Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! Nowoczesna jest wielką zwolenniczką dialogu, partycypacji i rozmów z mieszkańcami miast i wsi. Ja też. Dlatego podoba mi się, że rząd będzie słuchał i służył, a nawet słyszał, co jest rzadkie w polskiej polityce. Nie wiem tylko, czy pani premier i rząd wysłuchają wszystkich obywateli i obywatelek.
Czy będą państwo otwarci na dialog z rodzinami dotkniętymi bezpłodnością, które cierpią z tego powodu i potrzebują procedury in vitro? Czy będzie pani premier słuchała głosu samotnych rodziców, którzy potrzebują nie tylko przedszkoli, ale również żłobków, o których pani nie wspomniała? Potrzebują też dopilnowania ściągalności alimentów. Czy będzie pani chciała usłyszeć głos opiekunów osób zależnych, opiekujących się starszymi rodzicami czy dziećmi z niepełnosprawnością, czy zostaną pozostawieni sami sobie? A może poprzecie państwo naszą propozycję bonu opiekuńczego?
Najważniejsze pytanie. Czy rząd usłyszy obywateli o innych poglądach, o innej orientacji, o innym podejściu do wiary? Czy to nadal będą za waszej kadencji pełnoprawni obywatele? I co to znaczy norma i normalność, o których wspomniał pan prezes?
Mamy nadzieję, że wymienione przez panią premier wolność i równość praw obywatelskich będą prawdziwie realizowane. Dziękuję.
Wymawia się: Lider.
Przepraszam.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowni Państwo! Szanowna Pani Premier! Wygaśnięcie mandatu sędziego trybunału przed upływem kadencji może nastąpić w przypadku śmierci sędziego...
...zrzeczenia się przez niego urzędu, skazania sędziego trybunału prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe oraz prawomocnego orzeczenia o złożeniu sędziego trybunału z urzędu. Gdzie jest podstawa prawna do odwołania sędziego?
Pytanie moje zatem brzmi: Na jakiej podstawie prawnej Sejm może odwoływać sędziów trybunału?
Czy nie lepiej byłoby poczekać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który ma rozpatrzyć sprawę zmiany ustawy przez PO? To by było właściwe i uczciwe, i w porządku zachowanie. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo ochrony środowiska.
Polska zgodnie z zapisami traktatu akcesyjnego powinna spełnić wymagania dotyczące systemów kanalizacji i oczyszczalni ścieków komunalnych, wynikające z dyrektywy Rady 91/271 EWG, do 1 stycznia 2016 r. Nie powinniśmy przeciągać dostosowania się do przepisów unijnych. Chociaż samorządy mogły przygotować się do tych zmian i miały na to dużo czasu, to rozumiemy, że gminy, które przekraczają terminy dotyczące inwestycji wodno-kanalizacyjnych, często postawione są w trudnej sytuacji, a opóźnienia te związane są z przyczynami niekoniecznie zależnymi od samorządów, czyli opóźnieniami wykonawców, niekorzystną pogodą, a nawet niechęcią mieszkańców gmin do podłączania się do sieci, szczególnie że kary administracyjne obciążają budżety gmin i dodatkowo opóźniają te inwestycje.
Nie chcemy utrudniać życia samorządom i nie chcemy obciążać ich dodatkowymi kosztami, dlatego klub Nowoczesna chciał poprzeć poselski projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo ochrony środowiska, ale w ostatniej chwili posłowie wnioskodawcy zgłosili propozycję poprawki do ustawy dotyczącej systemu zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innymi substancjami. Proszę państwa, uważamy, że zapisany w propozycji ustawy termin 3 lat jest dramatycznie długi. Rozumiemy, że trzeba dostosować system i że ten system powinien być jednolity, przyjazny i że powinno się go dobrze stosować, ale 3 lata to jest termin naprawdę przesadny. Musimy mieć świadomość, że emisja gazów cieplarnianych wpływa na nasze środowisko i dodatkowe zanieczyszczenie. Czekanie 3 lata na dopasowanie się do przepisów unijnych zwyczajnie nie ma sensu. My tym powietrzem zanieczyszczonym oddychamy, oddychają nasze rodziny, oddychają nasze dzieci. Dlatego proponujemy skierować ustawę ponownie do komisji i wprowadzić poprawki. Dziękuję bardzo.
Jest poprawka?
Słucham?
Pani poseł, czy ma pani poprawkę?
Nie mam poprawki, w takim razie proponuję po prostu skierować projekt ustawy do komisji.
Nie mogę tak zrobić?
Nie mam poprawki.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna w sprawie poselskiego projektu ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw.
Celem proponowanej zmiany jest wydłużenie do dnia 1 stycznia 2017 r. okresu vacatio legis dla zmian wprowadzonych w art. 52, art. 52a ust. 1 i 3 oraz art. 56 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Wnioskodawca w uzasadnieniu do swojego projektu ustawy napisał, że projekt nie jest sprzeczny z prawem Unii Europejskiej. Według naszej wiedzy i zgodnie z opinią przedstawioną 10 grudnia 2015 r. przez Biuro Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu przedłużenie obowiązywania przepisów niezgodnych z prawem jest niezgodne z prawem Unii Europejskiej i dotyczy to zmiany art. 3 pkt 4 i 6 ustawy z dnia 9 października 2015 r. Przepisy te dotyczą odstępstw dla gospodarki leśnej, m.in. odstępstw dla gospodarki leśnej od zakazów obowiązujących w stosunku do dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową. Jesteśmy przeciwni przedłużaniu tego terminu. Musimy mieć świadomość, że to jest nasze bogactwo narodowe i możemy je stracić bezpowrotnie, jeżeli będziemy czekali jeszcze ten długi czas.
Dostosowanie się do nowych regulacji było już wcześniej przedmiotem dyskusji Komisji Europejskiej z rządem polskim, dlatego wypracowanie rozwiązania nie powinno być odkładane w czasie. Działanie to będzie narażać Polskę na wszczęcie przez Komisję Europejską procedury naruszeniowej i niepotrzebne konsekwencje natury politycznej. Zauważamy także niepokojące, nierówne traktowanie organów państwowych względem podmiotów prywatnych oraz tworzenie uprzywilejowanej pozycji państwowej firmie - Lasom Państwowym.
Dlatego jako Nowoczesna, jako klub parlamentarny Nowoczesna będziemy głosować przeciw. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Pani Premier! Wysoka Izbo! Ustawa o ochronie środowiska w tym przypadku wymaga zmiany. Rozumiemy to. Trzeba się dopasować do przepisów unijnych, ale niekoniecznie musimy obciążać nasze gminy dodatkowymi opłatami i możemy w tej sytuacji trochę poczekać.
Nowoczesna była za tym, żeby poprzeć ten projekt ustawy, natomiast w ostatniej chwili wpłynęła poprawka dotycząca systemu zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innymi substancjami. Moje pytanie brzmi: Dlaczego państwo potrzebujecie aż 3 lat, żeby zrobić dobry system? Czy mamy oczekiwać wielkiej biurokracji? Nowoczesna wstrzyma się od głosowania w tej sytuacji.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Pani Premier! Wysoka Izbo! Wnioskodawca w uzasadnieniu do projektu ustawy napisał, że projekt nie jest sprzeczny z prawem Unii Europejskiej. Według naszej wiedzy i zgodnie z opinią z 10 grudnia 2015 r. wystawioną przez Biuro Analiz Sejmowych przedłużenie obowiązywania przepisów niezgodnych z prawem Unii Europejskiej jest niezgodne z prawem Unii Europejskiej. Czyli po raz kolejny przedłużamy jakieś terminy. Państwo muszą mieć dużo czasu. A sprawa dotyczy m.in. odstępstw dla gospodarki leśnej w stosunku do zakazów obowiązujących w stosunku do dziko występujących zwierząt objętych ochroną gatunkową. Proszę państwa, to jest nasz majątek narodowy i bardzo łatwo go zatracić. Ale państwo się tłumaczą tym, że będzie dużo pism, państwo się boją regionalnych izb, przepraszam, regionalnych dyrekcji ochrony środowiska. Może nadleśnictwom trzeba wystawić, zakupić faksymile, czyli takie pieczątki z podpisem.
Moje pytanie w takim razie brzmi: Czy państwo mają świadomość, że to działanie będzie narażać Polskę na wszczęcie przez Komisję Europejską procedury naruszeniowej i niepotrzebne konsekwencje natury politycznej? Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Przedstawię kierunki, które według nas dają szansę na poprawę polityki rolnej w najbliższych latach, a których nie omówiła posłanka Paulina Hennig-Kloska. Jednym z głównym priorytetów rozwoju rolnictwa w Polsce oprócz tych omówionych przez moją koleżankę powinno być wspieranie i promowanie rolnictwa ekologicznego, chodzi o specjalistyczne gospodarstwa ekologiczne. Przydatna w tym celu będzie m.in. poprawa dostępu do nasion, do większej ilości ich odmian i zapewnienie przystępności cen. Ważne będzie również zwiększenie dopłat na rolnictwo ekologiczne, a także wzmocnienie ośrodków doradztwa rolniczego, badania naukowe w tym zakresie, promowanie wiedzy ekonomicznej, skupienie się na innowacyjnym podejściu do rolnictwa i produkcji żywności.
W związku z postępującymi zmianami klimatu i podpisanym w Paryżu porozumieniem w sprawie ochrony klimatu powinien zostać opracowany nowy program wsparcia dla rolników, którzy będą prowadzili gospodarstwa przyjazne dla klimatu. Chodzi tu przede wszystkim o magazynowanie dwutlenku węgla w glebie w formie próchnicy. Warto także promować korzystanie w gospodarstwach rolnych z odnawialnych źródeł energii. Znajdujemy takie zapisy w państwa programie działań i mamy wielką nadzieję na zachowanie tego kierunku.
W strategii działań ministerstwa rolnictwa wiele uwagi poświęcono poprawie dobrostanu zwierząt. To jest cel, który zdecydowanie warto wspierać. Dobrą propozycją jest odchodzenie od wielkoprzemysłowego tuczu świń i drobiu. Ponadto powinien zostać wprowadzony zakaz stosowania kojców jarzmowych. Dobrze byłoby też, gdyby mięso i produkty mleczne były oznakowane w zależności od sposobu chowu zwierząt, podobnie jak dziś oznacza się jajka. Dzięki temu konsumenci będą mogli podejmować świadome decyzje, jakie produkty spożywcze serwują swoim rodzinom.
Najwyższy czas także zakończyć w Polsce hodowlę zwierząt na futro. Warunki hodowli zwierząt futerkowych są skandaliczne i te zwierzęta po prostu cierpią. Zdarza się, że stan zdrowia tych zwierząt jest bardzo zły, bywają nawet zwierzęta poważnie okaleczone. Fermy powodują także problemy środowiskowe, co związane jest z dużymi ilościami odchodów. Wydobywa się z nich wielki odór, co w wielu miejscowościach wywołuje głośne protesty okolicznych mieszkańców. Ucieczki z ferm norek - norki amerykańskie stwarzają zagrożenie dla lokalnych ekosystemów, gdzie zaczynają polować na żyjące w okolicy zwierzęta.
Dla hodowców powinien zostać wprowadzony odpowiednio długi okres przejściowy, by mogli zmienić specjalizacje swoich gospodarstw hodowlanych. Odnośnie do planowanych działań na rzecz rozwoju obszarów wiejskich - ich celem powinno być dążenie do zapewnienia mieszkańcom tych obszarów źródła utrzymania na wsi. Polska wieś powinna być miejscem atrakcyjnym do życia dzięki sprawnie funkcjonującym szkołom, bibliotekom, przedszkolom, przychodniom zdrowia, centrom aktywności lokalnej. Cieszę się, że doceniona została w strategii rola budżetu obywatelskiego i funduszu sołeckiego jako sposobu na budowanie więzi społecznych. Rozwój demokracji lokalnej pozwala budować lokalne społeczności, jednocześnie pozwala poprawić jakość życia.
Na koniec chciałabym zwrócić uwagę na rozwarstwienie dochodowe na polskiej wsi. Dochód mieszkańców i mieszkanek wsi to tylko 66% dochodu mieszkańców miast. Mam nadzieję, że kierunek, jaki państwo zapowiadacie, mówiąc o naprawie tej sytuacji, zostanie zachowany i że poprawi to sytuację nie tylko na ternach wiejskich, ale i miejskich.
Niestety dotarły do mnie niepokojące informacje, że rząd ma zamiar odejść od dotowania barów mlecznych, które dla wielu samotnych seniorów, studentów i młodych ludzi, rodzin wielodzietnych i mniej zamożnych mieszkańców miast są bardzo dobrym źródłem tanich i zdrowych posiłków. Ta ewentualna decyzja zaprzeczy zapowiedziom rządu.
Podsumowując, apelujemy jako Nowoczesna o zrównoważony punkt widzenia, który uwzględnia interesy zarówno małych, rodzinnych gospodarstw, jak i dużych przedsiębiorstw rolnych. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zmiany, o których tutaj mówimy, dotyczą szefów agencji, konkretnie prezesa KRUS, głównego lekarza weterynarii, prezesa Agencji Rynku Rolnego i wielu innych. To bardzo istotne stanowiska w administracji publicznej. Obsadzanie tych stanowisk będzie odbywało się bez przeprowadzenia otwartego i konkurencyjnego naboru w formie konkursu, bez obowiązku publikacji w Biuletynie Informacji Publicznej, bez weryfikacji kompetencji, wiedzy i doświadczenia, a wyłącznie na wniosek właściwego ministra i prezesa Rady Ministrów. W przypadku wielu innych niższych stanowisk, w tym stanowiska głównej księgowej, wielu głównych księgowych - na wniosek prezesów agencji.
Według wnioskodawców projekt ma na celu uelastycznienie powoływania i odwoływania szefów tych agencji.
Elastyczność każdego materiału ma swoje granice, cierpliwość obywateli i obywatelek też. Naginanie prawa i pisanie
go w sposób niechlujny...
...oraz wykorzystywanie błędów PO do odwetu...
...to niedobra zmiana...
...tylko odwet na Polsce, a zawsze na tym tracą obywatele.
Pani poseł...
Moje pytanie brzmi: Czy naprawdę...
Pani poseł...
...uważacie państwo, tak jak sugerował poseł...
Pani poseł, wyczerpała pani czas na zadanie pytania.
...z komisji rolnictwa, że...
Pani poseł...
...takie głębokie zmiany kadrowe podniosą ceny żywca lub uregulują rynek?
Pani poseł, wyczerpała pani czas na zadanie pytania.
Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Wnioskodawcy! Najpierw apeluję do wszystkich państwa o staranne wysłuchanie uzasadnienia tego projektu nowelizacji ustawy...
...nieodrzucanie go w pierwszym czytaniu, właśnie dlatego że jest to wniosek obywatelski i podpisało się pod nim 155 tys. obywateli i obywatelek. Należy im się wielki szacunek i wysłuchanie, które państwo obiecaliście.
Moje pytanie brzmi: Czy nie lepiej dla rozwoju młodego człowieka, rozwoju jego duchowości, wolności sumienia i poczucia podmiotowości jednostki, by szesnastolatek dobrowolnie i świadomie uczęszczał na lekcje religii, czyli katechizację...
...a nie często przymuszany decyzją rodziców bądź ze strachu przed gorszą średnią ocen?
W Gdańsku np. szesnastolatki mogą głosować na projekty w budżecie obywatelskim. Myślę, że są też na tyle dojrzali, by mogli decydować o swoim rozwoju duchowym. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja się z panią posłanką nie zgadzam, również jestem posłanką z Pomorza...
...i mogłoby się wydawać, że powinnam się cieszyć ze 150 mln na dokumentację Drogi Zielonej. A to by były nierozsądnie wydane pieniądze i nierozsądna inwestycja. Trzeba by jeszcze dołożyć 2 mld na tę inwestycję.
Budowa tej drogi budzi wielkie kontrowersje wśród mieszkańców Gdańska, dlatego że pas nadmorski wraz z plażą byłby odcięty od reszty miasta, na co wcale nie zwraca uwagi PO.
Ta wielopasmowa droga nie powinna przebiegać przez środek miasta. Tak się dzisiaj miast nie buduje.
Pieniądze te można wydać w różny inny sposób, państwo potrzebujecie na 500+, więc myślę, że tym razem powinny tam zostać.
Mam nadzieję, że docenicie to państwo, że będziemy tym razem głosować tak jak PiS, chociaż macie państwo inną motywację.
I poprzecie nasze ważne inne inwestycje, takie jak obwodnica metropolitalna w Gdańsku
i most zwodzony na Wyspę Sobieszewską, no chyba że macie państwo zamiar tam latać samolotami bądź helikopterem. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To, że pan poseł wnioskodawca, pan poseł Jaworski powiedział, że przez 8 lat, a nawet więcej, ten zwodzony most na Wyspę Sobieszewską mógł być zbudowany, nie zmienia faktu, że tego mostu nie ma. Nie chcielibyście państwo być na miejscu mieszkańców, którzy przejeżdżają przez ten most codziennie, ani na miejscu turystów, którzy, można powiedzieć, narażają życie. Ten most jest mieszkańcom bardzo potrzebny. Konflikt PO i PiS-u nie zmienia faktu, że mieszkańcy nie są tu niczemu winni. A więc bardzo proszę, proszę państwa, zagłosować za tą inwestycją. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! W art. 8 pkt 2 ustawy jest powiedziane, że samotnemu rodzicowi wypłata 500+ nie przysługuje, gdy nie są ustalone alimenty. Ale nie wzięto pod uwagę sytuacji, gdy ojciec lub matka pójdą w siną dal i nie można ustalić miejsca ich pobytu. To dziecko będzie pokrzywdzone podwójnie. Ściągalność alimentów w Polsce to tylko 20%, jest przyzwolenie społeczne w Polsce na to, żeby nie płacić alimentów, a alimenty to nie są prezenty dla dziecka.
Ale to dziecko samotnego rodzica nie otrzyma 500 zł plus. Takie dziecko będzie miało gorszy start, nie będzie miało na obiady szkolne, na wycieczki szkolne. Pogłębi się przepaść ekonomiczna dla takich rodzin, ale również dotyczy to rodzin z jednym dzieckiem, które mają dochód 801 zł i trochę powyżej.
Moje pytanie brzmi: Czy to jest państwa troska o losy polskiego społeczeństwa? Będziecie państwo autorem jeszcze większego rozwarstwienia polskiego społeczeństwa.
Pani poseł...
Dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna w sprawie nowelizacji ustawy Prawo łowieckie.
Zgodnie z ustawą z 13 października 1995 r. Prawo łowieckie zwierzęta łowne, czyli dzikie, na które wolno polować, jako dobro ogólnonarodowe stanowią własność Skarbu Państwa, zatem temat ich ochrony w kontekście gospodarki łowieckiej powinien podlegać szerokim konsultacjom społecznym, nieograniczającym się jedynie do grona rolników, myśliwych i leśników oraz ich interesów. Te same przepisy prawa wskazują, że zwierzęta łowne legalnie pozyskane w obwodzie łowieckim przechodzą na własność dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego, którymi są zazwyczaj koła łowieckie oraz Polski Związek Łowiecki. To taka ekspresowa prywatyzacja. W zamian za przejęcie własności państwa podmioty te są obowiązane do wypłat rolnikom odszkodowań za szkody wyrządzone w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny, a także szkody spowodowane przez same polowania. Mimo to rolnicy skarżą się, że odszkodowania za szkody łowieckie są wypłacane w za niskiej wysokości i zbyt późno od wystąpienia szkody. Rolnicy często uważają też, że zgłaszane przez nich szkody są niedoszacowane. Zdarza się, że w oczekiwaniu na odszkodowanie za zniszczenie upraw rolnicy bankrutują.
Nowelizacja ustawy nakłada na właścicieli lub posiadaczy gruntów rolnych obowiązek współdziałania w zabezpieczaniu gruntów przed szkodami. W przypadku powstania sporu o wysokość wynagrodzenia szkody strony mogą zwrócić się do organu gminy w celu mediacji oraz polubownego rozstrzygnięcia sporu, co jest dużym plusem tej nowelizacji. Głównym celem nowelizacji Prawa łowieckiego jest jednak częściowe przeniesienie obowiązku wynagrodzenia szkód łowieckich na działających w imieniu Skarbu Państwa wojewodów, a w konsekwencji współfinansowanie działalności myśliwych przez obywateli i obywatelki Rzeczypospolitej. Trzeba zaznaczyć, że myśliwi stanowią tylko 0,3% społeczeństwa, przy czym 63% Polaków deklaruje brak akceptacji dla łowiectwa. W myśl nowelizacji powstać ma fundusz odszkodowawczy, którego środki będą sumą rocznych składek wnoszonych przez dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich, darowizn i zapisów, dotacji z budżetu państwa oraz innych dochodów uzyskanych na rzecz funduszu. W projekcie brakuje jasnych mechanizmów pozwalających oszacować obciążenia dla Skarbu Państwa. Projektodawca zakłada roczne koszty wprowadzenia regulacji na poziomie 55 mln, z czego 30 mln to środki na fundusz odszkodowawczy, a aż 25 mln to koszt realizacji zadań przez wojewodów i aż 380 nowych etatów. W przedstawionym projekcie brakuje zabezpieczenia chroniącego budżet państwa przed powyższymi wydatkami.
My tutaj widzimy inne rozwiązanie - ustalenie składki rocznej dla dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich w wysokości ceny 0,1 q żyta za 1 ha obwodu łowieckiego pokryłoby odszkodowania i koszty ich wypłacania bez obciążania Skarbu Państwa. W 2015 r. koła łowieckie dzierżawiły obwody łowieckie o powierzchni 25 250 tys. ha, prezes Głównego Urzędu Statystycznego ogłosił, że średnia cena skupu żyta za okres 11 kwartałów poprzedzających rok podatkowy 2016 wynosi 53,75 zł za kwintal, tak więc wpływy ze składek dzierżawców lub zarządców obwodów łowieckich mogą wynieść nawet 136 mln zł. Kwota wypłaconych odszkodowań w obwodach dzierżawionych i zarządzanych przez Polski Związek Łowiecki w latach 2014-2015 wyniosła 62 150 tys. zł.
Koła łowieckie i Polski Związek Łowiecki czerpią obecnie spore korzyści finansowe ze sprzedaży tusz oraz organizacji polowań o charakterze komercyjnym. Według statystyk Głównego Urzędu Statystycznego wartość skupu zwierzyny łownej w Polsce wynosi 81 mln zł. Oprócz tego dodatkową formą pozyskiwania funduszy przez myśliwych jest organizacja polowań. W Polsce legalnie przeprowadzane są dwa typy polowań: indywidualne i zbiorowe. Do ponad 118 tys. zarejestrowanych w Polskim Związku Łowieckim myśliwych dołączają rocznie dziesiątki tysięcy obcokrajowców biorących udział w polowaniach dewizowych. Decydujące w tej kwestii jest stosunkowo liberalne prawo łowieckie akceptujące zwolenników trofeów. Nadzór nad tego rodzaju działalnością jest dość iluzoryczny, na co wskazują badania kontrolne przeprowadzone przez Najwyższą Izbę Kontroli. Badania dowodzą również, że istnieje bezpośrednia korelacja pomiędzy dokarmianiem zwierzyny łownej a szkodami łowieckimi.
Zmiany w Prawie łowieckim są potrzebne, problem odszkodowań jest istotny, a krzywda rolników - ewidentna, dlatego opowiadamy się jednak za innym podejściem do tej kwestii.
, przy tym, że interesy rolników są zagrożone.
Jako klub Nowoczesna jesteśmy za skierowaniem tej ustawy do komisji. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowny Panie Ministrze! Szanowna Wysoka Izbo! Panie pośle wnioskodawco, pan mnie zdecydowanie źle zrozumiał. Ja nie powiedziałam, że nie powinniśmy się tą sprawą zajmować. Ja powiedziałam, że ta sprawa jest na tyle ważna, że powinna pójść do szerokich konsultacji, i że nie powinniście się wyłącznie skupiać na dobru myśliwych, które jest również ważne, ale nie najważniejsze. Konieczna jest nowa ustawa łowiecka uwzględniająca obecne relacje na linii myśliwy - państwo - właściciele nieruchomości, co jest bardzo ważne i nie zostało poruszone, i współczesną świadomość przyrodniczo-ekologiczną. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przedstawione Sejmowi sprawozdanie o pomocy publicznej udzielanej w sektorze rolnictwa lub rybołówstwa w Polsce dotyczy co prawda roku 2014, czyli dość odległych spraw, niemniej jednak jest to dobra okazja do tego, by przyjrzeć się priorytetom polityki rolnej państwa. Na jakie cele wydawane są środki? Na które cele wydaje się duże kwoty, a na które małe?
Poruszę dzisiaj raczej te tematy, o których nie mówiły inne kluby. Przyznam, że sporym zaskoczeniem była dla mnie informacja, że dotacje na dofinansowanie kosztów postępu biologicznego w produkcji zwierzęcej w 2014 r. wyniosły ponad 100 mln zł. W ramach dotacji można było uzyskać pieniądze np. na zakup ogiera rasy śląskiej w wysokości 3,5 tys. zł. Dopłacano także do zakupu buhajków rasy mięsnej i knurów, co oznacza, że państwo wspiera z publicznych pieniędzy konkretny rodzaj diety, która wcale nie musi być korzystna dla zdrowia Polaków i Polek. Mam tu na myśli wyniki analizy, które w ubiegłym roku opublikowała Międzynarodowa Agencja Badania Raka będąca agendą Światowej Organizacji Zdrowia, zgodnie z którymi spożywanie wędlin i czerwonego mięsa może zwiększać ryzyko wystąpienia raka jelita grubego. Dotyczy to sporej grupy Polaków i Polek.
Uważam, że polityka rolna powinna być spójna z polityką ochrony zdrowia, chociaż dywersyfikacja produkcji mięsa na korzyść wołowiny oczywiście jest potrzebna. Na ocenę wartości hodowlanej oraz użytkowej w zakresie cech tucznych i rzeźnych świń w stacjach kontroli użytkowości rzeźnej trzody chlewnej można było w roku 2014 wystąpić o dotację w wysokości 1600 tys. zł. Dla porównania w ramach programu pomocy dla rolników i producentów rolnych, którzy ponieśli szkody w gospodarstwach rolnych lub w działach specjalnych produkcji rolnej spowodowane wystąpieniem w 2013 r. powodzi, huraganu, gradu lub nawałnicy, wydano jedynie 419 tys. zł.
Za całkowity skandal uważam, że społeczeństwo polskie dokładało się do zakupu zwierząt do hodowli na futro. W 2014 r. można było uzyskać dopłaty do hodowli lisów, nutrii, tchórzy czy szynszyli. W sumie wydano na ten cel spore kwoty, wspierając koszty utrzymania m.in. 71 lisów pastelowych, 200 szynszyli beżowych czy 105 nutrii grenlandzkich. Zgodnie z informacjami z ministerstwa rolnictwa rok 2014 był ostatnim rokiem udzielania dotacji na utrzymanie zwierząt hodowlanych na futro, i to akurat jest dobra wiadomość. Oprócz tego można było nawet uzyskać dotację na zorganizowanie pokazów hodowlanych zwierząt futerkowych, a także na ocenę materiałów paszowych i ich przydatności w żywieniu mięsożernych zwierząt futerkowych. Na te ostatnie działania można było otrzymać dotację w wysokości 130 tys. zł. Czy naprawdę polskie społeczeństwo powinno to wspierać? Moim zdaniem - nie.
Chciałabym przy tej okazji podkreślić, że opowiadam się za wprowadzeniem całkowitego zakazu hodowli zwierząt na futro. Klub Nowoczesna złożył w ubiegłym tygodniu w tej sprawie projekt ustawy. Zachęcam wszystkie kluby parlamentarne do poparcia go. Naszym priorytetem powinno być rozwijanie etycznego rolnictwa, etycznej hodowli, które będą przyjazne dla środowiska, zamiast dopłacania do noszenia futer ze zwierząt i przetrzymywania zwierząt w okrutnych warunkach, w ciasnych klatkach.
Na co więc warto wydawać pieniądze ze środków publicznych? Przede wszystkim można zwiększyć wsparcie dla rolnictwa ekologicznego, a także na zakładanie spółdzielni, dzięki czemu rolnikom będzie łatwiej wejść ze swoimi produktami na rynek i się na nim utrzymać. Warto też zacząć wspierać rolnictwo przyjazne dla klimatu, które pozwala magazynować w glebie - w formie próchnicy - dwutlenek węgla pobrany z atmosfery. Minister środowiska podczas konferencji klimatycznej w Paryżu wyraził chęć podjęcia działań w tym kierunku i warto przeznaczyć na to środki, gdyż rolnictwo przyjazne dla klimatu oznacza w praktyce ekologiczne uprawy, korzystne zarówno dla środowiska, jak i dla zdrowia konsumentów.
Chciałabym również poruszyć problem zaległych dopłat dla rolników. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wciąż zalega z dopłatami i zastanawiam się, czy faktycznie padł system, czy państwo zwolniliście tylu ludzi, że na razie nie ma kto podejmować rozsądnych decyzji. A rolnicy czekają. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chociaż prawie nikogo nie ma. Mam przyjemność przedstawić opinię klubu Nowoczesna o rządowym projekcie ustawy o systemie identyfikacji i rejestracji zwierząt. Projekt ustawy jest realizacją rozporządzenia wykonawczego Komisji Unii Europejskiej nr 262 z dnia 17 lutego 2015 r. określającego, na podstawie dyrektyw Rady, zasady dotyczące metod identyfikacji zwierząt koniowatych. Rozporządzenie weszło w życie 1 stycznia 2016 r.
Regulacje te mają na celu wzmocnienie oraz synchronizację systemu identyfikacji i rejestracji koniowatych. Rozwinięcie systemu ma za zadanie zapewnienie wymaganych gwarancji w zakresie zdrowia zwierząt, jak również umożliwienie stosowania tych przepisów prawa unijnego ukierunkowanych na kwestię dobrostanu zwierząt i zdrowia publicznego, których warunkiem wstępnym jest poprawna i wiarygodna identyfikacja koniowatych.
W myśl proponowanych zmian utworzona zostanie centralna baza danych instytucji wydających dokumenty identyfikacyjne na podstawie wykazu prowadzonego przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi, zamieszczonego na stronie internetowej resortu. Również poprzez stronę internetową możliwe będzie składanie wniosków o wydanie dokumentów identyfikacyjnych. Nie doprecyzowano do końca, w jakiej formie ma być prowadzona dokumentacja, czy również w formie elektronicznej.
Zamiarem tych postanowień jest również zniwelowanie oszustw, których przedmiotem były dokumenty identyfikacyjne. W sytuacji naruszenia przepisów przez instytucję wydającą dokumenty identyfikacyjne będzie możliwe zawieszenie lub cofnięcie uprawnień tego podmiotu. Według opinii specjalistów brak numerów PESEL i REGON właścicieli koni w bazie danych może być w niektórych przypadkach utrudnieniem w potwierdzeniu tożsamości poszukiwanego za oszustwo.
Według ustawy w wypadku zwierząt padłych, poddanych ubojowi albo zabitych z nakazu Inspekcji Weterynaryjnej konieczne będzie dostarczenie zwłok zwierząt wraz z dokumentem identyfikacyjnym do rzeźni albo zakładu przetwórczego lub spalarni. W zamierzeniu zmiany w ustawie mają wiązać się ze zwiększeniem kontroli nad zwierzętami kierowanymi do uboju w celu spożycia przez ludzi.
Doprecyzowanie obowiązków wobec hodowców koni, a także wprowadzenie większej przejrzystości w systemie metod identyfikacji zwierząt koniowatych poprzez wniesioną ustawę oceniamy pozytywnie i nie zgłaszamy zastrzeżeń. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Proponowane zmiany w ustawie o lasach oraz ustawie o ochronie przyrody wprowadzają poszerzenie zakresu wykorzystania funduszu leśnego, którego środkami dysponuje dyrektor generalny Lasów Państwowych. Głównym celem nowelizacji jest umożliwienie finansowania określonych działań polskich parków narodowych.
Parki narodowe jako najwyższa forma ochrony przyrody o niezaprzeczalnych walorach środowiskowych, krajobrazowych, społecznych, kulturowych i wychowawczych potrzebują nieustannego wsparcia państwa i społeczeństwa w wypełnianiu zadania, jakim jest dbanie o dobry stan narodowego dziedzictwa przyrodniczego.
W uzasadnieniu można przeczytać, że poprzez zaproponowaną zmianę w ustawie o lasach możliwe będzie poszerzenie wsparcia parków narodowych przez fundusz leśny na ochronę przyrody w lasach realizowaną metodami gospodarki leśnej oraz tworzenie infrastruktury niezbędnej do prowadzenia gospodarki leśnej i wykup gruntów.
W trakcie konsultacji z dyrekcjami parków narodowych pojawiły się pewne zastrzeżenia i sugestie dotyczące proponowanych zmian. Sformułowanie ˝metodami gospodarki leśnej˝ jest nieprecyzyjne, przy czym tworzy ono możliwość niewłaściwej interpretacji. Nie wiadomo, o jakie metody chodzi, i nie wyjaśniają tego także przepisy art. 8b ust. 1 pkt 1 w związku z art. 8 ust. 2 i art. 5 pkt 4-7 ustawy o ochronie przyrody, przywołanej w tym celu w uzasadnieniu projektu.
W lasach na terenie parków narodowych jako obiektach objętych szczególną ochroną szereg działań ochronnych w zasadniczy sposób różni się od działań prowadzonych w lasach gospodarczych. Co więcej, zabiegi prowadzone w lasach parków narodowych stoją często w sprzeczności z metodami obowiązującymi w gospodarce leśnej, np. eliminacja z drzewostanu i spontanicznych wznowień obcych geograficznie gatunków drzew i krzewów czy np. odtwarzanie i utrzymywanie widnych, prześwietlonych lasów o charakterze świetlistej dąbrowy poprzez naśladowanie dawnych form gospodarczego wykorzystania lasu - wykaszanie runa i nalotów, przerzedzanie podszytów, przerębowe ekstensywne użytkowanie drzewostanu, wypas zwierząt gospodarskich.
Pozostawienie zapisów w tej formie zawęziłoby bardzo katalog działań ochronnych w lasach parków narodowych i rezerwatów przyrody, które mogłyby być finansowane ze środków funduszu leśnego. Dodatkowo zostawiłoby przestrzeń dla subiektywnej interpretacji, co jest, a co nie jest prowadzeniem ochrony przyrody w lasach metodami gospodarki leśnej. Zakres metod ochrony przyrody stosowanych w parkach narodowych wynika wprost z zapisów zawartych w planach ochrony lub zadaniach ochronnych dla danego parku narodowego, stanowiących odpowiednio rozporządzenia lub zarządzenia ministra właściwego do spraw środowiska, i tylko w bardzo ograniczonym zakresie pokrywa się z metodami gospodarki leśnej.
Ze środków funduszu leśnego nie mogłyby być realizowane wykupy niewielkich powierzchniowo śródleśnych nieruchomości nieleśnych, z założeniem utrzymania ich nieleśnego, łąkowego charakteru poprzez zabiegi z całą pewnością niewpisujące się w metody gospodarki leśnej. Ich utrzymanie, a gwarantuje to ich wykup, jest niezmiernie ważne dla prawidłowego funkcjonowania ekosystemów leśnych parków. Stanowią one miejsca żerowania zwierząt leśnych, zarówno roślinożerców, ptaków, jak i drobnych bezkręgowców, głównie owadów, w tym należących do gatunków unikatowych.
Biorąc pod uwagę powyższe argumenty, zebrane na podstawie konsultacji z dyrekcjami parków narodowych, proponujemy następujące zmiany w brzmieniu: art. 1 pkt 2 lit. a - z ˝ochronę przyrody w lasach realizowaną metodami gospodarki leśnej˝ na ˝ochronę przyrody w ekosystemach parków narodowych˝, art. 1 pkt 2 lit. c - z ˝niezbędnych do prowadzenia ochrony przyrody realizowanej metodami gospodarki leśnej˝ na ˝niezbędnych do prowadzenia ochrony przyrody realizowanej w ekosystemach parków narodowych˝. Brak zaproponowanych poprawek w tym zakresie może skutkować w skrajnych przypadkach odejściem od prawidłowych metod ochrony przyrody na rzecz prowadzenia w lasach parków narodowych takich wspieranych środkami z funduszu leśnego działań, które będą zbliżone do typowych działań gospodarczo-hodowlanych, jakie stosuje się w lasach produkcyjnych. W konsekwencji może to w istotny sposób zagrozić właściwej, zgodnej ze współczesną wiedzą ochronie przyrody w ekosystemach parków narodowych oraz pogłębić istniejący konflikt pomiędzy ekologicznym podejściem do środowiska a ekspansywnymi formami gospodarowania.
A wracając do ostatniego posiedzenia komisji, to chcę powiedzieć, iż oczywiście nie zgadzamy się z proponowanymi przez PiS poprawkami dotyczącymi kadr. Pozostałe zmiany proponowane w nowelizacji ustawy o lasach i ustawie o ochronie przyrody nie budzą naszych zastrzeżeń. Przekazuję poprawkę i dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W ostatnich paru miesiącach skonfrontowaliśmy trzy różne projekty ustaw nowelizujących Prawo łowieckie, dla których wspólnym mianownikiem są przepisy dotyczące włączenia odpowiedzialności Skarbu Państwa w pokrycie szkód łowieckich. Stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna pozostaje w tej kwestii niezmienne.
Projekt ustawy o szkodach łowieckich oraz o zmianie niektórych innych ustaw ma na celu zaangażowanie budżetu państwa w proces gospodarki łowieckiej w Polsce. Art. 6 pkt 1 zakłada zwrot części kosztów poniesionych w związku z wypłatą odszkodowań za szkody w uprawach i płodach rolnych lub obwodach rybackich. W przypadku pozyskania co najmniej 90% maksymalnej liczby zwierząt łownych przeznaczonych do pozyskania w danym roku gospodarczym dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego może ubiegać się o zwrot nawet 50% kwoty odszkodowań wypłaconych w poprzednim roku gospodarczym.
Patrząc przez pryzmat tego, jak gospodarka łowiecka funkcjonuje w naszym kraju, jest to przepis niezwykle korzystny dla myśliwych. Czerpiąc konkretne korzyści z prowadzonej gospodarki łowieckiej, dodatkowo zostaliby odciążeni przez Skarb Państwa w zakresie odpowiedzialności wpisanej w prowadzenie swojej aktywności myśliwskiej. Łączne koszty wprowadzenia nowych zasad to według wnioskodawców około 40 mln zł rocznie, ale w praktyce może to być kwota wielokrotnie wyższa.
Kolejny aspekt to pokrycie szkód łowieckich wyrządzonych przy prowadzeniu polowania, które nie powinny być według nas pokrywane z budżetu państwa. Dotyczy to zwłaszcza polowań komercyjnych, przynoszących zarówno duże zyski dla organizatorów, jak i sporo szkód. Polowania komercyjne to obszar wymagający zwiększenia kontroli państwa. Kryteria polowań komercyjnych opierają się na pozyskaniu jak najokazalszych trofeów, co ma odzwierciedlenie w cenach, jakie płacą klienci polowań komercyjnych za zabranie trofeów do domu. Argument o łowiectwie jako działalności wpisanej w zasady ochrony środowiska nie ma w tym przypadku zastosowania.
W Polsce brakuje rzetelnej kontroli państwa nad działalnością Polskiego Związku Łowieckiego. Z jednej strony pojawiają się zapewnienia samych myśliwych o niewypłacalności w konfrontacji ze szkodami łowieckimi i potrzebie finansowania ich działalności z budżetu państwa, wynikającej z deklarowanej roli strażników ochrony przyrody, z drugiej zaś trudno zaprzeczyć dowodom na to, że niekiedy myślistwo jest po prostu intratnym biznesem, który szkodzi środowisku m.in. poprzez polowania komercyjne. Dlatego wprowadzeniu udziału Skarbu Państwa w dokładanie się do realizacji obowiązku myśliwych musiałyby towarzyszyć zwiększenie kontroli państwa nad łowiectwem w Polsce lub zmiana jego modelu.
Dla zachowania wysokich standardów ochrony przyrody w naszym kraju konieczne jest uruchomienie rzetelnych badań konsekwencji przyrodniczych gospodarki łowieckiej. Zapobiegłoby to sytuacjom, jakie znamy z niedalekiej przeszłości, kiedy kilkanaście lat temu nieprawidłowe zarządzanie populacją łosia doprowadziło do jej załamania i wprowadzenia zawieszenia na odstrzał lub gdy nadmierny odstrzał kopytnych w latach 90. ubiegłego wieku niebezpiecznie wpłynął na stan ochrony dużych drapieżników w Puszczy Białowieskiej.
Projekt PSL nie przedstawia w uzasadnieniu wystarczających argumentów potwierdzających słuszność dokładania się podatników do pokrywania kosztów szkód łowieckich. Zwierzęta łowne są własnością Skarbu Państwa, ale Skarb Państwa nie czerpie z tego finansowych korzyści na zasadach, na jakich czerpią je myśliwi. Musimy tu jednak wziąć pod uwagę interes rolników. W wielu krajach Europy Zachodniej rolnicy i właściciele ziemscy otrzymują zapłatę od myśliwych za możliwość polowania i tworzenia obwodów łowieckich na ich ziemi. Decydujące jest w tej kwestii prawo, które w naszym kraju, mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego, nadal nie może być uregulowane, czyli prawo chroniące właścicieli ziemi. Prawo własności ziemi i prawo do wykonywania polowań są w krajach Europy Zachodniej ze sobą integralnie powiązane. Właściciel ziemi może wydzierżawić, przenieść na myśliwych prawo do wykonywania polowań na swoich gruntach, czerpiąc tym samym z tego korzyści finansowe. Stawki uwarunkowane są ilością zwierzyny do pozyskania na danym terenie, co analizowane jest przez organy zewnętrzne kontrolujące dobrostan przyrody. Takie regulacje ustanowione z poszanowaniem prawa własności byłyby realnym źródłem dochodów dla rolników, którzy nie dość, że aktualnie nie mają kontroli nad ustanowieniem obwodów łowieckich na ich ziemi, to jeszcze ponoszą szkody w uprawach w wyniku przeprowadzanych w obrębie tych obwodów polowań. Sytuacja ta dla rolników jest skrajnie niesprawiedliwa.
Klub Poselski Nowoczesna jest jednak za skierowaniem tej nowelizacji ustawy Prawo łowieckie
do prac w komisji i daniem szansy PSL na wniesienie rozsądnych poprawek, a rolnikom na uczciwe odszkodowania. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ustawa o zmianie ustawy o lasach jest kolejną po zmianie ustawy o ustroju rolnym ingerencją w prawo własności zapisane w art. 64 ust. 1-3 konstytucji. Ogranicza ona swobodę obrotu nieruchomościami. Ustawa jest nieprecyzyjna i niedopracowana, idzie w ograniczeniach własności zdecydowanie za daleko oraz daje nieograniczone kompetencje Lasom Państwowym, a wiem, że Lasy Państwowe zamiast dosadzać, to ostatnio nam raczej wycinają Puszczę Białowieską.
I teraz zadaję pytanie: Czy prawdą jest, że zbywca gruntów leśnych nie może odstąpić od sprzedaży wtedy, gdy Lasy Państwowe wymuszą sądownie obniżenie ceny gruntu? Czy to jest wasza sprawiedliwość? Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Projekt nowelizacji ustawy o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych oraz o zmianie niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra rolnictwa i rozwoju wsi, wprowadza nowe przepisy dotyczące oznaczeń geograficznych produktów rolnych i spożywczych. Zmiany te są związane z implementacją do polskiego prawa przepisów Unii Europejskiej, a dokładnie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady
nr 1151/2012 r. w sprawie systemów jakości produktów rolnych i środków spożywczych. Nawiązuje ono do rozwiązań wspólnych dla wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej zawartych w rozporządzeniu nr 882/2004 w kwestii kontroli urzędowych przeprowadzanych w celu potwierdzenia zgodności z prawem paszowym i żywnościowym oraz regułami dotyczącymi zdrowia i dobrostanu zwierząt. Wprowadzenie rozporządzenia miało na celu skrócenie czasu trwania procedur unijnych, gdyż proces nadawania oznaczeń sięgał paru lat. Korygowanie przepisów ma również źródło w sprawozdaniu specjalnym nr 11/2011 Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, a także w sprawozdaniu z audytów przeprowadzonych przez europejskie Biuro ds. Żywności i Weterynarii.
W projekcie zakłada się wzmocnienie nadzoru i systemu kontroli głównego inspektora jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych zarówno nad upoważnionymi jednostkami certyfikującymi, jak i nad producentami produktów. W rozdziale 9, którego tytuł ˝Przepisy karne˝ zmienia się na tytuł ˝Kary pieniężne˝ - art. 57 - wymienia się zakres nieprawidłowości w działaniach jednostek certyfikujących oraz producentów produktów, które podlegają karze pieniężnej. W aktualnie obowiązującej ustawie rozdział 9 skupia się na producentach produktów, a także dopuszcza karę ograniczenia lub pozbawienia wolności. W nowej wersji tego rozdziału przepisy sankcjonują jedynie kary pieniężne, jako dochód budżetu państwa, uzależniając je od stopnia szkodliwości czynu, zakresu naruszenia, dotychczasowej działalności podmiotu łamiącego przepisy oraz wysokości przychodów.
Do zadań głównego inspektora jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych ma należeć publikacja informacji o producentach oraz ich produktach, które posiadają unijne oznaczenia, co ułatwia tym samym ich rozpoznawalność i dostęp do wiedzy na temat wyrobów zarejestrowanych w ramach chronionej nazwy pochodzenia, chronionego oznaczenia geograficznego i gwarantowanych tradycyjnych specjalności. Mamy nadzieję, że wpłynie to na budowanie świadomości konsumenckiej oraz na kreowanie pozytywnego wizerunku naszych krajowych wyrobów poza granicami Polski.
Ponadto możliwa będzie kontrola głównego inspektora jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych u producentów, którzy wdrażają na rynek produkty wyprodukowane niezgodnie z zarejestrowaną specyfikacją pod zarejestrowanymi nazwami lub nazwami odwołującymi się do nich, czyli sfałszowanymi. W zakresie nadzoru, przekazywania informacji o producentach, a także wprowadzania do obrotu danych produktów główny inspektor ma za zadanie współpracować z inspekcją handlową oraz prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Inne założenia wprowadzanych do ustawy zmian to ulepszenie funkcjonowania systemu ochrony oraz rejestracji oznaczeń geograficznych produktów rolnych i spożywczych, czyli m.in. ochrona przed bezprawnym wykorzystywaniem zarejestrowanych nazw w przypadku produktów, które nie spełniają wymagań specyfikacji, zwiększenie czytelności oraz efektywności tego systemu, gwarancja jakości wprowadzonych do sprzedaży produktów regionalnych, a także skonkretyzowanie przepisów obecnie obowiązującej ustawy. Prościej mówiąc, dobrze, żeby konsumenci dokładnie wiedzieli, co jedzą.
Popieramy projekt ustawy ze względu na dostosowanie polskiego prawa do standardów unijnych w tym zakresie. Unijne oznaczenia wspomagają ochronę tradycji regionalnych, a dbanie o wysoką jakość produktów regionalnych można zaliczyć do jednej ze ścieżek rozwojowych polskiego rolnictwa będących rodzajem promocji dla regionów Polski. To jest dobry projekt, który poprzemy. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W zeszłym roku zapewnialiście państwo tutaj, na tej sali, że przeprowadzicie szerokie konsultacje społeczne na temat mediów publicznych. Pytania pana ministra Czabańskiego o marzenia i postulaty bez pokazania projektu to nie są żadne konsultacje. Dlaczego zatem zignorowaliście państwo Obywatelski Pakt na rzecz Mediów Publicznych, który podpisało ponad 70 organizacji obywatelskich, społecznych, eksperckich szczególnie związanych z kulturą? Ulituję się nad państwem, nie wymienię wszystkich, ale były to m.in.: fundacja dziennikarska Medium Publiczne, Fundacja ePaństwo, Fundacja im. Stefana Batorego, Gildia Reżyserów Polskich, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Spraw Publicznych, Sieć Obywatelska Watchdog Polska, Pracownia Badań i Innowacji Społecznych Stocznia, Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, Unia Teatrów Polskich, Związek Kompozytorów Polskich.
Proszę państwa, drugie pytanie: Czy prawdą jest, że oglądalność mediów TVP1 i TVP2 spada na łeb na szyję i jest najniższa od 20 lat? Czy jednak ciemny lud tego nie kupi, panie prezesie Kurski? Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Popieramy projekt tej ustawy ze względu na dostosowanie polskiego prawa do standardów unijnych. Unijne oznaczenia wspomagają ochronę tradycji regionalnych, a dbanie o wysoką jakość produktów regionalnych można zaliczyć do jednej ze ścieżek rozwojowych polskiego rolnictwa będących promocją dla polskich regionów. A oprócz tego chodzi o to po prostu, żeby polski konsument wiedział, co je, i żeby kupował artykuły dobrze oznaczone. To dobry kierunek.
A moje pytanie brzmi: Jeśli potraficie państwo opracować takie ustawy i dostosowywać się do dobrych rad Unii Europejskiej, czemu tak niszczycie swoimi działaniami legislacyjnymi, poprzez działania odpowiednich ministrów, np. Puszczę Białowieską, która jest na liście światowego dziedzictwa UNESCO?
Bo pielęgnacja siekierą, proszę państwa, to nie jest ochrona przyrody.
I dlaczego niszczycie państwo wspaniałą tradycję hodowli
koni arabskich w Polsce? Dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna.
Powstanie Funduszu Odszkodowawczego jest z założenia słuszne, ponieważ ma za zadanie służyć rolnikom. Projektodawcy proponują, by roczna składka wpłacana przez koła łowieckie była zależna od wielkości obwodu.
To poprawki, przepraszam, faktycznie. Te poprawki dały dużą nadzieję i to racja. Poprawiam się, bo poprawki idą w dobrym kierunku. Naszym zdaniem ta składka powinna być zależna również od przeprowadzonych polowań komercyjnych i związanych z nimi dochodów oraz szkód. Przy funkcjonowaniu funduszu składki kół łowieckich byłyby niezależne od szkód w danym obwodzie łowieckim. Ale już wiem, że są też takie poprawki. Tym samym koła łowieckie o mniejszych dochodach ponosiłyby te same koszty co koła łowieckie o znacznych dochodach.
Rzeczywisty udział Skarbu Państwa - to kolejna sprawa - może być znacznie większy niż szacuje projektodawca. Szkody łowieckie nie są równomiernie rozłożone w ciągu roku. W okresach wzrostu szkód łowieckich, aby działania szacunkowe były podjęte w określonym terminie, konieczne by było zatrudnienie dużo większej liczby pracowników urzędów wojewódzkich, niż zakłada projektodawca, ze względu na liczbę zgłoszeń, czas dojazdu - niekiedy są to bardzo duże odległości - oraz czas szacowania szkody. Na koszty, które ponosiłby Skarb Państwa, składają się nie tylko pensje nowych pracowników, ale również koszty dojazdu, koszty spraw sądowych, które nie kończą się przecież na jednej rozprawie, koszty opinii rzeczoznawców.
W zaproponowanych zmianach brak jest regulacji dotyczących działań mających na celu ochronę upraw rolnych przed szkodami łowieckimi, które mogłyby wpłynąć na ich ograniczenie. Potrzebne byłoby doprecyzowanie i ulepszenie norm prawnych związanych z obowiązkami zarówno po stronie myśliwych, jak i rolników. W nowelizacji brakuje również przepisów, które zapewniałyby prowadzenie racjonalnej gospodarki łowieckiej. Potrzebna jest rzetelna inwentaryzacja zwierząt łownych, bo bywa ona kwestionowana nie tylko przez przeciwników łowiectwa, ale również samych myśliwych. Konieczne są również zmiany dotyczące tego elementu gospodarki łowieckiej, jakim są metody dokarmiania zwierząt łownych.
Angażowanie Skarbu Państwa byłoby bardziej uzasadnione, gdyby prawo nie stanowiło, że zwierzę łowne po upolowaniu przechodzi na własność dzierżawcy obwodu łowieckiego, w którym zwierzę upolowano, zwłaszcza że zwierząt łownych na liście rozporządzenia ministra z 2005 r. jest 31, a odszkodowania płaci się za szkody wyrządzone jedynie przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny. Jeśli doszłoby do zaangażowania budżetu państwa w dotychczasową odpowiedzialność myśliwych, to ich działalność powinna być dla obywateli bardziej transparentna. Dostępne powinny być dane na temat upolowanych zwierząt, a także migrujących ptaków łownych, przez poszczególne koła oraz dochodów z ich sprzedaży, a także z organizowanych polowań komercyjnych.
Prowadzenie gospodarki łowieckiej trudno nazwać dziś formą ochrony środowiska, jak powinno to funkcjonować według ustawy z dnia 13 października 1995 r., m.in. z powodu polowań komercyjnych, o których wspomniałam, czy polowań z nagonką. Społeczny sprzeciw wobec polowań, zwłaszcza komercyjnych, nie opiera się jedynie na wyssanych z palca historyjkach paru niekompetentnych, nieznających sytuacji osób. Często informacje te docierają do opinii publicznej poprzez samych myśliwych. Mając na uwadze ochronę środowiska, trudno jest być obojętnym na informacje, które na temat polowań przedostają się do świadomości społecznej. Dlatego istotne są przepisy, które zaostrzyłyby zakazy związane z nieprawidłowościami występującymi przy prowadzeniu polowań.
I kolejna sprawa, wyrok Trybunału Konstytucyjnego: Art. 27 ust. 1 w związku z art. 26 ustawy z dnia 13 października 1995 r. przez to, że upoważnia do objęcia nieruchomości reżimem obwodu łowieckiego, nie zapewniając odpowiednich prawnych środków ochrony praw właściciela tej nieruchomości, jest niezgodny z art. 64 ust. 1 w związku z art. 64 ust. 3 i art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Chociaż wyrok ten nie został wprowadzony w praktyce, to w konstruowaniu Prawa łowieckiego powinien zostać wzięty pod uwagę. Ochrona prawa własności w państwie demokratycznym powinna być uwzględniana również w zakresie Prawa łowieckiego. Myśliwi dzierżawiliby w tym wypadku obwody łowieckie bezpośrednio od rolników, zyskując tym samym źródło dochodu pomocne w pokrywaniu szkód łowieckich. Jednocześnie zachowane byłyby standardy nowoczesnego, europejskiego i demokratycznego państwa. Dlatego na razie nie możemy poprzeć tego projektu, mimo że na racjonalne rozwiązania dotyczące odszkodowań łowieckich czekają i rolnicy, i myśliwi.
Nadzieję przynoszą jednak poprawki do nowelizacji ustawy, więc będziemy się zastanawiać. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Szanowny Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej akty normatywne, które dotyczą praw i wolności obywatelskich, mogą być ustalane wyłącznie ustawą. Dlaczego w takim razie sposób pobierania odcisków palców oraz danych biometrycznych jest określony w drodze rozporządzenia prezesa Rady Ministrów, jeżeli w sposób oczywisty ma to wpływ na prawa i wolności obywatelskie, np. wtedy gdy osoba poddana czynnościom odmawia udziału w nich? Moje drugie pytanie. Art. 30 pkt 5 wprowadza do Kodeksu karnego art. 224b nakazujący obowiązkowe orzekanie nawiązki w wysokości co najmniej 10 tys. zł za spowodowanie tzw. fałszywego alarmu. Czy ta kara nie jest nadmierna...
...w związku z tym, że sprawcami tych przestępstw przeważnie bywają osoby nieletnie, a i tak ponoszą odpowiedzialność karną z tytułu innych przepisów oraz mogą być zobowiązane do naprawienia szkody, być może w bardzo dużej wysokości, w trybie postępowania cywilnego? Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nowelizacja ustawy łowieckiej, mimo wprowadzenia wielu poprawek, nadal nie rozwiązuje najważniejszych problemów rolników i myśliwych. Przepraszam.
Jak wiele...
Nie powinnam przyjść.
Jak w wypadku wielu ustaw zaproponowanych przez Prawo i Sprawiedliwość, szerokim strumieniem popłyną pieniądze z budżetu państwa, ponieważ...
...wnioskodawcy bardzo źle obliczyli, oszacowali koszty. W okresach natężenia szkód łowieckich trzeba będzie zatrudnić dużo więcej pracowników, niż obliczyli wnioskodawcy. Będzie większy czas dojazdu. Dodatkowo będzie czas szacowania szkody. Dojdą koszty rozpraw sądowych, które, jak wiadomo, nie kończą się przeważnie na jednej rozprawie.
Ale chcemy, proszę państwa, dać szansę rolnikom
, żeby nareszcie dostali w dobrym terminie uczciwe odszkodowania, dlatego wstrzymamy się w głosowaniu.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zamach PiS-u na Trybunał Konstytucyjny może zakończyć wyłącznie publikacja wyroków i przyjęcie ślubowania od sędziów.
A teraz pytanie. Jakie przesłanki merytoryczne uzasadniają odstąpienie w projekcie ustawy od alfabetycznego sposobu przydzielania spraw kolejnym sędziom Trybunału Konstytucyjnego? Czy to wynika z faktu, że nazwiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego rekomendowanych przez PiS zaczynają się na tę samą literę alfabetu? Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W pracy Senatu nad ustawą o zmianie ustawy o rejestracji i ochronie nazw i oznaczeń produktów rolnych i środków spożywczych oraz o produktach tradycyjnych oraz niektórych innych ustaw wprowadzono poprawki głównie o charakterze redakcyjnym i doprecyzowującym. Ważną poprawką wniesioną przez Senat jest dodanie w art. 1 w pkt 34 ust. 5 w art. 58b, który mówi o karze pieniężnej również za ponowne użycie nazwy chronionej w odniesieniu do produktu niezgodnego ze specyfikacją.
Przewodniczący Komitetu Rolnictwa i Obrotu Rolnego w opinii na temat przedłożonej ustawy zwrócił uwagę na brak regulacji, które dawałyby gwarancję wysokiej jakości finalnego produktu wprowadzanego na rynek, ponieważ certyfikowany jest proces produkcji, a nie sam produkt. Nasze poparcie dla tej ustawy wynika z korzyści, jakie po jej wprowadzeniu powinno uzyskać polskie rolnictwo. Tego rodzaju ochrona prawna wpływa na zachowanie tożsamości i jakości unikalnych towarów krajowych oraz wspomaga agrobiznes. Rejestracja takich wyrobów i artykułów oddziałuje na opłacalność w ich sprzedaży. Zależy nam na budowaniu marki produktów regionalnych i tradycyjnych oraz na wynikających z tego korzyściach ekonomicznych.
Jednym z bardzo istotnych założeń rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej, będącego podstawą tego projektu, jest korzyść dla gospodarki obszarów wiejskich. Oczekujemy, że będzie wiązać się to z większym poziomem zatrudnienia i wyższymi płacami w rejonach o niekorzystnych warunkach gospodarowania, jak np. tereny górskie. W długofalowych przewidywaniach ma to zatrzymać wyludnianie się takich miejsc. Jest to o tyle ważne, że ok. 38% Polaków zamieszkuje na terenach wiejskich, zaś ok. 15% utrzymuje się z pracy w rolnictwie.
Mamy nadzieję, że przyspieszenie procesu nadawania oznaczeń pozwoli zaistnieć jeszcze większej ilości produktów polskiego rolnictwa na rynku unijnym, promujących nasz kraj, również produktów nieprzetworzonych, spożywanych lokalnie, których w takich krajach jak Hiszpania, Francja, Włochy, Grecja jest zarejestrowanych bardzo dużo. Oznaczenia podnoszą na rynku rangę oraz wartość takich wyrobów. Jest to również forma ochrony dziedzictwa kulturowego kraju. Liczymy na to, że ustawa wyjdzie naprzeciw konsumentom, dla których nieobojętna jest czytelna i rzetelna informacja o produkcie i jego jakości w ramach uczciwej konkurencji. W dużej mierze dotyczy to turystyki, a co za tym idzie rozwoju danego regionu.
Kolejnym krokiem na gruncie prawa zarówno europejskiego, jak i polskiego, powinna być ochrona produktów nierolnych takich jak strzegomski granit, koniakowskie koronki, krośnieńskie szkło czy bolesławicka ceramika. Nad takimi regulacjami prawnymi pracuje Parlament Europejski.
Zadaniem tej ustawy ma być wpływ na kształtowanie polityki jakościowej oraz polityki rozwoju obszarów wiejskich. Istotne są kampanie promocyjno-informacyjne o takich produktach oraz na temat systemu rejestracji i ochrony nazw pochodzenia, oznaczeń geograficznych i gwarantowanych tradycyjnych specjalności produktów rolnych i środków spożywczych.
Dlatego Klub Poselski Nowoczesna deklaruje poparcie tych poprawek i całej ustawy. Dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Poprawki wprowadzone przez Senat do ustawy mają charakter doprecyzowujący i redakcyjny. Klub Poselski Nowoczesna nie zgłasza uwag do tych poprawek.
W czasie prac w sejmowej komisji do projektu tej ustawy wprowadzono różne zmiany. Bardzo dobrą zmianą w stosunku do pierwotnej wersji projektu jest ta, która wprowadza przepis o odpowiedzialności dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego za szkody wyrządzone przy wykonywaniu polowania. Jest to uczciwe w stosunku do wszystkich obywateli, skoro na polowaniach zarabiają myśliwi. Mimo naszych wcześniejszych obiekcji mamy nadzieję, że wypłata odszkodowań dla rolników po wprowadzeniu tej ustawy w życie realnie wpłynie na rzetelność i sprawiedliwość w sprawach wypłacanych odszkodowań. Dla rolników i Krajowej Rady Izb Rolniczych, która 12 maja br. wystąpiła do komisji o niezwłoczne przyjęcie tej nowelizacji, bardzo ważna jest zmiana dotycząca szacowania szkód w terminie 7 dni, a nie, jak proponowano wcześniej, w terminie 14 dni.
Po dwóch, trzech sezonach łowieckich po wejściu ustawy w życie warto byłoby przedstawić faktyczne obciążenie dla budżetu państwa, ponieważ trudno na tę chwilę ustalić, ile wyniosą koszty zatrudnienia pracowników urzędów wojewódzkich, ich pracy, tj. koszty dojazdu, koszty spraw sądowych, które nie zawsze kończą się na jednej rozprawie, koszty opinii rzeczoznawców. Nasilanie szkód łowieckich może być konsekwencją wprowadzonych zmian, ponieważ ustawa nie obejmuje problematyki działań zapobiegawczych. Koła łowieckie przy opłaceniu za dużych według PZŁ składek nie będą angażować się w zapobieganie szkodom poprzez grodzenie upraw, stosowanie repelentów, odstraszaczy akustycznych itp.
Kwestią, która pozostaje nierozwiązana, jest brak ustosunkowania się ustawy do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Przy konstruowaniu prawa nie można zapominać o prawnym kontekście, jakim są ustanowione już prawa podstawowe mające najwyższą moc prawną. Oczywiście odnosząc się do całości ustawy, stwierdzam, iż potrzebne są zmiany systemowe i ta ustawa jest w wysokim stopniu niedopracowana. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić oświadczenie w imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna odnośnie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu zrównoważonego rozwoju sektora rybackiego z udziałem Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego.
Klub Poselski Nowoczesna w pełni popiera zmiany zaproponowane w projekcie. Projekt ten de facto jedynie precyzuje i zmienia złe sformułowania i błędy legislacyjne ustawy z dnia 10 lipca 2015 r. Ustawa ta została napisana za poprzedniego rządu. Od samego początku zarówno zespół ją tworzący, jak i parlamentarzyści poprzedniej kadencji mieli pełną świadomość licznych błędów merytorycznych, które obecnie są naprawiane projektem poselskim. Ustawa była pisana przez Departament Rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa, a obecne poprawki powstały już w analogicznym departamencie, tyle że w nowo utworzonym Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W obu przypadkach zarówno nad ustawą, jak i obecnymi poprawkami pracował zespół osób, którym przewodniczyły te same osoby przeniesione w ramach reorganizacji. Te poprawki powinny być wprowadzone już dawno.
Powstaje pytanie, dlaczego tak się stało, że ani poprzedni rząd, ani obecny nie spieszył się z wprowadzeniem ich do ustawy. Brak tych poprawek spowodował poważne opóźnienie we wprowadzeniu programu operacyjnego na lata 2014-2020, w tej chwili już nawet o 9 miesięcy. To opóźnienie jest na tyle niezrozumiałe, iż wiadomo, że w rozporządzeniu unijnym pomoc wynikająca z przedmiotowego programu pomocy wygasa z końcem roku 2017. Zakładając nawet, że uda się przedmiotowe legislacyjne zmiany prawa wprowadzić w życie dość szybko, to do tego, żeby to prawo zaczęło obowiązywać w praktyce, potrzeba przecież rozporządzenia wykonawczego i procedury, co zajmie kolejne miesiące, a znając polskie realia, nawet lata.
Najbardziej poszkodowanymi są rybacy, którzy z programu pomocy nie mogą korzystać. I są niestety spore szanse, że w ogóle nie skorzystają, bo Polska nie zdąży przed upływem terminu wykorzystać tych funduszy. Istnieje zatem poważne ryzyko, że np. armatorzy nie zdążą fizycznie zezłomować swoich statków. Brak tej pomocy przy jednoczesnych ograniczeniach kwot połowów i malejących połowach w ogóle może przyczynić się do fali bankructw. Reasumując, rząd zamiast pomagać armatorom, rybakom przyczyni się do ich poważnych problemów. W związku z powyższym pragnę podkreślić, że Nowoczesna jest za jak najszybszym zakończeniem prac legislacyjnych nad przedmiotowym projektem oraz wprowadzeniem go w życie, by armatorzy w rybołówstwie zdążyli skorzystać z dedykowanej im pomocy i by Polska nie była zmuszona zwrócić całej tej pomocy z powrotem do Komisji Europejskiej. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Poselski Nowoczesna popiera w pełni zmiany proponowane w projekcie. To są de facto zmiany doprecyzowujące i poprawiające błędy legislacyjne w ustawie z dnia 10 lipca 2015 r. To znaczy, że nie ma jeszcze roku, proszę państwa. Zaproponowane poprawki powinny być w tej ustawie wprowadzone już dawno. Powstaje pytanie, dlaczego tak się nie stało. Ani poprzedni rząd, ani obecny nie spieszyły się z wprowadzeniem ich do ustawy, a jak wiadomo, państwo potraficie błyskawicznie pracować, bo wczoraj wróciłam z komisji o wpół do czwartej do pokoju.
Brak tych poprawek spowodował poważne opóźnienia we wprowadzaniu programu operacyjnego na lata 2014-2020, jak na razie o 9 miesięcy. Brak tej pomocy, przy jednoczesnym ograniczeniu kwot połowów i malejących połowach w ogóle, najprawdopodobniej może się przyczynić do fali bankructw.
Reasumując
: rząd zamiast pomagać armatorom, rybakom, przyczyni się do ich poważnych problemów. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Regulamin regulaminem...
Serdecznie proszę się uspokoić.
Pani poseł, chwileczkę. Momencik, pani poseł.
Bardzo proszę państwa posłów o nieprzeszkadzanie zadającym pytania...
...nieprzerywanie, niehałasowanie. Nie bierzmy złego przykładu z zachowania niektórych posłów.
Specjalnie dla pana będę płynnie czytała.
Bardzo proszę, pani poseł.
Mogę? Tak? Dziękuję bardzo.
Proszę państwa, regulamin regulaminem, ale jeżeli nie pozwalacie...
Sprawiedliwość będzie po naszej stronie wcześniej czy później, bo tym razem mamy, proszę państwa, rację i mamy prawo zadawać pytania w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
Z czego wynika zaproponowany przez państwa 30-dniowy termin...
...przed upływem którego nie może odbyć się rozprawa? To spowoduje, proszę państwa...
...przedłużenie rozpoznawania spraw przed trybunałem.
Podkreślić należy, że Komisja Wenecka w pkt 86 opinii wskazała, że istnieje europejska zasada stanowiąca o konieczności zapewnienia sądom swobody w wyznaczaniu terminów postępowań.
To było pytanie, proszę państwa. W opinii Komisji Weneckiej podkreślono również, że sądy konstytucyjne potrzebują elastyczności, czego państwo w ogóle nie przewidujecie, bo chcecie...
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić oświadczenie w imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o izbach rolniczych oraz niektórych innych ustaw.
Nowelizacja ustawy nawiązuje do kwestii frekwencji przy wyborach do powiatowych izb rolniczych. Frekwencja w ostatnich wyborach z maja 2015 r. wynosiła 4,34%, czyli było to 140 tys. osób na niecałe 5 mln uprawnionych. Najmniejsza frekwencja, 1,86%, była w województwie małopolskim, a największa, 9,91%, w województwie lubelskim. Projektodawcy zwracają uwagę na niską reprezentatywność rolników w izbach rolniczych, i bardzo dobrze, ponieważ poprzez samorządy rolnicze możliwy jest dyskurs na linii rząd - rolnicy. Jednak trudno stwierdzić, czy wybory do sołectw spowodują powszechny udział w wyborach.
Na konferencji prasowej w ministerstwie rolnictwa prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych stwierdził, że w gminach rolnicy zgłaszają swoich kandydatów do powiatowych izb rolniczych, składając podpisy, ponieważ aby kandydat mógł ubiegać się o stanowisko w izbie rolniczej, musi zebrać 50 podpisów rolników w danej gminie i w tym przypadku, jak tłumaczył pan prezes, podpis rolnika jest równoznaczny z poparciem kandydata. Być może lepszą alternatywą dla tej sytuacji mogłyby być wybory do izb rolniczych przeprowadzone w tym samym czasie, co wybory samorządowe, w celu zwiększenia frekwencji. Ponadto sołectwa to jednostki pomocnicze gminy, a ponieważ nie ma obowiązku ich tworzenia, toteż nie we wszystkich gminach funkcjonują.
Nierozwiązana pozostaje również kwestia źródła finansowania wyborów do sołectw. Sołtysi pracują społecznie i nie otrzymują pensji. Projektodawcy nie proponują regulacji dotyczących źródła kosztów wyborów na tym szczeblu.
Projekt zakłada szybką wymianę władz i członków izb rolniczych. Kadencja, która zaczęła się w maju zeszłego roku, powinna trwać do 2019 r. Zgodnie z projektem wybory musiałyby odbyć się w ciągu 60 dni od planowanego dnia wejścia ustawy w życie, czyli od 1 stycznia 2017 r. Ostatnio za sprawą wprowadzonych w życie ustaw i decyzji politycznych dochodzi do bardzo częstych zmian kadrowych, niestety nie zawsze na korzyść obywateli.
Aktualny budżet izb rolniczych wynosi ok. 30 mln, jest to 2% podatku rolnego. Proponowane zmiany zakładają przeznaczenie 1% podatku rolnego na finansowanie izb rolniczych oraz możliwość decydowania przez rolników o tym, na jaką izbę rolniczą, organizację rolniczą bądź związek zawodowy rolników przeznaczą 1% podatku rolnego. Jednak, jak zauważył na konferencji prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, członkostwo w izbach rolniczych jest obligatoryjne, zaś w organizacjach i związkach zawodowych - dobrowolne, a więc różnica jest zasadnicza, ponieważ zakres obowiązków narzuca izbom rolniczym art. 5 ust. 1 ustawy o izbach rolniczych, zaś organizacje rolnicze i związki zawodowe rolników ustalają te obowiązki same. Poza tym organizacje te jednak powinny być w proporcjonalny sposób reprezentowane w samorządzie rolniczym.
Przepis o odwołaniu członka walnego zgromadzenia izb na wniosek co najmniej 100 mieszkańców sołectwa jest pozbawiony sensu w sołectwach, w których nie ma takiej liczby rolników, a w wielu przecież nie ma.
Trudny do zaakceptowania jest też przepis art. 1 pkt 7 w dodanym do ustawy art. 27a wprowadzający prawo do spożywania alkoholu w ramach prowadzonej agitacji wyborczej. Ograniczenia, o których mówi przepis, dotyczą wyłącznie cen alkoholu.
Ponieważ jest to pierwsze czytanie, mamy nadzieję, że w komisji zostaną poprawione te błędy, o których wspominałam, i mam nadzieję, że ten projekt będzie inaczej wyglądał. Dajemy mu szansę. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Poselski Nowoczesna popiera w pełni zmiany zaproponowane w projekcie. Ustawa ta została napisana w trakcie kadencji poprzedniego rządu PO-PSL i od samego początku wszyscy, zarówno zespół, jak i parlamentarzyści, mieli świadomość, że jest pełno błędów merytorycznych. Ta ustawa jest z 10 lipca 2015 r., proszę państwa, ona ma tylko rok, była pisana przez Departament Rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa, a obecne poprawki powstały już w analogicznym departamencie, tylko że w nowo utworzonym Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W obu przypadkach zarówno nad ustawą, jak i obecnymi poprawkami pracom zespołu przewodniczyły te same osoby przeniesione w ramach reorganizacji.
Tylko zastanawiające jest, proszę państwa, dlaczego te poprawki zostały wprowadzone tak późno. Powstaje pytanie, dlaczego ani poprzedni rząd, ani obecny nie spieszyły się z wprowadzeniem tych poprawek. Brak tych poprawek spowodował poważne opóźnienia we wprowadzaniu programu operacyjnego na lata 2014-2020, proszę państwa, i to aż o 9 miesięcy. Jest to zupełnie niezrozumiałe opóźnienie. Wiadomo, że w rozporządzeniu unijnym pomoc wynikająca z przedmiotowego programu wymagana jest z końcem roku 2017. Zakładając, że uda się te zmiany wprowadzić wydanie rozporządzeń wykonawczych i przygotowanie procedur zajmie kolejne miesiące, a - znając polskie realia - może i lata. Najbardziej poszkodowani są rybacy, którzy z programu pomocy nie mogą korzystać, i jest niestety spore prawdopodobieństwo, że w ogóle nie skorzystają, bo Polska nie zdąży wykorzystać tych funduszy przed upływem terminu. Bardzo prawdopodobnie spowoduje to bankructwo wielu rybaków.
Poprawki Senatu, które zostały przedstawione przed chwilą, dotyczą m.in. możliwości podjęcia inwestycji finansowanych ze środków Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego, które mają przyczynić się do zmniejszenia emisji substancji zanieczyszczających lub gazów cieplarnianych i do zwiększenia efektywności energetycznej statków rybackich, co bardzo popieramy jako Nowoczesna. Poprawka 2. uzupełnia zakres zadań instytucji zarządzającej objętych programem operacyjnym o zadania w zakresie wdrażania pomocy technicznej.
Reasumując, Nowoczesna jest za jak najszybszym zakończeniem prac legislacyjnych nad przedmiotowym projektem oraz wprowadzeniem go w życie, by armatorzy w rybołówstwie zdążyli skorzystać z dedykowanej im pomocy i by Polska nie była zmuszona zwrócić całej pomocy, tych środków do Komisji. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo!...
Czy prawdą jest, że pan poseł Kazimierz Smoliński i pan poseł...
Pani poseł, proszę odnieść się do poprawki.
...sprawozdawca Bartłomiej Wróblewski głosowali za przyjęciem tej ustawy?
Jeśli tak, wzywam Okręgową Radę Adwokacką w Gdańsku do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego wobec pana posła Smolińskiego, który zagłosuje za przyjęciem ustawy paraliżującej działania Trybunału Konstytucyjnego.
Czy wiedzą o tym pańscy wyborcy i wyborczynie? Pan poseł, głosując za tą ustawą, głosował za zmianą konstytucyjnego ustroju państwa. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Może ja zacznę od takiego pytania: Dlaczego te protokoły zostały wprowadzone do porządku dziennego w takim właśnie trybie? Przecież to nie było planowane. I dlaczego dokumenty, które mieliśmy ocenić, otrzymaliśmy dopiero wczoraj o godz. 10, i to po naprawdę intensywnych prośbach, dzięki jednemu z miłych posłów. Ale myślę, że my nie powinniśmy o te dokumenty prosić, i również w państwa interesie powinno być to, żebyśmy te dokumenty otrzymali na czas. Bardzo proszę, żeby następnym razem one przyszły wcześniej.
Do rzeczy. Klub Poselski Nowoczesna uznaje rolnictwo rozumiane oczywiście jako sektor rolno-spożywczy za podstawę bezpieczeństwa żywnościowego Polski i zalicza je do branży strategicznej i pierwszoplanowej. Dlatego bardzo uważnie będziemy się przyglądać i krytykować, ale również będziemy wspierać działania rządu zmierzające do stabilizacji i bezpieczeństwa tego rynku.
W przedstawionej przez ministra rolnictwa informacji znaleźliśmy dane dotyczące sytuacji na poszczególnych rynkach: mleka, mięsa, zbóż, rzepaku, cukru, owoców, warzyw i tytoniu. Wiemy, że sytuacja na wielu z nich jest bardzo trudna, ale przedstawione przez ministra informacje nie pokazują działań ministerstwa, które rozwiązywałyby te problemy rolników. Nowoczesna chciałaby jednak na początku uzyskać od ministra rolnictwa informację, której nie mogliśmy się doszukać w przedstawionych materiałach, informację dotyczącą wypłat dla rolników w ramach systemu wsparcia bezpośredniego. Po raz pierwszy bowiem w historii funkcjonowania tego systemu przekroczony został ustawowy termin wypłat 30 czerwca. Ministerstwo informowało wcześniej o trudnościach związanych z nowym systemem informatycznym wdrażanym dla płatności obszarowych i dla nowego PROW-u. Dlaczego jednak w obliczu widocznych zagrożeń realizacji terminów płatności dla rolników podjęto w ramach dobrej zmiany wymianę ponad 300 kierowników biur powiatowych oraz dyrektorów oddziałów regionalnych agencji rozwoju i modernizacji rolnictwa? To była skrajna nieodpowiedzialność. Zmarnowano w ten sposób środki wydane z budżetu na szkolenie tych ludzi. Zwolnienia tych osób bez konieczności świadczenia pracy związane są z koniecznością wypłat trzech miesięcznych wynagrodzeń.
Prosimy o podanie dokładnej informacji, jaki był koszt tej operacji, dlaczego nie skierowano tych środków na wsparcie oddziałów terenowych w celu terminowego przekazania należnych rolnikom środków. Prosimy również o uzupełnienie informacji ministra o dane dotyczące realizacji wydatkowania przez agencję rozwoju i modernizacji rolnictwa środków na działania prowadzone w ramach PROW 2016-2020. Jaki jest stan realizacji wydatkowania środków na inwestycje budowlane w ramach programu modernizacji rolnictwa? Jak realizowany jest program ˝Młody rolnik˝? Z uzyskanych informacji wiemy, że zainteresowanie tym programem jest znacznie mniejsze niż w poprzednich latach. Nie dziwi nas to, gdyż zgodnie z programem młodzi rolnicy mogli pozyskiwać grunty od Skarbu Państwa, a wprowadzona przez PiS i uchwalona przez Sejm nowelizacja ustawy o ziemi zamknęła możliwość zakupu ziemi przez wielu młodych Polaków i wiele młodych Polek. Nie usłyszeliśmy również od ministra informacji dotyczącej skutków wprowadzenia tej nowelizacji. Czyżby minister nie chciał publiczne powiedzieć, że w wyniku działań rządu całkowicie zablokowany został obrót ziemią? Jak ma się zmienić wielkość gospodarstw rolnych, których średnia wciąż należy do najniższych w Europie?
Jak mamy zmniejszać ilość gospodarstw małych, o dochodzie mniejszym niż 1250 euro, których jest ok. 50%? W tym obszarze popełniono wiele błędów, które niestety są powielane przez obecną ekipę.
Kolejna sprawa. Od ponad 2 lat mamy do czynienia ze stałym spadkiem cen mleka. Działania podejmowane przez ministra rolnictwa mają znamiona działań przypadkowych, mających na celu wprowadzenie działań doraźnych. Nie została przedstawiona strategia rozwoju tej branży. Proponowane działania mają na celu cementowanie istniejącego stanu. Nie proponuje się dzisiaj rolnikom rozwiązań alternatywnych. Przede wszystkim opowiadamy się za odpowiedzialnym interwencjonizmem państwa, ponieważ łatwo rozregulować mechanizmy rynkowe, doprowadzając do długotrwałych problemów. Finansowanie przede wszystkim powinno wspierać mechanizmy rynkowe, a nie je niwelować.
Polska jest znaczącym producentem wołowiny. Nie udało się jednak wdrożyć programu rozwoju hodowli ras mięsnych, które w wielu krajach europejskich są równie istotne, jak produkcja mleka. Niedobór wołowiny w Europie na poziomie 0,5 mln t wskazuje na możliwości rozwoju tego sektora. W ciągu ostatnich 10 lat populacja krów mlecznych uległa zmniejszeniu. Zanika, a mogła zostać zastąpiona przez rasowe bydło mięsne, tworząc kolejną obok mleka, drobiu, owoców i warzyw silną ˝nogę˝ naszego eksportu, rozwiązując, przy udziale wsparcia rządowego, problemy w zakresie mleka. Być może pakiet wsparcia sektora rolnego przedstawiony przez Komisję Europejską na posiedzeniu Rady Unii Europejskiej ds. Rolnictwa i Rybołówstwa w lipcu tego roku, wprowadzający mechanizm pomocy finansowej dla rolników, którzy ograniczą produkcję mleka, pozwoli na uruchomienie procesów restrukturyzacyjnych w branży mleka połączonych z rozwojem hodowli ras mięsnych.
Sytuacja na rynku mięsa wieprzowego wydaje się dzisiaj dobra. Należy jednak podkreślić wyrażenie ˝wydaje się˝. Uzyskiwane bowiem przez rolników w skupach ceny za sprzedaż tuczników nie są związane z działaniami, które wpłynęły na rozwój branży. To popyt w Stanach Zjednoczonych oraz Chinach powoduje zwiększone zainteresowanie polską wieprzowiną w Europie. Nie podjęto żadnych udanych działań, które zwiększyłyby krajową produkcję wieprzowiny. Brak działań wspierających producentów wieprzowiny powoduje, że ciągle jesteśmy znaczącym importerem tego mięsa z Niemiec i Danii. Konieczne są działania ministerstwa i agencji rozwoju i modernizacji rolnictwa, które będą istotnym wsparciem dla długoterminowych inwestycji w tym sektorze.
Kolejna kwestia. Rozdrobnienie gospodarstw mogłoby być atutem. Niestety, zarówno poprzedni rząd, jak i obecne kierownictwo ministerstwa zapomniały o bardzo dynamicznie rozwijającym się rynku ekologicznym. W Niemczech obrót tymi produktami w 2015 r. wyniósł blisko 9 mld euro i nadal dynamicznie się rozwija. Polska tylko w minimalnym stopniu to wykorzystała, bo wsparcie kierowane było w innym kierunku. Dlatego w planach rozwoju należy poważnie potraktować ten rynek. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że w 2015 r. zaimportowaliśmy 54 tys. t wieprzowiny z Niemiec, ale i eksport wyniósł 18 tys. t. Dlatego należy wesprzeć badania naukowe mogące uzasadnić jakość naszej produkcji rolnej, zwłaszcza tej ekstensywnej. Tak ukierunkowane wsparcie może pomóc wykorzystać nasze uwarunkowania w rolnictwie, a dodatkowo pomóc w zatrzymaniu dewastacji środowiska naturalnego.
Powszechną opinią jest, że produkty przypominają coraz mniej naturalną żywność. Rozwiązaniem mógłby być tu większy udział gospodarstw rolnych i małych lokalnych przetwórni w rynku. Osiągnąć to można poprzez ukierunkowanie wsparcia z PROW. Obecnie istniejące przepisy dotyczące bezpieczeństwa żywności też nie są racjonalne i preferują dużych przetwórców. Aby poprawić jakość produktów rolnych, należy wprowadzić regulacje prawne, które ograniczyłyby nieuczciwą konkurencję. Dobrym kierunkiem i krokiem jest przygotowana przez ministerstwo regulacja dotycząca oznakowania polskich produktów. Obowiązek uczciwego znakowania zachęci producentów i przetwórców do poprawy jakości. W obecnym systemie każdy bez konsekwencji może określać produkt jako szczególny czy lokalny, co jest demotywujące. Dobrym przykładem oznakowania jest oznakowanie produktów ekologicznych, które wiąże się ze spełnieniem określonych prawem norm. Rozsądne jest też przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom w łańcuchu dostaw żywności i wzmacnianie pozycji wytwórcy w tym łańcuchu.
Niestety, propozycje ministerstwa nie rozwiązują podstawowych problemów na wsi. Rolnicy i mieszkańcy wsi są najmniej zasobną grupą społeczną. Według danych GUS za rok 2015 skrajnym ubóstwem na wsi objętych jest 14,7% ludności w porównaniu ze średnią dla całej Polski wynoszącą 6,5%. Problemem jest też oczywiście biurokracja. Ministerstwo zwraca uwagę na problem rozdrobnionych gospodarstw, ale nie proponuje żadnych rozwiązań. Takim rozwiązaniem na pewno nie jest ograniczanie obrotu ziemią. Brak jest wizji i koncepcji przekształceń na wsi. Obecna ekipa skupia się na działaniu doraźnym, powielając błędy poprzedników, działaniu, które nie rozwiązuje problemów długofalowo.
Wyzwaniem jest zapewnienie dużej grupie, przede wszystkim młodych mieszkańców wsi, innych perspektyw niż produkcja rolna. Istnieje potrzeba wyrównania szans edukacyjnych, a oprócz edukacji szkolnej - również podnoszenia kwalifikacji. Ograniczenia w obrocie ziemią powodują, że mali posiadacze rolni tracą perspektywę sprzedania za godne pieniądze ziemi i skorzystania z szans rozwoju. Dotyka to przede wszystkim tych gospodarujących na mało atrakcyjnych rolniczo gruntach, bo grunty atrakcyjne rolniczo już dawno osiągnęły ceny europejskie i ich ochrona nie była potrzebna. Zostały zlikwidowane kredyty preferencyjne na zakup ziemi, a przecież istnieje potrzeba powiększania gospodarstw.
Ministerstwo zapomina, że nie jest tylko ministerstwem rolnictwa, ale także rozwoju wsi. Zaniedbana została turystyka wiejska i nadal nie ma sensownej propozycji na jej rozwój, a ustawa o obrocie ziemią na pewno tu nie pomoże. Czy nadmierna ochrona gruntów rolnych przed urbanizacją, zwłaszcza V i VI klasy, ma na celu ochronę Polski przed rozwojem, utrzymanie biednej Polski rolniczej?
Dziś stoimy przed wyzwaniem, jak systemowo rozwiązać problem wsi. Mimo wielomiliardowych nakładów nadal musimy dyskutować o problemach wsi i nadal nie widać, aby obecna ekipa miała taką całościową wizję.
Wsi potrzebna jest modernizacja, ale też restrukturyzacja. Zaniedbania w tej restrukturyzacji są dziś kłopotem. Wsi należy dać szanse rozwojowe we wszystkich kierunkach, także tych nierolniczych. Nowoczesna stoi na stanowisku, że nowoczesna wieś jest możliwa, ale takiej perspektywy nie niesie podejście do problemu, jakie prezentuje obecne kierownictwo Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które to podejście jest cząstkowe, a nie całościowe. Dziękuję bardzo.
Szanowni Państwo! Afrykański pomór świń to jest bardzo, bardzo poważna sprawa. Nie możemy rolników zostawić samych sobie, a takie mają odczucia, co słyszeliśmy
w komisji. Czy braliście państwo pod uwagę grupę interwencyjną, która by miała obszerne kompetencje, składającą się z wojska, policji, oczywiście służb weterynaryjnych, która by posiadała mobilne kolumny sanitarne, żeby można było na miejscu robić ubój i utylizację, tak żeby nie przenosić tego wirusa? Czy braliście państwo pod uwagę abolicję dla rolników, którzy hodują bez zgłoszenia? Bo istnieje, jak wiecie państwo, lewy obrót prosiętami, i nie tylko, i to może być bardzo słaby punkt tego programu państwa. Czy braliście państwo pod uwagę to, żeby wspomóc finansowo dużych producentów, aby mogli wdrożyć restrykcyjne wymogi bioasekuracji? I moje ostatnie pytanie: Co ze sprawą obornika i gnojówki? Nikt o tym nie wspomina, a to może być również źródło zakażenia. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Pani Premier! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Wiemy, że sytuacja na wielu rynkach rolnych jest bardzo trudna, ale przedstawione przez pana ministra informacje nie pokazują działań ministerstwa, które miałyby rozwiązywać problemy rolników. Po prawie roku rządów i niby gotowym pomyśle na polską wieś, pomyśle, z którym PiS szedł do wyborów, problemy wsi nadal są nierozwiązane i rozwiązań tych nie widać na horyzoncie. Działania podejmowane przez ministerstwo mają znamiona przypadkowych, a państwem nie da się zarządzać doraźnie. Nie została przedstawiona żadna strategia rozwoju trudnych branż, a afrykański pomór świń zalewa Polskę. W tej sytuacji nie możemy głosować za przyjęciem informacji Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Moje pytanie brzmi: Czy prawdą jest, że rząd nie ma pomysłu na wieś? Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Rzeczniku! Mam pytanie o niealimentację wobec dzieci. Niealimentacja jest jednym z rodzajów przemocy ekonomicznej. Około 1 mln dzieci w Polsce nie otrzymuje alimentów, co powoduje, że często żyją na granicy ubóstwa, biedy i ich życie jest naprawdę bardzo ciężkie. Jakie działania podjął pan i pański zespół w tej sprawie?
I mam taką refleksję po wysłuchaniu skrajnych poglądów pana posła Winnickiego i PiS-u, i Kukiza’15. Myślę, że za moment naprawdę będą zagrożone prawa człowieka, wasze, drodzy posłowie PiS-u, i waszych wyborców też. Bywacie chorzy psychicznie, bywacie głusi, bywacie seniorami, będziecie również...
...potrzebowali rzecznika praw obywatelskich. Dziękuję bardzo.
Szanowny Marszałku! Wysoka Izbo! Celem projektu jest wykonanie prawa Unii Europejskiej. Wprowadzane zmiany dotyczą przepisów dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady
2015/254 z dnia 11 lutego 2015 r. oraz rozporządzenia Komisji
nr 579/2014 z dnia 28 maja 2014 r.
Według dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady
2015/254 z dnia 11 lutego 2015 r.: ˝Zgodnie z rozporządzeniem
nr 178/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady zadania Komitetu Naukowego ds. Żywności, o których mowa w dyrektywie 93/5/EWG, zostały przekazane Europejskiemu Urzędowi ds. Bezpieczeństwa Żywności
i są one obecnie przewidziane w rozporządzeniu
nr 178/2002˝.
Do zadań Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności
należy udzielanie informacji oraz porad naukowych na temat istniejących i pojawiających się zagrożeń związanych z łańcuchem żywnościowym i tym samym promowanie współpracy naukowej z państwami członkowskimi w zakresie bezpieczeństwa żywności. W Polsce do współpracy z agencją został powołany w 2008 r. Polski Punkt Koordynacyjny EFSA.
Rozporządzenie Komisji
nr 579/2014 z dnia 28 maja 2014 r przyznaje odstępstwo, którego treść brzmi: ˝Na zasadzie odstępstwa od rozdziału IV pkt 4 załącznika II do rozporządzenia
nr 852/2004 płynne oleje lub tłuszcze, które są przeznaczone do spożycia przez ludzi lub które będą prawdopodobnie wykorzystane do spożycia przez ludzi
, mogą być transportowane statkami morskimi nieprzeznaczonymi do transportu środków spożywczych, o ile spełnione są warunki określone w art. 2 i 3 niniejszego rozporządzenia˝. Według argumentacji przedstawionej w rozporządzeniu zmiany te wynikają z niepraktyczności i uciążliwości dla podmiotów prowadzących przedsiębiorstwo spożywcze wymogu w pkt 4 w rozdziale IV załącznika II do rozporządzenia
nr 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady w odniesieniu do transportu morskiego płynnych olejów i tłuszczów, który mówi, że środki spożywcze luzem, mające postać płynu, granulatu lub proszku, muszą być transportowane w pojemnikach lub kontenerach, zbiornikach przeznaczonych do transportu środków spożywczych. Jak zaznacza Komisja Europejska, dostęp do statków morskich przeznaczonych do transportu środków spożywczych jest zbyt ograniczony, aby zapewnić ciągłość handlu tego rodzaju olejami i tłuszczami. Warunki stosowania tego odstępstwa w przytoczonym rozporządzeniu nr 579/2014 opisują ładunek uprzedni w zbiornikach przed transportem luzem statkami morskimi płynnych olejów i tłuszczów, zarówno tych, które mają zostać przetworzone, jak i tych, które nie mają zostać przetworzone, a także materiał, z którego wykonany jest zbiornik.
W sprawozdaniu Komisji Zdrowia z dnia 5 września 2016 r. na temat projektu nowelizowanej ustawy wnosi się o uchwalenie projektu bez poprawek.
Jak zapewnia projektodawca, nowelizacja nie będzie miała wpływu na sektor finansów publicznych ani na konkurencyjność gospodarki i przedsiębiorczość, w tym funkcjonowanie przedsiębiorstw, ani na rynek pracy. Proponowane zmiany mają charakter porządkujący i redakcyjny.
W związku z powyższym klub parlamentarny Nowoczesna nie proponuje poprawek i jest gotowy poprzeć projekt.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna w sprawie projektu, który jest projektem obywatelskim, to jest bardzo ważne, dlatego musimy na niego troszeczkę inaczej spojrzeć. Projekt ten ma przede wszystkim na celu zapewnienie odpowiedniego zabezpieczenia środków finansowych przeznaczonych na wypłatę wynagrodzeń dla nauczycieli, polegającego na zastąpieniu zmiany finansowania wynagrodzeń nauczycielskich z formuły oświatowej subwencji ogólnej na dotację celową.
Nowoczesna popiera niniejszą ideę, ale przede wszystkim popiera inicjatywy obywatelskie i zaangażowanie społeczeństwa w sprawowanie władzy. Uważamy, że partie polityczne powinny aktywizować obywateli, aby zapewnić jak najlepsze funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego. Liczymy na to, że również partia rządząca weźmie w końcu pod uwagę głos społeczeństwa i zacznie się z nim liczyć. Najważniejsze jest, aby istniała pewność finansowania wynagrodzeń nauczycielskich, której w obecnym stanie prawnym nie ma. Umożliwi to prawidłowe funkcjonowanie systemu oświaty i edukacji w naszym kraju.
W dotychczasowym stanie prawnym finansowanie zadań oświatowych należy do zadań własnych jednostek samorządu terytorialnego, które w części finansowane są przez państwo w formie oświatowej subwencji ogólnej. Środki przeznaczone na regulowanie wynagrodzeń dla nauczycieli nie są zabezpieczone we właściwy sposób, co wynika z faktu, iż nie ma obowiązku rozliczania ich pod kątem celowości wykorzystania. W związku z powyższym nic nie stoi na przeszkodzie wydatkowania ich na realizację innych przedsięwzięć. Z uwagi na to należałoby się zastanowić nad zapewnieniem nadzoru nad ich wydatkowaniem właśnie pod kątem celowości ich wykorzystania.
Od dłuższego czasu samorządy zwracają uwagę na to, że środki przeznaczone na ten cel są niewystarczające, tak samo jak dochody własne samorządów. W tym miejscu problematyczne staje się zapewnienie wypłaty wynagrodzeń zagwarantowanych ustawowo. Związek Nauczycielstwa Polskiego zasygnalizował problem, jakim jest próba obejścia postanowień Karty Nauczyciela, w czego następstwie może dochodzić do prywatyzacji szkół przez przekazywanie ich prowadzenia takim podmiotom, jak stowarzyszenia i fundacje. Taki zabieg pozwala na ominięcie obowiązku stosowania postanowień karty, gdyż mają one zastosowanie tylko do nauczycieli zatrudnionych w szkołach państwowych. Zasygnalizowana bezprawna praktyka może zostać przerwana przez modyfikację przepisów dotyczących zasad finansowania zadań oświatowych.
Wprowadzenie proponowanych zmian, polegających na częściowym przeniesieniu ciężaru finansowania z jednostek samorządu terytorialnego na budżet państwa, może zapewnić lepszą realizację zadań o charakterze edukacyjnym. Projekt ten nie rozwiąże jednak w zupełności problemów jednostek samorządu terytorialnego związanych z finansowaniem wynagrodzeń nauczycielskich, albowiem proponowana ustawa zakłada zabezpieczenie środków w budżecie państwa w ramach dotacji celowej i przekazywanie w tej formie do organów prowadzących szkoły będących jednostkami samorządu w trybie określonym w art. 28 ust. 8a ustawy z dnia 13 listopada 2003 r. o dochodach jednostek samorządu terytorialnego.
Samorządy terytorialne argumentują brak poparcia dla projektu tym, że nie uwzględnia on wszystkich kosztów funkcjonowania oświaty publicznej ani oceny skutków proponowanych zmian dla systemu oświaty. W kontekście tej ustawy wyraźny jest dysonans pomiędzy oczekiwaniami Związku Nauczycielstwa Polskiego a samorządów terytorialnych. Samorządy obawiają się sytuacji, w której wyodrębnienie dotacji celowej będzie skutkowało koniecznością zwiększenia wkładu finansowego z dochodów własnych samorządów do realizacji pozostałych zadań oświatowych. Propozycje ze strony samorządów to wydzielenie wypłaty wynagrodzeń nauczycieli w odrębne zadanie o charakterze zadania zleconego bądź podział oświatowej subwencji ogólnej osobno na realizację zadań oświatowych i na wynagrodzenia nauczycieli szkół i placówek prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego.
Problemem jest dysproporcja w sytuacji finansowej gmin. Bogatsze samorządy lepiej sobie radzą z wydatkami ponoszonymi na edukację, co dla uczniów chodzących do szkół w biedniejszych gminach jest po prostu dyskryminujące.
Nowoczesna jest za skierowaniem projektu do prac w komisjach i tu się zgadzam absolutnie z Kukiz’15, że projekt powinien zostać skierowany do obydwu komisji, czyli edukacji i samorządu terytorialnego. Trzeba wziąć pod uwagę ujednolicenie szans edukacyjnych w imię sprawiedliwości społecznej oraz likwidację tzw. białych plam, czyli miejsc, gdzie poziom edukacji jest efektem zacofania. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia zwalczania chorób zakaźnych zwierząt niestety powinien być tutaj, na wokandzie, już dawno temu. Myślę, że powinno się go zamienić z poprzednią ustawą, którą niedawno procedowaliśmy, bo te zmiany są niesamowicie konieczne, są potrzebne. My jako Klub Poselski Nowoczesna będziemy na pewno w tym przypadku za, ale zdecydowanie wszystkie te propozycje są za późno.
Ja może nie będę się tutaj rozwijać, wiele rzeczy było powiedzianych. Mam bardzo konkretne wątpliwości i uwagi do konkretnych zapisów w tych ustawach.
Pierwsza sprawa przy okazji znakowania bydła ras mięsnych. Obecnie istniejące przepisy i te proponowane w tej ustawie nie uwzględniają specyfiki dotyczącej chowu pastwiskowego bydła mięsnego, co np. jest brane pod uwagę przy hodowli owiec, ponieważ przy chowie pastwiskowym oznakowanie cieląt w ciągu 7 dni bardzo często zwyczajnie nie jest możliwe. Wielu ekspertów o tym mówi. Na przykład w Szkocji są odstępstwa w takich zapisach, ponieważ jest to zwyczajnie przepis martwy. Myślę, że warto byłoby to wziąć pod uwagę. Te zapisy ułatwiłyby po prostu życie naszym producentom.
Często jest tak, że hodowcy bydła mlecznego są namawiani na zmianę profilu produkcji na bydło ras mięsnych, i gdyby te przepisy były dostosowane, mieliby oni szansę, żeby prowadzić wypas w okresie pastwiskowym, bo w takich stadach, gdzie jest kilkadziesiąt sztuk, tam gdzie cielenia następują na pastwisku, zwyczajnie nie jest to możliwe. Dlatego wielu hodowców jest zmuszonych do nieprzestrzegania tych przepisów lub do rezygnacji z hodowli.
Kolejna sprawa to wymogi tatuowania. W praktyce - mówimy tutaj o tatuowaniu hodowli świń - też są one trudne do realizacji i myślę, że można by spróbować jakiegoś innego sposobu tatuowania, są możliwe różne wybory. Eksperci zgłaszają nam, że to tatuowanie uszu jest trudne w praktyce.
Kolejna sprawa to art. 3 pkt 11 ust. 3. Jest to wymóg niszczenia lub usuwania nawozów naturalnych. Jest tam nieprecyzyjny zapis wykluczający niebezpieczeństwo, dający możliwość interpretacji i mogący być powodem konfliktów. Chodzi tutaj o przechowywanie nawozów i gnojówki, co również jest takim punktem zapalnym, jeżeli chodzi o choroby zakaźne zwierząt. Myślę, że nie zwróciliśmy na to uwagi w przepisach.
Bardzo się cieszę, że poprzednie kluby proponują, żeby ta ustawa poszła do komisji. My jako Klub Poselski Nowoczesna jesteśmy również za przekazaniem tych ustaw do komisji. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu ułatwienia zwalczania chorób zakaźnych zwierząt jest absolutnie konieczna. Jako Klub Poselski Nowoczesna absolutnie zgadzamy się z tym kierunkiem. Zaproponowane w ustawie zmiany mają na celu uniknięcie w przyszłości problemów, jakie napotyka Inspekcja Weterynaryjna w trakcie zwalczania afrykańskiego pomoru świń. Mamy świadomość, że ta ustawa powinna być już dawno wprowadzona. Myślę, że już jesteśmy troszeczkę spóźnieni, ale dobrze, że ona jest.
Jedna z najważniejszych zmian to włączenie do systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt wszystkich podmiotów, które prowadzą działalność nadzorowaną na podstawie ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt w zakresie organizowania targów, wystaw, pokazów oraz konkursów zwierząt. Wcześniejszy brak rejestracji tych podmiotów powodował, że niemożliwe było odtworzenie historii zmian hodowców poszczególnych zwierząt, przez co zwiększone było zagrożenie przenoszeniem ewentualnych chorób zakaźnych oraz nie było kontroli nad rozprzestrzenianiem się tych chorób.
Jednocześnie w ramach zmian dodano w art. 3 pkt 3 ustawy o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt przepisy, które umożliwiają nakazanie posiadaczowi zwierząt podjęcie określonych działań w celu zabezpieczenia gospodarstwa przed przenikaniem czynnika zakaźnego przy zwalczaniu choroby zakaźnej zwierząt. Przepisy te pozwolą w szczególności na podjęcie skutecznych działań w przypadku wystąpienia choroby zakaźnej zwierząt podlegającej obowiązkowi zwalczania bądź też konieczności usunięcia skutków wystąpienia choroby zakaźnej zwierząt.
Kolejna zmiana w przepisach ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt obejmuje art. 45 tej ustawy dotyczący wydawania przez powiatowego lekarza weterynarii przy zwalczaniu choroby zakaźnej zwierząt aktów prawa miejscowego.
Przy okazji chciałabym dodać, co mówiłam podczas pierwszego czytania, że uważam, że błędem jest niewzięcie pod uwagę wymogów znakowania bydła ras mięsnych, które ma pewną specyfikę związaną z całosezonowym chowem pastwiskowym tego bydła mięsnego, co jest wykorzystywane przy znakowaniu owiec. Myślę, że to jest błąd. To jest martwy przepis. Często hodowcy po prostu z tego powodu rezygnują z hodowli - szczególnie ci, którzy wcześniej hodowali krowy rasy mlecznej - właśnie z powodu tych trudności. Myślę, że popełniamy tutaj błąd.
Oczywiście zgadzam się z Klubem Parlamentarnym...
...Platforma Obywatelska w sprawie zmian, które nastąpiły w związku z ostatnią poprawką pana posła Ardanowskiego. To jest po raz kolejny ˝dobra - zła˝ zmiana. Myślę, że państwo powinniście się z tego zdecydowanie wycofać, bo to jest skandaliczna zmiana.
Jeszcze jedna sprawa, bioasekuracja. Pan z ruchu Kukiz’15 wspomniał o tym, że bioasekuracja powinna obowiązywać na terenie całej Polski. Jest to ochrona polskich producentów trzody chlewnej głównie, ale również ochrona polskich konsumentów - nie tylko rolników, ale również konsumentów. Powinniśmy się nad tym bardzo poważnie zastanowić.
Klub Poselski Nowoczesna będzie za przyjęciem tej ustawy, ponieważ ona naprawdę jest w tej chwili konieczna, ale bardzo państwa jeszcze prosimy o zmianę decyzji w sprawie ostatniej poprawki. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Najniższa krajowa od 1 stycznia 2017 r. będzie wynosić 2000 zł brutto. Pani premier Beata Szydło podpisała rozporządzenie w tej sprawie z dnia 9 września 2016 r., uzasadniając, iż kieruje się godnością polskich obywateli. Według danych BIG InfoMonitor świadczenia z funduszu alimentacyjnego otrzymuje ok. 300 tys. dzieci, tylu dłużników jest wpisanych przez gminy do jednego rejestru dłużników, a 700 tys. dzieci jest poza kryterium. Po podniesieniu minimalnego wynagrodzenia liczba dzieci pozbawionych świadczeń z funduszu alimentacyjnego wzrośnie do 30%, czyli razem milion dzieci nie otrzyma alimentów i ich godność jest zdecydowanie zagrożona. Kryterium uprawniające do pobierania alimentów z funduszu alimentacyjnego nie zostało zmienione od 2007 r., pomimo że minimalna płaca w Polsce w roku 2007 wynosiła 697 zł netto, a kryterium stanowiło 103% tej kwoty.
Od 1 stycznia 2017 r. najniższa krajowa płaca to 1459 zł netto, a kryterium stanowić będzie 50% tej kwoty. Rodzic z jednym dzieckiem, który otrzymuje minimalne wynagrodzenie, nie otrzyma alimentów z funduszu alimentacyjnego, bo przekroczy kryterium dochodowe określone w ustawie o pomocy państwa osobom uprawnionym do alimentów o 9 zł. Minimum socjalne według danych Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych wynosiło 1787 zł 17 gr, tak więc rodzic z jednym dzieckiem, który będzie zarabiać 1459 zł, nie otrzymuje alimentów i ma dochód poniżej minimum socjalnego.
Moje pytanie brzmi: Czy wobec powyższego rząd bierze ten fakt pod uwagę i planuje zniesienie progu uprawniającego do korzystania z funduszu alimentacyjnego?
Szanowny Panie Marszałku! Szanowni Ministrowie! Wysoka Izbo! Ta ustawa jest zrobiona na kolanie...
...ale rozumiem, że procedowanie tych zmian to sytuacja nadzwyczajna, mamy realne zagrożenie afrykańskim pomorem świń. Ale, proszę państwa, to skandal, że ta ustawa jest procedowana dopiero dziś i że jest oczywiście kolejną ustawą kadrową.
Proszę państwa, szkoda, że ministerstwo zupełnie zignorowało nasze uwagi, w szczególności na temat rozszerzenia bioasekuracji na cały kraj, ale też znakowania bydła mięsnego.
Panie prezesie... Panie prezesie!
Pani poseł, proszę...
Proszę państwa, lubicie kotlety schabowe?
Pani poseł...
Proszę państwa, niech pan minister...
Pani poseł, proszę zadawane pytanie kierować do rządu lub do posła sprawozdawcy.
Niech pan minister rolnictwa weźmie się do roboty, bo za moment polskie kotlety schabowe odgalopują w siną dal i nie będzie polskiego mięsa wieprzowego.
Niech pan
minister weźmie się do roboty.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Pani Minister! Wysoka Izbo! Proszę państwa, dlaczego na egzaminie ośmioklasisty nie będzie przedmiotów przyrodniczych?
Czy wiedza i umiejętności z biologii, chemii, geografii i fizyki są mniej istotne od historii? Co z dziećmi o zdolnościach ścisłych? Dlaczego ich szanse na dostanie się do najlepszych liceów mają być mniejsze od humanistów? Proszę państwa, dlaczego to jest takie ważne? W Polsce jest najmniej lekarzy w Unii Europejskiej. Brakuje tych lekarzy. To jest 2,2 lekarza na 1000 mieszkańców. I w tym momencie tracimy szansę na wychowanie nowych lekarzy. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Wnioskodawcy! Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia wolności i prawa człowieka, bezpieczeństwo obywateli oraz prawną ochronę życia. W związku z proponowanym całkowitym zakazem aborcji zwracam się z pytaniem: W jaki sposób wnioskodawca projektu ˝Stop aborcji˝ zamierza zapewnić realizację tych praw w przypadku kobiet? Czy państwa ustawa jest zgodna z prawem unijnym? I co z prawem do leczenia? Powiedziała pani, że ustawa gwarantuje badania prenatalne i opiekę nad matką. W którym punkcie? Według mnie zupełnie wyklucza taką opiekę i badania prenatalne.
Drogie posłanki PiS-u, klubu Kukiz’15, jeżeli nie chcecie usuwać ciąży, nie usuwajcie jej, ale nie zmuszajcie Polek do tak okrutnego prawa.
Drodzy posłowie, nie cofajcie Polski do średniowiecza. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zaproszeni Goście! Mam przyjemność w imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna przedstawić ocenę realizacji programu zwiększania lesistości.
W raporcie czytamy: Znaczna część powierzchni obszarów chronionych w lasach zarządzanych przez Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe powoduje zwiększenie nakładów na ochronę siedlisk i gatunków priorytetowych w obszarach Natura 2000. Brakuje jednak danych pokazujących zwiększenie kosztów gospodarki leśnej związanych z gospodarowaniem na obszarach Natura 2000. Według raportu zrównoważona gospodarka leśna jest prowadzona od lat 90., nie do końca jasne jest więc, jak istotny wpływ ma objęcie lasów siecią Natura 2000 na koszty gospodarowania w Lasach Państwowych. Jeśli gospodarka leśna przed wyznaczeniem obszarów Natura 2000 prowadzona była w sposób zrównoważony i zgodnie z potrzebami ochrony przyrody, objęcie lasów siecią Natura 2000 nie wywołałoby znacznego zwiększenia kosztów prowadzenia gospodarki leśnej. Jak widać w informacji na str. 25, pozyskanie systematycznie rośnie, również po wprowadzeniu w Polsce sieci Natura 2000.
Lasy Państwowe tłumaczą się tym, cytuję: Wraz z ograniczeniami wynikającymi z wyznaczenia obszarów sieci Natura 2000 spowodowało to duży spadek powierzchni zalesień gruntów stanowiących własność Skarbu Państwa. Mimo to należy podkreślić, że chronione siedliska i gatunki terenów otwartych, związane z murawami, łąkami czy pastwiskami, są bardzo ważnym elementem polskiej przyrody i ich zachowanie powinno być oceniane zdecydowanie pozytywnie. Unikanie zniszczenia poprzez zalesienia cennych muraw kserotermicznych i cennych łąk oraz gatunków z nimi związanych jest bardzo ważne dla ochrony przyrody i krajobrazu. Dostosowanie planów Lasów Państwowych do wymogów ochrony przyrody jest priorytetem.
Cieszy fakt, że w 2014 r. w parkach narodowych nie prowadzono akcji ratowniczych oraz zwalczania pojawów owadów za pomocą oprysków środkami biologicznymi czy chemicznymi. Dzięki przeprowadzonym obserwacjom w odniesieniu do obszarów leśnych użytkowanych gospodarczo, gdzie opryski były stosowane, udowodniono brak gradacyjnego i wielkopowierzchniowego rozwoju owadów na obszarze parków narodowych. Jak czytamy na str. 30 raportu, świadczy to o silnym oporze czynników środowiskowych i dużym znaczeniu procesów samoregulacyjnych w funkcjonowaniu ekosystemów leśnych, szczególnie tych o cechach zbliżonych do naturalnych. Procesy samoregulacyjne w funkcjonowaniu ekosystemów leśnych to również ważny element w sporze o Puszczę Białowieską, które być może niewystarczająco są brane pod uwagę przez Ministerstwo Środowiska . W tej samej kwestii niepokojąco brzmi uwaga w podsumowaniu: Na skutek zmian klimatu nasila się występowanie katastrof naturalnych i pożarów. Należy liczyć się z nasileniem zakłóceń o charakterze losowym w rozwoju lasu. Wymaga to podejmowania stosownych działań, ograniczających czy zapobiegających negatywnym skutkom przyrodniczym i gospodarczym. O jakich stosownych działaniach tu mowa? Czy w rozumieniu Lasów Państwowych i Ministerstwa Środowiska jest to np. drastyczna wycinka w Puszczy Białowieskiej? W tekście nie ma danych świadczących o prawidłowości realizacji ochrony różnorodności biologicznej przez Lasy Państwowe. Cytuję fragment z podsumowania: Pozyskanie drewna w lasach zarządzanych przez Lasy Państwowe jest prowadzone z zachowaniem równowagi w ekosystemach leśnych w granicach zapewniających trwałość lasów i zwiększanie ich zasobów. Nie ma w tekście danych na ten temat. Nie są pokazane raporty stanu siedlisk prowadzone przez GIOŚ. Pozyskanie drewna w niektórych nadleśnictwach wzrasta diametralnie.
Lasy Państwowe zalesiły 674 ha, co stanowi ok. 0,001% gruntów będących w zarządzie Lasów Państwowych. Poza gruntami w zarządzie Lasów Państwowych zalesiono 3102 ha, czyli ok. 15 razy więcej.
W statystykach polskie leśnictwo na tle innych państw europejskich nie wygląda źle. Jednak kluczowym problemem jest niewłaściwe traktowanie, czyli nadmierna planowana lub wykonywana eksploatacja, przez Lasy Państwowe lasów o charakterze najbardziej zbliżonym do pierwotnego. Mam na myśli Puszczę Białowieską, Bieszczady oraz lasy podmiejskie użytkowane rekreacyjnie, np. Trójmiejski Park Krajobrazowy. Drzewostany o największych walorach przyrodniczych i rekreacyjnych, starodrzewy, to drzewostany w wieku rębnym, o największej masie drewna, w nich zintensyfikowane jest pozyskanie surowca.
Mimo szerokich możliwości składania przez społeczeństwo uwag i wniosków do planów urządzenia lasu, na podstawie których zarządzane są lasy w poszczególnych nadleśnictwach, niemal nigdy nie są uwzględniane wnioski społeczne obywateli i organizacji pozarządowych w zakresie modyfikacji gospodarki leśnej w celu lepszej ochrony przyrody lub zachowania lasów o wysokich walorach rekreacyjnych. Społeczeństwo pomimo bardzo aktywnego udziału w konsultacjach społecznych planów urządzenia lasu nie ma wpływu na zarządzanie najbardziej wartościowymi lasami. Odrzucane są wyniki badań, postulaty społeczne, a Lasy Państwowe tłumaczą to niewłaściwą komunikacją ze społeczeństwem i brakiem zrozumienia założeń zrównoważonej gospodarki leśnej
, co nie zawsze pokrywa się z prawdą.
Podsumowując, Klub Poselski Nowoczesna negatywnie ocenia gospodarkę leśną Lasów Państwowych w ramach ˝Krajowego programu zwiększania lesistości˝. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, Nowoczesna składa wniosek o odrzucenie tej skandalicznej ustawy. Po drugie, do pani, która tutaj chciała argumentów i mocnych spraw. To konkretne pytania. Dlaczego wbrew konstytucji przyznajecie prezydentowi uprawnienia w postaci żądania wszczęcia postępowania dyscyplinarnego? Konstytucja wśród obowiązków i uprawnień prezydenta nie przyznaje takiego uprawnienia. Czy nie jest to kolejna już próba obejścia konstytucji? I kolejne pytanie. Projektodawca wprowadza nowe pojęcie godności sędziego Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, której naruszenie sankcjonuje, poddając emerytowanych sędziów pod reżim kodeksu etyki. Czemu ma służyć takie postępowanie określone w ustawie? Czy jest to zapowiedź zemsty na prof. Rzeplińskim? Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna w sprawie sprawozdania komisji o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji przyjętego w Paryżu w dniu 12 grudnia 2015 r. Porozumienia paryskiego do Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, sporządzonej w Nowym Jorku dnia 19 maja 1992 r.
Sukces dyplomatyczny organizatorów szczytu COP21 jest fasadowy, gdyż umowa klimatyczna nie będzie miała istotnego wpływu na ograniczenie emisji CO
, a porozumienie jest tak naprawdę deklaracją dobrych intencji.
Według Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu - IPCC, żeby uniknąć katastrofalnej zmiany klimatu, konieczne jest ograniczenie wzrostu średniej temperatury globalnej poniżej 2°C. Wymaga to zatrzymania koncentracji CO
w powietrzu na poziomie poniżej 450 ppm - cząstek CO
na 1 mln cząstek powietrza - co jest możliwe tylko pod warunkiem ograniczenia globalnych emisji CO
o 40-70% do 2050 r. względem 2010 r. Jednak treść zapisów traktatu nie pozostawia złudzeń. Porozumienie nie zawiera rygorystycznych zobowiązań redukcji emisji przez głównych emitentów. Niestety zapis o utrzymaniu wzrostu temperatury na poziomie niższym niż o 1,5-2°C w porównaniu do epoki przedindustrialnej może być interpretowany przez UE jako obranie kierunku na bardziej ambitny cel niż dotychczasowy. Pomimo iż w proponowanym traktacie, który będzie otwarty do podpisu przez państwa w siedzibie ONZ od 22 kwietnia 2016 r., nie ma konkretnych i wiążących zapisów jak w porozumieniu z Kioto, istnieją istotne zagrożenia. Mianowicie Komisja Europejska jest zawsze bardziej ambitna niż reszta świata. Sposób interpretacji nowego traktatu przez Unię jest największym zagrożeniem dla Polski.
Zwolennikom radykalnej dekarbonizacji nie udało się utrzymać konkretnych, wiążących i ambitnych zapisów, które mogłyby mieć realny wpływ na zmniejszenie światowych emisji. Z globalnego punktu widzenia emisje będą dalej konsekwentnie rosnąć. Wiele zapisów w porozumieniu paryskim COP21 zostało rozwodnionych bądź wykreślonych, m.in. z inicjatywy USA i Chin.
Zatrzymanie globalnego ocieplenia jest naszym długiem wobec przyszłych pokoleń. Mimo sporych zastrzeżeń Nowoczesna jest za przyjęciem ratyfikacji.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zwolennikom dekarbonizacji nie udało się tak naprawdę zastopować wiążących i ambitnych zapisów, które mogłyby mieć realny wpływ na zmniejszenie światowych emisji. Z punktu widzenia globalnego emisje będą nadal konsekwentnie rosnąć. Wiele zapisów z tego porozumienia paryskiego zostało rozwodnionych bądź wykreślonych m.in. z inicjatywy USA i Chin. Ale zatrzymanie globalnego ocieplenia jest naszym długiem wobec przyszłych pokoleń i mimo sporych zastrzeżeń Nowoczesna jest za przyjęciem projektu ustawy o ratyfikacji.
A moje pytanie, proszę państwa, jest zupełnie inne: Jak daleko jeszcze posuniecie się w pseudodemokracji i w interpretacji w PiS-ie? Co z tymi kobietami, które zostały na deszczu ze swoimi dziećmi, które powinny tutaj patrzeć wam wszystkim na ręce?
Bo nie było jeszcze na razie odpowiedzi. Czekamy na tę odpowiedź, proszę państwa. Jak długo jeszcze
będziecie tolerować...
Dziękuję, dziękuję, pani poseł.
...skandaliczne wypowiedzi posłów PiS oraz Kukiz’15 i samego pana przewodniczącego Kukiza...
Dziękuję, pani poseł.
...który daje fatalny przykład swoim posłom...
Przystępujemy do głosowania...
...obrażając kobiety. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt ustawy jest odpowiedzią na zastrzeżenia Komisji Europejskiej dotyczące części płatności do produkcji stosowanych w Polsce w latach 2015-2016. Jak argumentuje projektodawca, zgodnie z przepisami unijnymi ta forma płatności może być stosowana jedynie w sektorach o szczególnym znaczeniu gospodarczym, społecznym i środowiskowym, które znajdują się w trudnej sytuacji, i jedynie w zakresie niezbędnym do utrzymania produkcji na poziomie z lat 2009-2013.
Najważniejsze proponowane w projekcie zmiany dotyczą zniesienia dopłat do malin - dopłata do owoców miękkich ma być przyznawana wyłącznie do truskawek - objęcia unijnym wsparciem całej powierzchni upraw buraków cukrowych, dopłat do 20 sztuk krów, a nie, jak dotychczas, do 30 sztuk krów, dopłat do roślin strączkowych na ziarno oraz dopłat do roślin pastewnych
, uproszczenia procedury ubiegania się o wsparcie odnośnie do hodowli owiec i kóz
.
Wprowadzenie pewnych zmian będzie oczywiście racjonalne i konieczne z powodu zastrzeżeń Komisji Europejskiej, jednak już słyszymy głosy rolników, dla których zmiany te mogą być krzywdzące. Nie przeprowadzono konsultacji społecznych z rolnikami, a szkoda, bo akurat ten projekt tego wymaga. Dotyczy to przecież pieniędzy, które kierowane są właśnie do rolników, i ważne jest, by zapoznać się z ich argumentami w kontekście proponowanych zmian.
Uważamy, że art. 16 powinien pozostać w dotychczasowym brzmieniu, tzn. płatność do bydła i krów powinna nadal przysługiwać do maksymalnie 30 sztuk, a nie, jak proponują projektodawcy, do 20 sztuk. W aktualnych warunkach gospodarstwo z liczbą 30 sztuk bydła to nadal małe gospodarstwo, nie widzimy uzasadnienia dla zwiększenia wsparcia dla jeszcze mniejszych gospodarstw i uważamy, że nie należy obniżać tej granicy. Pula dopłat bezpośrednich pozostaje bez zmian w tym zakresie, więc ta proponowana zmiana nie będzie miała znaczącego wpływu na ekonomikę chowu.
Co do konsekwencji - na pewno stracą na tych zmianach producenci mleka. Kierunek w Unii Europejskiej jest w tym wypadku wyraźnie wyznaczony i prowadzi do ograniczenia produkcji mleka. Równocześnie ceny przetworów mlecznych, takich jak masło, zaczynają w ostatnich tygodniach drożeć. Wzrastają ceny mleka w skupie - jeszcze niedawno był tu nadmiar, a teraz w Polsce zaczyna go brakować, co jest wynikiem mechanizmów rekompensat przy ograniczeniu produkcji mleka. Zlikwidowanie dopłat do malin według Podkarpackiej Izby Rolniczej może skutkować likwidacją wielu plantacji w tym rejonie. Oczywiście przy zmianach dotyczących dopłat nie da się zabezpieczyć interesu wszystkich stron, jednak istotne jest, aby zmiany dotyczące bezpośrednio zainteresowanej grupy społecznej nie były konstruowane całkowicie bez jej udziału.
W związku z powyższym Klub Poselski Nowoczesna jest za skierowaniem projektu do dalszych prac w komisji. Dziękuję.
