Chcę stanowczo tutaj powiedzieć, że projekt jest całkowicie zgody z konstytucją.
Nie narusza w żadnym momencie niezawisłości sędziowskiej.
Nie daje Sejmowi prawa odwoływania sędziów z własnej inicjatywy.
Gdyby miał to robić... Prawo odwoływania ma Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego i dopiero jeśli z takim wnioskiem wystąpi do Sejmu, to Sejm może na wniosek trybunału wygasić mandat takiego sędziego.
Proszę nie kłamać. I tutaj oczywiście również rozdział 10 został zlikwidowany, dlatego że nie może marszałek Sejmu z własnej inicjatywy...
...wymyślać powodów, dla których można prezydenta odwoływać.
Pan, który tu był, tak, oczywiście, kłamiecie jak zwykle, więc szkoda w ogóle gadać.
Co do zasady mówię. Nikt się nie boi, my i tak wygramy.
Wygramy trzy kolejne wybory. O to się nie martwcie.
Chodzi nam o czystość konstytucyjną. Jeśli konstytucja nie reguluje powodów odwoływania prezydenta...
...marszałek Sejmu nie ma prawa powodów wymyślać.
Kłamczuchy jedne.
Dziękuję bardzo.
Moje uwagi dotyczyć będą w różnym zakresie obu projektów, które chcą zlikwidować lub bardzo ograniczyć finansowanie partii politycznych z budżetu.
Partie polityczne są w systemach demokratycznych dobrem i wartością publiczną i należy je wspierać. Należy reagować na krytykę ich funkcjonowania, ale nie poprzez likwidację finansowania budżetowego i sprywatyzowanie partii. Tylko bowiem finansowanie z budżetu zapewnia publiczną kontrolę wydatkowania tych środków przez partie i względną stabilizację polityczną.
Ja mam trzy pytania: Czy Sejm może poprzeć projekt wprowadzający odpis od podatku na wybraną partię, który wprost narusza co najmniej trzy przepisy konstytucji - art. 51 ust. 2, który mówi: władze publiczne nie mogą pozyskiwać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym...
...art. 53 ust. 7: nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swego światopoglądu, art. 96 i art. 97, które mówią o tajności wyborów? Chęć skorzystania z odpisu
oznacza jednak konieczność ujawnienia swych danych osobowych urzędnikowi skarbowemu, a wskazanie wspieranej partii politycznej faktycznie odtajnia preferencje polityczne osoby wspierającej, władzy zaś daje mapę poparcia politycznego, także opozycji, oraz ułatwia ewentualne szykanowanie ich darczyńców...
Bardzo dziękuję.
...którzy będą się bali takiego poparcia udzielać. Dziękuję.
Komisja Wenecka straciła okazję, by zachować się profesjonalnie. Komisja Wenecka broni w swej opinii dotyczącej polskiego Trybunału Konstytucyjnego specyficznych antydemokratycznych i niecywilizowanych standardów, na przykład takiego, że nie można być sędzią we własnej sprawie.
Trybunał Konstytucyjny przygotował projekt ustawy, pilotował go agresywnie w Sejmie i samodzielnie orzeka o jej poprawności legislacyjnej i konstytucyjnej. Komisja Wenecka zaakceptowała taką sytuację i krytycznie nie oceniła. Inny standard Komisji Weneckiej, akceptowany jest skrajnie anarchistyczny standard odrzucający zasadę legalizmu działania władz publicznych - art. 7 konstytucji. Komisja Wenecka nie oceniła krytycznie wchodzenia trybunału w sfery działania innych władz, Sejmu, prezydenta, rządu, ani tego, że Trybunał Konstytucyjny i prezes nie prowadzą postępowania na podstawie i w granicach prawa, tak jak tego wymaga art. 7 konstytucji. Komisja Wenecka godzi się na nierespektowanie podstawowego standardu przestrzegania i stosowania prawa w Polsce, to znaczy zasady domniemania konstytucyjności prawa stanowionego przez uprawnione organy. Komisja Wenecka akceptuje skandaliczne prawnie uchylanie się przez Trybunał Konstytucyjny od stosowania tej zasady, akceptując absurdalny, w cudzysłowie, standard odmienny, anarchizujący system prawny w Polsce, mianowicie taki, że prawo stanowione przez Sejm w Polsce jest z gruntu nielegalne od chwili uchwalenia i jest sprzeczne z konstytucją do czasu, aż łaskawie, dowolnie Trybunał Konstytucyjny uzna zgodność z konstytucją. Tak trybunał postępuje w sprawie noweli. Standardem jest akceptowana przez Komisję Wenecką specyficznie rozumiana zasada równowagi w trójpodziale władzy. Najrówniejszy z nich jest Trybunał Konstytucyjny, który ma charakter nadrzędny. Komisja Wenecka wprowadza standard ustroju trybunalskiego, czyli wdrażanie antydemokratycznego ustroju sędziów konstytucyjnych, którzy mają władzę zwierzchnią nad parlamentem. Jest to sprzeczne z art. 4
konstytucji, który mówi, iż władza zwierzchnia należy do narodu...
...czyli, krótko mówiąc, broni niedemokratycznych lewicowo-liberalnych standardów państwa nieprawnego.
Ile jest czasu? Pół minuty?
Panie Marszałku! Projekt KOD ustawy o Trybunale Konstytucyjnym to jest tylko nieco zmieniona pierwsza, skrajna wersja projektu, który napisali dla siebie sami sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, a wniósł do Sejmu ten projekt prezydent Komorowski w 2014 r. Projekt powtarza wszystkie główne wady tego trybunalskiego projektu, np. takie, że zakres kompetencji trybunału określać może zgodnie z konstytucją tylko konstytucja. Kompetencje dla trybunału. Natomiast projekt przewiduje, że te kompetencje można również dodawać w formie ustawy. To jest konstytucyjnie niedopuszczalne. Inne propozycje KOD są trudne dzisiaj wobec totalnej, blokującej opozycji do przyjęcia, np. wybór sędziego 2/3... No.
Inne zaś propozycje KOD są trudne dzisiaj do przyjęcia wobec totalnej, blokującej opozycji, np. wybór sędziego 2/3 głosów.
I np. jeśli 307...
Ale pan zrozumiał. No.
Minimum 307 głosów przy pełnej obecności to jest praktycznie niemożliwe do osiągnięcia. Z kolei projekt PSL także zawiera propozycje sprzeczne z konstytucją, która mówi, że kadencja sędziego trwa 9 lat i nie można w związku z tym siłą, odgórnie, ustawowo przenieść sędziego w stan spoczynku ani sędziów wybranych przez Prawo i Sprawiedliwość, ponieważ oni są sędziami zgodnie z konstytucją 9 lat. Nie można zrobić tego wobec wybranych osób przez PO-PSL, bo oni nigdy sędziami nie byli.
Osób, które nie są sędziami, w stan spoczynku przenieść nie można.
Chcę też powiedzieć na sam koniec, żeby totalna, histeryczna opozycja nie miała żadnych wątpliwości, niedouczeni prawnicy, że w nowej ustawie o trybunale możliwe będą tylko rozwiązania zgodne z konstytucją.
Panie Marszałku! Chciałam prosić o ogłoszenie przerwy i zwołanie Konwentu Seniorów w celu pouczenia pana prezesa Rzeplińskiego...
...że ma prawo w Sejmie reprezentować tylko i wyłącznie stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, a nie swoje prywatne. Nie było żadnego zebrania ogólnego sędziów, zgromadzenia ogólnego, na którym sędziowie zabraliby głos i wspólnie wytworzyli stanowisko, które... Pan Rzepliński przedstawił tutaj swoje prywatne, polityczne stanowisko. Na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka była podobna próba, usiłowanie przedstawienia stanowiska właściwie jakichś kilku pracowników, które skierowano do nas jako stanowisko trybunału. Nie było takiego stanowiska. Wpłynęło również stanowisko, uwagi pana sędziego Muszyńskiego. Na takiej samej zasadzie, na jakiej pan prezes Rzepliński politycznie się tutaj wypowiada, powinni mieć prawo wypowiedzi indywidualnie również inni sędziowie...
...ponieważ stanowiska trybunału jako organu nie było, a pan Rzepliński ma prawo występować, tylko reprezentując trybunał na zewnątrz, a nie samego siebie. Proszę o pouczenie pana prezesa w tej sprawie. Dziękuję bardzo.
Obie umowy Unii Europejskiej: z USA i Kanadą, dotyczące handlu i usług, były przez Komisję Europejską negocjowane z wielkimi korporacjami, ale w tajemnicy przed państwami członkowskimi i przy dużych protestach opinii publicznej. Umowy przewidują tzw. ISDS-y, tj. system prywatnych arbitrów, którzy będą rozstrzygać skargi wielkich korporacji przeciwko suwerennym państwom...
...które zdaniem korporacji zagrażałyby swym prawem - konstytucją, ustawami czy decyzjami administracyjnymi - ich interesom i spodziewanym zyskom. Decyzjami tych prywatnych arbitrów państwa miałyby płacić korporacjom olbrzymie kary. Nie tylko procedura przepychania obu umów jest wadliwa...
...ale jeszcze groźniejsza jest ich treść, która w perspektywie zniszczy słabych, niekonkurencyjnych polskich drobnych i średnich przedsiębiorców, ale też jeszcze zdrowe, lecz niekonkurencyjne dla korporacji polskie rolnictwo.
Obie umowy rugują demokratyczne mechanizmy władzy suwerennego państwa na rzecz niekontrolowanego, hybrydowego systemu władzy korporacji i ponadnarodowych prawników, których interesom suwerenne, demokratyczne państwa zostają podporządkowane w obszarze gospodarki i rolnictwa.
W imieniu swych wyborców ze wschodniej Polski protestuję przeciwko obu fundamentalnie szkodliwym dla Polski umowom w zakresie ich obecnych rozwiązań i procedury. Nie sprzedawajmy Polski za zysk nie naszych, ale ponadnarodowych korporacji, dla których jesteśmy jedynie łatwym rynkiem zbytu i które dokończą dzieła rozpoczętego przez korporacje europejskie, tzn. zniszczenia polskiego rolnictwa i drobnej przedsiębiorczości.
