Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani premier dzisiaj dużo czasu poświęciła w swojej wypowiedzi zmianom w systemie edukacji, w sprawach społecznych, w służbie zdrowia, natomiast w ogóle nie zająknęła się na temat ochrony środowiska, tak jakby ta dziedzina w ogóle nie była brana pod uwagę. Ja chciałabym się dowiedzieć, czy to była tylko taka pomyłka, która - rozumiem - nie musi mieć w tej chwili konsekwencji, czy to jest rodzaj zabiegu, który będzie może niewygodny dla przyszłego rządu. Bo wiadomo, że możemy mówić o rozmijaniu się w zakresie chociażby szczytu klimatycznego, który będzie za chwilę, i właściwie nie wiemy, jak jest na to przygotowany nowy rząd, co będzie, jaka będzie propozycja. Dotychczas wiemy tylko, że przy wyborach to był jeden z wiodących tematów. To, powiedziałabym, sprawa, która jest ważna, i wydaje mi się, że jest szansa szybkiego uzyskania odpowiedzi.
Natomiast jeszcze jedna sprawa, z ostatniej chwili. Pan prezydent uniewinnił pana Mariusza Kamińskiego, który był przecież niewinny.
Czy mogę prosić o podanie podstawy prawnej dla innych niewinnych przed ostatecznym wyrokiem, aby też mogli skorzystać z takiego prawa łaski pana prezydenta, bo przecież wszyscy Polacy są równi wobec prawa? Zwracam się do pani premier o odpowiedź, bo mówiła o tej samej sprawie niewinności pana Mariusza Kamińskiego. Dziękuję za uwagę.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Koledzy już tu podnosili sprawę dla mnie absolutnie nie do przyjęcia, sprawę wprowadzonej dowolności w zapisach miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego czy planie zagospodarowania przestrzennego województwa dotyczącego zagrożeń przeciwpowodziowych. Przecież mapa zagrożenia powodziowego to nie jest taka sobie mapka, która daje tylko jakąś orientację w terenie, to jest mapa, która mówi nam dokładnie, jakie tereny mogą być zagrożone w czasie powodzi. Więc to nie jest sprawa, którą można sobie dowolnie ustalać i mówić, że dzisiaj dajemy np. pozwolenia na budowę czy wydajemy decyzje o warunkach zabudowy dla poszczególnych wnioskodawców, po czym się okaże, że oni wystąpią o odszkodowania. Kto będzie wypłacał te odszkodowania? Gmina, bo to gmina w swoich zapisach będzie miała dowolność.
Dla mnie dopuszczenie dowolności, szczególnie wtedy kiedy praktycznie niektóre tereny są już traktowane jako poldery i obszary okresowo zalewane w czasie powodzi, jest po prostu niedopuszczalne. Dziękuję pani, koleżance poseł za to, że składa taką poprawkę, bo uważam, że to jest poprawka absolutnie potrzebna. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Platformy Obywatelskiej mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec ustawy o zmianie ustawy o zmianie ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw.
Już w pierwszym zdaniu, które wyraziło Biuro Analiz Sejmowych, jest zapis, że propozycja zmiany jest - zgodnie, że tak powiem, z jego opinią - niezgodna z prawem Unii Europejskiej w zakresie przedłużania obowiązywania przepisów niezgodnych z dyrektywami siedliskową i ptasią.
Proszę państwa, w uzasadnieniu ustawy przygotowanej przez kolegów jest zapis, że ona jest zgodna, więc chciałabym tak na przyszłość zapytać, na podstawie jakich przepisów i kto to przygotowywał tak, że widział tę zgodę, tym bardziej że chciałam państwu powiedzieć, iż Komisja Europejska analizowała już te regulacje, które były zapisane w art. 52a ustawy o ochronie przyrody, i wskazała wtedy na niezgodność polskiego prawa z dyrektywą ptasią i dyrektywą siedliskową w zakresie konstrukcji odstępstw od zakazów dla gatunków szczególnie chronionych, przyznawanych dla prowadzenia gospodarki leśnej. Polska przy aktywnym współudziale polskich posłów w Parlamencie Europejskim prowadziła w latach 2011-2013 negocjacje z Komisją Europejską, w wyniku których dostaliśmy odroczenie w kwestii wprowadzania nowych zapisów w prawie dotyczącym gospodarki leśnej. W tych negocjacjach brały udział wszystkie strony: Ministerstwo Środowiska, Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych. To nie byli nieświadomi ludzie. Dlatego dla mnie niezrozumiałym działaniem jest teraz propozycja dalszego odraczania wprowadzania prawidłowych zapisów prawnych w tym zakresie i podpieranie się w uzasadnieniu koniecznością wypracowania stosownych rozwiązań oraz paraliżem racjonalnej gospodarki leśnej i ochrony przyrody w lasach. To wtedy byli nieświadomi czy teraz są nieświadomi? Czy rzeczywiście parę lat odroczenia co do wprowadzenia obowiązujących dyrektyw to jest mało? Czy państwo uważacie, że powinniśmy wprowadzać następne odroczenia? Będziemy tak wszystko odraczać?
I jeszcze jedno: klub Platformy Obywatelskiej składa poprawkę do projektu w zakresie zrównania uprawnień pracowników leśnych, parków narodowych i Lasów Państwowych. Proszę państwa, w tym projekcie wygumkowany jest zapis, że sprzedaż nieruchomości nieprzydatnych parkowi narodowemu nie będzie możliwa dla pracowników pracujących w parkach narodowych. Czy to jest znów gorszy element, to są znów gorsi pracownicy niż ci w Lasach Państwowych? Dlaczego w Lasach Państwowych pracownicy mogą korzystać z tych uprawnień, a raptownie co do pracowników parków narodowych uważa się, że oni nie powinni? Ja uważam, że wreszcie powinniśmy zrozumieć, że nie dzielimy ludzi, szczególnie w kwestii praw pracowniczych, na gorszych i lepszych, bo takich metod nie powinno się stosować.
I jeszcze jedno. Nie wprowadzajmy takich metod, że robimy przedłużki do czegoś, co już dostaliśmy wcześniej po negocjacjach z Komisją Europejską. Wielu z państwa nie było w Parlamencie, nie miało okazji rozmawiania z Komisją Europejską i nie wiecie, jak jest trudno negocjować z Komisją Europejską, szczególnie jeżeli dostajemy przykłady z wielu innych krajów, które sobie z takimi tematami radzą. A więc jeżeli w tej chwili wprowadzamy jakieś przepisy, to zastanówmy się albo pytajmy w innych krajach, jak oni zrobili, że im się udało. Dlaczego u nas ma się nie udać? Dlaczego tylko u nas mają problemy te lasy? Dlaczego we Francji nie mają, dlaczego w Niemczech nie mają? Ja uważam, że nasze prawo nie może wyglądać tak, że my uważamy, iż jesteśmy genialni w swoich zapisach, w swoim myśleniu, nie wzorujemy się na nikim, bo tamci z Zachodu nie mają racji. Oni mają już często wypracowane świetne metody na to, żeby sobie z takimi rzeczami radzić. Dlatego prosiłabym raczej, żebyśmy się wzorowali na innych i wprowadzali to, co już inni potrafili zrobić. Dlatego też w imieniu klubu Platforma Obywatelska składam wniosek o odrzucenie zmiany do zmiany ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw jako bezzasadnej. Składam oczywiście wniosek i poprawkę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Prezesie! Chciałam spytać: Dlaczego państwo nie chcą zrównać praw pracowników parków narodowych i Lasów Państwowych? W czym jest problem? Park narodowy teraz może sprzedawać mieszkania lub nieprzydatne parkowi narodowemu nieruchomości, ale bez dodatkowych zabudowań, takich jak komórki i chlewiki. Proszę państwa, my się bijemy o te chlewiki i o te komórki. Czy to są srebra narodowe, że państwo nie chcą tego wpisać. A pracownicy Lasów Państwowych mogą nabywać te dodatkowe pomieszczenia przynależne? W czym jest problem? Gorszy sort? A może to są komuniści i złodzieje? Bardzo prosiłabym o odpowiedź.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja mam takie pytanie do pani premier. Po co się pani zgodziła być premierem, jak pani nie potrafi odpowiedzieć na żadne pytania?
Nie rozumiem w ogóle. Funkcja premiera to nie jest funkcja, którą pani...
Pani poseł...
Pani będą teraz koledzy bronić, bo pani jest kobietą.
Pani poseł, to nie jest wniosek formalny.
Ja jestem inżynierem i nie muszę mieć obrony w postaci kolegów.
Bardzo przepraszam, panią poseł.
Panie marszałku, bardzo przepraszam, ale ja chcę jeszcze powiedzieć jedno.
Panie marszałku, byłam posłem V, VI kadencji, byłam europosłem, takiej rozpierduchy jeszcze nie było. Co się tu dzieje? Ludzie!
Pani poseł, będę musiał odebrać głos.
Panie marszałku, ja pana...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Czy pani nie wstyd firmować łamania prawa? Czy pani nie myśli o swojej rodzinie i o sobie w przyszłości?
Panie premierze Kaczyński, mój sąsiedzie, czy pan myślał o tym, że następne dwa pokolenia będą odrabiały to, co pan dzisiaj zniszczył?
Chciałabym powiedzieć, proszę państwa, wstyd w całej Europie, w świecie.
Moja babcia w takiej sytuacji mówiła: majtki z gumką opadają na to, co się dzieje.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Platformy Obywatelskiej dotyczące zmiany ustawy Prawo atomowe, druk nr 570.
Zaproponowane zmiany można byłoby uznać za poprawne, ale... I z tego ˝ale˝ wynika szalona różnica. Zmiana ustawy dotyczy działania Państwowej Agencji Atomistyki i Rady do spraw Bezpieczeństwa Jądrowego i Ochrony Radiologicznej. Zgodnie z dyrektywami Rady Europejskiej 2009/71/Euratom, 2011/70/Euratom oraz 2013/59/Euratom państwa członkowskie powinny zapewnić faktyczną niezależność organu od wszelkich niepożądanych wpływów na jego funkcjonowanie. I tu właśnie pojawia się owe ˝ale˝. Minister do spraw środowiska, a nie prezes agencji, powołuje i odwołuje wiceprezesów. To jest typowa centralizacja, nie ma tego co ukrywać.
Następna sprawa. Minister do spraw środowiska powołuje i odwołuje wszystkich członków rady do spraw bezpieczeństwa jądrowego. Tu nie ma żadnej, że tak powiem, alternatywy dla pana prezesa, który może chcieć jakiegoś członka zatrzymać. Będzie decydował pan minister, bo np. któryś z członków mu się narazi. Spośród członków rady minister do spraw środowiska wskazuje, proszę państwa, przewodniczącego, wiceprzewodniczącego, czyli zastępcę, oraz sekretarza. Rzeczywiście, powiem szczerze, że jest to dziwne działanie. Zarówno agencja, jak i rada są ubezwłasnowolnione. Nie mają nic do powiedzenia, bo minister wskaże, minister powie: pan Pcimski ma być prezesem, ma być szefem tej rady i on będzie przewodniczył tej radzie, a inny będzie sekretarzem. Sama rada nie ma nic do powiedzenia. Rada nie może się sama ukonstytuować, więc gdzie tu jest demokracja? Pokażcie państwo, w jakim elemencie jest ta demokracja.
Rozumiem, iż to, że pan minister dokonuje weryfikacji tego, kim mają być ci członkowie, nie odbywa się na takiej zasadzie jak w przypadku prezesa, który ma uprawnienia i który zarządza tą jednostką, więc określa, kto jest mu przydatny do tego, żeby pomagać w pracy rady, bo ta rada, proszę państwa, to nie jest rada do wyciągania pieniędzy. To jest rada, która ma pomagać, współtworzyć program jądrowy.
Biuro Legislacyjne zwróciło uwagę na jeszcze jedną rzecz. Podniosło kwestię związaną z brakiem ciągłości rady, gdyż kadencja obecnej wygasa z dniem wejścia ustawy w życie, zaś sama ustawa wchodzi w życie w terminie 14 dni od dnia ogłoszenia. Proszę państwa, to jest typowe sterowanie ręczne, które mieliśmy w przeszłości. To jest typowa centralizacja. Nie udawajmy, że to ma inny charakter, że tutaj będzie łatwiej. Rozumiem, że jeżeli ktoś... A trzeba było dopowiedzieć, że stan członków rady należy uzupełnić. Moglibyśmy się jednak zgodzić tylko w tym jednym punkcie.
Dlatego klub Platformy Obywatelskiej będzie głosował przeciwko zaproponowanym zmianom. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja mam pytanie do kolegów z PiS-u.
Pani poseł - do posła sprawozdawcy bądź do rządu.
Dobrze. W takim razie do posła sprawozdawcy. Za co państwo z PiS-u chcecie karać warszawiaków, za dekret Bieruta? Co warszawiacy takiego państwu zrobili? Państwo w tym punkcie chcecie wykluczyć Warszawę z możliwości korzystania z funduszu, który powinien być rekompensatą, po wyrokach sądowych, proszę państwa, dla tych, którzy utracili majątki, i sąd zdecydował, że oni powinni mieć rekompensatę.
Jakie nieruchomości będą traciły telewizja i radio, że dostaną rekompensatę z tego funduszu w wysokości 40 mln? Proszę mi odpowiedzieć. Mało tego, chciałam spytać... Panie prezesie, pan jest posłem z Warszawy. Niech pan reaguje, bo to jest pana ostatnia szansa, warszawiacy będą panu to pamiętali. Będą pamiętali.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiaj mówimy o Brexicie i jedności. A gdzie byli europarlamentarzyści z PiS-u będący członkami frakcji konserwatystów i reformatorów? Stali murem za zwolennikami Brexitu z Wielkiej Brytanii.
Co zrobili, aby przekonać swoich frakcyjnych kolegów? Nic. Dlaczego przyklaskiwali panu Farage’owi, który oszukiwał Brytyjczyków? Sami nie wiedzą. Koledzy z PiS-u mówią o jedności, siedząc lub odwracając się tyłem, gdy jest grany hymn Unii Europejskiej. Naród brytyjski został oszukany przez swoich polityków eurosceptyków. Co zrobili owi politycy? Złożyli rezygnację z funkcji partyjnych. Czy to są wzory dla polityków PiS-u? Jeśli tak, to Boże, chroń naszą ojczyznę przed takim patriotyzmem.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Wszystkich tutaj bulwersują informacje o tym, że z Kompanii Węglowej wykiełkowało wiele podmiotów, których już dawno nie powinno tam być. Ta zmiana ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego ma m.in. porządkować proces restrukturyzacji górnictwa. Ale jak ona restrukturyzuje? Przekazuje do spółki restrukturyzacji w oddziale specjalnie do zasobów mieszkaniowych i gospodarowania mieniem wszystkie zadania, po czym utrzymuje w Kompanii Węglowej Zakład Zagospodarowania Mienia, który zajmuje się tymi samymi rzeczami: też są to nieruchomości gruntowe, przemysłowe, komercyjne i pozostałe oraz obiekty służby zdrowia. Czy nie lepiej było posiłkować się tym, jak istnieje zakład mienia wojskowego, i stworzyć podmiot, który będzie nadzorował całość tego typu obiektów i tego typu zadań? Nie byłoby wtedy kontrowersji. Może pan minister przemyśli jeszcze tę sprawę, żeby właśnie utworzyć taki zakład mienia górniczego, który miałby pod sobą wszystko. Będzie to wtedy przejrzyste, jasne, będzie możliwe do sprawdzenia, będzie kontrola społeczna. Pracownicy nie będą mieli 178 osób i 5 dyrektorów po to, żeby tylko były synekury. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie ministrze, w bieżącym roku rząd wprowadził przepisy, które nakazują przedsiębiorstwom sektora wytwarzania energii elektrycznej skierowanie wypracowanych przez siebie zysków do sektora wydobywczego, tj. górnictwa. Środki te mają przedłużyć chyba tylko agonię upadających kopalń węgla kamiennego, zamiast służyć modernizacji przestarzałych technologii w zakładach energetycznych.
Wprowadzono też nowe, zaporowe przepisy dotyczące producentów energii ze źródeł odnawialnych, szczególnie w zakresie energii wiatrowej i fotowoltaiki, dając tylko zielone światło dla energii z biogazowni. Dlatego mam pytanie, jaki wpływ na cenę u odbiorcy końcowego, czyli każdego z mieszkańców, każdego obywatela naszego kraju, mają wprowadzone zmiany prawa w zakresie produkcji, dystrybucji energii elektrycznej i o ile procent wzrośnie cena tego prądu, mimo że pan minister zapowiadał tutaj, że nie wzrośnie, ale koszty będą. Czy opłaty za usługi dystrybucji energii elektrycznej, w tym pokrycie kosztów eksploatacji i rozwoju sieci przesyłowej
, będą na poziomie z 2015 r., czy wyższe i czy zostaną one przerzucone na obywateli? Dziękuję.
