Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Szanowny Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W Polsce osoby w wieku 75-80 lat wydają na leki średnio 200-400 zł, a wielu seniorów nie stać na realizację tych recept. Najniższa emerytura wynosi ok. 880 zł brutto. Często połowę budżetu domowego stanowią wydatki na leki. Starsze osoby chcą godnie żyć, nie chcą wybierać, czy zapłacą rachunki, czy też wykupią recepty. A wielu seniorów takie decyzje musi podejmować codziennie. Szacuje się, że pacjenci z powodu braków w domowym budżecie nie realizują ok. 13% wystawionych recept.
W exposé pani premier Beata Szydło zapowiedziała wprowadzenie darmowych leków dla osób powyżej 75. roku życia. Istotną kwestią jest to, jakie leki trafią na tę listę leków przeznaczonych dla osób powyżej 75. roku życia. Z jakim współpłaceniem? Czy tylko te najtańsze? Drugą istotną kwestią jest realizacja darmowych leków przeznaczonych dla osób powyżej 75. roku życia. W jaki sposób Ministerstwo Zdrowia będzie to realizowało? Kieruję takie pytania. W jakiej części koszyka gwarantowanego realizowane będą leki 75+? Jakie leki trafią na listę leków dla seniorów? Czy tylko te najtańsze? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Moje oświadczenie chciałabym poświęcić szczególnej postaci, której tak wiele zawdzięczamy, wspaniałemu człowiekowi, wielkiemu bohaterowi, płk. Ryszardowi Kuklińskiemu.
Z wielką radością przyjęliśmy wiadomość, że minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wystąpił z wnioskiem do prezydenta Rzeczypospolitej o nominację i generalski awans dla śp. płk. Ryszarda Kuklińskiego, uzasadniając tę decyzję: To się należy pamięci pułkownika. To należy się też polskiej armii, która musi mieć wzory jasne i odróżniać, co jest dobre, a co jest złe. Żołnierze muszą wiedzieć, kiedy mają do czynienia ze zdradą, a kiedy z bohaterstwem.
Chciałabym przypomnieć, że 11 lutego mija już 12. rocznica śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, wielkiego patrioty i bohatera. Miałam zaszczyt i szczęście poznać osobiście tego wielkiego duchem Polaka i patriotę podczas jego przyjazdu do Polski w 1998 r. Pamiętam go jako skromnego, pełnego pokory człowieka, który pomimo tak wielu tragedii osobistych, niesprawiedliwych osądów i szkalowań zachował pogodę ducha i z nienaganną postawą moralną, godnie znosił upokorzenia, których doświadczył ze strony władz najpierw PRL-u, a później także, niestety, Rzeczypospolitej Polskiej. Całe swoje życie i działanie płk Kukliński bezinteresownie poświęcił służbie dla Polski. Przyczyniło się to nie tylko do obalenia komunizmu w Polsce, ale także do utrzymania pokoju zagrożonego militarnymi, ofensywnymi planami Związku Sowieckiego. Pułkownik Ryszard Kukliński w latach 1971-1981 w trosce o losy kraju i Polaków, z narażeniem życia przekazał amerykańskiemu wywiadowi ponad 40 tys. stron tajnych dokumentów dotyczących m.in. planów użycia broni nuklearnej przez Związek Sowiecki, a także planów wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. O tym trzeba pamiętać. Nie zważał przy tym na niebezpieczeństwa i odważnie przeciwstawiał się komunistycznemu reżimowi.
Warto też przytoczyć słowa prof. Zbigniewa Brzezińskiego na temat płka Kuklińskiego: Pułkownik Kukliński, stwierdzam to z całym naciskiem, nie był zwyczajnym agentem wywiadu amerykańskiego. Był odważnym sojusznikiem, i to w chwili, kiedy całe dowództwo Wojska Polskiego było zaprzedane Sowietom. Ryzykując życie nie tylko swoje, ale całej swojej rodziny, godnie zasłużył się Polsce. Na moje biurko docierały informacje m.in. od płka Kuklińskiego. Informacje pułkownika były jednak niezwykle szczegółowe i umożliwiały nam podjęcie kroków zapobiegawczych, co niwelowało przewagę sowiecką i odsuwało groźbę wywołania przez nich wojny. Gdyby jednak Moskwa rozpętała wojnę z państwami NATO, dowódca sił sowieckich atakujących Europę marszałek Kulikow zostałby unieszkodliwiony wraz z całym sztabem najpóźniej w 3 godziny od rozpoczęcia agresji. Takie działania obronne mogły podjąć Stany Zjednoczone, opierając się tylko i wyłącznie na informacjach przekazanych wcześniej przez płka Kuklińskiego.
Dyrektor CIA podczas prezydentury Clintona i Busha też mówił o płku Kuklińskim: Ten pełen poświęcenia odważny Polak pomógł zapobiec przekształceniu się zimnej wojny w gorącą. Uczynił to, kierując się najszlachetniejszym z powodów, aby wesprzeć świętą sprawę wolności i pokoju w swym ojczystym kraju oraz na całym świecie. Dzięki odwadze i poświęceniu płka Kuklińskiego wolność odzyskała jego ojczyzna, Polska, a także zniewolone państwa Europy Środkowej, Europy Wschodniej i byłego Związku Radzieckiego.
Mimo to sąd PRL w 1984 r. wydał na płka Kuklińskiego wyrok śmierci. Dopiero w 1995 r. ten skandaliczny wyrok uchylono. Płk Ryszard Kukliński zmarł 11 lutego 2004 r. w Tampie na Florydzie, do końca marząc o tym, że jeszcze raz przyjedzie do Polski. Jego prochy zostały sprowadzone do Polski, złożone w Alei Zasłużonych Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.
Przy okazji wspominając - właśnie jutro - 11 lutego, warto pamiętać o słowach wypowiedzianych przez płka Ryszarda Kuklińskiego, naszego bohatera: Za to, co zrobiłem, zapłaciłem najwyższą cenę, jaką może zapłacić człowiek - nie tylko stratą moich synów, ale także niesprawiedliwością i krzywdzącymi ocenami w moim kraju. One bolą mnie bardzo. Nigdy jednak nie miałem wątpliwości, że dobrze wybrałem. A jeśli miałbym żyć drugi raz, zrobiłbym to samo. Wszystko, co w życiu zrobiłem, robiłem z myślą o Polsce˝. Tak powiedział płk Ryszard Kukliński. Cześć i chwała bohaterowi płkowi Ryszardowi Kuklińskiemu. Dziękuję.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To, że obowiązkiem państwa jest wspieranie najuboższych i wspieranie rodzin, jest dla wszystkich oczywiste. Może dla wszystkich poza opozycją, która do tej pory niestety tego nie czyniła.
Jest takie powiedzenie, że syty biednego nie zrozumie. Nazywanie programu 500+ patologią jest naprawdę nieprzyzwoite.
Ale do rzeczy. Chciałam powiedzieć jedno: tuż przed wdrożeniem programu 500+ pojawiały się w przestrzeni medialnej takie informacje, że niektóre samorządy mają wielkie obawy, czy zdołają podołać temu wyzwaniu. Podawano także argumenty, że może zabraknąć środków np. na sprawną obsługę tego programu i mogą pojawić się problemy z dotarciem, z pomocą, z obsługą wszystkich, którzy kwalifikują się do tego programu. Dzisiaj już wiemy, że obawy się nie potwierdziły. Świadczy o tym fakt, że złożono już ponad 2 mln wniosków, wypełnianych w punktach obsługi, ale i elektronicznie.
W związku z powyższym mam pytanie do pani minister: Jakie działania podjęło ministerstwo, aby przygotować samorządy do sprawnej obsługi i wdrażania tak przecież wielkiego przedsięwzięcia operacyjnego, jakim jest program 500+? I drugie pytanie: Dlaczego wypłata świadczenia wychowawczego w niektórych gminach już nastąpiła, a w innych w dalszym ciągu rodziny nie otrzymały pieniędzy i oczekują na nie? Dziękuję bardzo.
Proszę bardzo, panie marszałku. Dziękuję.
...nie chodzi o przeprosiny...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wobec projektu uchwały Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich w sprawie zmiany regulaminu Sejmu, druk nr 529.
Poseł sprawozdawca właściwie szczegółowo omówił uzasadnienie i prace komisji nad tą uchwałą. Przypomnę tylko, że celem projektu nowelizacji regulaminu Sejmu jest zmiana komisji właściwej do rozpatrywania spraw z zakresu normalizacji, w obecnym bowiem stanie prawnym sprawami tymi zajmuje się Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży, natomiast zgodnie z tym projektem uchwały komisją właściwą w tych sprawach ma stać się Komisja Gospodarki i Rozwoju.
Zmiana ta wychodzi naprzeciw postulatom Polskiego Komitetu Normalizacyjnego, który przedstawia stanowisko, że podporządkowanie normalizacji komisji edukacji i młodzieży jest pozostałością wynikającą z systemu gospodarki planowej, w której normalizację zaliczano do działalności naukowej, tymczasem normalizacja jest obecnie działalnością techniczną, wspomagającą ogół gospodarki, a Polski Instytut Normalizacji - instytucją z otoczenia biznesu.
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość poprze projekt tej uchwały. Dziękuję.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Rządowy program leków 75+ to jeden z elementów zapowiedzi z exposé pani premier Beaty Szydło. Od 1 września osoby starsze mają dostęp do ponad 1100 bezpłatnych leków. W 2016 r. na cztery miesiące programu zaprojektowano wydatki rzędu 125 mln zł. Interesuje nas suma projektowanych nakładów na ten cel, które byłyby przeznaczone na to w 2017 r. Czy istnieje szansa na zwiększenie nakładów? I jaka kwota znalazła się w projektowanym budżecie wydatków na bezpłatne leki dla seniorów? Czy w związku ze zwiększeniem finansowania programu leków 75+ jest szansa na poszerzenie listy leków dostępnych dla seniorów bezpłatnie? Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Kolejny raz debatujemy nad czymś, co jest oczywiste, nad fundamentalną sprawą, a mianowicie nad prawem do życia. I kolejny raz słyszę argumenty, że niektórzy mają prawo żyć, a niektórzy nie mają prawa żyć, tylko dlatego że jeszcze się nie narodzili. A skoro człowiek jest od momentu poczęcia, to on ma prawo do tego życia. Tutaj, w tej Izbie, byli również posłowie niepełnosprawni. Nigdy nie odważyłabym się powiedzieć, że wartość ich życia jest mniejsza niż posłów pełnosprawnych. Oni mieli to szczęście się urodzić. A państwo odmawiacie prawa do życia osobom niepełnosprawnym czy np. osobom z zespołem Downa. Jakim prawem? Jakim prawem decydujecie o tym, czy dziecko 7-tygodniowe, 8-tygodniowe, 12-tygodniowe może żyć, czy nie? Wy nie macie takiego prawa. To jest prawo, to nawet nie jest sprawa ideologiczna.
Ja jeszcze raz apeluję tutaj do wszystkich, a mianowicie do pani, która przedstawiła projekt liberalny. Jaki sygnał dzisiaj przekazujecie rodzicom dzieci niepełnosprawnych, dzieciom niepełnosprawnym, które borykają się z różnymi trudnościami?
Że co? Że przeżyły tylko przez niedopatrzenie, że są niepotrzebne społeczeństwu? Nieprawda.
Dziękuję bardzo, panie ministrze, za tak wyczerpującą odpowiedź w tej ważnej kwestii. Mam takie pytanie, dosyć istotne: Czy możemy oczekiwać w tych nowych rozwiązaniach sprecyzowanego zakresu praw i obowiązków kadry pedagogicznej w placówkach zakładów resocjalizacyjnych i poprawczych? Czy kadra ta, powołana do opieki w zakładach wychowawczych, nie powinna być objęta jakiś takim swoistym monitoringiem? Czy nie powinni być to najlepsi z najlepszych, bardzo dobrze wykształceni i opłacani fachowcy, nadzorowani na bieżąco przez powołane do tego instytucje? Pytam dlatego, że spotykamy się niestety z wieloma przypadkami, w których zostało naruszone również dobro tych wychowanków. Dziękuję.
