Dziękuję.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Moje pytanie dotyczy dwóch rozporządzeń funkcjonujących w polskiej oświacie, a konkretnie braku spójności w rozporządzeniu dotyczącym nauczania indywidualnego, jak również w sprawie ramowych planów nauczania w szkołach publicznych. Może pozwolicie państwo, że posłużę się przykładem, łatwiej będzie zrozumieć, na czym polega brak spójności, oczywiście w niektórych elementach, w niektórych zapisach tych wyżej wymienionych rozporządzeń. Oczywiście tutaj jeszcze pragnę nadmienić, że te rozporządzenia nie są nowe - jedno funkcjonuje w oświacie od 2012 r., a drugie od 2014 r., znowelizowane.
Uczeń nauczany indywidualnie musi realizować obowiązkowe zajęcia edukacyjne wynikające z ramowego planu nauczania danego typu i rodzaju szkół. Tak więc posłużę się przykładem Jasia Kowalskiego, ucznia klasy VI szkoły podstawowej, z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym, który - zakładając, że rok szkolny ma 36 tygodni - ma przydzieloną, uwaga, maksymalną ilość godzin z przedziału godzin, przewidzianą dla takich uczniów klas IV-VI, czyli 10 godzin tygodniowo. Tak więc jeśli założymy, że etap edukacyjny to są 3 lata, nasz Jaś Kowalski w całym cyklu edukacyjnym zrealizował 1080 godzin, natomiast dla takiego ucznia ilość godzin zgodnie z ramowym planem nauczania to 2295. Zatem rachunek jest prosty. Na jakiej podstawie Jaś Kowalski kończy szkołę podstawową? Ta sama sytuacja dotyczy również ucznia, który będąc w normie intelektualnej, w trakcie nieszczęśliwych wypadków w cyklu edukacyjnym realizuje nauczanie indywidualne. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Istotą polityki zagranicznej jest dialog, wzajemne zrozumienie potrzeb. Takie wymagające dialogu potrzeby mają właśnie Polacy na Litwie. Widoczne są ograniczenia oświaty w języku polskim. Musimy wiedzieć, że bez polskiej oświaty pielęgnowanie polskości na Litwie będzie utrudnione. Zatem, panie ministrze, co będzie robić Ministerstwo Spraw Zagranicznych na rzecz polskiej oświaty na Litwie? Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Śląskie Centrum Rehabilitacyjno-Uzdrowiskowe w Rabce-Zdroju to jedno z najbardziej znanych sanatoriów dziecięcych w Polsce. Jest to placówka, która istnieje już ponad 80 lat. Dzieci leczących się w tym sanatorium z roku na rok ubywa. Dlaczego? Bo koszt utrzymania 1 miejsca sanatoryjnego dla dziecka jest wyższy od kosztu miejsca przeznaczonego dla osoby dorosłej głównie dlatego, że leczone dziecko musi mieć zagwarantowany dostęp do edukacji. O tym prawie, a nie przywileju mówi art. 71c ust. 2 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty oraz rozporządzenie ministra edukacji narodowej z dnia 8 marca 2013 r. w sprawie organizacji kształcenia oraz warunków i form realizowania specjalnych działań opiekuńczo-wychowawczych w przedszkolach i szkołach specjalnych zorganizowanych w podmiotach leczniczych i jednostkach pomocy społecznej.
Coraz mniej jest miejsc, w których mogą być leczone dzieci dotknięte chorobami przewlekłymi. Skutki, proszę państwa, mogą być katastrofalne w przyszłości. Organ prowadzący ogranicza liczbę miejsc w sanatorium dla dzieci, ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia podpisuje z placówką coraz mniej kontraktów. Z kolei Narodowy Fundusz Zdrowia tłumaczy, że jest to wynik zmniejszającej się liczby skierowań wydawanych przez lekarzy rodzinnych. Podczas gdy kolejne instytucje przerzucają się odpowiedzialnością za zaistniałą sytuację, znika z oczu najważniejszy podmiot całej sprawy, a mianowicie dziecko, które i tak już przez los zostało w jakiś sposób ugodzone. Niestety od wielu lat dobro najmłodszych pacjentów ginie w starciu z urzędniczą machiną.
Zatem moje pytanie brzmi: Czy zmniejszająca się liczba małych pacjentów będzie poddana diagnozie? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Dużo dzisiaj powiedziano z tej mównicy na temat karcianych godzin. Pan poseł bardzo dobrze zauważył, że są już głosy, iż samorządy mogą przymuszać nauczycieli do realizacji tego w świetlicach w postaci dodatkowych zajęć. Natomiast nikt nie zwrócił uwagi na jedną rzecz: mianowicie godzina nauczycielska to jest 45 minut, a godzina świetlicowa to jest 60 minut. Tak naprawdę nauczyciel z dyrektorem nie zawsze działał zgodnie z literą prawa, aby sprostać owym 45 minutom i 60 minutom. Mówię to jako praktyk.
Następna rzecz. Dużo tu mówiono, zresztą pani była minister mówiła, że Prawo i Sprawiedliwość nie będzie odbiurokratyzowywać. Otóż posłużyłam się danymi z SIO za 2014 r. Nauczyciele te dwie godziny karciane musieli dokumentować w tzw. białych dziennikach.
W ciągu roku, proszę państwa, 1 216 084 dzienniki musiały być przez nauczycieli dokumentowane.
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Pytanie: Czy prawdą jest, że tak właśnie wyglądał szacunek do pracy polskiego nauczyciela?
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W nawiązaniu do odpowiedzi pana ministra proszę o doprecyzowanie, bo czy będzie ministerstwo pomagać, to już wiemy, natomiast kiedy ministerstwo rozważa możliwość zmiany ustawy o ochronie praw lokatorów, m.in. poprzez zniesienie tzw. dziedziczenia mieszkań lokatorskich czy wprowadzenie możliwości zawierania umów najmu lokali znajdujących się w publicznym zasobie mieszkaniowym na czas określony. Działanie to mogłoby zachęcić gminy przede wszystkim do inwestowania w czynszówki. Ich budowa stanowiłaby wsparcie dla rodzin, które ze względów różnej natury zainteresowane byłyby wynajmowaniem mieszkań po cenach niższych niż wolnorynkowe. Pozwoliłoby to zmniejszyć problem braku lokali socjalnych w gminach i tym samym przyczyniłoby się do wzrostu dochodów gmin. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Szanowni Goście! Projektowana ustawa nie wykazuje się spójnością i konsekwencją. Dlaczego? Otóż nie zawsze przewiduje się w niej szczegółową obsadę kadrową dla poszczególnych organów, jak również to, kto będzie pełnił funkcję organów utworzonych. Trudno sobie wyobrazić, że osoba pełniąca funkcję dziekana konkretnego wydziału Collegium Medicum automatycznie zostaje dziekanem wydziału uniwersytetu. Konieczne jest każdorazowo uzyskanie zgody takiej osoby na objęcie, choćby czasowo, tej funkcji, zaś w odniesieniu do organów kolegialnych rad wydziałów należy stwierdzić, że nie wszyscy ich członkowie wchodzą w skład takiego organu. Taka sytuacja dotyczy tylko pracowników naukowych posiadających tytuł naukowy doktora habilitowanego, natomiast inni członkowie pochodzą z wyboru. W przypadku wspomnianych na wstępie zmian organizacyjnych może dojść, proszę państwa, do sytuacji, w której organ kolegialny nie będzie obsadzony w sposób dostateczny, aby mógł podejmować wiążące decyzje.
Zatem moje pytanie: Jak projektodawcy mają zamiar rozwiązać te problemy zgodnie z literą prawa? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Zgodnie z ustawą o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci świadczenia wychowawcze nie podlegają egzekucji komorniczej i administracyjnej. W momencie przekazania świadczenia na rachunek bankowy rodzica czy też osoby sprawującej opiekę będących dłużnikami istnieje zagrożenie, że to świadczenie może być zajęte przez komornika. Zatem, pani minister, mam pytanie: W jaki sposób świadczenia wychowawcze zostały zabezpieczone przed egzekucją komorniczą?
Proszę państwa, krytycy ustawy ˝Rodzina 500+˝ mówią, piszą, że kobiety będą zwalniały się z pracy, nie będą jej poszukiwać czy po prostu nie będą do niej wracać w momencie otrzymania świadczeń wychowawczych. Przykre to bardzo, że ci krytykujący nie wierzą w przedsiębiorczość, w mądrość, w zaradność polskich kobiet. Nie martwmy się, proszę państwa. Niech to one zdecydują o swoim życiu, karierze zawodowej. A tak naprawdę opozycja nie wie czy nie chce wiedzieć, że to szansa dla kobiet, które mogą być przy swoich dzieciach w chwilach ich wychowania. To najpiękniejsza praca dla kobiet, bo czy tego chcą, czy nie, macierzyństwo to dar, a nie kara.
Moje pytanie brzmi: Czy program wpłynie na dezaktywizację/aktywizację
zawodową kobiet? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałam bardzo serdecznie podziękować wszystkim posłom za te głosy, i głosy przychylne, i głosy krytykujące, ponieważ podczas tej dyskusji na temat poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o instytutach badawczych właściwie mieliśmy możliwość tak naprawdę odpowiedzieć sobie na jedną rzecz. Co do tego państwo jesteście, wszyscy jesteśmy zgodni, że instytuty państwowe realizują politykę państwa. Tak więc z tego powodu, powiedział to, wyartykułował pan minister, minister jest odpowiedzialny za działania instytutów państwowych.
Na szereg pytań i spostrzeżeń, które państwo posłowie kierowaliście do pana ministra, pan minister odpowiedział. Natomiast chciałam, proszę państwa, ustosunkować się do jednej rzeczy. Mianowicie padły tutaj zarzuty, że w ogóle nie było konsultacji ze środowiskami naukowymi. Pragnę podkreślić, że konsultacje ze środowiskami naukowymi odbyły się w podkomisji, która miała swoje posiedzenie 12 kwietnia i na to właśnie posiedzenie podkomisji były zaproszone wszystkie środowiska naukowe i one wówczas mogły... wyraziły swoje opinie...
...swoje zdanie.
Pani poseł, pani mówi, że pojawił się głos krytyczny środowisk, dlatego też poselski projekt zmiany ustawy jest zawężony do państwowych instytutów badawczych. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w odniesieniu do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw.
Projekt wprowadza zmiany w ustawie z dnia 27 lipca 2005 r. oraz w ustawie z dnia 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw, zwanej dalej ustawą zmieniającą. Proponowane zmiany mają na celu stworzenie Jednolitego Systemu Antyplagiatowego i wprowadzenie obowiązku sprawdzania przez uczelnie pisemnych prac dyplomowych z wykorzystaniem tego właśnie systemu. Projekt odpowiada przede wszystkim na potrzebę ujednolicenia systemu antyplagiatowego jako narzędzia pomocniczego w rozwiązywaniu problemu nierzetelności w przygotowywaniu prac dyplomowych. Obowiązujący dotąd stan prawny tworzył po stronie uczelni obowiązek, a tym samym obciążał ją jednocześnie znacznymi kosztami zakupu i obsługi właściwego oprogramowania. Przedłożony projekt rozwiązuje dotychczasowe trudności uczelni wyższych wynikające z generowania znacznych kosztów związanych z zakupem odpowiedniego systemu antyplagiatowego oraz administrowaniem nim. Jego celem jest zwiększenie dostępu uczelni do systemu. Proponowana nowelizacja wychodzi przy tym naprzeciw zasadzie równości dostępu do rozwiązania dla wszystkich uczelni bez względu na ich wielkość czy też status.
Wprowadzenie Jednolitego Systemu Antyplagiatowego, który zostanie udostępniony wszystkim uczelniom nieodpłatnie, zapewni kompleksową obsługę antyplagiatową w systemie szkolnictwa wyższego. Dzięki temu rozwiązaniu szkoły wyższe otrzymają ze strony państwa narzędzie umożliwiające realizację obowiązku nałożonego na nie ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym. Projekt przewiduje, że za stworzenie Jednolitego Systemu Antyplagiatowego odpowiedzialny będzie minister właściwy do spraw szkolnictwa wyższego, który będzie mógł zlecić zarówno jego opracowanie, jak i administrowanie instytutowi badawczemu, zapewniając jednocześnie środki finansowe na ten cel. Rozwiązanie zaproponowane w projekcie nowelizacji ustawy wydłuża również termin realizacji obowiązku przekazania przez rektorów uczelni do ogólnopolskiego repozytorium pisemnych prac dyplomowych danych dotyczących prac dyplomowych, których obrona zakończona pozytywnym wynikiem odbyła się po dniu 30 września 2009 r., z 31 grudnia 2016 r. do 31 grudnia 2017 r. Dodatkowo projekt ustawy przewiduje odsunięcie w czasie rozpoczęcia realizacji obowiązku sprawdzania prac dyplomowych z wykorzystaniem systemu antyplagiatowego. Realizacja tego obowiązku zakładająca wykorzystanie jednolitego systemu rozpocznie się, począwszy od roku akademickiego 2018/2019. Projekt przewiduje również wejście w życie nowych przepisów po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. Pożądane jest bowiem, aby jak najszybciej wprowadzić zarówno przepisy dotyczące opracowania Jednolitego Systemu Antyplagiatowego, jak i przepis dotyczący przedłużenia terminu przekazania do repozytorium prac dyplomowych, których obrona zakończona pozytywnym wynikiem odbyła się po dniu 30 września 2009 r.
Stanowisko klubu Prawa i Sprawiedliwości jest takie, aby przyjąć ten projekt ustawy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Czy wprowadzać Jednolity System Antyplagiatowy? Należy jednoznacznie odpowiedzieć ˝tak˝, ponieważ powszechne, wręcz patologiczne zjawiska naruszania praw autorskich czy też po prostu handel pracami dyplomowymi z jednej strony są tak naprawdę drogą obniżającą etos i godność środowisk akademickich, z drugiej zaś wpływają negatywnie na społeczną ocenę szkolnictwa wyższego. Tak więc czy wprowadzać? Natychmiast mówimy: tak.
Natomiast moje pytanie brzmi. W Polsce mamy uczelnie duże, małe, publiczne, niepubliczne. Czy zatem, panie ministrze, wprowadzenie Jednolitego Systemu Antyplagiatowego pozwoli na zachowanie zasady równego dostępu także dla małych uczelni? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Projekt ustawy zakłada bardzo ważną zmianę dotyczącą osób przystępujących do egzaminu maturalnego lub egzaminu potwierdzającego kwalifikacje w zawodzie, a mianowicie ci młodzi ludzie będą mieli możliwość odwołania się od ustalonego przez dyrektora okręgowej komisji egzaminacyjnej wyniku weryfikacji sumy punktów do kolegium arbitrażu egzaminacyjnego oraz będą mogli wykonać fotografię pracy, podkreślę: swojej pracy, podczas dokonywania wglądu.
Przewidziano również fakt, bardzo sensowny, a mianowicie dyrektor okręgowej komisji egzaminacyjnej będzie wyznaczał do weryfikacji innego egzaminatora niż sprawdzający, aby, proszę państwa, egzaminator nie był sędzią we własnej sprawie.
Moje pytanie brzmi: W jaki sposób proponowane zmiany przyczynią się do zwiększenia poczucia sprawiedliwości wśród młodzieży
i obiektywizmu wśród egzaminatorów? Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Znam przepis art. 42. Zmiany, które zostały przyjęte, były podyktowane li tylko i wyłącznie wyjściem naprzeciw oczekiwaniom nauczycieli, bo tak naprawdę te dwie godziny karciane to była tylko biurokracja, ponieważ nauczyciel pełnozatrudniony ma wymiar zajęć do 40 godzin. Natomiast nie możemy, pani minister, zapominać, że jednak organy prowadzące szkół mają też swoje przywileje, że tak to określę. Czy w opinii pani minister istnieje możliwość przy tak szerokiej wykładni tej zmiany, że Ministerstwo Edukacji Narodowej wyda jakiś komunikat skierowany do tych jednostek, czyli organów prowadzących, by jednoznacznie interpretowały te zapisy? I jeszcze jedno.
Czy pani minister widzi tu rolę wojewodów i kuratorów oświaty, by w ramach swoich kompetencji nadzorczych, kontrolnych przeciwdziałały podobnym praktykom? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ustawa o ziemi tak naprawdę ogranicza możliwość wypływu polskiej ziemi, jej przejścia w ręce, które na pewno uniemożliwiają obrót ziemią polskiemu rolnikowi. Ale ta ustawa po miesiącu funkcjonowania m.in. przynosi pewne sugestie, którym - co cały czas podkreśla minister Zbigniew Babalski - się przyglądamy. Docierają do nas, posłów, informacje, że kancelarie notarialne nie chcą podpisywać aktów notarialnych. Boją się, że mogą źle zinterpretować zapisy ustawy. Nasuwa się pytanie: Czy to może być zmowa kancelarii notarialnych? A zatem, czy Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podjęło rozmowy z właściwym ministerstwem w sprawie przeszkolenia notariuszy w zakresie tej ustawy? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Czasami uczelnie wyższe są zobowiązane do opracowania i wdrożenia planów naprawczych, tak aby podnieść jakość kształcenia. Często te programy powstały tylko i wyłącznie na papierze i niestety ich skuteczność w tym przypadku jest niewielka lub znikoma.
Czy proponowane zmiany spowodują zwiększenie skuteczności programów naprawczych? Kto i w jaki sposób będzie oceniał wartość wprowadzonego programu naprawczego? Jakie zmiany proponuje państwo w tym zakresie? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Według obowiązujących przepisów praca dyrektora szkoły podlega ocenie. Dokonuje jej na dzień dzisiejszy organ prowadzący szkołę w porozumieniu z organem sprawującym nadzór pedagogiczny. Podczas dzisiejszych wystąpień padło wiele zarzutów, że obecny rząd ogranicza kompetencje samorządom, że nie ufamy. Natomiast wydaje mi się, że należy w tym miejscu i w tym momencie wyartykułować rolę tych dwóch organów względem szkół, które jako główne zadanie i powinność względem uczniów stawiają przede wszystkim edukację, czyli kształcenie młodego pokolenia. Prowadzony przez pracowników kuratorium nadzór pedagogiczny polega m.in. na: obserwowaniu, analizowaniu i ocenianiu przebiegu procesów kształcenia i wychowania oraz efektów działalności dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej szkoły, jak również na ocenianiu stanu i warunków działalności, udzielaniu pomocy szkołom i placówkom, inspirowaniu nauczycieli do innowacji i wielu innych czynnościach prowadzących do podnoszenia jakości pracy szkół. Jeżeli chodzi o organy prowadzące, sprawują one nad szkołami nadzór w zakresie spraw finansowych i administrowania.
Pytanie do pani poseł sprawozdawcy. Jedna ze zmian dotyczy dokonywania oceny pracy dyrektora przez kuratorium w porozumieniu z organami prowadzącymi. Czy zmiana ta będzie służyła podnoszeniu jakości pracy szkół? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Pragnę podziękować wszystkim osobom, które od 16 lutego br. - bo właśnie wtedy wpłynął do laski marszałkowskiej poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o instytutach badawczych - pracowały nad ustawą zarówno w komisji, jak i w podkomisji. Ustawa ta umożliwia, wbrew oponentom jej zapisów, zwiększenie nadzoru ministra branżowego nad państwowymi instytutami badawczymi, które powinny z natury rzeczy ściśle i spójnie współpracować z instytutami. Instytuty te realizują szczególnie ważne zadania dla polityki państwa. Jeszcze raz dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Istotne jest, i to bardzo cieszy, że do Prezydium Sejmu wpłynęły projekty ustaw i uchwał upamiętniające ludobójstwo na Wołyniu z różnych środowisk politycznych znajdujących się aktualnie w Sejmie.
Rzezi wołyńskiej, której kulminacja tak naprawdę nastąpiła w lecie 1943 r., nie bójmy się, albo inaczej, nie boimy się nazwać ludobójstwem dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach. Aby w sposób godny oddać szacunek tym ofiarom, musimy, podkreślam, musimy wszyscy wspólnie mówić jednym głosem. Nie możemy, nie pozwólmy, by nami, politykami, targały emocje. Nie starajmy się stawiać się jako jedyni albo wyłączni obrońcy tej bolesnej karty naszej historii. Wznieśmy się ponad politykę i niech słowa św. Jana Pawła II wybrzmią tutaj bardzo mocno: ˝Pamięć o przeszłości oznacza zaangażowanie w przyszłość˝. Większość z nas, jeżeli sięgnie do swojego rodowodu, znajdzie ofiary tego ludobójstwa, tej przykrej części naszej przeszłości, ale musimy razem, wspólnie stawić temu czoło i musimy upamiętniać, musimy pamiętać i musimy zawsze wiedzieć, że ludobójstwo na Polakach miało miejsce.
Panie ministrze, czy ta bolesna karta historii będzie miała swój wydźwięk w
polskiej edukacji? Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W projektowanej ustawie proponuje się, aby rada konsultacyjna składała się co najmniej z 20 członków będących przedstawicielami organizacji pozarządowych, organów administracji rządowej czy jednostek samorządu terytorialnego, pracodawców czy organizacji związkowych. Wobec ustalenia tak szerokiego gremium rady konsultacyjnej mam pytanie: Czy proponowane kryteria doboru członków rady zapewnią jej właściwe funkcjonowanie, by w należyty sposób wspierała właśnie osoby niepełnosprawne? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! 3 lipca 2016 r. odbyła się uroczystość 95-lecia Ochotniczej Straży Pożarnej w Pacierzowie w gminie Kłomnice. Jako poseł pochodzący z ziemi kłomnickiej, członek Parlamentarnego Zespołu Strażaków nie mogłabym pominąć tego wydarzenia w życiu społeczeństwa Pacierzowa.
Pożarnictwo na terenie wsi Pacierzów sięga początków lat 20. XX w., kiedy to kilku mieszkańców czujących powołanie, by pomagać innym, założyło w 1921 r. Ochotniczą Straż Ogniową. Początki funkcjonowania formacji straży pożarnej były trudne. Dzięki hojności mieszkańców powstała w centrum wsi drewniana remiza, jedna z pierwszych w gminie Kłomnice. Początkowo jednostka pożarnicza posiadała niewiele, jednak dzięki swej prężności i profesjonalności ochotnicy z Pacierzowa byli jednymi z najlepszych w gminie.
Z biegiem czasu nabierano coraz więcej doświadczenia, zyskiwano coraz więcej sprzętu, który był wykorzystywany podczas pożarów czy klęsk żywiołowych, m.in. podczas gaszenia kościoła w Garnku podczas II wojny światowej. Już w latach 50. ubiegłego wieku ilość sprzętu w jednostce strażackiej była tak duża, iż zaczęto myśleć o nowej, większej strażnicy. Dzięki delegacjom do urzędów i sponsorom budowę nowej remizy zakończono w 1959 r. Kolejne lata sprzyjały rozwojowi straży, otrzymywano nowy sprzęt, rozbudowywano budynek z myślą o pozyskaniu samochodu pożarniczego. Pierwszy średni samochód gaśniczy zakupiono ze środków własnych od Kolejowej Straży Pożarnej w Tarnowskich Górach w 1980 r. Od tej pory strażacy z Pacierzowa byli wzywani do większości zdarzeń na terenie gminy i okolic. W roku 1991 mieszkańcy ufundowali dla jednostki OSP sztandar, który służy do dziś podczas uroczystości kościelnych, strażackich, ale także reprezentuje ich historię. Przez ostatnie kilkanaście lat straż pożarnicza rozszerzała swoje wyposażenie o kolejne niezbędne do działań sprzęty, a uwieńczeniem 95 lat ich historii było przekazanie Ochotniczej Straży Pożarnej w Pacierzowie nowego samochodu ratowniczo-gaśniczego.
Dzisiaj z gmachu polskiego Sejmu panu Markowi Misiewiczowi, prezesowi Ochotniczej Straży Pożarnej w Pacierzowie, wszystkim druhom i druhnom pragnę przekazać wyrazy szczególnego uznania i należnego szacunku za trud, ofiarność i wysiłek włożony w pełnienie strażackiej służby. Proszę również przyjąć moje głębokie wyrazy uznania dla dotychczasowych waszych osiągnięć w dziele niesienia pomocy podczas zagrożenia mienia, a także życia ludzkiego. Strażacy biorą aktywny udział w życiu naszego społeczeństwa, dają świadectwo patriotyzmu i umiłowania ojczyzny, wiodą prym w swoich lokalnych społecznościach, organizując życie kulturalne i społeczne. To wy stanowicie wzór obywatelskiej postawy, realizując w praktyce najlepszą z cnót, szlachetny wzór niesienia pomocy bliźnim i ratowania wspólnego dobytku. Jestem przekonana, iż tak jak dotychczas, tak również w przyszłości hasło ˝Bogu na chwałę, ludziom na pożytek˝ będzie wam towarzyszyło w trakcie waszej codziennej służby.
Pozdrawiam wszystkich druhów i druhny Ochotniczej Straży Pożarnej w Pacierzowie. Dziękuję bardzo za uwagę.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W przedstawionym projekcie ustawy proponuje się regulacje uszczegółowiające przepisy znowelizowanej ustawy o usługach turystycznych. Cieszę się bardzo, że proponowane zmiany będą chronić turystów przed skutkami upadku biur podróży. Ubolewam, że nikt nie pomyślał o Polakach i ich wypoczynku w 2012 r. Usłyszałam dzisiaj z tej mównicy, że tak właściwie to w niewielkim stopniu dotknęło to Polaków. Upadło wtedy, proszę państwa, 15 biur. Nie setki, ale tysiące Polaków zostało bez wyjazdów, jak to żartobliwie określam, razem ze mną, miało bezwyjazdowe wakacje. Stało się tak, ponieważ państwo nie posiadało skutecznych instrumentów nadzoru nad działalnością biur podróży. Zaproponowane m.in. w projekcie ustawy doprecyzowanie sposobu dochodzenia roszczeń
z tytułu szkód jeszcze nierozliczonych...
Proszę zadać pytanie, pani poseł.
...jak również roszczenia z tytułu szkód jeszcze niewypłaconych będą korygowały.
Czy proponowane zmiany, panie ministrze, wpłyną na bezpieczeństwo potencjalnych turystów i, czego nikomu nie życzę, jeżeli jakieś biuro ogłosi swoją upadłość, czy klient nie zostanie bez wyjazdu i, co najgorsze, bez pieniędzy?
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Świętej pamięci prezydent to bez wątpienia postać wzorcotwórcza w kontekście misji Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. Misją zaś Krajowej Szkoły Administracji Publicznej jest budowanie postaw, kształcenie kompetencji urzędników służebnych wobec państwa polskiego. Czy uznać zatem można, że jedno z drugim jest spójne czy rozbieżne? Pytanie moje brzmi: Czy cechy kandydata i profil absolwenta Krajowej Szkoły Administracji Publicznej to są punkty styczne czy może, proszę państwa, schizoidalnie się rozchodzą? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Zmiany proponowane w rządowym projekcie ustawy określającej warunki prowadzenia działalności innowacyjnej mają jeden cel i założenie - aby polska gospodarka rozwijała się w oparciu o konkurencyjność, której nie będzie z kolei bez innowacyjności, a tej zaś bez przejrzystych narzędzi, które będą wspierać działalność badawczo-rozwojową. Zatem, panie ministrze, mam pytanie: Kiedy będziemy mogli zaobserwować pierwsze wymierne korzyści płynące z proponowanej ustawy? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Świętej pamięci prezydent to bez wątpienia postać wzorcotwórcza w kontekście misji Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. Misją Krajowej Szkoły Administracji Publicznej jest budowanie postaw, a zatem kształcenie kompetencji urzędników służebnych wobec państwa polskiego. Czy uznać zatem można, że jedno z drugim jest spójne, czy też rozbieżne? Pytanie moje brzmi następująco: Czy cechy kandydata i profil absolwenta Krajowej Szkoły Administracji Publicznej to są punkty styczne, czy może schizoidalnie się rozchodzące? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Obecnie obowiązujące przepisy o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 wprowadzają możliwość przyznania dotacji celowej z budżetu gminy dla podmiotów prowadzących działalność polegającą na opiece nad dziećmi w wieku do lat 3. Ustawodawca jednocześnie nie przewidział żadnych kryteriów, od których uzależnione miałoby być przyznanie dotacji na dane dziecko. W ust. 2 tej ustawy, tego przepisu jedynie przyznał radom gmin uprawnienie do określenia wysokości i zasad ustalania dotacji celowej. Użyte określenie ˝każde dziecko˝ nie może być w żaden sposób zawężane, a zatem jakiekolwiek różnicowanie dzieci pod względem ich miejsca zamieszkania jest nieuprawnione.
Powyższe uregulowania, choć bardzo korzystne dla opiekunów prawnych dzieci do lat 3, wydają się niesprawiedliwe z punktu widzenia realizacji zadań gminy. Gminy, które podejmują działania mające na celu wsparcie wychowania dzieci ich mieszkańców, choć ponoszą znaczne nakłady na utrzymanie placówek zajmujących się opieką nad dziećmi, nie posiadają żadnych gwarancji, że podjęte przez nie wysiłki, w tym również finansowe, wymiernie wpłyną na poprawę dostępności opieki nad dziećmi do lat 3 w wypadku ich mieszkańców. W obecnie obowiązującym stanie prawnym zaistnieć mogą sytuacje, w których miejsca w placówkach, na które gmina przyznaje dotację celową, zajmowane są przez dzieci zamieszkałe w innych gminach, także w tych niestosujących zachęt do prowadzenia działalności opiekuńczej nad dziećmi. W tych okolicznościach gmina udzielająca dotacji mimo podjęcia znacznych wysiłków finansowych może nie być w stanie zapewnić należytego poziomu zaspokajania zapotrzebowania na tego rodzaju usługi.
Pytanie moje brzmi: Czy, i kiedy, ministerstwo zamierza podjąć prace legislacyjne
umożliwiające uzależnienie przyznania dotacji celowej z budżetu gminy, o której mowa w ustawie o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3, od zamieszkiwania dziecka w gminie udzielającej dotacji, np. poprzez przyznanie kompetencji radzie gminy do wprowadzenia stosownego zastrzeżenia w uchwale? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Szanowna Wysoka Izbo! Strategia obszarowa polskich gospodarstw rolnych jest bardzo złożona. Reprezentuję północną część województwa śląskiego, a więc ziemie byłego województwa częstochowskiego, gdzie ponad połowę obszarów zajmują gleby słabe lub bardzo słabe. Tylko w powiecie częstochowskim 60% stanowią gleby najsłabsze, niewiele lepsza jest sytuacja w powiecie myszkowskim czy zawierciańskim. Ze względu na taki stan rzeczy istnieje tam bardzo dużo małych i średnich gospodarstw.
Panie ministrze, czy i w jakim stopniu program uwzględnia rozwój obszarów wiejskich z zachowaniem dużej ilości gospodarstw mniejszych i równocześnie z zapewnieniem im alternatywnych, dodatkowych źródeł dochodu? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Zarówno na ustach opozycji, jak i po naszej stronie wybrzmiewa dzisiaj troska o dziecko. Zaproponowana przez rząd Prawa i Sprawiedliwości reforma, a konkretnie dowartościowanie pierwszego etapu edukacyjnego w klasach I-III... Zostało to zauważone i tutaj jest wymierna troska o podwaliny kształcenia młodego, przyszłego pokolenia Polaków.
Pani minister, mam pytanie: Czy w klasie IV wychowawca, który będzie szedł z klasą od klas I-III, będzie... Jakie on będzie miał obowiązki względem tych uczniów? I jeszcze jedno. Państwo mówicie, że po naszej stronie jest arogancja, buta, nieskromność. Zatem jak nazwać słowa wypowiedziane w wywiadzie przez panią Kluzik-Rostkowską, byłą minister, kiedy swoje dzieci posłała do prywatnej szkoły
, bo te, a tym samym tamtejsi nauczyciele, zmuszają do myślenia, a państwowe szkoły - nie? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Szanowni Zaproszeni Goście! Przeciwnicy ograniczenia handlu w niedziele twierdzą, że w momencie wprowadzenia ograniczenia, bo nie możemy mówić o całkowitym zakazie handlu w niedziele, zmniejszą się obroty w sklepach.
Chciałoby się rzec, że po wprowadzeniu ograniczenia handlu w niedziele Polacy tak naprawdę, proszę państwa, nie przestaną jeść. Polacy to, co do tej pory kupowali w niedzielę, będą kupować w sobotę czy w piątek. To jest tylko kwestia organizacji. Zatem moje pytanie do wnioskodawców brzmi: Czy wnioskodawcy przeprowadzili badania, a tym samym posiadają, statystyki, sądy dotyczące wpływu wprowadzenia ustawy na obroty handlu w sklepach? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! 2 października br. odbyły się dwie ważne uroczystości w gminie Olsztyn w powiecie częstochowskim, a mianowicie 90-lecie założenia lokalnej jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej oraz jubileusz 60-lecia Szkoły Podstawowej w miejscowości Biskupica. Jako poseł ziemi częstochowskiej, członek Komisji Edukacji Nauki i Młodzieży oraz Parlamentarnego Zespołu Strażaków nie mogłabym pominąć tak ważnych wydarzeń. Byłam zaszczycona, mogąc uczestniczyć w tym ważnym dla lokalnej społeczności dniu. 60 lat to długi okres, w którym rozwijała się, przekształcała i zmieniała szkoła podstawa w Biskupicach. W 1956 r. staraniem ówczesnych władz politycznych i oświatowych, jak i również dzięki zaangażowaniu mieszkańców, został oddany do użytku budynek nowej szkoły. Szkoła w Biskupicach to niewielka placówka ceniąca sobie bardzo rozwój swoich uczniów i pełniąca funkcję kulturotwórczą. Dziś z tego miejsca panie Krystynie Walczak, dyrektorowi szkoły podstawowej, pragnę przekazać moje największe słowa uznania, które również kieruję do nauczycieli, pracowników administracji, obsługi za dotychczasową działalność, za wytrwałość, serce i oddanie, z jakim wykonujecie państwo swoją codzienną pracę. Mam nadzieję, że trud dyrekcji i grona pedagogicznego wspierany przez rodziców i samorząd lokalny pozwoli na dalsze budowanie chlubnej historii szkoły, a kolejne roczniki uczniów będą się szczyciły przynależnością do tej wspólnoty.
2 października to był również dzień uroczysty dla Ochotniczej Straży Pożarnej w Biskupicach. Uwieńczeniem 90-letniej historii jednostki było poświęcenie i oficjalne przejęcie nowego, lekkiego wozu bojowego, który przekazali strażakom wójt gminy Olsztyn i przewodniczący rady gminy.
Życzę wszystkim druhom i druhnom Ochotniczej Straży Pożarnej w Biskupicach wiele satysfakcji z wykonywania obowiązków z zakresu codziennej służby strażackiej, jak również społecznej. Proszę przyjąć i przekazać również życzenia dla państwa najbliższych, których postawa życiowa niejednokrotnie dodaje wam siły na co dzień i sprawia, że bez obawy o własny dom i rodzinę możecie się oddać obowiązkom statutowym. Dziękując za dotychczasową służbę, pragnę przekazać wam serdeczne życzenia ludzkiego szacunku i sympatii. Obyście mieli jak najmniej pracy i jak najwięcej satysfakcji ze swojego strażackiego zaangażowania. Jestem przekonana, iż tak jak dotychczas, również w przyszłości hasło ˝Bogu na chwałę, ludziom na pożytek˝ będzie wam towarzyszyło w trakcie waszej codziennej służby. Dziękuję bardzo za uwagę.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Skoro w służbie zdrowia, proszę państwa, według posłów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego było tak dobrze i wszystko robiliście dla dobra pacjentów, to zastanawiam się, czy naprawdę ja przez ostatnie 8 lat żyłam z państwem w tym samym kraju, czy ja korzystałam z tej samej służby zdrowia. Trzeba naprawdę nie mieć odrobiny samokrytycyzmu, aby dzisiaj tu z mównicy mówić, że to rząd Prawa i Sprawiedliwości działa na niekorzyść poprawy sytuacji w służbie zdrowia. Jednym z wielu naglących tematów jest m.in. godna płaca za godną pracę. O tym, że istnieje konieczność uregulowania kwestii najniższych wynagrodzeń w ochronie służby zdrowia i że jest to bardzo ważne, świadczy spotkanie partnerów społecznych, które odbyło się w grudniu 2015 r., mimo że było to spotkanie nieformalne. Następnie na kolejnych posiedzeniach zespołu dyskutowano o zagadnieniach związanych właśnie z tym tematem. Określono m.in. listę zawodów, o których zbierane były dane z podmiotów leczniczych, prezentowano wyniki analizy rozwiązań
obowiązujących w krajach Unii Europejskiej.
Moje pytanie brzmi: Czy podnoszone przez związki zawodowe zrzeszone w Porozumieniu Zawodów Medycznych postulaty zwiększenia odsetka PKB przeznaczonego na ochronę zdrowia oraz ustanowienia płacy minimalnej w sektorze są przedmiotem rozmów z partnerami społecznymi? Jeżeli tak, to proszę o informacje, od kiedy takie rozmowy się toczą, czy zostały one podjęte dopiero po zorganizowanej przez Porozumienie Zawodów Medycznych demonstracji w Warszawie 24 września br. Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Premierze! Wysoka Izbo! W zaproponowanym projekcie budżetu wzrastają fundusze na kulturę i dziedzictwo narodowe. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego realizuje od 2016 r. ˝Narodowy program rozwoju czytelnictwa˝, który tak naprawdę dotyczy wspierania organów prowadzących szkoły oraz biblioteki pedagogiczne w zakresie rozwijania zainteresowań uczniów poprzez promocję i wspieranie jakże bardzo ważnego czytelnictwa dzieci i młodzieży, bo przecież ośrodki te to tak naprawdę lokalne ośrodki życia społecznego i kulturalnego. Tak więc w myśl powiedzenia: ˝Czytanie dla umysłu jest tym, czym gimnastyka dla ciała˝, działania te wspierają i wzbogacają społeczeństwo.
Zatem moje pytanie brzmi: Jak będzie wspierany rozwój czytelnictwa w roku 2017 - i proszę to podać w liczbach
- i jakie są dotychczasowe skutki realizacji programu, jakie pozytywne efekty zakłada ten program na rok 2017?
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! O tym, że rządowy program darmowych leków 75+ był bardzo potrzebny, oczekiwany, świadczą słowa, które pan minister z mównicy przed chwileczką powiedział, i dane - ponad 2 mln opakowań wydanych tylko i wyłącznie we wrześniu. Jednak każda reforma jest sukcesem wówczas, gdy beneficjenci są o tym poinformowani. Wiem, że Ministerstwo Zdrowia w celu edukacji informacyjnej podejmuje szereg działań, to m.in. ulotki, plakaty, strona internetowa, otwarte dni Narodowego Funduszu Zdrowia. Jest to bez wątpienia autentyczna troska o doinformowanie najstarszego pokolenia Polaków, ale trzeba mieć pewność, że ta garść informacji dociera do seniorów, szczególnie z mniejszych miast i ze wsi, do których z różnych powodów te informacje nie docierają, czyli nie korzystają oni z tych informacji. Zatem należałoby
wzmocnić jeszcze działania informacyjne na poziomie lokalnym, których efektywność gwarantują akcje prowadzone przez samorządy terytorialne.
Moje pytanie brzmi: Czy ministerstwo przewiduje zwiększoną akcję informacyjną skierowaną właśnie do tej grupy seniorów? Dziękuję bardzo.
