Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Szanowni Wnioskodawcy! W mediach i na tej sali ciągle słyszymy z jednej strony...
Panie marszałku, może pan uciszyć?
Nie, akurat teraz tu.
Proszę o przedłużenie czasu w tym momencie.
Szanowni państwo, słyszymy permanentnie, że zmiana ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nikogo nie interesuje, nie interesuje zwykłego obywatela, że to jest wojna polityczna, partyjna itd. Otóż nie, proszę państwa. Interesuje, i to bardzo, zwykłego polskiego obywatela, ponieważ to, że próbujecie zablokować, a właściwie już prawie zablokowaliście działanie trybunału, najbardziej zaboli zwykłych obywateli, bo będą musieli dużo dłużej czekać na rozstrzygnięcie skargi konstytucyjnej, co oczywiście wpłynie na złą, gorszą ochronę praw, wolności obywatela.
Mam pytanie: Dlaczego...
Czas jest przedłużony z powodu zakłócania.
Krótkie trzy pytania.
Szanowni Państwo! Dlaczego w art. 2 w pkt 2 akurat takie ograniczenie czasowe? Dlaczego w pkt 1 chcecie wyrzucić wszystkie postępowania obecne?
I proszę państwa, jeszcze jedno pytanie. Na całym świecie nawet barbarzyńcy w okresie Świąt Bożego Narodzenia kończą wojny albo przerywają, a państwo powodujecie, że...
...Polakom fundujecie pod choinkę...
...opłatek w formie wojny.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Tak króciutko tylko powiem, że kredyt zaufania z naszej strony jest bardzo duży. To nie myśmy zgłosili dzisiaj wniosek o informację bieżącą i tylko staramy się pytać, podsuwać pewne rozwiązania.
Mam krótkie i bardzo konkretne pytania. Czy zmiana pod tytułem: likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia, który, jak wiemy, jest najtańszym płatnikiem w Europie, jeżeli chodzi o koszty własne, to jednocześnie likwidacja niezależnego płatnika? Czy przejście na tzw. sposób budżetowy będzie jednocześnie świadczyło o tym, że ta nasza składka czy środki przeznaczone będą, że tak powiem, niekumulowane w jednym źródle, które potem będzie je wydawać? Wiąże się z tym bezpośrednio pytanie, bardzo ważne dla pacjentów, ale i dla obecnie pracujących w systemie, czy przy kolejnym kontraktowaniu, podziale środków, czy jak by to nazwać, ważna będzie jakość i kompleksowość świadczonych przez daną placówkę usług, czy ważne będzie, jaki jest organ założycielski, w sensie publiczny czy niepubliczny. Wiemy, że dzisiaj praktycznie podstawowa opieka zdrowotna jest w 99% niepubliczna, AOS również. Czy to oznacza jakąś dużą rewolucję?
Kolejne pytanie: Co z profilaktyką, tą pierwotną, wtórną i trzeciorzędową? Jak będzie finansowana? W czyich rękach pozostanie wykonywanie głównych zadań profilaktycznych? Przede wszystkim jak będzie finansowana, ponieważ... Musimy wiedzieć, i wszyscy to doskonale wiemy, że bez prawidłowo rozwiniętej profilaktyki nigdy nie damy sobie rady z ilością zachorowań.
Pani marszałek, jeszcze minutkę, chwilę.
Chwilkę, minutę to nie.
Pan minister Łanda. Wielokrotnie spotykaliśmy się na spotkaniach, gdzie mówił o dodatkowych źródłach ubezpieczenia, a pan minister Radziwiłł jeszcze dwa dni przed wyborami mówił, że na pewno będzie zwiększone finansowanie. Moje pytanie: Skąd wzrost finasowania? My oczywiście bardzo będziemy się cieszyć z tego, żeby ono było, tylko żebyśmy wiedzieli, jakie są źródła tegoż finansowania.
Pani poseł, proszę zmierzać do puenty.
I jeszcze jedno pytanie. W kampanii wyborczej była informacja o tym, że do szkół wrócą stomatolodzy i lekarze. Moje pytanie: Skąd ich weźmiemy? Kto będzie finansował i na jakich zasadach będą działać? Przecież żadnego zabiegu medycznego bez obecności rodzica u małoletniego wykonać nie można. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Mam dwa pytania, jedno regionalne, drugie...
Czy panowie mogą już skończyć i czy ja mogę kontynuować, panie marszałku?
Proszę umożliwić pani poseł zadanie pytania.
Pierwsze pytanie regionalne, a drugie dotyczące budżetu ogólnego i sytuacji ogólnokrajowej. Jeden z waszych posłów, obecnie minister infrastruktury, praktycznie do każdego budżetu składał poprawkę regionalną, którą nawet raz poparłam, będąc w koalicji, wbrew decyzji klubu, odnośnie do budowy dwupasmowej drogi nr 94 i północnej obwodnicy Krakowa. Mam nadzieję, że w chwili obecnej w tym nowym budżecie ta poprawka, już wniesiona przez pana ministra, będzie obowiązywała. Czekają na to wyborcy powiatu olkuskiego i powiatu ziemskiego krakowskiego.
Drugie moje pytanie dotyczy kwoty dofinansowania
leków dla seniorów.
Dziękuję, pani poseł.
Ja się zgadzam, wszyscy chcemy, aby te leki były dofinansowywane, tylko nie kosztem tego, że nie będziemy leczyć dzieci po przeszczepach i nie będziemy leczyć niepłodności w Polsce. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Dziwny to zwyczaj. Niedawno śpiewaliśmy: Cicha noc, święta noc, a w Sejmie śpiewamy ciągle: Cicha noc, smutna noc.
I co chwilę kończy się, ciągle kończy się wprowadzaniem do porządku nowych, zaskakujących nas wszystkich i naszych wyborców projektów ustaw.
Pani premier w swoim exposé podkreślała, zresztą pan prezydent również o tym mówił, że teraz w Polsce prawo będzie tworzone tak, że wszystkie projekty będziemy poddawać szerokim konsultacjom społecznym, żeby wszystkie grona eksperckie, zainteresowani obywatele mogli się wypowiedzieć. A tu mamy kolejną konsultację. I co więcej, w jednym dniu, a właściwie w jedną noc. I na dodatek bez vacatio legis. Kolejny projekt. Czego państwo się tak naprawdę boicie?
Żeby Polacy nie wypowiedzieli się w końcu, że nie podoba im się to?
A media? No cóż, chcecie zmienić pokazywanie faktów
na pokazywanie faktów po waszemu.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Opracowany przez Prawo i Sprawiedliwość projekt reformy prokuratury już wkrótce poruszy tak naprawdę filary polskiego porządku prawnego. To bodaj najbardziej doniosły projekt ustawy, którą zajmuje się Sejm VIII kadencji.
W związku z tym pragnę zapytać: Dlaczego tej rangi akt prawny składa po raz kolejny grupa posłów, a nie rząd? Czy chcemy uniknąć konsultacji społecznych, czy też są inne powody tego działania? Czy projektodawcy policzyli koszt likwidacji prokuratur apelacyjnych? Jeżeli tak, to proszę o odpowiedź na piśmie. Co ma na celu zniesienie obowiązku przeprowadzania obligatoryjnych konkursów na wolne stanowiska prokuratorskie? Czy odbywać się to będzie poprzez wskazanie palcem, kto lojalny, a kto nie? Czy likwidacja prokuratury wojskowej nosi znamiona odwetu, co często sygnalizują nam prokuratorzy wojskowi, czy jest to może wyraz oszczędności? Jeśli tak, proszę odpowiedzieć na piśmie, jaki to jest rząd oszczędności.
Jeszcze jedno pytanie i kończę, ważne dla obecnych studentów prawa i młodych prawników: W jaki sposób zmieni się egzamin na aplikację prokuratorską, sam tryb aplikacji i jej egzamin końcowy? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Zdajemy sobie wszyscy sprawę, że najlepszym sposobem prowadzenia polityki międzynarodowej jest wychowanie młodzieży bez ksenofobii, bez uprzedzeń, tak aby nasze nowe pokolenia nie wchodziły ze sobą w konflikty. Jak to się ma do tego, że wicepremier, minister Gowin zamiast wzmacniać kontakty międzynarodowe w wielu zakresach, w tym wymiany edukacyjne, zabiera środki, które były przeznaczone na te programy, np. na Erasmusa? A w wystąpieniu pana ministra nie słyszałam, aby w jakiś sposób ministerstwo chciało zastąpić te formy finansowania wymian.
Według naszego rządu mamy obecnie niby wstawać z kolan, a tak naprawdę właśnie na te kolana chyba będziemy padać. Osłabienie naszej pozycji w Unii Europejskiej jednocześnie osłabia znacząco naszą pozycję w stosunku do Rosji.
To jest oczywista sprawa.
Panie Ministrze! Obecnie na wschodnich granicach mamy potężny kryzys. Tysiące małych i dużych polskich firm przewozowych już od lutego nie tylko nie będą mogły wjeżdżać na teren Federacji Rosyjskiej, ale również mogą tam zostać bez możliwości powrotu.
Pani poseł...
Jak pan minister chce temu kryzysowi zapobiec? Bo nie mieliśmy w tej kwestii żadnej informacji. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Mam takie pytanie, ale na początku może cytat: Olkusz jest szczególnie bliski mojemu sercu, w związku z czym przebiegająca tu droga krajowa będzie remontowym priorytetem.
Takie słowa usłyszeliśmy około 4 miesięcy temu na spotkaniu przedwyborczym działaczy Prawa i Sprawiedliwości, a wypowiedział je, skądinąd ulubiony mój minister w obecnym rządzie, pan minister Adamczyk. Czy ta drobna kwota 2 mln zł, którą zgłosiliśmy w poprawce, aby rozpocząć priorytet remontowy, będzie przez państwa z klubu PiS poparta? Myślę, że to oczywiste, że wszyscy posłowie ziemi olkuskiej, ale także całej Małopolski i Śląska, poprą tę bardzo dobrą zmianę. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Rzecznik praw obywatelskich to organ ochrony prawnej. Zgodnie z treścią art. 80 konstytucji każdy obywatel ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do rzecznika praw obywatelskich z wnioskiem o pomoc w obronie swoich wolności i praw określonych w konstytucji i innych przepisach prawa, naruszanych przez organy władzy publicznej.
Szanowni państwo, głosujecie przeciwko poprawie powietrza w Krakowie, przeciwko regionalnym poprawkom. Jesteśmy to w stanie zrozumieć, ale czy również chcecie koniecznie ograniczyć prawa obywatelskie, czy może wbrew temu, co mówiliście w kampanii, praworządność w Polsce i wolność obywatelska mają się tak dobrze, że może trzeba będzie rzecznika już w ogóle zlikwidować, skoro nie ma środków na to...
...żeby mógł prawidłowo funkcjonować?
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Przemoc w rodzinie to jedna z boleśniejszych spraw, z którymi się stykamy, zresztą nie tylko w rodzinie generalnie - mam na myśli mobbing w pracy i inne formy przemocy. Ta ustawa, o której dzisiaj mówimy, realizacja tego programu, jak również to, że uchwaliliśmy poprzednio ustawę antyprzemocową, miały się przyczynić do zmniejszenia ilości patologii w polskich rodzinach, generalnie w polskim społeczeństwie. Z tego sprawozdania, za które bardzo serdecznie dziękuję, jest dokładne i obiektywne, wynika, że sytuacja generalnie poprawia się, ale oczywiście musimy dążyć do tego, aby ta poprawa była stała i stabilna, tak żeby eliminować patologie z naszego życia.
Mam pytanie, które powtarzam już przy okazji sprawozdania. W ubiegłym roku również rozmawialiśmy na ten temat. Zwracam się z prośbą, właściwie z wnioskiem, aby zwiększyć zakres kształcenia i ilość informacji przekazywanych np. do placówek ochrony zdrowia. Oczywiście ustawa jest, powinny się zapoznawać z tym osoby zajmujące się systemem ochrony zdrowia, ale jeżeli nie przeprowadzimy szerokiej akcji informacyjnej, niestety osoby, które najczęściej spotykają się z
patologiami, po prostu nie do końca będą wiedzieć, jak zachować się w danym momencie.
I druga sprawa. Przepraszam, tylko jedno zdanie jeszcze. Myślę, że ważna byłaby szersza akcja informacyjna w Kościołach i związkach wyznaniowych, gdzie oczywiście nie wystawia się ˝Niebieskich kart˝, ale które mają niesamowicie duży wpływ na to, aby kreować dobre zachowania i dobre postawy. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przede wszystkim bardzo dobrze przedstawione sprawozdanie. Dziękuję panu ministrowi, że przyznał pan, że ta ustawa to dobra ustawa, dobra dla polskich rodzin. Oczywiście po to są wymagane prawem te właśnie sprawozdania, żebyśmy mogli nie tylko oceniać, ale też wyciągać wnioski, co jeszcze należałoby zrobić, aby ta ustawa funkcjonowała lepiej, oczywiście dla dobra polskich dzieci. Konsensus jest, jeżeli chodzi o wystąpienia praktycznie wszystkich przedstawicieli klubów, jak i pana ministra i przedstawiciela komisji. Dobre zapisy się sprawdzają. Widać ewidentnie postęp, jeżeli chodzi o kolejne lata, wzrastała ilość przede wszystkim żłobków, klubów malucha, nieznacznie, ale również opiekunów dzieci.
W związku z tym mam pytanie, czy obecny rząd zabezpieczył środki na to, aby w tym roku i w latach kolejnych te formy opieki nad dziećmi do lat 3 nie tylko funkcjonowały tak jak dotychczas, ale również się rozwijały. Jakie są systemy edukacyjne i systemy wsparcia dla samorządów i dla pracodawców, aby te formy opieki zdecydowanie rozwijać?
Ośmielę się nie zgodzić z jedną z przedmówczyń, która mówiła, że żłobek to zło. Dobrze prowadzony żłobek zdecydowanie poprawia rozwój małego dziecka, szczególnie rozwój emocjonalny. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przygotowanie i sprawne przeprowadzenie szczytu Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego to wielkie wyzwanie i ogrom pracy. Przez wiele dni, a pewnie i tygodni uwaga światowej opinii publicznej będzie skupiona na działaniach polskiego rządu, przede wszystkim resortu obrony narodowej i spraw zagranicznych. Zrozumiałe jest zatem, że procedujemy dziś tę ustawę, skoro wcześniej niestety rząd nie zdążył niczego w tej sprawie przygotować.
Proszę pana ministra, aby przedstawił Wysokiej Izbie szacunkowy koszt organizacji szczytu, uwzględniając podział na najważniejsze zadania. Proszę podać również wzrost zatrudnienia w jednostkach publicznych oraz czas, w jakim ten wzrost będzie trwał. Obywatele pytają i mają prawo wiedzieć o planowanych ekstrawydatkach z budżetu państwa, mimo że sposób ich realizacji ex lege będzie miał charakter wyjątkowy.
Kończąc, chcę dopytać: W jaki sposób po zakończonym szczycie rząd planuje zaprezentować kosztorys jego organizacji?
I jeszcze jedno zdanie do jednego z posłów przedmówców. Żyjemy w Polsce, w wolnym kraju, a nie w jakimś
teoretycznym państwie. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Nie słuchał pan, niestety, moich bardzo konkretnych i spokojnych pytań. Słowa o teoretycznym państwie nie padły z moich ust. Wręcz przeciwnie, podkreśliłam właśnie to, że żyjemy w naszej ukochanej ojczyźnie - Polsce. Nie bardzo rozumiem, dlaczego do mnie... Czy służby gdzieś źle zauważyły uczestników marszu i akurat mi to przypisano? Nie wiem, na którym marszu KOD-u widział pan mnie informującą o tym, że nasza ojczyzna jest w rozsypce albo że jest państwem teoretycznym. Jeżeli tak było, to proszę o informację, bo do tej pory jeszcze nie byłam na żadnym marszu, ale - jak widzę - pan minister mnie zmobilizował do tego, żeby zacząć na nie chodzić.
Zadałam konkretne, spokojne pytania, podkreślając rolę szczytu i tego, że musimy wszyscy zewrzeć swoje siły do tego, aby ten szczyt naprawdę zaprezentował naszą ojczyznę w jak najlepszym wydaniu.
Nie odpowiedział mi pan minister na ani jedno pytanie.
Bardzo dziękuję, pani poseł.
Zarzucił mi pan tylko i wyłącznie manipulację polityczną. Dlaczego?
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Wraz z nowelizacją ustawy Karta Nauczyciela w wersji zaproponowanej przez rząd PiS zwiększa się wydatki państwa. Szybko licząc, dość orientacyjnie, w 2017 r. niespełna 1 mln zł ekstra będzie kosztowało prowadzenie postępowań dyscyplinarnych i wyjaśniających wobec nauczycieli. Ustanowienie i prowadzenie centralnego rejestru orzeczeń dyscyplinarnych to kwota ponad 100 tys. zł, zaś gratyfikacja dla nauczycieli, którzy uzyskali tytuł honorowy profesora oświaty - ok. 0,5 mln zł.
Mam pytanie: Skąd państwo planujecie wziąć na to pieniądze? Czy przesunięcia z innych dziedzin, czy jakieś ekstra oszczędności w ramach oświaty? Czy poza gratyfikacją, wypłatą gratyfikacji dla zasłużonych nauczycieli naprawdę nie da się tych zmian wprowadzić w sposób zdecydowanie bardziej oszczędny?
I jeszcze jedno pytanie: Dlaczego, projektując procedowaną nowelizację, przywołujecie przykłady niemal wszystkich krajów europejskich
, nawet Bułgarii i Rumunii, a szerokim łukiem omijacie casus Węgier? Czy to jest przypadek?
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Miałam wielką nadzieję, że na sali będzie pan minister Radziwiłł, ponieważ jako lekarz rodzinny z wieloletnią praktyką myślę, że zrozumie doskonale moje pytanie, nie uwłaczając panu ministrowi Łandzie.
W imieniu lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej zadaję po raz kolejny pytanie, które zadawałam w komisji. Jak w tej chwili państwo oceniacie, w jaki sposób, w jakim wymiarze zwiększy się lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej ilość wizyt i obłożenie pracą? Wiemy doskonale, że dzisiaj nie mamy kolejkowania do POZ-u, ale będą to dodatkowe wizyty, które będą, że tak powiem... Pacjent, żeby otrzymać receptę, będzie musiał być zbadany, więc nie może to być na zasadzie pisemnego zlecenia od innego specjalisty. W związku z czym jakby w pewien sposób będziemy negować zalecenia specjalistów. I otwiera się błędne koło.
Wczoraj w komisji usłyszałam od posłanek z Prawa i Sprawiedliwości, że skoro do tej pory piszą recepty, to będą pisać ich trochę więcej, co to za różnica. Jest to duża różnica, ponieważ jeszcze trzeba tego pacjenta zbadać, mieć czas dla niego, merytorycznie.
Panie ministrze, bardzo proszę o odpowiedź: Jak zwiększy się obłożenie pracą dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej? Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Od urodzenia mieszkam i pracuję na wsi, więc z rolnikami widuję się codziennie. Do tej pory przychodzili wyłącznie do mojego gabinetu - lekarza rodzinnego. Ostatnimi czasy tłumnie nawiedzają również moje biuro poselskie, składają oficjalne pisma, prośby o interwencję w związku z opóźnieniami w wypłatach przyznanej im i naliczonej dotacji unijnej. Żalą się, bo w latach poprzednich nie odkładano tak daleko w czasie przelewów na ich konta. Kończy się zima, właściwie skończyła się, wiosna w pełni i nie ma się co dziwić rozżaleniu rolników, którzy chcieli przygotować się prawidłowo do sezonu.
Przypomnę, że od wejścia do Unii Europejskiej polscy rolnicy dostają dopłaty do każdego uprawianego hektara. W minionym 2015 r. było to średnio ok. 1 tys. zł do hektara. Wnioski rolnicy wypełniają wiosną, pod koniec roku agencja z reguły wypłacała środki. Dotychczas pieniądze na kontach rolników pojawiały się w większości przypadków w listopadzie i grudniu, a w wyniku tej nowej, niby dobrej zmiany pieniądze nie trafiły do rolników nawet w połowie marca tego roku.
Podczas jednej z konferencji pan minister stwierdził, że winnym wspomnianej zwłoki w wypłatach jest system informatyczny przygotowany przez poprzedników. Dlaczego zatem poprzednicy potrafili właściwie z niego korzystać i przelewać pieniądze na czas? Dlaczego teraz jest gorzej? Proszę pamiętać, że Unia Europejska wkrótce przeprowadzi audyt prawidłowości wypłat. Unijni audytorzy skontrolują, czy urzędnicy zajmujący się dopłatami przeszli odpowiednie szkolenia i czy wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z prawem.
I ostatnia kwestia. Wiceminister Bogucki w jednym z wywiadów powiedział, że rolnicy, którym brakuje gotówki, powinni wziąć kredyt na poczet dopłat, aby później go rozliczyć z agencją. W związku z powyższym kiedy tak naprawdę planujecie państwo wypłatę wszystkich należnych dopłat, skoro bez zastanowienia proponujecie rozwiązania alternatywne? Dlaczego podejmujecie
próbę obciążania rolników kolejnym biurokratycznym obowiązkiem? Czy jest to wstęp do pełzającego wywłaszczenia rolników polskich? Dziękuję.
Dziękuję, panie ministrze.
Pytanie będzie zadawać pani poseł Nemś, ja tylko chciałabym powiedzieć, że dziękuję za odpowiedź. Natomiast wiedzę mam dosyć dużą i nie warto konfrontacyjnie zaczynać odpowiedzi na pytanie.
Bardzo proszę, pani poseł.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Usłyszeliśmy od posła sprawozdawcy cytowane słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego z czasów kampanii wyborczej: Walka z nepotyzmem będzie priorytetem. I to jest jedna z niewielu obietnic Prawa i Sprawiedliwości, która jest z nawiązką realizowana. To prawda. Walczycie państwo z tym, że w Polsce do tej pory nepotyzm praktycznie był eliminowany na każdym kroku. Dzisiaj wchodzi to drzwiami i oknami, legalnie, do wszystkich, nie tylko do spółek Skarbu Państwa, ale wszędzie tam, gdzie jest to możliwe.
Pan minister był uprzejmy w swoim wystąpieniu powiedzieć, że skuteczny nadzór nad majątkiem państwowym chcecie państwo w tej chwili mieć poprzez wymianę kadry, do której nie mieliście zaufania, i najważniejszym elementem wypowiedzi było to, że osoby, które w tej chwili obejmują stanowiska, mają cieszyć się zaufaniem ministra - no i oczywiście zaufaniem prezesa, to rozumiemy.
Mam pytanie: Gdzie są kompetencje? Rozumiem, że jeżeli przychodzi nowa władza, obsadza swoimi ludźmi stanowiska w tym momencie i w tych miejscach, gdzie coś nie funkcjonuje dobrze. Ale dlaczego od początku i jakby na wstępie poszliście tam, gdzie było najlepiej? Kopalnia Soli Wieliczka - najlepsze wyniki w Europie, jeżeli chodzi o tego typu firmę - stadniny koni, funkcjonujące bardzo dobrze agencje, lokalnie agencje rynku rolnego, inne tego typu działania, które miały bardzo wysoką ocenę społeczną i bardzo wysoką ocenę niezależnych, również zagranicznych, przedstawicieli i komisji.
Tam daliście państwo najpierw zmianę. A co jeszcze będzie? Nie wiemy.
Moje pytanie jest krótkie.
Bardzo dziękuję.
Jakie będą koszty dla podatnika tych niby-dobrych zmian?
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Kraj, który chroni swoich obywateli, dba o nich, również o tych, którzy są obywatelami poza granicami danego kraju, to kraj, który ma perspektywę rozwoju. Dlatego niezmiernie się cieszę, że obecny rząd w tym zakresie kontynuuje dobre tradycje poprzedników, i będziemy oczywiście zawsze wspierać tego typu działania.
Jako wieloletni samorządowiec z dużym doświadczeniem mam również doświadczenie w temacie przyjmowania Polaków z Kazachstanu. To dobre doświadczenia, choć to trudne wyzwania organizacyjne, jednak współpraca z tymi ludźmi, ich integracja społeczna, obserwowanie tego jest naprawdę bardzo dużym przeżyciem i polecam każdemu, aby takie doświadczenie miał w swoim życiorysie, ponieważ daje to możliwość spojrzenia z naprawdę innej perspektywy na to, co mamy tu, u siebie w kraju. Kiedy mamy to na co dzień, często nie doceniamy tego. Ci ludzie inaczej patrzą na to, co się dzieje w naszej Polsce.
Jest kilka bardzo dobrych zmian w projektowanej zmianie ustawowej. Mam pytanie dotyczące jednego z ustępów. Dodaje się ust. 3, który daje możliwość przyznania Karty Polaka małoletniemu, którego rodzic lub rodzice zmarli, nie otrzymawszy karty. Według mnie to jeden z najlepszych i najważniejszych zapisów w tej zmianie. Mam pytanie: Czy dla tych osób, które z wiadomych względów mają duże trudności jako małoletni - nie zawsze opiekunowie wychodzą naprzeciw oczekiwaniom narodowym małoletniego, szczególnie za wschodnią granicą - będą przygotowane specjalne procedury wspomagające uzyskanie karty, nie tylko prawo, ale dodatkowo procedury wspomagające uzyskanie tejże karty? I czy środki finansowe
dla tych osób małoletnich będą większe aniżeli dla osób już dorosłych? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Procedowana w niniejszym punkcie nowelizacja Kodeksu pracy wydaje się być słuszna i potrzebna. Celowo jednak używam słów ˝wydaje się˝, ponieważ nie podzielam tego hurraoptymizmu rządu co do zbawiennego wpływu nowej regulacji. Śmiem wątpić, jak część osób będących na tej sali, czy choćby połowa z blisko 0,5 mln osób pracujących aktualnie w szarej strefie po 6 tygodniach od ogłoszenia nowelizacji zalegalizuje wykonywaną pracę w oparciu o pisemną umowę w ramach stosunku pracy lub na podstawie prawa cywilnego. Powinniśmy zdecydowanie stosować metodę marchewki, a nie ciągle restrykcji i kija, czyli zmniejszać koszty pracy, promować pracodawców sumiennych, a nie ciągle mnożyć restrykcje w stosunku do tych, którzy i tak będą obchodzić prawo.
Mając powyższe na uwadze, proszę o podanie szacunkowej liczby osób, które w opinii rządowych specjalistów - na pewno już były przeprowadzane odpowiednie badania - jeszcze w bieżącym roku zaczną legalnie wykonywać pracę. Proszę też określić, jakiej państwo spodziewacie się wysokości wpływu do budżetu w związku ze wzrostem liczby osób legalnie zatrudnionych. Czy spodziewacie się wzrostów realnych czy przez kary z inspekcji pracy?
Proszę jeszcze powiedzieć, czy Państwowa Inspekcja Pracy w związku z procedowaną nowelizacją otrzyma jakieś szczegółowe nowe instrukcje co do postępowania. Czy tych kontroli będzie więcej, czy będzie ich tyle samo? Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W ubiegłym roku niespełna 90 posłów Prawa i Sprawiedliwości, w tym obecna premier Beata Szydło i marszałek Sejmu Marek Kuchciński, zaproponowało zwolnienie z podatku od wydobycia kopalin podmiotów prowadzących działalność gospodarczą w zakresie wydobycia miedzi i srebra w okresie od 1 stycznia 2016 r. do 31 grudnia 2026 r. Zapowiedź 10-letniego zwolnienia ze wspomnianego podatku padła oczywiście, jak tu już było mówione, również ze strony pani Beaty Szydło podczas kampanii parlamentarnej.
Dziś największa partia opozycyjna stara się wyjść naprzeciw waszym obietnicom i przypomnieć o złożonych obietnicach. Skoro byliście państwo gotowi wziąć odpowiedzialność za zwolnienie podatkowe od 1 stycznia 2016 r., to tym bardziej powinniście to uczynić, zgodnie z procedowanym projektem ustawy, od 1 kwietnia tego roku. Skoro proponowaliście państwo równo 8 miesięcy temu wprowadzenie zwolnienia podatkowego na 10 lat, to tym bardziej powinniście być skłonni wprowadzić je dzisiaj na 20 miesięcy, choćby po to, żeby przygotować się do dalszych prac nad bardzo poważną kwestią opodatkowania kopalin. Chcąc uzmysłowić szanownym państwu posłom Prawa i Sprawiedliwości, że wprowadzenie wspomnianego zwolnienia podatkowego każdego kolejnego dnia 2016 r.
jest...
Już kończę, panie marszałku.
...coraz bardziej zasadne, bardzo proszę panią poseł wnioskodawcę jeszcze raz o odpowiedź na pytanie: Czy wedle wiarygodnych analiz trend spadku cen miedzi i srebra na rynkach światowych będzie się utrzymywał i jaki będzie to miało wpływ na rentowność bieżącej produkcji, np. właśnie w KGHM w Lubinie? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Wiele osób zaczynało od tego, że nie jest ani z Torunia, ani z Bydgoszczy. Ja również jestem Małopolanką. Studia medyczne kończyłam na wydziale Śląskiej Akademii Medycznej, obecnie uniwersytetu medycznego w Katowicach. Specjalizowałam się w Warszawie, w Krakowie i w Łodzi.
Proszę państwa, odbiegamy tutaj, nadając trend polityczny temu projektowi, od clou tematu. Po pierwsze, jest ponad 160 tys. podpisów, czyli jest wola. Nie jest możliwe, żeby w tej grupie nie było również studentów. Nie wierzę w to. Nie wierzę, żeby nie było pracowników naukowych. Nie wierzę, żeby nie było zwykłych obywateli, którym leży na sercu dobro nie tylko Bydgoszczy jako miejsca na mapie. Generalnie, proszę państwa, przecież wszyscy tu obecni mamy świadomość, jak bardzo brakuje nam lekarzy w Polsce. Każdy nowy wydział, gdziekolwiek on będzie otwarty, to jest nowa perspektywa na poprawę wydolności systemu ochrony zdrowia w Polsce. Stąd uważam, że te niesnaski polityczne, niepolityczne, jakieś ewentualne regionalne spory należy kompletnie zostawić na boku. Proszę zwrócić uwagę, że między Krakowem a Katowicami, dwoma potężnymi ośrodkami klinicznymi, jest tylko 60 km. Tutaj - 50. Do Kielc, gdzie właśnie, w poprzedniej kadencji, utworzyliśmy nowy wydział lekarski, jest 80 km. W czym to komu szkodzi? To tylko nam pomaga.
Ja mam pytanie i do wnioskodawców, i jednocześnie do pana ministra. Jeżeli uda się przeprowadzić tę inicjatywę, a mam nadzieję, że się uda, i życzę tego państwu bardzo, to czy jest szansa na to, żeby zwiększyć liczbę kształconych studentów, i czy jest szansa na to, żeby po wydzieleniu samodzielnego uniwersytetu z wydziałami medycznymi w Bydgoszczy utworzyć to również w Toruniu, żebyśmy wreszcie mieli wystarczającą liczbę wykształconej kadry medycznej? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Kiedy pani minister w pewnym momencie mówiła o tym - jako założeniu programowym - że rząd Prawa i Sprawiedliwości będzie prowadził szerokie konsultacje społeczne na temat tzw. polityki oświatowej państwa, to muszę przyznać, że nawet ja się na to nabrałam i stwierdziłam, że dobrze, odbędzie się szeroka debata, w ramach której będzie można merytorycznie podyskutować nad tym, w jakiej jesteśmy sytuacji i co chcemy ewentualnie zmienić. Niestety okazało się, że nocna zmiana - zamiast dobrej zmiany, bez konsultacji, bez wysłuchania jakiejkolwiek strony społecznej, poza jedną fundacją, dla której to była dobra zmiana - polegała na błyskawicznym odwróceniu reformy dotyczącej wieku naszych dzieci, które mają... obowiązku szkolnego, wieku podjęcia obowiązku szkolnego. Uczestniczyłam w międzyczasie w kilku debatach - organizowanych nie politycznie, tylko przez strony społeczne - na terenie mojego okręgu wyborczego, w mieście Krakowie, powiecie olkuskim, miechowskim i powiatach i gminach podkrakowskich. Pani minister, wszędzie tam była jedna prośba, którą zobowiązałam się przekazać pani, że do samorządów ze strony ministerstwa docierają urywkowe i bardzo niespójne informacje i wytyczne co do tego, jak należy postępować. Bardzo ładny uśmiech ma pani minister, natomiast bardzo prosiłabym o przekazanie mi na piśmie, abym mogła przekazać swoim samorządowcom, nie rządzącym z Platformy i PSL, bo są to z reguły komitety wyborcze, jakie te instrukcje były.
Jakie były te instrukcje?
Za chwilkę, za chwilkę.
Jakie instrukcje były przekazywane
, dotyczące tego...
Dziękuję, pani poseł.
...w jakim wieku i jak mobilizować dzieci...
Kolejne pytanie, wystąpienie.
...do przejścia jako siedmiolatki?
Poseł Krzysztof Głuchowski.
Bardzo proszę.
Dołożę na piśmie, jeżeli nie wystarczy.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Filozofia poprzednich rządów w sferze przepisów podatkowych zasadniczo różni się od proponowanej dzisiaj przez obecny gabinet. Przypomnę, że w latach 2007-2015 do Ordynacji podatkowej wprowadzono m.in. długo wyczekiwaną zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika, możliwość zapłaty kartą płatniczą, mobilnymi instrumentami płatniczymi, możliwość uiszczenia podatku przez członka rodziny podatnika, zlikwidowano obowiązek dołączania do korekty deklaracji pisemnego uzasadnienia przyczyn korekty oraz przyjęto wiele innych rozwiązań, które powstały z myślą o podatniku, ułatwianiu mu kontaktu z urzędem skarbowym oraz uiszczania podatków i ujednoliceniu systemu podatkowego. Natomiast zmiany w ordynacji, które proponuje PiS, poza oczywiście kierunkiem pozytywnym, mają również na celu uszczelnienie systemu podatkowego, jednakże traktują podatnika jak swego rodzaju podejrzanego, który musi dowodzić swojej niewinności i który w mniemaniu władzy zrobi wszystko, by szukać
odstępstw od polityki fiskusa.
W związku z przedłożoną nowelizacją - już skracam - mam dwa konkretne pytania. Skąd bierze się aż tak wysoka kwota odpłatności za opinię zabezpieczającą? Dlaczego ustawa ma wejść w życie zaledwie po 30 dniach od dnia ogłoszenia, skoro Trybunał Konstytucyjny sformułował zasadę niewprowadzania zmian w podatkach rozliczanych w cyklu rocznym w trakcie roku podatkowego? Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Nad informacją o realizacji działań wynikających z ˝Krajowego programu przeciwdziałania narkomanii˝ w 2014 r. obradowaliśmy już w Komisji Zdrowia. Dobrze jednak, że debata jest również na sali plenarnej, jak zwykle, ponieważ dobrze byłoby, żeby pewne kwestie zostały dokładnie dookreślone i wybrzmiały tu, na sali plenarnej, dzięki czemu większa grupa słuchaczy zyska lepsze rozeznanie w prowadzonej polityce antynarkotykowej, antyuzależnieniowej w ogóle. Dlatego pozwolę sobie zadać pytania, na które notabene z przyczyn obiektywnych trudno znaleźć odpowiednią, bezpośrednią odpowiedź w przedłożonej Wysokiej Izbie informacji.
Po pierwsze, panie ministrze, jakie działania przeciwdziałające rozpowszechnianiu substancji odurzających były prowadzone przez instytucje państwa wespół z podmiotami prywatnymi - to jest niezmiernie ważne działanie - a więc z właścicielami pubów, klubów, dyskotek, w innych miejscach, w których z wiadomych, naturalnych powodów narkotyki mogą pełnić dużą rolę jako podsycające zabawę? Czy te działania będą kontynuowane w bieżącym roku? Jeżeli jest to możliwe, proszę podać konkretne przykłady. Rozumiem, że dzisiaj być może nie jest to możliwe, więc prosiłabym o przykłady na piśmie. Chciałabym to wykorzystać w pracy lokalnej.
Po drugie, chyba wszyscy na tej sali zgodzimy się, że walka ze zjawiskiem narkomanii jest efektywna tylko wtedy, gdy prowadzi się ją oddolnie, przez organy i instytucje będące blisko społeczności lokalnej. Dlatego proszę ocenić: Czy wkład samorządów lokalnych i lokalnie działających instytucji pozarządowych w roku 2014 w przeciwdziałanie narkomanii był większy niż w latach poprzednich, czy coś się zmieniło na lepsze, a może wręcz przeciwnie?
Innymi słowy, czy skuteczność samorządu w walce z narkomanią rośnie, czy maleje i jakie są ewentualnie tego przyczyny?
Już kończę, panie marszałku.
Tego niestety nie sposób dowiedzieć się, analizując treść sprawozdania, a jak sądzę, temat jest niezmiernie ważny do realizacji ewentualnie na przyszłość. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Szanowni Przedstawiciele Wnioskodawców! Mam kilka pytań zarówno do ministerstwa, jak i do przedstawiciela wnioskodawców, ale najpierw chciałabym po raz kolejny podkreślić, że ustawa przyjęta 25 września, która ma wejść w życie z dniem 31 maja tego roku, to dobra ustawa konsumująca konsensus społeczny zarówno obywateli, czyli pacjentów, obywateli, czyli fizjoterapeutów, obywateli, czyli lekarzy, jak i nas wszystkich, polityków, jako odpowiedzialnych za system ochrony zdrowia.
W związku z tym moje pytanie do ministra: Kiedy będzie powołany komitet organizacyjny samorządu fizjoterapeutów? Na jakim etapie są przygotowania do powołania tegoż komitetu? Jest to oczywiście czasochłonne i co najmniej pół roku musi upłynąć od jego powołania do prawidłowego funkcjonowania, a to już tylko 6 tygodni. Na jakim etapie jest przygotowanie rozporządzeń wykonawczych do ustawy, która została prawidłowo przeprocedowana i podpisana przez prezydenta Dudę po wielu konsultacjach z różnymi środowiskami?
Natomiast mam też pytanie do wnioskodawców. Słyszeliśmy tu od posłanki Prawa i Sprawiedliwości, sprawozdawcy klubu, że środowisko fizjoterapeutów ma wątpliwości co do obecnej ustawy. Chciałabym się dowiedzieć, jakie są te wątpliwości, bardzo konkretnie, ponieważ my ich nie znamy, mimo że pracowałam przy tej ustawie przez kilka miesięcy.
Mam pytanie tak naprawdę do wszystkich: Gdzie w tym całym zamieszaniu jest pacjent - jego dobro, bezpieczeństwo i poczucie odpowiedzialności z naszej strony za to właśnie dobro? Nikt nie bierze pod uwagę tego, że ta ustawa, dobra ustawa przede wszystkim zabezpiecza interes pacjenta i ona jest po to
, żeby to właśnie zabezpieczyć, a nie interes wąskiego lobby. I proszę nie mówić, że środowisko lekarskie jest przeciwko niej. Jestem przedstawicielem środowiska lekarskiego, które w pełni popiera tęże ustawę. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! W ostatnich dniach do opinii publicznej przedostała się informacja, jakoby rząd Prawa i Sprawiedliwości chciał wprowadzić nowy podatek, podatek od spadającego z nieba deszczu. W pierwszej chwili myślałam, że to oczywiście jakiś ciemny żart, ale od prima aprilis minęło już blisko miesiąc. Kiedy jednak przypomniałam sobie i sprawdziłam dokładnie, że za rządów PiS, a dokładnie 28 czerwca 2006 r. minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej wydał stosowne rozporządzenie, na szczęście uznane później za niekonstytucyjne przez Naczelny Sąd Administracyjny, to zdałam sobie sprawę, że obecna władza wcale nie żartuje, a właściwie żartuje z Polaków, tylko w bardzo brzydki sposób.
Biorąc pod uwagę ostatnie doniesienia o tym, że Naczelny Sąd Administracyjny nie jest już autorytetem dla obecnej władzy, strach się bać, co to będzie, kiedy zaczniemy tego typu daniny mieć wprowadzane na co dzień. Nie ma co się oszukiwać, nowa opłata bądź podatek proponowany przez PiS uderza przede wszystkim w mieszkańców małych miejscowości. Dlatego też pragnę zapytać, dlaczego wprowadzana jest kolejna danina, do tego dla młodych ludzi, którzy najczęściej nie posiadają telewizora, bo dzisiaj to już jest niemodne? Będzie ona daniną obowiązkową w postaci opłaty telewizyjnej na narodowe media jak dziesiątki kolejnych nowych opłat, które może nie zwą się podatkami, ale które wyciągną olbrzymie pieniądze z kieszeni Polaków. Proszę powiedzieć, co złego zrobili państwu mieszkańcy polskiej wsi, że najpierw zabieracie im prawo do ziemi, teraz będą musieli płacić za deszcz, a o innych daninach być może jeszcze nie wiemy. Największym ich błędem było to
, że zagłosowali na PiS. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pamiętna teczka wyborcza pani premier miała być pełna dobrych, gotowych do realizacji ustaw. A po pół roku okazuje się, że to była zwykła atrapa merytorycznego przygotowania, tak jak zresztą okazuje się, że ten rząd to też swego rodzaju atrapa.
Dziś wszystkie najważniejsze dziedziny życia społecznego Polaków są degradowane wrzutami poselskich projektów ustaw. Dlaczego? Ano dlatego, żeby uniknąć konsultacji społecznych. Dlaczego tak bardzo państwo boicie się opinii społeczeństwa czy po prostu ją ignorujecie? Ja wiem, że to pytanie retoryczne. Mówiliście państwo w kampanii, że będziecie słuchać społeczeństwa. To dzisiaj zapytajcie Polaków o to, o co ja pytam pana ministra - co myślą o tej ustawie. Co myślą młodzi ludzie, którzy nie posiadają telewizorów, nie mają tego w planie i nie mają zamiaru ani potrzeby korzystać z tego? Co myślą seniorzy i osoby ciężko niepełnosprawne, którzy dzisiaj są zwolnieni z opłaty audiowizualnej, dostają podwyżkę emerytury w wysokości średnio 2 zł brutto, być może dostaną część bezpłatnych leków, średnio 8 zł na seniora, ale zabieramy im 15 zł miesięcznie na opłatę? Proszę zapytać, przeprowadzić konsultacje w tym zakresie. A co z licznikami w kościołach, świetlicach wiejskich, świetlicach osiedlowych, remizach i innych instytucjach publicznych?
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec przyjętej przez Radę Ministrów informacji o realizacji działań wynikających z ˝Narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego˝ w 2014 roku.
Stare polskie przysłowie głosi, że w zdrowym ciele zdrowy duch. Dewizie tej trudno zaprzeczyć, aczkolwiek z powodzeniem można odwrócić jej znaczenie. Jako lekarz rodzinny nie mam bowiem żadnych wątpliwości, iż ludzie szczęśliwi relatywnie rzadziej chorują na choroby somatyczne i szybciej powracają do zdrowia. Dobry stan psychiki każdego człowieka leży zatem w interesie całego społeczeństwa.
Zdrowie psychiczne człowieka, w odróżnieniu od zdrowia somatycznego, jest determinowane przez nieporównywalnie więcej czynników, których stopień oddziaływania często pozostaje zagadką. Niektóre cechy osobowości się dziedziczy, inne nabywamy za sprawą otoczenia, w którym przebywamy, lub na skutek mocnych zdarzeń życiowych. Jedni z nas są pogodni i żywo reagują na rzeczywistość, zaś inni refleksyjni i powolni w działaniu. Cechy te sprawiają, że każdy z nas inaczej radzi sobie ze stresem. W różnym czasie pokonuje przeciwności losu i potrzebuje odmiennych form wsparcia. Mając powyższe na uwadze oraz uprzedzając kolejne głosy w dyskusji, pragnę zauważyć, że formułowanie stanowczych zero-jedynkowych ocen co do prowadzonej przez państwo polityki zdrowia psychicznego wymaga dużej ostrożności i specjalistycznej wiedzy. Co za tym idzie, polityka ta wymaga wielu nakładów w różnych dziedzinach.
Na wstępie pragnę zaznaczyć, że ˝Narodowy program ochrony zdrowia psychicznego˝ od momentu powstania ma bardzo trafnie zdefiniowane główne trzy cele. Według mojej opinii - proszę, by minister zdrowia potraktował ją jako życzliwą radę wynikającą z troski o zdrowie nas wszystkich, Polaków - dobrze byłoby, gdyby wspomniane priorytety pozostawały przez lata następne w niezmienionym brzmieniu i kolejności. W polityce zdrowia psychicznego oczywiste jest, że w pierwszej kolejności powinno stawiać się na profilaktykę, tak jak w każdej dziedzinie dbałości o zdrowie Polaków, czyli zapobieganie zaburzeniom psychicznym, w żadnym razie jednak nie zaniedbując wszechstronnej, powszechnie dostępnej i wysokiej jakościowo opieki medycznej. Nade wszystko należy pamiętać o prowadzeniu skrupulatnych badań naukowych, które będą uwzględniać konkretne uwarunkowania egzystencjonalne, oraz korzystać z innych badań.
O działaniach prewencyjnych w informacji napisano dużo, ale niestety nie zawsze konkretnie. Wspomniano np. o słusznej decyzji o położeniu szczególnego nacisku na prowadzenie wczesnej diagnostyki oraz interwencji, ale niestety nie przedstawiono założeń określających nowe warunki realizacji świadczeń gwarantowanych. Podobnie zdecydowanie pochwalić należy za ustanowienie programu zapobiegania samobójstwom z wykorzystaniem środków Unii Europejskiej, a jednocześnie nieco zganić za brak detali i szczegółowych rozwiązań. Rozumiem, że skoro ten program w 2014 r. był inicjowany, to stosowne wiadomości znajdą się dopiero w informacji za rok następny. Oczywiście nie do końca jesteśmy z tego usatysfakcjonowani, ponieważ w 2014 r. decydowano również o wdrożeniu programu zapobiegania depresji na lata 2015-2019, a ten został ujęty bardzo precyzyjnie i zawiera elementy prognostyczne. Przypominam o tym, ponieważ lektura informacji wzmacnia stereotyp, że instytucje państwa na miarę swoich możliwości traktują priorytetowo zagadnienie depresji, a wciąż po macoszemu traktują zjawisko chociażby zaburzeń rozwojowych wieku dziecięcego, co przecież nie jest prawdą i nie powinno być obowiązującym standardem. Dlatego, zamykając kwestię profilaktyki, bardzo proszę, aby w latach następnych była opisywana dokładniej, z mechanizmami działania, co ułatwi zresztą większa ilość danych napływających w trakcie realizacji programów.
Przechodząc do podsumowania opieki psychiatrycznej, nie sposób przeoczyć stałego i wyraźnego wzrostu nakładów na świadczenia z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień począwszy od 2011 r. Jest to tendencja, która z jednej strony wyraża świadomość wagi problemów współczesnego świata, a z drugiej strony dowodzi odwagi w kwestii zwiększania środków w budżecie na działania, których efektów próżno szukać tu i teraz. Rzecz jasna, zwiększone fundusze nie muszą oznaczać efektywniejszej opieki psychiatrycznej, aczkolwiek wzrost dostępności świadczeń zdrowotnych - owszem. Dobrze jest patrzeć na rosnące słupki statystyk określających liczbę pacjentów, którym udzielono pomocy w kolejnych latach w warunkach ambulatoryjnych, dziennych, stacjonarnych psychiatrycznych czy w warunkach leczenia domowego. Jedyne, co może nas poważnie martwić, to wzrastająca liczba osób uzależnionych, przede wszystkim od alkoholu, które wymagają pomocy psychiatrycznej. Chyba nastał już ten moment, żeby szczerze powiedzieć sobie, iż złudna okazała się nadzieja na redukcję zjawiska alkoholizmu wraz ze wzrostem zamożności obywateli. Wydaje się, że w tej materii potrzebne są systemowe i przełomowe rozwiązania. Chwała temu ministrowi zdrowia, a zapewne również ministrom gospodarki oraz finansów, którzy odważą się takowe rozwiązania przeprowadzić. Myślę, że to nie nastąpi prędko niestety. Abstrahując od ostatniej myśli, pragnę zauważyć, że przybywa w Polsce lekarzy specjalistów w dziedzinie psychiatrii, przede wszystkim psychiatrii dzieci i młodzieży, aczkolwiek niedobory w tym zakresie są nadal olbrzymie. Zważywszy na fakt, że odwrotna tendencja towarzyszy niemal wszystkim innym specjalizacjom lekarskim, jest to wyjątkowo dobra wiadomość.
Z uwagi na ograniczony czas mojego wystąpienia w odniesieniu do realizacji opieki psychiatrycznej przez wybrane podmioty ograniczę się do omówienia roli samorządów. Z przedłożonej informacji jak na dłoni widać, że gminy, a w szczególności powiaty, nie chcą zajmować się poprawą dostępności różnych form psychiatrycznej opieki zdrowotnej. Głównym powodem jest brak środków, ale również koniecznej infrastruktury oraz odpowiednio przygotowanej i dobrze opłaconej kadry wychowawców. Nie jest dobrze, gdy na 228 powiatów jedynie 72 decydują się wprowadzić lokalne programy rozszerzające, różnicujące i unowocześniające pomoc i wsparcie dla osób z zaburzeniami psychicznymi. W mojej opinii Ministerstwo Zdrowia jest dziś w sytuacji, w której powinno albo zdjąć zadania, o których mowa, z samorządów, albo wykreować takie warunki, które zaangażują wszystkie gminy i powiaty, nie tylko te najbardziej zamożne, kierowane przez osoby światłe i odpowiedzialne, w tę sprawę.
Kończąc, krótko odniosę się do realizacji trzeciego celu ˝Narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego˝, tj. do badań naukowych - krótko, ponieważ niewiele niestety zostało w tym zakresie napisane. Trudno nie mieć wrażenia, że działalność ministra zdrowia, jak i ministra nauki i szkolnictwa wyższego jest w tej materii niestety dosyć skąpa. Co prawda przeprowadzono przy wsparciu Narodowego Centrum Nauki 192 projekty za 23,5 mln zł oraz 25 projektów wieloletnich za 18 mln zł dzięki Narodowemu Centrum Badań i Rozwoju, ale nie sposób się dowiedzieć z informacji, czego dokładnie dotyczyły te projekty i jaka była ich skala, zasięg oraz efekty. Jeżeli mogłabym prosić pana ministra, to prosiłabym o informację dla mnie na piśmie w tej sprawie. Sugeruję, by w przyszłych latach zgłębić w tym fragmencie szczegółowość przekazywanych Wysokiej Izbie wiadomości, ponieważ domniemywam, że jest wiele osiągnięć, które, gdybyśmy mieli je w informacji, moglibyśmy również propagować praktycznie w swoich okręgach i nie tylko.
Niezależnie od wszystkich wygłoszonych uwag i refleksji w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska rekomenduję przyjęcie procedowanej w niniejszym punkcie informacji. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo. Już myślałam, że pan marszałek chce mnie wyautować z mównicy.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Dużo mówiliśmy o zdrowiu psychicznym. Wszyscy jesteśmy zgodni, że jest to, powinien to być dla nas wszystkich wielki priorytet. Powiem z praktyki tak: o ile zarówno ten program, jak i poprzednie działania w tym zakresie dały dużo dobrego w kwestii leczenia, szczególnie osób dorosłych, o tyle cały czas mamy bardzo wielki problem, jeśli chodzi o kwestię dostępności działań prewencyjnych i terapii, jeżeli chodzi o dzieci, szczególnie dzieci małe.
Moje pytanie jest takie. Wiem, że jesteśmy po przeprowadzonej w ubiegłym roku nowej wycenie procedur psychiatrycznych przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. I teraz pytanie: Jak to się ma, jeżeli chodzi o zwiększenie nakładów na szeroko pojętą terapię dzieci i młodzieży oraz profilaktykę?
Badania się przeprowadza, panie pośle, ponieważ lekarz rodzinny, pediatra, przy bilansie zdrowego dziecka ocenia również jego stan psychiczny, w związku z czym jest to prowadzone, natomiast dużym problemem jest dostęp do ośrodków wstępnej diagnostyki i terapii, szczególnie psychologicznej, ale również psychiatrycznej, właśnie dla dzieci i młodzieży. I stąd moje pytanie.
Jeżeli chodzi o liczby, to oczywiście proszę na piśmie, bo rozumiem, że pan minister w tej chwili nie wszystko musi wiedzieć.
I jeszcze pokrótce, jeśli pan marszałek pozwoli, bo te 2 minuty mi zabrał na wstępie. Nawiązując do tego, co było wcześniej mówione, pacjenci hospitalizowani, szczególnie z chorobami zakaźnymi... Gruźlica, to wielki ból, współistnieje bardzo często z chorobami, z uzależnieniem od alkoholu i następstwami w postaci chorób psychicznych.
Bardzo proszę kończyć, pani poseł.
Tak, już kończę.
Ten problem jest dużym problemem. Składałam interpelację w tym zakresie, nie dostałam odpowiedzi. Mam nadzieję, że teraz pan minister się nad tym pochyli i opowie mi o kompleksowym rozwiązaniu dotyczącym przymusu leczenia chorych na gruźlicę. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiaj w porannym punkcie mieliśmy wysłuchać informacji prezesa Rady Ministrów w sprawie komunikatu Komisji Europejskiej dotyczącego sytuacji w Polsce. Czy państwo usłyszeliście jakąś informację?
Bo ja usłyszałam tylko krzyki i pouczania, jak to my się powinniśmy lub nie powinniśmy zachowywać.
To tak jak z audytem - nie było żadnego audytu, a poszły w świat jakieś kosmiczne cyfry. Ale tak to już jest widać przyjęte w tej chwili.
A teraz mamy, szanowni państwo, pierwsze czytanie poselskiego projektu uchwały w sprawie obrony suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej i praw jej obywateli. Proszę państwa, od momentu kiedy pojawiło się to w harmonogramie na stronie sejmowej, odebrałam dziesiątki, a może nawet więcej, mejli, SMS-ów i telefonów z zapytaniem do państwa i to przekazuję w tej chwili: Przed kim mamy bronić swojej suwerenności? Przecież dzisiaj jesteśmy suwerennym państwem. Czego
państwo chcecie bronić i przed kim?
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Procedowany w niniejszym punkcie rządowy projekt ustawy brzmi dobrze. Zerowy podatek VAT na wszelką produkcję okrętową, wydaje się, na zawsze rozwiązuje problemy polskiego przemysłu stoczniowego. Martwi jednak fakt, że rząd, opisując konsekwencje rezygnacji z wpływów z tytułu podatku od towarów i usług, twierdzi, cytuję: Należy przypuszczać, że będą to nieznaczne ujemne skutki dla budżetu państwa. Czy pan minister jest zatem w stanie powiedzieć Wysokiej Izbie coś więcej niż enigmatyczny zwrot z uzasadnienia: nieznaczne ujemne skutki? To jest pierwsze pytanie. Chcielibyśmy poznać dokładnie te skutki i czy to będą może nawet pozytywne skutki w związku ze wzrostem np. produkcji.
Drugie pytanie. Dlaczego w projekcie ustawy nie został uwzględniony interes mniejszych podmiotów w branży, choćby Stoczni Szczecińskiej Nowa?
Dlaczego projektodawca potraktował po macoszemu firmy ograniczające się do remontów statków? W poprzednim punkcie procedowaliśmy nad uchwaleniem Ogólnopolskiego Dnia Przedsiębiorcy.
Czy zatem nie należałoby wziąć pod uwagę również interesu mniejszych przedsiębiorców, którzy współpracują ze stoczniami?
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Minął ponad miesiąc od drobnej, kosmetycznej zmiany polskiego ustroju rolnego. Efekty są znakomite. Tysiące niemieckich bauerów opuściło nasz kraj w popłochu, a ci, co byli w drodze, zawrócili tuż sprzed granicy. Notariusze odnotowali rekordowe wpływy w kwietniu, a polska wieś nareszcie wstała z kolan i... padła na twarz. Już nigdy nikt nie będzie jeździł między polskimi grzędami ziemniaków złotym mercedesem. Mamy sukces. Co prawda banki przestały zabezpieczać kredyty hipoteką na ziemiach rolnych, ale to nic. Coś się przecież na banki wymyśli.
Następstwem jest też większa podaż ziemi rolnej, a zmniejszył się popyt na nią, ale przecież o to chodziło. Doszło również do paraliżu postępowań egzekucyjnych. I bardzo dobrze. Przecież komornicy w świetle niektórych polityków to bardzo źli ludzie, zaś notariusze, skoro tyle zarobili w kwietniu, to niech już zawsze odczuwają strach przed niezrealizowaniem prawa pierwokupu. Zresztą słyszeliśmy tutaj, że są prawdopodobnie w zmowie. Niech strzegą tego, co państwowe, za prywatne.
Aha, nareszcie uporządkowano kwestię terminów i nazewnictw. Konkubent jest osobą bliską, kiedy jest osobą bliską, a osobą daleką jest wtedy, kiedy nie jest osobą bliską. Wszystko jest już teraz jasne i zrozumiałe. Nade wszystko jednak cieszy fakt, że małżonek, który nie skalał się robotą na swym polu, nie odda jej teraz nikomu bez zgody proboszcza.
˝Niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, byle polska wieś spokojna. Pon się boją we wsi ruchu. Pon nos obśmiwajom w duchu˝.
Panie ministrze, pan wie, skąd ten cytat. Wszyscy wiemy.
Szanowni Państwo! W ten sposób przedstawiłam bardzo smutną sytuację na polskiej wsi.
I myślę, że wzbudzi to refleksję przynajmniej u niektórych w trakcie przeprowadzania zapowiadanych przez wnioskodawców nowelizacji, fantastycznej zmiany.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Cokolwiek by dziś powiedzieć, jedno jest pewne: koła już drugi raz nie wynajdziemy. Całe zamieszanie spowodowane jest chęcią właśnie siania zamieszania przez PiS, partię, która w nazwie ma prawo i sprawiedliwość, a sieje bezprawie i zrywa ze wszystkimi zasadami państwa prawa. W tym miejscu bardzo serdeczne podziękowania dla inicjatywy obywatelskiej za szybką reakcję i zebranie ponad 110 tys. podpisów. Dlaczego nie było tego wcześniej? Bo nie było takiej potrzeby, bo państwo prawa było w pełni przestrzegane.
Ale mam teraz pytanie...
Proszę nie przerywać. Dlaczego w żadnym z projektów, szczególnie w tym, który jest reakcją na opinię Komisji Europejskiej, nie ma zabezpieczenia przed tzw. piątą kolumną wewnątrz trybunału? Mieliśmy taką oto sytuację, że w mediach jeden z urzędników trybunału, bodajże asystent sędziego wybranego ostatnio na mocy nowej ustawy z rekomendacji PiS-u, zrugał publicznie prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Obojętnie, proszę państwa, kto jest prezesem i w jakich warunkach funkcjonujemy - nie może dochodzić do takich sytuacji. I skoro mamy nowelizować ustawę, to już trzeba wprowadzić zapisy, które uniemożliwią takie funkcjonowanie. Jeżeli chcecie państwo zmienić ustawę, to ją zmieńcie, ale póki dziś
obowiązuje, to jej państwo przestrzegajcie, bo zostaliście wybrani przez naród i suweren będzie od państwa tego żądał. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W pełnej rozciągłości popieram procedowany w niniejszym punkcie obrad projekt ustawy zmieniający nieprzystające do obecnych realiów wybrane przepisy Kodeksu pracy.
W Polsce coraz częściej zarówno podmioty prywatne, jak i publiczne, przywykły do dokonywania zwolnień pracowniczych w sposób niegodny, arogancki, a zdarza się, że i wulgarny. W szczególności mam na myśli sytuacje, w których wypowiedzenie umowy o pracę jest wręczane w ostatniej godzinie pracy tuż przed tzw. długim weekendem lub okresem świąt. Krótki czas na wniesienie pozwu przeciwko pracodawcy stawia tego drugiego w pozycji uprzywilejowanej.
Ze swojej strony pragnę zwrócić uwagę posłom wnioskodawcom, jest to swego rodzaju również pytanie i sugestia, że być może niewydłużenie terminu do wniesienia pozwu będzie najlepszym rozwiązaniem, choć warte jest rozpatrywania, i zobowiązanie pracodawcy do złożenia zapowiedzi wręczenia wypowiedzenia umowy o pracę w terminie np. 1 tygodnia. Pracownik, wykonując nieprzerwanie swoją dotychczasową pracę, będzie miał czas i narzędzia do skutecznego przygotowania swojej linii obrony. Samo wydłużenie terminu do złożenia pozwu, owszem, jest potrzebne, ale może nie przynieść oczekiwanych rezultatów z powodów, które już były tutaj przez przedmówców wspominane. Mam nadzieję, że moja propozycja będzie podlegała konstruktywnemu rozważeniu, jeżeli uda nam się procedować
ten projekt, na co liczę. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Panie ministrze, jak to jest - słowa te chciałam skierować do ministra Macierewicza, ale niestety bał się wystąpić przed suwerenem - że w lutym tego roku pan prezydent Andrzej Duda jako najwyższy zwierzchnik Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej deklaruje Polakom powstrzymanie się od nowych misji wojskowych za granicą, zaś minister obrony narodowej Antoni Macierewicz trzy miesiące później, tuż przed szczytem NATO, wysyła dwa kontyngenty wojskowe do walki z ISIS? Jak to jest, że były minister spraw zagranicznych w rządzie PiS-u nawołuje do przeprowadzenia, wzorem Stanów Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii, publicznej dyskusji nad kwestią wojskowej interwencji w najniebezpieczniejszym aktualnie rejonie świata, złożenia stosownej informacji sejmowej opozycji, a Macierewicz, nie informując nawet o tym swojego bliskiego otoczenia, składa tak obfitą w konsekwencje obietnicę w Brukseli?
Panie ministrze, czego pan się bał usłyszeć 8 i 9 lipca, podczas szczytu NATO w Warszawie? A może należałoby odwrócić pytanie. W zamian za jakie słowa lub gesty ryzykuje pan po raz kolejny przewidywalność swoich działań w oczach Polaków? Ile w kontekście pańskiego zwrotu w akcji jest warta pańska deklaracja, że Polacy nie pójdą walczyć na pierwszą linię frontu? Dlaczego lekką ręką ryzykuje pan spokój polskich rodzin, i to w takim momencie, kiedy polskie rodziny będą przyjmować młodzież z całego świata w ramach gościnności na Światowych Dniach Młodzieży? Gdzie wasza wiarygodność? Podważacie wiarygodność naszą, państwa polskiego, a to jest przestępstwo w oczach większości Polaków. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiejsze posiedzenie Sejmu, właściwie nie dzisiejsze, tylko całe to posiedzenie Sejmu przejdzie do historii polskiego parlamentaryzmu jako nocne dorzynanie polskiej demokracji.
I teraz moje pytanie do wnioskodawców, może ktoś się odważy odpowiedzieć. Jak się mają zapowiedzi uzdrowienia Trybunału Konstytucyjnego do projektu umożliwiającego ingerencję władzy wykonawczej w tryb rozpoznawania spraw i paraliżowanie orzekania w sprawach niewygodnych dla obozu rządzącego? W tej sprawie wprowadzacie swego rodzaju liberum veto. Może warto sobie przypomnieć, czym tego rodzaju rozwiązanie skończyło się dla historii Polski, i wziąć to jako przestrogę. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ostatnie miesiące pokazują dobitnie, że Prawo i Sprawiedliwość, rządząc, odrzuciło merytoryczną wiedzę i logikę myślenia na rzecz sondaży. Być może nie byłoby w tym nic złego, gdyby owe sondaże były prowadzone względem wszystkich Polaków, a nie tylko na obywatelach pierwszego sortu, stanowiących aktualny elektorat rządzących. Najlepiej dowodzą tego ostatnie dni i publiczne oburzenie wobec serwowanych najwyższym urzędnikom podwyżkom. Obecnie jesteśmy świadkami, jak na skutek właśnie sondaży PiS wycofuje się ze swojego pomysłu, zgrabnie niczym wielki kontenerowiec w maleńkim porcie. Niestety, nieograniczona wiara w sondaże i boska moc suwerena, czyli kredyt zaufania mniej więcej co szóstego Polaka, sprawiają, że partia rządząca nie bazuje na ekonomicznych prawidłach, również w kwestii emerytur i rent. Czy fakt, że omawiana w niniejszym punkcie nowelizacja zwiększy wydatki budżetu państwa jeszcze w 2016 r. o 4,5 mld zł, w 2017 r. - o 8,1 mld zł, a w 2020 r. - co najmniej o 13 mld zł, pozostaje bez znaczenia? Przywołane liczby oszacował sam minister finansów, który zdaje się jedyną rozsądną osobą w rządzie PiS. Z perspektywy czasu można zatem powiedzieć, że dobrze się stało, iż strażnikiem publicznych finansów została osoba, która nigdy nie zabiegała o wyborczy mandat. Za tę wizjonerską decyzję serdecznie i szczerze dziękuję.
Aktualnie w Polsce pracuje 16 mln obywateli, a 9 mln pobiera emerytury i renty. Skutki nowelizacji, o której mowa, sprawią, że w latach następnych na jedną osobę pracującą przypadnie jeden emeryt. Nietrudno zatem wyobrazić sobie wysokość średniego świadczenia emerytalnego, o którym namiętnie będzie informować nas ZUS. Ubolewam bardzo, że nierozsądne, pospieszne i nieodpowiedzialne decyzje PiS-u, rujnujące polski sen o dostatniej Rzeczypospolitej, są możliwe za sprawą rozważnych, przemyślanych i odpowiedzialnych poprzednich rządów.
Gdyby nie nasze 8 lat rządów, nie stać by was było na 500+.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! To, że procedujemy dzisiaj nad projektem związanym z powstaniem kolejnego zabezpieczenia dla polskich turystów, jak również firm prowadzących działalność turystyczną i że mamy zamiar tworzyć Turystyczny Fundusz Gwarancyjny, to zdecydowanie jest bardzo dobre dla nas wszystkich, co podkreślali w swoich wystąpieniach przedstawiciele praktycznie wszystkich klubów parlamentarnych.
Mam w związku z tym dwa konkretne pytania. Czy są jakieś pierwsze wyliczenia, jak to się ewentualnie przełoży na koszty dla pojedynczego turysty, czy one są już szacowane, czy po prostu będziemy to określać w trakcie? Bo zdajemy sobie sprawę, że za bezpieczeństwo trzeba zapłacić. Tylko jaki to jest rząd kosztów?
I druga sprawa. Czy brane jest pod uwagę zabezpieczenie interesu podwykonawców, czy tylko i wyłącznie bezpieczeństwo konkretnej firmy?
Wiemy, że są tutaj bardzo duże problemy z odzyskaniem środków dla podwykonawców i...
Dziękuję bardzo.
...grozi to często upadłością tych firm. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani premier, niestety, nie ma. Mam wątpliwości, czy procedowany aktualnie punkt obrad winien nazywać się: Informacja prezesa Rady Ministrów na temat wyniku zakończonego w Wielkiej Brytanii referendum w sprawie dalszego członkostwa w Unii Europejskiej. Czy nie trafniej i nie przystępniej brzmiałby tytuł: Informacja prezesa Rady Ministrów o tym, jak Prawo i Sprawiedliwość na forum Unii Europejskiej zniechęcało przyjazne Polakom narody do pogłębiania idei zjednoczonego Starego Kontynentu? A może jeszcze inaczej: Informacja prezesa Rady Ministrów o tym, dlaczego ewakuujące się z londyńskiego City na skutek Brexitu instytucje finansowe, w tym banki, z uwagi na politykę rządu Prawa i Sprawiedliwości nie są zainteresowane przenosinami do stolicy Polski. W ostateczności rozważyłabym jeszcze jeden tytuł: Informacja prezesa Rady Ministrów na temat sięgającej dna pozycji reprezentantów Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim po opuszczeniu sojuszu Europejskich Konserwatystów i Reformatorów przez deputowanych
z Wielkiej Brytanii.
Dziękuję, pani poseł.
A to pozycja również Polski.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Trochę musiałam zmienić pytania po wystąpieniu pana ministra, wiceministra Boguckiego.
Panie Ministrze! Mogliśmy się ograniczyć spokojnie do merytorycznych odpowiedzi, bo pytania z reguły były merytoryczne. Nie trzeba było tej formy dokładania politycznych okładów. Ale skoro tak, niech będzie. Ja zwolnię panów ministrów z konieczności kolejnych wykładów tego typu, politycznych, i poproszę o odpowiedzi na piśmie na moje pytania, bo one są bardzo konkretne.
Program ˝Młody rolnik˝ w roku obecnym i w latach poprzednich. Jaki jest procentowy wzrost, spadek zainteresowania tymże programem ze strony polskich rolników i jaki jest kwotowy, z tego, co wiemy, to spadek, jeżeli chodzi o wypłaty z tegoż programu dla młodych rolników? I czy to jest jedyny dobry skutek znowelizowanej niezgodnie z konstytucją ustawy o obrocie ziemią?
Pytanie związane z wystąpieniem pana wiceministra: Jakich konkretnie instytucji brak dzisiaj do funkcjonowania polskiego rolnictwa w sposób prawidłowy, które zostały zlikwidowane lub nie powstały za poprzednich rządów? Bardzo proszę o literalne wymienienie ich wszystkich - z ewentualną datą likwidacji lub informacją o zaniechaniu ich utworzenia - tych, które państwo będziecie chcieli powoływać do życia.
I jeszcze takie drobne podsumowanie, o tym tu już była mowa. Polska i polskie rolnictwo zostały zostawione w takim stanie, że dzisiaj państwo możecie szczycić się liderowaniem co do jakości polskiej żywności nie tylko na rynku europejskim i możecie podpisywać się pod tym, że polskie rolnictwo
jest na bardzo wysokim poziomie. Gratuluję tego. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Niespełna rok temu słyszeliśmy, również z tej mównicy, że poprzedni rząd stosuje bardzo restrykcyjne środki, jeżeli chodzi o zwalczanie epidemii afrykańskiego pomoru świń, i że przynosi to wielkie straty dla naszego rolnictwa. Dzisiaj mamy piękne efekty tego rozluźnienia, które się pojawiło. Ta ustawa, rozumiem, że jest specyficznym, rozpaczliwym gestem z państwa strony, żeby ratować sytuację. Oczywiście będziemy ją popierać, ale widzimy ewidentne przesuwanie się granicy gorączki. Czy ten projekt jest jedyną propozycją ministerstwa w tym zakresie? Czy jest przygotowany jakiś kompleksowy projekt ustawy, który miałby w tym zakresie zabezpieczyć polskie społeczeństwo tak naprawdę, bo to nie jest kwestia tego, że tylko chodzi o rolników, to jest kwestia strat polskiego społeczeństwa? Proszę o informację: Jakie środki i z jakiej części budżetu będą wyasygnowane na skup interwencyjny? Kto będzie decydował o tym, które zakłady będą prowadzić skup? Jeżeli nie zechcą go prowadzić, to w jaki sposób i kto będzie decydował o tym, że musi on być przeprowadzony?
Szanowni państwo, wszyscy cieszymy się dzisiaj z tego i podkreślamy fakt, że jest to choroba niegroźna dla człowieka. Owszem, jest to choroba niegroźna dla człowieka. Ale proszę państwa - siedzą na tej sali lekarze, ja jestem lekarzem tzw. ludzkim, ale jest też weterynarz, doktor weterynarii - z wirusami, a szczególnie z wirusami gorączek krwotocznych jest tak, że one niestety mutują i nigdy nie wiemy, kiedy one staną się groźne również dla człowieka. Dlatego z wielką przestrogą, z wielką troską powinniśmy się zająć tym tematem, nie w sposób polityczny, z pretensjami do siebie, tylko, proszę państwa, zawaliliście, dajcie konkretną propozycję, a my ją naprawdę będziemy wspierać. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Dziękuję bardzo za przygotowanie wyczerpującego sprawozdania z działalności rzecznika. Mimo że pana praca trwała tylko 3 miesiące, widać dobre trendy tejże pracy i kontynuowanie dobrych tradycji działalności rzecznika. Szczególnie bliskie mi są tematy ochrony zdrowia, które w swoim sprawozdaniu również pan porusza. Jakie konkretnie podjął pan działania? Bardzo proszę o przedstawienie informacji w związku z tym, iż stwierdził pan to, co wszyscy już wiemy, że ˝Narodowy program ochrony zdrowia psychicznego˝ niestety nie jest realizowany w formie poprzedniej, mimo że utrzymaliśmy finansowanie jak za poprzedniej kadencji, i w ramach ˝Narodowego programu zdrowia˝, gdzie 140 mln zł jest zawieszonych w próżni i prawdopodobnie te środki nie zostaną wykorzystane.
Druga sprawa. Zwrócił pan uwagę na kształcenie młodych kadr medycznych, dostęp do specjalizacji zawodowej. Rozumiem, że zajmował się pan sprawą tajnych pytań specjalizacyjnych, co według wielu młodych adeptów sztuki medycznej, ale również nas, praktykujących lekarzy, jest niedopuszczalne, ponieważ wszystkie pytania na egzaminach państwowych są jawne, tylko w tej jednej dziedzinie, naszej
dziedzinie, medycynie, są tajne. Panie rzeczniku, bardzo proszę o dalszą interwencję i sprawozdanie z tego, jakie będą skutki działań w tym zakresie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Prezesie! Dziękujemy za przedstawione sprawozdanie Krajowej Rady Sądownictwa. Myślę, że organ ten zdecydowanie dobrze wypełnia swoje konstytucyjne zadania.
Mam pytanie. W informacji przedstawionej dziś przez Krajową Radę Sądownictwa padł postulat zmian w zakresie zewnętrznego nadzoru administracyjnego nad sądami powszechnymi w celu zminimalizowania wpływu czynnika politycznego i władzy wykonawczej na wymiar sprawiedliwości. Proszę zatem o wyrażenie stanowiska ministerstwa - jest chyba przedstawiciel ministerstwa - względem tej problematyki, a w szczególności co do ewentualnego przekazania nadzoru administracyjnego nad sądami innemu organowi niż ministerstwo, które sprawuje ten nadzór obecnie.
Chciałabym jednocześnie odnieść się do pewnych informacji, które tutaj były tak ekspresywnie przedstawiane przez niektórych posłów. Szanowni państwo, tak się zastanawiam, po co tyle lat kształcić lekarzy, po co tyle lat kształcić prawników, teologów - trzy podstawowe dziedziny, w których, że tak powiem, od wieków kształcenie w zakresie humanistycznym było doskonalone - skoro właściwie moglibyśmy zarzucić koszty ponoszone na szkolnictwo wyższe w ogóle, specjalizacje itd. i po prostu ogłosić trybunów ludowych, i wybierać sobie w wyborach bezpośrednich, tak jak wybieramy dzisiaj
radnych. Do czego nas to doprowadzi?
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Szanowni Państwo! Dyskusja nad sprawą patronatu dla wielce szanownej uczelni w Polsce skupiła się w tej chwili właściwie na dyskusji o zasługach śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zasług tego wielkiego Polaka nikt nie neguje, nie ma tu chyba nikogo takiego, natomiast, szanowni państwo, inaczej to trochę powinno wyglądać. To szkoła powinna wystąpić o patrona - i to jest niezbywalne prawo każdej jednostki - a nie ktoś za nią. Trudno, żeby dali negatywną opinię w takim momencie, kiedy propozycja wyszła z góry, od rządu. To po pierwsze.
Po drugie, dla mnie swego rodzaju paradoksem jest to, że pan prezydent Lech Kaczyński był wielkim orędownikiem niezależności władzy sądowniczej, Trybunału Konstytucyjnego, był wielkim orędownikiem apolitycznej służby publicznej, które to wartości państwo rozbroiliście. Jednocześnie staracie się udowodnić nam, opozycji, narodowi, że chcecie nadać imię tego wielkiego Polaka uczelni po to, żeby tę uczelnię dowartościować. Ona jest dowartościowana
, natomiast państwo tworzycie swego rodzaju paradoks historii. Słuchajcie przesłań Lecha Kaczyńskiego, a nie wysługujcie się jego nazwiskiem.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! 4 mld zł - wydawałoby się, że całkiem niewiele, biorąc pod uwagę, że o 60 mld w 6 miesięcy zwiększyliśmy deficyt, wzrost zadłużenia, a dotyczy to bardzo ważnej gałęzi gospodarki, górnictwa. W związku z czym można by było powiedzieć: nie tak znowu wiele. Ale, panie ministrze, Polaków, wbrew pozorom, bardzo interesują wydatki polskiego budżetu, a przede wszystkim konsekwencje tychże wydatków. Daliśmy na leki dla seniorów 200 mln zł rocznie, nieco ponad 200 mln, i chcemy w ten sposób uratować biednych Polaków przed niewykupywaniem recept, a tu aż 4 mld. Mam więc pytanie i, żeby nie utrudniać życia dzisiaj panu ministrowi, proszę o odpowiedź na piśmie. Na co konkretnie będą przeznaczone dodatkowe 4 mld zł? A więc cały harmonogram wydatku. Ile stricte na tzw. modernizację i restrukturyzację? W tych słowach można zmieścić tak naprawdę wszystko. Ile pójdzie na obsługę zwalnianych i restrukturyzowanych kopalń? Ile na spółki córki, których, jak już wiemy, jest cała masa? Ale, co najważniejsze, chciałabym poznać, moi wyborcy również, nie tylko poszczególne kwoty, ale również konsekwencje, jakie państwo przewidujecie z tytułu każdej wydanej złotówki. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W ocenie skutków procedowanej obecnie regulacji został określony spodziewany wpływ nowelizacji na sektor finansów publicznych. Na tej podstawie można stwierdzić, że plan unowocześnienia polskiej gospodarki w ok. 1/3 ma zostać sfinansowany w oparciu o środki jednostek samorządu terytorialnego. Jednocześnie w przedłożonym Wysokiej Izbie uzasadnieniu przedmiotowa rola samorządów została opisana w sposób dosyć wybiórczy. Dlatego bardzo proszę pana ministra, aby przysłuchującym się dzisiejszej debacie z wielkim zainteresowaniem samorządowcom, wójtom, burmistrzom, prezydentom miast, a także zwykłym radnym powiedział jasno, jak wiele środków będą musieli wysupłać z i tak bardzo mocno napiętych budżetów samorządowych na rok 2017 i lata kolejne oraz jakie nowe zadania spoczną teraz na ich barkach. Jest to bardzo ważne przy planowaniu kolejnych budżetów. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska pragnę przedstawić stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia wraz z załączonym do niego projektem aktu wykonawczego.
Przedłożony Wysokiej Izbie projekt nowelizacji zawarty w druku sejmowym nr 786 sprowadza się w gruncie rzeczy do transpozycji przepisów wspólnotowych w zakresie bezpieczeństwa transportu morskiego płynnych olejów i tłuszczów. Zmiana przedstawionej ustawy ma charakter wyłącznie porządkujący, nie oddziałuje na sektor finansów publicznych, nie ma wpływu na konkurencyjność gospodarki i funkcjonowanie przedsiębiorstw i nie budzi kontrowersji wśród 22 bezpośrednio zainteresowanych podmiotów. Z kolei dołączony do projektu nowelizacji projekt rozporządzenia ministra zdrowia jest sporządzony w sposób poprawny i wydaje się spełniać wszystkie wymogi dobrej praktyki legislacyjnej.
Na płaszczyźnie merytorycznej projekt rozporządzenia również nie przysparza wątpliwości. Jedyny rzucający się w oczy mankament ma charakter niedookreślenia. W § 3 pkt 2 stanowi się, że dokumentacja, o której mowa w ust. 1, towarzyszy ładunkowi cukru surowego luzem podczas wszystkich etapów transportu do rafinerii. Podmiot działający na rynku spożywczym odpowiedzialny za proces rafinacji jest zobowiązany do przechowywania kopii tej dokumentacji. O ile zatem wiadomo, że przywołana dokumentacja musi być dostępna na statku morskim do samego momentu złożenia transportu w rafinerii, o tyle trudno bezspornie stwierdzić, jak długo kopia dokumentacji musi być dostępna w podmiocie spożywczym odpowiedzialnym za proces rafinacji. Dobrze byłoby ponadto dookreślić miejsce, w którym wspomniany podmiot ma obowiązek przechowywać i udostępniać ową dokumentację, kopię dokumentacji, aczkolwiek, jak domniemywam, tę można wydobyć w oparciu o inne przepisy dotyczące procedur kontrolnych.
W związku z powyższym w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska rekomenduję Wysokiej Izbie przyjęcie projektu ustawy o zmianie ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia wraz z załączonym do niego projektem aktu wykonawczego. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przyznam, że ucieszył mnie projekt nowelizacji zaostrzającej przepisy ustawy o grach hazardowych. W załączonym uzasadnieniu nie znalazłam jednak odpowiedzi na wiele pytań.
Z czego wynika proporcja: jeden automat na 1 tys. mieszkańców? Czy aktualnie funkcjonujących automatów jest znacznie więcej, aniżeli wynikałoby to ze wspomnianej proporcji, czy może mniej? Co dokładnie ustawodawca rozumie pod pojęciem: miejsca, w których w przeciągu ostatnich 5 lat urządzano nielegalne gry na automatach? Czy chodzi o konkretne lokale, czy o jakieś terytoria? Czy pan minister nie uważa za słuszne wprowadzenia zakazu lokowania automatów do gier w bliskim sąsiedztwie podmiotów udzielających tzw. błyskawicznych kredytów lub oferujących napoje procentowe? Jak będzie zabezpieczona kontrola miejsc gier hazardowych, jeżeli chodzi o kwestię dystrybucji, oczywiście nielegalnej, substancji psychoaktywnych typu dopalacze?
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Prawo i Sprawiedliwość, przejmując władzę w Polsce, w pierwszej kolejności postanowiło zaspokoić swoich partyjnych działaczy. Odbyło się to m.in. kosztem profesjonalizmu takich instytucji jak Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa czy Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Jednego dnia wyrzuciliście państwo z pracy tysiące sprawdzonych w działaniu osób. Dziś okazuje się, że zawiadujący agencją czy KRUS-em po prostu nie dają sobie rady w terenie, czemu nie ma się co dziwić. Nie potrafią szybko i trafnie podejmować odpowiednich, szybkich decyzji. Dlatego też wprowadzacie możliwość prawną kierownikowi biura powiatowego czy dyrektorowi regionalnemu ARiMR-u cedowania swoich uprawnień na każdego innego pracownika. To pewnego rodzaju kpina. Nigdy wcześniej nie było sytuacji, w której szef jednostki szczebla powiatowego nie wywiązywałby się z powierzonych obowiązków. Wstyd, proszę państwa. Nie zdążyliście przygotować kadr
, zawłaszczyliście instytucje, a teraz będziecie wysługiwać się ponad miarę pracownikami, których pozycja i wysokość uposażenia nie będą licować z ponoszoną odpowiedzialnością. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! To wyjątkowy dzień, bo słuchają mnie moi wyborcy z Wolbromia, tak się jakoś złożyło, i moi goście.
Panie ministrze, mówiliśmy o tym dużo - i w poprzedniej kadencji, i obecnie - państwo stawialiście na dialog społeczny i konsultacje społeczne. A cóż się okazuje? Niestety pierwszy raz w Polsce doszło do zjednoczonego protestu wszystkich pracowników ochrony zdrowia. To znaczy, że coś z tym dialogiem jest nie tak. My oczywiście nie chcemy wygłaszać kwestii politycznych, ale zwracać uwagę na problemy, bo tych problemów jest dużo.
Jak to jest z tymi konsultacjami? Panie ministrze, 26 lipca wystosowuję do państwa w imieniu ponad 20 posłów wszystkich opcji, wszystkich klubów, ponad 30 przedstawicielstw pacjenckich i pielęgniarskich: rzecznika praw pacjenta, Polskiego Związku Głuchych, ogólnopolskiej izby wyrobów medycznych, stowarzyszenia Gladiator, fundacji OnkoCafe, fundacji STOMAlife i wielu, wielu innych pismo w sprawie przedłużenia konsultacji społecznych dotyczących bardzo kontrowersyjnej ustawy o refundacji środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych i zmian, które zaproponowane zostały w tejże ustawie. I co państwo
mi odpisujecie po 30 dniach? Że niestety nie przedłużycie konsultacji społecznych, chociaż tak naprawdę pacjenci was o to prosili. Jak wygląda dialog społeczny? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Padało tu dużo różnych, trochę prześmiewczych sformułowań na temat ewentualnych koalicji. Myślę, że jesteśmy tu wszyscy po to, wybrani przez nasze społeczeństwo, żebyśmy w tej niezmiernie ważnej sprawie stworzyli jedną konstruktywną koalicję dla naszej gospodarki i dla naszego rolnictwa, dla naszych obywateli.
Pytań związanych z tymi proponowanymi umowami jest bardzo wiele, bardzo wiele też wzbudzają emocji społecznych. Jedne są uzasadnione, inne nie. I obowiązkiem rządu jest przygotowanie debaty publicznej i stanowiska jednoznacznie informującego nas, posłów, ale przede wszystkim naszych wyborców, co tak naprawdę wynika z tych umów dla polskiej gospodarki, jakie potencjalne korzyści dla naszej gospodarki wynikają z ewentualnej ratyfikacji tychże umów oraz jakie są zagrożenia i w których zakresach.
Dlatego ja mam konkretne pytania. Ponieważ nie ma przedstawicieli wszystkich ministerstw, konkretnie chciałabym odpowiedź na piśmie ze strony ministerstwa rolnictwa i Ministerstwa Zdrowia z dokładną informacją, jak Ministerstwo Zdrowia ocenia ewentualne korzyści lub zagrożenia, jeżeli chodzi o zdrową żywność, i związane
z tym potencjalne zagrożenia zdrowia ludności w Polsce.
Już kończę, pani marszałek.
Drugie - do ministerstwa rolnictwa. Jakie będą konsekwencje dla polskich rolników i przede wszystkim dla jakości polskiej żywności - mówię to jako lekarz - w związku z wprowadzeniem tych umów? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie udało się pod osłoną wojny aborcyjnej przeprowadzić cichaczem tych jakże bardzo ważnych zmian dla polskiego społeczeństwa.
Mam kilka pytań do wnioskodawców. Przede wszystkim, szanowny panie pośle wnioskodawco, proszę o informację - chciałabym tę informację dostać na piśmie - czy projekt był konsultowany z konstytucjonalistami w zakresie zapisu złożenia sędziego trybunału z urzędu jako jednej z kar. Skoro sędzia jest powołany przez Sejm jako organ najwyższy w tym zakresie, to jakim prawem prokurator generalny może wnioskować o to, aby złożyć go z urzędu? Z jakimi przepisami to się łączy, czy ma to się jakoś do rzeczy?
I następna sprawa. Jestem lekarzem, lekarzem medycyny pracy. Każdy, kto rozpoczyna pracę w jakimkolwiek zakresie, musi mieć ważne badania. W związku z tym pytam się teraz, jaki biegły będzie badał.
Podważacie kompetencje funkcjonującej w Polsce służby medycyny pracy?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Od kilkunastu dni słyszymy ciągle nowe informacje dotyczące dosprzętowienia polskiej armii. Najpierw dowiedzieliśmy się, że została zerwana umowa na produkcję i dostarczenie do polskiej armii francuskich caracali, potem dowiedzieliśmy się, że w produkcji i dostarczeniu zastąpi francuską całkiem inna firma amerykańska, następnie dowiedzieliśmy się, że powstanie wspólna inwestycja i będzie produkcja polsko-ukraińskich śmigłowców, na końcu dowiedzieliśmy się zaś, że jest pilna potrzeba dosprzętowienia polskiej armii i natychmiast muszą być dostarczone nowe śmigłowce. Mam pytanie: Skąd ta pilna potrzeba wzięła się w kilkanaście dni? No przecież nowy minister jest już od roku. To nie jest 1 miesiąc, 2, 3, tylko to już jest rok rządów. Mam pytanie: Dlaczego takimi działaniami osłabia się polską armię? Czy to jest działanie celowe i komu ono ma się przysłużyć? I teraz konkretne pytanie finansowe i proszę o odpowiedź na piśmie. W budżecie było zabezpieczone 13,5 mld zł na realizację umowy na nowe śmigłowce Caracal. Miała być umowa offsetowa, zapewniała ona praktycznie zwrot tejże inwestycji w perspektywie kilku lat poprzez utworzenie miejsc pracy, inwestycje w Polsce. Proszę o informacje. Na co zostaną przeznaczone te środki, które były zabezpieczone? Jakie działy polskiej armii będą wzmocnione poprzez te środki finansowe? Czy będzie to dosprzętowienie obrony terytorialnej czy jakichś innych działań rządu, o których jeszcze nie wiemy? I proszę, aby ta odpowiedź wpłynęła na piśmie. To bardzo interesuje
naszych wyborców. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Gorący lód, żywy trup, sucha woda, ciepłe lody. To chyba najbardziej popularne przykłady sprzecznych epitetów określanych w sztuce mianem oksymoronu. Jeżeli Sejm zdominowany przez PiS-owską większość przyjmie zmiany w ustawie o Karcie Polaka, do wymienionej listy antylogii trzeba będzie dopisać sejmową Komisję Łączności z Polakami za Granicą. Jak sama jej nazwa wskazuje, komisja powinna nawiązywać łączność z Polakami za granicą, a nie ją utrudniać. Jak można bowiem nazwać, jeśli nie barierą i obstrukcją, szereg przepisów ograniczających środki dla tęskniących za Rzecząpospolitą Polaków oraz odebranie staroście kompetencji do wydawania decyzji w przedmiocie przyznawania świadczenia dla posiadaczy Karty Polaka i przekazanie ich wojewodzie?
Powód proponowanych zmian jest jasny i czytelny. Starostowie pochodzący z wyborów bezpośrednich cechują się dużo większą niezależnością i możliwością samodzielnych decyzji niż sprowadzeni, niestety, do roli sługusów wojewodowie. Tych ostatnich w razie braku efektów w zamykaniu się Polski na Europę i świat zawsze można wezwać na dywanik i udzielić im stosownej reprymendy. Rząd PiS-u dramatycznie szuka pieniędzy na realizację slajdów premiera Morawieckiego, ośmieszając Polskę już nie tylko względem zagranicy, ale i względem swoich rodaków. Na to nie może być zgody. To nie jest mój wymysł, to są słowa Polaków zza wschodniej granicy, którzy przekazali mi, aby to właśnie powiedzieć w polskim Sejmie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Mamy tu do czynienia ze specyficzną sytuacją. Jesteśmy za jawnością życia publicznego, za ujawnianiem dokumentacji, która podlega temuż ujawnieniu, a tu nagle mamy kuriozum, staramy się trzymać w tajemnicy pytania egzaminacyjne dla młodych lekarzy i lekarzy specjalizujących się w kolejnej dziedzinie, z niewiadomego powodu. Wszystkie środowiska, zarówno medyczne, jak i prawnicze, opowiedziały się za tym, że zdecydowanie jawność pytań służy lepszemu przygotowaniu się studentów i potem lekarzy do swoich działań specjalizacyjnych. Czego tak naprawdę boi się resort zdrowia, że zamiast upubliczniać pytania jak najszybciej, dając możliwość lepszego przygotowania się zdającemu, to blokuje i otacza tajemnicą te pytania? Przecież i tak te pytania w specyficzny sposób
wypływają, w związku z czym zalegalizujmy to w normalnych warunkach.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jeżeli chcemy zatrzymać młode kadry medyczne w Polsce, musimy zadbać o ich godność, również godność finansową, bo nie da się utrzymać rodziny tylko i wyłącznie etosem zawodowym, etosem pracy. Rok temu, tydzień przed wyborami, miałam przyjemność uczestniczyć w debacie o rynku zdrowia z obecnym ministrem Konstantym Radziwiłłem. Jednoznacznie wtedy powiedział: minimalna płaca dla rezydenta to minimum 100% średniej krajowej. W związku z czym pytam: Kiedy? Chyba nie w 2025 r., bo wtedy nie będziemy mieli już komu płacić tej średniej krajowej. Większość posłów siedzących po tej stronie sali, szczególnie posłów Platformy Obywatelskiej, jest za tym, abyśmy wreszcie dali godne wynagrodzenia rezydentom
, bo one przez ostatni rok drastycznie spadły.
