Pani Marszałek! Pani Premier! Mam pytanie, czy realizacja obietnic to jest geniusz ekonomiczny, czy raczej liczenie na cud. Pochodzę z Legnicy, gdzie w moim bliskim otoczeniu jest bardzo dużo drobnych przedsiębiorców, osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. W exposé zostało powiedziane, że wspieramy, wzmacniamy przedsiębiorców. W tym momencie zabrakło elementu dotyczącego opodatkowania przedsiębiorców. Czy jest szansa na obniżenie podatku dla przedsiębiorców, czyli PIT?
W tym miejscu również kwestia dotycząca kwoty płacy minimalnej. Jeżeli ma wzrastać, to muszą być godne warunki do rozwoju, czyli musi być wsparcie w postaci płaconych podatków, jak również kwoty wynagrodzeń, dzięki którym można wzmocnić zatrudnianie ludzi, którzy nie mają zatrudnienia.
Jest też kwestia mieszkańców, którzy opuszczają nasz kraj z powodów ekonomicznych, szukają godnego wynagrodzenia za granicami naszego państwa. Chciałabym zapytać
, co mogłaby pani uczynić, aby ci ludzie mogli wrócić do kraju, do swoich rodzin, i dzięki temu wzmacniać więzi rodzinne. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Przepraszam panią poseł.
Czas - 1 minuta, tylko, proszę państwa, proszę nie nadużywać uprzejmości prowadzącego obrady.
Po minucie będę zwracał na to uwagę.
Panie marszałku, jedno zdanie.
Chciałabym tylko zapytać, dlaczego wnioskodawca uważa, że doszło do naruszenia przepisów o procedurze powołania i w jaki sposób nastąpiło to naruszenie. Dziękuję bardzo.
To tyle.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jak czytamy w uzasadnieniu, projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2016 ma na celu ograniczenie wydatków budżetu państwa, jak również prawidłową realizację ustawy budżetowej na rok 2016.
Odnosząc się do art. 1 projektu ustawy, który mówi o uelastycznieniu przepisów dotyczących naliczania wydatków na kształcenie zawodowe nauczycieli, żywimy tylko nadzieję, że kadra nauczycielska na tym zyska, ponieważ już dziś podstawowym problemem wielu biedniejszych gmin jest brak środków na dokształcanie nauczycieli. Efektem jest niższy poziom wyników nauczania uczniów. Nauczyciel podnoszący swoje kwalifikacje przenosi je bezpośrednio na ucznia, przenosi swą wiedzę i umiejętności na wykonywaną pracę, wyraża ją poprzez lepsze... Uczniowie wyrażają ją poprzez lepsze przyswajanie wiedzy. Stymulowane są zainteresowania i zdolności ucznia. Lepiej przygotowują się do życia w społeczeństwie, poruszania się na rynku pracy, ale przede wszystkim postrzegania siebie jako człowieka wraz ze swoim własnym poczuciem własnej wartości. Dlatego odniosłabym się do sentencji Konfucjusza, który mówi: Kto nabytą wiedzę pielęgnuje, a nową bez ustanku zdobywa, ten może być nauczycielem innych.
W kwestii art. 13 projektu ustawy cieszy mnie fakt, że w dniu 1 grudnia Rada Ministrów podjęła decyzję o uzupełnieniu projektu ustawy, która pozwala czy też porządkuje kwestie dotyczące finansowania osób wymagających indywidualnego toku nauczania, jak również osób niepełnosprawnych. Zwykle odbywało się to w taki sposób, że samorządy wykorzystywały te środki z subwencji naliczanej na dzieci z racji ich niepełnosprawności na różne inne wydatki oświatowe, a czasami i nie tylko na te cele.
Kolejnym punktem jest art. 14 projektu ustawy. By dokonać poważnych zmian społecznych, trzeba mieć silną i zdrową gospodarkę, wolny rynek, który pozwala rozwijać inicjatywę i nikomu nie podcina skrzydeł, proste i jasne zasady działania, mądre wspieranie przez państwo kierunków rozwoju. To one, a nie obietnice, tworzą miejsca pracy i zwiększają wynagrodzenia. Rządowy projekt ustawy okołobudżetowej nie uwzględnia interesu rodzimych przedsiębiorców. Nowoczesna uważa, że w projekcie ustawy nie uwzględnia się środków będących w dyspozycji ministra właściwego do spraw gospodarki na promocję i wytwarzanie, wykorzystanie biokomponentów i biopaliw ciekłych, pomoc dla wytwórców biokomponentów oraz producentów paliw i biopaliw ciekłych, pomoc dla wytwórców biokomponentów oraz producentów paliw, finansowanie opłat za parkowanie dla pojazdów zasilanych biopaliwami ciekłymi, zakup nowych pojazdów zasilanych biopaliwami ciekłymi, wspieranie ekologicznego transportu. Państwa projekt ustawy budżetowej likwiduje stymulator rozwoju sektora produkcji biopaliw i biokomponentów, co bardzo ogranicza rozwój. Państwa działania prowadzą do tego, że przedsiębiorstwa z sektora biopaliw i biokomponentów nie będą mogły dalej rozwijać się, podnosić jakości swoich produktów i usług, wychodzić za granicę, będąc bardziej konkurencyjnymi.
Polskie firmy nie mają takiego kapitału, technologii, sieci zbytu jak ich konkurenci z Europy Zachodniej. Jeżeli mają szybciej akumulować kapitał i szybciej się rozwijać, trzeba im stworzyć lepsze, a nie gorsze warunki, lepsze niż w krajach od Polski bogatszych, a państwo je ograniczacie. W związku z powyższym Nowoczesna będzie głosowała za skierowaniem do prac w komisji celem wprowadzenia drobnych korekt, po których poprzemy projekt.
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowni Panowie i Panie Posłowie! Czy nie można tak ważnych spraw podejmować w odpowiednim terminie, tak aby każdy z nas mógł się przygotować? Presja czasu, krótki czas na analizę tak ważnych wzorów. Zakładam, że celowo. Modyfikacja formuły stabilizującej reguły wydatkowej umożliwia zwiększenie limitu wydatków. To tak jak portfel, w którym mamy. Po prostu nasuwa się jedno słowo: państwo kupilibyście wieś, ale pieniądze gdzieś. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Proponowane regulacje przedłożono celem zapewnienia sprawnej realizacji zapisów ustawy budżetowej przyjętej przez Radę Ministrów w dniu 29 września 2015 r. Przedmiotowe zapisy dotyczą właśnie kwestii odpisów na szkolenia zawodowe, świadczenia oraz wynagrodzenia w sektorze finansów publicznych, wydatków z Funduszu Pracy, z funduszu emerytalno-rentowego, finansowania zadań z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, przygotowania szczytu Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego
w Polsce, kwestii przepływu informacji finansowych dotyczących jednostek samorządu terytorialnego drogą elektroniczną, finansowania zadań wymagających stosowania specjalnej organizacji nauki i metod pracy dla dzieci i młodzieży, wspierania promocji i produkcji biokomponentów i biopaliw, dotacji celowej na obsługę medialną wydarzenia Światowe Dni Młodzieży Kraków 2016, zmian w planie finansowym Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz realizacji programów finansowych z udziałem środków pochodzących ze źródeł zagranicznych.
Nie ma jednak w ustawie okołobudżetowej zapewnienia możliwości przesuwania środków na nowe zadanie samorządu terytorialnego w związku z planowanym programem 500+. Jest to bardzo ważne dla polskich rodzin, naprawdę. Dzisiaj polskie rodziny przeżywają kryzys, i to nie tylko kryzys związany z brakiem środków, nie tylko kryzys związany z brakiem dobrej organizacji. Proszę spojrzeć, tak naprawdę te pieniądze mogą trafić bardzo często do rodzin dysfunkcyjnych. Czy ktoś będzie sprawował kontrolę nad tym, na co te 500 zł zostanie wydane? O to chodzi, żeby te pieniądze były w istocie przeznaczone na dzieci, żeby były zabezpieczone potrzeby dzieci, żeby te dzieci zdobywały umiejętności. Ja już nie mówię o tym, że te dzieci będą głodne, bo uważam, że to jest naprawdę słowo na wyrost. Dzisiaj nie można mówić... Bardzo dbam o to, zbieram informacje na temat tego, czy dzisiaj dzieci są głodne. I otrzymuję takie informacje, że naprawdę szkoły doskonale sprawdzają się w realizacji zadań, aby dzieci były wyżywione. Jeżeli środki trafiają z ośrodków pomocy społecznej do szkół celem właśnie wyżywienia dzieci, to proszę mi wierzyć, że w momencie, kiedy dziecko jest nieobecne w szkole, jest taka możliwość, że rodzic czy opiekun społeczny ma możliwość przyjść, wziąć ten obiad i zabrać do domu dla tego dziecka. Tak że nie możemy mówić o głodzie dzieci, bo rzeczywiście tak do końca nie jest.
W tym momencie chciałabym jeszcze powiedzieć o czymś innym, a mianowicie o wyspecjalizowaniu kadry opieki społecznej w zakresie realizacji tego zadania. To jest nowe zadanie. Brak tak naprawdę wytycznych w realizacji tego zadania. A chodzi nam o to, aby skutecznie było zrealizowane, żeby te środki trafiały tam, gdzie potrzeba.
Tutaj również pan z Klubu Poselskiego Kukiz’15 słusznie zauważył, że... Właśnie, co z tymi dziećmi, gdzie jest 799 zł i 801? To jest taka dysproporcja krzywdząca, bo tak naprawdę nie wiemy, jakie są inne koszty utrzymania. To, że dzisiaj jedno z rodziców wyjeżdża za granicę po to tylko, żeby swoją rodzinę zasilić w środki finansowe, proszę mi wierzyć, odbywa się naprawdę z ogromnym bólem i cierpieniem. To jest tak naprawdę uderzanie też w wartości rodziny. Proszę też mieć na uwadze, że ludzie, którzy wyszli na ulice... Ja też tam byłam i też słuchałam, dlaczego ci ludzie wychodzą. Ci ludzie mówią wprost: my nie chcemy, żeby nasze dzieci wyjeżdżały za granicę, żeby mieć lepsze życie. I w tym momencie, wracając tutaj do kwestii związanej, dlaczego oni wyjeżdżają. Ano po to, żeby mieć lepsze warunki.
Jeżeli chodzi o te 500 zł i właśnie tutaj wspomniane rodziny dysfunkcyjne, powiem szczerze, czy aby na pewno w tym kierunku? Po pierwsze, jasne, obiady czy jeszcze jakieś dodatkowe śniadania można zapewnić, ale ja bym powiedziała jeszcze o czymś innym: te dzieci potrzebują również takiej równomiernej równości, jeżeli chodzi o szanse edukacyjne.
Proszę zwrócić uwagę, że w szkołach dzieci rodziców zasobniejszych chodzą na tenis, chodzą na języki, chodzą na pływanie, zdobywają umiejętności. Ja bym tutaj starała się te pieniądze po prostu ukierunkować na to, aby te dzieci mogły zdobywać umiejętności, ale również bym zwiększyła finansowanie na wspieranie - właśnie w tych rodzinach dysfunkcyjnych - tych dzieci, na pomoc psychologiczną, tak aby miały one zapewniony godny byt jako dorosłe osoby, żyjąc we właściwych schematach społecznych. Dziękuję bardzo.
Jeżeli chodzi o stanowisko Nowoczesnej w tej kwestii, chciałabym powiedzieć, że jesteśmy w stanie poprzeć, przy czym zgodnie z ustawą o finansach publicznych, tutaj naciskam na dyscyplinę finansową i również na to, żeby te wydatki rzeczywiście korelowały się z przychodami. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Niniejszy projekt ustawy dotyka również niektórych instytucji finansowych, w tym również ubezpieczeniowych. De facto obarczeni są najwyższą stawką 0,6%. Jest to bardzo dużo i obawiam się, że koszty zostaną przeniesione w pierwszej linii na nas, obywateli, poprzez ubezpieczenie komunikacyjne OC i AC. I pytanie: Czy mamy szacunki, które pozwolą na to, aby powiedzieć, o ile wzrosną przez to nasze ubezpieczenia? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Czy zamierzają państwo wprowadzić stawkę procentowo-kwotową, o której prywatnie jedna pani poseł wspomniała, że - jest to jej prywatne zdanie - jest to bardzo dobre rozwiązanie? Dlatego nawiązuję do tego: Czy jest taka szansa, żeby wprowadzić stawkę procentowo-kwotową? Jeżeli tak, to kiedy? Jeżeli nie, to dlaczego? Czy zapis ten może być dodany do procedowanego projektu ustawy podczas prac w komisji pracy i polityki społecznej, tak aby w przyszłym roku problem z waloryzacją emerytur i rent się nie powtórzył? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Art. 10
mówi o tym, że zgromadzenie ogólne podejmuje uchwały większością 2/3 głosów w obecności co najmniej 13 sędziów, w tym prezesa lub wiceprezesa trybunału, chyba że ustawa stanowi inaczej. Czy nie sądzicie państwo, że zgromadzenie ogólne podejmujące uchwałę większością 2/3 głosów i w obecności co najmniej 13 sędziów trybunału to coś, co spowoduje całkowity bezwład organizacyjny w pracach trybunału? Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałabym zadać pytanie dotyczące tego, jaka metodologia została przyjęta w niniejszej ustawie, określająca skutki gospodarcze, ekonomiczne i społeczne. Gospodarcze - na pewno spowoduje to spadek akcji kredytowej, spowoduje to, że przedsiębiorcy będą szukać alternatywnych źródeł finasowania albo po prostu finasowania poza granicami kraju. Jeśli chodzi o podatek, on jest słuszny z punktu widzenia stabilności sektora finansowego, niemniej jednak nie może być źródłem realizacji programu wyborczego. Dodam, że idea podatku nie jest zła, ale powinna obejmować operacje finansowe, a w przypadku towarzystw ubezpieczeniowych - spekulacyjne operacje finansowe. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pytanie skierowane do pana ministra Pawła Szałamachy. Mianowicie powiedziane zostało, że zostanie wprowadzona klauzula obejścia prawa. Chciałabym się dowiedzieć, co będzie zawierać i czego konkretnie będzie dotyczyła ta klauzula, która ma wejść w życie w II kwartale 2016 r. Chciałabym się zapytać, czy ona będzie miała charakter uznaniowy.
Ponadto zostało też powiedziane, że zostanie powołana rada do spraw unikania opodatkowania. Kto będzie zasiadał w ramach tejże rady i na ile precyzyjna i jednoznaczna w interpretacji dla urzędników będzie ta klauzula obejścia? Ona jest bowiem potrzebna, ale ona musi być niezwykle rzetelnie i jednoznacznie przygotowana w bardzo zrozumiały sposób, przede wszystkim dla urzędnika, ale również dla podatnika. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Pani Premier! Wysoka Izbo! Mamy ustawę medialną, ale mamy też mocno medialną atmosferę o tej porze. Przy tej okazji chciałabym zadać takie pytanie.
A mianowicie uchyla się z ustawy ust. 6 w następującym brzmieniu: Członek zarządu może być odwołany w przypadku skazania prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe, działania na szkodę spółki, zaistnienia okoliczności trwale uniemożliwiających sprawowanie funkcji. Eliminacja ust. 6 pozwala członkom zarządu popełniać przestępstwo, zostać skazanym nieprawomocnie, doczekać ułaskawienia od prezydenta i dalej, nieprzerwanie pełnić funkcję członka zarządu. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Art. 40 i art. 41 dają prokuratorom dodatkowe uprawnienia, a mianowicie do noszenia broni przez prokuratorów oraz jazdy pojazdami uprzywilejowanymi, takimi jak karetki pogotowia czy samochody policyjne. Co takiego mają robić prokuratorzy i jakie zadania ich czekają, że nadaje im się takie uprawnienia? Czy to oznacza, że chcecie mieć szeryfów z niedalekiego Wschodu z bronią w ręku, ale bez żadnych zasad etycznych, których dotychczas strzegła Krajowa Rada Prokuratury? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! To nie ustawy rozwiązują problemy, a ludzie. To nie odbieranie dzieci rodzicom rozwiąże problem ubóstwa. Dziecko potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i miłości. Jeżeli rodzina nie radzi sobie z zapewnieniem bezpieczeństwa ekonomicznego, to zadaniem samorządu i pomocy społecznej jest jej pomóc. Jeżeli pomoc społeczna nie jest w stanie pomóc rodzinie, to jest to nie jej wina, a ceny za to nie może płacić przede wszystkim dziecko. Na szczęście dzisiaj dzieje się to bardzo rzadko. Czy ubóstwo może być powodem odebrania dziecka? Nie, nie jako samoistna przesłanka.
Proponujecie nową zmianę w kodeksie rodzinnym, ale ona jest nieprecyzyjna i nie usuwa wątpliwości w zakresie tego, kiedy faktycznie możliwe byłoby umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej. Przepis operuje określeniem ˝ubóstwo˝, co stanowi zbyt wąskie ujęcie. Dzieci przenosi się i powinno się przenosić do rodzin zastępczych od rodziców, ale tylko w takich przypadkach, gdy naprawdę skumulowały się różne zjawiska i różne problemy, przede wszystkim gdy występuje uzależnienie rodziców od alkoholu, narkotyków, hazardu, dochodzi do przemocy, molestowania bądź też z powodów zdrowotnych czy też nieporadności rodziców. Odbieranie dziecka jest to ostateczność, kiedy nie działają wszelkie zastosowane środki zaradcze.
Rola opieki społecznej nie może ograniczać się do interwencji, skasowania problemu, zamknięcia tematu, ale do aktywnego wspierania rodzin z problemami poprzez choćby asystentów, ich prawdziwego, osobistego zaangażowania w wykonywanie czynności, nie wykonania czystej czynności, ale osobistego zaangażowania. W tym momencie - to pokazują wyniki badań i kontrole NIK-owskie - rzeczywiście tam, gdzie asystenci wspierali rodzinę, przypadków, kiedy odbierano dzieci, jest znacznie mniej. W tym momencie wydaje mi się, że dobrym rozwiązaniem jest wspieranie właśnie inicjatyw, które będą zwiększały liczbę asystentów, a często zdarza się tak, że pracowników socjalnych deleguje się do tych zadań, kiedy oni mają zupełnie inne zadania.
Zadaniem państwa jest stworzenie możliwości finansowych i infrastrukturalnych dla funkcjonowania asystentów. Aby tego dokonać, potrzebne jest stworzenie sieci informacyjnej, społecznej, oświatowej, zdrowotnej i kościelnej, za pomocą której przekazywano by ośrodkom pomocy społecznej informacje o niepokojących zjawiskach i zdarzeniach dotyczących dzieci.
Proponowane przez was rozwiązanie nie zmniejsza liczby tragedii dzieci. Jest to takie dość populistyczne hasło. Powiedzieliśmy: Nie będą więcej dzieci zabierane, ale tak naprawdę z tej ustawy wcale nie wynika, żeby to w jakimś znacznym stopniu zmniejszało. Jeżeli kurator i pracownik PCPR nie będą sobie radzili z pomocą rodzinie, to oni wtedy będą szli po linii najmniejszego oporu, bo oni będą robić to ze strachu, żeby nie utracić pracy, żeby nikt im nie zarzucił, że czegoś nie wykonali. Tak, wtedy idą po tej linii. Nie można do tego dopuszczać. Przede wszystkim właśnie tutaj potrzebny jest dialog, żebyśmy rozmawiali o tym, jak rozwiązać na dobre problem rodziców, którzy mają problem. Rodzice mają problem, a my mamy stać na straży tego, aby dziecko mogło wychowywać się w dobrych warunkach, w godnych warunkach, a przede wszystkim w poczuciu bezpieczeństwa.
Nowoczesna poprze projekt ustawy, ale stwierdzamy jasno, że to nie jest rozwiązaniem problemu. Czekamy na propozycję takiego rozwiązania, a jeżeli państwo nie wiedzą, jak to zrobić, to chętnie pomożemy. Dziękuję.
Panie Marszałku! Państwo Posłowie! Mam pytanie, które może świadczyć o tym, że samo pojęcie ubóstwa nie wystarczy, bo proszę zwrócić uwagę: ma to tylko i wyłącznie charakter jednostkowy. Są to autentycznie incydenty, kiedy pozbawia się rodziców i dzieci więzi, kiedy ingeruje państwo.
Ale jest jeszcze druga sprawa, mianowicie samo to pojęcie nie rozwiązuje kwestii, bo spójrzmy: mamy ˝ubóstwo˝, a jak odnieść się do artykułu w jednej z gazet, w którym jest mowa o tym, że wiele matek i ojców mieszka na działkach i jest problem związany z lokalami dla tych rodzin. I teraz pytanie: Czy to będzie powodem do tego, że będzie można odebrać dziecko? Bo rodzice są bezrobotni? Bo gmina nie zabezpiecza lokum dla takich rodzin? Bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie odnośnie do złożonej poprawki do budżetu, a mianowicie dotyczącej rozwoju infrastruktury drogowej, poprawy infrastruktury drogowej. Złożyłam tę poprawkę. Mam taką nadzieję, że zostanie ona poparta przez państwa, ponieważ przede wszystkim dzięki temu zyskuje region, dzięki temu zyskuje gospodarka. Mam taką nadzieję, że w państwa oczach znajdzie uznanie złożona poprawka dotycząca budowy, remontu drogi nr 94 na trasie Legnica - Kunice. Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Pośle Sprawozdawco! Wspomniał pan o tym, że trzeba uspokoić, bo posłowie rozbrzmiewają, a ja powiem tylko tyle: trzeba czytać ze zrozumieniem. W jakim celu projekt zakłada możliwość udostępniania osobom trzecim informacji dotyczących działalności prokuratury i szczegóły śledztw? Mają one być przekazywane bez konieczności zgody prokuratora prowadzącego postępowanie przygotowawcze. Jakie znaczenie będzie miało pojęcie tajności postępowania przygotowawczego? Zapis daje możliwość naruszania praw i gwarancji konstytucyjnych obywatela. Taki przekaz już funkcjonował w latach 2005-2007, kiedy to pan poseł Zbigniew Ziobro przekazywał treści ze śledztw prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. Projekt tejże ustawy przygotowany jest naprawdę w wielkim pośpiechu. I powiem jedną rzecz: Pośpiech jest wskazany, ale przy łapaniu pcheł. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Sprawa jest mocno, mocno delikatna, a zarazem powoduje to, że nie ma absolutnej zgody na to, co się dzieje. Niemniej jednak w tym projekcie całkowicie pomija się kwestie upowszechniania informacji na temat sposobów zapobiegania przestępstwom na tle seksualnym, na temat przestępstw dokonywanych w Internecie i ewentualnych programów przeciwdziałania tego rodzaju przestępczości internetowej. Czy rząd przewiduje ujęcie w procedowanej legislacji tych tematów?
Obawiam się, że zachowanie panów, którzy są sprawozdawcami... Naprawdę, jest to bardzo żenujące, kiedy panowie robicie sobie podśmiechujki, żartujecie sobie, a sprawa jest naprawdę bardzo delikatna.
Pani poseł, proszę przejść do zadania pytania.
Dziękuję, to wszystko.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mamy ręczne sterowanie. Możliwość zmiany decyzji prokuratora podległego powinna dotyczyć wyłącznie prokuratora bezpośrednio przełożonego.
Przepis projektu ustawy wprowadza możliwość ingerencji w decyzje procesowe prokuratorów przez samego prokuratora generalnego, dając tym samym pole do politycznych nacisków.
Czy to jest taka dobra zmiana? Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zwracam się z taką uprzejmą prośbą do wszystkich sympatyków rowerzystów, cyklistów. Mianowicie trasa Kunice - Legnica jest trasą bardzo obleganą przez rowerzystów. W trosce o bezpieczeństwo chciałabym, aby wszyscy ci, którzy lubią rowerzystów, poparli ten wniosek. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Art. 4 ust. 3 stanowi: Świadczenie wychowawcze przysługuje osobom, o których mowa w ust. 2...
...do dnia ukończenia przez dziecko 18. roku życia. Jaki jest zatem cel wyłączenia ze świadczenia dziecka pełnoletniego? Wyobraźmy sobie taką sytuację. Dwie rodziny z dwójką dzieci, obie powyżej progu dochodowego na jedno dziecko. W rodzinie Nowaków jedno dziecko ma 7 lat, a drugie - 17. Miesięczny przychód na osobę to aż 5 tys. zł. Nowakowie nie posłuchali pana ministra i wzięli 500 zł. U Kowalskich natomiast jedno dziecko ma 7 lat, a drugie wiosną zdaje maturę, jest w liceum, ma 19 lat. Dochód na osobę wynosi 1 tys. zł. Dlaczego Kowalscy pieniędzy nie dostaną? Dlaczego wg ustawodawcy - który niedawno odesłał sześciolatki do przedszkola
, co sprawia, że osoby pełnoletnie uczęszczają do liceów i techników - na młodzież w liceum nie przysługuje już świadczenie?
Dziękuję pani poseł.
Jak różnią się wydatki rodzica, który ma ustawowo obowiązek łożyć na dziecko uczące się...
Pani poseł, bardzo dziękuję.
Jeszcze dwa słowa, tak?
Pani poseł bardzo dziękuję.
...którego dziecko jest w I czy II klasie liceum, i tego, którego dziecko jest...
Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Pani minister, czy mogłaby się pani skupić, bo chciałabym do pani skierować...
Proszę mi powiedzieć taką rzecz, mianowicie: Co w kwestii matek samotnie wychowujących dzieci? Albo ujmę to inaczej. Kobieta jest w związku małżeńskim i w pewnym momencie jej życia mąż odchodzi od niej do innej kobiety i z tą drugą kobietą ma kolejne, drugie dziecko. Pytanie: Czy w takiej sytuacji to drugie dziecko dostanie te 500 zł?
Bo chodzi o to, że po pierwsze...
Czytać ustawę. Bardzo proszę wskazać konkretny punkt, z którego jasno wynika...
Jeżeli tak jest, to proszę na piśmie odpowiedzieć.
Czy kobieta, która jest poszkodowana... I jej dziecko jest poszkodowane, bo straciło ojca. Żona straciła męża
, a w tym momencie mąż, idąc do innej kobiety, zyskuje 500 zł na drugie dziecko...
...i ma nowy model kobiety. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ubóstwo - czy faktycznie jest ono wystarczającym powodem do odebrania dzieci? Wiele razy z tej mównicy padało stwierdzenie, że oczywiście nie. Czy tak naprawdę powinno być? Absolutnie nie. Jeżeli tylko ubóstwo materialne byłoby powodem odebrania dziecka, to jest to tak naprawdę porażka systemu opieki społecznej państwa, bo państwo ma stać na straży dobra rodziny, przede wszystkim w zakresie bezpieczeństwa bytowego. Który sędzia sądu rodzinnego wydał wyrok umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej wyłącznie z powodu biedy? Gdyby przyjrzeć się aktom spraw, na które powołuje się Ministerstwo Sprawiedliwości, to gwarantuję, że sprawa okazałaby się bardziej skomplikowana i niejednoznaczna. Rzecznik praw dziecka w odpowiedzi na nasze zapytanie powiedział wprost, że w 2015 r. nie miał ani jednego zgłoszenia dotyczącego odebrania dziecka z powodu biedy, niemniej zaniepokoiło go 61 zgłoszeń, o których minister Ziobro mówił - 61 dzieci zostało odebranych, było 61 takich spraw. Wtedy rzecznik praw dziecka poprosił o zebranie akt tych spraw w celu przyjrzenia się im. Na tę chwilę z tego, co wiemy, też na podstawie informacji uzyskanej od rzecznika praw dziecka, sprawa jest w trakcie procedowania. Czekamy na informacje.
Projekt tak naprawdę niewiele zmieni w postępowaniu sędziów. Otóż uzyskałam też informacje z powiatowych centrów pomocy rodzinie, ośrodków pomocy społecznej oraz sięgnęłam do raportu NIK z października 2015 r. - informacje te potwierdzają, że problemy materialne nie są jedynym czynnikiem decydującym o konieczności odseparowania dziecka od rodziców biologicznych, a już na pewno nie są czynnikiem decydującym. Sądy ingerowały w sprawach rodzicielskich w przypadkach rodzin wieloproblemowych, gdzie negatywne zjawiska kumulowały się, tworząc w konsekwencji środowisko zagrażające dziecku demoralizacją, albo tak naprawdę mogły decydować o zagrożeniu jego życia. Wieloproblemowość rodzin dysfunkcyjnych oraz kumulacja niekorzystnych zjawisk wyraźnie negatywnie wpływa na skuteczność i trwałość efektów pomocy udzielanej przez ośrodki pomocy społecznej, niekiedy wręcz je niwecząc. Podkreślę raz jeszcze, że odbieranie dziecka jest ostatecznością i następuje wtedy, gdy żadne środki zaradcze nie przynoszą oczekiwanych efektów.
Istnieje potrzeba zapewnienia większej skuteczności pomocy udzielanej rodzinom dysfunkcyjnym. W pakiecie narzędzi pomocy społecznej ważna jest nie tylko pomoc materialna i finansowa. Zdecydowanie zbyt mało uwagi poświęca się edukacji ekonomicznej, wsparciu wychowawczemu i opiece w zakresie prawidłowego realizowania ról społecznych przez członków rodziny problemowej. Bez tej edukacji beneficjenci pomocy społecznej dostają przysłowiową rybę zamiast wędki i umiejętności jej wykorzystywania.
Zasadniczym problemem jest niechęć rodzin dysfunkcyjnych do podjęcia współpracy, bierne oczekiwanie doraźnej pomocy przenoszącej odpowiedzialność za rodzinę na instytucje państwa, brak dostatecznych źródeł finansowania oraz brak możliwości udzielania wsparcia przez inne instytucje biorące udział w procesie wspierania rodzin dysfunkcyjnych. Rodzina dysfunkcyjna ma często roszczeniową postawę, często ukierunkowaną wyłącznie na to, że mi się należy, że oczekuję, iż wy mi pomożecie. Nie myśli o tym, że musi coś dać z siebie, stworzyć lepsze warunki, tylko: mnie się to należy. Wiele instytucji podziela opinie, że asystenci rodziny w sposób naprawdę znacznie efektywniejszy aniżeli pracownicy socjalni wypełniali rolę wspierania rodziny, ponieważ ich celem przede wszystkim było to, żeby powiedzieć: Nie, nie należy ci się, ale zobacz - trzeba zrobić opłaty, trzeba pójść na wywiadówkę. Czy pamiętasz o tym, żeby dziecku kupić nowe buty? Czy byłeś w opiece społecznej? Czy byłeś w urzędzie pracy? Ci ludzie potrzebują takiej naprawdę bardzo podstawowej pomocy.
Warto podkreślić, że najlepszym środowiskiem do wychowywania dziecka jest jego biologiczna rodzina, a fundamentalne znaczenie dla rozwoju i życia dziecka ma miłość i opieka
emocjonalna rodziny. Zadaniem instytucji państwa jest więc wspierać rodzinę dysfunkcyjną, by na bazie prawidłowych więzi rodzinnych...
Dziękuję, pani poseł.
...zdołała ona przezwyciężyć zagrożenia wynikające z pauperyzacji.
Pani poseł, wyczerpała pani czas. Dziękuję bardzo.
Pan poseł Krystian Jarubas z klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Reasumując, jesteśmy za poparciem tej ustawy, ale tak naprawdę nie zmienia ona nic w warunkach bytowych dzieci...
...nie wprowadza żadnych nowych rozwiązań ani nie daje nowych narzędzi do przeciwdziałania...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zmiana przepisów kodeksowych wymaga obligatoryjnej opinii Krajowej Rady Sądowniczej...
...Sądownictwa, przepraszam, której do niniejszej ustawy nie uzyskano. Co więcej, Prawo i Sprawiedliwość świadomie łamie w tym zakresie prawo, odrzucając w trakcie obrad nadzwyczajnej komisji kodyfikacji wniosek Krajowej Rady Sądownictwa i opozycji o odroczenie obrad i zasięgnięcie tej obligatoryjnej opinii. Dlaczego? Dlaczego tak się dzieje? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam takie pytanie dotyczące właśnie elastyczności, jeśli chodzi o kwotę 500 zł i propozycję złotówka za złotówkę, w przypadku przekroczenia minimum. Proszę zwrócić uwagę na to, że to tylko może wzmocnić działania dotyczące aktywności zawodowej osób, które bazują na niewielkiej kwocie na członka rodziny. Jeżeli pozwolicie państwo, żeby była złotówka za złotówkę, to w tym momencie wzmocnicie aktywność i zmniejszycie kombinatorstwo w takim zakresie, aby pracownik nie chodził do pracodawcy z prośbą o obniżenie takiej kwoty, żeby móc uzyskać świadczenie.
Druga sprawa. Chciałam zapytać, czy ten program wśród posłów PiS spowoduje
zwiększenie prokreacji. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Czy prawdą jest, że ustawa ma osłabić ochronę praw pracowników? Bo przecież związki zawodowe są przede wszystkim powołane do tego, żeby chroniły prawa pracownicze. I w tym momencie chcę zdementować te wszystkie kłamstwa, które tutaj padają, bo nam zależy na zdrowych przywilejach, zdrowym rozsądku, a nie na zabawie i ubieraniu w dodatkowe pieniądze wymysłów zarządzających związkami zawodowymi. Związki tak, ale oparte o zdrowe zasady. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Mam dzisiaj naprawdę ogromny komfort, bo wygłaszam oświadczenie z ramienia Nowoczesnej o sprawie ponad podziałami politycznymi. Jednym z elementów służących do zobrazowania jej skali jest przedstawiany corocznie przez Radę Ministrów Krajowy Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie. De facto niniejsze sprawozdanie za 2014 r. niełatwo jest odnieść do lat poprzednich z jednej prostej przyczyny, a w zasadzie z dwóch powodów. Po pierwsze, nie możemy odnieść go do lat poprzednich, gdyż formularz z 2014 r. uległ modyfikacji i został rozszerzony, a po drugie, przedstawia sytuację tylko spraw zgłoszonych i monitorowanych przez instytucje. Dlatego odnoszenie się do statystyk w tym momencie nie jest miarodajne. Dopiero sprawozdanie za 2015 r. można poddać głębszej analizie porównawczej.
Cieszy fakt, że Krajowy Program Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie jest punktem wyjścia do strategii w walce z przemocą w rodzinach, bo wskazuje na cztery punkty, cztery obszary działania, które zostały wymienione przez przedmówców. Powtórzę je po raz kolejny, są to mianowicie: profilaktyka i edukacja, ochrona osób dotkniętych przemocą w rodzinie i pomoc dla nich, oddziaływanie na osoby stosujące przemoc w rodzinie, jak również podnoszenie kompetencji służb i przedstawicieli podmiotów realizujących działania z zakresu przeciwdziałania przemocy w rodzinie.
Przemoc w rodzinie musi wydostać się z obszaru obojętności społecznej, bo nie dotyczy wyłącznie marginesu społecznego, ale dotyczy również tych dobrych rodzin. Im większa niezgoda społeczna na przemoc, tym mniej jest ofiar przemocy. Dlatego potrzebujemy podjąć kwestie dotyczące kooperujących ze sobą pracowników pomocy społecznej, zakładów pracy, Policji, szkół, ośrodków zdrowia, wymiaru sprawiedliwości i znajomych z bliskiego otoczenia, kwestie dotyczące doprowadzenia do sytuacji rzeczywistego wykonywania postanowień sądów o separacji sprawcy od jego ofiary - sprawcę trzeba usunąć z domu, a nie ewakuować rodzinę, kwestie dotyczące również zmian zasad funkcjonowania instytucji z biurokratycznej i kontrolnej na interwencyjną, doradczą i wspierającą rodzinę, kwestie dotyczące wprowadzenia systemu weryfikacji kandydatów do pracy, nie tylko pod kątem kwalifikacji, ale również pod kątem predyspozycji, bo zauważmy, że to są zawody z misją, i kwestie dotyczące rozszerzenia oferty wspomagania rodzin pod kątem ich aktualności, tj. uzależnień od Internetu, hazardu, narkotyków, seksu, alkoholu, hejtu, ale również pod kątem wsparcia dla rodzin rozbitych i pozostających bez pracy. Jest to możliwe dzięki zwiększeniu zatrudnienia w placówkach interwencyjnych. Właśnie, wspomnę po raz kolejny - asystenci rodziny z misją, psycholodzy, psychoterapeuci, socjoterapeuci. Kolejny punkt to opracowywanie przez samorządy rocznych lub wieloletnich programów przeciwdziałania przemocy w rodzinie, kolejny punkt - zwiększenie przez samorządy lokalnych działań profilaktycznych skierowanych głównie do dzieci i młodzieży. Kolejna sprawa to zespoły interdyscyplinarne z powołanym koordynatorem, który posiada narzędzia prawne do prowadzenia rzeczywistej polityki wsparcia rodzin, idąc dalej, ułatwienie współpracy sądów z realizującymi programy edukacyjno-korekcyjne dla sprawców przemocy i doświadczających przemocy, dalej, rozwijanie programów psychologiczno-terapeutycznych dla sprawców i ofiar przemocy w rodzinie, monitorowanie postępów działań np. przez superwizorów, z taką większą chęcią. Kolejny punkt to ujednolicenie rozproszonych aktów prawnych w jednolity tekst, kwerenda zapisów ustawowych pod kątem ich rzeczywistej skuteczności, przydatności na podstawie doświadczenia zawodowego
pracowników placówek interwencyjnych, opiekuńczych i wychowawczych.
Walka z przemocą w rodzinie musi być intensywniejsza, skuteczniejsza, ponadto od lat kolejne rządy próbują sobie skutecznie poradzić z tym problemem. Pokażmy, że my możemy zrobić to skutecznie, bo jest to możliwe. Dlatego Nowoczesna przyjmuje i akceptuje realizację niniejszego sprawozdania za 2014 r. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Sprawy, które dotyczą dobra dziecka, mają w polityce prorodzinnej państwa charakter nadrzędny. Dziecko ma mieć zapewnione poczucie bezpieczeństwa, przynależności i miłości. Rodzina biologiczna ma to zadanie wypełniać, choć nie zawsze to robi. Dlatego istotą naszego działania jest robić wszystko, co tylko możliwe, by wsparcie uzyskała. Wypełnienie roli rodzicielskiej w rodzinach dysfunkcyjnych nie jest łatwe i wymaga niezbędnych narzędzi w postaci koordynowania systemowego wsparcia sprawowania rodzicielskiego obowiązku, bo gra rozgrywa się o najwyższą stawkę: dobro dziecka. I stąd cieszą mnie słowa moich przedmówców, którzy mówią o asystentach rodziny, których od samego początku jestem zwolennikiem, że naprawdę robią dobrą robotę. Pod jednym warunkiem: asystent rodziny z misją, absolutnie.
Wprowadzenie zmian zapisów legislacyjnych ma na celu ograniczenie do minimum ewentualności popełnienia błędów w odebraniu rodzicom dzieci i maksymalne zaangażowanie odpowiednich ośrodków pomocowych we wzmocnienie wypełniania obowiązku wychowawczego wobec dziecka przez rodziców biologicznych.
Nowoczesna popiera wprowadzone zmiany, których celem jest eliminowanie wszelkich wątpliwości co do interpretacji zapisów legislacyjnych, mających w konsekwencji wpływ na decyzje o umieszczeniu dziecka w pieczy zastępczej. Ochrona dzieci i ich dobro powinny przyświecać każdemu, kto jest odpowiedzialny w pełnieniu swych obowiązków zawodowych w służbie społecznej, i jest to sprawa bezdyskusyjna.
Choć nie udało się wypracować idealnego, modelowego rozwiązania problemów, które niesie wypełnianie i sprawowanie roli wychowawczej przez rodziców, to należy z pełną determinacją poszukiwać takich rozwiązań, bo ostatecznie beneficjentem tej pomocy nie są politycy, ale są nimi dzieci.
Rola państwa nie powinna ograniczać się do populistycznych działań i populistycznych haseł, ale autentycznej chęci poszukiwania wszelkich możliwości wspierania rodzin, bo szkód na tej płaszczyźnie nie da się wycenić, a szkody te są nie do odrobienia w perspektywie pokoleniowej. To jest właściwie miara naszej wspólnej politycznej odpowiedzialności wobec społeczeństwa nie tylko dziś, ale i jutra. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym zadać pytanie dotyczące szarej strefy, ponieważ wyceniana jest ona na ok. 12,5% PKB. Można by rzec, powiedzieć, że im bogatsze społeczeństwo, im wyższy dochód i niższe podatki, tym skłonność do korzystania z szarej strefy jest mniejsza. Chciałabym się zapytać, jak obniżka podatku CIT wpłynie na szarą strefę. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie odnośnie do kwestii związanych z makroekonomicznym ujęciem, czyli: Jakie korzyści przyniesie wprowadzenie tejże ustawy? Niewątpliwie jeżeli chodzi o stronę mikroekonomiczną, przedsiębiorców, jest to dla nich duża ulga, tym bardziej że są motorem polskiej gospodarki, ale bardziej chcielibyśmy się dowiedzieć, jakie pozytywne skutki przyniesie to ze strony makroekonomii. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Nowoczesnej w sprawie rządowego projektu ustawy o ratyfikacji Umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Demokratyczno-Socjalistycznej Republiki Sri Lanki, położonej na wyspie Cejlon, w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu, podpisanej w Kolombo dnia 6 października 2015 r.
Jest to tak właśnie, jak moi przedmówcy powiedzieli, kontynuacja wcześniej zawartych umów, ponieważ w 1980 r. zawarto już taką umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jednak z uwagi na zmiany gospodarcze oraz polityczne, jakie miały miejsce od tamtego okresu, została podpisana niniejsza umowa, której wzorcem były konwencja modelowa OECD oraz konwencja modelowa ONZ. Obie konwencje modelowe są współcześnie alternatywnymi i podstawowymi wzorcami dla bilateralnych umów w sprawie unikania podwójnego opodatkowania dochodu i majątku. Z uwagi na to, że Sri Lanka nie jest członkiem OECD, przy zawieraniu umów o unikaniu podwójnego opodatkowania preferuje rozwiązania przewidziane w konwencji modelowej ONZ stworzonej jako wzorzec z myślą o państwach rozwijających się.
Zmiana dotychczas obowiązującej umowy podyktowana jest przede wszystkim potrzebą właśnie przystosowania umowy do obecnych uwarunkowań gospodarczych czy też politycznych. Umowa, która jest podpisana między rządem Sri Lanki a rządem Polski, ma przede wszystkim za zadanie ułatwić współpracę pomiędzy oboma krajami.
Wejście w życie umowy powinno być bodźcem do poprawy stosunków gospodarczych, w szczególności do poprawy polskiego eksportu, bowiem dzięki importowi tradycyjnych produktów ze Sri Lanki, przede wszystkim właśnie herbaty, Sri Lanka osiągnęła nadwyżkę w handlu z Polską. Polska importuje stamtąd głównie herbatę, ale też przyprawy, odzież, kauczuk. Natomiast jeżeli chodzi o Polskę, to Polska przede wszystkim eksportuje papier, karton, maszyny, maszyny rolnicze, elektrotechnikę, stal i żelazo. Stąd też transparentna polityka w zakresie wymiany informacji po wejściu w życie umowy spowoduje, że weryfikacja deklarowanych podstaw opodatkowania przez podatników osiągających dochody w relacjach ze Sri Lanką będzie zdecydowanie łatwiejsza.
Umowy międzynarodowe są skutecznym narzędziem, pomagają walczyć z transgranicznymi oszustwami podatkowymi, dlatego przyniesie to z pewnością pozytywne skutki dla naszego budżetu. Nowoczesna popiera podpisanie niniejszej umowy. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Podatek, który dotyczy jednej firmy z mojego regionu, lubińskiej spółki KGHM, jest pobierany od kilku lat, od 18 kwietnia 2012 r., czyli tak naprawdę od momentu wejścia w życie ustawy z dnia 2 marca 2012 r. o podatku od wydobycia niektórych kopalin. Jest on pobierany wyłącznie od miedzi i srebra. Prognoza wpływów z tytułu tego podatku zakładała dochody na poziomie ok. 1,8 mld zł, co stanowiło tak naprawdę 0,7% wszystkich wpływów podatkowych budżetu państwa. W praktyce dochody wykonywane były na znacznie niższym poziomie. Likwidacja podatku, jak szacuje się to na dziś, jest to w zasadzie 500 mln dla budżetu, a wynika to głównie ze spadku cen surowca.
Na sytuację producentów miedzi i srebra istotny wpływ mają ceny tego surowca na rynkach światowych. Miedź była najdroższa w 2011 r., kiedy na giełdzie w Londynie tona surowca kosztowała blisko 10 tys. dolarów. Natomiast w 2012 r., gdy wprowadzono podatek, średnia cena kształtowała się już na poziomie 8 tys. dolarów za tonę. Obecnie cena tego metalu nieznacznie przekracza 4 tys. dolarów za tonę. Nadmienię, że analogiczny spadek cen notuje drugi z metali objętych obowiązkiem podatkowym, czyli srebro. Jego ceny w porównaniu z cenami z okresu, kiedy wprowadzono podatek od niektórych kopalin, również spadły o połowę. Taki spadek cen surowców objętych podatkiem od niektórych kopalin spowodował nie tylko niższe wpływy do budżetu, ale również drastyczny spadek rentowności działalności przedsiębiorców działających w sferze wydobycia surowców objętych obowiązkiem podatkowym.
Skala w podatku od wydobycia kopalin ma naprawdę bardzo złożoną konstrukcję. Zaryzykuję twierdzenie, że jest to najbardziej skomplikowana skala podatkowa funkcjonująca w polskim systemie podatkowym. Konsekwencją jej założeń technicznych jest większy przyrost podatku w stosunku do przyrostu zysku stanowiącego ekonomiczny przedmiot opodatkowania. Zjawisko to występuje z różnym nasileniem w zależności od rynkowej ceny miedzi. Wzrost ceny miedzi generuje wyższy zysk spółki, jednak przyrost zysku jest niższy niż przyrost podatku.
Pani premier we wrześniu ubiegłego roku, będąc w Lubinie w trakcie kampanii, obiecywała likwidację tego podatku i chwaliła się, że ma gotową ustawę. Dziś według doniesień Ministerstwo Finansów szykuje jego obniżkę o 1/3.
Platforma Obywatelska, odwołując się do tej obietnicy, przygotowała projekt ustawy prowadzący do zaniechania poboru podatku przez niespełna 2 lata. W tym czasie, zdaniem wnioskodawców, należy podjąć analizę w celu ustalenia nowej formuły tego podatku.
Z perspektywy podatnika można wymienić wiele negatywnych aspektów tego podatku: wysoki udział kosztów stałych, konieczność ciągłego odtwarzania zdolności produkcyjnych, konieczność zapewnienia finansowania strategicznego programu inwestycyjnego w perspektywie 3-5 lat, konieczność realizowania transakcji zabezpieczających, hedgingowych, konieczność stabilizowania wielkości przychodów w perspektywie do 3 lat oraz zapewnienia stałości finansowania programu inwestycyjnego.
Można wymienić wiele aspektów negatywnych. Pozytywnych aspektów niestety nie jest zbyt wiele. Zaletą proponowanego rozwiązania jest przede wszystkim to, że ta forma daniny jest bardziej akceptowalna społecznie niż kolejne podwyżki podatków pośrednich. Uważam, że ten podatek tak naprawdę nigdy nie powinien być wprowadzony. W związku z powyższym Nowoczesna będzie popierać działania zmierzające do całkowitego wycofania się z poboru podatku od niektórych kopalin. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pozostaje mi wzdychać. Dobra zmiana zmienia po kolei wszystko. Najpierw była kadra w Janowie Podlaskim i Michałowie, a teraz nadszedł czas na Radę Polskiego Klubu Wyścigów Konnych. Dotychczas wszystko funkcjonowało dobrze i prawidłowo, ale apetyt partii rządzącej sięgnął i po stanowiska w Polskim Klubie Wyścigów Konnych. I za chwilę będziemy już mieć nową radę, nowego prezesa, bo rada, która dotychczas funkcjonowała właściwie prawidłowo, do której nie było większych zastrzeżeń, po pierwszym zwołaniu rady nie będzie już funkcjonowała.
Zaproponowane zmiany wzmacniają rolę ministra rolnictwa, równocześnie zwiększając zakres znaczenia prezesa rady, którego powołuje tak naprawdę sam minister. Organizacja pracy dotycząca wyścigów jak dotąd nie budziła większych zastrzeżeń, ale i tu musicie państwo pomajsterkować, i tutaj też trzeba coś zmienić. Zmniejszenie liczby członków rady klubu z 25 na dziewięciu z jednej strony może i wprowadzi pewnego rodzaju oszczędności związane z wynagrodzeniami, ale z drugiej strony spowoduje również, że jeśli chodzi o sposób powoływania członków rady, można domniemać, będziemy mieć mniej kompetentnych ludzi, z mniejszą orientacją, a w tym momencie spowoduje to tylko to, że łatwiej będzie podejmować decyzje, które będą zgodne z wolą wodza.
Zgodnie z przedstawioną nowelizacją sześciu członków rady będzie powołanych przez ministra rolnictwa spośród kandydatów przedstawionych przez organizatorów wyścigów konnych, organizacje zrzeszające hodowców i właścicieli koni dopuszczonych do udziału w wyścigach konnych lub osoby, które zgłosiły indywidualnie swą kandydaturę. Jak osoby, które zgłaszają się indywidualnie, mogą znać specyfikę tego rodzaju działalności, w przypadku której ludzie przez długie lata wypracowywali procesy, które mają ułatwiać, a w zasadzie podnosić poziom i jakość działania klubu? Uważam, że to powinno być uporządkowane, że nie może być: lub, tylko: dwóch kandydatów stąd, dwóch stąd, dwóch stąd. To daje jakiś system i jakiś głos rozsądku w tej radzie.
Dobra zmiana będzie polegała również na tym, że jeżeli członek rady utrudnia pracę, czyli ma odrębne zdanie od reszty, to można go odwołać zgodnie z tymi zapisami, które państwo wprowadzacie. To jest niedopuszczalne i wręcz, powiedziałabym, niebezpieczne. Takie odwołanie mogłoby być tylko ze strony organizacji rekomendującej kandydata. Podobnie z prezesem - rada może wnioskować o odwołanie do ministra rolnictwa. Wszechwładza ministra rolnictwa odnosi się do odwołania członka rady z własnej inicjatywy. Jedyne, co nie budzi kontrowersji, to podejmowanie uchwał większością głosów w obecności co najmniej połowy członków. Prezes jest powoływany i odwoływany przez ministra rolnictwa i do tego nie będzie potrzebny głos rady. Ewentualnie co najwyżej minister może zasięgnąć opinii.
Analiza raportu NIK potwierdza tylko, że nic złego nie dzieje się w Polskim Klubie Wyścigów Konnych. Klub działa prawidłowo na rzecz poprawy hodowli koni i rozwoju wyścigów. Nadzór nad prowadzeniem toru na Służewcu przez PKWK również prowadzony jest bez większych zastrzeżeń. Nieprawidłowości wskazane w raporcie NIK tak naprawdę dotyczą zaległych należności za wynajem boksów i stajni. To jest jedyne, największe przewinienie. Zadania nałożone na klub realizowane były w sposób zgodny i zgodnie z ustawą.
Dotychczas PKWK pełnił rolę nadzorczą w odniesieniu do wyścigów konnych odbywających się na Służewcu, w Partynicach czy na Hipodromie. Nowoczesna sprzeciwia się takim zmianom, z których ewidentnie widać, że minister decyduje o kształcie rady i powołanym prezesie, a rada i tak podejmuje decyzje zgodnie z wolą szefa.
Reasumując
, czas, by państwo wyciągnęli wnioski z lekcji pt. amatorszczyzna w stadninach koni, która kosztowała nasz kraj bezpowrotnie straty wizerunkowe i w konsekwencji również finansowe. Należy stawiać na profesjonalistów, a nie biernych, miernych i wiernych.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mamy opłatę audiowizualną i nasuwa mi się taka myśl, że Polak potrafi.
Agregat prądotwórczy...
...kolektor słoneczny dla oszczędnych, dla romantycznych - świeczka...
...dla nowoczesnych fotowoltaika, będziemy ekonomiczni.
Albo geotermia. Możemy iść tak dalej.
Drodzy państwo, co wy właściwie chcecie osiągnąć?
Czy wy chcecie tak naprawdę zawłaszczyć media, czy chcecie po prostu za wszelką cenę wzbudzić w ludziach poczucie kreatywności? Bo wymuszacie to na tych, którzy myślą. Będą tworzyć, kombinować, a Polak potrafi.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! SKOK-i najczęściej nęcą klientów do składania depozytu wyższymi odsetkami...
...od lokat. W sytuacji, kiedy składają depozyt do kwoty 100 tys. zł, klienci mają gwarancję uzyskania zwrotu tej kwoty powiększonej o odsetki. Uważam, że dobrze by było dla całego rynku instytucji bankowych, aby nie były brane pod uwagę odsetki od instytucji, które oferują więcej, ale aby je uśrednić, aby zrównoważyć konkurencję na rynku. Nie może być tak, że ludzie będą, mając świadomość wyższego zarobku i ryzyka równocześnie, wchodzili w takie niebezpieczne instrumenty, za które zapłacą pozostali obywatele. To po pierwsze.
Po drugie, czy rozważają państwo możliwość, by składki na BFG stanowiły dla instytucji finansowych koszt uzyskania przychodu? Mają państwo przecież świadomość, że wyłączenie tych opłat z kosztów sprawi, że na tę składkę, na tę opłatę złożą się klienci banków i SKOK-ów, przy czym już dzisiaj media donoszą, że tak naprawdę to będzie powodować restrukturyzację zatrudnienia w bankach - ktoś musi za to zapłacić. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Akademia Obrony Narodowej i Akademia Sztuki Wojennej. Tak jak kolega wspomniał, konotacja jest o wiele mniej przyjemna. Gdybym miała wybrać, czy być absolwentem Akademii Obrony Narodowej, czy absolwentem Akademii Sztuki Wojennej, to wybrałabym tę pierwszą nazwę. Ale nie o to chodzi, chodzi mi o to, że z taką łatwością przychodzi państwu zmiana nazwy tej szkoły. Tak naprawdę jaką wartość dodaną dla obywateli stanowi zmiana nazwy tej szkoły? Rozumiem, absolutnie zgadzam się, że należy poprawić organizację, należy usprawnić dotychczas funkcjonujące mechanizmy, należy poszerzyć program dydaktyczny. Wszystko jest absolutnie do zaakceptowania i pod tym się podpiszemy. Ale po co zmiana tej nazwy? Przecież to są dodatkowe koszty. Tak łatwo przychodzi państwu rozdawanie pieniędzy związane ze zmianą nazwy tej szkoły? Proszę rozważnie wydawać publiczne pieniądze. Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Zacytuję tutaj słowa pewnego dobrego legislatora: Wymagania precyzyjności i jasności przepisów prawnych są elementem koncepcji racjonalnego prawodawcy. Gdy czyta się tę ustawę, tak naprawdę są momenty, kiedy nie wiadomo, o co chodzi - czy chodzi o powołanie, czy chodzi o umowę, jest wiele nieprecyzyjności. Mam nadzieję, że to w trakcie prac komisji zostanie wyjaśnione.
Chciałabym się tutaj odnieść do art. 5 ust. 1 pkt 1, gdyż zawiera nieprecyzyjny zapis dotyczący umowy o świadczenie usług zarządzania. Należałoby konkretnie określić, jakiego rodzaju umowa jest zawierana: czy jest to umowa zlecenia, czy kontrakt menedżerski, konkretnie co? Celem tej ustawy ma być ograniczenie wydatków na wynagrodzenia, a tutaj będzie można otworzyć furtkę do zawierania niekontrolowanych dodatkowych uposażeń. Wiąże się to z tym, że w praktyce wykonywanie działalności o charakterze zarządczym oraz w związku z art. 5 ust. 2 pkt 1 może prowadzić do tworzenia się subiektywnych, nieracjonalnych kosztów realnie ponoszonych przez spółkę. Nieuczciwa osoba wykonująca działalność zarządczą będzie mogła wykorzystać arbitralnie utworzone katalogi do generowania sztucznych kosztów, naliczania niesłusznie VAT, co realnie wpłynie na obejście ustawowych limitów wynagrodzeń, ale przede wszystkim będzie stanowić podstawę do poszerzenia się patologii w podatku od towarów i usług. Czy to jest celem tej ustawy? Mam nadzieję, że państwo uwzględnicie te uwagi. Dziękuję.
Rozumiem, że ta 1. poprawka nie przeszła, czyli mercedesy wjadą.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prawo i Sprawiedliwość odeszło od metody konkursowej, wyodrębniania ludzi z doświadczeniem, wyodrębniania ludzi merytorycznych. Chcielibyśmy, aby poprawka, którą my proponujemy, przede wszystkim dawała podstawę do tego, żeby ludzie, którzy obejmują stanowiska prezesowskie bądź też w agendach rządowych, mieli minimalne wiadomości w tym zakresie.
Stąd też nasza poprawka dotyczy zarówno 2-letniego doświadczenia w zarządzaniu, jak i 5-letniego doświadczenia w zakresie...
...agend rządowych. Stąd też mam nadzieję, że państwo zaakceptujecie tę poprawkę i nie będziemy mieć podobnych sytuacji jak w przypadku stadnin. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To zamach PiS, zamach PiS-u na Trybunał Konstytucyjny. Dlaczego wnioskodawca ponownie proponuje rozpoznanie spraw przez Trybunał Konstytucyjny według kolejności ich wpływu, a nie według ich wagi oraz stopnia ważności dla obywateli w kontekście czasu rozpoznawania i skutków braku orzeczenia dla ich praw i obowiązków? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na wstępie warto zaznaczyć, że klub Nowoczesna negatywnie wypowiadał się o projekcie zmiany ustawy autorstwa PiS. Jest ona w naszej ocenie projektem dalekim od doskonałości oraz wymagającym przynajmniej licznych poprawek, by zmniejszyć jej negatywny wpływ na organizację wyścigów konnych i związane z nim środowisko.
Ocena poprawek zaproponowanych przez Senat jest zróżnicowana. Sensowna naszym zdaniem jest propozycja zmiany dotychczas proponowanego brzmienia art. 8 ust. 9 ustawy o wyścigach konnych zawarta w poprawce nr 1. W istocie dotychczasowe brzmienie mogło prowadzić do zapadania decyzji w jakże kluczowej kwestii obsady stanowiska przewodniczącego rady oraz prezesa klubu wyścigów konnych w obecności wyłącznie pięciu członków, większością trzech. Proponowana przez Senat poprawka zmieni tę kuriozalną sytuację, w której niewielka liczba członków mogła przy nieobecności pozostałych decydować o wspomnianej kwestii. Kworum siedmiu członków wydaje się racjonalne zarówno z uwagi na nieparzystość tej liczby, co ułatwi rozstrzygnięcie głosowania, jak i z uwagi na fakt, że nie jest to kworum paraliżująco wysokie. Znane są opinii publicznej projekty ustaw, w których większość rządząca proponuje instytucjonalne i organizacyjne wymogi obecności, w większości blokujące de facto sprawność działania niektórych instytucji, jak to miało miejsce w przypadku zgłoszonego projektu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS. W przypadku zgłoszonych przez Senat poprawek do ustawy o zmianie ustawy o wyścigach konnych nie ma takiego zagrożenia.
W odniesieniu do poprawki nr 2, jakkolwiek ciężko nie zgodzić się z deklarowanym celem proponowanej zmiany, to jest dążeniem
do zapewnienia jak największej obecności na posiedzeniach rady, jednak niezrozumiałe jest proponowanie zmian w prawie o konsekwencjach finansowych przy braku jakichkolwiek wyliczeń w tym zakresie.
Jednak, pani poseł, czas mija.
Mam prośbę, 10 sekund.
Bardzo proszę.
Dziękuję.
Rozważania na temat jakiegokolwiek rekompensowania kosztów transportu członkom rady w pełni czy też w części powinny opierać się na ocenie skutków takiej czy innej regulacji, bez kwestionowania istoty problemu. Klub Nowoczesna nie został przekonany przez przedstawioną przez Senat argumentację z uwagi na jej...
Bardzo dziękuję, pani poseł.
...lakoniczność i brak jakichkolwiek wyliczeń.
Dziękujemy uprzejmie.
Jeszcze dwa zdania.
Prosiła pani o 10 sekund, bardzo proszę, pani poseł, naprawdę.
Okej.
Poprawka nr 3 autorstwa Senatu zawarta w druku sejmowym...
Dziękujemy.
...nr 542 do ustawy o zmianie ustawy o wyścigach konnych...
Pani poseł, bardzo, bardzo uprzejmie panią proszę o...
...zmierza do zwiększenia kontroli nad realnym wpływem ministra rolnictwa na działalność prezesa klubu.
Tak, dziękuję uprzejmie.
Zgodnie z założeniem...
Dziękuję uprzejmie, pani poseł.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Prezesie! Wysoka Izbo! Zaproszeni Goście! Rzeczywiście są rzeczy ważne i ważniejsze. Niewątpliwie Trybunał Konstytucyjny należy do tych najważniejszych, ale jakże istotna jest również kwestia związana z kontrolami, z przeciwdziałaniem wyłudzeniom. I właśnie o tym mówi raport NIK: o wynikach kontroli, o przeciwdziałaniu prowadzeniu faktur dokumentujących fikcyjne czynności. Sama zawartość jest bardzo bogata, nasuwa bardzo wiele refleksji. Jednak klub Nowoczesna chciałby się skupić bardziej na wyciągnięciu wniosków z tego, co było zrobione, co zostało niewłaściwie poprowadzone, zastanowić się, co można zrobić lepiej, myśląc do przodu.
Kwestia dotycząca oszustw podatkowych jest powszechnym problemem, jest problemem globalnym. Faktem jest, że dotychczas nie udało się opracować kompleksowych rozwiązań, które pozwoliłyby na skuteczną eliminację tegoż procederu. Niemniej jednak można wyodrębnić szereg rozwiązań, które w istotnym stopniu są w stanie ograniczyć skalę niniejszego problemu. Na podstawie dostępnych raportów sporządzanych przez różnego rodzaju firmy konsultingowe do działań tych można zaliczyć rozwiązania implementowane przez inne kraje. I tak na przykład w Wielkiej Brytanii jest dość wielki, spory sukces, który dotyczy właśnie wzmożonego dialogu z przedsiębiorcami. Nowoczesne rozwiązania w zakresie badanych danych, inne technologie, a także e-kontrole. I właśnie w tymże kraju dzięki zastosowaniu rozwiązań IT, które poprawiły stopień wykrywalności oszustw podatkowych, brytyjski fiskus systematycznie zwiększa ściągalność podatków, rocznie o kilkaset milionów funtów. Warto podkreślić również, że to nie wzrost kontroli spowodował tak istotną sprawę, tylko wcześniej wspomniane udoskonalanie wykrywalności oszustw podatkowych.
Ponadto nie bez znaczenia pozostają kwestie dotyczące wysokich kwalifikacji pracowników aparatu skarbowego. Polskiemu aparatowi skarbowemu brakuje szkoleń w zakresie najnowocześniejszych, najnowszych metod wykrywania oszustw, jak również ekspertów w szybkim reagowaniu na nie. Ponadto wskazuje się, że organy skarbowe powinny współpracować z innymi jednostkami, o czym również powiedział pan poseł Długi. Wielu ekspertów wskazuje właśnie na niewystarczającą liczbę pracowników. W efekcie polski system jest nieefektywny. Największym mankamentem wydaje się jednak brak zastosowania zaawansowanych rozwiązań z branży IT. Co więcej, częstym zjawiskiem jest lekceważenie wykrytego przez organ skarbowy oszustwa przez okres 4-5 lat, do przedawnienia. Celem takich zabiegów jest chęć przygarnięcia odsetek przez Skarb Państwa, natomiast zachodnią domeną jest bieżąca kontrola oraz natychmiastowe działania.
W przypadku kontroli skarbowej ustawa określa jej maksymalny czas trwania. Ten nie wydaje się nader długi, jednak w praktyce często jest inaczej, np. średni czas kontroli wynosi od 135 do 230 dni, oczywiście w zależności od regionu. Rekord to 1900 dni. Chyba nie chcemy takich rekordów. Organy skarbowe winą obarczają podatników, którzy kłamią i kombinują, unikają. Z drugiej strony podatnicy krytykują organy skarbowe, bo są natarczywe, bo nie mają kwalifikacji, bo mają negatywne nastawienie. Stawki grzywien określone są odrębnie dla przestępstw oraz wykroczeń podatkowych. Dla tych pierwszych minimalna kara w 2016 r. wynosiła 616,60 zł, natomiast maksymalna 17 758. Naprawdę, czytam to i to jest śmiech przez łzy. W drugim przypadku jest to kolejno 185 zł i 37 tys. zł. Stawki zależne są od minimalnego wynagrodzenia w danym roku. Naszym zdaniem powinny być zdecydowanie wyższe ze względu na skalę problemu. Wyższe kary zdecydowanie zniechęcają część podmiotów zawikłanych w proceder, niemniej jednak podmioty te muszą wiedzieć, że aparat skarbowy może skutecznie i szybko namierzyć potencjalne oszustwo. Przy braku efektywności ich działania oszuści mogą czuć się bezpiecznie. Z najnowszego raportu NIK wynika, że obecne sposoby walki z oszustwami podatkowymi są bezskuteczne, a skala problemu rośnie. Dlatego też instytucja zaproponowała następujące rozwiązania: obowiązek wystawiania faktur VAT za pośrednictwem serwera Ministerstwa Finansów, czyli tzw. centralny rejestr, który jest dobrym pomysłem, uruchomienie publicznego rejestru rachunków bankowych podatników, ograniczenie możliwości rozliczeń kwartalnych VAT, powszechna standaryzacja ewidencji danych dotyczących dokumentów księgowań i płatności, dodanie kolejnych przesłanek warunkujących wykreślenie podatnika z rejestru podatników VAT. Tutaj myślę, że w tej kwestii wskazana jest dyskusja.
Powyższe propozycje należy ocenić pozytywnie, szczególnie te dotyczące informatyzacji. Ważnym aspektem jest również ograniczenie kwartalnych rozliczeń. Coraz bardziej popularną formą oszustw podatkowych jest tzw. karuzela, czyli likwidacja działalności gospodarczej przed należnym rozliczeniem podatku. Podobne pomysły zostały zaprezentowane przez partię Nowoczesna, która opowiada się również za ograniczeniem płatności gotówkowych. Dane z Europy nie potwierdzają jednak korelacji między rozliczeniami gotówkowymi a oszustwami podatkowymi. Niemniej jednak samo wprowadzenie takowych ograniczeń, ale niecałkowite wyeliminowanie, nie powinno mieć negatywnych skutków. Dlatego też może warto przeprowadzić eksperyment.
Z drugiej strony należy podkreślić, że ww. rozwiązania opierają się na ingerencji państwa w działalność gospodarczą, natomiast tej w polskiej gospodarce jest zdecydowanie za dużo. Co więcej, proponowane rozwiązania opierają się na zakazach, nakazach, kontrolach i karach. Te oczywiście są konieczne, jednakże warto pochylić się nad pomysłami, które zlikwidują źródło problemu, czyli zbyt skomplikowane i nieczytelne prawo podatkowe, zwłaszcza niezrozumiałą ustawę o VAT, oraz wysoką skalę fiskalizmu. Sytuacji nie poprawia również pomiar skuteczności organów skarbowych. Na przykład w 2015 r. wymagano, aby 80% kontroli zostało zakończonych ukaraniem podatnika. Nie tędy droga. Nie dziwi zatem, że agresywne, nakazowo-zakazowe podejście państwa do podatnika powoduje, że społeczeństwo dopuszcza się oszustw podatkowych oraz ucieka do szarej strefy. Co więcej, efektywność organów skarbowych nie wzrasta, natomiast skala problemu jest coraz większa. Dobrymi pomysłami wydają się zatem obniżenie podatków oraz sporządzenie nowych ustaw - obecne nowelizowane są po kilkaset razy - które spowodują wzrost czytelności oraz zrozumienia skomplikowanych przepisów prawnych.
Także pod uwagę należy wziąć kwestię luki podatkowej. Luka podatkowa w Polsce w ostatnich latach rosła nieprzerwanie do roku 2013, sięgając według naszych szacunków 46,8 mld zł. Wielkość ta była równa niemalże 30% teoretycznych wpływów, jakie powinien osiągać budżet państwa z podatku VAT, oraz 2,9% produktu krajowego brutto. W roku 2014 luka podatkowa VAT zmniejszyła się do 41,2 mld zł, czyli 24,9% teoretycznych wpływów oraz 2,3% PKB. Zmniejszenie się luki podatkowej VAT w zeszłym roku było wynikiem szeregu podjętych przez Ministerstwo Finansów działań. Działania te polegały przede wszystkim na objęciu zasadą tzw. reverse charge, czyli VAT-u odwróconego, części wyrobów, w obrocie którymi obserwowano wyjątkowo dużą skalę nadużyć. VAT odwrócony polegający na obciążeniu odpowiedzialnością za jego odprowadzenie strony kupującej transakcji wprowadzono m.in. w obrocie szeregiem towarów metalowych, w tym prętów żelaznych, w obrocie odpadami i surowcami wtórnymi, a także wybranymi towarami z kategorii elektroniki. Trzeba jednak jasno powiedzieć, iż ten środek zaradczy ma jedynie działanie doraźne, post factum, i nie może stanowić długotrwałego rozwiązania przeciwdziałającego nadużyciom w podatku VAT. Innymi działaniami podjętymi ostatnio przez Ministerstwo Finansów jest intensyfikacja działań urzędów kontroli skarbowej oraz wywiadu skarbowego w celu identyfikacji i wykrycia nadużyć podatku VAT.
W zasadzie, reasumując, bo chciałabym jeszcze więcej powiedzieć, niemniej jednak czasu brakło, resort finansów ma przed sobą długą i pracowitą drogę w zakresie wprowadzenia narzędzi zapobiegających takim sytuacjom. Chciałabym to zreasumować słowami Konfucjusza: Zróbcie, by uczciwość opłacała się bardziej niż kradzież. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja chciałabym tylko dodać, że ta debata, która miała przed chwilą miejsce, w sprawie wprowadzania fałszywych faktur, że takie debaty powinny odbywać się przy większym uczestnictwie posłów w ramach czasowych, które są określone. Dzisiaj zostaliśmy powiadomieni, poinformowani o tym, że przewiduje się obrady od takiej do takiej godziny. Posłowie też mają obowiązki na swoim terenie, więc podążają, żeby móc spotkać się z wyborcami. Dlatego też chciałabym tylko zachęcić do tego, aby takie debaty odbywały się albo pierwszego, albo drugiego dnia posiedzenia, a nie na koniec, spychając tak ważny dialog dotyczący fundamentalnych spraw dla gospodarki na margines. Dziękuję. To tyle.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Rzeczniku! Zaproszeni Goście! Jest mi bardzo przykro, jestem wstrząśnięta tym, co usłyszałam z ust pana posła Zbigniewa Dolaty. Nie umiem znaleźć właściwych słów na to, jak można powiedzieć tak wiele oszczerstw, a następnie po angielsku wyjść. Zastanawiam się, co jest ważniejsze - dzisiejszy mecz czy sprawy dzieci, o których dzisiaj tu rozmawiamy. To tak na wstępie.
Natomiast odnosząc się do samej zawartości i obszerności, a co za tym idzie, uszczegółowienia raportu, chcę powiedzieć, że z mojego punktu widzenia jest on imponujący. Dlaczego? Dlatego że każdy przykład, każda sugestia, każdy fakt są potwierdzone przykładem - przykładem z życia wziętym. I tutaj chciałabym również podkreślić to, co jest szczególnie ważne dla mnie, nie tylko z uwagi na moje zainteresowania, chciałabym, żeby wybrzmiało to tutaj z tej mównicy. Mianowicie chodzi o protest rzecznika praw dziecka w sprawie ewentualnej likwidacji okien życia, który uważam za słuszny, mając na uwadze dobro dzieci, i wystąpienie rzecznika praw dziecka w sprawie ochrony praw dziecka nienarodzonego. I nie chodzi tutaj o trochę nawiedzone spory religijno-moralne o ochronę życia poczętego, tylko o słuszną walkę z matkami zatruwającymi płody alkoholem, nikotyną oraz innymi środkami odurzającymi, wskutek których rodzą się noworodki ze straszliwym, naprawdę widziałam, ze straszliwym zespołem FAS.
Wystąpienie rzecznika praw dziecka w sprawie przedłużających się pobytów dzieci w szpitalach psychiatrycznych bez wskazań do hospitalizacji, a tak naprawdę znajdują się tam z powodu problemów z pieczą zastępczą.
Przestrzeganie praw dzieci umieszczonych w systemie pieczy zastępczej, zwłaszcza wady w świetle ostatnich bulwersujących doniesień medialnych o okrucieństwie rodziców zastępczych i braku realnego nadzoru nad nimi.
Wystąpienie rzecznika praw dziecka w sprawie odbierania dzieci rodzicom z powodu ubóstwa materialnego, protest przeciwko traktowaniu ubóstwa jako wystarczającej, samodzielnej przesłanki ograniczenia lub pozbawienia praw rodzicielskich. Tutaj się zatrzymam, panie rzeczniku, bo chciałabym zadać pytanie. Ile naprawdę dzieci zostało odebranych z powodu biedy?
Kolejna sprawa - małoletnich cudzoziemców przebywających na terenie Rzeczypospolitej. Jest to rzecz niezwykle aktualna z uwagi na narastający problem uchodźstwa.
Problem małoletnich matek w placówkach opiekuńczo-wychowawczych i resocjalizacyjnych. Może się okazać, że to może być taki mały skandal humanitarno-prawny. Dzieci powinny być przy matce, bezwzględnie, najczęściej jednak są odbierane.
Problem niedostatecznej opieki nad nieletnimi w młodzieżowych ośrodkach wychowawczych czy w młodzieżowych ośrodkach socjoterapii i innych placówkach resocjalizacyjnych - o problemie tym było ostatnio sporo oświadczeń Ministerstwa Edukacji Narodowej i Ministerstwa Sprawiedliwości w mediach. Tu takie wtrącenie spoza raportu: w lipcu 2013 r. rzecznik praw dziecka i rzecznik praw obywatelskich w zakresie Krajowego Mechanizmu Prewencji zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego przepisy rozporządzenia ministra sprawiedliwości dotyczące oddzielnych pomieszczeń mieszkalnych w zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich. Sprawa w Trybunale Konstytucyjnym nie weszła na wokandę do dziś.
Wystąpienie rzecznika praw dziecka w sprawie głodujących dzieci w Polsce - wstrząsające - oraz w sprawie rządowego programu dożywiania dzieci.
Wystąpienie rzecznika w sprawie przeciwdziałania mowie nienawiści.
Wystąpienie rzecznika praw dziecka w sprawie standardów przesłuchań małoletnich w postępowaniu karnym.
Występowanie rzecznika praw dziecka w sprawie przemocy rówieśniczej - bardzo ważny problem i smutny.
Wystąpienie rzecznika praw dziecka w sprawie skutków wychowawczych emigracji zarobkowej rodziców, sprawa eurosieroctwa, o której tak często mówimy.
Wystąpienie rzecznika praw dziecka w sprawie weryfikacji kwalifikacji zawodowych nauczycieli pracujących w placówkach opiekuńczych, niekaranie za przemoc wobec nieletnich chciałabym tutaj zaznaczyć.
W tak obszernej materii trudno mi odnieść się do raportu inaczej, dlatego tak bardzo chciałam podkreślić te ważne rzeczy, które pan rzecznik zrobił na rzecz dzieci. One są absolutnie potrzebne. Ponadto instytucje, które działają na rzecz dzieci, czy NGOs - wszyscy podkreślają łatwość dostępu do rzecznika praw dziecka, podkreślają to, że nigdy nie byli osamotnieni ze swoim problemem. Nie wiem, skąd pan Dolata wziął te przykłady, niestety, ale rzeczywistość jest inna, a może właśnie stety, bo rzeczywiście nie słyszałam o żadnym przypadku zaniechania działań przez rzecznika praw dziecka.
Konkludując, chciałabym się odnieść do kwestii załączników do materiału. Mianowicie pozostawiam taką sugestię do rozważenia przez pana rzecznika odnośnie do zespołów RPD ds. edukacji i wychowania oraz spraw rodzinnych i nieletnich, które z delegacji ustawowej monitorują sprawy przestrzegania praw dzieci do opieki, godnych warunków socjalnych, przyznawania świadczeń socjalnych - jest to informacja na s. 123 - oraz zapobiegania wyzyskowi. Czy to nie jest znakomita delegacja prawna i wręcz misyjna do stworzenia przy rzeczniku praw dziecka monitoringu, np. we współpracy z Krajowym Mechanizmem Prewencji, rzecznikiem praw obywatelskich? Jak rzeczywiście, na co i na kogo, jest wydawane 500+? Jaka część tego świadczenia konsumowana jest na rzeczywiste potrzeby dorosłych, z pominięciem dzieci - beneficjentów tego świadczenia? Jaka jest skala patologii wyłudzeń tego świadczenia, np. lawina wniosków kochających rodziców o odzyskanie praw do porzuconych dzieci w celu uzyskania świadczenia?
Załącznik nr 10 do raportu w ramach składu osobowego Społecznej Rady Doradczej Rzecznika Praw Dziecka listuje grono zacnych i kompetentnych członków rady, jak np. przedstawiciele teorii pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej - np. pan prof. Konopczyński, czy sądownictwa dla nieletnich - pani sędzia Rękas, natomiast w składzie rady brakuje zupełnie profesjonalnego doradcy z dziedziny praktyki resocjalizacji i funkcjonowania placówek izolacyjnych dla nieletnich Ministerstwa Sprawiedliwości, a przecież jest to obszar, gdzie prawa nieletnich są szczególnie narażone na szwank. I tu bym sugerowała uwzględnienie takiej osoby.
Być może przegapiłam, ale szczególnie nie rzuciło mi się w oczy systemowe, a nie kampanijne podejście rzecznika do spraw: dzieci a dopalacze, dostęp do leków, sterydów, suplementów diety; integrowanie lokalnych i horyzontalnych oraz rządowych i pozarządowych programów przeciwdziałania przemocy wobec dzieci i przemocy rówieśniczej. Wszelkie medialne kampanie w ww. zakresie są słabo umocowane w świadomości społecznej, zwłaszcza w małych miejscowościach i na wsi. Tu jeden plakat lub parę nalepek to za mało, by się przebić, a spoty reklamowe są ignorowane. Nigdy za dużo profilaktyki, podnoszenia świadomości i treningu interwencji w tym zakresie.
Chciałabym jeszcze dodać takie sugestie w kwestii edukacji. Ocenianie dzieci, czyli informacja zwrotna na temat postępów dziecka. Podstawą nauczania jest sprawna komunikacja, relacje uczeń - nauczyciel, nauczyciel - uczeń. Nie tak ważne są metody, co efekty, umiejętności przechodzące w kompetencje. Ocena powinna być motywatorem i czy to będzie szóstka, czy słoneczko, czy pięć gwiazdek, oznaczać będzie to dla dziecka jakiś wynik jego pracy, ale musi być opatrzona konkretnym komentarzem, w którym dziecko dostanie informację na temat tego, co już potrafi i nad czym ma popracować. Tego nie ma w szkole, choć miało być. Dużo mówi się na temat oceniania wartościującego, kształtującego, ale nie jest ono wymagane - a powinno, nawet jako kryterium oceny nauczyciela - a dziecko ma prawo do jawnej, rzetelnej oceny swoich umiejętności, ma też prawo do bycia nauczonym, jak się uczyć. Nikt w szkole - sporadycznie i tylko w specjalnych - nie bada na wstępie uczniów, w jaki sposób najlepiej przyswajają wiedzę, czy są wzrokowcami, kinestetykami, czy słuchowcami. Dziecko ma też prawo do nauki w odpowiednich dla niego warunkach, a więc baza, środki dydaktyczne, narzędzia, odpowiedni sprzęt, wykwalifikowani specjaliści. O tym, gdzie dziecko będzie edukowane, nie decyduje ono samo, jego preferencje, umiejętności, ale decydują rodzice, którzy nie akceptują go takiego, jakie ono jest, ale ciągle widzą je takim, jakim chcieliby je widzieć. Chodzi mi o szkoły specjalne, ich warunki specjalistyczne i specjalistyczną kadrę, pomoce, sprzęt, czasoprzestrzeń stworzoną tylko dla takich dzieci, by mogły uczyć się w warunkach spokojnych, akceptowane - taka wiedza jest zgromadzona w określonym tutaj temacie - z uwagi na swoją ułomność. Nauczanie dzieci w szkołach masowych z kwalifikacjami do szkolnictwa specjalnego demotywuje uczniów. To nie uczy, a raczej stresuje.
Do chwili obecnej nie ma opracowanej podstawy
programowej wychowania przedszkolnego. Mimo iż projekt został upubliczniony w lutym, a uwagi dyrektorów wpłynęły do MEN, do dzisiaj cisza na ten temat.
Zakończę sentencją: Kto nigdy nie był dzieckiem, nie może stać się dorosłym. Są to słowa Charliego Chaplina. Nowoczesna pozytywnie ocenia sprawozdanie z działalności rzecznika praw dziecka za rok 2015 wraz z uwagami o stanie przestrzegania praw dziecka, a ja jako posłanka Nowoczesnej życzę panu dalszych sukcesów. Uważam, że sprawozdanie jest z każdym rokiem coraz mocniejsze. To tylko świadczy o tym, jak pan wzrasta, jak pana siła wzrasta, i to się przekłada na materiał, którym chce pan się z nami podzielić. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Rzeczniku! Ja chciałabym z tej mównicy jeszcze raz zadać pytanie: Ile dzieci zostało odebranych rodzicom z powodu biedy?
Drugie pytanie: Czy prawa dziecka są właściwie chronione w Polsce?
A tak na marginesie, już dla samej oceny pracy rzecznika praw dziecka, dodam, że rzecznik praw dziecka nie jest władzą wykonawczą, tylko jest osobą czy instytucją, która może sygnalizować, informować bądź też inicjować. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W obecnej kadencji Sejmu pod rządami Prawa i Sprawiedliwości zauważalna jest tendencja do deprecjonowania roli niektórych organów państwowych stojących na drodze do zawłaszczenia Polski przez większość rządzącą. Jednym z takich organów, obok trybunału, jest rzecznik praw obywatelskich. Najpierw zabraliście się za obniżenie budżetu, później zdyskredytowaliście osobę, niektórzy z posłów dyskredytowali osobę rzecznika praw obywatelskich poprzez naprawdę nieprzyjemne komentarze. Teraz w projekcie ustawy proponujecie, by ograniczyć jego rolę zgodnie z art. 28 pkt 9. Ograniczenie to będzie polegało na tym, że rzecznik będzie mógł zgłosić udział wyłącznie w sprawach ze skargi konstytucyjnej, a nie, jak dotychczas, we wszystkich rodzajach
spraw. Skąd ten dyskryminujący ruch w kierunku...
Dziękuję, pani poseł, ale pani poseł odnosi się do poprzedniej poprawki.
Proszę mi nie przeszkadzać, panie marszałku.
Pani poseł, dziękuję bardzo.
Skąd ten dyskryminujący ruch w kierunku...
Pani poseł, nie mówi pani na temat 15. poprawki.
...tego ważnego organu praw i wolności obywateli? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Procedowana nowela ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, ustawy o pomocy społecznej oraz ustawy o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw zakłada zmniejszenie gminom i powiatom swobody działania w kwestii organizacji systemu pomocy społecznej i pieczy zastępczej. Nie pozostawia się powiatom czy gminom, ba, przy nadzorze wojewody, decydowania o słuszności łączenia ze sobą poszczególnych placówek. Dlaczego nie dacie państwo przestrzeni dla rozsądku, racjonalności i specyfiki indywidualnych potrzeb gmin, jeśli chodzi o decydowanie? Ponadto wielofunkcyjne jednostki organizacyjne są szansą dla małych gmin i powiatów, których zwyczajnie nie stać na osobne typy wszystkich rodzajów placówek opieki społecznej. Czy zatem alternatywą ma być ich likwidacja?
Celem projektu jest przywrócenie zasady niezatrudniania dyrektora w każdej placówce domu dziecka w sytuacji, gdy mają one zapewnioną wspólną obsługę, co uznać należy za słuszne. Idea centrów usług wspólnych jest pozytywna i ekonomicznie słuszna, poprawia efektywność funkcjonowania jednostek. Teraz tak naprawdę jest to dzielenie na dwa: na centra pieczy zastępczej i resztę. W tym przypadku tak naprawdę upada też efekt ekonomiczny - przecież można skorzystać z zamówień publicznych, można korzystać z efektu skali.
Ta ustawa, ustawa przepychana kolanem, ukazała się 22 czerwca, a procedowanie w komisji rozpoczęło się wczoraj, czyli było pierwsze czytanie, a po dzisiejszej podkomisji i komisji mamy już drugie czytanie.
Prace nad ustawą w tak błyskawicznym tempie nie uwzględniły najważniejszego - konsultacji społecznych, nie przewidują skutków, jakie wprowadzenie tej ustawy niesie dla jednostek samorządów terytorialnych i podmiotów gospodarczych, jak również stowarzyszeń. Mam wrażenie, że termin ˝konsultacje społeczne˝ jest już wyłącznie zwrotem enigmatycznym.
Nie zostały przeprowadzone badania odnoszące się do tego, ilu placówek dotyczyć będą te zmiany oraz jakie nakłady inwestycyjne jednostki samorządów terytorialnych będą musiały ponieść w związku z dostosowaniem się do obowiązujących przepisów. W ustawie co prawda rozróżnia się podmioty, które mogą funkcjonować w jednym budynku, o tyle kontrowersyjnym zapisem jest usytuowanie ośrodków w odrębnym budynku i na odrębnej nieruchomości gruntowej.
Rozumiem troskę posłów wnioskodawców o dobro dzieci, ale oddzielanie dzieci z domów dziecka od osób starszych jest co najmniej niewłaściwe. Nasuwa się refleksja dotycząca ukrycia za białym parawanem szpitala czy hospicjum ludzi starszych, samotnych i chorych, aby oszczędzić dzieciom przykrych doświadczeń. Tyle że nie jest to droga budowania ludzkich moralnych kręgosłupów, a podążanie za powierzchownością i brakiem uświadamiania sobie wartości, jaką jest relacja z drugim człowiekiem. Jeśli chcemy oszczędzić traumy wynikającej z tych nieestetycznych i kaleczących duszę kontaktów, to dzięki temu wychowamy dzieci na dorosłych samolubnych, bezdusznych i pozbawionych empatii snobów i egoistów wyzutych z więzi społecznych ze starszym pokoleniem.
Słuszną poprawką jest wydłużenie o 3 lata okresu przejściowego na dostosowanie się jednostek do nowych przepisów i wymagań, choć przyznam, że te ciągłe zmiany tak naprawdę powodowały zagubienie się w tej całej liczbie dokumentów towarzyszących.
Nadmienię również, że słuszna jest też poprawka dotycząca wynagrodzeń oraz świadczeń na pokrycie kosztów utrzymania dziecka lub osoby przebywającej w rodzinie zastępczej lub placówce opiekuńczo-wychowawczej, która klaruje wątpliwości interpretacyjne co do stosowania przepisów, a która też została w ostatniej chwili wniesiona.
Tę ustawę należy ograniczyć do minimum, porozmawiać z odbiorcami, dać czas na dyskusję i wypracować optymalne rozwiązania.
W związku z powyższym i brakiem podstawowych informacji o skutkach wprowadzenia tej ustawy Nowoczesna nie poprze przedmiotowej nowelizacji w takim kształcie, tym bardziej że ustawa ma służyć tym najbardziej potrzebującym. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym zadać krótkie pytanie: Czemu ma służyć ta prędkość, ta szybkość, podejmowanie tej ustawy w tak krótkim czasie? To pozbawione jest wszelkich możliwości rozsądnej dyskusji, która ma za zadanie wypracować najbardziej optymalne rozwiązania. Czemu ma to służyć? Dlaczego to robicie? Dlaczego to robicie tym, którym ma to służyć, tym najbardziej potrzebującym? Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ustawa o zmianie ustawy o usługach turystycznych oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych jest ustawą z pewnością potrzebną z uwagi na sytuację geopolityczną, wyczekiwaną i prokonsumencką. Ponadto opiniowana ustawa ma za zadanie wypełnić postanowienia dyrektywy 90/913.
Zgodnie z intencją rządu procedowana ustawa ma na celu wzmocnienie systemu zabezpieczeń finansowych organizatorów turystyki, pośredników turystycznych, co przełoży się na bezpieczeństwo klientów biur podróży, w oparciu o stworzenie dwóch filarów. Czyli I filar ma być na dotychczasowych warunkach i opiera się na dotychczasowych rozwiązaniach, a II filar polega na utworzeniu specjalnego wydzielonego rachunku - Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego.
Odnośnie do procedowania samej ustawy, to zaskoczyła mnie niewielka liczba gości podczas prac podkomisji. Jak się okazało, zostali zaproszeni tylko ci goście, którzy sami się zgłosili. Trochę to dziwne, że zaprasza się tylko tych gości, którzy sami się zgłosili.
Z pewnością zabrakło właśnie podczas tej dyskusji głosu organizatorów turystyki, izby turystycznej, stowarzyszeń, jak również agentów turystycznych oraz osób reprezentujących marszałków województw. Mimo to zaznaczam, że pozytywnie oceniam procedowanie ustawy pod względem przygotowanego materiału, który zawiera informacje o przeprowadzonych konsultacjach społecznych, analizie kosztów funkcjonowania Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego, rozporządzeniach ministra sportu i turystyki oraz ministra finansów.
Podczas prac w podkomisji i komisji zaskoczył mnie optymizm i pewność reprezentantów rządu w kwestii gotowości i przewidywalności sukcesu wdrożenia i funkcjonowania ustawy po wejściu jej w życie. Przyznam, że z zaciekawieniem wsłuchiwałam się w dyskusję dotyczącą kosztów uruchomienia ustawy - 2,5 mln, a w tej kwocie główny nakład to nakład na system informatyczny. Jeżeli chodzi o kolejne lata, to poddałabym to jeszcze analizie. Liczę, że determinacja w trakcie prac nad tą ustawą przyniesie pozytywne skutki dla nas klientów.
Z ustawy wynika, że marszałek województwa jest nadal odpowiedzialny za powrót turystów w ramach repatriacji, jednak w dyskusji zabrakło właśnie głosów dotyczących optymalnych rozwiązań odnośnie do zgłaszanych roszczeń. Bo mamy do czynienia z dwoma rodzajami roszczeń, a mianowicie osób, które już wyjechały, i osób, które na ten wyjazd się szykowały. W ustawie zabrakło uporządkowania kwestii zgłaszania miejsca roszczenia przez klientów, a to czasowo komplikuje i rozprasza obsługę roszczeń. Poszkodowany może obecnie wnieść roszczenie o zwrot zaliczki do marszałka, gwaranta i do funduszu. Niekiedy jest tak, że mamy do czynienia z kilkoma gwarancjami i gwarantami zagranicznymi. Tutaj sugerowałabym usystematyzowanie tego procesu.
Dodatkowym minusem jest konieczność składania sprawozdań przez krajowych organizatorów wycieczek, którzy tak naprawdę są objęci 0-złotową składką.
Tutaj chciałabym również zaznaczyć, że dobrze się stało, że została wprowadzona poprawka, która wydłuża z 30 do 60 dni czas na zgłoszenie roszczenia, a czas, który jest potrzebny na weryfikację zgłoszeń złożonych przez klienta, w szczególnych przypadkach wydłużono do 90 dni.
Choć składki na fundusz będą płacone przez biura, to jednak koszty związane z samym ubezpieczeniem prawdopodobnie zostaną przeniesione na klientów.
Mimo to klub parlamentarny Nowoczesna popiera niniejszą ustawę, bo ustawa ma charakter prokonsumencki i jest potrzebna. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Podczas prac w komisji i w podkomisji wprowadzone zostały zmiany, które w znacznym stopniu zmieniają dotychczasowy obraz. Pytanie: Dlaczego w takim szybkim tempie jest procedowana ta ustawa? Nie pozostawia swobody samorządom decydowania o możliwościach łączenia ze sobą poszczególnych placówek, tym bardziej że nad samorządami jeszcze czuwa wojewoda. Nie znam ani jednego przypadku, w którym przy domu dziecka znajduje się izba wytrzeźwień. Naprawdę, zdrowy rozsądek podpowiada, że tu chodzi o tych najsłabszych, o tych ludzi, o których należy dbać ze szczególną dbałością, więc nikt nie będzie łączył ze sobą placówek, które będą szkodziły dzieciom. To po pierwsze.
Po drugie, tak naprawdę spowodujecie państwo tylko to, ta ustawa spowoduje zamknięcie wielu placówek, które służą ludziom, dlatego że samorządy nie będą w stanie udźwignąć bagażu finansowego
związanego z tymi zmianami. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Odniosę się do druku nr 782, czyli uchwały Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, ustawy o pomocy społecznej oraz ustawy o samorządzie gminnym oraz innych ustaw. Senat wprowadził cztery poprawki, które w pewien sposób porządkują i usprawniają zmiany, które państwo chcecie wprowadzić. Poprawki były wnoszone w trakcie prac komisji również przez opozycję. Niestety zostały przegłosowane negatywnie. Chwała, że Senat odniósł się do naszych poprawek. Być może wypracował swoje stanowisko, rozszerzył, dzięki temu są to poprawki pożądane.
Zgoda wojewody, która też stanowi jedną z poprawek, jak najbardziej daje szansę podejmowania słusznych i rozsądnych decyzji. Poprawki nie poprawiają jednak ustawy na tyle, aby z czystym sumieniem powiedzieć, że są to pożądane zmiany, bo ogólnie rzecz ujmując, jeśli chodzi o samą ustawę, nie jest ona ustawą dobrą, ponieważ ogranicza prawo do podejmowania przez samorząd decyzji o tym, aby placówki mogły funkcjonować w jednym budynku. Ponadto kwestia dotycząca choćby dzieciaków. Byłaby możliwość spotykania się z dziadkami, wymieniania się historiami. Dziadkowie mogliby opowiadać historie, a dzieci mogłyby im przekazywać wiedzę na temat obsługi portali społecznościowych. Dzięki temu można by uzyskać poprawę i odsunąć samotność, która towarzyszy osobom starszym, ale również dzieciom, ponieważ one są już dzisiaj napiętnowane.
Nie do końca zgadzam się z proponowaną ustawą, jednak przy założeniu poprawek, które wprowadził Senat - powiem uczciwie, poprzemy je, jesteśmy za wprowadzeniem tych poprawek - nie będziemy za ich odrzuceniem. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Prezesie! Zaproszeni Goście! Mam mówić o druku nr 618 i druku nr 671. Powiem szczerze: jestem skonfundowana. Dlaczegoż? Dlatego że z jednej strony pochlebnie mówimy o pracownikach, a z drugiej strony, zasłaniając to innym powodem, wystawiamy, pokazujemy im żółtą kartkę. Są to instytucje niezależne w Polsce, które... Może inaczej, to jest kolejna instytucja niezależna, która jest solą w oku PiS-u. Najpierw w ubiegłym tygodniu atakowaliście państwo RPO, a teraz - uważam, że z pobudek politycznych - atakujecie Najwyższą Izbę Kontroli. Polityczny bicz na Najwyższą Izbę Kontroli to tak naprawdę skok na niezależną instytucję, który ma swój konkretny cel: chcecie kolejną instytucję podporządkować sobie. A NIK jest organem kontroli państwowej i ochrony prawa. Ma za zadanie dostarczać informacji o stanie państwa i o jego finansach.
Dodam, że jako członek komisji uczestniczyłam w tym ostatnim posiedzeniu, na którym zebraliśmy opinie 28 komisji. Wszystkie komisje zaopiniowały pozytywnie sprawozdanie Najwyższej Izby Kontroli za rok 2015, nie miały do niego żadnych uwag, natomiast argumenty, które padały z ust posła sprawozdawcy... Jako członek tej komisji mogę powiedzieć, że jest mi wstyd, że komisja podjęła taką decyzję, dlatego że ocena dotyczy sprawozdania za 2015 r. całej instytucji Najwyższej Izby Kontroli, a nie jej prezesa. Uważam, że kwestia pana prezesa jest odrębną kwestią i powinna być rozpatrywana osobno.
Zwróćcie państwo uwagę na to, że raporty NIK nie zawsze były pochlebne i że uderzały w koalicję Platformy Obywatelskiej i PSL-u. Wielokrotnie w raportach przedstawiano patologie i nadużycia oraz defraudację majątku państwowego. Podsumowując: 117 kontroli planowanych - ponad plan - kontrola wykonania budżetu państwa przez dysponentów w 111 częściach budżetowych, 144 kontrole doraźne, które przeprowadzane były na wniosek parlamentarzystów, obywateli, instytucji i mediów. Wiele raportów omawiano na posiedzeniach komisji sejmowych, gdzie można było uzyskać dodatkowe informacje z przeprowadzonych kontroli. Skierowano do organów ścigania 126 zawiadomień co do przestępstw lub wykroczeń, w tym 52 do prokuratury. Tak naprawdę mogłabym dalej wymieniać, ale samo sprawozdanie z działalności Najwyższej Izby Kontroli jest obszerne.
Informacje, które uzyskiwano z kontroli, to były informacje nie tylko o popełnionych błędach i nadużyciach, ale także o pozytywnych i dobrych przykładach, które można wykorzystać w ramach dobrych praktyk i usprawniania państwa. Z inicjatywy NIK złożono kilkadziesiąt wniosków o zmianę przepisów rangi ustawowej i rozporządzeń. Izba wskazała na konieczność uszczelnienia systemu podatkowego i szereg innych spraw mających wpływ na ochronę finansów państwa i przestrzeganie prawa, wskazując również na usprawnienia.
NIK ustawowo zobowiązany jest do przedkładania planu pracy, który jest zatwierdzany przez Sejm. Nie było sygnałów dotyczących nieprawidłowości w realizacji czy w samej konstrukcji programu.
Podczas posiedzenia komisji sejmowej poseł sprawozdawca wspominał, że warto zamieścić syntetyczny opis ustaleń dokonywanych w ramach kontroli i uzyskanych z tego tytułu efektów. I tu zgoda, przy kolejnym planie warto uwzględnić tę kwestię. Warte podkreślenia jest również to, co zauważył poseł sprawozdawca podczas posiedzenia komisji, chodzi o dbałość o doszkalanie pracowników i podnoszenie ich kompetencji, jako pozytywny aspekt. Czyli możemy się cieszyć dobrze wykwalifikowaną kadrą. Biurokracja? Tak, ona jest. To jest zmora nie tylko NIK-u, ale również całego systemu.
Chcę zacytować również... W odniesieniu do wniosku o odrzucenie sprawozdania chciałabym się posłużyć regulaminem Sejmu. Odniosę się do zapisów pana Piotra Radziewicza, który powiedział tak: Komisje sejmowe nie mogą ani przyjmować, ani odrzucać informacji NIK. W szczególności kompetencja taka nie wynika z prawa rozpatrywania informacji oraz ogólnego podjęcia podległości NIK Sejmowi. Podległość ta nie rozciąga się zresztą na organy wewnętrzne Sejmu. Z odrzucenia lub przyjęcia informacji NIK musiałyby wynikać jakieś dalsze skutki prawne, wykraczające poza czysto polityczną manifestację poglądu na jej temat. Dla przykładu konsekwencją odrzucenia przez Sejm sprawozdania z działalności Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji może być, jeżeli taką samą decyzję podejmie Senat, wygaśnięcie wszystkich mandatów, przepraszam, wówczas wygasa kadencja wszystkich członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Czynność prawna odrzucenia lub przyjęcia przez komisje sejmowe, czyli Sejm obradujący in pleno, jakiegokolwiek dokumentu pochodzącego od podmiotu władzy państwowej zewnętrznego wobec Sejmu musi mieć wyraźną podstawę prawną w przepisach prawa materialnego. Powinno ono określać też skutki prawne powyższego odrzucenia lub przyjęcia w przypadku NIK.
Ponadto dzisiaj pan minister Czapla dostarczył jeszcze notatkę, z której również wynika, że w dotychczasowej praktyce przyjęcie sprawozdania zasadniczo następowało bez przeprowadzania głosowania. Odbywało się ono na zasadzie niezgłaszania sprzeciwu. Wobec braku sprzeciwu sprawozdanie NIK uznawano za przyjęte. Jedyny przypadek, kiedy sprawozdanie NIK było przedmiotem głosowania, miał miejsce w IV kadencji Sejmu w odniesieniu do sprawozdania z działalności NIK w 2001 r. Sprawozdanie ostatecznie zostało przyjęte. Rozpatrzenie to dyskusja, to pytania i odpowiedzi.
Nowoczesna nie dostrzega podstaw do nieprzyjęcia. Brak jest pozytywnej rekomendacji sejmowej Komisji do Spraw Kontroli Państwowej, jeżeli chodzi o sprawozdanie z działalności NIK. W opinii wskazała ona: ˝biorąc pod uwagę konieczność dokonania zmian usprawniających pracę Izby, w tym nakierowanych na zracjonalizowanie organizacji wewnętrznej Izby oraz dokonanie systemowych i doraźnych zmian w polityce kadrowej NIK˝. Opinia nie ma charakteru merytorycznego, lecz polityczny, nakierowany na osobę prezesa NIK, nie odnosi się do całości funkcjonowania Izby wraz z zatrudnionymi tam pracownikami. Zarzut ten nie może być podstawą do odrzucenia.
Zbliża się koniec roku 2016 i, co za tym idzie, sprawozdanie NIK za 2016 r. oraz plan na 2017 r. Mniemam, że z obawy o stan państwa i jego finansów chcecie państwo wymienić szefa Izby na posłusznego i tym samym niszczyć kolejną instytucję, która stoi na straży praworządności.
I chciałabym teraz oddać głos panu Meysztowiczowi.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pytanie do pana posła sprawozdawcy: Czy prawdą jest, że nie chodzi o zatwierdzenie sprawozdania za rok 2015, ale bardziej chodzi o piastowanie funkcji prezesa?
Chciałabym się odnieść do pewnego komentarza, a mianowicie na niedzielnym kongresie PiS poseł Kaczyński powiedział, że brudną sieć kumoterstwa i nepotyzmu będzie wypalał gorącym żelazem. Jeżeli poważnie traktuje swoje postulaty, powinien strzec się. Media donoszą, że kuluarowo mówi się o kandydatach na stanowisko: pan Błaszczak, Sasin. Czy prawdą jest, że sprawozdanie ma charakter tylko i wyłącznie polityczny? Dziękuję.
Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zawartych w informacji o realizacji ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów w 2014 r. wynika, że skuteczność działań podjętych wobec dłużników alimentacyjnych wyniosła 8,3%, a łączne wydatki na świadczenia z funduszu alimentacyjnego wyniosły ok. 1,5 mld. Czy w proponowanej przez ministra sprawiedliwości nowelizacji Kodeksu karnego, w części dotyczącej art. 209, jest przewidziana rezygnacja ze znamienia uporczywości w uchylaniu się od wykonywania obowiązku opieki oraz ze znamienia narażenia uprawnionego na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych na rzecz bardziej zobiektywizowanego ustalenia, np. w postaci zaległości alimentacyjnej, której łączna wysokość przekracza sumę trzech świadczeń okresowych, albo opóźnienia w wykonywaniu świadczenia pieniężnego innego niż okresowe
, dłuższego niż 3 miesiące? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pytanie dotyczące właśnie samorządu i wsparcia ze strony rządu, a mianowicie: Czy rząd zapewni pomoc finansową wszystkim jednostkom samorządu terytorialnego na zwolnienia nauczycieli, na przebudowę budynków, na dostosowanie i wyposażenie klas, tak żeby w dotychczasowych podstawówkach służyć piętnastolatkom, a w gimnazjach sześcio- i siedmiolatkom? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Proszę o nieprzeszkadzanie...
Ja bardzo przepraszam pana posła, proszę o spokój na sali.
Bardzo proszę, panie pośle, o spokój.
Bardzo proszę.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mamy kobietę, która stoi przed pewnym wyzwaniem. Mocna niewydolność mięśnia sercowego. Lekarze jednoznacznie mówią, że przede wszystkim musi usunąć ciążę. Dlaczego? Dlatego że dziecko będzie najprawdopodobniej niepełnosprawne, a i ona ryzykuje życiem.
Ta kobieta była otoczona wielkim wsparciem. To wsparcie pozwoliło jej urodzić to dziecko. I nim będziemy rozmawiać o zaostrzaniu prawa, porozmawiajmy w pierwszej kolejności o tym, aby otoczyć kobiety takim wsparciem...
...aby chciały rodzić dzieci. Mało tego, chodzi o to nie tylko na etapie prenatalnym, ale też na etapie dorosłego życia. Bo od siebie mogę powiedzieć, że nic bardziej mnie nie inspiruje i nie cieszy niż to, kiedy widzę na paraolimpiadach niepełnosprawne dzieci, które cieszą się życiem.
I myślę, że mają o wiele większą wdzięczność wobec życia aniżeli niejeden z nas tutaj siedzących. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mówicie państwo o tym, że chcecie zachować porządek. To ja zapytam: Co zamierzacie zrobić dzisiaj wieczorem? Zamierzacie mówić o nadużyciu władzy przez prezesa Najwyższej Izby Kontroli przy obsadzaniu stanowisk, o niestosowaniu zasad procedury konkursowej. A co wy robicie? Odrzucacie całą procedurę konkursową po to tylko, żeby zrobić pole i miejsce dla swoich Misiewiczów. Czy to o to chodzi?
Drugie pytanie jest tego typu: Co zamierzacie zrobić ze środkami ze sprzedaży mienia agencji? Czy pójdzie to na pomoc socjalną, czy też na doposażenie wojska? Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Odnoszę się do jednego z działów, dotyczącego regionalnych izb obrachunkowych. Otóż śledząc dotychczasowy budżet, widzę, że dynamika, jeżeli chodzi o wynagrodzenia dla pracowników izb, była na poziomie ok. 3%. Bardzo dużo mówiło się w komisjach o tym, że pracownicy izb obrachunkowych zarabiają mniej aniżeli pracownicy, kontrolerzy z pozostałych izb.
Moje pytania: Dlaczego na rok 2017 przewiduje się tylko 1,5%? Czym pokierowane są decyzje dotyczące spadku tejże dynamiki wynagrodzeń w tej instytucji? Czy nie jest słuszne działanie dążące do stopniowego zrównania tych płac z tymi w innych izbach? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Prezesie! Wróćmy pamięcią do dnia 29 stycznia br. i do głosowania. W punkcie 13. porządku dziennego rozpatrywane było sprawozdanie komisji w sprawie wniosku komendanta głównego Policji z dnia 17 listopada 2015 r. o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Jacka Żalka. Wyniki głosowania: 127 posłów było za, 268 posłów było przeciw. Jak teraz państwo się zachowacie?
Prezes Kwiatkowski dobrowolnie poddał się karze, zapłacił mandat, oddał prawo jazdy. Chociaż art. 206 konstytucji stanowi
, że prezes NIK bez uprzedniej zgody Sejmu nie może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności...
Dziękuję, pani poseł.
...to celem prezesa jest poniesienie konsekwencji swojego czynu.
Dziękuję, pani poseł.
Tu nie chodzi o wstawianie się za kimś, ale chodzi o równe traktowanie.
Pani poseł, bardzo dziękuję pani.
Traktujcie wszystkich równo, tak siebie jak i innych. Dziękuję.
