Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Pani minister niestety nie słucha. Pani minister, przeanalizowałam bardzo dokładnie GUS-owskie wydawnictwo statystyczne pt. ˝Warunki życia rodzin w Polsce˝ z 2014 r. Z tego wydawnictwa wynika w sposób niezbity, że najtrudniej, jeśli chodzi o sytuację rodzinną, żyje się w Polsce rodzinom wielodzietnym, gdzie dzieci jest troje lub więcej, to jest 21% dzieci, oraz rodzicom samotnie wychowującym dzieci, to jest około 9% dzieci polskich. O ile program rzeczywiście odpowiada na problem tej pierwszej grupy, o tyle prawie zupełnie nie dotyczy tej drugiej. Rodziny, które odczuwają potrzebę korzystania z pomocy: wśród rodzin wielodzietnych deklaruje to 47,5%, wśród samotnych rodziców deklaruje to prawie 54% rodzin. Zagrożenie ubóstwem w rodzinach wielodzietnych to jest 34,5%, wśród samotnych rodziców to jest 29,6%, ale na wsi aż 46%, pani minister.
Więc pytanie z mojej strony jest takie: Czy państwo chcecie ukarać te rodziny, gdzie samotnie wychowuje się dziecko, konstruując ten projekt w taki sposób? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Ja chciałabym przytoczyć argument, który w tej debacie pojawia się dość rzadko. Otóż, pani minister, pani mówi o Wielkiej Brytanii, pani mówi o Polkach, które rodzą dzieci za granicą. Otóż jest to bardzo mocno, bardzo silnie powiązane z wiekiem urodzenia pierwszego dziecka. W Polsce jest to ponad 29 lat, jeśli mówimy o medianie. Jeśli mówimy o tym, żeby zwiększyć dzietność, to musimy dać Polkom, naszym kobietom szansę na to, żeby były w wieku lat 31, 33 czy 35 i jeszcze zdążyły urodzić to dziecko. Dlatego wsparcie na pierwsze dziecko jest tak istotne. Dlatego wsparcie w tych krajach, które były wielokrotnie już powtarzane, jest tak istotne, bo jeśli pierwsze dziecko urodzi się wystarczająco wcześnie, to zdążą urodzić się dzieci kolejne.
I jeszcze jedna rzecz. Pani przed chwilą...
...w swoim wystąpieniu powiedziała, że opozycja była źle traktowana. Dowiedziałam się, że na pani pytania nie udzielano odpowiedzi podczas posiedzenia komisji. Ale czy prawdą jest, że te odpowiedzi nie były udzielane
dlatego, że przychodziła pani w ostatniej minucie trwania tych posiedzeń komisji prawie zawsze? Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wniosek formalny. Chciałabym poprosić pana marszałka, żeby pan przywołał do porządku pana posła Mosińskiego, który przed chwilą, schodząc z mównicy sejmowej, obrażał posła i posłankę, posłankę Pomaską i posła Nitrasa, zwracając się do nich per ćwoku. Pan poseł Mosiński właśnie uciekł, bo zapewne nie chciał odpowiedzieć za swoje słowa, ale bardzo bym prosiła o to, żeby pan marszałek zwracał uwagę na tego typu sytuacje i zwracał posłom uwagę na absolutnie nieparlamentarny styl prowadzenia dyskusji między nami. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska przedstawić nasze stanowisko wobec ustawy o ratyfikacji Umowy o utworzeniu Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych, sporządzonej w Pekinie dnia 29 czerwca 2015 r., która to ustawa znajduje się w druku nr 246.
Szanowni Państwo! Ja może nie będę powtarzała tych wszystkich informacji, które przed chwilą przedstawił pan poseł Schreiber. Tutaj między nami nie ma różnic ani w ocenie tej inicjatywy, ani w kwestii oceny znaczenia tego dla Polski, więc wydaje mi się, że to nie jest niezbędne. Natomiast chciałabym podkreślić, że ta ustawa i prace nad ratyfikacją tej ustawy to kontynuacja działań, które podjął rząd Platformy Obywatelskiej. List intencyjny został podpisany za poprzedniej ekipy i to dobrze, że te dobre inicjatywy są kontynuowane, bardzo mnie to cieszy.
Współpraca między Polską a Chinami rozwija się dobrze. W 2012 r. podpisaliśmy strategiczne partnerstwo z Chińską Republiką Ludową. W ubiegłym roku odbyło się też spotkanie komitetu międzyrządowego pod przewodnictwem ministra spraw zagranicznych. Tych inicjatyw, tych więzi gospodarczych, tych wspólnych konferencji czy wspólnych przedsięwzięć gospodarczych jest coraz więcej. I to cieszy, jest to potrzebne i oczywiście tutaj wykorzystanie naszego miejsca, tak jak pan poseł zresztą przed chwilą powiedział, na mapie Europy jest niezwykle ważne.
Nie można oczywiście, mówiąc o tej ustawie i o tej ratyfikacji, abstrahować od tego, że sytuacja międzynarodowa zmienia się dość dynamicznie, że impet rozwojowy Chin i Azji Południowo-Wschodniej spada. Stąd również z tą inicjatywą wiązać możemy niestety mniejsze niż dotychczas nadzieje. Tak czy inaczej ze względu na kształt tej inicjatywy, ze względu na poziom naszego zaangażowania finansowego jest to inicjatywa, w którą warto się zaangażować. W świecie tak bardzo turbulentnej zmiany każda tego typu inicjatywa jest cenna, każda tego typu inicjatywa jest dobra, bo współpraca jest lepsza niż rywalizacja, a integracja jest lepsza niż procesy dezintegracyjne, więc to, że bierzemy udział w tej inicjatywie, jest oczywiście jak najbardziej cenne. Inicjatywa jest ciekawa, warta zainteresowania, warta uczestnictwa. Generuje kapitał, który Azji jest bardzo potrzebny. Azja do tej pory tego typu instrumentu oczywiście nie miała. Oczywiście ten bank jest nastawiony głównie na to, żeby rozwijać Azję Południowo-Wschodnią, ale też wszystkie państwa uczestniczące w tej inicjatywie mogą z niej skorzystać, co pokazuje właśnie, że świat nie musi być jedną wielką rywalizacją, tylko może być kooperacją, na której to kooperacji wszyscy korzystają.
Pozostaje oczywiście kilka pytań, które są niezwykle istotne. Przede wszystkim pytanie o to, na jakim etapie jest praca polskiego rządu nad ustalaniem reguł dotyczących udziału Polski w Radzie Dyrektorów. Bez udziału w Radzie Dyrektorów nie będziemy mieli wpływu na strategię tego banku, nie będziemy mieli wpływu na wybór inwestycji, na realizowaną politykę. A więc naszym zadaniem na dzisiaj jest jak najlepiej wykorzystać tę szansę, którą stwarza ta właśnie inicjatywa.
Proszę państwa, Platforma Obywatelska oczywiście będzie głosowała za ratyfikacją i za tą ustawą. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o usługach turystycznych oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, druki nr 629 i 743.
Proszę państwa, ten projekt ustawy wprowadza II filar ubezpieczeniowy do branży turystycznej i jest to na pewno potrzebne przedsięwzięcie, na pewno jest to potrzebna instytucja. Jest to też instytucja oczekiwana przez branżę, w związku z tym - tak jak pani poseł przed chwilą powiedziała - z dużym zaangażowaniem pochyliliśmy się nad tym projektem i myślę, że praca nad nim w komisjach i w podkomisji była bardzo owocna.
Chciałabym powiedzieć o kilku rzeczach, które są istotne, jeśli chodzi o ten projekt.
Po pierwsze, sprawa II filaru, dlaczego jest potrzebny II filar. Wiele osób mogłoby zadać pytanie, czy I filar, który już istnieje i który został wzmocniony w latach 2012-2013, nie jest wystarczający. Otóż uważa się, że II filar to jest zabezpieczenie na sytuację pewnego rodzaju katastrofy w całej branży turystycznej, a więc sytuację, w której upadłości biur podróży następują na zasadzie kostek domina, czyli upadłość jednej firmy pociąga za sobą kolejne upadłości. Takie sytuacje zdarzyły się w 2012 r., ale na szczęście w niewielkim zakresie, natomiast ze względu na bardzo trudną sytuację geopolityczną - ale nie tylko, bo takim momentem wywołującym tego typu kryzys może być np. wybuch wulkanu, tego typu sytuacje mogą się zdarzyć - chcemy zabezpieczyć klientów biur podróży, klientów przedsiębiorców turystycznych przed możliwością utraty środków finansowych, ale także przed niebezpieczeństwem tego, że nie będą mogli wrócić do kraju.
Należy podkreślić, że niezwykle istotna jest komplementarność między I filarem i II filarem. I tu nasuwa się pytanie, czy tak rzeczywiście będzie po przyjęciu tego projektu. Niestety nie zapewniamy pełnej komplementarności ze względu na to, jakiego poziomu kary są w tej chwili przewidziane w I filarze. Podczas prac w komisji uzyskaliśmy zapewnienie ze strony pana ministra, że będą prowadzone prace nad nowelizacją ustawy o usługach turystycznych i wtedy ta komplementarność zostanie wzmocniona, tym bardziej że konieczne jest również prowadzenie prac związanych z wprowadzeniem w życie dyrektywy unijnej dotyczącej usług turystycznych.
Chciałabym też powiedzieć o tym, co jest niezwykle istotne w tej ustawie. Otóż ta ustawa przewiduje, że ten fundusz gwarancyjny będzie funkcjonował w tzw. lekkim modelu, czyli będzie to wydzielone konto w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i właściwie będzie to fundusz, który nie zatrudnia pracowników, funkcjonuje właśnie jako konto bankowe. To jest dobre rozwiązanie, natomiast trzeba wziąć pod uwagę to, że to rozwiązanie niesie ze sobą bardzo określone konsekwencje. Jedną z tych konsekwencji jest rzeczywiście niski koszt utrzymania tego funduszu. Przypomnę tutaj o naszej wymianie zdań w komisji, kiedy mówiliśmy o tym, że ten koszt w ocenie skutków regulacji jest zapisany w wysokości 2,5 mln zł, i uzyskaliśmy zapewnienie, że te 2,5 mln zł to jest koszt ponoszony jedynie w pierwszym roku funkcjonowania funduszu, i mam nadzieję, że tak rzeczywiście będzie.
Koszty faktycznie są niskie, ale konsekwencją funduszu działającego w lekkim modelu jest też to, że nie będziemy w stanie wprowadzić rozróżnienia w wysokości składki ubezpieczeniowej w zależności od standingu finansowego przedsiębiorcy, czyli nie uzależniamy tego ubezpieczenia od tego, jak silna jest firma turystyczna. Można znaleźć argumenty przemawiające za tym, żeby tak właśnie funkcjonował ten fundusz, ja również znajduję takie argumenty w postaci tego, że koszty są niskie, ale naprawdę musimy wiedzieć o tym, że takie są konsekwencje.
Pani marszałek, jeśli pani pozwoli, to jeszcze 30 sekund.
Bardzo proszę.
Najważniejsza uwaga dotycząca funduszu jest taka, że ten projekt daje możliwość różnicowania składek w wysokości od zera do 30 zł. Jednakże przedsiębiorcy turystyczni, którzy będą płacili składkę 0 zł i których cała działalność będzie dotyczyła właśnie tych obszarów, gdzie ta składka jest bardzo niska, nadal będą mieli bardzo poważny obowiązek biurokratyczny w postaci składania sprawozdań do tego funduszu. To jest moim zdaniem najsłabsza część tego projektu. Proponowaliśmy zmianę. Obawiam się, że ten projekt może wrócić po jakimś tam czasie do nowo powstałej komisji deregulacyjnej, żeby to poprawić. Ze strony ministerstwa nie było jednak zainteresowania tym, żeby tę słabość wyeliminować.
Tak czy inaczej projekt jest dobry, projekt jest bardzo dobrze przygotowany, praca była owocna i naprawdę bardzo dobra podczas komisji i my jako Platforma Obywatelska będziemy głosowali za tym projektem. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgłaszam wniosek formalny na podstawie art. 184 regulaminu Sejmu. Panie marszałku, na jutro przewidziana jest debata w sprawie dwóch złożonych przez komitety obywatelskie projektów w sprawie ustaw aborcyjnych. W kwietniu br. Platforma Obywatelska złożyła projekt uchwały w sprawie poszanowania kompromisu wypracowanego w ustawie z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Od kwietnia minęło już prawie pół roku.
Panie marszałku, pytam pana: Dlaczego zakleja pan usta opozycji, największej partii opozycyjnej w Polsce i nie dopuszcza do debaty nad tą uchwałą, którą zgłosiliśmy już blisko pół roku temu? Domagamy się tego, żeby ten punkt został dołączony do jutrzejszej debaty, żebyśmy mogli procedować ten punkt łącznie z tymi dwoma, które są przewidziane w ciągu jutrzejszego dnia. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Najpierw o ustawie inicjatywy ˝Stop aborcji˝. To nie jest ustawa o ochronie życia.
To jest ustawa o tym, że życie ma różną wartość, w zależności od tego, czyje to życie. To jest ustawa o tym, że życie prenatalne ma wartość wyższą niż życie kobiety. To jest ustawa o tym, że życie kobiety w ciąży można bezsensownie i bezdusznie ryzykować.
To jest ustawa o tym, że życie prenatalne ma wartość wyższą niż prawo urodzonych już dzieci do posiadania matki.
Wielu rodziców oddałoby życie za swoje dzieci.
Ale czy ktokolwiek z państwa ośmieliłby się zaproponować, żeby rodzic, żeby ojciec...
...miał obowiązek oddania swojego życia za swoje urodzone dziecko?
A to właśnie proponujecie państwo kobietom, których życie lub zdrowie jest zagrożone z powodu ciąży.
Proponujecie im, żeby godziły się na oddanie swojego życia.
Tak, mowa jest w tej ustawie wprost o ryzykowaniu życiem kobiety.
Pani poseł, proszę chwileczkę zaczekać.
Ja mam uwagę do posłów po prawej stronie. Jeżeli ktoś nie chce słuchać, możecie państwo opuścić salę.
Ale każdy ma prawo na tej sali wypowiedzieć własny pogląd i przedstawić własne stanowisko.
Gdy przemawiał poseł z klubu Prawo i Sprawiedliwość, nie było takiego przeszkadzania. Proszę więc zachować spokój i umożliwić pozostałym osobom wyrażenie swojego zdania. Dziękuję państwu.
Bardzo dziękuję, pani marszałek.
Mowa jest w tej ustawie wprost o ryzykowaniu życia kobiety, bo lekarz ma prawo podjęcia działań leczniczych chroniących życie kobiety dopiero wtedy, gdy znajdzie się ona w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Proponuje się w tej ustawie, żeby lekarz z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem stał nad kobietą i czekał na to, aż zacznie umierać, bo dopiero wtedy może będzie mógł podjąć się jej leczenia.
To jest ustawa, która pochyla się nisko nad kobietą, która przeżyje jedno z największych nieszczęść, jakie może ją spotkać, czyli wtedy kiedy poroni ciążę. Ale zamiast opieki lekarskiej, zamiast wsparcia psychologa ta ustawa proponuje tej kobiecie karne postępowanie prokuratorskie. To jest ustawa, która wokół tej kobiety tworzy klimat podejrzeń, traktuje ją jak potencjalną przestępczynię, być może nawet wtrąca do więzienia.
To jest ustawa, która oznacza koniec polskiej diagnostyki prenatalnej i leczenia podczas życia płodowego. W tej ustawie proponuje się ochronę życia prenatalnego jednych, a innym de facto odbiera się szansę na leczenie jeszcze w brzuchu mamy. To jest ustawa, która odbiera tysiącom polskich par szansę na posiadanie potomstwa, bo z tą ustawą kończy się w Polsce in vitro.
To jest ustawa, która chroni gwałcicieli. I wiecie państwo, kto mi o tym powiedział? Powiedział mi o tym policjant.
Policjant, który prosił, żeby zrobić wszystko, żeby ta ustawa nie weszła w życie, bo jeśli zacznie obowiązywać, kobiety w Polsce będą obawiały się zgłaszać na Policję gwałt.
To jest ustawa, która nakazuje kobiecie urodzić dziecko chore, dziecko głęboko upośledzone.
Bardzo szanuję kobiety, które podejmują taki wybór, ale nie można ich do tego zmuszać. Nie można zmuszać kobiet do heroizmu.
Pamiętajmy też o tym, że wielokrotnie donoszenie ciąży i urodzenie dziecka, które krótko po porodzie umrze, rodzi skutki zdrowotne dla tej kobiety. Ponownie zdrowie kobiety, czasem jej życie dla wnioskodawców wydaje się nie mieć znaczenia.
Są ludzie, którym wydaje się, że niektóre kobiety zachodzą w ciążę po to, żeby tę ciążę usunąć. Powiedzmy sobie szczerze, to dla tak wyobrażonych kobiet napisaliście państwo tę ustawę. Jesteście państwo przekonani, że gdyby nie wasza troska, nie wasze polityczne starania, gdyby nie kary więzienia, to te kobiety przerywałyby te ciąże dla własnej satysfakcji. Otóż chcę państwa wyprowadzić z błędu. Nie ma takich kobiet. Kobiety usuwały, usuwają i będą usuwały ciąże niezależnie od tego, czy ta ustawa wejdzie w życie, czy nie. Bo nie robią tego dla przyjemności, tylko z konieczności. Ta ustawa nie spowoduje, że aborcji będzie mniej. Tylko będą one droższe i bardziej niebezpieczne dla kobiet. Naprawdę chcecie państwo
wsadzać do więzienia te kobiety? I naprawdę chcecie wsadzać do więzienia siedemnastolatkę, która zaszła w ciążę podczas jednego z pierwszych stosunków? Matkę kilkorga dzieci, która wie, że nie podoła wychowaniu kolejnego dziecka? Kobietę zgwałconą, która dokona aborcji, też chcecie wsadzić do więzienia?
Pani marszałek, rozumiem, że mogę jeszcze przedłużyć w związku z tym, że...
Zgadzamy się w pełni z poglądem, że powinniśmy chronić prawo do życia przed urodzeniem, to prawo ma jednak w naszym kraju ochronę jedną z najwyższych w Europie, wśród krajów naszej cywilizacji. Od 23 lat udało nam się utrzymywać tzw. kompromis aborcyjny, kompromis, który nikogo nie zadowala, który przez środowiska kobiet jest atakowany, ale jesteśmy w Platformie Obywatelskiej przekonani o tym, że należy tego kompromisu bronić, bo po jednej i drugiej stronie czyha piekło sporu ideologicznego.
Ustawa liberalizująca dostęp do aborcji, nie ukrywajmy tego, jest skutkiem propozycji całkowitego zakazu aborcji. Co warto podkreślić, ma większe poparcie Polaków niż całkowity zakaz aborcji, to pokazują badania.
Ale proszę już zmierzać do końca.
Zmierzam do końca, pani marszałek.
Jednak największe poparcie obywateli naszego kraju ma zachowanie tzw. kompromisu sprzed 23 lat. Kompromisu, który - jeszcze raz powtarzam - nikogo nie zadowala, ale gwarantuje nam, chroni nas przed piekłem sporu ideologicznego.
W Platformie Obywatelskiej nie będzie oczywiście dyscypliny w głosowaniu, jako klub jesteśmy jednak za tym, żeby chronić wypracowany przed 23 latami kompromis. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgłaszam wniosek formalny na podstawie art. 184 ust. 3 regulaminu Sejmu.
Panie marszałku, wczoraj w całej Polsce odbyły się manifestacje kobiet.
Dziesiątki tysięcy kobiet manifestowały przeciwko temu, co chcecie wprowadzić, przeciwko piekłu kobiet, które im gotujecie.
Protestowały młode i starsze kobiety w obronie swojej, w obronie swoich córek, swoich wnuczek.
Protestowali mężczyźni w obronie swoich żon, swoich partnerek, jak również swoich dzieci.
Szanowni państwo, coraz bardziej stajecie się partią, która reprezentuje zygoty i zarodki, a nie połowę społeczeństwa.
Warren Buffett powiedział kiedyś słynne słowa...
Jeśli się wkopałeś, to najlepszą rzeczą, którą możesz zrobić, to przestać kopać. Dzisiaj dajemy wam szansę: przestańcie się wkopywać.
Przegłosujcie na tym posiedzeniu naszą uchwałę, która broni kompromisu, który jest jedynym wyjściem z obecnej sytuacji.
Pozwoli to na to, żebyście nie rozpętywali w Polsce piekła ideologicznej wojny.
Chcę wam przypomnieć: zarodki i zygoty nie głosują, a kobiety tak i wasz rząd obalą w Polsce kobiety.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie pośle! Dzisiejsza praca w komisji, ta praca, która wynikała z waszej paniki, bo wpadliście w panikę po poniedziałkowych protestach...
...praca, co do której staraliśmy się, żeby przeprowadzona była zgodnie z regulaminem Sejmu...
My doskonale wiemy
, że państwo dla prawa nie macie najmniejszego szacunku. Ale wymagamy tego szacunku, dlatego że on jest niezbędny do tego, żeby to procedowanie było zgodne właśnie z prawem i żeby było niemożliwe do obalenia w późniejszym czasie.
Proszę państwa, kto mieczem walki ideologicznej wojuje, ten od miecza walki ideologicznej ginie.
Próbowaliście państwo...
...rozpętać wojnę ideologiczną już w poprzednich kadencjach, wtedy kiedy, przypomnę wam, głosowaliście za całkowitym zakazem aborcji. Sami wprowadziliście się w tę koleinę - w tę koleinę, z której naprawdę będzie wam bardzo trudno wyjść. Pozostaniecie zamknięci jak w imadle między fanatykami religijnymi a polskimi kobietami, bo polskie kobiety wam tego nie odpuszczą.
Nie uszanowaliście kompromisu, który obowiązywał przez ostatnie 23 lata...
...kompromisu, który ma już coraz mniej zwolenników, i to jest wasza wina.
Dzisiaj z wielkim mozołem próbujecie walczyć z problemami, które sami stworzyliście. Ale macie wielki sukces. Obudziliście państwo ludzi, którzy dotąd nigdy nie zajmowali się polityką. Obudziliście kobiety, w każdym wieku, z różnych środowisk...
...kobiety, które nigdy nie zajmowały się kwestiami politycznymi. Obudziliście ich partnerów, ich mężów, ich synów, ich ojców. I zrobiliście to ze względu na wasze ideologiczne zapędy. Ale mimo że oni nie interesowali się polityką, to polityka zajęła się nimi, bo spróbowała w brudnych buciorach wejść do ich sypialni.
Przez wiele miesięcy poprzedniej kadencji ostrzegaliśmy ich przed wami, nie udało nam się, ale teraz sami pokazaliście im swoją prawdziwą twarz i tej lekcji nie zapomną. Polki nie pozwolą wam na to, żebyście prowadzili je jak barany na rzeź.
To stado baranów, które próbowaliście poprowadzić na rzeź...
...was stratuje. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Moje pytanie jest bardzo proste: Po co wam to było?
Po co rozpętaliście wojnę ideologiczną?
To, panie prezesie, podobno jedno z pana ulubionych powiedzeń: cnotę straciliście, rubelka nie zarobiliście.
Znaleźliście się w kleszczach, między środowiskami kobiecymi a środowiskami fanatyków religijnych. Po co wam to było?
A pana dzieci gdzie są, panie pośle?
Pan jest w pracy, ja również jestem w pracy.
Zawsze w Polsce byli zwolennicy aborcji, ale gwarantuję wam, że dzisiaj zwolenników aborcji jest więcej przez was. Gwarantuję wam, że ktoś w przyszłej kadencji podejmie próbę liberalizacji ustawy aborcyjnej przez was. To jest wasza wina. To jest wasza odpowiedzialność.
Ostatnie pytanie: Skąd w was ta próżność?
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Rozmawiamy w tym punkcie o przewodnictwie Holandii w Radzie Unii Europejskiej.
Panie Marszałku! Instytucje europejskie, Europejczycy w ostatnich dniach uzyskali nowy symbol. Tym symbolem jest parasolka polskiej kobiety.
W Europie ta parasolka stała się symbolem walki o prawa kobiet. Ta parasolka spowodowała nie tylko odrzucenie całkowitego zakazu aborcji, lecz także - być może państwo o tym nie wiecie - wycofanie podczas naszych obrad cichcem projektu o zakazie in vitro.
I to zrobiła ta parasolka.
Ta parasolka ma moc. Nasze protesty zmieniają Polskę. I powiem wam, że my, polskie kobiety, damy wam radę.
Bardzo dziękuję, pani marszałek.
Panie Ministrze! Spodziewałyśmy się takiej odpowiedzi, spodziewaliśmy się jako klub, ale niestety nie może pan abstrahować od tego, że jest pan w rządzie, który został wyłoniony przez taką, a nie inną większość sejmową, i nie może pan abstrahować od tego, że ewentualnie, jeśli ta ustawa zostanie przegłosowana w Sejmie, będzie pan musiał wprowadzać ją w życie.
W związku z tym mam do pana dodatkowe pytania. Pierwsze, najważniejsze: Czy ministerstwo monitoruje liczbę wykonywanych legalnie terminacji ciąży z podziałem na powody tej terminacji? Czy jeśli chodzi o powód, który dotyczy nieodwracalnego i ciężkiego uszkodzenia płodu, monitorujecie państwo, ile spośród tych terminacji dotyczy zespołu Downa? Bo właśnie na ten temat wypowiada się pan prezes Kaczyński i wiele innych osób z większości sejmowej, mówiąc o tym, że w takiej sytuacji ta terminacja nie będzie możliwa. Czy przygotowujecie państwo analizy i pokazujecie analizy dotyczące np. tego
, w jaki sposób te zakazy wpłyną na możliwość wykonywania badań prenatalnych i jakie będą miały konsekwencje dla dzieci, które nie będą mogły być leczone?
Czy monitorujecie państwo dostęp do środków antykoncepcyjnych w związku z planowanym zakazem i możliwością, po prostu, zamknięcia dostępu do nich dla Polek? Ponieważ mam mało czasu, zakończę tylko jeszcze raz pytaniem. Czy państwo przygotowujecie się do tego, że tego typu przepisy mogą zostać wprowadzone? Dziękuję.
