Panie Marszałku! Szanowna Izbo! Chciałabym prosić o to, aby te obrady były takie, o jakie walczyliśmy...
...godne każdego człowieka, godne posła...
...godne posłów przede wszystkim. Chodzi o konstytucję. Chodzi o konstytucję...
...a to nie jest rzecz, którą dostaliśmy w prezencie...
...my żeśmy ją wywalczyli.
Dzisiaj proszę tylko, żebyśmy się nie ośmielali jej zniszczyć. To po pierwsze.
Po drugie, bardzo proszę o szacunek dla konstytucji. Bardzo was proszę, żebyście się zastanowili. Was również, bo wśród was siedzą moi byli koledzy. My żeśmy naprawdę przepłacili...
...zaraz będzie 13 grudnia, ciężkie dla nas lata stanu wojennego...
...ciężkie lata stanu wojennego. Dokładnie pamiętamy, jak to było.
Pamiętamy, jak błagaliśmy, żeby nas zrozumiano. Chodziło nam wtedy o demokrację, chodziło nam o wolność słowa, której nie ma na tej sali.
Nie wspomnę o szacunku do innego człowieka.
Dziękuję, pani poseł.
To nie był wniosek formalny.
Śmiejecie się na tej sali, chciałabym więc wam przypomnieć, że...
Pani poseł, to nie jest wniosek formalny.
...o godz. 6 rano pukali do naszych drzwi i nie było wcale wesoło.
Pani poseł, będę zmuszony wyłączyć pani mikrofon.
Dzisiaj to może się powtórzyć. Ja się zastanawiam... mówię do wszystkich ludzi, do naszych obywateli...
...zastanówcie się...
Panie Marszałku! Szanowna Izbo! Chciałam powiedzieć, że tu nie chodzi o tych pięciu sędziów, absolutnie. Gdyby tak bardzo o to chodziło, to pan prezes siedziałby na tej sali.
To po pierwsze. A druga sprawa, zobaczcie na ławy PiS-u, jak ich jest mało.
W ogóle, tak szczerze, nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby zmienić, tylko i wyłącznie zmienić konstytucję Polski...
...tę, na którą tak mocno wszyscy pracowaliśmy.
Mówiłam tutaj do posłów PiS-u, jest ich bardzo dużo. Kolega mówi: ja siedziałem.
Siedzieliśmy za tę konstytucję, za wolność, za demokrację. Siedzieliśmy i byliśmy poniewierani, drukowaliśmy i robiliśmy różne rzeczy, kawałki tej konstytucji. I nie wiem, czy wam nie jest wstyd, bo mnie za was bardzo.
Ja się wstydzę, że muszę w tej chwili stać przed wami i przypominać wam chwile stanu wojennego. Chwile stanu wojennego, gdy ukradkiem chodziliśmy po domach, drukowaliśmy i myśleliśmy o tym, żeby była wolność. I nastała. Przeżyliśmy 25 lat, a teraz niszczymy to, co sami zbudowaliśmy. Czyż to nie jest wstyd?
Patrzę na czas, żeby go nie przekroczyć, bo nauczyłam się przez te lata, że należy żyć normalnie i być prawym człowiekiem. Tak żyję od czasu 1980 r.
Konstytucja to jest dla mnie największe prawo, jakie może być w Polsce, dla nas wszystkich.
I na koniec. Proszę państwa, jeśli to zniszczymy, będą pukać
do nas do domów o czwartej rano.
Nie będziemy bezpieczni. Dziękuję.
Dzień dobry.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Każda forma wsparcia bezpiecznego dzieciństwa najmłodszych obywateli zasługuje na nasze szczególne zainteresowanie. Dotychczasowe brzmienie art. 112 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w powiązaniu z art. 109 § 2 pkt 1-4 moim zdaniem dostatecznie zabezpiecza małoletnich przed zagrożeniem rozdzieleniem z rodziną naturalną z powodu ubóstwa. Logiczny i jasny jest fakt, że art. 112 § 1 w brzmieniu: umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej powinno nastąpić po wyczerpaniu wszystkich form pomocy rodzicom dziecka, dotyczy także pomocy finansowej dla rodziny naturalnej. Nie wszystkie jednak służby w ten sposób interpretują ten przepis. Zdarzają się sytuacje, w których sądy orzekają inaczej. I choć niewiele jest takich sytuacji, to każda, choćby jedna sprawa, w której rozdzielono rodzinę ze względu na ubóstwo, jest po prostu skandalem. Wiem, że w takich sytuacjach interweniuje też rzecznik praw dziecka. Dlatego też klub PO nadal konsekwentnie będzie wspierał wszystkie działania na rzecz rodziny i jej integralności w ramach obowiązującego prawa.
Chciałabym zwrócić przy okazji uwagę szanownych posłów na jeszcze jeden element. Bardziej rozdzieleniem zagrożone są rodziny określane, czasami zbyt pochopnie, jako rodziny bezradne w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i w prowadzeniu gospodarstwa domowego. Według przedstawionych w uzasadnieniu wnioskodawców materiałów może to dotyczyć, na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, ok. 227 tys. rodzin. Stwierdzenie, że rodzina jest bezradna w sprawach opiekuńczo-wychowawczych, jest stwierdzeniem bardzo ogólnikowym i stwarzającym możliwości indywidualnego interpretowania przez pracowników pomocy społecznej, kuratorów czy też sędziów.
Wielokrotnie nagłaśniano w mediach sprawy, w których kochającej swoje dzieci matce czy ojcu o lekkiej niepełnosprawności intelektualnej zabrano dzieci, bo urzędnicy uznali, że jest brudno w domu czy też rodzic nie potrafi z dzieckiem odrobić lekcji. Zazwyczaj słyszymy wtedy, że asystenci rodziny, pracownicy społeczni i kuratorzy robili wszystko, co mogli, ale się nie udało. Za to w dokumentach było wszystko w porządku. Sama pomagałam rozwiązać problem pani, którą sąd uznał za niewydolną wychowawczo, ponieważ jest zbyt otyła, aby podjąć pracę, i w związku z tym zabrano jej dwójkę dzieci do rodziny zastępczej. Odpowiedzialne za to służby nie znalazły rozwiązania i nie znalazły odpowiedniej... przepraszam, a ja znalazłam lekarza i poprosiłam go o pomoc. Dzisiaj pani jest odpowiedzialną matką, a dzieci są przy niej.
W przepisach powinna się również znaleźć forma odpowiedzialności pracowników pomocy społecznej za zlecone im zadania. Umieszczenie dziecka w opiece zastępczej jest porażką działań w ramach pomocy konkretnej rodzinie przez konkretnych ludzi lub pobierania wynagrodzenia za konkretne działanie. Oczywiście są przypadki określone w odpowiednich ustawach, w których bezwzględnie trzeba zabrać dziecko z naturalnej rodziny, ale to powinno być w sytuacjach wyjątkowych, w których zdrowie lub życie dziecka jest zagrożone. W każdym innym przypadku społeczeństwo i państwo poprzez swoje instytucje nie powinny do tego dopuścić.
Dlatego też Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej poprze projekt zmiany ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy w brzmieniu przedstawionym przez wnioskodawcę, uznając rację, że sprecyzowanie przepisów spowoduje likwidację patologii społecznej, za co
uznaje się umieszczenie dzieci w pieczy wbrew woli rodziców z powodu ubóstwa.
Panie Ministrze! Chylę czoła i chciałabym z panem tylko dwa słowa. A mianowicie nigdy nie słyszałam o 2 tys. zł dla dzieci. Sama prowadziłam przez wiele lat rodzinę zastępczą, rodzinny dom dziecka i muszę powiedzieć, że nigdy nie otrzymałam więcej niż 800 zł. Mało tego, z tych 800 zł musiałam opłacić czesne dla dzieci, opłacić mieszkanie czy też ogrzewanie w tym mieszkaniu. Proszę nie mówić o sumach, które pochodzą... są ogólnikowe. W tej chwili jest 1 tys. zł, ja jestem na bieżąco, żyję z tymi rodzinami i oczywiście bardzo się cieszę...
Dziękuję pani, proszę kończyć, dobrze?
...że to się zmieniło. Teraz liczę na więcej, bo to jest kwota niewystarczająca. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie Rzeczniku Praw Dziecka! Wysoka Izbo! Ja mam tylko jedno pytanie, krótkie. Proszę mi powiedzieć, wraz z pójściem pomocy dla rodzin, co możemy zrobić, żeby wszystkie instytucje, które na terenach opiekują się rodzinami zastępczymi, rodzinnymi domami i rodzinami naturalnymi, były odpowiedzialne za to, co robią. Przecież to, że odbieramy czasem dziecko, to jest nieodpowiedzialna osoba, która pracuje w MOPS, w MOPR czy gdziekolwiek indziej. Co możemy zrobić w tym kierunku? Tu powiedział pan o sąsiadach. Sąsiedzi czasem nie chcą się wtrącać po prostu do tych rodzin.
Natomiast moje pytanie brzmi jeszcze: Ile jest takich rodzin w tej chwili, w których dzieci zostały zabrane z ubóstwa? To jest bardzo interesujące, bo ja nie znam takiej liczby. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W związku z przesunięciem pieniędzy polonijnych z MSZ do Senatu chciałam zapytać, która instytucja będzie finansować i w jakiej kwocie w bieżącym roku TVN Polonia. Bardzo proszę o odpowiedź na piśmie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Nieprawdą jest, że każde drugie dziecko będzie otrzymywać pomoc przez 18 lat, ponieważ w założeniu programu rodzina dostaje dotację na drugie dziecko tylko do czasu, gdy starsze osiągnie pełnoletność. Patologiczne zachowanie może również powodować sytuacja, gdy samotna matka lub para wychowująca jedno dziecko będzie celowo fałszować rzeczywistość i pokazywać przed sądem, że są złymi rodzicami, a ich dziecko powinno trafić do rodziny zastępczej. W takiej sytuacji sąd ma obowiązek w pierwszej kolejności szukać opieki zastępczej wśród najbliższej rodziny. I tak każde dziecko będzie nadal wychowywane przez rodziców...
...i będzie otrzymywać 500 zł.
Mam pytanie: Matka, która urodzi troje dzieci, a tak się stało w Gdańsku
, na które dziecko będzie otrzymywać 500 zł? Bardzo proszę o odpowiedź.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Platforma Obywatelska w sprawie opinii o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Każda forma wspierania bezpiecznego dzieciństwa naszych małych obywateli zasługuje na nasze szczególne zainteresowanie.
Dotychczasowy art. 112
§ 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w brzmieniu: ˝Umieszczenie dziecka w pieczy zastępczej powinno nastąpić po wyczerpaniu wszystkich form pomocy rodzicom dziecka˝ w powiązaniu z art. 109 § 2 pkt 1-4 dostatecznie zabezpiecza małoletnich przed zagrożeniem rozdzielenia z rodziną naturalną z powodu ubóstwa. Nie wszystkie jednak służby w ten sposób interpretują ten przepis. Zdarzają się sytuacje, w których sądy orzekają inaczej. I choć niewiele jest takich sytuacji, to każda, choćby jedna sprawa, w której rozdzielono rodzinę ze względu na ubóstwo, nie powinna mieć miejsca.
Bardziej rozdzieleniem zagrożone są rodziny określone, często zbyt pochopnie, jako rodziny bezradne w sprawach opiekuńczo-wychowawczych i prowadzenia gospodarstwa domowego. Według przedstawionych w uzasadnieniu wnioskodawców materiałów może to dotyczyć, na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, ok. 227 tys. rodzin. Stwierdzenie, że rodzina jest bezradna w sprawach opiekuńczo-wychowawczych jest stwierdzeniem bardzo ogólnikowym i stwarzającym możliwość subiektywnej interpretacji prawa przez odpowiednie służby. Umieszczenie dziecka w opiece zastępczej jest porażką działań w ramach pomocy rodzinie przez ludzi, którzy pobierają wynagrodzenie za konkretne działanie. Ludzie ci powinni też ponosić jakąś formę odpowiedzialności za zlecone im zadanie. Oczywiście są przypadki, w których bezwzględnie trzeba zabrać dziecko z rodziny naturalnej, ale to powinny być sytuacje wyjątkowe, w których zdrowie lub życie dziecka jest zagrożone. W każdym innym przypadku społeczeństwo i państwo poprzez swoje instytucje nie powinny do tego dopuścić.
Dlatego też Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska popiera projekt zmiany ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy w brzmieniu przedstawionym przez wnioskodawcę, uznając rację, że sprecyzowanie przepisów spowoduje likwidację patologii społecznej, za jaką uznajemy umieszczanie dzieci w pieczy zastępczej wbrew woli rodziców z powodu ubóstwa. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! PO zawsze uważała, że optymalnym miejscem dla dziecka jest rodzina biologiczna, o ile wypełnia dobrze swoje funkcje opiekuńcze i wychowawcze. Reformowaliśmy ustawy, aby wspierać rodziny dysfunkcyjne z pomocą asystentów rodziny, a także stawiając przed rodzinami zastępczymi zadanie utrzymywania kontaktu z rodzicami biologicznymi i wspierania ich w normalnym funkcjonowaniu.
Przedłożony projekt nie może być sygnałem, że źle pracują pracownicy socjalni, kuratorzy i sądy rodzinne, że rodzinna piecza zastępcza jest zła. Bieda nie była samodzielną ani główną przesłanką skierowania dziecka do pieczy zastępczej. Te 50 przypadków sygnalizowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości zostało pokazanych bez badania treści orzeczeń. Pamiętamy, że bieda nie jest skutkiem innych dysfunkcji i nigdy nie chodzi w pojedynkę.
Ustawa kryje w sobie pewne niebezpieczeństwo. Skierowanie dziecka do pieczy zastępczej ma być poprzedzone wyczerpaniem wszystkich ustawowych środków wspierania rodziny. Problem w tym, że nie wszystkie ośrodki pomocy społecznej mogą zastosować wszystkie instrumenty wsparcia. Proponowaliśmy poprawkę, żeby dotyczyło to wszystkich dostępnych środków wspierania rodzin biologicznych. Ostatecznie jednak popieramy ten projekt, ufając mądrości sądu i pracowników socjalnych. Podkreślamy w tym momencie, jak wielką wartością są rodziny zastępcze tworzące dobre środowisko dla rozwoju dzieci pozbawionych odpowiedniego wsparcia rodziny. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Szanowni Państwo Posłowie! Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej uruchomił program ˝Poprawa jakości powietrza˝, na który ma być przeznaczony 1 mld zł, z czego do 300 mln przeznaczone będzie na dotacje, a do 700 mln zł - na preferencyjne pożyczki. Chodzi o dwa rodzaje zadań: po pierwsze energetyczne wykorzystanie zasobów geotremalnych...
...w przypadku których benificjentami środków mogą być wyłącznie przedsiębiorcy. A drugi rodzaj zadań to zmniejszenie zużycia energii w budownictwie. Tutaj chodzi o termomodernizację budynków o szczególnym znaczeniu, czyli chodzi o obiekty zabytkowe, muzea, hospicja, akademiki, obiekty prowadzące działalność leczniczą, a także kościoły i obiekty kościelne. W tym programie funduszu
brak jest możliwości dofinansowania dla osób indywidualnych.
Chciałabym zapytać, dlaczego zrezygnowano z realizacji efektywnych programów ˝Kawka˝ i ˝Ryś˝ i czy jest szansa na to, że resort wróci do ich kontynuacji. W Kościerzynie ostatnio program ˝Kawka˝ został zakończony z dużym sukcesem. Pytanie jest zatem istotne w tym punkcie: Jakie propozycje i programy przygotowuje resort dla samorządów oraz gospodarstw domowych w zakresie wymiany kotłów grzewczych i termomodernizacji obiektów w najbliższym czasie? Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jak szacuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, dzięki nowym przepisom, które weszły w życie 2 września, do kraju będzie mogło przyjechać kilkadziesiąt tysięcy Polaków ze Wschodu. Od 1 stycznia osoby, które w tym trybie będą chciały zostać obywatelami polskimi, przez 9 miesięcy będą otrzymywały świadczenia wspierające.
Tymczasem sytuacja z Kartą Polaka trochę wymyka się spod kontroli. W reportażu na antenie jednej z ukraińskich stacji telewizyjnych pokazano, jak bez problemu można znaleźć w Polsce pracę, mając jedynie wizę turystyczną, a także jak nielegalnie, za odpowiednią opłatą, zdobyć Kartę Polaka. Reportaż pokazał, że nie jest większym problemem zdobycie Karty Polaka, w tym przez osoby, które nie posiadają polskich przodków. Zaznaczono, że taki dokument można po prostu sobie kupić za równowartość 1300 dolarów.
Mam pytanie do przedstawicieli resortu. Czy znana jest im ta sytuacja? I czy będą podjęte jakieś kroki i dodatkowe zabezpieczenia w celu przeciwdziałania temu zjawisku. Dziękuję bardzo.
