Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Premier! Mam zaszczyt i przyjemność przedstawić w części stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wobec exposé pani premier Beaty Szydło wygłoszonego w dniu dzisiejszym tu na tej sali w zakresie polityki prorodzinnej czy nawet szerzej - polityki społecznej.
Jest to dla nas wszystkich moment niezwykle ważny, a przede wszystkim ważny dla Polaków, którzy 25 października, ufając nam, głosując na Prawo i Sprawiedliwość, zadecydowali o zmianie dotychczasowej władzy. My ich słuchaliśmy, oni słuchają nas, słuchali nas. Teraz jest czas, aby zacząć realizować zmiany, o których wielokrotnie mówiliśmy, nie tylko przy okazji kampanii wyborczej, ale w tym czasie w sposób szczególny. O tych zmianach, dobrych zmianach dla Polek i Polaków mówiła w swoim exposé pani premier Beata Szydło i my z całą pewnością chcemy sprawnie i skutecznie te zmiany przeprowadzić.
Priorytetowe zadania z zakresu polityki społecznej to 500 zł na dziecko, począwszy od drugiego dziecka, a w rodzinach o mniejszych dochodach - od pierwszego dziecka. Świadczenie, o którym mówię, to przełomowa zmiana w dotychczasowym systemie wspierania rodziny. To rozwiązanie o charakterze systemowym i długofalowym. Takiego wsparcia w ciągu ostatnich 25 lat rodzina nie miała. Na uwagę i poparcie zasługuje to, co powiedziała pani premier. Cytuję: Będziemy wspierać rodziny z dziećmi, bo dzieci to nie koszt, to inwestycja. Musimy przełamać zapaść demograficzną, a wsparcie przez państwo kosztów utrzymania dzieci to poważny krok w tym kierunku.
Wprowadzimy również zasadę, w której dziecko nie będzie odbierane rodzicom z powodu biedy.
To bardzo ważne, proszę państwa, w kontekście danych GUS-owskich, o których część z was zapewne wie, bowiem GUS mówi o tym, że blisko 1 mln dzieci i młodzieży żyje w rodzinach, których nie stać na zaspokajanie podstawowych potrzeb, a około 3 mln Polaków żyje w skrajnym ubóstwie.
Kolejna propozycja to obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Tego Polacy chcą. Ta propozycja zasługuje na wsparcie, bowiem przejście na emeryturę to nie będzie przymus, ale będzie dobrowolność. Teraz, kiedy pojadę do swojego regionu i pewnie zapytają mnie, gdzie będziemy mieli pracę, czy możemy przejść na emeryturę, to powiem: chcecie, to przejdziecie, chcecie pracować, macie zdrowie, macie pracę, to dalej pracujcie. Kiedy wam zadawałam to pytanie z tej mównicy, jak podnosiliście wiek emerytalny, nie stać was było na udzielenie odpowiedzi. Nie stać was było na udzielenie odpowiedzi, gdzie ludzie na Lubelszczyźnie, jak nie mają pracy, mają tę pracę znaleźć.
Wysoki Sejmie! Warto poprzeć exposé pani premier, bowiem polityka społeczna jej rządu będzie opierała się, jak mówiła, na rodzinie i na sprawiedliwości. Sektor sprawiedliwości w kontekście rodziny też wymaga naprawy, bowiem znam przypadki takie, że wyroki sądu w zakresie postanowień o umieszczeniu dzieci np. w rodzinach zastępczych nie były realizowane. Nie było tak cudownie, jak wielu tu na tej mównicy mówi, niestety nie.
Ten rząd wie, że trzeba pomagać nie tylko rodzinom, ale też ludziom młodym, że potrzebna jest praca i godna płaca, mieszkanie i dobra opieka zdrowotna. Ten rząd ma plan tworzenia dużej ilości miejsc pracy, którego częścią będzie pakiet dotyczący podniesienia płac, podnoszenie płacy minimalnej, w tym 12 zł jako minimalna stawka godzinowa, likwidacja umów śmieciowych, a przede wszystkim zwiększenie popytu na pracę.
Wierzę głęboko, jestem przekonana, że ten rząd będzie wszystkie te swoje zmiany wprowadzał w głębokim dialogu społecznym, że tego dialogu nie będzie unikał, bo dotąd nie bał się rozmowy z ludźmi tak jak poprzednicy. Te propozycje to dobre propozycje dla Polaków i dobre propozycje dla polskich rodzin. Dlatego zasługują na wsparcie nie tylko nasze, ale całej tej Izby, całego parlamentu. Dziękuję.
Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! Pani premier, ja bym chciała zapytać o propozycję priorytetową na 100 dni rządu, mianowicie o 500 zł na dziecko. Po pierwsze, jakie są założenia tego projektu? Po drugie, czy są jakieś ograniczenia, a jeśli tak, to jakie? Mam na myśli szczególnie ograniczenia dotyczące pierwszego dziecka. I rzecz najważniejsza, na którą, myślę, czekają przede wszystkim rodzice dzieci w całej Polsce: Kiedy możemy spodziewać się tego, że fizycznie te pieniądze będą wypłacone rodzinom? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo...
Bardzo przepraszam, pani poseł.
Panowie, ale to tutaj przeszkadza pani.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawić stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw.
Wysoka Izbo! Problemy finansowe systemu ubezpieczeń społecznych, które stały się powodem wprowadzenia reformy tego systemu w latach 1997-1998, a także późniejszych zmian, chociażby z roku 2012, w ostatnich latach wynikają z zapaści demograficznej w Polsce, ale także z chęci ustabilizowania finansów państwa w obliczu starzenia się społeczeństwa.
Skupiając się teraz na tym konkretnym zagadnieniu naprawy systemu emerytalnego, dziś warto zwrócić uwagę na fakt, że wyższych wpływów do systemu emerytalnego nie będzie wskutek podwyższenia wieku emerytalnego. W tym celu potrzebny jest dłuższy okres opłacania składek, a brak zatrudnienia czy też zatrudnienie na umowę śmieciową tego nie zapewnia. Będzie jedynie powodowało pozbawianie pracowników godności i dłuższe korzystanie przez nich z zasiłków dla bezrobotnych lub z pomocy społecznej. Zarazem jedni są zainteresowani wcześniejszym przechodzeniem na emeryturę ze względu na stan zdrowia, obowiązki opiekuńcze wobec innych członków rodziny, inni chcą pracować dłużej ze względu na rodzaj wykonywanej pracy, w szczególności chociażby w obszarze nauki czy sztuki, a także ze względów finansowych. Zatem traktując przyszłych emerytów podmiotowo, przede wszystkim należy uznać, że emerytura jest prawem, a przejście na nią nie jest obowiązkiem.
Pani Marszałek! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Wprowadzenie ustawy podwyższającej powszechny wiek emerytalny wywołało szerokie protesty społeczne. Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego był współautorem tych zmian i członkiem ówczesnej koalicji rządzącej. Pan, panie ministrze, na ten temat słowem się nie zająknął. Opowiadaliście się za wydłużeniem bezwarunkowo wieku emerytalnego. Odrzucaliście przeprowadzenie referendum w tej sprawie, nie chcieliście wysłuchania publicznego. W sposób drastyczny podnieśliście wiek emerytalny.
Skokowo, najwyżej w Europie, podnieśliście wiek emerytalny kobietom - o 7 lat, a rolniczkom o lat 12. Takiego skokowego wzrostu w Europie nikt nikomu nie zafundował. A dziś pan mówi o wyborze, pan mówi o wysłuchaniu? Dotąd...
...ani nie dawaliście wyboru, ani nie słuchaliście. Gdybyśmy chcieli stosować wasze metody działania, panie ministrze, to tak naprawdę w tym momencie powinnam złożyć wniosek o odrzucenie waszego projektu w pierwszym czytaniu.
Ale nie, nie będziemy tego składać, bo wbrew temu, o co pan mnie prosi, chcemy procedować nad tym, co jest nie dla PSL-u najlepsze, tylko najlepsze dla Polaków, dla naszych obywateli.
Faktem jest, że projekt ten nieznacznie łagodzi skutki przejętej poprzednio ustawy, dając szansę osobom, które są zainteresowane wcześniejszym przejściem na emeryturę, a mającym nie krótszy niż 40 lat staż pracy, by uzyskać świadczenie emerytalne, i jest próbą uelastycznienia zasadniczego modelu emerytalnego, który rząd Platformy i PSL-u przyjął.
Chcę podkreślić jasno i wyraźnie, że my jako Prawo i Sprawiedliwość opowiadaliśmy się i opowiadamy za przywróceniem poprzedniego wieku emerytalnego. Chcę również zwrócić uwagę na to, że projekt, który państwo przedkładacie, ma również mankamenty legislacyjne. Zwracamy bowiem uwagę na to, że ten projekt skierowany jest do mężczyzn, którzy nie osiągnęli ustawowego wieku emerytalnego, a w przypadku kobiet wprowadzacie kryterium daty urodzenia 1 stycznia 1959 r. Czy to znaczy, że kobiety urodzone przed tą datą nie będą mogły skorzystać z proponowanych rozwiązań? To istotne, bo takiego zróżnicowania ze względu na wiek kobiet projekt nie przewiduje w przypadku ubezpieczonych w systemie rolniczym. Wątpliwości budzi również reguła mieszana przy ustalaniu wysokości emerytury.
Biorąc jednak pod uwagę, że bez względu na to, co wy mówicie w tej chwili, będąc w opozycji - i czas przyzwyczaić się do tego, że w tej opozycji jesteście - my będziemy procedować nad tym projektem. Będziemy procedować nie dla dobra, tak jak powiedziałam, Polskiego Stronnictwa Ludowego, które być może chce odbudować swój wizerunek po tym, jak tak naprawdę wszystkie projekty odrzucaliście, projekty obywatelskie, i nie chcieliście na ten temat dyskutować. My będziemy dyskutować. Będziemy dyskutować wtedy, kiedy tak naprawdę projekt, o którym pan mówi, chociażby projekt prezydencki, też do parlamentu wpłynie. Spróbujemy go połączyć i wypracować to, co będzie dobre nie dla was, tylko dla obywateli. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu wnioskodawców z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić projekt ustawy z druku nr 81 o jednorazowym dodatku pieniężnym dla niektórych emerytów, rencistów i osób pobierających świadczenia przedemerytalne, zasiłki przedemerytalne, emerytury pomostowe albo nauczycielskie świadczenia kompensacyjne w 2016 r.
To projekt, który jest sprawiedliwy i racjonalny: sprawiedliwy, bo pieniądze skierowane są do najbardziej potrzebujących; racjonalny i policzalny, bo nie rozprasza środków. Zaczynamy procedowanie nad projektem, który z całą pewnością będzie realizowany w marcu przyszłego roku, i ludzie o najniższych dochodach to wsparcie otrzymają.
Co proponujemy? Proponujemy jednorazowy dodatek dla świadczeniobiorców, który w zależności od wysokości dotychczas otrzymywanego świadczenia - świadczenia do wysokości 2000 zł - będzie wynosił odpowiednio: 400, 300, 200 lub 50 zł. Będzie to jednorazowy dodatek, który uzupełni mechanizm waloryzacji, a służy wsparciu tych świadczeniobiorców, którzy dzisiaj pobierają relatywnie niskie świadczenia. Uważamy, że nasza propozycja jednorazowego dodatku będzie stanowiła wsparcie dla ok. 6,5 mln świadczeniobiorców, w tym dla ponad 60% emerytów i rencistów z FUS, wszystkich otrzymujących zasiłki i świadczenia przedemerytalne, emerytów i rencistów Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego oraz wszystkich osób pobierających renty socjalne.
Przypomnę, że zgodnie z obowiązującymi przepisami wynikającymi z ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w wyniku corocznej waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych przeprowadzonej do dnia 1 marca świadczenia te wzrastają stosownie do średniorocznego wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w poprzednim roku kalendarzowym oraz do realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim roku kalendarzowym w wysokości co najmniej 20%. Biorąc to pod uwagę, zachodzi obawa, że przy zastosowaniu wyłącznie obowiązujących ustawowych zasad waloryzacji świadczeń wzrost emerytur i rent w 2016 r. byłby bardzo niski, postrzegany przez świadczeniobiorców jako niewystarczający i niezauważalny w odniesieniu do odczuwalnego wzrostu cen. Dosyć szczegółowo mówił o tym mój przedmówca, ja tylko przypomnę, że w wyniku podwyższenia prognozowanym wskaźnikiem waloryzacji najniższa emerytura, renta rodzinna i renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wzrosną w marcu 2016 r. o 4,57 zł brutto, natomiast świadczenie w kwocie 2000 zł wzrośnie o 10,4 zł. To, jak przypominam, są prognozy. My proponujemy - my jako Prawo i Sprawiedliwość - aby kwota dodatku uzależniona była od wysokości świadczenia lub świadczeń pobieranych w zbiegu. Na skutek proponowanych rozwiązań osoby pobierające świadczenia w wysokości emerytury minimalnej będą mogły liczyć na dodatkowe wsparcie w wysokości 400 zł netto. Wysokość jednorazowego dodatku dla poszczególnych grup świadczeniobiorców kształtować się będzie w następujący sposób: przy świadczeniach do 900 zł dodatek będzie wynosił 400 zł, przy świadczeniach od 900 zł do 1100 zł dodatek będzie wynosił 300 zł, przy świadczeniach od 1100 zł do 1500 zł dodatek wynosił będzie 200 zł, a przy świadczeniach od 1500 zł do 2000 zł dodatek będzie wynosił 50 zł.
Chcemy, by podstawę obliczenia dodatku stanowiła kwota świadczenia łącznie z dodatkami wypłacanymi do tego świadczenia. W razie zbiegu prawa do świadczeń osobie uprawnionej przysługiwać będzie jeden dodatek, podobnie jak w przypadku gdy do renty rodzinnej uprawnionych będzie więcej osób niż jedna. Dodatki wypłacane będą z urzędu wraz ze świadczeniem w marcowym terminie wypłaty i chcę wyraźnie powiedzieć, że dołożymy wszelkich starań i jesteśmy pewni, że tę ustawę dosyć sprawnie przeprowadzimy. Kwota dodatku będzie wolna od podatku dochodowego i nie będzie stanowić podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie zdrowotne.
Jeszcze raz powtórzę: proponowany termin wejścia w życie przedłożonej regulacji to 1 marca 2016 r. Skutki finansowe proponowanego rozwiązania szacuje się na kwotę 1400 mln zł i są one zapisane w budżecie państwa. Przewidywana w projekcie wypłata jednorazowego dodatku stanowić będzie wsparcie, tak jak już powiedziałam, dla szerokiej grupy emerytów i rencistów, z jednoczesnym zachowaniem wartości realnej wszystkich emerytur i rent, a przyznanie jednorazowych dodatków świadczeniobiorcom otrzymującym relatywnie niskie świadczenia oznacza dodatkową pomoc pieniężną w roku 2016. Z tych względów, pani marszałek, wnoszę o przyjęcie tego projektu i dalsze procedowanie nad nim w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Dziękuję.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ja bardzo się cieszę, że tak naprawdę wszystkie trzy projekty zyskały akceptację wszystkich klubów i będą procedowane w komisji polityki społecznej.
Pragnę państwu przypomnieć, szczególnie przedstawicielom Nowoczesnej, którzy zadawali pytania, że my tak naprawdę operujemy tą samą pulą pieniędzy, która jest przeznaczona na te dodatki jednorazowe. Różnimy się tylko, jeśli chodzi o ich wysokość dla poszczególnych grup świadczeniobiorców w zależności od tego, w jakiej wysokości świadczenia dzisiaj otrzymują. Odpowiednio będziemy czy proponowaliśmy wysokość świadczeń dla tych, którzy w naszej ocenie mają świadczenia najniższe, a tych osób jest ok. 1,5 mln. Proponujemy świadczenie w wysokości 400 zł, państwo macie inne propozycje, będziemy nad tymi propozycjami dyskutować.
Natomiast, panie pośle, zwracam się do pana posła z PSL, proszę nam nie zarzucać nieracjonalności i niemyślenia, bo projekt, który złożyliście poprzednio jako koalicja, o którym pan wspomniał, tak naprawdę mógł być uchwalony, gdybyście przyjęli ścieżkę poselską, tak jak my to teraz przejmujemy. Wskaźniki, o których pan mówił, nie były znane dopiero w październiku, były znane w czerwcu, więc równie dobrze, gdybyście od razu złożyli projekt w czerwcu albo w lipcu, zapewne procedowanie byłoby dzisiaj inne. Punkt widzenia, panie pośle, zależy od punktu siedzenia, wy bronicie swojego, my bronimy swojego. Natomiast dzisiaj państwo musicie zaakceptować jedno: to wyborcy zadecydowali, że Prawo i Sprawiedliwość wybory wygrało.
To my będziemy przez naszych wyborców rozliczani z tego, czy ten program zrealizujemy czy nie.
Będziemy słuchać, wbrew temu, co mówicie, waszych propozycji, ale nie oczekujcie tego, że jako partia rządząca będziemy realizować wasze projekty.
Nie. Będziemy wsłuchiwać się w to, jakie macie propozycje, ale przede wszystkim będziemy realizować to, czego oczekują od nas nasi wyborcy, bez względu na to, czy wy będziecie tupać, stukać, tańczyć czy nie wiadomo co robić.
Cieszę się, reasumując, że te projekty trafią do Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, i jestem przekonana, że tam będziemy pracować merytorycznie i że finalnie nasze prace skończą się tym, że w marcu emeryci i renciści dostaną świadczenia, bo tak naprawdę ataki i dyskusja, którą między sobą tutaj toczymy, tych ludzi, którzy nas oglądają, słuchają albo oczekują na pomoc, nie interesują. Ich interesuje to, kiedy i w jakiej wysokości dostaną te pieniądze. Ja jestem przekonana, że w marcu te pieniądze otrzymają. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Cieszę się, że pan powiedział troszkę o planach dotyczących tego, aby opiekunom osób niepełnosprawnych podnieść świadczenie, dostrzec ich problem, spróbować rozwiązać ten problem, bo rzeczywiście wszyscy jesteśmy zasypywani mailami z prośbą o to, aby świadczenia, wysokość tych świadczeń, wyrównać do poziomu świadczeń rodziców dzieci niepełnosprawnych.
Ja bym jednak chciała pana zapytać o to, co pan zasygnalizował. Po pierwsze, chciałabym znać harmonogram prac, jeśli takowy jest, mówiący o tym, kiedy się spotykacie ze środowiskami osób niepełnosprawnych, jakie będą kryteria doboru, czy będzie zachowana jakaś proporcjonalność. Mówię to w kontekście tego, co miało poprzednio miejsce, że tak naprawdę środowiska osób niepełnosprawnych stwierdzały, że podstoliki, które poprzednio funkcjonowały, tak naprawdę nie odzwierciedlały ich oczekiwań, nie były słuchane ich postulaty. Pan zajmował się tą problematyką, pan doskonale te rzeczy zna. Więc chciałabym, żeby pan troszkę uspokoił tych, którzy nas oglądają, i nieco więcej powiedział na temat tych konsultacji, tego zbierania pomysłów. A przede wszystkim jak to będzie wyglądało w czasie, kiedy państwo ewentualnie zamierzacie rozwiązać problem zróżnicowania wysokości świadczeń i czy znacie już szacunki, jaka kwota, ile pieniędzy byłoby potrzebne na to, by te różnice wyeliminować? Dziękuję.
Dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Program ˝Rodzina 500+˝ to systemowe wsparcie polskich rodzin, to program, który tak naprawdę po raz pierwszy od 1989 r. będzie dawał rodzinie tak potężny zastrzyk gotówki. To dobrze, bo z badań społecznych wynika, że główną barierą w posiadaniu potomstwa jest brak stabilnej sytuacji materialnej rodziny. Mam nadzieję, że to wsparcie, które rodziny dostaną, ten zły trend, jeśli chodzi o przyrost naturalny, po prostu wyhamuje. Zgodnie z projektem skorzystają z niego rodzice oraz opiekunowie dzieci do 18. roku życia. Każda rodzina z minimum dwojgiem niepełnoletnich dzieci będzie mogła otrzymać 500 zł na drugie i kolejne dziecko. W przypadku rodzin z dochodem poniżej 800 zł na osobę wsparcie otrzyma każde dziecko, także jedynak, a dla rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym kryterium dochodowe jest wyższe i wynosi 1200 zł netto.
To podstawy tego projektu. Wiemy, że zakończyły się konsultacje społeczne. Moje pytanie brzmi: Jakie są efekty tych konsultacji społecznych? Czy w tym programie będzie się coś zmieniało? Jeśli tak, to w jakim zakresie?
Kolejna rzecz, o którą tak naprawdę wszyscy pytają: Czy rzeczywiście ten program ruszy 1 kwietnia? To jest oczywiście związane z tym, w jaki sposób będą prowadzone prace w parlamencie. Dla mnie jako osoby, która prowadzi komisję polityki społecznej, ważne jest to, kiedy tak naprawdę ten projekt trafi do Sejmu. Czy mógłby nam pan powiedzieć coś na temat harmonogramu prac rządowych i, ewentualnie, jak będzie z wypłatą tych świadczeń? Czy samorządy zdążą się do tego przygotować, czy nie? O tym też ostatnio było dosyć głośno, samorządy proszą o wydłużenie vacatio legis tego projektu. My, nie ukrywam, jesteśmy przeciw. Interesuje mnie stanowisko rządowe. Czy państwo uwzględniacie tę propozycję samorządów, czy nie?
A przede wszystkim ważne jest to, czy samorządy poradzą sobie z wypłatą tych środków, na które rodziny czekają. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Prawda z raportu boli, bardzo boli, dlatego tak krzyczycie. Zdenerwowało was ujawnienie fatalnych faktów dotyczących waszych rządów, a to dopiero początek dochodzenia do prawdy.
Nawet tę prawdę zakopaną na metr odkopiemy, obiecujemy to wam.
A prawda o waszych rządach jest porażająca i oburzająca, również w zakresie wykorzystywania służb specjalnych do tropienia obywateli o poglądach i działaniach, które władzy PO-PSL się nie podobały lub zagrażały jej interesom, w tym też być może ciemnym interesom.
Bo czemu miały służyć działania ABW wobec uczestników marszu ˝Obudź się, Polsko˝ czy obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, wobec dziennikarzy ˝Rzeczpospolitej˝, ˝Wprost˝ czy Salonu24.pl? Jak to możliwe, że ABW dopatrzyło się zagrożenia terrorystycznego w działaniach blogerów czy internautów, których teraz tak bronicie? Zdumienie budzi inwigilacja ks. Małkowskiego, przyjaciela błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.
On już był obiektem agresywnych działań - w PRL-u, inwigilowała go SB.
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Dziś okazuje się, że inwigilowała go także ABW. Po co? Tak bardzo się go baliście? Dziękuję.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zakład CORA-TEX w Krasnystawie to zakład z wieloletnią tradycją. Przedmiotem jego działalności jest produkcja i sprzedaż odzieży wierzchniej. Spółka działa w warunkach dużej konkurencji ze względu na tanie wyroby z Chin i Dalekiego Wschodu, gdzie koszty produkcji są znacznie niższe. Pomimo niesprzyjających warunków trwających od ponad 10 lat spółce udało się utrzymać na rynku, głównie dzięki posiadanemu doświadczeniu, wysokiej jakości wyrobów, uznanej marce, dużemu potencjałowi produkcyjnemu, udziałom w przetargach publicznych krajowych i zagranicznych, a może przede wszystkim dzięki determinacji pracowników spółki pragnących utrzymać swoje miejsca pracy w regionie o małym uprzemysłowieniu i dużym bezrobociu.
Dziś CORA-TEX, przypomnę, zatrudnia ok. 200 osób. Niestety poprzednia ekipa przede wszystkim próbowała sprywatyzować zakład. Ostatni raz w styczniu 2015 r. ogłosiła negocjacje w celu nabycia akcji spółki, by ostatecznie 30 października 2015 r. podjąć decyzję o odstąpieniu od negocjacji. Jednocześnie alternatywą umożliwiającą poprawę sytuacji finansowej spółki miały być następujące zadania: restrukturyzacja części zobowiązań wobec największych swoich wierzycieli, tj. ZUS-u, urzędu skarbowego, urzędu miasta, z wykorzystaniem pomocy de minimis w celu poprawy płynności finansowej, wydzielenie części budynku hali produkcyjno-magazynowej, następnie jej sprzedaż bądź dzierżawa.
W związku z powyższym chciałabym zapytać pana ministra: W jakiej kondycji finansowej jest dziś CORA-TEX? Które z tych działań naprawczych zostały ewentualnie wykonane? Jeśli nie zostały wykonane, to dlaczego? Jaką strategię ma ministerstwo w celu poprawy kondycji finansowej spółki CORA-TEX, a przede wszystkim jakie są dalsze plany jej rozwoju? Czy pracownicy, którzy są dzisiaj zatrudnieni w CORA-TEX, mogą być bezpieczni i spokojni o to, że ich zakład będzie funkcjonował, będzie trwał, a oni nie stracą pracy? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Wszelkie badania pokazują, że rodzina jest dla Polaków jedną z najważniejszych wartości. Kiedy się ich pyta, ile chcą mieć dzieci, deklarują, że dwoje lub więcej. Fakty są jednak inne niż deklaracje, a wskaźnik dzietności w Polsce wynosi 1,3. Różnica między deklaracjami a stanem faktycznym jest jedną z największych na świecie. Pytając Polaków, dlaczego nie mają dzieci, w odpowiedzi uzyskujemy odpowiedź, że istnieją obawy o finansowe bezpieczeństwo rodziny.
Spodziewanym efektem programu 500+, oprócz zwiększenia dzietności, jest finansowe wsparcie rodzin, bowiem w Polsce nadal niestety mamy problem z biedą rodzin i dzieci. Według GUS 840 tys. dzieci żyje poniżej minimum egzystencji, a 1 mln jest zmuszony do korzystania z pomocy społecznej. W związku z tym chciałabym zapytać, a przede wszystkim powiedzieć, że kiedy środki finansowe z programu 500+ będą systematycznie trafiały do rodzin, to z pewnością te wskaźniki i ta sytuacja się zmienią, ale też pozytywnie wpłynie to na koniunkturę gospodarczą, o czym mówią nawet ekonomiści. W związku z tym chciałabym zapytać, po pierwsze, jakich efektów spodziewa się rząd po wprowadzeniu programu Rodzina 500+. Czy tak naprawdę wszystkie środki zostały już przekazane samorządom na przygotowanie obsługi programu? I generalnie, czy samorządy sygnalizują jakiekolwiek problemy, aby ten program po prostu skutecznie dla rodzin przeprowadzić?
Chciałabym zapytać jeszcze o jedną rzecz, dotyczącą mojego województwa. Ile wniosków złożono do tej pory w województwie lubelskim, ile wydano decyzji i w jakiej kwocie wypłacono świadczenie i czy Lubelskie, szczególnie mój rodzinny Chełm, sygnalizuje jakieś problemy w przyjmowaniu wniosków i wypłacie świadczeń? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz niektórych innych ustaw, zawartego w druku nr 600.
Na tę ustawę czekają miliony osób, które każdego dnia wychodzą do pracy, a nie mają podpisanej umowy o pracę, lecz tylko umowę zlecenia. Patologia związana z nadużywaniem umów cywilnoprawnych dotyka całe branże, środowiska lokalne i spycha na margines życia i egzystencji wiele polskich rodzin. Dłużej nie można tego tolerować.
Liberalna gospodarka ma swoje granice i państwo powinno je wyraźnie określać dla dobra swoich obywateli. Owszem, swoboda kształtowania umów, w tym wysokości wynagrodzenia, jest ważną wartością, ale tylko wtedy, gdy strony kontraktu mają porównywalną siłę. Tam, gdzie jest nierównowaga stron, należy zadbać o prawa słabszych.
Dziś nikt nie ma wątpliwości co do tego, że w stosunku pracy stroną dominującą i silniejsza jest pracodawca. To on praktycznie narzuca i kreuje warunki zatrudnienia, w tym zasady wynagradzania. W przypadku zatrudnionych na podstawie umowy o pracę negocjacje płacowe związane z ustalaniem regulaminów wynagradzania przejmują związki zawodowe, chociażby biorąc udział w uzgadnianiu regulaminu wynagradzania, ale w przypadku zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych nie ma komu upomnieć się o podwyżki gwarantujące poziom minimalnego wynagrodzenia.
Doświadczenia Państwowej Inspekcji Pracy pokazują jednoznacznie, że osoby wykonujące pracę na podstawie umów zlecenia są niejako pracownikami drugiej kategorii. Nie dość, że nie korzystają z praw gwarantowanych Kodeksem pracy, to jeszcze ich wynagrodzenia są na skandalicznie niskim poziomie. Znany jest przypadek pracownika ochrony, którego kontrakt był skonstruowany w ten sposób, że stawka wynagrodzenia za pierwsze 40 godzin wynosiła 25 gr, a za pozostałe godziny - 5,90 zł. Konsekwencje przyjęcia takich warunków były takie, że człowiek ten, aby wypracować kwotę odpowiadającą przynajmniej minimalnemu wynagrodzeniu za pracę, musiał spędzać na służbie kilkaset godzin w miesiącu.
To nie jest odosobniona, jednostkowa sytuacja, w takich warunkach pracują setki tysięcy pracowników branży budowlanej, ochroniarskiej, firm sprzątających i szeroko pojętego sektora usług. Nieuczciwie konkurujący przedsiębiorcy, by obniżyć koszty pracy, narzucają osobom zatrudnionym na podstawie umów cywilnoprawnych wynagrodzenie na poziomie znacznie niższym od minimalnego wynagrodzenia przysługującego za pracę w ramach stosunku pracy. Generalnie można powiedzieć, że zatrudnienie na podstawie umowy cywilnoprawnej oznacza głodowe stawki godzinowe, a w efekcie pracę ponad siły.
Kluczowe znaczenie dla osób, którym zagwarantowane zostanie wynagrodzenie w wysokości 12 zł za godzinę pracy, będzie miało to, czy stawkę tę będzie można skutecznie egzekwować. Rządowy projekt przewiduje, że Państwowa Inspekcja Pracy będzie czuwać nad tym, aby pracodawcy stosowali gwarantowany przez państwo minimalny poziom wynagrodzeń. Jest to szczególnie ważne, bo obecnie osoba pracująca na podstawie zlecenia w przypadku sporu co do wysokości swojego wynagrodzenia jest skazana na długotrwały i kosztowny spór w sądzie cywilnym. Państwowa Inspekcja Pracy będzie mogła przeprowadzić kontrolę wypłacania wynagrodzenia w wysokości wynikającej z minimalnej stawki godzinowej na zasadach dotychczas obowiązujących przy kontroli przepisów dotyczących prawa pracy.
Propozycja rządowa przewiduje, że pracodawca niewywiązujący się z obowiązku zapewnienia minimalnej stawki godzinowej będzie popełniał wykroczenie zagrożone karą grzywny od 1 tys. do 30 tys. zł. Co więcej, inspektor pracy będzie oskarżycielem publicznym w sprawach dotyczących tego rodzaju wykroczeń.
Rząd zaproponował, by wynagrodzenie wynikające z minimalnej stawki godzinowej, przysługujące za realizację wskazanych w ustawie umów cywilnoprawnych, podobnie jak wynagrodzenie za pracę, podlegało szczególnej ochronie. Przejawem tej ochrony ma być obowiązek wypłaty wynagrodzenia wynikającego z minimalnej stawki godzinowej w formie pieniężnej. Dzięki temu ograniczona zostanie możliwość dokonywania przez pracodawców nadużyć w postaci wywierania na zleceniobiorcę presji, aby przyjął wynagrodzenie w formie innej niż pieniężna, np. w formie towarów produkowanych przez przedsiębiorcę. Zatem państwo stwarza warunki, by przepisy o minimalnej stawce godzinowej nie zostały tylko pustą deklaracją.
Należy podkreślić, że fundamentem rządowego projektu ustawy dotyczącego wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej dla osób wykonujących pracę na podstawie określonych umów zlecenia oraz umów o świadczenie usług jest porozumienie partnerów społecznych zasiadających w Radzie Dialogu Społecznego. Świadczy to o tym, że nawet w trudnych sprawach można rozmawiać w sposób konstruktywny i rzeczowy. To jedno z pierwszych porozumień wypracowanych przez związki zawodowe i organizacje reprezentujące pracodawców. Rząd w oparciu o uzgodnienia partnerów społecznych opracował rozwiązania, które uwzględniają możliwości polskich przedsiębiorców i wychodzą naprzeciw oczekiwaniom pracowników.
Dodatkową wartością zaproponowanych rozwiązań jest to, że stawka minimalnego wynagrodzenia godzinowego będzie corocznie waloryzowana. Mechanizm tej waloryzacji już został w ustawie zaproponowany.
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę jest kolejnym ważnym przejawem troski i zaangażowania w to, by dobrodziejstwa płynące z transformacji gospodarczej były udziałem jak najszerszego kręgu obywateli, a nie tylko wąskiej grupy wpływowych ludzi. Przygotowana przez rząd propozycja z pewnością przyczyni się do ucywilizowania
stosunków pracy i ograniczy patologie płynące z nadużywania umów cywilnoprawnych. Dlatego Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość popiera projekt i proponuje skierowanie go do dalszych prac w komisji. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Obniżenie wieku emerytalnego jest reformą społecznie bardzo oczekiwaną i my jako Prawo i Sprawiedliwość z całą pewnością reformę tę przeprowadzimy. To propozycja, która jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem, więc jeśli ktoś osiągnie wiek emerytalny i będzie chciał przejść na emeryturę, to na nią przejdzie, a jeśli będzie miał siły, możliwości i chęci do pracy dalej, to będzie mógł pracować właśnie po to, by tę emeryturę podwyższyć. A więc, proszę państwa, Polacy kolejny raz będą mieli wybór.
Pytanie do pana ministra: Czy jest i będzie zagwarantowane finansowanie obniżenia wieku emerytalnego? Pytam o to, by uciąć te wszystkie spekulacje, które płyną ze strony opozycji, mówiące o tym, że ZUS się zawali, że będzie jakiś krach i że nie będzie z czego wypłacać świadczeń, które będą ludziom przysługiwały.
Druga kwestia dotyczy tego, iż wprowadzone w Polsce w 2012 r. podwyższenie i zrównanie wieku emerytalnego miało charakter arbitralny, odmiennie niż w innych krajach, które zdecydowały się na tego rodzaju rozwiązanie. W Polsce zmianom podwyższającym wiek emerytalny towarzyszyły protesty związków zawodowych. Brak dialogu społecznego i niedopuszczenie do wprowadzenia pod obrady Sejmu poprzedniej kadencji projektu obywatelskiego były przyczynkiem do zerwania dialogu społecznego w Komisji Trójstronnej.
A zatem pytanie: Czy brak dialogu społecznego i konsultacji społecznych w trakcie prac nad ustawą podwyższającą wiek emerytalny miał wpływ na jakość przyjętych regulacji oraz na ich trwałość?
I kolejna rzecz. Jednym z rozwiązań zastosowanych w reformie emerytalnej poprzedniej kadencji Sejmu, którą wprowadziła koalicja PO i PSL, była tzw. emerytura częściowa. Jak pan ocenia, panie ministrze, wprowadzoną na mocy ustawy podwyższającej wiek emerytalny instytucję emerytury częściowej i czy jest pan za tym, żeby ją utrzymać czy też zlikwidować? Dziękuję bardzo.
Pani Poseł! Jeżeli ja jestem kłamcą, to cóż ja mogę powiedzieć o Platformie Obywatelskiej? Jesteście megaoszustami.
Przed kampanią wyborczą mówiliście, że nie będziecie nic majstrować przy podwyższeniu wieku emerytalnego, że nie będzie takiej reformy, a pierwszą rzeczą, którą zrobiliście, było to, że podnieśliście...
...wiek emerytalny i zmuszaliście pracowników do pracy, mimo że tej reformy emerytalnej nie chcieli.
I dajcie wreszcie święty spokój Jarosławowi Kaczyńskiemu. Uczcie się od tego człowieka przyzwoitości, uczciwości, rzetelności, wiedzy.
Naprawdę do pięt mu nie dorastacie. Ani intelektualnie, ani moralnie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pod koniec lipca bieżącego roku Ministerstwo Rozwoju uruchomiło konsultacje społeczne dotyczące ˝Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju˝ i wskazało czas na przygotowanie uwag do końca września. Dokument ten był kilkukrotnie prezentowany publicznie, były też w różnych miejscach w Polsce organizowane duże konferencje konsultacyjne. Jest to bardzo ambitny i ważny dokument określający nowy model rozwoju Polski, wskazujący także cele i kierunki rozwoju kraju w perspektywie zarówno średnio-, jak i długookresowej. Dokument ten obejmuje zarówno wymiar gospodarczy, społeczny, jak i terytorialny i wskazuje na szereg reform i innych przedsięwzięć zapowiadanych w programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości. Ten dokument określa również nową ścieżkę rozwoju Polski, rozwoju odpowiedzialnego, uwzględniającego wyzwania zewnętrzne, a także krajowe potencjały gospodarcze i społeczne. Z lektury tego projektu wynika, że wyzwania i cele rozwojowe dotyczące sektora rolno-żywnościowego, a także rozwoju obszarów wiejskich zostały stosunkowo dobrze uwzględnione i jest jeszcze czas, aby te zapisy dalej poprawiać albo uszczegóławiać. W tekście można znaleźć bezpośrednie odniesienia do rolnictwa i wsi. Wydaje się, że także wiele działań horyzontalnych i systemowych wskazanych w tym dokumencie może pozytywnie wpłynąć na rozwój tego ważnego sektora gospodarki.
Stąd moje pytanie do panów ministrów, do pana ministra: Czy kierowany przez pana resort, panie ministrze, był włączony w prace nad tym dokumentem? To po pierwsze. Po drugie, o co pan minister zabiegał w pracach nad strategią? Jakie konkretne zapisy udało się panu ministrowi wypracować razem z Ministerstwem Rozwoju? Kolejne pytanie: Jakie elementy projektów, w pana ocenie, są przełomowe i najważniejsze dla rolnictwa, dla polskiej wsi i dla rolników? Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Jako mieszkanka Lubelszczyzny, a więc terenu, który rolnictwem stoi, chciałabym zadać panu pytania, które dotyczą, myślę, nie tylko rolników lubelskich, ale ich w szczególności.
Czy podjęte przez pana ministra działania zmierzające do zwalczania wirusa ASF, który jest dużym problemem w regionie lubelskim, przyniosą szybko skutki i czy są wystarczające? Jakie są pana plany dotyczące rychłego rozwiązania problemów producentów polskiego mleka, które są w ostatnim czasie bardzo dotkliwe? Czy i kiedy możemy liczyć na zwiększony poziom finansowania z PROW działań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa związanych z modernizacją gospodarstw rolnych i przyspieszenie ogłoszenia naboru na te mechanizmy? Czy i kiedy możemy liczyć na wsparcie przemysłu przetwórczego, w szczególności branży owocowo-warzywnej w naszym regionie? I ostatnia rzecz: Czy lubelscy przedsiębiorcy z terenów wiejskich mogą liczyć na możliwość wsparcia finansowego ich przedsięwzięć gospodarczych w ramach funduszy unijnych przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, a nie, jak dotychczas, przez Lubelską Agencję Wspierania Przedsiębiorczości zarządzaną przez samorząd województwa lubelskiego?
Panie ministrze, jeszcze jedno pytanie. Nie tak dawno w lokalnej prasie pojawiła się informacja, że CBA i prokuratura prowadzą postępowanie w sprawie, która dotyczy grup producenckich i marszałka województwa lubelskiego z PSL-u. Czy pan ma wiedzę na ten temat? Czy są jakieś informacje w tym zakresie, które mógłby pan upublicznić? Jeśli tak, to bardzo proszę, jeśli nie teraz, to na piśmie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Odniosę się do pana pierwszej wypowiedzi, panie ministrze. Bardzo dziękuję za tę wyczerpującą wypowiedź, za odpowiedź na moje pytania. Widzę, że pana zaangażowanie w prace nad dokumentem, o którym mówimy, wskazuje, że zarówno pan, jak i pana resort rozwiązują nie tylko doraźne problemy i wyzwania, których w rolnictwie nigdy nie brakowało, ale widzi pan także konieczność wypracowania strategicznej wizji rozwoju dla wsi i dla rolnictwa.
Rozwój tego sektora jest uzależniony od rozwoju całej gospodarki i solidnych rozwiązań instytucjonalnych, dlatego tak ważne jest, aby wieś i rolnictwo były uwzględnione już na poziomie strategii państwa. Ważne jest przy tym, aby dostrzegać ogromny potencjał sektora rolno-żywnościowego, który jest już dziś jednym z motorów polskiej gospodarki.
Uważam, że pozytywnie należy ocenić odejście od dotychczasowego modelu rozwoju kraju - polaryzacyjno-dyfuzyjnego, w którym koncentrowano uwagę i wsparcie na obszarach metropolitalnych, nie doceniając potrzeb rozwojowych obszarów wsi i peryferii. Polska potrzebuje zrównoważonego społecznie i terytorialnie rozwoju, w którym sprawy wsi są równie ważne jak problemy miast, i mówię to z pełną odpowiedzialnością jako mieszkanka Lubelszczyzny, jako mieszkanka Chełma, niekoniecznie Warszawy czy np. Poznania.
Cieszy też to, że za sprawy wsi i rolnictwa czuje się odpowiedzialny cały rząd, a nie tylko minister resortowy. Widać to wyraźnie w treści projektu strategii, bowiem znajdujemy w nim szereg rozwiązań np. na rzecz reorientacji zawodowej mieszkańców wsi, wsparcia innowacji czy promocji eksportu, rozwoju infrastruktury będących w gestii innych resortów i programów, a które będą ważne dla wsi i rolnictwa. W projekcie znajdujemy także szereg innowacyjnych i śmiałych rozwiązań, które oznaczają nową jakość, jak np. konsolidacja instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo żywności.
Jeszcze raz dziękuję panu za udzielone dotąd wyjaśnienia dotyczące dalszych prac programowych oraz rozszerzenia i uszczegółowienia działań w obszarze polityki rolnej, polityki rozwoju obszarów wiejskich w postaci ˝Paktu dla obszarów wiejskich˝. Dziękuję, panie ministrze.
