Szanowna Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! Wsłuchując się w exposé pani premier, nie usłyszałam o głośnych pomysłach Prawa i Sprawiedliwości dotyczących Prokuratury Generalnej. Stąd moje pytanie: Czy będą państwo nadal respektowali trójpodział władzy? Mamy władzę wykonawczą, ustawodawczą oraz sądowniczą. Do której państwo zaliczacie Prokuraturę Generalną? Obawiam się, że stanowisko prokuratora generalnego będzie znów połączone, jak za państwa poprzednich rządów, ze stanowiskiem ministra sprawiedliwości. Boję się, że jego główną funkcją będzie ściganie polityków, a nie ochrona praw obywateli. Obecnie konstytucja wyróżnia dwa organy: w art. 187 ministra sprawiedliwości i w art. 191 prokuratora generalnego. Irracjonalne byłoby stosowanie dwóch pojęć do jednego organu. To również jest niezgodne z zasadami legislatywy. Co więcej, prokuratorem generalnym powinien być prokurator. Ministrem sprawiedliwości jest obecnie poseł, a prokurator nie powinien pełnić mandatu posła.
I stąd ostatnie pytanie: Czy minister sprawiedliwości zrezygnuje z mandatu posła? Dziękuję serdecznie.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Platformy Obywatelskiej zgłosić kandydaturę pana posła Arkadiusza Myrchy na stanowisko członka Krajowej Rady Prokuratury.
Na wstępie powiem, że życie pana posła Arkadiusza Myrchy oscylowało cały czas wokół nauki prawa - odbył dzienne studia nauki prawa - nie tylko swojej, ale również dydaktycznej.
Urodził się 1 lutego 1984 r. Odbył dzienne studia magisterskie na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Praca magisterska była poświęcona prawnej ochronie prywatności osób pełniących funkcje publiczne. Później na tym samym uniwersytecie rozpoczął doktorat w Katedrze Prawa Konstytucyjnego Wydziału Prawa i Administracji. Prowadził zajęcia dydaktyczne z zakresu prawa konstytucyjnego i systemów politycznych państw Unii Europejskiej. W latach 2005-2006 był członkiem poradni prawnej na tym samym uniwersytecie, następnie członkiem zespołu Parlamentu Studentów RP uczestniczącym w pracach przy nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym. W latach 2010-2013 był aplikantem radcowskiej kancelarii, po czym w 2013 r. został radcą prawnym.
W latach 2010-2014 rozpoczął swoją karierę polityczną od Rady Miasta Torunia, był wiceprzewodniczącym Komisji Budżetu. Później został posłem na Sejm VIII kadencji. Był prezesem Fundacji Inicjatyw Idea współpracującej ze środowiskami akademickimi w swoim województwie, województwie kujawsko-pomorskim, oraz pełnił funkcję członka zarządu Fundacji Platon im. Kuby Rumińskiego zajmującej się przyznawaniem stypendiów zdolnej młodzieży szkolnej i akademickiej, a także organizowaniem koncertów i imprez charytatywnych.
Ze swojej strony chciałabym powiedzieć, że pan poseł Arkadiusz Myrcha jest osobą o wyjątkowej kulturze osobistej i w związku z powyższym, całym biogramem, chciałabym złożyć wniosek, aby poseł Arkadiusz Myrcha został członkiem Krajowej Rady Prokuratury. Jest osobą doskonale przygotowaną do pełnienia tej funkcji. Kandydat w ciągu swojej działalności zawodowej i społecznej udowodnił wysoki poziom wiedzy merytorycznej oraz nieskazitelność charakteru. Przymioty te dają gwarancję właściwego sprawowania powierzonych kandydatowi obowiązków. Dziękuję serdecznie.
Szanowny Panie Marszałku! Szanowny Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Jednolity rynek cyfrowy to jedna z najbardziej obiecujących i stawiających największe wyzwania sfer postępu, dająca możliwość osiągnięcia ogromnego wzrostu wydajności. Rynek ten otwiera nowe możliwości stymulowania gospodarki poprzez handel elektroniczny. Ułatwia to przedsiębiorcom zachowanie zgodności z wymogami administracyjnymi i finansowymi oraz wzmacnia pozycję klientów dzięki administracji elektronicznej. Z całym procesem tworzenia jednolitego rynku cyfrowego wiąże się konieczność stworzenia ram regulacyjnych sprzyjających rozwojowi chmury obliczeniowej. Drugą kwestią jest transfer danych mobilnych bez granic. Po trzecie, uproszczenie dostępu do informacji i treści przy jednoczesnej ochronie prywatności i danych osobowych. Czy Ministerstwo Cyfryzacji poczyni starania na rzecz ożywienia jednolitego rynku oraz harmonizacji rozwiązań na poziomie Unii Europejskiej, szczególnie w kwestii bezpieczeństwa cybernetycznego i neutralności sieci? Jeśli tak, to jak będzie wyglądał harmonogram tych prac?
Z kolei drugie pytanie dotyczy Programu Operacyjnego ˝Polska cyfrowa˝. Kiedy wystartują projekty w ramach Programu Operacyjnego ˝Polska cyfrowa˝ i jak ministerstwo widzi zakończenie spraw aukcji na częstotliwość 800 MHz? Czy firmy wystartują do koncesji i wpłacą środki do budżetu? Jeśli tak, to kiedy? Dziękuję serdecznie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie będę rozwodziła się nad faktem, że lwia część środowiska prawniczego mówi, że 2/3 państwa nowelizacji o Trybunale Konstytucyjnym jest po prostu niezgodne z konstytucją. Państwo, po pierwsze, nie macie takiej większości, by zmienić konstytucję, a tym bardziej nie macie takiej większości, by ją łamać. Jeśli konstytucja mówi w art. 190 ust. 5, że ˝większością˝, chodzi o to, że ma być więcej za niż przeciw. I tylko w przypadku Sejmu rozróżnia się większość zwykłą, 2/3, 3/5 i większość bezwzględną. Gdyby konstytucja dopuszczała jakąś inną większość, to byłoby to napisane wprost w konstytucji. Drogi panie prokuratorze, to jest na pierwszym roku prawa.
A skoro jestem już przy temacie studiów, to trudno się nie odnieść do zarzutów do posła Platformy Obywatelskiej, posła Kropiwnickiego, że jego recenzentem był prezes Trybunału Konstytucyjnego. Proszę państwa, tak, ja wiem, że u was standardami jest to, że promotorzy wstydzą się za swoich doktorantów i całe uniwersytety się wstydzą.
Plus do tego nie wspomnę o tym, że na ulicy krzyczy się podczas demonstracji: Duda, oddaj dyplom!
Ale wrócę do pytania. Jaka jest
prawdziwa przyczyna tego niekonstytucyjnego podwyższenia wymaganej większości oraz kworum w toku głosowań nad uchwałami zgromadzenia ogólnego...
Pani poseł, czas pani minął, proszę skończyć pytanie.
... i czemu ma to służyć? Dziękuję serdecznie.
Pani Marszałek! Pani Minister! Szanowna Wysoka Izbo! Panie pośle sprawozdawco, jeśli dzisiaj odbyłyby się zawody w manipulacji danymi, to myślę, że zdobyłby pan złoty medal. Prawo powinno się opierać na oczekiwaniach społecznych, na twardych danych, na badaniach, a nie na sentymentach i zakłamywaniu danych. Musimy się liczyć z opinią specjalistów, słuchać ich i debatować.
Proszę państwa, im szybciej dziecko znajdzie się w przedszkolu, tym większe szanse na jego sukces w dorosłym życiu.
Na to wskazują wszystkie dane i warto byłoby się z nimi zapoznać. Dzięki dobrze zorganizowanym działaniom wychowawczo-edukacyjnym w pierwszych latach przedszkolnych i szkolnych dziecka zmniejszają się w przyszłości koszty społeczne związane z walką z bezrobociem, przestępczością, opieką socjalną, marginalizacją określonych grup społecznych. Uczęszczanie do przedszkola dzieci 4-letnich, 3-letnich i młodszych pozytywnie wpływa na ich rozwój, szczególnie gdy pochodzą one ze środowisk zaniedbanych społecznie.
Proszę państwa, te zaniedbane środowiska społeczne to był właśnie wasz elektorat i to wy krzyczeliście, że chcecie o nie dbać. Więc teraz
mam pytanie: Na podstawie jakich badań...
Pani poseł, skończył się czas.
...proponujecie obniżenie wieku obowiązku szkolnego? Bo na jakichś musicie się opierać. Dziękuję serdecznie.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja znów chciałabym wystąpić w sprawie sześciolatków, dlatego że powinno być pewne zabezpieczenie w ustawie budżetowej. Jeśli miejsca w przedszkolach zajmą w tym momencie z powrotem sześciolatki, to trzylatki i czterolatki nie będą miały miejsca. I to jest prosta matematyka. Już niektóre samorządy zaczęły to obliczać, np. w Bydgoszczy zabraknie 8 tys. miejsc, w Opolu - tysiąca miejsc, w Białymstoku - ponad 4 tys. miejsc, w Krakowie - 12 tys. miejsc, w Warszawie - prawie 34 tys. miejsc. Samorządy straszą, że nie starczy nawet miejsc w przedszkolach prywatnych.
Tutaj zaczynam rozumieć głębszy sens tej ustawy 500+, bo te pieniądze trzeba będzie pewnie przekazać od razu na wychowanie swoich własnych dzieci. Natomiast mam pytanie: Czy zakładacie państwo jakiekolwiek dodatkowe dofinansowanie dla samorządów, choćby po to, żeby zapewnić prawo rodziców
do posłania swojego dziecka do przedszkola? Dziękuję serdecznie.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Proponowany projekt dotyczy wykorzystywania danych telekomunikacyjnych na temat obywateli bez zgody sądu. Wasz projekt zakłada wprowadzenie tylko kontroli następczej sprawowanej przez sąd, czyli po fakcie, i do tego raz na 6 miesięcy. Czy nie zachodzi możliwość, że kontrola następcza będzie mieć jedynie charakter fakultatywny i incydentalny? Jaką gwarancję mają obywatele, że sądy podejmą się realnych czynności kontrolnych działań organów ścigania? I ostatnie pytanie: Dlaczego w przypadku negatywnej oceny działania uprawnionego organu projekt nie przewiduje obowiązku zniszczenia danych pobranych w sposób niezgodny z prawem? Dziękuję serdecznie.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ministerstwo Cyfryzacji planuje budowę e-państwa, społeczeństwa informacyjnego, informatycznego. Jak chcecie to zrobić? Rozwiązania przyjęte w ustawie doprowadzą do całkowitej utraty zaufania obywateli, a w rezultacie doprowadzą do całkowitego wstrzymania rozwoju informatyzacji państwa. Państwa propozycje łamią konstytucję, prawo unijne, wyroki Trybunału Sprawiedliwości, prawo do prywatności, tajemnicę korespondencji, prawo do obrony. Co więcej, proszę państwa, prawie wszystkie środowiska, które mogły wypowiedzieć się na ten temat, wypowiedziały się negatywnie: Biuro Analiz Sejmowych, Krajowa Izba Radców Prawnych, Ośrodek Badań i Studiów Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych, Naczelna Rada Adwokacka, Rada do Spraw Cyfryzacji. Przeprowadziliście państwo w poniedziałek debatę i oczywiście cała Rada do Spraw Cyfryzacji wypowiedziała się negatywnie, natomiast nie rozumiem, dlaczego chcecie organizować jakiekolwiek debaty, skoro i tak z góry nawet nie macie
zamiaru brać takich argumentów...
Dziękuję bardzo, pani poseł.
...pod uwagę. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Państwo tak ochoczo popierają tę ustawę o Policji, a jeszcze kilka miesięcy temu pan poseł Czartoryski, m.in. również właśnie zapisał się do pytania po mnie, również głosował za odrzuceniem projektu ustawy o Policji. Ja rozumiem, że tamten projekt Platformy Obywatelskiej to było za mało. Za mało, bo my nie wprowadzaliśmy inwigilacji w Internecie, a wy ją chcecie wprowadzić.
Proszę państwa, pani minister Anna Zalewska jeszcze przed świętami w ferworze walki o ustawę sześciolatkową mówiła do was: Odwagi! Odwagi, bo chcemy wyznaczać nowe standardy w Unii Europejskiej, choć raczej oczywiście ta ustawa oscylowała w granicach Afganistanu. Wy sobie tę odwagę wzięliście strasznie do serca, tylko że przenieśliście się za ocean i te standardy... Chcecie konkurować ze Stanami Zjednoczonymi, które są po prostu liderem...
...w inwigilacji w Internecie.
Proszę państwa, kto w tym momencie wprowadza tę ustawę? Pan Mariusz Kamiński i pan Maciej Wąsik. To dzisiaj... Ci ludzie jeszcze niedawno zostali ułaskawieni...
Pani poseł, proszę zadać pytanie.
...przez pana Andrzeja, pana prezydenta Dudę łaskawego.
Pani poseł, proszę o zadanie pytania.
Dziękuję, pani poseł.
Czy każdy, kto będzie zadawał pytanie na tej mównicy...
...i będzie przeciwko waszej ustawie, będzie również inwigilowany...
...tak jak wczoraj byli inwigilowani ludzie z Platformy Obywatelskiej?
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Oczywiście to była tylko inwigilacja w sprawie interpelacji, natomiast ja coś czuję...
Pani poseł...
...że pójdziecie dużo dalej. Tak jak pan kolega Maciej Wąsik...
Pani poseł, czy pani mnie słyszy?
...który przez kilkanaście godzin dziennie podsłuchiwał ludzi.
Pani poseł, proszę zakończyć swoją wypowiedź.
Proszę państwa, kilkanaście godzin dziennie.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego nie ma nic wspólnego z walką z przestępczością. Wy nie chcieliście słuchać ludzi. Platforma Obywatelska specjalnie zorganizowała wysłuchanie publiczne i żaden prokurator, żaden specjalista nie miał wątpliwości co do tego, że ta ustawa nie ma nic wspólnego z walką z przestępczością, a dotyczy raczej walki z opozycją.
Prokurator generalny musi być niezależny, bo nie może być, jak kiedyś, listonoszem między Ministerstwem Sprawiedliwości a ul. Nowogrodzką, noszącym papiery, które dotyczyły tylko i wyłącznie polityków.
Rozumiem, że państwo mówili, pani Szydło mówiła w Parlamencie Europejskim, że państwo chcą realizować program. Ale gdzie w programie było zawłaszczanie państwa? Czy państwa celem w tym momencie jest - część została już zrealizowana - na początku ustawić pod siebie media publiczne tak, żeby wysławiały Prawo i Sprawiedliwość, a jeśli ktoś hejtuje, to go inwigilować? Mieliśmy dzisiaj taką sytuację, otóż niestety jednemu z internautów przeszukano mieszkanie, dlatego że hejtował. Chcecie państwo zmienić ordynację tak, żeby PiS mogło rządzić po wsze czasy. Później...
Oczywiście nikt nie jest w stanie stwierdzić niekonstytucyjności, dlatego że od razu sparaliżowaliście Trybunał Konstytucyjny. A na samym końcu przy zmianie ordynacji... O tyle jest to ciekawa rzecz, że jeśli zmienicie ordynację, to jeżeli w tym miejscu nie będzie mógł zostać wybrany członek Prawa i Sprawiedliwości...
Pani poseł, dziękuję bardzo.
...a będzie miał szansę członek Platformy Obywatelskiej, to zostanie na niego nasłany pan minister Ziobro...
Bardzo pani poseł dziękuję.
...i będą na niego zbierane dokumenty. Czy taki macie plan? Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Szanowna Partio Rządząca! W myśl art. 184 ust. 3 pkt 1 regulaminu Sejmu proszę o przerwę z prośbą o przebudzenie śpiącego ministra konstytucyjnego pana Jurgiela, który spoczywa na razie w dolnej palarni.
Zwracam się szczególnie do pani premier. Pani premier, to jest członek pani rządu. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Czym jest dokument, który dzisiaj omawiamy? Otóż jest to stwierdzenie, że szkoły są doskonale przygotowane do przyjęcia sześciolatków. Innymi słowy, jest to po prostu laurka wystawiona Platformie Obywatelskiej.
Proszę państwa, chciałabym przypomnieć, co się stało w komisji. Pani minister Anna Zalewska przyszła i przedłożyła informację, żebyśmy ją przegłosowali, natomiast posłowie Prawa i Sprawiedliwości wstrzymali się od głosu.
I tu mam pytanie: Czy to prawda, że rzeczywiście wstydzicie się przyznać, że Platforma Obywatelska przygotowała dobrze szkoły do przyjęcia sześciolatków? Czy naprawdę wasza duma nie pozwala na przyznanie się do błędu?
Tutaj zacytuję raport NIK, który tak naprawdę bardzo lubicie cytować, tylko niestety wybiórczo: np. 100% szkół zostało
wspaniale przygotowanych i zatrudniło wykwalifikowaną kadrę nauczycielską, 100% szkół ma klasy przystosowane do...
Dziękuję, pani poseł.
...do dzieci 6-letnich, 98% szkół ma wszystkie zabawki dydaktyczne...
Pani poseł, dziękuję bardzo, wyczerpała pani czas.
...97% ma świetlice i opiekę. Zachęcam do cytowania NIK z roku 2014...
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stosunki między Polską i Węgrami sięgają średniowiecza i są determinowane położeniem geopolitycznym naszych krajów. Przez długi okres dzieliliśmy ze sobą wspólną granicę, i była to jedna z najbardziej stabilnych granic europejskich. Jej znaczenie w ogromny sposób wpłynęło na losy zarówno Europy Środkowej, jak i całego kontynentu. Trudno w świecie o państwa, których losy byłyby nacechowane tak wieloma analogicznymi sytuacjami.
Tradycja przyjaźni polsko-węgierskiej jest również mocno żywa. 23 marca obchodzimy Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Wzajemne wyrazy sympatii, odwołujące się do historycznej przyjaźni obu narodów, okazują zarówno byli, jak i obecni politycy. Prezydent Bronisław Komorowski mówił: Mało jest w historii przykładów tak długiego bezkonfliktowego współistnienia dwóch narodów, a Polska i Węgry wspólnie działały na rzecz wolności obu narodów. Każde działanie na rzecz wolności Węgier było działalnością na rzecz wolności Polski. I odwrotnie - każde działanie na rzecz wolności Polski, m.in. wybory 4 czerwca 1989 r., oznaczało także większą szansę na wolność Węgrów.
Wspólne losy prowadzące do głębokiej, obopólnej przyjaźni odnajdujemy w licznych wydarzeniach z przeszłości. W wiekach średnich łączyła nas unia personalna i zawsze staraliśmy się wspierać. W okresie II wojny światowej Węgry przyjęły do siebie ponad 100 tys. polskich uchodźców. Po II wojnie światowej zarówno Polska, jak i Węgry należały do bloku wschodniego, będąc państwami satelickimi Związku Radzieckiego. W tym okresie byliśmy także członkami Układu Warszawskiego i Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Bardzo ważnymi wydarzeniami w naszej wspólnej historii, do których odnosi się tekst uchwały, były antykomunistyczny bunt w Poznaniu w czerwcu 1956 r. oraz powstanie na Węgrzech w październiku i listopadzie również 1956 r.
Rewolucja węgierska ma swoje korzenie właśnie w solidarnościowych protestach węgierskich studentów z wystąpieniami polskich robotników w Poznaniu w 1956 r. 28 czerwca poznańscy robotnicy ówczesnych zakładów im. Stalina podjęli strajk generalny pod hasłem ˝Chleba i wolności˝ i zorganizowali masową demonstrację uliczną. W wyniku dwudniowych starć, w których łącznie brało udział ok. 100 tys. osób, na ulicach miasta zginęło co najmniej kilkadziesiąt osób, a kilkaset zostało rannych. Około 700 osób aresztowano. Poznański Czerwiec był pierwszym w PRL masowym buntem robotników i mieszkańców tak dużego miasta.
Studenci politechniki w Budapeszcie zorganizowali manifestację dla poparcia żądań poznańskich robotników, której celem było wyrażenie solidarności z narodem polskim. Skandowano wtedy hasło: ˝Polska ukazuje drogę...˝. Ta solidarnościowa demonstracja studentów węgierskich z protestami polskich robotników stała się przyczyną wybuchu powstania na Węgrzech, entuzjastycznie popartego przez Polaków, którzy masowo oddawali krew dla rannych bojowników węgierskich; w Polsce zgłosiło się ponad 11 tys. krwiodawców. Szacuje się, że na Węgry wysłano 44 t lekarstw i materiałów pierwszej potrzeby. Demonstracje te zmieniły się w próbę uwolnienia spod sowieckiej dominacji i przełamania monopolu partii komunistycznej.
Choć nie zawsze zgadzamy się politycznie, np. w kwestii Rosji czy polityki klimatycznej, musimy szukać najlepszych rozwiązań. Dziś dane nam jest żyć w czasach wolności. Komunizm upadł, choć jego cień dalej się na nas kładzie. W relacjach polsko-węgierskich musimy pamiętać o wspólnym interesie, jakim jest Europa Środkowa - silna, ale w ramach Unii Europejskiej, jako jej integralna część. Zacieśnianie współpracy pomiędzy państwami Grupy Wyszehradzkiej nie może skutkować wyłącznie pogłębianiem podziałów wewnątrzunijnych i odśrodkowym osłabianiem Unii Europejskiej. Powinniśmy mieć także wspólne rozwiązanie problemu kryzysu migracyjnego, jednak rozwiązaniem nie są kolejne mury, ale wspólna unijna polityka azylowa i migracyjna.
Cytując prezydenta Bronisława Komorowskiego: Wspólnota losów polsko-węgierskich jest równoległa do poczucia przyjaźni i braterstwa. Przyjaźń polsko-węgierska, która przetrwała 1 tys. lat, będzie trwała następne 1 tys. lat. Platforma Obywatelska poprze tę uchwałę. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Szanowna Wysoka Izbo! Już dziś wiadomo, po co Prawo i Sprawiedliwość sparaliżowało Trybunał Konstytucyjny.
Ta ustawa wyklucza 90% wszystkich polskich obywateli z nabywania własności rolnej. To jest po prostu zamach na własność. Już żaden organ państwa nie może obronić nas przed tzw. pisokracją. Dziś Agencję Nieruchomości Rolnych możemy nazwać agencją nacjonalizacji rolnej. Jak będzie można nabyć nieruchomość rolną? Po pierwsze, trzeba być rolnikiem indywidualnym, po drugie, co najmniej przez 5 lat zamieszkiwać w tej gminie i osobiście prowadzić w tym okresie gospodarstwo rolne. Ci, którzy będą chcieli zacząć prowadzić działalność rolniczą, żeby móc kupić taką ziemię, będą musieli prosić, pewnie na kolanach, wszechwładnego prezesa agencji nacjonalizacji rolnej.
I teraz pytanie. Proszę państwa, czy dojdzie do takiej sytuacji, że do tych wcześniej wymienionych przeze mnie warunków dojdzie konieczność posiadania legitymacji partyjnej PiS? Dziękuję serdecznie.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Dziś abonament radiowo-telewizyjny płaci rzeczywiście 8% Polaków, bardzo mało. Przekłada się to zaledwie na 20% budżetu telewizji, a pozostała część pochodzi z reklam. Zamiast zachęcać reklamodawców dobrą oglądalnością, jak to zazwyczaj bywa w cywilizowanym kraju, chcą państwo zmusić Polaków do płacenia. Telewizja Polska pod władzą Jacka Kurskiego zanotowała najsłabszy wynik oglądalności w historii, PiS jednak spadkiem oglądalności się nie przejmuje, bo przecież straty zostaną pokryte z pieniędzy wyciągniętych od odbiorców energii elektrycznej. Składkę audiowizualną zapłacą wszyscy, nawet ci, którzy nie posiadają telewizora, ale płacą za prąd. Trochę mało w tym sprawiedliwości, którą Prawo i Sprawiedliwość tak się szczyci. Osoba mieszkająca w kawalerce zapłaci tyle samo, co duża rodzina posiadająca kilka telewizorów. Natomiast co z osobami, które mają więcej niż jeden licznik, mają dom, garaż, który stanowi oddzielną hipotekę, salon fryzjerski? Czy one też zapłacą więcej? Co z osobami, które już opłaciły abonament radiowo-telewizyjny za cały rok z góry? Przewidują jednak państwo ulgi dla osób starszych, które oglądają telewizję statystycznie 6,5 godz. dziennie. Dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Macki PiS-owskiego państwa sięgają już bardzo daleko.
Zaczęło się od robienia PiS-owskich posłów sędziami Trybunału Konstytucyjnego, później prezesami państwowych spółek. No, oczywiście też był pewien epizod, kuzyni Jarosława Kaczyńskiego również byli obsadzani na wysokich stanowiskach państwowych. I ta dobra zmiana musi sięgać instytutów badawczych. Nawet Polska Akademia Nauk woła o umiar.
Czy nie macie na tyle kompetentnych ludzi i dlatego musicie zmieniać pod siebie ustawę? Przepisy dotyczące niepowoływania dyrektora pozwalają na ogromną dowolność ministra. Przesłanki są formułowane bardzo ogólnikowo i mają charakter ocenny. To minister decyduje, czy ktoś budzi uzasadnione wątpliwości co do bezstronności, czy nie. Patrząc na dotychczasowe działania PiS, ciężko oprzeć się wrażeniu, że jeżeli proponowany dyrektor będzie miał inne zdanie niż prezes, zostanie po prostu odwołany. Nie przewiduje się również środka zaskarżenia, jeśli chodzi o decyzje ministra, ani możliwości kontroli jego decyzji. Tak że teza z samego początku: macki PiS-owskiego państwa sięgają już naprawdę bardzo, bardzo daleko. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Wprowadzenie Jednolitego Systemu Antyplagiatowego będzie decyzją złą. Po pierwsze, jest to rzekoma racjonalizacja wydatków. W Polsce działają systemy antyplagiatowe na ponad połowie uczelni. Kosztuje to uczelnie niecałe 2 mln rocznie, a nowy system powstanie za 14 mln, i to jednorazowo, plus jeszcze koszty ciągłego udoskonalania, aktualizacji, nakłady na utrzymanie. Nie ma żadnych podstaw, żeby myśleć, że system będzie działał lepiej.
Po drugie, jest to wątpliwa jakość. Dziś same uczelnie wybierają systemy antyplagiatowe. Ten konkurencyjny rynek zostanie zniszczony przez system o bardzo wątpliwej jakości. Taki standard działa na Słowacji, która nie słynie z najlepszego poziomu jakości szkolnictwa wyższego. Bierzmy przykład z innych państw, którym lepiej to idzie, np. z Wielkiej Brytanii
, która ma konkurencyjny system antyplagiatowy.
Bardzo dziękuję.
Skutki społeczno-gospodarcze waszej ustawy będą negatywne...
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Teraz pytanie zadaje pani poseł...
...koszty wzrosną, a jakość spadnie. Dziękuję serdecznie.
...Joanna Borowiak z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.
Dziękuję, panie marszałku.
