Szanowna Pani Marszałek! Szanowna Pani Premier! Panie i Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Mam dwa pytania i bardzo bym prosiła, żeby odpowiedzieć na nie na piśmie.
Pierwsze pytanie dotyczy wsparcia rodziny. Z wielką uwagą śledzę państwa program dotyczący wsparcia rodziny i w pewnych kwestiach się zgadzam, a na pewno z tym, że silna rodzina to silne państwo. Uważam, że bardzo wiele w tej kwestii zrobił w ostatnich latach minister Władysław Kosiniak-Kamysz. Ale też przypominam sobie, że nie tak dawno w tej sali, kiedy rozmawialiśmy o bezpłodności, rozmawialiśmy o in vitro, pani, jak również pani formacja, była przeciwna zarówno ustawie o in vitro, jak i finansowaniu leczenia niepłodności metodą in vitro z budżetu państwa. W związku z tym, jeżeli ta ustawa i program mają być zmienione czy zlikwidowane, to jaka jest oferta dla kobiet i mężczyzn, którzy borykają się z problemem niepłodności, a takich par w Polsce jest ponad milion?
Drugie pytanie dotyczy Lasów Państwowych. Wielokrotnie w czasie kampanii wyborczej słyszeliśmy z ust polityków PiS, iż podatek, który ma być wprowadzony od 2016 r., dotyczący przekazywania 2% przychodów Lasów Państwowych do budżetu państwa, powinien być zlikwidowany. W związku z tym mam pytanie, czy podtrzymuje pani to stanowisko.
Na koniec chcę powiedzieć, że odwiedziła mnie dzisiaj - nas - delegacja
gimnazjalistów z Biskupca, którzy proszą panią premier o to, aby gimnazjaliści nie musieli wracać do podstawówki. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego pozytywnie odnosi się do zmiany regulaminu, która ma na celu zwiększenie limitu uchwał przedstawianych przez Komisję Kultury i Środków Przekazu. Skoro rzeczywiście odnotowujemy, że tych wniosków z roku na rok jest coraz więcej, w związku z polityką historyczną, jak również promocją kultury, promocją osób związanych z kulturą i historią i wydarzeń historycznych wydaje się, że wniosek, aby ten regulamin został zmieniony w tej kwestii, jest jak najbardziej zasadny. Liczymy również na to, że wszystkie kluby parlamentarne będą mogły złożyć wnioski i z taką samą uwagą każdy wniosek każdego klubu parlamentarnego będzie przez Sejm, tak jak do tej pory, respektowany i analizowany. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Prezesie! Panie Marszałku! Pani Premier!
Myślę
, że od dzisiaj właściwie ta precedencja powinna obowiązywać, bo jest po prostu prawdziwa.
Wysoka Izbo, kiedy dowiedziałam się, że kobieta, sędzina, pani Julia Przyłębska...
...ma szansę zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego, wielce się ucieszyłam, bo kobiet w tym zacnym sądzie jak do tej pory było niewiele, ale bardzo szybko zrozumiałam, jakie jest powiązanie tej nominacji z działalnością pana prof. Przyłębskiego, męża, który jest aktywnym działaczem Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Lecha Kaczyńskiego i otwarcie mówi o tym, iż sympatyzuje z PiS.
Ale wracając do pytania. W związku z tym, że Trybunał Konstytucyjny, a właściwie sędziowie Trybunału Konstytucyjnego powinni się cechować wyjątkową wiedzą, wybitną wiedzą prawniczą, mam pytanie, jakie publikacje do tej pory
pani sędzia popełniła i jakim tytułem naukowym się honoruje. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Procedowany projekt uchwały został złożony przez Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego i oczywiście klub popiera uchwałę i popiera uczczenie 130-lecia urodzin Adama Chętnika. Bardzo dziękuję za tak merytoryczne i naprawdę piękne słowa, które dzisiaj mogliśmy tutaj, na tej sali, usłyszeć, bo myślę sobie, że świat tak szybko się zmienia, że takie postacie jak Adam Chętnik, takie wartości jak patriotyzm lokalny, jak mała ojczyzna, są dzisiaj ogromnie ważne.
Na koniec przeczytam jedno zdanie, którego autorem jest właśnie Adam Chętnik: Kto będzie kochał serdecznie swój zakątek, ten ojczyznę również będzie miłował. Można powiedzieć, że dziś, w dobie globalizacji, pojęcie właśnie takiego patriotyzmu nabiera szczególnego znaczenia. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie zmiany ustawy o ochronie środowiska oraz ustawy o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych.
Wysoka Izbo! Wsłuchując się w głosy samorządowców, kierując się interesem społecznym, wydaje się, że nie ma wyjścia, tylko rzeczywiście termin, który mija 1 stycznia 2016 r., należy przesunąć być może o wskazane 3 lata. W 2003 r., kiedy tworzony był ˝Krajowy program oczyszczania ścieków komunalnych˝, miał być to program realizowany zdecydowanie szybciej i zdecydowanie taniej. W 2003 r. zaplanowano na jego realizację 35 mld zł. Tymczasem do dnia dzisiejszego wydaliśmy ponad 55 mld zł, a z tego, co czytamy, wymaganych jest prawie 30 mld zł, aby program został zakończony i żeby dyrektywa wodno-ściekowa rzeczywiście została wypełniona. Dlatego klub Polskiego Stronnictwa Ludowego pozytywnie ocenia przygotowaną regulację.
Zwracamy również uwagę na to, że wiele korporacji samorządowych zwróciło się do Sejmu i do poszczególnych klubów parlamentarnych, jak chociażby Związek Gmin Warmińsko-Mazurskich, Zrzeszenie Gmin Województwa Lubelskiego, Stowarzyszenie Związek Gmin i Powiatów Regionu Łódzkiego, które zwracały uwagę na to, że problem dotyczy zwłaszcza małych jednostek, dla których realizacja zobowiązań unijnych wymaga dłuższego czasu z uwagi na niewielkie budżety. Mam nadzieję, że tak jak do tej pory będą istniały mechanizmy zachęcające i wspierające samorządy gminne do tego, aby inwestowały w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną i żeby te 3 lata, które z całą pewnością zostaną przegłosowane, samorządy wykorzystały na uporządkowanie kwestii i ustabilizowanie kwestii aglomeracji, jak również uporządkowanie kwestii gospodarki osadami ściekowymi z pełnym uwzględnieniem polskiej myśli technologicznej. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie zmiany ustawy Prawo wodne.
Zmiana ustawy reguluje kilka obszarów i będę do tych obszarów po kolei się odnosiła. Jeśli chodzi o transpozycję dyrektyw unijnych, to ani w jednym, ani w drugim przypadku, o których mówi ustawa, oczywiście nie mamy uwag. Jesteśmy zgodni, te implikacje prawa unijnego są zrozumiałe.
Jeśli chodzi o kwestię deregulacyjną, muszę powiedzieć, że z wielkim zadowoleniem przyjmujemy przekazanie części zagadnień objętych dotąd pozwoleniami wodnoprawnymi do zgłoszenia. Na pewno wpłynie to na zmniejszenie obciążeń administracyjnych. Projekt wprowadza również do ustawy katalog czynności podlegających zgłoszeniu staroście.
W projekcie ustawy zaproponowano także doprecyzowanie treści przepisów art. 64a, 127 i 140 ustawy Prawo wodne, które powinno wykluczyć dotychczasowe wątpliwości interpretacyjne i pozytywnie wpłynąć na tok postępowania administracyjnego.
To jednak, co budzi wątpliwości, to fakt, że przede wszystkim samorządy nie będą musiały obligatoryjnie dostosowywać miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju, planów zagospodarowania przestrzennego województwa czy decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego lub decyzji o warunkach zabudowy do map zagrożenia powodziowego. Rzeczywiście o tym aspekcie dzisiaj na posiedzeniu komisji środowiska najszerzej dyskutowano, bo przecież ujęcie w planie przestrzennym mapy ryzyk powodziowych jest podstawowym instrumentem ochrony przeciwpowodziowej.
Wydaje się, że może to być próba zepchnięcia w przypadku klęski żywiołowej odpowiedzialności z rządu na samorząd. Bo kto będzie odpowiedzialny za szkody, które zostaną wyrządzone osobom prywatnym, osobom prawnym na skutek klęski żywiołowej, jeżeli za tę decyzję w 100% będzie odpowiadał samorząd? Polacy winni czuć się bezpiecznie i mieć rękojmię państwa w kwestii bezpieczeństwa związanego z inwestowaniem często dorobku życiowego, dlatego Polskie Stronnictwo Ludowe absolutnie krytycznie odnosi się do tego zapisu.
Kolejna wątpliwość, również podnoszona dzisiaj, dotyczy dosyć tymczasowego rozwiązania prawnego, związanego z umożliwieniem premierowi wyznaczenia osoby pełniącej obowiązki prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej i analogicznych uprawnień w regionach. Powiem tak. Oprócz tego, że prowadzi to, daje szansę na stworzenie furtki do podejmowania bardzo złych praktyk, to nie przypominam sobie, nie znam w naszym porządku prawnym ustawy, która by regulowała w sposób tak jednostkowy, była regulacją jednostkową. Przecież regulacja ustawowa powinna być regulacją systemową, a tutaj mówimy o konkretnym przypadku, o konkretnej instytucji i o konkretnej funkcji. Dlatego również tę propozycję oceniamy negatywnie.
W związku z tym Polskie Stronnictwo Ludowe składa propozycję dwóch poprawek - uchylenia wątpliwych artykułów, o którym mówiłam. Głosowanie uzależniamy oczywiście od akceptacji bądź nie przedstawionych przez nas poprawek. Dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie Dyrektorze Generalny! Wysoka Izbo! Mam przyjemność w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawić stanowisko klubu w sprawie zmiany ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko oraz niektórych innych ustaw.
Celem proponowanej ustawy jest wydłużenie do dnia 1 stycznia 2017 r. okresu vacatio legis dla zmian wprowadzonych w art. 52, art. 52a ust. 1 i 3 oraz art. 56 ustawy o ochronie przyrody. Jak zrozumiałam, wnioskodawcy nie wycofują się z obowiązków nałożonych przez ustawę, która została przyjęta w październiku br. i została podpisana przez pana prezydenta Andrzeja Dudę, tylko wnioskują o wydłużenie części ustawy, wydłużenie czasu wejścia części ustawy w życie.
Procedowane zmiany polegają na uchyleniu w art. 52a ustawy przepisów dotyczących generalnego odstępstwa od zakazów z zakresu ochrony gatunkowej zwierząt w odniesieniu do gospodarki leśnej na rzecz indywidualnych derogacji wydawanych na podstawie art. 56 ustawy o ochronie przyrody.
Wprowadzenie omawianych zmian w życie, do praktycznego stosowania, wymaga według wnioskodawców, jak słyszeliśmy dzisiaj również na komisji, dłuższego okresu przygotowania warunków dla ich należytego stosowania, w tym wypracowania dobrych praktyk w zakresie wydawania indywidualnych derogacji. Derogacje dotyczyć mają wszystkich nadleśnictw w kraju, co wymaga, jak rozumiem, dyskusji nad optymalizacją tego procesu i wypracowania stosownych rozwiązań.
Problem czy związek Lasów Państwowych z problematyką ochrony przyrody pojawiał się i będzie się pojawiał bardzo często. Chcę tutaj powiedzieć jedno: model ochrony przyrody prowadzony przez Lasy Państwowe jest modelem wzorowym, bo z jednej strony Lasy Państwowe użytkują i korzystają z przyrody, a z drugiej strony dbają o bioróżnorodność, a tym samym powiększają stan posiadania samych Lasów Państwowych.
Również zwracam uwagę na fakt, iż każdy plan urządzenia lasu posiada w swojej treści plan ochrony przyrody i strategiczną ocenę oddziaływania na środowisko. W związku z tym ten model, o którym powiedziałam, jest modelem wzorcowym i absolutnie popieram takie działania. Natomiast jeśli chodzi o przesunięcie w czasie, trudno mi tutaj ocenić, czy to przesunięcie jest bardziej czy mniej potrzebne. Rozumiem i przychylam się tutaj do wniosku pana dyrektora generalnego, natomiast, panie pośle wnioskodawco, procedowana ustawa zgodnie z analizą, zgodnie z opinią Biura Analiz Sejmowych z dnia 10 grudnia jest niezgodna z prawem Unii Europejskiej.
Z wielką przykrością, ale muszę pana poinformować, że Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego wstrzyma się od głosu. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawię stanowisko w sprawie uchwały. Klub PSL z wielką przyjemnością i satysfakcją zagłosuje oczywiście za uchwałą podejmowaną w 170. rocznicę urodzin i 100. rocznicę śmierci wybitnego pisarza, noblisty, człowieka kultury i mecenasa polskości. Podano już tutaj wiele faktów dotyczących jego działalności literackiej. Ja bym chciała też zwrócić uwagę na działalność społeczną Henryka Sienkiewicz. Od lat 70. XIX w. oddawał się gorliwie pracy publicystycznej i pisarskiej. Angażował się w wiele społecznych akcji, m.in. w budowę pomnika Mickiewicza, oddając hołd jego twórczości i działalności dla dobra narodu. Był prezesem kasy przezorności dla literatów i dziennikarzy, z ramienia której bronił interesów pisarzy, pomagał w uzyskaniu pożyczek, zapomóg finansowych. Reprezentował literatów, organizował spotkania autorskie, wieczory dyskusyjne czy kulturalne. Był także współzałożycielem istniejącej do dzisiaj kasy im. Mianowskiego dla osób pracujących na polu naukowym, dzięki której udzielał wsparcia i pomocy wydawnictwom naukowym, dążąc do podwyższania poziomu wykształcenia w kraju. W 1889 r. ufundował stypendium im. Marii Sienkiewiczowej dla literatów żyjących w ciężkich warunkach materialnych. Ufundował również kościół w Zakopanem i sanatorium przeciwgruźlicze dla dzieci.
Zabierał głos w ważnych sprawach publicystycznych, politycznych. Wielokrotnie występował przeciw pruskiej polityce germanizacyjnej i żądał autonomii dla Królestwa Polskiego. Ostatnią jego ważną inicjatywą było zorganizowanie komitetu pomocy ofiarom wojny w Polsce, który powstał w Szwajcarii po wybuchu I wojny światowej. Współorganizatorami byli Andrzej Osuchowski i Ignacy Jan Paderewski. Komitet gromadził żywność, lekarstwa, ubrania i pieniądze w ilościach znacznych.
Odnosił liczne sukcesy nie tylko jako pisarz, ale przede wszystkim jako człowiek, człowiek pełen moralności i empatii. Jego działalność była wyrazem patriotyzmu i umiłowania ojczyzny. Jestem przekonana, że cała Wysoka Izba jednogłośnie, może w drodze aklamacji, poprze przedmiotową uchwałę. Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja chciałam bardzo serdecznie podziękować w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego za pozytywne stanowisko, ale również za przedstawienie bardzo ciekawych informacji, takich dodatkowych, odnośnie do osoby Feliksa Nowowiejskiego.
Ja jeszcze zwrócę uwagę na fakt korespondencji z poprzednią procedowaną uchwałą, a mianowicie uchwałą o Roku Sienkiewicza. Feliks Nowowiejski jest również autorem ˝Quo vadis˝, oratorium ˝Quo vadis˝, które zostało przez niego stworzone w 1907 r. Jak pięknie koresponduje z rokiem sienkiewiczowskim.
Chciałabym również jako mieszkanka Warmii i Mazur podzielić się też pewną refleksją dotycząca działalności politycznej Feliksa Nowowiejskiego, a mianowicie wspierał on bardzo aktywnie plebiscyt na Warmii i Mazurach przeprowadzony w 1920 r., oczywiście przegrany przez Polskę, ale to wówczas, w tamtych czasach Feliks Nowowiejski organizował w różnych częściach kraju koncerty, z których dochód przeznaczał właśnie na wsparcie tego ruchu polskiego na Warmii i Mazurach.
Oczywiście Polskie Stronnictwo Ludowe jako projektodawca tej uchwały będzie głosował za. Bardzo dziękuję.
Chrzest Polski datowany na 966 r. to wydarzenie mające szczególne znaczenie dla naszego kraju w aspekcie nie tylko religijnym, ale także politycznym, gospodarczym i kulturowym, wprowadzające Polskę w obręb kultury śródziemnomorsko-łacińskiej. Polska mogła w końcu utożsamić się z Europą, w której dominowało chrześcijaństwo, i stać się częścią czegoś większego. Chrześcijaństwu zawdzięczamy także możliwość trwania tej wspólnoty przez ponad tysiąc lat. Kościół jako instytucja, jako wspólnota wiernych niósł polskość przez lata, bronił naszej tożsamości w czasie zaborów czy okresu PRL-u. Kościół zawsze Polaków łączył i dobrze, aby w odczuciu Polaków zawsze tak było.
Cichociemni byli to żołnierze, partyzanci Polskich Sił Zbrojnych desantowani do okupowanej Polski podczas II wojny światowej w celu prowadzenia nieregularnej walki z niemieckim okupantem oraz organizowania i szkolenia polskiego ruchu oporu w kraju. Dziś trudno jest określić, kiedy i w jakich okolicznościach zrodziła się trafna nazwa skoczków AK.
W okresie wojny to właśnie ich potrzebowała rosnąca w siłę armia podziemna w kraju - żołnierzy różnej broni, fachowców, jednym słowem: specjalistów do walki z wrogiem. Byli to oficerowie kierowani drogą lotniczą do dyspozycji Armii Krajowej. Ludzie specjalnie wybrani, inteligentni, silni, patrioci. W sierpniu 1940 r. powstał Polski Oddział Specjalny w ramach Oddziału VI Sztabu Naczelnego Wodza. Ze wszystkich narodowości był on najbardziej niezależny, posiadał własną łączność z krajem, własne szyfry oraz możność rekrutacji kandydatów do tej niezwykłej odpowiedzialnej służby, wymagającej znakomitej kondycji fizycznej i olbrzymiej inteligencji. Skoczkowie spadochronowi do zadań specjalnych, czyli cichociemni, przechodzili bardzo trudne i skomplikowane szkolenia, których zasięg obejmował m.in.: dywersję, partyzantkę, wywiad, łączność, zadania operacyjno-sztabowe, pancerne i przeciwpancerne, służby lotnicze, podrabianie dokumentów itp. Dla naszej wolności, naszego dobra oraz ratowania naszej kultury i dorobku oddali się ciężkiej służbie. Stanowili kadrę wszechstronnie wyszkoloną, która stanowić miała elitę instruktorską i przekazać swą wiedzę i doświadczenie szerokim rzeszom żołnierzy, byli wzorem dla innych mundurowych. Walczyli o wolną Polskę, wykorzystując atrybuty fizyczne i kulturalne. Nie pozwolili na to, aby pamięć o Polsce zgasła. Byli wszędzie. Uczestniczyli niemal we wszystkich poważniejszych akcjach. Zaciekle tropiło ich Gestapo i Abwehra. W powstaniu warszawskim brało udział 91 cichociemnych, wykazując się odwagą i poświęcając swoje życie dla ratowania Polski. Działali w sztabach, na linii, na różnych stanowiskach dowodzenia, w służbie łączności, w produkcji środków walki.
Ich znak to spadający do walki orzeł, trzymający wieniec ze znakiem Polski Walczącej oraz napis: Tobie Ojczyzno, który to dziś kojarzy nam się z patriotyzmem i walką o ojczyznę. Cichociemni to Polacy, którym zawdzięczmy życie w wolnej Polsce. Ludzie silni, wykształceni i pełni wiary w to, że to, co dla nas wywalczyli, jest wartością najwyższą, bo jak przecież wiadomo, wolność jest bezcenna.
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo!...
W ostatnich tygodniach zafundowaliście państwo Polsce, Polkom i Polakom skoki. Przypomnę: skok na Prezydium...
...skok na Komisję do Spraw Służb Specjalnych, skok na Trybunał...
...Konstytucyjny, dzisiaj skok na media.
Może pan poprosić ich o ciszę?
Tak. Bardzo proszę o spokój.
I mam takie...
...przeczucie i przekonanie, że chyba państwo...
...za bardzo wczuliście się w przygotowanie do sezonu narciarskiego. Ale oczywiście sytuacja jest bardzo poważna, bo zdajecie sobie państwo sprawę, że każdy kraj, który wprowadza system reżimu, przede wszystkim podporządkowuje sobie media instytucjonalnie i podmiotowo.
Ale pytanie.
Mam dwa pytania. Po pierwsze, czy...
...przewidują państwo w ciągu...
Ale proszę pozwolić...
Nie mogę zadać pytania.
...zadać pani pytanie.
Bardzo proszę.
Pytanie w związku z tym. Czy nowa wizja mediów narodowych przewiduje realizację misji publicznej, tak jak do tej pory? Jeżeli tak, to wybór zarządu i prezesa powinien odbywać się
w drodze konkursu, tak aby wybrać najlepszego z możliwych kandydatek lub kandydatów. A jeżeli chodzi tylko o wykonywanie poleceń służbowych, to rzeczywiście takie konkursy nie będą potrzebne.
A drugie pytanie: Co z niezależnością dziennikarzy? Kto będzie nadzorował ich pracę?
Dziękuję, pani poseł.
Dzisiaj nadzorują ją redaktorzy naczelni. Czy pracę dziennikarzy nadzorować będą politycy? Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam trzy pytania i bardzo bym chciała być zaskoczona i tym razem uzyskać na nie odpowiedzi, bo do tej pory na żadne pytanie, które zadałam, włącznie z exposé, nie uzyskałam odpowiedzi. Ale do rzeczy.
Po pierwsze, dlaczego państwo likwidujecie konkursy? Czyżby było to spowodowane obawą, że wasi fachowcy od mediów nie mają zbyt wysokich kwalifikacji, aby przejść konkurs, i jest ryzyko, iż konkurs wygra inna osoba? Po drugie: Dlaczego państwo rezygnujecie z dotychczasowej rekomendacji, którą kandydaci musieli otrzymać od senatów uniwersyteckich środowisk akademickich, i zamieniacie tę rekomendację uniwersytecką na rekomendację polityczną? Bo przecież tej rekomendacji będzie udzielał minister skarbu. I trzecie pytanie: Co z mediami regionalnymi? Wysoka Izbo, szanowni państwo, tam nie ma polityki, tam jest życie, tam są sprawy społeczne, sprawy samorządowe. Pytanie: Czy tam również będą przywiezieni prezesi, dyrektorzy
w teczkach? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego dotyczące uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie uczczenia Romualda Traugutta w związku ze 190. rocznicą jego urodzin.
W tym roku przypada 190. rocznica urodzin Romualda Traugutta, wybitnego polskiego patrioty, zamordowanego przez Rosjan przywódcy powstania styczniowego. Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego przychyla się do inicjatywy upamiętnienia tego wielkiego człowieka przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej.
Romuald Traugutt przez całe swoje życie był wzorem człowieka oddanego misji, służącego ojczyźnie, wiernego do końca swoim ideałom. Uwięziony i torturowany przez Rosjan w Cytadeli warszawskiej po klęsce powstania styczniowego, nie wydal żadnego ze swoich towarzyszy broni. Jego pragnienie wolności i wiara w Polskę niepodległą dały nadzieję kilku pokoleniom Polaków żyjących pod zaborami.
Pod koniec życia Romuald Traugutt napisał: ˝Celem
jest urządzenie w tym kraju porządku opartego na miłości i chrześcijaństwie, poszanowaniu prawa i wszelkiej sprawiedliwości˝. Także w dzisiejszych czasach te słowa są nadzwyczaj aktualne. Upamiętniając postać Romualda Traugutta, składamy hołd wszystkim polskim patriotom.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego stanowisko dotyczące ustawy o zmianie ustawy o lasach oraz ustawy o ochronie przyrody.
Ustawa, która została przygotowana w pierwszej wersji, która została przekazana do laski marszałkowskiej, wzbudziła we mnie bardzo pozytywne emocje, ponieważ kierunek, na który wskazywała, jest dobry, dotyczy wzmacniania parków narodowych, które do tej pory nie zawsze były finansowane... Inaczej. Można powiedzieć, że były i są one zdecydowanie biedniejsze niż Lasy Państwowe. Zarówno więc wsparcie w zakresie możliwości finansowania z funduszu leśnego wykupu gruntów, jak i wsparcie inwestycyjne jest na pewno dobrym kierunkiem. Gdybym była złośliwa, tobym przypomniała dyskusję na tej sali - to było kilkanaście miesięcy temu - kiedy koleżanki i koledzy z Prawa i Sprawiedliwości bardzo jasno stawiali tezę, iż nie można ani złotówki zabrać z pieniędzy Lasów Państwowych, bo pieniądze w Lasach Państwowych są na lasy państwowe. Cieszę się, że kierunek wsparcia również innych obszarów został tutaj przez państwa uwzględniony. Warto by się też zastanowić, w jaki sposób w przypadku tej ustawy jednak zrekompensować gminom, które czerpały wpływy chociażby z podatku leśnego, właśnie te utracone korzyści. Wierzę, że taki mechanizm zostanie dopracowany. Cieszy mnie również taki kierunek współpracy między Lasami Państwowymi a parkami narodowymi. Myślę, że kiedyś wyzwaniem będzie to, aby nawet formalnie, administracyjnie zbliżyć te dwie grupy podmiotów, bo sposób, w jaki funkcjonują Lasy Państwowe, w jaki zarządzają swoim majątkiem Lasy Państwowe, właściwie jest modelem wzorowym i możemy się nim wszędzie chwalić.
Natomiast poprawki, które zostały przedstawione na posiedzeniu komisji w dniu wczorajszym, rzeczywiście budzą bardzo wiele niepokojów i wątpliwości, a szczególnie poprawka dotycząca Państwowej Rady Ochrony Przyrody. Kiedy Państwowa Rada Ochrony Przyrody była powoływana - chyba miało miejsce to w ubiegłym roku - również ja jako osoba, która jest związana z przyrodą, miałam swoje wątpliwości. Chcielibyśmy, aby wielu innych czy dodatkowych ekspertów z innych dziedzin miało możliwość pracy w tej radzie ochrony przyrody. Natomiast wielką, jeśli nie największą wartością tej rady jest jej niezależność. Przyroda nie lubi polityki. Przyroda oczekuje racjonalności, a w przypadku możliwości odwołania członków rady ochrony przyrody ta rada będzie nie niezależna, ale dyspozycyjna i na to jako klub Polskiego Stronnictwa Ludowego nie możemy się zgodzić. W związku z powyższym składamy również poprawkę skreślającą, poprawkę zaproponowaną w art. 2 pkt 2, chodzi o skreślenie projektowanego art. 96. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec uchwały w sprawie uczczenia 100. rocznicy urodzin Marii Mireckiej-Loryś.
Polskie Stronnictwo Ludowe popiera uczczenie 100. rocznicy urodzin Marii Mireckiej-Loryś.
Maria Mirecka jest zasłużoną działaczką podziemia narodowego w latach 1939-1945. Podczas studiów na Wydziale Prawa na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie wstąpiła do Związku Akademickiego Młodzież Wszechpolska. Po wybuchu wojny zaangażowała się w działalność konspiracyjną. Wiosną 1940 r. została komendantką Narodowej Organizacji Wojskowej Kobiet w powiecie niżańskim. Równocześnie była kierownikiem sekcji kobiecej w zarządzie okręgu rzeszowskiego i kurierką komendy głównej. Wiosną 1945 r. została komendantką główną Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Kobiet.
W 1943 r. uczestniczyła w konspiracyjnym odnowieniu ślubów na Jasnej Górze, które w maju 1936 r. podczas pielgrzymki złożyła polska młodzież akademicka. W 36-osobowej grupie młodzieży Maria Mirecka-Loryś reprezentowała Lwów, a obecny tam Karol Wojtyła - Kraków.
W styczniu 1952 r. z rodziną wyjechała do Stanów Zjednoczonych, najpierw do Toledo w stanie Ohio, w 1954 r. do Chicago. Tam zaangażowała się w pracę w organizacjach polonijnych. Działała m.in. w Stronnictwie Narodowym, była członkiem Zarządu Głównego Związku Polek w Ameryce oraz Krajowego Zarządu Kongresu Polonii Amerykańskiej. Przez 32 lata była redaktorem ˝Głosu Polek˝ - organu Związku Polek w Ameryce. Od lat 70. XX w. jest zaangażowana w pomoc dla Polaków na dawnych Kresach. W grudniu 1999 r. została wiceprzewodniczącą Rady Naczelnej Stronnictwa Narodowego. Współpracuje cały czas z polonijnym radiem w Chicago, dla którego nagrywa cotygodniowe felietony z cyklu ˝Otwarty mikrofon˝. Przez wiele lat pomagała Polakom na Wschodzie i to dzieło mimo sędziwego, pięknego wieku kontynuuje. Dziękuję.
Polskie Stronnictwo Ludowe popiera uczczenie pamięci Jam Saheba Digvijay Sinhji.
Maharadża Jam Saheba Digvijay Sinhji był dziedzicem księstwa Nawanagar w zachodnich Indiach. Do lat 20. XIX w. nie był związany z Polską. Młodość spędził na kształceniu się w szkołach indyjskich i brytyjskich. Mieszkając wraz ze stryjem w Szwajcarii, poznał Ignacego Paderewskiego, który był jego sąsiadem. Dyskusje na temat Polski, które miały tam miejsce, zrobiły na młodym księciu takie wrażenie, że do końca życia czynnie interesował się jej losami.
Po ogłoszeniu w 1941 r. przez władze ZSRR amnestii wszyscy spośród setek tysięcy naszych rodaków
wywiezionych na Wschód po wkroczeniu w 1939 r. do Polski Armii Czerwonej pozostali bez żadnego trwałego schronienia. Na czas wojny pomocy udzieliło im kilka krajów, m.in. Meksyk i Nowa Zelandia. Jednak pierwsze z pomocą przyszły Indie. Wojnę przetrwało tam ok. 5 tys. polskich dzieci. Blisko 1 tys. mieszkało w osiedlu w Balachadi wybudowanym przez Jam Saheba.
Maharadża oprócz osobistego wkładu finansowego i własnej pracy nakłonił także Izbę Książąt Indyjskich, aby przyjęła na siebie dobrowolne zobowiązanie utrzymania 500 polskich dzieci do końca II wojny światowej. W Delhi został powołany Komitet Pomocy Dzieciom Polskim, na który składały się dobrowolne ofiary osób prywatnych oraz kwoty indywidualne zadeklarowane przez kilkudziesięciu maharadżów, którzy zobowiązali się do utrzymywania do końca wojny określonej ilości dzieci.
Na szczególną uwagę zasługuje również to, jak mocno był związany z mieszkańcami osiedli. Uczestniczył we wszystkich organizowanych na terenie ośrodków imprezach. Interesował się kulturą i tradycjami Polski. W relacjach ówczesnych dzieci, które miały okazję mieszkać w osiedlu, najbardziej podkreślana jest jednak wielkoduszność Jam Saheba, otwartość na polskich uchodźców, szczere zainteresowanie ich osobistymi problemami i radościami, gościnność, łagodność, spontaniczność, duże zaangażowanie w całe życie osiedla. W swoich przemówieniach podkreślał, że zawsze będzie wierny i lojalny wobec Polski. Był przekonany, że Polska będzie wolna, że wszyscy powrócą do własnych domów i kraju wolnego od ucisków. Wojenną zawieruchę w tym i innych osiedlach przetrwało w Indiach ok. 5 tys. polskich dzieci.
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Rzeczywiście dyskusja jest bardzo emocjonalna. Szkoda, że nieprowadzona w takim duchu, jak w sierpniu, gdy wszystkie kluby parlamentarne potrafiły się porozumieć w tej ważnej dla Polski sprawie, jaką jest ziemia, jaką jest polska racja stanu. Mam tylko nadzieję, że ta ustawa, którą państwo proponujecie, nie zostanie przegłosowana w Sejmie nocą, bo byłoby to bardzo złe dla Polski.
Dzisiaj z całą odpowiedzialnością trzeba powiedzieć jedno: Prawo i Sprawiedliwość jest w pełni odpowiedzialne za to, że przez 4 miesiące 2016 r. Polska ziemia nie jest chroniona.
W związku z tym mam pytania. Pierwsze: Ile w tym czasie i komu zostało sprzedanej ziemi Agencji Nieruchomości Rolnych?
Jaka jest jeszcze planowana sprzedaż do końca kwietnia? Drugie pytanie, które było dzisiaj już poruszane. W naszej ustawie z sierpnia 2016 r. był zapis, który wykluczał byłych właścicieli ziemskich i spadkobierców z prawa pierwokupu. Jakie jest państwa stanowisko w tej sprawie? Trzecie pytanie dotyczy państwa koncepcji dotyczącej ziemi w tzw. Państwowym Funduszu Ziemi. Wprowadziliście państwo zakaz sprzedaży powyżej 1 ha. Może warto to zrewidować
i zwiększyć do 5 ha? I ostatnie pytanie, cena rynkowa. To jest pytanie, które jest wielokrotnie powtarzane na spotkaniach z rolnikami. Kto i w jaki sposób będzie decydował, czym będzie cena rynkowa? Dziękuję.
Stanowisko PSL wobec ˝Sprawozdania o stanie ochrony języka polskiego za lata 2012-2013˝
Sprawozdania są robione co dwa lata. To obejmuje lata 2012-2013. Sprawozdania nie obejmują w całości języka polskiego. Za każdym razem sprawozdania skupiają się na wybranych fragmentach naszego języka.
- informacje dołączone do leków,
- informacje dołączone do parafarmaceutyków i kosmetyków - to są ulotki nieobwarowane zasadami ogólnymi, zwłaszcza prawnymi,
- instrukcje obsługi sprzętów AGD,
- teksty o charakterze prawie prawnym, bo one są umowami cywilnoprawnymi, mianowicie umowy bankowe, leasingowe, ubezpieczeniowe, edukacyjne,
- kolejna część: umowy telekomunikacyjne, umowy dotyczące korzystania ze sprzętu elektronicznego,
- umowy deweloperskie i umowy na usługi komunalne - od pewnego czasu nie jest to już dokument konsumencki, ale notarialny, zostały jednak przeanalizowane.
- typografii i infografiki
,
- zwrócona została również uwaga na spójność akapitów; podział stosowany obecnie jest bardzo różny i powinien mieć unormowaną strukturę zewnętrzną,
- zgłaszany często problem z polskimi literami w tych tekstach nie został stwierdzony; pojawia się on w mailach i SMS-ach, ale nie w tekstach konsumenckich,
- zapożyczeń,
- składni zdania; bardzo często stosowane są zdania składające się z 30-40 słów - utrudnia to zrozumienie i zapamiętanie przekazywanej informacji.
Klub Parlamentarny PSL pozytywnie opiniuje przedmiotowe sprawozdanie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego popiera zmianę regulaminu Sejmu w przedmiocie omawianym przez panią poseł sprawozdawcę.
Ta zmiana na pewno usprawni i umożliwi lepsze przygotowanie się do obchodów upamiętniających dane wydarzenie lub daną osobę i na pewno nie dopuści do takich sytuacji, jakie miały miejsce w ubiegłym roku, kiedy wnioski spływały przez cały rok, również od organizacji pozarządowych. Po wyborach nastąpiła dezaktualizacja tych wniosków i Sejm wówczas również zmieniał regulamin, aby wydłużyć termin przyjmowania tych wniosków. W związku z tym proponowana dzisiaj zmiana jest jak najbardziej zasadna. Dziękuję bardzo.
Stanowisko Klubu Parlamentarnego PSL dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz ustawy o zmianie ustawy Prawo geologiczne i górnicze oraz niektórych innych ustaw
Propozycja noweli jest spowodowana doświadczeniami stosowania znowelizowanej w 2014 r. ustawy Prawo geologiczne i górnicze i pojawiającymi się problemami z jej prawidłowym interpretowaniem, niekiedy wręcz uniemożliwiającymi prawidłowe prowadzenie postępowań w odniesieniu do działalności polegającej na poszukiwaniu, rozpoznawaniu i wydobywaniu węglowodorów. Konieczne wydaje się zatem wprowadzenie samoistnej podstawy prawnej w przypadku zmiany koncesji oraz korekty przepisów przejściowych regulujących kwestie koncesji udzielonych na podstawie przepisów sprzed wejścia w życie ww. nowelizacji, w tym spraw dotyczących niezwykle ważnych praw nabytych, takich jak prawo podmiotu, który odkrył i udokumentował złoże, do uzyskania koncesji na wydobywanie węglowodorów z tego złoża.
Klub PSL pozytywnie ocenia przedłożony projekt.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić przygotowany przez klub Polskiego Stronnictwa Ludowego projekt ustawy o szkodach łowieckich oraz o zmianie niektórych innych ustaw.
W tej chwili procedujemy w Sejmie ustawę Prawo łowieckie, która również dotyczy tej bardzo trudnej materii, jaką są odszkodowania łowieckie. Ustawa przygotowana przez posłów PiS-u jest po pierwszym czytaniu.
Wysoki Sejmie, wprowadzenie zmian w obowiązującym prawie w zakresie szkód łowieckich było sygnalizowane już od kilku lat. Stało się to palącym problemem od czasu wystąpienia ASF-u na terenie Polski wschodniej. Brak jasnych - to trzeba sobie powiedzieć - konsekwentnie realizowanych procedur spowodował kumulację szkód łowieckich w uprawach, co przełożyło się na wzrost niezadowolenia rolników, którzy są zaniepokojeni losami swojej produkcji, tym, czy uda im się sprzedać wieprzowinę za godną cenę, a z drugiej strony szkodami wyrządzanymi przez dziki w uprawach polowych. Jakie są zatem rozwiązania?
W naszym przedłożeniu proponujemy zmianę filozofii, myślenia o szkodach łowieckich. To przecież Skarb Państwa jest właścicielem zwierzyny w stanie wolnym i dlatego odpowiada za szkody wyrządzone przez tę zwierzynę niezależnie od jej statusu, to znaczy od tego, czy korzysta ona z ochrony gatunkowej, tak jak niedźwiedź czy bóbr, czy czasowego memorandum, tak jak łoś, czy też populacja podlega eksploatacji łowieckiej. To państwo udziela organizacji zrzeszającej myśliwych licencji na gospodarowanie wybranymi populacjami zwierząt uznanymi za łowne. Ta licencja powinna być całościowa, tzn. na gospodarowanie łącznie z ponoszeniem odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez te gatunki w uprawach. Jeśli myśliwi zawierają kontrakt z państwem, to muszą być odpowiedzialni za swoje czyny do końca.
W omawianym przedłożeniu przewidujemy pomoc państwa w realizacji planów gospodarczych poprzez częściową rekompensatę wydatków na odszkodowania wypłacane przez koła łowieckie. Jednak środki te trafiać będą do kół tylko w sytuacji pełnego wykonania planu odstrzałów. Proponujemy w ustawie, żeby w przypadku realizacji planu na poziomie 90% zwrot był w wysokości 50% kwoty wypłaconych odszkodowań za szkody i koło miało możliwość regresu do budżetu państwa. W przypadku realizacji planu na poziomie niższym - 80% - takie uprawnienie, roszczenie o zwrot części kwoty wypłaconych odszkodowań umożliwiałoby zwrot w wysokości 30%.
Ważną kwestią, na którą warto zwrócić uwagę, jest społeczny kapitał, jaki stanowi praca myśliwych w zagospodarowywaniu obwodów łowieckich, w tym praca mająca na celu zmniejszenie presji na uprawy polowe: grodzenie upraw, pasy zaporowe, pilnowanie upraw, wzbogacenie bazy żerowej. Tych działań nie da się zadekretować konkretną ustawą, a są one wykonywane w całej Polsce. Mądrzy myśliwi szukają kompromisu z właścicielami pól uprawnych dotyczącego maksymalnego zmniejszenia szkód wyrządzanych przez zwierzynę łowną. W interesie właścicieli jest współpraca z myśliwymi. W zdecydowanej większości przypadków taka współpraca ma miejsce. Sprawy odszkodowań trafiające do sądów stanowią ułamek procenta wszystkich wypłacanych odszkodowań.
Ten system trzeba modernizować, ale drogą ewolucji, a nie rewolucji. Nie możemy wykluczyć z tych zmian polskich myśliwych. Państwo powinno skupić się na skutecznym nadzorze nad wykonaniem planów i polskim... może nie Polskim Związkiem Łowieckim, ale działalnością kół łowieckich. Natomiast jeżeli coś trzeba poprawić, jeżeli coś trzeba zmienić, to można to poprawić, a nie wylać dziecko z kąpielą. Właściciel nieruchomości rolnej powinien mieć jasny przekaz. Jeżeli zwierzyna wyrządza szkody w jego uprawach, to jeśli jest to zwierzyna łowna, sprawę załatwia myśliwy z gminą. Współdziałanie rolnika, myśliwego i gminy jest zapisane, zaproponowane w naszej ustawie. Jeśli jest to inna zwierzyna, sprawa należy do Skarbu Państwa i poprzez gminę może on dochodzić odszkodowania u wojewody, a nie w RDOŚ-u, w weterynarii czy dyrekcji parku narodowego.
Ustawa przygotowana przez PSL po raz pierwszy definiuje, czym jest szkoda łowiecka, wprowadza nowych interesariuszy, jakimi są obwody rybackie, tak jak powiedziałam, wskazuje również obowiązek współdziałania myśliwego, rolnika i gminy, wprowadza do całego procesu szacowania gminę i nazywa, kto, w jaki sposób i za jaką szkodę jest odpowiedzialny.
Mając na uwadze, jak trudna jest to materia i jak wiele razy podchodziliśmy do tego problemu, jestem otwarta na współpracę, na dobre propozycje dla rolników, dla myśliwych i dla przyrody. Wysoka Izbo, dobra zmiana może być małą zmianą, ale zmianą porządkującą i wprowadzaną z poszanowaniem interesów wszystkich zainteresowanych. Dlatego w imieniu klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego wnoszę o skierowanie projektu do dalszych prac w komisji ochrony środowiska. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Bardzo dziękuję za te wszystkie opinie i stanowiska. Jak wszyscy widzimy, sprawa nie jest prosta.
Odpowiadając na słowa ˝8 lat˝ - właściwie słyszymy to przy każdej ustawie czy przy każdej próbie dialogu w sprawie ustawy - przypominam sobie, że w poprzedniej kadencji, a byłam posłem niedługo, bo od stycznia 2014 r., były takie regulacje związane chociażby z Prawem łowieckim, gdzie potrafiliśmy znaleźć kompromis, porozumienie w kwestiach ważnych dla przyrody. Ustawa Prawo łowieckie, w której również były zawarte szkody łowieckie, została doprowadzona do drugiego czytania i tak naprawdę czas nie pozwolił na to, żeby została ona przeprowadzona przez głosowanie, przez trzecie czytanie.
Przed nami kolejna ustawa, myślę, już w niedługim czasie, dotycząca Prawa łowieckiego, na którą wskazuje nam Trybunał Konstytucyjny, która z całą pewnością będzie wiązała się z nie mniejszymi emocjami. Oczywiście liczę na owocną współpracę nad tą ustawą. Natomiast wiem jedno: ani przyroda, ani rolnictwo, ani łowiectwo nie lubią rewolucji i likwidacja łowiectwa wcale nie pomoże rolnictwu.
Państwa ustawa tak naprawdę likwiduje łowiectwo w Polsce.
Dlatego wierzę, że w takim trybie konsensusu i współpracy uda nam się wypracować najlepszy model dla polskiej przyrody, dla polskiego łowiectwa i dla polskiego rolnictwa. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zupełnie niepotrzebnie - mówię to do posła Telusa, ale widzę, że opuścił salę - nakręcamy konflikt między myśliwymi a rolnikami, bo ludzie dzielą się na mądrych i głupich, a nie na rolników i myśliwych. Dzisiaj pokazujemy, Sejm pokazuje, że myśliwi i rolnicy przede wszystkim walczą ze sobą, a przecież potrafią też współdziałać, i jest na to wiele znakomitych przykładów.
Odpowiadając na pytania dotyczące ustawy, dotyczące postulatów rolników, które zostały zaprezentowane na ostatnich posiedzeniach komisji środowiska i komisji rolnictwa, które zajmowały się ustawą Prawo łowieckie, powiem, że nasza ustawa została złożona właściwie w tym samym czasie co ustawa przedłożona przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast jeżeli popatrzymy dzisiaj na problem szkód łowieckich, to zobaczymy, że problem szkód łowieckich nie dotyczy czasu, w którym szacuje się szkody, nie dotyczy źle wycenianych szkód. Zawsze dotyczy pieniędzy. Pieniędzy, bo pieniędzy jest za mało. I z tym należy się zgodzić.
Ale dlaczego tych pieniędzy jest za mało? Bo za szkody łowieckie odpowiadają koła łowieckie i finansują to z własnych pieniędzy. Stąd propozycja, aby w przypadku zwierzyny w stanie wolnym, która jest własnością Skarbu Państwa, za szkody łowieckie odpowiadał również Skarb Państwa - taka jest intencja i filozofia naszej ustawy. Czy będzie to zgodne z prawem unijnym? Skoro ustawa Prawa i Sprawiedliwości, która również wskazuje na współfinansowanie z budżetu państwa - fundusz odszkodowawczy ma być współfinansowany z budżetu państwa - jest zgodna, to rozumiem, że nie ma powodów, aby uznać, iż ten sposób finansowania szkód łowieckich jest niezgodny z prawem unijnym. Jeśli padło dzisiaj stwierdzenie, że ustawa przygotowana przez PiS ma pozytywną opinię ministra ochrony środowiska, to - jest tutaj pan minister ochrony środowiska - chciałabym usłyszeć, że taka jest prawda, że minister ochrony środowiska pozytywnie zaopiniował ustawę Prawo łowieckie, która jest procedowana obecnie i jest z inicjatywy PiS-u.
Kolejne kwestie, które zostały dzisiaj poruszone, to obwody rybackie. I muszę państwu powiedzieć, że mamy pewien kłopot z obwodami rybackimi, bo nie można ich zostawić samym sobie. Dzisiaj rybacy odnotowują ogromne straty, jeśli chodzi o zwierzynę łowną, ale też ogromne straty, jeśli chodzi o kormorany - podpowiada mi pan minister. Oczywiście. W związku z tym nie można zostawić rybaków samym sobie i uważam, że konieczne jest, aby w tej ustawie czy w ustawie, która powstanie w przyszłości, zawrzeć również tych interesariuszy jako podmioty, które są beneficjentami środków.
I pytanie, które się pojawiało właściwie przy każdym wystąpieniu: Dlaczego myśliwi również powinni szacować szkody? Dlaczego powinni być w komisjach szacowania szkód? Muszę powiedzieć, że nie wyobrażam sobie, żeby płatnik nie miał wpływu na wartość wypłacanej kwoty.
Ale pojawiały się pytania dlaczego. Wyeliminowanie myśliwych z samego szacowania szkód, czy - tak jak jest to w ustawie PiS-u - w ogóle nawet niepowiadamianie myśliwych o tym, że nastąpiła szkoda i nastąpi wypłacanie, wyprowadzenie myśliwych z całego systemu szacowania szkód będzie bardzo złe dla samego szacowania, bardzo niesprawiedliwe dla kół łowieckich, a jeszcze brak informacji o tym, że szkoda nastąpiła, też uniemożliwi właściwą gospodarkę łowiecką. Tyle, jeśli chodzi o odpowiedzi na pytania. Dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawić stanowisko klubu w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o lasach.
Idea samej ustawy jest jak najbardziej słuszna i tu zgadzamy się z panem ministrem Koniecznym. Projekt zwiększania lesistości w Polsce poprzez nabywanie własności prywatnej, prywatnych lasów jest jak najbardziej, powiedziałabym, słuszny i Polskie Stronnictwo Ludowe popiera ten aspekt procedowania. Natomiast bardzo wiele wątpliwości budzą dalsze zapisy, nakazowe, które powodują ingerencję w inne czynności, takie jak darowizna, dziedziczenie testamentowe. Ingerencja władcza Lasów Państwowych właśnie w te czynności wydaje się wręcz reżimowa. Przecież darowizna jest w samej swojej intencji darowizną nie z chęci zysku, lecz obdarowując czymkolwiek drugą osobę, kierujemy się zupełnie innymi pobudkami. Wejście Lasów Państwowych w tego rodzaju umowę między dwoma osobami jest jak najbardziej nieuzasadnione.
Tak samo wiele wątpliwości dotyczy kwestii określenia wartości czy ceny rynkowej lasu tudzież nieruchomości gruntowej, która ma być zalesiana. Pamiętajmy bowiem, że omawiana ustawa odnosi się do dwóch kwestii: po pierwsze, jak ustalić cenę rynkową, skoro rynku nie będzie - państwo, ograniczając obrót lasami prywatnymi, tak naprawdę eliminujecie rynek - po drugie, czy naprawdę Lasy Państwowe powinny wykazywać się takim władczym działaniem i w przypadku gdy nie zgadzają się z ceną, same określać cenę, pozostawiając osobie sprzedającej jedynie prawo złożenia pozwu do sądu o ustalenie ceny? Wydaje się, że to jest niezasadne i jest to wkraczanie w święte prawo własności.
Można powiedzieć, że to jest bardzo niebezpieczny precedens, ale niestety trzeba powiedzieć, że to już jest recydywa, ponieważ to jest kolejne wejście w prawo własności, w kolejnej ustawie, i jest to bardzo niebezpieczne. Polskie Stronnictwo Ludowe uzależnia poparcie tej ustawy w części, o której mówiłam wcześniej, od akceptacji złożonych poprawek. Przypomina mi się zdanie amerykańskiego chyba polityka, który powiedział: Państwo, które jest w stanie dać ci wszystko, jest też w stanie zabrać ci wszystko. Dziękuję bardzo i składam poprawki na pani ręce, pani marszałek.
Budowa zapory w Świnnej Porębie jest jednym z najdłużej trwających projektów hydrotechnicznych. Już w latach 50. XX w. powstał pierwszy projekt zagospodarowania terenu. Jej budowę rozpoczęto w 1986 r., w latach 1988-1992 rozebrano linię kolejową Wadowice - Skawce, która przebiegała na większości terenów planowanych pod zalanie. Z powodu kłopotów finansowych związanych z przemianami gospodarczymi po 1989 r. prace opóźniały się. Harmonogram prac przyjęty przez Sejm w 2005 r. również nie jest realizowany. W związku z kryzysem finansowym prace nad budową zbiornika wstrzymano w roku 2009. W 2010 r. rząd podjął decyzję o ostatecznym sfinansowaniu tej inwestycji.
Do tej pory budowa pochłonęła ponad 2,2 mld zł. Planowany pełny koszt inwestycji ma się zamknąć kwotą 2,3 mld zł. Żeby ją dokończyć, potrzeba jeszcze ok. 70 mln zł. PSL popiera zaproponowane regulacje mające na celu zakończenie budowy zbiornika wodnego Świnna Poręba. Na ten cel przeznaczonych ma zostać 53,2 mln zł. Projekt zakłada zakończenie inwestycji w przyszłym roku. W bieżącym roku na budowę trafi ponad 46,53 mln zł, a w przyszłym - 6,7 mln zł. Większość zapisanych w ustawie pieniędzy zostanie przeznaczona na ustabilizowanie osuwisk - 25,7 mln zł w ciągu 2 lat. Przebudowa dróg pochłonie 20,6 mln zł. Pozostałe 6,93 mln zł przeznaczonych zostanie na inwestycje związane ze zbiornikiem. Obejmują one m.in. nakłady na rozruch zapory, czaszy zbiornika i elektrowni, rozbiórkę dróg asfaltowych oraz doszczelnienie galerii kontrolno-zastrzykowej podczas piętrzenia wody.
Środki będą pochodziły z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Zbiornik będzie spełniał funkcje przeciwpowodziowe i retencyjne dla m.in. Wadowic i Krakowa, a zarazem rezerwuaru wody do celów komunalnych i przemysłowych w woj. śląskim, ma się przyczynić do rozwoju infrastruktury technicznej i gospodarczej okolicznych terenów.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W związku z tym, że nie znam poprawek, nie mam na piśmie poprawek i nie mieliśmy możliwości zapoznać się z poprawkami przygotowanymi przez koleżanki i kolegów z PiS-u, odniosę się do projektu, który znam.
W ciągu ostatnich kilku tygodni odbyło się kilka dyskusji na temat szkód łowieckich. Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego również przygotował i złożył projekt ustawy o szkodach łowieckich, która była przedmiotem pierwszego czytania. To, co łączy te dwie ustawy, to współfinansowanie przez Skarb Państwa odszkodowań za szkody łowieckie. Dziwi jednak, że ustawa, która - mówię teraz o państwa ustawie - według właściwości jest w kompetencjach Ministerstwa Środowiska, jak usłyszeliśmy w komisji środowiska, była konsultowana i przygotowywana wspólnie z ministrem rolnictwa. Tym bardziej dziwi pozytywna opinia ministra środowiska, naprawdę myśliwi w Polsce są bardzo zdziwieni tą pozytywną opinią. Paradoksem sytuacji było również procedowanie tej ustawy bez udziału wszystkich zainteresowanych stron, a szczególnie strony reprezentującej środowisko polskich myśliwych.
Problem szkód łowieckich nasilił się w ostatnim czasie w związku z tzw. problemem ASF w odniesieniu do zwierzyny dzikiej. Nastąpił tym samym wzrost szkód w uprawach rolnych. Tylko dzięki współdziałaniu ministra Sawickiego, służb weterynaryjnych i Polskiego Związku Łowieckiego udało się utrzymać tę groźną chorobę w ryzach, w granicach kilku powiatów. Warto się w tym momencie zastanowić, i być może przygotować regulacje, jak powinno państwo reagować w stanach nadzwyczajnych, jak wynagradzać szkody wyrządzane przez kormorany w gospodarstwach rybackich, jak zmniejszyć straty powodowane przez żurawie, bobry, żubry i zające w sadach. Kto zapłaci za szkody na obszarach miejskich, na skwerach, w parkach i ogródkach działkowych?
Zaproponowane rozwiązania polegają na powołaniu państwowego Funduszu Odszkodowawczego. W tej wersji, którą znam, jest to najgorsze z możliwych rozwiązań. Dlaczego? Ponieważ powstaje kolejny biurokratyczny twór, który nie tylko nie spowoduje przyspieszenia szacowania i wypłaty odszkodowań, ale skutecznie pochłonie zebrane składki na pensje, na biura, samochody, na własne potrzeby. Wydaje się, że jest to najdroższe z możliwych rozwiązań. Kumulacja szkód to miesiące letnie, sierpień i wrzesień, też październik, czasami kwiecień na użytkach zielonych. Pytam: Czym będą się zajmować ci urzędnicy w pozostałych porach roku? Jaka w tej sytuacji będzie rola Państwowej Straży Łowieckiej?
Podkreślane dzisiaj już były kwestie związane z terminami, ale rozumiem, że jeśli chodzi o termin 14-dniowy dla wojewody czy brak terminu przekazania przez wójta wniosku wojewodzie, ta kwestia będzie już uregulowana poprawkami przedstawionymi przez PiS...
...przez Prawo i Sprawiedliwość, bo to absolutnie spowodowałoby paraliż administracyjny wypłaty odszkodowań.
Mając w pamięci perypetie związane z szacowaniem przez urzędników szkód wyrządzanych przez wilki i bobry oraz trwające miesiącami i często trafiające do sądów powszechnych sprawy, obawiam się, że sytuacja, kiedy to wojewoda, urzędnik będzie zajmował się szacowaniem szkód, może się powtórzyć i może być analogiczna do poprzedniej. Jeden urzędnik na powiat nie zagwarantuje właściwego poziomu i odpowiedniej szybkości szacowania szkód. Dzisiaj szacowaniem szkód zajmuje się ponad 5 tys. myśliwych. Z informacji, które uzyskałam w komisji, planujecie państwo, że będzie to 380 urzędników. Ubiegły rok zakończyliśmy 60 tys. protokołów. Najprawdopodobniej było to 120 tys. postępowań. W jaki sposób aparat urzędniczy w sposób tańszy i bardziej obiektywny będzie mógł wykonać zadania z zakresu szacowania szkód łowieckich?
Polskie Stronnictwo Ludowe nie popiera projektu ustawy w tej wersji. Natomiast uważamy, że sama idea współfinansowania szkód przez Skarb Państwa jest
jak najbardziej słuszna. Składamy poprawki, które dotyczą kwestii administracyjnych, o których już wcześniej mówiłam, systemu motywacyjnego dla kół łowieckich, które realizują plany łowieckie, jak również wskazujemy, że ustawa powinna wejść w życie z dniem 1 stycznia 2017 r. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam kilka pytań. Po pierwsze, jak chcecie państwo zapewnić wykonalność ustawy w kontekście personalnym? Tak jak powiedziałam, dzisiaj 5 tys. myśliwych, leśników szacuje szkody, a według waszych szacunków ma być 380 urzędników. Czy to jest w ogóle państwa zdaniem realny sposób, czy to jest w ogóle realna możliwość szacowania szkód? Pamiętajmy, że w czasie kulminacji szkód w jednym powiecie może być kilkaset szkód. Wydaje mi się, że będzie to bardzo trudne, aby właściwie zrealizować te zadania.
Jakie koszty dla budżetu państwa przewidujecie państwo w związku z tą ustawą? Jaka jest opinia Ministerstwa Finansów, to zrozumiałe. Czy myśliwy będzie w jakikolwiek sposób uczestniczył w samym procesie szacowania? Czy będzie miał wiedzę na temat tego, gdzie zaistniała szkoda? I co w przypadku, kiedy termin zostanie przekroczony przez urzędnika wojewody, przez osobę, która szacuje? Termin będzie niedotrzymany, rolnik będzie musiał wyjechać w pole i rzeczywiście będzie trudno oszacować, o jakiej wartości była ta szkoda. Czy przewidujecie państwo, że wówczas te szkody będą szacowane na podstawie oświadczeń rolników? Jak chcecie rozwiązać ten przypadek? Dziękuję.
Zbiornik Świnna Poręba powstaje w Małopolsce na rzece Skawie, która jest dopływem Wisły. Będzie on miał pojemność 161 mln m
i maksymalną powierzchnię 1035 ha. Maksymalna wysokość zapory to 54 m, jej długość to 604 m. Budowa jest najdłużej prowadzoną inwestycją w Polsce. Trwa ona od 1986 r. Zbiornik będzie spełniał funkcje przeciwpowodziowe i retencyjne m.in. dla Wadowic i Krakowa, a zarazem rezerwuaru wody do celów komunalnych i przemysłowych w województwie śląskim. Choć inwestycja nadal jest niedokończona, to już podczas powodzi w 2010 r. dzięki niej fala powodziowa na Wiśle w Krakowie była o ok. 0,5 m niższa i woda nie przelała mostu Dębnickiego.
Pieniądze na realizację będą pochodziły z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a dokończenie budowy spocznie na barkach Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie. Dotychczas budowa pochłonęła ponad 2,2 mld zł. Planowany pełny koszt inwestycji ma się zamknąć w kwocie 2,3 mld zł. Żeby ją dokończyć, potrzeba jeszcze ok. 70 mln.
Klub PSL popiera projekt ustawy.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Mam dwa pytania. Pierwsze pytanie dotyczy wykonalności tej ustawy. Mianowicie zakładacie państwo w ustawie, że zamiast leśników i myśliwych, którzy do tej pory szacowali szkody łowieckie, jest ich ponad 5 tys., i robili to nieodpłatnie, wykonają tę samą pracę urzędnicy, 380 urzędników, tylu planuje się zatrudnić. W związku z tym jest pytanie, czy uda się urzędnikom sprostać zadaniu, jakim jest szacowanie szkód łowieckich.
Drugie pytanie dotyczy środków, które zostaną przekazane rolnikom w ramach funduszu odszkodowawczego. Polskie Stronnictwo Ludowe zaproponowało ustawę o szkodach łowieckich, w której również proponuje współfinansowanie z budżetu państwa, ale nie finansuje urzędników. Środki powinny trafiać bezpośrednio do rolników. Zgodnie z poprawką, którą państwu zaproponowaliśmy, 80% środków funduszu odszkodowawczego powinno trafić do rolników.
W związku z odrzuceniem tej poprawki mam pytanie: Ile środków funduszu odszkodowawczego będzie wspierało polskie rolnictwo? Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Polskie Stronnictwo Ludowe, jak powiedziałam wcześniej, przygotowało ustawę o szkodach łowieckich. To co łączy te dwie ustawy, to współfinansowanie szkód łowieckich z budżetu państwa. Natomiast państwo zaproponowali utworzenie kolejnych pionów administracyjnych.
Jak to się ma do państwa obietnicy, iż nie będziecie zwiększać rozmiarów administracji publicznej?
Wprowadzacie państwo tę ustawę w rolników, w proces administracyjny. Czy nie uważacie państwo, że to znacząco wydłuży proces zarówno szacowania, jak i przyznawania odszkodowań?
Na koniec koszty. Dzisiaj z pieniędzy myśliwych finansowane są... odszkodowania łowieckie wynoszą 70 mln zł. 120 tys. protokołów za ubiegły rok wykonało 5 tys. myśliwych i leśników.
W związku z tym mam do państwa też pytanie: Czy nie uważacie, że oprócz tego, że wzrosną koszty, wzrosną również szkody łowieckie, skoro wyłączacie z całego procesu szacowania samych myśliwych? Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Klub Polskiego Stronnictwa Ludowego poprze uchwałę w sprawie ustanowienia roku 2017 Rokiem Rzeki Wisły. Chciałabym moje stanowisko i stanowisko klubu złożyć w tej sprawie na piśmie, a wykorzystać swój czas do pewnej refleksji, która towarzyszy nam, posłom Polskiego Stronnictwa Ludowego, przy procedowaniu uchwał tego typu.
Kiedy pół roku temu wszyscy w Sejmie decydowaliśmy o zwiększeniu liczby patronów z trzech do pięciu, wówczas wszyscy jednomyślnie, jednogłośnie zdecydowaliśmy, że każdy klub powinien mieć możliwość wypowiedzenia się w tej sprawie, każdy klub powinien mieć możliwość złożenia uchwały, która zostanie rozpatrzona, abyśmy zgodnie i koncyliacyjnie, tak jak do tej pory we wszystkich kadencjach miało to miejsce, mogli ustalić patronów roku przyszłego. Jakież było moje zdziwienie, kiedy na posiedzeniu komisji kultury, która procedowała przedmiotowe uchwały, pani przewodnicząca zrobiła przerwę, a tym samym nie dopuściła do rozpatrzenia wielu uchwał. Chciałam tutaj zwrócić uwagę na uchwałę Polskiego Stronnictwa Ludowego, które proponowało, aby przyszły rok był Rokiem Mikołajczyka. Chcę również zwrócić uwagę na uchwałę, którą posłowie złożyli ponad partyjnymi podziałami, również pani marszałek podpisała tę uchwałę, wielu posłów Prawa i Sprawiedliwości, właściwie wszystkie kluby podpisały się pod tą uchwałą, aby przyszły rok był rokiem uznania 500-lecia reformacji.
Szanowni Państwo! Protestanci w Polsce, wszystkich wyznań protestanckich, patrzą dzisiaj na Sejm i widzą, jak zostali zlekceważeni. Niedopuszczenie do przedstawienia uzasadnienia uchwały, brak rozpatrzenia tej uchwały jest po prostu, powiedziałabym, nieprzyzwoity i nieuczciwy i do tej pory to nie miało miejsca.
Pani przewodnicząca, mówię do pani. Pani wychodzi, rozmawia przez telefon.
Mam nadzieję, że takie sytuacje się nie powtórzą. Do tej pory podobne decyzje, podobne uchwały podejmowaliśmy w drodze aklamacji, w drodze konsensusu. Chciałabym, żeby tak było również w przyszłym roku. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawiam stanowisko w sprawie uchwały Sejmu dotyczącej ustanowienia roku 2017 Rokiem Josepha Conrada-Korzeniowskiego.
160 lat temu, 3 grudnia 1857 r. urodził się w Berdyczowie Conrad-Korzeniowski, pisarz znany jako Joseph Conrad, autor m.in. ˝Jądra ciemności˝, ˝Lorda Jima˝.
Joseph Conrad-Korzeniowski to syn polskich patriotów, człowiek trzech kultur, wielki pisarz angielski i polski, Europejczyk. Oboje Korzeniowscy, matka i ojciec zostali skazani na zesłanie do Wołogdy w północnej Rosji. Kiedy chłopiec miał 8 lat, zmarła jego matka. Ojciec został zwolniony z zesłania, kiedy był już śmiertelnie chory. Sierota Konrad wychowywał się przez wiele lat we Lwowie. Kiedy miał 17 lat, wysłano go do Francji, gdzie rozpoczął pracę marynarza. Był emigrantem nie z wyboru, ale z konieczności. Jako poddany rosyjski i syn skazańców zobowiązany był do długoletniej służby wojskowej w armii carskiej. W roku 1878 odmówiono mu przedłużenia paszportu, nie mógł więc służyć w marynarce francuskiej. Przeniósł się do brytyjskiej. Rozpoczął wtedy karierę marynarza brytyjskiego uwieńczoną dyplomem kapitańskim. Była to dla Polaka kariera niezwykła. A o tym, jakie miewał kłopoty ze swoim pochodzeniem, świadczy chociażby fakt, że w jego dokumentach nazwisko Korzeniowski jest zapisane na 13 różnych sposobów.
Jeszcze przed opuszczeniem Polski i wyruszeniem nad morze młody Conrad-Korzeniowski zapowiedział, że będzie wielkim pisarzem. Wiele lat później utrzymywał, że został nim przez przypadek.
W 1895 r., kiedy wydano sześciopensowe wydanie jego pierwszej powieści ˝Szaleństwo Almayera˝, wahał się, czy wydać ją pod własnym nazwiskiem. Zaproponował swej obytej w świecie literackim ciotce jej podpisanie, a sam przyjął pseudonim Kamudi, co w języku malajskim oznacza ˝ster˝.
Dorobek pisarski Conrada sprawia, że jest on jednym z najbardziej znanych na świecie twórców związanych z kulturą polską. Zajmuje niekwestionowaną pozycję klasyka literatury nowoczesnej, który zmienił oblicze prozy powieściowej.
Podejmowanie tematów ważnych dla starego kontynentu czyni go pisarzem uniwersalnym, który już w tamtych czasach nakreślił wizję Europy bez granic, stanowiącą podstawę trwałego pokoju między narodami Europy. Wpływ twórczości Conrada na współczesną literaturę ma wymiar ponadczasowy i - tak jak powiedziałam - jego książki ˝Lord Jim˝, ˝Smuga cienia˝, ˝Jądro ciemności˝ czy ˝Tajny agent˝ na zawsze weszły do kanonu lektur, a powstający pod wpływem literatury polskich romantyków dorobek pisarski Conrada zawiera uniwersalne do chwili obecnej
wartości moralne i etyczne. Oczywiście klub poprze przedmiotową uchwałę. Dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawiam stanowisko w sprawie uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej dotyczącej ustanowienia roku 2017 Rokiem Marszałka Józefa Piłsudskiego.
5 grudnia 2017 r. przypada 150. rocznica urodzin Józefa Piłsudskiego - bojownika o wolność i niezawisłość Polaków, który jest symbolem nieugiętej walki o niepodległość Polski dla kolejnych pokoleń polskich patriotów. Choć postać Piłsudskiego wzbudza wiele kontrowersji, a narosłe wokół niej mity czasem trudno jest odróżnić od prawdy, nie ulega wątpliwości, że był on jedną z najważniejszych postaci dwudziestolecia międzywojennego.
W okresie zaborów - sybirak, jeden z organizatorów niepodległościowej Polskiej Partii Socjalistycznej, twórca Organizacji Bojowej PPS, ruchu strzeleckiego i Polskiej Organizacji Wojskowej, komendant I Brygady Legionów Polskich, przywódca zbrojnej walki o wolność. Po odzyskaniu niepodległości - współtwórca Wojska Polskiego, naczelnik państwa, wódz naczelny, pierwszy marszałek Polski w okresie zwycięstwa w wojnie polsko-bolszewickiej, które uchroniło Rzeczpospolitą i Europę przed komunizmem.
Był człowiekiem charyzmatycznym i niezwykle silnego charakteru, ale tak jak każdy człowiek również miał swoje słabości. Być może nie wszyscy wiedzą, że tuż przed Bitwą Warszawską 12 sierpnia 1920 r. Józef Piłsudski opuścił Warszawę, udał się do kwatery głównej w Puławach i złożył na ręce premiera Witosa dymisję z funkcji naczelnika państwa i naczelnego wodza. W liście do premiera zaznaczał, że jego zdaniem, skoro rozmowy pokojowe z bolszewikami nic nie dały, Polska musi liczyć na pomoc krajów ententy, a te uzależniają ją od odejścia marszałka. Witos jednak tej dymisji nie przyjął.
W następnych latach II Rzeczypospolitej był dwukrotnie prezesem Rady Ministrów, ministrem do spraw wojskowych i generalnym inspektorem Sił Zbrojnych. Był twórcą idei bliskiej współpracy narodów Międzymorza, optował za utworzeniem grupy państw w Europie Środkowo-Wschodniej, które stanowiłyby barierę dla ekspansji sowieckiej Rosji.
Józef Piłsudski, szczególnie w kontekście przewrotu majowego oraz polityki prowadzonej w latach 1926-1939 przez rządy sanacyjne, wciąż budzi liczne kontrowersje. W wyniku przewrotu Polska znalazła się na krawędzi wojny domowej. Jego autorzy skazali na śmierć setki niewinnych ludzi - żołnierzy, mieszkańców Warszawy. Kazali Polakom strzelać do Polaków. Stworzyli w Berezie Kartuskiej obóz dla przeciwników politycznych. Zamiast służyć narodowi, podzielili go na zwalczające się obozy.
Szanowni Państwo! Nie ma postaci bez skazy i niewątpliwie postać Piłsudskiego jest przekoloryzowana
w świadomości Polaków i wyidealizowana, Józef Piłsudski jednak jest jedną z najważniejszych postaci, której zawdzięczamy odzyskanie niepodległości w 1918 r. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawiam stanowisko w sprawie uchwały dotyczącej ustanowienia roku 2017 Rokiem Adama Chmielowskiego.
W ubiegłym roku wniosek, aby Adam Chmielowski był patronem w bieżącym roku, został wprowadzony do porządku obrad, a następnie koledzy z Prawa i Sprawiedliwości zdjęli go z porządku obrad. W związku z tym przyszły rok z całą pewnością będzie Rokiem Adama Chmielowskiego i klub Polskiego Stronnictwa Ludowego oczywiście poprze przedmiotową uchwałę. Tak jak powiedziałam, w ubiegłym roku przypadła 100. rocznica śmierci Adama Chmielowskiego. Jego wielki talent oraz poświęcenie się drugiemu człowiekowi przyczyniły się do utrwalenia najważniejszych postaw społecznych oraz dały Polakom nadzieję na niepodległość i sprawiedliwość społeczną w ciągu kolejnych dziesięcioleci.
Adam Chmielowski urodził się 20 sierpnia 1845 r. w Igołomi pod Krakowem. Pochodził z ubogiej rodziny ziemiańskiej, gdzie był wychowany w duchu głębokiego patriotyzmu. Jako osiemnastoletni uczeń szkoły rolniczo-leśnej w Puławach brał udział w powstaniu styczniowym. W przegranej bitwie pod Mełchowem został ranny, w wyniku czego amputowano mu nogę. Aby uniknąć represji ze strony władz carskich, wyjechał do Paryża, gdzie podjął studia malarskie. Obrazy Adama Chmielowskiego przyniosły mu miano polskiego Fra Angelica. Po pewnym czasie pieniędzmi ze sprzedaży swoich obrazów zaczął wspomagać najbiedniejszych, a jego pracownia malarska stała się przytuliskiem dla ubogich. Adam Chmielowski wstąpił jeszcze jako człowiek świecki do III zakonu św. Franciszka, a w 1888 r. złożył śluby zakonne i założył własne zgromadzenie braci albertynów, a niewiele później - zgromadzenie sióstr albertynek. Z biegiem czasu poświęcił się wyłącznie ubogim, zarzucając niemal całkowicie malowanie.
Wybitny krakowski filozof ks. Konstanty Michalski tak to skomentował: Dziwiono się tej postaci, ale też rozumiano, że idzie z niej coś takiego jak permanentna rewolucja. Duszę swą dawał Brat Albert za tych, za których w Krakowie już nikt dać jej nie chciał. Nie jest tajemnicą, że postacią Adama Chmielowskiego był zafascynowany Karol Wojtyła zarówno jako młody człowiek, jak i po latach, kiedy już został papieżem. W książce ˝Wstańcie, chodźmy!˝ napisał: Szczególne miejsce w mojej pamięci, a nawet więcej - w moim sercu, ma Brat Albert Adam Chmielowski. Walczył w powstaniu styczniowym i w tym powstaniu pocisk zniszczył mu nogę. Odtąd był kaleką i nosił protezę. Dla mnie był postacią przedziwną. Bardzo byłem z nim duchowo związany. Napisałem o nim dramat, który zatytułowałem ˝Brat naszego Boga˝. Fascynowała mnie jego osobowość.
Widziałem w nim model, który mi odpowiadał - rzucił sztukę, żeby stać się sługą biedaków, opuchlaków, jak ich nazywano. Jego dzieje bardzo mi pomogły zostawić sztukę i teatr i wstąpić do seminarium duchownego. Ostatnie zdanie. Jego życie oraz twórczość są synonimem dorobku kulturalnego ludzkości, a bezpośredniość oddziaływania i uniwersalne piękno przemawiają do odbiorców bez względu na różnice geograficzne i kulturowe. Dziękuję bardzo.
W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawiam stanowisko w sprawie uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej dotyczącej ustanowienia roku 2017 Rokiem Tadeusza Kościuszki.
Tadeusz Kościuszko jest bohaterem narodowym Polski i Stanów Zjednoczonych. Na jego cześć wybudowano kopiec Kościuszki w Krakowie, a jedno z amerykańskich hrabstw zostało nazwane jego nazwiskiem. Najwyższy szczyt Australii zdobyty przez Pawła Edmunda Strzeleckiego to Mount Kosciuszko - Góra Kościuszki. Generał Tadeusz Kościuszko brał udział w amerykańskiej wojnie o niepodległość oraz w polskich narodowowyzwoleńczych powstaniach.
W 2017 r. przypada 200. rocznica śmierci Tadeusza Kościuszki. Tadeusz Kościuszko, dokładnie Andrzej Tadeusz Bonawentura Kościuszko herbu Roch III, urodził się 4 lutego 1746 r. w Mereczowszczyźnie, zmarł 15 października 1817 r. w Solurze - generał polski i amerykański, inżynier fortyfikator, brał udział w wojnie o niepodległość USA, wzniecił powstanie przeciw Rosji i Prusom w Rzeczypospolitej, Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej w insurekcji 1794 r.
Po raz pierwszy wyjątkowym talentem wojskowym wykazał się wkrótce po przybyciu do Ameryki, 24 września 1776 r. Otrzymał tam zadanie opracowania fragmentu ufortyfikowania miasta Filadelfii, rejon rzeki Delaware.
W uznaniu zasług, uchwałą Kongresu Tadeusz Kościuszko awansowany został 13 października 1783 r. na generała brygady armii amerykańskiej. Otrzymał też specjalne podziękowanie, nadanie gruntu, ok. 250 ha, oraz znaczną sumę pieniędzy, która miała być wypłacona w terminie późniejszym, w rocznych ratach. Kiedy Kongres wypłacił mu zaległe pobory w 1798 r., mimo trudnej sytuacji finansowej, natychmiast przeznaczył te pieniądze na wykupienie wolności i kształcenie Murzynów. Całą resztę swojego amerykańskiego majątku Kościuszko powierzył Jeffersonowi, który był wykonawcą jego testamentu o wyraźnie abolicjonistycznym wyrazie.
Parę lat później, 24 marca 1794 r. na rynku krakowskim złożył narodowi uroczystą przysięgę i objął formalnie przywództwo insurekcji nazwanej później powstaniem kościuszkowskim jako Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej.
Ranny pod Maciejowicami Tadeusz Kościuszko dostał się do niewoli rosyjskiej. Został zwolniony przez cara Pawła I w 1796 r. Generał złożył przysięgę, że nie będzie walczył przeciwko Rosji. Car zaś obiecał zwolnienie ok. 20 tys. Polaków więzionych po klęsce powstania. Car nie spełnił tej obietnicy.
W 1799 r. Kościuszko spotkał się z Napoleonem, który przekonywał go do poparcia pomysłu stworzenia polskich oddziałów we Francji. Kościuszko odrzucił propozycję Napoleona i zajął stanowisko opozycyjne wobec pronapoleońskich sympatii większości polskich wojskowych.
W latach 1798-1815 mieszkał w Brevile pod Paryżem u Piotra Zeltnera i wziął udział w tworzeniu Legionów Polskich. W 1799 r. - 17 października i 6 listopada - spotkał się z Napoleonem. Kościuszko był przeciwnikiem wiązania sprawy polskiej z Napoleonem, któremu nie ufał.
Utrwalił się w naszej świadomości jako pierwszy w dziejach naczelnik powstania, który poderwał Polaków do czynu zbrojnego. Jest bohaterem narodowym Polski i Stanów Zjednoczonych.
Tadeusz Kościuszko traktował swoje wojskowe i obywatelskie obowiązki jako służbę dla pomyślności całego narodu. Głęboko wierzył w niezbywalną godność człowieka, którego dobro stawiał na pierwszym miejscu. Dziś o jego zasługach i znaczeniu dla państwa polskiego przypominają nam liczne pomniki, ulice, szkoły i inne instytucje jego imienia. Tadeusz Kościuszko zmarł w 1817 r. w Solurze w Szwajcarii. Jego serce spoczęło w 1927 r. na Zamku Królewskim w Warszawie.
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Na wstępie chcę podziękować Ministerstwu Środowiska za zaangażowanie w doroczną konferencję Klubu Dian Polskiego Związku Łowieckiego. Dziękujemy również za obecność pana ministra.
Przechodząc do rzeczy, chcę powiedzieć, iż poprawki, które zostały przyjęte przez Senat, oczywiście nie budzą kontrowersji, mają charakter gramatyczno-legislacyjny, natomiast chciałabym się w tym miejscu odnieść ponownie do całości ustawy i wyrazić swoje ogromne ubolewanie, że koleżanki i koledzy z Prawa i Sprawiedliwości nie przyjęli ani jednej poprawki przygotowanej przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Do tej pory w sprawach tak ważnych, jak łowiectwo, rolnictwo, odszkodowania potrafiliśmy znaleźć kompromis, który nie zawsze udało się przeforsować w Sejmie, ale było to takie, można powiedzieć, działanie ponad podziałami i myślenie ponadpartyjne. Szkoda, że akurat ta ustawa w jakimś sensie nas wszystkich podzieliła, bo była to dobra praktyka, która była stosowana do tej pory.
Tak jak powiedziałam, kierunek współfinansowania z budżetu państwa jest jak najbardziej właściwy - został on również wpisany w ustawę, którą przygotowało Polskie Stronnictwo Ludowe - natomiast jeżeli chodzi o możliwości wykonania tej ustawy, wprowadzenie w tryb administracyjny rolnictwa, jak i wiele, wiele innych takich uwarunkowań, to mogą one spowodować jednak pewne może nie załamanie, ale wprowadzenie chaosu do tego modelu łowiectwa, który dzisiaj obowiązuje w Polsce. Widzimy takie zagrożenie.
Odnośnie do uchwały Senatu oczywiście nie mamy propozycji, nie będziemy głosować przeciwko, natomiast mam pytania, które w niedługim czasie zadam. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Zadam trzy pytania, które zadawałam już podczas głosowania w trzecim czytaniu. Nie uzyskałam odpowiedzi, więc zadam je jeszcze raz, licząc, że może tym razem się uda. Pierwsze pytanie dotyczy kwestii, która była podnoszona na komisji senackiej, a mianowicie: Kto w praktyce będzie pilnował tych pól, jeżeli myśliwy jest absolutnie odseparowany od szacowania szkód łowieckich, w związku z tym nawet nie będzie miał wiedzy, gdzie ta szkoda występuje? Proste pytanie. Kto będzie pilnował pól uprawnych czy w ogóle upraw?
Drugie pytanie dotyczy kwestii finansowych. Mamy zapisaną pewną określoną składkę w zależności od zwierzyny. Właściwie dzisiaj każde koło może sobie wyliczyć, jakie mniej więcej kwoty będzie przeznaczało rokrocznie na wpłatę do Funduszu Odszkodowawczego. Chciałabym usłyszeć, jaka jest gwarancja, że te kwoty się znacząco nie zmienią, to znaczy, że stawki na poszczególne gatunki zwierząt nie zostaną zmienione. Czy dzisiaj może pan poseł nam tutaj zagwarantować, że chociaż w ciągu najbliższych 4 lat te stawki nie zostaną zwiększone? Mówię tutaj o radykalnym zwiększeniu.
I trzecie pytanie dotyczy wykonalności. Naprawdę to jest takie pytanie dotyczące wielkiej troski za sam proces, wydolność procesu szacowania. Dzisiaj szacuje 5 tys. myśliwych. Zgadzamy się co do tego, że w tym całym procesie brakowało pieniędzy, ale 5 tys. myśliwych wykonywało pewną pracę, szacowało w terenie szkody. Wiemy, że te szkody nie występują równocześnie w całym kraju, to znaczy są pewne okresy, w których te szkody rzeczywiście są, mają swoje
natężenie. Jak państwo chcecie zastąpić 5 tys. myśliwych 380 urzędnikami?
To są takie praktyczne pytania i bardzo bym prosiła o wyjaśnienie tych moich wątpliwości. Dziękuję.
Stanowisko Klubu Parlamentarnego PSL wobec projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo atomowe
Bezpośrednim celem nowelizacji ustawy jest nadanie nowych uprawnień ministrowi środowiska w zakresie powoływania i odwoływania wiceprezesów Państwowej Agencji Atomistyki oraz Rady do spraw Bezpieczeństwa Jądrowego i Ochrony Radiologicznej.
Obecnie wiceprezesów Państwowej Agencji Atomistyki powołuje i odwołuje minister środowiska na wniosek prezesa agencji spośród osób wyłonionych w drodze konkursu. Po zmianie minister będzie mógł odwoływać wiceprezesów w przypadku nieobsadzenia stanowiska prezesa agencji. Ustawa wprowadza też zmiany w przypadku Rady do spraw Bezpieczeństwa Jądrowego i Ochrony Radiologicznej, która działa przy prezesie Państwowej Agencji Atomistyki jako organ opiniodawczy i doradczy. Dotychczas członków tej rady powoływał prezes agencji. Zgodnie z propozycją ma ich powoływać minister środowiska po zasięgnięciu opinii prezesa agencji.
Wnioskodawcy wskazują, że dotychczasowe rozwiązania prawne wskazywały, że osoba powołana do rady na 4-letnią kadencję praktycznie nie mogła sama nawet zrezygnować z zasiadania w tej radzie. Nie było też mechanizmu pozwalającego powoływać zastępstwo, np. na okoliczność śmierci.
Klub zgadza się z koniecznością doprecyzowania, ale naszym zdaniem kompetencje w tym zakresie powinien mieć prezes Rady do spraw Bezpieczeństwa Jądrowego i Ochrony Radiologicznej
. Klub PSL negatywnie ocenia projekt ustawy.
Proponowana ustawa jest implementacją rozporządzenia unijnego nr 511/2014 w sprawie protokołu z Nagoi dotyczącego dostępu do zasobów genetycznych oraz uczciwego i sprawiedliwego podziału korzyści wynikających z wykorzystania tych zasobów. Rozporządzenie to jest stosowane wraz z rozporządzeniem wykonawczym nr 2015/1866. Protokół z Nagoi jest nowym instrumentem prawa międzynarodowego, wdrażającym trzeci cel Konwencji o różnorodności biologicznej. Przyjęty w 2010 r ma zapewnić, że kraje dostarczające zasoby genetyczne będą mogły czerpać z ich wykorzystania należne im korzyści.
Zasoby genetyczne stanowią swoistą podporę kapitału przyrodniczego oraz podstawę bezpieczeństwa żywnościowego, odgrywają również coraz istotniejszą rolę w wielu gałęziach gospodarki, w szczególności w farmaceutyce, kosmetyce oraz w zakresie biologicznych źródeł energii. Spełniają zasadniczą rolę w odbudowie zdegradowanych ekosystemów oraz ochronie gatunków zagrożonych. Za zasoby prawo uznaje materiały zawierające ˝funkcjonalne jednostki dziedziczności˝. Mogą być nimi próbki pochodzące bezpośrednio ze środowiska naturalnego lub utworzonych przez człowieka tzw. kolekcji, czyli ogrodów botanicznych, ogrodów zoologicznych, banków genów i mikrobiologicznych kolekcji kultur.
Nowe regulacje wynikające z protokołu z Nagoi mogą mieć wpływ na podmioty gospodarcze prowadzące działalność związaną z produkcją żywności wykorzystującą biotechnologię, suplementów diety, nowej żywności
czy żywności funkcjonalnej. Największy wpływ może dotyczyć producentów nowej żywności i nowych składników żywności, które przed 15 maja 1997 r. były w nieznacznym stopniu wykorzystywane we Wspólnocie do spożycia przez ludzi. Obecnie taka żywność czy składniki żywności przed wprowadzeniem do obrotu są przedmiotem wspólnotowej procedury ewaluacyjnej, gdzie po pozytywnej ocenie wnioskodawca może wprowadzić produkt do obrotu.
Projekt ustawy wprowadza regulacje zapewniające kontrolę użytkowania w Polsce zasobów genetycznych pozyskanych z państw, które prawnie uregulowały dostęp do swoich zasobów genetycznych zgodnie z protokołem z Nagoi. Polska podpisała dokument w 2011 r., ale jeszcze go nie ratyfikowała, bo chce to poprzedzić przyjęciem odpowiednich regulacji krajowych.
W projekcie ustawy określono zadania i właściwości organów administracji publicznej dotyczące wykonywania rozporządzenia nr 511/2014, a także zasady i tryb przeprowadzania kontroli wykorzystania zasobów genetycznych oraz tradycyjnej wiedzy z nimi związanej, pozyskanych z krajów będących stroną protokołu z Nagoi. Wskazano także zasady odpowiedzialności za naruszenie przepisów rozporządzenia 511/2014.
Zgodnie z projektem ustawy minister środowiska, który jest odpowiedzialny za wdrażanie Konwencji o różnorodności biologicznej i protokołu z Nagoi, będzie pełnił rolę organu krajowego. Zadania dotyczące kontroli użytkowników zasobów genetycznych oraz rejestru kolekcji zasobów genetycznych powierzono organom Inspekcji Ochrony Środowiska.
Według projektu ustawy główny inspektor ochrony środowiska ma sporządzać plan kontroli użytkowników zasobów genetycznych. Jednocześnie główny inspektor ochrony środowiska będzie przekazywał do zatwierdzenia ministrowi środowiska plan kontroli użytkowników na następny rok do końca listopada każdego roku. Kontrole użytkowników będzie przeprowadzał właściwy inspektor wojewódzki.
W projekcie ustawy określono też tryb wpisywania kolekcji zasobów genetycznych do rejestru kolekcji w obrębie Unii Europejskiej. Właściwy wojewódzki inspektor ochrony środowiska będzie kontrolował kolekcje ubiegające się o wpis do tego rejestru, jak również te już w nim umieszczone.
Celem projektowanej ustawy jest wdrożenie prawa unijnego, tj. dyrektywy Rady nr 93/83/EWG z dnia 27 września 1993 r. w sprawie koordynacji niektórych zasad dotyczących prawa autorskiego oraz praw pokrewnych stosowanych w odniesieniu do przekazu satelitarnego oraz retransmisji drogą kablową.
Dyrektywa wprowadziła w UE wymóg, aby reemisja utworów była dokonywana wyłącznie na podstawie umowy zawartej z właściwą organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi. Wprowadziła zatem tzw. obowiązkowe pośrednictwo organizacji zbiorowego zarządzania, wyłączając co do zasady możliwość bezpośredniego kontraktowania między podmiotem dokonującym reemisji a dysponentem praw autorskich. Dyrektywa przewiduje jednak wyjątek od tej zasady w odniesieniu do praw, ˝z których organizacja radiowa i telewizyjna korzysta w odniesieniu do jej własnych transmisji, niezależnie od tego, czy dane prawa należą do tej organizacji, czy też zostały na nią przeniesione przez innego właściciela praw autorskich i/lub praw pokrewnych˝. Polska ustawa nie przewiduje takiego wyjątku, konieczna jest zatem stosowna jej nowelizacja.
Klub PSL nie będzie głosował przeciw ustawie.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność w imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego przedstawić stanowisko co do projektu ustawy o dostępie do zasobów genetycznych i podziale korzyści z ich wykorzystania. Ustawa moim zdaniem była szeroko omawiana zarówno podczas pierwszego czytania na sesji tutaj, w sali plenarnej, jak i podczas wczorajszego posiedzenia komisji środowiska, dlatego przedstawię dosyć krótkie stanowisko.
Proponowana ustawa jest implementacją rozporządzenia unijnego nr 511/2014 w sprawie protokołu z Nagoi dotyczącego dostępu do zasobów genetycznych oraz uczciwego i sprawiedliwego podziału korzyści wynikających z wykorzystania tych zasobów. Rozporządzenie to stosowane jest wraz z rozporządzeniem wykonawczym nr 2015/1866. Zasoby genetyczne stanowią swoistą podporę kapitału przyrodniczego oraz podstawę bezpieczeństwa żywnościowego, odgrywają również coraz istotniejszą rolę w wielu gałęziach gospodarki, w szczególności w farmaceutyce, kosmetyce oraz w zakresie biologicznych źródeł energii. Spełniają one zasadniczą funkcję w odbudowie zdegradowanych ekosystemów oraz ochronie gatunków zagrożonych. Za zasoby genetyczne prawo uznaje materiały zawierające funkcjonalne jednostki dziedziczności. Mogą być nimi próbki pochodzące bezpośrednio ze środowiska naturalnego lub z utworzonych przez człowieka tzw. kolekcji, czyli ogrodów botanicznych, ogrodów zoologicznych, banków i mikrobiologicznych kolekcji kultur.
Protokół z Nagoi jest nowym instrumentem prawa międzynarodowego, wdrażającym trzeci cel Konwencji o różnorodności biologicznej, przyjętym w 2010 r. Ma zapewnić, że kraje dostarczające zasoby genetyczne będą mogły czerpać z ich wykorzystania należne im korzyści. Projekt ustawy wprowadza, a właściwie tworzy, system kontroli użytkowania w Polsce zasobów genetycznych pozyskanych z państw, które prawnie uregulowały do nich dostęp zgodnie z protokołem z Nagoi, jak również wprowadza kary pieniężne za nieprzestrzeganie przepisów ustawy. Co drugi artykuł przedmiotowej ustawy stanowi właśnie o karach pieniężnych. Również jako klub mamy wątpliwości co do tego, iż w ustawie nie rozróżnia się podmiotów komercyjnych i podmiotów naukowych, badawczych. Kary rzeczywiście w większości można nakładać w wyniku niezłożenia stosownego oświadczenia, w związku z czym ta adekwatność wydaje się dosyć wątpliwa.
Polskie Stronnictwo Ludowe nie będzie głosowało przeciwko tej ustawie. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Dzień 22 lipca 2016 r. z całą pewnością przejdzie do historii. Dziś, naruszając zasady trójpodziału władzy, wracamy nie tylko symbolicznie, ale również rzeczywiście do ustroju z PRL, do konstytucji z 1952 r., która wskazywała na Sejm jako najwyższą władzę i jedyny organ tej władzy, a sądy miały jedynie stanowić zabezpieczenie i pilnować interesów Polski Ludowej. I w jakim dniu to robicie państwo, w dniu bardzo symbolicznym - 22 lipca to przecież najważniejsze święto Polski Ludowej.
Nie mam nic wspólnego z ZSL-em, ale państwa posłowie mają wiele wspólnego i z ZSL-em, i z PRL-em.
Dzięki posłom Prawa i Sprawiedliwości historia zatacza koło. Ale jak mówił klasyk tamtej epoki
Karol Marks, historia może powrócić tylko jako farsa albo jako tragedia. Szanowni państwo...
Dziękuję, pani poseł.
...komedia już się skończyła, zaczyna się tragedia.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Drodzy Rolnicy! Wysłuchaliśmy dzisiaj dwóch wystąpień na temat sytuacji w rolnictwie: wcześniej pana ministra Jurgiela, w tej chwili pana wiceministra.
Chciałabym zadać pytanie w imieniu rolników z Warmii i Mazur, którzy są bardzo zaniepokojeni takim dobrym samopoczuciem panów ministrów, bo ceny, które wskazujecie, nie mają żadnego realnego pokrycia, są nierealne i nieprawdziwe. Ceny dotyczące zbóż, niskie plony, a myślę, że też ceny dotyczące mleka, o których dzisiaj pan minister raczył wspomnieć, są po prostu nieprawdziwe. Rok temu za mleko płacono od 1,70 zł nawet do 2 zł, a na Warmii i Mazurach dzisiaj nie ma rolnika, który otrzymuje więcej niż 1,10. Nie wiem, czy pan wie, ale są również tereny, gdzie za mleko płaci się 36 i 40 gr. To są kwoty poniżej jakiejkolwiek opłacalności. W związku z tym moje pytanie jest takie: Jakie działania chcecie państwo podjąć, aby uchronić rolników, którym grozi bankructwo?
Kolejne pytania dotyczą obietnic sprzed roku z kampanii wyborczej. Obiecywaliście państwo wówczas wyrównanie dopłat unijnych - dzisiaj o tym nie słyszymy - i zagwarantowanie tzw. cen minimalnych czy cen gwarantowanych. Również oczekujemy odpowiedzi na te pytanie.
I ostatnie pytanie, dotyczące ASF-u. Państwo proponujecie, aby z mięsa, które pochodzi z terenów
objętych zagrożeniem, produkowane były konserwy. Pytanie: Kogo państwo chcecie tym mięsem nakarmić? Dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałam poinformować Wysoką Izbę, że naszej dyskusji przysłuchują się samorządowcy z Warmii i Mazur, pani wicemarszałek Sylwia Jaskulska, pan Marian Podziewski, samorządowiec z Gołdapi, wieloletni wojewoda, którzy reprezentują mieszkańców Warmii i Mazur, bardzo żywo zainteresowanych przywróceniem małego ruchu granicznego. W tej sprawie podejmowane są stosowne uchwały Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego, jak i samorządów wszystkich szczebli.
Mały ruch graniczny został wstrzymany w lipcu br. Argumentacja dotyczyła bezpieczeństwa i była związana z organizacją Światowych Dni Młodzieży. Swoją decyzję wstrzymania ruchu na kolejne miesiące argumentujecie państwo - zwracam się tutaj do rządu - względami bezpieczeństwa. Tymczasem funkcjonowanie małego ruchu granicznego nie przełożyło się w żadnych statystykach na zwiększenie aktów przemocy czy nawet wybryków chuligańskich. Mały ruch graniczny wzmocnił i wznowił kontakty dobrosąsiedzkie, zaczęła się polsko-rosyjska współpraca między szkołami czy organizacjami.
Po drugie, tłumaczycie to państwo troską o budżet państwa, który był rzekomo osłabiany przez Polaków kupujących w obwodzie kaliningradzkim. Troska o budżet państwa nie jest raczej kompletna, rząd PiS wznowił bowiem mały ruch graniczny z Ukrainą, gdzie także może dochodzić do przewozów towarów bez akcyzy. Tym samym rząd stygmatyzuje mieszkańców Warmii i Mazur jako przemytników i nie ma na to zgody.
Po trzecie, słyszymy z ust przedstawicieli rządu, że dane dotyczące małego ruchu granicznego między Polską a obwodem kaliningradzkim wskazują spadek liczby Rosjan przekraczających granicę z RP
, który wyniósł 20%. Tymczasem liczba Polaków przekraczających granicę spadła o 80%. Tak, jest to związane z tym, iż Rosjanie korzystają z wiz schengeńskich, które kosztują 30 euro, a nie 1 tys. zł.
I od razu zadaję trzy pytania.
Pani poseł...
Kiedy konkretnie możemy się spodziewać wznowienia małego ruchu granicznego? Jakie względy bezpieczeństwa decydowały o dalszym zawieszeniu małego ruchu granicznego? I kolejne pytanie: Czy rząd przewiduje wypłacenie rekompensat osobom, które zakupiły kartę małego ruchu granicznego i od lipca nie mogą z niej skorzystać? Dziękuję bardzo.
Pan minister podał dane, kwoty dotyczące zakupów dokonywanych przez Polaków i Rosjan. Rozumiem, że w skali makro zdecydowanie nie są to kwoty bardzo znaczące, natomiast w skali mikro, dla terenów przygranicznych mają one ogromne znaczenie, bo nie są to tereny ani specjalnie majętne, ani turystyczne - zazwyczaj są to tereny postpeegereowskie, gdzie infrastruktura cały czas wymaga wielu inwestycji i nakładów. W związku z tym nie można się zgodzić z tym, iż wynik ekonomiczny, który pan wskazywał, jest absolutnym argumentem za tym, żeby ten mały ruch graniczny nie był przywrócony.
Chciałabym powtórzyć pytanie dotyczące wypłacania rekompensat osobom, które zapłaciły za kartę ruchu granicznego
, za tę możliwość. Państwo w jakiś sposób dało rękojmię, a dzisiaj oni nie mogą skorzystać z tej karty. Kto zwróci środki za karty umożliwiające przekroczenie granicy w ramach małego ruchu granicznego? Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Na wstępie powiem, że naszej dyskusji przysłuchują się samorządowcy z Warmii i Mazur, w tym nadzorująca rozwój obszarów wiejskich w urzędzie marszałkowskim wicemarszałek Sylwia Jaskulska
i pełnomocnik marszałka do spraw samorządów pan Marian Podziewski. Województwo warmińsko-mazurskie to jest województwo typowo rolnicze, 97,5% stanowią obszary wiejskie, w związku z tym ta tematyka jest dla nas szczególnie istotna.
I mam w tym względzie dwa pytania dotyczące strategii. Po pierwsze, jak strategia jest skorelowana z projektowaną ustawą dotyczącą likwidacji gimnazjów? Przecież bardzo wiele gimnazjów mieści się na terenach wiejskich, na obszarach wiejskich. W związku z tym jakie cele i wyzwania stawia sobie strategia w związku z planowaną ustawą likwidującą gimnazja?
A drugie pytanie dotyczy wieku emerytalnego rolników w świetle, jak myślę, procedowania w niedalekiej przyszłości ustawy pana prezydenta dotyczącej wieku emerytalnego. Czy państwo przewidujecie pewne szczególne warunki dotyczące przechodzenia na emeryturę i wieku emerytalnego, jeżeli chodzi o rolników? Nie muszę tłumaczyć w tym gronie - tak myślę - dlaczego.
Korzystając też z obecności wiceministra z Warmii i Mazur, chcę zapytać pana ministra, bo rolnicy dopytują, kiedy będą gwarantowane ceny minimalne, bo przecież to obiecaliście państwo w kampanii wyborczej. Na dożynkach wielokrotnie o to rolnicy w trudnej sytuacji, bo i plony niskie, i ceny mleka bardzo niskie, bardzo często pytają. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Myślę, że dzisiaj, podczas tej dyskusji, wielu wśród koleżanek i kolegów posłów ma bardzo wiele dylematów, musi sobie odpowiedzieć we własnym sumieniu na pytanie, jak zamierza zagłosować. Ale chcę, żebyście państwo wiedzieli, że zdaniem wielu ginekologów kobieta zrobi wszystko, żeby mieć dziecko, i kobieta zrobi wszystko, by tego dziecka nie mieć. W związku z tym moje pytanie jest o cel tej ustawy. Czy rzeczywiście państwo - zwracam się do posłów wnioskodawców - chcecie tą ustawą chronić życie, czy może po prostu spełnić ambicje, być może zrealizować jakieś obietnice wyborcze złożone przez Prawo i Sprawiedliwość?
Chciałabym zapytać, w jaki sposób będziecie państwo ścigać kobiety. Czy naprawdę jest możliwe, żeby w waszych głowach zrodził się pomysł, aby kobiety wsadzać do więzienia za dokonanie terminacji ciąży?
Szanowni Państwo! W Polsce aborcja jest zakazana.
Przypominam, w Polsce aborcja jest zakazana, ale dopuszcza się trzy absolutnie wyjątkowe sytuacje - wyjątkowe dla kobiet, dla rodzin. Te sytuacje reguluje dzisiaj ustawa. Jeżeli kobieta, jeżeli rodzina decyduje się na terminację ciąży, to są to
rzeczywiście wyjątkowe sytuacje...
Dziękuję, pani poseł.
...bardzo trudne dla rodzin. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Szanowni Leśnicy! Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego z dużą uwagą zapoznał się z dostarczonymi nam dokumentami rządowymi.
Rozpatrzenie przedmiotowej informacji jest doskonałą okazją, by podziękować leśnikom za ich pracę, począwszy od zbioru nasion, poprzez produkcję szkółkarską, poprzez pielęgnowanie, po ochronę lasu. To leśnicy wykonują bardzo potrzebną pracę i za tę pracę należy się podziękowanie. Z drugiej strony, pracując na tym otwartym organizmie, jakim jest polska przyroda, mają do czynienia z różnego rodzaju klęskami. Są klęski wiatrołomów, pożary, gradobicia, huragany, powodzie i gdyby nie było tak sprawnej organizacji, to mielibyśmy z tym różne problemy. Do tego dochodzą jeszcze gradacje szkodliwych owadów, grzybów. Leśnicy radzą sobie z tym dosyć skutecznie i tak powinno zostać w przyszłości.
Lasy Państwowe zagospodarowują 80% powierzchni wszystkich lasów w Polsce. To też jedna z najbardziej prężnych i nowoczesnych organizacji gospodarczych w kraju, o jasno wytyczonych celach, dobrze wpisująca się w przyjętą przez Sejm politykę ekologiczną państwa, a także stymulująca rozwój na wielu płaszczyznach. Polscy leśnicy i naukowcy wypracowali model leśnictwa, który z jednej strony zaspokaja potrzeby społeczeństwa XXI w., a z drugiej strony dobrze chroni całą różnorodność gatunkową i genetyczną, tak ważną dla zachowania ciągłości życia na ziemi. Model ten, opierający się na społecznej własności lasów i ich powszechnej dostępności, określany jest jako model zrównoważonego rozwoju, albowiem łączy produkcyjne funkcje lasów, które w hierarchii celów przesunięte są na dalszy plan, z obowiązkiem zachowania ciągłości i trwałości lasów oraz dążeniem do coraz lepszego spełniania ich pozaprodukcyjnych funkcji, takich jak ochrona bioróżnorodności, ochrona wód i gleb oraz realizacja innych wielorakich funkcji społecznych czy kulturowych.
Szanowni Państwo! Zgodnie z przedstawioną informacją na koniec 2014 r. powierzchnia lasów w Polsce wynosiła 9,2 mln ha, co odpowiada lesistości 29,4%, i ciągle się zwiększa. Powierzchnia lasów Polski łącznie z gruntami związanymi z gospodarką leśną wynosiła 9,4 mln ha. Na jednego mieszkańca Polski przypada średnio 0,24 ha lasu. W 2014 r. powierzchnia lasów zwiększyła się o 21 tys. ha, co jest efektem zalesień oraz zmian dokonanych w ewidencji gruntów wynikających z przeklasyfikowania na lasy powierzchni gruntów zalesionych w latach wcześniejszych. Wzrost powierzchni lasów następuje również w wyniku przekwalifikowania na lasy innych gruntów pokrytych roślinnością leśną - od 2001 r. w statystyce publicznej wykazywana jest powierzchnia zalesień powstałych w wyniku sukcesji naturalnej.
Polskie Stronnictwo Ludowe ma swój wkład w budowę i rozwój Lasów Państwowych. Z tym większą uwagą śledzimy sytuację polskiego leśnictwa i będziemy wspierać działania na rzecz rozwoju lesistości w Polsce. Na zakończenie wypada życzyć polskim lasom, aby w kolejnych informacjach znalazły się dane świadczące o wzroście ich powierzchni, zasobności oraz poprawie zdrowotności, a polskim leśnikom - spokojnej i pewnej pracy w zielonych mundurach.
Stanowisko klubu PSL w sprawie informacji o realizacji ˝Programu budowy Zbiornika Wodnego Świnna Poręba w latach 2006-2015˝ w roku 2015.
Budowa zbiornika Świnna Poręba jest najprawdopodobniej jednym z najdłużej trwających projektów hydrotechnicznych w Polsce. Pierwszy projekt powstał w latach 50., budowę rozpoczęto w 1986 r. W roku 2005 Sejm przyjął harmonogram prac mających na celu dokończenie inwestycji, jednak w związku z kryzysem finansowym prace nad budową zbiornika zostały wstrzymane w 2009 r.
W 2010 r. rząd podjął jednak decyzję o ostatecznym sfinansowaniu tej inwestycji. Zalanie zbiornika planowane było na rok 2015. Do tego czasu wydatkowano środki na poziomie ok 2,5 mld zł. W bieżącym roku Sejm przyjął ustawę zakładającą, że w tym roku na budowę trafi ponad 46,53 mln zł, a w przyszłym - 6,7 mln zł
. Większość pieniędzy przeznaczona jest na ustabilizowanie osuwisk - 25,7 mln zł w ciągu 2 lat. Przebudowa dróg pochłonie 20,6 mln zł. Pozostałe 6,93 mln zł przeznaczone zostanie na inwestycje związane ze zbiornikiem, które obejmują m.in. nakłady na rozruch zapory, czaszy zbiornika i elektrowni, rozbiórkę dróg asfaltowych oraz doszczelnienie galerii kontrolno-zastrzykowej podczas piętrzenia wody. Pieniądze będą pochodziły z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a dokończenie budowy spocznie na barkach Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie.
Jako klub PSL będziemy wspierać działania zmierzające do dokończenia inwestycji, na którą czekają w szczególności mieszkańcy Małopolski, którzy mogą też zyskać teren rekreacyjny generujący nowe miejsca pracy, bo Świnna Poręba będzie największym akwenem w regionie, który rokrocznie odwiedzi ponad kilkanaście milionów turystów.
Porozumienie paryskie do Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu przyjęte w Paryżu dnia 12 grudnia 2015 r. ustanawia wielostronne zasady ochrony klimatu po 2020 r. w ramach Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, sporządzonej w Nowym Jorku dnia 9 maja 1992 r. Porozumienie wzywa do redukcji emisji gazów cieplarnianych tak szybko, jak to tylko możliwe, uznając, że będzie to trwało dłużej w przypadku krajów rozwijających się. Działania zmniejszające emisję CO
będą podejmowane przez wszystkie strony umowy z poszanowaniem ich specyfiki i możliwości społeczno-gospodarczych. Porozumienie paryskie wyznacza cel utrzymania wzrostu globalnej temperatury poniżej 2°C do końca wieku. Określa także, że w tym okresie powinniśmy osiągnąć równowagę między emisjami gazów cieplarnianych a ich pochłanianiem m.in. przez lasy.
Działania zmierzające do redukcji emisji CO
będą się odbywały m.in. poprzez wprowadzanie nowych technologii czy zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w bilansie energetycznym. Z kolei równoważenie emisji będzie następowało m.in. w drodze wzrostu zalesiania. Ten ostatni zapis został wprowadzony do umowy dzięki dużej determinacji polskiej delegacji.
Państwa - strony porozumienia - będą mogły realizować działania zmierzające do redukcji emisji gazów cieplarnianych przy poszanowaniu swojej specyfiki społeczno-gospodarczej. Porozumienie klimatyczne wejdzie w życie, gdy ratyfikuje je co najmniej 55 państw - sygnatariuszy konwencji klimatycznej - które odpowiadają za 55% światowych emisji. Przewiduje się, że powinno ono zacząć obowiązywać najpóźniej z końcem 2020 r.
Porozumienie na szczycie klimatycznym w Paryżu nie narzuca żadnych konkretnych zobowiązań na jego sygnatariuszy, nie mówi o dekarbonizacji i dopuszcza równoważenie emisji zalesianiem. To argument dla Polski do zapowiadanych starań o renegocjację unijnego pakietu klimatycznego.
Kraje wspierające porozumienie na konferencji stron Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu opowiedziały się za wiążącym celem ograniczenia wzrostu średniej temperatury na globie o 2°C i obiecały poczynić wszelkie starania na rzecz obniżenia go do 1,5°C. Nie narzuciły jednak sobie sposobów realizacji tego założenia.
W dokumencie znalazł się także mechanizm kompensacji strat spowodowanych zmianami klimatu, które mogą prowadzić do podwyższenia poziomu mórz, susz i pustynnienia terenu. Doprecyzowano także mechanizm loss and damage ustalony jeszcze na szczycie w Warszawie
, choć bez konkretnych zobowiązań. Zakłada on wsparcie krajów rozwiniętych przy zwalczaniu strat w krajach rozwijających się, czyli finansowanie przez bogatsze państwa usuwania szkód wywołanych zmianami klimatu w biedniejszych. Zabrakło odniesień do praw człowieka ze względu na opór USA, Norwegii i Wielkiej Brytanii.
Dokument zawiera także zapis o tym, że kraje rozwinięte powinny, a nie muszą, podjąć wysiłek na rzecz finansowania transformacji energetycznej. Szkic nie zawiera odniesień do dekarbonizacji, podatków ani kar za emisję gazów cieplarnianych, jest jednak dobrowolna możliwość wprowadzenia mechanizmów handlu emisjami. COP21 wzywa jedynie kraje do stworzenia bardziej ambitnych planów walki ze zmianami klimatu. Mają one regularnie raportować o swoich postępach od 2018 r. co 5 lat.
Klub PSL poprze przedmiotową ustawę.
