Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Analizując postulaty osób niepełnosprawnych oraz ich opiekunów, a także organizacji pozarządowych, które zajmują się wsparciem osób niepełnosprawnych, i wreszcie mając na uwadze wyrok Trybunału Konstytucyjnego z października 2014 r., kiedy to sędziowie stwierdzili, że niezbędne jest podjęcie nowych działań ustawodawczych, Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska przygotował w poprzedniej kadencji nowy projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym. Przygotowanie to było poprzedzone spotkaniem czy spotkaniami przy okrągłym stole, spotkaniami przy podstolikach. Te spotkania były przeprowadzane zarówno z organizacjami pozarządowymi, rodzicami, jak i opiekunami osób niepełnosprawnych. Różne postulaty były zgłaszane. Tych postulatów było bardzo dużo, niektóre były bardzo sprzeczne ze sobą i to prowadziło do opóźniania przygotowania nowego projektu. Mam takie pytanie do pana ministra: Czy takie spotkania przy okrągłym stole będą kontynuowane, czy spotkania przy podstolikach będą kontynuowane?
Ale jak już wspomniałam, kompletny dokument zawierający między innymi przygotowaną przez ekspertów ocenę skutków regulacji został przekazany do ministerstwa. Ówczesny szef resortu wskazał także źródła finansowania kosztów wprowadzenia w życie nowych przepisów. W związku z tym pojawiają się następne pytania: Czy państwo będą kontynuować prace nad tym projektem
, który został przygotowany? Jeżeli tak, to jaki harmonogram państwo sobie zakreślili i kiedy możemy spodziewać się złożenia projektu do laski marszałkowskiej? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Podczas kampanii wyborczej pani premier Beata Szydło obiecywała, że wsparciem zostaną objęte rodziny posiadające dzieci, oczywiście posiadające także jedno dziecko, bo przecież na tej sali nie ma osób...
...które nie słyszałyby, jak pani premier Szydło mówiła: na każde dziecko.
To ja panu udostępnię materiały, panie pośle, żeby nie był pan pokrzywdzony.
Dzietność zaczyna się od jednego dziecka. Bardzo rzadko rodzą się wieloraczki, tak że w rodzinach na początku rzadko są przypadki, że jest od razu dwoje i więcej dzieci. Po tym pierwszym dziecku jest decyzja, czy rodzina będzie się decydować na więcej dzieci. Projekt PiS zakłada, że dopiero rodziny, które mają dwoje i więcej dzieci
, będą mogły korzystać ze wsparcia.
I ja się chciałam zapytać dlaczego. Po pierwsze, czy to pierwsze dziecko jest gorsze?
Pani poseł, ale niestety czas mija. Bardzo pani poseł dziękuję.
Co się stało...
Już sekundkę, kończę.
Dziękuję, pani poseł.
Co się stało, dlaczego PiS oszukał...
I zapraszam na mównicę pana...
...dlaczego PiS okłamał Polaków?
...posła Stefana Romeckiego.
Chciałoby się powiedzieć...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! 800 zł netto to próg dochodowy, który uprawnia do otrzymania pomocy 500+. 1200 to oczywiście na dziecko w przypadku dziecka niepełnosprawnego. I teraz załóżmy, że pracodawca chce awansować, dać podwyżkę. Czy każdy pracownik będzie zainteresowany? Czy nie lepiej będzie dostać pomoc 500+?
Czy nie bardziej będzie się opłacało zarabiać 3375 brutto i brać świadczenie niż zarabiać 4125 brutto? Czy o to państwu chodziło?
I drugi wątek. W zeszłym roku weszła ustawa o dialogu społecznym. Cóż się stało? Dlaczego dialog jest martwy? Gdzie wczoraj była strona społeczna w komisji? Czy dostała zaproszenie dostatecznie wcześnie?
Pani poseł...
Panie marszałku, nie mogę zabierać głosu.
Czy dostała zaproszenie dostatecznie wcześnie, żeby uczestniczyć w posiedzeniu komisji? A gdzie są opinie...
Dziękuję, pani poseł.
...strony społecznej do tego projektu?
Dziękuję, pani poseł.
Zawsze opinie były przedkładane...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Według omawianego projektu każdy, kto będzie starał się o świadczenie, będzie zobowiązany do składania wniosku co roku. Czyli rodzic dziecka, które dopiero się urodzi, będzie 18 razy składał taki wniosek. My proponujemy inaczej - jeden wniosek, a potem zgodnie z art. 20 tego projektu można zrobić weryfikację, w przypadku gdy zmieniła się sytuacja w rodzinie. Dlaczego nie chcecie poprzeć tej poprawki, która zmniejszy biurokrację? A może chcecie zniechęcić rodziców? Nie należy tego robić, trzeba mieć zaufanie do obywateli.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałabym zadać dwa pytania. Po pierwsze, chciałabym zapytać wnioskodawców, jaka przesłanka nimi kierowała, skoro proponują zmianę art. 258 § 2 Kodeksu pracy dotyczącą obciążenia kosztami działalności komisji pojednawczych? Są to organy tworzone w zakładzie pracy, do których mogą zwracać się pracownicy o przeprowadzenie mediacji w wypadku powstania sporu o roszczenia pracowników ze stosunku pracy. One służą zarówno pracodawcom, jak i pracownikom. Stąd moje pytanie o to, skąd ten pomysł. I drugie pytanie. Opinia Sądu Najwyższego nie jest dla projektu łaskawa. Zawiera zarzut, że proponowane zmiany są wybiórcze i nie składają się na
określoną całość, która byłaby oparta na bardzo ogólnych założeniach. Projektodawcy nie uwzględnili wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 czerwca 2015 r. Dlaczego?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić opinię o rządowym projekcie zmian w Kodeksie pracy przedstawionym w druku sejmowym nr 298.
Wysoka Izbo! W uzasadnieniu do omawianego projektu czytamy, że jego zasadniczym celem jest ograniczenie szarej strefy. Niestety to zjawisko wciąż wydaje się dużym problemem dla naszego rynku pracy. Istnieje przyzwolenie społeczne dla tego typu praktyk, które są jednym z elementów nieuczciwej konkurencji. Platforma Obywatelska popiera każde działanie ograniczające szarą strefę, mamy jednak kilka uwag do omawianego projektu. Faktem jest, że obecnie zawarcie pisemnej umowy oraz zgłoszenie tego faktu odpowiednim instytucjom może nastąpić na koniec pierwszego dnia i rzeczywiście może to prowadzić do sytuacji, kiedy taki rzekomy pierwszy dzień trwa tydzień, miesiąc lub jeszcze dłużej, aż do kontroli Państwowej Inspekcji Pracy.
Musimy jednak sobie zdawać sprawę, że do nieuczciwych praktyk dochodzi za porozumieniem obu stron. Oczywiście możemy się zastanowić, kto ma więcej do zyskania czy stracenia na takiej umowie. Możemy argumentować, że młodych ludzi podejmujących pierwsze zatrudnienie łatwiej jest zmanipulować. Fakty są jednak takie, że dziś wystarczy powszechnie używany telefon komórkowy, by móc udokumentować fakt wykonywania pracy. Wydaje się więc, że rzeczywisty problem nie dotyczy odpowiedniej dokumentacji, a raczej woli pracownika do ujawnienia nieuczciwego zachowania pracodawcy. Warto się zatem zastanowić, czy propozycja rządu, aby pracodawca miał obowiązek stworzyć wstępny dokument potwierdzający zatrudnienie, zanim dana osoba przystąpi do wykonywania nowych obowiązków, rzeczywiście jest rozwiązaniem problemu, o którym mówimy. Nietrudno przecież wpisać w taki dokument datę dopiero w momencie kontroli. Nieuczciwa zmowa będzie nadal trudna do udowodnienia.
Przypominam, że zapisy, które omawiany projekt ma zmieniać, były stworzone przede wszystkim dla firm o złożonej strukturze organizacyjnej, mających centralę znacznie oddaloną od miejsca zatrudnienia pracowników lub przedsiębiorców korzystających z usług zewnętrznych firm księgowo-kadrowych. Zgodnie z prawem w sytuacjach awaryjnych podmioty gospodarcze mają możliwość szybkiego zatrudnienia nowego pracownika. Możemy sobie wyobrazić, o jakie sytuacje awaryjne chodzi. To jest na przykład porzucenie pracy albo nagła choroba i konieczne natychmiastowe zastępstwo.
Zastanawiająca jest informacja, że w 2014 r. w blisko 1/5 firm kontrolowanych przez Państwową Inspekcję Pracy ujawniono pracowników bez żadnej dokumentacji. Wydaje się mało prawdopodobne, by wszystkie te przypadki były efektem wspomnianych awaryjnych sytuacji. Tak jak wcześniej wspomniałam, w naszym kraju wciąż istnieje przyzwolenie na funkcjonowanie szarej strefy i być może powinniśmy się skupić przede wszystkim na działaniach edukacyjnych, aby ten stan odmienić. Natomiast jeśli chodzi o konkretne działanie doraźne zaproponowane przez rząd, to zdaniem Platformy Obywatelskiej należy tę propozycję poddać dalszej dyskusji, wgłębiając się w opinie i wysłuchując przede wszystkim naszych partnerów społecznych. Dlatego wnosimy o skierowanie projektu do dalszych prac w komisji. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Jak pan słusznie zauważył, sprawa Jastrzębskiej Spółki Węglowej to nie tylko sprawa Śląska, ale także Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych Victoria. Wałbrzyskie Zakłady Koksownicze od 2011 r. wchodzą w skład Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zatrudniają ok. 500 osób i są bardzo ważnym elementem wałbrzyskiego rynku pracy. Chcę przypomnieć, że w mieście Wałbrzychu w tym samym czasie zlikwidowano trzy kopalnie i jest to miasto, które bardzo boleśnie odczuło proces restrukturyzacji. Chciałabym się zapytać, jak sprawa dezinwestycji aktywów wpłynie na przyszłość działalności Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych, bo tak jak podkreślałam, jest to bardzo ważny element wałbrzyskiego rynku pracy i po prostu nie wyobrażamy sobie, że mogłoby to w jakiś zły sposób
wpłynąć na to, co się dzieje w tym mieście.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić opinię o rządowym projekcie zmian w Kodeksie pracy opisanym w druku sejmowym nr 382.
Wysoka Izbo! Cel omawianej ustawy jest jasny. Zgodnie z wytycznymi Wspólnoty Europejskiej ma ona zrównać sytuację kobiet i mężczyzn na rynku pracy, a jednocześnie wskazać, jakiego rodzaju obowiązków nie można powierzyć kobietom w ciąży ani kobietom karmiącym piersią. Wszyscy zdajemy sobie bowiem sprawę, że należy w sposób szczególny zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo pracy tych pracownic.
Rozważając te zagadnienia, warto jednak zastanowić się nad jeszcze jedną grupą osób, która zgodnie z przywołaną w uzasadnieniu dyrektywą nr 92/85/EWG powinna być szczególnie chroniona. Chodzi o pracownice, które niedawno rodziły, jednak nie karmią piersią. Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być różne: od światopoglądowych, bo niektóre kobiety wybierają sztuczny pokarm dla swoich dzieci, po przyczyny niestety tragiczne. Należałoby się zatem zastanowić, czy nie rozszerzyć ochrony przynajmniej na niektóre pracownice tej grupy.
Jak wiemy z uzasadnienia omawianego projektu, Konfederacja Lewiatan podniosła ważną kwestię dotyczącą przygotowanego przez ministerstwo wykazu prac zabronionych dla kobiet w ciąży i kobiet karmiących. Dołączone projekty aktów wykonawczych są w dużej mierze kopiami obecnie obowiązujących przepisów dostosowanych do nowych postanowień Kodeksu pracy. Warto byłoby przedyskutować te kwestie, aby skutkiem zmian nie było większe zniechęcenie pracodawców do zatrudniania młodych kobiet.
Biorąc te wątpliwości pod uwagę, w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej wnoszę o skierowanie projektu do dalszych prac w komisjach sejmowych. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy oraz ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy. Sam projekt zawarty jest w druku nr 362, natomiast sprawozdanie komisji - w druku nr 412.
Celem projektu jest dostosowanie obowiązującej ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy do stanu prawnego, który obowiązuje w związku z wejściem w życie z dniem 1 stycznia 2016 r. przepisów ustawy z dnia 15 maja 2015 r. Prawo restrukturyzacyjne. Stanowi on zatem swoistą normatyzację prawa, polegającą nie tylko na przystosowaniu obecnych przepisów do wchodzącej w życie zmiany, ale również na ich polepszeniu poprzez sprostowanie oczywistej pomyłki pisarskiej w ustawie o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy.
Przedmiotowy projekt ustawy ma ponadto na celu dostosowanie brzmienia przepisów ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy do przepisów ustawy Prawo upadłościowe. Proponowane w nowelizacji zmiany polegają na odpowiednim dostosowaniu brzmienia przepisów - tutaj można cytować wiele artykułów, ale nie chciałabym tak sucho cytować - do charakteru postępowań upadłościowych przez ustanowienie nowych brzmień ww. przepisów.
Nadmienić trzeba, że proponowane zmiany dotyczą również art. 23 ust. 11 ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy, gdzie wskazano właściwą podstawę prawną w przedmiocie składania wniosku. Przejawia się to odpowiednimi odesłaniami.
Wejście w życie ustawy nie spowoduje skutków finansowych dla budżetu państwa. Nie jest ona również sprzeczna z prawem Unii Europejskiej. Dlatego w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska rekomenduję Wysokiemu Sejmowi uchwalenie załączonego projektu.
Ponieważ mam jeszcze chwilę, trochę czasu, który został naszemu klubowi, chciałabym wyrazić swoje zaskoczenie pierwszą częścią wystąpienia pana posła Jana Mosińskiego. Chcę powiedzieć, że nie było i nie będzie zgody Platformy Obywatelskiej na niewypłacanie pracownikom należnych im pensji. Dlatego nawet samo sugerowanie, że taka zgoda była, jest wysoce niestosowne. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić opinię o rządowym projekcie ustawy o delegowaniu pracowników w ramach świadczonych usług, zawartym w druku sejmowym nr 408.
Omawiany dziś projekt jest jednym z efektów przynależności naszego kraju do Unii Europejskiej. W procesie przygotowania dyrektywy, która powinna mieć odzwierciedlenie w polskim prawie, uczestniczyli reprezentujący nasz kraj eksperci, europarlamentarzyści, a także urzędnicy. W uzasadnieniu do ustawy napisano, że dzięki implementacji przepisów poprawi się m.in. dostęp do informacji dotyczących warunków zatrudnienia w danym państwie, a co za tym idzie pracownicy oddelegowani za granicę uzyskają lepszą ochronę, pracodawcy zyskają bardziej przejrzyste przepisy, a instytucje państwowe będą miały ułatwioną realizację swoich funkcji kontrolnych wobec rynku pracy jako całości. W ten sposób chcę przypomnieć, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej, współtworząc zasady w niej obowiązujące, a nie krajem wykonującym tylko zalecenia Brukseli.
Bezsprzecznie w opinii Platformy, jak również partnerów społecznych oceniających zaproponowane przez rząd rozwiązania omawiany projekt jest potrzebny. Tak jak wspomniałam, reguluje wiele niejasnych dotąd kwestii związanych z delegowaniem osób zatrudnionych do pracy za granicą.
Część zapisów szczegółowych ujętych w ustawie wymaga jednak szerszego omówienia. Takim problemem jest m.in. sprawa terminów obowiązujących pracodawców przedstawiających dokumentację na wniosek Państwowej Inspekcji Pracy. Z przepisów wynika, że sama inspekcja ma 25 dni roboczych na udzielenie informacji właściwym organom innego państwa odnośnie do sytuacji w danym przedsiębiorstwie, tymczasem sam przedsiębiorca ma tylko 7 dni - wcześniej proponowano 5 dni - na przygotowanie i przekazanie inspekcji odpowiedniej dokumentacji. Wskazany w ustawie Zakład Ubezpieczeń Społecznych ma 10 dni roboczych, dlaczego więc podmiot, który musi gromadzić dokumenty, ma o wiele mniej czasu niż instytucja, która ma te dokumenty tylko przekazać swoim odpowiednikom w innym kraju? Te kwestie należałoby wyjaśnić. Oczywiście większość z nich poradzi sobie z tak krótkim terminem, skoro będą wymagały tego przepisy. Stanowiąc jednak prawo, powinniśmy pamiętać, że przedsiębiorcy tworzą miejsca pracy i winniśmy w jak najmniejszym stopniu ingerować w funkcjonowanie podmiotów gospodarczych. Tymczasem wydaje się, że krótkie terminy, za których niedotrzymanie grożą przecież sankcje, mogą być niepotrzebnym elementem utrudniającym prowadzenie biznesu.
Ta sytuacja prowadzi do kolejnego problemu. Być może inspekcja pracy, odpowiedzialna za funkcjonowanie ustawy w praktyce, potrzebuje więcej czasu na przekazywanie dokumentów ze względu na problemy kadrowe. W uzasadnieniu czytamy bowiem, że ewentualny wzrost kosztów związanych ze zmianami w Państwowej Inspekcji Pracy będzie mieścił się w ramach przyznanego budżetu na 2016 r. i nie będzie stanowił podstawy do ubiegania się o dodatkowe środki finansowe z budżetu państwa na realizację przedmiotowych zadań również w późniejszym okresie. Chcielibyśmy się dowiedzieć, co to dokładnie oznacza. Czy inspekcja ma dodatkowe środki na realizację nowych zadań, czy będzie musiała je wygospodarować? Czy potrzebni będą nowi urzędnicy i w jakiej liczbie? Te kwestie również należałoby wyjaśnić.
Na koniec przypomnę także o problemie objęcia ustawą pracowników firm transportowych i przewozów kabotażowych. Tych wątpliwości jest jeszcze więcej, ale o wszystkim na pewno będziemy rozmawiać podczas procedowania.
Jak wspomniałam, omawiany projekt, będący realizacją dyrektywy Parlamentu Europejskiego, oceniamy pozytywnie. Jednak ze względu na pewne niejasności dotyczące rozwiązań szczegółowych w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska wnoszę o skierowanie projektu do dalszych prac w komisjach sejmowych.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Warto zaznaczyć, że państwa członkowskie nie są zobowiązane do wdrażania wszystkich wymogów administracyjnych i środków kontrolnych wskazanych przykładowo w dyrektywie. Czy nie uważa pan minister, że ustawą wdrażamy nadmierną ich liczbę, bo niemal wszystkie wymienione w dyrektywie wymogi administracyjne i środki kontrolne? Będą one przecież powodować obciążenia biurokratyczne, informacyjne i utrudnienia w działalności pracodawców, co przełoży się na wzrost kosztów administracyjnych przedsiębiorców. Czy naprawdę wybraliśmy te konieczne, niezbędne dla zapewnienia skutecznego monitorowania? Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Wprowadzając program 500+, nie uwzględniono w ocenie skutków regulacji przewidywanego odpływu kobiet z rynku pracy. Szczególne obawy budzi zagrożenie odpływu z rynku pracy osób, które znajdują się blisko progów dochodowych. Znane są przypadki, w których matka trojga dzieci zwalnia się z pracy. Stąd moje pytanie: Jaki jest spodziewany wpływ programu 500+ na aktywizację zawodową kobiet? Czy może obserwuje się niewracanie lub przedłużanie czasu niewracania do życia zawodowego osób po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym? Czy nie uważacie państwo, że program 500+ będzie miał w pewnym stopniu charakter demotywacyjny i czy w związku z tym obserwuje się wzrost rejestracji osób bezrobotnych? To jest pierwsza część pytania. Jeszcze tak króciutko dodam, że z mojego regionu dolnośląskiego są przekazywane sygnały o zawieszaniu się systemu informatycznego. Bankowość elektroniczna także nie spełnia w pełni zadania, ponieważ istnieją duże błędy we wnioskach, które składają zainteresowane osoby.
Czy chcecie państwo wprowadzić walidację danych? Czy myślicie nad udoskonaleniem systemu, który ułatwi sprawdzanie wniosków, które napływają drogą elektroniczną? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Minister! Ja mam wielką prośbę. Ponieważ muszę opuścić salę, bardzo bym prosiła o odpowiedź na piśmie. Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić opinię o sprawozdaniu Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach dotyczącym rządowego projektu zmian w Kodeksie pracy. Projekt rządowy jest zawarty w druku nr 298, natomiast sprawozdanie w druku nr 452.
Wysoka Izbo! Omawiane dziś sprawozdanie komisji zostało przyjęte jednogłośnie. To jeden z dowodów na to, że Platforma Obywatelska opowiada się za wszelkimi rozwiązaniami, które ograniczą szarą strefę, a w rezultacie nieuczciwą konkurencję. Tak jak już wspomniałam przy pierwszym czytaniu tego projektu, to zjawisko stanowi duży problem polskiego rynku pracy i w rezultacie wszyscy tracimy na tym procederze.
Nasze wątpliwości co do zaproponowanych przez rząd rozwiązań nadal nie zostały do końca wyjaśnione. Uważamy, że skoro nieuczciwy przedsiębiorca razem z nieuczciwym pracownikiem ustalają, że ten drugi zatrudniony zostanie na czarno, to wspólnie znajdą sposób na uniknięcie odpowiedzialności. W dokumencie, który będzie sporządzony przed podjęciem pracy, można przecież wpisać aktualną datę dopiero w trakcie kontroli inspektorów, a to tylko jeden z możliwych sposobów oszukiwania. Dlatego zdaniem Platformy Obywatelskiej najlepszym sposobem na rozwiązanie tego problemu jest edukacja. Oczywiście taki proces edukacji jest długotrwały i potrzebne są również działania doraźne. Ale w naszej opinii nie w pełni przyniosą one pożądane skutki na rynku pracy w szerszej perspektywie. Poza tym pamiętajmy, że omawiany projekt likwiduje pewne udogodnienia dla firm, które potrzebują szybko zatrudnić pracownika, a ze względów organizacyjnych mają trudności w natychmiastowym sporządzeniu odpowiedniej dokumentacji. Nie możemy przecież zakładać, że wszyscy przedsiębiorcy postępują nieuczciwie.
Nasz klub parlamentarny popiera wszelkie działania ograniczające szarą strefę. Nie negujemy propozycji zawartych w omawianym projekcie, jednak naszym zdaniem, jeśli wejdą one w życie, to należałoby monitorować skutki, jakie wywołają dla rynku pracy. Powinniśmy się bowiem upewnić, czy rzeczywiście ograniczy to w znaczny sposób liczbę osób pracujących na czarno, czy też po prostu będzie to kolejnym utrudnieniem w prowadzeniu działalności gospodarczej.
Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska będzie głosował za przyjęciem sprawozdania z druku nr 452. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić opinię o sprawozdaniu Komisji Polityki Społecznej i Rodziny dotyczącym rządowego projektu zmian w Kodeksie pracy. Projekt rządowy jest zawarty w druku nr 382, natomiast sprawozdanie komisji jest zawarte w druku nr 453.
Wysoka Izbo! Omawiane dziś sprawozdanie komisji różni się od rządowego projektu jedynie poprawkami redakcyjnymi, dlatego pozostają pewne wątpliwości zasygnalizowane podczas pierwszego czytania ustawy na kwietniowym posiedzeniu plenarnym. Najważniejszy problem to wykaz prac, których nie będą mogły wykonywać kobiety w ciąży i kobiety karmiące. Z informacji, które zostały przekazane przez pana ministra Stanisława Szweda, wynika, że nowy wykaz ma wkrótce powstać.
W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska chciałam prosić, aby ten proces był szeroko konsultowany z partnerami społecznymi, szczególnie z pracodawcami. Ta grupa ma bowiem praktyczną wiedzę, która pozwoli nam uniknąć sytuacji, w której zamiast pomocy kobietom w rzeczywistości utrudnimy im znalezienie zatrudnienia. Na takie niebezpieczeństwo wskazywałam podczas debaty w kwietniu i jest to problem nadal aktualny.
Jeżeli chodzi o sam omawiany dziś projekt zmian w Kodeksie pracy, to oczywiście Platforma Obywatelska rekomenduje przyjęcie zaproponowanych rozwiązań zgodnie z zaleceniami Wspólnoty Europejskiej. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić opinię o poselskim projekcie zmian w ustawie o dniach wolnych oraz niektórych innych ustaw opisanym w druku nr 435.
Zapoznając się z przygotowanym przez Polskie Stronnictwo Ludowe projektem i uzasadnieniem ograniczenia czasu pracy do 4 godzin w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia i w Wielki Piątek, trudno oprzeć się wrażeniu, że cały dokument został przygotowany w pośpiechu i bez głębszej analizy. Ani kwestie polityczne, ani światopoglądowe nie powinny przysłonić zasadniczych problemów, które wyniknęłyby z wprowadzenia tych rozwiązań w życie. Zwrócę uwagę tylko na kilka z nich.
Projektodawca w żaden sposób nie przeanalizował, jak skrócenie czasu pracy wpłynie na sektory, które ze względu na swoją specyfikę muszą zatrudniać pracowników przez 24 godziny na dobę. Nie chodzi tu o stacje benzynowe czy nawet o straż pożarną lub Policję. Weźmy pod uwagę placówki opiekuńcze i lecznicze, które dziś w wielu przypadkach działają na skraju opłacalności. Jak PSL zamierza wytłumaczyć dyrektorom szpitali, że będą musieli za 4 godziny pracy w Wigilię zapłacić więcej niż dotychczas lub dać pracownikowi wolne w inny dzień, co przecież w rezultacie także wiąże się z większymi wydatkami z funduszu płac?
Kolejny przykład to dostawcy mediów, którzy są zmuszeni stale monitorować swoje sieci na wypadek awarii. Tu również trzeba będzie dołożyć do funduszu płac, za co zapłacimy wszyscy w rachunkach za wodę, prąd czy gaz. Co z firmami z branży usług turystycznych? Tysiące hoteli i pensjonatów będzie miało zwiększone koszty funkcjonowania. W uzasadnieniu czytamy, że wprowadzenie ustawy może przynieść niższe wpływy z VAT, bo ludzie będą mniej pracować. Jednak w ogóle nie wzięto pod uwagę firm i instytucji, których specyfika wymaga pracy ciągłej.
Dlatego właśnie nie powinniśmy dziś dyskutować, jak bardzo katolickim krajem jesteśmy, ale powiedzieć sobie wprost, że omawiany projekt jest źle przygotowany, że skutki jego przyjęcia w rzeczywistości nie zostały oszacowane. Chcę podkreślić, że przytoczone tu przykłady to tylko część problemów, które mogłyby wyniknąć w wypadku przyjęcia omawianego projektu. Kolejne dni wolne to w rezultacie ograniczenie swobody działalności gospodarczej, w dodatku tylko w przypadku firm zatrudniających pracowników, bo przecież osoby prowadzące samodzielnie działalność gospodarczą mogą pracować nawet w święta. Nie do końca jest jasne, czy skrócenie czasu pracy do 4 godzin oznacza, że pracodawca i tak będzie musiał zapłacić pełną dniówkę, czy będzie trzeba te godziny odpracować w inny dzień. I wreszcie nie wiadomo, o które 4 godziny chodzi, bo przecież w te dni niektórzy pracę zaczynają po południu.
Reasumując, jak mówią nawet przedstawiciele związków zawodowych, te sprawy, czyli czas pracy w Wigilię i Wielki Piątek, powinny być dogadywane na drodze pracodawca - pracownicy, a nie na drodze ustawy. Jak życie pokazuje, tak się dzieje i w te dni zwykle pracuje się krócej.
Biorąc pod uwagę wszystkie wskazane przeze mnie problemy i niejasności, Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska rekomenduje odrzucenie projektu opisanego w druku sejmowym nr 435. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić opinię dotyczącą sprawozdania Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o rządowym projekcie ustawy o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług. Sprawozdanie komisji znajduje się w druku nr 500, natomiast projekt rządowy - w druku nr 408.
Omawiamy dziś przepisy, dzięki którym zyskamy lepszy dostęp do informacji związanych z warunkami zatrudnienia w danym państwie członkowskim Unii Europejskiej. Pracownicy oddelegowani za granicę zyskają lepszą ochronę, natomiast realizacja funkcji kontrolnych przez instytucje państwowe będzie ułatwiona.
Podczas pierwszego czytania projektu zwracałam uwagę na kilka problemów związanych z zaproponowanymi przez rząd zapisami. Pierwszy z nich dotyczył terminów wiążących pracodawców, którzy będą mieli obowiązek przedstawienia dokumentacji pracowniczej na wniosek Państwowej Inspekcji Pracy. Nasz klub parlamentarny od początku proponował, aby ten termin wydłużyć z 7 do 14 dni, uważamy bowiem, że ustawa, której przyjęcie stanowi nasz obowiązek jako członka Unii Europejskiej, a która zarazem jest bardzo potrzebna, gdyż reguluje wiele niejasnych dotąd kwestii związanych z delegowaniem osób zatrudnionych do pracy za granicą, nie powinna jednocześnie utrudniać prowadzenia działalności gospodarczej. W trakcie prac w Komisji Polityki Społecznej i Rodziny udało się zmienić niekorzystny zapis, uściślając, że termin dotyczy dni roboczych, a jednocześnie wydłużając go z 7 do 10 dni.
Kolejną sprawą, na którą zwracałam uwagę, jest zwiększenie ilości obowiązków inspektorów pracy. Jako wieloletnia przewodnicząca Rady Ochrony Pracy wielokrotnie otrzymywałam sygnały o niepokojących sytuacjach, kiedy zawodziła współpraca między inspekcją a prokuraturą w przypadku podejrzenia ciężkich przestępstw przeciwko zdrowiu i życiu pracowników. Jednym z argumentów dla wyjaśnienia takiego stanu rzeczy były problemy kadrowe w Państwowej Inspekcji Pracy. Nie chcielibyśmy, aby zwiększona liczba obowiązków inspektorów skutkowała ich nieskutecznością w ściganiu osób łamiących podstawowe prawa pracownicze. Podczas procedowania omawianego projektu w komisji uzyskałam zapewnienie ministra Stanisława Szweda, że inspekcja pracy powinna poradzić sobie z nowymi obowiązkami w ramach otrzymanego budżetu. Jak będzie w praktyce, dowiemy się za kilka miesięcy, dlatego tę sprawę należałoby monitorować na bieżąco.
Na koniec chciałabym jeszcze wspomnieć o jednym z istotnych zapisów, które znalazły się w omawianym sprawozdaniu. Na posiedzeniu komisji strona rządowa wniosła poprawkę, która będzie pozwalała Państwowej Inspekcji Pracy na stwierdzenie, czy dany pracownik był lub nie był delegowany przez zagranicznego pracodawcę. Posłowie Platformy Obywatelskiej, ale także przedstawiciel pracodawców przedstawili swoje wątpliwości co do tego zapisu, oznacza on bowiem pewną uznaniowość w stosowaniu prawa, a to zwykle prowadzi do problemów interpretacyjnych, których ofiarą pada zwykle pracodawca. Nadal uważamy, że ten zapis na końcu art. 27 projektu ustawy należałoby przedyskutować i być może doprecyzować.
Wysoka Izbo! Poza przedstawionymi uwagami Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska nie ma zastrzeżeń do omawianego sprawozdania, uznając zasadniczy sens nowych przepisów za pozytywną zmianę dla polskiego i europejskiego rynku pracy. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko dotyczące poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy. Projekt został zawarty w druku nr 524.
Dotyczy on wydłużenia i ujednolicenia terminu, w jakim pracownicy mogą składać powództwa z zakresu prawa pracy, które są bezpośrednio związane z wypowiedzeniem, przywróceniem do pracy lub odszkodowaniem oraz żądaniem nawiązania umowy o pracę. Obecny stan prawny stanowi o możliwości odwołania się pracownika od momentu prawidłowego doręczenia mu pisma wypowiadającego umowę o pracę w terminie 7 dni. Termin ten jest zwiększony w przypadku żądania przez pracownika wypłaty odszkodowania lub też przywrócenia go do pracy, lub nawiązania umowy o pracę i wynosi 14 dni.
Zaznaczam, że powyższe przepisy miały swoją podstawę oraz odzwierciedlenie w momencie ich uchwalenia. Działo się to jednak w zupełnie innych uwarunkowaniach społeczno-gospodarczych i prawnych. Sądy pracy bardzo sprawnie rozstrzygały ówczesne powództwa, co nierzadko kończyło się rozwiązaniem sporu jeszcze przed terminem wygaśnięcia umowy o pracę. Usprawiedliwiało to tak krótkie terminy wniesienia odwołania i nie zakłócało prawidłowego toku postępowania.
Obecnie obserwujemy przewlekłość spraw dotyczących wypowiadania i rozwiązywania umów o pracę. Trwają one niekiedy nawet po kilka lat, a terminy rozpoczynające daną sprawę sięgają nawet do pół roku. Ten przewlekły stan rzeczy przy tak krótkim terminie złożenia powództwa do sądu pracy jest ewidentnie nieuzasadniony i nieakceptowalny w dzisiejszej rzeczywistości. Dodatkowym istotnym argumentem uzasadniającym potrzebę wydłużenia wspomnianego terminu jest fakt, że zdarzają się sytuacje, w których pracodawcy skutecznie doręczają pisma z wypowiedzeniem w okresach przedświątecznych lub przed tzw. długim weekendem. Te zabiegi dodatkowo komplikują sytuację pracowników.
Nadmienić należy, że po zmianie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, co do zasady, już na etapie pozwu należy zgłosić wszystkie dowody. Zaniechanie tej czynności może skutkować ich pominięciem przez sądy. W takim zapisie prawnym termin 7 dni również stanowi rażącą niesprawiedliwość dla pracownika. Należy także zaznaczyć, że pracownik, który nie dochował 7-dniowego terminu, może liczyć tylko na przywrócenie go przez sąd na zasadach określonych w art. 265 Kodeksu pracy.
Reasumując, nie ma oczywistych przesłanek dla uzasadnienia różnicy prawnej w przypadku pracowników, którym wypowiedziano umowę o pracę za wypowiedzeniem, i pracowników, z którymi rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia lub w sytuacji, w której umowa pracownika wygasła oraz w której odmówiono przyjęcia pracownika do pracy. Uznać należy zatem, że obecnie obowiązujący 7-dniowy termin przewidziany na złożenie odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę jest zbyt krótki i w sposób nieuzasadniony osłabia pozycję pracownika w stosunku do pracodawcy. Powyższe argumenty odnoszą się natomiast w znacznym stopniu do wszystkich terminów przewidzianych w art. 264 Kodeksu pracy - także do dotychczasowych 14-dniowych - dlatego też wnioskodawcy proponują jednolite ich wydłużenie do 30 dni, co korzystnie wpłynie na prawa pracowników.
Projekt ustawy nie rodzi dodatkowych skutków finansowych dla budżetu państwa ani dla jednostek samorządu terytorialnego. Wprowadzenie przepisu przejściowego zawartego w art. 2 ma na celu usunięcie wątpliwości co do wpływu nowych przepisów na stosunki powstałe przed działaniem przepisów dotychczasowych. Ustawa ma zastosowanie także do stanów powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy, jeśli oczywiście nie upłynęły jeszcze terminy przewidziane w dotychczasowym brzmieniu art. 264.
W związku z tym Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska wnosi o skierowanie projektu do dalszych prac w komisji do spraw zmian w kodyfikacjach. Oczywiście mogą jeszcze pojawić się jakieś dodatkowe zapisy, które trzeba będzie zmienić, ale to wszystko, myślę, zrobimy w trakcie prac w komisji do spraw zmian w kodyfikacjach i podkomisji stałej do spraw Kodeksu pracy. Dziękuję bardzo.
W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie uchwały Senatu w sprawie ustawy o delegowaniu pracowników w ramach świadczenia usług. Sprawozdanie zawarte jest w druku nr 596.
Senat po rozpatrzeniu uchwalonej przez Sejm na posiedzeniu 20 maja 2016 r. ustawy o delegowaniu pracowników postanowił wprowadzić 7 poprawek, z czego 5 poprawek miało charakter doprecyzowujący, porządkujący i językowy.
Klub Platforma Obywatelska popiera wszystkie zgłoszone przez Senat poprawki.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić opinię dotyczącą rządowego projektu zmian w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz niektórych innych ustaw opisanego w druku sejmowym nr 600.
Omawiamy dziś przepisy, które mają zwiększyć dochody najmniej zarabiających pracowników oraz, co stanowi zupełnie nowe rozwiązanie, osób wykonujących zlecenia. Właśnie ta druga kwestia wzbudza najwięcej kontrowersji, bo, tak jak wspomniałam, mamy do czynienia z niepraktykowaną wcześniej ingerencją państwa w część zawieranych w naszym kraju umów cywilnoprawnych. Dlaczego taki problem w ogóle się pojawia? Osoby znające temat umów cywilnoprawnych w takich sektorach, jak np. ochrona osób i mienia czy usługi porządkowe, doskonale wiedzą, że od lat dochodziło tam do sytuacji, kiedy to osoba wykonująca zlecenie otrzymywała za godzinę pracy 4 czy 5 zł, przy czym nieprzestrzegane też były normy czasu pracy obowiązujące zgodnie z Kodeksem pracy. Przypomnę, że do końca ubiegłego roku zleceniobiorcy nie byli objęci składkami ZUS, nie mieli więc prawa do wielu świadczeń dostępnych etatowym pracownikom. Łatwo wyliczyć, że osoba otrzymująca 5 zł za godzinę mogła liczyć na miesięczną wypłatę w wysokości ok. 800 zł. Czy zatem mówimy jeszcze o wolnym rynku i swobodzie zawierania umów, czy też może mamy już do czynienia z pewną patologią? Warto bowiem dodać, że doszło do sytuacji, w której niemal wszystkie firmy ochroniarskie czy sprzątające musiały dostosować się do najniższych stawek, bo inaczej nie byłyby w stanie utrzymać się na rynku.
Jak wspomniałam, na początku roku weszły w życie przygotowane przez poprzedni rząd przepisy dotyczące ozusowania umów zlecenia. Uczestniczyłam w całym procesie legislacyjnym związanym z przygotowaniem tych rozwiązań. Dzięki temu miałam możliwość wysłuchania i przeanalizowania wszystkich argumentów pojawiających się w dyskusji. Oczywiste jest, że ozusowanie umów, jak i omawiane dziś ustalenie minimalnej stawki godzinowej będzie się bezpośrednio wiązało ze wzrostem kosztów dla firm i instytucji, które zatrudniają zewnętrzne firmy do niektórych prac. O ile sfinansowanie składek można było częściowo przerzucić na osobę wykonującą zlecenie, to w przypadku minimalnej stawki godzinowej nie będzie już takiej możliwości. Możemy się zatem spodziewać, że omawiane dziś przepisy wywołają spore zamieszanie na rynku usług zleconych. Jednak w naszej opinii taki wstrząs musi prędzej czy później nastąpić, bo nie możemy udawać, że praca za 800 zł miesięcznie jest normalną i akceptowalną sytuacją. Co ważne, właśnie w trakcie procedowania przepisów dotyczących ozusowania umów cywilnoprawnych okazało się, że jedne z najniższych stawek za ochronę czy usługi porządkowe płacą instytucje państwowe i samorządowe.
Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska uważa, że ze względu na wskazane przeze mnie patologie należy w pewnym stopniu unormować kwestie związane z umowami cywilnoprawnymi polegającymi w istocie na zatrudnieniu pracownika z pominięciem Kodeksu pracy. Jesteśmy przekonani, że ustalenie minimalnej stawki godzinowej w pewnym stopniu może ustabilizować sytuację i wpłynąć pozytywnie zarówno na zleceniobiorców, jak i zleceniodawców. Dalsza walka na obniżanie cen nie służy nikomu, nawet instytucjom, które dziś cieszą się z oszczędności przy przetargach, poniżej pewnego poziomu finansowego trudno bowiem mówić o jakiejkolwiek jakości kupowanej usługi. Musimy jednak pamiętać, że rozmawiamy o nowych przepisach, dlatego należy bardzo dokładnie przeanalizować znajdujące się w projekcie rozwiązania.
Ważną sprawą jest termin wejścia w życie minimalnej stawki godzinowej. Część firm jest związana wielomiesięcznymi umowami, zatem trzeba znaleźć sposób, który pozwoli przedsiębiorcom na dostosowanie się do nowych warunków lub da możliwość renegocjacji tych umów. Istnieje też niebezpieczeństwo, że znajdą się nieuczciwe firmy, które będą chciały obejść przepisy - tak jak wskazywali partnerzy społeczni, sprzątaczka może otrzymać np. 12 zł za godzinę, ale za 5 zł będzie musiała wynająć sprzęt od zleceniodawcy. Takie i inne sytuacje należy wyeliminować już na etapie procedowania. Dlatego w imieniu
Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska wnoszę o skierowanie ustawy do dalszych prac w komisjach sejmowych, tym bardziej że rozwiązanie, o którym dzisiaj mówimy, było też jednym z elementów programu wyborczego Platformy Obywatelskiej. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Zgodnie z projektem ustawy ustawodawca reguluje wysokość płacy minimalnej w umowach zlecenia. Jednocześnie państwo zgadza się na to, aby podległe jednostki, które korzystają z pracy wykonawców zewnętrznych, tworzyły warunki zamówienia uniemożliwiające stosowanie płacy minimalnej, tym samym wspierały firmy korzystające z rozliczeń w szarej strefie. Jak już wspomniałam, tak się niestety działo przy ozusowaniu umów zlecenia. Nie zawsze wykonawca zewnętrzny mógł przeprowadzić renegocjację umowy, ponieważ zamawiający usługę nie chciał zmienić stawki usługi mimo wyższych kosztów. I ustawodawca powinien dać wyraźny sygnał, że nie ma zgody na kryterium najniższej ceny, nie ma zgody na zaniżanie budżetów, które uniemożliwiają godne, zgodne z prawem zatrudnianie pracowników.
I chciałabym zadać pytanie: Czy w budżetach samorządowych jednostek budżetowych będą zagwarantowane kwoty pokrywające wzrost kosztów związanych z wprowadzeniem nowych stawek? O jakich kwotach tutaj ewentualnie mówimy? Wszyscy ci, którzy pracowali, wiedzą o czym mówię i na pewno będą rozumieli moje pytanie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec sprawozdania komisji o uchwale Senatu w sprawie zmiany ustawy Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw. Sprawozdanie zawarte jest w druku nr 634, natomiast uchwała Senatu w druku nr 608.
Senat wprowadził dwie poprawki. Jedna dotyczy korekty art. 179 § 1 i § 2 Kodeksu pracy, natomiast druga modyfikacja dotyczy art. 48 ust. 9 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto druga poprawka uwzględnia dyrektywę zawartą w § 158 ˝Zasad techniki prawodawczej˝. Platforma Obywatelska popiera te poprawki. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić opinię dotyczącą sprawozdania sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny w sprawie rządowego projektu zmian w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz w niektórych innych ustawach.
Wysoka Izbo! Podczas pierwszego czytania omawianej ustawy mówiłam o tym, że Platforma Obywatelska pozytywnie ocenia większość zawartych w projekcie rozwiązań, szczególnie tych, które są elementem naszego programu wyborczego. Uważamy, że w przypadku wynagrodzenia minimalnego obecne zapisy o zróżnicowanych stawkach dla młodych pracowników czy wliczaniu do podstawy wynagrodzenia dodatku za pracę w porze nocnej to przepisy, które dzisiaj należy poprawić i zmienić. Zgadzamy się również z tezą, że ze względu na występujące patologie dotyczące stawek godzinowych dla osób wykonujących zlecenie państwo powinno niestety zaingerować w umowy cywilnoprawne.
Pani minister Rafalska w trakcie debaty plenarnej nad projektem wyraziła zadowolenie, że w tej sprawie Platforma Obywatelska nie jest już nieugięta. Otóż chciałam wyjaśnić, że nigdy nie twierdziliśmy, że 4 zł czy jeszcze mniej za godzinę pracy to sytuacja normalna. W dodatku zdajemy sobie sprawę, że doszliśmy do etapu, w którym zaniżanie stawek stało się normą, bo w przypadku większości usług zleconych jakość przestała mieć znaczenie, a liczy się wyłącznie cena. Przypomnę zresztą, że najniższe stawki w przypadku usług ochroniarskich czy porządkowych obowiązują w instytucjach państwowych, co samo w sobie jest trudne do zaakceptowania.
To właśnie w poprzedniej kadencji rozpoczęliśmy zmiany dotyczące umów cywilnoprawnych, aby zapewnić osobom wykonującym zlecenie dostęp do przywilejów podobnych do tych, jakie mają pracownicy etatowi. Oczywiście można zapytać, dlaczego nie zdecydowaliśmy się na wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej, tak jak ma to miejsce w omawianym dziś projekcie. Odpowiem. Prace dotyczące tych problemów trwały, jednak zdawaliśmy sobie sprawę, że znalezienie dobrego, uniwersalnego rozwiązania jest bardzo trudne.
Podczas pierwszego czytania projektu mówiłam o tym, jak łatwo obejść zapisy o minimalnej stawce godzinowej. Wystarczy, że osoba wykonująca zlecenie będzie musiała płacić firmie zlecającej za wypożyczenie sprzętu, munduru czy wykupić obowiązkowe szkolenie. Możliwości jest mnóstwo. Jestem niestety przekonana, że część właścicieli firm wspólnie ze swoimi prawnikami już szuka luk, które sprawią, że podwyższenie stawki godzinowej będzie istniało tylko na papierze. W rezultacie nawet ci, którzy podejdą do sprawy uczciwie, prędzej czy później mogą być zmuszeni do dostosowania się do pozostałych albo wpadną w kłopoty. Jeśli chodzi o regulacje dotyczące samozatrudnienia, w tym przypadku jeszcze łatwiej znaleźć sposób na zmuszenie pracownika do podzielenia się dochodem.
Przypomnę jeszcze raz, że o tych sprawach mówiłam w trakcie pierwszego czytania projektu. Niestety ani wtedy, ani w trakcie procedowania w komisji nikt z wnioskodawców nie zajął się problemem. Dlatego chcę podkreślić, że Platforma Obywatelska uznaje ideę zmian za słuszną, jednak mamy obawy co do skuteczności zaproponowanych w niej pewnych rozwiązań. Oczywiście możemy nadal udawać, że wskazane przeze mnie problemy nie istnieją, i z dobrym samopoczuciem mówić, jak to wszyscy walczymy o godne wynagrodzenie dla osób wykonujących zlecenia, możemy też sprowadzić dyskusję do sporu politycznego, kto bardziej dba o przedsiębiorców, a kto bardziej dba o pracowników, jednak to nie zmieni oczywistych faktów.
Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska poprze zapisy zawarte w omawianej ustawie, mimo że mamy zastrzeżenia co do niektórych zapisów i nie zostały przyjęte nasze poprawki. Ale projekt jest realizacją jednego z elementów naszego programu wyborczego. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W trakcie pierwszego czytania zgłaszałam swoje wątpliwości dotyczące obchodzenia prawa. Sygnalizowałam, aby na etapie procedowania je wyeliminować. Art. 4 procedowanej ustawy zawiera zapisy dotyczące art. 90 ustawy Prawo zamówień publicznych. Niestety obecne brzmienie art. 4 powoduje, że zasady ochrony uczciwej konkurencji mogą zostać naruszone. Chodzi tutaj o sytuacje, gdy zleceniobiorca korzysta np. z zatrudnienia pracowników, których zatrudnianie wiąże się z uzyskaniem pomocy publicznej. Z kolei to pozwala na ofertowanie ze znacznie obniżonymi kosztami pracy. Zamawiający podmiot kupuje koszty pracy pomniejszone o wartość potencjalnej pomocy publicznej, co pozwala mu zaoferować niższą cenę.
Czy ministerstwo
planuje jakieś działania, aby zapobiec nieuczciwościom, zwiększaniu szarej strefy, aby zasady ochrony uczciwej konkurencji pozostały nienaruszone?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska w sprawie sprawozdania Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o uchwale Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz niektórych innych ustaw, zawartego w druku nr 758.
Senat zaproponował dwie poprawki o charakterze doprecyzowującym i Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska popiera te poprawki. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przeznaczacie państwo 7 mld zł na likwidację kopalń i restrukturyzację zatrudnienia w likwidowanych kopalniach. Jednak rząd nie do końca ma program, nie ma sprecyzowanych kwot, nie ma harmonogramu wypłat, nie ma podmiotów, bo przecież jakbyście to państwo mieli, tobyście nam to przedstawili, a tego nie robicie. Można by powiedzieć, że wy nie wiecie, ile pieniędzy potrzebujecie. Może ta wielkość jest dobra, może zła, ale jak my nie będziemy mieć tych danych, to skąd możemy wiedzieć. A może część z tych środków można przeznaczyć na wypłatę deputatu węglowego dla byłych pracowników, emerytów górniczych. Pokazywaliście nam państwo niebieską teczkę pełną ustaw, pełną projektów. Pan minister obiecuje projekt. Miał być w marcu, w czerwcu, mamy połowę września i nic.
Panie ministrze, kiedy będzie ten projekt, jakie środki pan zabezpieczył w budżecie na ten cel, jaką grupę obejmie wyczekiwany, obiecany projekt? Dziękuję.
Dziękuję bardzo, pani marszałek.
Panie ministrze, z informacji, które do nas docierają - sygnalizują to samorządy strony czeskiej i niemieckiej - wynika, że nastąpiło na ich terenie znaczne obniżenie poziomu wód gruntowych. Czesi mówią, że jest to nawet 30 do 50 m. Turów ma koncesję na wydobycie do 2020 r. Aby ją przedłużyć, konieczne jest opracowanie dokumentacji, sporządzenie nowych opracowań, w tym także środowiskowych. Jest to niezbędne, aby kontynuować eksploatację i wydobycie złoża turowskiego. Stąd pytanie: Czy procedura związana z przedłużeniem eksploatacji została uruchomiona? Czy rząd dopełnił wszystkich formalnych wymogów związanych z terminem?
