Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, druk nr 22.
Projekt proponuje zwiększenie opodatkowania ryczałtowym podatkiem dochodowym od osób fizycznych od 1 stycznia 2016 r. stawką 65% dochodów ustalonych ponad limity w przypadku umów w zakresie konkurencji, a także w przypadku odpraw.
W art. 30 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych dodaje się pkt 15 i 16 normujące stawki podatkowe.
W pkt 15 projektodawcy proponują, by z tytułu odszkodowań przyznanych na podstawie przepisów o zakazie konkurencji, przekraczających okres 12 miesięcy, podatek wynosił 65%, a w pkt 16 ta podwyższona stawka podatku dotyczy odpraw ustalonych za okres dłuższy niż 3 miesiące.
Projekt ustawy będzie przeciwdziałał patologiom polegającym na przyznawaniu wysokich odpraw i odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji członkom zarządów spółek z udziałem Skarbu Państwa.
Projektodawcy nie podają w uzasadnieniu, jak częste są przypadki tych zdarzeń ani jakiego rzędu są to środki finansowe, niemniej jednak, jeżeli takowe mają miejsce, a wiemy, że tak, projekt ustawy należy uznać za społecznie uzasadniony. Generalnie więc nie negujemy potrzeby proponowanych zmian, ale nie ma z naszej strony zgody na tempo samego procedowania.
Wysoka Izbo! Narzucone tempo prac pozostawia wiele do życzenia. Tuż po pierwszym czytaniu, za kilkadziesiąt minut, bo o 12, projekt ma być przedmiotem prac Komisji Finansów Publicznych, a za kilka godzin, w dniu dzisiejszym nastąpi dalsze procedowanie zakończone głosowaniem, którego wyniku możemy być pewni bez względu na ocenę projektu przez Wysoką Izbę.
Niepokojem napawa również fakt, na który pragnę zwrócić uwagę, że jest to już kolejny projekt przedkładany przez PiS i procedowany w taki właśnie sposób. Stało się to wiodącą zasadą, wręcz normą partii rządzącej, by w Sejmie pracować bez podstawowego uzasadnienia projektu, bez opinii kogokolwiek, bez przedłożenia kalkulacji finansowej, a nawet bez określenia wielkości problemu. Operowanie przez projektodawców stwierdzeniem ˝patologia˝ wyraźnie sugeruje, że nie są to pojedyncze przypadki, ale mamy do czynienia z dużym zakresem tych działań, a więc należy spodziewać się dużych środków zasilających budżet.
W imieniu mojego klubu pragnę wyrazić jedynie nadzieję, że środki te nie będą wykorzystane na tworzenie nowych gabinetów ministerialnych
, a będą przeznaczone np. na wdrożenie projektu złożonego przez Polskie Stronnictwo Ludowe, wprowadzającego dodatki dla emerytów, a więc tej części społeczeństwa, która oczekuje pomocy i wsparcia. Dziękuję za uwagę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec sprawozdania Komisji Finansów Publicznych o projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, druki nr 22 i 38.
Opinia mojego klubu po pracach nad projektem w Komisji Finansów Publicznych pozostaje w zasadzie niezmieniona. Nie będziemy negować proponowanych zmian, mając na uwadze przede wszystkim nadrzędny cel, jakim jest zasada społecznego uzasadnienia, zasada równości społecznej. Projekt ustawy ma przeciwdziałać patologiom polegającym na przyznawaniu wysokich odpraw i odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji członkom zarządów spółek z udziałem Skarbu Państwa. Dyskusja nad projektem w Komisji Finansów Publicznych tak naprawdę jedynie uwypukliła wiele wątpliwości zgłaszanych podczas pierwszego czytania. W przedłożonych przez PiS poprawkach uszczegółowiono niektóre sformułowania i podwyższono stawkę podatkową z 65% do 70%. Wciąż jednak pozostają bez odpowiedzi pytania: Czy projekt jest zgodny z konstytucją, skoro ustala różne zasady opodatkowania dla różnych form właścicielstwa? Jakie zasady opodatkowania będą w spółkach bez większościowego udziału Skarbu Państwa, np. 30%? Czy po wprowadzeniu tej wyższej skali podatkowej nie będzie dochodziło do jeszcze większych kosztów, z ominięciem oczywiście intencji samej ustawy? Czy nie będzie odwołań osób zainteresowanych i w konsekwencji wypłaty odszkodowań z tytułu przyjęcia niewłaściwego prawa?
Pytań i wątpliwości zrodziło się bardzo dużo. Projekt ustawy nie był i wciąż nie jest należycie przygotowany. Projektodawcy nie posiadają żadnej opinii prawniczej na piśmie i z braku czasu zrezygnowali z pozyskania takich opinii i ekspertyz.
Pani poseł Masłowska, ustosunkowując się do mojej porannej wypowiedzi, stwierdziła, że w poprzedniej kadencji były podobne praktyki. Przyznaję, były pewne przyspieszenia, potwierdzam ten fakt, ale w mojej pracy parlamentarnej - być może jedna kadencja to za mało - nigdy nie zdarzyło się, by ważny projekt podatkowy mógł być przyjęty przez Wysoką Izbę w ciągu jednego dnia, do tego, co powtórzę, bez podstawowego uzasadnienia, bez opinii kogokolwiek, bez przedłożenia kalkulacji finansowej, a nawet bez określenia wielkości problemu.
Projekt został przygotowany bez zachowania praktyki dobrej legislacji, bardzo niestarannie, szybko. Tylko co do celu nikt z nas nie ma wątpliwości - jest społecznie uzasadniony. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko w sprawie projektu ustawy według druku nr 51.
Projekt ustawy, jak już mówiono, dotyczy podwyższenia kwoty wolnej od podatku dochodowego od osób fizycznych. Podwyższa tę kwotę wolną od podatku z 3,091 tys. zł do 8 tys. zł. Zmiana ta wprowadzona jest w projekcie, podobnie zresztą jak było to dotychczas, nie wprost, a poprzez kwotę zmniejszającą podatek należny. W obecnie obowiązującym prawie kwota, o którą pomniejsza się podatek, wynosi 556,02 zł, a nowelizacja proponuje podwyższenie jej do kwoty 1,440 tys. zł. Przez analogię podatnik, który uzyska roczny dochód w wysokości 8 tys., nie będzie zobowiązany do zapłaty podatku, a nawet w świetle obowiązujących zasad zaokrągleń ta kwota zwolniona z podatku wyniesie 8,002 tys. zł.
Proponuje się, aby ustawa weszła w życie z dniem 1 stycznia 2016 r.
Tak więc, biorąc pod uwagę zasady rozliczania tego podatku, płatnicy, czyli zakłady pracy, będą zobowiązani obliczać i pobierać w ciągu roku zaliczki na podatek dochodowy od osób zobowiązanych do płacenia tego podatku. Kwota zaliczki będzie więc zmniejszona o 1/12 kwoty zmniejszającej podatek. Stąd dziś obowiązujące zmniejszenie, które wynosi 46,33 zł, wzrośnie do kwoty 120 zł.
Proponowana regulacja ma na celu poprawę sytuacji ekonomicznej gospodarstw domowych, a także przedsiębiorców podlegających opodatkowaniu ich dochodów podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Ustalając kwotę zwolnioną z opodatkowania w wysokości 8 tys. zł, projektodawca ustalił ją nieco powyżej tzw. minimum egzystencji, które wynosi odpowiednio nieco ponad 6,5 tys. dla jednoosobowego gospodarstwa pracowniczego i nieco powyżej 6,1 tys. zł, prawie 6,2 tys., dla jednoosobowego gospodarstwa emeryckiego. Tak ustalona kwota nieopodatkowania spowoduje, że osoby, których dochody są niskie, nie będą zobowiązane do zapłaty podatku.
Pragnę podkreślić, że niniejszy projekt wychodzi również naprzeciw ocenie sytuacji podniesionej przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia - niedawno - 28 października 2015 r. Obecnie obowiązująca kwota nieopodatkowania, należy to przyznać, jest rażąco niedostosowana do realiów społeczno-gospodarczych, bowiem podatek obciąża również dochody tych, których wysokość nie zapewnia nawet biologicznej egzystencji człowieka. Tym swoim wyrokiem Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 27 ust. 1 ustawy w zakresie, w jakim nie przewiduje mechanizmu korygowania kwoty zmniejszającej podatek gwarantującego co najmniej minimum egzystencji, jest niezgodny z art. 2 i art. 84 konstytucji, i w związku z tym trybunał orzekł, że traci swoją moc we wskazanym zakresie z dniem 30 listopada przyszłego roku.
Projekt ustawy jednak, trzeba to szczególnie podkreślić, znacząco wpłynie na finanse publiczne, na dochody budżetu państwa i dochody jednostek samorządu terytorialnego. Projektodawca wprawdzie podkreśla tzw. efekt mnożnikowy dzięki zwiększeniu popytu konsumpcyjnego, ale rodzi się pytanie, czy nie jest on oszacowany zbyt optymistycznie. To prawda, że część utraconych dochodów budżetowych wróci do sektora finansów publicznych, ale projektodawca zakłada, że znacząca część z nieopodatkowanej kwoty przeznaczona będzie właśnie na cele konsumpcyjne. Mam nadzieję, że finansowe skutki wprowadzenia tych, trzeba przyznać
, dobrych zmian zostaną rzetelnie skalkulowane przez resort finansów obecnego rządu, a rząd zapewni również, i to ze szczególnym podkreśleniem, rekompensatę utraconych dochodów jednostek samorządu terytorialnego.
Mój Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego jest za przekazaniem projektu do dalszych prac w parlamencie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec projektów ustaw o zmianie ustawy budżetowej na rok 2015 i popularnie zwanej ustawy okołobudżetowej według druków nr 65 i 66.
Według analizy budżetu państwa na 2015 r. dokonanej przez rząd nastąpił znaczący ubytek dochodów i stąd rząd proponuje czy wymagana jest nowelizacja ustawy. Prognozowany ubytek dochodów w całym roku wyniesie prawie 10,5 mld zł. Największy spadek prognozuje się w podatku od towarów i usług i będzie on niższy o ponad 13 mld zł od przyjętego w ustawie budżetowej. Jedną z przyczyn była zmiana przepisów w rozliczaniu podatku VAT, która umożliwiła przedsiębiorcom posiadającym status podmiotu upoważnionego do rozliczania VAT-u z importu spoza Unii Europejskiej, podobnie jak ma to miejsce w przypadku importu z krajów członkowskich. Przepisy te opóźniły rozliczenie VAT-u, a szczególnie tutaj zaznaczyło się to w pierwszym półroczu br. Ponadto rząd ocenia stosunkowo niską ściągalność należności z tytułu tego podatku. Wydaje się, że na przyszłość sytuacja zostanie opanowana, ponieważ rządzący niejednokrotnie zapewniali o uszczelnieniu systemu podatkowego, więc z pewnością tego problemu już w przyszłości nie będzie. Pozostaje tylko pytanie, w jaki sposób będzie osiągnięty ten zamierzony i wielokrotnie powtarzany cel.
W poszukiwaniu przyczyn niskich wpływów podatku VAT pragnę jednak zwrócić uwagę również na inne zagadnienia, które mogły mieć wpływ na zaistniałą sytuację. Mam tu na myśli chociażby handel zagraniczny, stosunkowo niską dynamikę importu w stosunku do eksportu naszego kraju. Z analizy wskaźników handlu zagranicznego w latach 2008-2014 wynika, że Polska znajduje się w czołówce unijnych eksporterów. Bilans handlowy Polski poprawił się znacząco w ciągu minionych 6 lat. W tym okresie eksport Polski rósł średniorocznie o 4,7%, a import w tym samym czasie rósł blisko dwa razy wolniej, średniorocznie o 2,5%. Dodać do tego należy również znaczący spadek cen towarów importowanych. Szczególne miejsce ma tutaj spadek cen takich towarów jak paliwa, których import jest znaczącą pozycją w polskim systemie handlu zagranicznego.
W budżecie 2015 r. odnotowano również spadek dochodów z podatku akcyzowego o kwotę ponad 600 mln zł, co wynika głównie ze spadku podatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych. Na uwagę natomiast zasługuje wzrost podatków dochodowych od osób prawnych i osób fizycznych łącznie o kwotę ok. 1800 mln zł, a także wzrost dochodów niepodatkowych o kwotę ponad 1700 mln. Niewyjaśniona jednak pozostaje sprawa braku wpłaty w 2015 r. z tytułu aukcji na rezerwację częstotliwości LTE. Nasuwa się oczywiste pytanie: Dlaczego? Co sprawiło, że sprzedaż częstotliwości za kwotę 9 mld zł zostaje przesunięta na rok przyszły? Czy nie jest to działanie celowe, pogłębiające deficyt roku bieżącego, a poprawiające sytuację budżetu na rok przyszły?
Po stronie wydatków budżetu państwa dokonano ich blokowania i wygenerowano tzw. naturalne oszczędności, które wyniosą prawie 6,5 mld zł. W wielu przypadkach te nazywane tak przez rząd oszczędności są po prostu cięciami wydatków budżetowych.
Zmniejszenie wydatków wystąpi w większości pozycji budżetowych. Największe z nich to: rezerwa celowa - ponad 2800 mln, obsługa długu krajowego - ok. 2150 mln, obsługa długu zagranicznego - 350 mln zł. Te ostatnie są akurat wynikiem korzystniejszych kursów walut i niższych stóp procentowych, a także poniesienia pewnych wydatków jeszcze w 2014 r.
W części 42: Sprawy wewnętrzne oszczędności wyniosą ponad 240 mln zł, w części 73: Zakład Ubezpieczeń Społecznych - ponad 280 mln zł. Znaczące, bardzo istotne zmiany i cięcia występują w części 29: Obrona narodowa i wyniosą powtarzaną już dzisiaj kwotę ponad 209 mln zł, z tego wydatki bieżące - 114 mln zł i wydatki inwestycyjne - 95 mln zł. Nowelizacja ustawy budżetowej w tej części wymaga zmiany tzw. ustawy okołobudżetowej. Ubytek środków wydatkowanych w części: Obrona narodowa wymaga zniesienia przyjętego unormowania, które określa, że coroczne wydatki z budżetu państwa na potrzeby obronne nie mogą być niższe niż 1,95% PKB roku poprzedniego.
Nowelizowany budżet bardzo dotkliwie narusza również wydatki w części 85: Budżety wojewodów, zmniejszając je o kwotę ponad 110 mln zł, w tym wydatki majątkowe o kwotę ponad 28 mln zł, prawie w całości z działu: Rolnictwo i łowiectwo, natomiast zmniejszenie wydatków bieżących dotknęło przede wszystkim ochronę zdrowia - o kwotę prawie 72 mln zł, co z pewnością jest decyzją wysoce nieracjonalną. To cięcie budżetów wojewodów najbardziej dotknęło województwa: wielkopolskie - 23 mln zł, mazowieckie - 17 mln zł, łódzkie - 16 mln zł i moje lubelskie - 11,5 mln zł.
Reasumując, nowelizowany budżet państwa po tak przedłożonym przez rząd prognozowaniu dochodów i cięciu wydatków zwiększa poziom deficytu o dużą kwotę, bo aż o 3900 mln zł. Propozycja takiej nowelizacji budżetu państwa nie może uzyskać akceptacji mojego klubu. Można się zgodzić, że przeszacowane dochody z podatku VAT wymagają pewnej korekty budżetu, ale ta ocena przedłożona przez obecny rząd jest po prostu nierzetelna, nieracjonalna i wyraźnie manipulowana. Dowodem tej niefrasobliwej oceny sytuacji budżetu niech będzie, jest chociażby fakt, że rząd zakłada dalsze oszczędności w wydatkach i planuje utworzenie rezerwy celowej z przeznaczeniem na dotację celową na realizację zadań Agencji Rezerw Materiałowych. Akurat teraz mamy uzupełniać rezerwy strategiczne. Rzekomo będzie to z nadwyżki wydatków zblokowanych ponad kwotę 6,6 mld zł.
I znowu, Wysoka Izbo, nasuwa się pytanie, czy jest to konieczne w sytuacji, gdy wskaźniki polskiej gospodarki są na stosunkowo dobrym, stabilnym poziomie, nie ma żadnej sytuacji kryzysowej w sferze społecznej. Czy powiększenie deficytu budżetowego o tak dużą kwotę ma zatem racjonalne uzasadnienie? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec projektu tzw. ustawy okołobudżetowej według druku nr 67.
Ta ustawa, zwana właśnie okołobudżetową, jest dopełnieniem ustawy budżetowej. Co ten projekt zawiera? Normuje wiele zapisów, występujących zresztą już poprzednio, np. tym razem dotyczących Karty Nauczyciela, w tym finasowania spraw doskonalenia zawodowego nauczycieli, a także ustala kwotę bazową na odpisy świadczeń socjalnych na poziomie z 1 stycznia 2012 r. Zakłada finansowanie ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej składek członkowskich, naszego uczestnictwa w Europejskiej Agencji Kosmicznej, a także w innych organizacjach międzynarodowych, i to jest kwota około 100 mln zł. W sektorze finansów publicznych proponuje zamrożenie kwoty bazowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe i zastosowanie kwoty bazowej określonej w ustawie budżetowej na rok 2008, tj. kwoty 1766,46 zł, i zamrożenie oczywiście podstawy naliczania odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, przyjmując jako kwoty bazowe wartości z roku 2011.
Wiele kontrowersji budzi tak bardzo krytykowana dotychczas przez PiS propozycja finansowania ze środków Funduszu Pracy staży podyplomowych i specjalizacji lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarek, położnych, a także częściowo rezydentury dla absolwentów z lat 2012-2015. Zawsze zadawaliście państwo z Prawa i Sprawiedliwości pytanie, czy Fundusz Pracy ma służyć tworzeniu nowych miejsc pracy i aktywizacji bezrobotnych, czy finansowaniu deficytu w służbie zdrowia. Kieruję to pytanie teraz do rządu, bo doskonale pamiętam, wspominana już dzisiaj była obecna pani minister Elżbieta Rafalska, która wielokrotnie zadawała to pytanie.
Projekt przewiduje zabezpieczenie środków w ustawie budżetowej na organizację szczytu NATO, i to z wydatków obronnych, a także finansowanie przez budżet państwa obsługi medialnej światowych dni młodzieży. Proponowana ustawa reguluje również pewne zasady natury organizacyjno-technicznej, zresztą potrzebnej. I tak, stwarza możliwość elektronicznego przekazywania informacji dla jednostek samorządu terytorialnego o wysokościach subwencji, dotacji budżetowych, obliguje do informacji o obniżeniu wpłat w planie finansowym Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa, co wymaga wtedy zgody ministra, stwarza możliwość transferu dodatkowych środków z budżetu na Fundusz Emerytalno-Rentowy na wypłatę świadczeń, jeśli będzie taka potrzeba.
Projekt ustawy był poddawany konsultacjom społecznym. Wpłynęło wiele uwag, negacji niektórych zapisów i propozycji zmian. Bardzo wiele uwag wpłynęło od organizacji działających na rzecz osób niepełnosprawnych. Dotyczą one finansowania nauki uczniów niepełnosprawnych. Chodzi tutaj o zobligowanie w pewnym sensie samorządów do kierowania środków do szkół, które mają właśnie takich uczniów. Zapis ten istniał w ustawie okołobudżetowej na rok bieżący, 2015. Został bardzo dobrze przyjęty i zastosowany w kształceniu osób niepełnosprawnych. Wiemy chyba wszyscy doskonale, że to zagadnienie jest w Polsce wciąż tematem bardzo wrażliwym. W tematyce kształcenia osób niepełnosprawnych, co tu dużo mówić, odstajemy wyraźnie od innych krajów europejskich i dlatego nie psujmy tego, co było już zastosowane i co dotychczas się sprawdziło. Wnoszę więc o przywrócenie tego zapisu z roku bieżącego również na rok przyszły lub na stałe na lata następne, ale myślę, że to już byłoby w ustawie podstawowej o systemie oświaty. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego przedkładam stanowisko dotyczące rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz niektórych innych ustaw.
Niestety, z przykrością muszę powiedzieć, że debata nad tym projektem budzi wiele zastrzeżeń. Jest to ustawa bardzo obszerna, o charakterze finansowym, wymagająca wnikliwej analizy. Nie powinna być procedowana wbrew zasadzie dobrej legislacji. Projekt został włączony do porządku dzisiejszych obrad dopiero wczoraj, a dokumenty z projektem związane są bardzo obszernym pakietem. Zresztą to już kolejny projekt przedkładany przez rząd lub grupę posłów z Prawa i Sprawiedliwości do Wysokiej Izby i procedowany w trybie błyskawicznym. Wiele z tych ustaw, już uchwalonych przez Sejm, nie posiadało żadnej opinii prawnej, nawet sejmowego biura legislacji. Jestem przekonana, że jest tam wiele błędów, nawet takich o charakterze niezgodności z konstytucją, dlatego też, szanowni państwo, Wysoka Izbo, proszę i apeluję, i do pana marszałka, i do pani premier, o przerwanie tego procederu.
Wysoka Izbo! Wracając do omawianego obecnie projektu, pragnę podkreślić, że te nowe regulacje są niezbędne ze względu na implementację prawa Unii Europejskiej do prawa polskiego. Podstawowym celem projektu jest wdrożenie dyrektyw Parlamentu Europejskiego i Rady z 8 czerwca 2011 r. w sprawie zarządzających alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi, zmiany dyrektyw, tzw. dyrektywy ZAFI. Dodatkowo projekt wdraża dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady z 23 lipca 2014 r. w sprawie koordynacji przepisów ustawowych wykonawczych i administracyjnych odnoszących się do przedsiębiorstw i zbiorowego inwestowania w zbywalne papiery wartościowe w zakresie funkcji depozytariusza, polityki wynagrodzeń oraz sankcji.
Celem dyrektywy ZAFI jest ustanowienie rynku wewnętrznego zarządzających alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi, tj. zarządzających wszelkimi typami funduszy, które nie są objęte dyrektywą Parlamentu Europejskiego i Rady z 13 lipca 2009 r. w sprawie koordynacji przepisów ustawowych wykonawczych i administracyjnych. Głównym celem natomiast dyrektywy UCITS V jest z kolei zwiększenie zaufania inwestorów do funduszy, wzmocnienie wymogów dotyczących obowiązków i odpowiedzialności depozytariuszy, polityki wynagrodzeń spółek zarządzających i spółek inwestycyjnych oraz wprowadzenie wspólnych unijnych standardów dotyczących sankcji. Z tego też względu dyrektywa UCITS precyzyjnie określa katalog podmiotów, które mogą pełnić funkcję depozytariusza, zadania i obowiązki, w tym zadania o charakterze nadzorczym, odpowiedzialność w przypadku utraty instrumentów finansowych lub innych strat oraz zasady powierzania wykonywanych przez siebie obowiązków innym podmiotom. Ustawa, jeżeli chodzi o UCITS, przewiduje ustanowienie na poziomie zarządzającego funduszem polityki wynagrodzeń w stosunku do kategorii pracowników, których działalność zawodowa ma istotny wpływ na profil ryzyka zarządzanych funduszy. Ustanawia również minimalny katalog sankcji i środków administracyjnych za nieprzestrzeganie przepisów.
Jakie korzyści wynikają z wprowadzenia zmian? To między innymi możliwość monitorowania i nadzorowania ryzyka, jakie mogą generować te podmioty, zwiększenie bezpieczeństwa aktywów zarządzanych funduszy i ograniczenie ryzyka związanego z inwestowaniem w fundusze.
Nowe przepisy mają wejść w życie po 30 dniach od daty ogłoszenia ich w Dzienniku Ustaw. Ustawa z pewnością kwalifikuje się do dalszych wnikliwych prac w Sejmie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko w sprawie sprawozdania komisji o poselskim projekcie ustawy, druki nr 72 i 91.
Projekt ustawy dotyczy zmian w stabilizującej regule wydatkowej, która dotychczas była dobrym wyznacznikiem wielkości wydatków w każdym roku budżetowym. Jej wyjątkową zaletą, mówiąc najprościej, była antycykliczność wydatków związanych ze stanem gospodarki. W dobie kryzysu gospodarczego reguła pozwala na zwiększenie wydatków pobudzających gospodarkę, natomiast w okresach dobrego stanu tejże gospodarki mobilizuje do oszczędzania, zmniejszania wydatków, zmniejszania deficytu i długu publicznego.
Pierwsze czytanie tego projektu odbyło się dzisiaj na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych. Projektodawcy proponują, jak to nazywają, modyfikację formuły stabilizującej reguły wydatkowej oraz umożliwienie zwiększenia limitu wydatkowego w przypadku przewidywanej realizacji w roku budżetowym istotnych działań jednorazowych i tymczasowych.
Przedkładany projekt ustawy nie zasługuje na przyjęcie przez Wysoką Izbę. Projekt zdecydowanie psuje zasady stabilizującej reguły. Niedopuszczalne staje się, by jakieś jednorazowe, tymczasowe wpływy mogły dawać przyzwolenie na wydatki wynikające z wieloletnich reform.
Po raz kolejny zwracam uwagę, że projekt nie jest należycie przygotowany do procedowania, a tym bardziej przyjęcia przez Wysoką Izbę. Projekt ustawy nie zawiera żadnych kalkulacji wynikających z proponowanych zmian, nie posiada nawet pozytywnej opinii rządu, nie zawiera żadnych ekspertyz oceniających proponowane zmiany. I powtórzę, że podobnie jak w przypadku poprzednich projektów nie zachowano regulaminowego terminu i trybu procedowania. Po raz kolejny z przerażeniem stwierdzam, że jest to ewidentne psucie prawa finansów publicznych.
Ustawa jest zapewne potrzebna PiS-owi do konstruowania budżetu na rok przyszły, do realizacji zapowiedzianych obietnic. Niestety, ma się to odbywać kosztem wprowadzenia nadmiernych wydatków, niebezpiecznego zwiększenia deficytu budżetowego i zwiększenia długu publicznego.
Podsumowując, podkreślam, że omawiany projekt nie jest obojętną modyfikacją stabilizującej reguły wydatkowej, a wręcz manipulacją prowadzącą do groźnych skutków w gospodarce finansowej naszego państwa.
W imieniu klubu oświadczam, że projekt nie zasługuje na poparcie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego chcę przedstawić stanowisko wobec sprawozdania komisji o zmianie ustawy budżetowej na 2015 r.
Komisja Finansów Publicznych głosami parlamentarzystów wyłącznie Prawa i Sprawiedliwości wnosi do Wysokiej Izby wniosek o uchwalenie wymienionej ustawy. Niestety, nie utożsamiamy się z tym wnioskiem. Jesteśmy przekonani, że tej zmiany budżetu, tak niekorzystnej zmiany, możemy uniknąć. Jest ona po prostu zbyteczna - nie ma ani takiej potrzeby, ani konieczności.
Z analizy budżetu rzeczywiście wynika, że dochody będą niższe w całym roku o kwotę prawie 10,5 mld zł, przy czym największy spadek wystąpi w podatku od towarów i usług, będzie niższy o ponad 13 mld zł od przyjętego w ustawie budżetowej. Ubytek dochodów w sposób najprostszy można było zrekompensować oszczędnościami w wydatkach w kwocie 6600 mln, a także pozyskaniem środków ze sprzedaży emisji częstotliwości LTE w kwocie 9,5 mld zł, trudno więc dopatrzyć się racjonalizmu w przeniesieniu tych środków ze sprzedaży na rok przyszły, a planowaniu zwiększenia deficytu budżetowego o kwotę 3600 mln zł. Obawiamy się tego zwiększenia deficytu i jego przekroczenia ponad kwotę, do której jesteśmy zobligowani, a tym samym powrotu do zachowywania procedury nadmiernego deficytu. Sytuacja jest naprawdę poważna, tym bardziej że już została poluzowana stabilizująca reguła wydatkowa. Może to przynieść, niestety, naszemu krajowi ogromne straty. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy bardzo dużym beneficjentem środków Unii Europejskiej na rozwój wielu dziedzin naszego życia. Dalsze zwiększanie wielkości długu spowoduje, że ratingi oceniające naszą kondycję finansowo-gospodarczą będą dla nas niekorzystne, a to zwiększy koszty zadłużenia zagranicznego i w konsekwencji osłabi nasz rozwój.
Pragnę przypomnieć, zwrócić uwagę, że w bieżącym roku na obsłudze długu krajowego
i zagranicznego zaoszczędziliśmy kwotę 2,5 mld zł, co wynikało właśnie z korzystnych, niskich stóp procentowych. Przy takim planowaniu, przy takiej zmianie budżetu, jaką proponuje rząd, sytuacja w tym względzie już się nie powtórzy, a wręcz przeciwnie - przy osłabionej pozycji finansów publicznych i osłabianiu prawa państwa demokratycznego, co niestety ma miejsce, grozi poważnymi konsekwencjami, również finansowymi, dla naszego kraju.
Do tych niekorzystnych propozycji zawartych w ustawie należy również obniżenie wydatków w części: Obrona narodowa o kwotę ponad 200 mln zł. I tu muszę powiedzieć, że jest to pewnego rodzaju kuriozum, które nie miało miejsca nawet w latach kryzysu gospodarczego. Dodajmy tu jeszcze dotkliwe zmniejszenie wydatków w części dotyczącej budżetów wojewodów, zmniejszenie środków na ochronę zdrowia o 72 mln zł, a więc tam, gdzie oszczędzanie jest akurat najmniej wskazane. Natomiast jakby w zamian tychże zmniejszeń wydatków wprowadza się dotację celową na realizację zadań Agencji Rezerw Materiałowych, a przecież wiemy, to wynikło z dyskusji, że chodzi o węgiel, który lasuje się na hałdach.
Wysoki Sejmie! Propozycja takiej nowelizacji budżetu państwa zasługuje na określenie: manipulacja budżetem i nie może być traktowana jako propozycja racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi.
Ponieważ mam jeszcze chwilę, chciałabym się ustosunkować do tego, co tutaj zaistniało. Bardzo się ucieszyłam z wystąpienia pani premier. Oczekiwałam rzeczowej rozmowy na temat i tegorocznego budżetu, i ustawy okołobudżetowej na przyszły rok, a tu się okazuje, że mamy liczne slogany, nieprawdziwe informacje artykułowane jak na wiecu
, kłamstwo za kłamstwem. I chciałabym na koniec tylko zadać pytanie: Kto w Sejmie krzyczy? Czy nie potraficie już normalnie rozmawiać? I po czyjej stronie, szanowni państwo, jest ta buta i arogancja? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pozwólcie państwo, że jednak rozpocznę od tematu dyżurnego dzisiaj na sali plenarnej, a mianowicie od głodujących dzieci. Powiem szczerze: nie czytałam dzisiejszej prasy, która coś tam donosiła, ale mam pewne doświadczenia z tym związane i chciałabym się nimi podzielić. Jako wójt gminy nigdy nie zlikwidowałam stołówki szkolnej - tak było przez 17 lat - bo wiedziałam, że jest to najlepsza pomoc, jaka może być dla dzieci z rodzin dysfunkcyjnych, nazwijmy to tak. Później jako wojewoda skrupulatnie pilnowałam, żeby żadna złotówka nie była zwrócona, żeby rzeczywiście te pieniądze poszły na dożywianie. I nie jest tak, że realizujemy tu jakąś uchwałę, która jest niewiążąca. To jest wieloletni program prowadzony przez budżet państwa, to jest część budżetu państwa. Jest taki program wieloletni.
Zdarzyło się tak, że w 2014 r. była to kwota 550 mln, doskonale to pamiętam, i jest ona powtórzona w planie na 2015 r. Wobec tego w Komisji Finansów Publicznych pada pytanie, dlaczego nic nie dołożymy, choć jest wprawdzie deflacja, nie ma zwyżki cen na artykuły itd. I pamiętam odpowiedź pani minister Majszczyk, nie pamiętam tylko dokładnie kwoty: w 2014 r. zwrócono 40 czy 70 mln zł w skali kraju, nikt już nie potrzebował tych pieniędzy. I stąd na bieżący rok, na 2015 r., jest to kwota 550 mln zł.
A więc pieniędzy nigdy nie brakowało. Czy macie państwo zastrzeżenia do pracy służb socjalnych? Tu też nieprawda. Uczestniczyłam kiedyś w kontroli, kiedy to panie zaglądały takiej rodzinie, nazwijmy to tak, dysfunkcyjnej, nawet do garnków na piecu kuchennym, sprawdzając, czy było gotowane. A więc nie można tak powiedzieć. Skąd rodzi się takie stwierdzenie, jakie...
...pada w exposé prezydenta, które na tej sali wybrzmiewa jako coś tragicznego? Ja na swoich spotkaniach z wyborcami, również z samorządowcami, zawsze, ponieważ, mówię, mam uczulenie na tym tle, pytam ich, dlaczego u was dzieci głodują. I nikt mi tego nie potwierdził. Moi drodzy, nie chcę powiedzieć, że nie zdarza się to nigdy, że nigdy żadne dziecko nie przyszło głodne. Zdarza się, i to nie tylko...
...w rodzinie jakiejś tam dysfunkcyjnej, ale nawet i w innych rodzinach. Zdarza się, ale, moi drodzy, nie możemy mówić, że to jest jakaś reguła, że to jest jakaś patologia, która ma w Polsce miejsce. Naprawdę tak nie jest. Czasem mam wrażenie i zadaję sobie pytanie, dlaczego państwo z PiS-u bazujecie na takich niskich pobudkach. Czy tylko...
...dlatego, że na głodujące dziecko każdy zareaguje?
Naprawdę nie ma tego problemu. Tego kłamstwa już po prostu nie mogę znieść, bo ja śledzę ten temat od wielu, wielu lat.
A teraz odnośnie do obecnie dyskutowanej ustawy powiem króciutko. Jestem tutaj zniesmaczona tym zabieraniem środków finansowych z obrony narodowej, już mówiłam to w poprzednim punkcie. Nawet w czasie kryzysu gospodarczego nigdy tego wskaźnika 1,95 nie przekroczyliśmy. Pamiętam też wnioski Prawa i Sprawiedliwości, że dlaczego 1,95 i że w dzisiejszej dobie powinno to być 3%, a tu nagle, proszę bardzo, z innego punktu widzenia można umniejszyć i jest wszystko okej.
Jeśli chodzi jeszcze o te rezerwy materiałowe, jeśli wydatki zmniejszymy o 6,6 mld, jeśli zostanie, to będziemy tworzyć. Z dyskusji w komisji finansów jednoznacznie wynikało, że chodzi tutaj o środki, które pani premier obiecała wcześniej na zakup, na wykup węgla jako materiału strategicznego. Nie wynika to ani z niedoboru, ani z jakiegoś wielkiego zapotrzebowania, no ale ma być na rezerwach materiałowych.
W takim razie w imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego pragnę zwrócić uwagę na rolnictwo. Wnoszę o zabezpieczenie środków finansowych i dokonanie również zakupu mleka i żywca wieprzowego właśnie na stan rezerw materiałowych, ponieważ spadek cen w tych asortymentach występuje obecnie na skalę dotychczas niespotykaną.
Podsumowując ten projekt ustawy, chcę powiedzieć, że jest to ustawa okołobudżetowa i podobnie jak zmiana ustawy budżetowej
na 2015 r. nie jest potrzebna. Jest ona taką zwyczajną manipulacją przy budżecie i finansach publicznych. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stanowisko klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego wobec projektu tzw. ustawy okołobudżetowej na rok 2016.
Chcę podkreślić, że Komisja Finansów Publicznych rozpatrzyła ten projekt. Wniosła, by Sejm raczył uchwalić projekt, co ciekawe, w druku pierwotnym, wg druku pierwotnego, a więc nr 67, bez poprawek. W pewnym uproszczeniu mówiąc, jest to ustawa, która jest dopełnieniem ustawy budżetowej. I szkoda tylko, że jest procedowana bez ustawy budżetowej. W wielu założeniach jest wyłącznie takim zapisem teoretycznym. Nie wiemy, jakie środki, w jakich wysokościach mogą być wygenerowane w budżecie państwa, czyli w tym najważniejszym dokumencie finansowym na rok przyszły. Niektóre wielkości zostały uzupełnione jak gdyby odpowiedzią pani minister w czasie posiedzenia komisji.
Z takich najistotniejszych rzeczy, co zawiera ta ustawa okołobudżetowa. A więc tutaj normuje finansowanie spraw doskonalenia zawodowego nauczycieli wynikające z Karty Nauczyciela. Ustala kwotę bazową na odpisy świadczeń socjalnych. Zakłada finansowanie ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej naszych składek członkowskich w Europejskiej Agencji Kosmicznej i innych organizacjach międzynarodowych o podobnym profilu. W sektorze finansów publicznych proponuje zamrożenie kwoty bazowej dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe i zamrożenie tzw. podstawy naliczania odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, przyjmując jako kwoty bazowe wartości z roku 2011.
Najwięcej kontrowersji podczas pierwszego czytania, i muszę powiedzieć, że ten problem wybrzmiał również na posiedzeniu komisji... To jest ten temat tak wielokrotnie krytykowany przez PiS w poprzednich latach. Dotyczy finansowania ze środków Funduszu Pracy właśnie staży podyplomowych, specjalizacji, nawet rezydentur. A więc to budzi takie kontrowersje w tym znaczeniu, że zawsze był to zarzut ze strony PiS w stosunku do ustaw okołobudżetowych wcześniej uchwalanych, bo wiemy doskonale, że Fundusz Pracy ma służyć aktywizacji bezrobotnych, ma wspierać tworzenie nowych miejsc pracy, a nie akurat finansować tutaj potrzeby Ministerstwa Zdrowia, ale jest, jak jest, w tej chwili.
Projekt przewiduje zabezpieczenie w ustawie budżetowej środków na organizację szczytu i tutaj dowiedzieliśmy się, że będzie to kwota 66 mln zł, a także na finansowanie przez budżet państwa obsługi medialnej Światowych Dni Młodzieży. Nie kwestionujemy tej pozycji. Nie wiedzieliśmy, jaka to kwota, ale już dzisiaj wiemy, padło to z ust pani minister, że to będzie 18 mln zł.
Projekt zawiera pewne unormowania dotyczące realizacji programów finansowanych z udziałem środków pochodzących ze źródeł zagranicznych i tutaj proponowany przepis art. 18 projektu ustawy umożliwi dokończenie programów, które nie mogą być obecnie zakończone ze względów proceduralnych. Na uwagę zasługują również pewne wprowadzone zasady natury organizacyjno-technicznej, a więc możliwość elektronicznego przekazywania informacji do jednostek samorządu terytorialnego o subwencjach i dotacjach. Obliguje do informacji o obniżaniu wpłat w planie finansowym Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa i tutaj jest pewien dylemat, ponieważ według projektu jest to wymóg zgody ministra, natomiast wiemy skądinąd, że zapis jest niespójny w związku z blokadą tej sprzedaży, więc tak naprawdę nie wiemy, o co tutaj chodzi.
Z satysfakcją przyjmujemy zapis dotyczący środków na kształcenie dzieci niepełnosprawnych, będzie on powtórzony, tak jak był w 2015 r., będą to środki znaczone i tak być powinno.
Reasumując, projekt ustawy ma swoje plusy i minusy, w wielu punktach jest dywagacją czysto teoretyczną, ponieważ, tak jak mówiłam, nie jest procedowany równolegle z ustawą budżetową.
Ja wiem, że on musi być podjęty przed uchwaleniem ustawy budżetowej, ale jednak łatwiej by nam było pracować, gdyby projekt ustawy już był w Sejmie. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Pośle! Nie dyskutujemy o warunkach socjalnych, o tym minimum socjalnym, o egzystencji. Używacie słów: dzieci głodują. No więc ja się ustosunkowałam do kwestii głodujących dzieci. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec projektu ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych.
Te niektóre instytucje finansowe to banki krajowe, oddziały banków zagranicznych, oddziały instytucji kredytowych, SKOK-i, krajowe zakłady ubezpieczeń i reasekuracji, a także oddziały i oddziały główne zagranicznych zakładów ubezpieczeń i zagranicznych zakładów reasekuracji.
Proponowany podatek jest nowym podatkiem majątkowym i stanowić będzie dochód budżetu państwa. Podstawą opodatkowania jest nadwyżka sumy wartości aktywów podatnika wynikająca z zestawienia obrotów i sald sporządzonego na koniec każdego miesiąca ponad kwotę 4 mld zł.
Projekt ustawy przewiduje obniżenie podstawy opodatkowania o wartość funduszy własnych i dodatkowych kwot, o które podwyższono w okresie miesiąca fundusze własne. Wydaje się, na pierwszy rzut oka, że podatek nie obejmie naszych rodzimych polskich banków spółdzielczych, a także niedużych zakładów ubezpieczeniowych. Będzie rozliczany miesięcznie. Wartość podatku za każdy miesiąc wyniesie 0,0325% podstawy opodatkowania dla sektora bankowego i 0,05% podstawy opodatkowania dla krajowych i zagranicznych oddziałów zakładów ubezpieczeń i reasekuracji. Wpływy z tego nowego podatku, jak przewidują wnioskodawcy, wyniosą w 2016 r. ok. 6,5-7 mld zł, a wejście ustawy przewiduje się na 1 lutego 2016 r.
Projekt ustawy wprawdzie zastrzega w art. 15, że ustawa nie będzie stanowić podstawy zmiany warunków świadczenia usług finansowych i ubezpieczeniowych wynikających z umów zawartych przed dniem wejścia w życie przedmiotowej ustawy, należy jednak zauważyć, że nie zmniejsza to absolutnie niepokoju, jaki wywołuje ustawa wśród klientów banków, którzy są przekonani, że koszty tego podatku w konsekwencji będą przerzucone na klientów.
Wnioskodawcy w swoim uzasadnieniu wskazują inne kraje, nawet znacznie od nas bogatsze, które wprowadziły podobne podatki. Ponad połowa krajów europejskich wprowadziła podobny podatek bankowy.
Niepokój Polaków wynika jednak z faktu, że rządzący jedynie z wielką łatwością rozdają obietnice wszystkim, którzy tego oczekują. Takim żywym przykładem są m.in. frankowicze, którym kandydat na prezydenta obiecywał przecież załatwienie sprawy w ciągu 3 miesięcy. Obietnica, jak na dzień dzisiejszy, umarła śmiercią naturalną.
Podobnie projektodawcy uzasadniają, że ustawa nie zmniejszy konkurencyjności funkcjonowania w Polsce banków i zakładów ubezpieczeniowych. I niestety, jak zawsze, jak dotychczas, jak przy poprzednio już przeforsowanych projektach autorzy ustawy nie przedłożyli żadnej analizy i oceny projektu. Nie znamy zdania ani prezesa Narodowego Banku Polskiego, ani Związku Banków Polskich czy innych instytucji.
Przedkładany projekt nie jest projektem rządowym, a jest projektem posłów PiS-u, więc nie podlegał nawet konsultacjom resortowym, a więc chociażby ministra finansów i ministra gospodarki. Nie ma wątpliwości co do jednego, że efektem tego projektu będzie osłabienie aktywności kredytowej banków, a w konsekwencji zahamowanie rozwoju gospodarki. Mamy tutaj przykład choćby węgierski, wspominany już dzisiaj, gdzie po wprowadzeniu podobnego podatku wartość udzielanych kredytów spadła o 1/3.
Istnieje potrzeba zrozumienia, przynajmniej z naszej strony, dla chęci wprowadzania świadczeń socjalnych i potrzeba wskazać źródła pochodzenia tych środków. Ale czy nie wyrządzimy większego zła, osłabiając stabilność systemu finansowego, hamując gospodarkę? A koszty finalne i tak obciążą klientów instytucji, które już dzisiaj z pewnym wyprzedzeniem zaczęły podnosić swoje marże.
Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego jest za skierowaniem projektu do dalszych prac w parlamencie z nadzieją, że zostaną wyjaśnione sprawy, które już na dziś powinny być przedłożone.
I do pani poseł sprawozdawcy.
Dzisiaj z pewnością pomyliła pani swoją rolę. Zamiast w stylu wiecowo-wyborczym napominać opozycję sejmową o zadawanie pytań i wyrażać swój niepokój o konsekwencje, zechciałaby nam pani przedstawić, z kim projekt był konsultowany i jakie instytucje do tego przygotowane i upoważnione opiniują ten projekt. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego chcę przedstawić stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym.
Pragnę przypomnieć Wysokiej Izbie, jak był procedowany projekt dotyczący przedmiotowej tematyki, dzisiaj już poprawiony, uchwalony przez Wysoki Sejm, bo został uchwalony przez Wysoki Sejm kilkanaście dni temu.
Projekt dotyczy zwiększonego opodatkowania, 70-procentowego, odpraw i odszkodowań w spółkach Skarbu Państwa. Wysoka Izba 25 listopada br. w ciągu jednego dnia procedowania przyjęła ustawę, tzn. pierwsze czytanie, później Komisja Finansów Publicznych, drugie czytanie, trzecie czytanie i głosowanie w tym samym dniu. Aby wszystko było jasne, mój klub uznał ustawę za społecznie uzasadnioną pomimo takiego trybu procedowania i głosował za jej przyjęciem. Już wówczas, zabierając głos, prosiłam o refleksję, o zastanowienie, czy tak powinien przebiegać proces dobrej legislacji. Mówiłam, że tak nie można, że nie da się w takim tempie przyjmować dobrego prawa, tym bardziej że był to projekt poselski, a więc nie był konsultowany nawet międzyresortowo w rządzie. Projekt nie zawierał żadnej opinii, i to podkreślałam wtedy, analizy czy stanowiska instytucji, które miały prawo i obowiązek wypowiedzieć się w tej sprawie. Zresztą dalszy tok procesu legislacyjnego wyglądał podobnie. Jeden dzień w Sejmie, jeden dzień w Senacie, oczywiście bez poprawek, i po czterech dniach ustawa oczywiście została podpisana przez prezydenta. A było też wiele opinii, że jest to projekt niekonstytucyjny, chociażby dlatego, że różnicuje podmioty. Nie minął nawet miesiąc i mamy zmianę do tamtego projektu. I to nie jest poprawka, to jest nowy projekt ustawy, bo tu któryś z panów mówił, że to jest poprawka. Trudno to nazwać poprawką, jest to nowy projekt ustawy. I tak naprawdę wypadałoby powiedzieć, tak jak się mówi: a nie mówiłam?
A jak wygląda, szanowni państwo, uzasadnienie do tego nowego projektu? Ano zrobiłam druk. Niedługo, myślę, że PiS nie będzie w ogóle przedstawiał żadnego uzasadnienia, bo i po co, pan marszałek zarządzi głosowanie.
Chciałabym zapytać dzisiaj tak wprost, najdelikatniej, jak potrafię: Czy państwo się nie wstydzicie tego typu projektów? Znam osobiście, też jest z Lubelszczyzny, panią poseł wnioskodawcę Gabrielę Masłowską, znam od wielu lat, zawsze ją szanowałam, mogłam wskazywać jako kogoś, kto jest rzetelny, dokładny, poważny. Dzisiaj pytam panią poseł, czy pani się nie wstydzi procedowania i tamtego projektu, i tego projektu.
Projekt był jednym z pierwszych procedowanych błyskawicznie. Jestem pewna, że te następne, przyjmowane w takim tempie, jednodniowym, nocą najczęściej, są podobne i na pewno wrócą znowu z kolejnymi zmianami, bo tak się nie da.
Mój klub niestety, nie ze względu na tematykę, ale na tok postępowania, tok procedowania, nie poprze tego projektu. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec tej ustawy, wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Wysoka Izbo! Jestem zbulwersowana jakąś radosną dzisiejszą twórczością pani poseł Zuby, bo nawet nie posła sprawozdawcy. Wczoraj przez 4 minuty mówiłam, co nam się nie podoba, i nie było absolutnie mowy o treści samej ustawy. Zresztą ona ma to społeczne uzasadnienie bardzo mocne. Ta zmiana też wnosi dobrą zmianą. Głosowaliśmy za jej przyjęciem poprzednim razem, choć już wówczas zwracaliśmy uwagę na paradoksalne wręcz prowadzenie, na cały proces legislacyjny takiej ustawy. Przypomnę: 25 listopada, rano, o godz. 10, było pierwsze czytanie, o godz. 12 była Komisja Finansów Publicznych, o godz. 16 - drugie czytanie, a o godz. 18 było pozamiatane, ustawa weszła. Zaraz, za 2 dni, przyjął tę ustawę również Senat i za 4 dni, bo 29 listopada, podpisał ustawę prezydent Polski. Moi drodzy, czy to jest w porządku? Czy uważacie, że taki proces debatowania powinien mieć miejsce tutaj, w Wysokiej Izbie? Należało się spodziewać, że będzie to bubel prawny i on wróci. Nie spodziewałam się tylko, że on wróci tak szybko. A wrócił w niecały miesiąc, jeszcze nie minął miesiąc od uchwalenia tego projektu. A więc są pewne granice takiego podejścia do uchwalania tutaj prawa. A przecież Wysoka Izba to nie jest jakieś kółko działające na wsi, które może dziś podjąć taką uchwałę, jutro inną, zmienić i wszystko jest w porządku.
Czy ja mogę prosić o spokój, panie marszałku?
Bardzo proszę.
Pan Cymański, widzę, dalej jest sprawozdawcą.
Panowie, przepraszam bardzo, bardzo proszę nie przeszkadzać pani poseł.
Wracając już do tej debaty, która miała miejsce dzisiaj, przypomnę: tu nic nie zostało poprawione. I co z tego, że wczoraj pytałam, czy państwo z PiS-u nie wstydzicie się takiego procedowania? Podkreślałam nawet mój szacunek do pani poseł Masłowskiej, sprawozdawcy, ale taki tok pracy w parlamencie jest nie do przyjęcia. Jeszcze trwa, nie wiem, czy w tej chwili się skończyła, Komisja Finansów Publicznych, gdzie jest omawiane Prawo bankowe, już oczywiście bez naszego udziału, bo my musimy być tutaj, na sali. I państwo uważacie, że to jest wszystko okej i tak ma być. Wczoraj, jeśli chodzi o moje pytanie, czy nie wstydzicie się takiego procedowania, powiedziałabym, że z charakterystycznym dla was tupetem podkreślaliście, że właśnie tak ma być. Macie taką zasadę: głosować i nie szemrać, jak głównie opozycja, żeby nie miała tutaj nic do powiedzenia. Czy naprawdę dla państwa nie ma znaczenia, czy projekt jest dobry legislacyjnie, czy też nie? Wygląda na to, że nie. Ustawa ma być - a jaka, to już nie ma jakby znaczenia. Moi drodzy, nie może tak być. Wczoraj skończyliśmy o godz. 23, dzisiaj po 2 godzinach debaty na Komisji Finansów Publicznych odrzucone zostały poprawki klubu Nowoczesnej. No, oczywiste, bo nie są PiS-owskie. Ale co ciekawe, moi drodzy, były również poprawki zgłoszone przez wnioskodawców. Oni przez noc pomyśleli, że dzisiaj one będą dobre, i rozmyślili się, na Komisji Finansów Publicznych wycofali poprawki i ich nie ma. Tak się właśnie proceduje i tak się przedkłada prawo Wysokiej Izbie. Po raz kolejny postawię pytanie: Czy nie macie sobie nic do zarzucenia?
My nie mamy jako klub zastrzeżeń co do treści tej ustawy, nie mamy, poparliśmy ją przedtem, a teraz w proteście wstrzymamy się od głosu, bo nie można tak procedować, i to jest nasz warunek. Dziękuję za uwagę.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawiam stanowisko wobec sprawozdania komisji o projekcie ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych wg druków nr 75, a głównie 149.
Proponowany podatek, zwany podatkiem bankowym, jest nowym podatkiem majątkowym i będzie stanowić dochód budżetu państwa. Ma to swoiste znaczenie. Z pewną satysfakcją i zadowoleniem składam opinię o tym projekcie podatku bankowego, ponieważ dotychczas narzucone tempo prac legislacyjnych budziło wiele zastrzeżeń i emocji, o których mówiłam wielokrotnie w tej Izbie. W przypadku tego projektu lekkie wyhamowanie wyraźnie zmieniło dyskusję wokół tematu istotnego zarówno z punktu widzenia finansów publicznych, jak i gospodarki.
Po pierwszym czytaniu projektu na sali plenarnej w dniu 17 grudnia br. napłynęło bardzo wiele opinii, uwag i propozycji od instytucji do tego zobowiązanych. Co więcej, zainteresowani mogli brać udział w dyskusji podczas posiedzenia komisji w dniu 22 grudnia. W toku prac nad projektem dokonano licznych zmian techniczno-legislacyjnych, głównie z propozycji złożonych przez sejmowe biuro analiz, jak również dość istotnych zmian o charakterze merytorycznym.
W art. 4 rozszerzono wykaz podatników tego podatku również o instytucje pożyczkowe w rozumieniu art. 5 pkt 2a ustawy o kredycie konsumenckim. Decyzja niezwykle istotna, ponieważ wiele instytucji tego typu powstało na polskim rynku i świadczą one usługi - często mówimy - tzw. parabankowe. Nie ma powodu, by wyłączać ich z tego systemu opodatkowania.
Art. 5 projektu wnosi zmianę w podstawie opodatkowania dla zakładów i oddziałów ubezpieczeń i asekuracji, obniżając dla tych podmiotów wartość aktywów podlegających opodatkowaniu ponad kwotę 2 mld zł. Zasada wydaje się ze wszech miar słuszna, ponieważ proponowana pierwotnie granica 4 mld wyłączała z opodatkowania ponad 65% tych zakładów.
Dla nowych podmiotów zaproponowanych przez komisję, tj. instytucji pożyczkowych, wartość tych aktywów do opodatkowania ustalono na kwotę ponad 200 mln zł.
W art. 5 dodano pkt 5 zakładający, że w przypadku podatników będących bankami spółdzielczymi podstawę opodatkowania obniża się o wartość zasadniczych funduszy własnych.
Istotną zmianą jest również zmiana art. 7, który ujednolica stawkę podatku dla wszystkich podmiotów ze sfery zarówno bankowej, jak i ubezpieczeniowej. Wynosi ona 0,0325% podstawy opodatkowania miesięcznie.
Zmieniając brzmienie art. 10, w sposób czytelny, jasny określono, że zwalnia się od podatku banki państwowe w rozumieniu ustawy Prawo bankowe, a także zwalnia się podatników objętych procesem naprawczym.
To są te najistotniejsze zmiany wprowadzone w toku prac komisji. Były one możliwe dzięki opiniom i uczestnictwu w debacie podmiotów zainteresowanych tym projektem. Pozostaje wciąż jednak wiele pytań i wątpliwości, czy przyjmujemy najlepsze rozwiązanie. Czy podstawą opodatkowania powinny być aktywa? Czy nie wpłynie to na obniżenie akcji kredytowej, a to z kolei na spowolnienie gospodarki, wyhamowanie rozwoju gospodarczego, na którym nam przecież wszystkim zależy? Wiemy, że już w 2010 r. podobny podatek wprowadzili Węgrzy i niestety taki był odczuwalny skutek jego działania, a wartość udzielonych kredytów spadła o 1/3.
W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego składam poprawkę, by Ministerstwo Finansów, minister finansów przedstawiał corocznie sprawozdanie z realizacji tej ustawy za rok poprzedzający oraz informację o podstawowych problemach związanych z jej wykonaniem. Dzięki bieżącej informacji będziemy mogli w porę zareagować w przypadku niedobrych skutków jej realizacji.
Art. 15 ustawy wnosi zapis, że wprowadzenie podatku nie może stanowić podstawy do zmiany warunków świadczenia usług finansowych i ubezpieczeniowych przed dniem wejścia w życie ustawy. Niemniej jednak istnieje poważna obawa, że koszty różnymi sposobami obciążą klientów instytucji, ponieważ już dzisiaj niektóre z nich zaczęły podnosić swoje marże.
Faktem jest, że podobny podatek bankowy istnieje w ponad połowie krajów europejskich, a biorąc pod uwagę potrzeby społeczne naszego kraju
, będziemy głosować za przyjęciem tej ustawy. Oczywiście odnoszę się tutaj do druku nr 149, a dzisiaj, jak słyszę, wnioskodawcy sami proponują ponownie wniesienie poprawek, a to będzie wymagało ponownej analizy. Dziękuję za uwagę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt ustawy budżetowej na 2016 r. składa się z kilku elementów. W pewne zakłopotanie wprowadza opisowa część projektu budżetu. Pamiętając głoszone przez PiS hasła w kampanii wyborczej, i nie tylko, bo również podczas merytorycznych dyskusji nad dokumentami poprzedniej kadencji, a nawet w exposé, słyszało się ciągłe określenia istniejącego stanu naszego państwa: ruina, gospodarcza klęska, zapaść, bezrobocie, głodujące dzieci. Dzisiaj rzeczywistość opisana w dokumentach obecnego projektu budżetu, przedłożonego przecież przez obecny rząd PiS-u, jest zgoła zupełnie inna. Cytuję fragmenty opisów obecnej sytuacji: Polska jest pozytywnie postrzegana przez inwestorów zagranicznych i pozytywnie oceniana przez agencje ratingowe. Inny przykład: Nastąpiło wyraźne przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego Polski - i tu kolejne lata ze wskazaniem PKB. I tak oto w tej samej sytuacji PiS potrafi mówić różnie, w zależności od potrzeby. Zastanawiam się tylko, bo nie wiadomo, kiedy mówi prawdę, a kiedy kłamie.
Z analizy przedłożonego budżetu jednoznacznie wynika, że otrzymaliście i państwo, i finanse publiczne w dobrym stanie i dobrze rozwijającą się gospodarkę. Nie trzeba było zmieniać, modyfikować, jak mówiliście, ustawy budżetowej na 2015 r., nie było takiej konieczności. To była zwykła manipulacja, którą chcieliście pokazać, że rok bieżący był gorszy, niż był w rzeczywistości. Z braku czasu nie będę charakteryzować nawet najistotniejszych parametrów budżetu na 2006 r.
Może zwrócę tylko uwagę na wzrost eksportu o 6% przy średniorocznym w latach 2008-2014 - 4,7%. Pragnę podkreślić, że eksport jest mocną stroną naszej gospodarki od kilku lat. Wzrost eksportu z roku na rok świadczy o ogromnej aktywności rządu ostatnich lat, w tym wiodących resortów gospodarki i rolnictwa, a także - a może przede wszystkim - ogromnej konkurencji naszych produktów i aktywności polskich przedsiębiorców. I to jest akcent niezwykle budujący.
Dochody podatkowe w 2016 r. wyniosą prawie 276 mld zł, tj. o 7,2% nominalnie więcej w stosunku do prognozowanego wykonania bieżącego roku. Największą pozycję dochodów podatkowych stanowi podatek VAT od towarów i usług, którego wykonanie będzie wyższe o ponad 7300 mln w stosunku do roku bieżącego. Oceniamy, że został ten podatek wyraźnie przeszacowany. Podobnie uważamy, że jest przeszacowany podatek dochodowy od osób fizycznych i nie uwzględnia kwoty wolnej od podatku, a przecież projekt przedmiotowej ustawy był już procedowany w Wysokiej Izbie i, pamiętając obietnice wyborcze PiS, miał być stosowany, przy czym najistotniejsze jest, że kwota wolna od podatku winna być podwyższona nie tylko ze względu na obietnice, ale zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, bo jej wartość poniżej wskaźnika egzystencji jest niezgodna z prawem.
Ważna pozycja tego budżetu to dochody niepodatkowe, które wyniosą prawie 36 mld zł, co oznacza 30-procentowy wzrost w stosunku do prognozowanego wykonania bieżącego roku. Na uwagę zasługują wpłaty tzw. jednorazowe. I jest tutaj wpłata do budżetu państwa pochodząca z zysku w wysokości 3200 mln - nie było jej w poprzednich latach - oraz ze sprzedaży częstotliwości w wysokości 9230 mln zł. Ustalony w projekcie ustawy budżetowej limit wydatków jest wyższy od planowanego w 2015 r. o 31 mld zł, tj. o 9,5%. Obsługa długu Skarbu Państwa wyniesie prawie 32 mld zł. Jeszcze jeden bardzo ważny element stanowi państwowy dług publiczny, którego wartość w 2016 r. wyniesie prawie 925 mld zł w relacji do PKB, tj. 49%, i ma wyraźną tendencję wzrostową.
Konkludując, klub Polskiego Stronnictwa Ludowego uważa, że ponieważ stan naszej gospodarki i finansów, jaki zastał obecny rząd, uznaje się za dobry, to powinno to stanowić dobrą podstawę oceny wniesionego projektu ustawy budżetowej. Warto przypomnieć wzrost PKB wynoszący ok. 3,5% rocznie, 6-procentowy wzrost eksportu, dodatnie saldo handlu zagranicznego, wzrost inwestycji o 8,6%, niską inflację, a w bieżącym roku nawet deflację, spadek bezrobocia do jednocyfrowego oraz generalnie poprawę stanu finansów publicznych.
Wniesiony projekt ustawy budżetowej oparty jest na bardzo optymistycznej prognozie makroekonomicznej, czego wyrazem jest to, że przyrost PKB wzrośnie do 3,8%, a także zmniejszaniu zaległości, głównie w zakresie podatku VAT i ograniczaniu tzw. szarej strefy oraz wysokiego tempa inflacji. Tworzy to napięcia w realizacji prognozowanych dochodów, a zatem można powiedzieć, że podważa również realność wydatków. Cechą projektu jest wzrost wydatków socjalnych finansowanych nowymi podatkami i jednorazowymi dochodami niepodatkowymi, stąd pytanie, co w latach następnych. Program ˝Rodzina 500+˝ jest jedyną z zapowiedzi z kampanii PiS.
Należałoby się zastanowić
, czy nie byłoby warto ukierunkować części środków budżetowych na realizację zmian systemowych polegających na złagodzeniu takiego dylematu, że dużym obciążeniem są podatki i obowiązkowe składki ludzi pracujących i mało zarabiających oraz niskie obciążenie też pracujących, ale dużo zarabiających. Przyczyna pojawiła się w latach poprzednich, za rządów PiS, kiedy rezygnacja z trzeciej skali podatkowej PIT i wprowadzenia progów dochodowych, powyżej których ubezpieczeni nie płacą składki ZUS, zrobiły swoje. Rozumiejąc, szanowni państwo, z jednej strony potrzeby społeczeństwa i kraju, przestrzegamy jednocześnie przed wzrostem długu publicznego i jego kosztów, a w rezultacie poważnych ujemnych tego konsekwencji. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec sprawozdania Komisji Finansów Publicznych o uchwale Senatu.
Senat Rzeczypospolitej Polskiej do ustawy powszechnie nazywanej ustawą o podatku bankowym wprowadził 15 poprawek. Wiele z tych poprawek znosi błędnie ujęte odesłania do istniejących już przepisów prawa. Niektóre z poprawek mają charakter doprecyzowujący, określając i ujednolicając stosowane sformułowania, co w przyszłości z pewnością zaowocuje jednolitą interpretacją wprowadzanego prawa. Trzeba przypomnieć, że projekt ustawy był projektem poselskim, jak zresztą większość procedowana przez Wysoką Izbę, i procedowanym w sposób nagły, w pośpiechu, bez spokojnej oceny i konsultacji, nawet ze strony rządu początkowo i instytucji do tego uprawnionych.
Projekt ustawy o charakterze fiskalnym, wprawdzie uzasadnionym ze względów społecznych, ale dotykającym materii delikatnej, budzącej niepokój ze względu na niekorzystny wpływ na gospodarkę, wymagałby specjalnego, spokojnego procedowania. Tak się jednak nie stało i z pewnością część błędów jest właśnie z tego powodu.
Senat podtrzymał, że podstawą opodatkowania są aktywa, a nie jakieś inne parametry instytucji finansowych, które nie niosłyby ze sobą ryzyka, jakie było udziałem podobnej ustawy na Węgrzech, a więc, jak widać, nie chcemy skorzystać nawet z doświadczeń innych krajów. Zgłaszana przez PSL poprawka dotycząca monitoringu gospodarczego wywołanego tym podatkiem nie uzyskała poparcia partii rządzącej i nie została również wprowadzona przez Senat. To nie jest dobre rozwiązanie dla wprowadzanego prawa.
Natomiast nieporozumieniem nazywamy poprawkę nr 7, która wprowadza zapis, że bank zrzeszający banki spółdzielcze będzie mógł obniżyć podstawę opodatkowania tylko wówczas, gdy środki te były uprzednio opodatkowane w banku spółdzielczym. Wiemy przecież, że przy progu 4 mld żaden polski bank spółdzielczy nie będzie podlegał takiemu podatkowi, i słusznie. Polskie Stronnictwo Ludowe głosowało w Sejmie za przyjęciem ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych ze świadomością, że w sferze bankowej zostaną opodatkowane tylko duże banki krajowe i zagraniczne, tymczasem ta poprawka Senatu naraża na opodatkowanie małe banki spółdzielcze, gospodarujące wyłącznie krajowym, polskim niedużym kapitałem, dla bezpieczeństwa tworzące zrzeszenia banków spółdzielczych. Jesteśmy zdecydowanie za odrzuceniem poprawki nr 7
i popieramy pozostałe 14 poprawek. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Ustawa, nad którą dzisiaj kończymy procedowanie, jest niestety ustawą wątpliwej jakości. Polskie Stronnictwo Ludowe popiera ustawę, bo jest słuszna ze względów społecznych. Jest uzasadniona. Była projektem poselskim, debatowanym, jak większość w naszym parlamencie, pospiesznie, bez wnikliwej analizy, o czym zresztą świadczy aż 15 poprawek złożonych przez Senat. Nieporozumieniem, mówiąc najdelikatniej, jest poprawka nr 7 nakładająca w sposób pośredni podatek na banki spółdzielcze, nasze polskie, wyłącznie z polskim kapitałem, małe banki, które ze względów bezpieczeństwa zrzeszają się. To dobrze, że Komisja Finansów Publicznych zdecydowaną większością jest za odrzuceniem tej poprawki.
Moje pytanie, Wysoka Izbo, dotyczy monitoringu tej ustawy, jej wpływu na gospodarkę. Wiemy, że aktywa jako podstawa opodatkowania były przyjęte przez Węgrów i w ciągu kilku lat akcja kredytowa
spadła tam o 1/3. W ślad za tym nastąpił spadek rozwoju gospodarczego. Pytanie kieruję do rządu: Czy będzie monitoring i w jaki sposób będzie realizowany? Musimy przecież sprawdzać, czy ta ustawa, pomimo jej społecznego uzasadnienia, nie prowadzi nas w złym kierunku. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko co do sprawozdania komisji o rządowym projekcie ustawy budżetowej według druków nr 146 i 194.
Przedkładany przez komisję projekt budżetu na 2016 r. jest oparty na dobrych podstawach finansów publicznych i gospodarki, jakie otrzymał obecny rząd po wygranych wyborach jesienią ubiegłego roku. Część opisowa budżetu zawiera wiele sformułowań podkreślających, że Polska jest, była pozytywnie postrzegana przez inwestorów zagranicznych, pozytywnie oceniana przez agencje ratingowe, a rozwój gospodarczy Polski wyraźnie przyspieszał i wynosił kolejno w 2013 r. 1,7% PKB, w 2014 r. 3,4%. Podobnie planowane było jesienią na ten rok. Okazało się, że było lepiej, wynosił on 3,6%. Plan na 2016 r. to 3,8% PKB. Kilka miesięcy wystarczyło, by ocena ta stała się nieaktualna i nieadekwatna odnośnie do przedkładanego budżetu. Uchwalane najczęściej nocą przez partię rządzącą liczne ustawy, bez niezbędnych opinii, ocen czy kalkulacji, sprzeczne z zasadami konstytucji, demokracji i wolności, zdecydowały, że ocena budżetu na 2016 r. nie może być pozytywna, a wręcz przeciwnie: budżet ten jest kontrowersyjny i niezwykle ryzykowny. Przestaliśmy po prostu jako kraj być wiarygodni. Poluzowana reguła wydatkowa, zmanipulowany budżet za rok 2015 zwiększający deficyt budżetu roku ubiegłego o 3,6 mld i planowane zwiększenie deficytu na rok bieżący o kolejne 4,76 mld powodują, że następuje wzrost długu publicznego, co jest bardzo źle postrzegane przez inwestorów, rynki finansowe i agencje ratingowe. Poprzez zwiększenie deficytu na 31 grudnia 2016 r. do kwoty 54 740 mln zł wzrasta dług publiczny do 924 mld zł, a także wzrosną więcej niż proporcjonalnie koszty obsługi tego długu i generalnie wzrasta ryzyko finansowe. Wiele instytucji analitycznych już dziś wylicza, że ten okres kilku miesięcy rządów PiS-u kosztuje nas, Polaków, nawet kilkaset milionów złotych.
W odniesieniu do licznych przedwyborczych obiecanek PiS-u budżet roku bieżącego zawiera kwotę 17 mld na finansowanie programu ˝Rodzina 500+˝ oraz wprowadzenie bezpłatnych leków dla osób, które ukończyły 75. rok życia. Projekt budżetu nie uwzględnia natomiast obiecywanego podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Jest to zagadnienie dość istotne, i to nie ze względu na obietnice PiS-u, ale dlatego, że dotyczy to kwestii podnoszonej w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał wskazał, że kwota wolna od podatku ustalona poniżej kosztów egzystencji jest niezgodna z prawem.
Dość charakterystyczną cechą budżetu są stosunkowo wysokie wydatki na sferę socjalną. Obok wspomnianych już bezpłatnych leków dla osób po 75. roku życia oraz programu ˝Rodzina 500+˝ są zabezpieczone środki na zadania przyjęte do realizacji przez poprzedni rząd. Wśród tych zadań należy wymienić: zwiększenie o ponad 2 mld wynagrodzeń zamrożonych od 2010 r., 1,4 mld jako środki na jednorazowe dodatki pieniężne dla emerytów i rencistów, środki na świadczenia rodzinne, w tym mechanizm ˝złotówka za złotówkę˝, a także tzw. kosiniakowe, to jest świadczenie rodzicielskie wypłacane matkom, które urodziły dziecko, będącym bezrobotnymi, studentkami, rolniczkami, wypłacane przez okres 12 miesięcy w wysokości po 1000 zł, program dotyczący Karty Dużej Rodziny, środki na przedszkola i żłobki, środki na program Senior-WIGOR.
Cechą projektu budżetu państwa jest to, że zakłada się pokrycie tych zwiększonych wydatków socjalnych nowymi podatkami i jednorazowymi dochodami niepodatkowymi. Dochody niepodatkowe ogółem stanowią ważną pozycję budżetu i wynoszą 35 930 mln zł, co oznacza ponadtrzydziestoprocentowy wzrost w stosunku do prognozowanego wykonania w 2015 r. W kwocie tej mieszczą się jednorazowe wpłaty sztucznie przesunięte z roku ubiegłego ze sprzedaży częstotliwości w kwocie 9233 mln zł, a także wpłaty pochodzące z zysku Narodowego Banku Polskiego w wysokości obecnie planowanej 3200 mln zł, a zapowiadanej przez prezesa Narodowego Banku Polskiego w wysokości znacznie większej. Są to wpłaty, których nie było w budżetach lat poprzednich, i należy przewidywać, że również nie powtórzą się w takich wysokościach w latach następnych. Stąd pytanie, bardzo niepokojące: Czym zostaną pokryte socjalne wydatki stałe w następnych latach?
Dochody podatkowe w 2016 r. wyniosą 276 120 mln zł, tj. o 7,2% nominalnie więcej w stosunku do prognozowanego wykonania w 2015 r. Największą pozycję dochodów podatkowych stanowi podatek od towarów i usług, bo aż 128 683 mln zł, i jest wyższy od planowanego wykonania z ubiegłego roku o ponad 7300 mln zł. To jest duża kwota i oceniamy, że wpływy z podatku VAT zostały zwyczajnie przeszacowane pomimo ambitnych planów dotyczących zwiększenia jego ściągalności. Duże kontrowersje w opinii publicznej budzą nowe podatki, w tym przyjęty już przez Wysoką Izbę podatek od niektórych instytucji finansowych, zwany krótko podatkiem bankowym, planowany w wysokości 5500 mln zł, oraz podatek, nazwijmy, sklepowy, którego zasad szczegółowego funkcjonowania jeszcze nie znamy, w wysokości 2 mld zł. Istnieje duże niebezpieczeństwo, że podatki te spowodują wzrost kosztów obsługi bankowej i innych instytucji finansowych oraz generalnie wzrost cen. Będzie to więc przekładanie pieniędzy obywateli z jednej kieszeni do drugiej.
Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego składa kilkanaście poprawek do budżetu dotyczących pokrycia niezbędnych wydatków. Pragnę zwrócić uwagę na niektóre z nich. Jedna z poprawek dotyczy zwiększenia dochodów z zysku NBP o kwotę 300 mln zł z przeznaczeniem na ˝Program rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej˝. Zapotrzebowanie samorządów na te środki jest bardzo duże. W moim województwie, województwie lubelskim, samorządy złożyły ponad 100 wniosków na kwotę 121 mln zł, a wojewoda dysponuje kwotą 30 mln zł, a więc czterokrotnie większe jest zapotrzebowanie, niż są dostępne środki, a przecież trzeba pamiętać o tym, że samorządy już poniosły koszty przygotowania dokumentacji i pozwolenia na budowę czy rozbudowę infrastruktury drogowej.
Wnosimy również o zwiększenie pozycji dochodów z zysku NBP o kwotę 300 mln zł z przeznaczeniem na zwiększenie środków Agencji Rezerw Materiałowych. Wnioskujemy o zwiększenie rezerw w zakresie żywca wieprzowego, mleka i jego przetworów. Utrzymujące się od dłuższego czasu embargo na te produkty spowodowało niebezpieczny już na dzień dzisiejszy spadek cen, trwający już kilka miesięcy i zagrażający działom tej rolniczej produkcji. Inne z poprawek dotyczą wzmocnienia przejść granicznych, dzisiaj tak bardzo istotnych w momencie problemu uchodźców i emigrantów, wzmocnienia ochotniczych straży pożarnych, zwiększenia im środków nawet z tytułu zwiększenia podatku VAT. To są te jednostki, które są pierwsze w ratownictwie i niesieniu pomocy dla ludności. Składamy też poprawkę dotyczącą usuwania skutków klęsk żywiołowych, ponieważ wartości zawarte w budżecie są bardzo niewielkie. Kilka poprawek dotyczy inwestycji regionalnych, w tym m.in. bardzo ważnej inwestycji - dokończenia budowy Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej na kwotę 20 mln zł, inwestycji, która jest tak bardzo potrzebna w dobie, kiedy praktycznie choroby nowotworowe stały się epidemią.
Wszystkie te poprawki przedkładam dziś panu marszałkowi i Wysokiej Izbie i wnoszę o ich uchwalenie. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Niestety mam tylko minutkę. Chciałabym się ustosunkować do wielu tematów, które tu dzisiaj zostały poruszone w tak bogatej dyskusji, ale nie ma na to czasu.
A więc kwestia, która bulwersuje mnie już od dłuższego czasu. Kiedyś na tej sali zabierałam głos w tej sprawie bardziej obszernie. Dajmy już spokój tym głodującym dzieciom, bo naprawdę to nie jest zjawisko masowe, a dalej się ośmieszamy. Pani premier kilka dni temu znowu o tym mówiła. Nic państwo nie poprawiliście w budżecie państwa w tym temacie, żeby rzeczywiście tego tematu nie było, a powtarzacie go jak mantrę, jak jakąś litanię. Podobnie jeśli chodzi o Lasy Państwowe. Już myślałam, że ten temat - przynajmniej ten - nie wybrzmi, bo to jest wierutne kłamstwo, wymyśliliście je sobie na czas kampanii wyborczej i nadal odmieniacie przez przypadki. Nikt nie prywatyzował lasów. Największa niechęć co do usankcjonowania prawnego tego tematu była właśnie z waszej strony, a nie gdzie indziej.
No i jeszcze po tym wzniosłym wystąpieniu pani poseł Masłowskiej dotyczącym rolnictwa chciałabym po prostu zapytać PiS, znając bardzo trudną sytuację, jeśli chodzi o żywiec wieprzowy, mleko i przetwory mleczne, czy poprzecie państwo, chciałam o to poprosić, poprawkę, którą chcemy wnieść, wnieśliśmy - 300 mln na zwiększenie rezerw materiałowych właśnie na żywiec wieprzowy, mleko
i przetwory mleczne - z tego względu, że tam jest katastrofalna cena, utrzymująca się od dłuższego czasu. Jeśli nie pomożemy rolnikom w tym asortymencie, to naprawdę będzie bardzo źle. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na uwagę w budżecie państwa na 2016 r. zasługują zaplanowane wydatki na Krajowe Biuro Wyborcze. Chcę tutaj przypomnieć, że są one w dwóch pozycjach. W części 11 na Krajowe Biuro Wyborcze jest zaplanowana kwota ponad 90 mln zł. W części 83: Rezerwy celowe w poz. 17 na Krajowe Biuro Wyborcze jest kwota ponad 137 mln zł. Łącznie, jak łatwo podsumować, jest zarezerwowana kwota ponad 227 mln zł. Wiem, że w ramach tej kwoty mają być wyposażone komisje wyborcze w te bezbarwne urny wyborcze, na które zdecydowaliśmy się, że jest na bieżąco prowadzona ewidencja wyborców, że mogą się zdarzyć jakieś tam wybory uzupełniające, ale wciąż wydaje mi się, że ta kwota prawie 230 mln zł to duże środki. Śmiem zapytać, na jakie cele konkretnie, na jakie zadania będą wykorzystane te środki. Czy PiS nie planuje przeprowadzenia wyborów samorządowych? Na jakiej podstawie?
Z tego, co wiemy, kadencyjność żadnego szczebla samorządu w tym roku się nie kończy. A więc moje pytanie: Na co będą przeznaczone te środki? Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozpatrzyliśmy już poprawki 1. i 2., tożsame, które mówiły, żeby te zwiększone dochody z wpłat zysku Narodowego Banku Polskiego przeznaczyć na zmniejszenie deficytu budżetu państwa. Polskie Stronnictwo Ludowe głosowało za tymi poprawkami, dlatego że uważamy, że jest to rzeczywiście ważny punkt. Ale, moi drodzy, poprawki nie przeszły. Dlatego też proponuję poprawki o znaczeniu gospodarczym. One są bardzo potrzebne. I taką poprawką jest właśnie ta poprawka wskazująca na zwiększone zapotrzebowanie na infrastrukturę drogową gminną i powiatową. Zapotrzebowanie w Polsce wschodniej na tę infrastrukturę jest bardzo duże. W moim województwie złożono zapotrzebowanie na 120 mln, a wojewoda dysponował 30, a więc było cztery razy mniej.
Moje pytanie brzmi: Czy Prawo i Sprawiedliwość zdaje sobie sprawę z tego, jakie tutaj są jeszcze braki? Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kolejna poprawka o charakterze gospodarczym, tak jak wcześniej mówiłam. Tym razem dotyczy ona bardzo trudnej sytuacji w rolnictwie, chodzi tutaj o ceny żywca wieprzowego i mleka, a także produktów mlecznych. Głównym powodem było oczywiście embargo rosyjskie. Ta sytuacja utrzymuje się już od dłuższego czasu, już kilka miesięcy trwa sytuacja, że ceny są niższe od kosztów produkcji.
W związku z tym wnoszę, proszę i pytam, czy jest możliwe zwiększenie dla Agencji Rezerw Materiałowych i czy jest możliwa naprawa sytuacji w tej dziedzinie, ponieważ ze względów gospodarczych może być to bardzo trudne do opanowania. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ta poprawka dotyczy zwiększenia środków, a tak naprawdę podwojenia środków na leki dla osób, które ukończyły 75. rok życia. Z tych wyliczeń, które mamy aktualnie w budżecie, wynika, że każdy senior dostanie za kilka złotych te bezpłatne leki. Myślę, że jest to niestosowne. Ośmieszamy się jako parlament, proponując coś takiego w takiej wielkości. Jeśli już przyjęliście to jako hasło wyborcze, zwracam się tutaj do PiS-u, to może warto pomyśleć i zwiększyć te środki, żeby to było rzeczywiście efektywne. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Choroby nowotworowe to na ten czas, można powiedzieć, epidemia. Od kilku lat prowadzimy rozbudowę Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli. Inwestycja prowadzona jest systemem: Projektuj i buduj. W takich przypadkach trudno jest przewidzieć wszystkie prace, które będą potrzebne do wykonania i ukończenia tej inwestycji. I tak też się stało w przypadku naszej inwestycji. W pracach ziemnych okazało się, że są pokłady wody, zwykły rzygawiec, poza tym niektóre prace też były nieprzewidziane. W związku z tym, chociaż wydatkowane jest na tę inwestycję ok. 200 mln zł, potrzeba jeszcze 20. Ponieważ Prawo i Sprawiedliwość nie poparło tej poprawki podczas posiedzenia Komisji Finansów Publicznych, moje pytanie brzmi, czy może jest
jakiś inny sposób na dokończenie tej inwestycji.
My chcemy z tych dodatkowych zysków Narodowego Banku Polskiego po prostu ją dokończyć. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedłożę stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji wraz z projektami aktów wykonawczych.
Projekt ustawy, tak jak już powiedziano, jest implementacją prawa unijnego wynikającego z dwóch dyrektyw: dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie prowadzenia działań naprawczych oraz restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji w odniesieniu do instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych, czyli tzw. dyrektywy BRRD, i dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z kwietnia 2014 r. w sprawie systemów gwarancji depozytów, czyli dyrektywy DGSD. Celem dyrektywy BRRD jest ustanowienie w państwach członkowskich takiego systemu, który ograniczy udział podatników w przypadku kryzysu sektora bankowego. W pierwszej kolejności straty będą ponosić wierzyciele i akcjonariusze banków. Natomiast celem dyrektywy DGSD jest zwiększenie bezpieczeństwa, ochrony depozytów poprzez ujednolicenie przepisów w tym zakresie we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej.
Projektowana ustawa z druku sejmowego nr 215 jest dokumentem bardzo rozbudowanym, niezwykle szczegółowym. Od wielu lat dyskutujemy o ograniczaniu biurokracji, a mam wrażenie, że tym razem przedstawiciele rządu przygotowujący ten dokument zupełnie o tej podstawowej zasadzie zwyczajnie zapomnieli. Bankowy Fundusz Gwarancyjny to ważna instytucja w systemie finansowym, sprawdzona w naszych polskich warunkach, funkcjonująca od wielu lat i z powodzeniem realizująca w naszym kraju zadania, do realizacji których została powołana. Faktem jest, że dyrektywy, o których już wspominałam, nakładają dużo większe obowiązki na BFG, ale wciąż nie jestem przekonana o tym, czy aby zadanie tylko jednej instytucji, jaką jest BFG, wymagało aż 360 artykułów zamieszczonych na 280 stronach dokumentu. Generalnie jednak przedkładany rządowy projekt jest dokumentem przygotowywanym, jak widać, bez zbędnego pośpiechu, konsultowanym z instytucjami, na które będzie oddziaływał, a niektóre z nich, jak Komisja Nadzoru Finansowego czy Związek Banków Polskich, oczekiwały propozycji dalszych uszczegółowień zapisów normujących zadania i składały je.
Zadania wynikające z dyrektyw BRRD i DGSD będą realizowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. To BFG podejmie działania na rzecz stabilności krajowego systemu finansowego, w szczególności poprzez zapewnienie funkcjonowania obowiązkowego systemu gwarantowania depozytów oraz prowadzenia postępowania przymusowej restrukturyzacji. Projekt ustawy określa szczegółowo status, zadania i organy funduszu. Do tych zadań należy gwarantowanie depozytów, kontrola danych podmiotów objętych systemem gwarantowania, gromadzenie i analizowanie informacji o podmiotach objętych systemem gwarantowania czy wreszcie prowadzenie postępowania przymusowej restrukturyzacji, przygotowywania, aktualizacji i oceny wykonalności planów przymusowej restrukturyzacji. Zgodnie z dyrektywą BRRD Bankowy Fundusz Gwarancyjny nabywa uprawnienia do prowadzenia postępowania przymusowej restrukturyzacji poprzez zastosowanie instrumentów takich jak przejęcie przedsiębiorstwa, instytucji pomostowej, wydzielenie aktywów, umarzanie lub konwersja długu. Projekt reguluje szczegółowo przebieg procesu przymusowej restrukturyzacji, włącznie z zasadami współpracy organu, czyli BFG, z organem nadzoru, z KNF-em, z pozostałymi instytucjami sieci bezpieczeństwa finansowego, a więc Ministerstwem Finansów i Narodowym Bankiem Polskim, a także organami przymusowej restrukturyzacji z innych państw w ramach prowadzenia tego postępowania w przypadku grup bankowych.
Na uwagę zasługuje proponowane rozwiązanie nadające BFG jako organowi przymusowej restrukturyzacji prawo wydawania decyzji o charakterze administracyjnym, ale decyzje te będą ostateczne i podlegać będą natychmiastowemu wykonaniu, co ma zapewnić skuteczność i szybkość podejmowanych działań. W toku konsultacji niektóre instytucje zwracały uwagę na zarządczy charakter tych decyzji, bowiem sąd administracyjnie nie będzie mógł uchylić ani stwierdzić nieważności decyzji o wszczęciu procedury przymusowej restrukturyzacji, braku należytej ochrony praw akcjonariuszy i wierzycieli, szczególnie w przypadku zastosowania przymusowej konwersji lub umorzenia zobowiązań.
Wysoka Izbo! Ten rozbudowany system zabezpieczeń w sposób oczywisty wymaga rozbudowy instytucji BFG i zapewnienia finansowania realizacji planowanych zadań. Obowiązkowy system gwarantowania depozytów finansowany będzie przez banki, oddziały banków zagranicznych i kasy ze składek wnoszonych przez te instytucje. Minimalny poziom środków systemu gwarantowania depozytów wynosi 0,8% kwoty środków gwarantowanych, a docelowy, planowany do osiągnięcia do 3 lipca 2024 r., wynosi 2,8% kwoty środków gwarantowanych. Wysokość składek na ten fundusz gwarancyjny i metody ustalania tych składek określi Bankowy Fundusz Gwarancyjny, a zatwierdzi Komisja Nadzoru Finansowego, uwzględniając profil ryzyka banku lub kasy, przynależność do systemu ochrony instytucjonalnej, współczynnik wypłacalności oraz jakość aktywów.
Odrębnym funduszem gromadzonym w BFG będzie fundusz przymusowej restrukturyzacji, którego poziom minimalny dla banków, kas i firm inwestycyjnych wyniesie 1% kwoty środków gwarantowanych, a poziom docelowy to 1,4% kwoty środków gwarantowanych. Podstawą wyznaczenia składek na finansowanie przymusowej restrukturyzacji będzie wartość pasywów pomniejszona o kwotę funduszy własnych oraz środków gwarantowanych.
Ustalenie wysokości składek i określenie profili ryzyka, do których będą zobowiązane podmioty w obu przypadkach, jest bardzo skomplikowane, złożone i niestety narzucone bezpośrednio bezwzględnie rozporządzeniem Komisji Unii Europejskiej 2015/63.
Projekt ustawy przewiduje również wnoszenie na fundusz przymusowej restrukturyzacji tzw. składek nadzwyczajnych nieprzekraczających trzykrotności wysokiej łącznej kwoty składek wniesionych za rok bieżący. Koszty więc dla instytucji, których dotyczą uregulowania tej ustawy, są niezaprzeczalnie duże.
Reasumując, omawiany projekt jest dokumentem bardzo obszernym, szczegółowym i kosztownym, a jak wiemy, nie są to jedyne obciążenia dotyczące banków. Mamy również świadomość, że wypełnia on prawo Unii Europejskiej, rzeczywiście wprowadza bezpieczeństwo depozytów. To prawo będzie ujednolicone dla wszystkich państw członkowskich i klub Polskiego Stronnictwa Ludowego jest za tym, by popracować nad tym dokumentem w komisji sejmowej. Dziękuję za uwagę.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W tej Izbie kilka miesięcy temu przyjęliśmy ustawę o funkcjonowaniu banków spółdzielczych i ich zrzeszaniu się. Przyjęliśmy w tamtym projekcie taki instytucjonalny system ochrony dla banków spółdzielczych, tzw. IPS. Wówczas też przyjęliśmy takie założenie, że banki spółdzielcze, które będą tworzyły ten IPS, wejdą do IPS-u, składkę na fundusz gwarancyjny BFG będą płaciły w połowie wysokości. Tak miało być, że 50% na fundusz gwarancyjny BFG, 50% na ten instytucjonalny system ochrony IPS. Moje pytanie brzmi zatem: W jaki sposób zapis z tamtej ustawy będzie miał odniesienie do dzisiejszego projektu? Wiemy o tym, że to rozporządzenie Komisji Unii Europejskiej 2015/63 tak naprawdę literalnie nie przewiduje takiego zapisu. Dziękuję.
- zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz niektórych innych ustaw,
- zmianie ustawy o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 69 i 70).
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych w sprawie tych dwóch rządowych projektów jest wynikiem dużej pracy samej Komisji Finansów Publicznych, a także podkomisji nadzwyczajnej powołanej do rozpatrzenia tych projektów. Podkomisja w swoim sprawozdaniu przedstawiła ujednolicony projekt obejmujący zagadnienia obu projektów pierwotnych.
Trzeba podkreślić z dozą uznania, że prezentowany dzisiaj projekt jest projektem dobrej legislacji, procedowanym w normalnym trybie, bez zbędnego pośpiechu. Projekt podlegał licznym konsultacjom, a w pracach nad projektem zarówno w komisji, jak i podkomisji brało udział wiele instytucji rynku finansowego. Dzięki takiemu procedowaniu wyjaśniono wiele niejasności, usunięto błędy natury porządkowo-legislacyjnej i wprowadzono zmiany dostosowujące wymogi dyrektyw unijnych do warunków naszego polskiego rynku finansowego.
- dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/61/UE z dnia 8 czerwca 2011 r. w sprawie zarządzających alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi i zmiany dyrektyw 2003/41/WE i 2009/65/WE, a także kilku rozporządzeń,
- dodatkowo dyrektywa 2014/91/UE z 23 lipca 2014 r. zmieniająca dyrektywę 2009/65/WE w sprawie koordynacji przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych odnoszących się do przedsiębiorstw zbiorowego inwestowania w zbywalne papiery wartościowe w zakresie funkcji depozytariusza, polityki wynagrodzeń oraz sankcji.
- dyrektywa 2013/50/UE w sprawie harmonizacji wymogów dotyczących przejrzystości informacji o emitentach, których papiery wartościowe dopuszczane są do obrotu na rynku reklamowym,
- dyrektywa 2003/71/WE w sprawie prospektu emisyjnego publikowanego w związku z publiczną ofertą lub dopuszczeniem do obrotu papierów wartościowych,
- dyrektywa 2007/14/WE ustanawiająca szczegółowe zasady wdrażania niektórych przepisów dyrektywy 2004/109/WE.
Głównym celem wprowadzanego prawa jest zwiększenie zaufania inwestorów do funduszy dzięki m.in. wzmocnieniu wymogów dotyczących obowiązków i odpowiedzialności depozytariuszy, polityki wynagrodzeń spółek zarządzających i spółek inwestycyjnych, a także wprowadzeniu sankcji z powodu naruszenia obowiązków przez organy spółki. Wprowadzone zmiany dają możliwość monitorowania i nadzorowania występującego ryzyka, ograniczenia ryzyka związanego z inwestowaniem w fundusze, a także zwiększają bezpieczeństwo aktywów zarządzanych funduszy. Proponowane zmiany umożliwiają również zarządzanie alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi z siedzibą w innych państwach członkowskich oraz oferowanie praw uczestnictwa krajowych alternatywnych funduszy inwestycyjnych w innych państwach członkowskich. Ponadto doprecyzowano definicję ˝państwo macierzyste˝, a także określono procedurę wyboru przez emitenta tego państwa i zawiadomienia o tym wyborze.
W toku prac nad projektem uwzględniono bardzo wiele zmian proponowanych przez liczne instytucje finansowe, a celem nadrzędnym zmian było zwiększenie konkurencyjności naszego rynku finansowego. Na szczególną uwagę zwracały w projekcie stawki kar przyjętych zgodnie z unijnym prawodawstwem. Były to stawki zbyt wygórowane, nieadekwatne do naszego polskiego rynku kapitałowego. Zachowanie tych wielkości mogłoby przyczynić się do obniżenia konkurencyjności naszego rynku kapitałowego i zmniejszenia zainteresowania inwestorów inwestycjami w papiery wartościowe. Obniżenie stawek było jedną z zasadniczych propozycji składanych przez parlamentarzystów i z zadowoleniem zostało przyjęte przez firmy uczestniczące w rynku finansowym.
Podsumowując, należy stwierdzić, że projekt ustawy spełnia cele założone w implementacji prawa unijnego i wprowadza racjonalne proporcje rozwiązań dla naszego rynku kapitałowego. Komisja Finansów Publicznych jednomyślnie przyjęła projekt ustawy i mój klub, PSL, również będzie głosował za przyjęciem tego projektu.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawiam stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego z druku nr 221.
Przedkładany projekt ustawy posiada dwa cele. Po pierwsze, realizuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący ustalenia kwoty wolnej od podatku zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej, uwzględniając co najmniej tzw. minimum egzystencji.
Po drugie, wprowadza rozwiązania rekompensujące jednostkom samorządu terytorialnego ubytki z tytułu udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych.
Pierwszy cel będzie osiągnięty, podobnie jak przewidziany w projekcie ustawy złożonym przez prezydenta RP w druku nr 51. Projekt ten przeszedł już procedurę pierwszego czytania i został skierowany przez Wysoką Izbę do prac w Komisji Finansów Publicznych.
Obecny projekt i projekt prezydencki zakładają zmniejszenie podatku o kwotę 1440 zł, co odpowiada zwolnieniu od opodatkowania kwoty 8 tys. zł rocznie. Do wyliczenia tych kwot zastosowano wskaźnik wynikający z kryterium dochodowego upoważniającego do otrzymywania świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej, którego przyjęcie wydaje się lepszym rozwiązaniem niż zastosowanie wskaźnika minimum egzystencji. Przy tym wyrok Trybunału Konstytucyjnego wskazuje, że rozwiązanie tego problemu powinno mieć charakter trwały. Stąd istotą rozwiązania zawartego w omawianym projekcie jest określenie kwoty zmniejszającej podatek w pierwszym roku obowiązywania nowej regulacji i wprowadzenie mechanizmu jej korekty w latach następnych na podstawie wskaźnika wzrostu cen towarów i usług, ogłaszanego przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Kwota ta będzie korygowana corocznie właśnie według wskaźnika wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych wyliczonego za pierwsze półrocze roku poprzedzającego rok podatkowy w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego. Projekt ustawy określa również zasady zaokrąglania kwoty zwaloryzowanej, a także nakłada na ministra właściwego do spraw finansów publicznych obowiązek corocznego ogłaszania, w terminie do 30 września, wysokości kwoty zmniejszającej podatek dochodowy w roku następnym.
Podwyższenie kwoty zmniejszającej podatek do 8 tys. zł rocznie spowoduje według projektodawców obniżenie dochodów sektora finansów publicznych o kwotę prawie 16 mld zł, w tym zmniejszenie dochodów jednostek samorządu terytorialnego o ok. 8 mld zł.
W projekcie prezydenckim rozwiązanie powodujące utratę dochodów budżetu państwa uzasadniano zaistnieniem tzw. efektu mnożnikowego, czyli zwiększeniem popytu konsumpcyjnego, wzrostem wpływów z podatku od towarów i usług, również podatku od przedsiębiorców, a tym samym jakby możliwością wtórnego odzyskania tych dochodów. Niestety podobna rekompensata nie zaistnieje w wypadku odpisów dla samorządów gmin, powiatów i województw. Stąd projektodawcy proponują zwiększenie docelowych wskaźników udziału w dochodach z podatku dochodowego od osób fizycznych gmin - z 39,34% do 48,46%, powiatów - z 10,25% do 12,63%, a województw - z 1,6% do 1,97%, z tym że w 2017 r. wskaźnik ten będzie wynosił dla województw 1,95%. Ten rok 2017 jest okresem przejściowym, a zmiany proponowane w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego są pochodnymi zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. A zatem celem przedstawionego projektu ustawy jest nie zmiana, a zachowanie obecnego poziomu dochodów samorządu terytorialnego.
Podsumowując, analizowany poselski projekt ustawy, trzeba powiedzieć, uzupełnia projekt prezydencki, dobrze wpisuje się w orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, rekompensuje ubytek środków
jednostkom samorządu terytorialnego i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom wynikającym z zapowiedzi partii rządzącej i prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jesteśmy za skierowaniem tego projektu do dalszych prac w komisjach. Dziękuję.
Dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec sprawozdania komisji o uchwale Senatu w sprawie ustawy budżetowej na rok 2016.
Senat Rzeczypospolitej Polskiej wprowadził 20 poprawek do ustawy budżetowej na rok 2016. Komisja Finansów Publicznych w dniu 23 lutego br. zaopiniowała pozytywnie wszystkie złożone przez Senat poprawki, nawet i w tych przypadkach, gdy występuje negatywne stanowisko ze strony rządu. Taką negatywną rekomendację ze strony rządu ma aż pięć poprawek: 1., 2., 3., 14. i 15. Należy również zauważyć mało racjonalne, wręcz lakoniczne uzasadnienie poprawek wniesionych przez Senat. Stwierdzam ten fakt na podstawie pisemnego uzasadnienia dołączonego do uchwały Senatu, jak również informacji składanych przez przedstawiciela Senatu podczas obrad Komisji Finansów Publicznych.
W związku z powyższym Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego nie może podzielić stanowiska Komisji Finansów Publicznych i pozytywnie zaopiniować wszystkich poprawek Senatu. Popieramy te poprawki Senatu, które mają charakter ogólny, doprecyzowują zapisy ustawy budżetowej, oraz tzw. uzupełniające poprawki, które realizują oczywiste, niezbędne cele, niezauważone podczas prac nad ustawą w Sejmie.
Na uwagę zasługuje zwiększenie środków o 1252 tys. zł na wydatki bieżące w części: Kultura fizyczna wg poprawki 2. Tą poprawką zmniejsza się budżet Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i przeznacza się na uzupełnienie środków na wydatki związane z realizacją startu kadry narodowej na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro.
Poprawki nr 5 i 8 zwiększą wynagrodzenia w Państwowej Inspekcji Pracy, a także Najwyższej Izbie Kontroli, odpowiednio: 5395 tys. zł i 3419 tys. zł. Urzędnicy obu tych instytucji kontrolnych nie mają możliwości dodatkowego zarobkowania, a wynagrodzenia wzrosną nie więcej niż o 5%. Akceptujemy również przesunięcia środków z części 20: Gospodarka do części 21: Gospodarka morska w kwocie 120 tys. zł i do części 48: Gospodarka złożami kopalin w kwocie 22 tys. zł, podobnie z części 36: Skarb Państwa do części 74: Prokuratoria Generalna w kwocie 500 tys. zł.
Za zasadną uznajemy poprawkę 12. przenoszącą środki w kwocie 2 mln zł na realizację zadania dotyczącego doskonalenia metodycznego nauczycieli pracujących wśród Polonii i Polaków za granicą, choć generalnie ten temat oceniamy, dostrzegając nieprawidłowość. Samą nieprawidłowością jest przekierowanie środków na współpracę z Polonią i Polakami za granicą z Ministerstwa Spraw Zagranicznych ponownie do Senatu. Jesteśmy również za remontem i modernizacją zabytkowych obiektów Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gnieźnie.
Nie wyrażamy zgody, będziemy głosować za odrzuceniem poprawek: 1., 3., 6., 9., 13. i 18. Na uwagę zasługują poprawki zmniejszające środki w części 09: Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji o kwotę ponad 1800 tys. zł. Zmniejszenie środków w tej wysokości sparaliżuje działanie instytucji, która ze względu na wagę wolnych mediów publicznych znajduje swoje miejsce nawet w ustawie zasadniczej, czyli w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Będziemy głosować za odrzuceniem poprawki nr 9, którą to poprawką Senat proponuje zmniejszyć dotacje i subwencje o kwotę ponad 3700 tys. zł dla samorządów z tytułu prowadzenia i aktualizacji ewidencji wyborców.
Wysoce kontrowersyjna jest poprawka nr 18 na kwotę dużą, bo 35 300 tys. zł, zmniejszająca środki inwestycyjne na nową siedzibę Krajowej Rady Sądownictwa. Analizując poprawki złożone przez przedstawicieli partii rządzącej podczas debaty sejmowej nad budżetem, sparaliżowano właśnie takie instytucje jak Trybunał Konstytucyjny, rzecznik praw obywatelskich, wycofując znaczne środki finansowe z budżetów tych instytucji. Analizując dzisiaj poprawki Senatu, podobny cel mają poprawki w stosunku do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Krajowej Rady Sądownictwa. Wysoka Izbo, poprawki Senatu w żaden sposób nie poprawiają budżetu państwa na 2016 r., wręcz przeciwnie - wciąż uwypuklają niechęć rządzących do niektórych instytucji i grup społecznych.
Co można powiedzieć w ramach podsumowania? Nie będę wracać do przyjętych przez Sejm i Senat konkretnych wielkości. Przyjęto bardzo wysoki deficyt budżetu państwa, a w połowie grudnia ubiegłego roku nawet zwiększono ten deficyt manipulacyjnie za rok ubiegły. Dodam jeszcze poluzowanie reguły wydatkowej, a wprowadzone nowe podatki: bankowy i ten sklepowy, którego jeszcze nie ma, już to widać, obciążają zwykłych obywateli. Zobowiązania, to, co obiecaliście Polakom w kampanii wyborczej, nie są realizowane, bo ustawa rodzina 500+ jest tylko namiastką, która podzieliła nawet dzieci w naszym kraju.
I na koniec pytanie: Dlaczego pan poseł sprawozdawca, omawiając dzisiaj uchwałę Senatu zawierającą 20 poprawek do budżetu, wylał tyle demagogii i uprzedzeń do wszystkich w tej Izbie oprócz Prawa i Sprawiedliwości? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W uchwale Senatu, w poprawce 18., dokonuje się znacznego zmniejszenia środków o charakterze majątkowym Krajowej Rady Sądownictwa w kwocie 35 300 tys. zł - z przeznaczeniem na uposażenia prokuratorów w stanie spoczynku oraz wynagrodzenia pracowników prokuratur. Nie mam uwagi co do zwiększenia uposażeń tej grupy zawodowej. Zaniepokojenie moje budzi fakt dużej skali, jak sądzę, tego problemu, bo kwota jest bardzo duża, a jest przecież kwotą uzupełniającą budżet.
Moje pytanie: Czy powodem tego stanu rzeczy są odejścia prokuratorów w stan spoczynku na skalę większą niż kiedykolwiek i czy te środki będą przeznaczone na odprawy dla odchodzących z pracy prokuratorów? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej według druku nr 322.
Istotą przedkładanego projektu jest zmiana limitu płatności bez użycia rachunku płatniczego. Wartość ta zostaje znacznie obniżona, bo z 15 tys. euro do 15 tys. zł. Oznacza to, że płatności między przedsiębiorcami powyżej 15 tys. zł, bez względu na ich liczbę w ramach jednej transakcji, będą musiały być dokonywane za pośrednictwem rachunku płatniczego. Transakcje poniżej tej kwoty będzie można rozliczać w gotówce.
Proponowana regulacja przyczyni się do zwiększenia obrotu bezgotówkowego, zwiększy również naszym zdaniem przejrzystość obrotu gospodarczego i rzeczywiście transparentność dokonywanych transakcji. Według rządu zmniejszy szarą strefę i w konsekwencji przyczyni się do zwiększenia dochodów budżetu państwa. Rozwiązanie to z pewnością ułatwi kontrolę skarbową przepływów finansowych, a tym samym usprawni proces opodatkowania dochodów oraz prawidłowego rejestrowania obrotu dla potrzeb podatku VAT, co jest zagadnieniem dość istotnym.
Tendencja obniżania wartości obrotu bezgotówkowego występuje w większości państw członkowskich Unii, choć nie mają one jednolitego charakteru, a ustalane progi do rozliczeń bezgotówkowych są na różnej wysokości - od 1 tys. euro w Portugalii do np. 5 tys. euro m.in. w Bułgarii i na Węgrzech.
Rząd proponuje w omawianym projekcie również pewne rozwiązania podatkowe, które mają ograniczyć zjawisko dokonywania płatności z naruszeniem przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, a więc z pominięciem rachunku płatniczego. I tak zarówno według ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, jak i ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych podatnicy nie będą mogli zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów kosztów w tej części, która nie nastąpiła za pośrednictwem rachunku płatniczego. Tak więc podatnicy, którzy będą dokonywali płatności z pominięciem rachunku płatniczego, spowodują, że koszty uzyskania przychodów będą niższe, a zatem spowodują podwyższenie wysokości zobowiązania podatkowego. Znowelizowane rozwiązania ustawowe mają obowiązywać od 1 stycznia 2017 r.
Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie głosował za przekazaniem projektu do dalszych prac w komisji, choć pragnę w tym miejscu jednak zwrócić uwagę na ciągłe przekraczanie przez rządzących prawa dobrej legislacji.
Przedmiotowy projekt został umieszczony w porządku obrad Wysokiej Izby dopiero 3 dni temu, w przeddzień obecnego posiedzenia Sejmu, a konsultacje publiczne trwały zaledwie 10 dni. To ważny projekt regulujący prawo wszystkich naszych przedsiębiorstw i z pewnością nie wszyscy zdążyli wyrazić swoją opinię. Business Centre Club i Związek Przedsiębiorców i Pracodawców ocenili krytycznie przedmiotowy projekt ustawy ze względu, jak podają, na jego negatywny wpływ na przedsiębiorców i gospodarkę, a także nałożenie dodatkowych obciążeń administracyjnych. Natomiast Związek Rzemiosła Polskiego, również krytycznie oceniający proponowane zmiany, zwyczajnie nie zdążył w terminie złożyć swoich uwag. Mam nadzieję, że zainteresowani projektem będą mogli wypowiedzieć się w toku prac w komisji. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko odnośnie do tego poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, druk nr 287.
Przedkładany projekt zawiera kilka istotnych zmian w ustawie o CIT. Po pierwsze, projekt zakłada obniżenie stawki podatku dochodowego od osób prawnych z 19 do 15% dla niektórych podatników, dla tzw. małych przedsiębiorców, to jest tych, którzy w poprzednim roku podatkowym osiągnęli obrót netto do 10 mln euro, dla podatników, którzy rozpoczęli działalność gospodarczą, bez względu na wysokość obrotu w pierwszym roku działalności, z wyłączeniem oczywiście podatników, którzy przekształcili uprzednio prowadzone przez siebie przedsiębiorstwa.
Z pewnym przekonaniem trzeba stwierdzić, że obniżenie stawki podatku zwiększy konkurencyjność polskich firm i będzie zachętą do tworzenia nowych, a wzrost inwestycji przyspieszy w dalszej perspektywie rozwój gospodarczy i w konsekwencji nastąpi zwiększenie opodatkowanych dochodów.
Druga zmiana wprowadza nowy limit w zakresie amortyzacji środka trwałego w kwocie 10 tys. zł. Obecna kwota to 3,5 tys., obowiązująca od 2000 r., a więc niewaloryzowana od ponad 15 lat. Należy zauważyć, że w tym samym czasie skumulowana inflacja wyniosła 43%. Podwyższenie limitu amortyzacji środka trwałego powinno zachęcić do wymiany środków trwałych. Ponadto projektodawcy stwarzają możliwość natychmiastowego, automatycznego ujęcia takich wydatków w kosztach podatkowych, jeśli podatnik tak zdecyduje.
Trzecia zmiana przewidziana w projekcie to możliwość rozliczenia straty podatkowej w ciągu 15 lat podatkowych. W tym przypadku nastąpiłoby znaczne, bo z 5 do 15 lat, wydłużenie okresu rozliczenia straty. Zmiana zasługuje na zauważenie, szczególnie w przypadkach gdy podatnik zaangażowany był w realizację inwestycji. Wydłużenie okresu rozliczenia straty podatkowej do 15 lat obejmuje okres nie tylko potencjalnych inwestycji, ale też okres, w którym inwestycja zacznie przynosić spodziewany zwrot, a podatnik będzie generować dochód do opodatkowania.
Proponuje się, aby przedkładany projekt wszedł w życie z dniem 1 stycznia 2017 r., a więc jest trochę czasu na popracowanie nad nim. Projektodawcy uznają, że wprowadzone zmiany będą miały pozytywny wpływ na rozwój przedsiębiorczości i gospodarki, a przy ujęciu długookresowym nie odbiją się negatywnie na wpływach budżetowych.
Istotnie zastosowanie niższych stóp procentowych dla przedsiębiorstw nowo tworzonych i tzw. małych przedsiębiorców będzie z pewnością zachętą do tworzenia nowych firm, a znaczne przyspieszenie amortyzacji i brak amortyzacji środków trwałych o wartości poniżej 10 tys. zł uwolni część kapitału przedsiębiorstw z możliwością przeznaczenia na dalsze inwestycje, a także uprości, co jest również istotne, rozliczenia podatkowe.
Duże wątpliwości niestety budzi jednak założenie, że proponowane zmiany nie wywołają skutków dla budżetu państwa, dla samorządów i generalnie finansów publicznych. To zagadnienie, uważamy, w uzasadnieniu projektu nie zostało zbyt dobrze skalkulowane, zrobione to zostało niezbyt rzetelnie.
Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego jest za skierowaniem projektu ustawy do dalszych prac w komisji, bo z pewnością nad sprawami gospodarczymi naszego kraju warto dyskutować. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt proponowanych zmian jest z pewnością korzystnym rozwiązaniem dla przedsiębiorstw. Zarówno obniżenie podatku CIT dla niektórych podatników, jak i dobre rozwiązania dotyczące zmiany limitu, który określa uznanie środka trwałego i sposób jego rozliczenia, będą miały korzystny wpływ na przedsiębiorczość i gospodarkę.
Moje pytanie kieruję jednak do rządu: Czy rząd jest przygotowany na wprowadzenie tych korzystnych, prorozwojowych zmian? Czy rząd posiada, dokonał kalkulacji kosztów związanych z ich wprowadzeniem? Czy możliwa będzie dobra, merytoryczna dyskusja w ramach komisji nad projektem bądź co bądź gospodarczym, a więc bardzo ważnym dla naszego kraju?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, druk nr 288.
Projekt ustawy realizuje zagadnienie podwyższenia kwoty wolnej od podatku oraz rekompensaty utraconych dochodów przez samorządy. W tej kadencji Sejmu, w ciągu tych kilku zaledwie miesięcy to już tak naprawdę trzeci z kolei projekt regulujący zagadnienia podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Los pierwszego projektu, tego prezydenckiego, nie jest nam znany, gdzieś zawisł w Komisji Finansów Publicznych. Natomiast drugi projekt, poselski, obejmujący zagadnienie kompleksowo został odrzucony przez partię rządzącą w pierwszym czytaniu. Obecnie procedowany projekt daje propozycje rozwiązań interesujących nas zagadnień w nieco odmienny sposób. Należy przypomnieć, że wszystkie te projekty realizują wyrok Trybunału Konstytucyjnego nakazujący ustalenie kwoty wolnej od podatku zgodnie z konstytucją, uwzględniając co najmniej tzw. minimum egzystencji, a także zastosowanie mechanizmu pozwalającego na coroczną korektę kwoty wolnej od podatku. Niniejsza nowelizacja, podobnie jak projekt złożony przez prezydenta, zakłada podwyższenie kwoty wolnej od podatku do poziomu pozwalającego pokryć kwotę wydatków zapewniających minimum bytowe człowieka oraz część wydatków zapewniających minimum socjalne. Omawiany projekt przewiduje, zgodnie zresztą z oczekiwaniem Trybunału Konstytucyjnego, coroczną waloryzację ustalonej kwoty.
Projekt proponuje uzależnienie kwoty wolnej od podatku od wielokrotności kwoty minimum socjalnego publikowanego corocznie przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. Zaproponowano, aby kwota wolna od opodatkowania odpowiadała piętnastokrotności kwoty tego minimum socjalnego publikowanego na dany rok. Dla danych za 2014 r. tak wyliczona kwota wolna wynosi 8161 zł. Odliczeniu od podatku podlegać będzie kwota będąca iloczynem 0,18 i piętnastokrotności średniorocznego minimum egzystencji dla jednoosobowego gospodarstwa pracowniczego ustalonego przez instytut spraw socjalnych w roku poprzedzającym o 2 lata rok podatkowy, za który jest obliczany.
Projektowana ustawa zmniejszy przychody z tytułu PIT o około 18 mld zł rocznie, w tym o 9 mld dla jednostek samorządu terytorialnego. Dlatego też projekt przewiduje rekompensatę uwzględniającą finansowanie samorządów na poziomie umożliwiającym im realizację dotychczasowych zadań. Rekompensata dla jednostek samorządu terytorialnego polega na zwiększeniu docelowych wskaźników udziałów jednostek samorządu w dochodach z podatku dochodowego od osób fizycznych. Projektodawcy ściśle określili wielkości tych udziałów, zatem nie będę ich tutaj przytaczać.
Podsumowując, należy podkreślić, że analizowany projekt poselski ustawy wpisuje się, realizuje orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, rekompensuje ubytek środków samorządom i wychodzi naprzeciw zapowiedziom partii rządzącej i prezydenta Rzeczypospolitej. Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego jest za skierowaniem projektu do dalszych prac w komisji. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po przeanalizowaniu tego omawianego projektu trzeba stwierdzić, że przy zastosowaniu tej proponowanej rekompensaty dla samorządów całość kosztów wynikających z tej ustawy wyniesie 18 mld zł i w całości będą pokryte czy poniesione przez budżet państwa. Liczymy tutaj wprawdzie na tzw. efekt mnożnikowy, który polega na zwiększeniu tego popytu konsumpcyjnego, wzroście podatku VAT i innych podatków od przedsiębiorców, a więc jakby chodzi o takie wtórne odzyskanie dochodów, ale z pewnością nie zrekompensują one kosztów podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Sytuacja, trzeba ocenić, jest po prostu trudna.
Moje pytanie kieruję do rządu: W jaki sposób i kiedy rząd zamierza uregulować sprawę podwyższenia kwoty wolnej od podatku, zresztą zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, ale także - pamiętajmy - zobowiązaniem powtarzanym przez Prawo i Sprawiedliwość w czasie całej kampanii wyborczej zarówno prezydenckiej, jak i do parlamentu? Myślę, że widać już dzisiaj pierwszą jaskółkę, ponieważ jest to projekt, który nie będzie wyrzucony do kosza, a więc jest już postęp. Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego pragnę przedstawić stanowisko wobec sprawozdania Komisji Finansów Publicznych i Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji konwencji, druki nr 299 i 349.
Projekt ustawy jest wyrażeniem zgody na dokonanie przez prezydenta Rzeczypospolitej ratyfikacji Konwencji między Rzecząpospolitą Polską a Federalną Demokratyczną Republiką Etiopii w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu, podpisanej w Addis Abebie dnia 13 lipca 2015 r. Ustawa weszłaby w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. Przedmiotowa konwencja dotyczy podatku dochodowego zarówno od osób fizycznych, jak i osób prawnych, jest wynegocjowaną wersją modelowej konwencji OECD w sprawie podatku od dochodu i majątku. Projekt ustawy świadczy, jest wynikiem zacieśniania współpracy gospodarczo-handlowej między państwami, choć dla nas, dla Polski ta wymiana handlowa z Etiopią jest związana z niskim wskaźnikiem w porównaniu z całością polskiej wymiany handlowej. Niemniej jednak obroty handlowe Polski z Etiopią w 2014 r. wyniosły 42 mln dolarów, eksport towarów z Polski do Etiopii wyniósł ponad 36 mln dolarów, a import - niecałe 6 mln. A więc jest to dodatnie dla nas saldo wymiany handlowej, w wysokości ponad 30 mln dolarów.
Etiopia będzie kolejnym państwem afrykańskim, z którym Polska unormuje zasady opodatkowania. Przepisy konwencji będą miały zastosowanie do wszystkich osób prawnych i osób fizycznych uczestniczących w dwustronnych stosunkach między Polską a Etiopią oraz do organów polskiej administracji podatkowej zobowiązanych do stosowania postanowień konwencji w polsko-etiopskich stosunkach gospodarczych.
Konwencja określa szczegółowo zakres podmiotowy, a więc dotyczy osób, które mają miejsce zamieszkania albo siedzibę w jednym państwie lub w obu umawiających się państwach, określa podatki, których dotyczy. W Polsce są to podatki PIT i CIT, a w Etiopii - podatek od dochodu i zysku oraz podatek od działalności górniczej, wydobycia ropy naftowej i rolnictwa. Konwencja będzie miała również zastosowanie do wszystkich nowych lub zmienianych w międzyczasie podatków wprowadzanych w obu państwach, o czym one zresztą zobowiązane są wzajemnie się informować.
Konwencja zawiera liczne definicje, które mogą pojawić się w wymianie handlowo-gospodarczej i we wzajemnych rozliczeniach finansowych, a także określa zasady rozliczania podatków należnych w obu państwach. Kolejne artykuły konwencji normują pojęcia: zakładu, dochodu z majątku nieruchomego, zysku przedsiębiorstw, przedsiębiorstw powiązanych, transportu międzynarodowego, dywidendy, odsetek, należności licencyjnych, zysków z przeniesienia własności majątku, wolnych zawodów, dochodów z pracy najemnej, a nawet wynagrodzeń dyrektorów, artystów, sportowców, emerytur, rent i rent kapitałowych, a także studentów, praktykantów czy pracowników naukowych, a więc jest to szeroka gama zależności.
Konwencja szczegółowo normuje zasady unikania podwójnego opodatkowania zarówno w Polsce, jak i w Etiopii oraz zobowiązuje obie strony do wzajemnej wymiany informacji. Należy oczekiwać, że przyjęcie niniejszej konwencji zaktywizuje dwustronną współpracę między naszymi krajami, będzie miało pozytywny wpływ na wysokość dochodów budżetowych i będzie skutecznym narzędziem weryfikacji opodatkowania dochodów w relacjach z Etiopią.
Projekt niniejszej ustawy był procedowany w Komisji Finansów Publicznych i Komisji Spraw Zagranicznych i został przedłożony Wysokiej Izbie do przyjęcia w wersji pierwotnej, czyli rządowej, z druku nr 299 bez poprawek. To dobry projekt porządkujący sprawy podatkowe między Polską i Etiopią. Mój klub - klub Polskiego Stronnictwa Ludowego - będzie głosował za przyjęciem tego projektu. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania Komisji Finansów Publicznych i Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji umowy, druki nr 300 i 350.
Projekt tej ustawy, podobnie jak ten poprzedni, jest wyrażeniem zgody na dokonanie przez prezydenta Rzeczypospolitej ratyfikacji Umowy między rządem Rzeczypospolitej Polskiej a rządem Demokratyczno-Socjalistycznej Republiki Sri Lanki w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu, podpisanej w Kolombo 6 października 2015 r. Ustawa weszłaby w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
Polska posiada obecnie umowę ze Sri Lanką dotyczącą przedmiotowej tematyki, podpisaną między naszymi krajami, sporządzoną w Kolombo 25 kwietnia 1980 r. W ciągu tych 35 lat obowiązywania dotychczasowej umowy zmieniła się zasadniczo polityka w zakresie umów o unikaniu podwójnego opodatkowania, a także, co jest oczywiste, znacznej zmianie uległy stosunki ekonomiczne, trwa więc obecnie proces zmiany protokołów dotyczących obowiązujących umów bądź negocjowania nowych umów.
W przypadku krajów azjatyckich mamy już uaktualnione umowy w przedmiotowej tematyce podatkowej z Indiami, Singapurem, Malezją i Koreą Południową. Proponowana obecnie umowa oparta jest na aktualnej wersji modelowej konwencji OECD w sprawie podatku od dochodu i majątku oraz modelowej konwencji ONZ z tego względu, że Sri Lanka nie należy do OECD i preferuje konwencję ONZ-owską jako wzorzec dla państw rozwijających się.
Przepisy umowy dotyczą w Polsce podatków, mówiąc w skrócie, PIT i CIT. W Sri Lance będzie to podatek dochodowy w szerokim tego słowa znaczeniu. Zgodnie z dotychczasowym porozumieniem Polska stosowała tzw. metodę wyłączenia z progresją względem określonych kategorii dochodów, poza opodatkowaniem dywidend, licencji i odsetek, natomiast nowa umowa wprowadza rozwiązanie polegające na zastosowaniu metody zaliczenia proporcjonalnego dla wszystkich kategorii dochodów. W porozumieniu zawarto szereg nowych rozwiązań, w tym np. możliwość dokonania tzw. korekty wtórnej w stosunku do przedsiębiorstw powiązanych. W efekcie wyeliminowane zostaną sytuacje podwójnego opodatkowania tego samego dochodu.
Umowa precyzuje liczne definicje, w tym dywidendy, odsetek, należności licencyjnych czy opłat za usługi techniczne, i uszczegóławia zasady ich rozliczeń. Podobnie w kolejnych artykułach umowa zawiera szczegółowe określenia rozliczeń z tytułu zysków z przeniesienia własności majątku, dochodów wolnych zawodów, z pracy najemnej, wynagrodzeń dyrektorów, artystów, sportowców, a także emerytur, rent, rent kapitałowych, wynagrodzeń i świadczeń dla nauczycieli, pracowników naukowych, studentów i praktykantów.
Istotnym zagadnieniem nowej umowy jest również wprowadzenie unormowań dotyczących wymiany informacji w zasadzie w każdym przypadku zgodnie z potrzebą jednego z umawiających się państw, łącznie z tym, że nie jest możliwa odmowa udzielenia informacji z tego tytułu, że to drugie państwo nie potrzebuje takiej informacji dla własnych celów podatkowych.
Projekt ustawy był procedowany w połączonych Komisjach Finansów Publicznych i Spraw Zagranicznych i został przedłożony Wysokiej Izbie do przyjęcia w wersji rządowej z druku nr 300 bez poprawek. Niniejszy projekt nie budzi zastrzeżeń, porządkuje sprawy podatkowe Polski i Sri Lanki. Mój klub, klub Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie głosował za przyjęciem tego projektu. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od wydobycia niektórych kopalin, według druku nr 301.
Przedmiotem projektu jest nowelizacja ustawy z dnia 12 marca 2012 r. o podatku od wydobycia niektórych kopalin. Zakres nowelizacji dotyczy zawieszenia poboru podatku od wydobycia miedzi i srebra w okresie od 1 kwietnia br. do 31 grudnia 2017 r., czyli na okres 21 miesięcy. Projektodawcy w swoim uzasadnieniu sugerują, że byłby to odpowiedni okres do przeanalizowania zasad naliczania tego podatku i wprowadzenia pewnych zmian w dotychczasowym systemie naliczania, a jednocześnie byłby to czas na ustabilizowanie sytuacji finansowej spółki KGHM Polska Miedź, której wskaźniki rentowności w ostatnich latach drastycznie się obniżyły. Projektodawcy wskazują również wprost, że wychodzą naprzeciw zamiarom partii rządzącej, premier Beaty Szydło, która zapowiadała w ogóle likwidację tego niesprawiedliwego i szkodliwego podatku.
Ustawa w tym przedmiocie, która została przyjęta przez Wysoką Izbę w 2012 r., wynikała, i to się nie zmienia, z ogólnego założenia, że surowce naturalne, kopaliny, w tym miedź i srebro, należą do bogactw ogólnonarodowych, są własnością wszystkich Polaków, a nie tylko dobrem regionalnym. Przed wejściem w życie ustawy zakłady wydobywcze płaciły tylko opłatę eksploatacyjną i podatek od nieruchomości na rzecz miejscowych samorządów, bez łożenia na rzecz budżetu państwa. Podatek od kopalin, miedzi i srebra, wynikał z pewnych wyliczeń, przyjętej reguły, uwzględniającej zarówno ilość miedzi i srebra w wyprodukowanym koncentracie lub urobku rudy miedzi i srebra, jak i cenę tych surowców w danym dniu notowaną na londyńskiej giełdzie. Obowiązująca zasada jest więc prosta: im więcej miedzi i srebra w urobku lub w koncentracie i wyższa cena tych surowców, tym wyższy podatek, i oczywiście odwrotnie. W czasie przyjęcia ustawy w 2012 r. zysk netto w KGHM oscylował wokół kwoty ponad 8 mld zł, przy dobrym poziomie wynagrodzeń dla załogi, a wyliczany wtedy należny podatek wynosił ok. 1,8 mld. Dzisiaj, przy spadku cen zarówno miedzi, jak i srebra, podatek według wnioskodawców projektu wyniesie ok. 500 mln zł.
Wysoki Sejm nałożył również obowiązek okresowego analizowania sytuacji wywołanej obowiązującym opodatkowaniem i przedkładania tej oceny Wysokiej Izbie. Po 2 latach - a właściwie po 1,5 roku - funkcjonowania ustawy minister finansów dokonał takiej oceny i nie przekreślała ona istoty samego podatku. Na dzień dzisiejszy z tytułu proponowanych zmian w pierwotnej ustawie należałoby ponownie dokonać takiej oceny. Wówczas mielibyśmy udokumentowany pogląd, czy ten podatek aż tak bardzo zaszkodził zakładom wydobywczym, czy może są inne przyczyny. Może to nietrafione inwestycje spowodowały obniżenie kondycji finansowej KGHM-u? Pragnę jednak zwrócić uwagę, podkreślić w sposób szczególny odwieczną prawidłowość, chodzi o to, aby w ekonomii było jak najmniej czystej polityki, która w tym przypadku zdaje się dominująca.
Reasumując, Wysoka Izbo, wiedząc, że pierwsze czytanie projektu ustawy nie przesądza o jego końcowym kształcie, w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego jestem za przekazaniem projektu do dalszych prac w komisji. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Moje pytanie kieruję do rządu. W swoim wystąpieniu zwracałam już uwagę na potrzebę, która zresztą została zawarowana w pierwotnej ustawie, okresowej analizy i oceny wpływu podatku od kopalin na sytuację przedsiębiorstw wydobywczych miedzi i srebra. W związku z tym chcę zapytać: Czy rząd dokonuje takiej analizy, czy już dokonał takiej analizy? Jaki wpływ będzie miał przedkładany projekt zawieszenia poboru tego podatku na kondycję finansową spółki? I czy to na pewno podatek od kopalin determinuje niską rentowność przedsiębiorstw wydobywczych? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania komisji o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz niektórych innych ustaw, druki nr 359 i 375.
Uchwała Senatu z 17 marca br. w przedmiotowej sprawie zawiera 41 poprawek. Większość z nich, bo aż 36 poprawek, jest o charakterze legislacyjnym, doprecyzowującym.
Pierwsza z poprawek dotyczy sfery ochrony danych osobowych, doprecyzowuje i podaje definicję danych kontaktowych.
Dwie poprawki - poprawka nr 7 i poprawka nr 8 - dokonują istotnego obniżenia kar pieniężnych, jakie będzie mogła nałożyć Komisja Nadzoru Finansowego na towarzystwo funduszy inwestycyjnych, spółkę zarządzającą, członka zarządu i rady nadzorczej towarzystwa lub spółki, depozytariusza oraz podmiot, któremu towarzystwo powierzyło wykonanie czynności na podstawie umowy w związku z nieprzestrzeganiem przepisów w zakresie działalności wykonywanej na rzecz funduszy inwestycyjnych. Stanowisko Senatu, całkowicie słuszne, obniża stawki kar, ponieważ ich poziom był nieadekwatny do wielkości i zakresu działania polskich towarzystw funduszy inwestycyjnych.
Cztery poprawki, o numerach 6, 16, 33 i 41, uznane zostały przez Biuro Legislacyjne Sejmu za poprawki zbędne, niepoprawiające ustawy, a wręcz ich brzmienie budzi wątpliwości interpretacyjne. Podzielamy ten pogląd i dlatego będziemy za odrzuceniem tych czterech zbędnych poprawek, popierając wszystkie pozostałe. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym z druku nr 303.
Przedmiotem projektu jest nowelizacja ustawy z dnia 6 grudnia 2008 r. o podatku akcyzowym z późniejszymi zmianami, a tutaj przede wszystkim zmianą ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym. Ta właśnie ostatnia zmiana z lipca 2015 r. nałożyła na pośredniczące podmioty tytoniowe nowe obowiązki, w tym m.in. obowiązek złożenia zabezpieczenia akcyzowego. Obowiązek ten ma służyć zapobieganiu nieprawidłowościom na rynku obrotu suszem tytoniowym, które polegają na sprzedaży suszu podmiotom nieuprawnionym do tego zakupu bez zapłacenia podatku akcyzowego.
Tak się składa, Wysoka Izbo, że w procesie tworzenia tego prawa w roku ubiegłym aktywnie uczestniczyłam, brałam udział w konsultacjach prowadzonych przez Ministerstwo Finansów z zainteresowanymi podmiotami tytoniowymi. Była to kilkunastoosobowa grupa rolników i przedsiębiorców z województwa lubelskiego, a więc regionu tytoniowego. Zapisy przyjęte przez Wysoką Izbę w tej lipcowej ustawie w pełni satysfakcjonowały przedstawicieli pośredniczących podmiotów tytoniowych, zarówno tych, które funkcjonowały już w obszarze obrotu suszem tytoniowym, jak i tych, które dopiero chciały wejść na ten rynek. Szczególnie trudne rozmowy dotyczyły tej ostatniej grupy, chcącej wejść na rynek. Wspólne uzgodnienia z ministrem finansów i złagodzenie stawianych pierwotnie wymogów nie zablokowały powstawania nowych podmiotów, nastąpił więc wzrost konkurencji na rynku obrotu suszem tytoniowym, a dla rolników uprawiających tytoń - wzrost cen w punktach skupu oferowanych przez większą liczbę firm na rynku.
Projekt poselski, nad którym obecnie debatujemy, przewiduje wprowadzenie zwolnienia z obowiązku złożenia zabezpieczenia akcyzowego dla pośredniczących podmiotów, które spełniają pewne warunki. Przy czym należy tu zauważyć i podkreślić, że warunki do spełnienia są bardzo mało precyzyjne, dające możliwość uznaniowego oceniania sytuacji przez służby celne. I tak, po pierwsze, posiadanie odpowiedniej infrastruktury do przechowywania suszu. Czy ˝odpowiednia infrastruktura˝ oznacza magazyny prowadzone z zachowaniem wszelkich norm, z odpowiednimi zabezpieczeniami, np. przed kradzieżą, czy też może być to zwyczajna szopa zabezpieczająca przed opadami?
Po drugie, prowadzenie działalności w zakresie przetwarzania tytoniu. Co to oznacza? Czy mogą to być zakłady, które przetwarzają susz tytoniowy, tak że nadaje się on do przechowywania przez wiele lat, czy też wystarczy przetworzenie tytoniu polegające na drobnym zabiegu niewymagającym specjalnych urządzeń?
Przypomnę jeszcze, jakie formy zabezpieczenia mogą być stosowane i honorowane przez służby kontrolne, ponieważ one wyjaśniają stopień trudności warunków przyjętych w dotychczasowym prawie akcyzowym. A więc ustawa przewiduje: depozyt w gotówce, gwarancję bankową lub ubezpieczeniową, czek potwierdzony, weksel własny i inny dokument mający wartość płatniczą. Oferta typów zabezpieczeń jest więc dość obszerna, a koszty obsługi tego typu zabezpieczeń nie są wysokie i stwarzają warunki możliwe do spełnienia przez podmioty ubiegające się o prowadzenie tego typu działalności.
Oceniając omawiany dziś projekt, należy zwrócić uwagę, że zarówno Konfederacja Lewiatan, jak i Związek Pracodawców Business Centre Club, a więc poważni przedstawiciele ze strony przedsiębiorców, wydały negatywną opinię o omawianym projekcie, a wręcz postulowały nieprzekazywanie projektu do dalszych prac w parlamencie.
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że argumentacja uzasadnienia analizowanego projektu ustawy dotycząca rzekomego negatywnego wpływu na rynek tytoniu jest nieprawdziwa. Pomijam już tutaj zagadnienie rozszczelnienia systemu podatkowego i zwiększenia szarej strefy w obrocie tytoniem, a pragnę podkreślić zwiększone ryzyko dla samych rolników uprawiających tytoń, którzy mogą trafić na nieodpowiedzialnych odbiorców ich całorocznej pracy.
Już kończę, panie marszałku.
Nie zasługują oni, tzn. rolnicy, na nierzetelność. Tytoń jest uprawą pracochłonną, trudną i nieprzyjemną, brudną i specyficzną. Rolnicy nie powinni być narażeni na niepewność sprzedaży swojego surowca podmiotom nieuprawnionym...
Dziękuję, pani poseł.
...niedającym gwarancji rzetelnego rozliczenia zarówno z podatków, jak i względem rolników. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Kieruję moje pytanie do rządu, bowiem w świetle omawianego dzisiaj projektu złagodzenia wymogów dotyczących zabezpieczenia akcyzowego, przy czym złagodzenia mało precyzyjnego, a wręcz uznaniowego, pojawia się niebezpieczeństwo rozszczelnienia systemu podatkowego i kontroli obrotu suszem tytoniowym. Zmiana, należy przypuszczać, przyczyni się do zwiększenia szarej strefy w obrocie wyrobami tytoniowymi, uszczupli wpływy podatkowe z podatku akcyzowego, a także niekorzystnie wpłynie na konkurencję między podmiotami legalnie funkcjonującymi na rynku a tymi z szarej strefy. I to jest ta jedna strona medalu. Druga strona to oczywiście swoboda działalności gospodarczej, gwarantowana i regulowana ustawowo. I stąd moje pytanie: Jakie jest stanowisko rządu w przedmiotowej sprawie? Dla mnie to stanowisko ma duże znaczenie z punktu widzenia zarówno bezpieczeństwa podatkowego, jak i bezpieczeństwa dla samych rolników uprawiających tytoń, którzy nie powinni być narażeni na ryzyko i nieuczciwość. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! W świetle wypowiedzi pana posła sprawozdawcy jestem zobowiązana wyjaśnić pewne rzeczy. Otóż, panie pośle, przy okazji malutkiej ustawy chce pan wprowadzić furtkę również dla przedsiębiorców nieuczciwych, jak uważam, a przynajmniej dzielącą przedsiębiorców na tych, którzy mają mieć zabezpieczenia, i na tych, którzy będą zwolnieni z tych zabezpieczeń. Robi pan ogromną politykę, która nie ma nic wspólnego z projektem, nad którym dzisiaj dyskutujemy.
Konsultacje, które trwały w ubiegłym roku, nie miały na celu wyeliminowania kogokolwiek. Każdy zapis ministra finansów w tym projekcie był zaakceptowany przez grupę uczestniczącą w tych rozmowach. Żaden zapis absolutnie nie miał na celu wyeliminowania kogokolwiek.
Pani poseł, to nie jest sprostowanie, tylko komunikat.
I jeszcze tylko jedno zagadnienie, a mianowicie to, co państwo robicie - nie robicie tego, wychodząc do rolników. Robicie to dla przedsiębiorców, z zapytaniem, czy na pewno wszystkich solidnych. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko co do sprawozdania komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, druki nr 322 i 381.
Przypominając ogólne założenia omawianego projektu, trzeba podkreślić, że ustawa wprowadza rozwiązania podatkowe, które mają ograniczyć zjawisko dokonywania płatności z naruszeniem przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, a więc z pominięciem rachunku płatniczego. Według omawianego projektu zarówno w świetle ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, jak i ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych podatnicy nie będą mogli zaliczać do kosztów uzyskania przychodów tej części kosztów, której płatność nie nastąpiła za pośrednictwem rachunku płatniczego. Tak więc rozliczenia płatności z pominięciem rachunku spowodują zmniejszenie kosztów uzyskania przychodu.
Pierwotny projekt rządowy z druku nr 322 zakładał również znaczne obniżenie limitu płatności bez użycia rachunku płatniczego. Wartość ta miała być obniżona z 15 tys. euro do 15 tys. zł. Propozycję obniżenia limitu rząd motywował większą transparentnością rozliczeń. Środowiska przedsiębiorców - praktycznie wszystkie, zarówno Business Centre Club, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, jak i Związek Rzemiosła Polskiego - krytycznie oceniły propozycję obniżenia limitu rozliczeń gotówkowych, podkreślając jej negatywny wpływ przede wszystkim na gospodarkę. Komisja Finansów Publicznych podczas posiedzenia w dniu 31 marca bieżącego roku jednomyślnie - podkreślam, że jednomyślnie, panie pośle - odrzuciła propozycję obniżenia tego limitu do kwoty 15 tys. zł, skreślając w projekcie z druku nr 322 w art. 3 w pkt 1 lit. b. W ten sposób przedkładany dzisiaj projekt z druku nr 381 sankcjonuje ten limit w wysokości dotychczasowej, tj. 15 tys. euro, a art. 5 stał się bezprzedmiotowy i został usunięty z projektu ustawy.
Ponadto Komisja Finansów Publicznych uznała uwagi Biura Legislacyjnego dotyczące ujednolicenia zapisów dotyczących zarówno podatku dochodowego od osób fizycznych, jak i od osób prawnych, czyli CIT-u i PIT-u, przyjmując jednoznaczne, identyczne określenia niezaliczania do kosztów uzyskania przychodów w tej części, w jakiej płatność dotycząca transakcji określonej w art. 22 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej nie została dokonana za pośrednictwem rachunku płatniczego.
Dzisiaj zaskoczeniem dla mnie jest zmiana stanowiska parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, ponieważ tak jak podkreślałam w czasie prac Komisji Finansów Publicznych, stanowisko wobec pozostawienia limitu w wysokości 15 tys. euro było podjęte jednomyślnie.
Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie głosował za przyjęciem projektu z druku nr 381 proponowanego przez Komisję Finansów Publicznych. Złożona dziś poprawka jest po prostu zaskoczeniem. Wystarczyło kilkanaście dni, aby doszło do zmiany stanowiska ze strony klubu Prawa i Sprawiedliwości. Dziękuję bardzo.
Będzie można zajrzeć do stenogramu, ale mam tutaj wyniki głosowania. Za poprawką głosowały 24 osoby, nikt nie był przeciw i nikt się nie wstrzymał, panie pośle. Tak że...
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego pragnę przedstawić stanowisko odnośnie do rządowego projektu ustawy o szczególnych zasadach wykonywania niektórych zadań z zakresu informatyzacji działalności organów administracji podatkowej, służby celnej i kontroli skarbowej.
Projekt ustawy dotyczy pewnej organizacji resortu finansów, którego celem jest zapewnienie administracji podatkowej, służbie celnej i kontroli skarbowej systemów teleinformatycznych wspierających kontrolę i wykrywanie naruszeń prawa podatkowego.
Do realizacji tego celu minister finansów reprezentujący Skarb Państwa powoła według projektu spółkę kapitałową z ograniczoną odpowiedzialnością, która będzie miała za zadanie rozbudowę lub unowocześnienie istniejących już systemów teleinformatycznych, a także budowę nowych wspierających administrację podatkową, służbę celną i kontrolę skarbową.
Wykorzystanie nowoczesnych technologii informatycznych w sferze administracji podatkowej i kontroli skarbowej z pewnością przyczyni się do wzrostu skuteczności wykrywania i karania sprawców przestępstw i wykroczeń skarbowych. W szczególności dotyczy to zwiększenia efektywności poboru podatku VAT, gdzie nadużycia i niedobory - tzw. luka VAT-owska - są szczególnie duże. Szacuje się, że te niedobory wynoszą nawet do 40 mld zł. By zapobiec tym nadużyciom, wprowadzenie i wykorzystanie systemów teleinformatycznych w tej dziedzinie pozwoli na zdecydowanie szybsze wykrywanie nieprawidłowości, dostarczenie szczegółowych informacji o potencjalnych oszustwach dotyczących wyłudzonych lub niezapłaconych kwot, a także usprawni współdziałanie organów podatkowych z innymi jednostkami powołanymi do zwalczania przestępstw.
Systemy informatyczne dotyczące VAT-u istnieją już w wielu krajach Unii Europejskiej i z efektem wykorzystują rozwiązania dotyczące na przykład systemu e-faktur wykonywanych za pomocą certyfikowanego oprogramowania, których kopie są na bieżąco przekazywane na serwery administracji podatkowej, mogą więc szybko identyfikować nieprawidłowości i wychwycić nieuczciwych podatników.
Spółka powołana zgodnie z projektem ustawy może uzyskiwać dane z systemu teleinformatycznego ministra do spraw finansów publicznych, administracji podatkowej, służby celnej oraz kontroli skarbowej. Spółka może nieodpłatnie uzyskiwać dane i je przetwarzać ze zbiorów danych, w tym zbiorów danych osobowych prowadzonych przez organy władzy publicznej, państwowe jednostki organizacyjne, a także z izb rozliczeniowych oraz instytucji przewidzianych również w prawie bankowym. Spółkę obowiązują przepisy dotyczące tajemnic prawnie chronionych i spółka może przetwarzać dane osobowe bez wiedzy i zgody osoby, której one dotyczą, przez okres niezbędny do realizacji zadań spółki. I ta regulacja wydaje się być uzasadniona, ponieważ mamy za zadanie dobrze i szybko wychwycić nieprawidłowości.
Uprawnienia Skarbu Państwa w stosunku do spółki wykonuje minister właściwy do spraw finansów publicznych, który tę spółkę tworzy, wyposaża w kapitał, a także ma prawo powoływania i odwoływania organów tej spółki, tj. zarządów w składzie 3-5 osób i rady nadzorczej w składzie 5-7 osób, przy czym w skład rady nadzorczej może powołać sekretarza lub podsekretarza stanu z Ministerstwa Finansów.
Projekt ustawy określa zasady funkcjonowania powołanych organów, a także precyzuje zakres zadań do wykonania. Przewiduje również powołanie przez radę nadzorczą pełnomocnika, który prowadzi nadzór nad zgodnością przetwarzania danych osobowych z przepisami o ich ochronie, przestrzeganiem przepisów o ochronie tajemnic prawnie chronionych, pełni funkcję administratora bezpieczeństwa informacji, prowadzi weryfikację potrzeb przetwarzania danych. W wielu krajach należących do OECD wdraża się systemy informatyczne, które wspomagają zmniejszenie luki finansowej w dochodach państwa z tytułu podatków, w tym VAT.
Pomimo wielu wątpliwości w praktyce ustawa powinna przyczynić się do zwiększenia skuteczności wykrywania przestępstw i wykroczeń oraz powinna zwiększyć karalność ich sprawców. Chodzi też o szybkie egzekwowanie wyłudzonych lub niezapłaconych kwot. A efektem tych nowych, nowoczesnych rozwiązań będzie również mniejsza liczba nieuzasadnionych kontroli uczciwych przedsiębiorców. Dziękuję za uwagę.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Spółka realizująca zadania związane ze stosowaniem systemów teleinformatycznych otrzyma bardzo duże uprawnienia, bowiem korzystanie z baz danych różnych instytucji czy wchodzenie do danych osobowych bez wiedzy tych osób jest skądinąd rozwiązaniem prawidłowym, ale mocno ingerującym w sferę ochrony danych, ochrony tajemnic.
Nadzór nad prowadzeniem tych zagadnień jest sprawą bardzo ważną, uważam, istotną. I stąd pytanie do rządu: Czy powołany przez radę nadzorczą pełnomocnik będzie gwarancją właściwego nadzoru w tym potrzebnym, ale bardzo wrażliwym temacie? Czy nie powinno być więcej gwarancji ze strony ministra finansów, aby nie doszło do nieprawidłowości, aby nie było wycieku informacji podlegających ochronie, i to nie tylko ze strony podatkowej? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw, druk nr 367.
Projekt ustawy dokonuje nowelizacji ustawy Ordynacja podatkowa, wprowadzając nowy dział - dział IIIa ˝Przeciwdziałanie unikaniu opodatkowania˝, a w nim wprowadza się nowy element, nowe narzędzie systemu podatkowego, jakim jest klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania.
Pragnę już na wstępie zauważyć, że nowe przepisy zostały tak skonstruowane, aby służby resortu finansów stosowały klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania wyłącznie wobec dużych podatników. Zgodnie z projektem klauzula nie będzie miała zastosowania do transakcji, w przypadku których korzyść podatkowa nie będzie przekraczała 100 tys. zł.
Nowelizacja Ordynacji podatkowej wprowadza nowe definicje, m.in. definicję unikania opodatkowania, przez co rozumie się czynność dokonaną w celu osiągnięcia korzyści podatkowej, która w danych okolicznościach jest sprzeczna z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej, a sposób działania podatnika jest sztuczny. Jako przykłady działania o sztucznym charakterze wskazano nieuzasadnione dzielenie operacji, angażowanie podmiotów pośredniczących lub podejmowanie czynności, których ryzyko gospodarcze lub ekonomiczne przewyższa spodziewane korzyści. A samo unikanie opodatkowania polega w szczególności na nadużywaniu preferencji podatkowych, nadużywaniu umów międzynarodowych, wykorzystywaniu rajów podatkowych i uzyskiwaniu przez to korzyści finansowej wynikającej z obniżenia ciężaru opodatkowania, względnie nawet zwrotu podatku.
Wprowadzenie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania może budzić pewne wątpliwości, może być uznawane za zamach na prawa podatnika i swobodę kształtowania treści umów. Należy jednak zauważyć liczne pozytywne opinie o klauzuli, wynikające z ocen chociażby Najwyższej Izby Kontroli, sądów, a także wykładni Parlamentu Europejskiego.
Musimy mieć świadomość istnienia nawet korporacji wielonarodowych wykorzystujących słabości systemów podatkowych, mających do dyspozycji doradców prawa podatkowego prowadzących praktyki agresywnego planowania podatkowego unikającego opodatkowania.
Negatywne zjawisko unikania opodatkowania występuje w każdym kraju o gospodarce rynkowej, a dążenie do tego, aby płacić jak najniższe podatki, to tendencja przecież powszechna. Podobne klauzule przeciwko unikaniu opodatkowania występują obecnie na świecie dość powszechnie, a w niektórych krajach występują od dziesięcioleci. Najstarsze klauzule pojawiły się już w XIX w. np. w Nowej Zelandii i Australii, w Niemczech wprowadzono tę normę w 1919 r., a nieco później we Francji.
Efektem funkcjonowania klauzuli jest możliwość odzyskania przez organy podatkowe niezapłaconych podatków. Podkreślenia wymaga również jej rola prewencyjna. Podatnicy bowiem zdają sobie sprawę z ryzyka i konsekwencji wynikających z korekty rozliczeń, zapłacenia zaległego należnego podatku wraz z odsetkami, nawet przy braku jakichkolwiek innych sankcji finansowych.
Projekt ustawy wprowadzający klauzulę ustanawia również podmiot o charakterze eksperckiego i społecznego nadzoru nad stosowaniem klauzuli i jest to właśnie Rada do Spraw Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania powoływana przez ministra finansów. Zadaniem rady będzie opiniowanie zastosowania klauzuli w sprawach indywidualnych, co przyczyni się do większego obiektywizmu wydawanych przez organ decyzji.
Istotnym novum jest także kompetencja ministra finansów do wydawania tzw. opinii zabezpieczającej, w której będzie się stwierdzać, na wniosek podatnika, czy czynności, które zgłasza, nie prowadzą do unikania opodatkowania.
Reasumując, Wysoka Izbo, Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego jest za przekazaniem projektu do dalszych prac, ponieważ przedmiotowy projekt, choć budzi pewne wątpliwości, ma charakter propaństwowy, uszczelniający system podatkowy, służy zwalczaniu omijania prawa podatkowego występującego - przypomnę jeszcze raz - na dużą skalę, bo wtedy, kiedy ta korzyść wynosi powyżej 100 tys. Mamy również nadzieję, że urealni warunki konkurencji dla uczciwych przedsiębiorców. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Polska w przeszłości wprowadziła już jako narzędzie do systemu prawnego klauzulę skierowaną przeciwko unikaniu opodatkowania. Obowiązywała ona jednak bardzo krótko. Przepis wprowadzający klauzulę wszedł w życie 1 stycznia 2003 r., a już 11 maja 2004 r. Trybunał Konstytucyjny swoim wyrokiem orzekł o jej niezgodności z art. 2 w związku z art. 217 konstytucji. Wskazując nieprawidłowości, trybunał nie przekreślił jednak dopuszczalności wprowadzenia klauzuli do polskiego systemu podatkowego. Postawił jednak pewne wymagania co do jej kształtu, które powinny być spełnione, gdyby prawodawca, czyli Sejm, ponownie zdecydował się na jej wprowadzenie. I to właśnie ma dzisiaj miejsce. Chcę w związku z tym zapytać, czy i w jaki sposób omawiany dzisiaj rządowy projekt jest odpowiednio przygotowany, opracowany na okoliczność zgodności z konstytucją i uwzględnia uwagi trybunału
, tak aby nie powtórzyła się sytuacja z 2004 r. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o szczególnych zasadach wykonywania niektórych zadań z zakresu informatyzacji działalności organów administracji podatkowej, służby celnej i kontroli skarbowej.
Przedłożony w sprawozdaniu Komisji Finansów Publicznych projekt ustawy w zasadzie niewiele odbiega od pierwotnej formy projektu. Komisja Finansów Publicznych rozpatrzyła projekt w dniu 13 kwietnia br. Na wniosek sejmowego Biura Legislacyjnego wprowadzono liczne zmiany, poprawki, ale wyłącznie o charakterze redakcyjnym i doprecyzowującym.
Przypominam, że celem ustawy jest zapewnienie administracji podatkowej, Służbie Celnej i kontroli skarbowej systemów teleinformatycznych wspierających kontrolę i wykrywanie naruszeń prawa podatkowego. Do tego celu minister finansów reprezentujący Skarb Państwa powoła według projektu spółkę kapitałową z ograniczoną odpowiedzialnością, która będzie miała za zadanie rozbudowę i unowocześnienie istniejących systemów, a także budowę nowych systemów teleinformatycznych. Wykorzystanie współczesnych, nowoczesnych technologii informatycznych w sferze administracji podatkowej i kontroli skarbowej z pewnością powinno przyczynić się do wzrostu skuteczności wykrywania przestępstw i wykroczeń skarbowych oraz karania ich sprawców. W szczególności oczywiście dotyczy to zwiększenia efektywności poboru podatku VAT, gdzie nadużycia i niedobory, tzw. luka VAT-owska, są szczególnie duże. Szacuje się, że te niedobory wynoszą nawet kilka miliardów złotych miesięcznie.
W dniu dzisiejszym na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych zapoznaliśmy się z informacją NIK-u dotyczącą wprowadzania do obrotu gospodarczego faktur dokumentujących czynności fikcyjne. Są to z pozoru legalne transakcje handlowe tworzone przez sieć kilku lub kilkunastu podmiotów, których prawdziwym celem jest wyłudzenie zwrotu podatku VAT, który nie został zapłacony na wcześniejszym etapie. W wyniku tak zorganizowanych przestępstw oszukane zostaje państwo i uczciwi przedsiębiorcy. Działalność ta bardzo często związana jest ze strukturami zorganizowanych grup przestępczych o charakterze międzynarodowym. Negatywne konsekwencje karuzeli podatkowych to nie tylko brak wpływu do budżetu państwa należnego podatku VAT oraz wyłudzenie nienależnego zwrotu podatku VAT, ale także osłabienie konkurencyjności uczciwych przedsiębiorców, którzy nie są w stanie konkurować z oszustami.
Dotychczas stosowane rozwiązania systemowe i organizacyjne okazują się niewystarczające w zwalczaniu oszustw podatkowych. Wśród rozwiązań, przypomnę, był np. mechanizm odwrotnego obciążenia, było utworzenie instytucji odpowiedzialności solidarnej nabywcy. Jak wynika jednak z tego raportu NIK, oszustwa były wykrywane z opóźnieniem, kiedy oszuści zniknęli, czasem pozostały osoby podstawione, działające jako słupy. Stąd wprowadzenie nowoczesnych systemów teleinformatycznych, w tym utworzenie centralnego rejestru faktur, powinno przyczynić się do zwiększenia skuteczności wykrywania przestępstw i wykroczeń skarbowych, a także szybszego egzekwowania wyłudzonych lub niezapłaconych kwot podatku.
Spółka, która ma realizować zadania związane ze stosowaniem systemów teleinformatycznych, otrzymała bardzo duże uprawnienia: korzystanie z baz danych różnych instytucji czy wchodzenie do danych osobowych bez wiedzy tych osób, rozwiązanie skądinąd prawidłowe, ale mocno ingerujące w sferę ochrony danych, ochrony tajemnic. Nadzór nad przestrzeganiem tego jest zagadnieniem, uważam, bardzo ważnym i istotnym.
Stąd mamy pewne wątpliwości, czy powołany przez radę nadzorczą pełnomocnik będzie wystarczającą gwarancją właściwego nadzoru w tym potrzebnym, ale bardzo wrażliwym temacie. Czy nie powinno być więcej gwarancji ze strony ministra finansów, aby nie było wycieku informacji podlegających ochronie, i to nie tylko podatkowych? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko do sprawozdania komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Ordynacja podatkowa oraz niektórych innych ustaw, druki nr 367 i 464.
Projekt ustawy dotyczy nowego instrumentu, nowego narzędzia systemu podatkowego, jakim jest klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania. Instrument ten funkcjonuje w wielu krajach na świecie, można powiedzieć, że jest instrumentem dość powszechnym, stosowanym od wielu lat, podobnie jak powszechne jest samo negatywne zjawisko dążenia do tego, aby płacić jak najniższe podatki czy w ogóle uniknąć opodatkowania. To negatywne zjawisko unikania opodatkowania występuje w każdym właściwie kraju o gospodarce rynkowej.
Klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania funkcjonowała już w naszym kraju, jednak bardzo krótko. Trybunał Konstytucyjny swoim wyrokiem orzekł o jej niezgodności z art. 2 w związku z art. 217 konstytucji. Trybunał stwierdził, że wprowadzona wówczas regulacja nie spełniała konstytucyjnych standardów przyzwoitej legislacji, a w konsekwencji naruszała podstawowe elementy kształtujące treść zasady zaufania do państwa i stanowionego prawa. Pożądanymi cechami, na które trybunał zwracał uwagę w swoim rozstrzygnięciu, były przede wszystkim dookreśloność i przewidywalność.
Mamy wątpliwości, czy obecnie procedowana ustawa spełnia te wymogi stawiane przez trybunał. Z samej definicji klauzuli unikania opodatkowania wynika, że jest to czynność dokonana w celu osiągnięcia korzyści podatkowej, która w danych okolicznościach jest sprzeczna z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej, a sposób działania podatnika był sztuczny. Już z samej definicji można odczytać szeroko zakrojoną dowolność, jaką mogą kierować się służby kontrolne w uzasadnianiu sztucznego działania podatnika.
Pozytywnie oceniamy natomiast zapis, że klauzula unikania opodatkowania będzie miała zastosowanie do dużych transakcji, takich, w których korzyść podatkowa będzie przekraczała kwotę 100 tys. zł. Efektem funkcjonowania klauzuli będzie przede wszystkim możliwość odzyskania przez organy podatkowe niezapłaconych podatków, a również podkreślenia wymaga jej rola prewencyjna. Podatnicy zdają sobie bowiem sprawę z ryzyka i konsekwencji wynikających z korekty rozliczeń: zapłacenia zaległego należnego podatku wraz z odsetkami nawet przy braku jakichkolwiek innych sankcji finansowych.
Pozytywnie należy ocenić utworzenie Rady do Spraw Przeciwdziałania Unikaniu Opodatkowania, instytucji o charakterze opiniodawczym, która będzie opiniowała zasadność zastosowania klauzuli w sprawach indywidualnych. Będzie więc podmiotem nadzoru nad stosowaniem klauzuli, a opinia będzie wydawana na wniosek ministra finansów również w takim przypadku, jeśli podatnik w odwołaniu o to się zwróci.
Wprowadzenie klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania budzi również wiele wątpliwości i może być uznawane jako zamach na prawa podatnika i swobodę kształtowania treści umów. Wiele uwag natury merytoryczno-finansowej budzi wprowadzenie tzw. opinii zabezpieczającej, skądinąd bardzo potrzebnej, wydawanej przez ministra finansów na wniosek podatnika w celu stwierdzenia, czy planowane lub dokonane przez zainteresowanego czynności nie stanowią unikania opodatkowania. Najwięcej wątpliwości budzi termin wydania takiej decyzji, określony wprawdzie ˝bez zbędnej zwłoki˝, ale jednak wydłużony aż do 6 miesięcy, i opłata w wysokości 20 tys. zł. Ta opłata to kwota zbyt wysoka i dlatego zwyczajnie wydaje się być odstraszająca we wnioskowaniu o opinię zabezpieczającą.
Reasumując, przedmiotowy projekt, choć budzi pewne wątpliwości, ma charakter uszczelniający system podatkowy. Służy zwalczaniu omijania prawa podatkowego, występującego przecież na dużą skalę, więc wprowadzenie go urealni warunki konkurencji dla uczciwych przedsiębiorców. Ostateczną decyzję mój klub Polskiego Stronnictwa Ludowego podejmie
przy ocenie ostatecznej wersji tego projektu. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego PSL mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Ordynacja podatkowa wg druku nr 449.
Celem projektu jest nowelizacja ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa, wynikająca z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 8 października 2013 r., sygn. akt SK 40/12. Trybunał Konstytucyjny uznał obowiązujący w latach 1998-2002 art. 70 § 6 Ordynacji podatkowej za niezgodny z art. 64 ust. 2 Konstytucji RP.
Przepis art. 70 § 6 stanowi, że nie ulegają przedawnieniu zobowiązania podatkowe zabezpieczone hipoteką, jednakże po upływie terminu przedawnienia zaległość podatkowa może być egzekwowana tylko z przedmiotu hipoteki.
Niezgodność z konstytucją tego przepisu wynika z zachwiania zasady równości wobec prawa oraz prawa własności wskazanego w art. 64 ust. 2 Konstytucji RP. Z tego punktu widzenia nie jest dozwolone uzależnianie terminu przedawnienia zobowiązań podatkowych od tego, w jaki sposób zostały one zabezpieczone, ani dopuszczenie do sytuacji, w której zobowiązania wyodrębnionej kategorii podatników nigdy się nie przedawniają. Te same zastrzeżenia konstytucyjne, przez analogię, dotyczą obecnie obowiązującego art. 70 § 8 Ordynacji podatkowej, w którym norma prawna została powtórzona i rozszerzona o zastaw skarbowy.
Wyeliminowanie przepisu niezgodnego z konstytucją wydaje się sprawą oczywistą, a nowelizacja polegająca na usunięciu tego zapisu z ustawy Ordynacja podatkowa jest w pełni uzasadniona.
Klub Parlamentarny PSL jest za skierowaniem projektu do prac w Komisji Finansów Publicznych.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko co do sprawozdania komisji o rządowym projekcie z druku nr 215. Sprawozdanie komisji - druk nr 502.
Na początku mojego wystąpienia powiem kilka słów o głównych celach i zasadach funkcjonowania Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, ponieważ to ważny projekt ze względów bezpieczeństwa finansowego. Projekt jest implementacją dwu dyrektyw unijnych: dyrektywy BRRD w sprawie prowadzenia działań naprawczych oraz restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji w odniesieniu do instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych oraz dyrektywy DGSD w sprawie systemów gwarancji depozytów.
Zadania wynikające z tych dyrektyw będą realizowane w polskim systemie poprzez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. To właśnie BFG podejmie działania na rzecz stabilności krajowego systemu finansowego, w szczególności poprzez zapewnienie funkcjonowania obowiązkowego systemu gwarantowania depozytów oraz prowadzenia postępowania przymusowej restrukturyzacji.
Projekt był przedmiotem analizy podkomisji ds. instytucji finansowych, a także Komisji Finansów Publicznych. Sam projekt jest dokumentem bardzo obszernym, rozubudowanym zarówno w swojej pierwotnej formie, jak i w tym przedłożeniu komisji. W toku prac nad projektem rozpatrywano wiele poprawek wynikających z oceny Biura Legislacyjnego, a także uwag zgłaszanych przez instytucje finansowe: Narodowy Bank Polski, Komisję Nadzoru Finansowego i Związek Banków Polskich. Bardzo dużą grupę poprawek inicjowała Kasa Krajowa SKOK-ów. Włączono je do projektu już na etapie prac w podkomisji przy akceptacji części członków podkomisji i akceptacji ze strony rządu, a część tych poprawek, przedłożoną wariantowo do projektu, włączono przy poparciu parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości podczas posiedzenia komisji.
Projekt przedkładany w dniu dzisiejszym jest niestety o wiele gorszą wersją od przedłożenia rządowego. Ogromne zastrzeżenia budzi fakt zróżnicowania np. wysokości składek wnoszonych przez banki i SKOK-i w przedkładanej przez komisję wersji projektu. W toku prac podkomisji zastosowano daleko idące preferencje w stosunku do kas, czyli SKOK-ów. I tak: docelowy poziom środków systemu gwarantowania depozytów w kasach w pierwotnej, rządowej wersji projektu wynosił 2,8% kwoty środków gwarantowanych w kasach, przy takiej samej wartości w bankach, a został zmniejszony aż do 1% w kasach i niewiele, bo do 2,6% w bankach. Podobnie, a nawet z większą dysproporcją przedstawia się sytuacja, jeśli chodzi o składki na finansowanie przymusowej restrukturyzacji. W przypadku banków docelowy poziom środków na finansowanie przymusowej restrukturyzacji wynosi 1,2% kwoty środków gwarantowanych, przy stawce 1,4% proponowanej w przedłożeniu rządowym, natomiast w kasach zmniejszono minimalny poziom środków na finasowanie przymusowej restrukturyzacji z 1% do 0,1%, a docelowy poziom z 1,4% do 0,14%.
Tak drastyczne różnicowanie składek pomiędzy np. bankami spółdzielczymi a kasami jest po prostu niedopuszczalne. W istocie rzeczy to nie banki, a SKOK-i wymagają większego zabezpieczenia środków ze względu na wysokie ryzyko ich dotychczasowej działalności. Tylko w ubiegłym roku wypłacono ze środków - zgromadzonych przecież przez banki - funduszu gwarancyjnego kwotę ponad 4 mld zł ze względu na złe gospodarowanie środkami publicznymi właśnie w SKOK-ach.
Niestety należy podnieść również uwagi zgłaszane przez Komisję Nadzoru Finansowego. Jej nadzór jest mocno ograniczany, szczególnie jeżeli chodzi o Kasę Krajową. Podobne zastrzeżenia zgłasza Narodowy Bank Polski. Twierdzi, że nastąpiła ingerencja w ustawę o Narodowym Banku Polskim, zmieniono zadania banku centralnego, przy tym proponowane zmiany nie były przedmiotem wymaganych konsultacji z Europejskim Bankiem Centralnym. Jedyny argument, jaki zaistniał w motywacji tego stanu rzeczy, preferencji na rzecz kas, rzekomo wynika z tego, że dyrektywy unijne nie nakładają obowiązku objęcia unii kredytowych gwarancjami depozytu oraz systemu resolution przewidzianych w tych dyrektywach.
Podsumowując, Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego
nie poprze projektu ustawy w obecnym kształcie. Liczne preferencje zastosowane względem SKOK-ów, enigmatyczne uzasadnienie, że wynika to z dyrektywy unijnej - to wszystko jest nieprzekonujące, a faktycznie zmierza do dalszego przerzucania kosztów gwarancji depozytów i kosztów przymusowej restrukturyzacji kas na sektor bankowy, w tym banki spółdzielcze. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko odnośnie do projektu ustawy Prawo celne oraz niektórych innych ustaw, druk nr 513.
Projekt ustawy ustala zasady wprowadzenia i stosowania unijnego kodeksu celnego, ustanowionego rozporządzeniem Parlamentu Europy i Rady. Kodeks wszedł w życie 30 października 2013 r. i stosowany jest od dnia 1 maja br.
Głównym celem unijnego kodeksu celnego jest poprawa funkcjonowania unii celnej jako całości. Chodzi o jednolite stosowanie przepisów celnych na całym obszarze Unii przez krajowe służby celne państw członkowskich. Unijny kodeks celny skupia się na wyznaczeniu kierunków i celów strategicznych w prawie celnym. Regulacje kodeksowe będą stosowane w polskim prawie wprost. Wraz z kodeksem stosuje się również rozporządzenia delegowane i wykonawcze komisji, które razem tworzą pakiet unijnego kodeksu celnego.
Jedna z najważniejszych regulacji wprowadzonych przez unijny kodeks celny to wymiana informacji przy powszechnym stosowaniu technik informatycznych. Wymiana informacji, a także ich przechowywanie, i wymiana danych odbywać się będą za pomocą technik elektronicznego przetwarzania danych, które mają być wprowadzone do końca 2020 r. Docelowo wszystkie transakcje celne i handlowe będą prowadzone elektronicznie. Będzie się to odbywać poprzez specjalną platformę usług elektronicznych służby celnej, będzie oczywiście z honorowanym podpisem elektronicznym, tym kwalifikowanym czy tym na profilu zaufanym ePUAP, ale także podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą certyfikatu samej Służby Celnej.
Projekt ustawy wprowadzający unijny kodeks celny nowelizuje naszą ustawę Prawo celne, a także 20 innych naszych ustaw. W oparciu o traktat z Lizbony kodeks porządkuje nazewnictwo i definicje, ujednolicając ich treść we wszystkich przepisach prawa. Kodeks wprowadza liczne uproszczenia w procedurach celnych, a także generalnie ogranicza ich liczbę.
Jednym z ważniejszych efektów znowelizowanych przepisów ustawowych będzie uproszczenie postępowania celnego. Do ustawy wpisano pozwolenie na stosowanie uproszczonego postępowania przy obejmowaniu towarów procedurą TIR. W przypadku wiarygodnych przedsiębiorców wszystkie formalności zostaną mocno zredukowane.
W odniesieniu do upoważnionego przedsiębiorcy kodeks wskazuje dodatkowe warunki, od których spełnienia zależeć będzie przyznanie przedsiębiorcy statusu upoważnionego przedsiębiorcy, a także, co jest ważne, rozszerza katalog korzyści dostępnych tylko dla posiadaczy statusu upoważnionego przedsiębiorcy. Upoważniony przedsiębiorca będzie mógł m.in. świadczyć usługi przedstawicielstwa celnego w innym państwie członkowskim niż to, w którym ma siedzibę, będzie miał prawo do korzystania z zabezpieczenia generalnego w obniżonej wysokości, uzyska pozwolenie na stosowanie odprawy scentralizowanej i pozwolenie na tzw. samoobsługę celną.
Kodeks celny wprowadza ponadto zmiany stosowania uproszczeń w zgłoszeniach celnych, np. zgłoszenie celne może zostać złożone także w formie wpisu do rejestru prowadzonego przez zgłaszającego. Nowym uproszczeniem na gruncie prawa unijnego są również wspomniane już odprawa scentralizowana i samoobsługa celna. Istota odprawy scentralizowanej polega na możliwości zgłoszenia celnego towaru w urzędzie celnym właściwym ze względu na miejsce siedziby osoby zgłaszającej, które będą przedstawione w innym urzędzie celnym. W odniesieniu do samoobsługi celnej, po prostu niektóre czynności będą mogły być prowadzone przez samego przedsiębiorcę w celu określenia kwoty, a także kontroli pod nadzorem celnym.
Przedkładany dzisiaj projekt ustawy wprowadza szczegółowe zapisy unijnego kodeksu celnego. Materiał jest złożony i obszerny. Wprowadzenie go powinno pozytywnie wpłynąć na konkurencyjność przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność gospodarczą na wspólnym rynku w warunkach
uproszczeń elektronicznych procedur celnych i unifikacji prawa we wszystkich państwach członkowskich.
Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego jest za przekazaniem projektu do prac w komisji. Dziękuję bardzo
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ten unijny kodeks celny wprowadza taką prawną zasadę - to jest prawna zasada - że wszystkie transakcje celne i handlowe we wszystkich państwach członkowskich Unii mają być prowadzone elektronicznie, i w tym celu zastosowano dość długi okres przejściowy, jeśli chodzi o zastosowanie tego prawa, bo do końca 2020 r. Mamy jednak świadomość, że zakres prac jest obszerny i oczywiście jednolity dla wszystkich krajów unijnych, a z tą informatyzacją procesów u nas mamy chyba, jak zwykle, trochę opóźnień, nieprawidłowości, zawsze coś tam szwankuje.
W związku z tym pytam: Jak będzie realizowana ta zasada pełnej obowiązkowej informatyzacji procesów celnych? Czy jest już jakiś plan realizacji, jakiś harmonogram? Czy informatyzację będą prowadzić pracownicy ministerstwa, czy może spółka cywilna, jak w przypadku systemów teleinformatycznych w systemie podatkowym? Jak będzie wyglądało finansowanie tego procesu? Jaka to będzie kwota? Czy będzie to na zasadzie zmniejszenia naszej składki do budżetu ogólnego Unii Europejskiej, czy w jakiś inny sposób? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy z druku nr 554.
Projekt ustawy dotyczy zmian w zakresie zasad koncesjonowania obrotu paliwami płynnymi z zagranicą, systemu poboru podatku VAT od nabyć wewnątrzwspólnotowych paliw oraz warunków usługowego sprowadzania paliw płynnych do kraju w systemie zawieszenia poboru akcyzy.
Obecnie wewnątrzwspólnotowe nabycie paliw płynnych nie powoduje obowiązku zapłaty podatku VAT, a opodatkowaniu podlega dopiero jego odsprzedaż w Polsce, co stwarza zwyczajnie okazję do nadużyć. Po zmianach obowiązek zapłaty podatku z tego tytułu zasadniczo będzie powstawał w ciągu 5 dni od momentu wprowadzenia paliwa do kraju. Zapłacony w ten sposób podatek będzie pomniejszał podatek należny do zapłaty, wynikający z deklaracji podatkowej, co jest oczywiste. W przypadku nabyć wewnątrzwspólnotowych paliw płynnych realizowanych z wykorzystaniem składu podatkowego lub rejestrowanego odbiorcy podmioty te będą płatnikami podatku VAT.
Projekt przewiduje również zmiany w ustawie Prawo energetyczne, m.in. poprzez zwiększenie wymagań dotyczących koncesjonowania, a także zwiększenie uprawnień prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w zakresie badania rzetelności podmiotów ubiegających się o koncesję.
Projekt zakłada, że koncesje na obrót paliwami z zagranicą będą przyznawane wyłącznie podmiotom mającym siedzibę w Polsce lub przedsiębiorstwom zagranicznym, które zarejestrowały oddział w naszym kraju i za jego pośrednictwem będą wprowadzać do Polski paliwa płynne. Pozwoli to na powiązanie obowiązku koncesjonowania obrotu paliwami płynnymi ze statusem podatnika podatku VAT oraz zwiększenie efektywności nadzoru państwowego.
Projekt wprowadza również zmiany w ustawie o podatku akcyzowym, uniemożliwiając obchodzenie zabezpieczającej funkcji koncesji na obrót paliwami z zagranicą. Zaproponowano ograniczenie wykonywania funkcji usługowej przez składy podatkowe i zarejestrowanych odbiorców. W praktyce ma ono polegać na możliwości świadczenia usług wyłącznie na rzecz podmiotów mających siedzibę lub miejsce zamieszkania w Polsce lub podmiotów zagranicznych mających oddział z siedzibą w naszym kraju. Rozwiązanie to będzie dotyczyć wyłącznie nabywania paliw silnikowych i nie obejmuje paliw zwolnionych z akcyzy.
Te nowe rozwiązania przewidziane projektem mają obowiązywać od 1 sierpnia br.
Reasumując, przedkładany projekt jest kolejnym już projektem, którego celem jest likwidacja oszustw podatkowych, szczególnie likwidacja luki podatkowej w podatku VAT. W ocenie rządu uszczelnienie będące efektem tego projektu to kwoty wyrażane w miliardach złotych. I co do samego celu czy potrzeby tej ustawy Polskie Stronnictwo Ludowe nie ma żadnych zastrzeżeń. Nasze wątpliwości i uwagi budzi jednak styl pracy nad projektem. Chcę tutaj zwrócić uwagę, że rząd po raz kolejny wraca do niedobrego sposobu procedowania i ustalania prawa, już zwykliśmy to nazywać w naszym parlamencie tworzeniem prawa na kolanie, co oczywiście oznacza bylejakość takiego prawa. Niniejszy projekt rządowy nie podlegał nawet uzgodnieniom międzyresortowym, nie posiada żadnych analiz czy opinii ze strony instytucji legislacyjnych i nadzorczych, a także przedstawicieli przedsiębiorców. Rząd wydaje się zapominać, że tworzy prawo nie tylko dla oszustów, ale dla wszystkich przedsiębiorców, również tych uczciwych, a dla nich restrykcyjne prawo nie jest potrzebne. I dlatego wydaje się, że konsultacje w szerokim zakresie byłyby naprawdę przydatne.
Mój klub, Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego, będzie oczywiście za przekazaniem projektu do dalszych prac. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
Projekt ustawy w największym skrócie zakłada wyłączenie diet posłów i senatorów ze zwolnienia przewidzianego w ustawie z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych. Ustawa ta, właśnie o podatku dochodowym od osób fizycznych, przewiduje zwolnienie z podatku dochodowego diet otrzymywanych przez osoby wykonujące czynności związane z pełnieniem obowiązków społecznych i obywatelskich do wysokości nieprzekraczającej miesięcznie kwoty 2280 zł. Zwolnienie to dotyczy nie tylko posłów i senatorów, ale też ogromnej rzeszy polskich obywateli, którzy pełnią bardzo różne obowiązki społeczne i obywatelskie, a więc dotyczy to nie tylko ławników, o których wspominaliście w uzasadnieniu, ale również radnych różnych szczebli, różnych instytucji.
W uzasadnieniu podajecie też państwo jako bazę, uwypuklacie sprawę kwoty wolnej od podatku. Tak naprawdę uważam, że to są dwa różne zagadnienia niemające ze sobą żadnego związku. Kwota wolna od podatku - co do tego nie mam żadnych wątpliwości i mój klub również - powinna być podniesiona, i to nawet nie ze względu na to, że państwo podnosicie ten temat czy były to obiecanki Prawa i Sprawiedliwości z kampanii wyborczej, ale w tym zakresie jest jednoznaczny wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zwraca uwagę, zresztą słusznie, że kwota ta musi być podwyższona, bo musi uwzględniać minimum egzystencji czy minimum socjalne dla każdego obywatela. Kwota, która zabezpiecza podstawowe życiowe potrzeby Polaków, nie powinna być opodatkowana i co do tego nie mamy żadnych wątpliwości, ale to nie ma nic wspólnego z propozycją przewidzianą w waszym projekcie.
I tak naprawdę oczekujemy tutaj istotnego, zdecydowanego stanowiska ze strony rządu Prawa i Sprawiedliwości, jednoznacznego, jeśli chodzi o kwotę wolną od podatku, przy czym pragnę przypomnieć, że projekt prezydencki niestety nie zawierał rekompensaty dla samorządów. Nie mówię tu już o budżecie państwa, ale o samorządzie, który rekompensatę podatku dochodowego musiałby mieć uwzględnioną.
Chyba tyle mojego stanowiska. Wyrazimy je w głosowaniu. Dziękuję.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania Komisji Finansów Publicznych o poselskim projekcie ustawy. I tu już może nie będę czytała całości, to są druki nr 563 i 588.
Projekt ustawy dotyczy przesunięcia daty wejścia w życie przepisów ustawy o administracji podatkowej z dnia 1 lipca 2016 r. na dzień 1 stycznia 2017 r. Pragnę przypomnieć, że termin wejścia w życie ustawy, tej właśnie, o administracji podatkowej, już raz został przesunięty ustawą z dnia 16 grudnia 2015 r. Zmieniono wówczas termin z 1 stycznia 2016 r. na dzień 1 lipca 2016 r. Kolejne zmiany terminów dotyczą tej podstawowej ustawy z dnia 10 lipca 2015 r. o administracji podatkowej, która wprowadziła pewne usprawnienia i poprawę funkcjonowania administracji podatkowej oraz stwarzała warunki do lepszego wykonywania przez podatników obowiązków podatkowych. Ustawa określała zadania i organizację administracji podatkowej, zapewniała obsługę i wsparcie podatnika w prawidłowym wykonywaniu obowiązków, przewidywała m.in. uruchomienie instytucji asystenta podatnika i centrów obsługi. Ustawa, która z zadowoleniem była przyjęta przez podatników i była popierana niemal przez całą Wysoką Izbę, w tym również przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, dzisiejszych wnioskodawców kolejnego przesunięcia terminu wejścia w życie tego prawa. Wnioskodawcy uzasadniają kolejne przesunięcie terminu pracami nad projektem ustawy o krajowej administracji skarbowej, której zakres podobno będzie znacznie szerszy niż ustawy o administracji podatkowej i której wejście w życie jest planowane właśnie na 1 stycznia 2017 r. Czas ten ma zapewnić przygotowanie do konsolidacji jednostek administracji podatkowej, Służby Celnej, kontroli skarbowej.
Pierwsze czytanie omawianego dzisiaj projektu z druku nr 563 odbyło się na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych w dniu wczorajszym. Wielu członków komisji nie podzieliło poglądu przedstawiciela wnioskodawców, że przedkładany projekt ma charakter lapidarny. W toku dyskusji podkreślano, że ustawa z 10 lipca 2015 r. wnosiła bardzo wiele dobrych rozwiązań dla podatników, które mogłyby być już stosowane. Niestety nikt z przedstawicieli wnioskodawców ani z przedstawicieli rządu nie wyjaśnił, jakie konkretne zmiany wniesie sygnalizowany projekt o krajowej administracji skarbowej. Złożony wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu nie uzyskał większości głosów członków Komisji Finansów Publicznych i głosami wnioskodawców, posłów Prawa i Sprawiedliwości, został odrzucony. W toku prac dokonano jedynie zmiany tytułu projektu i przyjęto do przedłożenia Wysokiej Izbie.
Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego nie może poprzeć projektu po raz kolejny przesuwającego termin wejścia w życia dobrej ustawy oczekiwanej przez podatników, a prawie rok temu popieranej również przez niemal całą Wysoką Izbę. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko do sprawozdania Komisji Finansów Publicznych o uchwale Senatu w sprawie ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji, druki nr 594 i 603.
Senat RP uchwałą z dnia 8 czerwca 2016 r. wprowadził do procedowanej ustawy 44 poprawki. Komisja Finansów Publicznych na posiedzeniu w dniu dzisiejszym, 9 czerwca 2016 r., dokonała wnikliwego rozpatrzenia i przedkłada poprawki Wysokiej Izbie.
Większość poprawek ma charakter doprecyzowujący, legislacyjny. Te poprawki otrzymują pozytywną rekomendację i komisja wnioskuje o ich przyjęcie.
W odniesieniu do niektórych poprawek tzw. merytorycznych nie było jednomyślności wśród członków komisji. Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego negatywnie ocenia i jest za odrzuceniem 6 poprawek. Są to poprawki nr 4, 5, 8, 31, 42 i 44. Nie wyrażamy zgody na ograniczenie składu Rady Bankowego Funduszu Gwarancyjnego z 8 do 6 osób i pozbawienie udziału w tym organie przedstawicieli Związku Banków Polskich. Powyższe dotyczy poprawek nr 5, 8 i 42. Będziemy również za odrzuceniem poprawki nr 31, która modyfikuje definicję jednostki zarządzającej systemem ochrony w ten sposób, aby stosowało się do niej przepisy o lustracji wg Prawa spółdzielczego. IPS jest spółdzielnią utworzoną przez banki spółdzielcze - osoby prawne, z których każda podlega już lustracji. Należy zwrócić uwagę na duże koszty związane z systemem kontrolnym w spółdzielczości bankowej, bo są to opłaty za badanie bilansu, za audyt i oczywiście za lustrację w każdym banku spółdzielczym.
Poprawka nr 44 natomiast po raz kolejny nadaje przywileje SKOK-om i nie zasługuje w naszej ocenie na przyjęcie.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego pragnę przedstawić stanowisko co do sprawozdania komisji o projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo celne oraz niektórych innych ustaw.
Komisja Finansów Publicznych po rozpatrzeniu sprawozdania podkomisji stałej do monitorowania systemu podatkowego przedłożyła Wysokiej Izbie rządowy projekt ustawy, wprowadzając do stosowania w naszym kraju unijny kodeks celny. Projekt przedkładany w druku nr 637 - sprawozdanie komisji - prawie nie odbiega od pierwotnego przedłożenia rządowego. Oprócz niewielu zmian o charakterze legislacyjno-redakcyjnym uzupełniono projekt o zmiany przewidziane w ustawie o usługach płatniczych, a także, ze względu na terminowość, skrócono termin wejścia w życie ustawy z 14 do 7 dni od dnia ogłoszenia.
Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie głosował za przyjęciem tego projektu. Przypomnę, że tą ustawą wprowadzamy jednolity w całej Unii system funkcjonowania służb celnych poszczególnych państw członkowskich.
Najważniejsze regulacje wprowadzone przez unijny kodeks celny dotyczą m.in. wymiany informacji pomiędzy organami celnymi oraz między przedsiębiorcami a organami celnymi i przechowywania tych informacji - po 2020 r. będzie to prowadzone wyłącznie elektronicznie, co dotyczy też elektronicznego obiegu dokumentów. Unijny kodeks celny zmniejsza również zakres procedur celnych - dokonuje się zmiany terminologii i liczby tych procedur. Kodeks wprowadza liczne uproszczenia w procedurach celnych, m.in. normuje procedurę TIR. Wskazuje też dodatkowe warunki, od spełnienia których zależeć będzie przyznanie przedsiębiorcy statusu upoważnionego przedsiębiorcy, dla którego to właśnie kodeks celny przewiduje daleko idące korzyści. Upoważniony przedsiębiorca będzie mógł m.in. świadczyć usługi przedstawicielstwa celnego w państwie członkowskim innym niż to, w którym ma siedzibę, będzie miał prawo do korzystania z zabezpieczenia generalnego w obniżonej wysokości, uzyska pozwolenie na stosowanie odprawy scentralizowanej i pozwolenie na tzw. samoobsługę celną.
Projekt zmienia wiele ustaw, w tym przede wszystkim ustawę Prawo celne. Porządkuje nazewnictwo, definicje i ujednolica ich treść we wszystkich przepisach prawa. Wprowadzenie tego jednolitego prawa celnego powinno pozytywnie wpłynąć na konkurencyjność przedsiębiorców, którzy prowadzą działalność gospodarczą na wspólnym rynku, w warunkach uproszczeń, elektronicznych procedur celnych i unifikacji prawa we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej. Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawiam stanowisko wobec sprawozdania komisji o projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz o zmianie niektórych innych ustaw, druki nr 554 i 639.
Komisja Finansów Publicznych po wnikliwej analizie projektu uwzględniła i wniosła wiele poprawek i przedkłada Wysokiej Izbie projekt z druku nr 639.
Projekt, przypomnę, ma na celu zapobiegać wyłudzeniom podatku VAT w wewnątrzwspólnotowym obrocie paliwami ciekłymi oraz ograniczyć negatywny wpływ tego procederu na funkcjonowanie rynku paliw płynnych. Przypomnę, że obecnie wewnątrzwspólnotowe nabycie paliw płynnych nie powoduje obowiązku zapłaty podatku VAT, a opodatkowaniu podlega dopiero jego odsprzedaż w Polsce. I to właśnie powodowało, stwarzało okazję do nadużyć.
Ustawa wprowadza takie uregulowania, które powodują, że podmioty będące nabywcami tych paliw, w tym składy podatkowe i rejestrowani odbiorcy, będą podatnikami podatku VAT, a obowiązek ten powstanie już w ciągu 5 dni.
Projekt przewiduje również zmiany w ustawie Prawo energetyczne, m.in. poprzez zwiększenie wymagań dotyczących koncesjonowania, a także zwiększenie uprawnień prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w zakresie badania rzetelności podmiotów ubiegających się o koncesję.
Projekt zakłada, że koncesje na obrót paliwami z zagranicą będą przyznawane wyłącznie podmiotom mającym siedzibę w Polsce lub przedsiębiorstwom zagranicznym, które zarejestrowały oddział w naszym kraju i za jego pośrednictwem będą wprowadzać do Polski paliwa płynne. To właśnie pozwala na powiązanie obowiązku koncesjonowania obrotu paliwami płynnymi ze statusem podatnika podatku VAT, a także na zwiększenie nadzoru ze strony państwa.
Polskie Stronnictwo Ludowe od początku nie zgłaszało uwag czy zastrzeżeń dotyczących celowości tego projektu. Mieliśmy jednak uwagi co do sposobu procedowania: szybko, bez konsultacji, a nawet, jak pamiętam, bez uzgodnień międzyresortowych. Istotnie podczas prac komisji wyraźnie to wyszło. Biuro Legislacyjne zgłosiło bardzo, bardzo dużo uwag, oczywiście o charakterze legislacyjno-redakcyjnym, ale było ich bardzo wiele. Komisja uwzględniła je w analizowanym projekcie.
Natomiast merytoryczne poprawki uwzględnione w projekcie to zmiana terminu np. zaistnienia obowiązku podatkowego - aktualnie po przyjęciu poprawki będzie to w ciągu 5 dni od dnia wprowadzenia tych towarów do składu podatkowego - a także uproszczenia w rozliczaniu podatku do zapłaty. Podatnik nie będzie musiał posiadać informacji o wartości transakcji i innych elementach opodatkowania, a naliczenia podatku dokona w prosty sposób na podstawie ilości przyjętego paliwa i ceny ogłoszonej w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Finansów.
Zmiany dotyczące Prawa energetycznego obligują podmioty, które uzyskują koncesję, do informowania prezesa URE o zawarciu wszystkich umów w tym zakresie, a nie tylko tych zgłoszonych podczas koncesjonowania. Konsekwencją tej poprawki jest również zmiana w ustawie o zapasach ropy naftowej. Dotyczy ona kontroli utrzymywania zapasów obowiązkowych.
Dodanie regulacji art. 5a umożliwi składom podatkowym i zarejestrowanym odbiorcom świadczenie usług podmiotom, które w dniu wejścia w życie ustawy, a przypomnę, że to jest 1 sierpnia, a więc niedługo, nie spełniają wymagań w zakresie posiadania siedziby lub oddziału na terytorium kraju oraz rejestracji dla celów podatku VAT. To uzupełnienie będzie musiało być dokonane w ciągu 2 miesięcy.
Wśród zgłoszonych poprawek wątpliwości wzbudziła poprawka dotycząca zmian w ustawie Kodeks karny skarbowy - każdy z państwa już tutaj zwracał na to uwagę - która wprowadza rozwiązania dotyczące sankcji karnych. Nieprawidłowość dotyczy zgłoszenia tych poprawek dopiero na etapie prac komisji. Są to dość istotne zmiany. Wychodzą one poza projekt pierwotny. Nie były one omawiane ani analizowane w trakcie procesu legislacyjnego podczas tzw. pierwszego czytania.
Generalnie jednak chcę powiedzieć
, że klub Polskiego Stronnictwa Ludowego poprze omawiany projekt ustawy łącznie z poprawkami, które moi przedmówcy omawiali i które uznajemy za zasadne. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej.
Projekt tej ustawy wprowadza nowy, dotychczas niewystępujący w polskim systemie podatkowym rodzaj podatku: podatek od sprzedaży detalicznej. To podatek zapowiadany przez rząd kilka miesięcy temu jako takie cudowne uzupełnienie dochodów budżetu państwa na realizację programu 500+. Pierwotne propozycje podatku wzbudzały ogromne kontrowersje. Wywołały wiele protestów ze strony zarówno organizacji handlowych, sieci sklepów, jak i zwyczajnie drobnych sprzedawców. Zgłoszono wiele uwag i zastrzeżeń. Należy przyznać, że zmiany, jakie wniosła strona rządowa... Dziś procedowany projekt znacznie odbiega od wersji pierwotnej. A więc to było takie poszukiwanie ostatecznej wersji tego podatku. Opodatkowaniu będzie podlegać, jak czytamy w uzasadnieniu, sprzedaż stacjonarna, a więc sprzedaż na odległość, czyli przez Internet, nie będzie objęta tym podatkiem. Jest to podatek o charakterze przychodowym od sprzedaży detalicznej obciążający sprzedawców detalicznych.
Podstawę opodatkowania stanowić ma osiągnięta w danym miesiącu nadwyżka przychodu ze sprzedaży detalicznej ponad kwotę 17 mln zł. Zastosowano zróżnicowanie, czyli jest to podatek progresywny, stawek podatku w zależności od wysokości osiągniętego ponad tę kwotę przychodu. Jest to 0,8% podatku od nadwyżki przychodów w przedziale od 17 mln do 170 mln zł miesięcznie i 1,4% podatku od nadwyżki przychodów ze sprzedaży przekraczającej 170 mln miesięcznie. Przychodem ze sprzedaży detalicznej będą kwoty otrzymane przez podatnika z tytułu sprzedaży, w tym również różnego rodzaju zaliczek, rat czy przedpłat. Przychód nie będzie obejmował należnego podatku VAT, ale będzie obejmował podatek akcyzowy od towarów objętych tym podatkiem. Ten przychód będzie określany na podstawie wielkości obrotu zewidencjonowanego na kasie rejestrującej w danym miesiącu. Z opodatkowania wyłączono m.in. gaz ziemny, wodę, węgiel kamienny i niektóre jego pochodne, a także oleje opałowe, węglowodory gazowe używane do celów opałowych, leki, środki spożywcze, refundowane wyroby medyczne i towary zbywane w ramach świadczenia usług gastronomicznych.
W zasadzie po protestach sieci franczyzowych, które miały być opodatkowane podobnie jak wielkie firmy i sklepy wielkopowierzchniowe, rząd wycofał się z tych pomysłów poprzez podwyższenie kwoty wolnej od podatku. Rząd ocenia, że obecny kształt ustawy spowoduje, że podatek dotyczyć będzie jedynie firm dużych, częściowo tych średnich przedsiębiorców. Nie sądzę jednak, Wysoka Izbo, aby ciężar tego podatku nie został przerzucony w postaci wzrostu cen towarów na zwykłych konsumentów. I tym sposobem rząd realizuje swoją stałą już zasadę wzmacniania jedną ręką prawa, już dziś prawa rozdawnictwa niezależnie od sytuacji finansowej rodziny, a drugą ręką wyciągania tych samych pieniędzy z kieszeni swoich podatników, swoich obywateli, z kieszeni Polaków. Mam poważne wątpliwości, czy z takiego mieszania może wyniknąć coś dobrego.
Nie będziemy, szanowni państwo, z tego powodu popierać tego projektu. Jest on nieprzemyślany, nierealny i wręcz szkodliwy zarówno dla sprzedawców, jak i klientów. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Omawiany dzisiaj projekt miał na celu opodatkowanie obcych hipermarketów. Od początku budził bardzo dużo kontrowersji, odnotowaliśmy przecież liczne protesty sieci handlowych i drobnych sprzedawców. Po wypracowaniu dzisiejszej wersji, zdecydowanie lepszej od tych pierwotnych, mimo wszystko są liczne pytania. Chciałabym je zadać.
Czy projekt nie łamie zasady konstytucji dotyczącej równego traktowania podmiotów gospodarczych? Nawet minister spraw zagranicznych w swojej opinii do tego projektu zwraca uwagę na potrzebę szczegółowego uzasadnienia progresywnej skali podatkowej. Z doniesień medialnych wiemy także, że jest korespondencja z Komisją Europejską, która również zwraca uwagę, że ten projekt narusza europejskie przepisy zakazujące dyskryminacji podmiotów gospodarczych.
Dlatego proszę pana ministra o ustosunkowanie się do tych zagadnień.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec sprawozdania komisji o rządowym projekcie ustawy o sprzedaży detalicznej.
To nowa danina, nowa forma podatku dotychczas niewystępująca w polskim systemie podatkowym. Pozwólcie państwo, że na początku przypomnę najistotniejsze założenia tego nowego uregulowania podatkowego. A więc przedmiotem opodatkowania będzie miesięczny przychód ze sprzedaży detalicznej, czyli sprzedaży na rzecz konsumentów. Projekt ustala kwotę wolną od opodatkowania na poziomie 17 mln zł miesięcznie. Podatnikami natomiast będą oczywiście sprzedawcy detaliczni dokonujący zbycia towarów, a podatek będzie wliczany, co jest chwalebne, do kosztów uzyskania przychodów w podatku dochodowym.
Z opodatkowania wyłączono sprzedaż internetową, a także sprzedaż detaliczną wielu towarów - nośników energetycznych, węgla, niektórych jego pochodnych, gazu ziemnego, olejów napędowych używanych do celów opałowych, a także wody, ciepła, leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia, a więc jest tutaj wiele tych elementów, i towarów zbywanych w ramach świadczenia usług, jak to zapisaliśmy, odrębnie nieewidencjonowanych.
Podatek od sprzedaży detalicznej jest podatkiem progresywnym. Występują tutaj dwie stawki i dwa progi podatkowe. Pierwszy to podatek 0,8% od nadwyżki przychodu w przedziale od 17 do 170 mln zł miesięcznie i drugi próg 1,4% od nadwyżki przychodu przekraczającej 170 mln zł miesięcznie. Tak naprawdę to właśnie progresja zastosowana w projekcie ustawy wzbudza najwięcej wątpliwości. Czy w związku z tym ustawa jest w ogóle zgodna z Konstytucją Rzeczypospolitej i prawem Unii Europejskiej? Uwagi te zdominowały tak naprawdę dyskusję podczas posiedzenia Komisji Finansów Publicznych, były zgłaszane również przez instytucje uczestniczące w procesie konsultacji, ale również wątpliwości w tym przedmiocie zgłaszał minister spraw zagranicznych. To zróżnicowanie podatników i stawek podatkowych, nierówne traktowanie podatników, nierówne traktowanie podmiotów gospodarczych niestety nie było uzgodnione z prawodawstwem Unii Europejskiej, projekt ustawy nie był notyfikowany i ze względu na czasochłonność tego procesu nie został nawet zgłoszony do notyfikacji.
Podczas prac w komisji uzupełniono projekt o definicję działalności gospodarczej, przyjmując definicję z ustawy o podatku VAT, a także doprecyzowano określenie towaru, któremu towarzyszy świadczenie usług odrębnie niezaewidencjonowanych. Jednocześnie zrezygnowano z zapisu o towarach zbywanych w ramach świadczenia usług gastronomicznych - wykreślono tutaj pkt 6 w art. 7 projektu.
Przedłużono również vacatio legis o miesiąc, tj. do 1 września 2016 r., ale też chcę powiedzieć, że nie ma przygotowanych rządowych rozporządzeń wykonawczych do tego projektu, wzoru deklaracji podatkowej, a więc jeszcze dużo jest tutaj do zrobienia ze strony rządowej.
Komisja Finansów Publicznych głosami PiS-u nie wyraziła zgody na wysłuchanie publiczne, o które wnioskowali zainteresowani projektem, a przedstawiciel strony społecznej, Rady Dialogu Społecznego, poinformował komisję o negatywnej opinii dla tego projektu i o tym, że rząd nie zachował terminu, by Rada Dialogu Społecznego mogła przedłożyć wcześniej przedmiotową opinię.
Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego nie poprze procedowanego projektu nakładającego podatek od sprzedaży detalicznej, przede wszystkim dlatego że projekt nie daje żadnych, nawet najmniejszych gwarancji, że koszty opodatkowania poniosą duże sieci handlowe, a taki był pierwotny cel ustanowienia tej daniny.
Już ostatnie zdanie, panie marszałku.
Jesteśmy przekonani, że koszty tego podatku będą przerzucone na samych konsumentów, a także dostawców towarów i podwykonawców, podobnie jak ponieśli je klienci banków w przypadku podatku bankowego. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu o podatkach, druk nr 669.
Projekt ustawy przewiduje obniżenie stawki podatku dochodowego od osób prawnych z 19% do 15% dla małych podatników, tj. takich, u których wartość przychodu ze sprzedaży nie przekroczyła w poprzednim roku podatkowym kwoty odpowiadającej 1,2 mln euro. Rozwiązanie to będzie również dotyczyć podmiotów rozpoczynających działalność. Natomiast osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, jak zaznaczono w uzasadnieniu do ustawy, mogą korzystać z innych, uproszczonych form rozliczenia. Preferencyjną stawką również nie zostaną objęte podatkowe grupy kapitałowe.
Omawiany dzisiaj projekt ustawy w zasadzie nie powinien być niczym nowym. Pani premier Beata Szydło wielokrotnie zapowiadała to dobrodziejstwo dla przedsiębiorców, obniżenie podatku dochodowego. Premier mówiła o tym w kampanii wyborczej, mówiła w exposé w Sejmie, na różnych spotkaniach i konferencjach. Zupełnie jednak nie rozumiem, dlaczego ani razu nie powiedziała prawdy. Projekt obniżający stawki podatku CIT tak naprawdę w efekcie końcowym jest nałożeniem na przedsiębiorców nowych podatków.
I samo rodzi się pytanie: Dlaczego pani premier nie mówiła, że owszem, obniżymy wam stawkę podatkową, ale sami za nią zapłacicie, i to zapłacicie z nawiązką? Tak jak obserwuję, obrażacie się państwo, zwracam się tu do PiS-u, do rządzących, jeżeli wytykamy wam kłamstwa. Tak naprawdę chciałbym uzyskać odpowiedź: Jak nazywa się takie działanie? Czy można powiedzieć, że jest to tylko przemilczenie prawdy, czy jest to perfidne kłamstwo? A może jest to zwyczajne oszustwo czy obłuda? Nie znajduję żadnego logicznego, etycznego uzasadnienia dla takiego postępowania.
Wracam jednak do projektu. Z czego wynika to zwiększone opodatkowanie przedsiębiorców? Otóż już w art. 1 rozszerza się katalog dochodów podlegających opodatkowaniu. W tym katalogu do opodatkowania znalazły się papiery wartościowe i pochodne instrumentów finansowych, tytuły przeniesienia własności udziałów czy akcji w spółce, tytuły uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, a także tytuły należności regulowanych.
W projekcie zaproponowano również zmiany doprecyzowujące obecne przepisy, tak aby wyeliminować wątpliwości interpretacyjne mogące skutkować unikaniem opodatkowania niektórych dochodów. Proponuje się m.in. zmianę zasad ustalania przychodu z tytułu objęcia udziałów, akcji w spółce w zamian za wkład niepieniężny wniesiony w innej postaci. Przewidziano także doprecyzowanie przypadków, w których dochód podatnika podlegającego ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu uznaje się za uzyskany na terytorium Polski. Projekt zawiera także przepisy, które uniemożliwiają skorzystanie z preferencyjnej stawki podatkowej przedsiębiorcom, którzy np. podzielą firmę tylko po to, aby skorzystać z obniżonej stawki CIT.
Pragnę podkreślić, że żadna z instytucji i organizacji zainteresowanych problemem nie wyraziła pozytywnej opinii na temat tego projektu. Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego podkreśla jej negatywny wpływ na przedsiębiorców i gospodarkę, a także nałożenie dodatkowych obciążeń administracyjnych.
Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej i Business Centre Club opiniują projekt również negatywnie, podkreślając, że zaproponowana regulacja ma charakter antyrozwojowy, ograniczający swobodę inwestowania, a także obniża poziom bezpieczeństwa prawnego przedsiębiorców w sferze prawa podatkowego.
Po wnikliwej analizie tego projektu Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego podziela te negatywne oceny. Podejrzewam jednak, że dziś nawet najbardziej podejrzliwi nie spodziewali się, że tym projektem rząd po prostu oszuka przedsiębiorców, oszuka Polaków: mówiąc o zniżce, tak naprawdę podwyższa podatki. Niemniej jednak nie złożę wniosku o odrzucenie w pierwszym czytaniu.
Mam nadzieję, że niektóre rzeczy uda się wyprostować podczas prac w komisji. Dziękuję.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Już wiemy, że omawiany projekt nakłada na przedsiębiorców nowe obciążenia, nowe daniny, zwiększa opodatkowanie działalności gospodarczej. Panie ministrze, podajecie państwo, że po wprowadzeniu tego projektu nastąpi wzrost dochodów sektora finansów publicznych: w pierwszym roku obowiązywania regulacji - w kwocie 277 mln zł, w tym dla budżetu państwa - 213 mln i dla jednostek samorządu terytorialnego - 64 mln. Natomiast koszty obniżenia stawki podatkowej wyniosą odpowiednio 270 mln, w tym dla budżetu państwa - 208 mln i dla jednostek - 62 mln.
Moje pytanie: Skąd taka zbieżność wartości, 270 i 277? Jak obliczono dochody, głównie te wynikające z interpretacji przepisów podatkowych i rozszerzenia katalogu dochodów podlegających opodatkowaniu? Czy samorządy
na pewno nie utracą dochodów pochodzących z podatku CIT? Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Chciałabym sprostować swoją wypowiedź, bo chyba się nie zrozumieliśmy. Nie miałam zastrzeżeń co do zapisów, jakie są w tej ustawie, odnośnie do tego, że one jakoś nieprawidłowo normują sprawy opodatkowania. To absolutnie nie było moim celem. Natomiast chciałam pokazać, że państwo mówicie tylko o obniżeniu tego podatku, natomiast nie mówicie, że z drugiej strony sami przedsiębiorcy zapłacą ten podatek. To była moja jedyna myśl, jaką chciałam przekazać. Natomiast co do konkretnych zapisów dotyczących tego, skąd będą te pieniądze, nie mam zastrzeżeń. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawić stanowisko wobec uchwały Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw.
Senat w swojej uchwale zgłosił Wysokiej Izbie dwie poprawki.
Poprawka 1. ma charakter interpretacyjny, po prostu usuwa wątpliwości interpretacyjne, natomiast poprawka 2. znosi niewłaściwe odesłanie.
Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie głosował zgodnie z wolą komisji, a więc za przyjęciem tych poprawek. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o zasadach rozliczeń w podatku VAT - już nie będę tej całej długiej nazwy czytała - z druku nr 709.
Projekt tej ustawy, mówiąc tak w największym skrócie, dotyczy centralizacji rozliczeń w zakresie podatku VAT w samorządach. Proponowane zmiany wynikają z rozstrzygnięć Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego. Dotychczasowe rozliczenia podatku VAT prowadzone były samodzielnie przez jednostki i zakłady budżetowe utworzone przez jednostkę samorządu terytorialnego. Jednostki te były traktowane jako odrębni podatnicy. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że podmioty prawa publicznego, właśnie takie jak gminne jednostki budżetowe, nie mogą być uznane za podatników podatku VAT, ponieważ nie spełniają kryterium samodzielności. Stąd samorządowe jednostki budżetowe powinny być rozliczane przez jednostkę samorządu terytorialnego, która je utworzyła. Centralizacja obejmuje utworzone przez samorząd jednostki organizacyjne, a więc jednostki budżetowe, zakłady budżetowe, a także urzędy gmin, starostwa powiatowe i urzędy marszałkowskie.
Zgodnie z projektem ustawy scentralizowanie rozliczeń nastąpi w przód. Samorządy będą mogły jednak podjąć decyzję o dokonaniu korekt rozliczeń. Uwzględniając model scentralizowany, gmina rozlicza VAT jako podatnik. Samorządy same zdecydują, jaki okres objąć scentralizowanym modelem rozliczeń, składając korekty deklaracji podatkowych za wszystkie okresy rozliczeniowe, w których jednostki organizacyjne rozliczały odrębnie podatek, licząc od najwcześniejszego okresu rozliczeniowego, za jaki zostały złożone te korekty, do momentu wprowadzenia modelu scentralizowanego, oczywiście uwzględniając przedawnienie. Nie będzie możliwe, co jest oczywiste, sporządzenie korekt wybiórczych, czyli tylko za wybrane przez samorządy okresy rozliczeniowe.
Zgodnie z projektem ustawy ta obowiązkowa centralizacja rozliczeń nastąpi od 1 stycznia 2017 r. Do końca tego roku, 2016 r., nie będą kwestionowane rozliczenia dokonywane przez samorządy z zastosowaniem dotychczasowego modelu rozliczeń.
Podsumowując, należy podkreślić, że zmiany są konieczne. Wynikają one z prawa nadrzędnego, z wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 29 września 2015 r. w sprawie C-276/14 gmina Wrocław przeciwko ministrowi finansów oraz uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z 26 października 2015 r.
Pragnę jednak wyrazić zaniepokojenie. Szkoda, że w przedmiocie niniejszego projektu, tych proponowanych rozwiązań szczegółowych nie mamy żadnej opinii ze strony bezpośrednio zainteresowanej, czyli jednostek samorządu terytorialnego, ich organizacji czy związków. Nie ma nawet opinii ze strony komisji wspólnej rządu i samorządu. Pan minister mówił dzisiaj, że samorządy oczekują na te rozwiązania. Rzeczywiście były liczne kontrowersje związane z rozliczaniem VAT-u przez gminy, niemniej jednak tego dokumenciku nam tutaj zabrakło.
Biorąc wszystko powyższe pod uwagę, Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego jest za przekazaniem projektu do prac w komisji. Dziękuję.
Pani Marszałek! Państwo Ministrowie! Panowie Prezesi! Wysoka Izbo! Dokonując w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego oceny wykonania ustawy budżetowej, pragnę na wstępie zasygnalizować, zwrócić uwagę na sytuację gospodarczo-ekonomiczno-społeczną na świecie i w Polsce. Z braku czasu zrobię to rzeczywiście w sposób sygnalny.
Z szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika, że gospodarka światowa w 2015 r. rosła wolniej niż w roku 2014. PKB w Unii Europejskiej zwiększyło się w skali roku o 1,9%, a w państwach strefy euro o 1,6%. W Polsce PKB wzrosło o 3,6%, tj. o 0,2% więcej niż prognozowano i dwa razy więcej niż średnia Unii Europejskiej. Rok 2015 był dla Polski kolejnym rokiem, w którym budżet państwa realizowany był w warunkach korzystniejszych od zakładanych.
Wskaźnik bezrobocia, stopa bezrobocia wyniosła w Polsce 7,5% przy wskaźnikach: w Unii Europejskiej - 9,4%, w strefie euro - 10,9%. Polityka pieniężna Narodowego Banku Polskiego była prowadzona zgodnie z założeniami polityki pieniężnej, co sprzyjało utrzymaniu zrównoważonego wzrostu gospodarczego oraz stabilności systemu finansowego. Wzrost gospodarczy był stabilny, znacząco zwiększyło się zatrudnienie. Wynagrodzenia i popyt konsumpcyjny systematycznie rosły, zwiększała się skala inwestycji, a także akcja kredytowa.
W Polsce po raz pierwszy po 1989 r. wystąpiła deflacja. Główną przyczyną deflacji był silny spadek cen surowców na rynkach światowych. We wszystkich miesiącach 2015 r. roczne wskaźniki inflacji były ujemne, a w lutym roczna deflacja była rekordowa i wyniosła ?1,6%. W związku z tym w marcu 2015 r. Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe NBP o 0,5 punktu procentowego, w tym stopę referencyjną do poziomu 1,5%. W efekcie stopy procentowe Narodowego Banku Polskiego znalazły się na najniższym poziomie w historii.
Wartość eksportu z Polski po raz pierwszy od lat 90. była wyższa od importu. Uzupełnię jeszcze, że budżet państwa był realizowany do czerwca w warunkach dyscypliny, czyli procedury nadmiernego deficytu, wraz z uwzględnieniem stabilizującej reguły wydatkowej, która niestety została w ciągu 2015 r. poluzowana przez rząd i posłów PiS. Wypada tylko dodać celem przypomnienia, że taką sytuację rządząca dzisiaj dobra zmiana nazywała w kampanii wyborczej ruiną gospodarczą. Zresztą to kłamstwo wybrzmiało również w dzisiejszym wystąpieniu posła PiS-u.
W tych warunkach dochody budżetu państwa i budżet środków europejskich wyniosły łącznie 356,6 mld zł i były wyższe o 0,8%, niż planowano, a także o 0,6% wyższe od dochodów 2014 r. Wydatki budżetu państwa i budżetu środków europejskich wyniosły 399,4 mld zł i były wyższe od wydatków poniesionych w 2014 r. o 4,9% i niższe o 1,5% od limitu ustawowego.
Deficyt planowany w wysokości 50 mld wyniósł 42,6 mld zł, przy czym należy przypomnieć, że plan został powiększony podczas nowelizacji ustawy budżetowej w grudniu 2015 r. o kwotę 3,6 mld zł. Była to czynność niepotrzebna, zbyteczna, a wręcz można określić, że była to manipulacja budżetem przy jednoczesnym ukryciu dochodów, a właściwie przeniesieniu dochodów na obecny rok, z aukcji LTE.
Bardzo korzystnie dla Polski przedstawia się rozliczenie środków z Unią Europejską. Otrzymaliśmy w 2015 r. środki w kwocie 54,6 mld zł, a wpłaty Polski do budżetu to 18,2 mld, stąd saldo rozliczeń pomiędzy Polską a Unią wyniosło 36,4 mld zł. Polska była największym beneficjentem środków w ramach polityki spójności i PROW-u oraz głównym odbiorcą środków z tytułu dopłat bezpośrednich wśród nowych krajów członkowskich Unii.
Nie budzą również zastrzeżeń czynności Skarbu Państwa w przedmiocie udzielonych poręczeń i gwarancji. Udzielono ich 11 na łączną kwotę 8,5 mld. Dotyczyły one głównie inwestycji infrastrukturalnych. Ponadto udzielono gwarancji Skarbu Państwa w wysokości 250 mln zł na rzecz NBP za zobowiązania Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie.
Niekorzystnym zjawiskiem towarzyszącym realizacji ustawy budżetowej jest dalsze zmniejszanie się dochodów podatkowych w relacji do PKB. Nie będę już kolejno ich przedstawiała, one maleją. Luka podatkowa dotyczy w największym stopniu podatku od towarów i usług i wymaga uszczelnienia systemu podatkowego.
Innym, równie niepokojącym zjawiskiem jest ujemny bilans w ochronie zdrowia. NFZ i SPZOZ zakończyły 2015 r. deficytem wynoszącym ok. 300 mln zł. Przyczyną takiego stanu może być chroniczne niedofinansowanie służby zdrowia. Z danych Komisji Europejskiej wynika, że w Polsce na publiczną służbę zdrowia przeznacza się zaledwie 4,6% PKB, podczas gdy w Unii średnio 7,2 PKB.
Wydaje się, że w dniu dzisiejszym należałoby bardziej precyzyjnie pokazywać niedostatki tego budżetu. Po wczorajszym przedłożeniu przez PiS projektu dokonującego wysokich podwyżek dla stanowisk kierowniczych może przyzwoiciej byłoby pomyśleć właśnie o pielęgniarkach, lekarzach, pracownikach technicznych, o emerytach i rencistach czy Służbie Celnej, która wychodzi na ulice.
Już kończę, pani marszałek.
Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę również na dalsze pogarszanie się kondycji finansowej Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Komisja Finansów Publicznych, podobnie jak NIK, pozytywnie oceniła wykonanie budżetu państwa w 2015 r.
Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego ocenia pozytywnie wykonanie budżetu i będziemy głosować za przyjęciem uchwały w sprawie sprawozdania z wykonania budżetu oraz w sprawie absolutorium dla Rady Ministrów. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Poszukując środków finansowych na budowę czy przebudowę dróg lokalnych, tj. powiatowych i gminnych, tak bardzo potrzebnych inwestycji w Polsce lokalnej, wprowadziliśmy tzw. opłatę leśną. Ona wynosiła przez pierwsze 2 lata po 800 mln zł, a następnie miała być pobierana w wysokości 2% od sprzedanego drzewa. Opłata leśna spotkała się z ogromną krytyką ze strony Prawa i Sprawiedliwości. To była naprawdę krytyka rozpaczliwa. I stąd moje pytanie brzmi: Co rząd zamierza zrobić z tą opłatą leśną?
W ubiegłym roku, w 2015 r., pojawiło się 800 mln i rzeczywiście te środki zostały zaangażowane w budowę tej infrastruktury. A co rząd teraz zamierza z tym zrobić? I czy w takim razie program dotyczący dróg lokalnych będzie realizowany
i z jakich środków? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Projekt, nad którym debatujemy, był opiniowany przez Komisję Finansów Publicznych w dniu wczorajszym, tj. 19 lipca. Tak jak już było mówione, on nie różni się od przedłożenia rządowego. Zostało tam wprowadzonych kilka zmian jedynie o charakterze takim redakcyjnym. Przypominam założenia tego projektu. A więc ustawa obniża stawki podatkowe CIT z 19% do 15% dla niektórych podatników, tj. dla małych podatników i tych, którzy rozpoczynają działalność gospodarczą. I ze względu na ten cel, aktywizację gospodarczą określonej grupy podatników, wprawdzie tylko tych małych i zaczynających, jest to właściwy kierunek wzmocnienia rozwoju gospodarczego. I co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Jest to kierunek właściwy. Zresztą kierunek, który był zapowiadany wielokrotnie przez panią premier, obniżenie stawki podatkowej według kalkulacji przedłożonej przez rząd, obniży dochody podatkowe o kwotę 270 mln zł, a ich pokrycie nastąpi z uszczelnienia systemu podatkowego, tak przynajmniej nazywają to projektodawcy, czyli rząd. Już moi poprzednicy mówili, że jest to takie rzekome uszczelnienie, albowiem w projekcie ustawy wprowadza się zmiany w ustawodawstwie podatkowym dotyczącym przedsiębiorców, dotyczącym działalności gospodarczej, a więc uzupełnia się katalog dochodów czy przychodów, które uznaje się za dochody, przychody osiągnięte na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Do tego katalogu dodaje się trzy znaczące pozycje: z papierów wartościowych oraz pochodnych instrumentów finansowych, już nie będę rozwijała tematu, tu chodzi o te dopuszczone do publicznego obrotu na terytorium Polski, z tytułu przeniesienia własności udziałów czy akcji w spółce, tytułów uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym, a także z tytułu należności regulowanych.
W projekcie zaproponowano zmiany doprecyzowujące niektóre zapisy, też już poprzednicy mówili, że być może budzące pewne wątpliwości, czy powinny się znaleźć, chociażby ze względu na generalną zasadę unikania opodatkowania. Pragnę jednak zwrócić uwagę, i to jest chyba takie najbardziej przykre i zastanawiające, dlaczego żadna z organizacji zainteresowanych projektem nie wyraziła pozytywnej opinii o tym projekcie, a zabierało głos wiele instytucji: Związek Rzemiosła Polskiego, Fundacja Małych i Średnich Przedsiębiorstw, Business Centre Club, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i niestety wszyscy negatywnie opiniują ten projekt, jak było powiedziane, chyba dlatego, że to jest przekładanie z jednej kieszeni do drugiej pieniędzy przedsiębiorców. Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego podkreśla nawet negatywny jego wpływ na przedsiębiorców i gospodarkę, a także nałożenie dodatkowych obciążeń administracyjnych. Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej i Business Centre Club podkreślają, że zaproponowane regulacje mają charakter antyrozwojowy, ograniczający swobodę inwestowania, obniżają poziom bezpieczeństwa prawnego przedsiębiorców w sferze prawa podatkowego, a więc są to niekorzystne opinie. Koszty obniżenia, jak już mówiłam, zostaną pokryte przez samych przedsiębiorców i tylko tyle, że rządzący już tej informacji nie dołączają do imponującej zapowiedzi obniżenia stawek. To jest taka manipulacja, powiedziałabym, informacyjna.
Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego wyrazi swoje stanowisko wobec tego projektu w głosowaniu. Dziękuję za uwagę.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania komisji w sprawie rządowego projektu ustawy o szczególnych zasadach - tu tytuł zmieniliśmy w czasie posiedzenia komisji - rozliczeń w podatku VAT dotyczącego samorządów. Nie będę czytała całego tytułu. To druki nr 709 i 748.
Komisja Finansów Publicznych w dniu wczorajszym rozpatrzyła procedowany projekt ustawy, generalnie mówiąc, dotyczący centralizacji rozliczeń w zakresie podatku VAT w samorządach. W toku tych prac, w wyniku tych prac w komisji wprowadzono do projektu, na co trzeba zwrócić uwagę, bardzo wiele zmian, poprawek. Były one liczne, bo tak naprawdę dotyczyły praktycznie każdej zmiany w proponowanym projekcie i każdego artykułu. Miały one charakter wyłącznie redakcyjny. Dokonane zostały zresztą na wniosek Biura Legislacyjnego Sejmu. Natomiast kilka poprawek wynika już z wniosku poselskiego. Dotyczą one art. 8, 11, 14, 22 i 23. Miały one charakter doprecyzowujący, porządkujący i tak w zasadzie nie zmieniły zasadniczo w merytorycznym wymiarze tego projektu.
Wobec tej mnogości zmian, głównie redakcyjno-interpretacyjnych, pragnę jeszcze raz, ponieważ mówiłam o tym również podczas pierwszego czytania, wyrazić zaniepokojenie z tego powodu, że w procesie legislacyjnym zabrakło stanowiska strony bezpośrednio zainteresowanej, czyli jednostek samorządu terytorialnego, ich związków czy organizacji. Nie posiadamy nawet opinii czy stanowiska komisji wspólnej rządu i samorządu w sprawie tego projektu.
Wysoka Izbo! Nie dalej jak dzisiaj tutaj, w tej sali, odbyliśmy debatę po złożeniu informacji o działalności Sądu Najwyższego w roku 2015. Ta informacja przedstawiona przez pierwszego prezesa Sądu Najwyższego jednoznacznie wskazuje, że stan legislacji prawa pogarsza się. I to powinno wywoływać w nas niepokój i doprowadzić do zmiany naszego postępowania. Niestety, trzeba przyznać, że nagminnie uchwalamy prawo bez konsultacji, tak jak w tym przypadku, bez głębszej refleksji, w pośpiechu i najczęściej po czasie. I taki właśnie jest ten dzisiaj procedowany projekt. Brak jakiejkolwiek opinii o proponowanych rozwiązaniach strony samorządowej jest istotnie ogromnym niedopełnieniem obowiązków, ponieważ sam proces tej centralizacji rozliczeń VAT-u w jednostkach będzie procesem o dużym stopniu trudności. Wymaga on zastosowania różnych rozwiązań zarówno organizacyjnych, jak i technicznych Jest to stosunkowo skomplikowany proces rozliczeniowy. I z uwagi na to, że zabrakło tych wskazań ze strony samorządu, a one byłyby bardzo pomocne i jestem przekonana, że zabezpieczałyby Wysoką Izbę przed kolejną naprawą prawa czy nowelizacją ustawy w jakimś niedługim okresie.
Ze wzglądów prawno-merytorycznych przyjęcie tego projektu należy uznać za konieczne. Moi poprzednicy przypominali już o wyroku Trybunału Sprawiedliwości, jak również o uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego. Musimy to zrobić. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że podmioty prawa publicznego, a takimi są gminy i jednostki budżetowe, nie mogą być uznane za podatników podatku VAT, ponieważ nie spełniają kryterium samodzielności.
Centralizacja obejmuje więc utworzone przez samorząd jednostki organizacyjne, a więc jednostki i zakłady budżetowe, urzędy gminy, starostwa powiatowe i urzędy marszałkowskie. Zgodnie z projektem ustawy scentralizowanie rozliczeń nastąpi ˝w przód˝ przy jednoczesnej możliwości podjęcia decyzji o dokonaniu korekt rozliczeniowych.
Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego pomimo tych uwag natury, powiedziałabym, proceduralnej będzie głosował za przyjęciem tego projektu
, ponieważ jest to niezbędne. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko do projektu ustawy z druku nr 795.
Projekt wprowadza liczne zmiany do ustawy z 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych, a jego głównym celem jest likwidacja tzw. szarej strefy w zakresie gier na automatach do gier oraz gier w sieci Internet. Stąd projekt proponuje szereg narzędzi prawnych do walki ze zjawiskiem nielegalnego hazardu. Faktem jest, że obecny poziom kontroli państwa nad rynkiem gier hazardowych jest niewystarczający, co przy znacznych rozmiarach nielegalnej działalności szczególnie w odniesieniu do gier na automatach i gier w sieci Internet powoduje, że działalność taka nie podlega opodatkowaniu i uszczupla dochody budżetu państwa.
W naszej ocenie rynek hazardowy wymaga uporządkowania, przy czym warto tutaj zauważyć, że niniejszy projekt nie dokonuje zmian w zakresie podatków związanych z grami hazardowymi. Nie ulegają zmianie ani stawki podatkowe, ani formy ich rozliczeń. Projekt z jednej strony znacznie rozszerza legalną ofertę z zakresu hazardu, a z drugiej strony wprowadza ścisłą kontrolę ze strony państwa. Rozszerzenie ofert i objęcie ich monopolem państwa polega na wprowadzeniu gier liczbowych i loterii pieniężnych do sieci Internet, urządzanie gier na automatach nie tylko w kasynach gry, ale również w salonach gier na automatach oraz oferowanie gier hazardowych on-line.
Projekt zakłada również liberalizację zasad gry w pokera oraz dopuszcza urządzanie gier kasynowych za pośrednictwem sieci Internet przez spółkę realizującą monopol państwa. Podobnie wprowadza się monopol państwa w salonach gier na automatach, które uznawane są za najbardziej uzależniające i społecznie niebezpieczne.
Procedowany projekt podejmuje również temat ochrony graczy przed negatywnymi skutkami hazardu, a także podniesienia poziomu społecznej świadomości co do zagrożeń. W tym celu wprowadza się możliwość blokowania dostępu do stron internetowych oferujących nielegalne gry hazardowe, zakaz udostępniania usług płatniczych przez dostawców tych usług na rzecz nielegalnych podmiotów, a więc utrudnianie płatności.
Wszystkie podmioty ubiegające się o koncesję lub zezwolenie na prowadzenie działalności w zakresie gier hazardowych będą zobowiązane do opracowania i stosowania regulaminu odpowiedzialnej gry, który będzie podlegał zatwierdzeniu przez ministra finansów. Obowiązki związane z regulaminem odpowiedzialnej gry to umieszczenie na stronie internetowej informacji, pełnej informacji o organizatorze gry, posiadanym przez niego zezwoleniu na urządzanie gier, zakazie gry dla osób niepełnoletnich, ryzykach związanych z uprawianiem hazardu oraz instytucjach świadczących pomoc w walce z problemami hazardowymi.
Poza tym przewiduje się wprowadzenie konieczności rejestracji gracza przed przystąpieniem do gier, umożliwienie uczestnikom gier kontroli swojej aktywności na stronie internetowej i uniemożliwienie uczestniczenia w grze po wyczerpaniu środków na koncie gracza.
Projekt przewiduje rozszerzenie katalogu podmiotów podlegających karze pieniężnej za naruszenie przepisów. Karom podlegać będą już nie tylko podmioty urządzające gry hazardowe z naruszeniem koncesji czy zezwolenia, ale również podmioty władające chociażby lokalem, podmioty naruszające przepisy blokowania stron internetowych, podmioty dokonujące płatności, a także osoby pełniące funkcje kierownicze w podmiotach urządzających gry hazardowe bez koncesji.
Nielegalni operatorzy gier hazardowych będą podlegać bardziej dotkliwym karom, np. za urządzenie gry na automacie bez wymaganej koncesji kara wzrośnie z 12 tys. do 100 tys. zł. Kwota ta będzie pobierana od każdego automatu. Wysokość kary opierać się będzie na szacunkach średnich przychodów otrzymywanych z gier na automatach. Jest ona dostosowana do poziomu rzeczywistych strat ponoszonych przez Skarb Państwa.
Omawiany projekt to dokument dość obszerny. Zawiera również propozycje konkretnych i szczegółowych rozwiązań w formie projektów rozporządzeń ministra finansów. Był udostępniany do konsultacji, wiele uwag zostało zgłoszonych i uwzględnionych w projekcie.
Reasumując, jest to projekt, który bardzo, bardzo znacznie rozszerza ofertę gier hazardowych, wykorzystuje osiągnięcia teleinformatyczne i jednocześnie wprowadza kontrolę państwa w tej dziedzinie. Jesteśmy za skierowaniem projektu do dalszych prac w komisji. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Właściwie są dwa cele tej ustawy, tj. likwidacja szarej strefy i drugi cel - ochrona graczy przed negatywnymi skutkami hazardu oraz podniesienie poziomu społecznej świadomości co do występujących zagrożeń. Uważam, że ten drugi cel jest niezwykle istotny, stąd określone moje pytanie. A o tym, że cel jest bardzo istotny, świadczy chociażby to, że pan minister, przedkładając dzisiaj projekt, też stawiał go na pierwszym miejscu.
Moje pytanie: Dlaczego rząd liberalizuje zatem przepisy dotyczące merytorycznego przygotowania podmiotów do organizacji rynku gier hazardowych? Zamienia się bowiem obowiązek egzaminów zawodowych, świadectw zawodowych na szkolenia. Sądzę, że musimy mieć tutaj na uwadze również te bardzo szkodliwe skutki hazardu, i dogłębne szkolenie nakierowane na ujemne skutki, zakończone egzaminem z pewnością
byłoby rzeczą jak najbardziej wskazaną i pożądaną. Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pragnę przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego co do procedowanych dziś projektów ustaw z druków nr 826 i 827.
Projektowane ustawy powołują do życia Krajową Administrację Skarbową, określają jej zadania, organy, ich kompetencje i sposób powoływania, jednostki organizacyjne, formy prawne realizacji zadań, uprawnienia organów KAS i funkcjonariuszy, a także warunki pracy i służby w KAS. Przepisy wprowadzające dotyczą ogromnej liczby, bo 157 ustaw. Krajowa Administracja Skarbowa powstanie w wyniku konsolidacji urzędów izb skarbowych, kontroli skarbowej oraz Służby Celnej. Powstaną izby administracji skarbowej, urzędy skarbowe i urzędy celno-skarbowe. Dotychczasowe urzędy celne zostaną zniesione. Powstanie Krajowa Szkoła Skarbowości i Centrum Informatyki KAS.
Projektodawcy wskazują w uzasadnieniu liczne cele tworzenia struktury KAS, niestety w naszej ocenie tak przygotowane projekty nie dają możliwości ich realizacji, są po prostu nie do zaakceptowania. Oba projekty ustaw, bardzo obszerne w swojej treści i dotyczące problematyki niezwykle istotnej, wrażliwej dla finansów państwa, niestety nie są przedkładane przez rząd, a jedynie grupę posłów z partii rządzącej. Oczywisty jest fakt, że są to kolejne projekty PiS-u kompletnie nienadające się do procedowania parlamentarnego. Jako projekty poselskie nie są poprzedzone żadną analizą, nie były poddawane żadnym uzgodnieniom czy konsultacjom. To specyficzne upraszczanie procesu legislacyjnego w projektach partii rządzącej jest normą powszechną, a cele są oczywiście zgoła inne niż te wskazywane w uzasadnieniu.
Wielokrotnie zapowiadaliście, pisaliście w swoim programie wyborczym - zwracam się do posłów PiS-u - że wzmocnicie Służbę Celną, że zgadzacie się z postulatami celników, a tymi projektami robicie zupełnie coś innego. Byliśmy zgodni w sprawach wzmocnienia i wyposażenia Służby Celnej jako odrębnej jednostki dbającej o bezpieczeństwo Polaków i bezpieczeństwo Unii Europejskiej. Zabezpieczamy przecież zewnętrzną granicę Unii. Niezależną, odrębną jednostką są służby celne w Niemczech, we Francji, także Kanada rozdzieliła służby celne i skarbowe.
W uzasadnieniu projektów dotyczących Krajowej Administracji Skarbowej nie wskazuje się problemów Służby Celnej, które proponowane zmiany rozwiążą. Nie przedstawiono żadnej analizy ani raportów dotyczących funkcjonujących struktur tej służby. Służba Celna należy do najnowocześniejszych instytucji w Polsce, funkcjonuje zresztą w oparciu o Wspólnotowy Kodeks Celny. Była reformowana, korzystała ze środków krajowych i europejskich na wyposażenie i organizację, już dziś posiada scentralizowane systemy informatyczne, kompatybilne z systemami służb celnych w innych krajach Unii. Wymiana informacji z przedsiębiorcami odbywa się prawie wyłącznie drogą elektroniczną. Zamierzacie państwo zepsuć coś, co funkcjonuje dobrze.
W tej sytuacji nasuwa się pytanie: Po co ta rewolucja? Czy chodzi tylko o ustawowe zwolnienie ludzi, zwolnienie pracowników i zatrudnienie tylko tych swoich, mających określone sympatie polityczne, podobnie zresztą jak było w wielu poprzednich projektach ustaw? Obecnie istniejące stosunki pracy według projektu niby w zasadzie z mocy prawa stają się stosunkami pracy lub stosunkami służby w KAS, ale ich trwanie jest uzależnione od złożenia przez nowy organ pisemnej propozycji nowych warunków pracy lub służby. W razie niezłożenia takiej propozycji lub jej nieprzyjęcia przez pracownika lub funkcjonariusza stosunki te wygasają, a dyrektor uprawniony do złożenia takiej propozycji został zwolniony z obowiązku jakiegokolwiek uzasadniania swojego postępowania. Pracownicy pozostają więc pozbawieni drogi odwoławczej.
Nie są to zresztą jedyne i odosobnione uwagi krytyczne do przedłożonych projektów. Negatywne opinie o projektach zgłosiło kilka instytucji państwowych, a także podatkowych firm doradczych. Wśród opiniujących są Sąd Najwyższy, Krajowa Rada Sądownictwa, Narodowy Bank Polski, Prokuratoria Generalna i inne. Najważniejsze uwagi dotyczą m.in. ingerencji w sferę praw i wolności obywatelskich. Art. 110 projektu ustawy przyznaje organom administracji skarbowej prawo do uzyskiwania, gromadzenia, przetwarzania i wykorzystywania informacji w celu wykonywania zadań, które nie zostały niestety określone precyzyjnie, są zbyt ogólne. Art. 111 projektu daje przyzwolenie na gromadzenie informacji w celu zapobiegania przestępstwom skarbowym lub ich wykrywania, a więc daje nieograniczone możliwości zdobywania i gromadzenia istotnych informacji i danych osobowych. Ten lakoniczny zapis ˝zapobieganie lub wykrywanie przestępstw skarbowych˝ podlega ocenie jedynie funkcjonariusza wykonującego czynności operacyjno-rozpoznawcze, ponieważ to właśnie ten funkcjonariusz ma prawo wystąpić z wnioskiem o udostępnienie informacji. Art. 112 rozszerza nieograniczone możliwości funkcjonariusza. Nieudzielenie informacji w terminie lub niepełne udzielenie informacji jest zagrożone karą pieniężną do 10 tys. zł, którą może nałożyć na instytucję udzielającą informacji nawet naczelnik urzędu celno-skarbowego.
Projekt nadaje Krajowej Administracji Skarbowej uprawnienia prokuratorskie w przypadku rozpoznawania, wykrywania i zwalczania kilku rodzajów przestępstw oraz zapobiegania im. Chodzi o przestępczość zorganizowaną oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej, fałszerstwo materialne i intelektualne czy oszustwo. Uprawnienia te będą przysługiwały administracji skarbowej w przypadkach, gdy przestępstwa te zostały ujawnione przez tę administrację. Krajowa Rada Sądownictwa w swojej opinii podkreśla, że jest to sprzeczne z art. 49 konstytucji. Ustawa zasadnicza zapewnia wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się, a ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie. Określenie ˝w celu zapobiegania lub wykrywania przestępstw˝ nie jest niestety precyzyjne. Kuriozalną sprawą są unormowania dotyczące użycia broni. Nieprecyzyjne określenia, takie jak ˝podejrzenie˝ czy ˝zapobieganie˝, dają możliwość nawet zatrzymania statku i przeprowadzenia kontroli.
Narodowy Bank Polski zwraca uwagę na art. 48 projektu, w którym określono dostęp do tajemnicy bankowej. Ma być ona uchylona nawet już na etapie postępowania przygotowawczego, a także w przypadku wykroczenia skarbowego, a nie tylko przestępstwa. Art. 60 projektu sugeruje dostęp do informacji o charakterze tajemnicy bankowej w sytuacji jakiejkolwiek kontroli celno-skarbowej, a więc nawet kontroli losowej, która mieści się zakresie kontroli celno-skarbowych. Prokuratoria Generalna zgłasza liczne zastrzeżenia dotyczące niejasności postępowania po przejęciu spraw przez nowe struktury.
Podsumowując, Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego utożsamia się z konkluzją zawartą w opinii Sądu Najwyższego, która mówi o tym, że przedstawione projekty ustaw nie powinny stać się przedmiotem dalszych prac legislacyjnych. W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego składam wniosek o odrzucenie obu projektów w pierwszym czytaniu.
Wysoka Izbo, kończąc swoje wystąpienie, pragnę serdecznie pozdrowić wszystkich celników w dniu ich święta, w dniu święta św. Mateusza. Podatki i cła pobierane przez Służbę Celną stanowią 1/3 całkowitych dochodów budżetu państwa. W 2014 r. Służba Celna pobrała i przekazała do budżetu prawie 87 mld zł, co stanowi 30% jego całkowitych dochodów - to są informacje ze strony Ministerstwa Finansów.
Z okazji Dnia Służby Celnej składam życzenia wszystkim celnikom w kraju i pracownikom urzędów celnych, a szczególnie tym osobom, które pełnią służbę bezpośrednio przy odprawach i kontrolach. Pracując wcześniej w administracji rządowej, miałam możliwość ścisłej współpracy ze Służbą Celną, zabezpieczając granicę na odcinku lubelskim. Wiem, jak ważna jest wasza służba. Stoicie na straży naszej europejskiej
granicy celnej. Wasza służba to zapewnienie bezpieczeństwa gospodarczego nie tylko naszemu krajowi, ale też całej Wspólnocie Europejskiej, dlatego właśnie wasza praca zasługuje na szczególne uznanie. Przyjmijcie podziękowania za profesjonalizm, rzetelność i odwagę wykazywaną każdego dnia. Życzę wam pomyślności w życiu osobistym i zawodowym oraz nieustającej satysfakcji z wykonywanych zadań, oraz celnych decyzji dla waszej formacji. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wiemy, że procedowane projekty ustaw dotyczą rzeszy pracowników - 65 tys. osób. Powinniśmy zatem czuć się odpowiedzialni za tych ludzi. I stąd moje pytanie: Czy Ministerstwo Finansów jest w stanie określić, ile osób nie otrzyma propozycji zatrudnienia bądź pełnienia służby w Krajowej Administracji Skarbowej?
W odpowiedzi na interpelację poselską, jak podają nawet związkowcy, w grudniu 2015 r. minister finansów wyjaśniał, że nastąpi zmniejszenie zatrudnienia nawet do 15%. W wypowiedzi z 1 czerwca minister finansów mówił o zwolnieniu 3-4% funkcjonariuszy i pracowników, a na spotkaniu w Radzie Dialogu Społecznego szef Służby Celnej informował, mówił o redukcji zatrudnienia o 5 tys. osób. W ocenie skutków regulacji projektodawcy podają, że zmniejszenie zatrudnienia o 10%, czyli o ok. 6,5 tys. pracowników, będzie możliwe poprzez odejście na emeryturę osób posiadających uprawnienia emerytalne, a to już wydaje się kłamstwem, ponieważ eksperci niezależni wyliczyli, że liczba osób, która na 1 stycznia 2017 r. będzie posiadała uprawnienia emerytalne, wynosi łącznie 2,2 tys., najwięcej w izbach skarbowych - 1,5 tys., w urzędach kontroli - prawie 300 i w izbach celnych - 400. Z prostego wyliczenia wynika, że ok. 4,5 tys. osób pozostanie bez pracy i bez świadczenia emerytalnego. Powtarzam pytanie: Czy Ministerstwo Finansów wie, ile osób nie otrzyma propozycji zatrudnienia? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec rządowego projektu o zmianie ustawy o podatku akcyzowym, druk nr 849. Debatowany dzisiaj projekt to bardzo krótka zmiana dotycząca zwolnienia z podatku akcyzowego dla wyrobów węglowych wykorzystywanych przez zakłady energochłonne. Niniejszy projekt jest wynikiem zakwestionowania przez Komisję Europejską zapisów przyjętych przez Wysoką Izbę, w których ujęto zwolnienie z akcyzy wyrobów węglowych przeznaczonych do celów opałowych w dwu przypadkach. Tak jak pan minister podkreślał, są to dwa niezależne zwolnienia. Pierwsze, gdy mamy do czynienia z zakładem energochłonnym wykorzystującym wyroby węglowe, a drugie dotyczy podmiotu gospodarczego, niekoniecznie energochłonnego, w którym został wprowadzony w życie system prowadzący do osiągnięcia celów dotyczących ochrony środowiska lub podwyższenia efektywności energetycznej. Komisja Europejska właśnie te zapisy uznała za zbyt szerokie i niezgodne z dyrektywą 2003/96/WE.
Projekt zmian dotyczy art. 31a ustawy o podatku akcyzowym i polega co do zasady na połączeniu pkt 8 i 9 w jeden punkt. Efektem zmian będzie ograniczenie zwolnienia z podatku od akcyzy - tylko dla podmiotów energochłonnych, które jednocześnie wprowadzają system osiągania celów dotyczących ochrony środowiska lub podwyższenia efektywności energetycznej.
Termin wejścia w życie ustawy został określony na dzień 1 lipca 2017 r., by był czas na dostosowanie się zainteresowanych podmiotów do nowych regulacji.
Poprzez wyeliminowanie niektórych podmiotów ze zwolnienia z akcyzy nastąpi zwiększenie dochodów budżetu państwa, jak podaje rząd w uzasadnieniu, o kwotę 25 mln zł rocznie.
Chcę jeszcze zauważyć, że planowane zmiany będą niekorzystne dla sektora rolno-spożywczego, a zwłaszcza dla branży mięsnej oraz dla branży mleczarskiej. W opinii Związku Polskie Mięso planowana zmiana spowoduje, że w ok. 10% przedsiębiorstw w obu branżach wzrosną koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Jednocześnie wylicza się, że typowa średniej wielkości firma o miesięcznej produkcji wynoszącej 1,5 mln kg będzie musiała dołożyć do każdego kilograma produktu węglowego 1 gr, co spowoduje wzrost kosztów średnio o 12 tys. zł miesięcznie. W małych firmach będą to ponad 4 tys. zł. Z kolei w opinii Instytutu Gospodarki Rolnej zniesienie przywileju zwolnienia z akcyzy dotknie tysiące małych polskich producentów rolnych w całej Polsce, którzy w produkcji rolnej używają kotłów węglowych. Wskutek tego należy się spodziewać wzrostu kosztów produkcji rolnej, a te - należy sądzić - zostaną dodane do ceny wytwarzanych przez nich produktów, co w konsekwencji spowoduje wzrost cen detalicznych żywności dla konsumentów.
Podsumowując, właśnie z tych względów wyrażamy niezadowolenie z proponowanych zmian likwidujących zwolnienia, które jednak trzeba uznać za konieczne ze względu na zgodność naszego prawa z prawodawstwem unijnym. Dlatego klub Polskiego Stronnictwa Ludowego jest za przekazaniem projektu do prac w komisji. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Kilka lat temu, wprowadzając zwolnienia z podatku od akcyzy od wyrobów gazowych, wprowadzaliśmy szeroki asortyment energetyczny. Był gaz ziemny dla celów opałowych, dla celów gospodarczych. Był gaz tzw. LPG używany do samochodów osobowych i był też gaz CNG używany do transportu autobusami, głównie w komunikacji miejskiej. Niestety, wówczas Wysoka Izba nie przegłosowała tego zwolnienia, choć pamiętam, że Prawo i Sprawiedliwość uznało za właściwą tę moją, wtedy składaną poprawkę. Przecież wiemy, że jeśli autobusy miejskie bazują na tym paliwie, to powoduje to, że mamy bardziej czyste miasta, bo jest to jednak paliwo energetyczne. Zwalniając z akcyzy akurat gaz CNG, po pierwsze powodujemy poprawę środowiska naturalnego, a po drugie pomagamy w jakiś tam sposób gospodarstwom komunalnym, które są przecież zakładami samorządowymi. Wiem, że takie autobusy kursują w wielu miastach: w Rzeszowie, Przemyślu, Zamościu.
Tak więc dbając o czyste powietrze i ekologię, chciałam zapytać, panie ministrze: Czy teraz, przy okazji zmiany tej ustawy nie byłoby zasadne wprowadzenie jeszcze zwolnienia z akcyzy właśnie gazu CNG? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego pragnę przedstawić stanowisko wobec sprawozdania Komisji Finansów Publicznych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o administracji podatkowej oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Projekt omawianej ustawy dotyczy zapewnienia wymiany informacji pomiędzy Zakładem Ubezpieczeń Społecznych a Ministerstwem Finansów. Będą to wzajemne informacje niezbędne do tworzenia analiz, prognoz, a także realizacji zadań analityczno-sprawozdawczych. Co do samego celu nie mamy zastrzeżeń. Wiadomo, że między instytucjami takie informacje powinny być wymieniane i nie powinno to budzić większej wątpliwości.
Natomiast zastrzeżenia budzi samo procedowanie nad tym projektem. Pierwsze czytanie odbyło się na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych w dniu wczorajszym. Oczywiście projekt jako projekt poselski nie zawiera żadnych uzgodnień, konsultacji, nie ma nawet uzgodnień międzyresortowych, bo nie jest to projekt rządowy.
Komisja zaopiniowała pozytywnie i przyjęła cały projekt. W toku prac wprowadzono kilka zmian. Powiedziałabym, że są to zmiany o charakterze doprecyzowującym, uzupełniającym, redakcyjnym. Oczywiście dokonano zmiany terminu wejścia w życie. W pierwotnej wersji było: po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia, a zmieniono na termin: z dniem następującym po dniu ogłoszenia.
Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego, również mając określone wątpliwości, wyrazi swoje stanowisko w głosowaniu, ale to podstawowe zastrzeżenie, jakie mamy do tego projektu, to jest oczywiście fakt, że projekt nie jest projektem rządowym. Proszę mi wierzyć, że już nie wiem, jak można zwrócić państwu uwagę, zawrócić państwa z tej niewłaściwej drogi złego, pospiesznego procedowania bez opinii, bez konsultacji, bez uzgodnień. To staje się już powszechne w wydaniu Prawa i Sprawiedliwości i ta procedura jest po prostu nie do przyjęcia. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projekt, nad którym dzisiaj dyskutujemy, jest projektem trudnym, może nawet zbyt radykalnym, i dlatego wywołuje aż tyle emocji. A ja, Wysoka Izbo, liczyłam na normalną rozmowę w tym parlamencie. Jestem mamą dziecka z zespołem Downa. To dzieci, które są bardzo
serdeczne, ufne, nigdy nie są agresywne, nigdy nie są złośliwe, są bardzo pracowite, mają bardzo wiele umiejętności, są dokładne i kochają. Kochają całe otoczenie i z tego względu wymagają z naszej strony ochrony. I zawiodłam się. Miałam nadzieję, że ustawa, nad którą debatujemy, ma szansę wyjść z parlamentu. Niestety stało się inaczej. Nie rozumiem PiS-u. Dlaczego kłamiecie? Nie rozumiem waszego zachowania. Zawsze mówiliście o ochronie życia, a wczoraj zrobiliście kpinę.
Oszukujecie.
Mam pytanie do pani premier, bo tego też nie rozumiem. Dlaczego podczas głosowania na poprzednim posiedzeniu pani premier wyciągnęła kartę do głosowania i udawała, że nie ma jej na sali?
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przedstawiam stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego do tych dwóch projektów: ustawy budżetowej i ustawy okołobudżetowej.
Już na wstępie analizy budżetu na 2017 r. należy zauważyć, że rząd rozmija się z prawdą pomiędzy stawianymi celami polityki budżetowej a planowaną realizacją budżetu, i to zarówno po stronie dochodowej, jak i wydatkowej. Większość parametrów i wielkości przyjętych w projekcie budżetu nie ma nic wspólnego z przyjętymi celami polityki budżetowej, tj. utrzymaniem stabilności finansów publicznych przy jednoczesnym wspieraniu wzrostu gospodarczego. Projekt nie daje żadnej gwarancji stabilności finansów publicznych ani żadnych szans na wzrost gospodarczy naszego kraju. Najbardziej kontrowersyjny i nie do przyjęcia jest deficyt budżetu państwa, który na koniec grudnia 2017 r. ustala się na kwotę prawie 60 mld zł. To rekordowa wartość nienotowana dotychczas w historii Polski. Deficyt stanowi aż 2,9% PKB przy 3-procentowym progu zagrażającym wprowadzeniem procedury nadmiernego deficytu. Dla porównania przypomnę deficyt za rok 2015, który wyniósł 42,6 mld, przy czym PiS powiększył jego wysokość w połowie grudnia o 3600 mln, przerzucając celowo dochody uzyskane ze sprzedaży częstotliwości LTE na 2016 r. Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia wzrostu deficytu o prawie 30% w stosunku do 2015 r., a deficyt całego sektora finansów publicznych w 2017 r. planowany jest na poziomie prawie 65 mld zł.
Rząd zapewnia, że będą respektowane regulacje unijne zapisane w pakiecie stabilności i wzrostu, a także w przepisach krajowych, w tym ograniczenia wynikające ze stosowania stabilizującej reguły wydatkowej. Szkoda, że niestety są to tylko puste słowa niemające odzwierciedlenia w budżecie. Zresztą reguła wydatkowa została poluzowana jeszcze w ubiegłym roku, a z analizy budżetu wynika, że nie widać tendencji do oszczędzania przy w miarę korzystnym w obecnej chwili rozwoju gospodarczym, co jest podstawową zasadą stabilizującej reguły wydatkowej. W tym budżecie nie ma oszczędzania, a jeżeli jest, to na najsłabszych.
Wiele wątpliwości budzą przyjęte w budżecie wskaźniki makroekonomiczne, w oparciu o które opracowano ten projekt budżetu. Najistotniejszy ze wskaźników, czyli produkt krajowy brutto, ma wynieść 3,6%. Jest zdecydowanie przeszacowany. Według prognoz Banku Światowego wyniesie on 3,2%, a Międzynarodowy Fundusz Walutowy określa, szacuje go na 3,1%. Przy czym PKB w cenach bieżących, tutaj jest również zdecydowany wzrost, przypomnę, rośnie z 1789 mld zł w 2015 r. do prawie 2 bln zł planowanych na 2017 r.
Prognoza eksportu jest malejąca. W 2015 r. eksport wynosił 6,8%, planowane na bieżący 5,8%, w 2107 r. to już tylko 5%. Prognoza importu z kolei niestety z tendencją wzrastającą kolejno: 6,3%, 6,4% i znowu 6,3%. Popyt krajowy według planu wzrośnie o 3,7% w bieżącym roku do 4,2% w roku przyszłym. Inflacja planowana na 2017 r. to 1,3% przy deflacji w roku bieżącym 0,5% i 0,9% w roku ubiegłym. Potrzeby pożyczkowe netto budżetu państwa wyniosą 79 mld zł przy planowanych w 2016 r. w wysokości 64 720 mln i to jest wzrost o 22,1%. Potrzeby te wynikają ze znaczącego wzrostu poziomu państwowego długu publicznego, który na koniec 2015 r. wynosił 877 mld, co stanowiło 49% PKB, a w 2016 r. wyniesie prawie 954 mld zł i to jest 51,4% PKB, a plan na 2017 r. to kwota 1 021 400 mln i będzie to już 52,3% PKB.
Wysoka Izbo! Jak wynika z tego wstępnego zestawienia wskaźników, w oparciu o które opracowano budżet na 2017 r., projekt budżetu przyjmuje pochopne, zbyt optymistyczne prognozy gospodarcze. Nie ma w tym budżecie marginesu błędu. PiS zdaje się nie zauważać, że wartość spółek notowanych na giełdzie, w których udział ma Skarb Państwa, spadła aż o 40 mld zł. Dochody w projekcie budżetu zostały wyraźnie zawyżone, są przeszacowane nieomal w każdej pozycji dochodów podatkowych. Po przyjęciu pewnych rozwiązań uszczelniających należy się spodziewać zmniejszenia luki podatkowej, ale przyjęcie wartości dochodów zbyt optymistycznie, w oparciu o nierealne wskaźniki prowadzi do błędu. Dochody podatkowe wyniosą 301 155 mln zł, tj. o 9,4% nominalnie więcej w stosunku do prognozowanego wykonania w 2016 r. Nie widzę możliwości i potrzeby odnoszenia ich do wartości PKB, ponieważ PKB zostało również zdecydowanie zawyżone. Zwracałam już na to uwagę w poprzedniej części wystąpienia. Wydatki budżetu państwa w 2017 r. wyniosą 384, prawie 385 mld zł i będą wyższe od planowanych o ponad 16 mld, tj. o 4,4%. Na program ˝Rodzina 500+˝ planuje się kwotę ponad 23 mld, tj. o 6 mld więcej niż w 2016 r. Założenia programu pozostają nadal niesprawiedliwe, nie uwzględniają tej prostej zasady ˝złotówka za złotówkę˝ w rodzinach o małych dochodach, nie rozszerzono zakresu o dzieci niepełnosprawne, nie obejmują również dzieci pełnoletnich, ale uczących się. Osobiście znam rodzinę z pięciorgiem dzieci, która nie otrzymuje ani złotówki z tego względu, że czworo uczy się w szkole średniej i na studiach, a to piąte jest pierwsze i nie otrzymuje ani złotówki.
Wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz wynagrodzeń nauczycieli będzie na poziomie inflacji, czyli 1,3%. Dofinansowanie do leków dla seniorów powyżej 75. roku życia wzrośnie faktycznie o ok. 400 mln, przy czym chcę powiedzieć, że w porównaniu z tym, że 125 mln obowiązywało w tym roku od 1 września, proporcjonalnie jest to w zasadzie na tym samym poziomie, tutaj nic się nie zmienia. Jest wzrost, ale bez efektu dla seniorów. A więc tak wygląda ta zapowiedź bezpłatnych leków: pozostaje nadal listek witaminy C za kilka złotych dla każdego uprawnionego seniora. Uzupełnieniem tej ˝pomocy˝ dla ludzi starszych, dla ludzi w podeszłym wieku jest również gwarantowana podwyżka waloryzacyjna na poziomie 10 zł miesięcznie. Pytam, czy nie jest to żart. Tak właśnie wygląda oszukiwanie ludzi, i to najczęściej właśnie tych najsłabszych, tych, którzy ze względu na swój wiek mogą sobie zwyczajnie nie radzić. I nie sposób w tym miejscu nie zadać również pytania, dlaczego w tym budżecie nie ma ni słowa na temat kwoty wolnej od podatku dla osób, które żyją poniżej współczynnika minimum egzystencji. Jakby na dodatek okrojono również w tym projekcie środki w programie ˝Senior-WIGOR˝ przyjętym jeszcze w 2015 r. Tam, przy planowanych ogółem 340 mln zł, na 2017 r. zaplanowano okroić wydatki do 30 mln.
Na uwagę przy realizacji budżetu zasługuje 35 programów wieloletnich, których celem jest zabezpieczenie środków na inwestycje pobudzające gospodarkę. Niektóre z nich zostały bardzo mocno okrojone.
Podsumowując, Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego tak przygotowanego projektu budżetu nie może zaakceptować. Ten budżet jest po prostu nieodpowiedzialny, zresztą został przygotowany zgodnie z filozofią rządzenia realizowaną przez PiS. W waszych ustach, w waszych wypowiedziach jest moc frazesów mówiących o wzniosłych ideałach, ale nie mają one zupełnie odzwierciedlenia w rzeczywistości. Nawet dzisiaj rano słuchałam, jak pani minister Kempa zapewniała Polaków, że nie ma żadnych podwyżek podatków, wręcz przeciwnie, jest obniżka dla przedsiębiorców z 19 na 15%. Powtarzacie to jak mantrę, że obniżacie, a dlaczego nie mówicie prawdy, że za tę obniżkę zapłacą sami przedsiębiorcy, bo nawet ustawa wprowadzająca obniżenie tych stawek niesie ze sobą takie zmiany w opodatkowaniu, że w efekcie jest dochód dla budżetu państwa, za który zapłacą właśnie sami przedsiębiorcy, i to jeszcze z nadwyżką. Trudno dopatrzeć się w tym budżecie wsparcia dla rozwoju, dla przedsiębiorczości, gospodarki czy inwestycji. Rządzący zapomnieli o słabszych, niepełnosprawnych, emerytach, rencistach, o tych żyjących pomiędzy minimum egzystencji a minimum socjalnym. Analizując ten projekt, ma się wrażenie, że opracowano go właśnie
tylko na dzisiaj, tu i teraz, nie zastanawiając się w ogóle, co będzie jutro czy pojutrze, co zostawimy naszym dzieciom i wnukom. Zadłużenie Polski rośnie w tempie zatrważającym. Tak prowadzona gospodarka finansowa nie ma żadnej przyszłości i budzi ogromny niepokój. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W projekcie budżetu państwa na 2017 r. zaplanowano wydatki na Krajowe Biuro Wyborcze i są one w dwóch pozycjach. Jest to w części 11. budżetu kwota 71 447 tys. zł. To jest jakby oczywiste, tam są dotacje, subwencje, wydatki bieżące jednostek budżetowych. Razem, powtórzę, 71 447 tys., i to nie budzi wątpliwości. Natomiast jest również rezerwa celowa, i to w większej kwocie niż te wydatki bieżące, bo aż 111 612 tys., czyli łącznie jest to już pokaźna kwota, bo 183 059 tys.
Moje pytanie jest oczywiste. Czy są potrzebne aż tak wysokie środki? Czy rząd planuje jakieś przedterminowe wybory? Bo ja rozumiem, że w tych kwotach wybory uzupełniające są już zawarte.
Dziękuję.
W imieniu Klubu Parlamentarnego PSL mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania komisji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym, druki nr 849 i 902.
Omawiany projekt ustawy niweluje zastrzeżenia Komisji Europejskiej wynikające z dyrektywy 2003/96/WE, dotyczące zwolnienia z akcyzy wyrobów węglowych przeznaczonych do celów opałowych.
Komisja Finansów Publicznych wprowadziła drobne zmiany o charakterze redakcyjnym i zaakceptowała projekt wprowadzający zwolnienie z akcyzy wyrobów węglowych przeznaczonych do celów opałowych w zakładach energochłonnych, w których jednocześnie jest wprowadzany w życie system osiągnięcia celów ochrony środowiska lub podwyższenia efektywności energetycznej.
Klub Parlamentarny PSL będzie głosował za przyjęciem tej ustawy.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego PSL mam zaszczyt przedstawić stanowisko dotyczące sprawozdania komisji o rządowych projektach ustaw o zmianie ustawy o usługach płatniczych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 626, 785 i 927).
Komisja Finansów Publicznych na posiedzeniu w dniu 18 października 2016 r. przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o usługach płatniczych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 927) przedłożony przez podkomisję stałą do spraw instytucji finansowych.
Projekt ustawy z druku nr 927 zawiera usystematyzowane zapisy rządowych projektów z druków nr 626 i 785.
Przedkładany w dniu dzisiejszym projekt jest implementacją prawa unijnego zawartego w dyrektywach Parlamentu Europejskiego i Rady 2015/751/UE z dnia 29 kwietnia 2015 r. w sprawie opłat interchange w odniesieniu do transakcji płatniczych realizowanych w oparciu o kartę oraz Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/92/UE z dnia 23 lipca 2014 r. w sprawie porównywalności opłat związanych z rachunkami płatniczymi, przenoszenia rachunku płatniczego oraz dostępu do podstawowego rachunku płatniczego.
Generalnie projekt ujednolica przepisy o usługach płatniczych w krajach UE. Szczegółowo reguluje zapisy związane z funkcjonowaniem rachunków podstawowych, opłatami i kontrolą nad świadczonymi usługami płatniczymi.
Komisja Finansów Publicznych przyjęła kilka poprawek o charakterze doprecyzowującym czynności związane z obrotem bezgotówkowym i kartami płatniczymi.
Projekt wprowadza również zmiany do wielu ustaw, m.in. o NBP, Prawo bankowe, o BGK, o swobodzie działalności gospodarczej, o obrocie instrumentami finansowymi, o nadzorze nad rynkiem finansowym, o SKOK-ach, o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym i inne.
Projekt przyczyni się do zwiększenia obrotu bezgotówkowego i ujednoliceniu prawa w UE.
Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie głosował za przyjęciem projektów ustaw.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko wobec tych sprawozdań o dwóch projektach ustaw, druki nr 826, 827, 925 i 926.
Podczas pierwszego czytania projektów starałam się przekonać Wysoką Izbę, że są to złe projekty, że wnoszą złe pomysły, że rozmijają się z zasadniczym celem dotyczącym zwiększenia ściągalności podatków, że wprowadzają chaos i bałagan organizacyjny, że nie są należycie przygotowane do dalszych prac w Sejmie. Nawet Sąd Najwyższy opiniował, że, cytuję: Przedstawione projekty ustaw nie powinny stać się przedmiotem dalszych prac legislacyjnych. Niestety głosami posłów PiS-u zdecydowano inaczej. Na siłę forsujecie projekty, które nie mają żadnego racjonalnego uzasadnienia, które są dosłownie bublem prawnym w klasycznym wydaniu.
Projekty zostały skierowane do Komisji Nadzwyczajnej w celu ich rozpatrzenia. Sami autorzy projektów złożyli setki poprawek, które zostały włączone do treści projektów. Niestety nie poprawiło to jakości tych dokumentów pomimo wielogodzinnej pracy członków podkomisji, a także osób i instytucji, których projekty dotyczą i które są zainteresowane ich właściwym uregulowaniem. Komisja Finansów Publicznych na posiedzeniu w dniu 17 października, również po wielogodzinnej debacie, rozpatrzyła projekty przedłożone przez podkomisję nadzwyczajną. Głosami posłów, znowu z PiS-u, włączono do projektów kolejne liczne poprawki i przedłożono Wysokiej Izbie te projekty do uchwalenia. Projekty wciąż nie nadają się do przyjęcia jako prawo, które miałoby obowiązywać i wprowadzać zmiany w strukturach skarbowych i celnych. Obserwacja tego, z jaką determinacją PiS forsuje te rozwiązania, będąc zupełnie głuchym na rozsądne, racjonalne propozycje, utwierdza nas w przekonaniu, że nie są to projekty, które miałyby cokolwiek usprawnić organizacyjnie. Są to typowe dla PiS-u projekty kadrowe. W tej rewolucji chodzi tylko o to, aby z mocy ustawy zwolnić 65 tys. pracowników skarbowych i Służby Celnej i oczywiście zatrudnić tylko tych swoich, mających określone sympatie polityczne, żeby wiedzieli, kto ich przyjął do pracy.
Przedłożone Wysokiej Izbie projekty po pracach w podkomisji i komisji nie nadają się do uchwalenia. To wciąż złe projekty zawierające bardzo wiele błędów nie do usunięcia. Nie dają żadnych gwarancji, że nowe struktury będą działały efektywniej. Wciąż pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi, a skala problemów jest ogromna.
Chcę jeszcze zwrócić uwagę na to, że w pracach podkomisji i komisji brali udział związkowcy. Wszyscy otrzymaliśmy, powiedziałabym, taki list rozsądku, list otwarty będący podsumowaniem tych prac legislacyjnych w Sejmie. Oto, co pisze Federacja Związków Zawodowych Służby Celnej. Takie pisma poszły do wszystkich osób kierujących, a więc do rządu, do parlamentu, do prezydenta, by przyszło jakieś opamiętanie. Może wycinki tego listu przeczytam. Związkowcy podkreślają stanowisko wyrażone przez np. prof. Modzelewskiego, który pisze, że: W tym kształcie ustawa ta nie powinna być uchwalona. Wdrożenie ustawy spowoduje z przyczyn obiektywnych spadek efektywności funkcjonalnej tej struktury. Jest to nieuniknione. Następnie w ocenach Sądu Najwyższego: Przedstawione projekty ustaw nie mają zatem w istocie rzeczy uzasadnienia. Przedstawione projekty ustaw nie powinny stać się przedmiotem dalszych prac legislacyjnych. A związkowcy, przyglądając się czy uczestnicząc w przebiegu prac legislacyjnych, piszą m.in., że: Autorzy zgłosili 90 stron autopoprawek oraz 40 stron kolejnych poprawek do autopoprawek.
A więc tak wygląda ta ustawa. Na koniec apel związkowców: Szanowni państwo, nie negując konieczności zmian
, uważamy, iż mamy jeszcze czas na powstrzymanie szkodliwej dla państwa polskiego reformy. Jeszcze raz prosimy o ponowne przeanalizowanie treści ustaw, by uniknąć fundamentalnych błędów...
Dziękuję, pani poseł.
...które one zwierają. Ustawy nie są do poparcia. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Najpierw chciałabym powiedzieć słówko co do pytania pana posła Szlachty. Mianowicie, panie pośle, wy jesteście mistrzem w zwalnianiu ludzi z mocy ustawy. Przypomnę kolejne ustawy: o służbie cywilnej, o administracji państwowej, ustawę Prawo lotnicze, nawet ustawę o wyścigach konnych czy ustawę zmieniającą nazwę Akademii Obrony Narodowej na Akademię Sztuki Wojennej. Przecież chodziło tylko o zwolnienie ludzi z ustawy.
Pytania, jakie mam, dotyczą systemów informatycznych. Wiemy, że systemy administracji skarbowej i Służby Celnej nie są ze sobą spójne, kompatybilne. Czy jesteście w stanie zrobić to w ciągu 2 miesięcy? Natomiast wiemy, że Służba Celna pracuje w oparciu o unijny kodeks celny, i kontakt z innymi służbami celnymi jest jak najbardziej prawidłowy i dobry.
Jeszcze pytanie ze sfery ucywilnienia. Jakiej liczby funkcjonariuszy dotyczy ucywilnienie przy liczbie 14 tys. funkcjonariuszy? Jak będzie przedstawiała się degradacja funkcjonariuszy Służby Celnej, nawet ze stopni oficerskich? Na jakim uposażeniu zostaną zdegradowani funkcjonariusze? Z jakich środków będą regulowane np. ich składki ZUS po ucywilnieniu ich pracy? Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko co do projektów ustaw, już nie będę czytała ich tytułów, z druku nr 811, to projekt prezydencki, i poselskich z druków nr 729 i 877.
Rozpoczynamy debatę o bardzo trudnym, ale jednocześnie bardzo ważnym problemie, i to o dużym zakresie. Kredyty indeksowane oraz denominowane do walut obcych były udzielane w Polsce osobom nieosiągającym dochodów w walucie obcej w okresie od 2000 do 2013 r. Pod koniec 2015 r. liczba udzielonych konsumentom kredytów i pożyczek indeksowanych lub denominowanych do walut obcych wynosiła w Polsce ponad 713 tys. i opiewała na sumę ponad 173 mld zł, z czego odpowiednio 562 tys. - tyle umów kredytowych, tyle kredytów - i 144 mld zł stanowiły kredyty lub pożyczki odnoszące się do franka szwajcarskiego. Większość z tych kredytów i pożyczek jest zabezpieczona hipotecznie, a ich dominującą grupę stanowią kredyty mieszkaniowe. Kumulacja kredytów walutowych miała miejsce w latach 2005-2008. W 2008 r. wartość udzielonych kredytów walutowych była dwukrotnie większa niż kredytów złotowych. Kredyty te posiadały znacząco niższe stopy procentowe niż kredyty mieszkaniowe w złotych. Pierwsze niepokojące zdarzenia pojawiły się wraz z kryzysem gospodarczym w roku 2008 i wzrostem kursu franka. Punkt kulminacyjny nastąpił w połowie stycznia 2015 r., kiedy bank centralny Szwajcarii podjął decyzję o zaprzestaniu obrony kursu wymiany franka szwajcarskiego. W tym też okresie okazało się, że kredyty denominowane lub indeksowane osiągały, pomimo regularnej spłaty kredytu, niejednokrotnie wyższy poziom zadłużenia niż początkowo pożyczona kwota. Naturalne jest, że kredytobiorcy czują się oszukani i złapani przez banki w pułapkę. Z logicznego punku widzenia, ale również faktycznie kredyty te nie były wypłacane ani spłacane w obcej walucie.
Złożone trzy projekty pomocy dla, potocznie mówiąc, frankowiczów to próba udzielenia pomocy tym, którzy zaciągnęli kredyty denominowane lub indeksowane. Krótko, syntetycznie postaram się scharakteryzować te propozycje rozwiązań.
Najdalej idącą pomoc dla frankowiczów normuje projekt ustawy przygotowany przez nich samych, złożony w Wysokiej Izbie przez grupę posłów Kukiz’15, druk nr 729. Projekt ten jest najprostszym rozwiązaniem i ma zastosowanie do kredytów denominowanych lub indeksowanych zaciągniętych po 1 stycznia 2000 r., o ile okres, na który udzielono kredytu, przekracza 60 miesięcy. A więc ustawa obejmuje kredyty długoterminowe z reguły zabezpieczone hipotecznie i dotyczy umów kredytowych, które zostały w całości wykonane lub wypowiedziane. Dotyczy nie tylko konsumentów w rozumieniu Kodeksu cywilnego, ale także innych osób fizycznych, które zawarły umowę kredytową w związku z prowadzoną przez siebie działalnością gospodarczą. Zasadą restrukturyzacji jest przekształcenie kredytu z waluty obcej na kredyt złotowy przy zastosowaniu oprocentowania tzw. stopy bazowej, którą jest stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego powiększona o marżę banku, a więc nie za darmo. Restrukturyzacja dokonana byłaby z mocą wsteczną, od dnia udzielenia kredytu. Bank dokonałby pełnego rozliczenia kredytu w wypłacie i spłatach jego rat. Projekt zakłada również zakaz oferowania kredytów i pożyczek, których rozliczenie oparte jest o walutę inną niż złoty, czyli waluta polska.
Projekt ustawy z druku nr 877 złożony przez posłów Platformy Obywatelskiej przewiduje przewalutowanie kredytu hipotecznego w walucie obcej po kursie z dnia sporządzenia umowy restrukturyzacyjnej i polega na wyliczeniu różnicy między wartością kredytu po przewalutowaniu a kwotą zadłużenia wyliczoną w przypadku, gdyby w przeszłości zawarto umowę co do kredytu w polskich złotych. Bank miałby umarzać część tej kwoty, 50%, w terminie zależnym od wysokości tej wyliczonej różnicy. W pierwszym roku bank umorzyłby osobom najbardziej zagrożonym, w których przypadku stosunek wartości kredytu do wartości zabezpieczenia przekracza 120%. W ten sposób koszty umorzenia przez banki zostałyby rozłożone w czasie. Z programu mogłyby skorzystać osoby, których wartość kredytu do zabezpieczenia jest wyższa niż 80%, a nieruchomość jest ich pierwszą nieruchomością i spełnia warunki powierzchniowe, tj. w przypadku mieszkania do 100 m
, a domu - do 150 m
. W rodzinach wielodzietnych nie mają zastosowania normy powierzchniowe.
Projekt prezydencki ma obejmować umowy kredytu zawarte od 1 lipca 2000 r. do czasu wejścia w życie ustawy antyspreadowej. Według projektu zwracane byłyby spready pobierane w wysokości wyższej niż dopuszczalne. Spready byłyby zwracane w przypadku kredytu udzielonego maksymalnie do 350 tys. zł na jedną osobę. Mają być zwracane również wtedy, gdy umowa kredytu wygasła, została wypowiedziana lub kredyt został spłacony. Projekt prezydencki został negatywnie oceniony przez Związek Banków Polskich, z wątpliwościami zaopiniowany przez Narodowy Bank Polski i generalnie mocno skrytykowany przez samych frankowiczów. Kredytobiorcy frankowicze w liczbie 500 tys. stanowisko prezydenta uważają za zdradę. Wnoszą więc, aby wyeliminować ten projekt z procesu legislacyjnego. Podkreślają, że projekt prezydencki jest całkowicie sprzeczny z wyrażanymi wielokrotnie zapowiedziami wyborczymi pana Andrzeja Dudy, a także z jego zapowiedziami już jako prezydenta Rzeczypospolitej. Sam pan prezydent i jego urzędnicy zamiast przeprosić wyborców za nieodpowiedzialność i składanie obietnic, których nie da się spełnić, uparli się i brną, wmawiając frankowiczom, że to jest rozwiązanie dobre dla nich samych, dla kredytobiorców. W komunikacie Kancelarii Prezydenta RP czytamy, że długofalowo zaproponowane rozwiązania są korzystne dla samych kredytobiorców, bo uwzględniają dbałość o rozwój gospodarczy. Taką również karkołomną narrację - trzeba przyznać, jakże inną od obietnic pana prezydenta - kontynuował również minister Andrzej Dera w Polsacie News w dniu 3 sierpnia 2016 r. Mówił wówczas, powtarzam jego słowa: inaczej się patrzy na stan państwa, będąc kandydatem na prezydenta, a inaczej, jak się już jest prezydentem, widząc, jakie skutki to przynosi. Tak więc prezydent zawiódł. Zresztą to chyba nie jest jedyny przypadek, kiedy zawiódł, mówił coś innego, a zrobił jeszcze coś innego.
Podkreślić również trzeba, Wysoka Izbo, powiedzieć bardzo dobitnie, że w całej tej tematyce zawiodły przede wszystkim banki, instytucje zaufania publicznego. Nie można tego problemu rozwiązać bez konsekwencji dla banków, które przecież wyspecjalizowały się w tych szkodliwych ofertach dla kredytobiorców. Na szczęście problem nie dotyczy całej sieci bankowej w Polsce. Dotyczy tylko pięciu czy kilku banków, powiedzmy. Nie wolno nam przedłużać tematu bez efektu dotyczącego rozwiązania tego problemu. Należy zdecydowanie udzielić pomocy oszukanym kredytobiorcom.
Jeżeli chodzi o ocenę omawianych dzisiaj projektów, najdalej idącym i najkorzystniejszym dla oszukanych kredytobiorców jest projekt zawarty w druku nr 729, ale Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego nie chce zamykać tej dyskusji i wnosi, by debatować merytorycznie nad wszystkimi trzema w Komisji Finansów Publicznych. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zabieram głos, ponieważ drzemią we mnie jeszcze resztki nadziei na zatrzymanie proponowanej rewolucji w służbach celno-skarbowych. Projekty złożone w Sejmie nie przez rząd, ale przez posłów PiS są nieprzygotowane, bez analizy i racjonalnego uzasadnienia. Rozmijają się z celem zwiększenia ściągalności podatków. Wprowadzą chaos i bałagan organizacyjny. W czasie dotychczasowych prac w Sejmie autorzy zgłosili 90 stron autopoprawek oraz 40 stron poprawek do autopoprawek.
Ale moim celem nie jest wyzłośliwianie się nad tymi projektami. Chcę was poprosić, jeszcze raz poprosić autorów projektu: nie wrzucajcie Służby Celnej do przepastnego jednego worka. Nie ucywilniajcie ich, nie degradujcie ich stopni. Funkcjonująca dotychczas w Polsce Służba Celna to naprawdę formacja niezwykle profesjonalna, nowoczesna.
Była reformowana, jest świetnie wyposażona. Tak działają służby celne w Niemczech, we Francji i w Kanadzie. Nie psujcie tej bardzo dobrze funkcjonującej instytucji.
Dziękuję, pani poseł.
Mam pytanie. Jeżeli pozostajecie głusi na te racjonalne argumenty, to mam pytanie.
Panie poseł, dziękuję bardzo.
Czy są to tylko kolejne projekty kadrowe, żeby z mocy ustawy zwolnić 65 tys. osób?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Debatujemy w sprawie niezwykle ważnej, o problemie trudnym, o szerokim zakresie. Mówimy o kredytach w obcych walutach, które tak naprawdę faktycznie nie były ani wypłacane, ani spłacane w obcej walucie. Złożone trzy projekty pomocy dla, mówiąc potocznie, frankowiczów są próbą pomocy tym, którzy zaciągnęli takie kredyty. Jeżeli chodzi o ocenę złożonych projektów, to projektem najdalej idącym, najprostszym i najkorzystniejszym dla oszukanych kredytobiorców jest ten z druku nr 729.
Prezydent zawiódł swoim projektem, ponieważ co innego obiecywał w czasie wyborów i już jako prezydent, a przedłożył projekt, który przede wszystkim chroni banki, te, które przecież wyspecjalizowały się w szkodliwej ofercie dla kredytobiorców.
W całej sprawie zawiodły najbardziej same banki, instytucje zaufania publicznego. Na szczęście dotyczy to tylko kilku rodzajów banków
w naszej dość szerokiej ofercie.
Moje pytanie kieruję do obrońców banków, wnioskodawców odrzucenia projektów z druków nr 729 i 788. Dlaczego to robicie?
Dziękuję, pani poseł.
Sądzimy, że powinniśmy rozmawiać merytorycznie...
Dziękuję, pani poseł.
...o wszystkich trzech projektach.
