Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pytania kieruję do posła wnioskodawcy i proszę o odpowiedź na piśmie. Zastanawiam się, dlaczego zupełnie inaczej patrzymy na zasady obowiązujące w polskim prawie, ważne zasady. Może wynika to z faktu, że wtedy, kiedy pan, panie pośle, był prokuratorem w stanie wojennym, ja studiowałam na wydziale prawa na Uniwersytecie Łódzkim i czego innego mnie uczono.
W związku z tym mam pytania do pana: Czy propozycja złożenia ślubowania wobec marszałka Sejmu nie stanowi odstępstwa od zasady wyrażonej w art. 10 konstytucji? Czy fakt, że przedstawiciel władzy sądowniczej jest wybierany przez Sejm jako władzę ustawodawczą, zaś ślubowanie składa wobec przedstawiciela władzy wykonawczej, czyli prezydenta, nie był dotąd właśnie emanacją trójpodziału władzy? Dlaczego w uzasadnieniu projektu takiego rozwiązania, by ślubowanie było składane wobec marszałka Sejmu, powołuje się na normy ustawy o Trybunale Konstytucyjnym obowiązujące w czasie PRL? I kolejne pytanie: Czy rozwiązanie proponowane w art. 2 projektu nie stanowi naruszenia zasady lex retro non agit, a proponowane w art. 3 projektu, czyli ponowne rozstrzyganie sprawy, w której wydane zostało już prawomocne orzeczenie, nie narusza zasady res iudicata? Bardzo proszę o odpowiedź na piśmie. Dziękuję.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Większość krajów wysoko rozwiniętych już od dawna wprowadziła obowiązek szkolny od 6. roku życia. Wystarczy wymienić tylko takie kraje jak Niemcy, Portugalia czy Norwegia. Ale często z tej mównicy pada przykład Wielkiej Brytanii, tego raju, gdzie Polacy uciekają. Czy państwo potraficie odpowiedzieć, dlaczego właśnie w Wielkiej Brytanii dzieci zaczynają chodzić do szkoły w pierwszym semestrze przypadającym po ich piątych urodzinach...
Ale pozwoli pani.
...a w praktyce rodzice posyłają nawet dzieci wcześniej? Czy państwu są znane jakieś dane na temat protestów polskich rodzin, że dzieci są krzywdzone takimi rozwiązaniami i należy zmienić system edukacji na Wyspach Brytyjskich?
Na marginesie chcę powiedzieć dla przypomnienia: podpis pod wnioskiem o referendum nie oznacza, że osoba pod nim podpisująca się jest za obowiązkiem szkolnym dla sześciolatków czy przeciw, tylko że wyraża chęć wypowiedzenia się w tej sprawie.
I pytania konkretne.
Z kim konsultowaliście państwo...
...bo to już jest państwa druga natura, powyższy projekt? Z jakimi specjalistami, instytucjami? I czy uwzględniliście państwo zdanie kuratorium oświaty? Jaki państwo macie pomysł na zatrudnienie nauczycieli, którzy stracą pracę, jeżeli rodzice nie zdecydują się posłać swoich dzieci do szkoły?
I bardzo konkretne pytanie: Jakie są przewidywane koszty, w złotówkach, tej reformy? Pytam, ponieważ określenie, którym państwo aż nadto się posługujecie - ˝nieznaczne˝ - zupełnie nie przekonuje. I przede wszystkim pytanie: Jakie to są skutki finansowe dla samorządów?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!...
Niedawno, przed wigilią Polacy o całkiem podobnych godzinach oglądali spektakl, w którym niszczyliście, kończyliście Trybunał Konstytucyjny. Oglądali Polacy, bo pewno zmiany w mediach już nie pozwolą na oglądanie takich spektakli. Ale chcę powiedzieć, że patrzę na państwa i nie wiem, skąd państwo czerpiecie taką pogodę ducha... takie nieprawdopodobne uśmiechnięte miny. Jest jeden państwa wkład w demokrację, jest - tu jestem przekonana. Coraz więcej ludzi mówi, ja o tym słyszę i myślę, że moi koledzy też, że największy błąd, jaki popełnili, jest taki, że nigdy nie brali udziału w wyborach. Teraz przekonują, że na pewno udział w wyborach wezmą, w związku z tym niewątpliwie...
... niewątpliwie, proszę państwa...
...w najbliższych wyborach zostaniecie państwo podsumowani wyższą frekwencją.
Natomiast jeśli chodzi o pytania. Co według państwa kryje się pod pojęciem media narodowe, jakie
kryteria będą...
Dziękuję, pani poseł.
...musieli spełnić nowi kandydaci na członków rad nadzorczych i członków zarządów?
Dziękuję, pani poseł.
Czy jedynym kryterium będzie przynależność...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kilka miesięcy byłam członkiem komisji do spraw nacisków, w związku z tym chcę bardzo podziękować za pytania zadane przez poseł Agnieszkę Pomaskę i przez posła Tomasza Cimoszewicza. To bardzo istotne, ważne pytania. My wtedy w trakcie obrad posiedzenia komisji w pewnym zakresie takie odpowiedzi otrzymaliśmy, dlatego sądzę, że dzisiaj też powinny być udzielone odpowiedzi na te pytania. To jest bardzo istotne. Nawet śmiem twierdzić, że dopóki takie pytania będą padać z tej mównicy, dopóty można mieć jeszcze złudzenie, że istnieje namiastka wolnej, demokratycznej Polski.
Natomiast jeśli chodzi o pytania związane z ustawą, z projektowaną ustawą. Co oznacza zakres każdorazowego korzystania z usług? O jakich dokładnie danych mówimy? W jakich konkretnych przypadkach będzie możliwość gromadzenia tych danych bez zgody sądu? I czy nie boją się państwo, że zbytnia inwigilacja Internetu doprowadzi do działania w myśl zasady: znajdź człowieka, to dopasujemy do niego paragraf? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Stowarzyszenie dziennikarzy europejskich apeluje do polskiego rządu o powstrzymanie się przed całkowitym podporządkowaniem sobie mediów publicznych. Organizacja wystosowała w tej sprawie list otwarty do ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego oraz jego zastępcy Krzysztofa Czabańskiego odpowiedzialnego za reformę publicznych nadawców. Wcześniej z podobnym apelem wystąpiła Europejska Unia Nadawców, która wysłała pismo do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Rozumiem, że nikogo tu nie interesuje takie stanowisko, natomiast my już jesteśmy przygotowani.
Dzisiaj po południu ustawę przyjmie Sejm, w sylwestra przegłosuje ją Senat, następnie będzie wezwany pan prezydent z urlopu, żeby podpisał ustawę. To procedowanie błyskawiczne jakby nie koresponduje z tańcem, który państwo proponujecie na tegoroczną imprezę sylwestrową. To jest chocholi taniec.
Natomiast jestem przekonana, że ten krok taneczny będzie obowiązywał wyłącznie w tym sezonie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie Rzeczniku! Panie rzeczniku, dziękuję za bardzo trafne zdiagnozowanie procedowanych zmian w ustawie. Chcę powiedzieć, że przez wiele lat byłam pracownikiem socjalnym, przez wiele lat byłam również kuratorem społecznym w sądzie rodzinnym. Czy to rozwiązanie jest potrzebne? Zgadzam się z panem rzecznikiem, że jest to rozwiązanie o charakterze profilaktycznym, dlatego że przez wiele lat wykonywania pracy zarówno jako pracownik socjalny, jak i jako kierownik ośrodka pomocy społecznej nie wyobrażałam i nie wyobrażam sobie, żeby z powodu ubóstwa umieścić dziecko w pieczy zastępczej, żeby zabrać dziecko z rodziny. Jest to kwestia nie tylko doświadczenia zawodowego, praktyki zawodowej, ale - wydaje mi się - też zwyczajnej empatii, zwyczajnej wrażliwości. Szybciej sama bym zorganizowała pomoc, niż z takich powodów umieściłabym dziecko w pieczy zastępczej.
Środowisko, o którym mówię, zarówno środowisko pracowników socjalnych, jak i środowisko kuratorów zawodowych, to również środowisko w mojej ocenie bardzo wrażliwe. Dlatego chcę zapytać: Panie ministrze, czy nie obawia się pan, że tego typu rozwiązanie może jednak przynieść odwrotny efekt, czyli strach przed mediami i zbyt późną reakcję na niewłaściwie wykonywaną opiekę w rodzinie? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! 15 czerwca 2006 r. Parlament Europejski podjął rezolucję, w której uznał Polskę za kraj, w którym nastąpił wzrost nietolerancji powodowanej rasizmem, ksenofobią, antysemityzmem czy też homofobią. Niewątpliwie przyczyniły się do tego wypowiedzi ówczesnych polityków PiS...
Już zwrócono pani uwagę, proszę nie przeszkadzać.
...które bardzo często pozostawały w głębokiej sprzeczności z europejskimi standardami kultury politycznej, jak również z polską tradycją tolerancji. Dzisiaj, kiedy słucham niektórych wypowiedzi polityków PiS np. na temat uchodźców, mam wrażenie, że wracamy do przeszłości.
Czy państwo planujecie - i jak planujecie - przeciwdziałać eskalacji nienawiści do osób o odmiennym kolorze skóry czy też o odmiennych poglądach religijnych? Czy państwo również uważacie, że Polska staje się krajem ksenofobicznym? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W ostatnim wystąpieniu pani minister w taki aptekarski sposób powiedziała o wszystkich świadczeniach, jakie przysługują samotnej matce, natomiast nie odniosła się pani zupełnie do braku kryterium dochodowego w projektowanej ustawie. Pani jest doświadczonym politykiem społecznym i pani doskonale wie, że jeżeli dajecie państwo taką furtkę, każdy będzie z tego świadczenia korzystał.
Natomiast w pierwszym wystąpieniu pani powiedziała: Mądre państwo wspiera rodzinę. Rodzina jest najwyższym dobrem i fundamentem narodu. Pytam zatem: Kim jest dla państwa, dla pani, pani minister, 1800 tys. rodzin, ok. 3 mln dzieci?
I kolejna rzecz. Wiek kobiety w Polsce, która decyduje się na pierwsze dziecko, to ok. 29-30 lat. Ten wiek cały czas się przesuwa. Czy prawdą jest, że państwa pomysł jest taki - bo pani wymieniła kraje, które powinny być wzorem, gdzie świadczenia przysługują na pierwsze dziecko - że na razie proponujecie państwo tym rodzinom emigrację
, a jeżeli się zdecydują na drugie dziecko, mogą wrócić do Polski? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dobra informacja z wczorajszego posiedzenia komisji to to, co powiedział pan minister - totalitaryzm i paternalizm to zjawiska państwu całkowicie obce.
Sytuacja z wczorajszego dnia z ośrodka pomocy społecznej. Wieloletnia beneficjentka świadczeń: za luty zasiłek okresowy z powodu bezrobocia, zasiłek celowy na zakup leków, dodatek mieszkaniowy, świadczenie pieniężne na zakup artykułów żywnościowych z programu rządowego, z systemu świadczeń rodzinnych jako samotna matka zasiłek rodzinny, sfinansowanie kosztów żywienia w przedszkolu, oczywiście pamiętamy przedszkole za złotówkę, łącznie 1120 zł. Prosi o dodatkowe świadczenie, zasiłek celowy. Ma propozycję zgodnie z art. 11 - kontrakt w ramach prac społecznie użytecznych za 600 zł. Pani zaczyna się śmiać, pewno to państwa wyborca, mówi, że od kwietnia dostanie 500 zł. Mówi to do pracownika socjalnego z 20-letnim stażem pracy, który otrzymuje 2200. 20-letni staż pracy.
Panie ministrze, pani minister, co proponujecie, żeby w takiej sytuacji zrobił pracownik socjalny? Jak ma zachęcić do pracy taką osobę?
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Proponujemy, aby tytuł ustawy brzmiał: o pomocy państwa w wychowaniu niektórych dzieci.
W ten sposób chcemy przeciwdziałać manipulacji, jakiej dopuszczacie się państwo, i fałszywemu kręgowi podmiotowemu, jaki państwo nadajecie w tytule tej ustawy.
Inną sprawą jest zakres przedmiotowy, bo w trakcie debaty państwo nie potrafiliście do końca określić celu ustawy. I chciałabym przypomnieć, że nawet jeżeli teraz, w trakcie debatowania będziecie państwo krzyczeć: 8 lat, to przez 8 lat to właśnie państwo wylewaliście krokodyle łzy nad młodymi Polkami, które wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii i tam rodzą dzieci. Przypominam o tym państwu. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Chcę powiedzieć, że w tym miejscu dwukrotnie w minionej kadencji występowałam jako sprawozdawca komisji właśnie w sprawie realizacji programu o przeciwdziałaniu przemocy. Z ust przedstawicieli PiS najczęściej padała miażdżąca krytyka dotycząca realizacji tego programu. W związku z tym chcę zapytać panią minister... Zresztą było to podparte też - z tego, co pamiętam - wnioskami NIK, kontrolą NIK, która była wykonana na temat przeciwdziałania przemocy. Pani minister była uprzejma wspomnieć o pewnych zmianach, do których państwo się przygotowujecie w ministerstwie. Gdyby mogła pani minister szerzej omówić - nie wiem, czy jest to możliwe na tym etapie - czego będą te zmiany dotyczyć. Pamiętam jako sprawozdawca komisji, że wielokrotnie pojawiała się właśnie w państwa ustach kwestia ewentualnych wynagrodzeń dla członków zespołów interdyscyplinarnych. Czy przewidujecie państwo takie wynagrodzenia, diety?
Druga rzecz, która była bardzo często poruszana, dotyczy nieskuteczności narzędzi, które mają doprowadzić do izolowania sprawcy od ofiary. I kolejna rzecz, która wiem, że przez te lata stanowiła problem. Najsłabszym ogniwem w reakcji na przemoc były służby medyczne.
Zresztą członkowie tychże służb rzadko uczestniczą w posiedzeniach zespołów interdyscyplinarnych. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ustawa o opiece nad dziećmi do lat 3 z 2011 r. przewidywała, że podmioty prowadzące działalność gospodarczą muszą dostosować się do wymogów ustawy do 2014 r. Czy macie państwo informację, ile podmiotów gospodarczych sprostało temu zapisowi, a ile zrezygnowało z prowadzenia dalej działalności na warunkach ustawy?
I drugie pytanie chciałabym zadać: Czy macie państwo pomysł, co można by było zrobić w ramach przepisów czy samych działań ustawy, aby upowszechnić jakże potrzebną instytucję opiekuna dziennego, która póki co rozwija swoje działanie, ale ciągle w sposób niewystarczający? Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Procedowany projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii to kolejny projekt, nad którym prace wykonywane są w pośpiechu, bez konsultacji, w sytuacji gdy omawiana materia jest szalenie poważna, sam projekt jest obszerny, zawiły, nieprzejrzysty, niezrozumiały zarówno dla prosumentów, jak i dla przeciętnych obywateli, taka jest również opinia wielu z nas, posłów.
Projekt przygotowywany w ministerstwie do laski marszałkowskiej wpłynął jako projekt poselski, a taki projekt de facto nie wymaga stosownych opinii i ekspertyz. Stąd moje pytanie: Czy Ministerstwo Energii zapoznało się ze stanowiskiem przesłanym państwu przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Słonecznej i Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej? W stanowisku, z którym ja się zapoznałam, wskazanych jest wiele mankamentów omawianego projektu, ale także - chyba słuszna - obawa, iż proponowane rozwiązania ograniczają produkcję energii z wiatru i słońca, nie poprawiają, nie poprawią jakości powietrza w Polsce, jak również istnieje taka ewentualność, że nie zwiększą PKB, nie spowodują wzrostu liczby miejsc pracy, ale też, jeżeli projekt zostanie przygotowany w takiej formule, nie będą zastosowane innowacyjne technologie. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu klubu Platforma Obywatelska przedstawić stanowisko wobec propozycji zawartych w druku nr 730. Proponowany projekt dotyczy zmian w ustawie Kodeks cywilny, Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Kodeks postępowania cywilnego, w ustawie o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych i w końcu w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.
To, co na wstępie należy podkreślić, to, co stanowi zupełnie nową jakość omawianej problematyki, to jest propozycja odstąpienia od używania terminów ˝niedorozwój umysłowy˝ i ˝upośledzenie umysłowe˝. Te terminy zastąpiono terminem ˝niepełnosprawność intelektualna˝. To rzeczywiście bardzo poważna, bardzo wyczekiwana zmiana, zresztą, jak wiemy, w środowiskach tychże osób już od dawna używa się takiej terminologii. Ta fundamentalna zmiana w nazewnictwie osób pracujących, poruszających się w środowisku niepełnosprawnych jest rzeczywiście oczywista. Trudno sobie wyobrazić, by dzisiaj operować językiem stygmatyzującym ten rodzaj niepełnosprawności, który ma charakter zdecydowanie pejoratywny.
Projekt opiera się na pełnej zdolności do czynności prawnych każdej osoby dorosłej. Ograniczenie możliwości korzystania z tej zdolności stanowi wyjątek ustalony w sposób indywidualny, z uwzględnieniem sytuacji konkretnej osoby.
W przedmiotowym projekcie przedstawiona jest propozycja instytucji opiekuna prawnego, opiekuna medycznego, opieki z kompetencją do reprezentacji, opieki z kompetencją do współdecydowania.
Chcę na wstępie powiedzieć, że w przeciwieństwie do mojej szanownej przedmówczyni w rozmowach zarówno ze środowiskiem sędziów sądu rodzinnego, jak i środowiskiem stowarzyszeń, organizacji wykonujących opiekę, współdziałających z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie... Oni oczekują tych zmian i rzeczywiście popierają te zmiany, aczkolwiek projekt ten wymaga pochylenia się nad nim i pewnych, w niektórych sytuacjach - wydaje mi się - nawet istotnych, zmian.
Teraz w imieniu swojego klubu chciałabym poruszyć pewne propozycje do rozważenia. To, co naszym zdaniem wymaga rozważenia, to możliwość, by sąd opiekuńczy przydzielał kuratora sądowego do sprawowania pieczy nad majątkiem ubezwłasnowolnionego. Bardzo często są takie sytuacje, zresztą niestety, że jeśli osobą niepełnosprawną, zazwyczaj starszą, opiekuje się np. jeden członek rodziny, który został jej opiekunem, to często tak zarządza majątkiem, aby było to korzystne dla niego. Dlatego wydaje się, że np. na rozporządzenie majątkiem ponad czynności zwykłe, codziennego zarządu, powinna być przewidziana zgoda sądu lub kuratora - zwyczajnie, po prostu tak dla bezpieczeństwa.
Wydaje się także, że brakuje w przedstawionym projekcie możliwości wystąpienia przez placówkę medyczną do sądu o ustanowienie czy to opiekuna medycznego, czy to opiekuna sensu largo. Bardzo często to właśnie w placówkach medycznych, gdzie trafiają osoby niepełnosprawne intelektualnie, rodzi się potrzeba wyznaczenia osoby, która mogłaby podejmować decyzje w sprawie osoby niepełnosprawnej. Rodzina często albo może nie przyjmować do wiadomości, że osoba im najbliższa sobie nie radzi, albo może zwyczajnie nie chcieć brać sobie kłopotu na głowę. Niestety istnieje wobec tego prawdopodobieństwo, poważne prawdopodobieństwo, że z takim wnioskiem nie wystąpi. Wydaje się, że danie placówkom medycznym legitymacji do złożenia takiego wniosku nie narusza praw pacjenta, bo sprawę w konsekwencji i tak oceni sąd, natomiast chroni interesy osoby niepełnosprawnej, która nie może złożyć takiego wniosku bądź zwyczajnie nie rozumie, że taka potrzeba zachodzi. Dla bezpieczeństwa można by było ewentualnie wskazać, że w przypadku składania wniosku przez placówkę medyczną biegli opiniujący w sprawie co do stanu zdrowia osoby niepełnosprawnej intelektualnie z mocy ustawy będą musieli być pracownikami innej placówki medycznej, żeby uniknąć sytuacji opiniowania przez biegłych w sprawie wniosku placówki, w której pracują.
Niewątpliwie powinien też być stworzony katalog czynności, których z mocy ustawy będą mogli dokonywać opiekunowie, bo niestety wskazanie w ustawie, że w każdej sprawie sąd indywidualnie będzie określał czynności, które będzie mógł podejmować opiekun, a których nie, może spowodować, że co chwilę opiekun będzie musiał składać takie wnioski do sądu o zwiększenie swoich kompetencji, chociażby takich jak czynność zawarcia lub rozwiązania umowy telekomunikacyjnej, bo takiej sąd np. nie przewidział w danej sprawie. Należałoby też dookreślić, czy w przypadku opiekuna z kompetencją do współdecydowania będzie to dotyczyło konkretnego katalogu czynności czy też
wszelkich czynności przekraczających zwykłe czynności dnia codziennego i w jakim terminie będzie musiała być potwierdzona czynność, żeby wiązała strony.
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Czy przepisy art. 18-21 Kodeksu cywilnego będą miały odpowiednio zastosowanie? I czy regulacja dotycząca drobnych czynności dnia codziennego wynikająca z art. 20 k.c. będzie podlegała ograniczeniom, czy też niepełnosprawny intelektualnie będzie mógł dokonywać czynności niezależnie od woli opiekuna?
Bardzo dziękuję.
Teraz głos zabierze pani poseł Barbara Chrobak z klubu Kukiz’15.
Nie ma pani poseł.
Wobec tego pani poseł Elżbieta Borowska z klubu Kukiz’15.
Niemniej my popieramy ten projekt, uważamy, że jest bardzo istotny, potrzebny i, co ważne, od wielu lat postulowany przez środowisko osób niepełnosprawnych intelektualnie i osób wspierających to środowisko. Dziękuję.
Pytanie do przedstawiciela wnioskodawców. Niewątpliwie kierunek jest słuszny - to zdanie często się powtarza. Ubezwłasnowolnienie w sposób oczywisty nie służy już celom, do realizacji których zostało wprowadzone. Ale chcę zapytać, pani poseł: Czy macie państwo wiedzę, ile osób jest ubezwłasnowolnionych całkowicie? Ile było takich sytuacji z wystąpieniem do sądu, aby to ubezwłasnowolnienie zmienić? I czy w ogóle braliście pod uwagę to - bo takie postulaty są, i nie są to postulaty wzięte z powietrza - żeby w ogóle wykluczyć ubezwłasnowolnienie całkowite, które w dzisiejszych czasach, kiedy cały czas mówimy o integracji, o edukacji przedszkolnej, o aktywności zawodowej osób niepełnosprawnych intelektualnie, przeczy tym zamiarom? Czy w ogóle państwo zgłębiliście ten problem? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pan poseł Tomasz Latos powiedział: Skończmy z tą obłudą. Są trzy przypadki, kiedy można, kiedy dopuszczalna jest aborcja, traumatyczne przypadki. Chcę zapytać panów posłów. Jeżeli taka sytuacja dotyczyłaby waszych kobiet, waszych żon, waszych córek, waszych wnuczek - przecież nie trzeba mieć aż tak wielkiej wyobraźni, żeby wyobrazić sobie, że przecież każdą z tych kobiet może to spotkać - czy naprawdę wtedy potrafilibyście im powiedzieć: droga, kochana kobieto, ale przecież najważniejsza jest...
...ciąża? A może jest inaczej? Wystarczą 3 sekundy, żeby kliknąć i wejść, zobaczyć, gdzie jest turystyka aborcyjna, gdzie w komfortowych warunkach można to wykonać. Może...
...dzisiaj nie musicie stawać przed taką decyzją, ale macie taki komfort, którego innym kobietom nie dajecie. Dlatego...
Najważniejsze jest życie, pani poseł, również życie kobiet. Chciałabym zobaczyć jednego, chociażby jednego z panów, który rzeczywiście, zgodnie z tym, co dzisiaj mówicie, powie swojej kobiecie: ważniejsza jest dla mnie ciąża niż twoje życie.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ja sprawy specjalistycznej wiedzy zostawiam swoim kolegom, koleżankom z Komisji Obrony Narodowej.
Chcę zapytać o zupełnie inną rzecz. Pan minister był uprzejmy powiedzieć, że nie wstydzicie się swoich obietnic wyborczych, dlatego że robicie to dla Polski, dla Polaków, dla firm polskich. W związku z tym pytanie będzie bardzo proste. Czy prawdą jest, że Świdnik jest firmą w 100% należącą do kapitału zagranicznego, że taka sama sytuacja jest, panie ministrze, z Mielcem? Ostatnio pani premier Beata Szydło, będąc w Mielcu, powiedziała, że co prawda mielecki zakład ma właściciela zagranicznego, ale prowadzi mądrą politykę, zatrudnia Polaków i odprowadza podatki. Czy w związku z tym a priori można by założyć, że hipotetycznie firma, która miała powstać w Łodzi, podatków by nie odprowadzała, że nie byliby w niej zatrudnieni Polacy, a jeżeli już, to Polacy gorszego sortu? Pomijam fakt, że firma łódzkich zakładów w 90% miała stanowić kapitał Skarbu Państwa. I zupełnie kolokwialnie powiem o tym z innej beczki, panie ministrze. Dzisiaj od rana słyszymy informacje pana premiera Morawieckiego, że budżet 2017 r. to jest jego wielka miłość. Być może jest to pewien spisek - ale nie jest aż tak bardzo obce określenie na tej sali - być może za tę miłość, bo często za miłość trzeba płacić dużymi pieniędzmi, trzeba zapłacić - czy bierzecie państwo to pod uwagę - być może do tej miłości budżetowej pana premiera dorzucić będzie trzeba 1 caracal, 2 albo 3? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W 2006 r. jeden ze znanych polityków powiedział: Obywatele są dorośli i mają prawo do pewnej lekkomyślności w podejmowaniu decyzji. Chcę zapytać, czy politycy również mają prawo nie tyle do lekkomyślności, ile do składania obietnic całkowicie bez pokrycia. Wszyscy znamy, jeśli chodzi o kredyty frankowe, masę osób lekkomyślnych, ale też, powiedziałabym, znam wiele osób bez fillingu, które korzystały nie z kredytów frankowych, tylko z kredytów złotówkowych.
W związku z tym pytanie, a w zasadzie wniosek do wszystkich klubów, które złożyły tutaj projekty: Tak naprawdę potrzebne jest systemowe, kompleksowe rozwiązanie i wszystkie projekty wymagają pochylenia się nad nimi, bo nie ma możliwości, żeby przeprowadzić projekt Kukiza, całkiem niedoskonały jest projekt
prezydencki. W związku z tym jest taka prośba, wniosek, aby rzeczywiście pochylić się nad wszystkimi projektami, żeby zrobić to jak najszybciej. Dziękuję bardzo.
