Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kodeks pracy określa godziwy tryb rozstania się z pracownikami. Niewielka część pracowników otrzymujących znacząco ponadprzeciętne wynagrodzenia, nierzadko w wyniku powiązań lub układów, została rażąco uprzywilejowana poprzez przyznanie prawa do odpraw lub do wynagrodzenia z tytułu zakazu konkurencji przez okres dłuższy niż przysługujący większości pracowników. Przyznanie tych praw do odpraw lub wynagrodzenia z tytułu zakazu konkurencji, jak wskazuje doświadczenie, nie jest zasadne ekonomicznie dla pracodawców, stanowi bowiem nadmierne obciążenie podmiotów dokonujących wypłat, a także nie ma racjonalnego uzasadnienia gospodarczego i społecznego. Otrzymujemy informacje od wyborców, że wiele umów przyznających lub podwyższających wysokie odprawy lub odszkodowania z tytułu zakazu konkurencji zostało zawartych w ostatnich miesiącach, w przeddzień wyborów do Sejmu i Senatu. Dobra zmiana oznacza również wyeliminowanie tej patologii w spółkach z udziałem Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego, w spółkach komunalnych i w odniesieniu do innych państwowych osób prawnych.
W przedłożonym projekcie ustawy proponujemy opodatkowanie stawką 65% nadwyżki dochodów z tytułu odszkodowania za niepodejmowanie zatrudnienia w podmiotach konkurencyjnych, otrzymywanych powyżej 12 miesięcy. Również stawką 65% będą opodatkowane odprawy i odszkodowania za skrócenie okresu wypowiedzenia umowy o pracę czy umowy o świadczenie usług zarządzania, za rozwiązanie jej przed upływem terminu, na jaki została zawarta, jeśli wysokość odprawy przekroczy wysokość 3-miesięcznego wynagrodzenia podatnika.
Powyższe przepisy dotyczą spółek, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego, ich związki, inne osoby prawne, komunalne dysponują bezpośrednio lub pośrednio większością głosów na zgromadzeniu wspólników lub na walnym zgromadzeniu. Proponujemy wejście w życie ustawy z dniem 1 stycznia 2016 r.
Wysoka Izbo! Jesteśmy przekonani, że nie ma powodów do dalszego pogłębiania rozwarstwienia płacowego. Aż 91% badanych Polaków ocenia poziom rozwarstwienia w Polsce jako zbyt wysoki. Pogłębianie rozwarstwienia płacowego jest jedną z głównych przyczyn nierówności dochodowych, a zatem nierówności społecznych. Świat dziś nie radzi sobie z nierównościami. Nierówności nie sprzyjają przede wszystkim rozwojowi gospodarki rynkowej m.in. z tego powodu, że stwarzają barierę dla popytu. Z aktualnych publikacji Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że jeśli udział najbogatszych w podziale dochodów przekracza 20%, to produkt krajowy brutto zaczyna maleć. Jeżeli udział najbiedniejszych zaczyna rosnąć, to dochody ich trafią na rynek i produkt krajowy brutto wzrasta.
Amerykański specjalista od zarządzania austriackiego pochodzenia Peter Drucker twierdził, że jeśli płaca szefa w relacji do wynagrodzenia pracownika przekracza jego 20-krotność, to powoduje to, że dynamika gospodarcza zaczyna słabnąć. Z tych powodów m.in. Niemcy, Norwegowie, w ogóle kraje skandynawskie, podnoszą płace minimalne i podnoszą podatki. W ten sposób spłaszczają dochody, które, tak uzyskane, przeznaczane są na świadczenia publiczne. Dzięki temu jakość życia w Skandynawii jest najwyższa na świecie. W Polsce nierówności dochodowe mocno się zaznaczają i są na wysokim poziomie, jakkolwiek dalej nie wzrastają. Otóż są one większe niż w Skandynawii, Japonii, chociaż mniejsze niż w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Przyczyną powstawania w Polsce tych nierówności dochodowych i społecznych, które nie uzyskują akceptacji społecznej, jest wysokie zróżnicowanie płac i szybszy wzrost zysków niż produktu krajowego brutto. Duże rozwarstwienie dochodowe w Polsce powoduje utrudniony dostęp wielu grup społecznych, dużych kręgów społecznych do wielu usług publicznych w zakresie ochrony zdrowia, oświaty, kultury i wielu, wielu innych, utrudnia awans społeczny, ale nie tylko. Jest to powód wielu konfliktów społecznych, ponieważ wiąże się z utratą zaufania do instytucji publicznych. Dalszą tego konsekwencją są oczywiście procesy demograficzne. Nierówności płacowe mierzone stosunkiem 10% najwięcej zarabiających w Polsce do dochodów 10% najmniej zarabiających w ciągu ostatnich 20 lat w Polsce wzrosły najbardziej we wszystkich państwach członkowskich OECD. Jak wspomniałam, rodzi to wiele konsekwencji natury społecznej, ogromne poczucie niesprawiedliwości społecznej. Musimy podjąć wobec tego debatę publiczną także na ten temat. Zaproponowany projekt ustawy m.in. stanowi także krok w tym kierunku. Zwracam się do Wysokiej Izby o debatę publiczną na ten temat i poparcie projektu ustawy. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Odnosząc się do wypowiedzi przedstawicieli poszczególnych klubów oraz zadanych pytań, pragnę wyjaśnić, w stosunku do propozycji pana przedstawiciela partii Kukiz’15, z której to wypowiedzi wynikało raczej stworzenie, dawanie priorytetu zmniejszaniu poziomu wynagrodzeń, aniżeli stosowaniu tutaj restrykcji podatkowych, chciałabym podkreślić, że są różne metody zmniejszania, czyli spłaszczania dochodów. W jednych państwach proponuje się stosowanie, wskutek aktywnej polityki państwa, proporcjonalnych płac, czyli jest regulacja w kwestii płac, jak np. w Japonii, w innych krajach natomiast, i jak kraje skandynawskie, stosuje się w ramach aktywnej polityki państwa w tym zakresie właśnie system podatków i system transferów. To jest oczywiście kwestia wyboru metody. Na przyszłość możemy przecież o tym dyskutować, jeśli taka będzie wola Wysokiej Izby.
Jeśli chodzi o propozycję partii Nowoczesna, że raczej należałoby iść w kierunku prywatyzacji spółek Skarbu Państwa aniżeli utrzymywania spółek Skarbu Państwa i upolitycznienia zarządów, to proszę zauważyć, że w krajach bogatych, w krajach wysoko rozwiniętych z dużymi doświadczeniami w zakresie gospodarki rynkowej, gdzie dominuje prywatna własność spółek, nadal tego typu problemy istnieją - zbyt dużych różnic, czyli dysproporcji w wynagrodzeniach tych, którzy otrzymują zyski z kapitału i z tytułu pracy, jak też w ramach tej ostatniej grupy. Tak więc ta kwestia, sama prywatyzacja spółek Skarbu Państwa nie rozwiązuje tego problemu. Natomiast jeżeli chodzi o wypowiedź przedstawicieli Polskiego Stronnictwa Ludowego, to pani poseł Tokarska ma zastrzeżenia co do tempa procedowania, prac. Muszę przyznać, że jestem bardzo zdziwiona...
...że pani nie pamięta, jak wyglądało procedowanie nad ustawami, zwłaszcza w końcówce poprzedniej kadencji Sejmu...
...kiedy to otrzymywaliśmy w komisji finansów od państwa ustawy nie jednostronicowe jak ta, ale kilkusetstronicowe, i z dnia na dzień musieliśmy się z nimi zapoznać i wydać opinię
, zająć stanowisko.
Poza tym czy nie zastanawiacie się państwo również nad tym, jaką mieliście nadreprezentatywność w spółkach i agencjach, zwłaszcza związanych z resortem rolnictwa? Tu raczej byłaby potrzebna refleksja.
Proszę państwa, jeśli chodzi o pytania, które tutaj padły, dotyczące m.in. tych uchybień formalnych w projekcie ustawy, na przykład że nie wszędzie jest dokładnie doprecyzowane to, że ta umowa jest umową o zarządzanie, a tylko pozostaje wyraz ˝umowa˝, to jesteśmy przygotowani, żeby w czasie prac w komisji finansów zgłosić takie poprawki, które te problemy, o których pan tutaj mówił, rozwiążą. Mamy przygotowane te poprawki i mam nadzieję, że w komisji to zlikwidujemy.
Natomiast jeśli chodzi o kwestie wypłat netto czy też to, kto by miał określać strukturę własnościową i w jaki sposób urzędy skarbowe, to przyjmujemy takie rozwiązanie - tu również będzie poprawka, bo ona wynika z dyskusji prawnej, dyskusji społecznej - że to podatnik... Przyjmujemy takie rozwiązanie: będzie w ustawie wyraźna informacja, że pracodawca będzie wypłacał tej osobie, której przysługuje odprawa i odszkodowanie, kwoty netto. Bo pracodawca doskonale wie, jaka jest jego struktura własnościowa i że akurat ten projekt ustawy i to rozwiązanie prawne jego dotyczy i obejmuje. Myślę, że urzędy skarbowe mają możliwość w każdym wątpliwym przypadku taką strukturę własnościową zbadać, stwierdzić to chociażby na podstawie informacji, które ma Ministerstwo Skarbu Państwa.
Mam nadzieję, że te najważniejsze kwestie poruszyłam w odpowiedzi na państwa pytania. Przystępujemy do prac w komisji. Bardzo liczę na państwa aktywność. Jesteśmy otwarci. Jeżeli będą konkretne propozycje rozwiązań, będziemy o nich dyskutować. Nie zamykamy się tylko do tych rozwiązań zaproponowanych w naszym projekcie. Chodzi nam o efekt w postaci ukrócenia tej patologii, ukrócenia tego problemu, bo rzeczywiście jest to rzeczą niedopuszczalną. Nie można spojrzeć ludziom w oczy, kiedy słyszą, że jedni dostają odprawy kilkusettysięczne, kilkumilionowe...
...a inna osoba nie ma na leki, nie ma na wyżywienie, nie ma na opiekę nad dzieckiem czy też po prostu nie ma szans na inną pracę, z wyjątkiem na umowy śmieciowe. Ten problem bardzo mocno narósł w świadomości społecznej. Uważam, że naszym elementarnym i podstawowym obowiązkiem jest rozwiązanie tego problemu, a przynajmniej podjęcie pierwszego kroku w tym kierunku. Dziękuję państwu za uwagę.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Kilka pytań było skierowanych do mnie jako przedstawiciela posłów wnioskodawców.
I tak pierwsze pytanie dotyczyło tego, czy nam rzeczywiście zależy na rozwiązaniu problemu, czy nam chodzi tylko o stołki. Otóż, proszę pana, proszę nie mierzyć innych swoją miarą
, po prostu, zwyczajnie. I bardzo bym państwa tylko o to prosiła. Jesteśmy...
...dalecy od takiego podejścia. Mamy świadomość rangi problemów, rangi tej sprawy. Mamy świadomość sytuacji materialnej, społecznej wielu rodzin i po prostu to nami kieruje, jakieś elementarne względy dotyczące i racjonalności, i sprawiedliwości społecznej. I nic poza tym.
Druga sprawa. Dlaczego 70%? Uważa pan, że to jest za dużo? To proszę to powiedzieć, panie pośle - zwracam się do tego, kto do mnie kierował to pytanie - tym, którzy nas być może w tej chwili słuchają, a którzy nie mają dla dzieci na zakup nawet podstawowych produktów żywnościowych. Takich niedożywionych polskich dzieci jest ponad milion. Jeśli pan uważa, że to za dużo, zwiększyliśmy o te 5%, to proszę to powiedzieć tym, którzy po prostu nie mają na zwykłe, codzienne potrzeby bytowe. My uważamy, że to jest taka granica, która powinna... Uważamy, że każdy krok w tym kierunku jest po prostu podyktowany potrzebą, jest uzasadniony.
A to, że zmieniliśmy w krótkim czasie, to fakt, ale po prostu takie są tutaj możliwości dyskutowania nad tą sprawą. Przedyskutowaliśmy to, znaleźliśmy wspólnie takie rozwiązanie i dlatego zaostrzyliśmy te kryteria, bo to nie tylko te 70%, ale jak państwo zauważyli, także skróciliśmy ten okres do pół roku z roku, kiedy dochody wypracowane przez ten okres są taką graniczną wielkością, ponad którą dochody będą objęte wyższą stawką podatkową.
Ktoś z państwa powiedział również, że chce prawa dobrego, żeby nie można go było obchodzić. My wszyscy także tego chcemy i robimy, co jest możliwe w danym momencie, ale nie przypominam sobie, żeby państwa klub na komisji finansów, która dzisiaj miała posiedzenie, poza krytyką zgłosił jakąś konkretną poprawkę czy propozycję, a tego oczekiwaliśmy. Taka była nasza po prostu wola, żeby współpracować z państwem nad konkretnymi rozwiązaniami, a poza ogólną krytyką nic takiego nie miało miejsca z państwa strony.
W ustawie jest mowa o umowie o pracę oraz o umowie w sprawie usług zarządzania. Tak więc jeżeli usługa zarządzania to inna usługa niż zarządzanie, to myślę, że będzie się ona mieściła w pierwszej części zdania, gdzie mowa jest o umowie o pracę. Jeśli nie jest w sprawie usług zarządzania, to jest o pracę, więc jeżeli ta czynność nie kwalifikuje się do usługi zarządzania, to może się kwalifikować tylko i wyłącznie do umowy o pracę.
Jakich oszczędności się spodziewamy? Według naszych szacunków będzie to kwota od kilku do kilkunastu milionów złotych, a to już jest bardzo dużo, tyle, żeby po prostu pokryć podstawowe potrzeby socjalne czy inne Polaków.
Spółki Skarbu Państwa. Czy były takie sytuacje, kiedy wypłacano tak duże odprawy za rządów Prawa i Sprawiedliwości? Myślę, że pan poseł Suski, zadając pytanie retoryczne, jednoznacznie w tej sprawie ustosunkował się do tego pytania. Powtarzam: nie było aż tak wielkich, milionowych wynagrodzeń i wielomilionowych odpraw, jakie mają miejsce ostatnio. Rzeczywiście, ustawa kominowa też była znoszona błyskawicznie pod osłoną nocy. Wobec tego nie robimy tu jakiegoś wyłomu, który miałby stanowić zagrożenie dla respektowania prawa, praworządności w Polsce. Wymaga tego potrzeba. Jest tak pilna sytuacja. Czy państwo wiecie, że wczoraj w jednej z bardzo poważnych spółek został odwołany zarząd i powołany nowy tylko po to, żeby uniknąć właśnie skutków tej naszej ustawy, żeby uciec przed nią. Dlatego nam się bardzo z tym spieszy, bo chcemy po prostu uniemożliwić nieuzasadniony drenaż pieniędzy ze spółek Skarbu Państwa właśnie w taki sposób.
Tyle mam do powiedzenia w kwestii pytań. Jeśli czegoś nie uwzględniłam, to proszę ewentualnie powtórzyć. Dziękuję.
Wysoka Izbo! W związku z wypowiedzią pana posła co do 70% może rzeczywiście moja interpretacja pana pytania poszła za daleko. Ja tak to odebrałam, że tu nie chodzi o zmianę w krótkim czasie, tylko o to, że to jest zmiana z 65 do 70%, czyli ma miejsce wzrost. Jeżeli chodzi o tę zmianę, to oczywiście różnica między 65 a 70% nie jest aż tak wielka, bo gdyby to była zmiana z 30 do 70%, to myślę, że musielibyśmy dłużej nad tym debatować. Tutaj nie jest aż tak znacząca zmiana, co by miało nas powstrzymywać przed wykorzystaniem takich możliwości.
Natomiast jeśli chodzi o wynagrodzenia wypłacane i umowy zawierane o wypłatę wynagrodzeń w kwotach netto, to nie wiem, jaka jest skala tego problemu, nie sądzę, że duża, ale bez względu na skalę zjawiska uważamy, że tak, spółka w takiej sytuacji powinna ten podatek zapłacić, ale jednocześnie powinna być pociągnięta do odpowiedzialności za niegospodarność, za marnowanie majątku i ta sytuacja powinna być czym prędzej zgłoszona do izby skarbowej, a nawet także do prokuratury z powodu działania na niekorzyść spółek Skarbu Państwa w takiej sytuacji, przez zawieranie tego typu umów. Dziękuję bardzo.
Panie pośle Czerwiński, nie możemy przyjąć państwa propozycji. Dlaczego? Bo państwo mieliście czas na uregulowanie tych kwestii - czy jak pan powiedział, udoskonalenie rozwiązań już przyjmowanych - 8 lat.
Natomiast wydłużenie o dwa tygodnie oznaczałoby tylko tyle, że ustawa nie będzie obowiązywać z dniem 1 stycznia, ponieważ rozliczenie PIT-u musi nastąpić, jak pan wie, wcześniej. Dlatego nie możemy zgodzić się na tę propozycję. Jest to obliczone, panie pośle, tylko na to, żeby po prostu ustawa nasza nie weszła w życie.
Dlaczego nie objęliśmy osób prywatnych czy spółek prywatnych? Otóż głównie dlatego, że w spółkach prywatnych nieznana nam była i jest tak duża skala kontraktowania w ten sposób, żeby gwarantować ogromne, milionowe odprawy i odszkodowania osobom powiązanym w dużej mierze układami politycznymi, co się stało za rządów poprzedniej koalicji. Tak dużej skali sztucznego podnoszenia tych odpraw nie było w spółkach prywatnych i dlatego ograniczamy się do spółek Skarbu Państwa, spółek komunalnych, a tutaj państwo jako właściciel ma prawo decydować o uporządkowaniu raz na zawsze tej patologii. Dziękuję.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam dwie kwestie. Czy istnieje szansa na uruchomienie, otworzenie muzeum w centrum Berlina, które upamiętniałoby martyrologię narodu polskiego, bo takiego muzeum do tej pory nie ma? Czy ministerstwo mogłoby rozważyć plany uruchomienia, utworzenia takiej placówki? Jest duże w tym zakresie oczekiwanie, jeśli chodzi o Polaków mieszkających w Niemczech.
Druga kwestia. 2 lutego to jest dzień, który obchodzony jest na Lubelszczyźnie jako dzień upamiętniający pacyfikację wsi w czasie II wojny światowej. Jest tam taka wieś, Borów k. Annopola, gdzie w czasie święta 2 lutego, w czasie święta Gromnicznej, spalono kościół z ludźmi i właściwie kilka osób tylko z całej wsi ocalało. Ta pamięć jest tam bardzo pielęgnowana, odbywają się co roku uroczystości. W tym właśnie środowisku powstała inicjatywa, aby dzień 2 lutego uczynić dniem pamięci pacyfikowanych wsi. Do tej inicjatywy przyłączają się także inne miejscowości. Wiem, że takie sytuacje miały miejsce na Kielecczyźnie. Wieś polska, która angażowała się w ruch obrony, oporu, poniosła po prostu taką ogromną tutaj stratę. Nie zawsze o tym pamiętamy. Czy pan minister w swojej pracy przyszłej rozważyłby możliwość ogłoszenia dnia 2 lutego dniem pacyfikacji wsi polskich? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu posłów Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedkładam projekt nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Celem tej krótkiej nowelizacji jest doprecyzowanie treści pkt 16 art. 1 w ten sposób, aby wyraźnie wskazać tytuł, to, z jakich powodów obciążamy tą 70-procentową stawką podatku VAT. Chodzi tutaj o charakter zawartej umowy o pracę i umowy o świadczenie usług, z wyraźnym podkreśleniem, że istota sprawy tkwi w tym, że umowa o pracę i umowa o świadczenie usług mają dotyczyć zarządzania. Ponieważ w związku z nowelizacją z 25 listopada 2015 r. nasunęły się wątpliwości interpretacyjne, jest pilna potrzeba tak krótkiej nowelizacji, i o jej poparcie proszę. A więc w związku ze zmianą, którą wprowadzamy, 70-procentową stawką podatku będziemy obciążać tylko te umowy o pracę, których przedmiotem są czynności związane z zarządzaniem, oraz umowy o świadczenie usług zarządzania w sytuacji gdy z tytułu odszkodowania lub odprawy wynikających z rozwiązania takich umów przed terminem, na który zostały zawarte, lub wtedy kiedy nastąpiło skrócenie okresu wypowiedzenia takich umów, dochody przekroczą trzykrotność miesięcznego wynagrodzenia otrzymywanego przez podatnika. Drugi z artykułów, który dotyczył odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji, pozostaje oczywiście bez zmian. Tak więc chodzi, reasumując, o to, żeby podkreślić, że zawarte umowy, których dotyczy ta wysoka stawka podatku PIT, to umowy o pracę i o świadczenie usług dotyczące zarządzania, umowy o pracę, których przedmiotem jest zarządzanie, i świadczenie usług również o charakterze zarządzania. Dlatego też, aby rozstrzygnąć w porę, zanim wejdzie w życie ustawa z dniem 1 stycznia, te wątpliwości, po prostu proponujemy dokonanie takiej małej zmiany. Ta sytuacja wynika z konsultacji, z sygnałów, które otrzymywaliśmy w ostatnim czasie z różnych środowisk. A ponieważ Prawo i Sprawiedliwość stale prowadzi dialog społeczny, dialog ze społeczeństwem, w każdej sprawie, staramy się szybko reagować. Bardzo gorąco państwa proszę o poparcie tej krótkiej nowelizacji. Dziękuję za uwagę.
Wysoka Izbo! Projekty ustaw, nad którymi procedujemy często przez wiele tygodni i wiele miesięcy, także wymagają nowelizacji, cóż dopiero, jeśli pracuje się nad nimi w tak szybkim tempie. Z tego powodu, że dokonujemy już pierwszej nowelizacji, nie mam zamiaru się wstydzić. Tempo tej pracy, państwo doskonale wiecie, z czego wynika. Właśnie wynika z tego, że ta ustawa musi wejść w życie z dniem 1 stycznia, żeby ukrócić wszystkie patologie, nieprawidłowości, które mają miejsce, miały miejsce w naszej gospodarce, w naszym życiu społecznym, a które polegały na tym, że do wąskiej grupy społecznej korzystającej z różnych powiązań politycznych i osobistych trafiały ogromne kwoty z tytułu odpraw i odszkodowań, nawet w takich sytuacjach, kiedy umowy o pracę czy o świadczenie usług zawierane były w końcówce poprzedniego roku po to, żeby z tego typu wysokich odpraw kilkusettysięcznych, kilkumilionowych, skorzystać.
W ostatnim czasie, nie wiem, czy państwo wiecie, w niektórych spółkach zwoływano rady nadzorcze, zmieniano zarządy. Po co? Po to, żeby stary zarząd nie skorzystał z tych dużych, nie został objęty tą naszą ustawą po 1 stycznia, czyli żeby jeszcze skorzystał z dotychczasowych bardzo przyjaznych przepisów dla tej wąskiej grupy. Ta sytuacja jest nie do zaakceptowania społecznie, a także nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego z punktu widzenia racjonalności działania tych firm i trzeba było jak najszybciej sprawę ukrócić - ukrócić, proszę państwa.
Na ostatnim posiedzeniu Sejmu jeden z naszych wiceministrów podawał kwoty w jednym resorcie tylko, w ostatnim czasie, jakich wielkich odpraw dokonano, jakie wielkie odprawy wypłacono. W sytuacji, jaką mamy, społecznej, budżetowej - w uzasadnieniu w pierwszym czytaniu poprzedniego projektu szczegółowo o tym mówiłam - nie ma przyzwolenia społecznego, nie ma przyzwolenia społecznego na utrzymywanie tego stanu prawnego i tego stanu faktycznego dłużej. Stąd bardzo nam zależało na tym, żeby jak najszybciej wdrożyć przepisy stwarzające barierę dla takich praktyk. Naszej gospodarki, naszego społeczeństwa nie stać na uprzywilejowanie w ten sposób - nieuzasadnione - bardzo wąskiej grupy społecznej.
Mówicie państwo, że nie ma czasu na poprawki. Mamy czas na poprawki, możecie państwo je przedkładać. Ktoś z partii Kukiza zaproponował poprawkę doprecyzowującą. Jesteśmy otwarci na jej wpisanie, ma ona sens, akceptujemy to. Proszę bardzo, czekamy na inne poprawki. Natomiast z państwa strony, ze strony pozostałych, PSL oraz partii Nowoczesna, ciągle słyszymy jakieś ogólnikowe zarzuty: a to niekonstytucyjna... A co będzie, jeśli będą umowy w kwotach netto zawierane i Skarb Państwa będzie musiał płacić? My to wyjaśnialiśmy w komisji, takie sytuacje są niedopuszczalne. To znaczy, że Skarb Państwa jest świadomie narażany na szkody, i osoby, które do tego dopuszczają, kadra zarządzająca, powinny być pociągnięte od razu za coś takiego do odpowiedzialności karnej.
Nam nie trzeba przypominać, pani poseł, że prawo powinno być doskonałe. Nam nie trzeba tego przypominać, że musimy pracować porządnie nad ustawami, które są w trakcie procedowania. Proszę nam tego nie przypominać. Doskonale wiemy, mamy świadomość roli prawa i potrzeby stabilnego prawa, podtrzymującego zaufanie obywateli do państwa prawa itd. Nam tego nie trzeba przypominać, ale bywają, powiadam, sytuacje, kiedy trzeba dokonać noweli, czasem szybko, a także jeśli pracujemy nad ustawami po kilka miesięcy, też są ciągłe nowelizacje robione i to jest rzecz, uważam, normalna.
Ktoś z państwa stwierdził, że to nie dotyczy na przykład agencji. Pewnie, powinno też objąć agencje. Tak osobiście uważam, że powinno też i inne instytucje objąć. Tam też dzieje się eldorado, zwłaszcza niektórych przedstawicieli niektórych partii, także obecnych tu w Sejmie, nie chcę już wskazywać palcem. A więc, proszę państwa, niestety na ten moment przynajmniej był taki konsensus w Prawie i Sprawiedliwości, żeby w pierwszej kolejności ograniczyć tę ustawę do tego zakresu. Pewnie gdybyśmy ją rozszerzyli, to wtedy dopiero państwo podnosilibyście larum wielkie, że krzywdzimy innych.
Teraz tak: za krótkie uzasadnienie. Krótka nowelizacja to i krótkie uzasadnienie. I naprawdę nie widzę powodów do tego, żeby się czegokolwiek tutaj wstydzić. Jeżeli wpisujemy kilka słów do treści ustawy, to jakiego pani by oczekiwała uzasadnienia, jak obszernego? Nie bardzo wiem.
Teraz kwestia taka - ile osób to obejmie. Proszę pana, myślę, że łatwiej będzie mi mówić o tym, jakie kwoty możemy dzięki temu uzyskać, jakie oszczędności. To są kwoty rzędu kilku, kilkunastu milionów złotych, tak to szacujemy. Skierowałam pismo do pana ministra skarbu państwa ze szczegółowymi pytaniami w tym zakresie - minister skarbu w tak krótkim czasie także, sądzę, nie może mieć 100-procentowego rozeznania w tej sprawie - bardzo szczegółowe pismo. Myślę, że w ciągu najbliższych 2 tygodni powinnam mieć bardziej szczegółowe rozeznanie co do ilości osób objętych tą ustawą.
Powtarzam, jeśli macie państwo poprawki, bardzo proszę, oczekujemy, możemy je rozważać na komisji, niemniej to, co dostrzegamy i co było ważne ze względu na informacje, jakie otrzymywaliśmy od Polaków, od osób zainteresowanych, i pytania w tym zakresie skłoniło nas do tej nowelizacji w tak krótkim czasie, w tym momencie, żeby nikogo nie skrzywdzić, nie tracąc przy tym z oczu celu tej ustawy. Chodziło o to, żeby nie skrzywdzić tych, których nie zamierzaliśmy w żaden sposób potraktować tak, że zamiast poprawiać ich sytuację materialną, przyczynialibyśmy się do jej pogorszenia - chodzi o zwykłych pracowników. Nie takie były intencje. A więc trzeba to było po prostu doprecyzować. I to wszystko. Dziękuję za uwagę i dziękuję za wodę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przypadł mi w udziale zaszczyt przedstawienia stanowiska w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość dotyczącego części rolnictwa szeroko rozumianego, a więc rolnictwa, rozwoju wsi i rynków rolnych. Analiza dochodów i wydatków budżetu państwa w zakresie rolnictwa i rozwoju wsi zaplanowanych na 2016 r. pozwala na stwierdzenie, że wielkość i struktura tych wydatków budżetowych zapewnią sprawną realizację zadań, które należą do kompetencji i obowiązków ministra rolnictwa. Do pilnych zadań ministra rolnictwa należy poprawa sytuacji dochodowej w rolnictwie oraz poprawa stabilności dochodowej w produkcji rolnej. Dotychczas mamy bowiem zbyt niskie dochody w rolnictwie. Rolnicy są tą grupą społeczną, która uzyskuje najniższe dochody poza emerytami i rencistami. Potrzeba pilnych działań w tym zakresie, potrzeba działania, które podniesie jakość życia w rodzinach rolniczych, także na obszarach wiejskich, ponieważ w tym zakresie mamy do czynienia ze zbyt dużymi różnicami.
Bolącą sprawą jest także brak stabilizacji na rynkach rolnych, szczególnie ostatnio na rynku wieprzowiny i rynku mleka. Poprzednia koalicja nie potrafiła zaradzić tej niestabilności rynków, która dotyczy znacznej części gospodarstw rodzinnych, znacznej części produkcji rolnej. Takim pilnym zadaniem jest także usprawnienie funkcjonowania agencji obsługujących rolników i mieszkańców obszarów wiejskich, także w zakresie wykorzystania środków w ramach wsparcia bezpośredniego i Funduszu Spójności. Ostatnio mieliśmy do czynienia z opóźnieniami w zakresie dopłat bezpośrednich zarówno za rok 2015, jak też prawdopodobnie za rok 2016.
Problemem jest także podjęcie działań dla wyrównania warunków konkurencji naszego rolnictwa z jednolitym rynkiem europejskim. Potrzebne jest właściwe działanie, funkcjonowanie doradztwa rolniczego, które zostało w ostatnich latach poważnie zniszczone. Potrzebna jest odbudowa szkolnictwa zawodowego, podtrzymanie promocji polskiej żywności na rynkach zagranicznych, ale także potrzeba działań, które by spowodowały, że ogromny popyt wewnętrzny blisko 40-milionowego narodu powinien być zaspokajany głównie poprzez żywność krajową, która jest wysokiej jakości, zamiast żywności zagranicznej.
W moim przekonaniu przyjęty projekt budżetu w części dotyczącej rolnictwa umożliwi także realizację programu Prawa i Sprawiedliwości, który został zaakceptowany jednoznacznie przez polską wieś, umożliwi realizację tego programu przez resort rolnictwa we współpracy z innymi resortami. Wysoka Izbo, mam także przekonanie, że budżet zabezpiecza środki na potrzeby zwiększenia aktywności polskiego rządu na arenie międzynarodowej, zarówno w kontaktach z Unią Europejską, WHO, Stanami Zjednoczonymi, aby zabezpieczyć interes polskiego rolnictwa, polskiej wsi wobec przewagi, wobec pazerności oligarchii finansowej, korporacji międzynarodowych, a także rządów innych państw, które z wielką pieczołowitością strzegą własnych interesów. W tym obszarze aktywność kierownictwa poprzedniego resortu była w moim przekonaniu niedostateczna.
Kilka zdań o szczegółach budżetu. Projekt budżetu państwa dotyczący rolnictwa zawiera się w trzech częściach, których dysponentem jest minister rolnictwa i rozwoju wsi. To jest cześć 32: Rolnictwo, 33: Rozwój wsi i 35: Rynki rolne. W tych trzech częściach łącznie z wydatkami przewidzianymi w rezerwach celowych zaplanowano kwotę 8402 mln zł. Poza tymi wydatkami zaplanowano wydatki dla KRUS w kwocie 18 mld zł, co razem stanowi 27 mld zł, to jest 7,23% ogółu wydatków budżetowych. Ponadto zaplanowano środki Unii Europejskiej w wysokości 26 600 mln zł oraz środki na pożyczki z Banku Gospodarstwa Krajowego dla jednostek samorządu terytorialnego w kwocie ok. 400 mln zł. Po uwzględnieniu wyżej wymienionych pozycji wydatków przewiduje się, że kwota wydatków na rolnictwo wyniesie blisko 54 mld zł.
Wysoka Izbo! Jeśli chodzi o drugą stronę budżetu, czyli stronę dochodową, to trzeba zauważyć przede wszystkim, że jest ona ponad 50-krotnie mniejsza. Dochody stanowią zaledwie ok. 900 mln zł. Planuje się oczywiście wzrost w stosunku do roku 2015, i to nawet o 48%, ale tu główną pozycją, prawie jedyną pozycją zwiększającą ten dochód są planowane wpływy ze środków uzyskanych z gospodarowania zasobem własności Skarbu Państwa, pomniejszonych o środki wydatkowane na realizację tych zadań obciążających mienie. Przewiduje się także 9-procentowy wzrost niektórych opłat, np. za zezwolenia udzielane przez ministerstwo rolnictwa, za wprowadzanie środków ochrony roślin do obrotu, czy innych opłat pobieranych przez ministerstwo rolnictwa.
Wracając do kwestii wydatków, trzeba podkreślić, że najpoważniejszą pozycją wydatków ogółem, będących w dyspozycji ministra rolnictwa, są wydatki w części 33: Rozwój wsi, które stanowią aż blisko 72% ogółu wydatków.
Drugą pozycję stanowią wydatki części 32: Rolnictwo, to jest ok. 18%, i 10% będą to wydatki w części: Rynki rolne. Jeśli chodzi o tę część 33: Rozwój wsi, która stanowi, przesądza o 72% wszystkich wydatków przeznaczonych na rolnictwo, są to środki, które będą płynęły na działalność Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, na działalność statutową, na realizację projektów z udziałem środków Unii Europejskiej, głównie na współfinansowanie Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w kwocie ponad 1 mld zł.
Z wydatków na rolnictwo w części 32, która stanowi drugą pozycję w kolejności pod względem wagi wśród ogółu wydatków na rolnictwo, będą stanowiły pieniądze przeznaczone na finansowanie postępu biologicznego w produkcji zwierzęcej, roślinnej, na dopłaty do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, na finansowanie szkół rolniczych, internatów i na zadania edukacyjne.
Jeśli chodzi o wydatki w części 35, ta najmniejsza kwota będzie służyła finansowaniu działalności Agencji Rynku Rolnego w zakresie działań interwencyjnych na rynkach rolnych, Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych itd.
Wiemy, że poza budżetem zaplanowano także wydatki na rolnictwo w budżetach wojewodów, a także w rezerwach celowych w kwocie ponad 2900 mln zł, które będą mogły być użyte na zwalczanie chorób zakaźnych zwierząt, na badania monitorujące różne pozostałości chemiczne w produkcji, w produktach zwierzęcych i w żywności, a także w paszach, dofinansowanie Inspekcji Weterynaryjnej i oczywiście dopłaty do paliwa rolniczego w kwocie 860 mln zł, które zwiększono w stosunku do poprzedniego roku o 60 mln zł. Uważam, że tu należy się wielkie uznanie ministerstwu rolnictwa, że mimo tak trudnej sytuacji budżetowej kierownictwo ministerstwa rolnictwa potrafiło wygospodarować środki na zwiększenie dopłat, na podniesienie stawki, a także w ten sposób dotrzymujemy obietnic wobec rolników, ponieważ akcentowaliśmy kwestie potrzeby takiej zmiany w trakcie kampanii wyborczej. Jest to spora kwota i jest to pierwszy krok w dobrym kierunku.
Jak zwykle w takich sytuacjach, kiedy oceniamy budżet, rodzi się pytanie: Jak plan budżetu, w tym wypadku rolnictwa na 2016 r., ma się do budżetu za rok poprzedzający? Jeśli chodzi o dynamikę wydatków budżetowych, to wzrost ma miejsce o 3%, w części 35: Rynki rolne. Dotyczy to wzrostu wydatków na Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych o 9% i świadczy o determinacji resortu rolnictwa w zakresie działań zabezpieczających polską żywność pod względem jakości, pod względem bezpieczeństwa dla konsumentów.
Wydatki części: Rolnictwo zaplanowane są również na poziomie wyższym niż w 2015 r. - o 2,2%, a także wyżej ponad inflację zaplanowaną, która jest zaplanowana na poziomie 1,7%. I tutaj mamy wzrost wydatków na szkolnictwo zawodowe i opiekę, edukację, opiekę wychowawczą, a także na dofinansowanie Centralnego Ośrodka Badań Odmian Roślin Uprawnych, na graniczne inspektoraty weterynaryjne, natomiast inne pozostają na zbliżonym poziomie.
Wydatki na rozwój wsi w części 33 są niższe w roku 2015 o 5%. Stanowią 95% kwoty z 2015 r. Zadziałała tutaj przyczyna obiektywna. W związku z uzyskaniem mniejszych w trakcie negocjacji środków na Program Rozwoju Obszarów Wiejskich i w związku z ograniczeniem środków europejskich na PROW na lata 2015-2020 agencja restrukturyzacji będzie wymagała mniejszych środków na współfinansowanie.
Szanowni Państwo! Szczegółowo przeanalizowałam tenże budżet zadaniowy w tej części dotyczącej rolnictwa i trzeba wyraźnie stwierdzić, że wydaje się, że realne wskaźniki, które świadczą o stopniu realizacji, które są miernikami stopnia realizacji zadań, są dodatnie, są pozytywne. W większości wykazują wzrost w stosunku do poprzedniego roku.
Mimo tej szczegółowej analizy chciałabym jednocześnie podkreślić, że istnieje nadal potrzeba zwiększenia dopłat do ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Na ten cel potrzebna jest kwota ok. 168 mln zł. Umożliwiłoby to ubezpieczenie 4,5 mln ha upraw rolnych z dopłatą z budżetu państwa w wysokości 65% do składki ubezpieczeniowej w miejsce planowanych 2,9 mln ha. To jest naszym zamiarem, to jest naszym celem, do którego będziemy zmierzać, i w miarę możliwości będziemy o to się ubiegać i poszukiwać środków na te zadania.
Chodzi także o zwiększone wydatki na dopłaty do kwalifikowanego materiału siewnego, na dotacje na ochronę roślin, na urządzenia, na utrzymanie urządzeń melioracji wodnych. Tu także potrzeba zwiększenia środków.
Natomiast przede wszystkim brakuje środków na nowe inwestycje dotyczące melioracji na obszarach wiejskich, a to z tego powodu, że choć w poprzednim roku zapewniano nas, że będą te środki z Funduszu Spójności, okazuje się, że nie ma podstaw prawnych, żeby z Funduszu Spójności można było wykorzystać środki na ten cel, na inwestycje melioracyjne. Dlatego analiza wspólnej polityki rolnej w połowie roku daje nadzieję, że w wyniku tej dyskusji, starań polskiego resortu znajdzie się źródło sfinansowania także tego rodzaju inwestycji.
Pragnę wyrazić po prostu uznanie dla kierownictwa resortu rolnictwa za ogrom pracy, za przejrzystość, jasność celów działania i za skrupulatne, solidne przygotowanie projektu budżetu. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni państwo, dzisiejsza debata pokazuje państwa intencje. Jest to bardzo smutne, wręcz żenujące, sprowadza się do takiego wniosku: nie ma ustawy, to źle, bo składaliście puste obietnice. I nie pomaga tłumaczenie, że ustawa jest przygotowana, jest w konsultacjach społecznych, które my bardzo poważnie traktujemy. Na to jesteście państwo głusi.
Są złożone projekty ustaw - to także niedobrze, bo wtedy akurat wam to nie odpowiada z jakichś powodów, to także źle. Nawet tam, gdzie nasze zapisy w budżecie są kontynuacją zapisów poprzedniego rządu, to także źle. Bo my czerpiemy z waszej mądrości, bo my, proszę państwa, inaczej podchodzimy do sprawy, nie politycznie, tak jak to było w poprzednich kadencjach Sejmu, że kiedy składaliśmy projekty ustaw dobre dla obywateli, ba, nawet przynoszące oszczędności budżetowe, to państwo w żadnym wypadku nie byliście skłonni się nad tym pochylić, dla zasady głosowaliście przeciw.
Posługujecie się państwo dzisiaj bardzo często, wszystkie kluby opozycyjne, może z wyjątkiem jednego, opiniami agencji ratingowych, właśnie tą ostatnią, Standard &amp; Poor’s. Czy państwo wiecie, że w 2015 r. ta agencja, Standard &amp; Poor’s, zapłaciła...
...1,38 mld dolarów rządowi Stanów Zjednoczonych? Za co? Za to właśnie, że zawyżała ocenę walorów hipotecznych i wprowadzała obywateli w błąd.
Czy wiecie państwo o tym, że także przygotowała ocenę dla Francji, obniżyła rating dla Francji? Wówczas amerykański noblista Krugman w 2013 r. powiedział wyraźnie, że jest to zemsta na kraju, który interesy obywateli chroni przed interesami banków. Tak, jest to agencja, która jest w rękach lobby bankowego. Przedstawiciel tej agencji podczas rozprawy, kiedy w sądzie upominali się o odszkodowania akcjonariusze największego koncernu energetycznego Stanów, Enron, za to, że przez te oceny stracili wiele milionów dolarów dochodów, powiedział wprost: Nasze wypowiedzi traktować trzeba jedynie jako dziennikarskie wypowiedzi. I tyle, i nic więcej. Więc bardzo państwa proszę o niepodsycanie atmosfery, bo nikomu to na dobre nie wyjdzie, a przede wszystkim państwu, i o nieszczucie, powiem wprost, za granicą niekoniecznie nam przyjaznych środowisk w tej sprawie...
...proszę pani, pani poseł polonistko, znawczyni finansów publicznych.
Proszę państwa, ja chciałam bardziej konkretnie się odnieść do części budżetu dotyczącej rolnictwa, bo jak widzicie państwo, w dotychczasowych wypowiedziach kwestie dotyczące rolnictwa były pomijane. My mamy wielki szacunek do polskich rolników i polskiej wsi. Mamy świadomość całego wkładu, jaki w budowę naszego państwa, naszej gospodarki wnosi rolnictwo, wnoszą rolnicy przez wiele lat swoją pracą, swoimi obciążeniami, które niekoniecznie były równomiernie rozłożone w społeczeństwie, raczej kosztem rolników, na rzecz budowy naszej gospodarki, unowocześnienia naszej gospodarki. Mamy też świadomość tego, że właśnie osoby mieszkające na wsi, żyjące z rolnictwa, mają najniższe dochody. Jeśli mówimy o niedożywieniu dzieci, o ubóstwie, to można powiedzieć krótko, bez przytaczania wskaźników, że polska bieda ma oblicze, ma twarz niestety polskiej wsi. Mamy świadomość zadań, jakie przed nami w tym zakresie stoją. Po pierwsze, musi nastąpić stabilizacja rynków rolnych. Brak stabilności w rolnictwie jest rzeczą gorszą niż niskie dochody, ponieważ cykle produkcyjne, wiadomo, związane są z żywymi organizmami i muszą być te decyzje odpowiednio wcześniej, z wyprzedzeniem rocznym czy większym, podejmowane przez rolników. I nie mogą być oni zaskakiwani tym, że akurat nie mogą w ogóle sprzedać produkcji lub mogą po cenach niepokrywających kosztów. A więc jest kwestia stabilności rynków rolnych, jest także kwestia sytuacji dochodowej rolników, jakości życia na wsi. Mamy też na celu usprawnienie funkcjonowania agencji w zakresie obsługi rolnictwa. W tym względzie minister rolnictwa przedstawiał wielokrotnie, i przedstawialiśmy to w kampanii wyborczej, swoje plany. Są przygotowania w tym kierunku, żeby usprawnić i uczynić tańszymi agencje, które obsługują rolnictwo, funkcjonujące w jego otoczeniu czy związane z życiem mieszkańców wsi.
Proszę państwa, jest także wielki problem nierównych warunków konkurencji, w jakich nasze rolnictwo funkcjonuje w porównaniu z rolnictwem zachodnioeuropejskim. W tym względzie poprzednie rządy zdecydowały się, zgodziły się na taką nierównomierność. Jest to wyjątkowo krzywdzące i niesprawiedliwe i dlatego mam nadzieję, że rząd Prawa i Sprawiedliwości podejmie w najbliższym czasie takie kroki, żeby chociażby w ramach oceny wspólnej polityki rolnej bardziej zabezpieczyć interes polskich rolników. Jestem co do determinacji naszego rządu w tym zakresie mocno przekonana.
Budżet państwa na 2016 r., w tych częściach, którymi dysponuje minister rolnictwa, czyli 32, 33 i 35, zawiera kwoty dochodów i wydatków, które w moim przekonaniu są realne, dają realne podstawy do wykonania zadań należących do ministra rolnictwa. Nie jest to budżet naszych marzeń oczywiście, na tyle pozwalają możliwości finansowe państwa. Otóż wydatki w tych częściach zostały zaplanowane na ponad 8 mld zł. Łącznie z KRUS-em, który pochłonie 18 mld zł, planuje się wydatki na poziomie 27 mld zł, tj. 7,23% ogółu wydatków budżetu państwa. Do tego dochodzą środki unijne zaplanowane w wysokości 27 mld zł, niestety o 6% mniej niż miało to miejsce w 2015 r. wskutek tego, że wynegocjowano niższe kwoty w ramach środków unijnych dla Polski. Środki na pożyczki z BGK stanowią kilkaset milionów złotych, tu zaplanowaliśmy wzrost o 28%. Reasumując, wszystkie wydatki związane z rolnictwem i rozwojem wsi będą opiewać na kwotę - tak się planuje - ok. 54 mld zł. Omówiłam je szczegółowo podczas pierwszego czytania.
Ogólnie rzecz biorąc, wydatki na rolnictwo i rynki rolne mimo trudności budżetowych są wyższe o ok. 3% w stosunku do ubiegłego roku, czyli ponad planowaną inflację, a obniżenie wydatków w części 33: Rozwój wsi jest spowodowane tym, że na Program Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2015-2020 uzyskaliśmy mniejsze kwoty i związku z tym agencja restrukturyzacji wymaga mniejszych środków na współfinansowanie projektów z udziałem środków Unii Europejskiej.
Dochody budżetu państwa zaplanowano w kwocie 900 mln zł, zaplanowano ich niewielki wzrost, co jest efektem przesunięcia wpływów ze sprzedaży gruntów agencji nieruchomości, które jako nadwyżka z roku ubiegłego zgodnie z procedurą mogą być przesunięte na obecny rok, na rok 2016.
Pozytywnie należy ocenić - i tu z całą mocą chcę wyrazić przede wszystkim zadowolenie i duże uznanie, a także przekazać to państwu posłom oraz opinii publicznej - efekty działań obecnego ministra rolnictwa, który uruchomił już rezerwę na rekompensaty dla producentów wieprzowiny. Kwota ta była zaplanowana w rezerwie celowej na współfinansowanie programów unijnych w wysokości 28,5 mln euro i została przekazana na wsparcie rynku wieprzowiny, o co nie mogliśmy się doprosić w poprzednim kierownictwie resortu.
Minister rolnictwa opracowuje też pakt dla obszarów wiejskich, który będzie stanowił program, a zarazem podstawę prawną do wykorzystania na cele rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich pieniędzy z polityki spójności. Bardzo liczymy na to, że ten pakt znacznie poprawi sytuację polskiego rolnictwa w przyszłym roku.
Nie jest to, jak wspomniałam, budżet naszych marzeń, nie jest to budżet przez nas wymarzony, na to pozwalają istniejące możliwości finansowe państwa - co jest możliwe w tym zakresie, to zostało dokonane. Na przykład dla dobra rolników obecny rząd zwiększył środki na dopłaty do paliwa rolniczego o 60 mln zł do poziomu 860 mln zł, co zapewni zwrot akcyzy zawartej w paliwie na wyższym poziomie niż dotychczas. Rolnicy bowiem w minimalnym stopniu korzystają z dróg publicznych i taki zwrot większych kwot, większe dopłaty po prostu im się należą i oni się o to upominali od lat.
Proszę państwa, tegoroczny budżet odzwierciedla stan instytucji z otoczenia rolnictwa, czyli dotychczasową strukturę administracji. W tym zakresie będą zmiany, które będą polegały na utworzeniu jednej agencji obszarów wiejskich w wyniku połączenia trzech agencji oraz na utworzeniu jednej instytucji dbającej o bezpieczeństwo żywności w wyniku połączenia trzech dotychczasowych inspekcji. Zmiany te będą zawarte już w przyszłym budżecie.
W czasie prac w komisji finansów, w komisji rolnictwa pojawiły się różne wątpliwości, np. co do tego, że nie zabezpieczono pieniędzy na inwestycje w meliorację. Otóż, proszę państwa, w budżecie na 2016 r. są zabezpieczone pieniądze na utrzymanie urządzeń melioracyjnych, natomiast jeżeli chodzi o inwestycje w meliorację, niestety poprzednia ekipa nie zadbała o to, ażeby w ramach PROW-u takie pieniądze zabezpieczyć. Dlatego jest decyzja, jest stanowisko ministerstwa rolnictwa, ażeby podczas najbliższego przeglądu wspólnej polityki rolnej, który odbędzie się za pół roku, powrócić do tego zagadnienia i po prostu wyegzekwować czy, powiem inaczej, zadbać o to, by i na ten cel - na cele melioracji, inwestycji w meliorację - były zabezpieczone środki.
Pojawiły się też wątpliwości, czy wystarczy pieniędzy na dopłaty do oprocentowania kredytów inwestycyjnych, a raczej dlaczego te środki w budżecie są mniejsze niż dotychczas. Otóż, proszę państwa, jest tak z przyczyn obiektywnych, czyli z powodu spadku stawek WIBOR, a także wygaśnięcia niektórych linii kredytowych. Nie oznacza to, że jeśli chodzi o dopłaty do oprocentowania kredytów, warunki będą gorsze niż dotychczas.
Wątpliwości dotyczyły także zbyt małych środków na materiał siewny. Ze strony ministra rolnictwa mamy zapewnienie, że utrzymanie dotychczasowych kwot powinno być gwarancją stosowania tych dopłat zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem, czyli - mówiąc inaczej - środków tych powinno wystarczyć. Wątpliwości budziły także większe wpływy, dochody Agencji Nieruchomości Rolnych w przyszłym roku wobec podjętej przez ministra decyzji o zawieszeniu sprzedaży gruntów rolnych. Mieliśmy w tym zakresie wyjaśnienia ze strony resortu, że nie ma tu sprzeczności i że wynika to z faktu, iż procedura budżetowa pozwala na to - i tak do tej pory czyniono - by te nadwyżki, które uzyskano w roku poprzednim, były wpisane jako dochody agencji w roku bieżącym. Nie ma w tym nic złego i nie ma w tym zakresie żadnej kombinacji.
Proszę państwa, mam nadzieję, że przy determinacji resortu rolnictwa i naszym poparciu, a sądzę, że w tej Izbie znajdziemy także przedstawicieli polskiego społeczeństwa, którym leżą na sercu sprawy rolnictwa, troszczą się o to, wiele problemów polskiego rolnictwa będzie rozwiązanych. Już podjęte decyzje, powtarzam, w zakresie większych dopłat do paliwa rolniczego, w postaci zwiększonych... i inne, o których tu dzisiaj przed chwilą mówiłam, a także 28 mln na ratowanie sytuacji gospodarstw, jeśli chodzi o te, które produkują wieprzowinę, gdzie jest dramatyczna sytuacja, pokazują, że ten resort rolnictwa jest kompetentny i działa sprawnie. Miejmy nadzieję, że przyniesie to dobre owoce. Dziękuję za uwagę.
Dziękuję, pani marszałek.
Panie ministrze, ja mam pytanie, które może nie wiąże się bezpośrednio z tematem, ale korzystając z pana obecności jako osoby bardzo dobrze zorientowanej w kwestiach europejskich, chciałam zapytać, czy w planach Komisji Europejskiej przeznaczono rzeczywiście kilka miliardów euro na budowę korytarza transportowego łączącego Bałtyk z Adriatykiem, a następnie z Morzem Czarnym. I czy prawdą jest, że w ramach tych funduszy zaplanowana jest budowa transportu lotniczego, kolejowego i innego, natomiast drogi wodne zostały wyłączone? I czy prawdą jest, że w tych sprawach, ponieważ Francja i inne państwa mają swoje korytarze wodne, w tych planach pominięto akurat Polskę, a jeśli tak, to dlaczego? Czy to jest kwestia braku dostatecznej aktywności ze strony poprzedniego rządu, poprzedniej ekipy, bo znam i takie
stwierdzenia, czy też ktoś się temu sprzeciwiał, bo nieoficjalnie docierają do nas też informacje, że były sprzeciwy wobec włączenia Polski w te plany? I czy obecny rząd włączy...
Pani poseł, skończył się czas.
...odbudowę polskich dróg wodnych do aktualnego planu gospodarczego Unii Europejskiej? Czy przynajmniej podejmiecie państwo jakieś działania w tym kierunku?
Dziękuję, pani marszałek.
Jeden z państwa, pan poseł Mieszkowski, proponuje, żeby naukę religii w szkołach zastąpić nauką kultury. No to właśnie mieliśmy przykład kultury w pana wydaniu. W polskiej kulturze, w polskiej tradycji, w polskim narodzie każdemu należy się szacunek i odpowiedni zwrot. Do osób duchownych Polacy zwracają się ˝ksiądz˝, a nie ˝pan˝, panie Mieszkowski. To mieliśmy właśnie w tym wydaniu kulturę, którą państwo chcecie zaproponować.
Poza tym chcę państwu powiedzieć, że jest mi bardzo państwa żal, jak się przysłuchuję tej debacie. Bardzo mi jest państwa żal - i tych państwa, i tutaj obecnych. Dlaczego? Dlatego że, proszę państwa, stawianie pieniądza, korzyści materialnych ponad wartościami Bożymi, ponad Panem Bogiem nigdy się dobrze dla nikogo nie skończyło.
Służenie złotemu cielcowi nigdy się dobrze nie skończyło, nie skończy się także dla...
Pani poseł, skończył się czas na zadanie pytania.
Czy nie obawiacie się państwo, że podzielicie los Palikota? Bo tutaj już byli tacy, którzy walczyli z Kościołem i z religią w szkołach.
Pani poseł, skończył się czas.
Czy nie obawiacie się państwo?
Dziękuję, pani marszałek.
W raporcie mamy omówioną pomoc publiczną w różnym układzie: według form pomocy, wielkości beneficjentów, przeznaczenia pomocy, według sektorów itd. W moim przekonaniu brakuje jednak bardzo, bardzo ważnej informacji o pomocy publicznej udzielanej w Polsce w układzie: przedsiębiorstwa o kapitale polskim a przedsiębiorstwa o kapitale obcym. Jest to bezwzględnie potrzebne, ponieważ wśród przedsiębiorców polskich dominuje opinia, że mają pod tym względem nierówne warunki konkurencji, że obcym firmom udziela się chętniej pomocy w różnych formach opisanych tutaj, w tym także chodzi o udostępnianie gruntów darmo albo po zaniżonej cenie w stosunku do cen rynkowych, zwalnianie z podatków itd., natomiast polskie przedsiębiorstwa są z tego eliminowane. I skutkiem tego jest fakt, że w Wielkiej Brytanii Polacy założyli 27 tys.
przedsiębiorstw, natomiast w Polsce dominują przedsiębiorstwa o kapitale obcym. Prosiłabym wobec tego o odpowiedź, o informację na piśmie, jak ta pomoc ułożyła się w podziale na kapitał polski i kapitał obcy w Polsce, i o to, żeby w przyszłym raporcie się to znalazło.
Jednocześnie chciałam zauważyć, że niektóre województwa są rzeczywiście...
Pani poseł, czas na zadanie pytania się skończył.
Pani marszałek, mamy 1 minutę na zadanie pytania w tak ważnej kwestii...
Pani zaraz wyczerpie 1,5.
Proszę mi pozwolić dokończyć pytanie.
Otóż jeśli chodzi o poziom przedsiębiorczości, np. województwo lubelskie ma udział 4,2% w ogólnej liczbie przedsiębiorstw, natomiast jeśli chodzi o formę pomocy, jest to 1,5 raza mniej. Z czego to wynika? Dlaczego pewne województwa, które powinny być szczególnie wspierane, znalazły się właśnie poniżej średniej?
Jeśli chodzi o tę informację na piśmie, prosiłabym też o odpowiedź co do tego, ile poszło na pomoc inwestycyjną, a w jakim stopniu było to pokrycie przez polskiego podatnika kosztów operacyjnych. To jest także ważna informacja. Dziękuję.
Panie ministrze, czy nowo powołane lub zatrudnione w spółkach Skarbu Państwa osoby mają zawarte umowy o pracę, na podstawie których będą od wypłacanych wynagrodzeń odprowadzane wszystkie składki do ZUS-u, czy, jak to miało miejsce za rządów PO-PSL, zawierano umowy, które pozwalały na omijanie tego obowiązku, i nie odprowadzano wszystkich składek ZUS-owskich? Jakie to może mieć znaczenie dla budżetu, nie muszę przekonywać.
Drugie pytanie: Czy w umowach osób nowo powoływanych lub zatrudnianych w spółkach z udziałem Skarbu Państwa wynagrodzenia zostały w jakiś sposób uzależnione od wyników? Nie mówię tylko o wynikach finansowych, ale np. o utrzymaniu czy wzroście zatrudnienia, bo te kwestie w dokumentach unijnych, w programach pomocowych z Unii Europejskiej są mocno akcentowane, ale mam wrażenie, że nie bardzo się tym ktoś do tej pory przejmował. Jeżeli nie, to czy pan minister zamierza wprowadzić takie zasady?
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Projekt rządowy o szczególnych zasadach wykonywania niektórych zadań z zakresu informatyzacji działalności organów administracji podatkowej, służby celnej i kontroli skarbowej z druku nr 395 ma na celu usprawnienie pracy tych organów przez dostarczenie im, krótko mówiąc, nowoczesnych systemów informatycznych, skutecznie wspierających wykrywanie nadużyć i szybką reakcję w zakresie poboru podatków, egzekwowania wyłudzonych lub niezapłaconych kwot i pociąganie do odpowiedzialności. Współcześnie nieujawnianie dochodów podlegających opodatkowaniu, ukrywanie ich w szarej strefie lub wyłudzenia przybierają tak wyrafinowane metody, często pracują nad tym zespoły prawników, że dotychczasowe metody przeciwdziałania temu, zarówno legislacyjne, jak i kontrolne, okazały się niewystarczająco skuteczne. Dlatego wszystkie państwa Unii Europejskiej, także Polska, poszukują sposobów na bardziej efektywne pobieranie podatków celem zapewnienia przestrzegania prawa i zabezpieczenia wpływów budżetowych. Do takich nowych metod przygotowanych i proponowanych przez rząd, do takich prób należą plany powołania krajowej rady administracji skarbowej, a także to, o czym dzisiaj mówimy - doskonalenie i szersze wykorzystanie nowoczesnych narzędzi teleinformatycznych do monitorowania bieżących obrotów i płatności podatków, m.in. przez stworzenie centralnego rejestru faktur. Uważamy wobec tego, że zmiany te idą w pożądanym kierunku.
Według przyjętej w projekcie koncepcji tworzenie odpowiednich służących temu celowi rozwiązań jest powierzone spółce Skarbu Państwa, spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, która ma być powołana przez ministra finansów. Właśnie tej spółce ma być powierzona budowa i unowocześnienie istniejących systemów teleinformatycznych służących do dostarczania i przetwarzania informacji niejawnych dla analizy danych, które są istotne w pracy ministra resortu finansów i izb skarbowych, służb skarbowych i celnych dla analizy ewentualnego naruszenia prawa. Ustawa, ogólnie mówiąc, stwarza podstawy prawne powołania takiej spółki, określa zakres jej zadań, ochrony danych, wyposażenie jej w kapitał i ewentualną jej likwidację. To wszystko ma należeć do uprawnień ministra finansów.
Popierając ten kierunek działań, chciałabym jednak skierować kilka pytań dotyczących tego projektu, które to pytania są efektem pewnych wątpliwości, i prosiłabym pana ministra o odpowiedź i wyjaśnienie. A więc po pierwsze, czy oprogramowanie, którym obecnie dysponuje minister finansów, jest własnością ministra finansów i podległych mu podmiotów, czy też minister korzysta z niego na podstawie umowy licencji? Kto dysponuje kodami źródłowymi dostępu? To było pierwsze pytanie. Wobec tego czy spółka, którą powołamy, będzie sama wytwarzać oprogramowanie, czy będzie ona zlecać to zadanie instytucjom na zewnątrz, instytucjom komercyjnym, biznesowym? Bo uważam, że rzeczywiście wartością dodaną wprowadzoną przez tę ustawę byłoby, gdyby resort finansów, a konkretnie ta spółka zbudowała taki system informatyczny z pomocą własnych informatyków, którzy by wytworzyli oprogramowanie, i żeby posiadała własne kody źródłowe dostępu. Przecież mamy takie doświadczenia, że korzystanie ze źródłowych kodów dostępu od podmiotów, które zbudowały oprogramowanie, jest za każdym razem bardzo, bardzo kosztowne i niezwykle skuteczne. Wobec tego jaka jest koncepcja w tym zakresie?
Jakim kryterium przy dokonywaniu zamówień będzie kierować się spółka, skoro wyłączono ją z ustawy Prawo zamówień publicznych? Na jakiej zasadzie będziecie zatrudniać państwo pracowników? Czy to będą wyłącznie umowy o pracę, czy też inne? Bo mamy w Polsce ogromny problem, nierozwiązany przez poprzednią władzę, a mianowicie taki, że wiele prac wykonywanych jest na zasadzie innych umów niż umowa o pracę, chociaż mają wszelkie znamiona umów o pracę. Dlaczego jest to niebezpieczne? Choćby z tego względu, że od takich wysokich wynagrodzeń
nie odprowadza się składek ZUS, na czym cierpi budżet państwa. Czy w tej sprawie jest jakieś postanowienie?
Panie marszałku, jeszcze jedno zdanie.
Czy sekretarze stanu i podsekretarze będą pobierali wynagrodzenia za udział w radach nadzorczych, o czym tutaj jest mowa? Inne pytania, jeszcze dwa, zadam w czasie pytań. Nie chcę przedłużać. Dziękuję bardzo.
Panie ministrze, czy rząd, parlament będzie posiadał wiedzę o realizacji zadań w danym okresie przez spółkę i w jaki sposób taką wiedzę będziemy mogli uzyskać? Czy jest to w jakiś sposób zaplanowane? Czy uważa pan, że mechanizm kontroli NIK i poddanie tego ustawie o finansach publicznych jest wystarczające?
Chciałam też zapytać, jeśli chodzi o pełnomocnika, któremu poświęcono długi art. 17 i który ma chronić dane osobowe - wrażliwe, podlegające takiej ochronie. Czy pełnomocnik to będzie funkcja jednoosobowa, czy też będzie to zespół pracowników? Jednocześnie chciałabym jeszcze raz powrócić do mojego pytania, które według mnie jest tutaj fundamentalne: Czy spółka będzie zatrudniać własnych informatyków, którzy będą tworzyli to oprogramowanie, i będzie posiadała kody źródłowe dostępu do danych, czy też te kwestie będą zlecane na zewnątrz? Bo to jasno nie wybrzmiewa z tego projektu, a uważam, że to, o czym mówię, byłoby dopiero wartością dodaną tej ustawy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Administracja skarbowa potrzebuje dzisiaj coraz bardziej skutecznych metod w walce z przestępczą działalnością polegającą na wyłudzaniu podatków, szczególnie VAT, a także polegającą na karuzelach podatkowych. Do takiej działalności efektywnej, skutecznej potrzebne są dzisiaj nowoczesne rozwiązania informatyczne. Tak jak na początku lat 90. wprowadzono nieznaną wcześniej metodę banderolowania, jeśli chodzi o pobór akcyzy, tak w tej chwili jest potrzeba opracowania innych metod, które mają wyprzedzić pomysły nieuczciwych podatników. Istniejące do tej pory rozwiązania są niewystarczające.
Zarówno zmiany przepisów prawa, jak i przeprowadzane kontrole nie nadążają za pomysłami uchylających się od płacenia podatków, ukrywających się w szarej strefie. Powoduje to ogromne uszczuplenie należności podatkowych w budżecie. One są często wykrywane zbyt późno i są niemożliwe do odzyskania, do wyegzekwowania. Z danych z kontroli Najwyższej Izby Kontroli wynika, przed chwilą dosłownie przedstawił nam to prezes Najwyższej Izby Kontroli, że wyłudzenia VAT-u Najwyższa Izba Kontroli w 2013 r. ocenia na 19,7 mld zł, w 2014 r. była to już kwota 33,7 mld zł, w roku 2015 jest to już 81,9 mld zł. Tak że wyraźnie widzimy zmniejszającą się relację dochodów z VAT-u do produktu krajowego brutto, a także wszystkich dochodów podatkowych do produktu krajowego brutto. W latach 2011-2015, kiedy to mieliśmy do czynienia z falą nieuczciwych praktyk w zakresie płacenia podatków, stosunek wpływów z VAT-u do produktu krajowego brutto obniżył się z 7,7% do 6,9%, natomiast stosunek wszystkich wpływów podatkowych do produktu krajowego brutto w Polsce obniżył się z 15,5 do 14,5%, co świadczy o tym, że zasilanie budżetu państwa z tego głównego źródła wpływów budżetowych, czyli wpływów podatkowych, słabnie.
Wobec tego, uwzględniając te okoliczności, uwzględniając potrzeby polskiej gospodarki i polskiego społeczeństwa, a także doświadczenia międzynarodowe, obecny rząd w trybie bardzo pilnym przystąpił do szeregu działań, które mają zapobiegać nieuczciwym praktykom w dziedzinie płacenia podatków. Omawiana ustawa jest jednym z elementów tych działań, które są podejmowane dosyć szybko i, miejmy nadzieję, będą bardzo skuteczne. Wymagają one ogromnego wysiłku ze strony rządu, wnioskodawców, pomysłodawców, ale także wymagają dużego wysiłku ze strony parlamentu.
Podczas dyskusji nad projektem w Komisji Finansów Publicznych opozycja jak zwykle podnosiła takie kwestie, jak bezpieczeństwo danych wrażliwych, sposób ich zabezpieczenia, koszty i oszczędności, podnosiła też wątpliwości co do korzyści i samej formy organizacyjnej w postaci spółki celowej, która miałaby zostać powołana i miałaby realizować podstawowe zadania na tym etapie. Biuro Legislacyjne wniosło bardzo liczne poprawki, które zostały zaakceptowane przez przedstawicieli Ministerstwa Finansów, przez podsekretarza stanu. W efekcie znaczną przewagą głosów, 20 wobec 8 przeciwnych, Komisja Finansów Publicznych skierowała ten projekt do dalszych prac legislacyjnych, zaakceptowała ten projekt. Dziękuję bardzo.
Panie Ministrze! Mnie interesuje sprawa, pytanie, na które chyba nie otrzymałam jednoznacznej odpowiedzi. Mianowicie mamy do czynienia z takimi rozwiązaniami, takimi systemami, kiedy to oprogramowanie tworzone jest przez spółkę zewnętrzną czy też korzysta się z niego na zasadzie licencji, łącznie ze źródłowymi kodami dostępu dla podmiotów, które z tego korzystają. Nie tylko powoduje to podrożenie tego rozwiązania, ale także po prostu rodzi niebezpieczeństwo, rodzi dużą zależność.
Wobec tego, czy państwo rozważacie to, czy w budowanym przez spółkę celową systemie informatycznym powstanie własne oprogramowanie, czy też będziecie państwo korzystać z umowy licencji? Czy to będzie własne oprogramowanie, kody dostępu, czy też będziecie korzystać z zewnętrznych instrumentów na zasadzie licencji? Uważam, że jest to dosyć istotna kwestia. Czy Ministerstwo Finansów dostrzega problem? Czy państwo podejmiecie próbę rozpatrzenia tej kwestii? Dziękuję.
Panie Ministrze! Obserwując rzeczywistość, możemy spostrzec, że wśród znacznej części młodzieży, dzieci, obecnego pokolenia mamy do czynienia z uzależnieniem od Internetu. Korzystanie z Internetu staje się po prostu modą, sposobem na życie, na spędzanie czasu. W pierwszym etapie dochodzi do kompletnych zaniedbań dotyczących obowiązków szkolnych i innych obowiązków. Potem mamy do czynienia z różnymi objawami lęków, bezsennymi nocami, zmianami psychicznymi, z dramatami rodzin. Nie tak dawno miałam okazję taki przypadek poznać, jeśli chodzi o krąg moich znajomych. Lekarze twierdzą, że leczenie uzależnienia od Internetu jest trudniejsze aniżeli narkomanii. Rodzice często są nieświadomi albo dowiadują się zbyt późno i już pozostają bezsilni.
Wobec tego chciałabym zapytać, czy ten problem jest przez nasz resort, przez służbę zdrowia rozpoznawany. Jaka jest skala tego problemu? Z jakim tempem narasta? Czy dysponujemy dostateczną liczbą specjalistów, którzy mogą być w tym nieszczęściu pomocni?
Czy są programy edukacyjne i programy profilaktyczne przeznaczone na cel leczenia skutków uzależnienia od Internetu? Dziękuję bardzo.
Dziękuję, panie marszałku.
Panie ministrze, w zapłodnieniu pozaustrojowym in vitro, aby jedno dziecko mogło się szczęśliwie urodzić, kilka innych musi zginąć lub być skazanych na zamrożenie na nieokreślony czas. Wobec tego, żeby mogło się urodzić 4,5 tys. dzieci, czym się tu państwo chwalicie, z in vitro, ok. 20 tys. albo musiało zginąć, albo też nie pozwolono im się urodzić i czekają na ten moment.
Nauka współczesna oferuje metodę leczenia niepłodności, bo in vitro nią nie jest, skuteczniejszą, bezpieczniejszą dla zdrowia dzieci i matek, niełamiącą sumień lekarzy i personelu medycznego, bo nie jest sprzeczna z etyką ich powołania, ich zawodu, nieobniżającą moralności społecznej. Oczywiście jest nią naprotechnologia.
Niestety, panie ministrze, wiedza w naszym społeczeństwie o metodzie leczenia niepłodności, jaką jest naprotechnologia, jest nikła, niewspółmierna do problemu niepłodności, z jakim się spotykamy. Dlaczego? Otóż dlatego, że w ostatnich latach polityka reprodukcyjna państwa sprowadzała się do przyzwalania na rewolucję obyczajową, a w następstwie tego aborcję, która upośledzając płodność kobiet i zdrowie kobiet, stwarzała podstawy do promowania in vitro. I tak biznes reprodukcyjny się kręcił.
Wobec tego mam pytanie: W jaki sposób Ministerstwo Zdrowia zamierza rozpowszechnić wiedzę o naprotechnologii jako metodzie leczenia niepłodności w Polsce? Spotykam się z tym wśród młodych małżeństw, które mają problem z niepłodnością, że naprawdę nie wiedzą albo wiedzą bardzo niewiele na temat naprotechnologii. Myślę, że w ten sposób pomoglibyśmy im bardzo. Dziękuję za uwagę.
Dziękuję, panie marszałku.
Chciałam zapytać w następującej sprawie. Pani minister, jak pani ocenia, jaki jest termin wpłynięcia i procedowania projektu ustawy, który uwzględnia rzeczywiste rozwiązania problemów wynikających z instalowania stacji bazowych telefonii komórkowych, które są nam zgłaszane nagminnie i które potwierdza kontrola NIK? Są to: brak rozróżnienia między instalacjami niskimi do 3 m i innymi, możliwości rozszerzania pola emisji bez pozwolenia, świat fikcji w postaci oświadczeń i deklaracji inwestorów. Kiedy więc nastąpi przejście do świata rzeczywistego, czyli do rzeczywistych danych, które decydują o poziomie emisji z anten stacji bazowych telefonii komórkowych, a nie wynikają z oświadczeń
i deklaracji, takich jak dobudowywanie nowych anten do masztów bez zgłoszenia, bez pozwolenia na budowę? Kiedy nastąpi wobec tego powrót do rozwiązań z 2005 r. oraz wprowadzenie ładu w procedurach budowlanych, które poprzedzają budowę stacji bazowych, i naprawienie tych wszystkich szkód, które wywołała tzw. megaustawa? Mamy mnóstwo pism, które wpływają do nas, otrzymałam m.in. ostatnio takie: w moim mieście, Lublinie, mieszkańcy proszą...
Pani poseł...
...o wzięcie pod rozwagę problemu, panie marszałku, niewystarczających regulacji prawnych i partyzanckiego instalowania w naszym mieście i na terenie całego kraju...
Dziękuję, pani poseł.
...różnego rodzaju nadajników oraz braku kontroli natężenia i nakładania się fal itd. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Współcześnie coraz częściej podnosi się bolesny problem pogłębiania się dysproporcji pomiędzy zyskami a płacami. To rodzi wiele konsekwencji, nie tylko poczucie niesprawiedliwości. To osłabia motywację, prowadzi do konfliktów społecznych. Ten problem jest coraz częściej przez ekonomistów we współczesnym kapitalizmie, że tak powiem, podnoszony. Czy projektodawcy myśleli przy okazji tego projektu, aby zaproponować takie rozwiązania, że np. maksymalne wynagrodzenia prezesów mają stanowić pewną krotność w stosunku do najniższego wynagrodzenia w firmie?
Druga sprawa. Czy myślano - także w projekcie - czy są jakieś propozycje, aby uregulować kwestię proporcji pomiędzy wynagrodzeniem stałym a dodatkowym? Bo jeżeli ustanowione wynagrodzenie stałe będzie zbyt wysokie, to oczywiście wtedy nie będzie motywacji do osiągania innych celów.
I trzecie pytanie: Czy w projekcie ustawy w jakiś sposób zabezpieczono się przed rozpowszechnianiem się
takich praktyk, które miały miejsce w ostatnich latach - niestety także w spółkach Skarbu Państwa - że wynagrodzenia były przyznawane na zasadzie nie umowy o pracę, ale umowy o dzieło, zlecenia lub innej umowy, co powodowało, że od wysokich wynagrodzeń niestety nie były odprowadzane składki ZUS w pełnej wysokości?
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Musimy ten problem też rozwiązać. Dziękuję.
Panie Ministrze! Jakie były potrzeby pożyczkowe państwa w 2016 r.? Jaka była ich kwota i struktura? Czy proces sprzedaży naszych obligacji przebiegał bez zakłóceń, przebiegał normalnie?
W wyniku reformy systemu ubezpieczeń czy zmian w systemie ubezpieczeń, które miały miejsce w ostatnich latach, otwarte fundusze emerytalne mają zakaz nabywania obligacji, a do tej pory odsetek obligacji zakupywanych przez OFE był dosyć duży. Jak to wpłynęło na strukturę naszego zadłużenia? Czy wzrósł udział wierzytelności zagranicznych, funduszy zagranicznych, banków zagranicznych i innych podmiotów, czy też nie miało to wpływu na strukturę tego zadłużenia, w podziale na krajowe i zagraniczne zadłużenie? Jeżeli ta sytuacja ma miejsce, to jak pan to ocenia? Czy jest to bezpieczne dla nas, i na ile bezpieczne, niegroźne, czy też powoduje, że bardziej uzależniamy się od kapitału zagranicznego, który jest bardziej wymagający i w związku z tym koszty obsługi zadłużenia także rosną?
Czy popyt na nasze polskie papiery wartościowe został zaspokojony, czy też były problemy ze sprzedażą naszych papierów wartościowych? Dziękuję.
Nie szkodzi.
Panie ministrze, czy prawdą jest, że dotychczasowe przepisy w następujący sposób regulowały skutki spadku cen nieruchomości: jeżeli obniżyła się cena danej działki, jej wartość, to przepisy prawa pozwalały na to, by banki mogły obciążać hipoteki wszystkich innych nieruchomości kredytobiorcy, czyli były one korzystne dla banków, bo miały one zawsze zabezpieczoną swoją sytuację i unikały ryzyka? Natomiast czy był on korzystny dla kredytobiorców? Mam wątpliwości. Wobec tego czy prawdą jest, że w ustawie, która została uchwalona i o której dzisiaj mówimy, obowiązującej od 1 maja, ten przepis został zniesiony, czyli że banki nie będą mogły obciążać innych hipotek, innych nieruchomości
, które często ludzie potem tracili, nieświadomi nawet skutków swoich decyzji w momencie, kiedy zaciągali kredyty? I druga sprawa. Tu wielokrotnie była podnoszona kwestia obniżenia ceny ziemi, spadku cen ziemi wskutek wejścia w życie tej ustawy. Czy rzeczywiście taki spadek cen ziemi nastąpił? Skąd w ciągu miesiąca uzyskano wiedzę, że obniżyły się ceny ziemi...
Dziękuję, pani poseł.
...jak wynika z niektórych wypowiedzi, katastrofalnie? Czy ministerstwo ma jakieś dane w tym względzie? Czy rzeczywiście nastąpił taki radykalny spadek ceny ziemi?
Dziękuję bardzo, pani poseł.
Dziękuję.
Dziękuję, panie marszałku, i przepraszam bardzo za zamieszanie.
W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość chciałabym przedstawić stanowisko dotyczące projektu ustawy o opodatkowaniu sprzedaży detalicznej, zawartego w druku nr 615.
Celem projektu ustawy jest wprowadzenie nowego podatku od sprzedaży detalicznej do polskiego systemu podatkowego. Ten problem i taka potrzeba zostały podyktowane względami budżetowymi, ale także względami dotyczącymi szukania mechanizmów, sposobów na eliminowanie zachowań prowadzących do unikania płacenia podatków. Od wielu lat - trzeba to wyraźnie podkreślić - Polacy wskazywali posłom potrzebę takich zmian legislacyjnych, ażeby ukrócić praktyki stosowane w handlu detalicznym, zwłaszcza przez wielkie sieci, których właścicielami często były podmioty zagraniczne i które jak grzyby po deszczu mnożyły się na polskim rynku w handlu detalicznym. A więc jest to także wyjście naprzeciw oczekiwaniom obywateli, trzeba to wyraźnie powiedzieć. Nie jest to, wyjątkowo, nasz wymysł, polityków Prawa i Sprawiedliwości, oderwany od rzeczywistości.
Otóż ustawa bardzo jednoznacznie precyzuje cały mechanizm pobierania podatku, określa przedmiot opodatkowania, podmioty opodatkowania, określa precyzyjnie, co rozumiemy przez sprzedaż detaliczną, przez sprzedawcę detalicznego, co oznacza i kiedy powstaje obowiązek podatkowy, określa stawki podatku oraz właściwości organów podatkowych. O tych kwestiach mówił przedstawiciel Ministerstwa Finansów, którego wystąpienie poprzedzało moje.
Ponieważ czas na wyrażenie stanowiska klubu parlamentarnego jest bardzo krótki... Przepraszam, mówiono także o bardzo ważnej rzeczy, o zwolnieniach, wyłączeniach z opodatkowania, dlatego postaram się w związku z tym... Ponieważ jednym ze zwolnień jest objęta sprzedaż internetowa, chciałabym temu poświęcić, panie ministrze, kilka słów. Otóż sprzedaż internetowa została wyłączona z opodatkowania podatkiem od sprzedaży detalicznej, jednak część sklepów wielkopowierzchniowych prowadzi sprzedaż przez Internet z dostawą do domu. Czy zdaniem ministerstwa nie istnieje ryzyko ujmowania sprzedaży bezpośredniej w sklepach wielkopowierzchniowych jako sprzedaży internetowej? Jeżeli tak, to jakie działania podejmie Ministerstwo Finansów, by przeciwdziałać tej praktyce? Czy w świetle proponowanych w projekcie rozwiązań nie zachodzi ryzyko, że podmioty mające być objęte podatkiem od sprzedaży detalicznej będą dzielone na mniejsze, tak by nie podlegały obowiązkowi podatkowemu od sprzedaży detalicznej? Właściciel może przecież tworzyć nawet oddzielne spółki i różne formy prawne, byleby tylko kwota, która stanowi podstawę opodatkowania, była mniejsza, żeby kwoty odprowadzanego podatku również przez to zmniejszyć.
Chciałabym zapytać, czy Ministerstwo Finansów widzi ten problem i jaka jest szansa, że unikniemy tego typu zachowań dzielenia na mniejsze podmiotów, które będą w ten sposób unikały obowiązku podatkowego. Czy Ministerstwo Finansów planuje objęcie np. dodatkowym podatkiem podmiotów z tytułu przychodów od znaków towarowych czy firmowych, uzależnionych od wielkości przychodów, skoro zrezygnowano z objęcia podatkiem podmiotów objętych franczyzą czy w ramach franczyzy? Mówiono w dyskusji, która toczyła się w związku z tą ustawa, która przybierała różne formy, ona jest rzeczywiście wydyskutowana, jest efektem jakiegoś porozumienia, że likwidacja uprzywilejowania sklepów internetowych, czyli zwolnienie z tego podatku, jest o tyle konieczna, że nie stworzy
możliwości zamykania sklepów internetowych. Wobec tego czy rzeczywiście czasowe zamkniecie sklepu internetowego spowodowałoby taki problem? Co najwyżej tylko odpływ klientów od tego podmiotu do innych. Poza tym w przypadku prowadzenia sprzedaży przez Internet na terenie Polski przez podmioty zarejestrowane poza Polską, znane są przecież takie przypadki, należałoby także zastanowić się, panie ministrze, nad przychodami ze sprzedaży przez Internet wpływającymi na rachunek prowadzony w Polsce i w ten sposób również objąć je tym podatkiem.
Dziękuję, pani poseł, dziękuję bardzo.
Czy ministerstwo sprawdziło, jakie przychody osiągają podmioty prowadzące sprzedaż wyłącznie na odległość? A więc tych problemów...
Dziękuję pani bardzo.
...które nie do końca są rozwiązane, w projekcie jest kilka. Chciałabym, żeby pan minister ustosunkował się do tego. Dziękuję.
Wśród tych wypowiedzi, w których snujecie - jak zwykle, kiedy Prawo i Sprawiedliwość ma odwagę podjąć decyzje naprawiające to, co państwo przez 8 lat zniszczyliście albo czego nie zrobiliście - te czarne scenariusze, padają takie stwierdzenia: a Węgry zostały ukarane przez Komisję Europejską, a co powie Komisja Europejska. Panie ministrze, czy prawdą jest, że Węgry nie wycofały się z tego podatku, jedynie zmniejszyły progresję?
Jedynie zmniejszyły progresję, ale nie wycofały się z tego podatku. Tak? Poza tym sklepy wielkopowierzchniowe... A czy sklep, którego obroty wynoszą 17 czy powyżej 17 mln miesięcznie i więcej, to nie jest sklep wielkopowierzchniowy? A więc jakiej sprzeczności z obietnicami wyborczymi tu się dopatrujecie?
Kolejna sprawa. Krokodyle łzy wylewaliście nad bankami
, nad podatkiem bankowym.
Bardzo dziękuję, pani poseł.
A banki temu zaprzeczyły, stwierdziły oficjalnie na posiedzeniu komisji, że nie jest to ewenement. I tak samo jest w tym...
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Projektowana ustawa ma na celu wykorzystanie dwóch podstawowych funkcji podatków, tj. funkcji dochodowej przysparzającej dochodów dla budżetu państwa oraz funkcji redystrybucyjnej. I te dwie funkcje są znane i stosowane w świecie, stosowane także w krajach Unii Europejskiej, wobec tego trudno oczekiwać, że z tego powodu Komisja Europejska może wnosić jakieś zastrzeżenia.
Mamy na celu przesunięcie dochodów, redystrybucję dochodów z podmiotów dokonujących sprzedaży detalicznej, które do tej pory miały stworzone bardzo korzystne warunki do rozwoju, i ulżenie tym polskim firmom, które borykały się z trudnościami i często po prostu popadały w upadłość.
Ta ustawa wywołała wiele długo trwających dyskusji, do ostatniej chwili, także dzisiaj w komisji. Ale bardzo pocieszające jest stanowisko przedstawicieli Polskiej Sieci Handlowej Lewiatan. Nie należy mylić tej sieci handlowej Lewiatan z Lewiatanem, który reprezentuje duże firmy i pracodawców, duże koncerny. Otóż przedstawiciel tej polskiej sieci handlowej, która skupia ok. 3 tys. sklepów, zatrudnia ok. 25 tys. ludzi, czyli obejmuje małe i średnie przedsiębiorstwa, wyraźnie stwierdził, że ta ustawa zmienia sytuację, daje większe szanse na istnienie i rozwój właśnie polskich drobnych i średnich podmiotów w handlu i ta grupa podmiotów, polskich podmiotów, jest z niej zadowolona. Podkreślano, że są to przepisy zgodne z przepisami unijnymi, ponieważ w krajach Unii Europejskiej także w różny sposób wspierane są małe i średnie rodzime firmy. I to nas bardzo cieszy, bo w ramach tej atmosfery przedstawianej przez opozycję, czarnego scenariusza odnośnie do tej ustawy, zresztą nie tylko tej, pojawia się głos samych zainteresowanych, o których nam właśnie w tym projekcie chodziło, którzy są przychylni, przyjaźni temu projektowi. To nas bardzo cieszy.
Dzisiaj podczas prac w komisji zostały przyjęte poprawki, które usprawniają tę ustawę, po prostu ułatwiają interpretację wielu przepisów. Między innymi zmieniono nieco, uszczegółowiono słowniczek, który jest w ustawie, doprecyzowano pojęcie działalności gospodarczej. Ponieważ w różnych ustawach jest ono różnie interpretowane, w Ordynacji podatkowej inaczej, w ustawie o swobodzie działalności inaczej, zaproponowano tutaj, aby opierać się na pojęciu działalności gospodarczej według ustawy o podatku od towarów i usług. Zresztą i w pozostałych kwestiach do ustawy o podatku od towarów i usług się odwołujemy, czyli ta ustawa jakby zasadza się na ustawie o podatku od towarów i usług, ułatwi interpretację, jednocześnie uszczelni cały system podatkowy. Doprecyzowano także pojęcie sprzedaży detalicznej. Była tam kontrowersyjna sprawa, czy przez sprzedaż detaliczną rozumie się zbywanie towaru, jeśli towarzyszy temu świadczenie usług. Ponieważ mogło być to rożnie interpretowane, dodaliśmy, że chodzi tutaj o taki przypadek, kiedy te usługi są odrębnie niezaewidencjonowane, tzn. jeśli są odrębnie ewidencjonowane, to od nich nie będzie pobierany podatek od sprzedaży detalicznej. Mamy tutaj wyraźne rozróżnienie.
Była także jeszcze inna poprawka, nie mówiąc już o tej, która przedłuża termin wejścia w życie ustawy o miesiąc, która w miejscu, gdzie w ustawie jest mowa o tym, jakie towary są wyłączone spod działania tej ustawy, czyli nie będą obciążone podatkiem... Tam była mowa m.in. o zbyciu towarów w ramach świadczenia usług gastronomicznych.
Dla zachowania spójności ten punkt został wykreślony, tak aby nie było tutaj jakichś różnych interpretacji tych przepisów.
Wobec tego uważamy, że mimo kontrowersji projekt odegra dobrą rolę. Oczywiście jest to nowatorska ustawa i prawdopodobnie w czasie jej stosowania będzie wymagała nowelizacji, ale to trzeba weryfikować, obserwować. Dziękuję.
Często podnoszono tutaj argument przeciw ustawie, że spowoduje przerzucenie podatku na ceny, czyli na konsumentów. Panie ministrze, czy prawdą jest, że fakt wprowadzenia kwoty wolnej od podatku temu przeciwdziała, ponieważ w momencie ustanawiania ceny towaru nie będzie możliwe określenie kwoty podatku przypadającej do zapłaty z tytułu sprzedaży danego towaru w związku z ustaleniem ceny wolnej i czy wobec tego jest tu w tym momencie bariera?
Po drugie, czy prawdą jest, że zaliczenie podatku do kosztów uzyskania przychodów sprzedawcy powoduje związek tego podatku ze sprzedawcą, a nie konsumentem, czyli podważa to tezę, że ekonomicznie będzie obciążony konsument? Proszę powiedzieć, czy z taką argumentacją państwo się zgadzacie.
I chciałabym zapytać, dlaczego Ministerstwo Finansów jest sceptyczne
, jeśli chodzi o opodatkowanie grup kapitałowych. Dziękuję.
Panie ministrze, Polacy wspierali wszystkie przemiany na Ukrainie i dla nas rzeczą niezrozumiałą i bolesną jest, że Ukraińcy z oprawców, którzy dokonywali mordów na Polakach, czynią bohaterów narodowych. Nie sądzę, aby Ukraińcy nie mieli innych bohaterów, panie pośle Lassota.
W ostatnich miesiącach mamy do czynienia z masową emigracją z Ukrainy Polaków, zwłaszcza na tereny Polski wschodniej. Na niektórych osiedlach mieszkaniowych te grupy są już bardzo wyraźnie widoczne, wynajmują domy, także kupują domy, zamieszkują wieloma rodzinami. Jest to już dosyć duży odsetek ludności np. w Lublinie. W związku z tym chciałam zapytać, czy polski rząd rozważa w tym zakresie edukację nie tylko w szkołach, ale także w odniesieniu do tych osób, które starają się o pobyt czasowy albo pobyt stały albo już taki pobyt uzyskały na terenie Polski, w odniesieniu do obywateli Ukrainy. Myślę, że w tym zakresie jest wielka niewiedza, przeinaczanie prawdy i manipulacja, a, jak tu było powiedziane, nie może być pojednania bez oparcia na prawdzie. Uważam, że tego typu działania ze strony polskiego rządu są bezwzględnie konieczne, dotyczy to już nie tylko kilku, kilkunastu tysięcy osób. Należałoby rozważać różne formy edukacji w tym zakresie, jeśli chodzi o prawdę historyczną w stosunkach polsko-ukraińskich. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko komisji w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość...
Pani poseł, jest pani sprawozdawcą w tym punkcie i prosimy o przedstawienie...
Tak, jako sprawozdawca komisji postaram się przedstawić rzetelnie przebieg dyskusji podczas posiedzenia komisji finansów, dotyczącej wykonania założeń polityki pieniężnej w 2015 r. oraz działalności Narodowego Banku Polskiego, wraz z analizą Najwyższej Izby Kontroli, która to dyskusja odbyła się w dniu 22 czerwca.
Celem nadrzędnym polityki pieniężnej jest zachowanie stabilnych cen, a także podtrzymanie warunków dla wzrostu gospodarczego, przy dbałości o równowagę makroekonomiczną, równowagę wewnętrzną, oraz stabilizacja systemu finansowego państwa. Te cele, realizowane od lat, tak też były potraktowane w przypadku działania Narodowego Banku Polskiego, prowadzącego politykę pieniężną, w roku 2015. Na charakter polityki pieniężnej, a więc na to, czy jest to polityka ekspansywna, polityka niskich stóp procentowych, czy też polityka restrykcyjna - w przybliżeniu możemy ją określić jako politykę wysokich stóp procentowych - wywiera wpływ sytuacja w otoczeniu gospodarki, sytuacja zewnętrzna, jak i wewnętrzna sytuacja makroekonomiczna. Wspomniany tutaj wielokrotnie spadek cen światowych surowców energetycznych, a także znaczny spadek cen surowców rolnych hamował wzrost cen także w Polsce. Aktywność gospodarcza mimo poprawy w strefie euro była ciągle niska. Pogarszała się sytuacja w gospodarkach wschodzących. Spadało tempo wzrostu gospodarczego w Chinach, a niektóre kraje wręcz dotknęła recesja. Dodatkowo mamy groźbę nowej fali kryzysu finansowego w krajach Unii Europejskiej i nieprzewidywalne skutki Brexitu. Były to czynniki, które oddziaływały na charakter polityki pieniężnej realizowanej przez Narodowy Bank Polski.
Brak wzrostu płac w Polsce, a także mimo poprawy wysoka stopa bezrobocia, blisko dwucyfrowa, nie stwarzały dostatecznego popytu, a więc dostatecznej presji na ceny, aby równoważyć spadek cen wywołany wspomnianymi wcześniej przyczynami. Jak tutaj podkreślano, w 2015 r. wskaźnik inflacji wyniósł ?0,9%, mieliśmy więc do czynienia ze zjawiskiem deflacji. Deflacja obniżyła koszty obsługi długu - jest to oddziaływanie pozytywne - jednak spowodowała także zmniejszenie wpływów do budżetu państwa o ok. 2 mld zł. Rada Polityki Pieniężnej uznała, że polska gospodarka zbliża się czy funkcjonuje blisko granicy możliwości wytwórczych, wobec czego w obawie przed przekroczeniem tej granicy możliwości wytwórczych utrzymywała stopy dodatkowe, nie zastosowała stóp ujemnych. I tak jak wspomniano, mimo że nastąpiło odchylenie od celu inflacyjnego, który wynosi 2,5%, średnio w roku aż o 3,4%, największe w porównaniu do wszystkich krajów, Rada Polityki Pieniężnej w marcu obniżyła o 0,5 punktu procentowego stopy procentowe do poziomu 1,5%. Świadczy to o ogromnej ostrożności Rady Polityki Pieniężnej, która przy najwyższym odchyleniu od celu inflacyjnego w lutym, do poziomu ? 4,1 punktu procentowego, obniżyła stopę procentową o 0,5 punktu procentowego. W tym względzie można by mieć wątpliwości czy przeprowadzić dyskusję, czy rzeczywiście aż tak ostrożna polityka była tutaj uzasadniona. Istniejące ogromne rezerwy zasobów, chociażby kapitału ludzkiego w postaci niewykorzystanej i dostępnej na naszym rynku siły roboczej, a także inne zasoby, inne rezerwy w tym zakresie, wydaje się, pozwalałyby przy zachowaniu bezpieczeństwa i przy pomocy właśnie tych instrumentów polityki pieniężnej na większą aktywizację gospodarki. Jest to oczywiście kwestia do dyskusji.
Bank centralny, posługując się tymi instrumentami klasycznymi, jakimi są zmiana stopy referencyjnej, stopy rezerw dewizowych i operacje otwartego rynku, oddziaływał na podaż pieniądza w obiegu, a zatem na wielkość popytu globalnego, na stan równowagi makroekonomicznej w Polsce, tym samym bardzo mocno oddziaływał na aktywność gospodarczą wszystkich podmiotów - producentów, inwestorów i konsumentów, mimo że zachowują one w warunkach gospodarki rynkowej dużą samodzielność. A więc polski bank centralny, Narodowy Bank Polski odgrywa ogromną rolę, jeśli chodzi o kształtowanie dynamiki, produkcji, zatrudnienia, eksportu, wpływa silnie na stan koniunktury gospodarczej.
Na posiedzeniu 22 czerwca Komisja Finansów Publicznych, rozpatrując sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2015 r., zwróciła uwagę na kilka kwestii, m.in. na fakt, że obsługa budżetu, zgodnie z opinią Najwyższej Izby Kontroli, była przeprowadzana prawidłowo i terminowo. Narodowy Bank Polski uruchomił system bankowości elektronicznej i prowadził ponad 14 tys. rachunków dla ponad 3 tys. podmiotów sektora finansów publicznych. Narodowy Bank Polski osiągnął, jak wspomniano, dodatni wynik finansowy przekraczający 8 mld zł, mimo że zaplanowany był na poziomie 0%, co wpłynęło korzystnie na dochody budżetu państwa w związku z przekazaniem tego zysku do budżetu państwa. Osiągnięcie tak wysokiego zysku było skutkiem dodatniego wyniku dotyczącego różnic kursowych i dodatniego wyniku dotyczącego zarządzania rezerwami walutowymi. Narodowy Bank Polski osiągnął zysk z gospodarowania rezerwami dewizowymi, co również oceniamy pozytywnie, ponieważ stan rezerw walutowych, a zwłaszcza ich relacja do zadłużenia jest wyznacznikiem bezpieczeństwa w ocenie inwestorów i wiarygodności Polski w oczach inwestorów.
Poziom aktywów rezerw Narodowego Banku Polskiego również zwiększył się w ubiegłym roku o 5% i osiągnął poziom 86, prawie 87 mld euro. W przeliczeniu na złote zwiększył się o 5% i osiągnął poziom 370 mld euro. Należy także zwrócić uwagę na fakt, że stopa zwrotu z rezerw walutowych utrzymywała się na wysokim poziomie, szczególnie z uwzględnieniem wpływu zmian kursów walutowych, czyli wyliczona w złotych utrzymywała się na poziomie 5,5%. W przypadku nieuwzględniania wpływu zmian kursów walutowych ten wskaźnik wynosił 0,9%, mówimy o stopie zwrotu, czyli zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku mamy jednak wyraźne pogorszenie w stosunku do roku 2014 stopy zwrotu tych obu mierników. Jest to wynik sytuacji międzynarodowej, rentowności papierów rządowych i wielu innych procesów, które zachodziły zarówno w strefie euro, jak i poza nią w związku z ożywieniem w Stanach Zjednoczonych, gdzie w związku ze zmianą sytuacji nastąpiła aprecjacja amerykańskiego dolara, a także funta szterlinga, co spowodowało, że mamy nieco niższą stopę zwrotu niż w poprzednich latach.
Wracając do działalności Narodowego Banku Polskiego, trzeba podkreślić, że Narodowy Bank Polski intensywnie współpracował z Ministerstwem Finansów w kwestii zarządzania długiem publicznym, emitował papiery wartościowe, organizował przetargi w ramach operacji otwartego rynku na skup, a także sprzedaż papierów skarbowych. Rezerwa na ryzyko kursowe wynosi ponad 11 mld zł, w tym właśnie w ubiegłym roku została ona powiększona, uzupełniona o 2467 mln zł. Stanowi to zabezpieczenie wyniku finansowego przed aprecjacją złotego.
Od kilku lat polski system bankowy cechuje nadpłynność. Szacuje się ją na poziomie, jak wspomniał pan prezes, ok. 90 mld zł. Mimo że ona się zmniejsza, że polski system bankowy i Narodowy Bank Polski coraz lepiej z tym sobie radzą, to ma to miejsce. Jest to spowodowane głównie skupem walut w związku ze sprzedażą, z obsługą zadłużenia, z przewalutowaniem składki członkowskiej, a także środków unijnych.
W realizacji drugiej bardzo ważnej funkcji Narodowego Banku Polskiego, którą jest zapewnienie stabilności systemu finansowego, Narodowy Bank Polski współpracował z Ministerstwem Finansów, Komisją Nadzoru Finansowego i Bankowym Funduszem Gwarancyjnym. Ta współpraca została zainicjowana także w ramach Komitetu Stabilności Finansowej, aczkolwiek takie spotkanie odbyło się zaledwie jeden raz, powstał on w sierpniu ub. r. Pewne ustalenia, także informacje dotyczące bezpieczeństwa systemu bankowego i finansowego w Polsce, których przekazanie różnym organizacjom unijnym jest wymagane, zostały przez ten komitet przygotowane i przekazane.
W 2015 r. NBP udzielił kredytu refinansowego na przywrócenie płynności jednemu z banków, który niestety pozostawił Narodowy Bank Polski z niespłaconym 150-milionowym kredytem - niespłaconym przez ten bank z powodu jego upadłości. Tutaj uwagę posłów członków komisji zwrócił pewien fakt i tego dotyczyło skierowane pytanie, czy udzielenie tego kredytu było poprzedzone wystarczająco dokładną analizą. Niemniej po zakończeniu sporu z syndykiem okazało się jednak, że Narodowy Bank Polski będzie mógł dochodzić wierzytelności z zabezpieczeń w postaci gwarancji Skarbu Państwa, a nie z masy upadłości, co jest dla narodowego banku korzystne. Zwracano także uwagę na fakt, że tę sytuację wywołał brak procedury resolution, która, wdrożona wcześniej - termin jej wdrożenia przypadał na rok 2014 - pozwoliłaby uniknąć takich negatywnych skutków dla Narodowego Banku Polskiego i całego sektora bankowego.
W gospodarce własnej banku Najwyższa Izba Kontroli nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości, chociaż podkreślono, że taka kontrola NIK ma miejsce co kilka lat, co 4-5 lat, i jest fragmentaryczna, czyli dotyczy analizy niektórych tylko wydatków, co może rodzić ryzyko stwierdzenia nieprawidłowości przy kompleksowej analizie. Pozytywnie należy ocenić wycofanie się Narodowego Banku Polskiego z płacenia składki w kwocie 2600 tys. zł na Europejski Urząd Nadzoru Bankowego, skoro następowałoby to bez podstawy prawnej. Zwiększą się przez to wpływy do budżetu państwa, natomiast wbrew obawom niektórych posłów członków komisji nie przełoży się to na wyeliminowanie Narodowego Banku Polskiego z udziału w pracach Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego, ponieważ taką składkę wpłaci Komisja Nadzoru Finansowego bądź zostanie przygotowana odpowiednia podstawa prawna.
Sprawozdanie, które przedstawiono nam w czasie prac Komisji Finansów Publicznych, nie budziło większych wątpliwości, poza wspomnianymi kilkoma drobnymi uwagami, członków Komisji Finansów Publicznych ani większych kontrowersji. Komisja przyjęła to sprawozdanie, oceniając je pozytywnie. Dziękuję za uwagę.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Chciałam zadać pytanie w sprawie elastycznej linii kredytowej, która - uruchomiona dla Polski przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy - wynosi, po dwukrotnych obniżkach, jak dzisiaj usłyszeliśmy, ok. 17 mld euro. Chciałam zapytać, pani minister, jaki jest koszt pozostawienia nam tylko do dyspozycji - a nie korzystania - elastycznej linii kredytowej w roku 2015 i obecnie. Ile nas to dotychczas kosztowało i czy Ministerstwo Finansów rozważa wystąpienie z wnioskiem o dalszą redukcję tej kwoty? Mamy bowiem taką sytuację, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest gotów udzielić nam pożyczki i za tę gotowość płacimy. Jednocześnie Polska udziela pożyczki, ponad 3 mld euro dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a także płaci coraz większą składkę członkowską
na rzecz tegoż funduszu, również w miliardach euro. Chciałabym wobec tego zapytać, jaki jest z tego dla nas biznes, ile na tym tracimy, a ile korzystamy, czyli jakie są realne szanse i realne korzyści dla Polski z tej współpracy finansowej.
Pani Marszałek! Pytanie krótkie w sprawie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Według kontroli NIK wydatki w Ministerstwie Spraw Zagranicznych na pomoc dla Polonii i młodzieży polonijnej, a także dla repatriantów wykonano w zaledwie 60%. Z czego to wynika, takie zaniedbania w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, i czy ta sytuacja zmieni się w bieżącym roku? Jakie podjęto działania, żeby zwiększyć nadzór nad realizacją wydatków...
Pani poseł, proszę zmierzać do końca.
...w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, które według kontroli NIK budzą poważne zastrzeżenia? Dziękuję.
Panie Ministrze! W dniach 17-20 czerwca osiem gmin na terenie województwa lubelskiego, takich jak Kraśnik, Trzydnik, Szastarka, Annopol, Wilkołaz, Urzędów, Zakrzówek, zostało dotkniętych kataklizmem w postaci huraganu, deszczu, a przede wszystkim gradu. To spowodowało ogromne straty w rolnictwie. Wstępne szacunki, które prowadzą służby wojewody, wskazują, że ucierpiało 630 gospodarstw, a odpowiadająca temu powierzchnia upraw to blisko 3 tys. ha upraw, które zostały narażone na straty, często całkowite, bo z tej liczby 630 gospodarstw połowę - i połowę powierzchni, czyli ok. 1500 ha - dotknęły straty przekraczające 70% wartości tych upraw. Ucierpiały wszystkie uprawy, także wieloletnie, nie tylko zboża, także szkółki, które są przecież inwestycją wieloletnią, także plantacje owoców.
Oczywiście rozpacz, poczucie zagrożenia, jeśli chodzi o przetrwanie i rodziny, i gospodarstwa, towarzyszą tym mieszkańcom. Chciałabym wobec tego zapytać, na jakie formy pomocy ze strony ministerstwa rolnictwa nasi lubelscy rolnicy, tak mocno poszkodowani, mogą liczyć. Bo owszem, udzielona została przez pana wojewodę pomoc społeczna dotycząca gospodarstw domowych, a także planowana jest przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, do którego dwa wnioski wpłynęły, pomoc dla dwóch gospodarstw
w większych kwotach, ale mimo wszystko problem nie jest odczuwalnie rozwiązany. Chciałabym zapytać wobec tego, jak ministerstwo rolnictwa zechce pomóc naszym lubelskim rolnikom. Dziękuję.
Panie ministrze, chodzi o zmianę przepisów, którą przygotowuje resort rolnictwa, o której pan wspomniał, żeby tym 70-procentowym udziałem zniszczeń objąć jedną uprawę, a nie całe gospodarstwo. W jakim czasie planujecie państwo wdrożyć te przepisy? Kiedy? Czy one obejmą jeszcze poszkodowanych dotychczas rolników?
Panie Ministrze! Ogromnie się cieszę, że sprawy wsi i rozwoju obszarów wiejskich, sprawy rolnictwa są tak mocno akcentowane w tym głównym dokumencie naszego rządu, którym jest ˝Strategia na rzecz odpowiedzialnego rozwoju˝. Mam pytanie, jaką rolę w tej strategii mają spełniać małe miasteczka? Czy one będą przekształcać się w lokalne centra rozwoju, czy będziemy właśnie tak ich rozwój stymulować, czy też pozostawimy je samym sobie, jak to miało miejsce przy realizacji strategii polaryzacyjnej poprzedniego rządu, co powodowało spychanie całych miast, obszarów, zwłaszcza małych miasteczek, w strefy ubóstwa, ogromne spustoszenie, powstawanie pustyń społecznych w niektórych obszarach Polski? Jakie wobec tego przewidziane są instrumenty, mechanizmy dla podtrzymania, zdynamizowania rozwoju małych miasteczek i obszarów wiejskich?
Druga kwestia. Czy przewidziano w tej strategii, jest to może zbyt szczegółowa sprawa, odbudowanie na terenach wiejskich komunikacji publicznej, która została niestety zniszczona przez kolejne prywatyzacje? Praktycznie komunikacja nie istnieje, a wiadomo, że ubogie grupy społeczne nie mają własnych środków transportu. Wiem z doświadczenia, że są oni odcięci od kontaktu chociażby z najbliższym miastem.
Jest jeszcze taka kwestia. Jeżeli chodzi o wiele problemów rolnictwa, wyjściem byłoby odbudowanie własnego przemysłu spożywczego, o czym zresztą pan wspominał, bo tylko tą drogą rolnicy połączeni z tym przemysłem mogą korzystać z marży, którą się realizuje właśnie na produkcie finalnym, i dopiero wtedy odczuć poprawę sytuacji dochodowej. Czy w tym projekcie minister rolnictwa zgłosił jakieś konkretne propozycje, jak taki cel osiągnąć? Dziękuję.
Dziękuję, panie marszałku.
Dotychczas w gospodarstwach rodzinnych, zwłaszcza małych, np. w południowo-wschodniej Polsce, powszechny był chów jednej, dwóch sztuk trzody chlewnej na potrzeby własne, potrzeby rodziny. W jaki sposób wprowadzane przepisy, które mają zwiększyć efektywność zwalczania rozprzestrzenia się chorób zakaźnych zwierząt, wpływają na zmianę warunków, które muszą spełnić rolnicy chowający zwierzęta na własne potrzeby? Czy w ogóle jest możliwość chowu jednej, dwóch sztuk na własne potrzeby?
Pytam o to dlatego, że ostatnio w moim biurze poselskim rolnicy czynili takie uwagi, że nie mogą na własne potrzeby w ogóle produkować. Wydaje mi się to nieprawdopodobne - być może jest to rozprzestrzenianie takich wiadomości na użytek propagandy antyrządowej - ale proszę o wyjaśnienie, bo jestem tym bardzo zainteresowana. Czy w tej chwili
można chować jedną sztukę na potrzeby rodziny? Jakie warunki trzeba wtedy spełniać? Dziękuję.
Dziękuję bardzo, pani marszałek.
Mam pytanie dotyczące kosztów tego wdrożenia. Otóż ta dyrektywa 2012/34 Parlamentu Europejskiego i Rady bardzo mocno ingeruje w organizację transportu kolejowego w Polsce, aż do określania np. zasad funkcjonowania dworców kolejowych. Wobec tego chciałam zapytać, jakie są koszty wdrożenia tej dyrektywy i na jaki okres zostało to zaplanowane i czy w ten sposób, czy udźwigniemy taki ciężar chociażby pod względem finansowym, bo skoro ma być przez to poprawiona konkurencyjność polskich kolei, to dobrze. Tylko jest kwestia kosztów i czy nas na to stać, i w jakim okresie ma być to dokonane. Dziękuję bardzo.
Dziękuję, panie marszałku.
Rynek farmaceutyczny w Polsce szacuje się na ok. 30 mld zł rocznie. Dotyczy to także zdrowia ludzkiego, wartości, którą Polacy cenią sobie najbardziej. Niestety na rynku leków w Polsce zagnieździło się wiele nieprawidłowości, niepodjętych, nierozwiązanych w porę przez poprzedni rząd. Jednym z takich problemów jest nielegalny eksport leków zarówno refundowanych, jak i nierefundowanych, co powoduje straty budżetowe, a przede wszystkim także brak niektórych leków na naszym rynku.
Ostatnio, niestety, docierają do nas informacje, że w ten proceder zamieszane są zakłady opieki zdrowotnej, które poprzez apteki szpitalne zamawiają ogromne ilości tego samego leku, co rodzi podejrzenie, że są one włączone w proceder eksportu leków za granicę. Czy Ministerstwo Zdrowia ma taką informację? Czy Ministerstwo Zdrowia monitoruje tę kwestię i jakie działania w tym zakresie podejmuje?
Ogromnym problemem jest także sytuacja aptek rodzinnych, które dosłownie codziennie padają wskutek praktyk monopolistycznych sieci, które prawdopodobnie panu ministrowi są bardzo dobrze znane. Czy Ministerstwo Zdrowia podejmuje jakieś działania w tym zakresie? Czy przygotowuje akty ustawodawcze, które by przeciwdziałały destrukcji na rynku farmaceutycznym, aby nie doprowadzić do sytuacji takiej jak w Kanadzie, gdzie wskutek monopolizacji przez sieci padły apteki rodzinne i oczywiście ministrowie nie mają w tej sytuacji wpływu na ceny leków? Ale na tym problemy się nie kończą. Chciałabym usłyszeć, jak szybko Ministerstwo Zdrowia podejmie działania, aby przeciwdziałać tym niekorzystnym tendencjom.
Jednym ze źródeł problemów aptek rodzinnych jest rozpowszechniająca się sprzedaż pozaapteczna, w różnych punktach ogólnodostępnych, leków bez żadnej praktycznie kontroli. Szacuje się, że ok. 3 tys. leków jest sprzedawanych w ten sposób w Polsce. Rodzi to wiele problemów, m.in. także dla zdrowia ludzi, powoduje wiele powikłań
, co oczywiście potem wymaga w efekcie ogromnych pieniędzy budżetowych na leczenie skutków tych zjawisk. Czy Ministerstwo Zdrowia zamierza ograniczyć tę rosnącą tendencję sprzedaży pozaaptecznej i w jaki sposób? Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Ministrze! W ramach polityki zdrowotnej poprzedniego rządu mieliśmy do czynienia z masowym przekazywaniem pewnych usług medycznych, szpitali publicznych na zewnątrz - z tzw. outsorcingiem usług medycznych. Kontrola NIK-u, która została w tym zakresie przeprowadzona, jest bardzo negatywna. Czy wobec tego ministerstwo podejmuje te tematy, które są bardzo istotne, w swoich konsultacjach z zainteresowanymi środowiskami? Co Ministerstwo Zdrowia zamierza poprawić, jeśli chodzi o dostęp młodych lekarzy dentystów do specjalizacji? Bo jak tu słyszeliśmy, dzięki tak wspaniałej - w cudzysłowie - polityce poprzedniego rządu mieliśmy do czynienia...
...z sytuacją, że młodzi lekarze, ambitni ludzie, którzy chcą się kształcić, musieli szukać miejsc specjalizacyjnych na Ukrainie, Słowacji, Węgrzech. Specjalizację robiły pojedyncze osoby, inni przez wiele lat nie mieli żadnych szans. Mam na to doskonałe dowody. Czy Ministerstwo Zdrowia, obecne kierownictwo Ministerstwo Zdrowia zamierza tę sytuację - karygodną, po prostu ośmieszającą Polskę wśród cywilizowanych państw - dzisiaj zmienić? Wreszcie kwestia sytuacji aptek rodzinnych: Czy to środowisko ma dostateczną reprezentację w rozmowach z resortem, ponieważ - jak wiemy
- wskutek polityki poprzedników codziennie pada kilka aptek rodzinnych.
Czy w tym zakresie prowadzone są jakieś prace, prowadzony jest dialog z tym środowiskiem? Dziękuję bardzo.
Szanowni Państwo! Przed naszym rządem społeczeństwo postawiło ogromne zadanie, obarczyło nas ogromną odpowiedzialnością. I w tym momencie musimy dostarczyć ministrom odpowiedzialnym za poszczególne wycinki naszego życia gospodarczego i społecznego odpowiednie narzędzia do skutecznego i szybkiego działania. I tym podyktowane jest tempo prac nad tym projektem. Wiadomo, z jakimi problemami w ściągalności podatków i nieprawidłowościami mamy do czynienia, jak one zubażają budżet państwa, tym samym obniżają poziom życia obywateli. Dlatego też trzeba podejmować na wszystkich odcinkach działania. Ten projekt jest jednym z takich wielu przedsięwzięć obecnego parlamentu i rządu, który ma dostarczyć takie narzędzia do sprawnego i szybkiego działania.
Myślę, że obawy o ochronę danych są bezpodstawne. Będą nimi dysponować administratorzy danych w poszczególnych instytucjach, czyli w tym wypadku minister finansów i ZUS, a także ewentualnie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Chodzi o wymianę tych danych. Tą ustawą dajemy, wzmacniamy prawo żądania wymiany tych danych, które są zbierane, gromadzone w poszczególnych instytucjach. W ustawie bardzo precyzyjnie podano, o jakie dane chodzi, a więc nie może być mowy o jakichś informacjach wydumanych, niespodziewanych, nieoczekiwanych, a zatem niebezpiecznych czy szkodliwych.
Mam nadzieję, że szybko zakończymy prace nad tym projektem, jednak będziemy opowiadali się za tym, żeby zmienić termin wejścia w życie ustawy, po prostu skrócić ten termin.
Dziękuję państwu za uwagę. Dziękuję także klubom, które będą popierać czy nawet wstrzymywać się, a nie głosować przeciw, bo jestem przekonana, że jest to krok w dobrym kierunku. Nie możemy ulegać, panie marszałku, takiej atmosferze, że źle, bo szybko. Wiadomo, że gdybyśmy pracowali powoli, to w oczach opozycji też byłoby źle, więc po prostu musimy robić swoje. Dziękuję.
Panie Ministrze! Kilka lat temu wprowadzono w Polsce obowiązek jazdy na światłach mijania przez cały rok, bez względu na widoczność i porę roku. Ta sprawa wywołała wiele kontrowersji nie tylko wśród kierowców, ale także w środowisku naukowym, które tą problematyką zajmuje się. Dostarczano wielu argumentów, że to nie poprawia sytuacji, a wręcz ją pogarsza, bo kiedy jest słoneczny dzień, kierowcy nawzajem się oślepiają, oślepiają pieszych, jest to właściwie pomyślane jako biznes dla producentów żarówek i innych urządzeń.
Chciałam pana zapytać: Czy ministerstwo analizuje konsekwencje wprowadzenia tego obowiązku? Czy w krajach Unii Europejskiej wszędzie stosuje się taki nakaz, bo wiadomo mi, że jedne kraje
wprowadzają to rozwiązanie, inne rezygnują z tego rozwiązania. Czy ministerstwo monitoruje skuteczność takiej decyzji? Dziękuję.
Dziękuję, pani marszałek.
Panie Premierze! Wysoka Izbo! Bez względu na to, ile tutaj epitetów padło, epitetów i wróżb, to my robimy swoje.
Panie premierze, my robimy swoje.
Jednym z podstawowych celów polityki państwa jest poprawa zdrowia, związana z nim poprawa jakości życia, zapewnienie powszechnego dostępu do podstawowych, wysokiej jakości usług medycznych i zorganizowanie stabilnego systemu zdrowia. Prowadzona w ostatnich latach polityka zdrowotna państwa wymaga rewizji. Problemem jest niedofinansowanie - zwłaszcza podstawowej opieki zdrowotnej i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej. Niskie nakłady na opiekę profilaktyczną mają negatywny wpływ zwłaszcza na stan zdrowia dzieci.
Wiele do życzenia pozostawia poziom nakładów na opiekę długoterminową. Ograniczenia te najbardziej dotykają rodziny o niskich dochodach, głównie rodziny wielodzietne, niepełne i rodziny emerytów. Zgodnie z badaniami prawie co czwarty potrzebujący opieki zdrowotnej mieszkaniec Polski doświadczył oczekiwania na wizytę od dwóch do kilkunastu miesięcy. Z powodu braku dochodów z konsultacji lekarskich nie mogło skorzystać od 11% do 17% obywateli. W Unii Europejskiej jest to od 4% do 9%. Według danych GUS-u 1/4 osób w gospodarstwach domowych nie miała możliwości skorzystania z konsultacji u lekarza specjalisty z powodów finansowych. Niepokojące jest to, że część rodzin była zmuszona do rezygnacji z niezbędnych, płatnych wizyt u lekarzy specjalistów. Takich rodzin z trójką dzieci jest ok. 10%. Jeśli chodzi o wizyty u lekarzy dentystów, to takich rodzin jest aż 14%. Chociaż w latach 2009-2015 te wskaźniki nieco się poprawiły, to nie było to skutkiem poprawy funkcjonowania państwa w zakresie polityki zdrowotnej, ale raczej poprawy sytuacji materialnej niektórych rodzin. Dlatego system opieki zdrowotnej był niezwykle krytycznie oceniany przez obywateli. Owszem, tworzono programy zdrowotne, ale nie szły za tym instrumenty, które służyłyby ich realizacji. Te oceny możemy znaleźć w opinii Najwyższej Izby Kontroli.
W ostatnich 25 latach zaszły znaczne zmiany polityczne i społeczne, a wraz z nimi zmienił się styl życia i pracy, relacje rodzinne i społeczne. Zaczęto odnotowywać wśród Polaków występowanie problemów ze zdrowiem, zwłaszcza psychicznym. Potrzebne są szerokie programy profilaktyczne dostępne w formie terapii, leczenia. Brak kadr, niesprawnie działający system kształcenia specjalizacyjnego - o czym wielokrotnie mówiłam podczas prac komisji w poprzednich latach, i nie tylko komisji - a także niewydolny system kształcenia przeddyplomowego, upadające szpitale powiatowe...
...można powiedzieć: rozłożone, w katastrofalnej sytuacji - z takim bagażem problemów poprzedni rząd pozostawił Prawu i Sprawiedliwości realizowanie polityki zdrowotnej. I z takim bagażem problemów obecny resort zdrowia przystąpił do konstrukcji budżetu państwa na 2017 r.
Jak wynika z analizy projektu budżetu państwa na 2017 r., wydatki z budżetu państwa na ochronę zdrowia uległy zwiększeniu aż o 8,5% w stosunku do roku poprzedniego. Jest to ok. 9 mld zł. Uwzględniając natomiast wydatki z budżetu środków europejskich na ochronę zdrowia, zaplanowano środki w wysokości 9,5 mld zł - stanowi to 110% wydatków ujętych na ten cel w ustawie budżetowej na 2016 r. Oprócz tego zwiększeniu ulegną przychody Narodowego Funduszu Zdrowia, jak oceniamy, o ok. 70 mld zł.
O czym to świadczy? Świadczy to o tym, że rząd Prawa i Sprawiedliwości zamierza zmienić ten niekorzystny trend w ochronie zdrowia Polaków, że w tej trudnej sytuacji - rozłożonej służbie zdrowia i trudnej sytuacji budżetowej - rząd podejmuje ogromny wysiłek, aby zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia, ponieważ to właśnie małe nakłady na ochronę zdrowia oraz brak kadr są podstawową przyczyną większości problemów w tym zakresie.
W stosunku do ustawy budżetowej na 2016 r. w projekcie ustawy na 2017 r. na uwagę zasługują następujące wydatki, które warto wyeksponować: wydatki przeznaczone na realizację projektu ˝75+˝ w wysokości 564 mln zł. Pewnie państwo się orientujecie, że wiele rodzin, a przede wszystkim rodziny wielodzietne, ma poważne ograniczenia z nabyciem leków, dotyczy to aż 60% rodzin z trójką dzieci. Ale szczególnie dotyczy to ludzi w podeszłym wieku, ludzi starszych, emerytów przekraczających wiek 75 lat. Tam ten wskaźnik zbliża się do 100 - muszą rezygnować z powodów finansowych z nabycia wielu leków koniecznych dla podtrzymania zdrowia. Dlatego dofinansowanie czy sfinansowanie z budżetu państwa w takim zakresie wydatków przekraczających 560 mln zł na zakup leków po to, żeby zabezpieczyć bezpłatne leki dla seniorów w 2017 r. - w obecnym roku jest to już 125 mln od 1 września - to wyzwanie ogromne, którego podjęcie nie miało dotychczas miejsca w Polsce. Realizacja tego będzie monitorowana, a ten program, jak relacjonuje Ministerstwo Zdrowia, będzie oczywiście rozszerzany. Planuje się, że dzięki zabezpieczeniu w projekcie budżetu państwa na 2017 r. kwoty 564,3 mln zł wydatki seniorów na leki refundowane spadną w tym roku o ponad 60%.
Kolejną kwestią wymagającą podkreślenia są wydatki przeznaczone na centra symulacji medycznych w wysokości 85 mln zł. Projekt ustawy budżetowej na rok 2017 zabezpiecza po raz pierwszy komplementarne zapewnienie wsparcia finansowego budowy centrów symulacji medycznych również z budżetu państwa.
Po trzecie, wydatki przeznaczone na realizację programu polityki zdrowotnej pn. ˝Program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach 2016-2020˝ w wysokości 40 mln zł. Rok 2017 będzie pierwszym pełnym rokiem funkcjonowania tego programu, został on uruchomiony 1 września 2016 r. Program skierowany jest głównie do par pozostających w związku małżeńskim lub partnerskim, wcześniej niediagnozowanych w kierunku niepłodności, które mają problem z doczekaniem się potomstwa.
Po czwarte, wydatki przeznaczone na zabezpieczenie kwoty na zadania realizowane przez samorząd lekarski w imieniu państwa odpowiadającej rzeczywiście poniesionym kosztom i likwidującej ryzyko powstawania zadłużenia państwa wobec samorządu lekarskiego. To do roku 2016 nigdy nie miało miejsca, nigdy się nie zdarzyło.
Po piąte, wydatki przeznaczone na realizację zadań związanych ze zdrowiem publicznym w kwocie 79 mln zł, a także na przeprowadzenie szczepień ochronnych - kwota 161 mln zł - to następny element projektu budżetu państwa na rok 2017 w części dotyczącej ochrony zdrowia, który należy ocenić niezwykle pozytywnie. Podobnie wydatki przeznaczone na wprowadzenie systemu teleinformatycznego w sektorze zdrowia
w wysokości 2,6 mln zł itd.
Na końcu warto wspomnieć, że w roku 2017 nastąpi częściowa realizacja zaleceń Najwyższej Izby Kontroli dotyczących zabezpieczenia środków na wynagrodzenia pracowników Ministerstwa Zdrowia pracujących do końca roku 2016 na umowach zlecenia. Od 2017 r. planuje się te umowy przekształcić na umowy o pracę.
Wysoka Izbo! Projekt budżetu państwa na rok 2017 w części dotyczącej ochrony zdrowia należy ocenić pozytywnie. Należy też podziękować kierownictwu resortu zdrowia za umiejętność i pogratulować tej umiejętności dostrzeżenia tych problemów i podjęcia wyzwań po to, aby je rozwiązać, bo jest rzeczą oczywistą, że stan zdrowia Polaków to podstawowy element polityki rodzinnej - polityka zdrowotna jest nieodłącznym elementem polityki rodzinnej - że zdrowa i wykształcona polska rodzina jest najlepszym, najbardziej efektywnym czynnikiem wzrostu gospodarczego. Dziękuję za uwagę.
Pani Minister! Dlaczego za rządów PO-PSL ukrywano deficyt budżetowy, udzielając Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych pożyczek zamiast dotacji? Jak duże to były kwoty? Proszę mi powiedzieć, o jaką kwotę w ciągu 8 lat poprzedni rząd podniósł kwotę wolną od podatku. Czy to prawda, że o 2 zł? Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Omawiamy bardzo ważne społecznie zagadnienie dotyczące rozwiązania problemu kredytów, które były udzielane w latach 2000-2011 - szczególnie w tym okresie - przy których udzielaniu oferowano niestety nieczytelne i krzywdzące kredytobiorców warunki umów. Wszystkie trzy projekty, które tutaj się pojawiły, zmierzają w kierunku rozwiązania tego palącego problemu, ale przedstawiają zupełnie inną filozofię. O ile projekt prezydencki przedłożony w tym zakresie mówi o złagodzeniu negatywnych skutków pobierania przez banki świadczeń poprzez zwrot części korzyści, jakie one osiągnęły ze stosowania spreadów walutowych, o tyle dwa pozostałe projekty zmierzają do przewalutowania zaciągniętych kredytów.
W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość chciałabym przedstawić kilka uwag dotyczących tych projektów. W pierwszej kolejności omówię kwestię projektu prezydenckiego z druku nr 811.
Założeniem tego projektu jest podjęcie działań, które mają na celu zrekompensowanie skutków pobierania przez banki świadczeń w postaci spreadów walutowych przy udzielaniu kredytów hipotecznych, które były zaciągane na zakup nieruchomości, najczęściej mieszkań, domów, działek. Ustawa dotyczy umów kredytu hipotecznego lub pożyczki hipotecznej, indeksowanych lub denominowanych do walut obcych, najczęściej do franka szwajcarskiego, zawartych w okresie od 1 lipca 2000 r. do 26 sierpnia 2011 r., kiedy to nowelizacją Prawa bankowego z dnia 29 lipca 2011 r., tzw. ustawą antyspreadową, stworzona została możliwość samodzielnego nabywania waluty na rynku przez kredytobiorcę.
Istota problemu polega na tym, że przy udzieleniu kredytu w walucie obcej bank przeliczał kwotę kredytu na walutę polską po kursie mniej korzystnym dla kredytobiorcy, niż wynikałoby to z kursu kupna tej waluty obcej ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski w dniu, w którym dokonano przeliczania kwoty kredytu lub jego transz na walutę polską. Dotyczy to tzw. kredytów denominowanych, także w sytuacji odwrotnej, czyli udzielania kredytów w walucie polskiej, które zgodnie z umową przeliczano na walutę obcą, mam tu na myśli kredyt indeksowany. Stosowano faktyczne kursy wymiany niższe niż kurs sprzedaży waluty obcej ogłoszony na dany dzień przez Narodowy Bank Polski. Takie praktyki banków były jednostronnie narzucane kredytobiorcom. Mamy tego świadomość, mamy taką wiedzę.
Przedstawiciel pana prezydenta, przedkładając ten projekt, szczegółowo przedstawił kontekst, w jakim te kredyty były zaciągane. Praktyki banków polegały na tym, że różnica między kursem bankowym a kursem rynkowym stanowiła spread bankowy i powodowała podwyższenie przez to kapitału zaciągniętego kredytu z korzyścią dla banków i stratą dla kredytobiorców. Rozwiązania nie pozwalały konsumentom weryfikować sposobu spłaty, bo klauzule umowne nie określały wysokości spreadów stosowanych przez banki. Takie postępowanie banków kwalifikuje się jako forma nieuczciwych praktyk rynkowych naruszająca interesy strony słabszej, konsumentów. Nie jest to zresztą jedyna sytuacja, w której banki stosują rozwiązania z pozycji silniejszego. Mam tu na myśli np. kredyty tzw. starego portfela czy, jak kto woli, balcerowiczowskie udzielane w latach 90., kiedy również zastosowano jednostronnie zarówno zmiany stóp procentowych bez uprzedniej zgody w umowach, jak i inne rozwiązania, które spowodowały, że Polacy zaciągnęli wówczas ok. 5 mld kredytów na cele mieszkaniowe, spłacili już 7 mld, do tego dołożył budżet państwa 28 mld, czyli spłacono 35 mld. Oczywiście te spłaty dalej trwają. Ci obywatele płaczą i płacą.
Mimo że w poprzedniej kadencji przedłożyliśmy dwukrotnie projekt ustawy, żeby ten problem zlikwidować, niestety ze strony koalicji rządzącej, która dzisiaj przedstawia się jako strona niezwykle wyrozumiała i wrażliwa na te krzywdy, te projekty nie uzyskały poparcia. Do dzisiaj problem jest nierozwiązany. My oczywiście, ten rząd, podejmiemy się rozwiązania tego problemu, tylko że przez te ostatnie lata tak wiele osób, tysiące ludzi zostało mocno skrzywdzonych. Wobec tego nawoływanie przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, pani poseł, do mobilizowania nas, do rozmowy jest zupełnie bezzasadne i bezpodstawne.
My już nie mamy co tutaj rozmawiać. Te rozmowy trwały wiele miesięcy w poprzedniej kadencji. I co z tego? I co państwo w tej sprawie zrobiliście? Nie udało się wam rozwiązać problemu, więc proszę nas w tej chwili też nie mobilizować, bo my naprawdę wiemy, co mamy robić. Pan prezydent przedłożył projekt i nad nim pracujemy, m.in. dzisiaj przedłożony parlamentowi. A więc nie jest to tak, że zaniedbujemy sprawę, że coś obiecywaliśmy i unikamy rozwiązania problemu. Spójrzcie najpierw na swoje dokonania w tym zakresie.
Proszę państwa, ustawa określa - mówię o projekcie prezydenckim - zasady zwrotu kredytobiorcom części ich należności wynikających z zawartych umów na rzecz zmniejszenia kapitału i obejmuje nie tylko osoby, które aktualnie dokonują spłat, lecz także tych, których umowy wygasły lub zostały wypowiedziane przez banki, czy też po prostu osoby ze spłaconym kredytem. Ustawa, po pierwsze, obejmuje konsumentów w rozumieniu Kodeksu cywilnego oraz pod pewnymi warunkami osoby fizyczne prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Ustawa daje prawo wystąpienia do banku i nakłada na banki obowiązek udzielenia informacji, czy wobec konkretnego kredytobiorcy były stosowane przeliczenia powodujące straty z powodu spreadów, a po otrzymaniu takiej informacji daje kredytobiorcy prawo złożenia wniosku o pomniejszenie kapitału lub wypłatę nadwyżki, jeżeli np. umowa już wygasła. Wprowadza się też limit kwoty w wysokości 350 tys., który jest tą wysokością kapitału kredytowego, w stosunku do której konsument jest uprawniony do żądania pomniejszenia kapitału lub zwrotu nadpłaty.
Proszę państwa, przedłożony projekt jest rozwiązaniem, które wychodzi naprzeciw problemom kredytobiorców, ale jednocześnie bierze pod uwagę sytuację, skutki dla systemu finansowego państwa. My tych rzeczy nie możemy oddzielać. Otóż, proszę państwa, pojawiają się przy tym projekcie także różne wątpliwości i pytania, np. jeżeli uważamy, że powodem, podstawą przedłożenia takiego projektu jest łamanie prawa przez banki, to jest pytanie, dlaczego stosujemy tutaj rozwiązania
tylko do części kredytobiorców, a nie do wszystkich. Czy warto jest rozszerzać definicję konsumenta?
Pani poseł, bardzo proszę kończyć wystąpienie.
Czy warto rozszerzać - już kończę - uprawnienia do zwrotu tych różnic także w przypadku, kiedy kredyt jest zabezpieczony wieloma innymi nieruchomościami itd.?
Proszę państwa, jeśli chodzi o dwa pozostałe projekty, które - jak powiedziałam - różnią się zasadniczo w swojej istocie, w mechanizmie, który proponują...
Pani poseł, bardzo proszę...
...do rozwiązania tego problemu, mamy tutaj wiele obaw, ale są też dobre elementy tych projektów.
Dlatego jesteśmy skłonni skierować te projekty do Komisji Finansów Publicznych, wszystkie trzy projekty, żeby nad nimi pracować i jak najszybciej osiągnąć konsensus. Dziękuję.
