Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Przyszłość naszego kraju zależy od tego, jak przygotujemy nasze dzieci i młodzież do wyzwań cywilizacyjnych XXI w. A to, jak sobie poradzą w przyszłości za kilka czy za kilkanaście lat, przede wszystkim zależy od edukacji, zależy od wykorzystania ich potencjału i od dania szansy naszym dzieciom na osiągniecie sukcesu. Tymczasem zmiany, które proponowane są przez obecny rząd, polegające na zniesieniu obowiązku szkolnego dla sześciolatków i likwidacji gimnazjów, mają negatywną opinię Związku Nauczycielstwa Polskiego, Związku Powiatów Polskich, budzą uzasadnione kontrowersje w środowiskach samorządowców, pracowników oświaty i rodziców, o czym często tutaj już była mowa.
Zmiany zmniejszają szansę, przede wszystkim zmniejszają szansę naszych dzieci na sukcesy edukacyjny i zawodowy we współczesnym świecie i uwzględniają wolę tylko części rodziców. Czy nie uważacie państwo, że powinny być także brane pod uwagę argumenty rodziców popierających edukację dzieci sześcioletnich? Instytut Badań Edukacyjnych udostępnił takie badania
z poziomu zadowolenia rodziców i jest to wysokie zadowolenie, ponad 90%, 92%.
Jeszcze wrócę do jednej sprawy, do sprawy, która tutaj była poruszana, czyli najbardziej skandalicznej, niedopuszczalnej, jaką jest pomysł pozostawiania sześciolatków na drugi rok w tej samej I klasie lub cofania ich do przedszkola. I nie jest to prawda, to, co tutaj pan poseł powiedział, że takie rozwiązanie było również wcześniej w naszych ustawach platformianych.
Natomiast teraz chodzi o to, aby zapewnić pewną lukę, czyli pewnie o to, aby dać pracę nauczycielom, aby te klasy nie stały puste. A więc jest to rekomendacja rządu, żeby dzieci powtarzały tę samą klasę. Takie działanie to właśnie trauma na całe życie...
Pani poseł, proszę, czas kończyć.
...to zaburzenie rozwoju dziecka, które może potem niestety z takim właśnie traumatycznym problemem przez całe życie funkcjonować jako osoba, która nie zdała pewnego egzaminu.
Dziękuję, pani poseł.
Tak że proszę o zastanowienie się jeszcze raz i przeanalizowanie, czy ta reforma powinna być wprowadzona. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Czy zapoznali się państwo z opublikowanym przez Fundację Panoptykon stanowiskiem w sprawie przygotowywanej nowelizacji? Stwierdza się w nim, że zawarta w projekcie propozycja kontroli ma jedynie charakter fasadowy, ponieważ ma charakter fakultatywny. Sąd przeprowadzający kontrolę będzie miał dostęp jedynie do materiałów niektórych, a nie do wszystkich materiałów postępowań. Sąd nie będzie też oceniał, czy sięgnięcie po dane było konieczne i proporcjonalne. Pytam więc, jak taka wyrywkowa i następcza kontrola ma zapewnić prawidłowe działanie wymiaru sprawiedliwości, które powinno się opierać na poszanowaniu praw jednostki, której prawo do prywatności oraz ochrony danych osobowych może zostać naruszone. Dlaczego wprowadzono możliwość pobierania billingów telefonicznych, danych o lokalizacji, danych dotyczących e-maili i SMS-ów, a nie wprowadzono katalogu przestępstw określającego, kiedy takie dane można pobierać? Dyrektywa unijna jasno zastrzega, że takie dane mogą być pobierane tylko w celu ścigania poważnych przestępstw, a w tej ustawie mogą dotyczyć każdego człowieka.
Dlaczego obywatelom odbiera się prawo do informacji o ich inwigilowaniu, kiedy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej mówi, że obywatelom takie prawo przysługuje? Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd, że to dla ich dobra, bo nikt w to nie uwierzy. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wolność słowa, swoboda wypowiedzi oraz pluralizm to fundament działalności w mediach. Tymczasem zmiany w ustawie o mediach to likwidacja konkursów na stanowiska członków zarządu, prezesów mediów, a także członków rad nadzorczych. Członków zarządów i rad nadzorczych mianuje minister skarbu, mandaty obecnych władz wygasają w chwili wejścia w życie ustawy, a ustawa wchodzi w życie w momencie ogłoszenia, likwiduje się kadencyjność władz mediów publicznych, zmienia się sposób powoływania dyrektorów ośrodków regionalnych, powołuje się zarząd, a nie rady nadzorcze. Ustawa pozwala na zmianę statutu telewizji i radia bez zgody Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. I to ma być właśnie ta wolność i pluralizm. Przepisy powyższej nowelizacji stanowią więc tylko i wyłącznie zasłonę dymną do pozbycia się obecnych zarządów i do zastąpienia ich osobami bezpośrednio podległymi PiS. Łamana jest kolejna wolność obywateli poprzez to, że blokuje się działania niezależnych mediów publicznych i wprowadza się własne zarządy mianowane bez żadnych kwalifikacji. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! To niebezpieczne, kiedy polityk, jakim jest niewątpliwie minister sprawiedliwości, ma stać się prokuratorem generalnym i decydować wedle politycznego uznania o prowadzeniu czynności operacyjno-rozpoznawczych. Jako prokurator generalny minister będzie mógł żądać wszczęcia czynności np. na podstawie artykułu prasowego. Ta ustawa zatem to otwarcie drzwi do zamienienia prokuratury w prowokacyjny aparat ścigania spraw ważnych w opinii ministra sprawiedliwości, który, jak wcześniej powiedziałam, jest przede wszystkim politykiem.
Pytam więc, czy te zbyt duże uprawnienia dla ministra sprawiedliwości nie godzą w niezależność polskiej prokuratury i prokuratorów? Jakie kryteria i ograniczenia w decydowaniu o prowokacjach nakłada ustawa na prokuratora generalnego? Dlaczego prokurator generalny nie będzie ponosił odpowiedzialności za swoje decyzje, albowiem nowa ustawa uwalnia ministra prokuratora od ryzyka przekroczenia uprawnień w myśl art. 57. Projekt ustawy nie przewiduje także odmowy wykonania polecenia prokuratora generalnego.
Czy za odmowę wykonania takiego polecenia prokuratorzy będą zagrożeni konsekwencjami? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Przedstawiciele Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej projektu ustawy o ustanowieniu 17 października Dniem Sprzedaży Bezpośredniej! W imieniu klubu Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie wniesionego projektu.
Szanowni Państwo! Dzień Sprzedaży Bezpośredniej organizowany jest z powodzeniem regularnie od 4 lat, czyli od 2012 r., przez Polskie Stowarzyszenie Sprzedaży Bezpośredniej, które to stowarzyszenie jest także głównym inicjatorem tej obywatelskiej inicjatywy. Obchody te przyjmują formę konferencji tematycznej, w którą włączają się instytucje państwowe, realizując politykę informacyjną na temat wsparcia przez państwo bezpośredniej formy sprzedaży detalicznej. Szczególną rolę w corocznych obchodach odgrywa Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zobowiązany jest informować obywateli o ich prawach i chronić przed zagrożeniami nieuczciwych praktyk handlowych. Wnioskodawca uzasadnia wniesienie inicjatywy ustawodawczej tym, że organizacja konferencji i obchodów Dnia Sprzedaży Bezpośredniej stanowi reakcję na potrzeby sprzedawców i firm prowadzących działalność w branży sprzedaży bezpośredniej. Przyjrzyjmy się zatem tej branży.
Sprzedaż bezpośrednia zgodnie z definicją to oferowanie towarów i usług bezpośrednio konsumentom, na zasadach kontaktów indywidualnych, zazwyczaj w domu klienta, miejscu pracy lub w innych miejscach, poza stałymi punktami sprzedaży detalicznej. Wszyscy na pewno zetknęliśmy się z taką formą sprzedaży. Sprzedaż bezpośrednia to elastyczny sposób zarobkowania. W Polsce ok. 85% sprzedawców traktuje ją jako zajęcie dodatkowe. Niemal 90% osób pracujących w sprzedaży bezpośredniej to kobiety, które częściej niż mężczyźni godzą pracę zarobkową z prowadzeniem domu i opieką nad dziećmi. Kobiety niewątpliwie stanowią siłę napędową całej branży, której głównym atutem jest ruchomy czas pracy. W 2014 r. z firmami sprzedaży bezpośredniej współpracowało 910 tys. osób.
A teraz jeśli chodzi o produkty, wśród przedsiębiorstw sprzedaży bezpośredniej działających na polskim rynku znaleźć można zarówno małe firmy, jak i duże, z rocznymi obrotami mierzonymi w setkach milionów złotych. Niektóre duże firmy są międzynarodowymi korporacjami, jak np. Amway, Zepter, Oriflame, Herbalife, Mary Kay, Avon i wiele innych. Od wielu lat prym w sprzedaży bezpośredniej wiodą kosmetyki, choć ich sprzedaż z roku na rok sukcesywnie spada. I tak w roku 2014 było to 67%, na kolejnych pozycjach uplasowały się suplementy diety - 10%, AGD - 8%, odzież i akcesoria - 6%, usługi - 5% i chemia gospodarcza - 1%.
Po tym krótkim przyjrzeniu się branży przychodzi czas na przyjrzenie się potrzebom klientów korzystających z usług branży bezpośredniej. Ustanowienie Dnia Sprzedaży Bezpośredniej poprzez przyjęcie ustawy przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zobowiązuje wnioskodawców do zobaczenia tego święta branżowego w szerokiej perspektywie, gdzie w szczególności powinien być uwzględniany społeczny aspekt edukacyjny i podnoszenie świadomości obywateli klientów zarówno o korzyściach, jak i o potencjalnych zagrożeniach, takich jak nieuczciwe praktyki manipulacji i nakłaniania do zakupu produktów niskiej jakości za wysoką cenę. Musimy bowiem pamiętać, że najczęściej łupem nieuczciwych sprzedawców bezpośrednich padają osoby starsze, nieświadome i wprowadzone w błąd przez firmy oferujące przeróżne produkty.
Gdy mamy na uwadze dobro i bezpieczeństwo finansowe obywateli Polski, Dzień Sprzedaży Bezpośredniej mógłby przyjąć nazwę dnia świadomego klienta sprzedawców bezpośrednich. Wtedy można by śmiało uznać, że dzień ten przyczyni się do wzrostu wiedzy na temat mechanizmów działania sprzedaży bezpośredniej w Polsce. Nie możemy bowiem mówić o ogólnopolskich obchodach Dnia Sprzedaży Bezpośredniej bez wyraźnej akcji społeczno-informacyjnej, bez prawdziwego, rzetelnego informowania obywateli o zagrożeniach i narzędziach prawnych chroniących ich domowe budżety przed firmami, które często liczą na łatwowierność.
Jednak zebranie 100 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy zawsze zasługuje na słowa pochwały dla powołanego Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. Doceniamy to i gratulujemy. W tym przypadku należy wskazać także mocny związek ustawy z branżą gospodarczą, ze sprzedawcami bezpośrednimi, którzy powołując swoje święto, swój dzień poprzez ustawę sejmową, chcą nadania większego splendoru obchodom.
Otóż w uzasadnieniu projektu czytamy również, że wejście w życie projektowanej ustawy nie wywołuje skutków finansowych dla budżetu państwa. Pragnę zauważyć, że sama działalność informacyjna o zagrożeniach płynących z korzystania ze sprzedaży bezpośredniej rodzi po stronie państwa coroczne wydatki.
Przyjmując jednak, iż uzyskamy pozytywne deklaracje od przedstawicieli komitetu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej, iż ustanowienie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej 17 października Dniem Sprzedaży Bezpośredniej wiąże się ze zobowiązaniem wnioskodawców tej ustawy do przyjęcia jako priorytet informowania, edukowania społeczeństwa w zakresie praw i zagrożeń związanych ze sprzedażą bezpośrednią oraz pokrywania kosztów uroczystości ze środków własnych, a także przygotowania aktów prawnych umożliwiających sprzedaż produktów
rolnych prosto z gospodarstwa, klub Platformy Obywatelskiej zwraca się do Wysokiego Sejmu o przekazanie tego projektu do dalszego procedowania w komisji gospodarki, aby po uzyskaniu takich deklaracji i po dyskusji móc poprzeć tę inicjatywę ustawodawczą. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Pragnę poruszyć trzy kwestie: podwyższenie kwoty wolnej od podatku, program MdM oraz inwestycje infrastrukturalne na Dolnym Śląsku.
A więc, po pierwsze, projekt budżetu na 2016 r. nie przewiduje zabezpieczenia środków na podwyższenie kwoty wolnej od podatku, co jest jedną z głównych obietnic PiS-u. A co ważniejsze, jest także wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który to trybunał orzekł, iż obecna kwota wolna od podatku jest zbyt niska, należy ją zwaloryzować.
Po drugie, projekt budżetu nie zabezpiecza także wystarczającej kwoty na dofinansowanie programu MdM i w budżecie na rok 2016 przewidziana kwota wystarczy na realizację programu tylko do kwietnia. Platforma złożyła stosowną poprawkę, żeby podwyższyć tę kwotę o 800 mln zł, aby wystarczyła na realizację programu MdM do końca roku 2016.
Pragnę również zwrócić uwagę na niewystarczającą rezerwę finansową na dokończenie inwestycji infrastrukturalnych, które są niezbędne do funkcjonowania, polepszania jakości życia obywateli. Stąd wspólnie z grupą posłów zgłosiłam dwie poprawki dotyczące inwestycji infrastrukturalnych na Dolnym Śląsku. Jedna dotyczy budowy obwodnicy Oławy w celu zmniejszenia ruchu tranzytowego przez to miasto, przypominam, że jedno z najstarszych. Druga poprawka dotyczy przebudowy drogi krajowej nr 94 oraz przywrócenia zjazdu na A4 na odcinku Łagiewniki - A4. Droga ta, poczynając od miejscowości Łagiewniki, obsługuje strefy przemysłowe
, podstrefę Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Brak przebudowy tej drogi, a także brak zjazdu doprowadził do likwidacji wielu miejsc pracy, obniżył znaczenie gospodarcze powiatu strzelińskiego. Proszę zatem o uwzględnienie tych poprawek w projekcie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pragnę poruszyć dwie kwestie: bezpieczeństwa i relacji gospodarczych. Otóż bezpieczeństwo i pokój, które są dobrą strategią dla Polski, zależą od równowagi w budowaniu dobrych relacji między Wschodem a Zachodem. Czy zatem rząd zamierza prowadzić politykę konsensusu, aby to bezpieczeństwo zapewnić, czy też politykę nieustannego konfliktu z Rosją i Unią Europejską? Trzeba zrozumieć, że konsensus nie jest zły - pan minister ciągle tam coś czyta - gdyż prowadzi do porozumienia i współpracy, a ciągłe poszukiwanie punktów zapalnych jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski. Proszę, panie ministrze, nie zmarnować dorobku polskiej dyplomacji, ponieważ stosunki międzynarodowe buduje się latami albo dłużej, a niszczy się je bardzo szybko, w ciągu kilku miesięcy.
Panie Ministrze! W polityce zagranicznej ważne są także relacje gospodarcze. Jakie działania minister spraw zagranicznych będzie realizował w celu wspierania eksportu polskich produktów i usług?
Czy ministerstwo przewiduje zwiększenie misji gospodarczych z udziałem przedsiębiorców prywatnych? Proszę również pamiętać, że dyplomacja ekonomiczna jest także ważnym elementem budowania wizerunku Polski. Dziękuję bardzo.
Pani Minister! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Polityka rodzinna jest, była i będzie priorytetem dla Platformy Obywatelskiej. O tym świadczą fakty, a nie tylko słowa, które tutaj są na razie wymawiane, a te fakty były wielokrotnie przytaczane. Dlatego też przypominamy wyborcze obietnice PiS i oczekujemy na ich realizację. Pierwsze dziecko ma być tak samo traktowane jak drugie i kolejne, co gwarantuje mu konstytucja. Nie można wykluczyć 3 mln dzieci i mówić, że jest to projekt wsparcia dla wszystkich rodzin i dla wszystkich dzieci. Proszę również nie posługiwać się taką pokrętną mową, że jest to program dla wszystkich dzieci, choć zaczynamy od drugiego dziecka, a powiem, że nawet od trzeciego albo od czwartego. Weźmy rodzinę wielodzietną - jeden z takich przykładów, jedna z osób się z tym zgłosiła, jedna z obywatelek - gdzie są dzieci w wieku 19, 18 lat, a młodsze poniżej 18. roku życia. Dodatek w wysokości 500 zł otrzyma ona tylko na jedno dziecko, bo dopiero trzecie dziecko jest liczone jako pierwsze
w tym programie. A nie trzeba nikomu przypominać, jak są wysokie koszty utrzymania rodzin wielodzietnych. Dlatego apeluję, aby zwrócić uwagę na ten fakt, tak by...
Dziękuję, pani poseł.
...program zaczął spełniać warunki rzeczywistej polityki prorodzinnej.
Dziękujemy.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dotychczasowy paraliż Trybunału Konstytucyjnego był tylko wierzchołkiem góry lodowej. Dziś poznajemy prawdziwą intencję w całej okazałości. Dziś wiemy, że zmianą konstytucji chcecie państwo dalej łamać prawo, dalej obśmiewać podstawowe zasady konstytucyjne, a to się naprawdę nie godzi. W uzasadnieniu projektu czytamy, że proponowane rozwiązania doprowadzą do zakończenia sporu dzielącego naród na dwa zwalczające się obozy. Jednak przedstawiony projekt przede wszystkim wchodzi w spór z samą konstytucją. Tak jak było mówione już wielokrotnie, nie można dokonywać zmiany obowiązującej konstytucji w celu zażegnania sporu politycznego. Nie można tak instrumentalnie nadużywać konstytucji, która jest obowiązującym prawem. To godzi w jej powagę. Wygaszenie kadencji obecnego trybunału narusza przede wszystkim zasadę demokratycznego państwa i zasadę odrębności, a także niezależności władzy sądowniczej. Z powodzeniem można stwierdzić, że gdy władza ustawodawcza planuje wygasić kadencję urzędujących sędziów, to mamy do czynienia z pogwałceniem
podziału i równowagi władz.
Szanowni państwo, konstytucja nie potrzebuje zmian, konstytucja ma się dobrze, trzeba tylko przestrzegać obowiązujących przepisów. Dziękuję.
Pani Marszałek! Panowie Ministrowie! Szanowni Państwo! Otóż jak już wielokrotnie mówiono, nowa ustawa ma zwiększyć bezpieczeństwo Polaków, jednak budzi liczne kontrowersje obywateli, prawdopodobnie uzasadnione, bowiem łatwiejszy dostęp służb do naszych danych, korzystanie z danych samorządów czy też z informacji objętych tajemnicą bankową nie wpływa korzystnie na bezpieczeństwo poszczególnych ludzi. Ale to jeszcze nie koniec. Najwięcej wątpliwości budzi zapowiedź zawieszania zgromadzeń publicznych, a także imprez masowych. Również możliwość zamykania stron internetowych jest kwestią, która szczególnie młode społeczeństwo, młodych obywateli dotyka bardzo osobiście, i myślę, że tutaj nie będzie zgody na taką działalność. Wątpliwości budzi także zapowiedź rezygnacji z anonimowych telefonów na tzw. karty prepaid, czyli kupno karty będzie wymagać rejestracji na podstawie dokumentów kupującego.
Podstawowe pytanie, które wielokrotnie już tutaj wybrzmiewało, ale które właściwie trzeba zadawać nieustająco i ciągle: Czy prawa obywatelskie nie zostaną nadmiernie ograniczone? My, obywatele obawiamy się, że tak, że rząd próbuje wykorzystać tragiczne wydarzenia w innych krajach, w krajach, które mają dużo mniej restrykcyjne ustawy antyterrorystyczne, aby podkręcić atmosferę strachu. Jeśli ustawa ma przede wszystkim zabezpieczać dwa ważne wydarzenia, czyli szczyt NATO
i Światowe Dni Młodzieży, to czy nie powinna mieć ograniczonego czasu działania obejmującego tylko czas przygotowywania tych imprez? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Służba Celna wykonuje zadania w obszarze działania zorganizowanej przestępczości, w części także o charakterze międzynarodowym. Projekt przewiduje ucywilnienie kilku tysięcy funkcjonariuszy. Jakie argumenty przedstawia rząd na potwierdzenie tezy, że to właśnie pracownicy cywilni, a nie służby mundurowe, będą lepiej walczyć z nadużyciami w zakresie hazardu, handlu paliwami, spirytusem czy tytoniem? To prezent dla zorganizowanej przestępczości w Polsce. Tu, na tej sali, przestrzegamy wnioskodawców, iż projekt ustawy, nad którym debatujemy, znosi formację, która odpowiada za bezpieczeństwo i porządek publiczny obywateli, a także za ochronę granicy Unii Europejskiej o największym natężeniu ruchu. To bardzo nieodpowiedzialne. Urząd skarbowy to urząd funkcjonujący, pracujący kilka godzin dziennie. Służba Celna to misja, to służba funkcjonująca 24 godziny na dobę. Natomiast utworzenie urzędów molochów, które są przewidywane w ustawie, to z kolei bezwład organizacyjny, to rozluźnienie ograniczeń antykorupcyjnych, to także zmniejszenie dyspozycyjności służb.
Panie Marszałku! Ustawa, o której dzisiaj mówimy, to zła ustawa i powinna zostać odrzucona. Pytanie brzmi: Czy prawdą jest, że dokumenty Najwyższej Izby Kontroli, Komisji Europejskiej, a także Międzynarodowego Funduszu Walutowego, na które powołuje się minister finansów, w żadnym aspekcie nie wskazują na to, co jest zarzucane służbie cywilnej, na problemy, w wyniku których ta ustawa została przedstawiona? Dziękuję bardzo.
