Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Pani Premier! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Nowoczesna chciałabym złożyć wniosek formalny o przerwę do dnia jutrzejszego do godz. 9.
Chciałabym posłużyć się argumentacją, której dzisiaj państwo użyli. Dzisiaj państwo mówili o przyzwoitości władzy, o zatrzymaniu buty i arogancji tej władzy. I właśnie ta argumentacja będzie poparta państwa stanowiskiem z wniosku, który był złożony przez państwa do Trybunału Konstytucyjnego 23 października, czyli raptem dwa tygodnie temu. Powoływali się w nim państwo na stanowisko Komisji Rady Europy na Rzecz Demokracji przez Prawo, tzw. Komisji Weneckiej, która stwierdza, że zasadnicze elementy prawa wyborczego nie powinny podlegać zmianom później niż na rok przed wyborami. Konkludowali państwo, że umożliwiając zmianę dotychczasowego trybu i terminu składania wniosku w sprawie zgłoszenia kandydata na sędziego trybunału dokonaną w okresie krótszym niż pół roku przed dniem upływu kadencji sędziego trybunału, niegwarantującą półrocznego vacatio legis, narusza się zasadę demokratycznego państwa prawa wyrażoną w art. 2 konstytucji.
Mówili państwo, że za szybkim działaniem w sprawie wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie mogą przemawiać żadne względy niemające oparcia w normach i zasadach konstytucyjnych, np. względy utylitarne.
I w tym momencie państwo chcą przeprowadzić debatę na tak istotny temat, jak Trybunał Konstytucyjny, w pośpiechu, nocą...
...tak naprawdę za zasłoną dymną...
...która została stworzona przez szum medialny związany z exposé.
Kiedy było pierwsze czytanie? W przerwie. W przerwie po exposé. To był czas, kiedy Polacy, w szczególności posłowie, powinni się zastanawiać nad tym, co dla Polski dobre, nad kierunkiem działań dobrych dla Polski, nad tym, jakie pytania sformułują, żeby doprecyzować tezy postawione w exposé pani premier. Nie było na to czasu.
Druga część
posiedzenia komisji była w czasie...
...kiedy te pytania były zadawane. My traktujemy politykę poważnie, a państwo tylko jako politykę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym złożyć wniosek formalny o odroczenie dyskusji. Chciałabym przywołać argumentację, która padła w dniu wczorajszym, i podkreślić, że dla mnie przyzwoitość, na którą państwo się powołują, to jest stałość poglądów opartych na merytorycznych przesłankach. Jeżeli państwo 23 października w swoim wniosku złożonym do Trybunału Konstytucyjnego powoływali się na argumentację Rady Europy, która mówi, że w sprawach wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego niezalecany jest pośpiech, że te regulacje prawne powinny być uchwalane w spokoju, nie na siedem dni przed wyborem tych sędziów, nie z krótkim terminem vacatio legis, to jeszcze raz się odwołuję do państwa, właśnie do państwa przyzwoitości, którą - jeszcze raz powtórzę - rozumiem jako stałość poglądów opartych na merytorycznych przesłankach, abyśmy odroczyli dzisiejszą dyskusję.
Trybunał Konstytucyjny jest centralnym organem, jeżeli chodzi o organy ochrony prawa, i nie możemy nad nim debatować w pośpiechu. Wczoraj debatowaliśmy nad nim podczas bardzo ważnej dyskusji dotyczącej przyszłości Polski, właściwie w trakcie zadawanych przez posłów pytań dotyczących exposé pani premier. Kolejne decyzje zapadały późno w nocy. Zasłoną dymną był szum medialny związany z exposé pani premier. Nie pozwólmy ograniczać władzy Trybunału Konstytucyjnego nocą, szybko, przy zasłonie dymnej szumu związanego z exposé pani premier.
Jeszcze raz wnoszę o odroczenie debaty, dyskusji na temat nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym doprecyzować swój wniosek. Mianowicie chciałabym odroczyć debatę na temat nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym do przyszłego posiedzenia Sejmu. Myślę, że to będzie relewantny czas, odpowiedni do tego, żeby zapoznać się ze wszystkimi ekspertyzami, także państwa ekspertyzami prawnymi dotyczącymi konstytucyjności zaproponowanych zmian. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Wiem, że apelowanie do politycznego rozsądku wygłodzonego politycznego drapieżnika
po 8-letnim politycznym poście jest karkołomnym zadaniem
, ale wierzę, że nawet w tak trudnej sytuacji warto podjąć próbę powściągnięcia państwa politycznego apetytu w imię politycznej odpowiedzialności.
Obiecywaliście swoim zwolennikom Budapeszt w Warszawie, ale wyregulujcie swoje polityczne busole, bo kierunek zmian ustawy o Trybunale Konstytucyjnym to raczej Mińsk. Niezależne sądownictwo z centralną rolą Trybunału Konstytucyjnego ma zagwarantować obywatelom, że podstawowe zasady demokracji nie będą naruszane, ma zagwarantować, że w Polsce nigdy nie będzie powrotu do władzy autorytarnej czy nawet totalitarnej. Rola władzy sądowniczej jest szczególnie istotna w sytuacji, w której kontrola nad organami władzy wykonawczej czy ustawodawczej jest przejęta przez jedną opcję polityczną. Wynik wyborów dał wam władzę na cztery lata, ale nie zdjął z was odpowiedzialności za to, jak Polska będzie wyglądała za lat 14 czy 40.
Istnieją w polityce miary czasu inne niż ˝tu i teraz˝. To, co dziś jest zjawiskiem marginalnym, jutro może stać się zagrożeniem dla Polski i to Trybunał Konstytucyjny jest i powinien pozostać jednym z filarów dźwigających polską demokrację.
Szanowni Państwo! Mówiąc o projekcie nowelizacji ustawy przygotowanym przez PiS, należy jednak przypomnieć, że w sprawie Trybunału Konstytucyjnego to Platforma Obywatelska jako pierwsza postępowała z przekonaniem, że politycznej sejmowej większości wolno wszystko.
Dziś chcecie to państwo kontynuować. To PO jako pierwsza podkopała powagę i autorytet Trybunału Konstytucyjnego, wybierając sędziów na długo przed upływem ich kadencji, i rozszerzyła tym samym pole politycznych sporów na instytucję, która powinna właśnie te spory rozstrzygać. Wskutek przyjęcia zaproponowanych przez PiS zmian nastąpi pozbawienie mandatu członków Trybunału Konstytucyjnego...
...którzy już zostali wybrani na mocy obowiązujących przepisów prawa przez Sejm Rzeczypospolitej, w tym także trzech sędziów, co do których nie ma żadnych wątpliwości. Z prawnego punktu widzenia propozycje PiS stoją w jednoznacznej sprzeczności z zasadą niedziałania prawa wstecz. Za pomocą ustawy nie można unieważnić wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Służą do tego inne środki: formalne, takie jak wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, czy nieformalne, takie jak nasz apel o rezygnację dwóch sędziów z pełnionej funkcji, o to, żeby zrezygnowali z przyjętego stanowiska.
I na takim stanowisku stoi większość autorytetów prawniczych, w tym także byli sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. I właśnie z tych względów klub Nowoczesnej wnosi o odrzucenie projektu ustawy nowelizującej ustawę o trybunale, który państwo zgłosili. Jeżeli jednak projekt nie zostanie odrzucony, to proponujemy szereg poprawek: poszerzenie katalogu podmiotów uprawnionych do wysunięcia kandydatury na stanowisko sędziego m.in. o prezydenta Rzeczypospolitej, o zgromadzenie ogólne sędziów Sądu Najwyższego, Sądu Administracyjnego oraz Krajową Radę Sądownictwa. To grono byłoby poszerzone o osoby z merytorycznym przygotowaniem do wysuwania takich kandydatur. Chcemy podnieść większość wymaganą do wyboru sędziego TK z bezwzględnej do kwalifikowanej - 3/5 ustawowej liczby posłów. Dzięki takiemu rozwiązaniu państwo będziecie mieli szansę wprowadzić w życie swój pakiet demokratyczny
, bo wybór sędziego będzie wymagał uwzględnienia także stanowiska opozycji. Zgłoszona poprawka przewiduje także uchylenie przepisów art. 1 pkt 4 lit. b, jak również pkt 5 i 6 oraz art. 2 z oczywistych względów - te właśnie przepisy przełamują podstawową zasadę demokratycznego państwa prawa: niedziałania prawa wstecz przede wszystkim poprzez anulowanie właśnie de facto wyboru już wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Szanowni Państwo! Posłanki i Posłowie Prawa i Sprawiedliwości! Czy wy dziś jako przedstawiciele partii, która zdobyła 5 mln głosów w niemal 40-milionowym kraju, jesteście przekonani, że zyskaliście prawo do podważania niezależności Trybunału Konstytucyjnego? Macie większość głosów w Sejmie, ale nikt wam nie dał prawa i zielonego światła do rozmontowywania instytucji, które gwarantują demokratyczny ład w Rzeczypospolitej.
Będąc młodą, 30-letnią Polką, nie pamiętam komunizmu. Ale jedno jest pewne - nie chciałabym, aby moje dzieci miały obserwować autorytarne rządy jednej partii, bo kiedyś może okazać się, że polska demokracja nie tylko ma wadę, ale że w ogóle jej nie ma. Chciałabym także zastrzec jedną rzecz: jeżeli dojdzie do trzeciego czytania w dniu dzisiejszym, to Nowoczesna jako klub poselski opuści salę obrad na znak protestu przeciwko łamaniu standardów demokracji.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Doszło tutaj do nieporozumienia, dlatego w trybie sprostowania. Mianowicie stwierdzono, że my kwestionujemy wybór pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Wątpliwości w tym momencie budzi wybór dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego i my wyraźnie wskazywaliśmy, kto odpowiada za taki stan rzeczy. My to wyraźnie powiedzieliśmy, czego pan sprawozdawca raczył nie zauważyć, że widzimy, kto odpowiada za pierwsze niekonstytucyjne zmiany dotyczące Trybunału Konstytucyjnego, i że odpowiadała za to partia, która myśli, że skoro jest większością sejmową, to może wszystko. Jeszcze raz zadam pytanie, czy państwo chcą iść tą drogą...
...czyli myśląc, że skoro mają większość, mogą zmieniać wszystko.
Odnosząc się do art. 21 ust. 3, chciałabym jednak zauważyć, że to nie jest przepis, który będzie działał na przyszłość.
To jest przepis, który zawiera w sobie ukrytą możliwość przyjęcia przyrzeczenia przez prezydenta od sędziów, którzy zostaną wybrani przez Sejm nowej kadencji. A zatem w ten sposób uchyli się de facto wybór sędziów, którzy zostali wybrani przez Sejm poprzedniej kadencji, pięciu, nie dwóch, których wybór budzi wątpliwości.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym zgłosić w imieniu klubu Nowoczesnej wniosek formalny o przerwę.
Chciałabym go argumentować tym...
Nie, nie, pani poseł...
...że bardzo późno wpłynął ten wniosek, przed godz. 17...
Pani poseł...
...nie mieliśmy możliwości zapoznać się z tym wnioskiem ani...
Pani poseł, będę zmuszony zaraz pani przerwać...
Wniosek formalny o przerwę przegłosowaliśmy, więc pani wystąpienie jest bezzasadne.
Tak, ale ja go...
Proszę zająć miejsce. Proszę zejść z mównicy.
...nie mieliśmy możliwości się z tym zapoznać...
Pani poseł, będę zmuszony...
...ani zamówić ekspertyz. Kolejna bardzo wątpliwa pod względem prawnym państwa propozycja prawna.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgłaszam się z wnioskiem formalnym o przerwę do dnia jutrzejszego do godz. 9. Chciałabym to argumentować przede wszystkim tym, że bardzo późno dostaliśmy ten wniosek.
Nie mieliśmy możliwości zapoznania się z nim, nie mieliśmy możliwości zamówienia ekspertyz prawnych. Jest to bardzo skomplikowana materia, do tego budząca liczne wątpliwości konstytucjonalistów, które już są zgłaszane w trybie tak natychmiastowym.
Szanowni państwo, chciałabym zwrócić przede wszystkim uwagę na to, że państwa wnioski zawierają sformułowanie dotyczące tego, że chcą państwo, aby stwierdzić brak mocy prawnej uchwały Sejmu. Nie ma możliwości stwierdzenia braku mocy prawnej uchwały Sejmu. Po prostu nie ma podstawy prawnej...
...do podejmowania takich uchwał. Co więcej, chciałabym także zwrócić uwagę na to, jaki będzie skutek państwa uchwały. Jak rozumiem, chcą państwo, aby Sejm VIII kadencji wybrał na nowo wszystkich pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Szanowni państwo, mówili państwo, że właśnie to, że Sejm VII kadencji wybrał pięciu sędziów, było przełamaniem pewnej konstytucyjnej zasady i było błędem. Ja przyzwoitość rozumiem jako stałość poglądów opartych na merytorycznych przesłankach
, a państwo właśnie postępują dokładnie odwrotnie. Dla państwa nie ma czegoś takiego jak przyzwoitość, jak rozumiem, skoro
bez zmiany merytorycznych przesłanek pozwalają sobie państwo na zmianę poglądów. Co więcej, będzie to naruszeniem art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który stwierdza, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym. A zatem wywodzona stąd zasada państwa prawnego zostanie złamana i szereg innych zasad, które są wywodzone z tego artykułu, chociażby takich jak zasada zaufania do państwa, zasada pewności prawa, zasada praworządności, a także prawidłowej legislacji.
Ponadto art. 7 konstytucji, który mówi o zasadzie legalizmu, czyli że organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa, ale przede wszystkim art. 194 ust. 1 konstytucji mówiący o tym, że Sejm wybiera sędziów na 9-letnie kadencje.
Czyli to, co państwo zarzucali Platformie Obywatelskiej, teraz chcą państwo zrobić.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Mówiliście państwo, o co się dzisiaj toczy batalia. Ta batalia rzeczywiście toczy się o to, aby upolitycznić Trybunał Konstytucyjny. I w tym momencie robi się to państwa rękami. Dla mnie jest to naprawdę szokujące, bo państwo postępujecie dokładnie tak samo, jak postępowała Platforma Obywatelska. Krytykujecie Platformę Obywatelską...
...za to, że nie była w stanie opanować swojej żądzy władzy, a państwo robicie to samo, łamiąc standardy demokratycznego państwa prawa tak samo, jak łamała je Platforma Obywatelska.
To, co państwo...
...proponujecie, to jest tak naprawdę demokratyczny kanibalizm. Demokratycznie wybrany parlament nie powinien niszczyć demokracji, a państwo to robicie. Nie można zmieniać uchwał w sprawie wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego w drodze uchwały.
Mówicie państwo o konwalidacji, naprawie prawa, ale państwo tego nie robicie, państwo po prostu uchylacie tę uchwałę. To, co państwo robicie, to jest taka prymitywna zemsta: oko za oko, ząb za ząb. Powrót do najprostszego prawa sprzed wieków, Kodeksu Hammurabiego. PO nam zrobiło źle, my teraz Polsce źle.
Ale za to rachunek zapłaci właśnie Polska. Niszczycie państwo podwaliny...
...demokratycznego państwa prawa. W tym zaślepieniu żądzą władzy gubicie to, co najważniejsze - demokratyczne standardy. Zgodnie z art. 7, zasadą legalizmu, wszystkie organy państwa działają na podstawie i w granicach prawa. Sejm też jest organem mającym działać w granicach prawa. Z ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, zarówno tej poprzedniej, jak i państwa, nie wynika, że Sejm może skończyć kadencję sędziów w drodze uchwały. A państwa uchwała, i państwo to przyznajecie, właśnie do tego prowadzi, do zakończenia kadencji sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Artykuł 180 konstytucji mówi: sędziowie są nieusuwalni - i odnosi się to właśnie do sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Za pomocą triku prawnego wprowadzacie państwo dodatkową przesłankę usunięcia sędziów i nawet się z tym nie kryjecie. Artykuł 36 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, i starej, i nowej, wyznacza cztery przesłanki, państwo wprowadzacie piątą. I rzeczywiście, dzisiaj była jeszcze jedna bulwersująca rzecz. Poseł Naimski powiedział, że uchwały najwyższej Izby nie muszą być konsultowane. Mówią państwo, że mandat do działania dały państwu wybory. Sejm nie jest najwyższą władzą. Sejm jest jedną z trzech równorzędnych władz, o tym mówi wprost art. 10 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej. Przypomnę państwu: Ustrój Rzeczypospolitej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej. I właśnie zamach na którąkolwiek z tych władz, czy jest to władza sądownicza, czy wykonawcza, czy jakakolwiek inna, jest zamachem stanu, a właśnie z taką sytuacją mamy w tym momencie do czynienia.
Jeżeli państwo mówią, że Sejm jest najwyższą władzą, to rzeczywiście jest tak, jak powiedział poseł PO, cytują państwo stalinowską konstytucję z 1952 r., jej art. 1. Ale przecież wiemy, że to było kłamstwem, bo tak naprawdę decyzje wtedy podejmowało biuro polityczne. Czy naprawdę tego chcemy w Polsce? Zastanówmy się, czy chcemy tego, by decyzja prezesa partii była prawem powszechnie obowiązującym?
Szanowni Państwo! Prawa i wolności konstytucyjne miały być zaporą właśnie przed totalitarnymi rządami, a tymczasem stały się pierwszą ofiarą państwa ataku.
Przechodząc do merytorycznych przesłanek
, chciałabym zwrócić uwagę na to...
...że już samo sformułowanie, które jest w petitum uchwały
, państwo mówią o stwierdzeniu braku mocy prawnej, nie ma racji bytu. Państwo mówią o konsekwencji pewnego zdarzenia prawnego, ale co jest przyczyną tego zdarzenia?
Nieważność uchwały czy uchylenie tej uchwały. Co leży u zarania tego?
Jeżeli mówią państwo o nieważności, to sami państwo w uzasadnieniu swojego wniosku mówią, że Sejm nie ma prawa do stwierdzenia nieważności uchwały. Więc o czym w tym momencie mówimy? A jeżeli nieważność, to na jakiej podstawie? Mówią państwo: błędy proceduralne, ale jakie? Tutaj nie padły żadne konkrety, nie ma tych konkretów także w uzasadnieniu.
Słuchałam bardzo uważnie, proszę pana. Naprawdę słuchałam bardzo uważnie.
Chciałabym także zwrócić uwagę, że tę całą sytuację można zobrazować takim przykładem ad absurdum. Możemy odwołać w tym momencie naprawdę i rzecznika praw obywatelskich, bo też jest w drodze uchwały wybrany, i prezesa NBP. Może państwo rzeczywiście mają to w najbliższych planach, ale zastanówmy się, czy to o to chodzi.
Szanowni Państwo! Zwracam się do państwa naprawdę o przyzwoitość, tę, na którą państwo się powoływali. Poproszę o przyzwoite głosowanie w sprawie tych uchwał.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Chciałabym złożyć wniosek formalny w imieniu klubu Nowoczesnej o 10-minutową przerwę, aby móc zapoznać się z dokumentami, przygotować nasze stanowisko, żebyśmy mogli procedować.
Chciałabym sparafrazować słowa, które padły z tej mównicy kilkadziesiąt lat temu: Szanowni państwo, zmiana, której państwo tak bardzo pragną, jest także naszym marzeniem, nas, Nowoczesnej. I ta zmiana jest rzeczą cenną i pożądaną. Ale zmiana, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia zmiany za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu narodów, ludzi i państw, która jest bezcenna. I tą rzeczą jest honor. Państwo tego honoru nie macie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Nasz wniosek o imienne głosowanie, o głosowanie na kartach został zgłoszony z tego względu, że uważamy, iż w tym momencie dochodzi do pewnej historycznej chwili, że mamy do czynienia z bardzo szczególnym momentem w historii Rzeczypospolitej. Chciałabym, aby każdy z nas, każdy, kto dzisiaj będzie głosował, czuł powagę i rangę tego, co robi, żeby podjął tę decyzję zgodnie z własnym sumieniem, a nie decyzją prezesa danej partii.
Szanowni Państwo! Chciałabym także podkreślić, że my jako Nowoczesna stoimy na stanowisku, iż Rzeczpospolita w dalszym ciągu jest demokratycznym państwem prawa, że w Rzeczypospolitej przestrzega się prawa. Konstytucyjny organ, jakim jest Trybunał Konstytucyjny, wydał postanowienie, postanowienie w trybie zabezpieczającym, które zobowiązało...
...Sejm do tego, żeby nie głosować. Proszę mieć świadomość, że państwo dzisiaj podejmą decyzję o głosowaniu wbrew prawu, wbrew postanowieniu sądu. I chciałabym, żeby państwo, głosując imiennie, czuli właśnie powagę tego momentu.
Szanowni Państwo! Premier Tadeusz Mazowiecki kiedyś powiedział: ˝Wolność jest jak powietrze. Najbardziej ją cenimy, gdy jej brak˝. Od dziś w Polsce będziemy mogli - obawiam się, że będziemy musieli - mówić, że...
...tę wolność musimy cenić coraz bardziej, że może jej w ogóle nawet nie ma.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Nie wiemy, kto PiS-owską nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym napisał...
...ale możemy mieć pewność, że żaden z posłów Prawa i Sprawiedliwości tej ustawy nie przeczytał. Nie macie żadnej postawy prawnej, by wybrać kolejnych sędziów trybunału. Tych pięć osób, których kandydatury dzisiaj będą przeforsowane, może oczywiście być wpuszczonych do Trybunału Konstytucyjnego, ale co najwyżej na stołówkę.
Termin do złożenia wniosku w sprawie kandydatur do trybunału w ustawie obecnie obowiązującej minął 30 września, a w ustawie, która dopiero wejdzie w życie, państwa ustawie, jeszcze nie zaczął biec, bo zacznie biec dopiero 5 grudnia. A sam regulamin
nie znajduje w tym momencie zastosowania, dlatego że jest aktem podrzędnym w stosunku do ustawy i do konstytucji.
Wysoka Izbo! Przede wszystkim obecnie brak jest wolnych stanowisk sędziowskich w trybunale. Chciałabym w związku z tym zapytać kandydatów na 16., 17., 18., 19. i 20. sędziego Trybunału Konstytucyjnego
: Czy naprawdę chcecie wejść w skład instytucji decydującej o najważniejszych prawach Rzeczypospolitej w sposób, który jest całkowicie niezgodny z prawem? Będziecie najbardziej znanymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego, właśnie dlatego że jesteście grabarzami polskiej demokracji.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym zgłosić w imieniu klubu Nowoczesnej wniosek formalny. Dotyczy on sytuacji, z którą w tym momencie mamy do czynienia.
Żadna odpowiedź na pytania, które zostały zadane, nie padła.
To jest naprawdę doprowadzenie sytuacji do absurdu. Ludzie, obywatele nie wiedzą, o kim się rozmawia. Nie znają twarzy tych ludzi. Nic o tym nie wiedzą.
Pani poseł, nie jest to wniosek formalny.
Nowoczesna na komisji sprawiedliwości...
To jest wniosek formalny o cofnięcie tych wszystkich spraw do komisji...
...dlatego że nie mieliśmy możliwości zadania pytań.
Nowoczesna złożyła ponadto wniosek formalny przed komisją, który nie został rozstrzygnięty przez przewodniczącego Piotrowicza.
Pani poseł, to nie jest wniosek formalny.
Nie. Wniosek o cofnięcie do komisji.
Nie został rozpatrzony wniosek o to, aby organizacje pozarządowe...
...mogły wziąć udział w komisji sprawiedliwości.
Dzisiaj też nie dopuszczono organizacji pozarządowych do udziału...
Pani poseł...
...w obradach Sejmu.
Wysoka Izbo! Gdzie jest transparentność, przejrzystość i rzetelność...
...procesu wyboru osób należących do Trybunału Konstytucyjnego.
Pani poseł, przez grzeczność nie...
Nic nie wiemy o tych osobach.
Zgłaszam wniosek formalny o cofnięcie tych spraw do komisji...
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Nowoczesna chciałabym zgłosić wniosek formalny w trybie art. 184 ust. 3 pkt 1 z innej podstawy niż ta, która do tej pory została wskazana. Mianowicie chciałabym zgłosić wniosek formalny o przerwę, przynajmniej 15-minutową, po to, aby...
Pani poseł, taki wniosek formalny już był złożony i został przegłosowany.
...zwołać Konwent Seniorów i wyjaśnić posłom...
...kiedy, w jakim trybie i w jaki sposób będzie procedowana ustawa o Trybunale Konstytucyjnym.
Pani poseł...
Od dnia wczorajszego dochodzą do nas doniesienia medialne o tym, że taka ustawa będzie procedowana. Dotyka ona fundamentalnej kwestii...
Pani poseł, proszę opuścić mównicę, taki wniosek już został zgłoszony.
...i powinniśmy wiedzieć, kiedy ta ustawa będzie procedowana.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Omawiamy dzisiaj kolejny projekt nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, zakładający przesunięcie terminu kontraktowania do dnia 30 czerwca 2017 r.; ustawy, która na przestrzeni ostatnich 3 lat była zmieniana kilkadziesiąt razy.
Ostatnie kontraktowanie miało zostać przeprowadzone jesienią 2013 r., natomiast dzisiaj dyskutujemy nad trzecim przesunięciem zawierania umów ze świadczeniodawcami, tym razem do końca czerwca 2017 r. Zgodnie z argumentacją przedstawioną przez Ministerstwo Zdrowia zmiana terminu kontraktowania spowodowana jest przede wszystkim trwającym obecnie procesem tworzenia planów zakupów i zawierania umów o mapy potrzeb zdrowotnych, mapy, których podobno precedensowy charakter w polskim porządku prawnym wymaga od kolejnego rządu podtrzymywania zamknięcia rynku dla nowych świadczeniodawców. Niestety, po raz kolejny psychiczny komfort rządzących wygrywa z dobrem pacjentów.
Wszyscy mamy - a przynajmniej powinniśmy mieć - świadomość, że projekt nowelizacji jest wynikiem opóźnień spowodowanych brakiem przyjęcia już przez PO zasad kontraktowania we wszystkich zakresach świadczeń zdrowotnych. Konkursów dla szpitali nie ma od lat. PO wraz z pakietem onkologicznym przeforsowała zamrożenie kontraktów do połowy 2016 r., a należy przypomnieć, że poprzednio Platforma robiła to już dwukrotnie. Oznacza to, że przepisy ustawy o świadczeniach zdrowotnych w zakresie wyboru najlepszych świadczeniodawców na rynku nie działają od lat. Nikt nowy nie wchodzi do systemu. A jeżeli na rynku konkurencja się nie rozwija, to wybór jest pozorny. Prawo i Sprawiedliwość natomiast pochłonięte jest próbami podważania zasad ustrojowych naszego kraju i w ślad za Platformą Obywatelską oddala w czasie wejście w życie przepisów ustawy o świadczeniach zdrowotnych w zakresie wyboru najlepszych świadczeniodawców. Przypomnę, iż zgodnie z zapisem noweli, której wejście w życie ma być odroczone, jakość jest pierwszym z wymienionych kryteriów oceny świadczeniodawców.
Jak czytamy w uzasadnieniu, znaczny zakres danych i wyników analiz zawartych w przygotowanych mapach oceny potrzeb zdrowotnych, jak również rozmiar prac związanych z przygotowaniem postępowań w oparciu o nowe zasady, w szczególności prac związanych z przełożeniem zawartych w mapach danych na stworzenie planów zakupu świadczeń, a także z dostosowaniem infrastruktury informatyczno-organizacyjnej Narodowego Funduszu Zdrowia, wymaga odpowiednio długiego czasu. Jak wszyscy dobrze pamiętamy, były już minister zdrowia, prof. Marian Zembala wskazywał, że w kontekście obecnie trwających prac nad mapami potrzeb zdrowotnych przesunięcie kontraktowania jest koniecznością. W dalszym ciągu trwa wycena świadczeń przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Argumenty przemawiające za przedłużeniem, pomimo naszego wewnętrznego braku zgody na takie działanie, są niestety racjonalne i trudno jest je negować. Mamy jednakże nadzieję, że po zakończeniu opracowywania map i wycen zarówno wydatkowanie środków unijnych, jak i określenie liczby placówek i rodzajów świadczeń kontraktowanych przez płatnika publicznego zostanie wreszcie oparte na rzeczywistych danych uwzględniających efektywność i jakość opieki medycznej w poszczególnych placówkach. Zakładanie a priori, że prawo do kontraktowania w Polsce powinny mieć wyłącznie publiczne placówki, jest naszym zdaniem absolutnie nieuzasadnione, krzywdzące i pokazujące, że w Polsce ponownie nastanie średniowiecze. Powinniśmy wszyscy pamiętać, że nie jest ważne, gdzie pacjent jest leczony, ale czy leczenie to jest skuteczne, a on sam jest traktowany z należytą mu uwagą.
Szanowni Państwo! Podsumowując swoje dzisiejsze wystąpienie, pragnę powiedzieć, że zmieniając zasady i terminy kontraktowania, pokazujemy, że Polska jest krajem, w którym niemożliwym jest działanie według rozsądnego planu, a gospodarka nie jest tak stabilna, jak mówili to przed wyborami przedstawiciele Platformy Obywatelskiej. Poprzez kolejną zmianę ustawy o świadczeniach rząd Prawa i Sprawiedliwości betonuje stan, w którym potencjalni inwestorzy, krajowi i zagraniczni, nie patrzą na Polskę jak na wiarygodnego partnera, który chce wykorzystać prywatne pieniądze dla poprawy sytuacji polskich pacjentów. Taki sygnał na zewnątrz bardzo źle świadczy o polskim ministrze zdrowia, rządzie, a co za tym idzie - o całym naszym kraju.
Zatem klub Nowoczesna będzie wnioskował o wrócenie, odesłanie projektu ustawy z powrotem do Komisji Zdrowia w celu dopracowania technicznego, terminów, które w tym momencie są zawarte w projekcie ustawy, o skrócenie tych terminów przede wszystkim. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Mamy świadomość, że projekt dzisiejszej nowelizacji jest wynikiem opóźnień spowodowanych brakiem przyjęcia przez Platformę Obywatelską zasad kontraktowania we wszystkich zakresach świadczeń zdrowotnych.
Konkursów dla szpitali nie ma od lat. Oznacza to, że przepisy ustawy o świadczeniach zdrowotnych w zakresie wyboru najlepszych świadczeniodawców, najlepszych szpitali na rynku nie działają od lat. Nikt nowy nie wchodzi do systemu. Ogranicza to konkurencję, która właściwie się nie rozwija, wybór najlepszego szpitala, przychodni przez pacjenta jest właściwie pozorny i traci na tym właśnie pacjent, obniża się jakość usług medycznych. Miała być dobra zmiana, a jest betonowanie rynku usług medycznych na kolejne półtora roku w Polsce, i to właśnie ze stratą dla pacjenta, więc to jest zbyt długo półtora roku. Rozumiemy półroczne opóźnienie, ale półtora roku to jest zbyt długo. Dlatego mam pytanie: Kiedy państwo sporządzicie i opublikujecie mapy potrzeb zdrowotnych, tak by można było podejmować racjonalne decyzje odnośnie do kontraktowania z pożytkiem dla pacjentów
, mając na względzie dobro pacjenta?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałabym zgłosić wniosek o odroczenie tej dyskusji.
Pani poseł, 2 minuty.
O odroczenie tej dyskusji w celu uzyskania opinii prawnych, art. 184 ust. 3 pkt 1 regulaminu. Chciałabym, szanowni państwo, spytałabym posłów i posłanki Prawa i Sprawiedliwości, ale niestety państwa nie ma...
A chciałam zapytać, ilu z państwa przeczytało wcześniej ten akt, tę ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, ilu z państwa miało szansę zapoznać się z opinią Sądu Najwyższego, która przed chwileczką wpłynęła do Sejmu. Szanowni państwo, widzę, że nikt z państwa nie podnosi rąk, a zatem można przyjąć, że jednak nie mieliście możliwości zapoznania się, tak samo jak i my.
Bardzo proszę, pani poseł, o wniosek formalny.
Tak, jest to wniosek i ja go właśnie uzasadniam.
Czy to jest wniosek o przerwę?
O odroczenie, tak, o odroczenie posiedzenia w celu uzyskania opinii prawnych.
Szanowni państwo, posłanki i posłowie z PiS, demokracja trwa przede wszystkim dzięki zaangażowaniu obywateli, ale tu, na tej sali, obrona demokratycznego państwa trwa dzięki zaangażowaniu właśnie posłów Nowoczesnej, dzięki zaangażowaniu posłów Platformy Obywatelskiej, dzięki zaangażowaniu posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego. Mam nadzieję, że obrońcy tej demokracji znajdą się także w ławach poselskich zajętych przez ugrupowanie Kukiz. Mam nadzieję, że również wśród państwa, wśród posłów PiS-u, znajdą się ludzie, którzy dziś woleliby być obrońcami demokracji bardziej niż jej grabarzami.
Z art. 34 ust. 3 regulaminu Sejmu wynika, że uzasadnienie projektu ustawy powinno informować o wynikach przeprowadzonych konsultacji oraz o przedstawionych wariantach i opiniach, w szczególności jeżeli obowiązek zasięgania takich opinii wynika z przepisów ustawy. I rzeczywiście wynika z ustawy, ustawy o Sądzie Najwyższym - art. 1 pkt 3 - i z art. 3 ust. 1 pkt 5 ustawy o KRS wynika obowiązek uzyskania opinii właśnie tych organów. Nieuzasadnione okolicznościami przyspieszenie uchwalania nowych regulacji prawnych godzi istotnie w dobro wymiaru sprawiedliwości
, nie służy stabilności systemu prawnego...
Dziękuję pani bardzo.
...podważa autorytet i zaufanie obywateli do władzy ustawodawczej, także tej, którą państwo tworzycie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Posłanki i Panowie Posłowie z PiS-u!
Rozumiem, że chcecie działać jak zdyscyplinowana armia, ale w tym momencie armia PiS wygląda tak, jakby składała się z samych szeregowców dowodzonych przez kaprala, który wszystkim rozkazuje.
Nie pozwalajcie się sprowadzać do roli bezwolnej maszynki do głosowania.
Jesteście posłami na Sejm Rzeczypospolitej, nie posłami Jarosława Kaczyńskiego.
Szanowni Państwo!
Na tej sali, praktycznie we wszystkich ugrupowaniach, zasiada wiele osób, które darzę rzeczywistym szacunkiem za to, że walczyły o wolną Polskę, nie tylko słowem, lecz także ryzykując swoje zdrowie i życie. Ale są też tacy, którzy podważają polską demokrację. Trybunał Konstytucyjny jest jedną z zapór, które powinny w przyszłości chronić polską demokrację. Istnieją w polityce miary czasu inne niż tu i teraz. Być może trudno państwu w tym momencie to sobie wyobrazić, ale żadna władza nie jest wieczna...
...i jeszcze państwo zatęsknicie za niezależnym i obdarzonym szacunkiem Trybunałem Konstytucyjnym.
Mimo fundamentalnego charakteru zmian w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym jest ona procedowana w zatrważającym tempie, bez przeprowadzania niezbędnych konsultacji prawnych, m.in. z Krajową Radą Sądownictwa. Trzeba podkreślić, że to, co państwo proponujecie, to nie jest rozwiązanie konfliktu, to nie ma nic wspólnego z naprawą. Ta ustawa jest nakierowana na tu i teraz, na to, by zalać Trybunał Konstytucyjny sprawami, tak by nie mógł orzekać, by nie mógł sprawdzić konstytucyjności aktów prawnych, które państwo proponujecie. Cel jest ewidentny, chodzi o zablokowanie możliwości działania Trybunału Konstytucyjnego, o ile trybunał nie zdecyduje się usankcjonować wyboru 5 sędziów dokonanego przez Sejm VIII kadencji w sposób sprzeczny z konstytucją. Proponujecie zmianę art. 44, wprowadzenie orzekania w pełnym składzie jako standardu. Przecież to wydłuży czas procedowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. To uderzy przede wszystkim w obywateli - to im zostanie odebrane, gwarantowane dotychczas w konstytucji, prawo do sądu. Proponujecie, aby był wymóg większości 2/3 przy orzekaniu. A co się stanie, jeżeli ten wymóg nie zostanie spełniony? Orzeczenie nie zapadnie? W najważniejszych sprawach, w najbardziej kontrowersyjnych tych orzeczeń nie będzie? Orzeczenia będą zapadały w sprawach, które są proste, żeby nie powiedzieć: błahe.
Szanowni Państwo! Szanowny Panie Prezesie Kaczyński! Praktycznie nigdy się z panem nie zgadzałam, nie będę także pana podziwiała, ale pana politycznej skuteczności jako zwolenniczka demokracji się obawiam. Jeżeli pomysł rozbicia niezależności Trybunału Konstytucyjnego proponujecie państwo jako pierwszy, to z niepokojem myślę
, jakie projekty ustaw będziecie państwo zgłaszać pod koniec swych rządów.
W imieniu klubu Nowoczesnej wnoszę o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Działacie z pozycji siły. Sejmowa większość daje wam świadomość, że możecie robić wszystko.
Arogancja taka duża, że podnosicie rękę nawet na konstytucję. Mówicie o dialogu, o konsultacjach, o tym, że trzeba rozmawiać z ludźmi, a wczoraj nie zgodziliście się na wysłuchanie publiczne, nie wysłuchaliście przedstawiciela organizacji pozarządowych, ograniczaliście głosy posłów i dzisiaj ograniczacie możliwość zadawania pytań.
Sposób waszego działania rzeczywiście daje do myślenia. Bo nie działacie jak ktoś, kto z podniesioną głową, z otwartą przyłbicą walczy o lepszą Polskę. Działacie chyłkiem, nocą, ukradkiem, w atmosferze inwigilacji, z podrobionym kluczykiem. Tak nie działa ktoś, kto wie, że jest na miejscu, że działa w prawie. Tak działa ktoś, kto wie, że robi źle i musi szybko działać, bo za chwileczkę zostanie złapany.
Szanowni państwo, słusznie działacie w obawie, dlatego że my jesteśmy tu, a w Polsce są miliony obywateli, którzy będą patrzyli na państwa działania, na państwa ręce. I nie zamęczycie nas nocnymi poprawkami, działaniem na ostatnią chwilę, nocnymi atakami na prawo. My jesteśmy tu, a obywatele patrzą na państwa działanie, patrzą organizacje prawnicze, patrzą organizacje pozarządowe.
Będą patrzyli lekarze, których... Podnieśliście przed chwileczką rękę na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Przede wszystkim jednak będą patrzyli na państwa ręce obywatele. I obawiajcie się, bo na podstępie, z podrobionym kluczykiem naprawdę nie zbuduje się silnej, niezależnej Polski. To nie jest metoda działania prawych ludzi. Propozycja, którą państwo złożyliście, jest propozycją, która niczego nie naprawia. To jest propozycja, która powoduje paraliż działania Trybunału Konstytucyjnego. I nie jest to moja odosobniona opinia. Jest to opinia wyrażona zarówno w opinii Prokuratury Generalnej, Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa.
Chciałabym także zwrócić uwagę na to, jak ten akt był procedowany. My dzisiaj tak naprawdę mamy pierwsze czytanie zupełnie nowego aktu prawnego. Zakres poprawek, jaki państwo złożyliście w poniedziałek, daleko wykraczał poza to, co było czytane w zeszłym tygodniu. A więc dzisiaj tak naprawdę mamy pierwsze czytanie i powinny być zamówione nowe opinie prawne zarówno w Sądzie Najwyższym, jak i w Krajowej Radzie Sądownictwa. Ta ustawa prowadzi do paraliżu działania Trybunału Konstytucyjnego, ze szkodą dla obywateli.
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Przepraszam najmocniej, chciałabym jeszcze tylko...
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Chciałabym, tak, rzeczywiście, ponowić wniosek o przerwę.
Wynika to z tego, że jeżeli chodzi o prace nad ustawą o Trybunale Konstytucyjnym, to w tym momencie naprawdę już to przekracza wszelkie granice. Ja nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby Sejm nie korzystał z możliwości uzyskania opinii ekspertów, czyli Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa, nie uwzględniał tych opinii. Przypomnę tylko, że zakres poprawek, które zostały wprowadzone
, jest znacznie szerszy niż zakres projektu, który był czytany na pierwszym posiedzeniu Sejmu w zeszłym tygodniu. A zatem to na nowo aktualizuje potrzebę zasięgnięcia opinii Sądu Najwyższego oraz Krajowej Rady Sądownictwa. Szanowni państwo, proszę naprawdę spojrzeć na to racjonalnie. To jest tak, że wszyscy jesteśmy omylni. Ustawa zobowiązuje nas do tego, abyśmy konsultowali akty prawne, które procedujemy, z takimi instytucjami, jak Sąd Najwyższy czy Krajowa Rada Sądownictwa. I ja sobie nie wyobrażam żadnej racjonalnej przesłanki, aby z tego zrezygnować, aby powiedzieć: nie, nie interesuje nas to, aby poznać zdanie Sądu Najwyższego czy Krajowej Rady Sądownictwa. Poza tym już teraz tempo prac i składane przez państwa poprawki wskazują jednoznacznie na szereg wątpliwości konstytucyjnych dotyczących tej ustawy. Obawiam się, niestety, że, zarówno błędy proceduralne, jak i materialne dotyczące tej ustawy doprowadzą do tego, że będziemy mieli do czynienia z ustawą, która prima facie jest niezgodna z konstytucją. Jest naprawdę szereg błędów w tej ustawie, dlatego jeszcze raz proszę o to, aby zyskać czas na skonsultowanie tego aktu prawnego z szeregiem instytucji, które mogą nam podpowiedzieć, jak sformułować poszczególne przepisy, tak żeby nie godziły w konstytucję, ale działały dla sprawności Trybunału Konstytucyjnego, dla sprawności orzekania, ale przede wszystkim dla obywateli.
Moje pytanie dotyczy tego, jak mamy w Polsce budować konkurencyjną gospodarkę i polski kapitał, jeżeli opodatkujemy polskie instytucje finansowe i to opodatkowanie będzie wielokrotnie wyższe niż zagranicznych banków. Banki te będą mogły z zagranicy udzielać kredytów i sprzedawać ubezpieczenia, i nie będzie to niczym opodatkowane, a przynajmniej nie będzie opodatkowane tym wprowadzanym przez państwa podatkiem bankowym, co w konsekwencji uczyni polskie banki, polskie firmy ubezpieczeniowe słabszymi względem ich konkurentów z zagranicy. Niektóre banki z polskim kapitałem mogą znaleźć się na granicy straty i w ogóle stabilności finansowej. Stworzy to zagrożenie dla bezpieczeństwa oszczędności wielu Polaków, które zostały właśnie ulokowane w tych bankach.
Podczas gdy cały świat wzmacnia banki po kryzysie, z którym mieliśmy do czynienia, w tym momencie reprezentowany przez państwa projekt będzie te banki osłabiał. Ja tylko wskażę, że podatek bankowy w Wielkiej Brytanii został nałożony na pasywa, i to te najbardziej ryzykowne, i rzeczywiście wtedy ograniczamy podejmowanie ryzykownych decyzji przez banki. Natomiast w Szwajcarii mamy takie rozwiązanie, że pieniądze z podatku bankowego nie idą na konsumpcję, jak w założeniach u państwa, tylko idą na fundusz stabilizujący właśnie system bankowy. Natomiast tak jak już powiedziałam, celem państwa podatku nie jest stabilizacja systemu bankowego
, a tak być mogło, jest tylko cel konsumpcyjny, czysto fiskalny. I nie oszukujmy się, polskie firmy przede wszystkim poniosą koszty tego podatku bankowego i polscy obywatele.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nierealistyczne założenia budżetowe przy zwiększonych i nieefektywnych wydatkach, takich jak przeznaczenie 500 zł również dla rodzin zamożnych, nieuchronnie doprowadzą do tego, że te pieniądze nie trafią do innych, bardziej potrzebujących osób. Przykład sprzed kilku dni jest to sytuacja finansowania leków, refundacji leków dla osób, dla dzieci w szczególności, które są po transplantacjach. I jedną ręką państwo dają 500 zł na każde dziecko, także z rodziny zamożnej, a drugą odbierają pieniądze dla dzieci, które naprawdę tej pomocy potrzebują.
Ceny leków, które stosowane są przez dzieci po transplantacjach, wzrosną.
To nie jest taka prosta sprawa, aby zamienić na leki generyczne, bo część z nich nie jest przebadana na dzieciach.
Bardzo proszę o spokój na sali.
Wiele z proponowanych przez państwa dzisiaj rozwiązań, w tym podatek bankowy, blokuje rozwój sektora finansowego i spowoduje to, że nie da się osiągnąć nawet wzrostu prognozowanego przez
instytucje finansowe, pogłębiając tym deficyt.
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Mam pytanie, na jakiej podstawie rząd...
Pani poseł, miała pani minutę na zadanie tych pytań.
...przewiduje wzrost gospodarczy na poziomie 3,8% w 2016 r., skoro zarówno OECD, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, jak i Komisja Europejska...
Pani poseł...
...prognozują wzrost na poziomie maksymalnie 3,5%.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Projektowana ustawa nie przewiduje i nie uwzględnia skutków finansowych m.in. dla sądów, które pozostaną przecież obciążone dodatkowymi obowiązkami. A może państwo nie przewidujecie żadnych dodatkowych środków na ten cel? W istocie brak możliwości przeprowadzenia kontroli z prozaicznego powodu braków kadrowych czyni kontrolę sądową całkowicie iluzoryczną. Czy o to tu tak naprawdę chodzi? O to, aby nie było podmiotu, który będzie kontrolował działanie inwigilacyjne służb?
Czy dysponujecie państwo jakimikolwiek wyliczeniami, które by określały, jaki wpływ na finanse publiczne będzie miała procedowana w tym momencie ustawa? Już wiemy dlaczego Prawu i Sprawiedliwości i prezydentowi tak bardzo spieszyło się ze sparaliżowaniem Trybunału Konstytucyjnego. Będziecie teraz mogli bezkarnie wprowadzić niekonstytucyjną ustawę inwigilującą obywateli.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W procedowanej ustawie nie ma nic, co choćby pozornie usprawniałoby pracę mediów publicznych, poprawiało model ich finansowania bądź dawało szansę na lepszą jakość programów. Posłowie i posłanki PiS tym razem bez ogródek przyznają o co chodzi: o kneblowanie dziennikarzy i przymuszanie ich do głoszenia propagandowej papki rządu i partii. O nic więcej.
Szanowni państwo, śp. Lech Kaczyński kolportował niezależne opozycyjne publikacje, a przy okrągłym stole walczył o niezależne media.
Robił to m.in. ze śp. Tadeuszem Mazowieckim i setkami innych ludzi, którzy za wolne media narażali swoje zdrowie i życie.
Gdyby oni dziś byli na tej sali, to spaliliby się ze wstydu, widząc, jak niszczycie jedno z największych osiągnięć polskiej demokracji: wolność słowa.
Mam pytanie do państwa: Czy następnym krokiem będzie wprowadzenie cenzury prewencyjnej? Zapewniam, że wtedy opozycyjną prasę ludzie będą sobie wyrywali z rąk.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Proponowana przez państwa regulacja uderza w konstytucyjną swobodę wypowiedzi stanowiącą jeden z filarów i konstytutywną przesłankę demokratycznego społeczeństwa. Europejski Trybunał Praw Człowieka wielokrotnie podkreślał, że swoboda wypowiedzi jest niezbędna w demokratycznych państwach prawa, a państwo mówią wprost, że właśnie tę swobodę chcą ukrócić i że to jest celem tej ustawy.
Zgłoszone w ostatnich dniach przez PiS ustawy to legislacyjny nalot dywanowy na demokrację, państwo prawa i wolność słowa.
Już dawno o Polsce nie pisano tak wiele w mediach na całym świecie i o Polsce od dawna nie pisano tak źle. Polska ma najgorszą światową prasę od czasu stanu wojennego.
Demokratyczna opozycja na tej sali to nieco ponad 180 posłów, posłów z PSL-u, Nowoczesnej, Platformy Obywatelskiej.
Możecie nas przegłosować prawie w każdej sprawie...
...ale nigdy, nigdy w Polakach nie złamiecie ducha wolności i demokracji.
Wysoka Izbo! Dziękuję bardzo, panie ministrze, za to emocjonalne wystąpienie. Żałuję, że nie dostąpię tego zaszczytu i nie uzyskam osobistej odpowiedzi ministra.
Chciałabym zapytać o uzasadnienie przepisu, w myśl którego prokurator generalny, czyli minister sprawiedliwości, a także szefowie prokuratur będą mogli osobiście przekazywać mediom informacje z toczącego się postępowania oraz nie będą ponosili w związku z taką działalnością odpowiedzialności cywilnej i majątkowej.
Chciałam zapytać ministra sprawiedliwości, w którym punkcie konstytucji przewidziane jest dla ministra sprawiedliwości prawo do dokonywania linczu, bo w istocie proponowane zapisy mogą doprowadzić do sytuacji wydawania medialnych wyroków na podstawie wstępnych i niepoddanych pod ocenę sądu informacji. To jest sprzeczne z zasadą domniemania niewinności. Dla osób wykonujących np. zawody zaufania publicznego właśnie taka pospieszna konferencja prasowa będzie oznaczała natychmiastowy wyrok. I nie mówimy o sytuacjach hipotetycznych, bo fałszywe oskarżenia padały niejednokrotnie podczas konferencji prasowych w czasie poprzednich rządów Prawa i Sprawiedliwości. Zniszczyły one nie tylko dobre imię fałszywie oskarżanych osób, ale na przykład na wiele lat zatrzymały rozwój transplantologii. Za pochopne medialne występy pan Zbigniew Ziobro zapłacił 30 tys. zł odszkodowania, a publikacja przeprosin kosztowała go kolejne kilkaset tysięcy złotych. Dlaczego w przyszłości polscy podatnicy mają płacić rachunki za brak rozsądku i opanowania Zbigniewa Ziobry? Bolesne skutki finansowe tłumaczą
, dlaczego przepis o odpowiedzialności cywilnej prokuratorów tak bardzo przeszkadza panu ministrowi i jego partii. Czy mamy zatem rozumieć, że pan minister ma w planach kolejne konferencje prasowe szkalujące obywateli?
Wysoka Izbo! Jestem posłanką, ale jednocześnie mamą dwójki małych dzieci i ich bezpieczeństwo jest dla mnie najważniejszą sprawą. Wszystkie działania, które mają na celu walkę z przestępstwami seksualnymi, uważam za działania jak najbardziej słuszne.
Czy prezentowany przez państwa projekt jest na pewno skuteczny i w kogo on tak naprawdę uderza? Rozważmy to. Autorzy ustawy zdają się nie zauważać, że upublicznienie miejsca zamieszkania sprawcy, daty i miejsca popełnienia czynu zabronionego może prowadzić do ponownego pokrzywdzenia ofiary właśnie poprzez ułatwienie jej identyfikacji, zwłaszcza jeżeli zestawimy to ze statystykami. Tylko 20% przestępstw jest popełnianych przez osoby obce pokrzywdzonemu, a 40% są to osoby znajome, 40% to w ogóle członkowie rodziny. A zatem ujawnienie informacji o przestępcy niestety bardzo często jest także ujawnieniem informacji o osobie pokrzywdzonej i o pokrzywdzonych dzieciach.
I czy o to nam chodzi?
Kilkaset złotych dopłaty albo zaprzestanie leczenia - niestety takie skutki dla małych pacjentów po transplantacjach przyniosła nowa lista refundacyjna. Warto tutaj podkreślić, że problem dotyczy małych pacjentów, którzy już przeszli bardzo wiele, mianowicie bardzo trudne operacje przeszczepu organów, i do końca życia będą musieli brać leki immunosupresyjne. Źródłem problemu są zapisy listy refundacyjnej, które dotyczą dwóch podstawowych leków immunosupresyjnych. Jak podkreślają eksperci, jeden z tych leków nie jest refundowany - w postaci zawiesiny umożliwiającej podanie małym dzieciom. Są tabletki. Ministerstwo Zdrowia już raz było o to pytane, także przez media, nie padła tutaj żadna odpowiedź, jak podać niemowlakowi tabletkę. Drugi lek natomiast, który jest dostępny bez dodatkowej odpłatności, jest dostępny wyłącznie w wersji o przedłużonym działaniu. Jest to taki lek, którego skuteczność nie została sprawdzona u dzieci i w ogóle nie został dopuszczony do leczenia u dzieci. A zatem rodzice, którzy chcą skorzystać z tych leków, które są na najniższym poziomie odpłatności, będą zmuszeni albo do podania tabletek niemowlakom, albo do podania leków, które nie zostały dopuszczone do leczenia u dzieci.
I tu są moje dwa pytania. Chciałabym zapytać: Czy Ministerstwo Zdrowia zamierza poprawić ten błąd w wykazie leków refundowanych, w szczególności poprzez wydzielenie leku walgancyklowir w postaci proszku do sporządzenia roztworu doustnego do odrębnej grupy leków, grupy oddzielnej limitowej, na podstawie art. 15 ust. 3 ustawy refundacyjnej? A jeżeli tak, to czy ogłoszenie tej decyzji nastąpi niezwłocznie, co przyniosłoby znaczącą ulgę dla małych pacjentów, czy dopiero z wejściem w życie nowej listy refundacyjnej, czyli dopiero za miesiąc?
Dodatkowo chciałabym uzyskać informacje, jakie procedury wewnętrze Ministerstwo Zdrowia zamierza wprowadzić, aby podobnym sytuacjom zapobiegać przy kolejnych zmianach na liście leków refundowanych, tj. sytuacjom, gdy po wejściu w życie nowej
właśnie edycji obwieszczenia Ministerstwa Zdrowia część pacjentów zostaje nagle pozbawiona dostępu do terapii w akceptowanej cenie przy braku odpowiedników. I chodzi mi tutaj o to, czy będzie przeprowadzony jakiś szczególny audyt, który rzeczywiście doprowadzi do sytuacji, że będą wprowadzane zamienniki dokładnie odpowiadające poprzednim wskazaniom leków. Dziękuję.
Tak.
Dodatkowym problemem jest kwestia praktyczna, mianowicie brak dostępności fizycznej tych leków w aptekach. Wielu pacjentów podnosiło, że po prostu nie ma możliwości zakupienia tych leków, a zatem zakupienie tych leków, które mają ten najniższy poziom odpłatności, jest praktycznie niemożliwe.
Wysoka Izbo! Mam pytanie dotyczące polskiego stanowiska, stanowiska polskiego rządu w odniesieniu do rozwiązania problemu migracyjnego na poziomie europejskim. Zważywszy skalę tego kryzysu, należałoby oczekiwać, że polski rząd podejmie konstruktywny dialog z państwami członkowskimi i instytucjami europejskimi. Dialog ten powinien być nakierowany na osiągnięcie skutecznego rozwiązania z punktu widzenia państw najgłębiej dotkniętych kryzysem migracyjnym, ale równocześnie, co bardzo ważne, uwzględniającego interes i specyfikę naszego kraju.
W związku z tym chciałabym zapytać, czy polski rząd, oprócz krytykowania idei algorytmu podziału migrantów, podjął jakiekolwiek działania, żeby algorytm ten został zdefiniowany w sposób korzystny dla Polski, uwzględniając uwarunkowania i czynniki istotne z punktu widzenia naszego kraju. Jakie konkretnie stanowisko zajmował rząd w tym zakresie w negocjacjach z Komisją? Chciałabym również zapytać, czy rząd podjął konkretne rozmowy z Komisją Europejską na temat mechanizmów pozwalających na przyjęcie w Polsce uchodźców o takim profilu, który dawałby największe szanse na integrację w polskim społeczeństwie i na rynku pracy. Czy ostatecznie rząd podjął działania zmierzające do wymiany doświadczeń z innymi państwami
członkowskimi w celu stworzenia skutecznego systemu przyjmowania i integracji imigrantów?
Wysoka Izbo! Odbieranie polskiej szkole świeckiego charakteru następowało systematycznie i krok po kroku...
...niekoniecznie z otwartą przyłbicą. Najpierw zajęcia były na ostatnich godzinach, finansowane ze środków Kościoła i bez oceny na świadectwie. Obecnie mamy do czynienia z sytuacją paradoksalną, w której państwo w pełni finansuje zajęcia z religii, ale nie ma żadnego wpływu na program tych zajęć i dobór kadr. Dyrektorzy szkół nie mają żadnych możliwości kontrolowania tego, co dzieje się na zajęciach z religii.
Czy mają państwo informacje na temat tego, w ilu krajach Unii Europejskiej funkcjonuje taki model i czy funkcjonuje w jakimkolwiek innym kraju Unii Europejskiej?
Dziękuję.
Wysoka Izbo! Chciałabym ponownie zapytać o uzasadnienie przepisu, w myśl którego prokurator generalny, czyli minister sprawiedliwości, a także szefowie prokuratur będą mogli osobiście przekazywać mediom informacje z toczącego się postępowania oraz nie będą ponosili w związku z tym, z taką działalnością żadnej odpowiedzialności cywilnej i majątkowej.
Jeszcze raz powtórzę pytanie dotyczące tego, w którym miejscu konstytucja Rzeczypospolitej przewiduje dla ministra sprawiedliwości prawo do dokonywania linczu. Właśnie takie pospiesznie zwoływane konferencje, zwłaszcza w przypadku przedstawicieli np. wolnych zawodów, zanim jeszcze wszelkie oskarżenia zostaną poddane pod ocenę sądu, będą oznaczały koniec działalności cywilnej. Tym samym przeczy się zasadzie domniemania niewinności. I właśnie dla osób wykonujących chociażby te wolne zawody, zawody zaufania publicznego taka konferencja będzie oznaczała koniec ich kariery zawodowej.
I nie mówimy o sytuacjach hipotetycznych. Jeszcze raz więc pytam: czy minister sprawiedliwości i przyszły prokurator generalny w jednej osobie ma w planach takie właśnie konferencje?
Wysoka Izbo! Procedujemy dzisiaj nad ustawą szczególnie obłudną pod pozorem dbałości o bezpieczeństwo, czyli jedną z najważniejszych wartości dla Polaków. Ustawa o prokuraturze dokonuje głębokiego upolitycznienia tego organu i odbiera mu niezależność konieczną do prawidłowego funkcjonowania. Bez sprawnie działającej prokuratury nie może być mowy o skutecznym wymiarze sprawiedliwości. Zgadzamy się, że nie wszystko do tej pory działało idealnie, ale za pomocą tej ustawy próbujecie państwo leczyć gorączkę elektrowstrząsami. Temperatura nie spadnie, a ryzyko zaszkodzenia pacjentowi - olbrzymie. Gdzie jest państwa odpowiedzialność?
Wysoka Izbo! Na konsekwencje tej ustawy musimy spojrzeć szerzej. Nieprawidłowe działania prokuratury, a te będą niechybnie konsekwencją jej upolitycznienia, mogą łamać życiorysy i kariery niewinnie oskarżonych, ale równie mocno wpływają na postawy w całym społeczeństwie. Pamiętamy te sceny z poprzednich lat rządów Prawa i Sprawiedliwości: lekarze, przedsiębiorcy, wyprowadzanie w świetle fleszy w kajdankach, choć dowody były dalekie od oczywistości. Takie działania degenerują zaufanie społeczne, a jego brak to wielki koszt dla gospodarki i dla obywateli. Ale może o to właśnie państwu chodzi, żeby w Polsce nikt sobie wzajemnie nie ufał, a ludzie bali się tak bardzo władzy, że zamiast demonstrowania na ulicach...
...będą oglądali propagandową telewizję. Historyczna analogia ciśnie się na usta, więc przypominam państwu, że ten pomysł nie zadziałał, Polacy i tak wyszli na ulicę. 10 lat temu państwa rządy w wymiarze sprawiedliwości spowodowały paraliż polskiej transplantologii. Strach myśleć, co będzie tym razem. Czy zarządzanie Polską przez konflikt i strach
to będą państwa metody do końca kadencji?
Wysoka Izbo! Wprowadzając tę ustawę, stawiacie naprawdę w trudnej sytuacji wszystkich polskich prokuratorów.
Całokształt przepisów tej ustawy pozwala domniemywać, że celem tej ustawy jest walka polityczna. Naprawdę współczuję kilku tysiącom doświadczonych polskich prokuratorów, bardzo dobrych prawników, z powodu ich przyszłego położenia. Albo będą wypełniać partyjną wolę, albo czekają ich olbrzymie problemy zawodowe. Wejście tej ustawy w życie spowoduje przekształcenie funkcjonariuszy publicznych w funkcjonariuszy partyjnych. Choć w funkcjonowaniu prokuratury można od lat obserwować problemy, to ta ustawa wyłącznie je zaostrzy. Wszystko wskazuje na to, że chcecie przekształcić niezależnych prokuratorów w partyjnych inkwizytorów. W systemie demokratycznym nie jest potrzebna armia prokuratorów podległych jednemu oberprokuratorowi. Czy macie państwo tego świadomość?
Wysoka Izbo! Bardzo słabe wystąpienie, tak jak słaba jest obecnie polska polityka zagraniczna. Po odrzuceniu wszystkich słownych ozdobników, nierealistycznych zapowiedzi i różnych mrzonek to wystąpienie zwiastuje wielkie problemy dla Polski.
Unia Europejska, o której mówił minister Waszczykowski, to Unia zmarginalizowana, spętana interesami poszczególnych państw, ograniczona niemal wyłącznie do swobodnego przepływu towaru, usług i ludzi. Unia według PiS brzmi jak marzenie Władimira Putina, który dowolnie będzie mógł rozgrywać zatomizowaną Wspólnotę. Nowy szef MSZ i nowy rząd nie rozumieją, że jedyną alternatywą dla coraz ściślejszej integracji Unii Europejskiej jest groźba jej rozpadu.
Wystąpienie w wielu aspektach było oderwane od rzeczywistych wyzwań, przed którymi stoi polska polityka zagraniczna. Nie usłyszeliśmy, jak Polska zamierza odbudować wizerunek demokratycznego państwa prawa, zniszczony w ostatnich miesiącach przez rządy Prawa i Sprawiedliwości.
Humorystyczny wątek wspierania demokracji za granicą. Rząd PiS ogranicza rolę demokratycznych instytucji w kraju, a żąda od Białorusi stosowania się do demokratycznych standardów wyznaczonych przez organizacje międzynarodowe.
Wysoka Izbo Sejmowa! Pierwotnie planowany budżet rzecznika praw obywatelskich wynosił 40,5 mln zł. To i tak jeden z najmniejszych budżetów wśród instytucji publicznych.
IPN, do którego mają trafić środki przeznaczone właśnie tą poprawką, ma dysponować kwotą 270 mln zł i nawet nie wnioskował o dodatkowe środki. Nie chcę porównywać ról obu instytucji, bo obie są ważne, ale to do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich zgłaszają się obywatele, którzy są w dramatycznej sytuacji i są pokrzywdzeni przez państwo. Jak zatem można wytłumaczyć chęć pogłębienia przepaści finansowej pomiędzy IPN-em a Biurem Rzecznika Praw Obywatelskich inaczej niż chęcią politycznej zemsty? Zresztą państwo mówili o tym otwarcie, wyraźnie wskazywali, że budżet, mniejszy budżet to kara za zatrudnienie zastępcy do spraw dyskryminacji, bo kojarzy się państwu z gender. A więc chciałabym przypomnieć, że przeciwdziałanie dyskryminacji to jedno z podstawowych działań
rzecznika praw obywatelskich i poważny problem społeczny. I rzecznik powinien...
...móc działać i mieć środki, aby działać w tej materii.
Wysoka Izbo! Pieniądze, które odbieracie rzecznikowi praw obywatelskich, miały być przeznaczone m.in. na remont budynku przy ul. Długiej - warszawskiego zabytku. Proponuję zmotywować ten zabytek, żeby sam się wyremontował.
Odbierane środki rzeczywiście miały także pozwolić na zwiększenie personelu w zespole prawa karnego, do którego teraz wpływa 2800 wniosków o wniesienie skarg kasacyjnych. Te wnioski w tym momencie są rozstrzygane tylko przez siedem osób. Bez dodatkowych etatów to biuro nie jest w stanie wywiązać się ze swoich zobowiązań wynikających zarówno z konstytucji, jak i z umów międzynarodowych.
Trzecim elementem składającym się na budżet rzecznika jest podwyżka dla pracowników biura. Te pensje nie były podnoszone od 8 lat i są naprawdę jednymi z najniższych w administracji centralnej.
To powoduje znaczną rotację pracowników tego biura i obniżenie jakości pracy przez nich wykonywanej.
Czy macie państwo świadomość, że to biuro jest często ostatnią deską ratunku dla wielu polskich obywateli?
Wysoka Izbo! Wszystkie poprawki, wszystkie wnioski mniejszości opiewały na kwotę prawie 25 mln zł, co czyni połowę budżetu rzecznika
.
I państwo jako ugrupowanie Kukiz’15 uczestniczyliście w kumulowaniu tych wszystkich kwot, które miały być odebrane z budżetu rzecznika. Trybunał Konstytucyjny wzięliście szturmem, a Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich chcecie wziąć głodem. Trybunał zdestabilizowaliście...
...na gruncie prawa, a Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich chcecie obezwładnić na gruncie finansowym. Chcecie zniszczyć... zmniejszyć budżet rzecznika tak bardzo, aby nie mógł on wykonywać swoich konstytucyjnych obowiązków, aby nie mógł wykonywać zobowiązań, jakie na nim...
...ciążą, a wynikają z umów międzynarodowych. I powiedzcie to wprost. To jest uderzanie w polską rację stanu, ponowne ośmieszanie Polski na arenie międzynarodowej.
Wstyd. Czy tego chcecie?
Wysoki Sejmie! Edward Gierek pozostawił po sobie koszmarne długi i trochę zakładów przemysłowych.
Donald Tusk zostawił po sobie koszmarne długi, splądrowane konta emerytalne Polaków, ale i początek autostrad.
Jarosław Kaczyński pozostawi po sobie wyłącznie koszmarne długi, a wszystkich pożyczonych przez Polskę pieniędzy nie zainwestuje, ale je rozda.
Jedynym efektem uchwalenia tej ustawy będzie to...
...że co miesiąc każde polskie dziecko będzie się zadłużało na 500 zł. Już teraz jego rodzice będą spłacać ten dług z coraz wyższych podatków, ale za kilkanaście lat te dzieci będą musiały same spłacić ten dług. Tytuł tej ustawy powinien więc brzmieć: o zadłużaniu naszych dzieci.
Dziwię się jednak, że Platforma Obywatelska składa taki projekt. Nie interesuje was sytuacja polskich dzieci, bo gdyby interesowała, to w ciągu 8 lat byście taki projekt złożyli. Teraz działacie na szkodę państwa, licząc na to, że Prawo i Sprawiedliwość nie wytrzyma
kryzysu ekonomicznego, który ta ustawa i inne pomysły Jarosława Kaczyńskiego mogą wywołać.
Dziękujemy, pani poseł.
A zatem pytam...
...zwracam się z pytaniem: Czy prawdą jest, że w przyszłości w celu sfinansowania rosnących wydatków państwa rząd PiS planuje podniesienie do 2000 zł składki ZUS...
Dziękuję. Czas minął.
...opłacanej przez kilka milionów osób...
Pani poseł, czas minął.
...samozatrudnionych?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To, co proponuje ugrupowanie Kukiz razem z Prawem i Sprawiedliwością, to jest propozycja, która jest po prostu nieprzyzwoita.
Najpierw razem z Prawem i Sprawiedliwością doprowadziliście do tego kryzysu.
Głosowaliście za pierwszą nowelizacją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, głosowaliście za odwołaniem sędziów wybranych przez Sejm VII kadencji. Do rozwiązania tego kryzysu nie jest absolutnie potrzebna zmiana konstytucji.
Do rozwiązania tego kryzysu jest potrzebne wypełnienie prawa przez prezydenta Rzeczypospolitej
przez przyjęcie ślubowania od trzech sędziów...
...co do których nie ma wątpliwości. Ale wy chcecie zmiany konstytucji.
I tak się nie godzi, bo za tą konstytucją głosowało 6 mln obywateli w czasie referendum, którego piewcami wy jesteście, i nie godzi się tej konstytucji zmieniać w atmosferze konfliktu.
PiS nie udało się złamać trybunału ustawą, więc teraz chcecie go złamać...
...właśnie nowelizacją konstytucji. My się na to nie zgadzamy i nie przyjmiemy, nie przyłożymy do tego ręki.
Chcecie zmienić konstytucję, by po prostu usprawiedliwić jej wcześniejsze łamanie. Zamiast trybunał naprawić, chcecie go w dalszym ciągu ogrywać. Ta nowelizacja da PiS-owi 100-procentową kontrolę nad przyszłością Trybunału Konstytucyjnego. Jej przyjęcie byłoby po prostu jak otwarcie puszki Pandory. Wybór każdego z sędziów Trybunału Konstytucyjnego zależałby teraz od zgody Prawa i Sprawiedliwości. W przypadku przyjęcia tej nowelizacji nikt nie będzie mógł zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli takiej zgody nie wyrazi prezes Jarosław Kaczyński. I to będzie patologiczna sytuacja.
Mam zatem pytanie do przedstawicieli zarówno Prawa i Sprawiedliwości, jak i Kukiza: Czy państwa celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której dotychczasowy skład trybunału zostanie odwołany po 60 dniach, a nowy w ogóle nie zostanie wybrany? Przecież wystarczy, że rozpętacie konflikt wokół kandydatur sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Rok temu taki scenariusz w ogóle nie mieściłby nam się w głowach. Myślelibyśmy, że to jest political fiction albo jakaś spiskowa teoria dziejów. Ale dzisiaj w państwie Prawa i Sprawiedliwości to może być właśnie ta ponura rzeczywistość, z którą przyszło nam obcować w razie właśnie uchwalenia tej nowelizacji.
W łamaniu konstytucji i zwyczajów prawnych Prawo i Sprawiedliwość jest już naprawdę wielokrotnym recydywistą.
Prawo i Sprawiedliwość złamało wszelkie granice przyzwoitości. Po odmowie przyjęcia przysięgi od trzech sędziów, co do których wyboru nie ma żadnych wątpliwości, że został dokonany zgodnie z prawem...
...po bezprawnej próbie odwołania sędziów uchwałami oraz uchwaleniu ustawy, która doprowadziła właściwie do paraliżu Trybunału Konstytucyjnego po Prawie i Sprawiedliwości jako partnerze w dyskusji o konstytucji możemy spodziewać się właściwie wszystkiego co najgorsze.
Projekt nowelizacji konstytucji dotyczy odwołania całego składu Trybunału Konstytucyjnego i zawiera liczne błędy, a przyjęte rozwiązania z całą pewnością nie doprowadzą do celów, które państwo zakładacie w tej nowelizacji, ale doprowadzą najprawdopodobniej do odwołania całego składu Trybunału Konstytucyjnego i jego paraliżu.
Został ten projekt oceniony negatywnie przez szereg gremiów prawniczych, przez Naczelną Radę Adwokacją i Krajową Radę Sądownictwa. Po pierwsze, art. 2 tej nowelizacji, który właśnie zakłada wygaszenie kadencji obecnych sędziów trybunału w ciągu 60 dni od jej wejścia w życie, to jest rozwiązanie, które jest sprzeczne z zasadami demokratycznego państwa prawnego wywodzonymi z art. 2 konstytucji. Jest to także rozwiązanie sprzeczne z art. 180 konstytucji, który mówi wprost, że sędziowie są nieusuwalni ze swoich stanowisk. Jest to właśnie gwarancja ich niezależności i państwo w tę gwarancję uderzają. Wygaszenie kadencji sędziów łamie również zasadę trójpodziału władzy, bo w tym momencie władza ustawodawcza będzie mogła tak mocno ingerować we władzę sądowniczą, że aż usunie sędziów obecnie urzędujących. Ponadto wygaszenie kadencji wszystkich obecnych sędziów trybunału także naruszy zasadę lex retro non agit. Zgodnie z tą zasadą ustawa nie powinna wywierać skutków prawnych w odniesieniu do stanów faktycznych powstałych przed dniem jej wejścia w życie.
Po drugie, proponowana zmiana zasad wyboru sędziów, który byłby dokonywany kwalifikowaną większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, jest zmianą jakkolwiek co do kierunku pozytywną - my dwukrotnie proponowaliśmy takie rozwiązanie - to jednak państwa rozwiązanie nie przewiduje żadnego mechanizmu zabezpieczającego. Nasze rozwiązania to przewidywały. Może to doprowadzić do tego, że sejmowa większość po prostu z premedytacją zablokuje wybór nowych członków Trybunału Konstytucyjnego.
Dzięki tej nowelizacji PiS w ogóle nie będzie musiał...
Ale tego jeszcze nie ma.
Nie ma. Jest złożone, zapoznamy się, będziemy opiniować.
I dzięki tej nowelizacji PiS po prostu nie musiałby trybunału ani przejmować, ani likwidować, wystarczyłoby, że po prostu nie powołałby nowego.
Po trzecie, jednoczesny wybór wszystkich sędziów Trybunału Konstytucyjnego z oczywistych względów nie pozostanie bez wpływu na tok prac Trybunału Konstytucyjnego. To uderzy po raz kolejny w obywateli. Nie będzie zachowana ciągłość wykonywania funkcji orzeczniczych i będzie to skutkowało koniecznością wyznaczenia na nowo składów orzekających oraz nowych terminów posiedzeń lub rozpraw także w sprawach, które wpłynęły do trybunału w okresie poprzedniej kadencji sędziów i podlegają już rozpoznaniu.
Po czwarte, Krajowa Rada Sądownictwa wskazuje wyraźnie, że państwa projekt zawiera logiczny błąd. Po co dokooptowywać trzech dodatkowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, skoro za chwileczkę chcecie ich usunąć? Przecież to nie ma sensu.
Wysoka Izbo! Ze zmiany konstytucji Prawo i Sprawiedliwość i ugrupowanie Kukiz robią sobie wyścig, ale zamiast mety w tym wyścigu na końcu jest prawna przepaść, z której polska demokracja po prostu może nigdy nie wyjść. W związku z poważnym ryzykiem próby uchwalenia tej nowelizacji konstytucji pod nieobecność posłów ja apeluję o przedstawienie przez wnioskodawców pełnego, precyzyjnego dziennego kalendarza prac nad tą nowelizacją...
...tak by zminimalizować ryzyko, że jedynymi ugrupowaniami, które będą głosowały nad ewentualną zmianą konstytucji, będą ugrupowanie Prawo i Sprawiedliwość oraz ugrupowanie Kukiz.
Szanowni państwo, ta nowelizacja wyłącznie pogłębi kryzys prawny. Zamiast przywracać państwo prawa wzmacnia bezprawie. Tymczasem wyjście z powołanego przez koalicję PiS i Kukiz kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego, jak wiecie, leży gdzie indziej - w przyjęciu ślubowania od trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co do których nie ma żadnych wątpliwości...
...a następnie przyjęciu proponowanej przez nas nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym tworzącej silny, niezależny Trybunał Konstytucyjny i gwarantującej apolityczność wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego jesteśmy za odrzuceniem tego projektu w pierwszym czytaniu.
Wysoka Izbo! Polskie rodziny potrzebują wsparcia, ale ta ustawa podkłada minę pod bezpieczeństwo gospodarcze 40 mln Polaków. Może być kryzys. Chińska gospodarka spowalnia. To jest czas oszczędzania, a nie czas rozrzutności.
W budżecie nie ma pieniędzy na realizację tej ustawy już od przyszłego roku, a w prawdziwej polityce liczy się coś więcej niż taktyka i ogranie przeciwników. Polityk, którego horyzont czasowy sięga tylko do przyszłych wyborów, to jest marny polityk. Nikt, kto nie wyobraża sobie życia poza tą salą i na pierwszym miejscu stawia reelekcję i kupowanie głosów...
...nigdy nie powinien zasiadać w poselskich ławach.
Dzisiaj PiS i Platforma oblały egzamin z odpowiedzialności za przyszłość państwa. Ustawy PiS i Platformy to impreza na kredyt, bo tych pieniędzy nie ma w kasie państwa. Dlatego Nowoczesna sprzeciwia się ustawie o 500 zł długu na każde dziecko. I zwracam się z pytaniem do pana prezesa Kaczyńskiego: Czy prawdą jest, że w przyszłości w celu sfinansowania rosnących wydatków państwa rząd PiS
planuje podniesienie do 2 tys. zł...
Dziękuję, pani poseł, ale to jest pytanie nie na temat.
...składki na ZUS opłacanej przez kilka milionów Polaków...
Wysoka Izbo! W naszej ocenie to jest nieprzyzwoita propozycja. To ugrupowanie Kukiz doprowadziło, razem z Prawem i Sprawiedliwością, do tego konfliktu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Głosowaliście za pierwszą nowelizacją dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego, głosowaliście za usunięciem sędziów wybranych przez Sejm VII kadencji. Rozwiązaniem tego kryzysu jest nie zmiana konstytucji, ale przyjęcie ślubowania przez prezydenta od trzech sędziów, co do których wyboru nie ma żadnych wątpliwości. Chcecie teraz zmieniać konstytucję, w sprawie której wypowiedziało się 6 mln obywateli w referendum. Szanujcie ten wybór.
Nie możecie zmieniać. Nie możemy zmieniać konstytucji w takiej atmosferze. Chcecie usunąć sędziów ze stanowiska wbrew zasadom demokratycznego państwa prawa, wprowadzić wybór dwoma trzecimi bez żadnego zabezpieczenia, że dojdzie do takiego konsensusu. Mam zatem pytanie: Czy państwa celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której dotychczasowy skład trybunału zostanie odwołany po 60 dniach, a nowy nie zostanie wybrany w ogóle?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pieniądze podatników, zwykłych obywateli, niektórzy liderzy partyjni traktują po prostu jako luksusowy fundusz emerytalny, dlatego myślę, że właściwe są pytania, na które chciałabym, żeby wnioskodawca odpowiedział. Ile publicznych pieniędzy Prawo i Sprawiedliwość wydało w ostatnich latach na osobistą ochronę prezesa Jarosława Kaczyńskiego? Ile publicznych pieniędzy Prawo i Sprawiedliwość wydało w ostatnich latach na prawników dla pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego?
Chciałabym tylko dodać, że zaproponowana przez Nowoczesną ustawa wprowadzi bezwzględny obowiązek publikowania sprawozdań finansowych, szczegółowych danych osób, które wpłacają, i wszystkich rozliczeń wydatków w Biuletynie Informacji Publicznej i ten obowiązek będzie dotyczył każdej partii. Brak takiej publikacji w określonym terminie będzie natomiast skutkował bezwarunkową utratą dotacji z budżetu państwa i właśnie takie rozwiązanie może zagwarantować pełną jawność i przejrzystość wydatków każdej z partii politycznych.
Wysoka Izbo! Posiedzenie Trybunału Konstytucyjnego z dni 8 i 9 marca oraz wyrok, który został wydany, to lekcja demokracji i lekcja poszanowania litery prawa dla rządu PiS. Szkoda, że przedstawiciele PiS-u, niestety, wybrali wtedy absencję i nie skorzystali z tej lekcji, i okazali brak szacunku dla instytucji, która została powołana na mocy zapisów konstytucji.
Jednak chciałabym zadać pytanie: Kiedy pani premier zamierza opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca 2016 r.? Publikacja jest czynnością czysto techniczną, art. 190 ust. 2 konstytucji nie pozostawia co do tego żadnych wątpliwości. Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego powinny być niezwłocznie publikowane. Organ zobowiązany do ich publikacji nie ma żadnego prawa do ich blokowania, wstrzymywania czy oceniania ich przydatności. Żaden z przepisów nie wspomina o jakiejkolwiek roli prezesa Rady Ministrów, czy to roli decyzyjnej, czy to roli kontrolnej, jeśli chodzi o to, co należy publikować, a czego nie należy. Prezes Rady Ministrów - i podległe mu Rządowe Centrum Legislacji - jest tu organem technicznym, pomocniczym, nie jest kompetencyjnie umocowany do merytorycznej kontroli orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.
Kto wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi odmawia publikacji wyroku, ten, nadużywając swoich kompetencji czy też nie dopełniając swoich obowiązków, czyni zamach na konstytucję. Rząd PiS, jeśli nie opublikuje tego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, weźmie na siebie pełną i wyłączną odpowiedzialność za pogłębienie kryzysu konstytucyjnego. Ja tylko przypomnę, że pani premier składała ślubowanie na konstytucję - konstytucję, która jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej. Stanowisko, jakie zajmiecie wobec jutrzejszego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, to Rubikon. Albo go przekroczycie...
...i cofniecie Polskę przed 1989 r., albo w ostatniej chwili się opamiętacie i dacie szansę na rozwiązanie tego kryzysu konstytucyjnego w ramach demokratycznego państwa prawa.
Wysoka Izbo! Pani premier, odmawiając publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego, niszczycie fundament demokracji, jakim jest trójpodział władzy, naprawdę.
Trójpodział władzy nie polega na tym, że prezes Jarosław Kaczyński rano wydaje polecenie prezydentowi, w południe premierowi, a wieczorem Trybunałowi Konstytucyjnemu.
Kryzys konstytucyjny, który wywołali politycy PiS, tylko politycy PiS mogą zakończyć. Żaden organ konstytucyjny ani urząd w Polsce nie ma prawa do merytorycznej oceny wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Wyroki Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.
Nikt nie ma prawa oceniać, czy ten wyrok zapadł zgodnie z prawem, czy skład sądu był prawidłowy, czy nie. Nikt nie ma prawa kontrolować, czy ten wyrok spełnia jakiekolwiek wymogi, czy w jego ocenie jest opinią, czy konkluzją ze spotkania towarzyskiego.
Szanowni państwo, czy naprawdę wierzycie w to, że macie moc oceniania tego, czy wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest zgodny z prawem, czy nie? Jeszcze raz pytam: Kiedy zostanie opublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 marca 2016 r.?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Uchwalenie ustawy ograniczającej niezależność rzecznika praw obywatelskich w połączeniu z ignorowaniem wyroków Trybunału Konstytucyjnego oznacza tak naprawdę wzięcie polskiej demokracji na zakładnika przez rządy PiS.
Dlaczego w zaproponowanej nowelizacji ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich brakuje regulacji, która wskazywałaby maksymalny okres, w którym wniosek o odebranie immunitetu rzecznikowi miałby być rozpoznany? Jeśli zaproponowana nowelizacja zostanie przyjęta, to rozpatrzenie takiego wniosku będzie mogło trwać w sposób nieograniczony, w nieskończoność i stosowane będzie jako narzędzie politycznego nacisku na rzecznika, którego zadaniem jest właśnie obrona fundamentalnych praw polskich obywateli przed zakusami rządu. Ograniczanie immunitetu przedstawicieli różnych instytucji to nic złego, lecz ograniczenie immunitetu rzecznika praw obywatelskich w kraju, w którym rząd regularnie łamie konstytucję, to ograniczenie praw i bezpieczeństwa polskich obywateli.
Wysoka Izbo! Uchwalenie tej nowelizacji to wykuwanie kolejnego
ogniwa prawnego łańcucha, którym politycy PiS chcą po prostu związać instytucje, które strzegą polskich praw i wolności obywateli.
Ja tego nie mogę, pani poseł, przyjąć za pytanie.
Bo żadnego... nawet znaku zapytania nie doszukałem się w tym pytaniu.
Przystępujemy do głosowania.
Pani poseł...
Proszę bardzo.
Dlaczego w zaproponowanej nowelizacji ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich...
...brakuje maksymalnych terminów na rozpoznanie wniosku o uchylenie immunitetu? Było pytanie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rząd PiS właśnie złamał kolejną obietnicę wyborczą.
Miało być 500 zł na każde dziecko. Nie będzie. Miały być darmowe leki, wszystkie, dla seniorów po 75. roku życia. Nie będzie.
Zachowujecie się jak sprzedawcy garnków za 10 tys. zł.
Wzięliście od seniorów to, co najcenniejsze - ich głosy na jesieni, a teraz dajecie w zamian bubel prawny.
W budżecie zabezpieczyliście 125 mln zł.
Z badań IMS Health wynika, że seniorzy w zeszłym roku wydali na leki 2,5 mld zł. Czy to prawda, że te pieniądze, które zabezpieczyliście, starczą tylko na zakup witaminy C?
Chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Seniorzy bardzo często trafiają do szpitala...
Pani poseł, proszę zadać pytanie do 3. poprawki.
Tak.
Seniorzy bardzo często trafiają do szpitala i po wyjściu ze szpitala po wypisanie recepty starszy, chory człowiek będzie musiał się udać do lekarza pierwszego kontaktu.
Proszę, ulżyjcie seniorom i poprzyjcie naszą poprawkę, która zakłada właśnie możliwość wypisywania darmowych recept
przez pracowników SOR. Czy poprzecie naszą poprawkę?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Będziemy głosowali przeciw i nie dlatego, że mamy wątpliwości co do wiedzy prawniczej kandydata, bo tej wiedzy nie mamy - jest profesorem, z bogatym dorobkiem naukowym, karnistą, przydałby się taki w Trybunale Konstytucyjnym - nawet jeżeli nie poznaliśmy odpowiedzi na żadne z zadanych pytań, nawet tych fundamentalnych, jaka jest chociażby podstawa prawna do niepublikowania wyroku przez panią premier czy jaka jest podstawa do nieprzyjmowania ślubowania przez trzech...
...prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Będziemy głosowali przeciw nie dlatego, że nie mamy pewności, czy kandydat będzie wierny konstytucji, czy prezesowi partii, i nie dlatego, że nie udało nam się ustalić, czy prof. Jędrzejewski rzeczywiście wyróżnia się wiedzą prawniczą, czy może lojalnością wobec Prawa i Sprawiedliwości, i nie dlatego, że nie wiemy, czy będzie przestrzegał wytycznych konstytucji, czy wytycznych prezesa Jarosława Kaczyńskiego, i czy w wojnie PiS-u z Trybunałem Konstytucyjnym prof. Jędrzejewski stanie po stronie konstytucji, czy po stronie prezesa partii. Będziemy głosowali przeciwko, dlatego że wybór innego sędziego niż jednego ze wskazanych w grudniu przez państwa uniemożliwi porozumienie wokół Trybunału Konstytucyjnego na długie miesiące. Nigdy nie miałam wątpliwości, że PiS w sprawie Trybunału Konstytucyjnego...
...nie będzie po dobroci dążył do konstruktywnego rozwiązania. Miałam jednak cień nadziei, że zdecydujecie się na przedstawione przez nas konstruktywne rozwiązanie i że to będzie w poczuciu elementarnej odpowiedzialności za państwo, za bezpieczeństwo prawne obywateli, za to, żeby nie było podwójnego porządku prawnego, żeby sojusze międzynarodowe, które nas chronią, działały, w poczuciu elementarnej odpowiedzialności za państwo. I dziś trzeba to podkreślić, że opozycja zdała egzamin z odpowiedzialności za państwo, a państwo go oblaliście.
Cała opozycja solidarnie nie przedstawiła dodatkowych kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego, za to przedstawiła państwu rozwiązania sporu. Była propozycja Nowoczesnej - właśnie opublikowanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, niezgłaszanie sędziów i sekwencja wyboru sędziów, także waszych, po to, aby w rok i 3 miesiące doprowadzić do zakończenia sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, aby był w pełni obsadzony.
Szanowni państwo, dzisiejsza dyskusja nie dotyczy tego, kto będzie wybrany na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Od tej decyzji, którą podejmie Sejm, zależy to, czy najłatwiejsza droga do szybkiego zakończenia sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego pozostanie otwarta, czy to po prostu wyrzucicie do kosza. I ja nie chciałabym, żebyście państwo zmienili swoje poglądy prawne. Ja nie chciałabym, żebyście głosowali na inną partię, niż głosujecie. Ja bym chciała, żebyście w poczuciu odpowiedzialności za bezpieczeństwo obywateli, dzieci, sojuszy międzynarodowych zagłosowali dzisiaj przeciwko, nie wybrali dzisiaj kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Niech ta droga do porozumienia pozostanie nadal otwarta. Nie głosujcie w poczuciu odpowiedzialności za państwo.
Wysoka Izbo! Chciałabym zgłosić wniosek formalny o zwołanie Konwentu Seniorów...
...i przedyskutowanie tych słów, które przed chwileczką padły, słów dotyczących prawdy, bo jeżeli ktoś tu kłamie, to pan, panie prezesie.
To pan mówi, że chce rozwiązać spór z Trybunałem Konstytucyjnym
, tę wojnę PiS-u z Trybunałem Konstytucyjnym...
Pani poseł...
...a państwu zależy tylko na przedłużaniu tej wojny.
Pan powinien powiedzieć chociaż raz prawdę...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! PiS najpierw wszedł w konflikt z Trybunałem Konstytucyjnym. Teraz idziecie na kurs kolizyjny z Komisją Europejską. Na tym ataku PiS-u na Trybunał Konstytucyjny, na Komisję Europejską może stracić tylko Polska, jej obywatele. Z europejskiego lidera niedługo staniemy się europejskim outsiderem.
Dzisiejsze wystąpienia wszystkich polityków PiS-u jasno podkreślają, jak bardzo ważny był marsz 7 maja. Był on potrzebny po to, aby podkreślić, że miejsce Polski jest w Unii Europejskiej. Wstępując do Unii Europejskiej, zgodziliśmy się przestrzegać pewnych reguł i gdyby rząd Beaty Szydło nie łamał tych reguł, to Komisja Europejska wcale by się nami nie interesowała. Rząd PiS tonie teraz na arenie międzynarodowej i stąd właśnie ta panika w szeregach partii Jarosława Kaczyńskiego.
Przejawem tej paniki jest właśnie dzisiejsze histeryczne wystąpienie pani premier Beaty Szydło.
To smutne, że pani premier Beata Szydło nie rozumie, że miarą współczesnego polskiego patriotyzmu jest przywiązanie do zachodnioeuropejskich zasad
, takich jak praworządność i demokracja. Czy naprawdę...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałam złożyć wniosek formalny o głosowanie imienne w sprawie włączenia do porządku dziennego ustaw o Trybunale Konstytucyjnym. Proszę bardzo.
Szanowni Państwo! Jeżeli chodzi o część tych projektów ustaw, które będą dzisiaj rozpatrywane, to jeszcze wczoraj nie było nawet numerów druków, więc nie mogliście państwo porządnie zapoznać się z treścią tych projektów. Jest to kolejny przypadek, gdy parlamentarna rozwaga jest zastępowana politycznym sprintem, gdy polityczna taktyka bierze górę nad polityczną odpowiedzialnością. Te projekty ustaw, które będą rozpatrywane, nie mają żadnych opinii: ani Sądu Najwyższego, ani Prokuratury Generalnej, ani Krajowej Rady Sądownictwa. Cała opozycja chce poważnej rozmowy na temat projektów ustaw o Trybunale Konstytucyjnym. A znowu mamy szybkie tempo, brak merytorycznej rozmowy, brak opinii. Jednak w naszej ocenie tym, co najważniejsze, jest to, że te projekty ustaw to rozwiązania na przyszłość, odłóżmy więc tę dyskusję na przyszłość.
Na tej sali ataku PiS-u na Trybunał Konstytucyjny zakończyć się nie da. Ta legislacyjna żonglerka nie zastąpi publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego i nie zastąpi przyjęcia ślubowania od sędziów. Rozumiemy, że PiS chce grać chętnego do kompromisu przed Komisją Europejską, ale wszyscy wiemy, że to pozory, że z tej dyskusji i tak wyjdzie ustawa PiS-u ze wszystkimi jej niekonstytucyjnymi zapisami. Nowoczesna nie będzie w tej politycznej symulacji uczestniczyć, dlatego wycofaliśmy nasz projekt ustawy.
Szanowni państwo, ja wiem, że Jarosławowi Kaczyńskiemu trzeba przyznać, że jest zręcznym politycznym iluzjonistą, ale polityczne iluzje nie zastąpią istoty tego konfliktu. Do jego rozwiązania potrzebne są dwie rzeczy: publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego i przyjęcie ślubowania od trzech prawidłowo wybranych sędziów.
Taka jest prawda, panie prezesie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na tej sali konfliktu PiS-u z Trybunałem Konstytucyjnym zakończyć się nie da, bo ani nie przyjmiemy ślubowania od trzech prawidłowo wybranych sędziów Trybunału, ani nie opublikujemy wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca. Polska ma dziś problem z agresywną polityką PiS-u wobec trybunału, a nie z trybunałem. Żadna ustawa nie zakończy ataku PiS-u na Trybunał Konstytucyjny i na rządy prawa. Do tego potrzebna jest publikacja wyroku przez panią premier i przyjęcie ślubowania przez pana prezydenta.
Rozumiem, że PiS chce grać chętnego do kompromisu. Wszyscy wiemy, że to są pozory. I tak z tych wszystkich rozmów wyjdzie ustawa PiS-u ze wszystkimi jej niekonstytucyjnymi zapisami. Nowoczesna nie będzie uczestniczyła w tej politycznej symulacji i dlatego właśnie wycofaliśmy nasz projekt ustawy z porządku obrad.
Wysoka Izbo! Politycy PiS apelują o uspokojenie nastrojów, ale ta ustawa PiS-u to jest po prostu kolejna salwa w stronę sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Szereg jej rozwiązań nie tylko jest sprzecznych z wyrokiem trybunału z 9 marca 2016 r., ale także stanowi dowód zignorowania zaleceń Komisji Weneckiej. Na przykład próbujecie państwo przemycić szkodliwą regulację dotyczącą rozpatrywania wniosków według kolejności wpływu. Co więcej, o tym, czy kolejność wpływu pominąć, zgodnie z projektem mógłby zdecydować wyłącznie prezydent Andrzej Duda.
Niezgodny z art. 173 w związku z art. 10 i art. 194 ust. 2 konstytucji jest z kolei art. 15 projektu, który stanowi, że prezydent będzie miał tak naprawdę prawo nie tyle powołania, ile wyboru prezesa Trybunału Konstytucyjnego spośród wszystkich zgłoszonych kandydatów, których liczba jest właściwie nieograniczona, może być ich 15 z 15 sędziów.
Przypomnijmy, że to właśnie łamanie konstytucji przez Andrzeja Dudę, który uparcie odmawia przyjęcia ślubowania od trzech prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, było tym pierwszym wrogim zachowaniem polityków PiS wobec trybunału. Czy chodzi wam o zmianę w Trybunale Konstytucyjnym, czy o jego całkowity paraliż z wykorzystaniem prezydenta Andrzeja Dudy?
Dlaczego proponujecie paraliżujące prace trybunału rozwiązanie zobowiązujące do odroczenia rozprawy w przypadku nieobecności prokuratora generalnego? Zbigniew Ziobro, odkąd został prokuratorem generalnym, ani razu - ani on, ani jego przedstawiciel - nie pojawił się na posiedzeniach Trybunału Konstytucyjnego. To stwarza potencjalne ryzyko uporczywego odraczania spraw z uwagi na nieobecność prokuratora generalnego lub jego reprezentanta, co więcej w sprawach rozpatrywanych w pełnym składzie, czyli tych, które uważacie za takie ważne dla obywateli.
Orzekanie większością kwalifikowaną 2/3 jest rozwiązaniem sprzecznym z literalnym brzmieniem konstytucji, zostało uznane za niekonstytucyjne w wyroku z 9 marca 2016 r. Nie ma także co do tego sporu wśród ekspertów. Przecież sędziowie muszą mieć możliwość wydania orzeczenia. Jeżeli nie dojdą do porozumienia większością kwalifikowaną 2/3, to co? Obywatel zostanie pozbawiony prawa do wyroku, do rozstrzygnięcia? Nie mówię już o głębokim średniowieczu legislacyjnym przepisów przejściowych, które w ogóle wywracają do góry nogami zasadę niedziałania prawa wstecz, czyli niestosowania przepisów nowej ustawy do stanów faktycznych, które powstały pod rządami innych ustaw.
Wysoka Izbo! Szanowni Posłowie i Posłanki PSL! Projekt nowelizacji czerwcowej ustawy o TK autorstwa posłów PiS także niestety zawiera szereg złych, wątpliwych konstytucyjnie rozwiązań. W pkt 1 proponujecie państwo co prawda zmianę większości, jaką są wybierani sędziowie TK, ze zwykłej na kwalifikowaną 2/3 - jest to rozwiązanie dobre - ale niestety nie wprowadza się mechanizmu zabezpieczającego. I to jest bardzo niebezpieczne.
Większy niepokój budzi jednakże propozycja zawarta w pkt 2 w art. 1, która zakłada, że w stan spoczynku przechodzą wszyscy sędziowie trybunału. Szanowni państwo, taka regulacja jest po prostu sprzeczna z zasadą niezawisłości i nieusuwalności sędziów, z zasadą trójpodziału władzy. Nie może być tak, że zwykłym aktem normatywnym rangi ustawowej usuwani są niezawiśli sędziowie. Niedopuszczalne jest, by władza ustawodawcza pozbywała się nieusuwalnych konstytucyjnie sędziów.
Wysoka Izbo! Dziś pod obrady Sejmu trafił także projekt obywatelski zgłoszony przez Komitet Obrony Demokracji i wbrew intencjom komitetu ta dobra ustawa jest wykorzystywana w złym celu. Ponad 100 tys. Polaków podpisało się pod ustawą, która miała wzmacniać państwo prawa, a dziś PiS wykorzystuje ją po prostu do tworzenia zasłony dymnej, która ma maskować ataki partii rządzącej na trybunał. To jest nieprzyzwoite, to jest nieuczciwe.
Wysoka Izbo! Żaden z dzisiejszych problemów nie dotyczy funkcjonowania tak naprawdę trybunału. Obecne problemy konstytucyjne, z jakimi zmaga się nasz kraj, dotyczą postawy władzy wykonawczej. Problem polega na tym, że prezydent nie przyjmuje ślubowania od trzech prawidłowo wybranych sędziów, problem polega na tym, że pani premier nie publikuje wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego klub Nowoczesnej będzie dzisiaj głosował za odrzuceniem ustawy zarówno PiS, jak i PSL. Apeluję do polityków PiS: Proszę opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego, przyjąć ślubowanie od trzech prawidłowo wybranych sędziów.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Żadna ustawa nie zakończy tego ataku PiS-u na Trybunał Konstytucyjny.
Tego konfliktu nie da się zakończyć na sali sejmowej. Problem polega na nieprzestrzeganiu konstytucji przez władzę wykonawczą, a nie na trybie funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego.
Do zakończenia tego konfliktu PiS-u z trybunałem jest potrzebne ślubowanie przyjęte przez prezydenta i opublikowanie wyroku przez panią premier. Państwa zachowanie można porównać z zachowaniem kogoś, kto zaprasza do rozmowy o remoncie domu, o wyborze koloru farby do salonu, a tak naprawdę zamawia firmę, która chce zburzyć cały dom.
To, że chcecie rozmawiać, budujecie taką wizję chętnych do dialogu, to jest fikcja, to są pozory. Ta ustawa jest sprzeczna z opinią Komisji Weneckiej, orzeczeniami Trybunału Konstytucyjnego i opiniami szeregu ekspertów. Dlaczego proponujecie rozwiązania, które już zostały uznane za paraliżujące Trybunał Konstytucyjny - czyli orzekanie wedle kolejności wpływu czy większością kwalifikowaną 2/3? To ma być porozumienie? To jest fikcja, to jest kpina z Polaków. Ta ustawa prowadzi do paraliżu Trybunału Konstytucyjnego.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo, Posłanki i Posłowie PiS! Pobiliście rekord Polski w ilości ustawowych niewypałów podłożonych pod Trybunał Konstytucyjny. To już czwarta ustawa autorstwa PiS, która dotyczy Trybunału Konstytucyjnego. Każda z nich wprowadzała coraz większe zamieszanie, każda z nich służyła interesowi jednej partii, żadna nie służyła demokracji, żadna nie służyła polskiej racji stanu. Spójrzcie prawdzie w oczy, przestańcie okłamywać Polaków. Polska ma dziś problem z prezydentem i z premierem, z politykami PiS, a nie z trybunałem. Ustawą nie da się rozwiązać żadnego z problemów trybunału. Na sali sejmowej nie przyjmiemy ani ślubowania, ani nie opublikujemy wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Wszystko wskazuje na to, że nową ustawą PiS chce jak najszybciej nałożyć knebel na Trybunał Konstytucyjny. Spieszycie się, bo chcecie wykorzystać to, że Polacy są zajęci Euro 2016, są zajęci wakacjami, ale pozostawione przez was legislacyjne miny trzeba będzie potem niestety rozbrajać.
Ta ustawa łamie przede wszystkim zasadę trójpodziału władzy. Uzależnia Trybunał Konstytucyjny od polityków PiS. Andrzej Duda i Zbigniew Ziobro zadecydują, w jakim składzie orzekającym trybunał rozpozna sprawę. Andrzej Duda zadecyduje, w jakiej kolejności trybunał będzie rozpoznawał sprawy. Andrzej Duda dokona także wyboru prezesa TK, mimo że konstytucja daje mu tylko prawo do powoływania. Zbigniew Ziobro natomiast będzie mógł zablokować orzekanie w konkretnej sprawie, najpierw powodując konieczność jej rozpoznania w pełnym składzie, a następnie nie stawiając się na rozprawie. Ja przypomnę, że jeszcze ani razu nie stawił się w Trybunale Konstytucyjnym. Andrzejowi Dudzie przyznano także funkcję superarbitra weryfikującego orzeczenia sądu dyscyplinarnego. To on zadecyduje, kto może być sędzią, a kto nie - nawet w przypadku skazania na karę usunięcia ze stanowiska.
Wysoka Izbo! PiS po raz kolejny przedkłada interesy partyjne nad odpowiedzialność za państwo. Nowa ustawa PiS-u rozmontuje Trybunał Konstytucyjny na części. Jeśli tylko politycy PiS tego zechcą, Trybunał Konstytucyjny po prostu nie wyda orzeczenia. Ustawa, którą PiS teraz prezentuje, jest ustawą kagańcową. Ten kaganiec jest nakładany nie tylko na Trybunał Konstytucyjny, ale przede wszystkim na polską demokrację.
Wysoka Izbo! To trzeba powiedzieć...
Przepraszam panią poseł.
Panie pośle, pan się uspokoi, naprawdę.
Wysoka Izbo! To trzeba powiedzieć wprost, naprawdę: Polska jest teraz zagrożona po prostu wszechwładzą wąskiej grupy posłów PiS-u, wąskiej grupy ludzi, którzy próbują się wydostać poza kontrolę społeczeństwa, naprawdę, poza jakąkolwiek faktyczną kontrolę społeczeństwa. Państwo niszczą Trybunał Konstytucyjny, naprawdę, to jest wychodzenie państwa poza jakąkolwiek kontrolę, która była dana, przyznana przez mechanizmy demokratyczne. Państwo chcą zmienić ustrój, nasz polski ustrój, znieść instytucję, która jest zakotwiczona w konstytucji...
...jaką jest Trybunał Konstytucyjny. Naprawdę, tak się określa czasami po prostu dyktaturę, przechodzenie od demokracji do dyktatury.
To nie jest tak, że jeżeli państwo w wyborach zdobyliście większość ustawodawczą, to możecie sobie po raz pierwszy w historii naszego kraju uzurpować prawo do tego, żeby zniszczyć istnienie systemu...
...który został ukonstytuowany w konstytucji, na którą zagłosowało 8700 tys. polskich obywateli w referendum. Państwo niszczycie w tym momencie demokrację. To jest tak, że z jednej strony
jest wąska grupa poglądów posłów PiS-u...
Dziękuję, pani poseł.
...a z drugiej strony jest Komisja Europejska, Komisja Wenecka, Sąd Najwyższy...
Pani poseł, bardzo dziękuję.
...Krajowa Rada Sądownictwa...
Pani poseł...
...wszystkie autorytety prawnicze i państwo...
Panie Marszałku! Ja bym chciała zacząć od wniosku formalnego. Chciałabym, żebyśmy zmienili sposób prowadzenia tych obrad.
Pani poseł, pani występuje w czasie, który jest przeznaczony dla pani klubu.
Dobrze. Bezczelność, arogancja, nieodpowiedzialność, farsa.
W języku polskim brakuje słów na to, w jaki sposób państwo prowadzą nocne prace Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, w jaki sposób podchodzą państwo do tak ważnej ustawy jak ustawa o Trybunale Konstytucyjnym. Po raz kolejny chcecie przepchnąć kolanem niekonstytucyjną ustawę. Dlaczego? Żeby co? Żeby wstająca z kolan polska dyplomacja... Czy żeby prezydent Andrzej Duda złożył prezent w postaci koncyliacyjnej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym prezydentowi Barackowi Obamie? Państwo myślicie... Nie obrażajcie inteligencji prezydenta Stanów Zjednoczonych, że da się nabrać na państwa sztuczki. Ja was zapewniam, że służby dyplomatyczne Stanów Zjednoczonych doskonale wiedzą, że ta ustawa paraliżuje Trybunał Konstytucyjny i podporządkowuje go władzy wykonawczej. Bo to Andrzej Duda zadecyduje o tym, w jakiej kolejności będą rozpoznawane sprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym. To Andrzej Duda zadecyduje o tym, kto będzie sędzią Trybunału Konstytucyjnego, a kto nim nie będzie, kiedy sąd dyscyplinarny orzeknie złożenie z urzędu. To Andrzej Duda wybierze prezesa Trybunału Konstytucyjnego wbrew zapisom konstytucji, która daje mu prawo tylko do powołania prezesa. A Zbigniew Ziobro zadecyduje o tym, czy Trybunał Konstytucyjny może wydać wyrok, najpierw powodując konieczność rozpoznania sprawy w pełnym składzie, a następnie nie stawiając się na posiedzenie trybunału. Jak wiemy, jeszcze się tam ani razu nie stawił.
Polska ma dziś problem z PiS-em, a nie z trybunałem. Leczyć trzeba PiS, a nie Trybunał Konstytucyjny. Nie ma czegoś takiego jak kryzys wokół trybunału. Nazwijmy rzeczy po imieniu, jest wojna PiS-u z Trybunałem Konstytucyjnym. I dlaczego? Dlatego że trybunał jest jedną z ostatnich instytucji, których politycy PiS-u jeszcze nie kontrolują, która ma właśnie konstytucyjne uprawnienia do tego, żeby kontrolować obecną większość parlamentarną. PiS wraz z tą ustawą, którą teraz procedujemy, położył na jednej szali własne interesy polityczne, a wraz z nimi bezprawie, chaos i brak szacunku dla fundamentów demokracji. Na drugiej szali zaś leży konstytucja, a wraz z nią państwo prawa, gwarancje demokratycznych swobód i ograniczenie autorytarnych dążeń PiS-u. Więc nie dziwię się, że państwo z taką agresją atakujecie tę instytucję.
Szanowni Państwo! Na tej sali na pewno są ludzie, którzy walczyli o to, żeby Polska była demokratycznym, wolnym państwem. Nie tylko słowami, także poświęcili na to zdrowie. Inne osoby niekiedy nawet jeszcze poświęciły życie.
Szanowni Państwo! Posłanki i Posłowie PiS-u! Naprawdę uważacie, że to, że uzyskaliście 5 mln głosów w 40-milionowym państwie, daje wam prawo do tego, żeby zmieniać konstytucyjny system państwa, który mamy? Macie większość głosów w Sejmie, ale nikt nie dał wam zielonego światła do tego, żeby demolować demokratyczne państwo prawa. Wynik wyborów dał wam władzę teraz, ale pomyślcie o przyszłych pokoleniach, weźcie odpowiedzialność za swoje dzieci, za Polskę, za przyszłe pokolenia. Bez sprawnie działającego Trybunału Konstytucyjnego polska demokracja stoczy się w przepaść - szybciej, niż myślicie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wstyd i hańba.
Wstyd i hańba to co państwo robicie z polskiego parlamentu. Dzielicie Polskę na dwa światy: świat bezprawia, świat niesprawiedliwości, chaosu, autorytarnych dążeń...
...i drugi świat - świat obywateli, którzy wierzą...
...w konstytucję, którzy chcą być chronieni przez prawa...
...i wolności, które są w niej zapisane, którzy chcą żyć w demokratycznym państwie prawa, a nie w jakiejś plemiennej wspólnocie, w której decyzje podejmuje mały dyktator.
Szanowni państwo, gdzie państwa przyzwoitość? Gdzie państwa odpowiedzialność...
...za przyszłe pokolenia, za dzieci, za demokrację w Polsce? Przyjdą inni ludzie po państwu...
...i będą rządzili Polską. Ta Polska nie będzie już miała Trybunału Konstytucyjnego, będzie miała rozmontowany system gwarancji...
...praw i wolności obywatelskich. Gdzie państwa przyzwoitość? Gdzie państwa odpowiedzialność? Wstyd!
Panie Marszałku! Szanowni Posłowie! Mamy ustawę, która paraliżuje Trybunał Konstytucyjny, która jest uchwalana w skandaliczny sposób. Jesteśmy w demokratycznie wybranym Sejmie i debata to jest podstawa naszych prac. Konstytucja mówi, że ustawę rozpatruje się w trzech czytaniach. Rozpatruje, czyli analizuje argumenty za i przeciw, a w komisji ograniczono nam czas na zadawanie pytań do 2 minut. Wczoraj w ogóle nie pozwoliliście zadawać pytań. Jak nie ma debaty, to tak naprawdę mamy do czynienia z końcem demokracji. Naprawdę tego nie rozumiecie? Naprawdę nie rozumiecie, że jeżeli nie rozmawiamy, nie analizujemy przepisów, to jest koniec demokracji?
To będzie taka sytuacja, że od dzisiaj, jeżeli uchwalimy tę ustawę, Polacy będą mogli bać się swojego państwa
, bo nie będzie tej jedynej instytucji, której jeszcze nie przejęliście, w której politycy PiS-u nie mają władzy, a która mogłaby was dzięki swoim konstytucyjnym kompetencjom powstrzymać przed autorytarnymi rządami.
Nakładacie kaganiec na instytucję, która mogłaby bronić polskich obywateli.
Panie Marszałku! Szanowni Posłowie! Zgodnie z tym przepisem, do którego składamy poprawkę, prezydent będzie superarbitrem. Będzie miał prawo decydować o tym, kto może być sędzią Trybunału Konstytucyjnego, a kto nim nie będzie, pomimo orzeczenia sądu dyscyplinarnego o usunięciu ze stanowiska sędziego.
Mam pytanie: Jakimi kryteriami będzie kierował się polityk Andrzej Duda, orzekając...
...czy decyzja sądu dyscyplinarnego jest zgodna z prawem, czy nie? Jakimi? Politycznymi? Prezydent nie ma przymiotów sądu, czyli nie jest niezależny, niezawisły, jest czynnym politykiem. Funkcja sądzenia jest przypisana sądom, w tym sądowi dyscyplinarnemu. Jakim szacunkiem będzie darzony trybunał i jego orzeczenia, jeżeli będą one wydawane przez sędziego, co do którego sąd dyscyplinarny wyda orzeczenie o usunięciu ze stanowiska, a prezydent utrzyma tego sędziego na stanowisku? To jest przepis, który będzie prowadził do upadku autorytetu Trybunału Konstytucyjnego, a obywatele potrzebują tej instytucji, bo ona chroni ich prawa i wolności
obywatelskie zapisane w konstytucji.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To, co proponujecie w przepisie, którego dotyczy poprawka, to jest głębokie średniowiecze legislacyjne.
Te wadliwe przepisy nakazują stosowanie nowej ustawy do stanów faktycznych, które powstały przed wprowadzeniem w życie tej ustawy, czyli ludzie, którzy złożyli skargi albo wnioski kilka lat temu, w tym momencie dowiadują się, że one będą rozpoznawane...
...wedle zupełnie innych reguł gry.
Standardem jest zupełnie co innego, to, że przepisy nowej ustawy stosuje się do stanów faktycznych, które już powstaną pod obowiązywaniem tej nowej ustawy. To jest głębokie naruszenie art. 2 konstytucji, z którego wywodzi się takie zasady jak chociażby zasada prawidłowej legislacji, która mówi o prawidłowych przepisach przejściowych, zasada ochrony interesów w toku.
W wielu sprawach przepisy przejściowe, które proponujecie, będą oznaczały, że będzie musiał być wyznaczony nowy skład, a to oznacza rozpoznawanie spraw od nowa.
Dziękuję, pani poseł.
Przecież to są ważne dla obywateli sprawy. Dlaczego uderzacie w prawa obywateli?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rzeczywiście mamy do czynienia po raz kolejny z łamaniem regulaminu Sejmu. Dzisiejsze posiedzenie komisji odbyło się, pomimo że do porządku obrad nie została jeszcze wprowadzona ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, a zwoływać ad hoc posiedzenia komisji na ten temat można tylko wtedy, jeżeli dotyczą one porządku obrad. Natomiast my dopiero będziemy głosowali nad wprowadzeniem do porządku obrad ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, więc to jest absolutnie przedwczesne.
Chciałabym złożyć jednak wniosek formalny o przerwę w celu zaproszenia sprawozdawcy poprawek senackich, tych poprawek, które na tym nielegalnie zwołanym posiedzeniu komisji sprawiedliwości wzbudziły tak wiele wątpliwości, wątpliwości merytorycznych, dotyczących nie tylko ich sensu, ale także celu wprowadzenia. Nikt nie był w stanie na to odpowiedzieć, wskazywało na to także Biuro Legislacyjne, podnosząc, że poprawki, które państwo proponujecie, są nieczytelne, niezrozumiałe, napisane niechlujnie. Ale jak mają być napisane, skoro państwo jako zasadę przyjęliście to, że procedujemy nocą, w pośpiechu, w sposób niekonstytucyjny? Udajecie poprawę, a ta ustawa, którą tak naprawdę w tym momencie procedujemy, łamie trzy podstawowe, realizuje wasze trzy podstawowe cele.
Wprowadzacie do orzekania nieprawidłowo wybranych sędziów, nie publikujecie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca i prowadzicie do tego, żeby Trybunał Konstytucyjny był sparaliżowany, w dalszym ciągu zablokowany, aby obywatele nie mogli mieć sprawdzanej konstytucyjności ustaw: o Policji, antyterrorystycznej, o ziemi, tych, które tak mocno naruszają ich prawa i wolności obywatelskie.
I powiem szczerze, nawet wam się nie dziwię, że nocą będziecie procedowali, bo to, co wami kieruje, to zwyczajny ludzki wstyd. Wstyd, że wprowadzacie w życie ustawę, która niszczy jedną z ważniejszych instytucji w Polsce: Trybunał Konstytucyjny. Nawet wam się nie dziwię.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Znowu nocą, znowu w pośpiechu i znowu niekonstytucyjnie.
Wojna o Trybunał Konstytucyjny trwa od wielu miesięcy i na ten temat właściwie powiedziano już prawie wszystko. Nie udawajmy, że toczy się tu jakikolwiek spór prawny. To jest tak naprawdę wasza wojna - wasza wojna o to, aby przejąć absolutną kontrolę nad całą Polską i dowolnie decydować tak naprawdę o życiu każdego z Polaków, i to trzeba mówić głośno. Waszym wzorem nie są europejskie demokracje, waszym wzorem jest Rosja Putina i Turcja Erdogana.
Jutro obudzimy się w państwie, w którym nie obowiązuje konstytucja. W państwie, które podważa wolności i prawa obywatelskie. W państwie, w którym żadna instytucja nie stoi na straży praw i wolności, które są zapisane w konstytucji. Od jutra takie ustawy jak ustawa antyterrorystyczna, o Policji, o ziemi czy każda inna, która zamarzy się posłowi Kaczyńskiemu, będą obowiązywać i właściwie nikt nie będzie mógł skutecznie tych ustaw zaskarżyć.
Państwa ustawa o Trybunale Konstytucyjnym jest kolejnym konsekwentnym krokiem w budowaniu antydemokratycznego państwa PiS. Ja się tego boję i powinien się tego bać każdy Polak, bo podjęliście w tym momencie nielegalną próbę zmiany ustroju Polski. Próbę, do której nie macie żadnego prawa ani nie zdobyliście mandatu. Polacy nie zaufali wam na tyle, żebyście zdobyli większość, która uprawnia was do zmiany konstytucji - ale robicie to poprzez działania faktyczne.
Chcecie teraz naszą wspólną Polskę - naszą wspólną Polskę - przerobić na waszą Polskę, w której obywatel tak długo będzie się czuł bezpiecznie i tak długo nie będzie musiał się bać, jak długo będzie przestrzegał reguł - waszych reguł, ale nie reguł prawa. Prawo i sprawiedliwość to są dziś słowa, które czynicie ludziom wstrętnymi, słowa, które pozbawiacie jakiegokolwiek znaczenia. Idziecie prostą drogą do tego, aby demokrację uczynić fasadą, a wybory po prostu farsą. Niestety za to, co robicie, rachunek zapłacą Polacy, zapłaci Polska, zapłacą dzieci, przyszłe nasze pokolenia, bo nie będziemy już w centrum Unii, będziemy na marginesie Unii, poza jej centrum, w Europie drugiej, a może nawet trzeciej prędkości. I najgorsze jest to, że wielu ludzi budowało tę demokratyczną, wolną Polskę w Europie, a wy to po prostu niszczycie. Ale jestem o tym przekonana, że wasze rządy się skończą. Polacy...
...nieraz pokazywali swoją mądrość i ją okażą następnym razem. Wasze rządy się skończą.
I jedyne, na co będziecie zasługiwali, to na...
...przykładne osądzenie i na wymazanie z pamięci.
Ta ustawa jest bardzo zła i paraliżuje
Trybunał Konstytucyjny.
Panie marszałku, to, że posuwa się pan w tym momencie do kpiny...
...to, że walczy pan tak nisko, pokazuje tylko, że to, o czym dzisiaj mówimy, jest prawdą.
To, że pozwalacie sobie na zawłaszczanie i niszczenie pewnych standardów demokracji, z którymi do tej pory mieliśmy do czynienia, i to, że posługuje się pan tak małymi narzędziami, jak kpina, próba ośmieszenia mnie, próba dyskredytowania mnie jako posła...
...to pokazuje tylko, że nie macie żadnych argumentów merytorycznych, aby powiedzieć: ta ustawa jest dobra, ta ustawa prowadzi do tego, że trybunał będzie działał sprawniej, bo nie będzie działał sprawniej. Wiecie, że to, co zrobiliście, to jest pudrowanie rzeczywistości.
Ta ustawa, którą zaproponowaliście, była bardzo zła. Wprowadziliście kilka zmian, ale ta ustawa jest nadal...
...zła i nadal prowadzi do paraliżu Trybunału Konstytucyjnego. Prowadzi dlatego, że jest tam wiele mechanizmów, które spowalniają działanie Trybunału Konstytucyjnego.
Kuriozalne rozwiązania, które prowadzą do tego, że sędziowie będą mogli odroczyć wydanie wyroku na 6 miesięcy. To nie ma nic wspólnego...
...z zagwarantowanym w konstytucji prawem do uzyskania...
...wyroku bez nieuzasadnionej zwłoki.
Dziękuję, pani poseł.
Po prostu powoduje wami wstyd i brak argumentacji merytorycznej.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 22 lipca to jest smutna data w historii Polski.
22 lipca 1944 r. opublikowano manifest PKWN. 22 lipca 1952 r. uchwalono konstytucję PRL. Rzeczpospolita Polska stała się Polską Rzecząpospolitą Ludową.
Pani poseł, zwracam uwagę, że jesteśmy przy 2. poprawce.
22 lipca 2016 r. uchwaliliście ustawę, która powoduje że Rzeczpospolita Polska stała się autorytarnym państwem PiS.
Pani poseł, przywołuję panią do rzeczy.
Wstyd wam i dlatego odbieracie nam głos.
Pani poseł...
Po prostu wam jest wstyd.
Proszę odnieść się do 2. poprawki.
Tego samego dnia do władzy w Turcji doszła także Partia Sprawiedliwości i Rozwoju Erdogana. Przypomina wam coś ta nazwa?
Pani poseł, ponownie przywołuję panią do rzeczy.
Od dzisiejszego dnia w Polsce nie obowiązuje konstytucja, bo nie ma instytucji, która stoi na straży praw i wolności obywatelskich zapisanych w konstytucji.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Informacja o istotnych problemach wynikających z działalności i orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego w 2015 roku po raz pierwszy w historii niepodległej Polski w zasadniczej mierze była skupiona na odniesieniu się do kryzysu konstytucyjnego i próby paraliżu trybunału, które zostały wywołane przez partię rządzącą. Trybunał w pierwszej części swojej informacji za ten rok zaczyna więc od zagadnień najważniejszych, wydawałoby się, oczywistych z perspektywy ostatnich 27 lat. Trybunał Konstytucyjny tłumaczy więc w pierwszej kolejnością swoją rolę i pozycję konstytucyjną w hierarchii demokratycznego państwa prawa oraz charakter prawny rozstrzygnięć trybunału w tymże państwie. Następnie znajdujemy tam analizę zaistniałej sytuacji wynikającej z dokonywanej od początku obecnej kadencji Sejmu próby całkowitego sparaliżowania trybunału i będącego jej skutkiem kryzysu konstytucyjnego, najpoważniejszego od początku III RP. Jest to analiza czysto prawna, merytoryczna, nie polityczna. Czytając ten wywód i zestawiając jego treść z ponurą, a wręcz brunatną rzeczywistością ostatnich 9 miesięcy, można z łatwością dostrzec, jak bardzo PiS, reprezentując państwo, odszedł od zasad, które przyświecają demokratycznemu państwu prawa, jak bardzo oddalił nas od przestrzegania prawa jako takiego oraz poszanowania niezawisłości wymiaru sprawiedliwości.
To bardzo dojmująca konstatacja, szczególnie biorąc pod uwagę naszą bardzo młodą z perspektywy historii demokrację. Takie działanie organów państwa, które w jawny sposób lekceważy sobie postanowienia konstytucji i wręcz kpi z konstytucyjnego porządku państwa, a także dozwalanie na takie działania i tolerowanie ich prowadzi prostą drogą albo do anarchii, albo do dyktatury. Pojawiają się także wprost ataki personalne na sędziów Sądu Najwyższego, trybunału, sądów powszechnych, które podważają wiarygodność sędziów i są naprawdę powodem do poważnego zaniepokojenia. Nawet jeśli formalnie nie uniemożliwiają sędziom wypełniania ich konstytucyjnego mandatu, nawet jeśli potem są wycofywane, to jednak szkoda zostaje wyrządzona.
Występujący oficjalnie jako reprezentanci władzy państwowej posłowie czy członkowie rządu nie cieszą się taką samą wolnością słowa jak osoba, której nie powierzono właśnie takich funkcji publicznych. Organy państwa mogą oczywiście publicznie wyrażać opinie na temat wyroków Trybunału Konstytucyjnego, ale muszą zawsze jasno powiedzieć, że ten wyrok wykonają. Osobiste ataki na sędziów są niedopuszczalne, podważają pozycję władzy sądowniczej oraz publiczne zaufanie i szacunek, których ta instytucja po prostu wymaga, by mogła służyć obywatelom. Personalne ataki na sędziów to ataki na niezależność sądownictwa i niezawisłość sędziów; są też jednocześnie atakami na konstytucyjne prawo każdego obywatela do rozpoznawania jego spraw przez sądy właściwe, niezależne, bezstronne i niezawisłe.
Przypomnijmy, chciałabym przypomnieć, że konstytucja z 1997 r. została wypracowana w drodze kompromisu przez wszystkie ówczesne siły polityczne, od lewa do prawa. Prace nad stworzeniem tej konstytucji trwały 5 lat. Konstytucja została uchwalona przez Zgromadzenie Narodowe, a więc połączone izby parlamentu. Została następnie przyjęta przez cały naród w drodze referendum. W tym referendum zagłosowało więcej obywateli, niż oddało w ostatnich wyborach swoje głosy na Prawo i Sprawiedliwość. Tak uchwalonej konstytucji nie można dowolnie zmieniać, mając zwykłą większość parlamentarną, posiadając zwykłą większość parlamentarną, a więc taką, która wynosi ponad 50% mandatów w Sejmie i w Senacie. Większość potrzebna do zmiany konstytucji to, przypomnijmy, 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Obywatele nie obdarzyli takim zaufaniem, na takim poziomie, Prawa i Sprawiedliwości. Tymczasem obecny obóz rządzący postanowił zmienić ustrojowe zasady państwa, nie zmieniając konstytucji, a zatem korzystając ze zwykłej większość bezwzględnej. Postanowił praktycznie wyeliminować funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, jednego z kluczowych organów państwa. Pierwsza próba była podjęta w listopadzie. Drugą próbę podjęto, uchwalając w grudniu w ekspresowym tempie, bez zachowania właściwego trybu legislacyjnego, przepisy nowelizujące ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, co więcej, nazwane przewrotnie ustawą naprawczą. Wyeliminowane zostały one z obiegu prawnego jako niekonstytucyjne wyrokiem trybunału z dnia 9 marca 2016 r., którego rząd nie chce do dnia dzisiejszego opublikować w Dzienniku Ustaw. Sejm, uchwalając ten bubel prawny, nie dochował konstytucyjnego obowiązku rozpatrzenia projektu ustawy w trzech czytaniach oraz procedował z naruszeniem szeregu zasad regulaminu Sejmu. Uzasadnienie wyroku trybunału podkreśla, że parlament naruszył zasadę legalizmu i zasadę prawidłowej legislacji. Doszło także do naruszenia norm konstytucyjnych dotyczących inicjatywy ustawodawczej, wnoszenia poprawek do projektu ustawy, natomiast brak w grudniowej ustawie vacatio legis miał celowo uniemożliwić trybunałowi przygotowanie się od strony organizacyjnej do zmian wprowadzonych nowelizacją, a jednocześnie miał uniemożliwić kontrolę jej konstytucyjności. Wygląda na to, że ten przedstawiony tryb procedowania to nowe standardy, które będą obowiązywały w polskim Sejmie. Obecna ustawa, nad którą dzisiaj zakończyliśmy pracę, była procedowana w bardzo podobny sposób.
Komisja Wenecka na wniosek rządu dokonała właśnie oceny tej grudniowej ustawy nowelizującej i w swojej opinii nie pozostawiła na niej suchej nitki. Komisja Wenecka uznała, że to trwające w Polsce ograniczanie efektywności funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego podważa trzy fundamentalne zasady Rady Europy: demokrację, prawa człowieka i rządy prawa, a przez to jest niedopuszczalne, co podkreślił także Trybunał Konstytucyjny w swoim sprawozdaniu.
Kolejna próba - mieliśmy z nią do czynienia dzisiaj. Uchwaliliśmy dzisiaj kolejną ustawę, za pomocą której z założenia chce się sparaliżować Trybunał Konstytucyjny. Prezes Rzepliński w swoim ostatnim wystąpieniu w Sejmie powiedział, że uchwalanie co kilka miesięcy nowych ustaw regulujących działalność Trybunału Konstytucyjnego to element wojny hybrydowej z sądownictwem. Nie sposób się z tym nie zgodzić. Czym jest bowiem Trybunał Konstytucyjny i jaka jest jego rola i usytuowanie w konstelacji organów państwa polskiego? Jednym z fundamentów ustroju państwa jest zasada podziału, równowagi i współdziałania trzech władz: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Wśród władzy sądowniczej szczególna rola przypada właśnie Trybunałowi Konstytucyjnemu. To rola dotycząca kontroli konstytucyjności postępowania ustawodawcy. Rzeczywistej kontroli może jednak dokonywać jedynie w pełni niezależny, niezawisły i nikomu niepodległy organ. Trybunał ma nas, obywateli, chronić właśnie przed takim prawem, które jest uchwalane przez parlament, a które godzi w nasze konstytucyjne prawa i wolności, ale także takim, które godzi w zasady poprawnej legislacji. Trybunał jest od tego, aby strzec nas przed złym prawem - złym zarówno dlatego że zagraża lub szkodzi naszym interesom, jak i dlatego że jest źle i niechlujnie uchwalane, a przez to jest trudne do stosowania przez organy i sądy w praktyce, czyli takim, które po prostu jest bublem prawnym, a takich ustaw z polskiego parlamentu wychodzi coraz więcej.
Przedstawiciele rządu i większość parlamentarna bardzo często odwołują się do dziedzictwa Jana Pawła II. Również ja pozwolę sobie odwołać się do słów polskiego papieża odnoszących się do funkcjonowania państwa. W encyklice ˝Centesimus annus˝ Jan Paweł II napisał, że jest wskazane, by każda władza była równoważona przez inne władze i inne zakresy kompetencji, które by ją utrzymywały we właściwych granicach, i że na tym właśnie polega zasada państwa praworządnego, w którym najwyższą władzę ma prawo, a nie samowola ludzi. Tak, szanowni państwo, to właśnie prawo ma decydować o tym, co wolno przedstawicielom danej władzy, a czego im nie wolno. Wygrana w wyborach nie oznacza, że można zmieniać ustrój, który jest określony w przepisach konstytucji, zaś próby dokonania takiej zmiany należy uznać za bezprawną samowolę większości parlamentarnej.
Przypomnę jeszcze jedną kwestię, kazus Austrii z 1933 r. Ówczesny rząd podważył nieprawidłowy wybór trzech sędziów austriackiego trybunału konstytucyjnego, a następnie doprowadził do ustąpienia dalszych czterech. To właśnie wywołało całkowity paraliż tego organu na długie lata. Funkcję kontroli teoretycznie przejęła inna instytucja, austriacki sąd najwyższy, ale trybunał konstytucyjny nie działał. Nie mówię, że ta analogia w pełni oddaje rzeczywistość, ale ona pokazuje kierunek, pokazuje komu, po co i do czego może służyć i do czego doprowadzić może paraliż Trybunału Konstytucyjnego.
W 2015 r. do trybunału wpłynęły łącznie 623 wnioski, pytania prawne i skargi konstytucyjne. Obawiam się, że niestety tak sprawne działanie Trybunału Konstytucyjnego zostało właśnie zaburzone. Mniej obywateli będzie szukać ochrony swoich praw w trybunale, sprawy zaś będą rozpatrywane dłużej.
Dlatego my będziemy bronić porządku konstytucyjnego i trybunału jako nieodzownego jego elementu, będziemy o nim mówić i przypominać o tym społeczeństwu, domagać się poszanowania prawa i niezawisłości Trybunału Konstytucyjnego.
Wysoka Izbo! Wszystkim nam powinno zależeć na tym, aby Trybunał Konstytucyjny działał sprawnie. Sparaliżowanie pracy tego organu zaś zachwieje stabilnością państwa. Obywatele muszą mieć pewność, że władza ustawodawcza i wykonawcza są kontrolowane przez władzę sądowniczą. Brak takiej kontroli oznaczać będzie upadek rządów prawa.
Pozwolę sobie zakończyć apelem do sędziów o niezłomność i nieuleganie tej olbrzymiej presji, która jest na państwa wywierana, która jest wywierana poprzez
żonglerkę ustawami, ale także poprzez apele, poprzez ataki personalne.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Skąd te ataki na rzecznika praw obywatelskich? Adam Bodnar jako rzecznik broni praw i interesów obywatelskich, ale politykom PiS marzy się ktoś, kto będzie bronił tylko i wyłącznie interesów partii Jarosława Kaczyńskiego. Zapowiedzi PiS odwołania rzecznika praw obywatelskich można traktować jako przejaw hipokryzji. Od miesięcy prezydent i pani premier łamią konstytucję i pozostają bezkarni. PiS chciałoby, aby organy, instytucje były sterowane jednoosobowo, po prostu z Nowogrodzkiej. A rzecznik praw obywatelskich nie słucha poleceń ani życzeń polityków, więc PiS za wszelką cenę stara się po prostu podważyć jego pozycję, mówiąc, że jest to rzecznik jednej grupy społecznej. A ten 700-stronicowy raport mówi dokładnie coś innego.
Zapowiedzi odwołania rzecznika praw obywatelskich to jest zemsta PiS za to, że rzecznik śmiał złożyć wnioski do Trybunału Konstytucyjnego dotyczące ustaw o trybunale, o Policji, antyterrorystycznej i tych wszystkich tak skandalicznie godzących w prawa i wolności obywatelskie. Rolą rzecznika praw obywatelskich jest bronienie obywateli, niezależnie od tego, czy głosowali na PiS czy na Nowoczesną, czy chodzą do cerkwi czy do kościoła katolickiego i jakąkolwiek mają orientację seksualną. I rzecznik praw obywatelskich, co ważne, ma tak skonstruowane swoje kompetencje, że nie może podjąć działań w sytuacji, w której obywatelom Rzeczpospolita już nie przyznała ich prawa. Zatem państwa nawoływania do tego, żeby
odwołać rzecznika dlatego, że podjął działanie...
Dziękuję bardzo.
...w obronie ugrupowania...
Już dziękuję, pani poseł.
...które broni praw LGBT, to jest...
Pan poseł Marcin Święcicki, Platforma Obywatelska.
...nawoływanie po prostu do dyskryminacji.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Jako jeden z argumentów za likwidacją gimnazjów przywołali państwo ten o kumulacji agresji właśnie w gimnazjach. Tymczasem wyniki badań przeprowadzonych przez Instytut Badań Edukacyjnych jasno wskazują, że z największą liczbą zjawisk przemocy mamy do czynienia właśnie w ostatnich klasach szkoły podstawowej. Czy pani zdaniem po połączeniu pod jednym dachem edukacji dzieci od roku 7. do roku 15. poziom tych zjawisk przemocy i agresji spadnie czy raczej się one nasilą? Jeśli nadal pani uważa, że likwidacja gimnazjów przyczyni się do spadku przemocy w szkołach, to ja proszę panią minister o jasną i prostą deklarację. Czy jest pani gotowa podać się do dymisji z funkcji ministra i złożyć mandat poselski, jeżeli w pierwszym roku po przeprowadzeniu reformy liczba aktów agresji w szkołach wzrośnie w stosunku do poziomu z właśnie zakończonego roku szkolnego 2015/2016?
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Wnioskodawcy! Mam pytanie: Kto z państwa jest za przyjęciem ustawy, która zmusza do urodzenia dziecka pozbawionego płuc, nerek, kości twarzoczaszki z pewnością, że to dziecko umrze w męczarniach w ciągu godziny po urodzeniu? Kto z państwa jest za taką ustawą?
Kto z państwa jest za ustawą, która zmusi trzynastolatkę zgwałconą przez ojca do urodzenia dziecka? Kto z państwa jest za taką ustawą?
Proszę, naprawdę zastanówcie się, zanim naciśniecie przycisk, zanim zagłosujecie w sprawie tej ustawy. Wierzę, że jeżeli zadałabym państwu to pytanie w kuluarach, to wiedzielibyście, jak na to odpowiedzieć zgodnie ze swoim sumieniem. Tu będziecie decydowali politycznie, ale chcę wierzyć również w to, że znajdziecie w sobie dość odwagi, aby zadecydować zgodnie z dobrem kobiet...
...które są narażone na traumatyczne sytuacje.
Dodam jeszcze jedną rzecz. Chrystus był za ludźmi ubogimi. Aborcja była, jest i będzie. Ta ustawa jej nie wykluczy. Sprawi tylko, że kobiety biedne...
...będą ją wykonywały w podziemiu aborcyjnym, a kobiety bogate w niemieckich klinikach. Tylko to zmieni, tylko to.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zaproponowana przez państwa ustawa nie tylko zablokuje możliwość przeprowadzania zabiegów in vitro w Polsce, ale także zablokuje możliwość przeprowadzenia procedury leczenia metodą in vitro za granicą i prowadzenia ciąży przez lekarza po powrocie do Polski.
Art. 112 pkt 5 Kodeku karnego mówi, że niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu zabronionego ustawę karną polską stosuje się do obywatela polskiego oraz cudzoziemca w razie popełnienia przestępstwa, z którego została osiągnięta, chociażby pośrednio, korzyść majątkowa na terytorium Rzeczypospolitej.
W związku z tym artykułem w połączeniu z zaproponowanymi przez państwa przepisami oznacza to tylko tyle, że kobieta, jeżeli podda się w procedurze in vitro wszczepieniu np. dwóch zarodków w Niemczech i przyjedzie do Polski prowadzić ciążę, to lekarz, który będzie prowadził tę ciążę, będzie zagrożony 5 latami pozbawienia wolności, a jeżeli będzie miał z tego tytułu stałe źródło dochodu, to nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Tą ustawą chcecie zakazać mrożenia i ograniczyć czas wszczepiania zarodków do 72 godzin. Zarodek żyje bez zamrożenia do 5 dni. Kto będzie ponosił odpowiedzialność, jeżeli kobieta będzie miała wypadek albo zachoruje? Kto poniesie wtedy odpowiedzialność karną: kobieta czy lekarz? Nieszczęścia mogą się przydarzyć każdemu. Przed niepłodnością nie chronią nawet najbardziej konserwatywne poglądy. Ta niepłodność może się przydarzyć państwa bliskim, przyjaciołom, państwu.
Te przepisy, które proponujecie, uniemożliwią skuteczne leczenie niepłodności. Pomyślcie nad tym, kiedy przyjdzie wam głosować nad tą ustawą.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgodnie z regulaminem Sejmu na podstawie art. 184 ust. 3 pkt 1 zgłaszam wniosek formalny o odroczenie posiedzenia Sejmu o tydzień, do czasu uzupełnienia przez wnioskodawców brakujących opinii prawnych oraz przedłożenia trzech komplementarnych ustaw o statusie Trybunału Konstytucyjnego. Projekt, który ma być wprowadzony pod obrady, został złożony do laski marszałkowskiej pięć dni temu. Nie ma do niego opinii prawnych Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa. Nie przeprowadzono konsultacji społecznych.
Co więcej, proponujecie, aby status Trybunału Konstytucyjnego był regulowany w trzech ustawach. Przedkładacie jedną. Zasady techniki prawodawczej mówią jasno, że takie trzy ustawy powinny być procedowane jednocześnie. Przypomnę, że omawiamy, będziemy omawiać jedną z najważniejszych ustaw ustrojowych państwa dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego. Ile jeszcze ustaw kneblujących Trybunał Konstytucyjny chcecie złożyć? To jest kolejny bubel prawny. Ta ustawa powiela przepisy innej ustawy, ta ustawa znowu boczną furtką chce wprowadzić trzech nielegalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Chcecie znowu skrócić kadencję sędziów urzędujących. To już nawet nie jest śmieszne, to jest po prostu żałosne. To jest recydywa. Myślicie, że przestaniemy walczyć o praworządność i Trybunał Konstytucyjny?
Nie przestaniemy.
Lepiej zacznijcie myśleć o Trybunale Stanu dla osób, które łamią konstytucję, bo to was czeka. Ja wam to gwarantuję.
Każdy dzień przynosi nam wiedzę, po co jest wam potrzebny paraliż Trybunału Konstytucyjnego: także po to, aby Trybunał Konstytucyjny nie mógł uznać za niekonstytucyjną ustawy antyaborcyjnej, która w tym kształcie jest popierana przez klub Prawo i Sprawiedliwość, ustawy, która narusza podstawowe prawa kobiety, w tym prawo do życia, podstawowe prawa obywatelskie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mija niemal rok od wyborów parlamentarnych, a rządząca większość, zamiast skupić się na rozwiązywaniu problemów Polaków, kolejne problemy z wielkim zaangażowaniem tworzy. Mija niemal rok od wyborów parlamentarnych, a rządząca większość składa już piąty projekt ustawy mającej zlikwidować niezależność Trybunału Konstytucyjnego. Atakujecie trybunał dlatego, że niemal co tydzień przepychacie przez polski parlament ustawy, które są niekonstytucyjne: ustawę o ziemi, ustawę inwigilacyjną, a teraz jeszcze prawie mieliśmy ustawę dotyczącą praw kobiet. Jeszcze równolegle z pracami nad ustawą o statusie sędziów zwołaliście posiedzenie komisji sprawiedliwości właśnie w sprawie tej ustawy aborcyjnej tylko po to, aby utrudnić opozycji udział w pracach nad tymi dwoma kluczowymi projektami. Ale nie liczcie na to: byliśmy i tu, i tu. Widać, że Jarosław Kaczyński się pogubił i nie wie, pod czyją presją - czy Kościoła, czy tych tysięcy zdeterminowanych ludzi - się ugiąć.
Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Lista, w cudzysłowie, ofiar ataku PiS na Trybunał Konstytucyjny jest długa. Atakując Trybunał Konstytucyjny, politycy PiS niszczą szacunek dla prawa. Atakując Trybunał Konstytucyjny, politycy PiS niszczą fundamenty demokratycznych wolności. Atakując Trybunał, posłowie PiS niszczą opinię o Polsce za granicą. PiS wychodzi z założenia, że rządzącym wolno wszystko. Ale kim wy jesteście? Kto wam dał prawo do takich działań? Przynosicie wstyd Polsce i Polakom, o czym świadczy już kolejna debata w Parlamencie Europejskim.
Mam dla was złą wiadomość. Polacy widzą, jak bardzo szkodzicie Polsce, i sami to zobaczyliście w poniedziałek...
...kiedy tysiące zdeterminowanych ludzi w czerni wyszło na ulice, aby wam powiedzieć: nie, waszym rządom powiedzieć: nie.
5 dni temu PiS złożył kolejną ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Gdyby pan prezes kazał, to pewnie pan prezydent podpisałby się dzisiaj nawet na projekcie. Ale mimo że pan prezes może wszystko przegłosować i podpisać, nie przestaniemy punktować waszych błędów i niedoróbek prawnych. Wszystko wskazuje na to, że ta ustawa o statusie sędziów ma stanowić rodzaj politycznej smyczy, na której będą trzymani sędziowie Trybunału Konstytucyjnego - i byli, i obecni. W tej ustawie próbujecie włączyć nielegalnie wybranych sędziów do orzekania. Próbujecie ograniczyć wiek związany ze sprawowaniem funkcji sędziego, mimo że mamy jasne zapisy konstytucyjne o nieprzerywalnej 9-letniej kadencji.
To nie jest koniec absurdów prawnych w tej ustawie. W tej ustawie widać, jak bardzo was boli krytyka. Chcecie zakneblować sędziów w stanie spoczynku, aby nie mogli krytykować kolejnych absurdalnych pomysłów ustawowych.
Wielu liczyło na to, że na tej sali w wykonaniu sejmowej większości zobaczymy prawną odpowiedzialność, ale od roku widzimy tylko prawny kabaret. PiS uparcie próbuje zmieniać Sejm w fabrykę prawnych bubli. Jednak nie miejcie złudzeń. Możecie przepychać kolejne buble prawne nocami, ale na pewno nie pozwolimy wam ustaw niszczących fundament demokracji przyjmować po cichu.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowne Posłanki i Posłowie z PiS! Chcieliście wszystkich wykiwać, a po prostu się zakiwaliście.
Politycy PiS kłamią, politycy PiS oszukują. Oszukaliście Polaków, wprowadzając do spółek Skarbu Państwa maturzystów, a nie profesjonalistów. Oszukaliście frankowiczów, obiecując im złote góry, a nie dając nic. Oszukujecie Polki, twierdząc, że odrzucacie zakaz aborcji, podczas gdy za kulisami szykujecie projekt zakazujący...
...prawa wyboru w sytuacji ciężko chorych płodów. Wczoraj oszukaliście nawet swoich sojuszników z Ordo Iuris.
Pani poseł, czy mogłaby pani wrócić do rzeczy?
Dziś po raz piąty próbujecie oszukać wszystkich na tej sali, wmawiając, że ustawa o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego cokolwiek poprawi. Ona nie zakończy żadnych partyjnych wojen z Trybunałem Konstytucyjnym, natomiast wywoła wiele nowych ataków na Trybunał Konstytucyjny.
Chciałabym w związku z tym zapytać wnioskodawców: Jaki jest sens zgłaszania piątej ustawy dotyczącej TK i jednoczesnej zapowiedzi kolejnych dwóch ustaw...
...o trybunale?
PiS stał się fabryką problemów dla Polski.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Niemal rok temu, na początku listopada, z tej mównicy w debacie publicznej mówiłam wprost: trzymamy kciuki za sukcesy gospodarcze PiS-u, bo te sukcesy to będą realne korzyści dla Polaków. Dzisiaj, po roku, zamiast trzymać kciuki, wszyscy łapią się za głowę, widząc, ile problemów gospodarczych sprowadza się na Polskę.
Problem Polski polega na tym, że PiS, zanim zaczął rządzić, nie nauczył się niestety liczyć. W ciągu ostatniego roku PiS pobił rekord Polski w ilości wprowadzonych i planowanych podatków. Wprowadziliście podatek od klientów banków. W przyszłym roku każdy Polak zapłaci od 80 do 100 zł waszego podatku w podwyższonych opłatach za obsługę swojego konta lub karty płatniczej. Jarosław Kaczyński nie ma konta w banku, więc on oczywiście nie zapłaci.
Co chwilę pojawiają się informacje, że chcecie wprowadzić podatki dla właścicieli samochodów. Mają zapłacić za nie właściciele samochodów, które mają ponad 10 lat, to ponad 70% wszystkich kierowców. Jarosław Kaczyński nie ma samochodu, więc on nie zapłaci.
Mimo deklaracji w kampanii utrzymaliście po raz kolejny podwyższoną stawkę VAT. To oznacza średnio 105 zł więcej dla każdego obywatela. Próbowaliście wprowadzić podatek od sklepów, a tak naprawdę od naszych zakupów. Na szczęście przygotowaliście tę ustawę tak nieudolnie, że przynajmniej na rok została ona zablokowana przez Komisję Europejską.
To tylko początek długiej listy nowych podatków wprowadzanych przez PiS. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej chciałoby podobno podatku pielęgnacyjnego. Ministerstwo Środowiska chce podnieść Polakom rachunki za wodę. Wprowadzicie podatek na propagandę PiS-u w radiu i telewizji. Każda rodzina zapłaci 180 zł na propagandę, który wy nazywacie podatkiem audiowizualnym. Po ostatnim roku wiemy jedno: Jeżeli PiS mówi, że komukolwiek cokolwiek da, to wpierw trzeba zadać pytanie, kogo zamierza wpierw oskubać.
Szanowni państwo, 60 mld deficytu planowanego na rok 2017 oznacza na każdego mieszkańca Polski, niezależnie od tego, czy ma 8 miesięcy czy 80 lat, wzrost zadłużenia o ok. 1,6 tys. zł. Budżet, który przedstawiliście, który przedstawił rząd, to budżet, na którym dzisiaj niewielu zyska, a wszyscy Polacy stracą w perspektywie kilku lat.
Wysoka Izbo, podsumowując, ile mniej więcej będzie wynosiła suma nowych i planowanych podatków nałożonych przez PiS oraz zaciąganych na nasze konto długów, podatków nałożonych wyłącznie po to, aby kupować głosy, proponuję, aby sumę długów zaciąganych przez rząd, tego okupu, który każdy Polak zapłaci za fantazje programowe PiS-u, nazwać po prostu kaczorowym. Otóż w przyszłym roku koszt kaczorowego na każdego Polaka to ok. 1,8 tys. zł. Koszt kaczorowego na rodzinę z dwójką dzieci to ponad 7 tys. zł, o 1 tys. zł więcej niż dostaną z programu 500+. Koszt kaczorowego dla singla to prawie 1,9 tys. zł. Koszt kaczorowego na młode, bezdzietne małżeństwo to ponad 3,5 tys. zł. A koszt kaczorowego na emeryta powyżej 75. roku życia to prawie 1,7 tys. zł. Oczywiście oprócz kaczorowego wszyscy zapłacimy jeszcze kilkadziesiąt procent zwykłych podatków - składek na ZUS, NFZ i innych obciążeń. To są wstępne szacunki. Będziemy je aktualizować. Poziom kaczorowego, czyli okupu na partyjne zachcianki PiS-u, Nowoczesna będzie wyliczała nie tylko co roku, ale po każdym pomyśle wprowadzenia nowego podatku przez PiS. PiS jest znany z tego, że oszukuje i łamie obietnice. Na tym budżecie stracą wszyscy. Rok temu obiecywaliście Polakom, że będziecie janosikami. Dziś okazało się, że jesteście zwykłymi podatkowymi zbójami.
Rok temu złożyliście obietnice wyborcze warte ponad 50 mld zł rocznie. Obiecaliście Polakom, że spełnienie tych obietnic nie będzie ich nic kosztować. To było jedno wielkie kłamstwo. Nie dacie rady. Kupiliście głosy za pieniądze Polaków i dzisiaj ta oczywista prawda wychodzi na jaw. Sami przyznajecie głosem wicepremiera rządu, że na spełnienie tych obietnic nie ma po prostu pieniędzy, że spełniacie je na kredyt. Najlepszym dowodem są obligacje na 500+. Jedną ręką dajecie, ale dajecie na kredyt, bo tych pieniędzy po prostu nie macie. Już dziś podatnicy płacą ponad 30 mld zł rocznie nie na inwestycje, nie na programy społeczne, nie na rozwój gospodarki, ale na obsługę bieżącego zadłużenia.
Polacy oczywiście płacili i płacą za obietnice rządu Platformy Obywatelskiej. Jeszcze więcej niestety będą płacić za wasze nierealne obietnice. Pamiętam, jak 2 lata temu z tej mównicy krytykowaliście Platformę za to, że zadłuża budżet państwa w rekordowym tempie. To prawda, rzeczywiście Platforma podwoiła dług publiczny, ale wy go potroicie w takim tempie. 60 mld deficytu budżetowego to rekord w historii Polski. Nikt nigdy nie zadłużał Polaków w takim tempie. W 2017 r. dołożycie po 4,5 tys. zł nowego zadłużenia na każdą polską rodzinę. W przyszłym roku dług publiczny przekroczy 1 bln zł. Kto ten dług zapłaci? Kto? Wy?
Projekt budżetu to dowód waszej skrajnej nieodpowiedzialności. W tym roku nie umieliście zrealizować zaplanowanych przychodów. Podatek bankowy to klęska. Podatek handlowy - katastrofa. Uszczelnianie podatków - pusta deklaracja, fatamorgana, kolejny niewypał.
Stworzyliście budżet nie tylko rekordowy w historii Polski pod względem wzrostu zadłużenia kraju, ale także oparty na nierealnych założeniach. Na pierwszy rzut oka pruje się on w szwach. I inflacja, która zawsze napędza pieniądze do budżetu, założona jest na nierealistycznie wysokim poziomie - 1,3%. Tymczasem od 2 lat w Polsce jest deflacja. Wzrost gospodarczy fantastycznie wysoki - 3,6% - podczas gdy w tym roku osiągamy 3%. Na tym budżecie wszyscy stracimy.
W imieniu Nowoczesnej wnoszę o odrzucenie obu projektów ustaw w pierwszym czytaniu.
