Szanowna Pani Marszałek! Szanowna Pani Premier! Panie i Panowie Posłowie! Szanowna pani premier wspominała, podkreślała, że po trzykroć rozwój, z czego się bardzo cieszę, i stąd moje dwa pytania. Jeśli chodzi o kwotę wolną od podatku, to jej podwyższenie jest niezwykle potrzebne. Chciałabym zadać pytanie: Skąd i czy samorządy otrzymają 8 mld rekompensaty w ramach utraconych wpływów? Bowiem na przykład dla 40-tysięcznego miasteczka z powiatu to 4... 7,5 mln ubytku, dla Poznania - 175 mln, dla mieszkańców Krakowa - 200 mln, dla Warszawy - 800, Torunia - 50, Szczecina - 80. W takim przypadku duże miasta jeszcze dadzą sobie radę, ale jeśli chodzi o małe miasteczka, to spowoduje, że będzie całkowity brak środków, także na współinwestowanie w zakresie inwestycji unijnych, a także nie będzie możliwości budowy kolejnych żłobków czy infrastruktury drogowej.
Drugie pytanie, pani premier, odnośnie do rozwoju. Chodzi o inwestycje drogowe, które także dzisiaj były podkreślone i zaakceptowane, np. program budowy dróg krajowych i autostrad na lata 2014-2030. Czy rząd zamierza dotrzymać wcześniejszych ustaleń w zakresie infrastruktury drogowej? Czy np. przetargi, które już są uruchomione, chociażby na budowę takich obwodnic, jak obwodnice Jarocina, Ostrowa Wielkopolskiego, Kępna, są zagrożone, czy będą realizowane?
Dziękuję bardzo.
Dziękuję, pani marszałek.
Szanowny Panie Ministrze! Rzeczywiście nie byłoby tych pytań, gdyby nie niepokój mieszkańców, którzy oczekują na realizację tych inwestycji infrastrukturalnych. Powtórzę to pytanie, ponieważ do dnia dzisiejszego nie otrzymałam odpowiedzi na moje pytanie po exposé pani premier, związane z realizacją obwodnicy Kępna. Rzeczywistość dowodziła, że to był martwy węzeł - 70 mln. Mamy także sytuację, kiedy przetargi zostały wstrzymane czy unieważnione. Dlatego w imieniu mieszkańców chcę się upewnić, że ta oczekiwana od 40 lat obwodnica Kępna będzie zrealizowana i nic jej nie grozi. To samo dotyczy realizacji tzw. kręgosłupa infrastrukturalnego, czyli krajowej jedenastki, drogi północ - południe. Bardzo proszę o informację, żebym podczas spotkań mogła wyczerpująco uspokoić mieszkańców Wielkopolski.
Zostało mi jeszcze sporo czasu, więc zadam pytanie odnośnie do dwóch inwestycji infrastrukturalnych, dotyczące miasta Gostynia. Zarząd Województwa Wielkopolskiego przewiduje budowę obwodnicy Gostynia na drodze wojewódzkiej. Drogi wojewódzka i krajowa stanowią wspólny węzeł drogowy. Czy planowana jest realizacja obwodnicy Gostynia, a także czy przewiduje się w planie budowy dróg dobudowanie dwóch pozostałych pasów na drodze krajowej nr 25 Ostrów - Kalisz? Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Czytam projekt i słucham uzasadnienia, i nie wierzę w himalajski szczyt hipokryzji.
Wysoka Izbo! Panie i Panowie Posłowie! Miała być dobra zmiana, a wyszło jak przy remoncie z firmą pana Jarka czy pana Heńka, myślę, że pana Jarka. Jak zaraz udowodnię, ta ustawa jest całkowitym bublem - poprawione, przypudrowane artykuły, powycinane fragmenty, dopisane nowe, nawzajem sprzeczne nawet ze sobą. Czy naprawdę nie mógłby tego przejrzeć jakiś prawnik, który poprawiłby, pani poseł, te błędy? Ale o tym za chwilę.
Przed wyborami pani premier mówiła: Mamy gotowe ustawy, a w nich konkrety: 500 zł na dziecko, podatek CIT dla przedsiębiorców 15%, leki za darmo dla seniorów po ukończeniu 75. roku życia oraz minimalna stawka godzinowa 12 zł brutto. Kto z pań posłanek i panów posłów widział te ustawy? Nikt. Otóż dziś mamy tylko ustawy, które dotyczą stołków. Najpierw Trybunał Konstytucyjny i wkładanie swoich sędziów, teraz służba cywilna, za chwilę media. Ile jeszcze potrzebujecie albo ile jeszcze chcecie obsadzić, szanowni parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, stanowisk?
Szanowni Państwo! Pozwólcie, że w swoim wystąpieniu odniosę się tylko do kilku punktów ustawy, której treść łaskawie otrzymaliśmy we wtorek.
Art. 11 pkt 8. Bardzo dobrze, że postulujecie państwo zniesienie obowiązku posiadania doświadczenia kierowniczego w administracji rządowej dla wyższych stanowisk służby cywilnej, ale dlaczego usuwacie całkowicie potrzebę jakiegokolwiek doświadczenia na stanowisku kierowniczym dla szefa służby cywilnej? Mieliśmy już 20-letniego Edmunda Jannigera, doradcę ministra Macierewicza w MON. Rozumiem, że po tej zmianie tej ustawy minister Macierewicz nie musiałby już odwoływać swojego eksperta, mało tego, mógłby on zostać szefem służby cywilnej.
Art. 11 pkt 9. Dotychczas, aby zachować apolityczność szefów służby cywilnej, która powinna z zasady być apolityczna, obowiązywał okres 5-letniej karencji, a więc osoba wybierana na to stanowisko nie mogła być członkiem partii w momencie jej wybierania, ale również 5 lat wstecz. W waszej propozycji ten zapis zniknął. Po co więc wpisywać apolityczność? Pani poseł, jeżeli chcecie powoływać na to stanowisko człowieka, który dopiero przed wyborem złoży legitymację partyjną, to nie prościej całkowicie odrzucić ten zapis o apolityczności? Jeśli będzie to funkcjonariusz partyjny, to niech nie zrzeka się waszej cennej legitymacji. Zmieńcie tę ustawę po prostu odważniej - proponuję zapis na stałe, że szefem i zastępcą szefa służby cywilnej może być tylko i wyłącznie człowiek Prawa i Sprawiedliwości. Albo chcielibyście, albo się boicie - ale te wasze pomysły na Polskę to tylko pudrowanie i udawanie. I nie mówcie, że robicie to, żeby nikt wam nie przeszkadzał wprowadzać ustawy, bo obawiam się, że będziecie się tak z Polakami bawić cały czas. Najpierw trybunał, teraz pracownicy służby cywilnej, jutro media, potem emeryci, a na końcu wszyscy Polacy będą wam przeszkadzać w waszej paranoi. Przepraszam, że tak to nazywam, ale taka jest rzeczywistość.
Teraz zobaczmy, co dzieje się w art. 53. Uchylacie pkt 4 i 5. Tym razem nie dotyczy to już szefów służby cywilnej, ale wyższych stanowisk w służbie cywilnej. Otóż PiS-owi przeszkadza wymóg posiadania przez kandydatów na te stanowiska 3 lat stażu pracy i rocznego doświadczenia na stanowisku kierowniczym lub 2-letniego doświadczenia na stanowisku samodzielnym. Podejście menadżerskie, pani poseł? Kogo wy chcecie wsadzać na wyższe stanowiska dyrektorskie, skoro osoby te nie mogą spełnić nawet obowiązku posiadania 2 lat doświadczenia na samodzielnym stanowisku? Apeluję stąd do wszystkich Polaków, którzy mają przynajmniej 2 lata doświadczenia na samodzielnym stanowisku: Wysyłajcie swoje CV do PiS-u. Pomóżcie im, bo aż się boję, kto jutro znów okaże się kolejnym Dżedajem w MON-ie czy w innym ministerstwie. Dziś jeszcze media mogą to wyłapać i nagłośnić - jutro zapewne już nie.
A teraz cała prawda w PiS. Co się stało z art. 54? Nie ma. I co nam zrobicie? Już wiemy. Ale zobaczmy, czego dotyczył ten artykuł, który zniknął. Brzmiał dokładnie tak: Obsadzenie wyższego stanowiska w służbie cywilnej następuje w drodze otwartego i konkurencyjnego naboru. A więc żegnaj, transparentności. Miała być, a nie będzie.
Jak rządzili inni, to głośno krzyczeliście: Ma być przejrzyście! A teraz, gdy to wy rządzicie, nikt nie ma wam patrzeć na ręce. Ileż trzeba tupetu i zakłamania, aby liczyć na to, że Polacy tego nie dostrzegą?
Dlaczego nie chcecie konkurencyjności na stanowiskach menadżerskich w administracji? Jeśli nie ma lepszych kandydatów na rynku, to po co chcecie wyrzucać tych, którzy dziś dobrze zarządzają? A jeśli na rynku są lepsi, to ich wymieńmy, tylko dlaczego nie chcecie tego przeprowadzić transparentnie?
Mogłabym tak punkt po punkcie wymieniać i wskazywać błędy, jakie popełniliście w tym projekcie ustawy. Ale zwrócę uwagę pani poseł jeszcze na jeden hit. Usuwacie art. 57 ust. 2, który dawał szansę osobom niepełnosprawnym. Czym wam zawiniły? Czym wam zawiniły?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ten projekt ustawy to bubel. Na początku zapytałam, czy nie mógłby tego przejrzeć jakiś prawnik, choć faktycznie w sumie być może nie mógł, bo dopiero jest kilka tygodni, a już poobrażaliście się na wszystkich i skłóciliście ich ze sobą. A kompetencje prawników widzieliśmy, gdy np. pan poseł Marek Ast miał problemy z prostymi pytaniami, jakie usłyszał w Trybunale Konstytucyjnym.
I na zakończenie kolejny raz odniosę się do podejścia menadżerskiego. Nie rozumiem, dlaczego dyrektorzy w urzędach mają nie mieć tworzonych indywidualnych programów rozwoju zawodowego czy też dlaczego mają być wyjęci z systemu ocen okresowych. Czyż to nie właśnie takich kluczowych pracowników organizacje najczęściej starają się rozwijać i analizować, oceniać efekty ich pracy? Szanowna pani poseł, kogo zatem chcecie obsadzić na tych stanowiskach, że tak bardzo boicie się nawet sami ich oceniać? Nie macie prawników - to już wiemy. Nie macie kandydatów na dyrektorów, z tej ustawy, teraz też już wiemy, ale na Boga, nie możecie zapytać kogoś, kto jest szefem personalnym w jakiejkolwiek firmie zarządzającej, kto może przygotować, pomóc wam przygotować dobrą ustawę? Usiądźmy wspólnie i przygotujmy naprawdę dobry projekt.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Drodzy Wyborcy! Nie będę już powtarzała, co oczywiste, że ten projekt niweczy wiele lat budowania apolitycznej służby cywilnej, że jest kolejnym elementem, etapem ograniczania demokracji. Nie będę o tym mówiła, bo ostatnie wydarzenia same wyraźnie pokazują, że niestety Prawo i Sprawiedliwość tylko albo udaje, albo nie rozumie tego, co robi. Ale sama już nie wiem, co jest gorsze dla Polski. Jeśli projekt tej ustawy zostanie przegłosowany i wejdzie w życie, to dziś ten PiS, który tak pomstował na krwiożerczych pracodawców, że nie respektują praw pracowniczych, sam robi to samo w sposób o wiele bardziej bezczelny, chcąc zastąpić swoimi kolesiami apolityczną kadrę zarządzającą w urzędach i ministerstwach. Pod płaszczykiem zmiany ustawy prowadzi akcję programu zwolnień grupowych z jednoczesnym uniknięciem oczywiście konieczności wypłacania odpraw. Pracodawcy, to PiS uczy, jak obchodzić Kodeks pracy.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! W imieniu Klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego wnoszę o odrzucenie tego projektu ustawy. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Prezesie! Tyle dzisiaj takich złych słów padło w pana stronę, a ja jednak dzisiaj powiem coś innego. Jest pan wybitnym menedżerem Prawa i Sprawiedliwości, menedżerem, który stworzył partię, zarządza pan ugrupowaniem...
...więc wie pan doskonale, jak ważne są kompetencje, doświadczenie i umiejętności menedżera. I zastanawiam się, dlaczego w ustawie o służbie cywilnej właśnie to niszczycie, właśnie eliminujecie wszelkie kompetencje, doświadczenie na wysokich stanowiskach służby cywilnej. Dlaczego likwidujecie transparentność i przejrzystość?
Panie prezesie, czy pan sobie zdaje sprawę, że jest to akcja zwolnień grupowych z obejściem Kodeksu pracy, że kobieta w ciąży, która jest dzisiaj chroniona, po wejściu tej ustawy straci pracę, że eliminując art. 57 ust. 2...
...eliminujemy możliwość zatrudniania osób niepełnosprawnych? Jak najbardziej. Usunięcie konkursów
i wymogów to jest nic innego jak wkładanie niekompetentnych osób na stanowisko.
Dziękuję, pani poseł.
Nikt nie zabrania wymieniać i odwoływać...
Pani poseł, dziękuję bardzo.
...ale można to robić w sposób transparentny, a nie pod stołem.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Sprawozdawco! Chciałabym poznać przyczyny kolejnej zmiany siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Panie sprawozdawco, mam nadzieję, że nie wynika to ze zwykłego podpuszczania parlamentarzystów i podpuszczania obywateli, bo Polska lokalna zasługuje na to, żeby ją doceniać i mobilizować, a nie z niej ironizować.
Jeżeli nie ma pomysłu, to ja proponuję piękną, gospodarną, przedsiębiorczą Wielkopolskę z najniższym poziomem bezrobocia
, a jeżeli chodzi o miasto, to proponuję Poznań i Kępno. Bo każdy ma w sercu dwie ojczyzny: jedną tę małą, w której się urodził, wychowuje, pracuje i którą szanuje, swoje miasto, a drugą tę dużą - Rzeczpospolitą Polską.
Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Tak naprawdę to nie wiemy, do czego się odnieść. Jeżeli byłoby sprawozdanie komisji, to należałoby powiedzieć: po co był ten zamach na służbę cywilną, ale skoro teraz wpływają poprawki Prawa i Sprawiedliwości, to jeżeli przywrócony zostanie wcześniejszy etap procedowania, to będzie to skandal, to będzie to żenada, fikcja, którą stwarza się w parlamencie Rzeczypospolitej Polskiej, podczas prac komisji. To za co członkowie komisji biorą pieniądze? Po to, żeby się bawić? Jak rozumiem, z Trybunałem Konstytucyjnym można było zrobić reasumpcję głosowania. Co tym razem będzie? Jakie będzie wytłumaczenie? Jak głośno powinniśmy krzyczeć, aby w końcu usłyszeli to członkowie i parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, co najważniejsze? Czy wy, państwo, rozumiecie słowa: debata, wypracowanie najlepszych rozwiązań, współpraca dla Polaków? Czy nie rozumiecie, że my, Polacy, może tego gorszego sortu według was, wszędzie, na ulicy, w sklepach, biurach, zaczynamy już mieć dość tej buty, arogancji, pychy, którą przejawiacie, udając, że w demokratyczny sposób tworzycie prawo? Praca nad tą ustawą pokazała dobitnie, że warto się wsłuchać w głos opozycji. I chciałam dzisiaj podziękować za uwzględnienie podnoszonych kwestii w sprawozdaniu. Szkoda tylko, że dalej pracujemy tylko nad fikcją, że wy udowadniacie, że praca na rzecz Polski musi być pracą pod osłoną nocy. Trzeba procedowania, które jest procedowaniem dla Polaków. Dzisiaj pokazujecie po raz kolejny, że jesteście mistrzami knucia, intryg, destrukcji, wzniecania własnych pożarów, a następnie w mniejszym lub większym stopniu ich gaszenia, ale potem znów ich podsycania. Czy wy rzeczywiście chcecie spalić całą Polskę? Czy to jest przykład zarządzania? To ja odsyłam do Welcha czy Kotlera. Tam jest o zmianie, która jest permanentnym procesem naszych czasów. Ale zmiana dla zmiany, panie pośle, bez większego celu, bez kierunku mija się z celem i jest destrukcyjna...
...dla każdej organizacji. Takiej destrukcji państwo uczą Polaków. Po co był i po co jest ten zamach na służbę cywilną? Karać Polaków swoimi pomysłami, a potem nagradzać łaskawością w komisjach? Nie. Procedujmy dalej, przywracajmy kolejne propozycje, które miały miejsce. Czy tak naprawdę najbliższe miesiące to będzie kolejne gaszenie pożarów, które wywołujecie? Jako opozycja nie dopuścimy do tego. Myślałam, że zgodnie z decyzją prezesa Prawa i Sprawiedliwości rzeczywiście nie będziemy zwalniali kobiet w ciąży, nie będzie to akcja zwolnień masowych metodą ˝na Szydło˝. Chyba się jednak mylę.
Szanowni posłowie PiS, upolityczniona Rada Służby Cywilnej - słyszę. Czyż to nie sami oddelegowaliście państwo wiele lat temu do Rady Służby Cywilnej swoich posłów, pana posła dr. Górskiego, redaktora ˝Naszego Dziennika˝, szefa gabinetu politycznego Ryszarda Czarneckiego, członka Rady Politycznej PiS, i pana posła Woźniaka, również członka Rady Politycznej PiS będącego w Radzie Służby Cywilnej od 2011 r.? Jak rozumiem, oddelegowaliście do tej rady ludzi, którzy znają się lub znali na tematyce służby cywilnej. Ze zdziwieniem więc szukam tychże nazwisk wśród autorów dyskutowanej ustawy o służbie cywilnej, i niestety nie znajduję nazwiska ani jednego, ani drugiego eksperta. Czyżby dlatego, że nie znają się za dobrze na służbie cywilnej, czy też dlatego, że przez wiele lat mieli możliwość oddziaływania na jej kształt, mieli możliwość weryfikowania i sprawdzania poprawności konkursów na stanowiska w służbie cywilnej, a także opiniowali sprawozdania szefa służby cywilnej? A tu, szanowni posłowie PiS, nie chcecie już teraz po wyborach rozmawiać z Polakami, ani z tymi na ulicy, ani z tymi może, których porównujecie do Gestapo, ani z nami tutaj, w Sejmie i Senacie. Nie chcecie rozmawiać z własnymi czy z zewnętrznymi ekspertami. I tak jak przy Trybunale Konstytucyjnym macie za nic wszelkie głosy doświadczonych pracodawców i menedżerów. Czy ktoś pokusił się o jakąkolwiek rzetelną ekspertyzę? Przypomina mi się jedno hasło, które wypowiedziała dzisiejsza pani premier: wyszło szydło z worka. Tak, dziś jestem przekonana, że nikt z nas, obywateli, nie zrozumiał wtedy tej cynicznej ironii. Dziś właśnie wychodzi szydło z worka. Widać to nie tylko po tej procedowanej ustawie o służbie cywilnej, tej zmienionej podczas prac komisji, ale także tej, którą dzisiaj chcecie znowu jako kurtynę dymną wprowadzić, by zniszczyć armię rzetelnych, kompetentnych urzędników służby cywilnej, zwolnić kobiety w ciąży. Powiedzcie to uczciwie: zwolnicie kobiety w ciąży, zwolnicie niepełnosprawnych, wyeliminujecie konkursy i wprowadzicie niedoświadczonych, niekompetentnych menedżerów, o ile oczywiście wrócimy do poprzedniej wersji, a mam nadzieję, że nie
, że mierni, bierni, ale wierni, z książeczkami PiS, to nie tylko wasz nagłówniejszy cel.
Tak że, szanowni państwo, jako Polskie Stronnictwo Ludowe będziemy wnioskować o odrzucenie tego projektu zmiany ustawy o służbie cywilnej, bo to nie jest dobra zmiana. To jest na pewno wasza zmiana, zmiana na PiS. Nie będziemy już zmieniać niezawisłości władzy sądowniczej, bo tu już jest, metodą na Dudę, ale próba zwolnień masowych...
Pani poseł, przypominam o 5-minutowym limicie czasu.
...grupowych to jest metoda na Szydło.
Słyszę: nepotyzm, kumoterstwo. To państwo sankcjonujecie najgorsze praktyki, bo zamiast ulepszać przepisy i prawo, zamiast likwidować pojawiające się patologie przy ewentualnych konkursach w urzędach, usuwacie konkursy, sankcjonując wskazywanie kandydatów z partyjną legitymacją PiS; zamiast podnosić wymagania kompetencyjne, znosicie je; zamiast likwidować patologie związane z mieszaniem służby cywilnej z politycznym zaangażowaniem, sankcjonujecie je swoimi przepisami. Czy jeśli zorientujecie się...
...że wielu kieszonkowców dziś nie ponosi odpowiedniej kary, to zaproponujecie zalegalizowanie kradzenia portfeli? Bo to jest przykład właśnie wprowadzania takich destrukcyjnych rozwiązań.
Bardzo się cieszę, że jestem inspiracją dla wielu posłów Prawa i Sprawiedliwości, i chciałabym, żebym była, przynajmniej naprawicie ustawę o służbie cywilnej. Ja się nazywam Możdżanowska i nie chcę, żeby państwo cytowali inne nazwiska, bo to nie ma sensu. Jeżeli państwo chcą walczyć z patologiami, ja bardzo do tego namawiam, bardzo proszę, tylko w sposób racjonalny, rzeczowy i tak jak zakładamy...
Pani poseł, to miało być sprostowanie.
...i tak jak wnosiłam w poprawkach, szanowni państwo...
...bo tylko mucha, która wpada w pajęczynę, widzi wszędzie powiązania pajęczyny.
Panie pośle, jak rozumiem, należąc do Polskiego Stronnictwa Ludowego, nie mogę według pana tworzyć dobrego prawa. Taka jest pana ocena, tak? To proszę, tłumaczę panu, że zostałam wybrana liczbą ponad 19 tys. głosów...
...i mam prawo tworzyć dobre prawo, i mam prawo zwracać uwagę na buble, które państwo tworzą.
Zadałam konkretne pytanie: Czy pracujemy nad nowelizacją, która jest pokomisyjna, czy może już nad ustawą, w której będą te poprawki, które zostały złożone? Nie ustosunkował się pan do tego, a chciałabym, żeby pan się do tego ustosunkował, bo jeżeli pracujemy nad tą nowelizacją, to zwróciłam uwagę na dobre rozwiązania, które zostały uwzględnione podczas pierwszego czytania. Zadaję konkretne pytania, czy zostały one całkowicie wyeliminowane, i na to mi pan nie odpowiedział. I znów zakłamuje pan teraz rzeczywistość, i wtedy to jest zupełnie inny projekt nowelizacji ustawy o służbie cywilnej.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Dziecko jest jak roślina. Jeżeli o nią zadbasz, wyrośnie piękny kwiat. Pewnie pani minister z tym się zgodzi. Od kilku lat wdrażamy obowiązek dbania o to najmłodsze pokolenie poprzez najdłuższe urlopy rodzicielskie, poprzez tzw. kosiniakowe, które wejdzie w życie od stycznia tego roku...
...poprzez kosiniakowe, poprzez opiekę żłobkową, program ˝Maluch˝
, dalej, opiekę przedszkolną. Pani minister, chciałabym pani gwarancji, czy rzeczywiście opieka instytucjonalna w żłobkach zostanie zagwarantowana dla wszystkich dzieci 3-letnich w 2017 r. i czy samorządy nie będą miały jakichkolwiek braków finansowych w kwestii zabezpieczenia i subwencji szkolnej w ramach gwarancji dla tych dzieci w szkołach, bo to jest niezwykle ważne.
I jeszcze jedno pytanie. Czy kuratoria, oprócz tego, że będą miały kompetencje do powoływania czy ograniczania funkcjonowania jednostek szkolnych
, będą miały też dodatkowo środki budżetowe na to, żeby wspomóc te samorządy, które tego finansowego wsparcia będą potrzebowały na funkcjonowanie tych zagrożonych szkół? Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Tu nie chodzi o prawo klubu do udziału w obradach. Ja chcę zapytać, czy jest już stanowisko rządu i kiedy była Rada Ministrów...
...i kiedy będzie nam dostarczone...
...stanowisko rządu, ponieważ ze względu na to została przerwana komisja. Jak rozumiem, co do Trybunału Konstytucyjnego można było przeprowadzić reasumpcję głosowania, niestety w tej komisji nie można było, więc teraz są kolejne wytłumaczenia. Pani premier, minister konstytucyjna w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pani Beata Kempa obiecała, że takie stanowisko rządu do ustawy o służbie cywilnej jest przygotowywane. Czekamy na to, bo to, co się dzieje z ustawą o służbie cywilnej, to jest żenada i farsa, którą państwo przeprowadzacie.
Najpierw sprawozdanie komisji, zupełnie inaczej przedstawione, teraz wszystkie poprawki i zmiana całościowego projektu, który procedujemy. Szanowni państwo, demagogia, obłuda i niszczenie Polski demokratycznej.
Szanowna Pani Minister Konstytucyjna w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów! Nazywam się Andżelika Możdżanowska.
Jeżeli zadaję pani pytanie, to proszę się zawracać do mnie, a nie do Polskiego Stronnictwa Ludowego.
I zaznaczam, i uprzedzam, i proszę. Zadałam pani pytanie, czy zostało przyjęte stanowisko rządu, a nie, że zostanie przedstawione. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Szanowna Pani Premier! Wysoka Izbo! Nocna zmiana, ale zmiana niezwykle ważna dla przyszłości polskich mediów. Nocna zmiana. W dniu wczorajszym - projekt ustawy, oczywiście bez załącznika. Dzisiaj mamy projekt ustawy o mediach publicznych. O godz. 23 procedujemy... O godz. 00.15. Myślę, że jutro będzie drugie czytanie i głosowanie.
Ale już przywykliśmy i nie zmęczycie nas państwo, bo jesteśmy przygotowani do trudnej pracy. Ten nocny zamach na media ma dwa akty: w pierwszym zmieniacie zasady wyboru władz Telewizji Polskiej i Polskiego Radia, w drugim zostanie przyjęta ustawa o mediach narodowych.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Padały już te słowa i już wiemy, kto jest autorem tych słów, a dziś media publiczne zajmują się tylko i wyłącznie krytyką rządu. To jest w demokracji parlamentarnej niedopuszczalne.
To nie jest manipulacja. Takie są informacje. To nie jest wypowiedź ani Łukaszenki, ani Castro, ani Putina.
Jest to niestety wypowiedź jednej z posłanek z tej sali.
Dziękujemy za szczerość.
To nie jest manipulacja.
Jak rozumiem, w ostatnich dniach wyraźnie wskazywaliście, że to Trybunał Konstytucyjny wam przeszkadzał. Straszyliście, że najpierw trzeba zmienić skład Trybunału Konstytucyjnego, aby potem wprowadzić ustawę 500+ czy bezpłatne leki dla seniorów. Trybunał już zmieniliście, jeszcze służba cywilna, ale myślę, że to już też jutro będzie faktem.
Teraz media publiczne. W czym wam przeszkadzają media publiczne? Myślę, że w tym, w tej niebieskiej teczce właśnie były te projekty ustaw, które teraz procedujemy. Ja bardzo bym chciała nazwać je dobrymi ustawami, bardzo bym chciała pomóc w polskim parlamencie procedować nad nimi. Bardzo czekam na ustawę 500+ czy bezpłatne leki dla seniorów, bo będę je popierać, bo to miała być dobra zmiana, ale nic się nie zmieniło od ostatnich 10 lat. Wtedy zmienialiście III Rzeczpospolitą na IV Rzeczpospolitą i niestety zmiana nazwy godna rozwiązań stosowanych w Kazachstanie. Wczoraj proponowaliście zmianę z Rady Służby Cywilnej na Radę Służby Publicznej. Niestety nie będzie nawet tej Rady Służby Publicznej. Teraz media publiczne, za chwilę media narodowe. A być może za chwilę będzie zmiana nazwy z TVP na TVPiS.
A co w tle? Oczywiście tylko i wyłącznie walka o stanowisko.
Za chwilę pokażę, szanowni państwo. W art. 1 ust. 1 usuwacie, podobnie jak w przypadku ustawy o służbie cywilnej, przeprowadzanie jawnych i otwartych konkursów na stanowiska członków rad nadzorczych w jednostkach publicznej radiofonii i telewizji. Pytam się: Dlaczego? W czym wam przeszkadza znów jawność i otwartość?
Art. 27 aktualnej ustawy. Zmieniacie ust. 4, usuwając konkursy na członków zarządu, a więc będą przynoszeni... Co? Teczki z Nowogrodzkiej? Mało tego, w tym samym art. 27 usuwacie ust. 6, który określa, kiedy członek zarządu może być odwołany. Teraz może być odwołany w przypadku: skazania prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe, działania na szkodę spółki czy zaistnienia okoliczności trwale uniemożliwiających sprawowanie funkcji. Świetnie. Czyżbyście się obawiali, że przyniesieni właśnie ci kandydaci będą mieli problem z sądem, działaniem na szkodę spółki czy zaistnieniem okoliczności trwale uniemożliwiających sprawowanie tych funkcji?
I art. 29 aktualnej ustawy. Usuwacie ust. 3, który zabezpiecza spółkę przed samowolną, bez zgody krajowej rady radiofonii, zmianą statutu spółki. Super. Hulaj dusza, piekła nie ma. Nie ma żadnej innej kontroli niż Nowogrodzka.
I tak można by wskazywać kolejne błędy.
Szanowni państwo, zastanówcie się, co robicie. Świat nie jest taki zły, jest kolorowy. Ruin już nie ma, choć wy ciągle je widzicie. Niestety ta ustawa to kolejna destrukcja, to kolejny bubel, który chciałabym z państwem omówić, i chciałabym procedować nad dobrą ustawą medialną, bo mediami publicznymi nie można się bawić.
A tutaj pani poseł Kruk mówiła o czasie ekspozycji polityków według partii, tj. dwa tygodnie w listopadzie, przed wyborami samorządowymi Prawo i Sprawiedliwość miało najlepszy wynik, mimo że wtedy
nie było w rządzie koalicyjnym, czyli tak naprawdę fachowcy i dobrze dobrani eksperci gwarantowali, że byliście państwo w polskich mediach. Wnoszę o odrzucenie tej ustawy. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Tryb procedowania pokazuje nam, że nawet nie ma zainteresowania ze strony rządowej, nad czym niestety musimy ubolewać. Ja dobrze życzę Polsce, więc także życzę, żeby te wszystkie założenia, które posłowie, parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości zapowiadają, zrealizowali. Ale pamiętamy 2005 r. Też w okolicach świąt Bożego Narodzenia ustawę medialną zmieniono w 48 godzin, a w sylwestra została opublikowana. Po 10 latach ta historia zatacza koło.
Pan poseł powiedział: ucywilizować sytuację. Myślę, że jeszcze 24 godziny, a później medialna resocjalizacja dziennikarzy. Wskażę tryb pracy nad poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji: wtorek godz. 23.46 - Sejm rozpoczął prace nad ustawą, pierwsze czytanie, godz. 1.39 - skierowano do komisji, środa godz. 9.10 - początek posiedzenia komisji. Teraz mamy drugie czytanie, zapewne dzisiaj około godz. 14 będzie trzecie czytanie i głosowanie, przypuszczam, że Senat przyjmie bez poprawek ustawę w czwartek, a jestem przekonana, że prezydent Andrzej Duda podpisze tę ustawę, bo będzie ją miał. Jeszcze ustawa o służbie cywilnej.
Taki jest tryb procedowania ustaw, ustaw poselskich, w wykonaniu Prawa i Sprawiedliwości. Teraz praca w komisjach, ta sama zasada. Tworzy się tak naprawdę fikcyjną pracę czy w przypadku Trybunału Konstytucyjnego, czy służb cywilnych, mieliśmy ten przykład, czy jeszcze dzisiaj także ustawy o prokuraturze. Zniesienie konkursów, powołania, odchodzenie od wymagań kompetencyjnych na rzecz niestety tylko i wyłącznie legitymacji PiS. Miała być wielka ustawa reformująca media publiczne, wszak takie były zapowiedzi i w kampanii wyborczej, i w ostatnich dwóch miesiącach. Ja takiej ustawy naprawdę oczekiwałam. Zamiast tej wielkiej reformy mamy dziś do czynienia z małą ustawą, niestety, z tzw. ustawką kadrową, bo myślę, że jeszcze zarówno pan Czabański, jak i pan Kurski nie dogadali się co do podziału medialnych łupów. Jeśli media będą miały charakter narodowy, to jestem przekonana, że całe społeczeństwo zdecyduje się na płacenie tej daniny, jaką jest abonament. Niestety, jeżeli media narodowe będą w wydaniu TVP PiS, to tylko elektorat PiS będzie chciał to oglądać. Mam pytanie: Czy wtedy abonament będą musieli płacić wszyscy Polacy, czy tylko wyborcy PiS?
Po raz kolejny, niestety, urządziliście nam państwo swoje zmiany ustawowe wstydliwe, po prostu. Tryb nocny, pilny, poselski, bez jakichkolwiek konsultacji społecznych, z maksymalnym ograniczeniem czasu na informowanie opinii publicznej przez media - dziś jeszcze publiczne i komercyjne.
Mam przykrą wiadomość do mediów komercyjnych, którym wydaje się, że ta sprawa ich nie dotyczy. Otóż mylicie się państwo, bo w ramach nowych zadań nałożonych na narodową radę mediów zostanie ona wyposażona, a nawet uzbrojona w różne instrumenty, także finansowe. Chodzi o przekazywanie nieprawomyślnych, pewnie zdaniem PiS-u, a może raczej nierzetelnych informacji.
Otóż kiedyś wasz poseł...
Ja przepraszam bardzo, pani poseł...
...chciał wysłać w wojskowe kamasze lekarzy. Dziś jedna z posłanek chce robić w Toruniu przebieżki z plecakami i kursy resocjalizacyjne dla dziennikarzy. To właśnie modelowy przykład dyskusji o rzetelnym dziennikarstwie. Niestety, sądząc po wypowiedziach posłów PiS wobec mediów i dziennikarzy, rozumiem, że żądacie, aby media traktowały PiS zgodnie z przyjętą polityką rządu, albo wprowadzicie kurs medialnoresocjalizacyjny i osobne cele rozmyślań.
Wnioskując o odrzucenie ustawy w całości, przypomnę słowa, które zapewne wszyscy państwo pamiętacie, a przynajmniej powinniście. Świętej pamięci Lech Kaczyński w 2008 r. powiedział: ˝Jeżeli my wracamy do struktur, w ramach których rząd mianuje szefa telewizji, i to ma być odpolitycznienie mediów publicznych, to mamy do czynienia z taką sytuacją, ja aż milknę, że jeżeli się ma odpowiednie poparcie w mediach, to można dosłownie wszystko. Można pokazywać czarną ścianę i mówić, że jest biała˝. Mam nadzieję, że media publiczne nigdy takie nie będą. Dziękuję bardzo, proszę o odrzucenie ustawy w całości.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! A ja rozpocznę od gratulacji.
Szanowni Państwo! Trybunał Konstytucyjny - daliście radę, służba cywilna - dacie radę...
...prokuratura - dacie radę, media publiczne - dajecie radę.
Zawłaszczanie, podporządkowywanie i upolitycznianie - bez zbędnej zwłoki. Ale biorąc pod uwagę to...
...że nie akceptujecie państwo żadnej krytyki, dyskusji i oceny, to chciałabym zapytać, jaki sposób macie państwo na Facebooka i Twittera...
...na wszelkie media społecznościowe.
Czy tam również będą rady nadzorcze, czy będzie pełna inwigilacja?
To jest takie pytanie.
Mam także pytanie do pani poseł: W jakim trybie - bo rozumiem, że pani wyliczała te nazwiska z przeszłości - i w wyniku czyjej decyzji w 2006 r., też zaraz po Nowym Roku, prezesem Telewizji Polskiej został Bronisław Wildstein?
Myślę, że
przeszłość należy analizować, ale wyciągać wnioski i tworzyć dobre prawo. I to powinno nas tutaj łączyć.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Panie Prezesie! Wysoka Izbo! Panie prezesie, ja prawie uwierzyłam, że będziemy tworzyli dobre prawo...
...bo zgłaszałam się do pana jako do menedżera i chodziło mi przede wszystkim o to doświadczenie, kompetencje, o budowanie rzeczywiście doświadczonej kadry, a taką jest służba publiczna, ale w tej ustawie po prostu ją psujemy. To, co działo się na komisji, przechodziło wszelkie absurdy, ponieważ to jest déj? vu z 17 grudnia, kiedy zaczęliśmy nad ustawą procedować, a więc tak naprawdę jest aktualne wystąpienie odnośnie do pierwszego projektu.
Ale teraz wnioskuję do pani premier jako zwierzchnika służby cywilnej. Pani premier, jest możliwość, że w ciągu 30 dni wygasną umowy 1600 osobom w przypadku niezaproponowania im warunków pracy lub nieprzyjęcia ich. Ja chciałabym teraz od pani premier mieć takie zapewnienie, że będą chronione kobiety
w ciąży, ponieważ właśnie wygaśnięcie nie gwarantuje ochrony dla kobiet w ciąży. Proszę o taką deklarację, pani premier. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Próbujemy rozmawiać na argumenty. Ta ustawa... Może inaczej. Pani minister, pani premier, kobieta w ciąży jest chroniona zgodnie z Kodeksem pracy. Według Kodeksu pracy nie wolno jej zmieniać warunków pracy i płacy. Natomiast w świetle tej ustawy z automatu wygasa jej stosunek pracy, jeżeli nie przyjmie nowych warunków pracy lub jeżeli nie zostaną one jej zaproponowane. Ja po prostu chcę deklaracji, że żadna kobieta w ciąży, żadna osoba przebywająca na urlopie wychowawczym, tacierzyńskim, macierzyńskim zgodnie z tą ustawą nie straci swojego miejsca pracy. Chcę tej gwarancji po prostu dla Polek i Polaków, i rozumiem, że ją otrzymam. A jeżeli nie, to apeluję, aby każda Polka i każdy Polak, którzy stracą w ramach tej ustawy pracę w administracji
rządowej...
...lub innej, ale zgodnie z tą wyrwą, zgłaszali się do mnie, bo wtedy będę miała argumenty, że jednak...
Dziękuję, pani poseł.
... ta ustawa jest niezgodna.
Byłam wymieniona.
Byłam wymieniona i przez panią, która jest wnioskodawcą...
No to przepraszam, przeoczyłem ten moment.
...i przez pana posła sprawozdawcę.
Proszę bardzo.
Byłam wymieniona, więc proszę dać mi odpowiedzieć.
Jest zasadnicza różnica między wypowiedzeniem, które chroni, w ramach którego Kodeks pracy chroni kobiety w ciąży, a wygaśnięciem, które jest w tej ustawie, szanowni państwo. Wiem, że jest zapisana treść i teraz trudno co do tego się obronić, ale bardzo dziękuję za tę deklarację, bo mi ta deklaracja wystarczy, że żadna kobieta w ciąży, żadna Polka w ciąży, żadna osoba na urlopie wychowawczym, tacierzyńskim i macierzyńskim w ramach tej ustawy nie zostanie zwolniona. Dziękuję bardzo.
Panie Marszalku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Chcę powiedzieć wprost: wierzę w Polskę, wierzę w Polaków i wierzę w wolność.
Ale styl procedowania tych ustaw nocnych i pilnych jest spójny: Trybunał Konstytucyjny, służba cywilna, teraz jeszcze media publiczne, oczywiście z jałową dyskusją - o argumentach, bo się nie da. Ale przy tak ważnej, oczekiwałoby się, reformie mediów mamy dzisiaj małą ustawę, ustawkę kadrową.
I na koniec roku 2015 przypomnę definicję słowa ˝wolność˝: wolna wola, możliwość samodzielnego podejmowania decyzji, brak przymusu, niezależność państwowa, prawo obywatelskie, bo wolność kocham i rozumiem, a tak bardzo chciałoby się dzisiaj jeszcze powiedzieć: daj nam dzisiaj dobry dzień, cytując naszego kolegę. A odnośnie do Tomasza Lisa
, chciałam powiedzieć...
Nie, pani poseł.
...że państwo mają tutaj troszeczkę wewnętrzne ustalenia, ponieważ umowę na program podpisał ówczesny prezes Telewizji Polskiej Andrzej Urbański, szef Kancelarii Prezydenta, śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Pani poseł, prosiłbym panią, żeby pani zakończyła swoją wypowiedź pytaniem.
Zdecydujcie się więc, szanowni państwo, czy rzeczywiście był to profesjonalizm, czy być może niespójne z państwem ustalenia. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ta ustawa jest kolejnym krokiem, żeby dołożyć cegiełkę do dzisiejszego finału, który się dzieje w Komisji Europejskiej.
Mam pytanie do państwa parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości: Czy naprawdę chcecie państwo, każda posłanka i każdy poseł Prawa i Sprawiedliwości, który w głosowaniu za podniesie rękę, być może do końca życia być utożsamiani z tymi, którzy po 25 latach trójpodziału władzy doprowadzili do jednoosobowej dyktatury?
Wejdziecie państwo, każde z was z imienia i nazwiska, na karty historii jako ci, którzy zapoczątkowali upadek demo-kratos - rządów ludu.
Nie będę pytała o Zbigniewa Ziobrę, czy swoją osobą gwarantuje rzetelne i obiektywne prowadzenie prokuratury, bo mieliśmy przykład tej pracy kilka lat temu. Każdy sam sobie odpowie, jak obiektywne było prowadzenie tych spraw czy też brutalne na polityczne zamówienie. Ile jeszcze takich sytuacji jak z Barbarą Blidą i gdzie ma wydarzyć się?
Ilu jeszcze doktorów G. będziecie poszukiwać?
Pani poseł, proszę zmierzać do końca.
Proszę o informację, ile takich spraw jeszcze planujecie znów wykonać...
...dla wątpliwej, znikomej wiarygodności walki z przestępczością. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Doskonale wiem, że niektórych z państwa nie było tutaj w poprzedniej kadencji i nie wiedzą oni, kto tak naprawdę jest autorem tego sukcesu, nad którym dzisiaj pracujemy. Łatwo jest robić kopiuj - wklej, ale to minister Kosiniak-Kamysz we wrześniu wywalczył 1,5 mld zł właśnie na ten jednorazowy dodatek dla emerytów i rencistów. Po państwa stronie... Gdyby tak dzielić sukces chociażby po połowie, to proszę dołożyć te kolejne 1,5 mld i poprzeć nasze poprawki.
Naprawdę. Wtedy państwo mogą zabrać odium odpowiedzialności, a my się podzielimy, ponieważ to pokazuje, jaką wrażliwość społeczną i odpowiedzialność miał resort Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej piastowany wtedy, za rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, przez Władysława Kosiniaka-Kamysza. Proszę właśnie o odpowiedź: Czy poprzecie państwo tę poprawkę, dla emerytów i rencistów, dla seniorów, nie dla nas?
Kolejne pytanie: Jakie chcecie państwo wprowadzić w przyszłości rozwiązania dotyczące waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych?
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Jakie macie pomysły? Bo zawsze krytykowaliście tylko pomysły Polskiego Stronnictwa Ludowego. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W ubiegłej kadencji w dniu 5 sierpnia 2015 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił ustawę o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej. Zgodnie z art. 29 ustawa wchodzi w życie 1 stycznia 2016 r., jednakże wszystkie umowy i porozumienia, które realizowane są przez powiat, bo jest to zadanie zlecone z zakresu administracji rządowej realizowane przez powiat, musiały być podpisane do końca grudnia w zakresie udzielania tych porad przez adwokatów, radców prawnych czy też organizacje pozarządowe. Stąd moje pierwsze pytanie: Czy te 1524 punkty prawne powstały w gminach? Bo wiemy, wiem osobiście, że zarówno w moim powiecie, jak i w powiatach sąsiadujących te porady prawne, mimo że dopiero krótki okres funkcjonują, cieszą się ogromnym zainteresowaniem. One są udzielane przez pięć dni w tygodniu przez cztery godziny dziennie.
Drugie moje pytanie. System nieodpłatnej pomocy prawnej finansowany jest z budżetu państwa w części pozostającej w dyspozycji wojewodów. Mimo że te jednostki zostały utworzone, wiele powiatów, w których te porady prawne funkcjonują, oczywiście w zasobach lokalowych zarówno gmin, jak i powiatów, nie otrzymało decyzji wojewodów. Skąd taka sytuacja? A większość - to wynika z posiadanych informacji, uzyskanych przeze mnie - nie otrzymała w ogóle finansowania czy takiej gwarancji, czy decyzji wojewody o przyznanym finansowaniu. Kiedy samorządy powiatowe otrzymają odpowiednie środki zabezpieczające te porady prawne dla podpisanych... i dobrej realizacji tego zadania zleconego? I czy mogą liczyć, że do końca stycznia te pieniądze zostaną im przekazane? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Wysoka Izbo! Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Uzasadnieniem składanego wniosku są ogromne obawy - nie tylko moje, ale również wielu samorządowców - zgłaszane w terenie. Dwa miesiące temu Prawo i Sprawiedliwość ogłaszało, że Polska jest w ruinie, deklarując, że działania PiS z tych ruin Polskę podniosą. Dzisiaj obawy są ze strony Polski lokalnej, Polski samorządowej, bowiem wszyscy, jak tutaj siedzimy, zgodzimy się z jednym, że samorządność i samorządy to największy sukces demokracji po 1989 r., który w dalszym ciągu prawidłowo funkcjonuje. Polska lokalna to gminy, powiaty i województwa, Polska samorządna to Polska silnych lokalnych społeczności, z których wyrasta siła całego narodu.
Niestety obserwuję od pewnego czasu działania Prawa i Sprawiedliwości zmierzające do zniszczenia tej ogromnej wartości. Jednym z pomysłów PiS przedstawionym podczas kampanii wyborczej było podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Pomysł świetny, bo kto z nas nie chce płacić niższych podatków. Jednakże - jak już wcześniej zwracałam uwagę, jeszcze raz to podkreślę - zgodnie z szacunkami mówimy o zmniejszeniu wpływów do budżetu o blisko 18 mld zł. Ponieważ połowę wpływów z PIT zatrzymują samorządy, mówimy o realnej stracie pieniędzy w wysokości blisko 9 mld zł, czyli o braku w samorządach zaplanowanych już wcześniej pieniędzy na szpitale, infrastrukturę, wodociągi czy szkoły.
Jakże to wspaniałe, że pani premier jedzie do Koniecpola i obiecuje wodociągi. Szkoda, że pani premier nie przeprosi od razu tych gmin, które ewentualnie nie będą miały zapotrzebowanych wydatków na infrastrukturę wodociągową, z której będą musiały zrezygnować, bowiem zmniejszą im się planowane wpływy z PIT. Czy te gminy ktoś przeprosi?
Nie może być tak, że podniesienie kwoty wolnej od podatku zostanie zrealizowane kosztem samorządów. Tu mówimy: Nie. To nie tylko kwestia straty po stronie samorządów, ale w wielu przypadkach to wręcz pozbawienie samorządów możliwości prawidłowego funkcjonowania. Dlatego proszę o dokładną informację: W jaki sposób i w jakim terminie rząd pani premier Beaty Szydło planuje zrekompensować samorządom znacząco niższe przychody podatkowe? Proszę pamiętać, że często są to środki już zaplanowane. Mam nadzieję, że nie będziecie państwo próbowali wracać do centralnego zarządzania.
Kwestia edukacji. W minionych latach samorządy poniosły duże koszty funkcjonowania oświaty, zainwestowały w dostosowanie swoich placówek do aktualnych, bieżących i przyszłych potrzeb uczniów. To często nowe sale, wyposażenie, bo to na co dzień tam dbają o mieszkańców. Prosiłabym o wskazanie tych samorządów, z którymi skonsultowaliście państwo projekt zamykania i wygaszania gimnazjów. A może konsultowaliście to państwo ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego, a może z organizacjami zrzeszającymi rodziców?
W gimnazjach uczy się ponad 1 mln uczniów, pracuje ponad 100 tys. nauczycieli i ponad 20 tys. pracowników administracyjno-obsługowych. W jaki sposób rząd planuje zagospodarowanie tak znaczącej liczby pracowników? Jeśli planujecie państwo zwolnienie tej 120-tysięcznej grupy osób, to proszę o konkretne informacje: Gdzie mają zgłaszać się osoby z likwidowanych gimnazjów? Związek Nauczycielstwa Polskiego zebrał ostatnio ćwierć miliona podpisów w obronie gimnazjów. Samorządy, nauczyciele, rodzice i uczniowie nie są królikami doświadczalnymi. Nie straszcie zapowiedziami i hasłami oraz planami, tylko powiedzcie otwarcie: Co z gimnazjum? Kiedy i ewentualnie czy wasze zapowiedzi zmieniły się już? Z czego te zmiany wynikają?
Ostatnim elementem poruszanego przeze mnie zagadnienia jest służba zdrowia. Obiecywaliście państwo w kampanii wyborczej, że zahamujecie proces komercjalizacji szpitali, tylko zapomnieliście powiedzieć, że zgodnie z waszym pomysłem odpowiedzialność za zadłużenie samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej ma przejąć samorząd terytorialny. W jaki sposób wyobraża sobie pani premier i rząd pani premier Beaty Szydło, że odpowiedzialność za zadłużenia SPZOZ mają przejąć samorządy, którym, o czym wspomniałam, wcześniej zamierzacie państwo zmniejszyć przychody podatkowe?
Poruszyłam zaledwie kilka najważniejszych kwestii dotyczących prawidłowego funkcjonowania polskiego samorządu. Mogłabym przytoczyć jeszcze więcej, ale, szanowni państwo, w obronie Polski silnej i samorządnej chcę się skupić tylko na tych najważniejszych, co do których są ogromne obawy ze strony terenu. Czy wasze zapowiedzi z kampanii wyborczej są aktualne, czy już nie? Kto zostanie obciążony kosztami zwiększenia kwoty wolnej od podatku? Czy będzie to samorząd, czy budżet państwa?
Czy zgodnie z obietnicą wyborczą pani premier zamierza likwidować gimnazja? Jeżeli tak, to kiedy i czy zdaje sobie pani premier sprawę z tego, że będzie to decyzja brzemienna w skutkach zarówno dla uczniów, rodziców
, jak i samorządów?
Jaki pomysł ma pani premier na prawidłowe funkcjonowanie polskich szpitali zarówno tych specjalistycznych, jak i tych małych, znajdujących się w powiatach? Według wstępnych założeń PiS tylko od samorządów będzie zależeć, czy znajdą one środki na pokrycie zadłużenia. Co będzie się działo w sytuacji, gdy szpital jest zadłużony, a samorząd terytorialny nie ma możliwości odpowiedniego wsparcia, ponieważ został pozbawiony planowanych przychodów podatkowych? Jaki jest plan wsparcia zadłużonych szpitali powiatowych ze strony budżetu państwa?
Ostatnie pytanie. Czy państwa strategia nie polega przypadkiem na tym, aby całą odpowiedzialność zrzucić na samorządowców? Pytam o to w kontekście...
Bardzo dziękuję, pani poseł.
...cały czas realizowanej strategii, w której od samego początku, szanowni państwo, jedyne, co słyszymy, to zrzucanie wszelkiej odpowiedzialności na inne partie polityczne, a teraz dodatkowo na samorządy.
Dziękuję bardzo.
Proszę także o wszystkie odpowiedzi na piśmie. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Szanowni Państwo! Żadnych konkretów, żadnych wiążących odpowiedzi, wszystko to dzisiaj mgliste informacje i deklaracje. A skoro ja nie uzyskałam informacji i odpowiedzi, skoro państwo nie uzyskali informacji, to znaczy, że Polacy również nie uzyskali tych informacji.
Szanowni państwo parlamentarzyści, my dzisiaj zadaliśmy pytania o obawy, o te deklaracje, czyli konkretnie: kwotę wolną od podatku, czy będzie rekompensata, gimnazja, czy będą, czy będzie likwidacja, jeżeli tak, to kiedy, i wszystkie konsekwencje, oraz służbę zdrowia. I na odpowiedzi na te konkretne zadane pytania liczyłam w imieniu Polaków, Rzeczypospolitej Polskiej.
Szanowni państwo, państwo cały czas jesteście w trakcie kampanii wyborczej, która minęła 3 miesiące temu. Miesiąc miodowy minął, 100 dni także za chwilę minie. Proszę o konkretną odpowiedzialność, a nie zrzucanie tylko całej odpowiedzialności na opozycję, bo to państwo rządzicie, państwo macie teraz prawo realizować swój program wyborczy. Ale my chcemy go znać i chcemy, aby była pełna odpowiedzialność za te deklaracje i aby umieć udzielić informacji na te pytania, które pojawiają się. Dzisiaj samorządy czują zagrożenia nie dlatego, że wiedzą, co będzie realizowane - dlatego że nie wiedzą, co będzie.
Nie, jeżeli były zadania realizowane, to były konkretne informacje.
Realizujecie i zrzucacie państwo wszystko na opozycję. A ja przedstawię tylko gorzką konkluzję. Właśnie dzisiaj Ministerstwo Finansów wydało negatywną opinię o programie 500+. Szanowni państwo, tam nie macie opozycji, w Ministerstwie Finansów nie ma opozycji. Z tego, co wiem, to państwo sami współrządzicie.
Szanowni państwo, pani minister, bardzo proszę o udzielenie nam na te wszystkie pytania precyzyjnych odpowiedzi na piśmie, bo to nie jest tak, że... my zadajemy pytania, a otrzymujemy tylko mglistą opinię dotyczącą tego, co być może będzie przewidywane. Samorządy zabiegają również o własną stabilizację finansową i muszą dostosowywać się do tych zapowiedzi, które dzisiaj są zapowiedziami, a nie jest to procedowane. I tak naprawdę stąd wynikają te obawy.
Szanowni Państwo! Dzisiaj gospodarka rozwija się świetnie. Słyszymy to od pani premier Beaty Szydło, słyszymy to od wicepremiera Morawieckiego, słyszymy to od ministra finansów. Ale chyba zgodzą się państwo, że to nie po 3 miesiącach państwa rządów, tylko właśnie po 8 latach rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ale dzisiaj już są obawy dotyczące rynków finansowych, braku wiarygodności u inwestorów, a także wizerunku Polski za granicą. I stąd, jedynie stąd z życzeniami dobrych rządów wynikają nasze pytania o przyszłość i stabilizację Polski lokalnej, Polski samorządowej, Polski tej, która buduje Rzeczpospolitą Polską, bo ona jest siłą lokalnych samorządów. I proszę do nas o to nie mieć pretensji. Pani minister, to właśnie jest idealny czas na zadawanie takich pytań, idealny czas. Dlatego proszę o zawsze konkretne odpowiedzi, tak jak są konkretne pytania.
I jeszcze jedno, myślę, że najbardziej gorzka konkluzja. Ciągle widzę jednak na twarzy rządzących taką ignorancję, pychę, butę. Nie tylko w stosunku do opozycji, ale w stosunku nawet do tych, którzy troszczą się, zadając owo pytanie. To państwo mówili, że właśnie taka pycha i buta kroczą przed upadkiem. Myślę, że te słowa były życzeniem dla nas, ale to państwo dzisiaj rozpoczęli swoje rządy. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! W imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego pozwolę sobie przedstawić stanowisko w sprawie informacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych dla Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie lipiec-grudzień 2015 r.
Przeczytałam dokładnie to, co ta informacja zawiera, jak przekazano, przedstawiono szereg działań polskiego rządu, dlatego że ta dyskusja odbywa się tutaj na zasadzie także teraźniejszości.
Panie ministrze, z zadowoleniem przyjmuję ten dokument, bo jest on potwierdzeniem... To jest opracowany materiał dotyczący wszystkich aspektów prezydencji luksemburskiej, który - szanując państwa czas - trudno jest omówić, bo ma 116 s. Zdaję sobie sprawę, że wszyscy się państwo z nim zapoznali. Chociaż słuchając sprawozdawcy Prawa i Sprawiedliwości, zastanawiam się, czy rzeczywiście czytał pan dokładnie ten dokument.
Ale z drugiej strony muszę szczerze przyznać, zapytać, analizując przygotowaną przez pana ministra Konrada Szymańskiego informację, czy pan minister nie obawia się, że jednak może mieć problemy z pełnioną funkcją, ponieważ bardzo merytorycznie, rzetelnie - i świadczy to o pana profesjonalizmie - uwypuklił pan całe stanowisko i udział Rzeczypospolitej Polskiej w ostatnim czasie, od lipca do grudnia. A jest to jednak obiektywna ocena rządu PO-PSL.
Od kilku miesięcy od parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości ciągle słyszymy, jak niewiele zrobił poprzedni polski rząd, jak zaniedbane zostały sprawy polskie w Unii Europejskiej, czy też jak źle prowadzone były wszystkie możliwe negocjacje. Aż tu nagle na każdej stronie przygotowanej przez ministra informacji jest tak, że w zdecydowanej większości tematów to właśnie Polska obroniła swoje stanowisko czy też wręcz przekonała pozostałe kraje Unii Europejskiej do przyjęcia sugerowanych przez nas rozwiązań. Jakby tego było mało, w planach przedstawionych przez poszczególnych ministrów Prawa i Sprawiedliwości słyszymy w głównej mierze o utrzymaniu przyjętych kierunków działania i kontynuacji przyjętych stanowisk. A więc mamy dwie różne informacje.
Informacja zawiera wiele kluczowych spraw, ale skupię się zaledwie na kilku. Problemy imigracyjne, o czym już była mowa. W tym zakresie, jak wskazuje pan minister Szymański, Polska w trakcie toczących się na forum Rady Unii Europejskiej w ostatnim półroczu dyskusji podkreślała konieczność poszukiwania rozwiązań problemu migracyjnego poza granicami Unii Europejskiej, zagwarantowania bezpieczeństwa granic i obywateli Unii Europejskiej oraz wzmocnienia Schengen. Biorąc pod uwagę jednoznaczne i zdecydowane stanowisko Polski w zakresie konieczności poszukiwania rozwiązań problemu migracyjnego poza granicami Unii, a jednocześnie bardzo silną krytykę rozwiązań przyjętych przez poprzedni rząd, rozumiem, że pan minister podtrzymuje wszelkie krytykowane w kampanii wyborczej rozwiązania i zarówno poszukiwanie rozwiązań programu migracyjnego poza granicami Unii Europejskiej, jak i ustalone limity osób, które zostaną przyjęte przez Polskę, nie ulegną zmianie.
Co w takim razie ma wpływ na to, że planujecie państwo kontynuować tak mocno krytykowany w kampanii wyborczej kierunek działań w zakresie rozwiązania kryzysu migracyjnego? Czy powodem chęci kontynuacji jest brak własnego pomysłu na rozwiązania tego problemu, czy też jego wcześniejsza krytyka była tylko i wyłącznie całkowicie bezpodstawna i stanowiła wyłącznie element wyrafinowanej gry politycznej?
Kolejny aspekt to jednolity rynek cyfrowy. Pan minister podkreśla, że jednym z ważnych czynników służących ożywieniu rynku wewnętrznego były według prezydencji luksemburskiej kwestie cyfrowe. Polska aktywnie wspierała proces tworzenia jednolitego rynku cyfrowego jako skutecznego narzędzia umożliwiającego równomierny, spójny wzrost gospodarczy wszystkich regionów Unii Europejskiej. Prace prezydencji opierały się na założeniach strategii Komisji Europejskiej dotyczących jednolitego rynku cyfrowego z maja 2015 r. Z punktu widzenia Polski najważniejsze kwestie to rozwój sieci infrastruktury telekomunikacyjnej, ochrona prywatności użytkowników Internetu i usług cyfrowych, budowanie zdolności w zakresie cyberbezpieczeństwa, tworzenie przyjaznego dla rozwoju gospodarki cyfrowej otoczenia prawnego, finansowego, społecznego, budowanie sprawnej e-administracji, podnoszenie kompetencji cyfrowych społeczeństwa.
Jak w kontekście tych priorytetów traktować wprowadzone już przez rząd, teraz, przez obecną władzę rozwiązania, w których prywatność użytkowników Internetu nie tylko nie jest chroniona, ale wprost przeciwnie - całkowicie pozbawiona jakiejkolwiek ochrony, również w zakresie tajemnic adwokackich czy medycznych.
I odsyłam na 36 s. informacji, w której pan minister wyraźnie wskazuje w kwestii Nord Stream II, że Polska przynajmniej dwukrotnie uczestniczyła w inicjatywach mających na celu zwrócenie szczególnej uwagi Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej na projekt budowy tego gazociągu. Jak to się ma do tego, co niestety słyszymy od obecnej władzy, polityków PiS, którzy twierdzą, że władza nie zrobiła nic, aby przeciwdziałać budowie gazociągu Nord Stream II? Czy zdaje sobie pan minister sprawę z tego, na ile przygotowany przez niego dokument pokrzyżował szyki w tym zakresie tak naprawdę, bo widzimy w sprawozdaniu Prawa i Sprawiedliwości, że rzeczywiście nie zgadza się z opinią pana ministra? Czy ciągle trzeba narzekać i wskazywać, jak zrujnowany jest nasz kraj? Jestem ciekawa, dlaczego w kontekście bezpieczeństwa energetycznego dziś Prawo i Sprawiedliwość nie podnosi kwestii podpisania przez PKN Orlen umowy na dostawę rosyjskiej ropy naftowej, co powoduje uzależnianie Polski od Rosjan i ich ropy. Czyżby znaczenie miał fakt, że to były polityk i minister z Prawa i Sprawiedliwości, dziś zarządzający PKN Orlenem, podejmuje taką decyzję? Ile byłoby jadu, biadolenia i podejrzeń, gdyby taką umowę podpisał ktokolwiek inny spoza Prawa i Sprawiedliwości. I jeszcze jedna informacja z ostatniej chwili, z ostatniego tygodnia tak naprawdę. ˝Nieoczekiwanie grupa Lotos przedłużyła i zwiększyła kontrakt na zakup ropy naftowej od rosyjskiego giganta˝. O co tu chodzi? Cała ropa, która trafia do Polski, będzie pochodzić z Rosji? Czyżbyście państwo naprawdę dążyli do putinizacji naszego kraju? Myślę, że to pytanie, na które wkrótce otrzymamy odpowiedź.
Na zakończenie zwrócę jeszcze uwagę na dwa elementy: okresy przejściowe i rynki wieprzowiny, mleka i rolnictwa ekologicznego. Dzięki twardym negocjacjom uzyskaliśmy akceptację wszystkich - podkreślam: wszystkich - zgłaszanych przez Polskę postulatów co do okresów przejściowych dla najbardziej wrażliwych produktów rolnych i energochłonnych. Jestem ciekawa, co uda się w tym zakresie nowej władzy. Ostatnim przytoczonym przeze mnie przykładem, a w dokumencie jest ich naprawdę bardzo dużo, będzie rynek wieprzowiny, mleka i rolnictwa ekologicznego. Najpierw codzienna krytyka postępowania poprzedniego rządu w tym zakresie, a teraz w przygotowanej informacji przedstawianej przez pana ministra podkreślenie i wskazywanie konkretnych działań i osiągniętych sukcesów na ponad czterech stronach.
Szanowni państwo, mogłabym tak jeszcze długo wymieniać, bo jest to naprawdę rzetelny, obiektywny dokument ta informacja przygotowana przez ministra spraw zagranicznych, który ocenia realizację działań i udział w nich polskiego rządu podczas prezydencji luksemburskiej, rządu PO-PSL. Ponieważ - kładę nacisk na te zwroty - ˝Polska była zaangażowana˝, ˝Polska uczestniczyła˝, ˝Polska aktywnie wspierała˝, to czy wtedy podkreślaliście państwo nieuprawnione i godzące w Polskę i Polaków opinie? W ciągu pięciu miesięcy prezydencji luksemburskiej saldo rozliczeń między Unią Europejską a Rzecząpospolitą Polską wyniosło netto ponad 8 mld zł. Widać więc wyraźnie, że jesteśmy beneficjentami funduszy Unii Europejskiej. Otrzymujemy więcej, niż wnosimy. Wykorzystujemy, przynajmniej na razie, środki bardzo dobrze. Widać w polskich miastach i miasteczkach efekty działania Funduszu Spójności. Dlatego proszę o jednoznaczną odpowiedź: Czy nadal chcecie zablokować unijne dotacje przez nieprzemyślane i niepotrzebne dzielenie mapy administracyjnej Polski tylko po to, aby zaspokoić własne polityczne ambicje? Dlaczego nie myślicie o mieszkańcach tych gmin i powiatów, którym chcecie swoimi działaniami blokować dostęp do nich? W kampanii wielokrotnie słyszałam, że trzeba wyrównywać nasze dopłaty rolnicze z dopłatami rolników z Unii Europejskiej. A teraz co? Poczekamy. Teraz, po wyborach, okazuje się, że nasze dopłaty są na wysokim poziomie, że w niektórych państwach Zachodu rolnik otrzymuje jeszcze niższe. Głośno krzyczycie o obronie polskiej ziemi, a wprowadzacie zakaz jej sprzedaży polskim rolnikom.
Podsumowując przygotowaną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych informację, stwierdzam, że jest ona nie tylko rzetelnym i obiektywnie opracowanym dokumentem, ale dodatkowo stanowi rzeczowy dowód na wiele kłamliwych insynuacji przedstawianych codziennie przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Apelowałam o wrażliwość społeczną wobec seniorów podczas debaty. Niestety, wtedy przepadła. I apeluję o tę wrażliwość po raz kolejny. Proszę o kolejne 1400 mln zł na jednorazowe dodatki dla emerytów i rencistów.
Te, które dzisiaj są zagwarantowane, to kwota od poprzedniego rządu, 1400 mln rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego zagwarantował na jednorazowe dodatki dla emerytów i rencistów. Proszę o tę wrażliwość społeczną i dołożenie dla emerytów kolejnych 1400 mln zł, aby te jednorazowe dodatki były wyższe. Proszę o odpowiedzialność i wrażliwość społeczną wobec seniorów. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym zapytać parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości...
...zwłaszcza z okręgu wielkopolskiego, bowiem wszystkie poprawki na drodze nr S11 i ˝dwunastce˝... Rzeczywiście nie będę zabierała za każdym razem głosu, ale chciałam prosić o poparcie i zapytać, czy poprą, ponieważ wielu czołowych polityków, jak wiceminister spraw zagranicznych, jak pani poseł Lichocka, jest z tego terenu w tej kampanii wyborczej i także teraz dojeżdżają do okręgu.
Wiemy, jak bardzo ważna jest infrastruktura i rzeczywiście przez 8 lat zostało wiele zrobione: obwodnica Ostrowa, Jarocina, Kępna, jeżeli zostanie zrealizowana, i to tylko od państwa zależy, ponieważ środki są zarezerwowane, jedenastka od Kórnika...
...do Kępna, a nawet do łączenia ze Śląskiem.
Tak że, szanowni państwo, wnioskuję i pytam...
...czy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości...
...poprą te inwestycje w Wielkopolsce
, która się wspaniale rozwija. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgłaszam wniosek formalny o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów w imieniu wszystkich samotnych matek i ojców, w imieniu rodziców, osób wychowujących jedno dziecko, aby ustalić, zanim przystąpimy do debaty, czy każde dziecko to było tylko polityczne oszustwo czy kampania wyborcza, bowiem pierwsze dziecko nie jest gorsze. Apeluję...
Pani poseł...
...do wszystkich parlamentarzystów o ten znaczek...
Pani poseł, bardzo panią proszę, to nie jest...
...Pierwsze dziecko nie jest gorsze.
Pani poseł, proszę.
Pani premier, bardzo proszę. Każde dziecko jest tak samo równe...
Pani nadużywa...
...dla każdej matki, ojca, babci i dziadka.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Wylicza pani matki samotnie wychowujące dzieci, wylicza pani rodziny z jednym dzieckiem, ale mówiliśmy: na każde dziecko. Tu przywołane dzisiaj opinie, ale także deklaracje pani premier, miały być tylko tego potwierdzeniem. Pan prezydent jako kandydat na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej również o tym mówił. Czy pierwsze dziecko, pani minister, jest gorsze? Jest to program wychowawczy. I takie są, pani minister, założenia. Dlaczego tak różnicujemy dzieci? Dlaczego dziecko jest numerem w projekcie Prawa i Sprawiedliwości? Dlaczego rodzina, posiadając nawet troje dzieci, tak naprawdę może albo...
...w bardzo ograniczonym czasie z tego programu korzystać, albo zupełnie nie może z tego skorzystać?
Niestety. Pani minister, dziecko nie jest numerem. Pierwsze nie jest gorsze. A nie znam metody, żeby mieć od razu drugie lub trzecie.
Niestety. Warto jest wspierać wszystkie rodziny.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Nie zgadzam się. Jestem za kontynuacją polityki prorodzinnej, bo polskie dzieci są ogromną wartością. Polskie dzieci są bezcenne, a takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. Ale obiecałam pani Annie i 3 tys. internautów odpowiedzieć i zaznaczyć taką kwestię, że wszystkie dzieci są równe - rodziców biedniejszych, bogatszych, samotnych, żyjących w związkach formalnych i nieformalnych. I niezwykle ważna jest równość i niedyskryminacja zagwarantowana w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Mam szczególne moralne prawo i obowiązek bronić wszystkich polskich dzieci.
Bo razem z państwem występowałam wspólnie z matkami I kwartału. Pamiętacie państwo?
To ten rząd znalazł na to pieniądze, żeby nie dzielić społeczeństwa.
Bo wszystkie polskie dzieci są równe. Pierwsze dziecko nie jest gorsze.
Pani premier, proszę przyjąć ten znaczek i proszę przyjąć poprawki Polskiego Stronnictwa Ludowego - złotówka za złotówkę.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie i Panowie Posłowie! ˝Polska musi odmówić przyjęcia narzuconych przez Komisję Europejską kwot migrantów˝ - to cytat z dokumentu przygotowanego przez sprzyjających partii rządzącej posłów ugrupowania Kukiz’15. Mówię: sprzyjających partii rządzącej, bo to jest w sumie prawie jak koalicja. Niby różnica zdań, ale w ważnych dla PiS-u tematach zawsze może on na was liczyć.
To jest takie znane już w Polsce: za, a nawet przeciw. Tylko tak się zastanawiam, od jakiego Kukiza wychodzi właściwie ten silnie nietolerancyjny głos, bo chyba nie z ust Pawła Kukiza, który w 1984 r. wołał o tolerancję i wskazywał na jej brak w naszym kraju w doskonałym, przypominam, i kultowym utworze ˝Skóra˝, który przez 32 tygodnie znajdował się na równie kultowej ˝Liście przebojów Programu 3˝.
A może jest głosem walczącego o tolerancję Piotra Liroya-Marca, który także w 1995 r. w równie kultowym ˝Scyzoryku˝ śpiewał, nawoływał o tolerancję.
Chyba że jednak jest to głos tylko podpisanego pod drukiem nr 18 Roberta Winnickiego, który na swoich stronach wkleja takie słowa jak: tolerancja to cnota ludzi bez przekonań, a sam uważa, że tolerować to znaczy cierpliwie znosić coś złego.
Jestem pod wrażeniem, jak skrajne poglądy można połączyć. Pomimo tego, że czas kampanii wyborczej dawno się już zakończył, a nowy rząd rządzi już od prawie kwartału, to nadal nie mamy jasnego stanowiska rządu w zakresie imigrantów oraz szczegółowego planu pomocy uchodźcom wojennym. I w tym zakresie w pełni zgadzam się z żądaniami ugrupowania Kukiz’15, aby polski rząd wreszcie przedstawił konkretny plan pomocy uchodźcom. Jeśli ostatecznie będzie to kontynuacja przygotowanych przez wcześniejsze rządy działań, to odważcie się państwo przyznać, że krytyka w kampanii wyborczej tego planu była hipokryzją, lub przedstawcie własny autorski plan. Dlatego też Polskie Stronnictwo Ludowe pragnie przypomnieć to, o co nie raz apelował już papież Franciszek. Mamy Rok Miłosierdzia Bożego. W minioną niedzielę odmawialiśmy po każdej mszy świętej Koronkę do Miłosierdzia Bożego.
A jak w praktyce odpowiedzieliśmy na apel papieża Franciszka związany z tym właśnie rokiem? Apel skierowany do parafii, wspólnot zakonnych, do klasztorów i sanktuariów, również w Polsce, o konkretne wyrażanie ewangelii i przyjęcie po jednej rodzinie uchodźców, podkreślam, chrześcijan, kobiet i dzieci, ofiar dramatu wojny, nie imigrantów ekonomicznych. Mając blisko 10 tys. parafii, nie będzie problemu z 7 tys. uchodźców. Papież Franciszek dał już tego przykład. Watykan przyjął dwie rodziny. A my?
Czyżby nasza wiara była na pokaz? Dlatego dziś krótko. Polskie Stronnictwo Ludowe wnosi o odrzucenie poselskiego projektu uchwały w sprawie polityki imigracyjnej państwa polskiego na forum Unii Europejskiej, druk nr 18. Uważamy, że należy przyjąć uchodźców, wyłącznie kobiety i dzieci, i jednocześnie pozwolić...
...mężczyznom walczyć w obronie swojej ojczyzny tam na miejscu.
Na koniec podkreślę słowa papieża Franciszka: Zamknięta rodzina, zamknięta parafia, zamknięta ojczyzna. To pochodzi nie od Boga, ale od nas. To jest nasz grzech. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Zgłaszam wniosek formalny w imieniu klubu o przerwę, a w przerwie - zwołanie Konwentu Seniorów. Zanim przedstawię uzasadnienie, pozwolę sobie, panie marszałku, coś zacytować, bo procedujemy dzisiaj jedną z najważniejszych ustaw prorodzinnych. Cytuję: 30 grudnia 2015 r. Pragnę zapewnić w imieniu naszego rządu, że działa Kodeks pracy i zamierzamy ten kodeks, który chroni kobiety w ciąży w pracy, stosować. Tutaj były oklaski. To są przepisy, które będą gwarantować tym kobietom, że ich spokój nie zostanie zakłócony. Tak, w imieniu premier Rzeczypospolitej Polskiej uzyskaliśmy zapewnienia.
Niestety proszę o zwołanie Konwentu Seniorów i zagwarantowanie tego, bo mamy sygnały, że w służbie cywilnej kobietom w ciąży są zmieniane warunki pracy i płacy, przesuwane są one na niższe stanowiska i mają obniżane wynagrodzenia. Czy to jest ustawa prorodzinna?
Pani premier, mogę podać nazwiska. Dziękuję bardzo.
Andżelika Możdżanowska.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Najpierw do pana marszałka.
Panie marszałku, moja prośba o zwołanie Konwentu Seniorów była jak najbardziej adekwatna do tematu dzisiejszego procedowania ustawy. Bo zanim otrzyma się 500+, trzeba być w ciąży i urodzić dziecko, chyba że pan marszałek wierzy jeszcze, że dzieci przynoszą bociany.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Mówimy o polityce prodemograficznej i świadczeniu wychowawczym. Jeżeli mówimy o świadczeniu wychowawczym, to niestety z tej ustawy biedni nie będą mogli skorzystać - samotne matki, samotni rodzice, osoby w związkach formalnych, nieformalnych, których dochód przekroczy 800 zł. A więc ustawa nie jest na każde dziecko, a taka była deklaracja - na każde dziecko. Bo świadczenie wychowawcze musi być na każde dziecko. W kwestii polityki prorodzinnej, prodemograficznej apeluję: matka w 5. miesiącu ciąży z drugim dzieckiem została w ramach deklaracji pani premier
, że będzie chroniona kobieta w ciąży... zostały jej zmienione warunki pracy i płacy.
Dziękuję, pani poseł.
To nie jest działanie prodemograficzne i prorodzinne.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! A ja zapytam, dlaczego konstytucyjna minister wprowadza w błąd zarówno Wysoką Izbę, jak i polskie rodziny. Otóż pani minister mówi dziś ciągle o 18 latach wypłacania świadczenia wychowawczego, podczas gdy to jest nieprawda. Jeśli np. matka ma dziś 10-letnie dziecko i zdecydowała się na drugie, to będzie otrzymywała na to drugie dziecko to świadczenie wychowawcze tylko przez 8 lat.
Mało tego, w tym projekcie ustawy drugie może być pierwsze, trzecie może być pierwsze, bo w tym projekcie dziecko jest numerem statystycznym według Prawa i Sprawiedliwości.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie i Panowie Posłowie! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji.
Jak mówili moi przedmówcy, wszyscy czekamy na procedowanie ustawy medialnej, zapowiadanej szumnie już w listopadzie. Dzisiejsza zmiana ustawy wynika tylko z zaleceń Komisji Europejskiej, które odnoszą się do implementacji polskiego prawa do postanowień dyrektywy 2010/13/UE o audiowizualnych usługach medialnych. W szczególności zalecenia dotyczą sposobu ustalania dopuszczalnego mniejszego udziału audycji europejskich w programach wyspecjalizowanych, które są dostępne wyłącznie w Internecie.
Komisja Europejska zgłosiła uwagi, by zwolnienia z tego rodzaju obowiązków były dokonywane w indywidualnych decyzjach Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a nie, jak obecnie, w akcie o charakterze generalnym, jakim jest rozporządzenie. Po nowelizacji ustawy decyzje o zwolnieniu tzw. kwot ekranowych wydawać ma przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na wniosek nadawcy programu. Przy rozpatrywaniu takiego wniosku przewodniczący powinien uwzględniać liczbę potencjalnych odbiorców i zasięg programu oraz możliwość realizacji obowiązków nałożonych przez nadawcę.
Zgodnie z obowiązującą ustawą o radiofonii i telewizji nadawcy programów telewizyjnych są zobowiązani do przeznaczenia ponad 50% kwartalnego czasu nadawania programu na audycje europejskie, z wyłączeniem serwisów informacyjnych, reklam, transmisji sportowych, przekazów tekstowych i teleturniejów. Ustawa o radiofonii i telewizji określa również udział w kwartalnym czasie nadawania audycji europejskich wytworzonych przez producentów niezależnych. Nadawcy są zobowiązani do przeznaczania na powyższe audycje co najmniej 10% kwartalnego czasu nadawania, z czego audycje wytworzone w okresie 5 lat przed rozpowszechnieniem w programie powinny stanowić co najmniej 50%.
Od tych zasad dopuszczane są jednak wyjątki. Kwoty ekranowe nie obowiązują przez pierwszy rok istnienia nadawcy ani też w programach specjalistycznych. Z kwot ekranowych wyłączone są także kanały kierowane do mniejszości narodowych i etnicznych, a także wyłączeni są nadawcy w systemach teleinformatycznych, czyli rozpowszechnianych wyłącznie w Internecie.
W związku z tym, iż projekt ustawy realizuje zobowiązanie dotyczące implementacji prawa Unii Europejskiej, jak również ze względu na fakt, iż w większości krajów Unii Europejskiej funkcjonują podobne regulacje, klub Polskiego Stronnictwa Ludowego popiera rozwiązanie.
Jednak chciałabym zwrócić uwagę na nieścisłości w samym uzasadnieniu ustawy, gdzie czytamy, że projekt ustawy opracowany został we współpracy z Krajową Radą Radiofonii i Telewizji, która jako konstytucyjny organ właściwy w sprawach radiofonii i telewizji posiada szeroką wiedzę dotyczącą problemów występujących na rynku usług medialnych, co nie wymaga komentarza, podczas gdy niestety w Komisji Kultury i Środków Przekazu zaprzeczył temu sam przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, powiedział, iż nie był informowany o tym projekcie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt zaprezentować stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego i odnieść się do uchwały, dwóch połączonych uchwał.
To w zeszłym roku nie potrafiliśmy być razem w wypracowaniu polskiej odpowiedzi na zagrożenia naszych czasów. Spory polityczne, prowadzona kampania wyborcza nie pozwoliły działać w pełnym porozumieniu. To błąd, bo w sprawach tak ważnych jak kryzys imigracyjny należy działać wspólnie i reprezentować jeden polski punkt widzenia na arenie międzynarodowej.
Kryzys migracyjny stworzył poważne wyzwanie dla europejskiej solidarności oraz systemu funkcjonowania Unii Europejskiej jako organizacji. Strefa Schengen została sparaliżowana, powróciły kontrole na granicach, a to przecież fundament dorobku wspólnej Europy.
W samym 2015 r. do Unii Europejskiej przybyło ponad milion imigrantów, co w sposób nagły zrodziło pilną potrzebę wypracowania rozwiązań i mechanizmów, które pozwoliłyby na opanowanie kryzysowej sytuacji i zażegnanie jej negatywnych skutków. Niezbędne stało się określenie długoterminowej strategii zapobiegania podobnym sytuacjom w przyszłości. Okoliczności te doprowadziły do polaryzacji stanowisk państw członkowskich Unii Europejskiej w warunkach burzliwej dyskusji na temat polityki, jaką powinna zastosować Europa wobec kryzysu migracyjnego.
Zabrakło porozumienia zarówno co do działań wobec osób już przybyłych do Europy, jak i w sprawie perspektywicznego planu zażegnania kryzysu. Napięcia oraz incydenty na tle rasowym, religijnym i etnicznym są coraz większe. Unia Europejska podjęła działania mające na celu rozwiązanie zaistniałego kryzysu, które okazały się niewystarczające. Należy jednak pamiętać, że to nie Unia, to nie Polska ponoszą odpowiedzialność za obecny kryzys.
Niepokojący jest fakt, iż planowanie działań ukierunkowanych na zażegnanie kryzysu migracyjnego u jego źródeł, czyli w państwach ogarniętych wojną lub zmagających się z innymi problemami wewnętrznymi, wydaje się dotychczas odsunięte na dalszy plan. Problemy należy rozwiązywać u źródła.
Unia Europejska rozważała różne mechanizmy pomocy dla uchodźców, jednak liczna grupa tzw. uchodźców, którzy uciekają przed wojną, okazała się imigrantami zarobkowymi, którzy wykorzystali gościnność państw europejskich, szczególnie Niemiec. Stały mechanizm relokacji okazał się błędny, a wśród państw sprzeciwiających się wprowadzeniu stałego systemu relokacji znalazła się również Polska. W związku z protestami Komisja Europejska zobowiązała się do opracowania programu powrotów osób niekwalifikujących się do uzyskania azylu oraz do wzmożonej współpracy z Turcją, która miałaby zatrzymać na swoim terytorium jak największą liczbę migrantów zmierzających.
Brak jednolitej polityki spowodował, że państwa sceptycznie nastawione do kwestii przyjmowania uchodźców działają na własną rękę. Władze Węgier podjęły decyzję o budowie ogrodzenia na granicy z Serbią i Chorwacją, by uchronić granicę przed napływem migrantów na terytorium Węgier, do Austrii i Niemiec.
W ciągu roku przeszliśmy w Europie wielką drogę - od zapraszamy i witamy, po nie chcemy was i wynocha. Dlatego apeluję w imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego, abyśmy byli mądrzy po szkodzie. W zeszłym roku, zapewne nie tylko ze względu na toczące się polityczne kampanie, nie byliśmy w stanie na szczycie narodowego przywództwa omówić i uzgodnić naszej narodowej odpowiedzi na te wyzwania.
W zeszłym roku nie było ani jednego spotkania pełnej politycznej reprezentacji liderów życia politycznego w tych sprawach. Nasza odpowiedź, nasze propozycje i działania nie mogą być tylko propozycjami prezydenta, parlamentu i rządu, większości czy mniejszości. Po uszczelnieniu bałkańskiego szlaku migracji realne staje się zagrożenie i groźba nowego szlaku migracyjnego przez Ukrainę do Środowej Europy. Narastająca destabilizacja sytuacji w regionie, brak postępu w normalizacji sytuacji w Syrii, niepewność i destabilizacja na północy Afryki, brak postępu w rozwiązywaniu sytuacji na wschodzie Ukrainy - to powinno nas zmusić do wreszcie wspólnotowego uzgadniania i działania. Dlatego apelujemy o niezgłaszanie niedopracowanych rozwiązań, pozornie prostych i powszechnie akceptowalnych, mogących jednak wiązać ręce w skutecznym działaniu prezydentowi, rządowi czy ministrowi spraw zagranicznych. Opinie i stanowiska izb parlamentu powinny być omówione i uzgodnione z innymi organami władzy państwowej.
Podtrzymuję stanowisko w sprawie pełnego zaangażowania się w pomoc humanitarną i wsparcie dla kobiet oraz dzieci. Dziękuję bardzo.
Dzień dobry. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Mnie natomiast nie dziwią ogólniki, ponieważ nowe rozwiązanie dotyczące postępowania karnego zostało wprowadzone w lipcu 2015 r. Zostało ono poprzedzone prawie 2-letnią pracą wybitnych ekspertów z zakresu prawa karnego. Minęło jednak dopiero 8 miesięcy. Po tak krótkim czasie niezwykle trudno jest prawidłowo ocenić funkcjonowanie tych nowych rozwiązań. Nie dziwi mnie jednak temat dzisiejszej informacji bieżącej, bowiem już za 2 godziny będziecie państwo forsować nowelizację odwracającą mozolnie wypracowany konsensus w zakresie procedury karnej. Wasza nowelizacja wprowadza możliwość nielegalnych podsłuchów, na podstawie których będą prowadzone procesy, i to jest ta główna zmiana.
Ponadto, jak wskazują w uzasadnieniu wnioskodawcy, prokuratorzy obawiają się wnosić akty oskarżenia. Jak pan minister ocenia takie sformułowania? Proszę mi odpowiedzieć: Dlaczego tak liczna grupa prokuratorów postanowiła odejść z zawodu oraz dlaczego niewygodnych prokuratorów zsyłacie państwo na drugi koniec Polski? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Zastosowanie dozoru elektronicznego skazanych to bardzo dobry instrument prawny. Szczególnie bulwersujące dla mnie są kary więzienia dla osób uchylających się od płacenia alimentów. Niedopuszczalne w mojej opinii jest orzekanie kar więzienia, gdyż powoduje to podwójną szkodliwość społeczną. Nie dość, że te osoby pozbawione są możliwości płacenia alimentów na swoje dzieci, często obciążają także budżet państwa, to dodatkowo jeszcze państwo ponosi olbrzymie koszty utrzymania takich osób w więzieniach.
Stąd moje pytanie do pana ministra: Panie ministrze, czy w ocenie pana ministra osoby uchylające się od płacenia alimentów będą objęte nowymi regulacjami dotyczącymi dozoru elektronicznego? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przede wszystkim chciałam podziękować mimo wszystko panu ministrowi za taką chęć dyskusji, bo to pierwszy raz, kiedy nie wygrywa tutaj pycha, buta i arogancja rządu. Myślę, że to jest ważne.
Panie ministrze, ja przede wszystkim zastanawiam się nad kilkoma aspektami. Dlaczego, jeżeli tak bardzo Prawo i Sprawiedliwość dba o optymalizację gospodarstwa, o skuteczność, o to, żeby polski rolnik był najbardziej konkurencyjny i był potęgą w eksporcie polskiej żywności, nieuwolnione są grunty, które są dzisiaj w dyspozycji Agencji Nieruchomości Rolnych, a są tylko zagwarantowane pod dzierżawę? Musi pan mieć na uwadze, że przyjdzie moment po 2020 r., kiedy będzie zupełnie inna polityka dotacji, polityka dotycząca także polskiego rolnika w Unii Europejskiej. To jest ogromne wyzwanie.
Mam pytanie, co znaczy osobiste użytkowanie. Czy jeżeli ja mam gospodarstwo rolne, muszę je osobiście użytkować, czy mogę zatrudnić osobę, która ma kwalifikacje? Czy można będzie sprzedać grunt rolny o wielkości 300 ha w jednym areale? Jaka jest wartość rynkowa gruntów rolnych i jak ona będzie liczona?
Panie ministrze, gospodarka rynkowa to naprawdę dobry mechanizm, popyt, podaż nie muszą być regulowane przez instytucje czy przez osoby
, które siedzą za biurkiem.
Ostatnia puenta...
Dziękuję.
Panie ministrze, Trybunał Konstytucyjny, wyroki Trybunału Konstytucyjnego, także demontaż służby cywilnej oraz kwalifikacje...
Pani poseł, bardzo dziękujemy.
...które zostały odebrane. Dlatego proszę nie uprawiać...
Dziękuję, bardzo dziękuję, pani poseł.
...polskim rolnikom. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Myślę, że jak słuchamy argumentów parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, te argumenty są jak najbardziej słuszne, tylko nie w odniesieniu do tego projektu, bo ten projekt na razie, panie ministrze, to jest projekt widmo. Dziś nie wiemy nic na żaden temat, tyle tylko, że z prawie 500 mln, które było zagwarantowane na początku grudnia, 125 mln jest przeznaczone na leki - nie wiadomo, na jakie schorzenie przeznaczone, i nie wiadomo, na jakie leki. Dzisiaj parlamentarzyści nic nie wiedzą w ramach procedowania ustawy, a tym bardziej nie wiedzą seniorzy, którzy dopytują o to, bo mają prawo. Nie mają prawa być oszukiwani. Mają prawo wiedzieć i realizować to, za czym w swoim zaufaniu oddali głos 25 października, bo zaufali państwu.
Słyszę: podniesienie jakości życia. Szanowni państwo, w ciągu ostatnich 7 lat przybyło nam - z 1,5 tys. do 5 tys. - osób w wieku powyżej 100 lat. Już widzę podniesienie jakości życia 100-letniej osoby, która wyszła ze szpitala, nie może zrealizować recepty na bezpłatny lek, jest odsyłana do lekarza rodzinnego, lekarz rodzinny jednak przekazuje tę osobę pod opiekę specjalisty, specjalista dalej nie może wypisać bezpłatnej recepty i odsyła do lekarza rodzinnego. Gratuluję państwu rozwiązania problemu osób starszych i chorych. Naprawdę wspaniały projekt.
Szanowni państwo, panie ministrze, jeżeli w takim ostatecznym kształcie wyjdzie ten projekt, to będzie to największe polityczne i wyborcze oszustwo, nie wobec obywateli, wobec wszystkich obywateli, tych najsłabszych, tych wiernych, tych osób, które darzą ogromnym zaufaniem.
I to jest niezwykle ważne. Na jakie schorzenia, jakie leki, dlaczego nie specjaliści? To podstawowe elementy, które państwa do tego obligują, ponieważ ludzie starsi wymagają szacunku i ten szacunek wy macie obowiązek im zagwarantować. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zanim przejdę do argumentacji nad poprawkami, które zgłosiliśmy, zadam pytanie: Czy prawdą jest, że seniorzy wierzą w bezpłatne leki dla osób po 75. roku życia? Idea słuszna.
Pan poseł może się spytać i powiedzą, że tak. Idea słuszna. Kompletny brak fundamentów w tym projekcie. Dlatego są zgłoszone poprawki. A żeby przekonać państwa do poparcia tych poprawek, to zapytam: Czy prawdą jest, że w grudniu w tym projekcie ustawy było zagwarantowane 500 mln zł właśnie na bezpłatne leki dla seniorów? Mieli państwo rację. Przywróćcie tę kwotę na 2016 r. Kolejne poparcie argumentu. Czy prawdą jest, że to państwo, kiedy byliście w opozycji, mówiliście, że 67 lat, prawo do emerytury po 75. roku życia to argument, że my skazujemy emerytów na pracę do śmierci? Szanowni państwo, 75 lat...
...to nie jest śmierć. A państwo dzisiaj dają tylko tę kwestię. I ostatnie pytanie: Czy prawdą jest, że to państwo segregujecie lekarzy, którzy mają takie samo prawo do wykonywania zawodu? Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To droga jak najbardziej słuszna: seniorzy to grupa osób, która potrzebuje szczególnego wsparcia, osoby po 75. roku życia to osoby starsze i często bardzo schorowane. Ale niestety ta ustawa, ten projekt ustawy jest dzisiaj projektem widmo, który nie gwarantuje nic, bo dzisiaj z niego nic nie wiadomo. Dzisiaj, czytając ten projekt, seniorzy nie wiedzą, na jakie schorzenia otrzymają bezpłatne leki i jakie to będą leki. Dzisiaj seniorzy wiedzą tylko jedno: że organizuje im się wycieczkę po bezpłatne leki, wycieczkę po receptę na bezpłatne leki do lekarza rodzinnego. Dzisiaj lekarze wiedzą, że są lepszymi i gorszymi lekarzami, bo nie mogą pomóc pacjentowi.
Ale, szanowni państwo, tego zaufania, które otrzymaliście od seniorów
, nie otrzymaliście w prezencie. Ono naprawdę zobowiązuje. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Szanowny Panie Ministrze! W myśl przepisów, które zaczną obowiązywać od stycznia 2017 r., by szpitalny oddział ratunkowy mógł funkcjonować, konieczne jest posiadanie przez niego całodobowego lądowiska lub lądowiska zlokalizowanego w takiej odległości, aby było możliwe przyjęcie osób, które znajdują się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, bez pośrednictwa specjalistycznych środków transportu sanitarnego, a w przypadku braku możliwości technicznych budowy lądowiska na terenie szpitalnym czas transportu nie może przekroczyć 5 minut. Według prognoz Związku Powiatów Polskich nawet w 150 szpitalach w całej Polsce mogą zostać zlikwidowane szpitalne oddziały ratunkowe w 2017 r., szpitale te są bowiem nieprzygotowane do wejścia w życie rozporządzenia nakładającego obligatoryjny wymóg posiadania całodobowego lądowiska. Aby sprostać wymaganiom, potrzebna jest spora inwestycja, na którą powiaty jednak nie do końca mają zagwarantowany budżet. Szczególnie ważne jest dla mnie bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców powiatu kępińskiego, w którym borykamy się z tym problemem.
Panie ministrze, czy ministerstwo rozważa zmianę daty wejścia w życie rozporządzenia w sprawie szpitalnych oddziałów ratunkowych i obligatoryjnego uruchomienia lądowisk przy SOR-ach od stycznia 2017 r.? Czy prawdą jest także informacja, że szpitale, które nie zdążą z budową lądowisk, stracą możliwość posiadania szpitalnych oddziałów ratunkowych, co będzie spowodowane brakiem kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia? A jeśli nie, czy są jakieś ewentualne konsekwencje? I czy Ministerstwo Zdrowia dysponuje środkami, które mogą zostać przekazane na budowę odpowiedniej infrastruktury?
Myślę, że nie zdążę teraz zadać precyzyjnie kolejnych pytań, więc pozwolę sobie jeszcze na dodatkowe pytanie. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Tak, panie ministrze, rzeczywiście w powiecie kępińskim również w 2012 r. wybudowano nowoczesny oddział ratunkowy, który wyposażono w aparaturę medyczną. W 2015 r. placówka otrzymała akredytację wydaną na podstawie przepisów z 6 listopada 2008 r. o akredytacji w ochronie zdrowia. Również ubiega się ona o wsparcie w ramach Programu Operacyjnego ˝Infrastruktura i środowisko˝. Jednakże wiemy, że w obecnym kształcie zostały tak zaostrzone kryteria wyboru projektów, że o dofinansowanie mogą ubiegać się tylko i wyłącznie duże podmioty lecznicze, posiadające w swej strukturze szpitalne oddziały ratunkowe oraz oddziały wysokospecjalistyczne. Szpitale powiatowe praktycznie zostały pozbawione możliwości ubiegania się o dofinansowanie.
Czy pan minister przewiduje jakiekolwiek zmiany kryteriów w ramach tego projektu? Czy ewentualnie będą jakieś dodatkowe środki? I chciałabym prosić o doprecyzowanie, czy jeżeli będzie zniesione obligatoryjne posiadanie, uruchomienie lądowiska, to jednak
szpitalne oddziały ratunkowe stracą jakiekolwiek dodatkowe... Czy będą takie same kryteria finansowania? Dziękuję.
Panie ministrze, chciałam zapytać: Jaka jest pana ocena jako ministra zdrowia dotycząca realizacji lądowisk wyniesionych, zlokalizowanych na budynkach szpitalnych? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Specjalne strefy ekonomiczne stanowią wyodrębnione administracyjne obszary, na których przedsiębiorcy mogą korzystać z pomocy publicznej w formie zwolnień z podatku dochodowego z tytułu kosztów nowej inwestycji lub tworzenia nowych miejsc pracy. Od początku funkcjonowania w specjalnych strefach ekonomicznych firmy zainwestowały ponad 100 mld zł, zatrudniając przeszło 290 tys. pracowników. Dzisiaj działają one w 146 miastach i w 210 gminach w Polsce.
Podam przykład Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej jako jednej z największych i najdynamiczniej rozwijających się stref w Polsce, wyróżnionej i nagrodzonej w wielu konkursach. Posiada tereny w 48 lokalizacjach południowo-zachodniej Polski, w bezpośrednim sąsiedztwie Czech i Niemiec. Współpracuje z samorządami, z uczelniami. Dzisiaj skupia 184 inwestorów, gwarantuje ponad 44 tys. miejsc pracy i zainwestowała ponad 21 mld nakładów inwestycyjnych.
Pani Minister! Poprzedni rząd dwukrotnie wydłużał funkcjonowanie specjalnych stref. Najpierw w 2008 r. - do 2020 r., a drugi raz w 2013, przedłużając ich istnienie do 2026, czyli przez kolejnych 10 lat strefy będą funkcjonować. Dla całego procesu technologicznego, pozyskiwania nowych inwestorów, od momentu wydania decyzji do wybudowania zakładu nie jest to jednak długi okres.
Czy w planach ministerstwa jest tworzenie następnych stref ekonomicznych, ewentualnie czy są i będą w najbliższym czasie decyzje o poszerzaniu stref ekonomicznych? Jakie plany rozwoju, jeżeli chodzi o funkcjonowanie specjalnych stref ekonomicznych, prezentuje polski rząd na dzień dzisiejszy i jaką przyszłość widzi polski rząd, jeżeli chodzi o funkcjonowanie specjalnych stref ekonomicznych po roku 2026? Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Pani Minister! Jako ekonomistce trudno mi się z panią nie zgodzić. Rzeczywiście, ta strategia rozwoju jest przewidywalna i ona musi być dostosowana do dynamicznie zmieniających się okoliczności, a także danych inwestycji, postrzegania technologii i tych inwestycji, które są w danym terenie. Ale mam takie dodatkowe pytanie: Czy są przewidziane jakieś preferencyjne warunki dla budowania czy tworzenia stref na terenach obszarów wiejskich? I co ewentualnie z programem dla Śląska dotyczącym takiej niebolesnej restrukturyzacji na przykładzie budowania tych stref ekonomicznych? I nasuwa mi się jedno pytanie z regionu, bo wiem, że w wałbrzyskiej strefie ekonomicznej miasto i gmina Pleszew starają się o rozszerzenie: Czy pani minister widzi możliwości poszerzenia tej strefy ekonomicznej dla tej gminy? Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Zapamiętałam z tych trzech projektów ustaw przede wszystkim dwa podstawowe zdania, z którymi się zgadzam. Pani poseł Kruk: media muszą być niezależne i obiektywne. Poseł Marek Suski: składka powszechna, uczciwa i powszechnie płacona. I z tym się zgadzam. Z tym polemizować nie zamierzam. Myślę, że dużo optymizmu płynie z dzisiejszego procedowania, bo przypomnę, że małą ustawę medialną, kadrową przybijaliśmy w ciągu 24 godzin, więc mamy nieco więcej czasu.
Niestety teraz te krytyczne kwestie. Nastał najtrudniejszy czas dla mediów publicznych od 1989 r. Po to właśnie te trzy projekty ustaw. Miała być duża ustawa medialna, długo oczekiwana dobra ustawa audiowizualna i misyjna. A co nam proponuje PiS? Niestety kolejną ustawkę kadrową, podatek propagandowy: obywatele płaćcie, my jedynie słuszną prawdę w swojej misyjności przekażemy dla swoich i przez swoich. Ten mechanizm Prawo i Sprawiedliwość ma dopracowany do perfekcji. Ja ubolewam, że muszę o ustawie medialnej właśnie w ten sposób mówić. Skończcie, szanowni państwo, tę farsę, bo my dziś nie procedujemy nad żadną ustawą medialną, ale nad wprowadzeniem nowego podatku zafundowanego nam przez rząd Prawa i Sprawiedliwości na media publiczne. Przepraszam, narodowe. Bardzo przepraszam, rządowe. A właściwie te dzisiaj obserwowane reżimowo-partyjne. Niestety taka jest prawda.
Szanowni państwo, kwota niebagatelna. PiS chce zabrać Polakom kilka miliardów złotych, 15 zł miesięcznie doliczane do każdego licznika, 180 zł rocznie. Przy dwóch licznikach - 360 zł, przy trzech - nawet 540 zł, a to zawarte jest w ustawie o składce audiowizualnej.
Podam kilka przykładów z życia. Po pierwsze, emeryci. Dziś emeryci, którzy ukończyli 60. rok życia i mają niską emeryturę, są zwolnieni z abonamentu, a wy każecie im czekać, nim ukończą 75. rok życia. Nie macie litości. Większość z tych osób musi zapłacić 180 zł rocznie, a być może każecie im płacić jeszcze drugie tyle, ponieważ mają działkę rekreacyjną, a może nawet trzy razy tyle, czyli 540 zł. Dlaczego? Dlatego że mają garaż. Ten garaż sobie wybudowali i on nie jest połączony z budynkiem, w którym mieszkają, i nie jest na tej samej posesji.
Tak właśnie do kasy wielkiego propagandzisty popłynie aż 540 zł.
Niestety, chciałeś czasem odkurzyć, obywatelu Polaku, lub poświecić sobie żarówką przy drobnej naprawie w garażu? Musisz zapłacić podatek audiowizualny.
Po trzecie, osoby pracujące poza miejscem zamieszkania, często nie z własnego wyboru. I tu znów PiS przyłoży: jeśli pojechałeś za pracą gdzieś dalej i masz dwa mieszkania - tam gdzie pracujesz i tam gdzie mieszkasz - to zapłacisz podwójnie, 360 zł rocznie. To taki bonus za to, że nie jesteśmy bezrobotni. Masz pracę? To siedź cicho i płać. Chyba że jeszcze jest garaż - kolejne 180 zł.
Ale, szanowni państwo, jest z tego pewna korzyść. To biznesowe podejście PiS-u. Dla tysiąca szczęśliwców z miliona Polaków płacących podatek propagandowy zaplanowano nagrody w wysokości 5 tys. zł. Prawda, że to bardzo optymistyczne?
Ale wracając do meritum. Szanowni państwo, stajecie się wirtuozami obiecanek. Jedziecie do górników, którym zamieniacie Kompanię Węglową na polską grupę węglową, i ogłaszacie to sukcesem. Cóż, jesteście największą polską agencją rebrandingową. Świetnie wychodzi wam zmiana nazw wszystkiego, ale tylko wszystkiego...
Pani posłucha i się skupi.
Była Rada Służby Cywilnej - zamieniliście ją na Radę Służby Publicznej.
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zamieniliście na Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. 500 zł na każde dziecko - 500 zł na drugie i trzecie dziecko.
Nie zamykacie kopalń, tylko je wyciszacie. I, jak zwykle, mogłabym tak wymieniać długo, bo to PR-owskie dobre sztuczki.
Najgorsze, że po raz kolejny oszukujecie wyborców.
Dobrze, mijacie się z prawdą. Obiecywaliście w kampanii wyborczej, że wszystko będziecie konsultować z suwerenem, odmienianym przez was przez wszystkie przypadki. A co robicie? Po raz kolejny chyłkiem wprowadzacie nieskonsultowane i nieprzedyskutowane z żadnym środowiskiem projekty ustaw, których tytuły powinny brzmieć zwyczajnie: ˝Ustawa o podatku propagandowym PiS˝. Brzmi dumnie. Chcecie narzucić Polakom podatek na opłacanie waszych propagandzistów? Nie ma naszej zgody.
Dobra zmiana trwa i, rozumiem, ma trwać. Małą ustawę medialną, nazywaną przeze mnie zawsze ustawką kadrową, przeprowadziliście oczywiście ekspresowo, także bez żadnej konsultacji, bo czystki kadrowe były najważniejsze. Zwolniliście ponad 100 dziennikarzy, którzy często pracowali, zarówno w radiu, jak i w telewizji, przez wiele lat. Aż strach pomyśleć, kogo teraz będziecie zwalniać. Może konflikt, o którym jest głośno, między panem prezesem a wiceministrem jest prawdą i dobra zmiana dosięgnie teraz dobrą zmianę.
Mówicie o misyjności. Zasłaniacie się tym, że to ustawa medialna, czyli media publiczne, społeczne, pluralne, prospołeczne, ich misyjność to strategia. A więc, drodzy państwo, udowodnijcie to. Mam bardzo dobrą propozycję, którą będę zgłaszała jako poprawkę do tej ustawy, bo mam świadomość, że macie większość zarówno w Sejmie, jak i w Senacie. Macie swojego prezydenta i uchwalicie, cokolwiek będziecie chcieli. Proponuję...
Nie naród, tylko zaledwie ponad 30%.
Proponuję w dalszych pracach nad projektem, bo zapewne większość PiS-u przeforsuje jedną, drugą i trzecią szkodliwą ustawę, wprowadzenie zasadniczej zmiany, bo za chwilę każdy Polak będzie płacił na PiS-owską telewizję i PiS-owskie radio, i nie ma znaczenia, czy ją ogląda, czy nie.
Jedyne wyjście, żeby tego uniknąć, to odcięcie prądu, ale rozumiem, że nikt z tego nie skorzysta.
W imieniu milionów Polaków zmuszonych przez PiS do płacenia kolejnego podatku od pierwszego, drugiego i trzeciego domu, działki rekreacyjnej, ogródka, garażu mam tylko jeden apel. Jeśli już musimy płacić na te media narodowe, media PiS, to płaćmy, ale niech przynajmniej Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji czuwa nad tym, nie marnotrawi tego podatku na wyłączną propagandę. Niech ten abonament milionów Polaków ze skarbonki narodowej, a dokładnie z Funduszu Mediów Publicznych, będzie dzielony między wszystkie media, zarówno te publiczne, jak i te prywatne. Niech program 1, 2, telewizja regionalna, Polsat, TVN, Republika, radio RMF, ZET i Telewizja Trwam starają się o te pieniądze w otwartym konkursie...
...na programy realizujące misję publiczną. Rozumiecie państwo? Misję publiczną!
Niech te miliardy złotych rocznie... Niech wszystkie media składają swoje oferty na najlepszy program misyjny. Dzięki tej konkurencyjności wszyscy będziemy mieli świadomość, że wybieramy najlepszy i najbardziej skuteczny program misyjny. Będzie to również szansa dla tych nowych, pomysłowych, dla tych, którzy chcą realizować dobrą misję mediów. Bo program, szanowni państwo, tworzą ludzie. Wielki program misyjny ma szansę powodzenia, gdy media publiczne i prywatne startują w otwartym konkursie.
Proszę odpowiedzieć: Na co chcecie wydać te kilka miliardów złotych? Zresztą będą pewnie padały takie pytania. Na tych ludzi z nadania partyjnego czy na fachowców? Na fachowców wszyscy się zgadzamy. Na nowe technologie się zgadzamy. Jeżeli tak, to na jakie? Na nowe kanały się zgadzamy czy na nową platformę...
Zależy wam na misyjności czy na...
...lepsze rozwiązania.
Panie pośle, należy zrozumieć, co to znaczy ˝nowoczesna telewizja˝.
Wasze pomysły zawarte w tych ustawach spowodują, że z mediów publicznych, publicznych w cudzysłowie, będzie płynąć tylko prawda objawiona o miłościwie panującym PiS-ie. A prawda jest taka, drodzy państwo, i wszyscy macie tę świadomość - oglądalność spada. Polacy udowadniają jasno: dość prawdy objawionej tylko przez Prawo i Sprawiedliwość, którą wygłaszacie za pieniądze publiczne. Spada popularność wielu programów, a to nie bierze się znikąd: ˝Wiadomości˝ o 700 tys. widzów mniej, TVP - najgorszy wynik w historii. Proszę z tym polemizować. Ale ostatnio słyszymy, że nawet na to pan prezes Kurski znalazł złoty środek - nowy ośrodek badań telemetrycznych: to nie może być prawda, że oglądalność spada. Dlatego proponuję wpisać do ustawy dodatkowy punkt, który powinien brzmieć tak: ˝Programy telewizyjne Telewizji Polskiej, jedynki, i Telewizji Polskiej, dwójki, mają zawsze największą oglądalność w kraju i za granicą˝. Sprawa załatwiona. Przypominam sobie, że w okresie PRL-u kinowe projekcje były poprzedzane tzw. kroniką filmową, i mam wrażenie, iż spowodowała ona w głowach autorów nieodwracalne zmiany. Wasze dzienniki bowiem zaczynają na głowę przebijać te propagandowe kroniki filmowe, brakuje tylko transparentów: ˝PiS z narodem, naród z PiS-em!˝
To prawda, że w minionym okresie różnie bywało, ale dziennikarze chociaż udawali, a dzisiaj realizują politykę PiS, zadając tendencyjne pytania pod przygotowane już odpowiedzi i udowadniają gotową tezę.
Już dzisiaj Polacy są przekonani, że nie ma telewizji publicznej, jest tuba propagandowa jedynej słusznej partii, bo jeżeli dziennikarz nie wykonuje waszych poleceń, jeżeli jest jego jakikolwiek sprzeciw, zostanie ukarany wyrzuceniem z pracy, z wilczym wręcz biletem w ręku!
W tej ustawie kryją się kolejne zwolnienia. Z dniem 30 września wygasną stosunki pracy dyrektorów, zastępców dyrektorów, szefów redakcji - kolejne zawirowania kadrowe dobrej zmiany. Boją się was dziennikarze, boją się prokuratorzy, boją się was Polacy. Jeśli tak jest po niespełna 6 miesiącach, to boję się, co będzie za rok.
Istnieje dotychczas Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, dzisiaj ma powstać także Rada Mediów Narodowych oraz społeczne rady, które będą decydować o obsadzie kadrowej. W tejże radzie mediów wspaniałomyślnie zarezerwowaliście jedno miejsce dla osoby z opozycji. Nie dawajmy kwiatka do kożucha, było to już wcześniej mówione, ale może wpiszcie tam od razu, w to miejsce pana posła Morawieckiego lub panią poseł Zwiercan, będzie to już reprezentant opozycji.
Jaka jest zatem rola Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji? Jest to organ konstytucyjny. Twórcy konstytucji stworzyli fundament państwa. Wasze rządy, szanowni państwo, też miną - może za 4 lata, może za 8 lat.
Czas szybko mija, ale Polska pozostanie.
Z każdym dniem mamy coraz więcej przykładów co do tego, dlaczego z taką zaciekłością walczycie z Trybunałem Konstytucyjnym. Ta ustawa to kolejny dowód zamachu na demokrację i, nie boję się użyć tych słów, zamachu na prawa Polaków. Tylko trybunał może uznać wasze ustawy za niezgodne z konstytucją i niestety tego się państwo boicie.
Drodzy państwo, jako obywatel, procedując nad tą ustawą, obawiam się jeszcze jednego, tego, że nakładacie ten podatek w rachunku za prąd. Bo podejrzewam, że albo te pieniądze znikną z powodu pogłębiającej się dziury budżetowej, albo będą kolejną kroplówką być może dla górnictwa, bo już dzisiaj zrzucają się na to firmy energetyczne. A kto będzie wiedział, czy kolejne nie są z abonamentu Polaków?
Szanowni Państwo! W kampanii wyborczej mówiliście: Nic o Polakach bez ich zgody. To udowodnijcie - 60% Polek i Polaków jest przeciwnych tym ustawom i rozwiązaniom. Co im teraz powiecie?
Telewizja Polska jest nadawcą publicznym, powinna dbać o widza, wspierać go, budując nowoczesną, przyjazną, obiektywną dla obywateli i informacyjną telewizję. Produkty Telewizji Polskiej powinny być dostępne w odpowiedniej jakości w każdym miejscu Polski. Fundamentem każdej organizacji jest wartość i misja, które reprezentuje. Media publiczne powinny być wspólnym dobrem wszystkich Polaków, a nie wyborców PiS...
...i nie mogą stanowić własności jednej partii. Wasze działania niweczą dorobek, który przez ostatnie ćwierćwiecze udało się wypracować.
Dlatego Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego wnosi o odrzucenie wszystkich trzech projektów ustaw. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Ministrze! Gdyby były konsultacje, pewnie wiele z tych pytań byłoby już po prostu wyjaśnionych.
Mam dwa: Czy prawdą jest, że z ministerstwa kultury wydano kilkadziesiąt tysięcy na stworzenie tych projektów ustaw dotyczących opłaty audiowizualnej i ustawy medialnej?
Poselskich.
Kto jest ich autorem? Czy to prawda, że specjalista od polityki rolnej? To jest jeden zakres pytań.
A drugi: Panie ministrze, czy zagrożeniem jest istnienie oddziałów regionalnych? Bowiem pierwszą zmianą, poważną zmianą w nowej ustawie jest zapis, a właściwie brak zapisu odnoszącego się do oddziałów Telewizji Polskiej. W aktualnie obowiązującej ustawie każdy z oddziałów jest wymieniony, natomiast w wersji przedłożonej przez PiS jest jedynie odniesienie do statutu Telewizji Polskiej. Z kolei statut kształtuje rada mediów publicznych, więc w każdej chwili może sobie go zmienić. Ciężko dać jest wiarę, że projektodawca wprowadził taką formułę zapisu przez przypadek. Można zatem przypuszczać, że PiS tworzy sobie furtkę do przekształcenia bądź likwidacji niektórych oddziałów. Oczywiście nie można tego stwierdzić wprost, stąd pytanie do pana ministra, ale jest to o tyle bardziej prawdopodobne, że akurat PiS znany jest z tego, że woli raczej centralizować niż decentralizować instytucje. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowna Pani Premier! Sam tryb procedowania tej ustawy pokazuje, że nie mogą to być media niezależne, rzetelne, obiektywne, prospołeczne, a takich się spodziewaliśmy po oczekiwanej tak długo ustawie medialnej.
I to jest absurdalne. Tryb procedury, który eliminuje znaczenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji... Mamy taką jednoznaczną ruletkę finansową. Tutaj pokazujemy oszczędności w ustawach, a tu powołujemy Radę Mediów Narodowych. Członek Rady Mediów Narodowych będzie zarabiał ponad 4 tys., a przewodniczący - ponad 6 tys. zł.
I mam pytanie: Czy prawdą jest, że w Radzie Mediów Narodowych będą zasiadać czynni politycy Prawa i Sprawiedliwości? I skąd tak skandaliczny zapis o powoływaniu członków do Rady Mediów Narodowych, pomysł, że wybiera się z 3, a nie np. z 10 czy 20 kandydatów z klubu opozycyjnego? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Opłata audiowizualna. Tutaj zgodzę się z wnioskodawcą - uczciwa i powszechnie płacona. Z tym zdaniem wprost się zgadzam.
Ale to, szanowni państwo, nie może być podatek propagandowy, a tak to dzisiaj wygląda. To nie może być kilka miliardów złotych wyciągniętych z kieszeni Polaków i przeznaczonych na propagandę.
I nie zgadzam się z zapisami mówiącymi, że mamy zwolnienia, ponieważ jest punkt poboru, a płacimy od każdego punktu poboru. Panie pośle, z całym szacunkiem, ale potrafimy czytać.
Ale przypomnę sytuację, bo boimy się po prostu jednego: manipulacji. Przypomnę, że z tej mównicy sejmowej miałam gwarancję, że żadna kobieta w ciąży nie zostanie zwolniona przy ustawie o służbie publicznej. I co się stało?
Zostały zwolnione. Dzisiaj chcę gwarancji dla działkowców, że nie będą musieli ponosić dodatkowego obciążenia w rachunku elektrycznym.
Takich zwolnień będziemy się domagać również dla osób, które ukończyły 60 lat pracy oraz mają prawo do emerytury, której wysokość nie przekracza miesięcznie kwoty 50%...
Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Panie Pośle! Nie wszystkie osoby zostały zwolnione w tym projekcie...
...ponieważ osoby, emeryci, którzy ukończyli 60 lat oraz mają prawo do emerytury, której wysokość nie przekracza 50% miesięcznej kwoty przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, nie są ujęci w tym projekcie, a poprzednio byli zwolnieni z opłat abonamentowych. Jeżeli mówimy o uczciwości Polaków, to każdy z nas mógł zaprezentować uczciwość, płacąc abonament każdego roku.
Pewnie nie byłoby tej dyskusji, tych pytań i wielu zastrzeżeń, gdyby były przeprowadzone konsultacje, gdybyśmy mogli ten projekt procedować w inny sposób. Dlatego dzisiaj jest taki opór. Media niezależne, społeczne, publiczne to jest nasz wspólny mianownik. Pytam o tę bardzo ważną kwestię, o misyjność. Czy w kwestii misyjności państwo są w stanie przyjąć poprawkę Polskiego Stronnictwa Ludowego, żeby w otwartym konkursie
na realizację tej misyjności startowały zarówno media publiczne, jak i prywatne, żeby to fachowcy decydowali o programach misyjnych. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Powtórzę tezy, które powinny nam przyświecać przy procedowaniu tych projektów: media muszą być niezależne i obiektywne, składka - powszechna, uczciwa i powszechnie płacona.
Prawda. I podkreślę to po raz wtóry, to są słowa także pani poseł Kruk.
Żyjemy w czasach, w których rzetelna informacja powinna być obiektywnie przekazywana do obywateli i nie powinna ona zależeć od tego, jak jest przekazywana, w jaki sposób i przez kogo. Wolność słowa czy wolność dziennikarzy pracujących w mediach - te wartości należy zrozumieć, rozpoczynając pracę nad każdym projektem ustawy medialnej, nieważne której ze stron, bo skutki ważne są dla widza.
PiS proponuje 2 mld na telewizję - tak ją nazwałam niestety i podkreślę po raz kolejny - reżimowo-partyjną. To pieniądze nasze, Polek i Polaków. Niestety po tej dobrej zmianie od grudnia trwa zawłaszczanie mediów, które ostatnio zaproponowali nam rządzący. Dziś widzimy, że to zamach na prawo do rzetelnej informacji. Zamiast informacji bowiem otrzymujemy propagandę sukcesu, co nie ma potwierdzenia ani we wskaźnikach ekonomicznych, ani w słupkach oglądalności. Ten projekt jest procedowany, dziś powołano podkomisję. PiS ma większość i wiemy, że on zostanie przegłosowany, ale przy dobrej zmianie ważne jest, abyśmy procedowali nad projektem alternatywnym.
W odpowiedzi na istniejącą sytuację posłowie Platformy Obywatelskiej złożyli swój projekt, który właśnie dziś procedujemy. Projekt nie jest doskonały, ale zawiera wiele dobrych rozwiązań.
Platforma Obywatelska proponuje 1 mld - 1 mld również z funduszy obywateli, oby nie na telewizję rządową, bo to podatek z kieszeni naszych, obywateli, Polaków. Proponuje się utworzenie Funduszu Mediów Publicznych w formie państwowej osoby prawnej, który byłby finansowany z przekazywanych corocznie co najmniej 0,3% wydatków budżetu państwa. To podatki obywateli.
Niestety pamiętamy apel Donalda Tuska o niepłacenie abonamentu w postaci haraczu i daniny. To był ogromny błąd, bowiem telewizja, radio, media publiczne, aby były publiczne, podkreślam, z misją i rzetelną informacją, powinny być niezależne finansowo, z trwałym mechanizmem ich finansowania.
Dobrym rozwiązaniem zawartym w procedowanym dziś projekcie są otwarte, jawne konkursy na członków zarządów i rad nadzorczych - to najlepsze rozwiązanie, jeśli chodzi o zminimalizowanie politycznych wpływów i nacisków na media publiczne. Najlepsi fachowcy i konkurencja. Nie może być także zgody na wyłączenie z tego procesu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która jest konstytucyjnym organem stojącym na straży wolności słowa, prawa do informacji i interesu publicznego w radiu i telewizji. Jeśli politycy mają odrobinę szacunku dla Polaków, uszanują Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej.
Projekt Platformy Obywatelskiej zakłada usamodzielnienie regionalnych ośrodków Telewizji Polskiej. A my jako Polskie Stronnictwo Ludowe chcemy iść o krok dalej. Jeśli mamy 16 samorządów wojewódzkich, dobrą politykę regionalną, fundusze w regionach - ośrodki regionalne, ze względu na swoją nazwę oraz misję, powinny być w zarządzaniu samorządów. Dlaczego właścicielem musi być spółka Skarbu Państwa? Media regionalne to misja w regionach, to edukacja, informacja, regionalizm, to zarówno wzmocnienie władzy samorządowej, ośrodków regionalnych, jak i decentralizacja państwa. Telewizja Polska Jedynka, TVP Info niech pozostaną ogólnopolskie. Ośrodki regionalne powinny zostać przekształcone w spółki samorządowe. Takie rozwiązanie zapewni pluralizm mediów na przyszłość.
Projekt ogranicza w jednym z programów ogólnopolskich reklamy w określonych pasmach czasu. O tym, w którym programie będzie mniej reklam, zadecydują nadawcy. Otrzymanie pieniędzy publicznych, czy z abonamentu, czy opłaty audiowizualnej, zobowiązuje. Po raz kolejny proponuję kontraktację misji realizowanej przez media zarówno publiczne, jak i prywatne. Niech będą one dzielone między wszystkie media, zarówno publiczne, jak i prywatne. Niech Jedynka, Dwójka, Polsat, TVN, Republika, Radio ZET, RMF, Telewizja Trwam starają się o pieniądze w otwartym konkursie na programy realizujące misję publiczną. Podkreślam: misję publiczną, przez wszystkie media prywatne i publiczne realizowaną. Niech składają swoje oferty na najlepszy program misyjny. Dzięki tej konkurencyjności wszyscy będziemy mieli świadomość, że wybieramy najlepszy i najbardziej skuteczny program misyjny. Będzie to również szansa dla tych nowych, pomysłowych, dla tych, którzy chcą realizować dobrą misję mediów.
Mimo wielu koncepcji ustanowienia nowej opłaty audiowizualnej żadne z tych dwóch rozwiązań nie wydaje się w obecnym kształcie
sprawiedliwe. Ale najważniejsze, by w przyjętym rozwiązaniu media publiczne nie były wyłącznie kanałem dystrybucji partyjnej propagandy. Bo im więcej partyjności w mediach, tym gorzej dla oglądalności. Im więcej pomysłów polityków na naprawę...
Dziękuję, pani poseł.
...telewizji publicznej, tym gorzej dla misji i widzów.
Dziękuję, pani poseł.
A ten fakt ma dzisiaj miejsce.
Wysoka Izbo, misja, szacunek dla Polaków. By media publiczne przeżyły...
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! A ja chciałam podziękować panu ministrowi Dworakowi, bo to jest to, co zauważyłam, że jeżeli będzie, niestety, w tym projekcie Prawa i Sprawiedliwości składka audiowizualna, to mamy media reżimowo-partyjne, a w przypadku opłaty z podatku obywateli - media rządowe, i tego musimy uniknąć. Dlatego tak ważne jest procedowanie i mądre postrzeganie rzetelności, obiektywizmu i niezależności dziennikarskiej. Niestety, pani wnioskodawczyni, nie mamy poprzednich projektów i ubolewam nad tym, że zapewne większość rządząca odrzuci ten projekt, nad którym powinniśmy procedować jako nad alternatywą umożliwiającą wypracowanie najbardziej racjonalnych rozwiązań dla mediów publicznych, a tak naprawdę dla widzów. Bo ja zauważam, że tak naprawdę dominują tutaj ambicje polityczne, tylko nikt nie analizuje efektów, a efekty już mamy - po prostu oglądalność, spadek oglądalności. Niestety, nikt nie będzie oglądał niszowej telewizji, i nad tym należy ubolewać.
Moje pytanie do pani wnioskodawczyni. Pani poseł, jak pani zapatruje się na rozwiązanie, które zaproponuje Polskie Stronnictwo Ludowe, aby media regionalne były mediami, którymi zarządzają samorządy regionalne? I kolejna kwestia
, dotycząca zgłoszonej poprawki, zarówno do jednej, jak i do drugiej ustawy, żeby misja była realizowana zarówno przez media publiczne, jak i prywatne. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Rzetelność, niezależność, obiektywizm można tak jak suwerenność odmieniać. Opłata audiowizualna wiąże się z wieloma kontrowersjami. Dzisiaj na stole jest jeszcze jeden projekt, alternatywny.
Proszę mi dzisiaj odpowiedzieć: Czy to, że autorem jest Platforma Obywatelska, ma zadecydować, że wartość merytoryczna nie będzie rozważana?
Szanowna Pani Premier! Oby media nie postawiły nas pod takim samym murem jak Trybunał Konstytucyjny. Wyobrażam sobie panią premier - w takich ważnych sporach i w rozwiązywaniu sporów wokół tego - jako kapitana drużyny biało-czerwonej w wielkim meczu reprezentacji Polski. To są różne dyscypliny sportowe, ale nie ma sprawy ważniejszej niż Polska. Parlament, Sejm nie powinien być ringiem bokserskim. Apeluję o to, abyśmy umieli znajdować konsensusy i rozwiązania. Niech media będą niezależne, obiektywne i rzetelne. Wnoszę o
nieodrzucenie tego projektu.
Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Drodzy Państwo z Prawa i Sprawiedliwości! Jak słyszę takich samorządowców i takie opinie, to się zastanawiam, czy to dobrze, że wyjechaliście z tych swoich samorządów, bo z wielką szkodą pracujecie nad tymi ustawami w parlamencie.
To jest zatrważające. To jest zatrważające, bo żaden odpowiedzialny samorządowiec nie podejmuje tak krzywdzących rozwiązań dla swojego samorządu. Szanowni państwo, wrócicie do swoich miast powiatowych, do gmin. Co powiecie tym ludziom? Co powiecie tym samorządowcom? Co powiecie dyrekcji szpitala? Pokrywanie straty netto, współfinansowanie świadczeń to jest obciążenie samorządów. To nie jest tylko danie możliwości, to będzie społeczny przymus i będą się na to zrzucały nie tylko samorządy powiatowe, ale być może, w partnerstwie, nawet samorządy gminne. Ja zapraszam do powiatu kępińskiego. W powiecie kępińskim szpital nie ma długu, bo jest bardzo dobrze zarządzany, ale jest ogromna odpowiedzialność wszystkich samorządów gminnych, była także, i jest, procedura inwestycyjna. Dzisiaj potrzebne jest wybudowanie lądowiska, dzisiaj są propozycje i plany rozwoju bloku operacyjnego. Państwo natomiast narzucacie na samorządy kolejne obciążenia. Czyli: chcecie likwidować szpitale czy chcecie likwidować samorządy? Czy tak naprawdę zlikwidujecie i szpitale, i samorządy? Jaki dobry przykład dobrej zmiany mieliśmy, pokazuje
likwidacja szpitala w Sycowie. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Panie ministrze, tak z ręką na sercu, trochę wstyd. To niemożliwe, żeby pan nie wiedział, że tak daleko idące zmiany w przepisach wymagają notyfikacji Unii Europejskiej. Zdawał pan sobie sprawę, że to 2,5 roku, co najmniej 2,5 roku.
To kolejna ustawa medialna, która jest procedowana nocą. Mieliśmy małą ustawę medialną, ustawkę kadrową, była zapowiadana wielka, duża ustawa medialna, żeby nam pokazać, jak można zarządzać mediami narodowymi. Niestety ani misja, ani rzetelność, ani obiektywizm. Mamy kolejną ustawkę kadrową. W pierwszym momencie, gdy zaczęłam czytać treść tego kolejnego bubla prawnego, tak zastanawiałam się, czy wzorowaliście się, szanowni państwo, na ustawie o radiokomitecie, ale w tamtej ustawie przynajmniej formalnie było to ciało kolegialne, a to, co tutaj się proponuje, to już nawet nie komuna, a zaczyna to niestety przypominać stalinizm.
Ale pozwólcie państwo, że odniosę się do kilku merytorycznych zapisów w tej ustawie. Pani poseł nazwała to innowacją. Art. 2 ust. 3 pkt 2. Świetnie państwo to sobie wymyśliliście. Udajecie, że to opozycja będzie mogła przedstawić swoich kandydatów prezydentowi, a w tym artykule zapisujcie, że PiS wybierze trzech kandydatów, a pozostałych dwóch kandydatów prezydent wybierze spośród dwóch kandydatów zaproponowanych - na dzisiaj - przez Kukiza i dwóch kandydatów zaproponowanych przez Platformę Obywatelską. Chyba w tych meandrach rozwiązań sami się państwo pogubiliście. Przecież jeżeli chcecie, aby opozycja miała kogokolwiek wskazywać, to można to zapisać prosto: dwóch kandydatów wskazują tylko partie opozycyjne, głosując zwykłą większością głosów, i już.
Kolejne punkty są jeszcze ciekawsze. Art. 2 ust. 5. Po co 6 lat kadencji dla tej rady? Zmieniacie i odwołujecie wszystkich, wygraliście wybory. Szanowni państwo, skończcie z tą obłudą. Niech kadencja trwa do zmiany władzy. Będziecie wybrani ponownie, to znów sobie ustalicie swoich. Ale pamiętajcie: jeśli naród was odrzuci, to odrzuci również waszą radę.
Art. 3, o niezależności. Nie bądźcie, szanowni państwo, śmieszni, bo nawet dzieci w to już nie uwierzą. Powiedziały to dobitnie w Dniu Dziecka ustami pani Karoliny Wójcickiej, gdy odbywał się Sejm Dzieci i Młodzieży.
Art. 7. Rozumiem, że członkom rady chcecie płacić ponad 4,3 tys. zł, a przewodniczącemu - prawie 6,5 tys. zł. Przed kamerami udajecie, że robicie wszystko społecznie, a gdy kamery gasną, okazuje się, że nie jest to prawdą. Rozumiem, że te osoby, które poza tymi wypłatami będą jeszcze miały zagwarantowane zwroty diet i ponoszonych kosztów, rzeczywiście będą pracowały przez 40 godzin w tygodniu, czy też za chwilę okaże się, że mają kolejne posady w kolejnych miejscach.
Art. 14. I znów się zabezpieczacie, żeby nikt nigdy nie mógł odwołać wybranych przez was członków rad. Paranoja.
Zrozumcie, szanowni państwo, wreszcie, że zwycięzca bierze wszystko i stworzyliście precedens, którego już nie zatrzymacie. Każdy nowy zwycięzca po pierwsze zrobi to, co wy: zmieni wszystkie ustawy i usunie wszystkich waszych ludzi. Do tego doprowadziliście i tego będziecie się wstydzić. Sprowadziliście politykę do ustawiania stołków i z tego będziecie zapamiętani przez historię.
Jak w przypadku każdej ustawy, mogłabym tak dalej punkt po punkcie pokazywać, że jest to niekonstytucyjne, ale przecież konstytucję macie za nic. To, że jest to bubel prawny, to w przypadku tych ustaw nic nowego. Zamiast przygotowywać dobre rozwiązania, cały czas jest to tylko dzielenie stołków i przypisywanie kolejnych wynagrodzeń. Myślę, że przez najbliższe 3 lata musimy się do tego przyzwyczaić. Cóż, nawet ta nocna pora nie jest przypadkowa. Wydaje się, że jak będziecie udawali przed Polakami, że tak ciężko pracujecie, to się nad wami zlitują. Nic z tych rzeczy. Polacy oczekują od was efektów, a nie udawanej, pozornej, nocnej pracy. Dla nas to nie jest problem, my jesteśmy przyzwyczajeni do całodziennej pracy, ale zastanawiam się, co powoduje, że nie możemy rano, w normalnym trybie, nad tymi ustawami, nad dobrymi ustawami procedować. Może dlatego, że po prostu one nie są dobre.
Apeluję dzisiaj do was: poprawcie, szanowni państwo, chociaż największe błędy. Dlatego zgłoszę w drugim czytaniu poprawkę, aby kandydatów opozycji zgłaszały partie opozycyjne, głosując na kandydatów zwykłą większością głosów, bo niestety mamy świadomość jutrzejszego głosowania.
Drodzy Parlamentarzyści! W imieniu Klubu Parlamentarnego
Polskiego Stronnictwa Ludowego wnoszę o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu, bo często i dobrymi uczynkami piekło zgotowane. Dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Aplauz też różnie rozumiemy, szanowni państwo.
Panie ministrze, braku doświadczenia panu zarzucić nie można, stąd moje pytanie. Czy udział czynnych polityków w Radzie Mediów Narodowych zagwarantuje pluralizm tych mediów? Z jednej kwestii w związku z procedowaniem nad tą ustawą albo tak naprawdę z braku tamtych ustaw i z tej ustawy pomostowej jestem zadowolona - że nie będzie płaconego obligatoryjnie podatku na media reżimowo-partyjne. Ale, panie ministrze, tak dużo mówiliśmy o finansowaniu mediów publicznych, o gwarancji, o misyjności, o ściągalności opłaty abonamentowej, opłaty audiowizualnej. Czy w tym czasie, kiedy będziemy czekali i będzie proces notyfikacji w Komisji Europejskiej
, będzie jakaś metoda zaproponowana przez pana ministra, aby opłata abonamentowa była ściągana w większym zakresie? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Panie i Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Ta ustawa pokazuje, jak państwo szanują media. Zadałam pytania panu ministrowi, na które nie raczył odpowiedzieć. I tak naprawdę powinno mu być wstyd, bo jak można nie wiedzieć, że tak daleko idące zmiany w przepisach wymagają notyfikacji Unii Europejskiej. To pokazuje tylko kompetencje albo niekompetencje autorów tej ustawy. Dzisiaj mówicie, że to jest ustawa pomostowa. Brak konsultacji, brak debaty, drwicie z opozycji, ale mówicie, że ma być to ustawa zbieżna z waszymi standardami. To ja pytam: Czy udział czynnych polityków zagwarantuje pluralizm mediów narodowych? Czy to są właśnie standardy, które będą teraz obowiązywały? To jest kolejna ustawka kadrowa. I już nie zatrzymacie tego precedensowego działania, że zwycięzca bierze wszystko. Pokazaliście historii, że tylko stołki decydują o tym, jak
warto i jak trzeba rządzić. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Szanowni Państwo! Rozumiem walkę z terrorystami, ale zupełnie nie rozumiem walki z samorządami lokalnymi, z polskimi szpitalami i z polskim pacjentem. W sprincie tylko wam wiadomym walczycie dzisiaj z polskim pacjentem, bowiem uniemożliwiacie inwestycje tym samorządom, tym szpitalom, które mają w budżecie je zaplanowane, bo obciążacie je tym, że będą musiały współfinansować leczenie. Przerzucacie tak naprawdę odpowiedzialność państwa, nas wszystkich, podatników, na samorządy lokalne. Jak wy wrócicie do swoich małych ojczyzn, dzisiejsi samorządowcy, którzy siedzicie po stronie rządzących? Z jaką odpowiedzialnością?
Zachowujecie się, szanowni państwo, tak jak Angela Merkel, która najpierw zaprosiła emigrantów, a teraz chce ich odsyłać innym. Tak samo robicie ze służbą zdrowia.
Najpierw obiecaliście rozwiązać problem systemowo, a teraz obciążacie samorządy.
Proszę się zastanowić nad rozwiązaniem.
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Nie chcemy prywatyzować polskich szpitali, i mówię to w pełną odpowiedzialnością. Dlatego tu stoję także jako reprezentantka powiatu kępińskiego. Tam nie ma zadłużenia w kępińskim szpitalu, ale jest program inwestycyjny, który opiewa na 6 mln zł. I dzisiaj ja się martwię, bo chcę zapobiegać przyszłej sytuacji, a nie leczyć ją, tak żeby nie doszło do takich zdarzeń. W sąsiednim powiecie mieliśmy taki stan rzeczy - w październiku tak było - w którym szukano rozwiązania, i jedna z pań minister mówiła, że władza samorządowa znajdzie rozwiązanie tej trudnej sytuacji finansowej, ale niestety w grudniu szpital powiatowy tam zamknięto. I ta odpowiedzialność za przyszłość polskich szpitali, za polskich pacjentów samorządów, odpowiedzialnych samorządowców, siedzących dzisiaj tutaj, na sali, skupia nas wokół tej propozycji, żebyście państwo wycofali się z tego rozwiązania, żeby polski pacjent miał dostęp do opieki
w równym zakresie.
Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Szanowna Wysoka Izbo! Ja w kwestii obaw samorządów, bowiem samorządy na każdym spotkaniu zwracają uwagę na nakładanie kolejnych zadań bez zapewnienia ich finansowania. Polski rząd zmusza, aby z własnych środków finansować zadania zlecone przez organy centralne. Odbywa się to oczywiście kosztem wypełniania innych zadań. Ostatnia nowelizacja ustawy o działalności leczniczej wprowadza możliwość współfinansowania przez polskie samorządy działalności Narodowego Funduszu Zdrowia. W planach Ministerstwa Środowiska jest nowelizacja ustawy Prawo wodne, która nałoży na samorządy opłatę za spływającą wodę deszczową. Ponadto zabieracie państwo możliwość rozwoju lokalnej przedsiębiorczości przez faktyczną likwidację odnawialnych źródeł energii. Przed nami także zapowiadane zmiany w oświacie.
Nakładanie nowych obowiązków finansowych wiąże się z dużym problemem pozyskiwania bądź będzie się wiązało z dużym problemem pozyskiwania środków europejskich. Z prognoz Ministerstwa Finansów wynika, że do 2019 r. w poszczególnych kategoriach jednostek samorządu terytorialnego dość liczna grupa będzie miała problem ze znalezieniem środków na nowe inwestycje. Od kilkunastu do kilkudziesięciu procent jednostek będzie miało na to poniżej 1% dochodów swojego budżetu.
Proszę o odpowiedzi na pytania: Dlaczego polski rząd obarcza samorządy nowymi zadaniami bez zabezpieczenia środków na ich realizację? Jak widzi i jak zamierza wspierać polskie gminy, miasta i powiaty? Dlaczego ujemnym wynikiem finansowym SPZOZ-ów chcecie państwo obarczać samorządy? W jaki sposób samorządy mają pozyskiwać środki z Unii Europejskiej bez możliwości zabezpieczenia wkładu własnego? Jak polski rząd widzi przyszłość polskiego samorządu bez odpowiedniego poziomu finansowania podstawowych zadań? Dziękuję bardzo.
Panie Ministrze! Powoływał się pan na współpracę z samorządami. A jak to się ma do negatywnych stanowisk zarówno Związku Gmin Wiejskich RP, w którym zrzeszonych jest 591 gmin, jak i Związku Miast Polskich, w którym zrzeszonych jest ponad 300 miast. To reprezentacja 76% ludności. Jest to organizacja, która jest powołana do opracowania wspólnego stanowiska wobec procedur, wobec legislacji rządowej. Te stanowiska są często negatywne - a ostatnio w większości - i nie są ujmowane w procedurze całej legislacji. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawiając stanowisko wobec projektu uchwały w sprawie powołania Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład ˝Grupy Amber Gold˝, przypomnę fakt z 2009 r., kiedy to ówczesny wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak w rozmowie z TVP Info stwierdził, że w sprawie Amber Gold niektóre instytucje zadziałały jak trzeba. Cytuję: W Ministerstwie Gospodarki mieliśmy do czynienia z tą firmą na poziomie dyrektora departamentu i tam ta sprawa została przecięta. Zostało złożone doniesienie do prokuratury, która nie stwierdziła jednak czynu zabronionego.
Fakty są bezsporne.
W całej sprawie Amber Gold szokujące jest to, że Marcin P., prezes spółki, był wielokrotnie skazywany za przestępstwa o charakterze gospodarczym i za każdym razem były to kary w zawieszeniu.
Jest konieczność powołania oraz dokładnego zbadania całego procederu związanego z utratą majątku i oszczędności, często oszczędności swojego życia, 18 tys. Polaków na kwotę 850 mln zł. Ta kwota szokuje, wymaga wyjaśnienia i rozliczenia osób odpowiedzialnych, ale także wypracowania procedur, by kolejnych takich sytuacji uniknąć w przyszłości.
Dziewięcioosobowy skład komisji - dobrze się stało, że przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych zgodnie z zapowiedzią i zapewnieniami przedstawiciela wnioskodawców będą mieli swoich reprezentantów w merytorycznych pracach Komisji Śledczej.
Padają wnioski o rozszerzenie przedmiotu prac Komisji Śledczej o kwestię wyjaśnienia działalności SKOK-ów. Nie podzielamy tej opinii ze względu na obszerny materiał dowodowy oraz zgłaszane wątpliwości natury konstytucyjnej. Natomiast uważamy, że szczególnego wyjaśnienia wymaga niegospodarność i wątpliwe transfery w kwocie 4 mld zł, za które zapłacili wszyscy Polacy ze środków Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Skala jest przerażająca. Dlatego też domagamy się powołania odpowiedniej komisji do wyjaśnienia sprawy i nadużyć finansowych SKOK-ów. Projekt jest złożony w Sejmie, podpisany przez parlamentarzystów Polskiego Stronnictwa Ludowego - i czeka na rozstrzygnięcie.
Historia komisji śledczych w polskim parlamencie nie jest chlubną kartą. Poza pierwszą, komisją do spraw afery Rywina, dorobek pozostałych komisji śledczych daleki był od kompleksowego wyjaśnienia i sformułowania wniosków.
W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego popierając powołanie Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład ˝Grupy Amber Gold˝, apeluję o podjęcie merytorycznych prac, bez medialnych spektakli. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ani nie ma mojej zgody, ani nie ma zgody Polskiego Stronnictwa Ludowego, aby rządzący podwyższali sobie pensje - podwyższali sobie pensje, a nie ludziom, nie pielęgniarkom, nie podwyższali emerytom. Bo wystarczyło zaledwie kilka miesięcy, aby ci, którzy tak bardzo protestowali przeciwko jakimkolwiek podwyżkom zarówno w służbie cywilnej, jak i w administracji rządowej, podwyższali sobie dzisiaj pensje. Pamiętacie, jak wyborcom właśnie Prawo i Sprawiedliwość mówiło, że idzie do władzy z poczucia misji, z poczucia służby dla narodu. A teraz wiemy tak naprawdę, że dla własnej kasy i podwyżek. Ten rząd bardzo wysoko się ceni - 24 ministrów konstytucyjnych, 118 wiceministrów. Bardzo wysoko się cenicie. Czytamy w argumentacji: w celu zatrzymania procesu migracji profesjonalnych menedżerów z sektora publicznego do sektora prywatnego. Drodzy państwo, ile jeszcze hipokryzji i obłudy? Przecież to wy wyrzuciliście system motywacyjny, likwidując konkursy na stanowiska kierownicze w radzie np. służby publicznej, w radzie mediów, w wielu innych instytucjach, które właśnie były ustawkami kadrowymi, a teraz są po prostu skokiem na kasę.
Jaki jest finał? Otóż, szanowni państwo, 5 zł waloryzacji dla emerytów, 500% podwyżki, jeśli chodzi o leki na prostatę, 500 zł zabrane zostało pierwszemu dziecku oraz dzieciom w domu dziecka - ale 5 tys. zł dla aparatu rządzącego. Jak wam, szanowni państwo, nie wstyd? To wstyd, który powinniście czuć przed setkami tysięcy Polaków, którzy za średnią krajową muszą utrzymać całą rodzinę. Daliście 500 zł na dziecko i to 500 zł również wam powinno wystarczyć, jeżeli chcecie podwyżki. Jest mi dzisiaj wstyd, że takie pomysły i głosy pojawiają się właśnie w tej Izbie.
Szanowni państwo, drodzy parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, zastanówcie się, bo żaden z poprzednich zarówno prezydentów, jak i premierów o takie podwyżki nigdy nie wnioskował.
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Najpierw się odniosę do słów pana posła Mosińskiego. Panie doktorze, z całym szacunkiem dla pana, jeżeli 65 i 67 lat to jest praca do śmierci, to leki dla seniora po 75. roku życia dla kogo są?
Dziś mówimy o rozwiązaniu najlepszym, najprostszym i najsprawiedliwszym. Przedstawiany i omawiany dziś projekt ustawy podpisany przez ponad 115 tys. wyborców, poparty m.in. przez OPZZ, a na dodatek zgodny z postulatami większości związków zawodowych, w tym również ˝Solidarności˝, jest właśnie jednym z najlepszych, najprostszych i najsprawiedliwszych rozwiązań, jakie możemy przyjąć, aby przynajmniej w tym obszarze polskie prawo mogło być skuteczne, a jednocześnie proste, sprawiedliwe i przejrzyste oraz dające Polakom możliwość spokojnego spędzania jesieni życia.
Projekt jasno ustala proste zasady - 40 lat składkowych dla każdego, dla kobiet i mężczyzn, dla fryzjera, pielęgniarki, rolnika i księgowego. Jeśli ktoś wcześniej zaczął pracę i odprowadzał składki, to oczywisty jest fakt, że powinien mieć prawo wcześniej skorzystać z prawa do emerytury. Dlaczego uważam, że jest to najprostsze rozwiązanie, takie, jakiego oczekują od nas wyborcy? Dlatego że jest prosty i najważniejszy argument - 40 lat opłacania składek, który zawiera wszystkie niezbędne warunki dotyczące tego, ile trzeba przepracować, aby móc skorzystać z emerytury. Proste, jasne i przejrzyste reguły.
Szanowni Państwo! Posłanki i Posłowie Partii Rządzącej! Proszę, udowodnijcie dzisiaj wyborcom, że zależy wam na prostych, jasnych i przejrzystych regułach - nie na rozmydlaniu, gmatwaniu i ukrywaniu tysięcy kruczków prawnych w przygotowywanych rozwiązaniach, ale na prostym zapisie: 40 lat opłacania składek. Nie da się prościej. Nie trzeba nikomu zabraniać przejścia na emeryturę później, nie trzeba nikogo wysyłać na nią wcześniej. To każdy Polak sam podejmie decyzję, kiedy będzie chciał odpocząć i skorzystać w pełni z jesieni życia, ale każdy będzie miał prawo przejść na emeryturę po 40 latach opłacania składek. Tym rozwiązaniem przecinamy raz na zawsze dyskusję o przyszłych problemach lub brakach w budżecie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To przyszły emeryt zadecyduje, kiedy, ale będzie miał prawo po 40 latach opłacania składek.
Czyż to nie jest proste i sprawiedliwe, pozbawione zabarwienia patriokracją rozwiązanie, drodzy parlamentarzyści Kukiz’15? Czyż to nie jest, drodzy posłowie Nowoczesnej, mechanizm w pełni rynkowy - płacisz przez 40 lat składki, a po tym okresie masz prawo do emerytury? Czy da się lepiej, drodzy posłowie Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości, pogodzić spór, czy ma to być 67, 65, a może 60 lat dla kobiet czy dla mężczyzn?
Za chwilę niektórzy będą grzmieli z tej mównicy i już to robią, że zgłaszamy dobry projekt, a co robiliśmy przez 8 lat. Odpowiadam: to jest bardzo dobry projekt i za tę opinię dziękuję. Jednocześnie proszę pamiętać, że przez ostatnie 8 lat walczyliśmy o to, aby rozwiązania prospołeczne i dające seniorom szansę na godną jesień życia miały rację bytu. Mam nadzieję, że dziś będziemy mogli pokazać Polakom, że są tematy, w których potrafimy unieść się ponad partyjne podziały, a faktyczne problemy i potrzeby Polaków były i są na tej sali najważniejsze.
Przypomnę posłom PiS o fakcie, o którym, mam nadzieję, pamiętacie: 5 maja 2015 r. w Warszawie wasz kandydat na prezydenta nie tylko obiecał, ale i pisemnie zobowiązał się przed Komisją Krajową NSZZ ˝Solidarność˝, że wprowadzi uprawnienie emerytalne ze stażem pracy. To jest właśnie umowa, umowa w imieniu Polek i Polaków. Kilkuset związkowców patrzeć dziś będzie na to. A jutro jak zagłosujecie? Czy wywiążecie się ze złożonych obietnic i obietnic z kampanii wyborczej? Dziś Polacy powiedzą: sprawdzam.
Przypomnę na zakończenie, że projekt prezydenta w sprawie emerytur złożony w ubiegłym roku miał zacząć obowiązywać od stycznia 2016 r. Przeciągacie prace w nieskończoność. Dopiero w tym tygodniu rząd przyjął pozytywną opinię do projektu, ale zgodnie ze słowami szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów powrót do emerytur nastąpi najwcześniej w październiku 2017 r., a zapewne wprowadzicie to przed kolejnymi wyborami, podczas gdy w kampanii zarówno prezydenckiej, jak i parlamentarnej zapowiadaliście błyskawiczne zmiany.
Drodzy państwo, stanowisko rządu odnośnie do prezydenckiego projektu, o czym mówił prezes Władysław Kosiniak-Kamysz, o obniżeniu wieku emerytalnego, to obniżyć wszystkim, a rolnikom podwyższyć do 60 i 65 lat. Drodzy rolnicy, to podziękowanie za waszą ciężką pracę i wasze głosy, głosy zaufania polskiej wsi. To dobra zmiana dla rolników według PiS. Dziś podwyższenie wieku emerytalnego, a pewnie
za chwilę likwidacja KRUS.
W imieniu 115 tys. obywateli oraz Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego wnoszę o podjęcie prac nad projektem w komisjach sejmowych i szybkie uchwalenie...
Dziękujemy.
...oczekiwanych zmian w emeryturach Polek i Polaków.
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pytanie szczególnie do pana ministra. Panie ministrze, ja wiem, że podwyższenie wieku emerytalnego było bardzo trudną decyzją. Miało to ogromne konsekwencje, ale była to umowa, która była wypracowana przy wielkim kompromisie, przy dużym zaangażowaniu Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Proszę potwierdzić: Czy w tym czasie zostały wypracowane emerytury częściowe? Czy rolnikom zostało zagwarantowane prawo do wcześniejszego przechodzenia na emeryturę? Czy było to prawo do emerytur po 67. roku życia: dla kobiet - 2040 r., a dla mężczyzn - 2020 r.? Czy został zastosowany program ochronny 55+? Czy były szczególne rozwiązania dla kobiet, np. składki emerytalne płacone za urlop wychowawczy dla samozatrudnionych, studentek czy 300 tys. kobiet, które podlegały KRUS-owi?
Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam ogromną przyjemność i zaszczyt przedstawić kandydata na członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji pana Artura Andrysiaka.
Urodził się 30 listopada 1975 r. w Lubaniu Śląskim. Jest absolwentem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, gdzie studiował w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa. Pracę magisterską napisał na temat McLuhanowskiej koncepcji mediów. Na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego ukończył również studia podyplomowe z teorii mediów. Od początku lat 90. związany z pracą w mediach. Był jednym z założycieli Katolickiego Radia Podlasie, którego był najpierw współpracownikiem, a następnie dziennikarzem, reportażystą, autorem audycji ˝Raport filmowy˝, a następnie kierownikiem redakcji terenowej. Jest autorem publikacji i serii wykładów na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego z teorii mediów. W roku 2003 podjął pracę w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego, gdzie był redaktorem Portalu Samorządu Województwa Mazowieckiego. Od 2007 r. jest członkiem Zarządu Agencji Rozwoju Mazowsza. Jest autorem zintegrowanych projektów szkoleniowych dla samorządów, małych i średnich przedsiębiorstw, Policji, straży pożarnej i pogotowia ratunkowego. Jest pomysłodawcą i zarządzającym projektami z funduszy Unii Europejskiej. W latach 2011-2014 Artur Andrysiak był członkiem Rady Nadzorczej Polskiego Radia, gdzie stale opowiadał się za umacnianiem państwowotwórczej i kulturowej roli mediów publicznych.
Proszę Wysoką Izbę o poparcie kandydata na członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego i Klubu Poselskiego Nowoczesna. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Niestety tutaj jest zabawa emocjami Polek i Polaków, tutaj jest wojna ideologiczna i polityczna, i to widzimy. 460 posłów ma prawo bawić się tymi emocjami? Nie ma prawa. Tak wam się tylko wydaje. Ta Izba próbuje dzielić Polaków na lepszych i gorszych, na tych postępowych i tych konserwatywnych. Nie.
Tak nie wolno. To jest bardzo trudny temat, bardzo.
I ja nie mam zamiaru analizować ani jednego, ani drugiego projektu. Pełnoletnia uczennica podpisuje zgodę na uczestnictwo w zajęciach wychowania seksualnego - art. 1 pkt 5 projektu komitetu ˝Stop aborcji˝. Absurd. Także druga strona, komitet ˝Ratujmy kobiety˝ - nie wyobrażam sobie, że tutaj zamiast faktycznie ratować kobiety, zaczyna się żonglować liczbami: do 12. tygodnia bezkarnie usuwać ciążę. Na to też się nie zgadzam.
Szanowni Państwo! Kompromis, trudny. Zanim wyrzucicie nazywany przez was zgniłym kompromis, opowiem sytuację z życia. Kobieta, którą ratowałam od samobójstwa - dramat, ciąża z gwałtu, dramat 9 miesięcy noszenia ciąży, której nie akceptowała i nie kochała, dramat ciężkiego porodu i dramat oddania dziecka, niechcianego dziecka, oraz dramat dziecka, które urodziło się niechciane. Zastanówcie się.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pana stanowiska tak naprawdę są sprzeczne. Otóż ta sytuacja, którą pan przedstawia, radykalnie się zmieni, ponieważ dziś są cła zaporowe na produkty z Kanady, które zostaną zniesione.
Mówił pan, że nie ma stanowiska polskiego rządu. To na co zgodził się w Bratysławie podczas spotkania?
I jeszcze jedna kwestia. Skoro polski rząd się nie zgadza, to czy zablokuje podpisanie umowy CETA? Wiemy, że CETA to całościowe gospodarcze i handlowe porozumienie Unii Europejskiej z Kanadą. Nieprawdą jest, że import zza oceanu będzie spełniał unijne standardy zgodnie z prawem w Polsce, jeśli chodzi o produkty żywnościowe. Przecież Kanada jest jednym z trzech największych na świecie producentów żywności zmodyfikowanej genetycznie. Czy na mocy zawartego porozumienia grozi nam napływ żywności zmodyfikowanej genetycznie? I co polski rząd zrobi, żeby tę żywność zablokować? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec sprawozdania komisji o komisyjnym projekcie uchwały w sprawie uznania projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ustanowienia kryteriów i mechanizmów ustalania państwa członkowskiego odpowiedzialnego za rozpatrzenie wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej złożonego w jednym z państw członkowskich przez obywatela państwa trzeciego lub bezpaństwowca za niezgodny z zasadą pomocniczości.
W zakresie ustanowienia kryteriów i mechanizmów ustalania państwa członkowskiego odpowiedzialnego za rozpatrzenie wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej złożonego w jednym z państw członkowskich przez obywatela państwa trzeciego lub bezpaństwowca jestem zdziwiona i zaskoczona, że projekt ten nie podoba się aktualnie rządzącym. Żeby nie było wątpliwości, jestem całkowicie przeciwna temu rozwiązaniu, ale dziwi mnie to ogromnie, że mechanizm tak chętnie stosowany przez PiS w Polsce nie podoba się posłom PiS-u w Unii Europejskiej.
Czym rożni się przerzucanie i zmuszanie za pomocą kar w procesach imigracyjnych od zmuszania i nakładania kar w sprawach in vitro, pracy w niedziele czy za związki partnerskie lub od wysyłania lekarzy w kamasze, jak kiedyś chcieli ministrowie PiS? Zamiast otwartej dyskusji i zachęt w kierunku państw członkowskich Unia chce butami wprowadzać wygodne dla siebie rozwiązania. Znamy to z ostatnich pomysłów PiS na naszym krajowym podwórku. Mam nadzieję, że ta zmiana optyki myślenia Prawa i Sprawiedliwości z płaszczyzny europejskiej przesunie się również na nasz grunt krajowy.
Wysoka Izbo! Rzecz niepodważalną stanowi fakt, że politycy PiS za nic mają unijne instytucje. Obrażają przedstawicieli Komisji Weneckiej, których sami zapraszali, teraz bojkotują ich posiedzenia. Obrażają się na Komisję Europejską, na Parlament Europejski. Niedługo zabraknie wam instytucji, które będziecie mogli obrażać. I co pozostanie? Podbój Europy z widelcem w ręku. Apeluję o opamiętanie zarówno do polityków PiS, jak i do kierownictwa resortów spraw zagranicznych i obrony narodowej.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec komisyjnego projektu uchwały w sprawie propozycji ustanowienia unijnego korekcyjnego mechanizmu alokacji uchodźców oraz mechanizmu solidarności finansowej.
Kwestie związane z polityką migracyjną stanowią jedno z największych wyzwań stojących przed Wspólnotą Europejską. Należy wypracować rozwiązania kompleksowe, gdyż nie można skupiać się tylko na jednym elemencie. W ten sposób nie uda się rozwiązać problemów, które nie zostały spowodowane przez Europę. Europa stała się ofiarą nieprzemyślanej polityki międzynarodowej.
Jednocześnie chciałam podkreślić, że Unia Europejska jako wspólnota wartości nie może pozostać obojętna na tragedię, która rozgrywa się na naszych oczach. Należy pomagać w każdym możliwym przypadku, pomoc humanitarna dla terenów ogarniętych wojną powinna być rzeczą naturalną. To nasz obowiązek.
Wysoka Izbo! Całkowicie podtrzymuję nasz wcześniejszy sprzeciw wobec stałego mechanizmu alokacji uchodźców. Niejednokrotnie już mówiłam, że nie godzi się samodzielnie zapraszać gości, a potem zmuszać sąsiadów do zapewnienia im noclegu i wyżywienia. Nie można siłą i karami zmuszać innych, aby w tej pomocy brali udział. I to tyczy się również aktualnych propozycji rządzących zarówno w kwestii uchodźców, jak i wewnętrznych kwestii państwa. Dziś słyszę już głosy PiS-u zamierzające do pomocy najbiedniejszym poprzez podnoszenie podatków i opłat pozostałym Polakom. Angela Merkel też chciała pomóc imigrantom. Ma do tego prawo, ale nie może kosztami obarczać pozostałych krajów Wspólnoty. Premier Beata Szydło chce pomóc najbiedniejszym, i bardzo dobrze, ale nie poprzez podwyższanie podatków milionom Polaków. Przekładanie z kieszeni do kieszeni to nie pomoc, tylko sztuczna, PR-owska, kreatywna księgowość, która uderzy w miliony Polaków. Na jedno ani na drugie nie ma mojej zgody.
Klub parlamentarny opowiada się za dalszą pracą nad komisyjnym projektem uchwały.
