Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgodnie z obowiązującą ustawą o działalności leczniczej istnieje przymus przekształcania publicznych szpitali w spółki. I tak dzieje się w rzeczywistości. Następnym krokiem oczywiście jest prywatyzacja. Przez osiem lat rządzący próbowali pozbyć się odpowiedzialności za publiczny system ochrony zdrowia. Trudno nie zauważyć, że pacjent w tym systemie stał się pozycją w księgowości, a szpital - przedsiębiorstwem. Personel średni i niższy oraz pracownicy administracji w większości przekształconych szpitali otrzymują minimalne wynagrodzenia za pracę. Restrukturyzacja tych szpitali polegała głównie na redukcji zatrudnienia białego personelu, a opieka nad pacjentem stała się fikcją.
Moje pytanie brzmi: Na jakim etapie są prace związane ze zmianą przepisów dotyczących zaniechania komercjalizacji szpitali publicznych? Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W 2011 r. na mocy nowelizacji ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty zlikwidowano staż lekarski, czyli następujący po ukończeniu studiów medycznych niezwykle istotny etap praktycznej nauki niesienia pomocy pacjentom. Skutki reformy mają wejść w życie w 2016 r., od 1 października, i będzie ona dotyczyła lekarzy stomatologów, a od 1 października 2017 r. będzie dotyczyła lekarzy. Być może celem wprowadzenia zmian było zwiększenie liczby lekarzy w Polsce. Rzeczywiście w Polsce jest dramatyczny niedobór lekarzy. Według danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju z kwietnia br. pod względem liczby lekarzy na 1000 mieszkańców Polska plasuje się na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej. W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 2,2 lekarza, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej wynosi 3,4. Ranking otwiera w ogóle Grecja, tam jest 6,1 lekarza.
Eksperci oceniają, że ministerstwu chodzi po prostu o to, by studenci medycyny mniej kosztowali państwo, a nie chodzi o jakość kształcenia. Staż podyplomowy to nadal dla studenta jedyna możliwość zetknięcia się z pełnowymiarową pracą, jaka czeka go w przyszłości. Czy doganianie Europy ma się odbywać kosztem leczenia? Absolwenci studiów lekarskich pozbawieni możliwości praktyki pod okiem doświadczonych specjalistów nie będą mieli takich kompetencji, jakich oczekiwalibyśmy od lekarza, idąc po poradę.
Przywrócenie stażu podyplomowego postulują środowiska lekarskie z Naczelną Radą Lekarską na czele - apel z czerwca 2015 r. Głębokie obawy co do swojej przyszłości mają również studenci medycyny, których ma objąć tzw. reforma. Należy się zastanowić, jak będzie wyglądało ich wejście na rynek pracy po ukończeniu studiów w roku 2017, gdy spotkają oni starsze koleżanki i kolegów lekarzy...
Bardzo proszę kończyć, pani poseł.
...których kompetencje po ukończeniu stażu będą jednak daleko większe. Podmioty lecznicze chętniej będą zabiegać o kadry sprzed likwidacji stażu. Czy pierwszym pytaniem do lekarza w gabinecie będzie pytanie, czy pan jest po stażu, czy nie?
Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Być może doprowadziłam sprawę do absurdu, ale tak ważną sprawę, jaką jest zdrowie nasze i naszych bliskich, wszyscy chcielibyśmy móc z pełnym zaufaniem oddać w ręce profesjonalistów. Proszę pana ministra o odniesienie się do przedstawionych argumentów i zapoznanie nas z planami ministerstwa dotyczącymi likwidacji stażu podyplomowego lekarzy. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! 14 czerwca 2014 r. po publikacjach w tygodniku ˝Wprost˝ stenogramów z nielegalnie podsłuchanych rozmów polityków, urzędujących i byłych ministrów, przedsiębiorców i prezesa NBP dowiedzieliśmy się m.in., że państwo polskie nie istnieje, że tak naprawdę istnieje tylko teoretycznie. Z rozmowy Burego z Kwiatkowskim dowiedzieliśmy się z kolei, że wiele stanowisk w służbach cywilnych obsadzanych w drogach konkursów było tylko fikcją.
Mam w związku z tym pytanie: Czy wszystkie pełniące wyższe stanowiska w służbach cywilnych osoby powołane za czasów rządu PO i PSL posiadały przygotowanie merytoryczne i wykształcenie zgodne z pełnioną funkcją? Czy posiadały one doświadczenie na stanowiskach kierowniczych w administracji rządowej lub doświadczenie na stanowiskach kierowniczych w jednostkach sektora finansów publicznych? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Nawiązując do wypowiedzi pana posła Marka Hoka i wyników kontroli NIK, chciałabym zacytować fragment SMS-a, który otrzymał Kwiatkowski od Burego.
Ale mógłby NIK zrobić przyjemność rządowi...
...i zrobić szybko doraźną kontrolę, jak są przygotowane szkoły do przyjęcia sześciolatków, bo dzisiaj media doniosły, że jest to do d...
Oczywiście Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła przygotowanie szkół do przyjęcia sześciolatków.
Wynik był zachwycający. Wszystkie szkoły są świetnie przygotowane do przyjęcia sześciolatków.
Mam pytanie w związku z tym do pani minister.
Jak rzeczywiście przygotowano polskie szkoły do przyjęcia sześciolatków...
...i w jakich warunkach uczą się najmłodsi obywatele? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Niedawno przeczytałam parafrazę słów Antoniego Słonimskiego, która bardzo trafnie przedstawia sytuację w polskim wymiarze sprawiedliwości. Otóż: Sytuacja w wymiarze sprawiedliwości nie jest tak zła, jakby się pozornie wydawało. Jest znacznie gorsza. Z danych statystycznych wynika, że pod względem liczebności kadry sędziowsko-prokuratorskiej stanowimy w Unii Europejskiej prawdziwe mocarstwo. Powinniśmy mieć najsprawniejszy wymiar sprawiedliwości w Unii Europejskiej. Jest on jednak niewydolny. Jeden z sędziów w stanie spoczynku, który zapytany o to, jak naprawić ten niewydolny i skorumpowany system, powiedział: Proszę pana, tego się nie da naprawić. To trzeba zburzyć i zbudować od nowa.
Mam w związku z tym pytanie do pana ministra: Panie ministrze, czy zmiany zawarte w proponowanym projekcie ustawy usprawnią i podniosą wydolność polskiego wymiaru sprawiedliwości, w tym prokuratury? I drugie: Czy da się naprawić ten wymiar sprawiedliwości
bez burzenia go i budowania od nowa? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Polska jest dziś krajem, który ma wyjątkowy wysoki wskaźnik dzieci wychowywanych poza rodziną biologiczną. Zatrważające są wyniki jednorazowego badania przyczyn umieszczania dzieci w pieczy zastępczej, które przeprowadziło Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. Otóż okazuje się, że na 22 797 dzieci aż 26%, tj. prawie 5700, zostało zabranych rodzinom z powodu ubóstwa. Oficjalne dane rządu Donalda Tuska podawały informację, że jest to tylko 1% dzieci odebranych z powodu ubóstwa. Przykładów nieludzkiej bezduszności urzędników odbierających dzieci rodzicom jest mnóstwo. Tysiące dramatów najmłodszych obywateli i ich rodziców.
Sam fakt odbierania dzieci rodzicom z powodu ubóstwa jest szczególnie nieludzki. Świadczy o niezaradności państwa, które nie wywiązuje się ze swoich podstawowych funkcji - pomocniczości i ochrony. Żadna instytucja, żaden ośrodek nie zastąpi miłości rodzicielskiej. To rodzina jest najwłaściwszym środowiskiem wychowawczym dla dzieci.
Mam w związku z tym pytanie, panie ministrze: Co z dziećmi odebranymi dotychczas w ostatnich latach? Jaka jest szansa na ich powrót do rodzin? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Wiemy dokładnie, że każda zmiana, poprawka ustawy zmusza często zainteresowanych do dostosowania się do nowych wymagań i poniesienia kosztów. Mam w związku z tym pytanie. Czy zostaną ustalone nowe warunki, zasady, wymagania co do prowadzenia produkcji żywności w ramach gospodarstwa rolnego? Oby nie były one zbyt restrykcyjne. Czy rolnik będzie zmuszony na nowo dostosowywać swoje gospodarstwo do zaleceń inspektora weterynarii? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W ˝Programie budowy dróg i autostrad na lata 2014-2022˝ nie ma ani jednej drogi krajowej czy autostrady, która leżałaby na terenie miast na prawach powiatu. Program budowy dróg krajowych uwzględnia różne środki dodatkowe i samorządowcy nie widzą uzasadnienia, aby dodatkowymi środkami nie mogły być objęte drogi krajowe na ich terenie. Biorąc pod uwagę zadłużenie samorządów, fatalny stan techniczny wielu dróg krajowych w miastach, koszt remontu czy budowy tych dróg, samorządy nie są w stanie udźwignąć tak ogromnego ciężaru finansowego. Jest to często 1/3, a nawet więcej, ich budżetu, całego miasta.
Mam pytanie, panie ministrze: Czy rząd przewiduje dofinansowywanie remontów, budowy dróg krajowych na terenie miast na prawach powiatu? Jeżeli tak, to jak duże będzie dofinansowanie? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Mam pytanie do wnioskodawców. Co przeszkadza wnioskodawcom w tym, aby młody człowiek właściwie zrozumiał i postępował zgodnie z dekalogiem, w którym tylko trzy przykazania dotyczą Boga, a siedem dotyczy samego człowieka? Czcij ojca swego i matkę swą. Nie zabijaj. Nie cudzołóż. Nie kradnij. Nie mów fałszywego świadectwa. Nie pożądaj. To przecież najbardziej pożądane wartości w każdym społeczeństwie, są one niepodważalnym fundamentem ładu rodzinnego i międzyludzkiego. Cóż złego jest w Ewangelii, która uczy relacji międzyludzkich w oparciu o miłość do bliźniego, o poszanowanie prawa, porządku społecznego, która uczy służebności wobec drugiego człowieka, która często ułatwia poukładanie sobie życia? Wpojenie młodym ludziom tych wartości jest pomocą i dla rodziców, i dla szkoły, i dla społeczeństwa. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Na rozwój handlu zagranicznego w Polsce wpływają różne czynniki, przede wszystkim polityka władz państwowych, które wyznaczają kierunek wymiany handlowej, popyt na określone dobra czy usługi oferowane na rynkach, zapotrzebowanie gospodarki Polski na towary wymagane do rozwoju poszczególnych sektorów. To od władz Polski zależy, w jakim kierunku będzie zmierzać handel zagraniczny. Zagraniczna wymiana handlowa to bardzo często wyznacznik dobrobytu państwa. Często stanowi impuls do rozwoju gospodarczego. Dodatnie saldo bilansu handlowego jest bardzo korzystne z punktu widzenia gospodarki. Pozwala utrzymać miejsca pracy i wpływa korzystnie na rozwój krajowej gospodarki.
Panie ministrze, według danych Ministerstwa Rozwoju ujemne saldo polsko-chińskich obrotów handlowych w 2015 r. uległo zwiększeniu. Dlaczego mamy tak duży deficyt w handlu z Chinami? Czy mamy szansę to przełamać? Czy wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach
będzie miała wpływ na zwiększenie obecności polskich eksporterów na rynku chińskim? Czy jest szansa na zwiększenie wolumenu inwestycji chińskich...
Dziękuję, pani poseł.
...w Polsce na preferowanych obszarach? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Za rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego kilka tysięcy dzieci odebrano rodzicom wyłącznie z powodu biedy.
Jaka jest wina rodziców za sytuację ekonomiczną w Polsce? Państwo, które powinno pomagać i chronić, prześladowało.
Poprzedni rząd zamiast wspierać potrzebujące rodziny z dziećmi odbierał je im i skazywał na cierpienie...
...na niewyobrażalną tragedię tych niewinnych, najmniejszych, najmłodszych obywateli i ich rodziców. Złą sytuację socjalną pogłębiano jeszcze rozbiciem rodziny. Często odbierano dzieci w bardzo brutalny sposób. Takich przykładów nieludzkiego traktowania jest wiele. Proszę się z tym zapoznać.
Mam pytanie...
Może pani być cicho?
Moje pytanie jest naprawdę retoryczne: Czy odbieranie dzieci z powodu ubóstwa jest lepszym rozwiązaniem
niż pomoc i wspieranie rodziców w wychowywaniu dzieci? Kto poniesie odpowiedzialność za pozbawienie kilku tysięcy dzieci miłości rodzicielskiej? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Likwidacja finansowania partii z budżetu państwa oznacza, że partie finansowane będą wyłącznie przez osoby prywatne. Pani poseł Joanna Schmidt powiedziała, że to będzie przejrzysty, klarowny system finansowania. Czy na pewno?
Wyobraźmy sobie taką sytuację, kiedy kilkudziesięciu biznesmenów z rodowodem komunistycznych służb specjalnych będzie finansowało swoją ulubioną partię. Kto wtedy będzie sprawował władzę w Polsce? Wmawianie Polakom, że finansowanie partii z budżetu państwa jest ogromnym obciążeniem, to nic innego jak demagogia. 54 mln to jest mniej niż cena samolotu F16 z pełnym uzbrojeniem. Jak podaje literatura, subwencje to najtańszy sposób utrzymania demokracji. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Obecna procedura karna obowiązuje od lipca 2015 r. Zmieniła ona całą filozofię prowadzenia procesu na model kontradyktoryjny. W związku z tym mam pytanie. Czy zgodne z prawdą są pojawiające się komentarze, że po reformie postępowanie karne sprzyja oskarżonym z zasobnym portfelem? To znaczy że ci, którzy wynajmują...
...drogich adwokatów, ekspertów czy nawet wykorzystują biura detektywistyczne, nie mając już przeciwko sobie sędziego, a jedynie prokuratora, są w stanie doprowadzić do uniewinnienia większej ilości oskarżonych, a niezamożny oskarżony korzystający z pomocy obrońcy z urzędu ma w tej sytuacji trudniej. Dziękuję.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Europejska Komisja na rzecz Demokracji przez Prawo, znana powszechnie jako Komisja Wenecka, jest organem doradczym Rady Europy. Powstała w 1990 r. w czasie transformacji ustrojowych, by pomagać postkomunistycznym krajom środkowej i wschodniej Europy we wprowadzaniu demokratycznych standardów europejskich w sprawach ustrojowych i prawno-konstytucyjnych. Obecnie głównym jej zadaniem jest wydawanie opinii.
Dlaczego Komisja Wenecka jako organ opiniotwórczy Rady Europy nie zainteresowała się konwencją przemocową i nie przeciwstawiła się tej konwencji, która pod przykrywką zwalczania przemocy wprowadza filozofię genderową, pełno patologii psychologicznej, społecznej, medycznej oraz narusza prawa obywatelskie? Ta konwencja łamie w sposób ewidentny prawa obywatelskie, prawa rodziców, dzieci, kościołów, osób wierzących, jak również prawa suwerennych państw. Polska nie powinna ratyfikować tej tzw. konwencji przemocowej. Konwencja zagraża cywilizacji europejskiej, która oparta jest na etyce chrześcijańskiej, prawie rzymskim i filozofii greckiej. Konsekwencje przyjęcia tej chorej konwencji odczujemy w najbliższych latach.
Komisja Wenecka krzewi lewicowo-liberalne koncepcje prawnopolityczne i swoim postępowaniem wspiera lewicowo-liberalne inicjatywy. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałabym zacytować słowa Hipolita Cegielskiego, który był polskim filologiem, przemysłowcem, działaczem społecznym, dziennikarzem i politykiem i żył w latach 1813-1868. Jego słowa: ˝Podstawą materialną narodu jest ziemia, przemysł i handel. Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten sprzedaje narodowość swoją, ten zdradza swój naród˝.
Następny cytat, proszę państwa: ˝Państwo polskie praktycznie nie istnieje˝ - cytat z rozmowy Sienkiewicza z Belką.
Rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u wyprzedał polski przemysł cudzoziemcom za półdarmo, zniszczył polski przemysł, np. świetną, nowoczesną...
...cukrownię w Łapach, jedyną kopalnię siarki w Tarnobrzegu. Zniszczyliście to. Teraz kolej jest...
...taka - chcieliście wyprzedać ziemię polską obcokrajowcom.
Proszę pani, w okresie wojny ziemię zdobywano czołgami, a teraz chcecie za euro ją oddać.
Co PO i PSL zrobiły, żeby chronić Polskę i polską ziemię?
Pani poseł, bardzo dziękuję.
Co zrobiliście? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 20 lat od momentu odzyskania przez Polskę suwerenności nadal w przestrzeni publicznej istnieją elementy komunizmu i prześladują nas. Musimy pamiętać, że zbrodnie popełnione przez reżim komunistyczny pochłonęły w XX w. ok. 170 mln ofiar na świecie. Przypomnę m.in. głód na Ukrainie, który pochłonął ponad 5 mln ofiar. Trudno określić też liczbę Polaków. W 1995 r. prof. Ryszard Legutko pisał w jednym z felietonów: PRL ma coś z wampira. Już dziesiątki razy go grzebano, a on ciągle żyje i daje o sobie znać. Wszystko wskazuje na to, że kołek osikowy, który mógłby go unicestwić, jeszcze nie został wystrugany. Te słowa, niestety, są nadal aktualne. Czy nie przyszedł właśnie czas na odpowiednio wystrugany i skuteczny kołek osikowy, który raz na zawsze zniszczy elementy komunizmu w Polsce? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pozwolą państwo, że w dzisiejszym wystąpieniu wrócę do wydarzeń z 19 marca br., kiedy to uczestniczyłam w niecodziennej patriotycznej uroczystości, a wszystko po to, by podzielić się z Wysoką Izbą spostrzeżeniem, że piękna tradycja zapoczątkowana w II Rzeczypospolitej nie ginie w narodzie. Oto w Kolnie, niewielkim mieście na trasie na Mazury, lokalna społeczność zorganizowała obchody imienin marszałka Józefa Piłsudskiego. Odbyły się one pod honorowym patronatem Ministerstwa Obrony Narodowej i były tego godne.
Józef Piłsudski był postacią wybitną: żołnierzem, politykiem, polskim działaczem społecznym i niepodległościowym, pierwszym marszałkiem Polski. Tradycję obchodzenia imienin komendanta Piłsudskiego rozpoczęli legioniści podczas I wojny światowej, w 1915 r. w Grudzynach koło Jędrzejowa. Oficerowie ofiarowali mu wtedy złoty zegarek z napisem ˝Kochanemu Komendantowi - korpus oficerski˝, a III batalion ofiarował piękny album, przechowywany potem w Muzeum Belwederskim.
W 1919 r. Piłsudski obchodził po raz pierwszy swe imieniny w wolnej Polsce. Liczne delegacje, zwłaszcza młodzieży, i tłumy ludzi oblegały Belweder. Na pl. Saskim Piłsudski przyjął rewię wojska, a później w Belwederze delegację wszystkich pułków.
W maju 1923 r. wycofał się z życia publicznego i przeniósł na stałe do Sulejówka, do willi Milusin. Przez 3 następne lata tu obchodził imieniny. Rokrocznie w okresie imienin marszałka dworek stawał się miejscem pielgrzymek rzesz polityków, legionistów i zwykłych ludzi.
W ostatnich latach życia Józef Piłsudski spędzał imieniny w Wilnie, o którym mówił: miłe miasto. Imieniny w Wilnie przebiegały z mniejszą pompą, ale serdeczniej. Marszałek stawał się tu inny, z radością wdychał wileńskie powietrze.
Po śmierci marszałka Piłsudskiego 12 maja 1935 r. nadal urządzano jego imieniny. Marcowy dzień każdego roku był okazją do demonstracji patriotyzmu wyrażanego przez liczne defilady, uroczyste akademie i nabożeństwa aż do roku 1939. Obchody imienin Józefa Piłsudskiego były najbardziej spektakularnym wyrazem kultu, jaki otaczał jego osobę w okresie międzywojennym. Dla wielu ludzi Piłsudski był uosobieniem odrodzonej i niepodległej Polski, prawdziwym bohaterem, osobą, którą jednocześnie szanowali i podziwiali. Przede wszystkim jednak był prawdziwym autorytetem.
Tradycja świętowania imienin marszałka powróciła w III Rzeczypospolitej, głównie za sprawą Związku Piłsudczyków oraz szkół noszących imię tego wielkiego Polaka. Obchody, w których uczestniczyłam w Kolnie, również zorganizowane były z inicjatywy Związku Piłsudczyków oraz Szkoły Podstawowej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego w Czerwonem. Sukces polegał na tym, że do współpracy udało się zaangażować wiele podmiotów: Parafię św. Anny w Kolnie, lokalne władze, szkoły, instytucje kultury, stowarzyszenia i nieformalne grupy. Uroczystości zainaugurowała msza święta w kościele św. Anny w Kolnie za ojczyznę i śp. marszałka Piłsudskiego. Po nabożeństwie uczestnicy przemaszerowali pod Pomnik Niepodległości w miejskim parku, gdzie wysłuchano wierszy recytowanych przez uczniów ze szkoły w Czerwonem i pieśni śpiewanych przez zespół ˝Czerwieniacy˝ oraz Natalię Święczkowską, podopieczną Kolneńskiego Ośrodka Kultury i Sportu. Dreszcz przeszedł po plecach, kiedy ta 12-letnia dziewczyna wykonała utwór pt. ˝Taki kraj˝. W programie obchodów były również okolicznościowe przemówienia. Ostatnim elementem uroczystości było złożenie kwiatów i wieńców pod pomnikiem poświęconym niepodległości przez delegacje władz, organizacji szkół. Byłam wzruszona i zdumiona tym, jak wiele grup społecznych i wiekowych zaangażowało się w utrwalanie pamięci o twórcy niepodległej.
Tego dnia również w tym mieście poprzez udział służb mundurowych promowana jest obronność. Na uroczystościach obecni byli żołnierze z 15. Mazurskiego Batalionu Saperów w Orzyszu, Wojskowej Komendy Uzupełnień w Łomży, Stowarzyszenie Kawaleryjskie im. Podlaskiej Brygady Kawalerii w Kolnie, Związek Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej im. Józefa Piłsudskiego oraz harcerze z Hufca ZHP w Kolnie.
Nawet obfite opady śniegu nie przeszkodziły tej podniosłej uroczystości. Mieszkańcy ziemi kolneńskiej oddali hołd marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu w mieście, w którym skończyła się 18., decydująca o losach świata bitwa.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Patriotyczna uroczystość z okazji imienin marszałka Józefa Piłsudskiego nabiera szczególnego znaczenia, gdyż obchodzona jest w roku, w którym świętować będziemy 1050. rocznicę chrztu Polski i początku naszej państwowości. Gdyby nie postać marszałka, kto wie, czy i gdzie byłaby dziś Polska. Warto przypominać, szczególnie młodym pokoleniom, skąd jesteśmy, jakie wartości legły u podstaw Polski i kto w dziejach ojczyzny odegrał kluczową rolę.
19 marca to bardzo ważna okazja, by mówić o Józefie Piłsudskim, nie tylko z uwagi na piękną tradycję świętowania jego imienin. To przecież tego dnia, 19 marca 1920 r., członkowie Ogólnej Komisji Weryfikacyjnej stawili się u Piłsudskiego i poprosili go o przyjęcie nominacji na pierwszego marszałka Polski. Buławę marszałkowską wręczono mu uroczyście po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej 14 listopada 1920 r.
Warto mówić o inicjatywach, które kształtują świadomość historyczną i przyczyniają się do krzewienia mądrych, odpowiedzialnych postaw patriotycznych, szczególnie jeśli podejmowane są przez lokalne społeczności. Jestem dumna, że jako posłanka, przedstawicielka ziemi łomżyńskiej mogłam uczestniczyć w obchodach imienin marszałka Józefa Piłsudskiego w Kolnie, i gratuluję mieszkańcom powiatu kolneńskiego tak dobrze zorganizowanej lekcji patriotyzmu. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Status prawny pracowników uczelni publicznej co do zasady jest uregulowany przepisami ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz wydanymi przepisami wykonawczymi. Kwestie nieuregulowane w ustawie o szkolnictwie wyższym to np. przejęcie pracowników przez nowego pracodawcę. Musi wtedy zachodzić wola konkretnego pracownika. Powyższa okoliczność ma szczególne znaczenie w tych wszystkich sferach funkcjonowania uczelni, które są faktycznie uzależnione od liczby zatrudnionych pracowników legitymujących się odpowiednimi stopniami i tytułami naukowymi, wyrażających zgodę na zaliczenie ich do grupy osób będących podstawą konkretnego uprawnienia. Dotyczy to zwłaszcza uprawnień do nadawania stopni i tytułów naukowych oraz uprawnień do prowadzenia kierunków studiów.
Mam w związku z tym pytanie do wnioskodawców: W jaki sposób, nie znając woli, wnioskodawcy mają zamiar zaprojektować przejęcie z mocy prawa przez nowo powstały podmiot tego typu posiadanych dotychczas uprawnień? I drugie pytanie. Czy wnioskodawcy zdają sobie sprawę, że przejście takich praw jest możliwe tylko w przypadku spełniania kryteriów kadrowych przez poszczególne jednostki po zmianie pracodawcy? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Z dniem 1 stycznia 2017 r. wejdzie w życie ustawa o publicznym transporcie zbiorowym z dnia 16 grudnia 2010 r. i regulacje z tym związane, które stanowić mogą poważne zagrożenie dla integralności systemu publicznego transportu zbiorowego na terenie kraju. Podstawową zmianą, jaka wynika z wprowadzenia w życie tej ustawy, jest nałożenie na jednostki samorządu terytorialnego obowiązku organizacji publicznego transportu zbiorowego na ich terenie. Takie rozwiązanie powoduje, że to organizator - starosta, wójt, burmistrz - a nie, jak dotychczas, przedsiębiorca, bierze odpowiedzialność wobec społeczeństwa za funkcjonowanie zbiorowego transportu publicznego. Głównie ze względu na słabe możliwości finansowe i organizacyjne większości samorządów gminnych i powiatowych następstwem wprowadzenia tej ustawy może być paraliż komunikacyjny związany z brakiem dostępu do komunikacji zbiorowej małych wsi i małych miasteczek, bowiem nie dotrze tam żaden przewoźnik ze względu na brak ulg i niską opłacalność. Dotyczy to głównie uczniów dojeżdżających do szkół, osób niepełnosprawnych, emerytów, rencistów, kombatantów.
Panie ministrze, mam w związku z tym pytanie, czy ministerstwo planuje wprowadzić zmiany do tej ustawy i czy ewentualnie bierze pod uwagę odłożenie wprowadzenia tej ustawy w czasie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Dziś obchodzimy Światowy Dzień Bezpieczeństwa i Ochrony Zdrowia w Pracy oraz Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych. Święto, obchodzone corocznie 28 kwietnia, zostało proklamowane w 2003 r. przez Międzynarodową Organizację Pracy we współpracy ze Światową Organizacją Zdrowia oraz Międzynarodową Konfederacją Związków Zawodowych. W założeniu dzień ten ma przypominać, że promocja oraz tworzenie kultury bezpiecznej pracy mogą zredukować liczbę osób zmarłych w związku z warunkami pracy. Obchody poświęcone są pamięci pracowników, którzy ulegli wypadkom w pracy, zapadli na choroby zawodowe albo zginęli podczas wykonywania swych zadań w pracy. Są one także okazją do upowszechniania problematyki bezpieczeństwa pracy, form i sposobów unikania zagrożeń i ochrony pracowników w procesie pracy. 28 kwietnia jest zatem zarówno dniem wspominania poszkodowanych, jak i okazją do upowszechniania wiedzy o problemach bezpieczeństwa pracy. W przeszłości 28 kwietnia związki zawodowe organizowały duże wiece, strajki branżowe, imprezy edukacyjne i lobbingowe oraz akcje informacyjne. W wielu krajach także obecnie jest on okazją do organizowania demonstracji, akcji protestacyjnych i informacyjnych.
Według danych Międzynarodowej Organizacji Pracy oraz Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy co roku na świecie dochodzi do 270 mln wypadków przy pracy, z czego 350 tys. to wypadki śmiertelne, to prawie 1 tys. dziennie. Każdego roku w Polsce ok. 300 osób ginie na skutek wypadków przy pracy, a kolejnych 600 doznaje poważnych uszkodzeń ciała na skutek ciężkich wypadków przy pracy. Raporty Państwowej Inspekcji Pracy wskazują, że wśród ważniejszych przyczyn wypadków znajdują się: niewłaściwa organizacja pracy, brak przeszkoleń z zakresu zasad BHP oraz zły stan zdrowia psychofizycznego pracowników i pracownic wywołany zbyt długim czasem pracy i przemęczeniem.
Szanowni Państwo! Powyższe dane stanowić powinny punkt wyjścia do tworzenia skuteczniejszych programów budowania kultury bezpieczeństwa w pracy w Polsce, opartych na zaangażowaniu i współpracy wszystkich zainteresowanych stron: pracodawców, służb BHP, instytucji państwowych oraz przedstawicieli pracowników, w tym związków zawodowych i społecznych inspektorów pracy. Światowy dzień bezpieczeństwa i higieny pracy oraz Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków przy Pracy i Chorób Zawodowych może być okazją do uświadomienia pracodawcom odpowiedzialności, jaką ponoszą za swoich pracowników, szczególnie w czasach globalizacji. Jest to okazja do działań na rzecz poprawy zdrowia publicznego, wzrostu poziomu bezpieczeństwa i higieny pracy, których stan jest wskaźnikiem jakości życia i zdrowia większości ludzi w każdym społeczeństwie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 8 maja obchodziliśmy 71. rocznicę zakończenia II wojny światowej. II wojna światowa, te trzy zwykłe słowa ułożone w zdanie, są symbolem niewyobrażalnych ofiar, cierpienia, kalectwa, nędzy setek milionów ludzi na całym świecie. O dniu zakończenia II wojny światowej często mówi się jako o dniu zwycięstwa. Jakże gorzkie to było zwycięstwo dla naszego narodu. W trakcie działań wojennych zginęło, zostało zamordowanych 6 mln Polaków. Nasz kraj poniósł największą ofiarę wśród walczących, zginęła 1/6 narodu.
Polska była pierwszym krajem, który zaatakowały hitlerowskie Niemcy. Mimo heroicznej obrony - przykładem jest 9. Pułk Strzelców Konnych z Grajewa, nasz pułk ziemi łomżyńskiej, który walczył jako jeden z nielicznych od l września 1939 r. aż do ostatniej bitwy w kampanii wrześniowej pod Kockiem 5 października 1939 r. - kraj nasz został pokonany.
Innym przykładem męstwa i ofiarności jest obrona Wizny, nazywana też polskimi Termopilami. Mimo ogromnej przewagi wroga, tj. 40 do 1, oddział kpt. Raginisa przez 3 dni powstrzymywał korpus pancerny gen. Guderiana. Bitwa pod Wizną jest stosunkowo mało znanym epizodem kampanii wrześniowej, lecz jej znaczenie i mężny opór żołnierza polskiego docenił w pamiętnikach nasz przeciwnik generał Guderian.
Współcześnie bohaterstwo obrońców przedstawia w swoim utworze szwedzki zespół Sabaton. Jest to wielce wymowne oddanie czci bohaterom, iż muzycy z obcego kraju, Szwecji, stworzyli utwór o obronie Wizny. Nasi sojusznicy Anglia i Francja nie udzielili nam żadnej skutecznej pomocy, do czego byli zobowiązani.
Nóż w plecy Polsce wbiła 17 września 1939 r. Rosja bolszewicka, atakując nasze wschodnie granice i łamiąc tym samym wszelkie traktaty i porozumienia. Ziemia łomżyńska na mocy porozumienia Ribbentrop - Mołotow znalazła się pod okupacją sowiecką. Często okres ten jest nazywany pierwszą okupacją sowiecką. Naszą ziemię, naszą małą ojczyznę nazwano Zachodnią Białorusią. Łomżyniacy byli masowo wywożeni w głąb Rosji sowieckiej. Ich jedyną winą było to, że byli Polakami. Na nieludzkiej ziemi ginęli z wycieńczenia i chorób, zmuszeni przez system bolszewicki do katorżniczej pracy w łagrach sowieckich.
Łomżyniacy walczyli z hitlerowskim okupantem i ginęli na wszystkich frontach II wojny światowej. Polaków mordowano w katowniach gestapo i więzieniach NKWD. O wielkim patriotyzmie i odwadze świadczą liczne oddziały partyzanckie, które powstały na terenie ziemi łomżyńskiej. To tutaj rotmistrz Wiktor Konopka, dowódca odtworzonego 9. Pułku Strzelców Konnych Armii Krajowej, stoczył największą bitwę partyzancką na białostocczyźnie pod wsią Grzędy. Dzielny dowódca poległ w bitwie. 8 maja 1945 r. nastąpiło podpisanie aktu kapitulacji hitlerowskich Niemiec - wojna była zakończona.
Niemcy hitlerowskie, które dążyły do eksterminacji narodu polskiego, zostały pokonane. Kraj nasz, mimo że najdłużej walczył i poniósł ogromne ofiary, nie był jednak wolny. Za zgodą zachodnich sojuszników, którzy nas sprzedali Stalinowi w Jałcie, Polska stała się wasalem - satelitą Związku Radzieckiego.
Polsce narzucono ustrój komunistyczny. Komuniści poprzez sfałszowane wybory zalegalizowali nowy, obcy, narzucony siłą ustrój. Nowa władza dążyła do wyeliminowania, zagłady ludzi, którzy nie popierali obecnego systemu. Więzienie w Łomży zapełnione zostało działaczami politycznymi i społecznymi, żołnierzami. Często bohaterowie konspiracji i działań partyzanckich byli osadzani w jednych celach ze zbrodniarzami z SS.
W nowej rzeczywistości na porządku dziennym były morderstwa sądowe. Między innymi zamordowano gen. Emila Fieldorfa i rotmistrza Witolda Pileckiego. Wśród moich ziomków byli jednak ludzie, którzy z bronią w ręku potrafili przeciwstawić się komunistycznej tyranii. Gdy świat świętował zakończenie II wojny światowej, oddział partyzancki pod dowództwem mjr. Jana Tabortowskiego pseud. Bruzda w nocy z 8 na 9 maja dokonał skutecznego ataku na Grajewo, uwalniając więźniów. Ostatni partyzant antykomunistyczny - żołnierz wyklęty na ziemi łomżyńskiej Stanisław Marchewka pseud. Ryba został zamordowany przez bezpiekę w 1957 r.
Upragnioną wolność nasz kraj uzyskał dopiero w 1989 r., po 6 latach II wojny światowej i aż 44 latach zniewolenia komunistycznego. Polska jako pierwsza wyłamała się z bloku komunistycznego, dając tym samym przykład innym zniewolonym krajom tego chorego systemu. Moje pokolenie, chwała Bogu, nie wie, co to wojna, lecz ze wspomnień rodziców, dziadków możemy sobie wyobrazić, czym była wojna. Wojna to śmierć, cierpienie i nędza.
Każdy z nas w miarę swoich możliwości winien pracować dla dobra kraju, dla jego rozwoju, przyczyniać się do poprawy jego gospodarki, a tym samym wzmocnienia Sił Zbrojnych.
Jak uczy historia, żaden sojusz nie zagwarantuje w 100% bezpieczeństwa - niektóre sojusze były tylko na papierze. My, Polacy, jak żaden naród na świecie cenimy sobie wolność, bo doskonale wiemy, ile ona kosztowała naszych przodków. Aby w pełni docenić wolność, którą posiadamy, musimy pamiętać o naszej kulturze, tradycji naszych małych ojczyzn, kultywować je oraz nigdy nie zapominać o naszych przodkach, którzy oddali własne życie w obronie ojczyzny. Dziękuję.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Wprowadzony program 500+ jest najszerszym programem polityki rodzinnej, jaki znany jest w Polsce. Świadczenie ma stanowić ekonomiczną pomoc w wychowaniu dzieci i zachęcić rodziny do posiadania kolejnych. Świadczenia formalnie nie dolicza się do dochodów rodziny. Termin wypłaty wynosi 3 miesiące, pierwsze wypłaty planowane były na początek kwietnia. Wiemy, że transze należnych środków zostały przekazane samorządom, nie ma więc powodów, by opóźniać wypłaty. Takie opóźnienia jednak są. Jak podały niedawno środki masowego przekazu, zdarzył się incydent, że komornik zabrał matce sześciorga dzieci środki z programu 500+. Mam w związku z tym pytanie: Pani minister, ile gmin nie rozpoczęło jeszcze wypłat świadczeń wychowawczych? I drugie: Dlaczego świadczenia wychowawcze nie zostały zabezpieczone przed egzekucją komorniczą? Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Maj to miesiąc, w którym pielęgniarki i położne obchodzą święto swojej profesji. W dniu 8 maja obchodzony jest Dzień Położnej. Dzień ten wybrano dla upamiętnienia rocznicy urodzin wielkiej postaci polskiego położnictwa Stanisławy Leszczyńskiej, która uwięziona była w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz II - Birkenau jako więzień nr 41 335 i pełniła tam funkcję położnej. Z kolei 12 maja został ustanowiony dniem pielęgniarki przez Międzynarodową Radę Pielęgniarek na kongresie w Meksyku w 1973 r., bowiem tego dnia we Florencji urodziła się najsłynniejsza na świecie pielęgniarka Florencja Nightingale, uważana za twórczynię nowoczesnego pielęgniarstwa, założycielka pierwszej szkoły pielęgniarstwa - 1860 r. - przy szpitalu św. Tomasza w Londynie.
˝W świat niesiemy swe serca gorące
Najpiękniejszą głosimy ideę
Aby ludziom dać spokój i słońce
By cierpiącym przywrócić nadzieję.
W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować
A gdy trzeba i ginąć będziemy
Aby życie człowieka ratować.
Zawód nasz przeszedł wielkie dni chwały
Gdy o wolność się walki toczyły
Pielęgniarki na frontach też były
I ofiarnie swą służbę pełniły.
My nie chcemy ni wojen, ni bojów
Dość krwi bratniej i ofiar faszyzmu
My jesteśmy siostrami pokoju
Służyć chcemy idei humanizmu˝.
Szanowni Państwo! Międzynarodowy Dzień Pielęgniarki i Dzień Położnej to doskonała okazja, żeby przypomnieć społeczeństwu o tych zawodach. Pierwszymi kobietami, które zajmowały się chorymi, były zakonnice. Już w XVII w. prowadziły one działalność pielęgniarską w szpitalach, które powstawały przy klasztorach. Po I wojnie światowej jedną z pierwszych szkół dla pielęgniarek założono w Poznaniu.
W Polsce pielęgniarki i położne stanowią najliczniejszą grupę zawodową w służbie zdrowia i wykonują profesję zaufania publicznego. Z danych Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych wynika, że w naszym kraju pracuje 221 tys. pielęgniarek i 26 tys. położnych.
Pielęgniarstwo i położnictwo to profesje szczególne, to zawody, których przedstawiciele towarzyszą każdemu z nas od chwili narodzin aż do schyłku życia, wymagające profesjonalizmu, na który składa się doskonałe przygotowanie merytoryczne, systematyczne podnoszenie kwalifikacji, ale też, jak rzadko w którym zawodzie, posiadanie określonych cech charakteru: wyjątkowej wrażliwości, zdolności empatii, opiekuńczości, cierpliwości, bezinteresownej życzliwości i poszanowania godności drugiego człowieka, które bez względu na okoliczności pozwalają działać na rzecz ludzi chorych, niepełnosprawnych, bezbronnych, wymagających pielęgnacji, ale i wsparcia w niewyobrażalnym niekiedy cierpieniu. Za ważne cechy psychofizyczne właściwe dla tych zawodów uznaje się także koncentrację i podzielność uwagi, uzdolnienia organizacyjne, w szczególności w zakresie pracy własnej i pracy zespołu, oraz spostrzegawczość, szczególnie w zakresie szybkiego i dokładnego rozpoznania stanu podopiecznego. Niezwykle istotną cechą jest odpowiedzialność moralna, wymagająca wyczucia i taktu wobec pacjenta, oraz obowiązek zachowania tajemnicy zawodowej. Ponadto trzeba podkreślić, że pielęgniarki i położne wykonują zadania zawodowe w zróżnicowanym środowisku: w szpitalach, w przychodniach, w domach oraz na wolnym powietrzu, nierzadko w miejscach wypadków czy katastrof.
Jest to praca o szczególnym charakterze ze względu na: obciążenie emocjonalne, dużą odpowiedzialność za zdrowie i życie pacjenta, ciągłą dyspozycyjność, pracę w godzinach nocnych, konieczność obsługi skomplikowanego i drogiego sprzętu medycznego, występujące uciążliwości wynikające z warunków pracy, takie jak stres, ryzyko zakażenia chorobami zakaźnymi, wysiłek fizyczny, przeciążenie układu ruchu oraz narażenie na agresję ze strony niezadowolonych pacjentów lub ich rodzin. To powoduje, że są to zawody bardzo obciążające psychicznie.
Niepokojąca jest również sytuacja finansowa pielęgniarek i położnych. Obserwujemy narastający w szybkim tempie deficyt pielęgniarek i położnych funkcjonujących w systemie ochrony zdrowia. Emigrują one w celach zarobkowych i podejmują pracę poza krajem, tam, gdzie ceni się ich wiedzę, doświadczenie i fachowość. Niestety w Polsce rola pielęgniarek i położnych jest marginalizowana, a koszty pracy - niedoszacowane. Ciężkie warunki pracy i zwiększona odpowiedzialność nie sprzyjają temu, aby podejmowały lub kontynuowały one praktykę zawodową w kraju.
Szanowni Państwo! Pielęgniarki i Pielęgniarze! Położne! Pełna poświęcenia służba na rzecz potrzebujących zasługuje na
najwyższe uznanie i szacunek. Jan Paweł II powiedział: Trzeba podtrzymywać za wszelką cenę piękną polską tradycję, działalność lekarza czy pielęgniarki traktować nie tylko jako zawód, ale także, a może przede wszystkim, jako powołanie, okazywane jako czynienie dobra na rzecz drugiego człowieka, wspieranie go w chorobie, niesienie ulgi w cierpieniu.
Bardzo proszę zbliżać się do końca.
Jeszcze chwileczkę.
Dlatego, doceniając oddanie i cierpliwość osób wykonujących ten zawód, pragnę w tym szczególnym dniu z okazji dorocznego międzynarodowego święta pielęgniarek i położnych złożyć wszystkim pielęgniarkom, pielęgniarzom i położnym najserdeczniejsze życzenia: zdrowia, miłości, radości i spełnienia w życiu prywatnym, w pracy zaś satysfakcji z realizowanej misji zawodowej, uznania ze strony przełożonych, dobrych relacji z kolegami i wspólnego osiągania celów. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! 19 czerwca br. w Nowogrodzie koło Łomży już po raz 23. odbędą się organizowane przez Regionalny Ośrodek Kultury w Łomży Ogólnopolskie Dni Kultury Kurpiowskiej. Kultura mieszkańców kurpiowskiej Puszczy Zielonej jest jedną z najbogatszych i najwierniej zachowanych, a jednocześnie słabo znanych kultur regionalnych naszego kraju. Ogólnopolskie Dni Kultury Kurpiowskiej mają za zadanie zainteresowanie tą piękną w swej autentyczności kulturą, dlatego od 23 lat w ramach Ogólnopolskich Dni Kultury Kurpiowskiej organizowane są Regionalny Przegląd Kapel, Śpiewaków i Gawędziarzy Ludowych w Zbójnej, Ogólnopolski Konkurs Zespołów Kurpiowskich w Nowogrodzie, warsztaty ginących zawodów, pozakonkursowe występy zespołów ludowych i folklorystycznych, wśród których, ku naszej radości, jest coraz więcej takich, które umieszczają w swoim repertuarze pieśni i tańce kurpiowskie, i to w ich autentycznej formie. Jest to dowód na to, że wydobywanie z zapomnienia i kultywowanie archaicznej, zdawałoby się, tradycji ma sens. Możliwość udziału w Ogólnopolskich Dniach Kultury Kurpiowskiej skłania ich uczestników, coraz młodszych, do sięgania do pamięci ich babć i dziadków, aby móc zaprezentować jeszcze inną pieśń lub gadkę. Sprawia to niewymuszoną, autentyczną relację między pokoleniami, a do tego ogromnie wzbogaca i rozszerza archiwum o nieznane dotąd utwory, a o to także przecież chodzi organizatorom Ogólnopolskich Dni Kultury Kurpiowskiej. Ponadto w trakcie trwania przeglądu publiczność będzie miała okazję poznać poprzez osobisty udział wytwórstwo artystyczne i użytkowe, kowalstwo, wycinkarstwo itp.
W związku z szybko zmieniającym się światem zanikają stare obyczaje i tradycje. Postęp cywilizacyjny wymusza zastępowanie jednych zawodów innymi i musimy się z tym pogodzić. Nie możemy jednak godzić się i nie możemy wręcz pozwalać na zanikanie wiedzy o naszych tradycjach, obyczajach i kulturach regionalnych. Za pomocą takich imprez jak Ogólnopolskie Dni Kultury Kurpiowskiej mamy szansę przywrócić je i zachować, dlatego też nadrzędnym celem Ogólnopolskich Dni Kultury Kurpiowskiej jest zachowanie tradycji i przekazu ludowego dziedzictwa kulturowego oraz efektywna promocja i prezentowanie twórczości ludowej poprzez propagowanie zwyczajów i obrzędów kurpiowskiej kultury, tradycyjnego muzykowania, śpiewania i gwary.
Organizacja 23. Ogólnopolskich Dni Kultury Kurpiowskiej znacząco przyczynia się do umocnienia pozycji Kurpiowszczyzny na kulturalnej mapie regionalnej Polski. Znawcy podkreślają, że to jeden z ostatnich regionów w Polsce, w których elementy kultury ludowej zachowały się tak dobrze. Impreza wpływa również na kształtowanie pozytywnego wizerunku województwa podlaskiego poprzez budowanie i utrwalanie tożsamości kulturowej regionu. Przez lata trwania imprezy powiększa się stale liczba najmłodszych jej uczestników, których nie przeraża uczenie się i wygłaszanie tekstów w gwarze ich babć i dziadków. Przeciwnie, znajdują radość w odkrywaniu frajdy, jaką sprawia im kontekst z autentycznym, a nie cepeliowskim folklorem. Umiejętność powiedzenia czegoś w gwarze, utkania na autentycznych babcinych krosnach, przyniesienia do szkoły własnoręcznie ukutej u kowala ozdoby nie jest już obciachem, ale powodem do dumy.
W odbytym w ostatnią niedzielę w Zbójnej Regionalnym Przeglądzie Kapel, Śpiewaków i Gawędziarzy Ludowych przed publicznością wystąpiło ponad 150 artystów ludowych, a na scenie wspólnie występowali młodzież i osoby starsze, gdzie różnica wieku nierzadko wynosiła ponad 50 lat. Pokazuje to, że organizatorzy bardzo często realizują program kultywowania i popularyzacji tradycji folkloru kurpiowskiego. Małe dzieci występują obok doświadczonych, starszych wykonawców. To jest najlepszy znak i nadzieja, że tradycje kurpiowskie nie zaginą.
Z tego miejsca pragnę serdecznie podziękować wszystkim zaangażowanym zawodowo, jak i społecznie, a w szczególności Gminnemu Ośrodkowi Kultury w Zbójnej, Regionalnemu Ośrodkowi Kultury w Łomży, w pracę przy organizacji Ogólnopolskich Dni Kultury Kurpiowskiej, popularyzację wiedzy o regionie i dbanie o kulturę tego regionu Polski. Wszyscy znamy słowa polskiego etnografa Adama Chętnika, dla którego ziemia kurpiowska była domem. Słowa, które były jego życiowym kredo: Czyniąc, zastanawiam się, czy to będzie dobre dla Polski. Adam Chętnik mówił też: Kto będzie kochał serdeczny swój
zakątek, ten ojczyznę całą również będzie miłował.
Do tego zakątka umiłowanego przez tego wybitnego działacza, muzealnika i badacza kultury kurpiowskiej pragnę gorąco wszystkich zaprosić na 23. Ogólnopolskie Dni Kultury Kurpiowskiej 19 czerwca w Nowogrodzie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Wprowadzony nowy system leczenia raka, zwany pakietem onkologicznym, miał na celu m.in. zniesienie limitów w finansowaniu świadczeń onkologicznych. Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że pakiet onkologiczny nie służy ani pacjentowi, ani lekarzowi, ani szpitalowi. Służy przede wszystkim Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Zaproponowany system nie jest dostosowany do praktyki medycznej i do różnych sytuacji, w których może znaleźć się pacjent, np. kiedy zachoruje na serce lub ulegnie wypadkowi. Wtedy wypada z szybkiej ścieżki diagnostycznej, musi czekać w innej kolejce. Świadczeniodawca traci pieniądze, bo nie może dotrzymać terminów, w jakich mogą być wykonane wszystkie badania.
Panie ministrze, mam w związku z tym pytanie: Jak wpłynął wprowadzony pakiet onkologiczny na sytuację finansową szpitali powiatowych, onkologicznych, oddziałów onkologicznych i poradni onkologicznych? I panie ministrze, były ministrze zdrowia, miał pan szansę docenić pielęgniarki i położne, o które teraz walczycie. Wy zdegradowaliście ten zawód. Wy!
Wszystkim daliście podwyżki, wszystkim swoim kolegom, ale nie pielęgniarkom i położnym. A odnośnie do wkładki domacicznej, panie ministrze, to jeżeli dzięki niej fizjoterapeuci mają spokój, to ja się tylko mogę cieszyć. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Niedawno zostałam poproszona o objęcie patronatem inicjatywy odbywającej się w Zespole Szkół Specjalnych w Łomży. Chodziło o projekt edukacyjny realizowany w formie gry miejskiej pod nazwą ˝Bilet do przeszłości˝. Od lat współuczestniczę w życiu tej szkoły, dlatego postanowiłam wesprzeć młodzież i nauczycieli, a państwu przedstawić przykład dobrych praktyk realizowanych lokalnie w małej społeczności szkolnej.
Scenariusz do tego projektu napisały nauczycielki tejże szkoły. Jest on zgodny z podstawą programową dla szkół specjalnych przysposabiających do pracy. Scenariusz został zauważony i doceniony przez Łomżyńskie Centrum Rozwoju Edukacji w Łomży, zdobywając 2. nagrodę w konkursie na najlepszy scenariusz projektu edukacyjnego. Gra miejska ˝Bilet do przeszłości˝ opiera się na rywalizacji zgłoszonych drużyn. Zakłada ona przekazywanie wiedzy o lokalnym środowisku ucznia, w tym wypadku Łomży, o jej zabytkach, miejscach, które istnieją do dziś i są śladem przeszłości. Młodzież uczestniczy w ciekawych wycieczkach, wyjściach, jednocześnie zdobywa wiedzę o swojej małej ojczyźnie, odwiedza naznaczone historią miejsca, wykonuje zadania związane z danym terenem i usiłuje zdobyć jak najwięcej punktów.
Tu powstaje pytanie: Co chciały osiągnąć autorki projektu. Otóż najważniejszym celem jest promowanie samodzielności osób z niepełnosprawnością intelektualną. To zadanie jest bardzo trudne. Wiem to z własnego doświadczenia - matki dziewczynki z niepełnosprawnością intelektualną. Cała gra ˝Bilet do przeszłości˝ podporządkowana jest przygotowaniu młodzieży do pełnienia różnych ról społecznych oraz autonomicznego na miarę ich możliwości rozwojowych i aktywnego dorosłego życia. Maksymalne usamodzielnianie ucznia to cel, który zakłada sobie każdy nauczyciel i rodzic mający dziecko w szkole specjalnej. Czasem cel ten jest jedynie marzeniem nierealnym do spełnienia. Niestety istnieją przeszkody niemożliwe do ominięcia. Jednak większość osób doświadczonych w pracy z dziećmi z niepełnosprawnościami ma na swoim koncie pomyślnie zrealizowane dążenia okupione ciężką pracą, pracą od podstaw, poszukiwaniem właściwej drogi.
Scenariusz projektu edukacyjnego napisanego w formie gry miejskiej jest takim właśnie poszukiwaniem, szukaniem dwojakim, drogi do usamodzielnienia w pokonywaniu znanych uczniowi tras, np. ze szkoły do domu, z domu do sklepu itp. Samodzielne poruszanie się po mieście stanowi prawdziwe wyzwanie dla każdego ucznia, ale także dla rodziców czy nauczycieli. Często na tym dystansie uczniowi towarzyszy rodzic, babcia, ciocia. Czasami droga pokonywana jest pieszo, czasami środkami komunikacji, np. MPK. Autorki projektu dały możliwość osiągnięcia autonomii w tym zakresie. Przećwiczyły w praktyce, jak i gdzie kupić bilet, jak samodzielnie dojechać z punktu A do punktu B. Wybrały atrakcyjną dla uczniów formę gry miejskiej, aby przemycić sporą dawkę wiedzy o otaczającym ucznia świecie.
Projekt zakłada również osiągnięcie innego celu. Jest on bardzo prosty: realna integracja. Osoba niepełnosprawna w przestrzeni miejskiej może funkcjonować na równi z osobą pełnosprawną, także w autobusie, sklepie, na ulicy. Jak najczęściej pojawiać się w przestrzeni miasta, przyzwyczaić do inności, odczarować swój wizerunek, pokonać obojętność lub strach. Celem jest uświadomienie sprawnej części społeczeństwa, że nie należy bać się niepełnosprawnego. Przeciwnie, już nastała pora i czas trochę lepiej go poznać. Gra ma z całą świadomością przełamywać schematy, stereotypy, uczyć wzajemnej tolerancji.
Projekt opiera się na ścisłej współpracy szkoły z instytucjami i lokalnymi firmami. Poprzez właściwe korzystanie z komunikacji miejskiej ma on propagować prawidłowe zachowanie w autobusach i uczyć wzajemnej życzliwości. Poprzez wątek historyczny ma on wzbudzić miłość do małej ojczyzny, a motywy wielokulturowości na naszych terenach mają pogłębić szacunek dla drugiego człowieka. Do wspólnej zabawy włączyły się takie instytucje jak Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji, Teatr Lalki i Aktora w Łomży, firma WORD, muzeum w Nowogrodzie, muzeum w Tykocinie oraz wiele innych zaangażowanych osób. Do udziału w grze została zaproszona szkoła specjalna z Warszawy.
Myślę, że przedstawiony przeze mnie projekt wart jest upowszechniania. Zachęcam inne szkoły specjalne, a także szkoły masowe do poznawania historii własnego regionu, do tworzenia nowych projektów lub inspirowania się tym projektem lub podobnymi projektami.
Już na sam koniec chciałabym prosić o głosowanie na Zespół Szkół Specjalnych w Łomży, który bierze udział w konkursie Fundacji Aviva ˝To dla mnie ważne˝. W konkursie tym szkoła walczy o sprzęt do terapii słuchu metodą Tomatisa. Cała społeczność szkolna prosi o oddanie głosu
na inicjatywę: Terapia słuchu metodą Tomatisa, Zespół Szkół Specjalnych, Łomża. Link do głosowania: www.todlamniewazne.pl/inicjatywa,878. Każdy głos się liczy. W ten sposób możemy pomóc dzieciom niepełnosprawnym. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ustawa jest długo oczekiwana przez ośrodki doradztwa rolniczego i przez rolników.
Ośrodki doradztwa rolniczego mają wspierać rolników i polskie rolnictwo, mają prowadzić szkolenia. Rolnik powinien uzyskać pomoc przy opracowywaniu biznesplanów inwestycyjnych, przy wypełnianiu wniosków i pisaniu podań. Doradca powinien udzielać rolnikom pomocy w pokonywaniu, wypełnianiu skomplikowanych procedur, w sięganiu po środki unijne i dotacje.
Moje pytania kieruję do wnioskodawcy. Czy zmiana statutu prawnego jednostek doradztwa rolniczego - tj. przekształcenie ich w państwowe jednostki reorganizacyjne posiadające osobowość prawną, podlegające bezpośrednio ministrowi właściwemu do spraw rozwoju wsi - pozytywnie wpłynie na rozwój rolnictwa oraz obszarów wiejskich?
Drugie pytanie. Czy przekształcenie ośrodków doradztwa rolniczego w państwowe jednostki organizacyjne doprowadzi do usprawnienia realizacji ustawowych zadań tych podmiotów?
Następnie pytanie. Czy projektowane zmiany przyczynią się do lepszej kontroli właściwego wydatkowania dotacji celowej przekazywanej przez ministra właściwego do spraw rozwoju wsi na ustawowe zadania jednostek doradztwa rolniczego?
I ostatnie pytanie. Czy projektowane zmiany przyczynią się do polepszenia jakości doradztwa oferowanego w jednostkach doradztwa rolniczego, a jeżeli tak, to w jaki sposób? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W dniach od 8 do 11 czerwca br. odbywał się w Łomży 29. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Walizka, święto teatru i sztuki. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Walizka to ważne i cenione przedsięwzięcie kulturalne o dużej randze artystycznej i promocyjnej w kraju i za granicą. Festiwal w ciągu 29 lat dojrzewał i ewoluował. Ma liczną widownię i zapewnił sobie miejsce jednego z ważniejszych, rozpoznawalnych festiwali teatralnych w Polsce. Pozyskał też licznych przyjaciół i wsparcie, przede wszystkim ze strony ministra kultury i dziedzictwa narodowego, podlaskiego urzędu marszałkowskiego, Urzędu Miejskiego w Łomży, organizacji pozarządowych. Mimo że organizowany jest w mieście oddalonym od centrów kulturalnych, festiwal Walizka jest ceniony na świecie przez teatry formy, teatry uprawiające sztukę lalkarską, zespoły performatywne. Festiwal stał się marką Łomży. Skupia znakomite spektakle, zarówno te klasyczne, kultywujące tradycyjną sztukę lalkarską, jak i te nowatorskie, kreujące nowe wartości i poszukujące oryginalnych środków ekspresji artystycznej. Napięcie festiwalu budowane jest poprzez odważne zestawienie zakwalifikowanych spektakli, wytwarzanie nowych idei teatralnych i alternatywnych projektów artystycznych, realizowanie off festiwalu w różnych przestrzeniach miejskich i jego przyjazność widzom.
Międzynarodowy Festiwal Teatralny Walizka odbywa się corocznie od 1987 r. i do tej pory gościł ponad 270 teatrów z 50 krajów, m.in. z Argentyny, Stanów Zjednoczonych, Japonii, Singapuru, Chin, Izraela, Norwegii, Włoch, Hiszpanii, Rosji, Chorwacji, Niemiec, Serbii, Iranu i innych, a wraz z nimi dziesiątki gości z całego świata i tysiące widzów. Organizowany jest przez łomżyński Teatr Lalki i Aktora przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, urzędu miejskiego, Zarządu Województwa Podlaskiego, instytucji kultury i organizacji pozarządowych. Festiwal jest zauważany przez osobistości i autorytety ze świata kultury. Na jego temat ukazało się sporo publikacji i recenzji w prasie krajowej oraz zagranicznej. Z każdą edycją zwiększa swoją rangę i zasięg i jest zjawiskiem ewoluującym. Ważnym zadaniem imprezy jest promocja kultury teatralnej, wymiana doświadczeń, pokazywanie najwartościowszych spektakli, wspieranie młodych scenicznych talentów oraz zbliżanie różnych kultur poprzez zbliżenie artystów. Festiwal to również ważne wydarzenie, które jest wizytówką miasta i kraju. O jego randze i prestiżu świadczą osoby i instytucje, które obejmują wydarzenie patronatem honorowym. W bieżącej edycji było to Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, senator RP pani Anna Maria Anders oraz prezydent miasta Łomży pan Mariusz Chrzanowski.
Tegoroczny festiwal to przegląd ludzkiej kondycji. Zaproszone teatry w swoich spektaklach sięgają do baśni i mitów, dotykają sytuacji trudnych w życiu człowieka, wyborów - czasami tragicznych - proponują teatr faktów, teatr formy, teatr zaangażowany, który marzy o lepszym życiu człowieka, teatr dialogu i partnerstwa. Idea pozostaje jednak niezmienna - w założeniu jest to festiwal widowisk portatywnych, który ma stworzyć przyjazną przestrzeń do dyskusji i wymiany doświadczeń twórczych między twórcami.
Wśród zaproszonych na festiwal znalazło się 14 spektakli konkursowych wyłonionych z ponad 100 zgłoszeń z 27 krajów. Konkursowy program objął najnowsze spektakle zrealizowane w teatrach polskich i zagranicznych, m.in. z Izraela, Hiszpanii, Holandii, Ukrainy, Włoch, Słowenii, Portugalii etc. Integralną częścią przeglądu jest plenerowy, interdyscyplinarny nurt ˝Moje miasto˝, w ramach którego codziennie można było obejrzeć interesujące wydarzenia pozakonkursowe. Ważnym elementem programu tegorocznej Walizki była twórczość i osobowość Adama Kiliana, wybitnego polskiego scenografa. Dokonano promocji albumu monograficznego ˝Adam Kilian. Fascynacje˝ oraz urządzono wystawę lalek, projektów, plakatów Adama Kiliana w Galerii pod Arkadami w Łomży.
Każde wydarzenie festiwalowe jest zachętą do dyskusji o poszukiwaniu tożsamości, o ideach, wartościach, o tym, co powinno być ważne we współczesnym teatrze. Teatr Lalki i Aktora w Łomży chce przełamywać stereotypy dotyczące postrzegania teatru lalki w środowisku społecznym, gdyż jego rola w budowaniu dialogu międzypokoleniowego jest coraz bardziej wyraźna. Bez wątpienia teatr lalek jest zjawiskiem artystycznym, a jego głos jest coraz bardziej wyrazisty. I taki rodzaj teatru był promowany podczas 29. edycji. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowni Państwo! Wszelkie obawy, jakoby dzień przyjęcia tej ustawy miał być najczarniejszym dniem w historii polskiego handlu, są daleko przesadzone i jest to zwykłe straszenie Polaków. To będzie najjaśniejszy dzień w historii polskiego handlu.
Ta ustawa to ukłon w stronę polskiego przedsiębiorcy, jest ona korzystna dla polskiej branży handlowej, wyrównuje szanse pomiędzy handlem tradycyjnym, małymi i średnimi przedsiębiorstwami a sieciami hipermarketów i dyskontów. Nie obejmuje ona powiązań franczyzowych. Projekt w opinii przedsiębiorców, pracodawców i strony społecznej spełnia wszystkie oczekiwania. Jakie więc mogą być zagrożenia wynikające z tej ustawy dla polskiego przedsiębiorcy? Dziękuję.
Tak.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z okazji Dnia Ziemi corocznie wiosną prowadzone są akcje, których celem jest promowanie postaw ekologicznych w społeczeństwie. Organizatorzy Dnia Ziemi chcą uświadomić politykom i obywatelom, jak kruchy jest ekosystem planety ludzi. Na obchody składa się wiele wydarzeń organizowanych przez różne instytucje.
Jak co roku w maju i czerwcu Zespół Szkół Specjalnych w Łomży zorganizował cykliczną imprezę ekologiczną pod nazwą ˝Dni Ziemi˝. Tym razem była to już czwarta odsłona. Od 2012 r. koncepcja projektu wielokrotnie ewoluowała, ale zawsze koordynatorom tej akcji przyświecały dwa priorytety: promocja ochrony przyrody i promocja regionalnej kultury. Celem projektu jest przybliżenie uczniom, rodzicom i przyjaciołom szkoły walorów przyrodniczych oraz tradycji regionu, uwrażliwienie na piękno przyrody podlaskiej ziemi oraz wdrażanie do zachowań proekologicznych.
Stałym punktem w programie Dni Ziemi jest zbiórka elektrośmieci, warsztaty przyrodnicze, całodzienne wycieczki do najbliższych miejsc związanych ze środowiskiem naturalnym, np. Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi, do Muzeum Przyrody w Drozdowie, do kompleksu agroturystycznego Olszynka i Bud Czarnockich, lekcje przyrody prowadzone przez doświadczonych leśników z Nadleśnictwa Łomża, warsztaty rękodzielnicze oraz festyn ludowy.
Festyn jest podsumowaniem całego projektu i zawsze odbywa się na koniec projektu. Tematem przewodnim festynu jest promocja kultury i tradycji kurpiowskiej. Uczniowie mają szansę zapoznania się z dorobkiem zespołów i artystów ludowych, którzy upowszechniają sztukę ludową polskiej wsi. W tym dniu szkoła gości zespoły śpiewacze oraz artystów ludowych, którym bliski jest powrót do korzeni i którzy chcieliby podzielić się swoimi umiejętnościami pielęgnującymi folklor. Podczas imprezy przestrzeń szkoły przeobraża się w autentyczną scenę ludową, na którą zapraszane są zespoły i kapele ludowe. W ich śpiew i muzykowanie włącza się cała społeczność szkoły. Uczniowie zapoznają się nie tylko z repertuarem piosenek ludowych, ale też słuchają gadek kurpiowskich oraz skeczy. Jest też przestrzeń wystawiennicza, która przyciąga różnorodnością i bogactwem przedmiotów rzemiosła artystycznego, wyrobów sztuki ludowej oraz innych współczesnych produktów inspirowanych sztuką ludową - są to hafty, figurki z drewna, biżuteria filcowa, sutaszowa, itp.
W tym roku szkolnym koordynatorzy akcji zaplanowali przestrzeń warsztatową. Uczniowie z poszczególnych poziomów kształcenia zostali zaproszeni do uczestnictwa w warsztatach sztuki ludowej. Było to m.in. wykonywanie ekologicznej biżuterii, wytwory z gliny, wytwory z drewna, wytwory z darów ziemi, tzw. carving z owoców i warzyw. W ubiegłym roku były to warsztaty z papierowej wikliny, warsztaty malowania na płótnie, warsztaty filcowania. Do tego część młodzieży wzięła udział w warsztatach muzycznych, na których już po raz kolejny podjęła próby nauki tańców ludowych.
Podczas każdej imprezy szkoła gości kowala ze Zbójnej, który daje pokaz prawdziwego fachu kowalskiego, robi podkowy, elementy ozdobne do bram, dewocjonalia. Zawsze też szkoła gości panią, która w trakcie festynu wypieka smaczne kozy z ciasta drożdżowego.
Wszystkie te działania nie mogłyby być zrealizowane bez współpracy z instytucjami zaprzyjaźnionymi ze szkołą: Nadleśnictwem Łomża, Regionalnym Ośrodkiem Kultury, zespołem szkół weterynaryjnych, gimnazjum katolickim, Gminnym Ośrodkiem Kultury w Zbójnej, szkołą w Zbójnej, stowarzyszeniem Quźnia Dzieciom, stowarzyszeniem Carpe Diem, DPS i Warsztatami Terapii Zajęciowej w Łomży oraz z miejscowymi artystami i kapelami ludowymi - Zespołem Pieśni i Tańca Łomża, Kapelą Kurpiowską, zespołem Maki, Dziewczęcym Zespołem Śpiewaczym z Nowogrodu, projektem Meandry, zespołem Maryna i zespołem Trio Kozaki.
W tym roku festyn ludowy w Zespole Szkół Specjalnych w Łomży odbył się 16 czerwca. Wszystkim, którzy byli zaangażowani w przygotowanie i realizację festynu, serdecznie dziękuję i pozdrawiam ich. Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Dotychczas prawo nie regulowało kwestii sprzedaży e-papierosów nieletnim. E-papierosy dzieci i młodzież mogą kupić już za 50 zł. Kwestia lepszej jakości to 200, 300 zł. Pieniądze nie stanowią problemu. E-papierosy to nie tylko używka, ale już hobby wśród młodzieży. E-papieros stał się atrybutem wśród gimnazjalistów, króluje już w szkołach podstawowych, w szkole średniej stał się normą. Wygląda jak długopis, łatwo go ukryć, nie wydziela podejrzanego zapachu. Wiedza na temat jego szkodliwości jest bardzo mała. E-papierosy tylko pozornie są bezpieczniejsze od tych tradycyjnych. W tej chwili trudno powiedzieć, jakie odległe skutki zdrowotne mogą wywołać e-papierosy. Każdy z nas jest obarczony ryzykiem rozwinięcia się uzależnienia od papierosów, ale w przypadku dzieci i młodzieży jest szczególnie podwyższone ryzyko.
Mam pytanie, panie ministrze: Czy Ministerstwo Zdrowia dysponuje badaniami na temat skali problemu palenia e-papierosów w szkołach? I czy proponowany projekt ustawy skutecznie utrudni dostęp nieletnim do e-papierosów? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! W dniach od 22 do 24 lipca odbędzie się Królewskie Śpiewanie w Tykocinie. Tykocin to perła baroku w koronie Podlasia. To ciche i żyjące swoim spokojnym rytmem miasteczko rozciągnięte na lewym brzegu Narwi. To miejsce, gdzie przetrwał obraz dawnej polskiej osady noszącej w swym kształcie urbanistycznym i architektonicznym dziedzictwo poprzednich epok. Miasto nabyło prawa miejskie w 1425 r., po 100-letnim władaniu możnowładczego rodu litewskiego Gasztołdów. Przekazane zostało w 1542 r. królowi Zygmuntowi Staremu. Uchwałą sejmu walnego w Warszawie w 1661 r. Tykocin i dobra tykocińskie otrzymał na dziedziczną własność Stefan Czarniecki, po którym tykocińska sukcesja przypadła rodzinie Branickich. W wieku XIX kolejnymi dziedzicami Tykocina byli Potoccy i Rostworowscy. W czasie zaborów miasto znalazło się początkowo pod władzą Prus. W 1807 r. zostało objęte granicami Księstwa Warszawskiego, a od 1815 r. do odzyskania niepodległości należało do Królestwa Polskiego. Po II wojnie światowej, poważnie zniszczone i pozbawione zgładzonej przez hitlerowców ludności żydowskiej oraz polskiej inteligencji, utraciło prawa miejskie, stając się osadą. Prawa miejskie odzyskało w 1993 r.
Urok tego miasta i jego wyjątkowa historia sprawiły, iż w 2013 r. radiowe ścieżki przyprowadziły Radio Nadzieja do Tykocina. Radio Nadzieja od zawsze towarzyszy swoim słuchaczom zarówno w czasie wytężonej pracy, jak i w czasie odpoczynku. Jak na porządną rozgłośnię przystało, zapragnęło zaprosić do wspólnego wypoczynku w dobrym nastroju. I właśnie ta tykocińska osada urzekła tak bardzo, że w samym centrum wakacyjnego wypoczynku Radio Nadzieja zaprasza do udziału w Królewskim Śpiewaniu - festiwalu, który od kilku lat gromadzi wielbicieli poruszającej muzyki i pięknego śpiewu w murach Alumnatu i tykocińskiego kościoła parafialnego. A w tym wszystkim wspierają je bardzo mocno gospodarze tego miejsca oraz zaprzyjaźnieni artyści, na co dzień występujący na najważniejszych deskach teatralnych i operowych w Polsce i poza jej granicami.
Organizatorzy gorąco wierzą, iż tykocińska gościnność, niekwestionowane walory historyczne i przyrodnicze regionu oraz głębokie doznania artystyczne sprawią, że już na zawsze na mapie państwa wakacyjnych spotkań pojawią się słowa zapisane barokową czcionką: Tykocin - Królewskie Śpiewanie. W imieniu organizatorów zapraszam na Królewskie Śpiewanie w Tykocinie. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ukraińska Powstańcza Armia nie walczyła z niemieckim okupantem, ale mordowała polskich obywateli. Dokonała ludobójstwa na terenach II Rzeczypospolitej oraz na terenach obecnego Podkarpacia i Lubelszczyzny. W bestialski sposób wymordowano 150 tys. polskich obywateli, Polaków, Żydów, Ormian, Czechów i sprawiedliwych Ukraińców, którzy pomagali Polakom. Żołnierze UPA gloryfikowani są na terenie Ukrainy, prezydent Petro Poroszenko uznał ich za bohaterów, bojowników o niepodległość Ukrainy. Szanowni państwo, jest jednak mnóstwo przypadków gloryfikacji UPA na terenie Polski. To m.in. ok. 200 nielegalnych miejsc upamiętnień i pomników stawianych przez lokalnych przedstawicieli mniejszości ukraińskiej. Pojawiają się też liczne publikacje w języku polskim, w których gloryfikuje się UPA. Znane są też przypadki odznaczeń kombatantów UPA i wiele innych.
Mam w związku z tym pytanie, panie ministrze. Czy Ministerstwo Spraw Zagranicznych zamierza podjąć lub już podjęło działania w sprawie skandalicznych przypadków gloryfikowania żołnierzy UPA na terenie Rzeczypospolitej Polskiej? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rozwój przedsiębiorstw jest źródłem dobrobytu gospodarczego. Obniżenie podatku dochodowego od osób prawnych dla małych firm to wsparcie rozwoju tej grupy przedsiębiorstw. To realna pomoc w przyspieszeniu ich rozwoju. To pomoże też młodym ludziom w rozwinięciu przedsiębiorstw. Proponowany projekt ustawy to przede wszystkim realizacja zapowiedzi zawartych w exposé pani premier Beaty Szydło.
Szanowni państwo, obciążenia podatkowe są jedną z przyczyn wzrostu szarej strefy, której wielkość w Polsce szacuje się na poziomie 24% PKB. Mam pytanie, panie ministrze. Czy obniżenie podatku CIT dla małych i średnich przedsiębiorstw przyczyni się do znacznego zmniejszenia szarej strefy gospodarczej w Polsce? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! W dniach l-10 lipca odbywa się XXIII Międzynarodowy Festiwal Muzyczne Dni Drozdowo - Łomża 2016. XXIII Międzynarodowy Festiwal Muzyczne Dni Drozdowo - Łomża 2016 jest jedną z wielu imprez kulturalnych tego typu odbywających się cyklicznie na terenie województwa podlaskiego. Tegoroczna edycja skierowana jest do szerokiego grona odbiorców, ma odbywać się dniach 1-10 lipca 2016 r. i swym zasięgiem obejmie małe i większe miejscowości naszego województwa.
Stolicą festiwalu jest Drozdowo, gdzie znajduje się dawny majątek rodu Lutosławskich. Z rodziny tej wywodzi się wielki polski kompozytor XX w. Witold Lutosławski, którego 100. rocznicę urodzin obchodziliśmy w 2013 r. To na terenie tej posiadłości, gdzie obecnie znajduje się Muzeum Przyrody, mają miejsce dwa wydarzenia stanowiące klamrę Międzynarodowego Festiwalu Muzyczne Dni Drozdowo - Łomża, tj. koncert inauguracyjny i koncert finałowy. Większość koncertów jak co roku odbywać się będzie na terenie Łomży i okolicznych miejscowości, takich jak Jedwabne, Czyżew, Tykocin, Kolno. Wspomniane miejsca prezentacji koncertów festiwalowych to ważne ośrodki na mapie Polski świadczące o wielokulturowości naszej ojczyzny. Festiwal jest unikalną imprezą stwarzającą możliwość szerokiego kontaktu z muzyką klasyczną, zarówno tą wymagającą, jak i tą, którą zwykło się określać mianem: klasyczna muzyka popularna.
Wykonawcami koncertów festiwalowych są wybitni artyści polskich i zagranicznych scen operowych i operetkowych, ale również młodzi adepci sztuki, którzy niekiedy stawiają tam swoje pierwsze kroki sceniczne, zdobywają doświadczenie, występując u boku znanych i uznanych artystów. Od początku istnienia festiwalu zamysłem organizatorów jest przedstawianie nieprzemijających wartości muzyki klasycznej, ułatwianie dostępu do tej muzyki i zachęcanie słuchaczy do jej odbioru. Repertuar każdej edycji festiwalu uzupełniają specjalne koncerty adresowane do szerszej publiczności, prezentujące przeboje z najsłynniejszych musicali i filmów, muzykę etniczną i improwizowaną, w tym tradycyjny jazz, ale również jazzowe aranżacje muzyki klasycznej.
Festiwal gromadzi wokół swojej idei ludzi sztuki, animatorów kultury, wolontariuszy, mieszkańców regionu, buduje bogatą sieć partnerstwa lokalnego i co ważne promuje kulturę i walory krajoznawcze ˝małej ojczyzny˝ zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. Impreza jest nieodpłatna dla publiczności. Artyści dojeżdżają do małych gminnych miejscowości, by dzielić się swoimi talentami z ludźmi, których dostęp do kultury wysokiej jest bardzo ograniczony.
Serdecznie zapraszam w imieniu wykonawców, organizatorów oraz sponsorów, życząc niezapomnianych wrażeń artystycznych, na XXIII Międzynarodowy Festiwal Muzyczne Dni Drozdowo - Łomża 2016.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Rozwód jest jedną z najbardziej traumatyzujących sytuacji w życiu dziecka i dorosłych. Zawsze niesie ryzyko poważnych zaburzeń w funkcjonowaniu dziecka. To nie tylko stres i negatywne emocje, ale też zmiana wielu aspektów życia. Dziecko musi zmierzyć się z trudnymi sytuacjami, to niejednokrotnie przeprowadzka w nowe miejsce, zmiana organizacji czasu czy sposobu spędzania wakacji.
Już od wielu lat na zachodzie Europy, w Skandynawii, w USA i w Australii sądy przyznają rodzicom opiekę naprzemienną. Regułą stało się pozostawienie władzy rodzicielskiej obojga rodziców. Polskie prawo nie reguluje wyraźnie kwestii opieki naprzemiennej, ale przepisy kodeksu rodzinnego są tak sformułowane, że dają możliwość jej orzekania przez sądy. Warunkiem jest zgodny wniosek obojga rodziców, wyrażony w porozumieniu co do sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów z dzieckiem, tzw. plan wychowawczy.
Generalnie w Polsce regułą jest powierzanie pełni władzy rodzicielskiej tylko jednemu z rodziców, co w pewnym stopniu ogranicza władzę drugiego rodzica. Standardowy podział opieki nad dzieckiem po rozwodzie wygląda tak, że dziecko zostaje przy matce, a ojciec ma prawo do opieki nad dzieckiem jeden, dwa razy w tygodniu przez 2 godziny, co drugi weekend, w czasie części świat, wakacji czy ferii zimowych. W praktyce wygląda to tak, że wyroki sądowe nie są realizowane. Matki często utrudniają lub uniemożliwiają kontakt dziecka z ojcem albo odwrotnie, ojcowie nie zajmują się dziećmi i nie realizują wyroku sądu. Należy też wspomnieć o problemach związanych ze ściągalnością zobowiązań alimentacyjnych.
Przesłanką orzeczenia opieki naprzemiennej jest posiadanie przez obojga rodziców pełnej władzy rodzicielskiej. Opieka naprzemienna jest najbardziej odpowiednia dla dziecka, gwarantuje też interesy obojga rodziców, polegające na utrzymaniu więzi z dzieckiem. W przypadku opieki naprzemiennej władza rodzicielska przysługuje zawsze obojgu rodzicom, a miejsce zamieszkania dziecka ustala się tak przy matce, jak i przy ojcu. Ponadto, aby sąd wyraził zgodę na orzeczenie opieki naprzemiennej, rodzice powinni mieszkać blisko siebie albo co najmniej w tym samym mieście, tak by dziecko mogło uczęszczać do jednego przedszkola czy szkoły.
Co więcej, rodzice powinni umieć się ze sobą porozumieć, aby sąd mógł pozytywnie ocenić prognozę ich współdziałania w sprawach dziecka. Rodzice powinni stać na straży dobra dziecka. Każde z rodziców utrzymuje dziecko przez połowę miesiąca, poza tym odpada konieczność płacenia alimentów.
Obecne uregulowania prawne powodują zaostrzenie konfliktu między rodzicami. Konflikt ten przejawia się wieloletnią walką o dzieci, wzajemnymi pomówieniami skonfliktowanych rodziców czy to o znęcanie, czy o molestowanie, które prowadzą do wieloletnich procesów sądowych. Sądy w sytuacji braku porozumienia między rodzicami dotyczącego sprawowania opieki nad dziećmi powierzają dzieci jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiemu. Najczęściej, bo w 97% przypadków, pieczę obejmuje matka, niezależnie od tego, czy zachodzi uzasadniona obawa o realizowanie postanowienia sądu dotyczącego kontaktów ojca z dziećmi, czy nie.
Pragnę zaapelować do rodziców, którzy powinni stanąć na wysokości zadania i zadbać przede wszystkim o dobro psychiczne dziecka. Wszyscy wiemy, jak trudne jest to w obliczu rozwodu. Poza zapewnieniem możliwie dużego bezpieczeństwa emocjonalnego rodzice muszą ustalić techniczne aspekty opieki nad dzieckiem po rozwodzie, co niekiedy przysparza wielu problemów.
Zachęcam rodziców do opieki naprzemiennej. Opieka naprzemienna jest rozwiązaniem technicznym, tydzień lub dwa z mamą, tydzień lub dwa z tatą. Równoważność rodzicielska jest pojęciem bardziej złożonym, nie chodzi bowiem o organizację czasu, ale o założenie współpracy i równego zaangażowania obojga rodziców w sprawowanie pieczy nad dzieckiem. Podstawą dobrze funkcjonującego modelu naprzemiennego jest równoważność, która zakłada wzajemny szacunek i przyjazną atmosferę zapewnianą dziecku.
W równoważnym rodzicielstwie nie ma miejsca na manipulacje uczuciami dziecka, na przytyki i krytykę drugiego rodzica w obecności pociechy, na alienację, na negatywny wpływ osób trzecich na relację dziecka z rodzicem tzw. drugiego obozu, na zazdrość o miłość dziecka. Nie ma też miejsca na wygodnictwo, podrzucanie sobie dziecka, które szybko zacznie się czuć jak niepotrzebna walizka.
Opieka naprzemienna ma służyć dziecku, nie rodzicom.
Szanowni Państwo! Opieka naprzemienna to wartościowy sposób rozwiązania problemu opieki nad dzieckiem w przypadku rozwodu jego rodziców. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Niewątpliwie rzeź wołyńska to jedna z największych tragedii w historii Polski. Do ludobójstwa Polaków przystąpiono na Wołyniu w 1943 r., a w Małopolsce Wschodniej w 1944 r. Ukraińscy nacjonaliści w bestialski sposób mordowali polskich obywateli. Brutalność oprawców trudno zrozumieć i opisać. Ona zawsze będzie budzić odrazę.
Szanowni Państwo! Pragnę przypomnieć, że w lipcu 2013 r. posłowie Platformy Obywatelskiej i Ruchu Palikota byli przeciwko nazwaniu rzezi wołyńskiej ludobójstwem. Ponadto głosami Platformy Obywatelskiej i Ruchu Palikota Sejm odrzucił poprawkę ustanawiającą 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian. To na pewno był dzień hańby i wstydu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Dziś nadszedł dzień, aby ten błąd rzucający cień na Sejm RP naprawić.
Dlatego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia dzień 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! 12 lipca 2016 r. burmistrz miasta Augustów pan Wojciech Walik wraz z ks. kanonikiem Wojciechem Jabłońskim zorganizowali uroczystości upamiętniające ofiary obławy augustowskiej. Tego dnia w Bazylice Mniejszej Najświętszego Serca Jezusowego Jego Ekscelencja ks. bp. Jerzy Mazur odprawił uroczystą mszę świętą w intencji ofiar obławy augustowskiej i ich rodzin. Odsłonięto i poświęcono epitafium w hołdzie ofiarom obławy augustowskiej, na którym wyryto napis: ˝Ziemio! Nie kryj naszej krwi, iżby nasz krzyk nie ustawał...˝ Żołnierze 14. Suwalskiego Dywizjonu Artylerii Przeciwpancernej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego odczytali apel poległych mieszkańców ziem objętych zbrodnią obławy augustowskiej.
Natomiast 17 lipca w miejscowości Giby odbyły się uroczystości 71. rocznicy zbrodni obławy augustowskiej zorganizowane przez wójta gminy Giby pana Jana Kramnicza, parafię rzymskokatolicką w Gibach oraz Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945 r.
Obława augustowska, nazywana czasami ˝małym Katyniem˝, jest uznawana za największą komunistyczną powojenną zbrodnię na Polakach. W lipcu 1945 r. oddziały Armii Czerwonej wspomagane przez NKWD, LWP, UB i MO przeprowadziły szeroko zakrojoną akcję pacyfikacyjną obejmującą tereny Puszczy Augustowskiej i jej okolic. Oddziały pacyfikacyjne przeszukiwały lasy i wsie, aresztując podejrzanych o kontakty z partyzantką niepodległościową. Akcja ta miała na celu przede wszystkim rozbicie i likwidację oddziałów podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego w rejonie Augustowa i Suwałk. Podobną akcję antypartyzancką przeprowadzono w sierpniu 1945 r. również na Litwie. Po dniu 12 lipca 1945 r. Sowieci, w ramach wielkiej akcji pacyfikacyjnej, aresztowali ponad 7 tys. osób na Suwalszczyźnie. Część z nich więziono i poddawano brutalnemu śledztwu. Część aresztowanych po pewnym czasie zwolniono, ale ok. 600 osób, uznanych przez komunistów za działaczy podziemia niepodległościowego, wrogów nowego ładu, zaginęło bez wieści. Prawdopodobnie osoby te zostały zamordowane na podstawie tej samej decyzji. Śledztwo w tej sprawie prowadzi białostocki oddział IPN.
Do tej pory nie ustalono losów ofiar ani miejsca ich pochówku, ani też sprawców mordu. Wielokrotne prośby o pomoc prawną kierowane do strony rosyjskiej pozostawały bez odpowiedzi. W wyjaśnieniu losów osób zaginionych w obławie augustowskiej może pomóc publikacja rosyjskiego historyka Nikity Pietrowa. Upublicznił on tajny szyfrogram dowódcy kontrwywiadu wojskowego do marszałka Ławrientija Berii, szefa NKWD, zawierający m.in. plany dotyczące dalszych losów zatrzymanych wówczas osób. Znajduje się tam m.in. opis planowanej likwidacji prawie 600 więźniów złapanych podczas obławy w okolicach Augustowa. Wynika z niego, że egzekucja miała przebieg podobny do tej z 1940 r. w Katyniu. Do dzisiaj zagadką pozostaje miejsce jej wykonania. Można powiedzieć, że pierwszy mały krok w kierunku odkrycia prawdy został postawiony, ponieważ na początku tego roku historycy IPN odnaleźli na internetowym portalu z materiałami z archiwum ministerstwa obrony Rosji kilka tysięcy stron dokumentów związanych z obławą augustowską. Przetłumaczono już kilkaset fotokopii, a ich autentyczność została potwierdzona przez specjalnie powołanego biegłego historyka. Miejmy nadzieję, że za tym pierwszym krokiem pójdzie następny, dzięki któremu uda się ustalić okoliczności dokonania tej zbrodni oraz ostateczną liczbę ofiar i odnaleźć miejsca ich pochówku.
12 lipca, na mocy ustawy sejmowej uchwalonej w zeszłym roku, obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej z lipca 1945 r.
We wsi Giby na Suwalszczyźnie znajduje się 10-metrowy krzyż symbolizujący pochówek zaginionych z napisem: ˝Zginęli, bo byli Polakami˝. Na tablicach wyryto nazwiska 530 osób.
Obowiązkiem każdego Polaka jest dbanie o pamięć o tych, którzy walczyli i oddali życie za ojczyznę. Nie możemy zapomnieć o największej, niewyjaśnionej do tej pory zbrodni dokonanej przez Sowietów na polskich obywatelach po zakończeniu II wojny światowej.
Obława augustowska odsłania dalekosiężne skutki narodowe, społeczne, polityczne zastosowanej przez Związek Sowiecki zbrodniczej metody.
Tereny objęte obławą - powiaty augustowski, suwalski i część sokólskiego - były przed wojną nasiąknięte patriotyzmem, który przenikał do różnych grup społecznych i zawodowych. Nasi wrogowie dokładnie to widzieli. Wiedzieli o prężnej działalności AK, że stanowi ona świadomą, zorganizowaną siłę polską, i dopuścili się zbrodni, aby pozbawić nas tej siły. Taki czyn zamierzonego aresztowania, bezprawnego przesłuchiwania i ostatecznie czyn ludobójstwa nigdy nie może ulec przedawnieniu. Naszym wspólnym obowiązkiem jest dotarcie do prawdy na temat obławy augustowskiej i jej ofiar, aby można było z honorem oddać im cześć przy ich grobach. Niech pamięć o naszych bohaterach nigdy nie zaginie. Chwała bohaterom! Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Wiemy, że droga S61 będzie miała strategiczne znaczenie nie tylko dla Polski północno-wschodniej, ale też dla całego regionu. Wybrany przebieg tej drogi jest najlepszy z możliwych. Łomża, ziemia łomżyńska czekała na tę inwestycję ponad 20 lat.
Mam pytanie. Czy były protesty odnośnie do przebiegu S61? Jeżeli były, to jakie? Czy ewentualne protesty mogłyby opóźnić realizację tej inwestycji? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Obecny wiek emerytalny został wprowadzony w sposób apodyktyczny. Zamiaru podwyższenia wieku emerytalnego ówczesna partia rządząca nie przedstawiła opinii publicznej przed wyborami. Może trochę dla przypomnienia: premier Donald Tusk w swoim exposé z 18 listopada 2011 r. zapowiedział podwyższenie i zrównanie wieku emerytalnego dla obu płci we wszystkich systemach emerytalnych. Prace nad nowelizacją ustawy o emeryturach przebiegały w bardzo szybkim tempie. 30 marca 2012 r. Sejm odrzucił wniosek o referendum.
Może pani być cicho?
20 kwietnia 2012 r. rząd skierował do Sejmu projekt ustawy, a już 11 maja 2012 r. ustawa została uchwalona. Przeciwnicy obniżenia wieku emerytalnego podnoszą teraz, że w wyniku wprowadzenia zmian, na mocy których obniżymy wiek emerytalny, będziemy świadkami licznych zwolnień, zwłaszcza w grupie osób w wieku przedemerytalnym.
Dlatego też mam pytanie, panie ministrze, w jaki sposób proponowane zmiany w zakresie obniżenia wieku emerytalnego będą miały wpływ na szczególną ochronę pracowników w wieku przedemerytalnym. Dziękuję bardzo.
20 lipca 1797 r. we włoskim Reggio Emilia miało miejsce pierwsze publiczne wykonanie Mazurka Dąbrowskiego. Pierwotnie hymn nazywany był Pieśnią Legionów Polskich we Włoszech. Autor melodii jest do dziś nieznany, ale opiera się ona na ludowym mazurze. Słowa ułożył pomiędzy 16 a 19 lipca Józef Wybicki we włoskim Reggio nell'Emilia. Był on zasłużonym patriotą, stworzył nieocenione podwaliny pod sformowanie Legionów Polskich Posiłkujących Republikę Lombardzką.
Tekst pieśni został po raz pierwszy upowszechniony w Mantui w lutym 1799 r. drukiem w gazecie ˝Dekada Legionowa˝, dzięki czemu poznali ją żołnierze, a następnie przynosili ją na ustach, wracając z tułaczki do kraju, przez co mazurek stał się bardzo popularny i wkrótce wykonywano go przy wszystkich znaczących okazjach. Powstał jako protest przeciwko wymazaniu Polski z mapy Europy. Słowa Pieśni Legionów Polskich we Włoszech nawiązywały do wzniosłych wydarzeń z dziejów polskiego oręża oraz współczesnych zwierzchników wojskowych, w których pokładano nadzieję na powrót do ojczyzny i odzyskanie niepodległości.
Od samego początku pieśń została przyjęta z aplauzem przez Legiony Dąbrowskiego. Z początkiem 1798 r. znana była również w kraju we wszystkich zaborach. Śpiewana była podczas powstania listopadowego
, styczniowego
, przez Polaków na Wielkiej Emigracji, w czasie rewolucji 1905 r., I i II wojny światowej. Tekst mazurka był tłumaczony przez poetów solidaryzujących się z walczącą Polską i znany był w 17 językach, m.in. niemieckim, francuskim, angielskim, rosyjskim, węgierskim, chorwackim, macedońskim, serbskim, słowackim i żmudzkim.
Podczas Wiosny Ludów
Mazurek Dąbrowskiego śpiewany był na ulicach Wiednia, Berlina i Pragi, gdzie cieszył się szczególną popularnością.
Mazurek Dąbrowskiego, polska pieśń patriotyczna, od 26 lutego 1927 r. decyzją Sejmu RP stał się oficjalnym hymnem narodowym Rzeczypospolitej Polskiej.
Mazurek Dąbrowskiego liczy 219 lat. Jest nadal żywym symbolem polskości i ducha narodu. Hymn nadal pozostaje jedną z najwyżej cenionych przez Polaków wartości. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Grunwald, niewielka miejscowość w powiecie ostródzkim, gdzie 15 lipca 1410 r. miała miejsce wielka bitwa. Każdy Polak zna tę datę i znaczenie tej bitwy. Bitwa ta miała ogromny wpływ na dzieje naszego kraju. W bitwie tej połączone siły polsko-litewsko-ruskie, ok. 29 tys. zbrojnych, doszczętnie rozbiły wojska zakonu krzyżackiego liczące 21 tys. zbrojnych.
Zakon krzyżacki, którego zadaniem było nawracanie pogan ogniem i mieczem, a często podstępem, intrygami, kawałek po kawałku zagarniał ziemie chrześcijańskiej Polski. Zakon krzyżacki zagarnął również część Żmudzi litewskiej. Postępowanie zakonu nacechowane było ekspansją terytorialną prowadzoną wszelkimi możliwymi sposobami.
Na przestrzeni lat zakon wykorzystywał słabość państwa polskiego, które przeżywało rozbicie dzielnicowe, i dopiero za panowania Władysława Jagiełły, gdy Polska ponownie była zjednoczona, a jej sojusznikiem było Wielkie Księstwo Litewskie, z całą mocą przystąpiono do konfrontacji militarnej z zakonem. Wojna była nieunikniona.
Często konflikty takie określa się mianem wielkiej wojny. Starcie pod Grunwaldem było jedną z największych bitew średniowiecznej Europy pod względem liczby uczestników. Obie strony zdawały sobie sprawę, iż wojna jest tylko kwestią czasu, więc czyniły pospieszne przygotowania do niej.
Zakon krzyżacki na ogromną skalę rozwinął wrogą propagandę w stosunku do Polski i jej króla. Zarzucano m.in. królowi to, iż tylko pozornie się ochrzcił i dalej jest poganinem, Polskę określano jako kraj barbarzyński, dziki. Zakon w swoich knowaniach zamierzał zwerbować jak najwięcej rycerzy z zachodniej Europy, tłumacząc walkę zbrojną z Polską jako święty obowiązek każdego chrześcijańskiego rycerza. Miała to być nowa krucjata przeciwko poganom. Dzięki tym zabiegom udało się zakonowi zgromadzić bardzo dużą armię jak na tamte czasy. Armię zakonną tworzyli rycerze prawie ze wszystkich zakątków Europy Zachodniej, jednak trzon stanowili rycerze niemieccy. Jak widać, propaganda już w XV w. odgrywała ogromną rolę w polityce i była nie mniej ważna niż hufce zbrojne czy fortyfikacje obronne.
Ogromnym sukcesem króla polskiego Władysława Jagiełły przed nadchodzącą wojną był zawarty sojusz militarny z Wielkim Księstwem Litewskim. Władysław Jagiełło okazał się wielkim mężem stanu, wielkim królem, a zarazem znakomitym dowódcą. Mimo iż był wielokrotnie w konflikcie ze swoim stryjecznym bratem wielkim księciem litewskim Witoldem, to jednak doprowadził do sojuszu, a wojska litewsko-ruskie walnie przyczyniły się do zwycięstwa pod Grunwaldem. A na marginesie: w późniejszych latach książę Witold dalej miał różne zatargi z królem Polski, czyli, jak historia uczy, w rodzinie różnie bywa.
Dzięki zabiegom króla zdołano zgromadzić bardzo dużą armię. Armia była wielonarodowa i wielokulturowa. Gros sił stanowiło rycerstwo polskie i wojska litewskie, ale były również pułki ruskie, wojska mołdawskie, najemnicy czescy, śląscy oraz Tatarzy, uciekinierzy ze Złotej Ordy. Pomimo panującego w średniowieczu fanatyzmu religijnego król Polski zgromadził i poprowadził do boju katolików, prawosławnych, a nawet wyznawców islamu. Świadczy to o wielkich zdolnościach przywódczych i dyplomatycznych króla.
Można nie bez kozery stwierdzić, iż Władysław Jagiełło był jednym z najlepszych władców Polski, mimo że, o ironio losu, nie był Polakiem. Mądre rządy, właściwe decyzje potomków króla Władysława uczyniły Polskę w XVI w. największą europejską potęgą.
Jako ciekawostkę chciałabym podać fakt, iż do bitwy pod Grunwaldem w dużej mierze przyczynił się most. Polacy potrafili skonstruować most łyżwowy, który miał ponad 500 m długości. Most ten był rozłożony na poszczególne elementy, a następnie przetransportowany i złożony pod Czerwińskiem, gdzie armia polska przeprawiła się przez Wisłę i połączyła z wojskami litewsko-ruskimi. Tak szybka przeprawa wojsk polskich była ogromnym zaskoczeniem dla Krzyżaków - pokrzyżowała im plany wojenne. Budowa dużego, solidnego i wytrzymałego mostu świadczy o wysokim poziomie technicznym ówczesnych mistrzów rzemiosła.
Nie będę przedstawiała przebiegu bitwy, chciałabym jedynie zaznaczyć, iż bitwa pod Grunwaldem była wielką klęską militarną zakonu krzyżackiego. Bitwa ta również wykazała wielki talent dowódczy króla Władysława Jagiełły. Dzięki jego mądrym i roztropnym decyzjom zwycięstwo było całkowite. Tylko niewielu przeciwników uszło z pola bitwy. Zakon krzyżacki już nigdy nie odzyskał dawnej potęgi. Klęska pod Grunwaldem spowodowała również to, iż rycerze z zachodniej Europy już tak ochoczo w następnych latach nie wspomagali zakonu w walce. Zakon mógł liczyć tylko na najemników.
Po bitwie król Władysław wydał rozkaz, aby ciała wielkiego mistrza zakonu Ulricha von Jungingena i innych znaczniejszych poległych braci zakonnych odesłać Krzyżakom do Malborka. Świadczy to o wielkiej wspaniałomyślności króla, a tym samym jego zachowanie zaprzecza temu, co głosili Krzyżacy, iż był barbarzyńcą i dzikusem.
Bitwa została wygrana przez wojska króla Władysława, lecz wojna trwała nadal. Niestety wojska króla Władysława mimo kilkumiesięcznego oblężenia nie zdołały zdobyć Malborka. Można stwierdzić, iż mimo odniesionego wspaniałego zwycięstwa pod Grunwaldem nie zostało ono w pełni wykorzystane. Pokój zawarty z Krzyżakami przynosił Polsce jedynie niewielkie korzyści terytorialne. Na to, że zakon nie został całkowicie pokonany, złożyło się wiele przyczyn. W każdym razie przy sprzyjających okolicznościach można było państwo zakonne całkowicie unicestwić, lecz tak niestety się nie stało. Zemściło to się na następnych pokoleniach Polaków, którzy musieli prowadzić wojny z państwem zakonnym.
Wojna trzynastoletnia prowadzona w latach 1454-1466 przez Kazimierza Jagiellończyka, syna wielkiego króla Władysława, doprowadziła do klęski państwa zakonnego, lecz również niecałkowitej. Część ziem zakonu została włączona do Polski, pozostałe ziemie zostały lennem Królestwa Polskiego. Mimo możliwości wcielenia wszystkich ziem zakonu do Korony nie uczyniono tego. Z biegiem czasu państwo zakonne przekształciło się w państwo pruskie. Krótkowzroczne i błędne decyzje następnych władców Polski sprawiły, iż Prusy przestały być lennem Polski i stały się państwem samodzielnym. Odpowiednia polityka władców Prus, np. Fryderyka Wielkiego, doprowadziła to państwo do potęgi militarnej. Państwo, które tyle razy było militarnie pokonane przez Koronę Polską i stało się jej lennem w roku 1772, było jednym z trzech państw, które dokonały rozbioru Polski.
Reasumując, nie zawsze sukcesy militarne idą w parze z dalekowzroczną polityką. Grunwald był wspaniałym zwycięstwem, które praktycznie nie zostało wykorzystane. Uważam, że wielki mąż stanu, polityk, może tak samo dobrze albo nawet i lepiej służyć krajowi niż niejeden wybitny wódz. Na marginesie chciałabym dodać, iż przez cały wiek XV czczony był w Kościele polskim dzień zwycięstwa 15 lipca. Było to pierwsze w Królestwie Polskim święto narodowe i pierwsze w Kościele polskim święto obchodzone jako rocznica polityczna. Dziękuję.
Pani Marszałek! Szanowni Wnioskodawcy! Wysoka Izbo! Konstytucja w art. 38 zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia, a Trybunał Konstytucyjny orzekł w 1997 r., że od momentu powstania życie ludzkie staje się wartością chronioną konstytucyjnie. Dotyczy to także fazy prenatalnej. Art. 32 konstytucji mówi: Wszyscy są równi wobec prawa.
Państwa aborcyjny projekt zaprzecza podstawowej wartości życia ludzkiego, przeczy naszej konstytucji i przeczy przyrodzonemu charakterowi prawa do życia. Skoro jest sprawą oczywistą, że jest sprzeczny z ustawą zasadniczą, powinien być odrzucony w pierwszym czytaniu. Sejm w ogóle nie powinien się nim zajmować. Dlaczego podważacie tak podstawowe kwestie, jak ochrona życia od chwili poczęcia?
Przypomnę pewne słowa, szczególnie posłowi Mieszkowskiemu: Tam, gdzie chodzi o obronę życia nienarodzonych, nie trzeba odwoływać się do problemu wiary czy niewiary. Wystarczy być człowiekiem. To słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Jeżeli chodzi o projekt ˝Stop aborcji˝, wprowadza on po stronie państwa i samorządu obowiązek wsparcia rodziny i matek, którym teraz oferowana jest aborcja. Mam pytanie. Jakie konkretne działania miałyby pójść za tym zobowiązaniem? I jeszcze podkreślę, że aborcja nie tylko niszczy życie dziecka, ale też zdrowie matki i jej życie. Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Od momentu, kiedy Polska weszła do Unii, zaczął narastać problem związany z migracją pracowników ochrony zdrowia. Zagadnienie to staje się poważnym problemem politycznym i społecznym. Obecnie migracja wysokiej klasy specjalistów jest zjawiskiem powszechnym i przyczyną kryzysu kadr medycznych. Tracimy systematycznie wykwalifikowany personel. Z każdym rokiem skala tego kryzysu może narastać. Poprzedni rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego nie podjął działań, które zatrzymałyby polskich specjalistów z dziedziny ochrony zdrowia.
Mam w związku z tym pytanie, panie ministrze: Jakie mechanizmy zostaną wprowadzone przez Ministerstwo Zdrowia, aby ograniczyć migrację, zapobiegać jej, jeżeli chodzi o pracowników ochrony zdrowia? Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Według ekspertów ratyfikacja CETA stworzy zagrożenie dla unijnych norm i przepisów dotyczących żywności. Istnieje poważne ryzyko, że CETA doprowadzi do zanikania małych gospodarstw rodzinnych w Unii Europejskiej, a wraz z tym znikną tradycyjne formy uprawy roślin i chowu zwierząt. Polska może być krajem, który odczuje to najdotkliwiej. CETA może zmusić Unię do zwiększenia importu kanadyjskiej wołowiny i wieprzowiny, a przepisy kanadyjskie dopuszczają mycie i przetwarzanie tusz wołowych i drobiowych w chlorowanej wodzie. Jak podają raporty, Kanada jest jednym z trzech największych producentów zmodyfikowanej genetycznie żywności na świecie. To m.in. kukurydza, soja, oleje, jabłka, ryby itd. Polscy rolnicy i przedsiębiorcy obawiają się, że nie będą konkurencyjni w stosunku do żywności tańszej, ale gorszej jakości od ich zdrowych produktów. Czy rząd weźmie pod uwagę postulaty rolników i polskich przedsiębiorców, którzy produkują polską, zdrową żywność? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Proponowana przez wnioskodawców nowelizacja ma m.in. na celu ochronę prawa własności oraz zapewnienie bezpieczeństwa obrotu nieruchomościami. Ale gdzie jest troska o interes osób, które mogą skorzystać z pierwokupu? Czy wnioskodawca, proponując obostrzenie w zakresie prawa pierwokupu, wziął pod uwagę, że obowiązkowa wpłata całej ceny do depozytu ograniczy wielu osobom skorzystanie z prawa pierwokupu? Po drugie: Czy wzięto pod uwagę koszty złożenia środków do depozytu? Dziękuję.
Nasi dziadkowie sprzedawali żywność, którą sami wyprodukowali i przyrządzali. Przede wszystkim jedli produkty, które były dostępne sezonowo. My dzięki nowoczesnym technologiom spożywamy żywność wysoko przetworzoną. Lekarze i dietetycy od wielu lat przestrzegają przed nadmiernym spożywaniem żywności wysoko przetworzonej. Razem ze wzrostem jej spożycia wzrasta odsetek osób otyłych i chorych na choroby cywilizacyjne. Inicjatywy, które mają na celu poprawę dostępu do zdrowej żywności, mogą mieć ogromny wpływ na poprawę zdrowia społeczeństwa. Coraz trudniej dotrzeć do tradycyjnych polskich wyrobów, rynek żywności opanowały hipermarkety z żywnością przetworzoną, a producenci zdrowej żywności tracą źródła utrzymania. Wiemy doskonale, że mała, lokalna produkcja żywności jest bardziej przyjazna środowisku, a w konsekwencji i ludziom.
Mam pytanie do wnioskodawców: Czy proponowany projekt ustawy przewiduje promocję zdrowej, nieprzetworzonej polskiej żywności?
