Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność i zaszczyt przedstawić stanowisko mojego Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w sprawie projektu uchwały w sprawie zmiany regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! ˝My musimy kształtować postawy obywatelskie, my musimy kształtować postawy patriotyczne˝ - mówił kilka dni temu w Belwederze pan prezydent Rzeczypospolitej dr Andrzej Duda do zebranych wybitnych historyków, przedstawicieli różnych instytucji na spotkaniu inaugurującym prace nad powstaniem strategii polityki historycznej. Pan prezydent podkreślił, że polityka historyczna służy budowaniu potencjału państwa, Europa jest i będzie Europą państw narodowych, więc my też musimy kształtować postawy tak, żebyśmy jako społeczeństwo, jako państwo byli jak najsilniejsi. Problem prowadzenia polityki historycznej staje się więc dziś problemem fundamentalnym. Pamięć stanowi siłę państwa.
Przedstawiony w imieniu wnioskodawców przez panią poseł Elżbietę Kruk projekt uchwały wpisuje się jak najbardziej w budowanie tej polityki historycznej. Każdy rok obfituje w wiele ważnych rocznic naszej historii, czy rocznic związanych z wybitnymi osobami. Rok 2016 to m.in., a może przede wszystkim 1050. rocznica chrztu Polski, ale też w roku 2016 będziemy obchodzić wyjątkowe rocznice związane z Henrykiem Sienkiewiczem. W maju będzie to 170. rocznica jego urodzin, a w listopadzie 100. rocznica jego śmierci.
Pani poseł wnioskodawca wymieniła też ważne daty z poprzednich lat, osoby, ważne wydarzenia, które powinny być podkreślone przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, ale ze względu na limit musiały być odrzucone, by mogły zostać wybrane tylko te trzy najważniejsze. Dzisiaj mamy projekt uchwały, który zwiększa ten limit możliwości przyjęcia takich uchwał z trzech do pięciu, bo nie możemy popaść przecież w skrajność. Te limity powinny zostać ustanowione i wydaje się, że ten limit pięciu uchwał w żaden sposób nie zdeprecjonuje tych pięciu ważnych wydarzeń, osób, tych pięciu uchwał, które zostaną podjęte. Jednocześnie pozwoli na większe upamiętnienie tych najważniejszych osób, wydarzeń, najważniejszych dat. Dlatego w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość oświadczam, że jak najbardziej popieramy ten projekt. Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W 2013 r. rząd PO-PSL podjął bulwersującą wszystkich Sądeczan, wszystkich mieszkańców Sądecczyzny decyzję i wbrew wszelkim zasadom, wbrew logice zlikwidowano Karpacki Oddział Straży Granicznej. Ze służby w Nowym Sączu odeszło wtedy wielu fachowców, wielu przeniesiono do służby w Raciborzu, Zakopanem, Krakowie, Tarnowie, a wielu zmieniło mundur straży na mundur policyjny.
Szanowni Państwo! Karpacki Oddział Straży Granicznej z komendą w Nowym Sączu działał na granicy Polski i Słowacji. Oddział miał kiedyś pod sobą ponad 20 strażnic, od Bieszczad po Beskid Żywiecki, swoim zasięgiem obejmował także lotnicze przejście graniczne w Balicach pod Krakowem. Na podkreślenie zasługuje fakt, że Karpacki Oddział Straży Granicznej w Nowym Sączu był jedynym na południowej granicy posiadającym doświadczenie w zwalczaniu handlu ludźmi.
Przeniesienie oddziału z Nowego Sącza do Raciborza spowodowało, że na granicy polsko-słowackiej nie ma żadnego oddziału straży i nie ma strażnic. Szlak bałkański przerzutu osób i towarów jest natomiast wciąż aktywny i niebezpieczny. Ostatnio dochodzą też głosy, że część imigrantów z Bliskiego Wschodu w drodze na zachód przedostaje się do nas właśnie z południa.
Przywrócenie oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu oraz odtworzenie placówek wydaje się więc koniecznością. My, parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości, mówiliśmy o tym w poprzedniej kadencji i mówiliśmy o tym zdecydowanie, bardzo zdecydowanie w czasie kampanii wyborczej. Teraz z radością przyjmujemy informacje, które do nas docierają, że oddział zostanie przywrócony.
Pragnę zapytać pana ministra, kiedy to może nastąpić i czy będą też odtworzone
placówki, strażnice. Myślę tu m.in. o strażnicach w Wysowej-Zdroju, w Piwnicznej, w Muszynie.
Pragnę też zapytać o budynki, które wybudowano na granicy ze Słowacją, na przejściu granicznym, które było w Koniecznej, bo te budynki teraz niszczeją. Nie udało mi się nawet uzyskać informacji, do kogo one należą. W każdym razie one dzisiaj niszczeją, dlatego chciałam panu ministrowi zwrócić na to uwagę. Dziękuję.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Słucham i słucham... Ze zdziwienia nie mogę wyjść, słuchając parlamentarzystów, posłów z Platformy Obywatelskiej i z PSL-u. Szanowni państwo, przegraliście wybory i dzisiaj zrozumieliście, jak emerytom źle się żyje. Chciałam powiedzieć, że cieszę się bardzo, że jestem w Prawie i Sprawiedliwości, w partii, która tak szybko poglądów nie zmienia.
Prawo i Sprawiedliwość zawsze, zawsze mówiło o Polsce solidarnej. Prawo i Sprawiedliwość rządziło tylko 2 lata - 2005-2007...
...i wtedy dwukrotnie dodatek dla najbiedniejszych, najuboższych emerytów i rencistów był wypłacany. Do czasu, kiedy Prawo i Sprawiedliwość nie wprowadziło, nie przywróciło corocznej waloryzacji emerytur i rent, wypłacało dodatki jednorazowe dla emerytów i rencistów. Prawo i Sprawiedliwość, a dokładniej sama byłam wnioskodawcą pierwszego naszego projektu, już w opozycji, który był złożony w 2008 r., właśnie o dodatku emerytalnym dla świadczeniobiorców, którzy biorą najniższe świadczenia... Wtedy, po pół roku czekania, w 2009 r. w godzinach nocnych, bo debata odbywała się po godz. 3 nad ranem, państwo ten projekt odrzuciliście w pierwszym czytaniu. Ten projekt osobiście jako wnioskodawca w imieniu klubu ponawiałam i za każdym razem był on odrzucany. Tak było w pierwszej kadencji, jak i w drugiej kadencji rządzenia Platformy Obywatelskiej i PSL-u. Państwo dzisiaj mówicie o potrzebie, tylko że przez 8 lat rządzenia tej potrzeby nie widzieliście. Pamiętam, jak z tych tutaj ław mówiono, że jeżeli emeryt nie ma, to niech się weźmie do roboty.
Dokładnie pamiętam te słowa, które padały tutaj z ław.
Dzisiaj cieszę się bardzo, że Prawo i Sprawiedliwość nie zmienia poglądów i dalej uważa, że w Polsce powinna być solidarność, sprawiedliwość i trzeba pomagać tym, którzy są najubożsi.
Teraz kolejna rzecz - pieniądze. Skąd na to pieniądze? Prawo i Sprawiedliwość w ciągu swoich dwuletnich rządów - tych wcześniejszych - obniżało składki na ubezpieczenia - mówię dokładnie - chociażby składkę rentową, ale też były obniżane podatki.
Prawo i Sprawiedliwość - z tego, co pamiętam...
...zostawiło pełny budżet Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Mam pytanie do pana ministra: Jak wyglądała sytuacja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na początku 2008 r., a jak wygląda dzisiaj? Czy faktycznie dzisiaj
Fundusz Ubezpieczeń Społecznych mógłby myśleć... Czy moglibyśmy myśleć o podniesieniu tego dodatku?
I jeszcze jedna rzecz: Czy rząd Prawa i Sprawiedliwości rozważa, podejmie inicjatywy w kierunku obniżania składek dla wszystkich przedsiębiorców, bo mówię tutaj o podstawie, o procentowej składce? Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani poseł tutaj przywołała moje nazwisko, ale chyba w ogóle nie zrozumiała, o czym mówiłam. Platforma Obywatelska, owszem, głosowała, ale za zniesieniem corocznej waloryzacji jeszcze z rządem SLD. Wtedy poparliście to prawie jednogłośnie. Natomiast nie poparliście tak całkiem jednogłośnie naszego projektu przywrócenia corocznej waloryzacji. I to Prawo i Sprawiedliwość uchwaliło coroczną waloryzację. Państwo po raz pierwszy na jej minimalnym poziomie wypłaciliście w 2008 r. To Prawo i Sprawiedliwość, pani poseł, uchwaliło ustawę.
I tutaj do pana ministra może jeszcze pytanie. Myślę, że jeżeli strona rządowa mogłaby potwierdzić...
Pani poseł...
...wie, na jakich przepisach pracuje, bo...
Pani poseł, ja pani udzieliłam głosu w kwestii sprostowania, a nie w kwestii pytania.
...chyba pani poseł mnie źle zrozumiała. A więc ja jeszcze raz chcę podkreślić, że ustawę, pani poseł, o waloryzacji uchwaliło Prawo i Sprawiedliwość, o corocznej rewaloryzacji. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Brak szybkiego połączenia, brak dróg to jest jeden z powodów, nawet głównych powodów, że dany region się nie rozwija albo rozwija się gorzej, albo nawet się zwija. I chciałam zapytać pana ministra o ˝sądeczankę˝, głośną ˝sądeczankę˝: Czy będzie budowana i kiedy będzie budowana?
Ale chciałam zapytać o coś więcej. Ja jestem z powiatu gorlickiego, powiatu, który wydaje się, że był całkowicie wykluczony przez rządzących. I dzisiaj z taką trochę zazdrością słucham, jak ta strona od środka po lewo pyta, czy ich drogi będą realizowane, bo są już wpisane w programie. Ja chciałam zapytać, panie ministrze, czy powiat gorlicki może liczyć na szybkie połączenie. Czy rząd i ministerstwo kierowane przez pana posła Adamczyka rozważa budowę dróg łączących północ - południe, łączących Polskę ze Słowacją? Nie tylko dróg wschód - zachód. Czy ten program, który już został przyjęty, będzie racjonalizowany i też powiat gorlicki otrzyma szybkie połączenie z resztą Polski? Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tak często w sprawie tej nowelizacji podkreśla się w mediach, że wprowadzamy możliwość wygaszania mandatów sędziów. I mam pytanie do posła sprawozdawcy. Czy wygaszanie mandatu sędziego jest przewidziane w dzisiejszej ustawie i na czym polega zmiana? To jest moje jedno...
...pytanie.
Natomiast były tutaj przywoływane wyroki, które były na rzecz ludzi podejmowane przez trybunał, z korzyścią dla nich. Chciałam zapytać pana posła sprawozdawcę, ile było np. w ubiegłym roku, 2014, w ogóle wydanych wyroków.
I chciałam też się powołać na postanowienie, nie na wyrok, w sprawie ludzkiej, na to, jak trybunał postępuje w sprawie ludzkiej. Zajmuję się teraz projektem ograniczenia egzekucji ze świadczeń emerytalno-rentowych, bo dzisiaj ustawa dopuszcza, że emeryt może zostać bez minimum egzystencji. I była taka skarga do Trybunału Konstytucyjnego, natomiast trybunał się nią nie zajął
, odrzucił ją na posiedzeniu niejawnym. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej to w opiece zdrowotnej, można to określić jednym słowem, zapaść. Tematów do naprawiania jest bardzo, bardzo dużo, począwszy chociażby od wynagrodzeń, w tym pielęgniarek, i nie tylko, bo chodzi też o innych pracowników opieki zdrowotnej, ale ja chciałam zwrócić się z dwoma tematami.
Kilkanaście lat temu domy pomocy społecznej przeszły w zakres działalności Ministerstwa Pracy i Opieki Społecznej. Zostały wyjęte z Ministerstwa Zdrowia i w tym czasie w domach pomocy społecznej potracili prace lekarze, ale też i pielęgniarki, które musiały być zatrudniane na innych etatach, żeby było z czego sfinansować, zatrudniani są przez samorządy opiekunowie, opiekunki medyczne. Bywałam wielokrotnie w takich domach pomocy społecznej i tam wiele, wiele osób jest osobami bardzo ciężko chorymi. Dzisiaj brakuje tam opieki zdrowotnej. Były debaty m.in. w połączonych komisjach, w komisji polityki społecznej, przez te ostatnie lata dotyczące przywrócenia do domów pomocy społecznej właśnie lekarzy, pielęgniarek, czyli musiałoby to wziąć na siebie ministerstwo. Zwracam na to uwagę, aby Ministerstwo Zdrowia obecnie przyjrzało się temu tematowi, czy można by było doprowadzić do takiej sytuacji, jaka była kilkanaście lat temu, że to właśnie Ministerstwo Zdrowia finansuje tę opiekę zdrowotną bezpośrednio...
...w domach pomocy społecznej.
Jeszcze jeden temat, związany z przewidywaniem darmowych leków dla seniorów. Ja wiem, że to może rodzić patologie, że to może różne sytuacje rodzić, natomiast chciałabym zapytać
pana ministra, bo na dzień dzisiejszy jest przewidywane wypisywanie zleceń, recept na takie leki tylko dla lekarzy rodzinnych: Czy można by mimo wszystko rozważyć, żeby seniorom bezpłatne leki mogli też przepisywać co najmniej geriatrzy? Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Panie ministrze, zwracam się do pana w bardzo ważnej sprawie, w sprawie bardzo trudnej sytuacji polskich podwykonawców realizujących inwestycję budowy autostrady A4 Tarnów - Rzeszów na odcinku od węzła Krzyż do węzła Dębica Pustynia, podwykonawców, którym do dnia dzisiejszego nie zaspokojono ich roszczeń, co wynika w szczególności z faktu ogłoszenia upadłości likwidacyjnej Hydrobudowy Polska SA oraz upadłości układowej spółki irlandzkiej oraz PBG SA.
Konsorcjum, które było wykonawcą, ogłosiło swoją upadłość w czerwcu 2012 r. Od tego momentu zaczęły się ogromne problemy polskich przedsiębiorców, którzy wykonywali swoje usługi przy realizacji ww. inwestycji. Wcześniej natomiast inwestor, a więc Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, odebrał inwestycję i oddał ją do użytku.
Na przełomie lat 2013 i 2014 w Dublinie doszło do zawarcia układu upadłościowego dotyczącego tej spółki irlandzkiej, na mocy którego to układu upadły miał spłacić swoje zobowiązania na poziomie 5%. Układ ten polegał na zminimalizowaniu roszczeń polskich podwykonawców, a chciałam zauważyć, że np. taka jedna firma jak Victoria - Polska poniosła stratę albo inaczej: nie otrzymała zapłaty na poziomie ok. 3 mln zł. W konsekwencji w ustalonej liście wierzycieli siła głosu polskich przedsiębiorców została ograniczona, co uniemożliwiało im jakikolwiek realny wpływ na treść zawartego układu.
Panie Ministrze! Po zmianie przepisów inwestor i wykonawca ponoszą solidarną odpowiedzialność
za zapłatę wynagrodzenia za roboty budowlane wykonane przez podwykonawcę. Jakie są szanse i jakie teraz po zmianie rządu będzie podejście do tej sprawy? Naprawdę to dotyczy nie tylko jednego przedsiębiorstwa akurat z mojego okręgu, ale sprawa jest bardzo ważna dla tych przedsiębiorców i ich rodzin. Dziękuję.
Dziękuję, panie ministrze, za odpowiedź.
Ja powiem tak: budowa autostrad, środki unijne były wielką nadzieją dla polskich przedsiębiorców. Okazało się niestety, że ta budowa, te inwestycje mogą być przyczyną i były przyczyną upadku wielu przedsiębiorstw. Sama ta firma, o której mówiłam, bodajże na 1 600 tys. musiała wziąć pożyczek, żeby spłacić znowu z kolei swoich podwykonawców. Bardzo to zachwiało pozycją nie tylko firmy, ale i rodziny. I to nie jest jedyna firma, która została dotknięta akurat tą konkretną sytuacją. To jest przykładowa firma, z którą może mam najlepszy kontakt, ale tych podwykonawców jest co najmniej kilku.
Panie Ministrze! Pytanie dodatkowe: Czy tamta irlandzka, ten zagraniczny wykonawca otrzymał już z generalnej dyrekcji wypłatę wszystkich pieniędzy? Jaka jest jeszcze szansa dla tej firmy, której stabilność została zachwiana?
Bo wiem ze źródeł, że jeśli chodzi o kolejne inwestycje, które wykonała, znowu są problemy z płatnościami. Musimy chronić polskich przedsiębiorców. Nam bardzo zależy na budowie dróg, ale też na tym, żeby w Polsce funkcjonowali przedsiębiorcy, którzy znowu dają pracę i którzy przyczyniają się do rozwoju naszego kraju. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Mówimy dzisiaj o bardzo ważnej sprawie: o bardzo niskich uposażeniach naszych, polskich emerytów. Mam pytanie do pani minister: Czy to prawda, że jak były te krótkie, 2-letnie rządy Prawa i Sprawiedliwości, 2005-2007, nie było corocznej waloryzacji emerytur i rent? Ona została zniesiona przez rząd SLD-PSL przy poparciu Platformy, a rząd Prawa i Sprawiedliwości nie tylko przywrócił coroczną waloryzację emerytur i rent, ale także przez 2 lata wypłacał jednorazowe dodatki emerytalne. Czy prawdą jest, że w czasach, kiedy rządziło PO z PSL...
...Prawo i Sprawiedliwość kilkakrotnie składało projekty ustawy o jednorazowym dodatku, który miał być wypłacany najuboższym emerytom i rencistom, świadczeniobiorcom, którzy pobierają najniższe świadczenia, a rządzący w pierwszym czytaniu te projekty odrzucali? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Ten program wychowawczy, ten dodatek 500+ jest bardzo, bardzo wyczekiwany i nie ma się co dziwić, że wzbudza w społeczeństwie bardzo szeroką dyskusję, jednak nie taką, o jakiej państwo mówicie. To, że miały być progi dochodowe dla pierwszego dziecka, było wiadomo przed wyborami. Projekt ustawy w zasadzie niewiele się zmienił w stosunku do tego projektu, który był przed wyborami. Jest jednak pytanie i prośba o mocne wyartykułowanie tego, jak te progi dochodowe będą liczone. Zgłaszają się do mnie osoby, które mówią np.: zięć ma 2,5 tys. zł brutto, jedno dziecko, to już nie dostaną. Przecież w ustawie jest zapisane, że to jest po odliczeniu składek, po odliczeniu podatku. A więc dla uspokojenia tych rodziców, którzy mają już takie w miarę przyzwoite zarobki, ale jednak kwalifikują się do uzyskania tej pomocy, prosimy jeszcze o wytłumaczenie, jak te progi dochodowe będą liczone.
I jeszcze jedno pytanie. Pani minister
, jakie koszty byłyby dla budżetu państwa, dla gmin, ale też dla tych, którzy się starają o ten dodatek...
Bardzo dziękuję, pani poseł.
...jeżeliby górny próg dochodowy wprowadzić? Czy wszyscy wtedy musieliby wiele zaświadczeń składać? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Bardzo cieszę się, że już jesteśmy w trakcie drugiego czytania ustawy, która ma położyć kres zabieraniu rodzicom dzieci z powodu ubóstwa czy tego, że po prostu rodzice w jakiś sposób sobie nie radzą, chociaż bardzo te dzieci kochają.
Panie ministrze, często było słychać o takich sytuacjach, kiedy właśnie decyzją sądu dziecko było zabierane rodzicom. Niestety my jako parlamentarzyści nie mogliśmy interweniować w tych sprawach, ponieważ sądy są niezależne, często to słyszeliśmy, więc jeszcze raz ten wyraz radości, że ta ustawa kładzie temu kres.
Mam pytanie: Panie ministrze, ile tak naprawdę było takich decyzji sądów, że, można powiedzieć, bez powodu, ze względu na ubóstwo czy jakąś niezaradność rodziców, te dzieci na podstawie orzeczeń sądu były zabierane z rodzin
, które sobie nie radziły? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Pani Minister! Jesteśmy w trakcie trzeciego czytania, w czasie głosowań nad bardzo dobrym projektem, projektem, na który czekają setki, a właściwie miliony polskich rodzin - 500 zł na dziecko. Niestety w tym momencie, kiedy jesteśmy przy pytaniach do poprawek, dyskusja, cały czas polityczna, chyba tylko sprowadza się do tego, co i komisje - żeby jak najbardziej opóźnić. Posługujecie się państwo kłamstwem, kłamstwem, że zmieniliśmy coś, o czym mówiliśmy przed wyborami. Pani premier, przyszła premier pani Beata Szydło przedstawiała projekt ustawy właśnie o tym dodatku. Ten projekt się nic nie zmienił.
Mam pytanie, bo mówimy tutaj w tym momencie: złotówka za złotówkę. Po ilu latach rząd Platformy Obywatelskiej i PSL wprowadził tę zasadę i czy Prawo i Sprawiedliwość tego też mocno nie wspierało?
Czy zmieni się po przyjęciu tej ustawy coś w tamtych zasadach? Ale chciałabym też
, aby pani minister powiedziała, ile wynosi zasiłek rodzinny i jakie są progi dochodowe przy zasiłkach rodzinnych, a jaki próg dochodowy my proponujemy. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Teren powiatu gorlickiego, gdzie mieszkam, jest bogaty w złoża ropy naftowej, gazu ziemnego. To właśnie na tym obszarze powstała pierwsza na świecie kopalnia ropy naftowej w Siarach, a w 1872 r. hrabia Adam Skrzyński założył w Libuszy pierwszą rafinerię nafty. Gorlice, będąc kolebką przemysłu naftowego, skupiały wiele zakładów związanych z tym przemysłem. W końcu drugiej połowy XIX w. Gorlice stały się centralnym ośrodkiem przemysłu naftowego. Masowo powstawały kopalnie, rafinerie i zakłady przemysłowe. Najwięcej kopalni ropy naftowej posiadali hrabina Jadwiga Straszewska w Lipinkach, gdzie mieszkam, oraz hrabia Adam Skrzyński w Libuszy. Dwie wojny światowe to dla naszego rejonu, dla naszego terenu duże zniszczenia, ale w okresie powojennym przemysł na ziemi gorlickiej był odbudowywany. W latach 60. i 70. XX w. Gorlice stanowiły znaczący ośrodek przemysłowy i kulturalny. Gorlice tętniły życiem. Sam Glinik zatrudniał kilka tysięcy osób.
Niestety, ostatnie 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej i PSL to likwidacja przemysłu na moim terenie. Zaczęło się to jeszcze za rządów SLD, gdy na początku 2005 r. upadłość ogłosiła rafineria Glimar, a później - opcje, kłopoty finansowe spółki Glinik, kolejne zwolnienia. Moje dwie poprzednie kadencje w Sejmie to wielokrotne występowanie w celu ratowania tego, co jeszcze zostało. Występowałam wielokrotnie w obronie kopalni Lipinki, kopalni ropy naftowej, która w tamtym roku była jeszcze przez poprzednią ekipę skutecznie niszczona. Obecnie mam sprzeczne informacje, nie wiem, co dalej.
Dzisiaj występuję jednak w sprawie przewidywanej restrukturyzacji spółki Exalo Drilling SA, która zmierza kolejny raz do zmian organizacyjnych. To może skończyć się znów tragicznie właśnie dla mojego terenu, a szczególnie dla bazy w Libuszy, gdzie - jak się przewiduje - może dojść do zwolnień. Byłaby to kolejna utrata stanowisk pracy w powiecie gorlickim, który kiedyś był naprawdę bardzo rozwinięty przemysłowo, a teraz wszystko jest niszczone. Panie ministrze, czy mógłby pan odpowiedzieć, jakie naprawdę są plany tej spółki i czy możemy liczyć na to, że baza w Libuszy zostanie utrzymana? Dziękuję.
Dziękuję!
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam przyjemność i zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy zawartego w druku nr 298.
Projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy, o czym tutaj mówił pan minister, ma na celu wprowadzenie nakazu potwierdzania pracownikowi przez pracodawcę na piśmie podstawowych ustaleń związanych z zawarciem umowy o pracę przed dopuszczeniem pracownika do pracy, a tym samym zwiększenie ochrony praw pracowników oraz zapobieganie nielegalnemu zatrudnianiu. Obecna regulacja w tym zakresie umożliwia pracodawcom, można powiedzieć, bezkarne nielegalne zatrudnianie pracowników. Były prowadzone przez Państwową Inspekcję Pracy kontrole. W ciągu 7 lat inspekcja pracy skontrolowała pod kątem legalności zatrudnienia 146 tys. podmiotów. Naruszenie przepisów stwierdzono u co drugiego pracodawcy.
Najwięcej kontroli przeprowadzano w tych sektorach, gdzie we wcześniejszych latach stwierdzano największe ryzyko naruszania przepisów. Były to: handel, przetwórstwo i budownictwo. Ponad połowę, bo 65% skontrolowanych podmiotów stanowiły takie małe podmioty, te najmniejsze. W ciągu 7 lat kontrolowania państwowa inspekcja stwierdziła, że, jeszcze raz powtórzę, w co drugim podmiocie dochodziło do naruszeń w tym zakresie. Łącznie w tym okresie inspektorzy pracy znaleźli naruszenia przepisów dotyczących zawierania umów o pracę oraz zgłaszania do ubezpieczenia społecznego wobec blisko 162 tys. osób. To dane z raportu inspekcji pracy, która taki raport przedstawiła w ubiegłym roku.
Projekt ustawy, nad którym dzisiaj rozpoczynamy pracę, to nie jest pierwsza propozycja takiej zmiany. My jako Prawo i Sprawiedliwość już w poprzedniej kadencji wnosiliśmy o taką zmianę, ponieważ ta zmiana, tak jak mówił pan minister, jest też potrzebna do dobrego funkcjonowania nie tylko instytucji państwowych, nie tylko do tego, aby inspekcja pracy miała możliwość weryfikowania legalności zatrudnienia, ale też jest bardzo korzystna dla samych pracowników, którzy dzisiaj często są zatrudniani nielegalnie, również dla uczciwych podmiotów.
Mówimy o wyłapanych nieprawidłowościach, ale musimy przyjąć, że większość pracodawców w Polsce działa uczciwie i ci pracodawcy nie mają równego dostępu do rynku usług, ponieważ osoby, które nielegalnie zatrudniają pracowników, nie opłacają danin publicznych i na pewno pewne prace mogą wykonywać taniej. Dzisiaj osoby, które legalnie zatrudniają, dają pracownikowi wszystkie świadczenia należne z Kodeksu pracy, stawiane są w gorszej pozycji. Dlatego też uważam, że ta propozycja, ta zmiana będzie korzystna, jeszcze raz powiem, dla pracowników, ale też ogólnie dla rynku pracy, dla świadczonych usług na polskim rynku i nie będzie już dochodziło... Przynajmniej w jakiejś mierze...
...ten proceder niewydawania umów i mówienia w czasie kontroli, że to jest pierwszy dzień pracy, zostanie ukrócony.
Ja też, korzystając z okazji, podzielę się takim własnym doświadczeniem. Swoją pierwszą pracę zaczynałam jeszcze w latach, kiedy inaczej rynek pracy wyglądał, ale też nie miałam umowy o pracę przed przystąpieniem do pracy. Przydarzył mi się wypadek akurat po pracy. Była możliwość potwierdzania umowy do 7 dni. Niestety znalazłam się w szpitalu, byłam połamana i dostałam umowę na najgorszych warunkach na 30 dni - mimo że z rozmów wynikało, że przychodzę już na stałe, to miała być moja stała praca - ale w momencie, kiedy przydarzył mi się nieszczęśliwy, nie z mojej winy, wypadek. Dlatego jest to też dla bezpieczeństwa, aby pracownik, który przystępuje do pracy, miał to zabezpieczenie, tę pewność, że ta umowa będzie podpisana, że nie będzie wiele miesięcy pracował na czarno.
Uważam, że to jest bardzo dobra propozycja zmiany i dlatego w imieniu własnego Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wnoszę o skierowanie tego projektu do dalszych prac w
Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Właśnie na końcu dotknął pan tego, o co ja chcę zapytać. Bo nie chcę pytać dokładnie o reumatologów, bo ja wiem, że bardzo brakuje na przykład geriatrów, ale chodzi mi o wiek lekarzy. Lekarzy będzie coraz mniej, a dotyka to szczególnie takiego terenu, jak mój, na końcu Polski, daleko od dużych ośrodków. Miałam też wizytę pani rezydentki, która podnosi fakt, że lekarze wciąż będą wyjeżdżać za granicę, że będą się kształcić, ponieważ ustalone 75% średniej krajowej płacy to jest dla nich bardzo mało, ponieważ oni muszą też płacić za podnoszenie swoich kwalifikacji, za specjalizację, staże, które są w miejscach odległych od miejsca zamieszkania. I właśnie problem dotyczy głównie takich ośrodków, gdzie lekarze nie chcą przychodzić. Mamy świetnych lekarzy, mamy w Gorlicach
pięknie wyremontowany szpital, ale za chwilę tam może nie być lekarzy. Bo nawet lekarz rezydent, który zdecyduje się przyjść do Gorlic, jako specjalista przecież też nie zarobi.
Ja mam przykład mojego znajomego lekarza, który powiedział, że mogę to powiedzieć. On kieruje oddziałem i ma 4480 zł brutto pensji, więc to nie jest zachęcające, a on też musi podnosić kwalifikacje, chce podnosić, ale to wszystko robi na własny koszt. A więc tutaj pensje są bardzo ważne, a pensje właśnie w takich miejscach, jak moje, są szczególnie niskie. Czy w tym zakresie ministerstwo przygotowuje jakieś zmiany, jeżeli...
Dziękuję.
...chodzi o rezydentów i o lekarzy specjalistów, i czy będą jakoś specjalnie uwzględniane takie małe ośrodki, jak mówię, jak mój?
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia też stanowiska mojego Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wobec sprawozdania Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy zawartego w druku nr 452.
Art. 1 proponowanej ustawy nie zmienia zasady wyrażonej obecnie w zdaniu pierwszym w art. 29 § 2 Kodeksu pracy, zgodnie z którym umowa o pracę powinna być zawarta na piśmie. Nie modyfikuje również zasady, iż umowa o pracę zawarta bez zachowania formy pisemnej zachowuje ważność, a w przypadku sporu jest dopuszczalny dowód ze świadków oraz przesłuchania stron na fakt dokonania czynności. Projekt przewiduje jedynie modyfikację momentu, w którym powinno nastąpić potwierdzenie pracownikowi ustaleń co do stron umowy, rodzaju umowy oraz jej warunków. Zmiana zakłada, że musi to nastąpić przed dopuszczeniem pracownika do pracy.
Zgodnie z obowiązującymi jeszcze przepisami terminem pisemnego potwierdzenia umowy o pracę jest dzień rozpoczęcia pracy, natomiast na podstawie art. 36 ust. 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych zgłoszenie do ZUS może być dokonane w ciągu 7 dni od zatrudnienia pracownika. Z doświadczeń inspektorów pracy wynika, że wielu pracodawców nie dochowuje tych terminów. Ujawnienie takich faktów bezumownej pracy przez inspektorów pracy skutkuje zwykle stwierdzeniem ze strony pracodawcy, że osoba ujawniona w toku kontroli pracuje od dziś, a zatem nie upłynęły jeszcze terminy potwierdzenia na piśmie warunków umowy o pracę i zgłoszenia do ZUS. Można powiedzieć, że w ten sposób ten tzw. pierwszy dzień pracy dla wielu pracowników trwa tygodniami, miesiącami, a czasem może i latami. Codziennie są pierwszy dzień w pracy, oczywiście w przypadku kontroli inspekcji pracy. Tak naprawdę obecny 7-dniowy termin zgłaszania osoby do ubezpieczenia społecznego oraz obowiązek zawarcia umowy o pracę najpóźniej w dniu rozpoczęcia pracy umożliwiają prowadzenie procederu zatrudniania na czarno. Większość osób zaangażowanych w pracę nierejestrowaną jest przekonana o nikłej skuteczności działań kontrolnych instytucji państwowych i w związku z tym żyje w poczuciu braku jakiegokolwiek zagrożenia ze strony tych instytucji, bo zawsze można się wytłumaczyć. Taki proceder uzyskał nawet swoją nazwę - jest to tzw. syndrom pierwszej dniówki.
Podczas posiedzenia komisji wywiązała się ciekawa i ożywiona dyskusja na temat sankcji dotyczących tej normy prawnej. Takie sankcje za wykroczenia przeciwko prawom pracownika przewiduje dział trzynasty Kodeksu pracy. Jest to kara od 1 tys. zł do 30 tys. zł. W nowelizacji uwzględniamy też zmianę art. 281 § 2 Kodeksu pracy w koniecznym zakresie. Jednak, aby można było zastosować sankcję, dyspozycja normy prawnej musi być na tyle precyzyjnie sformułowana, aby nie dopuszczać do obchodzenia prawa, i to jest powód proponowanej zmiany w Kodeksie pracy.
Zbudowanie przekonania o nieuchronności kary powinno być czynnikiem stymulującym legalizację zatrudnienia. Zasadne zatem jest wprowadzenie przez ustawodawcę obowiązku potwierdzania na piśmie ustaleń co do rodzaju i warunków umowy o pracę przed dopuszczeniem pracownika do pracy.
Pragnę też na koniec podkreślić, że projekt i później wprowadzone dwie poprawki mają pozytywną rekomendację Rady Dialogu Społecznego, czyli Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz cały rząd pani premier Beaty Szydło pracuje nie tylko szybko i sprawnie, ale też w dialogu ze stroną społeczną, a nie wbrew niej
Dlatego też Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość będzie wspierał tę nowelizację Kodeksu pracy i głosował za przyjęciem proponowanych zmian. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pracodawcy często skarżą się - i tak uzasadniają swoje zatrudnianie pracowników na czarno - na wysokość obciążeń składkowych i innych obciążeń, które wynikają z zatrudnienia legalnego pracownika. To jest właśnie też częsty powód.
Chciałabym zapytać pana ministra w kontekście tego zgłaszania do ubezpieczeń społecznych, bo przyzwolenie na zatrudnianie przez pracodawców pracowników na czarno uderza nie tylko w tych pracowników, bo jako były pracownik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych niestety dość często spotykałam się z sytuacją, że próbowano później dorabiać dokumenty dla osób, które np. straciły życie albo w wypadku w czasie pracy, albo w innej sytuacji, a rodziny nie miały później wymaganego stażu ubezpieczenia tej osoby zmarłej, żeby uzyskać rentę rodzinną, ale taka patologiczna sytuacja też bardzo, bardzo uderza w uczciwych pracodawców, którzy z pełnymi świadczeniami zatrudniają na umowę o pracę.
Jeszcze raz, reasumując, chciałam zapytać pana ministra, czy ministerstwo, czy rząd pani Beaty Szydło planuje jeszcze jakieś zmiany w stosunku do np. przepisów o ubezpieczeniach społecznych, żeby jak najbardziej ukrócić tę możliwość zatrudniania pracowników na czarno. Jeżeli ktoś płaci składki, jakiś pracodawca zatrudnia legalnie, to żeby
jego kolega też musiał zrobić to legalnie, opłacić wszystkie należne składki, czasami nawet niższe, bo przecież rząd Prawa i Sprawiedliwości te składki obniżał. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pan minister w zasadzie odpowiedział na wszystkie pytania, które były zadane. Natomiast ja bym chciała uzupełnić odpowiedzi na pytania o tę pierwszą dniówkę, taką dniówkę na próbę. Jak mówiłam, w komisji rozmawialiśmy o sankcjach wynikających z nieprzestrzegania Kodeksu pracy, ustanowionej nowej normy, wspominaliśmy też o przepisach Kodeksu karnego, który, począwszy od art. 218, reguluje też jako przestępstwa sprawy naruszania praw pracowniczych, nawet za zgodą pracownika. W tym wypadku wydaje się, że można by próbować przynajmniej uświadamiać pracowników, że są takie przepisy, takie sankcje za naruszanie praw pracowniczych, a dokładniej mówiąc, za takie naruszenie, że pracownik pracuje bez wynagrodzenia, bez zgłoszenia do ubezpieczeń. Tu można posiłkować się też zawiadomieniem do prokuratury i tymi przepisami Kodeksu karnego. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Ja nie będę wymieniać z nazwisk, ale chciałam się odnieść do wystąpień klubowych, ponieważ dyskusja nad projektem ustawy, który zmienia ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Kodeks postępowania cywilnego, Prawo bankowe i ustawę o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych, przeniosła się na dyskusję o ustawie o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Kolejny raz są podnoszone te same argumenty, które już padały właśnie w dyskusji nad ustawą o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. My ani w komisji, ani dzisiaj o tej ustawie nie dyskutujemy, jednak pozwolicie państwo, że odniosę się do kilku sformułowań, które tutaj padły.
Po pierwsze, to nie jest tak, że jeżeli rodzina dostaje 500 zł, a ma dwójkę dzieci, to ojciec czy matka, tak jak padało, wyda to, da temu dziecku, a drugie nie otrzyma. Sformułowania stosowane przez państwa są bardzo populistyczne. Wiadomo, że to otrzymuje rodzina. Dziecko do 18. roku życia, które otrzymuje to świadczenie, nie ma zdolności do czynności prawnych i to rodzic wydaje te pieniądze, a nie dziecko.
Kolejna sprawa, ta ważniejsza, która w jakiś sposób dotyka zmian, których dokonujemy. Dzisiaj wprost, jasno określamy, że nie wpływa to na wysokość alimentów. Ale jeżeliby nawet wpływało, to nie jest tak, że te 500 zł przy liczeniu dochodu zostałoby doliczone do któregoś dziecka, tylko te 500 zł wpływałoby na cały dochód rodziny, który się później dzieli przez ilość członków rodziny, więc absolutnie tutaj to nie ma nic do rzeczy. Ale przypomnę, właśnie to świadczenie 500+, m.in. to świadczenie ma nie wpływać na świadczenia alimentacyjne.
I ostatnia rzecz - była o tym dyskusja w komisji - czy można wyróżnić te świadczenia, jeżeli wpływają na rachunek bankowy. Jasno było w komisji powiedziane, że wiadomo, skąd te świadczenia wpływają, i bank tak naprawdę może od razu stwierdzić, że te 500 zł nie podlegają egzekucji, ponieważ to są świadczenia. Trudniejsza sytuacja jest, jeżeli zajęcie rachunku następuje, jak już różne świadczenia zostały tam wpłacone, czy wynagrodzenie, czy świadczenie. Dlatego też mówił o tym pan poseł Marek Ast, który złożył też stosowne poprawki do rozważenia. Chociaż zakończyliśmy prace w komisji w jakimś konsensusie, że jednak nie powinno to sprawić trudności, to z tą dyskusją wrócimy jeszcze raz do komisji i myślę, że do głosowania będziemy już to mieć skonkretyzowane.
Zmiany, które tutaj są wprowadzane, jeszcze raz podkreślam, nie dotyczą ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, a więc nie ma możliwości wprowadzania progów czy zasady złotówka za złotówkę, bo projekt ustawy, nad którym w tym momencie procedujemy - kończy się drugie czytanie - nie dotyka tej ustawy. W projekcie ustawy nie ma zmian właśnie w ustawie o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Dziękuję bardzo.
Oświadczenie poselskie o kłamliwym artykule zamieszczonym w ˝Gazecie Gorlickiej˝
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jedną z cech dziennikarstwa powinno być rzetelne i bezstronne przedstawianie informacji. Poglądy polityczne nie powinny wpływać na pracę dziennikarza. Nie chcę dziś poruszać tematu rzetelności mediów ogólnopolskich, ale skupię się na mediach lokalnych, w moim przypadku związanych z ziemią gorlicką, z której pochodzę i gdzie mieszkam.
W piątek 26 maja br. w ˝Gazecie Gorlickiej˝ autor w artykułach pt. ˝Posłanki szybko zapomniały o wyborcach?˝, ˝Posłanki przez pół roku nie znalazły czasu na spotkania z mieszkańcami˝ informuje swoich czytelników m.in. o tym, że od początku kadencji zorganizowałam zero spotkań. Jest to oczywiście nieprawdą. Nie tylko uczestniczę w różnych spotkaniach organizowanych przez innych, gdzie rozmawiamy o problemach poszczególnych środowisk, ale też sama organizuję spotkania otwarte dla wszystkich mieszkańców. Zaproszenia na te spotkania są umieszczane na plakatach, na mojej stronie internetowej, są rozsyłane do mediów. W celu nagłośnienia tych spotkań i zaproszenia na te spotkania wszystkich zainteresowanych mieszkańców naszego powiatu bywało nawet, że wykupywałam płatne ogłoszenia w tej gazecie.
Trzeba wykazać wiele złej woli, żeby napisać, iż nie zorganizowałam żadnego spotkania z mieszkańcami, w sytuacji gdy ostatnie takie spotkanie organizowałam w niedzielę poprzedzającą ten artykuł i po wioskach na tablicach ogłoszeń wisiały jeszcze plakaty zapraszające na to spotkanie. Tak jak w innych przypadkach, informacja o tym spotkaniu była też przesłana do ˝Gazety Gorlickiej˝. Ponadto autor przed napisaniem artykułu był nawet w moim biurze i moja asystentka próbowała wymienić spotkania, które organizowałam i które przygotowuję na najbliższe dni. Niestety żadna z tych informacji nie została w artykule zamieszczona. Nie jest to pierwszy raz, kiedy ˝Gazeta Gorlicka˝, pisząc na mój temat, mija się z faktami, podaje nieścisłe informacje.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jak w każdej profesji, tak i w zawodzie dziennikarza uczciwość zawodowa stanowi o podstawie jego wiarygodności. Niestety już wcześniej zauważyłam, że nie mogę liczyć na rzetelność tego politycznie zaangażowanego pana redaktora i na obiektywizm ˝Gazety Gorlickiej˝, ale dziwi mnie też milczenie głównego wydawcy - ˝Gazety Krakowskiej˝.
Moja asystentka, która poczuła, że jej słowa też zostały zmanipulowane, przekazała żądanie sprostowania zarówno do głównego wydawcy do Krakowa, jak i do redakcji ˝Gazety Gorlickiej˝. Napisała o nieprawdziwości podanych informacji. Niestety według mojej wiedzy do dnia dzisiejszego nikt nie zareagował.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Po wyborach wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość w Polsce podniósł się krzyk, ale to jest krzyk osób, które obawiają się utraty przywilejów, obawiają się tego, że już nie będą dłużej żyły na koszt innych, i sprzeciwiają się wszystkiemu, co zrobi Prawo i Sprawiedliwość. Jednocześnie padły wymagania, aby Prawo i Sprawiedliwość wszystko naprawiło, to, co przez 8 lat było psute.
Podobnie jest z tą ustawą, o której dzisiaj mówimy, ustawą, która z pewnością naruszyła pewne interesy, ale nie są to interesy wszystkich rolników, małych rolników, tylko interesy grup uprzywilejowanych. I dzisiaj jest podnoszonych wiele argumentów, jest wiele nieprawdy w tym temacie. Między innymi osoby zgłaszające się do mnie do biura podnoszą, że ustawa przewiduje, iż nabywcą nieruchomości rolnej może być jedynie rolnik indywidualny, czyli osoba fizyczna posiadająca kwalifikacje rolnicze, zamieszkała na terytorium gminy miejsca położenia nieruchomości i prowadząca osobiście gospodarstwo rolne.
A więc mam pytanie: Czy w tzw. obrocie prywatnym osoba spełniająca kryteria rolnika indywidualnego na terenie województwa małopolskiego może np. nabyć nieruchomości w województwie pomorskim? Prosiłabym też pana ministra o wyjaśnienie jeszcze raz, aby wszyscy zrozumieli, czy ta ustawa wprowadziła jakiekolwiek ograniczenia w obrocie ziemią między rodziną. Czy są jakieś ograniczenia w dziedziczeniu, w darowaniu, w jakimś innym przekazywaniu nieruchomości najbliższym?
Jeszcze raz podkreślę, że ustawa funkcjonuje bardzo krótko. Cały czas jest podnoszony krzyk, ale czy to nie jest spowodowane tym, że tak naprawdę jest to okazja, żeby kolejny raz uderzyć w Prawo i Sprawiedliwość, nie licząc się z tym, co tak naprawdę jest w tej ustawie? Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jesteśmy w punkcie posiedzenia Sejmu: pierwsze czytanie projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, i teraz jest czas, kiedy zadaje się pytania do tych ustaw. Niestety posiedzenie, ten punkt od początku nie przebiega tak, jak powinien przebiegać, i w zasadzie najwięcej wystąpień jest tutaj politycznych. A więc ja też moich pytań nie będę formułować w stosunku do zgłoszonych projektów, tylko chciałabym odnieść się do tych tematów i zadać pytania dotyczące tych tematów, które tu się najczęściej pojawiają.
Mam pytanie do wnioskodawcy projektu Prawa i Sprawiedliwości, do pana Stanisława Piotrowicza, czy te trzy osoby, w przypadku których opozycja domaga się, aby je prezydent zaprzysiągł, zostały skutecznie wybrane i czy uchwały, które były podejmowane, są ważne i czy faktycznie prezydent powinien zaprzysięgnąć te osoby.
Drugie pytanie mam może właśnie do przedstawicieli projektu obywatelskiego, przedstawicieli KOD-u. Może też zacznę w tym tonie, jaki tutaj już się pojawiał: Gdzie państwo byliście, jak była łamana konstytucja, jak przyjmowano ustawę w czerwcu w ubiegłym roku i zawłaszczano Trybunał Konstytucyjny? Ale chciałam zapytać, czy panowie znają art. 197 konstytucji, który mówi, że organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed trybunałem określa ustawa.
I czy wiecie państwo, że każda uchwalona ustawa, podpisana przez prezydenta, ogłoszona, ma domniemanie konstytucyjności...
Dziękuję, pani poseł.
...a tego na tym spotkaniu w marcu trybunał nie orzekł w oparciu o obowiązującą ustawę? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przypadł mi zaszczyt przedstawienia stanowiska Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy zawartego w druku nr 524.
Projekt dotyczy wydłużenia terminów składania przez pracowników powództw z zakresu prawa pracy związanych z odwołaniem od wypowiedzenia umowy o pracę, żądaniem przywrócenia do pracy lub odszkodowania oraz żądaniem nawiązania umowy o pracę. Jest to drugi projekt złożony przez klub Nowoczesnej, dotyczący nowelizacji art. 264 Kodeksu pracy. Poprzedni projekt, wycofany w marcu, dotyczył tylko zmiany § 1. Proponowaliście państwo, aby odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę można było wnieść do sądu pracy w ciągu 14 dni od dnia doręczenia pisma wypowiadającego umowę o pracę. Dzisiaj proponujecie państwo zmianę wszystkich trzech paragrafów tego artykułu i wydłużenie tego zawitego terminu do 30 dni. Jest to postęp, nie dokonaliście jednak państwo głębszego przeglądu Kodeksu pracy i np. w art. 112 § 2 pozostawiacie pracownikowi 14-dniowy termin wystąpienia do sądu. Wskazany termin, podobnie jak termin z art. 264, ma charakter terminu zawitego prawa materialnego. Podobnie art. 97 § 2
zawiera 7-dniowy termin do wystąpienia z żądaniem do sądu pracy. Pragnę podkreślić, że Kodeks pracy bardzo często używa terminów 7- i 14-dniowych.
Wielokrotnie podkreślałam, że jestem przeciwna częstym zmianom kodeksów, a szczególnie jestem przeciwna zmianom pojedynczych artykułów. Kodeksy są szczególnymi ustawami. Nawet regulamin Sejmu przewiduje odrębny tryb postępowania z projektami kodeksów i projektami zmian kodeksów. Jest odrębna komisja do rozpatrywania projektów kodeksów, pierwsze czytanie projektu odbywa się na posiedzeniu Sejmu i nie może się ono odbyć wcześniej niż po 30 dniach od doręczenia druku projektu kodeksu oraz projektu zmiany kodeksu.
Projekt, do którego mam przyjemność odnosić się w imieniu mojego klubu parlamentarnego, dotyczy jednego artykułu Kodeksu pracy, ale nowe rozwiązanie, chociaż wyrywkowe, zgodzę się z panią poseł, z wnioskodawczynią, wydaje się rozwiązaniem korzystnym dla pracowników, chociaż nie zawsze jest tak, że to, co wydaje się nam na początku bardzo korzystne, okazuje się takie w praktyce.
Do tego projektu nie ma jeszcze stanowiska rządu, ale jest to zrozumiałe, bo projekt ten tak naprawdę niedawno wpłynął do Sejmu i marszałek Sejmu skierował go do pierwszego czytania tak naprawdę w pierwszym możliwym terminie.
Wypowiadając się w imieniu mojego klubu Prawo i Sprawiedliwość, popieram skierowanie tego projektu do komisji i myślę, że tam poczekamy na stanowisko rządu i będziemy dalej procedować nad tymi przepisami. Ja jeszcze, przeglądając projekt, powiem szczerze, że bardzo doceniam to, że ten projekt zmiany zawiera przepisy przejściowe, z czym zwykle bywają problemy. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Tak jak mówiłam w swoim wystąpieniu klubowym, nie ma do tego projektu stanowiska rządu. Ale mam pytanie, czy jest już wypracowane stanowisko w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Moje kolejne pytanie dotyczy ilości spraw, na jakie miałoby wpływ wydłużenie tego czasu na skierowanie sprawy do sądu. Czy znana jest liczba przypadków, w których osoby nie zdążyły złożyć w terminie stosownego pisma procesowego do sądu? Czy znana jest liczba spraw, kiedy doszło do przywrócenia terminu albo kiedy sąd odmawiał przywrócenia terminu do wniesienia takiego pozwu do sądu? Czy inspekcja pracy, która zresztą wydała pozytywną opinię co do tego projektu, informowała ministerstwo o takich przypadkach?
Moje kolejne pytanie dotyczy szerszego problemu. Czy przy ministerstwie została utworzona teraz komisja kodyfikacyjna, czy są prowadzone prace, czy będą prowadzone prace nad głębszymi zmianami Kodeksu pracy, czy są planowane jakieś nowelizacje, a może, po tylu latach, prace nad nowym Kodeksem pracy? Czy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, jeszcze raz zapytam, podjęło jakieś prace nad głębszymi
zmianami Kodeksu pracy? Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kiedy Platforma Obywatelska z PSL-em ponownie objęła władzę w Polsce w 2011 r., błyskawicznie przystąpiła do podwyższania wieku emerytalnego. Polacy to zauważyli, mimo że zrobiliście to szybko, bardzo szybko, Polacy to zauważyli. I najczęściej, co słyszałam, Polacy mówili: Oszukaliście nas...
...państwo polskie oszukało nas. Jak wchodziliśmy do systemu ubezpieczeń społecznych, inny był wiek emerytalny. W tej chwili my płacimy składki, a nie wiemy, czy dożyjemy wieku emerytalnego.
I jak mówili o tym, że państwo oszukało, nie ukrywali wcale, że jeżeli państwo nas oszukuje, my też będziemy oszukiwać państwo i uciekać od płacenia składek. I kto może, to od płacenia składek na ubezpieczenia społeczne ucieka, bo najczęstsze uzasadnienie jest takie: Przecież i tak nie dożyję emerytury.
Mając na uwadze właśnie względy funkcjonowania ubezpieczeń społecznych z tego wynikające, proszę pana ministra o odpowiedź: Czy w okresie funkcjonowania tej nowej ustawy, która podniosła wiek emerytalny, są widoczne jakiekolwiek pozytywne elementy dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, dla finansów, dla kondycji finansowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, dla stanu finansów publicznych oraz czy te założenia, które wynikały z ustawy, były prawdziwe i czy to uzasadnienie było prawdziwe, czy kondycja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych się poprawiła?
Ale też chcę się odnieść do wysokości emerytur i chciałam zapytać pana ministra: Kiedy został ustalony sposób naliczania emerytur i czy to nie jest tak, że w ostatnich latach weszło 100% nowego naliczania emerytur i dzisiaj, żeby te emerytury były godne, tak naprawdę trzeba by było przyjąć wiek emerytalny 100 lat, i ten, kto by dożył 100 lat, miałby godziwą emeryturę? I czy ten żart, który często słyszałam, że idzie wycieczka pod Sejmem i słyszy: 100 lat
, 100 lat, 100 lat...
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność i zaszczyt odnieść się w imieniu mojego Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość do projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny, Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Kodeks postępowania cywilnego oraz o zmianie innych ustaw, zawartego w druku nr 730.
Przedmiotowa nowelizacja przewiduje zmiany nie tylko w wymienionych w tytule projektu kodeksach, ale także w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ustawie o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych oraz w ustawie o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.
Proponowana nowelizacja zakłada możliwość ustanowienia opiekuna medycznego dla osoby niepełnosprawnej intelektualnie, która ukończyła 16 lat. Wniosek w tym zakresie mógłby być złożony przez osobę niepełnosprawną intelektualnie, jej rodziców lub przedstawiciela ustawowego w oparciu o wskazania zawarte w orzeczeniu o niepełnosprawności albo orzeczeniu o umiarkowanym lub znacznym stopniu niepełnosprawności.
Dla osoby, która jest niepełnosprawna intelektualnie, która ukończyła 18 lat, zgodnie z przedłożoną propozycją można byłoby ustanowić opiekuna prawnego. Wniosek o ustanowienie opiekuna prawnego mógłby być złożony przez osobę niepełnosprawną intelektualnie, jej krewnych w linii prostej lub rodzeństwo. W przypadku ustanowienia opiekuna medycznego projekt zawiera propozycję rezygnacji z wymaganego dzisiaj zezwolenia sądu w przypadku sprzeciwu pacjenta co do badania albo udzielenia mu innych świadczeń zdrowotnych. Opiekun prawny wspomagałby natomiast osobę pozostającą pod jego opieką przy dokonywaniu ważniejszych czynności prawnych lub reprezentowałby ją jako pełnomocnik w zakresie określonym przez sąd opiekuńczy.
Do omawianego w tym punkcie projektu ustawy załączony jest szereg opinii, począwszy właśnie od opinii pochodzących z urzędów marszałkowskich, poprzez opinię Krajowej Rady Sądownictwa, Naczelnej Rady Lekarskiej, prokuratora generalnego, Sąd Najwyższy oraz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Do projektu dołączone są też opinie Biura Analiz Sejmowych.
W konkluzji jednej z opinii, właśnie tych z Biura Analiz Sejmowych, jest zapis, iż projekt tej ustawy jest niezgodny z prawem Unii Europejskiej, o czym pani poseł wspominała. Chciałam podkreślić, że Komisja Ustawodawcza, na posiedzeniu której pani poseł była obecna, a której też jestem członkiem, bardzo głęboko pochyliła się nad dopuszczalnością dalszego procedowania nad tym projektem, ale po długiej dyskusji komisja w głosowaniu wydała opinię, w której odrzuciła to stwierdzenie o niezgodności z prawem Unii Europejskiej, uznała ten projekt za dopuszczalny i dzisiaj mamy pierwsze czytanie tego projektu właśnie tutaj na sali sejmowej. Nie zmienia to jednak faktu, iż co do projektu jest szereg zastrzeżeń, szereg zastrzeżeń merytorycznych, o których pani poseł wspominała albo też nie, które zostały zgłoszone przez podmioty opiniujące, i pragnę zwrócić uwagę na niektóre z tych opinii.
Po pierwsze województwo śląskie zgłosiło szereg też negatywnych uwag i chciałam przedstawić przynajmniej część, gdzie jest zapis o tym, że w proponowanej noweli opiekun prawny wspomaga osobę pozostającą pod opieką przy dokonywaniu ważniejszych czynności prawnych lub reprezentuje ją jako pełnomocnik w zakresie określonym przez sąd opiekuńczy. W przepisach natomiast nie sprecyzowano, które to czynności prawne mają charakter ważniejszy. Biorąc pod uwagę doniosłość skutków, jakie nowelizacja ma wywierać na życie jej adresatów, operowanie tak ogólnym zwrotem należy uznać za wątpliwe. Tutaj jest też wiele innych opinii. Również województwo śląskie podkreśla, że wnioskodawcy nie dookreślili, jakie mają być przesłanki ustanowienia jednej lub drugiej formy, czyli opieki z reprezentacją lub opieki z kompetencją do współdecydowania.
Województwo łódzkie podkreśla też, że w przypadku opiekuna medycznego wiąże się to z koniecznością występowania do powiatowych zespołów do spraw orzekania o niepełnosprawności w celu uzyskania wskazania dotyczącego spełnienia przez osobę niepełnosprawną intelektualnie przesłanki braku rozeznania uzasadniającego ustanowienie opiekuna medycznego
. Dopiero z tym zapisem można będzie wystąpić do sądu opiekuńczego. Takiego zapisu nie ma w przypadku występowania do sądu opiekuńczego o ustanowienie opiekuna prawnego.
Tutaj jest szereg tych opinii i chciałam tylko powiedzieć, że ustawa musi być zrozumiała dla adresatów. Adresatem tej ustawy są też sądy, które musiałyby rozstrzygać, i nie tylko sądy, bo na przykład...
Jest szereg opinii negatywnych. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałam na początek powiedzieć, że to nie jest tak, że te zmiany, które są proponowane, są zmianami bardzo drobnymi, które niewiele zmienią, tylko poprawią sytuację osób niepełnosprawnych intelektualnie. Jak podkreślił Sąd Najwyższy w swojej opinii, Kodeks cywilny, kodeksy w ogóle są najdonioślejszymi po konstytucji aktami prawnymi w polskim porządku prawnym. I chciałabym zapytać wnioskodawców o zapis proponowanego art. 15 w Kodeksie cywilnym. Zapisujecie państwo, że osoby niepełnosprawne intelektualnie, którym ustanowiono opiekuna prawnego, mają ograniczoną zdolność prawną. Dlaczego dotąd Kodeks cywilny w ogóle nie znał ograniczenia zdolności prawnej? Każdy człowiek od urodzenia do śmierci ma tę zdolność prawną, czyli może być podmiotem praw i obowiązków. Dlaczego państwo chcecie tym osobom tę zdolność prawną ograniczać? Czegoś takiego nie ma. Też nie kwestionujemy, że zmiany są potrzebne.
Poprzednio nie miałam czasu dokończyć swojego wystąpienia.
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Panie marszałku, bo przedtem nie zdążyłam.
W imieniu klubu pragnę złożyć wniosek jednak o odrzucenie w pierwszym czytaniu tego projektu, ponieważ tych nieprecyzyjnych zapisów, tak jak podkreślił Sąd Najwyższy, tej wielości uchybień nie da się doprecyzować w czasie prac komisji, potrzebne jest nowe uregulowanie. I tak jak pani poseł z Nowoczesnej mówiła, usiądźmy wspólnie, ale to musi zrobić instytucja, co też było podkreślane, która całościowo te zmiany zaproponuje i dokładnie rozpatrzy. Dlatego też w imieniu mojego Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość zgłaszam wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Osoby popierające ten projekt, który przedstawiała pani Barbara Nowacka, często tutaj podnosiły sprawę tego podziemia, była mowa o podziemiu aborcyjnym. Dlatego chcecie państwo zliberalizować te przepisy. A więc ja chciałabym zapytać wnioskodawców: Czy skoro często zdarzają się morderstwa, skoro często są gwałty, chcecie państwo wprowadzić też zapis, kiedy morderstwa nie będą karalne?
Kolejne moje pytanie do tej samej grupy. Tak często państwo powołujecie się na konstytucję. To dlaczego zarzucacie nam, obrońcom życia, że kierując się tylko nauką Kościoła i podchodząc do tego ideologicznie, chcemy zakazać zabijania dzieci? Przecież konstytucja gwarantuje prawo do życia.
Mam też pytanie do pani dr Banasiuk, dziękując jej za zaangażowanie w obronę życia, i to wieloletnie zaangażowanie. Chciałabym zapytać - bo już tutaj była mowa o badaniach prenatalnych, o tym, że jest stawiana fałszywa teza - o wybór między życiem matki a życiem dziecka. Czy projekt, który teraz będziemy procedować, stanowi jakieś zagrożenie dla życia matki?
Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Rozpocznę od tego, że ten projekt nie jest projektem obywatelskim, został on złożony przez organizacje, przez klub Kukiz’15. Natomiast do tego projektu zostało załączonych szereg opinii i wbrew temu, co pani poseł powiedziała, te opinie w większości są bardzo, bardzo negatywne, w tym opinie pochodzące z województw, z poszczególnych urzędów marszałkowskich. Jednak najbardziej druzgocąca jest opinia Sądu Najwyższego, w której zostały wyliczone błędy, bardzo poważne błędy merytoryczne tego projektu.
Na koniec stwierdza się w tej opinii wprost, że tego projektu nie da się dopracować w komisji. Nie podnosimy tego, tak jak mówiliśmy w wystąpieniach klubowych, nie kwestionujemy tego, że ten problem trzeba rozwiązać, ale nie można tego zrobić tym projektem, bo projekt jest bardzo źle napisany. Do tego projektu przedstawiono opinię ministerstw, nie została przedstawiona opinia rządu, ale Ministerstwo Sprawiedliwości, pan minister
, który tutaj występował, wskazywało na wiele, wiele błędów. Zresztą Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej też w swojej opinii bardzo negatywnie odniosło się do rozwiązań, które zostały przedstawione. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt, ale też i olbrzymią przyjemność przedstawić stanowisko mojego klubu, Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Powiedziałam, że mam olbrzymią przyjemność, bo to jest przyjemność pracowania nad tym projektem ustawy. To jest przyjemność, że polski rząd, rząd pani Beaty Szydło, zauważył luki prawne, które są w tej ustawie, luki, które podważają nawet konstytucyjne zasady zaufania obywateli do państwa i do stanowionego przez nie prawa.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest instytucją, która jest źle postrzegana przez obywateli, zarówno przez świadczeniobiorców, jak i przez płatników składek i przez ubezpieczonych. I troszeczkę nie ma co się temu dziwić, skoro np. w ubiegłym roku, w 2015 r., aż 507 decyzji o zwrocie nienależnie pobranych świadczeń krótkoterminowych zostało wydanych po upływie 5 lat od zaistnienia tego faktu. Tak jak pani sprawozdawca powiedziała, dotychczasowe przepisy stanowią, za jaki okres ZUS może żądać zwrotu świadczeń. Jest to okres jednego roku, za jeden rok, jeżeli osoba, która pobierała świadczenie, to zgłosiła, a nawet za 3 lata od ostatniej wypłaty, jeżeli osoba tego nie zwróciła. Oczywiście dotyczy to świadczeń długoterminowych.
Jeżeli chodzi o świadczenia krótkoterminowe, to powiem, w jaki sposób ten projekt zmienia sytuację, jak bardzo jest ważny. Tak jak powiedziałam, 507 decyzji wydano w ubiegłym roku już po upływie 5 lat. A jakie to są decyzje? No, znam taką sytuację. Zgłosiła się do mojego biura poselskiego pani - to było kilka lat temu - która pracowała na cały etat i miała dodatkowo 1/8 etatu, bardzo niedużo, gdzieś w innym miejscu. Gdy się rozchorowała, to tam, gdzie miała 1/8 etatu i gdzie rzadko chodziła, po prostu nie poszła, natomiast złożyła zwolnienie lekarskie tylko u tego pracodawcy, u którego miała cały etat. Okazało się, że po kilku latach pobierania tego świadczenia chorobowego ZUS, przy okazji sprawdzania dokumentów płatników, nagle zażądał zwrotu świadczenia jako nienależnego w sytuacji, że pani przedstawiła to zwolnienie tylko w jednym miejscu. Wydawało się to irracjonalne, nienormalne, a na dodatek ta osoba dostała wezwanie do zwrotu po bardzo długim okresie od zaprzestania pobierania świadczenia chorobowego.
Ten projekt ustawy nie będzie już tego dopuszczał. Wprowadza on okres 5-letni, który jest skorelowany z innymi przepisami. Bardzo dobrze, że ten rząd, rząd pani Beaty Szydło, zauważył tę sytuację i że tym projektem ustawy to zmienia. Szkoda, że przez tyle lat to funkcjonowało i żaden sąd... nikt też się nie zwrócił do Trybunału Konstytucyjnego, żeby w ogóle stwierdzić, czy ten zapis, brak tego zapisu o okresie, w którym można dochodzić tych świadczeń, jest zgodny z konstytucją. Bo w moim przekonaniu i - tak jak wynika z uzasadnienia - w przekonaniu rządu taki brak, czyli brak zapisu, do jakiego okresu można wydać decyzję, byłby niezgodny z konstytucją. Dlatego powiedziałam, że to jest olbrzymia przyjemność przedstawiać stanowisko mojego klubu parlamentarnego, bo oczywiście mój klub - Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość - w całej rozciągłości ten projekt popiera i będzie za przyjęciem tego projektu ustawy. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych pochodzi z października 1998 r., obowiązuje od 1 stycznia 1999 r., czyli już blisko 20 lat. Ustawa ta ma bardzo wiele nowelizacji. Są dopisywane kolejne artykuły z literkami. Ta ustawa posiada też wiele luk. Dzisiaj mówimy o uzupełnieniu, zamknięciu jednej luki prawnej. Ale jeżeli chodzi o zwrot składek i art. 24, który był wielokrotnie nowelizowany, w moim przekonaniu, tam też jest wiele niejasności.
I mam pytanie do pana ministra. Toczą się prace nad zmianami w systemie ubezpieczeń społecznych, o tym słyszymy oczywiście tylko z mediów, ale słyszymy. Mam pytanie: Czy ministerstwo planuje napisać całkiem nową ustawę o systemie ubezpieczeń społecznych czy o inaczej brzmiącej nazwie? Czy obecna ustawa zostanie
zastąpiona przez nową? Bo ona wymaga jeszcze wielu nowelizacji, nawet po tych już wielokrotnych. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Polska uznaje Kazachstan za jednego z najważniejszych albo najważniejszego partnera w Azji Centralnej, ale, co bardziej cieszy, Kazachstan uważa Polskę za swojego najważniejszego partnera w Unii Europejskiej. Z tego powodu możemy być zadowoleni i potwierdziła to właśnie wizyta pana prezydenta Nazarbajewa, i o tym była rozmowa.
Należy pamiętać, że Kazachstan znajduje się w specyficznym miejscu i że demokracja w Kazachstanie jest zupełnie inaczej postrzegana niż u nas. Temat, który pan poseł podnosił tutaj, zadając pytanie, też był przedmiotem obrad, przedmiotem dyskusji w naszych połączonych komisjach. Chciałam jeszcze raz potwierdzić, że stan demokracji w Kazachstanie to jest obszar zainteresowań głównie OBWE, czyli Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Temat Kazachstanu był już rozważany w komisji stałej Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE po zajściach, które miały tam miejsce w grudniu 2011 r. Zgromadzenie Parlamentarne OBWE ma możliwość upominania państw, podejmowania rezolucji - to jest właściwe miejsce. Natomiast wydaje się, że ta umowa - my ze swej strony dajemy tu zezwolenie panu prezydentowi, czyli w drodze ustawy wyrażamy zgodę na ratyfikację - może przynieść wyłącznie korzyści, w żadnym zakresie nie będzie zaś skutkować jakimś ograniczeniem w postrzeganiu czy dochodzeniu praw mieszkańców Kazachstanu, działaczy opozycji w Kazachstanie. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Do pytania zmobilizowało mnie wystąpienie mojej koleżanki z okręgu, która w wystąpieniu klubowym, w swoim wystąpieniu klubowym zaliczyła do grzechów głównych jako pierwszy grzech to, iż w budżecie państwa, w projekcie budżetu państwa na 2017 r. na obsługę długu publicznego, na odsetki, rząd wyda 30 mld zł i, jak to pani poseł określiła, jest to 30 mld wywalone w błoto.
Ja mam pytanie, panie premierze. Wysp nie mamy, żeby sprzedać, więc jak pan uważa, jak można by inaczej postąpić z tymi długami, które rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u zaciągnął przez 8 lat, ale też z wcześniejszymi? Co rząd, nasz rząd tworzony teraz przez Prawo i Sprawiedliwość, jaki ma ruch w tym zakresie?
Czasu nie mam, ale też chciałam zapytać o sytuację pracowników w ZUS-ie, którzy - też tu było to podnoszone - jako pracownicy są niepotrzebni. Natomiast ja apelowałabym, żeby znaleźć pieniądze
, żeby pracownicy w ZUS-ie zaczęli godniej zarabiać. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ja po pierwsze jako przedstawiciel wnioskodawców i sprawozdawca komisji pragnę podziękować wszystkim za pracę, wspólną pracę nad tym projektem. Pragnę podziękować wszystkim członkom komisji, ale też podkomisji i pani przewodniczącej, że udało się nam w zgodzie wypracować to ostateczne sprawozdanie, które dzisiaj jest procedowane. Chciałam też podziękować wszystkim klubom parlamentarnym za pozytywne stanowisko. Cieszę się. Tak jak pani poseł tutaj już zwróciła uwagę, to była wieloletnia walka o uchwalenie tej ustawy. I powiem, że sam projekt zrodził się w dość dramatycznej sytuacji, kiedy się dowiedziałam o samobójstwie małżeństwa emeryckiego, zadłużonego małżeństwa emeryckiego, które nie potrafiło sobie z tą sytuacją poradzić - jeden kredyt brali na spłacenie tych wcześniejszych i doszło do sytuacji, że naprawdę nie mieli z czego żyć. To były początki, kiedy ten projekt powstawał. Dzisiaj dziękuję za tę pracę.
Chciałabym też odnieść się jeszcze do pytań, które zostały zadane. Pan minister odpowiedział na pierwsze pytanie: Czy te przepisy będą miały zastosowanie do już prowadzonych egzekucji? Tak, będą miały zastosowanie. To też wypracowano podczas prac podkomisji.
Pan poseł, który pytał jako pierwszy, pytał, czy to jest możliwe, żeby ustawa weszła w życie od stycznia. Nie, tu jest 6-miesięczne vacatio legis, ponad 6-miesięczne, od dnia ogłoszenia. A to z tej prostej przyczyny, że jeżeli te przepisy będą obowiązywać przyszłych, ale i obecnych zadłużonych emerytów, Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie musiał dostosować system informatyczny, bo wiadomo, że ta egzekucja jest prowadzona w sposób zorganizowany i Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie się musiał do tego przygotować. Dlatego to wydłużone vacatio legis. Ale jak czekaliśmy tyle lat, to myślę, że radość, że w ogóle to wejdzie, jest duża.
Ilu to dotyczy osób? Powiem tak: więcej można się dowiedzieć z mediów o tym, ilu osób to dotyczy, ale wiemy, że emeryci i renciści coraz bardziej się zadłużają, i coraz częściej o tym piszą media. Ja też, pracując nad tym projektem, muszę stwierdzić, że po ilości różnych petycji, pism, telefonów, maili wydaje się, że ten projekt jest oczekiwany przez wiele osób, chociaż wiele osób wiąże z nim większe nadzieje, niż z samego tego projektu wynika.
Co do pytań pani poseł Skowrońskiej to nie wiem, czy to były pytania, czy to była chęć straszenia tym projektem. Pani poseł powiedziała, że ta ochrona będzie iluzoryczna, ponieważ jeżeli się wydłuży okres, to będą rosły odsetki. Ja myślę, że każdy emeryt, który nie spłaca swoich zobowiązań, każdy kredytobiorca, który nie spłaca swoich zobowiązań, wie o tym, że odsetki rosną, i wie o tym, że jeżeli dopuści do tego, że dojdzie do egzekucji komorniczej, to oprócz tych rosnących odsetek dojdą jeszcze koszty egzekucyjne i to wcale niemałe. A więc ta świadomość, myślę, że u kredytobiorców jest i jeżeli ktoś może spłacić swoje zadłużenie, to to zadłużenie spłaci. Natomiast ten projekt dotyczy sytuacji tych najbiedniejszych, którym chcemy zostawić środki na przeżycie. I zupełnie nie rozumiem pani poseł, która będąc prezesem banku, straszy emerytów i rencistów tym projektem, że zwiększą się koszty zaciągania kredytów. Zupełnie tego nie rozumiem, ponieważ zdolność kredytowa emeryta, który ma dzisiaj 880 zł, myślę, że nie jest wyższa niż przyszłego emeryta, który będzie miał co najmniej 1000 zł. A więc dla mnie jest to niezrozumiałe. Jeżeli zaś chodzi o ochronę kwoty, to tak jak tutaj było już też wielokrotnie dzisiaj mówione, wynagrodzenie minimalne, czyli ok. 1400 zł netto na dzień dzisiejszy, jest chronione od zajęć komorniczych. Emerytura, która dzisiaj wynosi 880 zł i kilkadziesiąt groszy brutto, czyli gdzieś 800 zł netto, jest tylko w połowie chroniona. A więc myślę, że tak jak powiedziałam, nie były to pytania, było to kolejny raz straszenie emerytów i rencistów. A ja, zajmując się tematami ubezpieczeń społecznych, zajmując się tematami dotyczącymi emerytów, zauważyłam w ostatnim czasie wiele nieprawd, które mogę nawet przeczytać w gazetach zwanych prawnymi, które ciągle Polaków straszą złym rządem Prawa i Sprawiedliwości. Jeżeli zaczniemy opisywać fakty, to ja wiem, że rząd Prawa i Sprawiedliwości nie tylko wypłacił dodatek emerytalny, ale w sferze emerytur robi olbrzymi krok, milowy. Podwyższenie z 880 do 1000 minimalnej emerytury to jest ponad kilkanaście procent w jednym roku. Myślę, że naprawdę ten fakt powinien być odnotowany, a nie ciągłe straszenia tym, że będziemy podnosić składki czy będziemy coś innego złego robić emerytom.
Kończąc, jeszcze raz bardzo, bardzo serdecznie dziękuję wszystkim klubom i wszystkim, którzy pracowali nad tą ustawą. Pracowaliśmy w zgodzie i tak jak widać w wystąpieniach klubowych, jest poparcie dla tej ustawy. Dziękuję.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ja oczywiście będę mówiła o moim okręgu. Zacznę od podziękowań. Cieszę się, że odcinek na terenie mojego okręgu, czyli odcinek Lubień - Rabka, jest realizowany. Sama miałam przyjemność być przy podpisaniu w czerwcu umowy obejmującej kolejny odcinek. Wiem, jak to jest trudny odcinek, ale wiem też, że to jest bardzo ważny odcinek, bo kiedy mówi się o drodze do Zakopanego, to zwykle są pytania, ile się stoi na zakopiance. A więc jest to bardzo, bardzo ważne. Ale też nie sposób nie zapytać o sądeczankę i o moje Gorlice. Gorlice są całkowicie wyłączone komunikacyjnie. Droga ekspresowa S7 później ma się połączyć z innymi, ma być kontynuowana, przez S19. Wszystko się jednak rozchodzi tak, że Gorlice zostały w środku i nie mają szybkiego połączenia. Na nic Gorlicka Strefa
Aktywności Gospodarczej, na nic podejmowanie wszelkich działań w celu przywrócenia przemysłu na terenie gorlickim, jeżeli nie będzie dróg. Czy jest dla Gorlic jakaś nadzieja? Może te drogi szybkiego... Czy mogłaby być szansa, żeby ta Via Carpatia, o którą tak bardzo stara się pan marszałek Kuchciński, poszła chociaż w pobliżu Gorlic, Biecza, czyli między Gorlicami a Jasłem? Dziękuję bardzo.
