Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! System ochrony zdrowia to taki system, który ustawicznie i ciągle wymaga zmian. I o tym wszyscy doskonale wiemy. Uzależniony jest od wielu elementów: od zewnętrznych czynników, od wewnętrznych, od tego, kto sprawuje władzę i w jaki sposób ją chce realizować.
Nowy rząd ma prawo realizować swoje zamierzenia tak, jak uważa za stosowne, ale są dwie rzeczy, które chcę z całą mocą podkreślić. Pierwsza jest taka, że system ochrony zdrowia nie znosi rewolucyjnych zmian. Natomiast to, co państwo proponujecie: zmiany budżetowe, wprowadzenie zmian z kontraktowaniem, zlikwidowanie właściwie Narodowego Funduszu Zdrowia, odstąpienie od składki ubezpieczeniowej, to wszystko są zmiany naprawdę rewolucyjne. Pan minister powiedział, że planuje tutaj rok 2018, ale tylko i wyłącznie w stosunku do zmian w stosunku do Narodowego Funduszu Zdrowia. Co z resztą? Jak zaplanowaliście państwo wprowadzenie tych zmian do systemu, jeżeli chodzi o inne obszary? Bo te obszary są równie ważne i równie rewolucyjne. To po pierwsze.
Po drugie, chciałabym również dopytać, w jaki sposób będziecie państwo wprowadzać ten system budżetowy, ponieważ po części padają tutaj takie deklaracje, że to będzie odbywało się częściowo, stopniowo, poprzez wyjmowanie pewnych usług, poprzez wprowadzanie właśnie systemu budżetowego co do niektórych, a niektóre będą pozostawały w systemie. To rodzi wiele wątpliwości i obaw nie tylko ze strony pacjentów, ale przede wszystkim osób zarządzających.
Dlatego uważam, że byłoby bardzo dobrze
, gdyby jednak jakieś ramy harmonogramu czasowego co do tego, w jaki sposób będą realizowane te zapowiedzi, zostały podane, gdyż one są naprawdę bardzo istotne przede wszystkim dla osób zarządzających. I pytanie: Kiedy to budżetowanie chcecie państwo wprowadzić? Rok 2018, tak jak powiedziałam, odnosi się bowiem tylko do Narodowego Funduszu Zdrowia. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie ministrze, w okresie międzyświątecznym został ujawniony projekt nowego zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, w którym zostało zawartych szereg różnych zmian dotyczących kontraktowania - zasad nowego kontraktowania świadczeń ze świadczeniodawcami. Zupełnie niezrozumiałe i właściwie nieracjonalne jest wskazanie, że podmioty, które posiadają certyfikaty ISO, nie będą z tego tytułu premiowane. Dotychczas poświęcaliśmy dużo uwagi jakości usług medycznych i rola certyfikacji była ogromnie ważna, ponieważ dotyczy ona różnych obszarów związanych z certyfikowaniem zarówno środowiska, jak i bezpieczeństwa żywności, a więc wszystkich tych obszarów, które bez wątpienia oddziałują i mają wpływ na bezpieczeństwo pacjenta. Szpitale także inwestowały, aby móc uzyskać takie certyfikaty, swoje środki, także środki unijne, szkoliły personel. A więc wydaje się, że tego typu zmiana, po pierwsze, doprowadza do obniżenia jakości usług, a po wtóre zupełnie zaburza budowanie systemu poprawy jakości.
I przy okazji chciałam jeszcze zapytać o drugi aspekt, a mianowicie premiowanie za umowę z AOTM tych jednostek, które będą przekazywały dane do AOTM. Problem tkwi w tym, że to właśnie AOTM będzie wybierał jednostki, od których będzie chciał uzyskiwać dane, i te szpitale, te placówki będą niejako premiowane z góry przez podpisanie takiej umowy z AOTM. To wydaje się zupełnie nierównomierne. Dlatego postulujemy, aby wszystkie jednostki, które będą chciały przekazywać dane
do AOTM, mogły z tego 10-punktowego dodatkowego zasilenia skorzystać. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Złożony przez państwa projekt na pewno nie jest żadną strategią. Na pewno nie jest strategią wieloletnią, która będzie promowała dzietność i będzie wspierała polskie rodziny. Podobnie założony projekt leki 75+ również nie jest żadną strategią wieloletnią, jest to tylko i wyłącznie spełnienie haseł wyborczych, bardzo zresztą populistycznych i wyrywkowych. Aby nazwać dany projekt strategią, musi on być przede wszystkim wieloletni i wielowątkowy, musi zapewniać bezpieczeństwo, ale także pewne poczucie stabilizacji i możliwość planowania na wiele lat. Ten projekt tego nie zapewnia. Podobnie jest, tak jak mówię, z lekami 75+. Miały być dla wszystkich 75-latków, wszystkie leki, a okazuje się, że wybrane, że nie wiadomo które, że co 2 miesiące zmieniane i jeszcze najprawdopodobniej od września. Dlatego też na pewno
nie możemy nazwać tego projektem. A moje pytanie do pani minister dotyczy przede wszystkim dzieci z niepełnych rodzin, a także tych pierwszych, bo jeżeli mówimy o wsparciu...
Pani poseł, ale bardzo dziękuję.
...to wspierajmy przede wszystkim pierwsze dziecko.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Informacja bieżąca dotyczy z reguły takich zagadnień, które albo przysparzają jakichś problemów, które chcemy w miarę szybko rozwiązać, mając nowe pomysły, albo czegoś, co wydarza się ad hoc. Ja tak szczerze powiem, że nie wiem, dlaczego dzisiaj o tym rozmawiamy. Temat wywołany jest właściwie zastępczo. Pan minister przecież jednoznacznie powiedział, że nie jest to priorytet rządu i że jedyne zagadnienie, którym w najbliższym czasie się będzie zajmował, to jest zmiana skierowania do sanatorium. No więc tego typu rozmowa tutaj, na sali plenarnej wydaje mi się trochę przesadzona.
Natomiast odnosząc się do kwestii, które były poruszone w tych zadawanych pytaniach, to chciałabym odnieść się do kwestii tego, czy emeryci w sposób zasadny i w dużej ilości korzystający z sanatoriów powinni z nich korzystać.
Proszę państwa, proszę pamiętać, że jesteśmy w takim oto zjawisku demograficznym, że tych osób, coraz starszych i coraz dłużej, dzięki Bogu, żyjących, będzie coraz więcej. I rzeczywiście uzdrowiska i sanatoria muszą być ukierunkowane na osoby starsze, bo osoby, które pracują i które rokują, jeśli chodzi o powrót do zawodu i do pracy, będą mogły korzystać z różnego rodzaju turnusów rehabilitacyjnych, które są organizowane przez ZUS. I to są kompletnie inne świadczenia. Natomiast niewątpliwie czeka nas bardzo duża debata na temat tego, w jaki sposób zagospodarować, wykorzystać możliwości uzdrowiska, a także poprawić efektywność w tych uzdrowiskach, żeby stały się one tak naprawdę miejscami, placówkami rehabilitacji i rzeczywiście powrotu do zdrowia, szczególnie po przewlekłych schorzeniach. Dlatego też myślę, panie ministrze, że taka debata
czeka nas, ale nie w ten sposób i nie tak skonstruowana. Dziękuję
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Hasło było proste i bardzo czytelne: bezpłatne leki dla seniorów 75+. Teraz, kiedy pracujemy nad projektem, okazuje się, że nie dla wszystkich seniorów, nie dla wszystkich siedemdziesięciopięciolatków, nie na wszystkie choroby, nie wszystkie leki i nie każdy lekarz może te leki przepisać. I to ostatnie jest właśnie chyba największą słabością tej ustawy.
Dlaczego nie każdy lekarz? Dlaczego te starsze osoby, przyzwyczajone do swoich lekarzy, chcecie państwo gonić od jednej przychodni do drugiej? Pan minister powiedział, że to jest sposób na skrócenie kolejek. Proszę państwa, gratuluję pomysłu, żeby zaczynać od siedemdziesięciopięciolatków.
Jestem lekarzem i zgadzam się co do tego, że trzeba zmienić system, aby skrócić kolejki. Mamy tu problem, wszyscy o tym wiemy, ale zaczynać tę reformę od tego, żeby siedemdziesięciopięciolatek pobiegł najpierw do dermatologa, diabetologa, kardiologa, a potem wrócił tylko po receptę do POZ, jest naprawdę zupełnie niepotrzebnym i zupełnie nietrafionym pomysłem.
Dlatego też moje pytanie, panie ministrze, jest oczywiste: Czy aby na pewno dobry jest ten pomysł, że tylko lekarz rodzinny i pielęgniarka, która jest w POZ, może takie leki wypisywać? Mówiliśmy w komisji chociażby o geriatrach, mówiliśmy o nocnej pomocy lekarskiej, mówiliśmy także o specjalistach. Prosimy o weryfikację tego pomysłu. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej przedstawić stanowisko wobec informacji o realizacji działań wynikających z ˝Krajowego programu przeciwdziałania narkomanii˝ w roku 2014, druk nr 192, a także sprawozdania Komisji Zdrowia, druk nr 378.
Wysoka Izbo! Szanowne Panie i Panowie Posłowie! Realizowany program przeciwdziałania narkomanii był opracowany na lata 2011-2016. Sprawozdanie, o którym dzisiaj mówimy, jest sprawozdaniem tylko z jednego roku. Niemniej jednak program, co podkreślam, jest nowoczesny, kompleksowy i do wielu spraw związanych z problemem narkomanii, a także używek, tzw. dopalaczy, które w tej chwili są bardzo modne i wszechobecne na naszym rynku, podchodzi bardzo kompleksowo. Jest również związany z doświadczeniem, jakie mają osoby, które ten program przygotowywały, czyli eksperci. To, że jest to olbrzymi problem w naszym kraju i że zmagamy się z problemem nie tylko narkomanii, lecz także tzw. dopalaczy czy też inaczej: substancji psychoaktywnych, doskonale wiemy i dlatego podejmowane działania muszą być bardzo spójne, kompleksowe, a także prowadzone przez wiele lat, przez następne lata, ponieważ sytuacja tego wymaga. Dlatego też założenia przygotowanego programu były właśnie kompleksowe i wieloletnie, tak jak to już tutaj padło, w pięciu obszarach, a mianowicie: profilaktyce, leczeniu i rehabilitacji, ograniczeniu podaży, współpracy międzynarodowej, badaniach i monitoringu.
Jednym z najważniejszych elementów jest oczywiście profilaktyka, czyli te działania, które zapobiegają rozszerzeniu się tego zjawiska. Są one - i muszą być - prowadzone w sposób ciągły i długofalowy. Mają na celu przede wszystkim wzmacnianie postaw, które sprzyjają ograniczaniu używania substancji psychoaktywnych.
Programy realizowane w tym zakresie, właśnie w ramach tego programu narodowego były adresowane głównie do dzieci, do uczniów, do młodzieży, ale także były realizowane w zakładach pracy. Podejmowano działania edukacyjne nie tylko w stosunku do młodzieży zagrożonej, ale także, w ramach kampanii ogólnopolskiej, do całego społeczeństwa w celu podniesienia świadomości. Mocno włączone w realizację tego projektu, tego programu były także ministerstwo edukacji oraz MON, które prowadziło odrębne działania edukacyjne także wśród żołnierzy i pracowników wojska.
W ramach krajowego programu nie tylko mówiło się o edukacji, ale także promowało szereg nowych działań profilaktycznych, takich, które zostały już potwierdzone i były dobrymi praktykami. W ramach programu objęto także wsparciem rodziny i osoby, które potrzebowały wsparcia, przez psychologów i prawników.
Kolejny element to leczenie i rehabilitacja oraz ograniczenie szkód zdrowotnych. W tym zakresie krajowe biuro nie tylko organizowało szkolenia i konferencje, ale także wdrażało i monitorowało różnego rodzaju programy terapeutyczne, szkoliło lekarzy, personel medyczny, a w celu zwiększenia dostępu do świadczeń ambulatoryjnych zostały także zwiększone nakłady finansowe na te świadczenia prawie o 12%.
Mimo propagowania tych licznych programów trzeba powiedzieć, że leczenie substytucyjne nie trafiło jednak do wszystkich tych, do których zaplanowano. Wykorzystanie tych możliwości niestety nie zostało w całości wypełnione. Dlatego też niezbędne będzie w przyszłości zwiększenie dostępności leczenia w każdym z województw, a w niektórych, w dwóch, w których w ogóle nie uruchomiono tych programów - rozwinięcie i uruchomienie programów.
W roku 2014 w 14 urzędach marszałkowskich było dofinansowanie i realizowanie właśnie takich programów na rzecz dostępności pomocy terapeutycznej i rehabilitacyjnej. Ogólnie ocenia się słabo zaangażowanie urzędów marszałkowskich i myślę, że to jest wyzwanie na następne lata, aby samorządy były bardziej zaangażowane w edukację i profilaktykę na swoich terenach.
W roku 2014 kontynuowano także współpracę w celu redukcji podaży. To jest wielkie wyzwanie. Mamy świadomość tego, że w roku 2014 powstawały nowe sklepy, była możliwość wymiany, również dostęp przez Internet. I to jest ogromne wyzwanie ze względu na to, że grupy przestępcze cały czas się mobilizują i w różnoraki sposób niestety jest dostęp do narkotyków, a także do środków odurzających, dopalaczy.
W roku 2014 dzięki współpracy i koordynacji udało się zlikwidować łącznie 52 grupy przestępcze. Polska była również aktywna w obszarze współpracy międzynarodowej, przede wszystkim w tworzeniu i koordynowaniu polityki w obrębie państw Unii Europejskiej, ale także poza krajami unijnymi, jak również współpracowała w ramach walki z nielegalnym obrotem z krajami Trzeciego Świata. Prowadzone były projekty międzynarodowe mające na celu efektywne wsparcie osób dotkniętych problemem uzależnienia.
Kolejne zadanie realizowane przez krajowe biuro to badania i monitoring. To bardzo ważne zadanie z tego względu, że zbierane są tutaj dane epidemiologiczne o zjawisku narkotyków i narkomanii, realizowane są także badania naukowe. Dużym problemem nadal pozostaje kwestia zbierania danych o zgonach związanych z narkotykami oraz nieścisłości, jakie niestety pojawiają się w sprawozdawczości.
Po analizie realizacji programu jednoznacznie należy powiedzieć o pełnej, konsekwentnej realizacji zadań zawartych w programie. Prawdą jest również, że problem istnieje w dalszym ciągu, dlatego też w dalszym ciągu muszą być realizowane i modernizowane programy.
Wnioski, jakie zostały wyciągnięte ze sprawozdania, to przede wszystkim potrzeba szerszego upowszechnienia działalności profilaktycznej w szkołach, programów dobrej jakości o sprawdzonej ewaluacji oraz większego zaangażowania urzędów marszałkowskich. Faktem jest też, iż wiadomo nam, że tradycyjna narkomania zastępowana jest przez nowe środki psychoaktywne, dopalacze i walka z nimi jest coraz trudniejsza, gdyż możliwości rozpropagowania tych substancji psychoaktywnych z każdym rokiem się zmieniają.
Chciałabym dodać, mimo że nie jest to rok 2014, że na podstawie tych kilkuletnich doświadczeń dotyczących tego programu został opracowany nowy program związany z walką z uzależnieniami. On łączy się z ustawą o zdrowiu publicznym, wynika z niej. Jednym z priorytetów, jakie sobie ustaliliśmy na lata następne, jest właśnie walka z uzależnieniami, która będzie - mam nadzieję -realizowana w ramach ˝Narodowego programu zdrowia˝ już od tego roku.
Dlatego też, reasumując całokształt dorobku, który jest zawarty w tym programie, jak również biorąc pod uwagę to, że problemy są dalej aktualne i w dalszym ciągu będą musiały być bardzo konsekwentnie rozwiązywane, klub Platformy Obywatelskiej pozytywnie opiniuje przedstawione sprawozdanie, z nadzieją, że kolejne etapy realizacji tego programu będą w dalszym ciągu unowocześniane, udoskonalane, a przede wszystkim główny nacisk będzie położony na współpracę międzyresortową, a także na współpracę z samorządem, gdyż przede wszystkim tam, na swoich terenach urzędy marszałkowskie i gminy muszą bardzo mocno włączyć się w realizację profilaktyki i edukacji. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Do pana ministra zwracam się z pytaniem.
Proszę państwa, państwo, jeżeli chce dobrze realizować i zbudować sobie swój program rozwoju, musi go oprzeć na zdrowiu. Co do tego nikt nie ma wątpliwości, że zdrowie w tej chwili zdecydowanie determinuje życie społeczeństwa, rozwój gospodarki, ekonomii. Wszyscy wiemy o tym, że tak jest. Dlatego też państwa realizują swoje długoletnie, długofalowe strategie. Również my w zeszłym roku przygotowaliśmy taką strategię w postaci ˝Narodowego programu zdrowia˝. Było tam zapisanych pięć głównych celów operacyjnych, które miały na celu przede wszystkim bezpieczeństwo, podniesienie zdrowotności i wydłużenie życia. Jednym z elementów i celów operacyjnych tegoż programu była walka z uzależnieniami. To był program szeroki, a także, jak państwo posłowie tu podkreślali, kompleksowy.
Nikt chyba już nie ma wątpliwości co do tego, że musi istnieć współpraca nie tylko międzyresortowa, ale także właśnie z samorządami. Dlatego też powstał kompleksowy program walki z uzależnieniami: z narkotykami, z dopalaczami, ale także, co często idzie w parze, z alkoholem czy też papierosami, dotyczący też nowych wyzwań, jakimi są uzależnienia behawioralne.
Panie Ministrze! Moje pytanie i moja obawa dotyczy ˝Narodowego programu zdrowia˝. Nie ukrywam, że śledzę bacznie jego realizację. Z drżeniem serca obserwuję to, że są dokładane nowe programy.
Obawiam się, że po raz pierwszy w historii, kiedy ˝Narodowy program zdrowia˝ ma swoje środki zapisane w budżecie... Chodziłoby nam o to, żeby te programy strategiczne były w miarę możliwości dobrze finansowane. Jeżeli rozdrobnimy to
, dodamy szereg nowych programów, boję się, że skuteczność tego będzie niewielka. Dlatego moje pytanie jest o to: Kiedy państwo wdrożycie ˝Narodowy program zdrowia˝, który miał działać już od stycznia tego roku, i jak wyglądają postępy w jego przygotowaniu? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Pamiętam, ile było w zeszłym roku, kiedy próbowaliśmy przeprocedować tę ustawę, emocji, ile trzeba było czasu, ile różnych argumentów za i przeciw padało. To nieprawda, że ustawa powstała szybko, pod koniec roku. Ona była bardzo mocno przedyskutowana zarówno ze środowiskiem lekarskim, środowiskiem rehabilitanckim, jak i środowiskiem fizjoterapeutów. To jest pewnego rodzaju konsensus - ta ustawa, która jeszcze nie weszła w życie, już budzi tyle emocji. Gdyby była taka zła i gdyby w niej było tyle błędów, to przecież ostatecznie nie znalazłby się tam podpis prezydenta.
Dlatego też uważam, że w tej chwili to, co jest proponowane, i ewentualna debata na temat projektu obywatelskiego jest tylko i wyłącznie mąceniem tematu, wrzucaniem go zupełnie niepotrzebnie w momencie, kiedy jeszcze nic złego przecież się nie wydarzyło.
Równocześnie słyszymy, że ministerstwo przygotowuje jakiś kolejny projekt, który absolutnie odwraca politykę, która była dotychczas, i zmienia podstawowe, fundamentalne zapisy.
Moje pytanie kieruję do pana, panie ministrze. Jest pan również lekarzem. Wtedy również ze środowiskiem lekarskim konsultowaliśmy przecież tę ustawę. Czy aby na pewno potrzebny jest nam w tej chwili tego typu projekt, który będzie powodował - powiem wprost - jątrzenie tematu, a który absolutnie na ten moment nie rozwiązuje ani nie popycha spraw do przodu? Środowisko fizjoterapeutów czekało na to wiele lat. Proszę dać im szansę. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt ma na celu wdrożenie prawa Unii Europejskiej, konkretnie unijnej dyrektywy dotyczącej delegowania pracowników - dyrektywy 2014/67/UE. Projekt dotyczy, ogólnie rzecz biorąc, określenia warunków zatrudnienia pracowników delegowanych na terytorium RP.
Dziś Polska jest europejskim liderem w zakresie delegowania pracowników. Przykładowo w 2014 r. ZUS wydał ponad 425 tys. poświadczeń ubezpieczenia społecznego dla delegowanych pracowników, w tej grupie znajduje się ok. 200 tys. opiekunek w Niemczech. Pracodawcom opłaca się zatrudniać pracowników częściowo w Polsce, częściowo w kraju docelowym ze względu na sposób odprowadzania składek w myśl przepisów polskiego prawa.
Po wprowadzeniu tej dyrektywy będzie trzeba płacić jedną składkę - w kraju, w którym się pracuje. Delegowanie przestanie być wtedy opłacalne na taką skalę jak do tej pory.
1. Czy rząd nie obawia się zapaści rynku pracowników delegowanych po wprowadzeniu przepisów unijnej dyrektywy? Czy były przeprowadzane szacunki dotyczące skutków wprowadzenia proponowanej ustawy na rynek obejmujący dzisiaj kilkaset tysięcy pracowników, z czego prawie połowa pracuje w Niemczech, gdzie jak wiadomo, składki na ubezpieczenie społeczne są dużo wyższe?
2. Projekt zawiera dosyć mało precyzyjne definicje kluczowych pojęć. Przykładowo w myśl art. 3 pkt 5 projektu za pracownika delegowanego na terytorium RP należy uważać ˝pracownika zatrudnionego w innym państwie członkowskim, tymczasowo skierowanego do pracy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przez pracodawcę delegującego pracownika na terytorium RP˝. Powstaje wątpliwość, czy w przepisie tym mowa o pracowniku w rozumieniu prawa innego państwa członkowskiego, jak zdaje się sugerować literalne brzmienie przepisu, czy o pracowniku w rozumieniu przepisów prawa polskiego. Co w sytuacji, jeżeli osoba świadcząca pracę na terytorium RP na skutek oddelegowania z innego państwa członkowskiego, będąca pracownikiem w rozumieniu przepisów polskiego Kodeksu pracy, nie będzie jednocześnie uważana za pracownika w rozumieniu przepisów państwa członkowskiego, z którego jest delegowana?
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić opinię klubu Platformy Obywatelskiej dotyczącą sprawozdania - druk nr 205 - z wykonania ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w okresie od stycznia do grudnia 2014 r. Zanim przejdę do przekazania państwu opinii, pozwolę sobie na pewną dygresję.
Otóż po raz kolejny Wysoka Izba ma okazję rozpatrywać sprawozdanie za rok 2014, a więc historyczne. Posłowie wielokrotnie podnosili tę kwestię, iż proceduralnie tryb przedstawiania sprawozdania i rozpatrywania go w Wysokiej Izbie powoduje, że jest ono niestety bardzo spóźnione. W związku z tym trudno odnosić się do tego, co działo się 2 lata temu, i warto byłoby rozważyć - tu zwracam się przede wszystkim do pani marszałek z apelem - czy nie należałoby rozpatrywać programów wieloletnich, narodowych w kontekście kilkuletnim. Mielibyśmy wtedy większy wgląd w to, w jaki sposób program ewoluuje, jakie są jego efekty. Łatwiej jest rozpatrywać realizację programów na przestrzeni kilku lat niż wyrywkowo, z roku na rok, a szczególnie wtedy, gdy jest kilkuletnie opóźnienie. To jest uwaga, którą podzielali wszyscy posłowie. Jest ona związana tylko i wyłącznie z procedurą, jaka ma miejsce w momencie przyjmowania sprawozdania, ale wydaje mi się, że właśnie w przypadku tego sprawozdania, kiedy mówimy o ważnych aspektach zdrowia publicznego, warto zastanowić się nad trybem przyjmowania sprawozdań.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Odnosząc się do sprawozdania sensu stricto, chcę powiedzieć, że ustawa jest realizowana głównie poprzez ˝Narodowy program profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych˝, który opiera się na kilku strategicznych celach, programach, które są realizowane właśnie w ramach tego narodowego programu, w okresach kilkuletnich. Do tych celów strategicznych zalicza się ograniczenie szkód zdrowotnych wynikających ze spożywania alkoholu, zmniejszenie dostępności i struktury spożywanego alkoholu, ograniczenie zaburzeń życia rodzinnego, a także rozwoju dzieci z rodzin mających problemy alkoholowe, ograniczenie picia alkoholu przez dzieci i młodzież, ograniczenie przemocy w rodzinie, poprawę jakości działań podejmowanych przez gminy w ramach zadań związanych z profilaktyką i rozwiązywaniem problemów alkoholowych, następnie ograniczenie przypadków naruszenia prawa, a także szacowanie strat ekonomicznych związanych z piciem alkoholu.
Moi przedmówcy, w szczególności pan minister, dość dokładnie przedstawili sytuację i strukturę osób spożywających alkohol, w związku z tym nie będę tych liczb po raz kolejny przedstawiała. Natomiast powiem, że problem, o którym tutaj mówimy, dotyczy 14% Polaków, którzy piją szkodliwie, to jest 3,6 mln naszych rodaków, oraz 3,3% osób jest uzależnionych, to jest 850 tys., a więc mówimy o dużej populacji, której ten problem dotyczy. Proszę pamiętać, że dotyczy to także rodzin, w których ta patologia ma miejsce. Wiemy, że największy problem jest tutaj właśnie z wychowaniem małych dzieci, a także z przemocą. Dlatego też uważam, że w tych środowiskach zagrożonych, środowiskach patologicznych trzeba bardzo mocno podnieść kwestię edukacji, wychowania i świadomości. To są elementy, które również w zdrowiu publicznym przewijają się wielokroć. One traktowane są nieco z boku, jak zawsze edukacja zdrowotna, także i w tym przypadku, niemniej jednak znaczenie jest tutaj dość istotne. Z jednej strony możemy powiedzieć, że mamy jakiś sukces i że te programy swoją rolę odgrywają, ponieważ w roku 2014 rzeczywiście spadła ilość spożytego alkoholu, ale per capita, natomiast ogólnie jednak dalej trwa trend wzrostowy, co niewątpliwie jest dalszym wyzwaniem, żeby te programy realizować, a nawet je poprawić.
Kolejnym wyzwaniem, uważam, jest dostęp fizyczny do punktów sprzedaży alkoholu i fakt, że dostęp do alkoholu właściwie jest całodobowy. Liczba otwieranych nowych miejsc, gdzie sprzedaje się alkohol, zawsze jednak budziła, przynajmniej w Komisji Zdrowia, dość duże opory. Niepokój rodzi także kwestia pomocy dzieciom z rodzin patologicznych z tego względu, że niestety liczba placówek ulega zmianom, raz są otwierane, raz niestety z różnych względów ich liczba ulega zmniejszeniu. Ta opieka, zarówno specjalistyczna, jak i codzienna, niestety nie jest zapewniona tak, jakbyśmy tego oczekiwali.
Kolejne, w moim odczuciu chyba najważniejsze wyzwanie to realizacja programów profilaktycznych. Program za rok 2014 potwierdził, że w większości programy, które są realizowane, są programami o niepotwierdzonej skuteczności, a nawet braku efektywności. Uważa się, że tylko 8,5% ze wszystkich pieniędzy wydanych na programy profilaktyczne zostało wydane na programy rekomendowane, które rzeczywiście ewaluują i przynoszą wymierne korzyści. To pokazuje, jak wiele w tym obszarze jest do zrobienia. Żałuję ogromnie, że rozpatrujemy tylko rok 2014, ponieważ w roku 2015 - mam nadzieję, panie ministrze, że także w 2016 - zobaczymy zdecydowane zmiany co do jakości tych programów profilaktycznych, gdyż wiążą się one zdecydowanie z uchwaloną ustawą o zdrowiu publicznym i ˝Narodowym programem zdrowia˝, gdzie walkę z uzależnieniem od alkoholu uznaliśmy za jeden z celów strategicznych. Tutaj rekomendowaliśmy wspólne programy profilaktyczne, które będą dedykowane nie tylko osobom pijącym, ale także uzależnionym od innych używek.
Eksperci potwierdzali, że bardzo często alkoholowi towarzyszy również palenie papierosów czy sięganie po narkotyki. Warto budować takie programy profilaktyczne, które są spójne i które są dedykowane tym środowiskom. Żeby taki program miał swoje znaczenie, oczywiście musi być bardzo konsekwentnie realizowany, musi być programem spójnym i musi być zaangażowane w to całe środowisko. Nie zrobimy tego bez świadomości, bez edukacji społecznej i bez wciągnięcia w te programy całego naszego społeczeństwa. To jest właśnie największe wyzwanie, jakie przed nami stoi.
Na pewną pochwałę w roku 2014 zasługuje fakt, że zwiększyły się działania służby takiej jak Policja, pomocy społecznej czy komisji rozwiązywania problemów alkoholowych. Niewątpliwie było to związane z interwencją poprzez ˝Niebieskie karty˝, a więc zmiany ustawowe, które tutaj nastąpiły, zdecydowanie wpłynęły na postęp w tym działaniu. Niestety trzeba też powiedzieć, że wzrosła liczba osób, które doznają przemocy w rodzinie, prawie o 25%. Można sobie zadać pytanie, czy to jest związane z tym, że te osoby po prostu teraz łatwiej przyznają się do problemów, jakie mają w swoich rodzinach, i jest to związane właśnie z tą pomocą społeczną, która w tej chwili im służy, czy też związane to jest ze wzrostem, niestety, spożycia alkoholu. Tak więc dużo wyzwań w dalszym ciągu jeszcze przed nami.
Myślę, że działania, które są prowadzone przez PARPA, w moim odczuciu działania pozytywne, są niestety niewystarczające. Te siły, które powinny działać wspólnie, to właśnie działania prowadzone przez PARPA, ale także przez samorządy, bo tam głównie są środki finansowe, które w różny sposób, czasami niestety niecelowo, są wykorzystane. Myślę, że to jest wyzwanie dla nowego rządu, aby te wszystkie pieniądze, te wszystkie środki były wykorzystane w sposób efektywny.
Uważam, że kierunek działań jest dobry. Należy tutaj jeszcze wiele poprawić, ale Platforma Obywatelska będzie opiniowała sprawozdania pozytywnie. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam pytanie do pana ministra. W związku z wdrożonym nowym ˝Narodowym programem zdrowia˝ istnieje szansa przebudowy także organizacyjnej. Chciałam zapytać pana ministra, czy takie próby będzie podejmował, czy ma jakiś swój pomysł na to, ażeby usprawnić działanie wszelkich instytucji związanych ze zdrowiem publicznym, a w szczególności z przeciwdziałaniem alkoholizmowi. To pierwsze moje pytanie. I drugie: Czy podejmował pan minister jakieś próby - albo mam nadzieję, że podejmie - aby 0,5% akcyzy, które spływa ze środków ze sprzedaży alkoholu i jest w dyspozycji ministra finansów, było dedykowane, zgodnie z ustawą, zadaniom związanym z profilaktyką? Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej przedstawić stanowisko co do druku nr 711, tj. projektu ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw.
Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Panie Ministrze! Kierunek zmian przyjętych w nowelizacji, którą dzisiaj mamy tu oceniać, jest absolutnie tym kierunkiem, który przyjęliśmy już za poprzedniego rządu. Jest to kierunek zarządzania w ochronie zdrowia oparty o planowanie. Absolutnie pod tym się podpisujemy. Uważamy, że tylko w ten sposób będziemy racjonalnie wydatkować pieniądze, a także uzyskiwać odpowiedni efekt. Podstawą tego projektu były oczywiście mapy zdrowotne, które już częściowo weszły w życie, a pozostałe w najbliższym czasie również mają być ukończone.
Ale niestety ten projekt, ta nowelizacja jest tylko fragmentem szerokiego projektu, który ma za zadanie przede wszystkim prawidłowe kontraktowanie, ale także prawidłowe inwestowanie, o czym tutaj, w tymże projekcie, mówimy. Było jasno podkreślane, że ustawa ma na celu przede wszystkim wykorzystanie środków unijnych, 12 mld, które zostały w budżecie Ministerstwa Zdrowia, na inwestycje, ale także na wszelkie inwestycje, które będą realizacją programów regionalnych. To jest oczywiście ogromnie ważne, gdyż wiemy, że niektóre inwestycje były niestety nietrafione, a wykorzystanie sprzętu też pozostawiało dużo do życzenia. Niemniej jednak jest to, tak jak powiedziałam, tylko fragment całego projektu i mimo że zgadzamy się z tym, że należy doprecyzować i rozpocząć właśnie tego typu działania, to jednak oczekiwaliśmy dużo szerszego projektu, który zawierałby całą strategię i całą politykę, jaką należy realizować w regionach w oparciu właśnie o mapy potrzeb zdrowotnych.
Dlatego też, z całym szacunkiem i z aprobatą co do kierunku, widzimy jednak kilka zagrożeń w tym projekcie, m.in. takie, że brak jest całościowego programu, całościowej wizji i strategii. Następnie dość mocną rolę tutaj, w tym projekcie, ma Narodowy Fundusz Zdrowia, a w zapowiedziach ministerstwa jest jednak likwidacja tej instytucji. W związku z tym uważamy, że jest to zły moment i zła lokalizacja tego typu oczekiwań. Następnie nie podoba nam się także tempo wejścia w życie ustawy. Proszę zwrócić uwagę, że ustawa wchodzi w dniu po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Tempo to powoduje, że istnieje obawa, iż wojewodowie, na których będzie ciążył przede wszystkim najważniejszy obowiązek wydawania decyzji co do złożonych wniosków... Obawiamy się, czy aby na pewno będą dostatecznie przygotowani. I mimo że przygotowany projekt zakłada tutaj głównie formę informatyczną, to jednak decyzja będzie w rękach wojewody. Dlatego też ta decyzja, która przecież nie tylko będzie dotyczyła realizacji danej inwestycji, ale i będzie oddziaływała na całą politykę regionalną, jest ogromnie ważna.
Widzimy także bardzo rozbudowaną biurokrację, jaką wprowadza ta ustawa. Szereg zapisów w naszym odczuciu powinien znaleźć się w rozporządzeniach, co jest o wiele łatwiejsze do zmiany, tym bardziej że wiemy, iż w najbliższym czasie Ministerstwo Zdrowia planuje szereg zmian organizacyjnych.
Dlatego też, biorąc pod uwagę te wszystkie uwagi, zgadzając się z kierunkiem, widzimy jednak szereg zagrożeń, a przede wszystkim właśnie wyrażamy obawę, czy aby na pewno wojewoda poradzi sobie z tym natłokiem wniosków, jakie w najbliższym czasie do niego wpłyną. Dlatego też stanowisko Platformy będzie neutralne, wstrzymamy się od głosu. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam trzy krótkie pytania. Po pierwsze, panie ministrze, chciałabym wiedzieć, kiedy poznamy nie tylko kompleksowy plan dotyczący inwestycji, ale w ogóle całą strategie dotyczącą polityki zdrowotnej w regionach.
Drugie pytanie dotyczy już bezpośrednio tego projektu. Mianowicie chciałabym dopytać, ponieważ z opinii, z wniosków, które mają być opiniowane przez wojewodów, zwolnione są centra urazowe i SOR, czy także inne procedury ratujące życie, które są wykonywane np. w jakichś jednostkach monospecjalistycznych, również będą wykluczone z wnioskowania o wydanie takiego pozwolenia.
Trzecia sprawa dotyczy inwestycji, które już są rozpoczęte, które są na różnym etapie. Niektóre są dopiero na etapie projektowania czy też rozpoczęcia budowy, a niektóre na ukończeniu. Co z tymi inwestycjami w świetle tejże ustawy? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam pytanie do strony rządowej. Mianowicie projekt jest oczywiście bardzo słuszny, dotyczy wdrożenia unijnego rozporządzenia w sprawie identyfikacji elektronicznej i usług zaufania w odniesieniu do transakcji elektronicznych na rynku wewnętrznym, co niewątpliwie ujednolici, posłuży ujednoliceniu usług zaufania i zasad sprawowania nadzoru oraz umożliwi wzajemne uznawanie środków identyfikacji elektronicznej, zwłaszcza przez instytucje sektora publicznego.
Moje pytanie dotyczy dokładnie kwestii możliwości opatrzenia dokumentów... Będzie to zmienione, nazwa: bezpieczny podpis elektroniczny na nazwę: kwalifikowany podpis elektroniczny. To jednak nie rozwiązuje w pełni kwestii swobody korzystania z usług zaufania przez podmioty publiczne ze względu na konieczność opatrzenia tych dokumentów dalej podpisem.
Znaczącym ułatwieniem byłoby wprowadzenie tzw. pieczęci elektronicznej, która, praktycznie rzecz biorąc, eliminuje konieczność podpisywania dokumentów. Moje pytanie brzmi: Czy i z jakich względów pieczęć elektroniczna została pominięta, czy ewentualnie projektodawcy przewidują jednak wprowadzenie tej możliwości? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ja mam pytanie do wnioskodawców ˝Stop aborcji˝. Uważam, że przesłanka, na podstawie której jest zbudowany cały projekt, jest błędna, ponieważ zakłada, że poczęcie człowieka rozpoczyna się już w jajowodzie, w momencie połączenia komórek męskiej i żeńskiej. I z tego założenia wyprowadzone są dalsze błędne przesłanki w postaci konieczności ochrony życia. Autorzy projektu uważają, że ochrona życia realizowana jest wyłącznie poprzez wprowadzenie zakazu aborcji, bez względu na jakiekolwiek okoliczności. Tymczasem postulat ochrony życia należy zdefiniować jako obowiązek państwa respektowania prawa ludzi do podejmowania autonomicznych decyzji w kwestii prokreacji. Aby decyzje te były świadome i odpowiedzialne, potrzebna jest odpowiednia edukacja. W tym zakresie projekt absolutnie milczy. Wspomina wprawdzie o obowiązku organów administracji rządowej i samorządowej pomocy materialnej osobom, które są dotknięte opieką nad dziećmi z ciężkim upośledzeniem lub chorych, ale obowiązek ten jest jednak działaniem następczym. W projekcie nie ma mowy o prewencji w zakresie świadomego rodzicielstwa, brakuje w nim postanowień dotyczących dostępu do wiedzy, środków antykoncepcyjnych
i bezpłatnych badań.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pamiętam, z jaką dumą przyjmowaliśmy tę ustawę. Szczyciliśmy się, że to jest innowacyjna metoda, że mamy nowoczesną medycynę i że w naszym kraju będą przychodziły na świat dzieci tą metodą.
Kompletnie nie rozumiem tej nowelizacji. Kompletnie nie rozumiem stanowiska wyrażonego przez pana posła Latosa, który mówił o jakichś ekspertyzach i o tym, żeby powrócić do komisji i debatować. Przecież ona była wielokroć, wielokroć konsultowana z ekspertami. Przecież to nie była ustawa polityków, tylko ustawa medyków.
Panie ministrze, pan jest lekarzem, pan wielokroć mówił, jak ważne jest, abyśmy wprowadzali innowacyjność. Ciągle słyszałam te słowa: innowacyjna medycyna. A więc mamy możliwość w tej chwili właśnie takiej innowacyjnej medycyny. Urodziło się ponad 6 tys. dzieci. Wszystko działa, były pieniądze. Szanowni państwo, jak chcecie spojrzeć w oczy tym wszystkim osobom, które przeszły przez cały proces leczenia hormonalnego i nagle nie mogą dotrwać do końca, ponieważ my, politycy, zaczynamy tutaj coś mieszać? Czy uważacie, że macie moralne prawo w tej chwili do tego, aby doprowadzić do zmiany
w systemie, który dobrze działał?
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Z całym szacunkiem, jednak uważam, że dzisiaj na tym miejscu powinien siedzieć pan minister Radziwiłł. To do niego przede wszystkim powinniśmy wszystkie te pytania kierować. Mam dwa pytania. Pierwsze dotyczy słynnej konferencji, która odbyła się przed protestem pracowników ochrony zdrowia w kancelarii pani premier, z udziałem pana ministra Radziwiłła i z udziałem pani przewodniczącej Ochman. Chciałabym zapytać o obecność pani przewodniczącej Ochman. Czy to była reprezentacja zespołu trójstronnego, komisji dialogu, czy też pani przewodnicząca reprezentowała tylko i wyłącznie związek zawodowy ˝Solidarność˝? Pytam, dlatego że na tym spotkaniu zapadały jednak ważne uzgodnienia dotyczące przede wszystkim kwestii wynagrodzeń. Drugie moje pytanie jest związane ze sztandarowym, najważniejszym właściwie hasłem, czyli wzrostem nakładów finansowych na ochronę zdrowia. Zapowiedź pana ministra Radziwiłła wskazuje, że to nastąpi dopiero za 10 lat. Jest pytanie, od kiedy państwo zaczniecie uwzględniać w budżecie wzrost finansowania i przerzucać wszystkie związane z tym problemy na dyrektorów szpitali, a także na prezesów spółek. Nie zgadzam się absolutnie ze stwierdzeniem, które przedstawił pan minister Radziwiłł w Komisji Zdrowia, że to jest wina przede wszystkim zaniedbań i oszczędności, jakie robili prezesi i
dyrektorzy szpitali. Dziękuję.
