Panie Marszałku! Panie Przewodniczący Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej! Panie i Panowie Posłowie! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawić stanowisko w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, ustawy, która dowodzi, w jakim stanie rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u pozostawił samorząd terytorialny. Uzasadnienie do tego projektu wyraźnie mówi o biedzie, jaka w tej sytuacji jest w samorządach.
Na wstępie pozwolę sobie zadeklarować, że - tak jak prosił pan przewodniczący - klub Prawa i Sprawiedliwości widzi potrzebę pracy nad tą ustawą, gdyż ustawa ta zawiera szereg cennych zapisów, ale jednocześnie musi zostać dopracowana, gdy chodzi o szereg innych rozwiązań.
Jak zauważają wnioskodawcy, polityka prowadzona przez lata przez rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u, polegająca na przenoszeniu zadań z obszaru rządowego do obszaru samorządu bez adekwatnych środków finansowych na finansowanie tych zadań, doprowadza do tego, że samorządy obecnie są w ogromnym kryzysie. Przeżyły perspektywę finansową pozyskiwania środków z Unii Europejskiej 2007-2013 tylko dzięki determinacji i konieczności realizacji zadań zapotrzebowanych przez mieszkańców gmin, powiatów i województwa. Ale żeby móc je realizować, musiały się mocno zadłużać. Efekt tego jest taki, że dziś, na koniec roku 2014, zadłużenie samorządów jest w wysokości blisko 1% produktu krajowego brutto.
Trzeba szukać rozwiązania. To rozwiązanie powinniśmy znaleźć tutaj, wykorzystując inicjatywę obywatelską zgłoszoną przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej.
Szanowni państwo, to, że gminy, ogólnie, że samorząd jest dziś zadłużony, powoduje mocne osłabienie inicjatyw inwestycyjnych. A przed nami jest nowa perspektywa, właściwie to jest już drugi rok nowej perspektywy, perspektywy 2014-2020, i samorządy są ważnym partnerem w pozyskiwaniu środków z Unii Europejskiej i wykorzystywaniu ich na realizację szeregu zadań niezbędnych do rozwoju swoich gmin, swoich powiatów i swoich województw. Ale potrzebny jest wkład własny.
Jak postępować dalej, kiedy gminy już maksymalnie wykorzystały możliwości zadłużania się? Należy szukać odpowiedzi w zmianach funkcjonujących ustaw, m.in. propozycja złożona przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej jest drogą do szukania tego rozwiązania. Proponowane przez wnioskodawców rozwiązanie wskazuje na to, aby zwiększony został udział gmin, powiatów i województw w podatku PIT, przy czym wnioskodawcy proponują, aby stopień zwiększenia tego udziału był różny. I tak dla gmin proponują wzrost udziału o przeszło 9%, dla powiatów - o blisko 3%, a dla województw - o niespełna, a w zasadzie tak dokładnie o 0,43%. Projektodawcy proponują również nowe źródło dochodu
dla gmin. Jest to subwencja ekologiczna. Przy czym tutaj...
Tylko jedno zdanie, panie marszałku, jeśli można.
Bardzo proszę.
...w swoim uzasadnieniu wnioskodawcy podkreślają, że w przeszłości były praktyki, że niewyliczane były skutki finansowe ani niewskazywane miejsca finansowania, sposoby finansowania. Pozwolę sobie powiedzieć, że ta ustawa również ma taki mankament, ale myślę, że o tym będziemy rozmawiać i dyskutować w komisji. Dziękuję bardzo. Dziękuję, panie marszałku.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam takie krótkie pytanie do przewodniczącego, do przedstawiciela Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. W opinii do tego projektu państwo piszecie, że tak naprawdę wprowadzenie tego projektu nie rodzi potrzeby zmiany innych ustaw. Jednocześnie dziś w swoim wystąpieniu zasugerował pan, że należałoby dokonać zmian w Karcie Nauczyciela. Proszę mi wobec tego przedstawić: W jakim zakresie miałaby być ta zmiana przez państwa oczekiwana i jakie ona by dała skutki dla samorządu oczywiście, jakie dodatkowe dochody?
Kolejna rzecz. Dlaczego przygotowując ten projekt, państwo nie potrudzili się, żeby wyliczyć, z jakich zadań należałoby zrezygnować na poziomie państwa? Bo pragnę zwrócić uwagę, że te zaoszczędzone środki - uważamy, że one były wygospodarowane w sposób naganny - tak naprawdę nie leżą na kontach bankowych. One są wykorzystywane w innych działaniach rządu, z których rząd powinien zrezygnować, żeby można, tak jak państwo mówili, przesunąć je do samorządu. Mówię o tym, bo mam świadomość, że to wcale nie polega na przesunięciu. Tu będą potrzebne zmiany w kolejnych ustawach, żeby można było wygenerować te środki, które teraz będzie można przenieść do samorządu.
Czy zgadza się pan przedstawiciel komitetu w tej sprawie, czy macie inną wizję? Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję, panie ministrze, za odpowiedź na tę część pytania. Chciałabym jednak poznać szerzej, jaki będzie system kontroli. Czy decyzje będzie podejmował tylko lekarz, bez żadnego systemu kontroli, czy będzie jakiś system kontroli? I czy te leki, które będą przeznaczone na ten bezpłatny system wydawania, będą określane według jakiegoś kryterium wynikającego z jednostki chorobowej? Trwa dyskusja w prasie, że np. będzie to z zakresu kardiologii, z zakresu chorób cukrzycowych itd. Jak będzie tworzony ten katalog? Czy tylko na podstawie dotychczasowego doświadczenia
, jakie leki są spożywane przez seniorów i przepisywane seniorom? Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! 8 listopada 2013 r. Sejm przyjął zmianę ustawy o finansach publicznych, której celem było wprowadzenie do polskiego systemu prawnego tzw. stabilizującej reguły wydatkowej. Reguła zastąpiła tymczasową regułę wydatkową zwaną regułą dyscyplinującą. Ta nowa reguła z założenia miała charakter antycykliczny, co najprościej mówiąc, oznaczało, że w okresie dobrej koniunktury wydatki mają rosnąć wolniej niż produkt krajowy brutto, natomiast w okresie spowolnienia gospodarczego - szybciej. Stabilizująca reguła wydatkowa wyznacza limit wydatkowy na każdy rok, a nie tylko w przypadku nierównowagi w finansach publicznych. Reguła ta miała zapewnić stabilność finansów publicznych i korygowanie ich ewentualnej nadmiernej nierównowagi. Ale równocześnie miała zapobiegać nadmiernemu zaostrzaniu polityki fiskalnej, zwłaszcza w warunkach znacznego spowolnienia gospodarczego.
Proponowana zmiana ustawy o finansach publicznych dotyczy zmiany art. 112aa poprzez wprowadzenie nowego brzmienia ust. 1, który zawiera modyfikację wzoru na wyliczenie kwoty wydatków organów i jednostek na dany rok budżetowy. Proponowana zmiana ma na celu, po pierwsze, modyfikację formuły stabilizującej reguły wydatkowej oraz umożliwienie zwiększenia limitu wydatkowego w przypadku przewidywanej realizacji w roku budżetowym istotnych działań jednorazowych i tymczasowych o charakterze losowym. Stabilizująca reguła wydatkowa zawiera dwie części: realną i nominalną. Część realna to 8-letnia średnia realna dynamika PKB, która w poszczególnych latach zmienia się w małym stopniu, więc można ją określić w miarę dokładnie z dużym wyprzedzeniem. Dotychczas część nominalną stanowił prognozowany wzrost cen towarów i usług, tj. średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem ogłaszany przez prezesa GUS, uzupełniony o korektę błędnych prognoz. Ze względu na rosnącą zmienność inflacji ta część stabilizującej reguły wydatkowej wprowadza czynnik znacznej niepewności w procesie kształtowania budżetu.
Dlatego w projekcie proponujemy konieczność wcześniejszej niż pierwotnie, w poprzedniej noweli zakładano zmiany formuły reguły wydatkowej. W omawianym projekcie proponuje się zastąpienie jednorazowego wskaźnika CPI, czyli celu inflacyjnego i korekty błędów prognoz CPI, celem inflacyjnym Narodowego Banku Polskiego, który obecnie wynosi 2,5%. W ten sposób część nominalna będzie bardziej przewidywalna, co zapewni większą stabilność polityki fiskalnej. W związku z tymi zmianami w części nominalnej konieczne jest określenie kwoty wydatków na rok 2015 oraz kwoty błędów prognoz inflacji na lata 2014-2015. W kwocie wydatków SRW na 2016 r. nie uwzględnia się zgodnie z art. 112aa ust. 2 przepływów finansowych między organami i jednostkami, o których mowa w ust. 1, z tytułu dotacji i subwencji oraz przepływów finansowych między funduszami zarządzanymi przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych oraz prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
Drugim celem przedstawionego projektu ustawy jest umożliwienie zwiększenia limitu wydatkowego w przypadku przewidywanej realizacji w roku budżetowym istotnych dochodów z działań jednorazowych i tymczasowych wymienionych w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady z 16 listopada 2011 r. Prognozowana kwota działań jednorazowych i tymczasowych, z których wartość każdego nie przekracza 0,03%
wartości PKB, powiększa limit wydatkowy, a nie kwotę wynikającą ze stabilizacyjnej reguły wydatkowej, dzięki czemu zwiększenie to nie wpływa na kwotę wydatków obliczoną na kolejny rok.
W imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość wnioskuję o dalszą pracę nad projektem. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, również na tej sali wciąż mówi się o dochodach z aukcji LTE. Czy prawdą jest, że tych dochodów nie można zaliczyć do tegorocznego budżetu? I co stanowi przeszkodę, czy brak decyzji rezerwacyjnych jest taką przeszkodą prawną? I jaki byłby skutek, gdybyśmy te dochody wliczyli w tegoroczny budżet? Proszę o wyjaśnienie tego w szczegółach. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ja chciałabym zwrócić uwagę, że w Polsce nikt nie sponsoruje samorządów. Jeżeli samorządom brakuje, to idą do banków i biorą drogie kredyty.
Szanowni państwo, z tej naszej dyskusji wynika, że podatek bankowy jest nowością. W naszym regionie podatek bankowy wprowadziło już kilka państw: Rumunia, Węgry, Słowacja, Słowenia. Jest m.in. podatek bankowy w Wielkiej Brytanii...
...i funkcjonuje tam od 2011 r., natomiast, szanowni państwo, w tym roku ten podatek został podwojony. W związku z tym mam pytanie do pana ministra: Jak wygląda w tych krajach rentowność banków?
Ponadto przypomnę, że w 2010 r. przedstawiciele państw G20 przystąpili do wypracowywania globalnego, obowiązującego na całym świecie podatku bankowego. Wprawdzie wycofali się, a tak naprawdę zmniejszyli tempo prac na ten temat, ale kraje należące do G20 w swoich gospodarkach wprowadziły ten podatek. Co to oznacza? To oznacza, że podatek bankowy jest podatkiem sprawiedliwości społecznej, bo jeżeli mówimy, że wszystkie podmioty są na rynku równe, to również i banki.
I dlatego też uważam, że szkoda, że dopiero teraz rozmawiamy na ten temat.
Przy tej okazji jeszcze chcę zapytać, panie ministrze, co będzie z bankami spółdzielczymi, które są w procesie naprawczym. Jak one będą traktowane przez ten podatek?
I kolejna sprawa: Jak będzie wyglądała sytuacja w bankach zrzeszających, które w zasadzie księgują już opodatkowane, będą księgować już opodatkowane środki? Czy będzie obowiązywało jakieś ekstrarozwiązanie, czy państwo nad tym pracujecie? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawiam Wysokiej Izbie stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zmiana przepisu zaproponowana przez grupę posłów jest poprawką uszczegółowiającą unormowanie ujęte w pkt 16 art. 30. Przypomnę, że regulacja zawarta w pkt 16 ma na celu przeciwdziałanie szerzeniu się bardzo nieuczciwej praktyki polegającej na wypłacaniu członkom zarządu spółek z udziałem Skarbu Państwa wysokich odpraw i odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji. W tym punkcie jako normę przyjęto, że odszkodowanie z tytułu zakazu konkurencji będzie wypłacane w wysokości 12 pensji, że takie rozwiązanie jest rozwiązaniem optymalnym i powinno satysfakcjonować członka zarządu. Natomiast wysokość odprawy, tak jak przedstawiła to posłanka przedstawiciel wnioskodawców, ustalono na poziomie 3-miesięcznego wynagrodzenia. I teraz, w momencie kiedy te wynagrodzenia z tytułu odszkodowania będą wyższe od 12-miesięcznej pensji, ta nadwyżka będzie objęta podatkiem w wysokości 70% należnej odprawy lub należnego odszkodowania.
W obecnym projekcie ustawy projektodawcy proponują, aby dla przejrzystości przepisów tam, gdzie w pkt 16 jest mowa o umowie o pracę, doprecyzować przepis przez określenie ˝której przedmiotem są czynności związane z zarządzaniem˝. W wyniku wprowadzanego zapisu zostaną wyłączone z 70-procentowego opodatkowania wszystkie osoby, które otrzymują odprawę lub odszkodowanie, choć wykonywali pracę na podstawie umowy o pracę, ale nie wykonywali czynności związanych z zarządzaniem. Oni z 70-procentowego opodatkowania będą zwolnieni. Stąd dla przejrzystości przepisu proponujemy, aby tam, gdzie jest w pkt 16 zapis mówiący o umowie o pracę, dopisać ˝której przedmiotem są czynności związane z zarządzaniem˝, aby było jasne, że tym 70-procentowym opodatkowaniem są objęte tylko odszkodowania wypłacane osobom, które wykonywały czynności związane z zarządzaniem.
W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości pragnę poinformować Wysoką Izbę, że będziemy głosować za powyższą poprawką. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie pracowalibyśmy nad tą ustawą i nie wprowadzalibyśmy tego podatku, gdyby nie szerzyła się w naszym kraju ogromna patologia w zakresie wypłacania olbrzymich odpraw i olbrzymich odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji dla członków zarządów spółek Skarbu Państwa i podmiotów przylegających do tych właśnie spółek. Stąd też wczoraj podczas pierwszego czytania na sali plenarnej dyskutowaliśmy nad tym tematem, żeby jak najszerzej osoby, które dopuszczają się tej patologii, wykluczyć z możliwości pozyskiwania tak wysokich środków finansowych. A one są rzędu - tak jak mówił mój przedmówca - nawet milionów złotych, w sytuacji kiedy w Polsce nie ma na lekcje dodatkowe dla dzieci w szkołach, nie ma na szereg podstawowych zadań, które były przez te 8 lat wciskane do samorządów bez pytania samorządów, czy mają na to pieniądze. Jednak w grupie tych ludzi, osób, które zostały objęte 70-procentowym podatkiem, znalazły się również osoby, które nie wykonują tak naprawdę zadań zarządczych. Stąd też dzisiaj wprowadzamy poprawkę, która wyłącza hydraulików czy też księgowe, czy osoby inne niewykonujące zadań z zakresu zarządzania.
I tu muszę podziękować wszystkim klubom, bo już wczoraj w czasie debaty podczas pierwszego czytania zarówno klub PO, jak i Nowoczesna deklarowały poparcie tej poprawki. Dziwi mnie tylko, że klub PSL podjął decyzję i wyraził swoje stanowisko jako przeciwne i zapowiedział, że nie będzie głosował nad tą poprawką. Zadaję sobie pytanie, czy posłowie z PSL uważają, że właśnie osoby, które są zatrudnione na umowę o pracę, a nie mają zakresu zadań zarządczych, też powinny płacić 70% podatku, bo jak inaczej nazwać, jak inaczej odnieść się do takiego stanowiska. Czy ślusarz, tokarz, hydraulik, elektryk i księgowa czy też górnik mają płacić 70% w sytuacji, kiedy są pozbawiani i odchodzą, są wcześniej zwalniani? Dlatego też wprowadzamy tę zmianę, która zapewnia, że 70-procentowym podatkiem będą obciążeni tylko członkowie zarządów i osoby wykonujące zadania zarządcze i których odprawy i odszkodowania z tytułu konkurencji będą powyżej limitu ustalonego w tej ustawie i opisanego szczegółowo w tym projekcie. Dlatego bardzo proszę Wysoką Izbę o poparcie tej poprawki i głosowanie za. Dziękuję bardzo.
Tak, to dla mnie zaszczyt, że jestem w klubie Prawa i Sprawiedliwości.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Tak na wstępie chciałabym się odnieść do wystąpienia pana Halickiego, który z takim sarkazmem mówił, że to jest ustawa poselska. Więc przypomnę mu, że w latach 2007-2011 na 4701 druków, które wpłynęły do laski marszałkowskiej, w 4687 wnioskodawcami była grupa posłów.
Co to oznacza? Że tylko 14 projektów było rządowych.
Podobna sytuacja w latach 2011-2015. Na 4005 projektów 3961 złożyła grupa poselska, a 144 były rządowe. Proszę zajrzeć do archiwum.
Szanowni państwo, myślę, że ta dyskusja, która jest, jest - jak to określiła właśnie pani poseł Platformy Obywatelskiej - politykowaniem, a nie mówieniem o dzieciach.
Chcę państwu powiedzieć, że właśnie jestem osobą, która poszła do szkoły w wieku 6 lat.
Taki przepis w naszym kraju obowiązywał i my do takiego przepisu wracamy.
To rodzice mają prawo decydować o tym, w jakim wieku ich dzieci idą do szkoły.
My odwołujemy się do badań, do analiz. Najlepsze analizy przeprowadzają rodzice w swoim domu i uważam, że oni mają prawo decydować.
Pani minister, czy to, co powiedziałam i stwierdziłam w swoim wystąpieniu, jest właśnie celem, do którego ustawa i pani w swojej polityce dąży?
Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Na wstępie chciałabym dedykować informację dla pana posła Neumanna, który z takim sarkazmem odnosi się do projektów ustaw składanych przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Pragnę go poinformować, że w okresie 2007-2011 na 4701 projektów opracowywanych przez Sejm rząd zgłosił tylko 14 projektów, rząd Platformy Obywatelskiej i PSL. Czyli tylko 14 było...
...ustaw, projektów uzgadnianych. Również w latach...
Pani poseł, proszę do archiwów spojrzeć, które mamy na stronach sejmowych.
...w latach 2011-2015 ogólna liczba projektów to 1405, natomiast tylko 144 to rządowe. I tutaj, szanowni państwo, chyba nie powinniście mieć co do nas jakichś uwag.
Natomiast pan poseł Cichoń mówi, że dług należy liczyć procentowo w stosunku do produktu krajowego brutto. Tylko, panie pośle, Polacy będą spłacać złotówki, nie procenty, dlatego też oni muszą wiedzieć, jak w rzeczywistości wygląda sytuacja w naszym kraju i jaki jest stan finansów publicznych.
Szanowni państwo, w tej sali 22 grudnia br. odbyła się debata na temat ochrony zdrowia. W przeprowadzonej dyskusji posłowie wszystkich klubów parlamentarnych w swych wystąpieniach potwierdzili, że w obecnie funkcjonującym systemie ochrony zdrowia są konieczne zmiany oczekiwane przez społeczeństwo. We wszystkich państwach OECD z wyjątkiem Grecji, Stanów Zjednoczonych i Polski istnieje powszechny dostęp do służby zdrowia. Jednak nie mogą zrozumieć nasi posłowie i muszę powiedzieć, że też mam trudności ze zrozumieniem, dlaczego najwięcej pytań w tej debacie zadawali posłowie, którzy tak naprawdę nie tak dawno mieli możliwość wprowadzenia zmian w systemie ochrony zdrowia, a w swoich pytaniach zawierali wskazówki, w jakich kierunkach należy dokonywać zmian, artykułowali konieczność szybkich zmian. Wszystkie te właśnie uwagi padały w szczególności od tych, którzy przez 8 lat rządzili krajem. Obiecywali zmiany, niestety nie wprowadzali ich. Na nieszczęście ich obiecanki były puste. I cóż, że w myśl art. 68 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej każdy ma prawo do ochrony zdrowia - jednak znamy obecną rzeczywistość i wiemy, że funkcjonujący system ochrony zdrowia zbudowany przez Platformę Obywatelską i PSL jest jednym z najgorszych systemów ochrony zdrowia w grupie wysoko rozwiniętych krajów europejskich.
To wynika z raportów przedstawionych przez niezależne korporacje. Co gwarantuje nam obecnie system, który odziedziczyliśmy po Platformie Obywatelskiej i PSL? Odległe terminy, nierzadko to kilka lat, wizyt u lekarzy specjalistów, wywóz leków za granicę, a potem...
...nielegalny handel nimi w kraju dla nieuczciwych zysków...
...za mało lekarzy specjalistów, głodowe wynagrodzenia dla pielęgniarek...
...pracujących na mocno zredukowanych etatach oraz wypychanie ich na samodzielne zatrudnienie, samozatrudnienie. W krajach OECD na tysiąc...
...mieszkańców przypada 47 pielęgniarek, co wynika z badań przeprowadzonych przez zagraniczne firmy, w Polsce jest ich zaledwie 36. Jak widać, w obecnym systemie długa jest lista wad i nieprawidłowości wskazujących na potrzebę jego gruntownej przebudowy, ale na przeprowadzenie dogłębnych reform potrzebny jest czas. Reformy będą, konieczna jest likwidacja NFZ oraz zmiana organizacji dostępu do świadczeń zdrowotnych i zmiana organizacji płatnika, lecz ich przeprowadzenie będzie możliwe nie wcześniej niż w 2018 r.
Dziś natomiast rozpoczynamy prace nad budżetem państwa na 2016 r. Rozpoczynamy je w sytuacji, kiedy Polska odziedziczona po Platformie Obywatelskiej i PSL-u na ochronę zdrowia przeznacza 6,4% produktu krajowego brutto, z czego tylko 4,8% to pieniądze publiczne. Tymczasem w krajach OECD nakłady na zdrowie wynoszą średnio 8,9% produktu krajowego brutto.
Polska z uwzględnieniem tego właśnie kryterium zajmuje na 44 kraje 36. miejsce. W budżecie na rok 2016 rząd na ochronę zdrowia proponuje wydatkowanie kwoty 7188 mln zł. To jest o 0,6% więcej, niż przewidywane jest wykonanie w tym zakresie w bieżącym roku.
Z tej kwoty rząd prawie 53% przeznacza na dotacje i subwencje.
W projekcie ustawy budżetowej na 2016 r. rząd premier Beaty Szydło dokonał wielu istotnych zmian i uwzględnił środki finansowe na zadania, które już można realizować w przyszłym roku, nie czekając na reformy. Rząd uwzględnił to, co zapowiadała premier Szydło w swoim programie w czasie kampanii.
W odpowiedzi na oczekiwania emerytów, ludzi, którzy ukończyli 75. rok życia, rząd zapewnił w budżecie na przyszły rok środki finansowe na bezpłatne leki. W naszym kraju widok emeryta odchodzącego w aptece od okienka z niewykupioną receptą, bo brakuje mu pieniędzy, jest zjawiskiem powszechnym. Niestety, mimo że to zjawisko w społeczeństwie zostało już dawno zauważone i zdefiniowane, poprzedni rząd nie podjął żadnych działań w celu jego likwidacji, a przecież konstytucja w art. 68 ust. 2 gwarantuje obywatelom, że niezależnie od ich sytuacji materialnej władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Rząd premier Szydło, poprzez wykupienie leków dla osób, które ukończyły 75. rok życia, dąży do usunięcia zjawiska ograniczenia ludziom starszym dostępu do leczenia tylko dlatego, że ich emerytury są zbyt niskie i nie wystarcza im na wykupienie leków.
W ostatnich latach mocno zmieniliśmy styl życia. Zbyt długo przesiadujemy przed telewizorem, komputerem, brakuje nam ruchu, źle się odżywiamy i dotyczy to zarówno dorosłych, jak i dzieci. W efekcie grozi nam jako społeczeństwu choroba otyłości. Stąd zgodnie z ustawą o zdrowiu, w ramach ˝Narodowego programu zdrowia˝, rząd przyjął do realizacji nowe zadanie: program profilaktyki otyłości.
Od kilku lat obserwujemy w naszym kraju niedobór lekarzy specjalistów. Jest kilka przyczyn tej sytuacji. Na rok 2016 na odwrócenie tego trendu rząd zaplanował środki umożliwiające odbycie specjalizacji przez wszystkich absolwentów uczelni medycznych, czyli ok. 3,5 tys. osób. O przydziale miejsc na specjalistyczne szkolenie decydować będzie minister zdrowia.
W celu omówienia całości finansowania ochrony zdrowia musimy dokonywać analizy środków łącznie z planem finansowym NFZ. Środki, które są zaplanowane w budżecie, oraz te, które są w planie finansowym... Na korzyść przyszłego roku przemawia kwota ponad 3,46 mld zł więcej niż w roku obecnym. Mimo tego wzrostu nie zmienia to jednak obrazu dostępu do opieki zdrowotnej. W planie finansowym na 2016 r. minister zdrowia zaplanował wykonanie usług medycznych na łączną kwotę 73 292 mln, z czego na podstawową opiekę chciałby wydatkować 9402 mln zł, natomiast na lecznictwo szpitalne 29 863 mln zł. Szczegółowej analizy budżetu i wydatków na ochronę zdrowia będziemy dokonywać w czasie...
...prac Komisji Finansów Publicznych i Komisji Zdrowia.
Z uwagi na ograniczony czas, a jeszcze dwóch kolegów chce zabrać głos, bardzo państwu dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Na wstępie chciałabym bardzo prosić posłów Platformy Obywatelskiej, aby z większym szacunkiem odnosili się do Polaków i do społeczeństwa polskiego...
...bo od początku tej ważnej debaty - debaty, w której Polacy chcą usłyszeć coś na temat przyszłości naszej gospodarki - od początku słyszą oni straszenie, tak jakby posłowie PO zapomnieli, nad czym dzisiaj pracujemy. To ja przypomnę: pracujemy nad dokumentem, który we wrześniu ubiegłego roku wpłynął do laski marszałkowskiej. Jest to dokument przygotowany przez PO i PSL...
...a rząd Prawa i Sprawiedliwości, w miarę możliwości, dokonał kosmetycznych zmian w tym projekcie.
Polacy mają dosyć straszenia. Oni pamiętają czasy, kiedy ich straszono kapitałem zagranicznym...
...kiedy ich straszono zagranicą i kapitalizmem...
...a ci, którzy ich straszyli, wysyłali swoje dzieci na stypendia zagraniczne. Oni pamiętają również tych, którzy ich straszyli Moskwą, a potem im zafundowali stan wojenny.
Dlatego też, szanowni państwo, uczciwie rozmawiajmy o gospodarce, uczciwie rozmawiajmy o tym, co w roku 2016 czeka Polaków, gdyż dyskutujemy na temat budżetu państwa na rok 2016.
Jest to budżet przygotowany przez rząd PO i PSL...
...do którego rząd Beaty Szydło wprowadził poprawki. Poprawki, które są odpowiedzią właśnie na potrzeby Polaków i które były wcześniej, w kampanii, w programie Prawa i Sprawiedliwości zapowiadane.
Szanowni Państwo! Te poprawki, które zostały wprowadzone, nieliczne poprawki, zostały również wprowadzone w części 46: ochrona zdrowia. Rząd w tej części wyodrębnił kwotę 66 mln zł i utworzył nową rezerwę celową z przeznaczeniem na dokończenie budowy i utrzymanie trwałości projektu ˝Elektroniczna Platforma Gromadzenia, Analizy i Udostępniania zasobów cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych˝ oraz udostępniania cyfrowych rejestrów medycznych. Dlaczego ten zabieg był konieczny? Ponieważ opóźnienia, jakie są w tym zakresie, wymagają bardzo sprawnych działań, aby ten proces, tę procedurę przyspieszyć.
Zgodnie z programem Prawa i Sprawiedliwości rząd premier Beaty Szydło odstąpił od kontynuacji programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego. Ten program będzie realizowany, tak jak wcześniej mówiliśmy, do 30 czerwca i jego wygaszenie nastąpi z dniem 30 czerwca. Na ten cel przeznaczono 45 mln zł. Jednocześnie w tej części rząd proponuje przeniesienie do budżetu ministra zdrowia środków zaplanowanych pierwotnie w rezerwie celowej na realizację ˝Narodowego programu zwalczania chorób nowotworowych˝ w kwocie 250 mln zł oraz proponuje zabezpieczenie na współfinansowanie projektów z udziałem środków Unii Europejskiej kwoty 396 tys. zł. Ponadto przeznacza dodatkowe środki na dotacje dla uczelni medycznych w wysokości 20 mln, dla izb lekarskich - 14 mln oraz na dofinansowanie programu leczenia chorych na hemofilię oraz pokrewne skazy krwotoczne kwotą 150 mln zł. W rezerwach celowych zabezpiecza zaś kwotę 14 mln zł na realizację programu zdrowia prokreacyjnego Polaków oraz kwotę przeszło 6 mln zł na podwyżki dla pielęgniarek i położnych, z czego 4,5 mln zł przeznacza do dyspozycji Ministerstwa Zdrowia, a kwota niespełna 2 mln będzie w gestii wojewodów. Poważna zmiana wprowadzona przez rząd Prawa i Sprawiedliwości została ujęta w rezerwie celowej w poz. 83, w której zabezpieczone zostały środki w wysokości 120 mln zł na leki dla osób, które ukończyły 75. rok życia.
Czy te zmiany realizują potrzeby w ochronie zdrowia? Oczywiście nie. O tym, w jakim stanie rząd Beaty Szydło przejął ochronę zdrowia po 8 latach rządów PO i PSL, niech świadczy ilość poprawek złożonych m.in. do tej części budżetu przez posłów Platformy Obywatelskiej. Tak na marginesie na przeszło 280 wniesionych poprawek ogółem ok. 95% poprawek jest autorstwa posłów PO. To świadczy o tym, że mają świadomość tego, w jakim stanie pozostawiają naszą gospodarkę. Jednocześnie mają jakby osąd sytuacji, co należy w tej kwestii, w tym zakresie zmienić. Sama premier Kopacz złożyła ok. 13 poprawek do swojego budżetu na łączną kwotę, szanowni państwo, 1230 mln zł. O czym to świadczy? To budżet, który jest autorstwa jej rządu. Przypomnę, że środki przeznaczone w budżecie na ochronę zdrowia to ponad 7 mld zł, a zatem skala potrzeb, jaką widzi pani premier, jest ogromna. Szkoda, że tych właśnie potrzeb nie widziała przez 8 lat sprawowania rządów w tym kraju.
Do części budżetowej 46: ochrona zdrowia posłowie PO złożyli 27 poprawek na kwotę przeszło 550 mln zł. Tym samym dają do zrozumienia, że znają dobrze obszary swoich zaniedbań. Sam minister Arłukowicz podpisał sześć poprawek w tym zakresie.
Czy to zapewnia pozytywną opinię dla tego budżetu przygotowanego przez Platformę i PSL? Dziś, składając poprawki, chcą ratować sytuację w szpitalach powiatowych poprzez ich modernizację, rozbudowę, dosprzętowienie. Chcą poprawkami do budżetu odkupić swój grzech zaniedbania w stosunku do ośrodków klinicznych, ale czy to jest możliwe, aby tyle lat zaniedbań skorygować poprawką wartą nawet kilkadziesiąt milionów złotych?
Wczytując się, Wysoka Izbo, w te poprawki, można doczytać się, że posłowie Platformy mają wielkie wyrzuty sumienia z tytułu zaniedbań poczynionych w zakresie ratownictwa medycznego. Świadczy o tym ilość złożonych poprawek w tym zakresie. Rodzi się pytanie, co sprawiło, że dziś posłowie Platformy dostrzegają te potrzeby. Czy utrata władzy przemyła im oczy, uwrażliwiła serca? Daj Boże, aby na trwałe.
Jaki to spadek otrzymał po rządzie Platformy Obywatelskiej i PSL-u rząd premier Beaty Szydło? O tym mówiliśmy już podczas pierwszego czytania, kiedy zwracaliśmy uwagę na fakt, że niestety, ale w zakresie ochrony zdrowia ilość zaniedbań jest ogromna. Świadczą o tym m.in. odległe terminy wizyt u lekarzy, świadczą o tym niskie pensje pielęgniarek, świadczy o tym zła gospodarka lekami, również mała liczba lekarzy specjalistów. I tutaj, szanowni państwo, chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedno zjawisko. Jak nazwać sytuację, kiedy lekarze, młodzi lekarze, po skończeniu studiów tak naprawdę, żeby utrzymać się na rynku, podejmują pracę już nie za głodowe pensje, ale w ramach wolontariatu? To jest po prostu niewolnictwo. Lata studiów, i co się okazuje? Że kiedy przychodzi im wejść na rynek pracy, otrzymują odpowiedź: Chcesz praktykę? Proszę bardzo, ale nie licz na wynagrodzenie. Bogaty absolwent akademii medycznej, któremu rodzice będą jeszcze finansować utrzymanie, podejmuje ten trud, a ci, którzy nie mają bogatych rodziców, pakują walizki i wyjeżdżają. To jest odpowiedź, szanowni państwo, na pytanie, w jakim stanie mamy ochronę zdrowia w naszym kraju. I dziś szukamy odpowiedzi. Dlaczego brakuje lekarzy specjalistów? Że są bezduszni, że chcą majątki zdobyć w krótkim okresie? A tu tak naprawdę oznacza to, że są w tym demokratycznym kraju, budowanym przez osiem lat przez Platformę Obywatelską i PSL, niewolnikami XXI w. I o tych sprawach powinniśmy dzisiaj, szanowni państwo, rozmawiać.
Jak to zlikwidować? Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! 22 stycznia miała miejsce pierwsza wizyta w Moskwie wiceministrów Ministerstwa Spraw Zagranicznych, która zainicjowała kontakty rządu premier Beaty Szydło z Rosjanami. Jak wynika z komunikatów prasowych, konsultacje prowadzone były na szczeblu wiceministrów, a przeprowadzone rozmowy potwierdziły, że potrzebna jest kontynuacja współpracy w ramach istniejących instytucji dialogu bilateralnego oraz utrzymanie roboczych kontaktów politycznych i gospodarczych, w tym na szczeblu regionalnym. W rozmowach potwierdzono gotowość do wykorzystywania społecznych platform dwustronnej współpracy, takich jak forum dialogu obywatelskiego, grupa do spraw trudnych, centrum dialogu i porozumienia. Oczekiwana jest również intensyfikacja spotkań grup roboczych w ramach komisji
międzynarodowej do spraw współpracy gospodarczej.
W związku z tym, panie ministrze, mam pytanie i prośbę o szersze informacje na temat efektów tych konsultacji.
Dziękuję, pani poseł.
Jakie są rezultaty konsultacji na szczeblu rozmów Polska - Rosja?
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Dopiero jesienią ub.r., 4 dni po wyborach parlamentarnych Trybunał Konstytucyjny składający się w zdecydowanej większości z nominowanych przez Platformę Obywatelską sędziów raczył pochylić się nad losem najuboższych Polaków i wydał wyrok orzekający w sprawie niezgodności ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych z dwoma artykułami konstytucyjnymi. Stało się to po 8 latach rządzenia koalicji PO i PSL-u, kiedy przegrali wybory i było jasne, że samodzielnie rządzić będzie Prawo i Sprawiedliwość.
Trybunał Konstytucyjny w swoim orzeczeniu wskazał, że obowiązkiem państwa jest pozostawienie dochodu podatnikowi bez obciążenia go podatkiem w zakresie, w jakim jest to niezbędne do stworzenia minimalnych warunków godnej egzystencji człowieka, dopiero dochód przekraczający tę kwotę powinien podlegać opodatkowaniu.
Należy podkreślić, że Trybunał Konstytucyjny słusznie zauważył problem, ale rodzi się pytanie, dlaczego tego problemu nie zauważył przez 8 lat rządów PO i PSL lub wtedy, kiedy w kampanii prezydenckiej kandydat Andrzej Duda wskazywał na konieczność podniesienia kwoty wolnej od podatku, która od lat jest na poziomie nieco przekraczającym 3 tys. zł, a ówczesny rząd PO i PSL nie był zainteresowany losem ubogich Polaków. Bo nie jest przecież żadną pomocą podniesienie za czasów Platformy Obywatelskiej i PSL-u kwoty wolnej od podatku o kwotę 2 zł. To raczej kpina.
Wygląda na to, że dopiero wygrane wybory prezydenckie kandydata Prawa i Sprawiedliwości Andrzeja Dudy oraz parlamentarne Prawa i Sprawiedliwości uwrażliwiły na ludzką krzywdę sędziów Trybunału Konstytucyjnego i polityków PO. Ale przypomnijmy, kiedy Beata Szydło w kampanii wyborczej ogłosiła podniesienie kwoty wolnej od podatku jako jeden z priorytetów Prawa i Sprawiedliwości i zapewniła, że ten cel będzie realizowany sukcesywnie w dwóch, trzech krokach, wówczas premier Kopacz w towarzystwie koleżanki Anny Gronkiewicz-Waltz...
...na peronie dworca kolejowego Warszawa Centralna, rozkładając ręce, ogłosiła światu: podniesienie kwoty wolnej od podatku to bomba PiS pod samorządy. I na tym rządząca Platforma zakończyła swoją aktywność w tym zakresie.
Prezydent Andrzej Duda po wygranych wyborach dotrzymał słowa i już pod koniec listopada przedłożył Wysokiej Izbie projekt uwzględniający podniesienie kwoty wolnej od podatku z obecnego poziomu 3 tys. do 8 tys. Po pierwszym czytaniu projekt został skierowany do konsultacji społecznych. Jest już po uzgodnieniach z komisją społeczną, uzyskał pozytywną opinię.
Procedowany dziś projekt ustawy z druku nr 221 zawiera dobre rozwiązania z punktu widzenia społecznego i praworządności, ale nie uwzględnia możliwości finansowania przyjętych rozwiązań z budżetu państwa - one kosztowałyby państwo 20 mld zł rocznie - i nie określa mechanizmu realnego dojścia do przyjętego przez autorów projektu poziomu kwoty wolnej od podatku. Trybunał Konstytucyjny wyznaczył termin realizacji swojego wyroku do 2018 r., zatem daje to możliwość dojścia do rozwiązań dobrych dla obywateli i dla budżetu państwa w tym zakresie. Wygląda na to, że PO w ciągu niespełna 100 dni rządów Prawa i Sprawiedliwości chce nadrobić swoje 8-letnie zaniedbania.
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość nie poprze tego projektu i nie zagłosuje za nim. Składam wniosek w imieniu swojego klubu o odrzucenie projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego z druku nr 221. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panie Ministrze! Pani marszałek, mam prośbę, błagam - zadbajmy o czystość języka. Wersal takim językiem mówi? Naprawdę przykro, przykro słuchać.
Chciałam się odnieść do wypowiedzi pana posła Sowy, który twierdzi, że dziwi się, dlaczego będziemy głosować przeciwko. W swoim wystąpieniu wyraźnie powiedziałam: prace nad projektem z druku nr 51, przedstawionym przez pana prezydenta Andrzeja Dudę, trwają i są na zaawansowanym poziomie. Ponadto rokują, że będzie to rozwiązanie przyjęte, pozytywne zarówno dla samorządów, jak i dla budżetu państwa. Wasz projekt tak naprawdę rozbija budżet państwa.
Jak to jest, jeszcze chciałabym się dowiedzieć. Do niedawna były miejsca w każdej gminie w przedszkolach, dzisiaj okazuje się, że Platforma nie rządzi nawet niecałe 5 miesięcy i brakuje miejsc. Proszę, abyście...
Bardzo dziękuję, pani poseł.
...panowali nad swoimi wypowiedziami.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przedstawiam w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od wydobycia niektórych kopalin przedłożonego w druku nr 301.
Wysoka Izbo! Ten projekt i zawarte w nim unormowania prawne to wyrzut sumienia Platformy Obywatelskiej. Kiedy w lutym 2012 r. wspierani przez posłów PSL-u wprowadzali podatek od wydobycia niektórych kopalin, przekonywali Polaków i nas posłów, że osiąganie przez przedsiębiorcę korzyści z tytułu wydobycia surowców stanowiących własność państwa uzasadnia nałożenie na przedsiębiorcę dodatkowych podatków. Zapewniali, że koniunktura na miedź i srebro zdecydowanie się poprawi. Poseł Platformy Obywatelskiej, sprawozdawca projektu, wskazując na rozwiązania podatkowe w Chile i w innych krajach, przekonywał o konieczności uregulowania stanu prawnego, tak jak to wygląda na całym świecie, czyli żebyśmy wszyscy rzeczywiście mogli czerpać zyski z tego, czego my jako Polacy jesteśmy właścicielami, w tym przypadku z miedzi.
Poseł Rosati zapewniał, że wprowadzenie podatku nie spowoduje niebezpieczeństwa straty na działalności podstawowej, nawet przy cenach miedzi poniżej 15 tys. zł za tonę, że nieuzasadnione są obawy, iż podatek doprowadzi do pogorszenia dochodowości spółki, zmniejszenia jej zdolności inwestycyjnych i konieczności redukcji zatrudnienia. Mówił, że nie ma żadnych obaw, że środki na rozwój spółki zostaną ograniczone, zapewniał, że po uwzględnieniu tego podatku spółka będzie należała do najbardziej rentownych nie tylko w Polsce, ale i na pewno w całej Europie. Uczciwie należy przyznać, że pan poseł jasno powiedział, iż dywidenda może być wypłacana, może też nie być wypłacana, i że po wprowadzeniu podatku od kopalin łączne obciążenie będzie wynosiło ponad 50%. Przy oklaskach ze strony Platformy Obywatelskiej poseł Rosati swoje wystąpienie zakończył słowami: Proszę więc nie snuć katastroficznych wizji, że KGHM stoi na skraju bankructwa. Jestem gotów tego bankruta przejąć.
Prawo i Sprawiedliwość już wówczas, w 2012 r., podczas prac nad ustawą przygotowaną przez rząd PO i PSL proponowało przede wszystkim obniżenie tej daniny do poziomów średnich światowych. Zwracaliśmy uwagę, że to, co państwo wprowadzaliście, było bardzo rażąco wysoką daniną, realnie o najwyższej stawce na świecie, obniżającą rentowność tej firmy. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości swoje stanowisko opierali na opinii spółki, która na zapowiedź wprowadzenia tego podatku przez premiera Tuska w exposé odpowiedziała, że jest gotowa udźwignąć roczny ciężar fiskalny rzędu 700-800 mln zł. Ostrzegaliśmy, że tak duży podatek będzie pogłębiał stratę, co będzie niszczyć spółkę. Wpływ do budżetu ponad 1,8 mld zł z tytułu podatku kosztował budżet stratę dywidendy w wysokości 10 mld zł. Zafundowany podatek na tak wysokim poziomie również dla właścicieli akcji był naruszeniem prawa własności. Danina ta dotyczyła praktycznie tylko jednej firmy - KGHM.
Premier Szydło w polskiej gospodarce widzi inne miejsce dla KGHM, niż narzucił to rząd PO i PSL, który przed wprowadzeniem podatku sprzedał znaczną część spółki. W efekcie tej zbyt nisko oszacowanej sprzedaży Skarb Państwa zamiast w 100% partycypował już tylko w niespełna 32% w wypłacie dywidendy. Rząd PO i PSL z uporem nie godził się na wysłuchanie publiczne podczas prac nad ustawą o podatku od kopalin. Nie dopuścił do głosu przedstawicieli samorządów, na terenie których działa KGHM. Wprowadził podatek w trakcie roku budżetowego, nie brał pod uwagę faktu, że po jego wprowadzeniu KGHM będzie musiał korygować długoletnie plany inwestycyjne.
Panie marszałku, jeszcze sekundkę, dobrze?
Niestety, w efekcie wasza ustawa również załamała zaufanie inwestorów do Polski. Przez nią systemowo obniżyliście konkurencyjność KGHM. Dziś PO, odwołując się do zapowiedzi premier Beaty Szydło, że zlikwiduje ten niesprawiedliwy i szkodliwy podatek, proponuje nie likwidację podatku, ale jego zawieszenie na okres od 1 kwietnia 2016 r. do końca 2017 r. W uzasadnieniu wskazuje na wysoki spadek rentowności firmy. A więc eksperyment nie udał się. Zatem pozwólcie, posłowie PO, że uznamy razem, że wasz limit czynienia złego na szkodę KGHM wyczerpał się.
W opinii premier Szydło KGHM powinien być okrętem flagowym polskiej gospodarki i inwestować w rozwój. I dlatego w swoim programie wyborczym opowiedziała się za zniesieniem podatku od kopalin. Tak, podatek od kopalin należy zlikwidować. Dlatego w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość proponuję przekazanie do Komisji Finansów Publicznych projektu ustawy w celu prowadzenia dalszych prac.
Pani poseł, przekroczyła pani bardzo znacznie czas.
Zapewniam, że dokonamy analizy formuły naliczenia podatku i wprowadzimy zmiany, które pozwolą bezpiecznie działać i rozwijać się spółce.
Przepraszam, pani marszałek, ale ja występowałam z pytaniem o sytuację bezrobotnych.
A ja się przejęzyczyłam?
Tak, pani marszałek.
Przepraszam, bezrobotnych. W sprawie działań, jakie podejmuje rząd, aby poprawić sytuację bezrobotnych na lokalnych rynkach pracy, i jakie miejsce w tym systemie zajmują...
Serdecznie dziękuję.
Przepraszam.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! 2 lata temu wprowadzona została nowelizacja ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Ona wprowadziła szereg zmian, które miały poprawić sytuację i bezrobotnych, i pracodawców. Przede wszystkim ta ustawa miała również dać dobre narzędzie pracownikom powiatowych urzędów pracy, w przypadku których wykonanie tych zadań powinno służyć ocenie, klasyfikacji dotyczącej osiągnięć powiatowych urzędów pracy.
Niestety po 2 latach funkcjonowania tej ustawy pracownicy powiatowych urzędów pracy mają szereg zastrzeżeń i uwag. Przede wszystkim uważają, że w tej ustawie znalazło się kilka niekorzystnych rozwiązań. Za takie niepotrzebne narzędzie uważają m.in. proces profilowania pomocy dla bezrobotnych, gdyż jest to działanie czasochłonne i nie przynosi konkretnych efektów. Potrzeby osób bezrobotnych rozpoznawane są podczas rejestracji. Jednocześnie uważają, że powinniśmy się zastanowić nad wyłączeniem z obowiązku opracowywania indywidualnych planów działania dla osób z III profilem pomocy. Wprowadzony Krajowy Fundusz Szkoleniowy jest rozwiązaniem cieszącym się
dużym zainteresowaniem. Niemniej jednak posiada szereg rozwiązań nieprecyzyjnych. W związku z tym ta sytuacja pozwala na dowolną interpretację. I tutaj widzą potrzebę uściślenia.
Bardzo proszę zbliżać się już do końca pytania.
Te zapisy nie określają m.in. wymiaru czasu pracy pracownika. Z finansowania kształcenia mogą korzystać osoby dopiero co zatrudnione, np. na umowę o pracę na 1/8 etatu. Urząd nie może kontrolować instytucji szkolących. Pracownicy uważają, że te niedociągnięcia powinny być usunięte.
Panie Ministrze! Bardzo dziękuję za tę odpowiedź. Lista uwag i wniosków, jakie wpływają do mnie podczas spotkań z pracownikami powiatowych urzędów pracy, jest dłuższa. Ja pozwolę sobie ją przesłać, ale pracownicy pytają również o usytuowanie w tym nowym systemie agencji zatrudnienia.
Bardzo ich to interesuje, gdyż tak naprawdę agencja zatrudnienia otrzymuje jakby przygotowanego już bezrobotnego przez powiatowy urząd pracy, a jednocześnie mają do zaoferowania lepsze warunki, gdyż środki finansowe, jakie bezrobotnym proponują, są wyższe. Czy to zostanie utrzymane i czy to będzie rozwijane? Bo tak naprawdę powiatowy urząd pracy jest gotowy przejąć te działania
i sprawnie prowadzić swoje działania w tym zakresie. Dziękuję.
Panie ministrze, może jeszcze jedno pytanie. Czy w związku z tą różną skalą bezrobocia będziecie państwo kierowali do powiatowych urzędów pracy różne kryteria, czyli preferencje dla tych, gdzie jest najtrudniej o pracę?
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam pytanie do pana posła sprawozdawcy. Czy jest panu znane, dlaczego KNF w roku 2011 nie zareagował na informację, jaką otrzymał z Kasy Krajowej SKOK na temat sytuacji, jaka miała miejsce w SKOK-u Wołomin? Dlaczego KNF w tym okresie, od 2011 r. aż do 2014 r., pozwolił na to, aby w tym właśnie SKOK-u Wołomin zarządzanym przez ludzi związanych, jak to stwierdziliśmy, ze służbami wyprowadzać środki? Gdzie te środki zostały wyprowadzone kosztem osób
, które złożyły swoje oszczędności w SKOK-u Wołomin? Dziś posłowie Platformy Obywatelskiej stawiają znak równości między sytuacją w Amber Gold a sytuacją w SKOK-u Wołomin. Wymazali ze swojej pamięci to, na co pozwolili w SKOK-u Wołomin. Bo SKOK Wołomin to nie jest symbol...
Pani poseł, kończymy.
...wszystkich SKOK-ów. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Omawiając sprawozdanie z wykonania budżetu państwa za rok 2015, musimy choć na chwilkę zatrzymać się na sprawach dotyczących polityki społecznej i rodziny. Musimy to zrobić, dotykając szczegółów, aby zdać sobie sprawę, jak wygląda sytuacja w tych ważnych, dotykających każdego Polaka obszarach.
W celu zabezpieczenia społecznego polskich rodzin powołanych zostało kilka funduszy, które niestety od lat funkcjonują z naruszeniem prawa. Ani rząd premiera Donalda Tuska, ani rząd premier Ewy Kopacz przez 8 lat nic nie zrobiły, aby ten stan rzeczy naprawić. Zacznę od Funduszu Pracy. Jego przychody w 2015 r. były niższe niż w roku 2014, choć bezrobocie według statystyki i składanych tutaj wcześniej przez posłów PO sprawozdań malało, a składki są przecież pochodną zatrudnienia i bazy podatkowej. Rok 2015 był kolejnym rokiem dla rządu PO i PSL finansowania z tego funduszu kosztów związanych ze specjalizacją oraz realizacją staży podyplomowych dla lekarzy, dentystów, pielęgniarek i położnych. Kiedy taki tryb finansowania po raz pierwszy wprowadzał do budżetu państwa w roku 2009 premier Tusk, zapowiadał, że ma to charakter incydentalny. Niestety rok 2015 również był rokiem finansowania z Funduszu Pracy tych zadań.
Kolejny fundusz to Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych powołany w celu ochrony pracowników w razie niewypłacalności pracodawcy. Mimo wysokiego stanu środków funduszu, który zarówno na początku, jak i na końcu roku sprawozdawczego wynosił ponad 5 mld zł, objął on pomocą w ramach ochrony miejsc pracy tylko 34 pracowników, zaś kwota wypłaconej pomocy z konta funduszu dla 817 pracowników wyniosła 3900 tys. zł, czyli zaledwie 1,6% kwoty zaplanowanej na ten rok. Pytanie, dlaczego fundusz udzielał tak małej pomocy. Czy na rynku pracy w 2015 r. było już tak dobrze, że rząd Ewy Kopacz nie widział potrzeby ochrony miejsc pracy? Czyżby Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych nie był potrzebny? Czy kondycja firm była tak dobra? Przecież wiemy, jak wyglądała sytuacja na rynku. Syndycy za rządów PO i PSL lawinowo przejmowali kolejne firmy. Zatem pytanie pozostaje bez odpowiedzi.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Trudno zrozumieć, dlaczego rząd Platformy Obywatelskiej i PSL stać było na wydatkowanie w mediach komercyjnych kwoty 696 tys. zł na promocję...
...niewłaściwie przygotowanego programu wieloletniego ˝Senior - WIGOR˝. W efekcie złego przygotowania nie wykorzystano 17% kwoty zaplanowanej na realizację tego programu. Temat, na który zwracaliśmy przez cały rok uwagę rządu premier Kopacz, to realizacja Programu Operacyjnego ˝Pomoc żywnościowa˝, który nie został zrealizowany. Tą pomocą nie objęto ok. 1/4 gmin polskich. Pytanie, czy w tych gminach nie było osób potrzebujących. Dlaczego tutaj rząd nie przystąpił do promocji tego programu? Dlaczego nie docierał do tych gmin? Dlaczego politycy Platformy Obywatelskiej nie starali się, żeby te zarezerwowane w budżecie na ten program pieniądze zostały wykorzystane?
W minionym roku uległa dalszemu pogorszeniu kondycja Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Moi przedmówcy odnosili się do tego problemu. W roku 2015 fundusz był zasilony nieoprocentowaną pożyczką w wysokości 5,5 mld zł z budżetu państwa oraz środkami Funduszu Rezerwy Demograficznej pochodzącymi z przeniesienia aktywów z OFE oraz odsetek od aktywów wpłat z OFE w ramach tzw. suwaka bezpieczeństwa. Mimo to stan funduszu obniżył się w ciągu jednego roku o 5,6 mld zł. Stan Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na koniec 2015 r. był ujemny i wynosił 45 924 mln zł. Jednocześnie zadłużony jest u Skarbu Państwa na kwotę ponad 45 mld zł. Dokonany przez rząd PO i PSL bez konsultacji z właścicielami zamach na środki z OFE w ramach tzw. suwaka bezpieczeństwa oraz wzrost kwot odprowadzonych składek na skutek zmniejszenia się o ok. 85% liczby członków OFE nie miał istotnego wpływu na zmniejszenie deficytu ZUS.
Rok 2015 był kolejnym, siódmym rokiem, w którym Skarb Państwa udzielał Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych dofinansowania w ramach pożyczki. Przy kolejnych sprawozdaniach pytaliśmy prezesów ZUS o sposób zwrotu pożyczki, o przedstawienie nam tego, w jaki sposób te środki zostaną zwrócone do budżetu. Niestety odpowiedź była jedna: w zasadzie brak perspektywy zwrotu. Pragnę zwrócić uwagę, że rząd PO i PSL pozostawił również nieuregulowaną kwestię zasad przekazywania kwoty głównej z OFE do ZUS oraz odsetek od tych środków po roku 2014. Przypomnę, że ta kwestia została w ustawie przyjętej przez Sejm określona tylko co do roku 2014, po tym roku ten proces przebiega na zasadzie domniemania. Jak zostanie rozwiązany ten problem? To problem, który został pozostawiony następcom. Nie została również przez rząd PO i PSL perspektywicznie uporządkowana kwestia przedłużenia umowy na usługę wsparcia eksploatacji i utrzymania systemu informatycznego KSI ZUS. Sytuacja jest taka, że już nastąpiło przekroczenie limitu środków przewidzianych w tej umowie, do czasu wygaśnięcia umowy brakuje ok. 35 mln zł i nadal nie ma rozwiązania, decyzji, jak ten system informatyczny ma być obsługiwany.
Kolejnym funduszem, którego kondycja finansowa pogorszyła się w ubiegłym roku, jest Fundusz Emerytur Pomostowych. Jest to analogiczna sytuacja do sytuacji z lat poprzednich i jest ona spowodowana wydatkami wyższymi niż przychody. W roku 2015 przychody pokryły zaledwie w 59% poniesione koszty. Niedobór pokryty został ze środków zgromadzonych na koncie funduszu w latach poprzednich, ale ten zapas stopniał z 229 mln zł do 65 mln zł. To oznacza, że pozostawienie tego funduszu z tym nierozwiązanym problemem spowoduje, że Fundusz Emerytur Pomostowych jako drugi po ZUS będzie wymagał wsparcia z budżetu państwa. Jak ocenić taką niefrasobliwość i niegospodarność rządu Platformy Obywatelskiej i PSL-u? Społeczeństwo to oceniło, dało w wyborach czerwoną kartkę rządowi premier Ewy Kopacz. Najwyższa Izba Kontroli sugeruje, aby rząd wzorem roku 2003 problem ZUS-u rozwiązał, wprowadzając ustawę, która umorzy zobowiązania z tytułu pożyczek z budżetu państwa. Czy to rozwiązanie jest rozwiązaniem, nad którym powinniśmy się zastanowić? Jest to również kamyczek pozostawiony w ogródku obecnego rządu.
Pragnę również poświęcić kilka słów ochronie zdrowia, gdyż ten ważny obszar życia społecznego, jak wynika ze sprawozdania, był mocno zaniedbywany w roku 2015. W tym zakresie odniosę się krótko do kilku najważniejszych spraw. Pragnę zwrócić uwagę na nieskuteczny nadzór nad wdrożeniem Elektronicznej Platformy Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych - pomimo sygnalizowania już od 2011 r. ryzyka nieosiągnięcia celu projektu w wyznaczonym terminie nadal ten nadzór był zły i nieskuteczny. Jak wynika ze sprawozdania, podejmowanych było wiele działań, ale ostatecznie okazały się one nieskuteczne. W roku 2015 minister zdrowia nie zrealizował dwóch istotnych programów polityki zdrowotnej dotyczących ważnych problemów zdrowotnych i społecznych. Chodzi o ˝Krajowy program zmniejszania umieralności z powodu przewlekłych chorób płuc poprzez tworzenie sal nieinwazyjnej wentylacji mechanicznej˝ oraz ˝Program zapobiegania depresji w Polsce na lata 2015-2019˝. Zaniechanie realizacji programu zapobiegania depresji ma miejsce w sytuacji, kiedy wzrasta lawinowo liczba przypadków depresji w Polsce. Niestety depresje w naszym kraju szczególnie doświadczają ludzi młodych. Rocznie według statystyk samobójstwa popełnia ok. 6 tys. Polaków, co oznacza, że z mapy Polski w ciągu roku znika jedno małe 6-tysięczne miasteczko.
Również z budżetu europejskiego Ministerstwo Zdrowia na realizację programu z nowej perspektywy finansowej na lata 2014-2020 wykorzystało znikomą wielkość środków. Do końca 2015 r. ministerstwo wykorzystało niecałe 10% kwoty przyjętej w ustawie budżetowej i ok. 36% planu po zmianach na rok 2015. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Tak jak wcześniej powiedziałam, jest to ustawa oczekiwana przez rynek. Głosując nad poprawkami, wszyscy podejmowaliśmy decyzję jednogłośnie, a dyskusja, którą prowadziliśmy, pokazywała, że jest dla nas ważne, żeby na ten czas, zanim wejdzie w życie ta duża ustawa, która jest przygotowywana przez ministerstwo sportu, a która będzie mocno ten system ubezpieczeń wzmacniała i jednocześnie będzie wdrażała dyrektywę unijną, ta ustawa zabezpieczyła turystów, a jednocześnie pozwoliła funkcjonować biurom na rynku turystycznym. To jest bardzo ważne w sytuacji, gdy zmniejsza się liczba osób chętnych do wyjazdów, spada rentowność biur i popadają one w kłopoty finansowe. Takie przypadki zdarzają się wówczas lawinowo, zaś pogorszenie sytuacji powoduje, że biura upadają. Wzmocnienie systemu ubezpieczeń, tego II filaru, daje możliwość przetrwania do czasu, gdy wejdzie w życie ustawa, która w całości dokona zmian w systemie ubezpieczeń usług turystycznych. Na ten czas to rozwiązanie uznaliśmy za najlepsze.
Klub Prawo i Sprawiedliwość będzie głosował za tą ustawą. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Obecnie obowiązujące przepisy ustawy o grach hazardowych, jak już wspomniał pan minister, przyjęto w 2009 r. po wybuchu afery hazardowej. Pamiętamy te scenki rodzajowe na cmentarzu i maraton legislacyjny wymuszony przez posłów PO i PSL na posiedzeniu komisji finansów, która rozpoczęła pracę nad projektem ustawy o 9 rano, a zakończyła - jak dobrze pamiętam - po godz. 23.
Od tego czasu ustawa była 12 razy nowelizowana. Mimo to jej przepisy nie wyeliminowały z rynku szerzącej się w tym obszarze szarej strefy. Tylko w 2015 r. wszczęto 3554 postępowania wobec osób biorących udział w nielegalnych grach hazardowych za pośrednictwem sieci internetowej. W 698 sprawach podejrzanym przedstawiono zarzuty, natomiast w 330 sprawach wydane zostały wyroki skazujące. Organy państwa, w tym służby celne, na podstawie doświadczeń zdobytych w ciągu 6 lat pracy w oparciu o dotychczas obowiązujące przepisy w zakresie gier na automatach i gier w sieci Internet mają dostatecznie rozpoznane obszary w systemie funkcjonowania gier hazardowych w naszym kraju. Na podstawie tej wiedzy zostały zdefiniowane obszary ryzyka, w których skala naruszeń prawa w systemie gier hazardowych jest największa, co jest skutkiem braku przejrzystości przepisów i możliwości jednoznacznej ich interpretacji.
Projekt ustawy przedłożony przez rząd Wysokiej Izbie w druku nr 795 doprecyzowuje przepisy, które są źródłem nielegalnych praktyk, oraz wprowadza narzędzia prawne ograniczające szarą strefę funkcjonującą w środowisku gier hazardowych. Proponowane przez rząd regulacje porządkują system gier hazardowych w kilku obszarach: ograniczają szarą strefę, jednocześnie zwiększają dostępność legalnych gier hazardowych, zwiększają ochronę graczy i uniemożliwiają nieletnim udział w grach hazardowych, zmniejszają obciążenia administracyjne przedsiębiorców świadczących usługi w zakresie urządzania gier hazardowych, zwiększają poziom świadomości Polaków co do zagrożeń wynikających z korzystania z usług nielegalnych operatorów hazardowych, zwiększają również dochód budżetu państwa. Rząd szacuje, że efekt ekonomiczny tych zmian związanych z ograniczaniem szarej strefy spowoduje wpływy do budżetu państwa w wysokości 1,5 mld zł.
Zgodnie z założeniami i celami przyjętymi przez rząd w projekcie przedsiębiorca świadczący usługi dostępu do Internetu będzie zobowiązany do blokowania dostępu do stron internetowych wykorzystujących nazwy domen znajdujących się w rejestrze domen służących do oferowania gier hazardowych niezgodnie z ustawą. Rejestr byłby prowadzony w systemie teleinformatycznym umożliwiającym automatyczne przekazywanie informacji do systemów teleinformatycznych przedsiębiorców telekomunikacyjnych i dostawców usług płatniczych. Rejestr dostępny będzie na stronach Ministerstwa Finansów.
Przepisy nowelizacji ustawy określają zasady, które będą obowiązywać w procesie blokowania dostępu do stron internetowych. Efektem blokowania dostępu do stron internetowych oferujących nielegalnie gry hazardowe będzie zmniejszenie szarej strefy, ochrona graczy oraz podniesienie poziomu świadomości społecznej o skali udziału w rynku gier urządzanych bez wymaganego zezwolenia.
Wprowadzenie zakazu współpracy z nielegalnymi podmiotami dostawców usług płatniczych umożliwiającymi
dokonywanie szybkiej wpłaty przy udziale dostawców usług płatniczych stanowić będzie utrudnienie funkcjonowania na rynku krajowym podmiotów nieposiadających wymaganego zezwolenia.
To tylko krótki zarys zmian w systemie, które proponuje rząd. W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości wnioskuję o przekazanie tej ustawy do komisji finansów i dalsze jej procedowanie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przysłuchuję się dyskusji, która trwa tutaj od kilku godzin, i przypomina mi się dyskusja, jaka była toczona w tej sali plenarnej w 2006 r., kiedy tworzona była Komisja Nadzoru Finansowego. I wówczas również słyszeliśmy głosy naszej opozycji wskazujące na to, jakie błędy popełniamy. Przez 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej i PSL-u ci, którzy krzyczeli, będąc przeciwko KNF-owi, poobsadzali stanowiska swoimi ludźmi i nic nie zrobili, żeby powrócić do trzech komisji nadzoru w strefie finansowej. Podobna sytuacja jest dzisiaj.
Nie rozmawiamy merytorycznie o rzeczach, rozmawiamy tylko i wyłącznie o sprawach, które będą rozstrzygane na posiedzeniu komisji. My rozpoczynamy prace i niech opozycja pozwoli...
...pracować, mając na uwadze przede wszystkim przedsiębiorców, bo to przedsiębiorcy czekają na to, aby ułatwić im życie.
I tutaj, panie ministrze, mam pytanie. Dlaczego nadal będzie istniał dualizm kontroli? Będzie funkcjonowała kontrola celno-skarbowa i podatkowa. Z czego to wynika? Bardzo proszę tutaj... Jakie względy zadecydowały o takim rozwiązaniu? To spowoduje, że jedni będą przychodzić do przedsiębiorcy, a drudzy od niego wychodzić. Czy tu również nie dałoby się wprowadzić jakichś bardziej przejrzystych systemów w tym zakresie? Bardzo proszę o odpowiedź na piśmie. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Na wstępie kieruję słowa podziękowania do naszych leśników za dbałość o polskie lasy.
Bardzo serdecznie dziękujemy za to, że możemy dziś i na co dzień chwalić się polskimi lasami i chętnie korzystać z nich w celach rekreacyjnych, a też dla radości oka.
Natomiast swoje pytanie kieruję do pana sprawozdawcy, ponieważ w swoim wystąpieniu mówił o introdukcji kuropatw i zająca. Muszę przyznać, że pochodzę z takiego terenu, zamieszkuję w otulinie Świętokrzyskiego Parku Narodowego, gdzie kiedyś sąsiedztwo kuropatwy, stada kuropatw czy widok zająca były powszechne. Obecnie rzadko można spotkać właśnie w okolicy tę
drobną zwierzynę, mimo że są realizowane, tak jak orientuję się, od 2004 r. pewne programy, żeby właśnie przywrócić na tych terenach...
Dziękuję, pani poseł.
...te zwierzęta. Czy w związku z tym planuje się jakieś zmiany, żeby powszechną rzeczą było, by powszechny był w otoczeniu widok...
Dziękuję bardzo, pani poseł.
...kuropatw i zająca? Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałabym zapytać o sprawę finansowania ochrony zdrowia w naszym kraju. Informowaliście państwo, że program, który będziecie realizować, to program dotyczący wzrostu nakładów na ochronę zdrowia i zwiększenia do 6% produktu krajowego brutto. Jest to największy wzrost, jedyny, od kilkunastu lat w naszym kraju w tym zakresie.
I tutaj chciałam zapytać, czy prawdą jest, że ten postulat jest zbieżny z postulatem, jaki zgłaszany jest przez partnerów społecznych zrzeszonych w Porozumieniu Zawodów Medycznych. Jaki jest stosunek państwa do tego i jak państwo postrzegacie taką możliwość zgłaszaną przez związki zawodowe, które postulują, żeby wprowadzić, zapewnić wzrost do 6,8% produktu krajowego brutto, i to w dodatku natychmiast? Jakie to by rodziło skutki finansowe dla budżetu?
Jednocześnie chciałabym zapytać, co państwo zamierzacie zrobić z takimi szpitalami, jak np. szpital w Opatowie, który został sprywatyzowany, który został zgodnie z programem Platformy Obywatelskiej i PSL przekazany fundacji
, gdzie ludzie umierają, zupełnie nie uzyskawszy pomocy. Takich szpitali w naszym kraju jest kilkadziesiąt. Co państwo...
... jaki macie program ratowania tych szpitali? Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Panie Premierze! Na wstępie chciałabym zauważyć, szanowni państwo, że to nie jest tak, że Prawo i Sprawiedliwość ma wszędzie wrogów. Jeżeli dla państwa społeczeństwo polskie jest przezroczystą szybą i nie widzicie, że to właśnie społeczeństwo polskie widzi program Prawa i Sprawiedliwości jako ten, z którym się identyfikuje, to w tym momencie państwa filozofia jest niezrozumiała, aczkolwiek przez 8 lat rządów przyzwyczailiśmy się, że byliście wrażliwi na to, co mówi Europa, na to, co mówi kapitał zagraniczny, natomiast nie słuchaliście Polaków.
Przypomnę, że na samym początku premier Beata Szydło w swoim exposé, żeby wszystko było jasne, określiła w słowach, że w kampanii wyborczej jako drużyna Prawa i Sprawiedliwości złożyliśmy deklarację przeprowadzenia w Polsce dobrej zmiany. Zmiana ta będzie polegać na tym, żeby jak największa liczba Polaków mogła korzystać z owoców rozwoju. I jeszcze dodała, że politykę społeczną naszego rządu opisują najlepiej dwa słowa: ˝rodzina˝ oraz ˝sprawiedliwość˝. I dziś, kiedy rozpoczynamy pracę nad budżetem państwa na 2017 r., pierwszym budżetem w całości przygotowanym przez rząd premier Beaty Szydło, z satysfakcją możemy powiedzieć, że jest to budżet sprawiedliwości społecznej.
Zapowiadane w kampanii wyborczej dobre zmiany rząd Prawa i Sprawiedliwości realizuje już w roku 2016 w oparciu o budżet przygotowany przez rząd Platformy Obywatelskiej i PSL, a tylko w niewielkim stopniu i w niewielkim zakresie znowelizowany przez rząd premier Beaty Szydło. Kiedy 1 kwietnia br. rząd premier Szydło wprowadzał program ˝Rodzina 500+˝, opozycja pytała: z czego ten ogromny wydatek sfinansujecie, ostrzegała: zderzycie się z murem. Dziś sceptykom możemy oznajmić, że w roku 2016 daliśmy radę, a w budżecie na rok 2017 rząd zabezpieczył na kontynuację tego programu dla rodzin wychowujących dzieci kwotę przeszło 23 mld zł. Te pieniądze trafią do blisko 4 mln dzieci. Przypomnę, że zgodnie z kryteriami, bez określenia kryterium dochodowego świadczenia wypłacane są dla drugiego i każdego kolejnego dziecka, natomiast przy wypłacie na pierwsze dziecko obowiązuje próg dochodowy 800 zł. I dzisiaj, szanowni państwo, już wiemy, że w tym roku świadczenia wychowawcze wypłacono dla 1560 tys. pierwszych dzieci, czyli aż 34,5% wszystkich pierwszych dzieci, oraz dla 625 tys. jedynaków. Łącznie 2185 tys. dzieci zostało objętych tym programem. Co to oznacza? To oznacza, szanowni państwo, że po 8 latach rządów Platformy Obywatelskiej i PSL-u rodzina polska żyła w biedzie i w nędzy.
Również przyjęliśmy kryterium dla rodzin, które wychowują dzieci niepełnosprawne. Tą pomocą, tym świadczeniem zostało objętych aż 220 tys. dzieci z orzeczoną niepełnosprawnością. I podobnie będzie, szanowni państwo, w przyszłym roku. Tak jest i wiemy o tym dobrze, że to jest duży wysiłek finansowy, ale to jest bardzo dobra inwestycja w przyszłość. Rząd Prawa i Sprawiedliwości inwestycje w dzieci traktuje jako inwestycje w przyszłe pokolenie, a nie tak jak tutaj było dzisiaj z tej mównicy mówione, że to jest rozdawnictwo, wydatek, porównywano, ile wydajemy na zbrojenia. Jest to nieporozumienie. Szkoda, że dzisiaj ci, którzy przez 8 lat mieli możliwość dokonywania zmian, nie dokonali tego, a w tym programie nie dostrzegają dobra płynącego dla polskich rodzin.
Od lat tysiące polskich rodzin pragną zamieszkać we własnym mieszkaniu. Brak na rynku tanich mieszkań na wynajem oraz brak zdolności kredytowych powoduje, że mieszkanie pozostaje dla nich tylko w sferze marzeń. Niestety dotychczasowe próby realizacji jakichkolwiek programów nie przyniosły skutecznych rozwiązań. Odpowiadając na potrzeby Polaków, rząd Prawa i Sprawiedliwości w budżecie na rok 2017 zabezpiecza blisko 1 mld zł na realizację dotychczasowego programu budowy mieszkań. Nie czynimy tak, jak zrobiła to Platforma Obywatelska, która przejmując władzę, zaniechała kontynuacji programu prowadzonego przez Prawo i Sprawiedliwość i prawie przez rok nie było żadnego wsparcia dla osób potrzebujących mieszkań. Z tego 1 mld będzie również realizowane rozpoczęcie programu ˝Mieszkanie Plus˝. Nowy plan budownictwa mieszkaniowego na wynajem, ˝Mieszkanie Plus˝, rząd kieruje do wszystkich obywateli bez względu na sytuację osobistą. Wybudowane w ramach tego programu mieszkania będą tanie i będzie możliwość przeniesienia ich własności.
Będą tanie, gdyż będą budowane na gruntach państwowych, których wartość nie będzie wliczana do ceny mieszkań. Rząd przewiduje pomoc dla budownictwa społecznego poprzez dofinansowania, dotacje, preferencyjne kredyty, z których będą mogły korzystać samorządy, spółki gminne, TBS-y, spółdzielnie mieszkaniowe, a nawet deweloperzy, zaś osoby oszczędzające na mieszkanie lub jego remont będą miały naliczane premie do oszczędności. Ten program jest pomocną dłonią wyciągniętą przez rząd Prawa i Sprawiedliwości do Polaków, jest szansą na rozwiązanie problemu mieszkaniowego w naszym kraju.
W budżecie przyszłego roku zabezpieczone zostały w kwocie 526 mln zł środki finansowe na realizację programu 75+, czyli darmowe leki dla osób powyżej 75. roku życia - programu, którego realizację rząd rozpoczął już w br. Już dziś możemy powiedzieć, że ta pomoc skierowana do seniorów jest pomocą trafioną.
Kolejne zmiany, jakie rząd planuje wprowadzić w przyszłym roku, na które zabezpiecza środki w budżecie, to podniesienie do 1 tys. zł - obecnie wynoszącej 882 zł - najniższej emerytury, renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy i renty rodzinnej, zwiększenie z 741 zł do 840 zł renty socjalnej, z 676 zł do 750 zł renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy. Rząd gwarantuje w budżecie przyszłego roku wprowadzenie w systemie ubezpieczenia społecznego rolników najniższej emerytury i renty na poziomie 1 tys. zł. A zatem po raz pierwszy w historii od czasów transformacji ustrojowej, rozpoczęcia tej transformacji, rząd Prawa i Sprawiedliwości zrównuje rolników, mieszkańców wsi z mieszkańcami miast. Natomiast od 1 października przyszłego roku rząd przewiduje wprowadzenie obniżonego wieku emerytalnego i przywrócenie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Zmiana ta spowoduje wzrost o 331 tys. liczby wypłacanych świadczeń emerytalnych w grudniu przyszłego roku.
Należy również zauważyć, że w projekcie planu finansowego Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na 2017 r. uwzględnione zostały skutki projektowanego umorzenia pożyczek na łączną kwotę prawie 39 152 mln zł udzielanych z budżetu państwa Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych w latach 2009-2014, a których termin spłaty upływa 31 marca 2017 r. To jest kosztowna decyzja. Rząd ekspertów i fachowców Platformy Obywatelskiej i PSL przez 5 lat zadłużał ZUS. Rząd Prawa i Sprawiedliwości w drugim roku rządzenia reguluje po poprzednikach zobowiązania, porządkuje również sposób przekazywania ZUS-owi środków finansowych z budżetu państwa, nie mówi o pożyczkach, jasno wskazuje, że jest to dotacja. W roku 2017 ta dotacja z budżetu państwa dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będzie wynosiła 46,7 mld zł. Również dla Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego rząd Prawa i Sprawiedliwości zabezpieczył kwotę 17 924 mln zł celem przekazania z budżetu do KRUS-u. Należy z uznaniem dla rządu podkreślić, że ten szeroko prospołeczny budżet wypełnia budżetowe kryteria konwergencji nałożone przez Komisję Europejską. Deficyt publiczny w stosunku do produktu krajowego brutto został zaplanowany poniżej 3% i określony został na poziomie 2,9% produktu krajowego brutto.
Pani Premier! Panie Premierze! Patrząc na przedłożony Wysokiej Izbie budżet państwa na rok 2017 tylko poprzez wąski pryzmat polityki społecznej i rodziny, z wielkim uznaniem przyznaję, że jest to budżet dla Polski i Polaków. On pokazuje, że rządzone przez panią premier państwo polskie przestało funkcjonować teoretycznie i przywracana jest w nim sprawiedliwość społeczna, że ten kraj ma premiera, który ma odwagę upomnieć się o najuboższych i najsłabszych obywateli. Dziękuję.
