Pani Marszałek! Panie Ministrze! Państwo Posłowie! Jako Ślązaczka mogę powiedzieć, że na Śląsku rzeczywiście żyjemy bardzo mocno problemami tego zbiornika i tym, że dokonano autentycznej, wielkiej fuszerki przy zbiorniku raciborskim. Można by pytać, czy to kolejna właśnie wielka afera międzynarodowa wręcz Platformy Obywatelskiej, gdzie z jednej strony brak realizacji planu, afera finansowa, o tym mówią raporty NIK-u, ślimaczenie się inwestycji. Ale ja chciałam zwrócić uwagę na jeszcze jedną sprawę. Mianowicie 21 października w Kuźni Raciborskiej odbyło się spotkanie konsultacyjne poświęcone właśnie gospodarowaniu Odrą, obecnym zagrożeniom przeciwpowodziowym, ale także takiemu dość śmiałemu, ale jednak dość również znanemu i wieloletniemu pomysłowi - projektowi kanału łączącego Odrę z Dunajem. Ten zbiornik Racibórz jest bardzo ważnym elementem
ewentualnego przyszłościowego połączenia tego, zrobienia tego kanału i połączenia Odry z Dunajem. Ten projekt wpisuje się idealnie również w politykę Międzymorza, którą realizuje już w tej chwili pan prezydent Andrzej Duda. Bardzo ważna sprawa.
Dlatego ja chciałam dopytać pana ministra i jeżeli dzisiaj nie... Bardzo chcielibyśmy wiedzieć, bo uważamy, że tam został zrobiony zwyczajny sabotaż, dlaczego zmieniono ten projekt właśnie zbiornika wielofunkcyjnego i zrobiono zbiornik suchy, dzisiaj tak on będzie funkcjonował. Kto podjął tę decyzję? Chcemy imiennie wiedzieć, kto ją podjął i dlaczego ona została podjęta, bo na pewno nie była ona podjęta...
Dziękuję już.
...w interesie Polski i strategicznego bezpieczeństwa Polski.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Kilkakrotnie była tutaj przytaczana podobno moja wypowiedź, której nie wypowiedziałam...
...czyli słowa, które przytoczyła pani redaktor Eliza Michalik z telewizji Superstacja: ˝Media publiczne krytykują rząd. W demokracji to niedopuszczalne˝. Ja chciałam się zwrócić...
...z prośbą o przerwę i Konwent Seniorów, aby wyjaśnić sytuację tejże manipulacji...
...i żeby to uzasadnić, przytoczę moją prawdziwą wypowiedź: Jeśli się ma argumenty, to trzeba mieć możliwość, żeby te argumenty wyłożyć, a dziś jest taka sytuacja, że publiczne media zawzięły się i stwierdziły, że w tej chwili ich rolą jest obrona interesów opozycji parlamentarnej PO-PSL, a PiS, które głosem większości Polaków objęło rządy w Polsce, jest ustawiane do kąta. Jest totalna krytyka tego, co robi PiS, a media publiczne przede wszystkim...
...powinny służyć Polakom. Mają służyć rzetelnej informacji, temu, by Polacy w sposób wiarygodny...
Dziękuję, pani poseł.
...i konkretny dowiadywali się
, co planuje i robi rząd.
Dziękuję, pani poseł.
A dziś media publiczne zajmują się tylko i wyłącznie krytyką rządu. To jest w demokracji...
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Jest mi bardzo miło w imieniu Komisji do Spraw Unii Europejskiej, po raz pierwszy robię to jako przewodnicząca tej komisji, przedstawić sprawozdanie i zaprezentować projekt uchwały Sejmu w sprawie udziału Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie lipiec-grudzień 2015 r. w ramach prezydencji luksemburskiej w Radzie Unii Europejskiej.
Informacja Rady Ministrów na temat działań Polski podczas prezydencji Luksemburga została przyjęta przez Komitet do Spraw Europejskich w dniu 11 stycznia br. i w tym samym dniu przekazana Wysokiej Izbie. Szybkie przekazanie informacji przez rząd do Sejmu pozwala nam w parlamencie dyskutować o wydarzeniach prezydencji niemal bezpośrednio po jej zakończeniu.
Informacja rządu, tak jak we wcześniejszych latach, została przygotowana we współpracy wszystkich ministrów i urzędów centralnych, a za jej prezentację odpowiada Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jest to już 24. półroczne sprawozdanie Rady Ministrów dla Sejmu i Senatu z udziału Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresach kolejnych prezydencji.
Komisja do Spraw Unii Europejskiej rozpatrzyła informację przedstawioną w druku nr 181 na 19. posiedzeniu komisji w dniu 27 stycznia 2016 r. W tym miejscu chciałam podziękować również panu marszałkowi za zgodę na wprowadzenie tego punktu do porządku dziennego obecnego posiedzenia. Pozwala nam to na bieżąco przedstawić Wysokiej Izbie informację omawianą na wczorajszym posiedzeniu komisji.
Informację w imieniu Rady Ministrów zaprezentował pan Konrad Szymański, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Obecna informacja prezentowana jest w specyficznym momencie, bowiem za jej realizację odpowiadają dwa rządy. W listopadzie nastąpiła zmiana rządu, a pan minister Konrad Szymański zaprezentował nam działania zarówno obecnego rządu, jak i poprzedniej kadencji. Minister przedstawił przebieg i dokonania prezydencji luksemburskiej przez pryzmat jej priorytetów oraz kwestii kluczowych z punktu widzenia Polski. Prezydencja luksemburska koncentrowała się na następujących zagadnieniach: stymulowaniu inwestycji w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego, pogłębieniu społecznego wymiaru Unii Europejskiej, zarządzaniu migracją, ale również pan minister zwrócił uwagę na kwestie jednolitego rynku cyfrowego, pakietu na rzecz mobilności czy też nowej pozycji Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej.
Na działania podejmowane przez prezydencję wpływ mają również bieżące wydarzenia, które trudno przewidzieć na etapie wyznaczania priorytetów. Jak wszyscy wiemy, prezydencja luksemburska została zdominowana przez kwestię masowych migracji do krajów Unii Europejskiej. Migracje okazały się problemem bardzo poważnym, Unia stanęła przed ogromnym wyzwaniem, a Komisja do Spraw Unii Europejskiej poprzedniej kadencji na swoim posiedzeniu 11 września 2015 r. wspólnie z Komisją Spraw Wewnętrznych odbyła dyskusję na temat przygotowania Polski do narastającego kryzysu związanego z falą uchodźców w Europie.
Kolejnym wyzwaniem, z jakim musiała zmierzyć się prezydencja luksemburska, były ataki terrorystyczne w Europie. W ramach walki z terroryzmem prezydencji luksemburskiej udało się osiągnąć porozumienie polityczne w Radzie Unii Europejskiej odnośnie do treści projektu dyrektywy w sprawie wykorzystania danych dotyczących przelotu pasażera w celu zapobiegania przestępstwom terrorystycznym i poważnej przestępczości, ich wykrywania, prowadzenia dochodzeń w ich sprawie, ich ścigania. Komisja do Spraw Unii Europejskiej przyjęła w tej sprawie informację w dniu 25 listopada 2015 r.
W obszarze funkcjonowania rynku wewnętrznego Unii Europejskiej Polska aktywnie wspierała proces tworzenia jednolitego rynku cyfrowego. Komisja do Spraw Unii Europejskiej poprzedniej kadencji w dniu 23 lipca 2015 r. odbyła dyskusję odnośnie do komunikatu Komisji Europejskiej w sprawie strategii jednolitego rynku cyfrowego dla Europy.
Priorytetem Polski pozostała nadal ochrona swobody przepływu osób i świadczenie usług. W dalszym ciągu Polska sprzeciwiała się podjętym przez Niemcy i Francję indywidualnym działaniom służącym objęciu zagranicznych przedsiębiorstw transportowych przepisami o pracownikach delegowanych, a co za tym idzie, objęciu ich przepisami o minimalnych warunkach zatrudnienia.
Jako przewodnicząca Komisji do Spraw Unii Europejskiej chciałabym przekazać Wysokiej Izbie, że czas prezydencji luksemburskiej to kolejny czas aktywnej pracy również Komisji do Spraw Unii Europejskiej. W czasie przewodnictwa Luksemburga w Radzie Unii Europejskiej komisja odbyła 27 posiedzeń. W porównaniu do poprzednich półrocznych okresów prezydenckich liczba odbytych posiedzeń naszej komisji była nieco mniejsza, ale wynika to przede wszystkim z faktu ponadmiesięcznej przerwy w związku z wyborami parlamentarnymi.
Komisja rozpatrzyła 292 dokumenty Unii Europejskiej, przyjęła 7 opinii, w tym 4 opinie w sprawie dokumentów unijnych. W przypadku jednego z dokumentów komisja stwierdziła niezgodność projektu aktu ustawodawczego z zasadą pomocniczości, a opinia komisji została przesłana do przewodniczących Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i Rady w ramach dialogu politycznego. Komisja zaopiniowała również wiele kandydatur na stanowiska w instytucjach Unii Europejskiej, w tym też w tej kadencji kandydaturę Janusza Wojciechowskiego na stanowisko członka Europejskiego Trybunału Obrachunkowego.
Komisja w trakcie swoich posiedzeń odbyła dyskusje m.in. na temat wyników szczytu państw strefy euro, który odbył się 12 lipca 2015 r., sprawozdania, tzw. raportu pięciu przewodniczących, dotyczącego dokończenia budowy europejskiej unii gospodarczej i walutowej, wyników 21. konferencji stron ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, która odbyła się w Paryżu, stanu wykorzystania przez Polskę funduszy europejskich.
W ramach komisji działała podkomisja nadzwyczajna do spraw umów handlowych Unii Europejskiej z państwami trzecimi. Komisja w dniu 8 października 2015 r. przyjęła sprawozdanie z prac tej podkomisji.
Może jeszcze dodam, że w okresie prezydencji Luksemburga Sejm uchwalił 40 ustaw wykonujących prawo Unii Europejskiej. Ustawa z dnia 8 października 2010 r. o współpracy Rady Ministrów z Sejmem i Senatem, czyli tzw. ustawa kooperacyjna, pozwalała na pozyskiwanie kolejnych informacji o działaniach rządu na arenie europejskiej, z czego Komisja do Spraw Unii Europejskiej zarówno w poprzedniej kadencji, jak i w tej kadencji racjonalnie i sumiennie korzystała.
Mając na uwadze rzetelnie przygotowaną informację pisemną przedstawioną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz dziękując panu ministrowi za rzeczowy dialog z członkami komisji, Komisja do Spraw Unii Europejskiej postanowiła rekomendować Wysokiej Izbie przyjęcie uchwały Sejmu, w której Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjmuje informację Rady Ministrów o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie od lipca do grudnia 2015 r. pod przewodnictwem Luksemburga w Radzie Unii Europejskiej. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Jednak pozwoli pan minister, że ja również dołączę się do tych komplementów w pana kierunku, dlatego że rzeczywiście muszę powiedzieć jako szefowa Komisji do Spraw Unii Europejskiej, że nasza współpraca układa się bardzo dobrze, jest prowadzona w sposób taki, że rzeczywiście członkowie Komisji Europejskiej uzyskują wszelkie informacje, jakie są istotne dla polityki europejskiej. Za to bardzo dziękuję.
Dziękuję również wszystkim członkom Komisji do Spraw Unii Europejskiej, którzy dzisiaj przysłuchiwali się tej debacie, szczególnie tym, którzy zadawali pytania, z każdej strony politycznej. Myślę, że właśnie ta dzisiejsza debata jest takim przyczynkiem do jutrzejszej debaty, tak to czasowo nam się złożyło - jutro będziemy rozmawiać o polityce zagranicznej, dzisiaj rozmawiamy o europejskiej.
Wszystkim bardzo dziękuję za wszystkie głosy, a panu ministrowi za tak wyważony sposób prezentowania polityki europejskiej. Ale jednocześnie dzisiaj możemy powiedzieć, że głos Polski faktycznie jest bardzo mocno słuchany i słyszany w Europie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Grupa Wyszehradzka działa już od 25 lat i jako formuła współpracy regionalnej wielokrotnie potwierdzała swoją skuteczność zarówno przed, jak i po akcesji do Unii Europejskiej i NATO. Wspólnie występujemy z licznymi inicjatywami politycznymi, projektami infrastruktury energetycznej, transportowej, organizujemy wspólne projekty na Ukrainie. Funkcjonuje Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki wspierający również wiele projektów edukacyjnych, kulturalnych, także związanych z Partnerstwem Wschodnim. Kryzysy raczej potwierdzały, że Grupa Wyszehradzka jest bardzo potrzebna, potrafi się integrować i skutecznie działać.
Mam pytanie w kontekście tej obecnej, trudnej sytuacji, o aktualną kondycję Grupy Wyszehradzkiej. Czy nowe wyzwania, kryzys migracyjny, kwestie bezpieczeństwa nie zagrażają efektywnemu funkcjonowaniu tej grupy? Kolejne pytanie dotyczy Strategii Karpackiej, która łączy w pewnym sensie kraje grupy, poszerzając
ją o Rumunię, Ukrainę. Jakie tutaj pan minister widzi możliwości zacieśnienia współpracy w takim szerszym gronie? I wreszcie ostatnie bardzo konkretne pytanie. Przyszłościowy projekt transportowy. Do tej pory mówiliśmy o drogach i o kolei, ja tu chcę wymienić kanał Odra - Dunaj i to połączenie śródlądowe, wodne...
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Czy możliwe są rozmowy na ten temat w ramach Grupy Wyszehradzkiej?
Dziękujemy.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawiam stanowisko w sprawie procedowanej uchwały.
Wysoka Izbo! Delegowanie pracowników odgrywa ważną rolę w transgranicznym świadczeniu usług. Możliwość świadczenia usług w innych państwach członkowskich, w szczególności dla sektora małych i średnich przedsiębiorstw, stanowi szansę na rozwój działalności na terenie całej Europy. Delegowanie pracowników stwarza możliwości biznesowe oraz szansę na zatrudnienie, jest źródłem dodatkowego dochodu w państwach wysyłających, przyczynia się też do poprawy konkurencyjności i efektywności w państwach przyjmujących. Są to obopólne korzyści.
Natomiast zmiany w proponowanej dyrektywie uderzą przede wszystkim w przedsiębiorców z krajów Europy Środkowej i Wschodniej. W tym kontekście najpoważniejsze zastrzeżenia budzi wprowadzenie rozwiązania dotyczącego delegowania trwającego ponad 24 miesiące czy też wprowadzenie wymogu zapewnienia wynagrodzenia obejmującego wszystkie składniki wynagrodzenia obowiązującego w danym państwie.
Trzeba zaznaczyć, że obserwowane różnice w wysokości wynagrodzeń pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej są rezultatem istniejących wciąż różnic na poziomie rozwoju gospodarczego i nie mogą być postrzegane jako nieuczciwa konkurencja. Wprowadzenie projektowanych zmian w życie oznaczałoby konieczność ponoszenia dodatkowych kosztów przez przedsiębiorcę z krajów wysyłających pracowników, co może spowodować zmniejszenie liczby pracowników delegowanych z Polski.
Tutaj szacuje się, że w Unii Europejskiej blisko 2 mln pracowników rocznie jest delegowanych przez swoich pracodawców do pracy w innym państwie członkowskim. Polska jest krajem, z którego delegowanych jest najwięcej pracowników, i dlatego wśród najistotniejszych spodziewanych konsekwencji należy wymienić zmniejszenie aktywności małych i średnich przedsiębiorstw. Zwiększone koszty po stronie pracodawców polskich spowodują zmniejszenie konkurencyjności polskich przedsiębiorstw i zmniejszenie środków na rozwój działalności gospodarczej.
Dalej, zwiększenie barier dla swobodnej działalności przedsiębiorstw z innych krajów w ramach Unii Europejskiej negatywnie wpłynie na wzrost gospodarczy w Unii Europejskiej ze względu na spadek konkurencji oraz wzrost cen usług dla odbiorców końcowych. Można by wymienić tutaj jeszcze wiele negatywnych konsekwencji. Takie inicjatywy należy uznać za dyskryminujące, ponieważ godzą w interesy pewnej grupy państw członkowskich, a także nieproporcjonalne, gdyż głoszone cele regulacji mogą zostać osiągnięte w inny sposób, przez wykorzystanie istniejących już narzędzi prawnych przewidzianych m.in. w ramach platformy Unii Europejskiej na rzecz zapobiegania pracy nierejestrowanej czy, szerzej, w dyrektywie wdrożeniowej z 2014 r., o której wspominał pan poseł sprawozdawca.
Projekt ten narusza zasadę pomocniczości, ponieważ proponowana dyrektywa nie zapewnia osiągnięcia celu zamierzonego działania na poziomie Unii Europejskiej w sposób lepszy niż poprzez działania podejmowane na poziomie krajowym. Dlatego też Prawo i Sprawiedliwość będzie głosowało za przyjęciem projektu uchwały. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Potrzebujemy równości krajów w jednej Europie solidarnych państw narodowych. Potrzebujemy jedności ducha i ideałów, które wynikają z naszej wspólnej cywilizacji chrześcijańskiej. Potrzebujemy powrotu do idei europejskiej ojców założycieli: Schumana, Adenauera i Gasperiego. O Brexicie musimy mówić również, ale przede wszystkim w kontekście wartości. Brytyjczycy nie powiedzieli przecież ˝nie˝ otwartym granicom między państwami Unii, nie powiedzieli ˝nie˝ współpracy i swobodzie przepływu handlu i kapitału. Powiedzieli ˝nie˝, ponieważ sprzeciwili się sprzeniewierzeniu tych wartości, na których fundamencie Unia powstawała.
Europejska Wspólnota Węgla i Stali jawiła się jako możliwość pokojowego rozwoju gospodarczego państw. Unia narodów według idei Schumana dziś zmieniła się tak, że w oczach sporej części Brytyjczyków stała się Unią słabą, nieradzącą sobie ze zmieniającymi się warunkami, niepotrafiącą rozwiązywać problemów współczesnych Europejczyków. Trudno zatem dziwić się, że ponad połowa Brytyjczyków głosujących w referendum nie popiera polityki obecnych europejskich liderów. Wyjście ze Wspólnoty to wycofanie bardzo silnych aktywów, które przez ich właścicieli uważane są za niegodne łączenia z toksycznymi dziś aktywami wspólnej Europy. To powinniśmy nie tylko uszanować, ale zastanowić się wspólnie, co dalej, by Brexit nie zapoczątkował efektu domina.
Wyjście Zjednoczonego Królestwa ma określone reperkusje dla Europy, oczywiście także dla nas, i to nie tylko spowodowane prawdopodobną relokacją wielu polskich rodzin. Są to przede wszystkim dwie kwestie: utrata solidnego partnera, który był swego rodzaju równoważnikiem na europejskiej wadze, to przecież utrata na forum Unii solidnego partnera, na którego Polska dość mocno liczyła, jawiącego się generalnie jako głos rozsądku, często trafnie punktującego symptomy euronadgorliwości. Brexit to jednak również wyjście z Unii jednej z najważniejszych gospodarek świata, będącej równocześnie niezwykle istotnym elementem systemu NATO w naszej części globu. Czy zatem Polska odczuje Brexit? Z pewnością tak.
Jak powinniśmy akcentować wobec tego polską politykę i polską rację stanu? Z pewnością waga polskiego głosu, mimo straty sojusznika i pozornego osłabienia, stawać się powinna istotniejsza. Nasz głos dziś zdecydowanie dobitniej powinien akcentować kwestię wspólnej, ale równej polityki, mechanizmów kształtowania obrony wspólnych interesów, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa energetycznego i ekonomicznego. Już kilka lat temu zaczęliśmy obserwować symptomy deprecjonowania polskiego głosu. Mamy tego przykłady na naszych granicach. Miliony ton rosyjskiego węgla wjeżdżają koleją do Polski, przypływają barkami do portów niemieckich i holenderskich, niszczą nasze europejskie górnictwo, ponieważ Rosja, dotując transport kolejowy, wypiera dzięki niższym, sztucznym cenom nasz rodzimy węgiel. Niestety w takich kwestiach współczesna Unia nie reaguje, a wręcz działa odwrotnie. My nie możemy bowiem nałożyć cła na rosyjski węgiel, tymczasem Rosja mogła zablokować eksport polskiego mięsa na jej terytorium.
Wysoka Izbo! Trudno zaprzeczyć, że jednym z głównych motywów stanowczej reakcji Wielkiej Brytanii była podnoszona kwestia niekontrolowanego napływu uchodźców.
To przecież także kwestia bezpieczeństwa. Multikulturowość? Oczywiście tak, ale multikulturowość wewnętrzna, oparta na otwarciu granic, możliwości wymiany studenckiej, swobodnego przepływu pracy, ale w ramach państw unijnych.
Co dziś mamy? Otóż miliony w Europie zastanawiają się, dlaczego niektóre państwa Bliskiego Wschodu nie decydują się przyjmować imigrantów zarobkowych, zachęcając ich do osiedlenia w Europie. W imię poprawności politycznej nie mówimy dziś o głosach imamów negujących europejskość, a promujących prawo nienawiści niesione na niektórych sztandarach wnoszonych do Europy.
Takie osoby nie są dziś z Unii deportowane czy przynajmniej sekowane. Ostracyzmem otacza się za to tych obywateli Unii, którzy bronią swoich praw, którzy są u siebie, od pokoleń budowali dobrobyt Europy.
Bezpieczeństwo to jednak nie tylko emigranci. Bezpieczeństwo to także obronność i kształtowanie polityki zewnętrznej. Niedawno podczas rozmowy dotyczącej bezpieczeństwa Europy usłyszałam znamienne zdanie: Unia realizująca wspólną politykę zagraniczną zachowuje się często tak, jak europejska minister spraw zagranicznych na wieść o zamachach. Płacz Federiki Mogherini reprezentuje słabość obecnej Unii.
Szanowni Państwo! Nie takiej Unii oczekiwali Brytyjczycy, nie takiej Unii oczekują Polacy, nie takiej Unii oczekują miliony Europejczyków.
Wysoka Izbo! Brytyjczycy, podobnie jak duża część Polaków, cenili sobie własną walutę. Dzięki temu, że pozostaliśmy przy złotówce, udało nam się uniknąć tak głębokiego kryzysu, jaki dotknął strefę euro. Dziś jednak słyszymy od prominentnych polityków Unii, że odpowiedzią na Brexit ma być oddanie najważniejszych decyzji, które do tej pory zapadały w kraju, na poziom federalny. Na taką większą integrację europejską nie ma naszej zgody.
Ponadpaństwowy federacyjny model integracji europejskiej tylko pogłębi kryzys i problemy w Europie.
Brytyjczycy powiedzieli też ˝nie˝ ingerencji w polityki wewnętrzne, których prowadzenie jest świętym prawem i obowiązkiem każdej demokratycznie wybranej władzy na szczeblu krajowym. Unia bowiem powinna objawiać się poprzez służebność państwom narodowym, zgodnie z koncepcją Unii Schumana sprzed lat. Tylko taka Unia dziś zapewni nam wszystkim kooperację opartą na zaufaniu i lojalności. Jako Prawo i Sprawiedliwość jesteśmy przekonani, że miejsce Polski jest i będzie w strukturach Unii Europejskiej, ale Unii mądrej swoją różnorodnością i równością podmiotów, szanującej głosy wszystkich państw, Unii, która nie dyskryminuje nowych państw, narzucając swoją narrację przez największe gospodarki. Chcemy Unii, która będzie chronić każdą, także polską, gospodarkę, która nie ugnie się pod różnymi naciskami.
Wysoka Izbo! Jesteśmy w Unii od ponad 12 lat. Kryzys gospodarczy, zmiany geopolityczne i nowe wyzwania w globalnej rzeczywistości to dobry moment, by rozpocząć już nie tylko dyskusję, ale także działania reformujące, jeśli chodzi o nasz udział w jej strukturach, a tym samym akcentujące strategiczną pozycję Polski, która jako lider krajów centralnej i wschodniej Europy głośno domagać się będzie powrotu do idei Europy ojczyzn.
Nie potrzebujemy nowych instytucji unijnych czy nowego, jednolitego prawa. Potrzebujemy realnej, poważnej, dojrzałej polityki, która rozwiązuje europejskie problemy, zamiast tylko rozdawać kredki i palić kolejne wirtualne znicze na profilach społecznościowych.
Jedność europejska wymaga ciągłego starania się i budowania, ale w oparciu o zasadę współpracy suwerennych narodów i państw. Na wielu międzynarodowych spotkaniach, w różnych formatach, podkreślamy potrzebę wzmocnienia kontroli państw członkowskich nad procesem integracji. Szanowni państwo, dla ˝Europy solidarnych państw˝ zyskujemy coraz więcej sojuszników. Jako przewodnicząca sejmowej Komisji do Spraw Unii Europejskiej spotykam się z aprobatą naszych działań ze strony wielu krajów Unii Europejskiej. Akcentujemy przede wszystkim potrzebę zwiększenia demokratycznej legitymizacji procesu decyzyjnego Unii poprzez przestrzeganie właśnie tej ważnej zasady pomocniczości. Nie możemy się godzić na nieuwzględnianie woli 11 państw przez Komisję Europejską. Ostatni przykład tzw. żółtej kartki w sprawie pracowników delegowanych jest bardzo wymowny. Komisję Europejską Brexit jeszcze niewiele nauczył. Na szczęście wiele formatów współpracy europejskiej właśnie dzięki Brexitowi mówi o wzmocnieniu roli parlamentów narodowych w procesie decyzyjnym Unii Europejskiej.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Dziś koniecznością wydaje się pogłębiona dyskusja o przyszłości Unii Europejskiej, niewykluczone, że zakończona konkretną propozycją zmian traktatowych. Polska będzie aktywnie uczestniczyć w odnowie naszej wspólnej Europy. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Jest mi bardzo miło, że mogę w imieniu Komisji do Spraw Unii Europejskiej już po raz drugi przedstawić sprawozdanie i zaprezentować projekt uchwały Sejmu w sprawie udziału Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń-czerwiec 2016 r.
Informacja Rady Ministrów na temat działań Polski podczas prezydencji Holandii została przyjęta przez Komitet do Spraw Europejskich w dniu 5 lipca br., a dzień później, 6 lipca, przekazana do Wysokiej Izby. Szybkie przekazanie informacji przez rząd do Sejmu pozwala nam w parlamencie, a konkretnie w Komisji do Spraw Unii Europejskiej, dyskutować o wydarzeniach prezydencji niemal bezpośrednio po jej zakończeniu.
Informacja rządu, tak jak we wcześniejszych latach, została przygotowana w wyniku współpracy wszystkich ministerstw i urzędów centralnych, a za jej prezentację odpowiada Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Jest to już 25. półroczne sprawozdanie Rady Ministrów dla Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z udziału Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresach kolejnych prezydencji.
Komisja do Spraw Unii Europejskiej rozpatrzyła informację w dniu 19 lipca 2016 r. Informację w imieniu Rady Ministrów zaprezentował sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych pan Konrad Szymański. Jest to pierwsza informacja, za którą w całości odpowiada obecny rząd.
Minister przedstawił przebieg i dokonania prezydencji holenderskiej przez pryzmat jej priorytetów oraz kwestii kluczowych z punktu widzenia Polski. Prezydencja holenderska koncentrowała się wokół następujących zagadnień: migracje i bezpieczeństwo międzynarodowe, innowacje i zatrudnienie, stabilne finanse europejskie i rozwój strefy euro oraz polityka klimatyczna i energetyczna.
Sprawy migracyjne były istotnym zagadnieniem i nadal takimi są dla kolejnej prezydencji. W pierwszej połowie 2016 r. tematyka migracyjna była jednym z ważniejszych tematów. W marcu zostało zawarte porozumienie z Turcją dotyczące ograniczenia presji migracyjnej w kierunku Grecji. Wciąż aktualna jest kwestia reformy systemu polityki azylowej. Polska negatywnie ocenia jednak niektóre propozycje Komisji Europejskiej. Kolejnym aspektem polityki migracyjnej było powołanie Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Prezydencja holenderska wyznaczyła bardzo ambitny plan, aby przyjąć rozporządzenie w ciągu 6 miesięcy. Komisja do Spraw Unii Europejskiej zajmowała się tym rozporządzeniem w lutym br., w kwietniu Sejm przyjął uchwałę w sprawie polityki migracyjnej Polski.
Drugi priorytet prezydencji, czyli innowacje i zatrudnienie, skoncentrowany był na rynku wewnętrznym Unii Europejskiej z uwzględnieniem jego cyfrowego wymiaru. Agenda cyfrowa uzyskała poparcie Polski, jednak dyrektywa o delegowaniu pracowników nie uzyskała poparcia i zarówno rząd, jak i Sejm zdecydowanie sprzeciwili się proponowanym rozwiązaniom.
Kolejnym wyzwaniem były kwestie klimatu i energii z punktu widzenia interesów Polski. Kontynuowane były prace na rzecz pełnego wdrożenia unii energetycznej, a tym samym wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej. Kluczowe dla Polski były prace związane z podpisaniem i ratyfikacją przez Unię Porozumienia paryskiego do Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu z grudnia 2015 r. W zeszłym tygodniu, w piątek 30 września, Rada Ministrów wniosła projekt ustawy ratyfikującej.
Bardzo istotnym tematem, aczkolwiek nieplanowanym, okazał się wynik referendum brytyjskiego. W lipcu br., kiedy omawialiśmy sprawozdanie na posiedzeniu komisji, Unia dopiero co rozpoczęła przygotowania do procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Stanowisko 27 krajów członkowskich przyjęte na dzień po pierwszym szczycie Rady Europejskiej podkreślało, iż do czasu ustania członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej wszystkie prawa i obowiązki powinny być całkowicie przestrzegane. Najważniejsze było podkreślenie braku zgody 27 państw członkowskich Unii na to, aby w sposób selektywny podchodzić do praw i obowiązków na wspólnym rynku.
Jako przewodnicząca Komisji do Spraw Unii Europejskiej chciałabym przekazać Wysokiej Izbie, że czas prezydencji holenderskiej to również czas aktywnej pracy Komisji do Spraw Unii Europejskiej w czasie przewodnictwa Holandii w Radzie Unii Europejskiej. Komisja odbyła 55 posiedzeń. Należy zaznaczyć, że komisja jest jedną z najbardziej zapracowanych komisji sejmowych, rozpatrzyła 431 dokumentów Unii Europejskiej, przyjęła 10 opinii, w tym 2 opinie w sprawie dokumentów unijnych. W przypadku jednego z dokumentów, dotyczącego delegowania pracowników, komisja stwierdziła niezgodność projektu aktu ustawodawczego z zasadą pomocniczości. Następnie Sejm przyjął uchwałę, w której uznał projekt za niezgodny z zasadą pomocniczości. Komisja w trakcie swoich posiedzeń odbyła również dyskusje na temat handlu ludźmi w dobie cyfrowej, priorytetów Komisji Europejskiej w zakresie zdrowia i ochrony żywności z udziałem komisarza Unii ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności, zaleceń dla Polski w związku z realizacją semestru europejskiego 2016 r., postępów we wdrażaniu unii energetycznej. Komisja zaopiniowała również wiele kandydatur na stanowiska w instytucjach Unii Europejskiej, w tym kandydaturę Jarosława Starzyka na stanowisko przedstawiciela Rzeczypospolitej Polskiej przy Unii Europejskiej. Komisja przyjęła również opinię, w której krytycznie wypowiedziała się na temat projektu dotyczącego wyboru członków Parlamentu Europejskiego w powszechnych wyborach bezpośrednich.
I na końcu wspomnę o pozytywnej opinii odnoszącej się do zaproponowanej przez marszałka Sejmu deklaracji ˝Europa Solidarnych Państw: bezpieczeństwo, granice, odnowione instytucje˝. Dziękuję bardzo.
