Ślubuję. Tak mi dopomóż Bóg.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Bardzo ważny jest program ochrony zdrowia psychicznego i bardzo dobrze, że ma taką dosyć szeroką strategię. W tej strategii zakłada się taki trzypunktowy ogląd: ograniczenie występowania zagrożeń dla zdrowia psychicznego, poprawę jakości życia osób z zaburzeniami psychicznymi i ich bliskich oraz zapewnienie dostępności świadczeń opieki zdrowotnej, a w celach umieszcza się promocję zdrowia, zapewnienie osobom z zaburzeniami psychicznymi wielostronnej i powszechnie dostępnej opieki zdrowotnej oraz kładzie się duży nacisk na rozwój badań naukowych.
Po przejrzeniu tego programu z żalem stwierdziłam, że mało jest badań, może to po prostu jest specyfika wieku, nad zdrowiem psychicznym i epidemiologią chorób psychicznych u dzieci, niemniej jednak eksperci zakładają, że 50% wszystkich chorób u dzieci występuje do ukończenia przez nie 14. roku życia. Dlatego należy położyć duży nacisk także na tę grupę osób, czyli na małe dzieci i młodzież, bo wczesne rozpoznanie zaburzeń może pozwolić nie dopuścić do ich rozwoju w większej skali.
Bardzo dobre jest również to, że program zakłada powstawanie centrów opieki psychiatrycznej, a także prowadzi do deinstytucjonalizacji w zakresie opieki nad chorymi psychicznie, co będzie powodowało, że osoby te będą mogły żyć w swoim środowisku, blisko swojej rodziny.
Klub Prawa i Sprawiedliwości ocenia informację o programie ochrony zdrowia psychicznego korzystnie, cieszy się z tego, że prace będą kontynuowane, i będzie głosował za. Dziękuję bardzo.
Nawiązując do słów Jarosława Sellina i odpowiadając na pytanie, kto jest winien męczeństwa Polaków na Wschodzie, całkowicie zgadzam się, że odpowiedzialność spada na totalitarne państwo Stalina. Dobrze, że pan minister połączył w jedno wydarzenia z 17 września 1939 r. i 11 lipca 1943 r. Nie były to bowiem wydarzenia, tylko był to zapoczątkowany 17 września 1939 r. proces ludobójstwa na Polakach.
W ciągu tego zbrodniczego procesu nie wolno zapomnieć o 10 lutego 1940 r., kiedy w mroźną lutową noc wysiedlono ludność polską z terenów kresowych. Jako potomek skazańców, córka wywiezionego, sybiraka, mam dziś odwagę upomnieć się o 10 lutego 1940 r. i bohaterów tych zdarzeń. Część zginęła po drodze, jak moja wtedy 6-miesięczna ciotka, której martwe ciało wyrzucono na śnieg.
Chcę przypomnieć ich losy i prosić o niezapominanie, ale nie trwanie w nienawiści. Pamiętać, wyjaśniać, nie trwać w nienawiści, ale przede wszystkim nie zapominać.
