Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna przedstawić stanowisko klubu w sprawie zmiany regulaminu Sejmu.
Nie wnosimy uwag w części dotyczącej zmian komisji stałych. Prawo i Sprawiedliwość wygrało wybory, będzie tworzyło rząd. Uważamy, że komisje stałe Sejmu powinny być odzwierciedleniem merytorycznym tego, jak będzie wyglądał rząd, tak że tutaj nie mamy zastrzeżeń. Natomiast nasze poważne wątpliwości budzą pkt 2 i 3 projektu tej uchwały dotyczące odpowiednio art. 137 i art. 138 regulaminu Sejmu. Jeśli chodzi o art. 138, to szczerze mówiąc, nie widzimy potrzeby zmiany tego dokumentu, nie widzimy potrzeby zmiany regulaminu Sejmu. Ust. 2 tego artykułu mówi wyraźnie, że to Prezydium Sejmu decyduje o liczbie członków komisji, tak że może być siedmiu. Regulamin Sejmu to jest ważny dokument. Nie widzimy potrzeby zmiany w tym zakresie, natomiast uważamy, że co do zasady dobrym rozwiązaniem jest to, że większość parlamentarna ma większość w komisji służb specjalnych, ale jednocześnie wszystkie kluby, które w dniu zaprzysiężenia Sejmu stworzyły kluby parlamentarne, powinny być reprezentowane w tej komisji. Dlatego uważamy, że należy utrzymać zapis ˝dziewięciu członków˝ w regulaminie Sejmu.
Jeśli chodzi o art. 138, służby specjalne to jest bardzo ważna materia, dlatego uważamy, że rotacyjne przewodnictwo w tej komisji jest dobrym rozwiązaniem, jeśli chodzi o gwarancję kontroli nad służbami specjalnymi. Parlament ma instytucję kontrolną. Uważamy, że opozycja też powinna na bieżąco mieć możliwość kontrolowania służb specjalnych, dlatego rotacyjne przewodnictwo jest dobrym zwyczajem i dobrym rozwiązaniem. Uważamy, że ten punkt też powinien zostać utrzymany.
Szanowni Państwo! Uważamy, że służby specjalne powinny być pod szczególną kontrolą instytucji państwowych, w tym Sejmu, dlatego posłowie opozycji powinni mieć możliwość sprawowania rotacyjnego przewodnictwa. W przypadku tych dwóch punktów nie zgadzamy się ze zmianami proponowanymi przez wnioskodawcę, dlatego będziemy głosować za odrzuceniem projektu uchwały. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam trzy pytania do pani premier. Podczas exposé wiele razy padło słowo: bezpieczeństwo. Ale niewiele było mowy o polityce zagranicznej w tym kontekście. W interesie bezpieczeństwa Polski jest stabilna i demokratyczna Ukraina. Na Ukrainie trwa obecnie proces budowy instytucji demokratycznych i decentralizacji władzy. To kluczowe dla bezpieczeństwa Polski. Czy pani rząd zamierza wesprzeć te procesy? Jeśli tak, to w jakiej formie?
Poprzedni rząd nie przywiązywał należytej wagi do tego tematu. Działała grupa ekspercka posła Święcickiego. Działa Fundacja Solidarności Międzynarodowej. To bardzo ważne działania, ale niewystarczające. Tu chodzi o nasze bezpieczeństwo.
Pani premier mówiła też bardzo wiele o bezpieczeństwie energetycznym i oparciu energetyki na węglu brunatnym. Pytanie, co z kopalniami odkrywkowymi węgla brunatnego. Czy zamierzacie państwo realizować projekty budowy tych kopalń? Wiąże się to bardzo często z poważnymi kosztami społecznymi. Taką sytuację mamy na przykład w południowej Wielkopolsce, w rejonie Krobi i Gostynia. Tam planowana jest taka bardzo kontrowersyjna inwestycja.
I trzecie pytanie do pani premier. Co kryje się pod pojęciem powrotu do klasycznego kanonu lektur? Czy to jest powrót do czasów, kiedy ministrem w rządzie Prawa i Sprawiedliwości był Roman Giertych, kiedy to usuwano Gombrowicza z kanonu lektur, a dopisywano wszystkie możliwe pozycje Sienkiewicza?
Czy państwa zdaniem klasyczny kanon lektur to taki, który pokazuje tylko białą wersję historii Polski bez odcieni szarości? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Słuchając wystąpienia pana posła Piotrowicza, czuć było starą dobrą pezetpeerowską szkołę wystąpień.
Czuć było to bardzo dobrze.
Ale przechodząc do pytań...
Czy pamiętacie państwo termin ˝falandyzacja prawa˝? Mam wrażenie, że prezes Kaczyński przyjął tę metodę w czasie pracy w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy. Pracował co prawda wcześniej niż Lech Falandysz, ale widać, że duch falandyzacji prawa unosił się wcześniej, bo mamy w istocie do czynienia z sytuacją bardzo analogiczną do tamtej. Otóż wtedy Lech Falandysz udowadniał, że prezydent może odwołać sobie członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, bo ma taki kaprys, a dziś Prawo i Sprawiedliwość udowadnia, że może uchylić sobie uchwałę tylko dlatego, że ma taki kaprys. Mamy do czynienia...
...w istocie rzeczy z taką falandyzacją prawa w najgorszym możliwym wydaniu. I tak jak tamten termin przeszedł do historii po Lechu Falandyszu, tak
historia zapamięta to, co się dzisiaj wydarzyło, jako piotrowizację prawa. Mam nadzieję, że macie tego świadomość. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie ministrze, coraz częściej pojawiają się w wielu państwach Unii Europejskiej głosy podważające wolność przepływu osób w ramach Unii. Pytanie moje jest takie: Jakie jest stanowisko naszego rządu w sprawie pomysłów zawieszenia funkcjonowania strefy Schengen i wprowadzenia kontroli granicznych w wewnętrznych granicach Unii Europejskiej? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Poselskiego Nowoczesna przedstawić nasze stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o Instytucie Zachodnim.
Uważamy, że proponowana ustawa to krok w dobrym kierunku. Instytucje publiczne powinny mieć solidne i rzetelne zaplecze eksperckie, które prowadzi działalność analityczną i badawczą i zabezpiecza działania instytucji rządowych od strony merytorycznej. Taką funkcję faktycznie może pełnić Instytut Zachodni, instytucja bardzo zasłużona, z bogatym dorobkiem w zakresie badań niemcoznawczych. Natomiast obecna sytuacja organizacyjna i finansowa instytutu uniemożliwia w ogóle finansowanie instytutowi jako takiemu, a tym bardziej nie daje szans na pełnienie takiej roli, takiej ważnej funkcji eksperckiej zabezpieczającej instytucje publiczne w wiedzę merytoryczną.
Wnioskodawca w uzasadnieniu powołuje się na przykład Ośrodka Studiów Wschodnich. To jest faktycznie przykład bardzo dobrze funkcjonującego instytutu eksperckiego, który zabezpiecza prace rządowe w niezbędną w procesie podejmowania decyzji wiedzę merytoryczną z obszaru Europy Środkowej i byłego Związku Radzieckiego. Uważamy, że to jest bardzo dobry przykład, że to jest krok w słusznym kierunku. Dlatego pozytywnie oceniamy kierunek ustawy i proponowane rozwiązanie, by Instytut Zachodni wpisać bezpośrednio pod nadzór prezesa Rady Ministrów.
Uważamy natomiast, że Instytut Zachodni powinien mieć możliwość rozwoju i nie powinien się ograniczać jedynie do zakresu badań niemcoznawczych, dlatego proponujemy poprawki i będziemy zachęcać pozostałe kluby do poparcia tych poprawek. Przytoczę nasze propozycje poprawek.
Proponujemy, żeby w art. 2 pkt 1 wpisać... żeby art. 2 pkt 1 lit. a otrzymał brzmienie: stosunków między Polską a członkami Unii Europejskiej, w szczególności stosunków polsko-niemieckich. Litera b otrzymałaby brzmienie: przemian politycznych, gospodarczych, społecznych i kulturowych w państwach europejskich, a szczególnie w Niemczech. I lit. e: funkcjonowania Unii Europejskiej, instytucji, porządku prawnego i procesów integracji.
Naszym zdaniem zaproponowane poprawki umożliwią w dalszej perspektywie lat rozwój Instytutowi Zachodniemu. W tym momencie to będzie jednostka, instytut zajmujący się badaniami niemcoznawczymi, przede wszystkim Niemcami, ale w przyszłości wpisanie takiego rozwiązania umożliwi rozszerzenie zagadnień tematycznych na wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej, na same procesy zachodzące w Unii Europejskiej, na polityki europejskie, działanie instytucji europejskich, wszystkie procesy tam zachodzące. Naszym zdaniem instytucjom rządowym prowadzącym politykę w Polsce jest potrzebna taka instytucja, która będzie badała właśnie tego typu procesy, ponieważ takie zaplecze eksperckie i merytoryczne jest nam potrzebne do tego, byśmy mogli odgrywać wiodącą rolę w kształtowaniu polityki europejskiej.
Dlatego Nowoczesna uważa, że proponowany projekt ustawy powinien zostać przekazany do dalszych prac w komisji i tam będziemy proponować poprawki, które liczymy, że posłowie poprą. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Moje pytanie faktycznie dotyczy ˝Białej księgi ochrony złóż kopalin˝ i planów budowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w zachodniej Wielkopolsce. Chodzi mi o konkretne tereny, gdzie udokumentowane jest występowanie tych złóż wzdłuż tzw. rowu poznańskiego, czyli chodzi konkretnie o okolice miejscowości Krzywin, Czempiń, Gostyń, Oczkowice i Mosina, to jest powiatów poznańskiego, kościańskiego i gostyńskiego.
Pytanie ma dwa elementy. Pierwsze dotyczy samego dokumentu biała księga. Samo wpisanie tych terenów do tego dokumentu i objęcie ochroną skazuje te samorządy i mieszkańców na bardzo poważne ograniczenia w rozwoju. Faktycznie nie można tworzyć planów zagospodarowania przestrzennego, co w praktyce uniemożliwia jakiekolwiek inwestycje na tych terenach, tak że wpisanie do białej księgi terenów w powiatach poznańskim, kościańskim i gostyńskim budzi bardzo duży sprzeciw mieszkańców i samorządowców na tym terenie. Stąd moje pytania: Czy biała księga będzie jeszcze konsultowana przed jej takim ostatecznym zatwierdzeniem? Czy będzie brany pod uwagę głos mieszkańców, samorządowców i ekspertów w tej sprawie? Czy będą jakieś pogłębione konsultacje w tej sprawie? Jakie są w ogóle możliwości wykreślenia tych terenów, których lokalizacje budzą największe kontrowersje? Ja w tej sprawie pisałem pismo do pana ministra Szyszki.
Natomiast drugi aspekt dotyczy samych złóż i zasadności planowanej budowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego. Jak powszechnie wiadomo, kopalnie odkrywkowe są najbardziej inwazyjnymi w środowisko. Budowa odkrywkowej kopalni węgla brunatnego będzie miała szereg bardzo negatywnych konsekwencji dla mieszkańców południowej Wielkopolski. Eksperci w tej sprawie wskazują na bardzo poważne
naruszenie stosunków wodnych w regionie. W Poznaniu mogą nastąpić braki zaopatrzenia, wstrząsy itd. Pytanie konkretne: Jakie stanowisko w sprawie budowy kopalń ma rząd? Czy chce podejmować tak kosztowne ekologicznie i społecznie projekty? W jakim trybie będzie podejmowana decyzja w tym zakresie? I czy przeprowadzone zostaną konsultacje społeczne z mieszkańcami, samorządowcami, ekspertami? Jakich argumentów muszą dostarczyć mieszkańcy, eksperci, by tereny w Wielkopolsce południowej zostały wykreślone z tej białej księgi? Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Bardzo serdecznie dziękuję za odpowiedź. To faktycznie wiele wyjaśnia. Chodzi mi o to, że do piętnastego, zdaje się, na stronie Ministerstwa Środowiska można było składać wnioski do tej białej księgi, stąd też pytanie. Rozumiem, że stanowisko pana ministra i rządu jest takie, że ten dokument zostanie wycofany i nie należy się nim przejmować.
A jeśli chodzi o budowę kopalń, to rozumiem, że jak rozpocznie się jakaś procedura, to dopiero wtedy będzie mowa o jakichkolwiek konsultacjach społecznych i dyskusja na ten temat, na razie nie ma takich planów i nie ma mowy o powstaniu kopalń odkrywkowych na terenie tzw. rowu poznańskiego. Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Nowoczesna chciałbym przedstawić opinię. Tak jak argumentowaliśmy to podczas pierwszego czytania i na posiedzeniu komisji, uznajemy, że ten projekt jest zasadny, podtrzymujemy dla niego poparcie.
Chcielibyśmy jednak przekonać posłów większości do tego, żeby poparli nasz wniosek mniejszości. W zasadzie wszyscy, łącznie z panem posłem Apelem, powołują się na Ośrodek Studiów Wschodnich, który jest bardzo dobrym instytutem, robi bardzo dobre materiały merytoryczne i faktycznie zapewnia władzy publicznej niezbędną do podejmowania decyzji wiedzę. Ale zwracam też uwagę na to, że w Ośrodku Studiów Wschodnich jest dziewięcioosobowy zespół niemiecki.
Ja uważam, że Polska potrzebuje ośrodka badawczego z prawdziwego zdarzenia, takiego analitycznego, który będzie wspierał władzę publiczną, ośrodka ogólnoeuropejskiego, który będzie badał nie tylko Niemcy, ale też innych członków Unii Europejskiej, polityki europejskie, procesy integracyjne, procesy zachodzące w Unii Europejskiej i same instytucje. Nie stanie się to oczywiście od razu, ale dajmy szansę Instytutowi Zachodniemu na rozwój, na zbudowanie faktycznie wiodącego w Polsce i być może w przyszłości w Europie ośrodka zajmującego się myślą europejską. To oczywiście będzie się wiązało potem ze zmianą finansowania, ale to jest niezwykle ważne. Dlatego namawiamy posłów, by poparli nasz wniosek mniejszości, a my popieramy całą ustawę. Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Ja też w trybie sprostowania, do pana posła wnioskodawcy. Pan poseł stara się nas przekonać do tego, że Europa to Niemcy, i chyba tutaj po prostu fundamentalnie różnimy się w myśleniu. Ja uważam, że Europa to nie tylko kategoria geograficzna, ale to też idee, to też wspólnota, to też procesy, w których uczestniczymy, dlatego potrzebujemy bardzo solidnego ośrodka europejskiego. Pan poseł mówi, że intencją wnioskodawcy jest powołanie ośrodka niemcoznawczego. No, nie da się badać Niemiec w oderwaniu od Europy, a Europy - w oderwaniu od Niemiec. Tylko że dlaczego w takim razie nie powołujemy ośrodka europejskiego, którego też potrzebujemy? Mam wrażenie, słuchając tej argumentacji, że tutaj intencją jest uchronienie etatów, które są w Instytucie Zachodnim.
Faktycznie potrzebujemy zmian. Jest nam potrzebny instytut, który będzie badał Niemcy, politykę niemiecką, ale potrzebujemy rozszerzenia tego, po prostu. Nie widzę potrzeby zawężania zakresu badań. Tak że bardzo dziękuję i nadal liczę, że pan poseł poprze ten wniosek mniejszości.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jak to jest możliwe, że tak fundamentalna ustawa dla ustroju Rzeczypospolitej jak ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, jest zgłaszana jako projekt poselski, z pominięciem konsultacji, opinii ekspertów i organizacji pozarządowych? Fundamentalne zmiany nie mogą być przeprowadzane na kolanie, w takim tempie. Chcecie państwo uchylić art. 28 ust. 2. Czemu to ma służyć? Moim zdaniem to jest przyznanie się wprost do tego, że sędziowie zaprzysiężeni przez prezydenta Dudę są niegodni pełnienia tego urzędu. Można sobie wypisywać bzdury na Twitterze i zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego.
Chciałbym przytoczyć jeszcze raz słowa, które już padły w tej Izbie, słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, bo uważam, że one powinny przyświecać dzisiejszej dyskusji: Trybunał Konstytucyjny jest nieodłączną częścią systemu ustrojowego państwa prawnego, a więc był, jest i pozostanie, dopóki Polska będzie miała taki charakter. Miejmy nadzieję, że na zawsze. To powiedział Lech Kaczyński 30 listopada 2006 r. Chciałbym ten cytat wręczyć panu posłowi Piotrowiczowi z życzeniami, żeby historia nie zapamiętała pana posła jako grabarza Trybunału Konstytucyjnego. Ma pan jeszcze na to szansę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Proponujecie państwo ustawę bardzo słabą, którą masakrujecie swoimi poprawkami. Natomiast ja mam pytanie o art. 28. Proponujecie państwo uchylenie ust. 2 w tym artykule, który przewidywał odpowiedzialność dyscyplinarną sędziego Trybunału Konstytucyjnego za swoje działania podjęte przed wybraniem na sędziego trybunału. Ja już o to pytałem. Odpowiedzi nie udzieliliście państwo, w związku z tym rozumiem, że przyznajecie, że pięciu sędziów trybunału wybranych przez Sejm tej kadencji jest niegodnych pełnienia tej funkcji i kolejni sędziowie, których będziecie wybierać, będą niegodni pełnienia tej funkcji. A proponujecie państwo wprowadzenie art. 28a, który przewiduje postępowanie dyscyplinarne na wniosek ministra sprawiedliwości, czyli na wniosek funkcjonariusza partyjnego. W tym przypadku to będzie pan minister Ziobro, ale mogą to być inni funkcjonariusze partyjni, inni ministrowie.
Jak to się ma do konstytucyjnej zasady niezależności sądów i niezawisłości sędziów? Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Mam krótkie pytanie też dotyczące samorządów, mianowicie: Jak proponowany projekt ustawy dotknie w sposób organizacyjny, a szczególnie finansowy, samorządy? Tutaj proszę o precyzyjną odpowiedź. Proszę nie udzielać odpowiedzi, że dotknie w niewielkim stopniu, bo wiemy, że każda ingerencja w oświatę dotyka przede wszystkim samorządy, a subwencja oświatowa dla samorządów jest niewystarczająca i nie pokrywa nawet w 80% tego, ile samorządy wydają na oświatę. Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie do wnioskodawców. Odpowiedzcie szczerze, jak głęboka będzie czystka w mediach publicznych, bo sami przyznajecie, że w tych czterech krótkich artykułach nie chodzi o żadną reformę, tylko o kadry. Po prostu przyznajcie, jak to będzie wyglądało.
Mam jeszcze pytanie do pana premiera Gowina, który się właśnie pojawił na sali...
...bo w lutym 2007 r. mówił pan: Niezależność mediów publicznych jest jednym z elementarnych kanonów demokracji. Krytykował pan wtedy powołanie na stanowisko prezesa mediów pana Urbańskiego.
Mam drugie pytanie do pana premiera. Jak się pan czuje jako państwowiec, zadeklarowany państwowiec z tym wszystkim, co się teraz dzieje z instytucjami publicznymi?
Na zakończenie chciałbym panu premierowi przedstawić jeden cytat, słowa księdza Józefa Tischnera: panie premierze, ˝w każdej chwili możemy wznieść się ponad siebie i zacząć wszystko od nowa˝.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Konstytucyjnym obowiązkiem państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa obywateli i nikt nie kwestionuje tego, że służby stojące na straży bezpieczeństwa muszą mieć narzędzia do tego. Ale służby to nie narzędzie polityczne. Służby mają stać na straży bezpieczeństwa i demokratycznego państwa prawnego, a fundamentem państwa prawa jest niezależna kontrola nad służbami i zaufanie obywateli do państwa. Obywatel musi być pewny, że ze strony państwa, służb i urzędników nic mu nie grozi.
Konstytucja w art. 47 mówi bardzo wyraźnie: każdy ma prawo do ochrony życia prywatnego. W sierpniu 2014 r. Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie, w którym wskazał bardzo precyzyjnie, które przepisy dotyczące działań służb są niezgodne z konstytucją, łamią prawa obywateli i pozwalają na ich bezprawną inwigilację. Przez te półtora roku Platforma nie zrobiła z tym orzeczeniem nic, nie przygotowała projektu ustawy, który wykonuje to orzeczenie, a to, co przygotowała grupa senatorów, to jest taka pozorna ustawa, zła, też kwestionowana np. przez organizacje pozarządowe, niewykonująca wyroku Trybunału Konstytucyjnego. PiS podczas czytania tego projektu ustawy nie zostawił na nim suchej nitki, i przypomnijmy, co mówił o tym projekcie siedzący tutaj pan minister Jarosław Zieliński: Mamy do czynienia z sytuacją niebywałą i wielce niebezpieczną. Dotyczy ingerencji, i to często bardzo głębokiej, w sferę prywatności i tajemnicę komunikowania się. Takich przepisów nie wolno pisać w pośpiechu i na kolanie, a ta ustawa sprawia wrażenie, jakby była pisana w pośpiechu, na chybcika, na kolanie. I dalej w pytaniu do wnioskodawcy poseł Zieliński mówił tak: Trybunał powinien być dla rządu instancją, która wydała orzeczenie, które trzeba wykonać.
Trzeba wykonać orzeczenie trybunału, to tak na marginesie.
Dziś otrzymujemy od PiS ustawę i okazuje się, że ustawa Platformy jest podstawą PiS-owskiego projektu. To w 99% rozwiązania, które proponował Senat poprzedniej kadencji - powiedział wczoraj dziennikarzom minister Mariusz Kamiński, i to jest kolejna fundamentalna ustawa dotycząca bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa obywateli, która jest proponowana przez grupę posłów, a więc znowu z pominięciem konsultacji, znowu w uproszczonym trybie legislacyjnym. To jest ustawa, która nie wykonuje orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego i jest znacznie dalej idąca i znacznie gorsza niż ten i tak zły projekt przygotowany przez Platformę Obywatelską. To jest ustawa, która umożliwia kontrolowanie i inwigilowanie obywateli, która zawiera przepisy niezgodnie z konstytucją. To taka ustawa o policji politycznej. Nie wykonuje orzeczeń trybunału, tak jak powiedziałem. Brak jest regulacji nakazujących niszczenie danych, które są wykorzystane procesowo przez ABW i SKW. Do czego potrzebne są te dane? Czy to jest znowu chęć tworzenia teczek na obywateli? To powrót do bardzo ponurych czasów, panie ministrze.
Konstytucja w art. 51 ust. 2 mówi bardzo precyzyjnie: Władze publiczne nie mogą pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych danych, innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawa. I to, o czym mówili posłowie Platformy - skandaliczny art. 20. Wprowadzacie kontrolę danych internetowych i każdy obywatel, który ma smartfona, tablet czy komputer, będzie mógł być kontrolowany, gdzie się loguje, gdzie się przemieszcza, gdzie je obiad, z kim się spotyka. Czy to jest państwo prawa? To jest tak nieprecyzyjny przepis, że pozwala na prowadzenie stałej kontroli. W jakim przepisie jest definicja danych internetowych? Gdzie są granice proponowanej przez was kontroli? Zaproponowana w tym przepisie kontrola nad pozyskiwaniem danych billingowych i pocztowych, ta kontrola następcza, jest kontrolą totalnie iluzoryczną. Art. 19 ust. 9 tej ustawy pozwala na prowadzenie kontroli przez 18 miesięcy. Skąd to wyliczenie, skąd te 18 miesięcy? Czemu ma służyć tak długi okres? Bo to chyba nie jest zdobywanie dowodów procesowych. Czy tu chodzi o haki? I co dalej? Co z zasadą subsydiarności? Co z odpowiedzialnością urzędników i funkcjonariuszy, którzy prowadzili inwigilację niezgodnie z prawem?
Szanowni państwo, dzięki rozwojowi nowoczesnych technologii istnieją niemal nieograniczone możliwości ingerencji w nasze życie prywatne. Prawo musi za tym nadążać, musimy ograniczyć możliwość wejścia w nasze życie. Zgadzam się z tym, co mówiliście państwo kilka tygodni temu, że to zła ustawa, szybko przygotowana, która podważa zaufanie do państwa. Krytykowaliście Platformę, a dzisiaj robicie to samo, przygotowujecie szybko ustawę. Wiecie państwo, dlaczego choroby układu odpornościowego są tak niebezpieczne? Bo elementy, które mają chronić organizm, wymykają się spod kontroli i go niszczą. Likwidujecie układ odpornościowy państwa prawa - Trybunał Konstytucyjny, a tą ustawą fundujecie społeczeństwu bardzo poważną chorobę. Niszczycie fundament
państwa - zaufanie obywateli. Jeśli tę ustawę zestawimy z ustawą o połączeniu ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, dajemy państwu potężne narzędzie, które staje nad obywatelem, a obywatel nie ma żadnej możliwości obrony w starciu z państwem.
Panie marszałku, jeszcze sekundę.
Orzeczenie trybunału wchodzi w życie 7 lutego. Mamy jeszcze ponad miesiąc, możemy przygotować ustawę zgodnie z orzeczeniami trybunału. Wykorzystajmy ten czas, wsłuchajmy się w to, co mówi rzecznik praw obywatelskich, który krytykuje tę ustawę, wsłuchajmy się w to, co mówi Naczelna Rada Adwokacka, wsłuchajmy się w to, co mówi Krajowa Rada Sądownictwa.
Panie pośle, czas minął.
W imieniu Nowoczesnej wnoszę o odrzucenie tego projektu ustawy w pierwszym czytaniu, bo po prostu nie wykonuje on wyroku trybunału.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jeszcze dwa konkretne pytania do wnioskodawców.
Pierwsze pytanie dotyczy zasady subsydiarności. Trybunał Konstytucyjny w swoim orzeczeniu bardzo wyraźnie podkreślił, że należy ją wprowadzić do ustawodawstwa. Dlaczego ona nie jest wprowadzona?
A drugie pytanie dotyczy zapisu, który był wprowadzony w projekcie ustawy Platformy Obywatelskiej, który to projekt jest podstawą tego projektu, a dotyczy tego, że kontrola operacyjna prowadzona wobec posłów, senatorów i prezydenta Rzeczypospolitej wymaga zgody pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Dlaczego zrezygnowaliście z tego zapisu i czemu ma służyć rezygnacja z tego zapisu? Bo wydaje się, że często mówicie o pakiecie demokratycznym i to mogłoby się bardzo dobrze wpisać w tzw. pakiet demokratyczny i ochronę opozycji przed ewentualną inwigilacją czy prowadzeniem kontroli. Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo!
Ja mam pytanie do wnioskodawców projektu, czy nie rozważyliby wprowadzenia autopoprawki i zmiany nazwy z media narodowe na media rządowe bądź partyjne. Sądząc po trybie powoływania zarządu mediów publicznych, będą to media rządowe i to będzie zgodne z prawem wtedy.
Tak, są, zgadzam się, pani poseł, więc może nie róbmy fikcji, tak jak trwa od lat, i wprowadźmy nazwę media rządowe, może to być już wasz wkład do tej ustawy. Natomiast mam jeszcze jedno pytanie. Jak będziecie teraz nazywać dziennikarzy niezależnych, którzy zasilą pewnie te media rządowe? Czy oni będą nadal dziennikarzami niezależnymi, czy teraz będą dziennikarzami rządowymi? Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja mam bardzo krótkie pytanie do wnioskodawcy. Czy prawdą jest, jakoby pan poseł Piotr Kaleta, który ocenia ludzi po wyglądzie, takimi kryteriami, jest planowany na prezesa Telewizji Polskiej?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam konkretne pytanie. W art. 136 § 1 ustawy o prokuraturze mówi się: Za przewinienia służbowe, w tym oczywistą i rażącą obrazę przepisów i uchybienia godności urzędu, prokurator odpowiada dyscyplinarnie. I państwo chcecie wprowadzić § 2: Nie stanowi przewinienia dyscyplinarnego działanie lub zaniechanie prokuratora podjęte wyłącznie w interesie społecznym.
Pytanie do wnioskodawców: Czy to nie jest pomyłka? Znaczy to jest totalnie niezrozumiały przepis. Gdzie jest definicja interesu społecznego? Kto o tym decyduje? Czy partia, czy prezes, czy minister? To jest przepis, który wprowadza to, że prokurator będzie mógł podejmować działania niezgodne z prawem, poza jakąkolwiek kontrolą. To jest kolejny przepis związany z tym, że omnipotentne państwo ma szereg narzędzi wobec bezbronnego obywatela.
Mam jeszcze jedno szybkie pytanie do panów ministrów Mariusza Kamińskiego i Mariusza Błaszczaka dotyczące art. 60 tej ustawy. Czy akceptujecie państwo to, że będziecie składać sprawozdania ze swojej działalności ministrowi Ziobrze? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Doskonale zdajemy sobie sprawę z konieczności przyjęcia tej ustawy. Jest jednoznaczny wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Nieprzyjęcie jej sprawi, że służby będą miały związane ręce. Nie zazdrościmy też sytuacji, bo 1,5 roku zaniechań sprawia, że musimy w takim tempie procedować nad tą ustawą.
Tak jak mówiłem podczas pierwszego czytania, uważamy, że ten projekt nie odpowiada naszym oczekiwaniom. On jest niedobry, chociaż zmiany proponowane przez panów ministrów poprawiają ten projekt, idą w lepszym kierunku. My proponujemy jeszcze trzy poprawki do tego projektu, które naszym zdaniem na pewno wyjdą naprzeciw tym protestom i wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego.
Pierwsza poprawka wprowadza zmianę do art. 8 tej ustawy, a on się odwołuje do art. 18 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Ma ona na celu doprecyzowanie pojęcia, jakie dane internetowe mogą być pobierane przez służby. Rozumiem, że stanowisko państwa jest jednoznaczne, jeśli chodzi o dane internetowe. My temu się sprzeciwiamy, natomiast kluczowe jest w tym przypadku doprecyzowanie, o jakie dane chodzi i jaki jest zakres kontroli dokonywanej przez służby. Stan faktyczny jest teraz taki, że służby mają dostęp do danych internetowych. Chodzi o to, żeby to bardzo precyzyjnie doprecyzować i wprowadzić nad tym kontrolę.
Drugi blok poprawek, który chcemy zaproponować do tej ustawy i do kolejnych ustaw, które z tym się wiążą, dotyczy rozszerzenia kontroli sądu nad pobieraniem danych telekomunikacyjnych i pocztowych poprzez wprowadzenie równoległej kontroli prowadzonej przez sądy okręgowe. Kontrola zaproponowana przez wnioskodawców ma polegać na kontroli następczej po połowie roku. My proponujemy, by na bieżąco służby informowały sąd o pobieraniu, o rozpoczęciu takiej procedury. Sąd miałby na bieżąco możliwość odniesienia się do tego, a nie dopiero po 6 miesiącach. Niezwykle istotne jest to, a nie ma tego w tym projekcie ustawy, że nasza poprawka wprowadza obowiązek niszczenia danych telekomunikacyjnych i pocztowych, których pobranie sąd zakwestionował.
Trzeci blok poprawek, które zgłaszamy, dotyczy zwiększenia, pełniejszej ochrony tajemnicy zawodowej dziennikarza, mediatora. Nasza poprawka nakłada na Policję i inne służby obowiązek niszczenia materiałów z kontroli operacyjnej, które zawierają tajemnice określone w art. 178a i art. 180 § 3 Kodeksu postępowania karnego. Chcemy też usunąć z proponowanego projektu ustawy pośrednictwo prokuratora pomiędzy sądem a szefem służby. Uważamy, że szczególnie w kontekście ustawy o prokuraturze to pośrednictwo daje jednak i służbom, i prokuraturze zbyt duże możliwości. Uważamy, że te poprawki powinny być przyjęte. Ustawy w tej formie, jaka jest zaproponowana teraz, niestety nie możemy poprzeć. Uważamy, że jest niezgodna z interesem społecznym. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Ten blok poprawek zgłoszony przez Klub Poselski Nowoczesna wprowadza pełniejszą ochronę tajemnicy zawodowej, a także usuwa pośrednictwo prokuratora w przekazywaniu tych danych.
Mam pytanie do wnioskodawców, czemu ma służyć wprowadzenie w tej ustawie pośrednictwa prokuratora między służbą a sądem w przekazywaniu tych danych, bo to nie służy wykonaniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Mamy teraz sytuację taką, że jeżeli służby w drodze operacyjnej uzyskają dane z tajemnicy dziennikarskiej albo, co więcej, lekarskiej, nie mają obowiązku, zgodnie z tą ustawą, ich niszczenia ani przekazywania niezależnemu sądowi, tylko przekazują to do prokuratury. A co więcej, zgodnie z ustawą, którą państwo już proponujecie, już było pierwsze czytanie, prokurator, jeśli służy to niezdefiniowanemu społecznemu dobru, ma prawo do przekazywania danych i informacji uzyskanych w toku śledztwa innym osobom nieuprawnionym do tego.
Pytanie, czemu ma to służyć, bo z całą pewnością nie zabezpieczeniu obywateli przed państwem, tylko chyba przeciekami politycznymi w majestacie prawa.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Dziękuję za wyjaśnienie. W naszej poprawce chodzi o to, by tajemnice zawodowa, lekarska i dziennikarska były tak samo traktowane, jak tajemnica adwokacka i tajemnica spowiedzi. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Klub Nowoczesna od początku mówił, że rozumiemy powagę sytuacji, że to jest ważna ustawa, która musi być przyjęta, i też podkreślaliśmy, że nie zazdrościmy panom ministrom pracy w tych warunkach ze względu na zaniechania sprzed ostatniego półtora roku w związku z tą ustawą.
Wskazywaliśmy błędy w proponowanej ustawie, proponowaliśmy poprawki i musimy zadać to pytanie, jakie są intencje wnioskodawców...
...bo one idą znacznie dalej niż wykonanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Dlaczego nie chcecie państwo doprecyzować definicji danych internetowych i ograniczyć bardzo precyzyjnie, jakie dane mogą być przekazywane służbom? Dlaczego nie chcecie wprowadzić kontroli równoległej i tym chronić praw obywateli? Dlaczego nie chcecie wprowadzić pełniejszej ochrony tajemnicy zawodowej? To są bardzo ważne rzeczy. Dlatego pytam, jakie są intencje wnioskodawców...
...i apeluję do pana ministra, zgodnie z tym, co pan minister Wąsik powiedział
, że jeśli ta ustawa zostanie przyjęta dzisiaj, to rozpocznijmy już dzisiaj prace nad poprawieniem tej ustawy, a najlepiej nie przyjmujmy jej dzisiaj, tylko wykorzystajmy jeszcze trzy tygodnie na to, żeby wprowadzić dobrą ustawę, skoro ona i tak zawiera teraz błędy, i tak umożliwia inwigilację obywateli.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Najpierw chciałbym się zwrócić z apelem do pana marszałka. Tryb sprostowania jest opisany w regulaminie i dotyczy wszystkich klubów jednakowo, a nie tylko tych, z którymi pan jest zaprzyjaźniony, panie marszałku.
Moje pytanie dotyczy programu 500+. To jest olbrzymi program i też wielka operacja logistyczna. Jak wiemy, środki na realizację tego programu zapisali państwo w budżecie i mają one pochodzić z nowych podatków, które obciążą konsumentów. Moje pytanie dotyczy obsługi tego programu. Co z obsługą? Czy to będzie obciążenie dla samorządów? Czy są na to przewidziane środki? Pytam, bo to jest bardzo duży program i jest pytanie o kwestię weryfikacji tego, jak te środki są wydawane. Jak to będzie wyglądało? Czy samorządy mają to przeprowadzać same, czy są na to przewidziane środki? To są kolejne etaty, kolejne wydatki, którymi obciąża się samorządy.
I kolejne moje pytanie. Czy odniesiecie się państwo do apelu samorządowców, by wprowadzić dłuższe vacatio legis dotyczące tego programu? Samorządy o to apelują, nie są gotowe do prowadzenia tak dużego programu. To jest kolejna ustawa, która nakłada na samorządy dodatkowe obciążenia, a nie idą za tym środki. To jest kolejny przykład tego, że samorząd jest ograniczany przez ustawy płynące z centrali państwa.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To jest najgorsza ustawa z serii bardzo złych...
...która jest procedowana w tej kadencji w Sejmie, bo jeśli zestawimy tę ustawę z ustawą o Policji, która bardzo znacząco wzmacnia prokuraturę, to termin ˝państwo policyjne˝ naprawdę nie będzie nadużyciem. Ale moje pytanie dotyczy już wspomnianego tutaj art. 136 § 2, bo projekt zakłada możliwość łamania prawa w imię interesu społecznego. Kto będzie definiował ten interes społeczny i kto będzie o tym decydował? Aparat państwa pozostający poza prawem jest największym zagrożeniem państwa prawa.
Mam jeszcze pytanie do pana posła sprawozdawcy Asta, bo ta ustawa będzie naprawdę bardzo trudna do obrony przed Trybunałem Konstytucyjnym, jeszcze trudniejsza niż ta ustawa o Trybunale Konstytucyjnym. Mam nadzieję, że pan sobie z tym poradzi. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dyskutujemy dzisiaj o projekcie obywatelskim. W kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało, że nie odrzuci nigdy żadnego projektu obywatelskiego w pierwszym czytaniu. Widać, gdzie macie, jak traktujecie swoje obietnice, to też widać w projekcie 500+. Obiecywaliście, że żadnego nie odrzucicie. Czy naprawdę chcecie wyrzucić projekt, który jest podpisany przez 150 tys. osób, do kosza, bez żadnej rozmowy, bez chwili nawet pochylenia się nad tym projektem?
Chciałbym się odnieść do tego, co powiedziała pani Marzena Machałek z Prawa i Sprawiedliwości...
...pani poseł, mówiąc, że kultura polska jest oparta na jednorodności religijnej.
Otóż trochę historii, pani poseł. Czy kojarzy pani takie nazwisko: Adam Kisiel, senator, wielki patriota Rzeczypospolitej, prawosławny?
Takie nazwisko, nazwiska jak np. Stanisław Lem, panie pośle Kaleta, bo pan... Janusz Korczak, Julian Tuwim. Kojarzycie państwo takie nazwiska? Nie każdy, kto czuje się Polakiem, jest katolikiem
, a wy chcecie...
Panie pośle, skończył się czas.
...wykluczać ze wspólnoty ludzi, którzy...
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To jest ustawa, która stawia funkcjonariusza państwa ponad prawem. I ja z uporem godnym lepszej sprawy, bo już o to pytałem i ani razu jeszcze nie uzyskałem odpowiedzi, zapytam o art. 136, czyli o interes społeczny, który będzie stawiał prokuratora ponad prawem. Kto to będzie definiował i kto będzie decydował o tym, co jest interesem społecznym? Bo to jest kolejna ustawa, gdy zestawimy ustawę o prokuraturze z ustawą o Policji, która bardzo mocno wzmacnia prokuratora, to naprawdę państwo policyjne nie będzie nadużyciem. Tak że proszę o odpowiedź na to pytanie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Jednym z najważniejszych priorytetów polskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa jest Partnerstwo Wschodnie. Temu problemowi pan minister poświęcił w swoim wystąpieniu dwa zdania. W związku z tym moje pytanie: Jaka jest według Polski wizja rozwoju Partnerstwa Wschodniego? Jak Polska chce przekonać naszych partnerów unijnych do tego, że ten projekt jest naprawdę ważny i powinien mieć w ramach Unii Europejskiej ambitniejszy budżet? Z kim pan minister zamierza rozmawiać o tym projekcie? Bo powiedział pan tylko o Szwecji, Finlandii, Litwie i Rumunii.
W tym temacie chciałbym też prosić pana ministra o to, by wyjaśnił Klubowi Poselskiemu Kukiz’15, na czym polega udostępnienie linii kredytowej przez Narodowy Bank Polski w kwocie 1 mld euro, bo mam wrażenie, ze klub Kukiz’15 tego zupełnie nie rozumie.
Chciałem jeszcze zadać jedno pytanie dotyczące dywersyfikacji źródeł energii, bo pan minister o tym powiedział w swoim wystąpieniu. Jak się ma do tego priorytetu polskiej polityki zagranicznej umowa między Orlenem a Rosnieftem?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tyle państwo mówicie o wsparciu rodzin w Polsce, tyle mówicie o odwróceniu złych trendów demograficznych, a chcecie pozbawić w tym budżecie 38 tys. par prawa do posiadania dzieci. Czy jest jakieś medyczne uzasadnienie tego, że chcecie zabrać te pieniądze?
Czy naprawdę wam szkoda tych środków? I czy naprawdę chcecie pozbawiać ludzi prawa do szczęścia, do posiadania dzieci?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wasza konsekwentna walka z instytucjami państwa prawa przeniosła się także do ustawy budżetowej. Jakie jest uzasadnienie zmniejszania budżetu rzecznika praw obywatelskich? Przecież w skali budżetu to jest bardzo niewielka kwota. Kto na tym straci? Obywatele, których sprawami zajmuje się rzecznik praw obywatelskich. Nie ma żadnego uzasadnienia tej zmiany, oprócz pogrożenia palcem rzecznikowi praw obywatelskich: nie wychylaj się, bo zrobimy z tobą to, co z Trybunałem Konstytucyjnym.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani minister, mam pytanie: Na jakiej podstawie stawia pani tezę, na podstawie jakich badań, że wprowadzenie programu 500 plus zwiększy dzietność w Polsce? W uzasadnieniu powołuje się pani m.in. na przykład Niemiec, ale mówiąc, że tam na każde dziecko przypada mniej więcej 190 euro, zapomniała pani minister dodać, że w Niemczech przyrost naturalny wynosi minus 1,7‰ i jest jednym z najniższych na świecie.
I korzystając z okazji, że posiedzenia Sejmu są archiwizowane, chciałem zwrócić się do przyszłego pokolenia, które być może będzie się przysłuchiwało tej debacie. Nie dajcie sobie wmówić, że przyszliście na świat dlatego, że wasi rodzice otrzymali 500 zł na dziecko. To po pierwsze.
A po drugie, kiedy będziecie spłacać dług zaciągnięty na wasze konto przez nieodpowiedzialnych polityków...
...pamiętajcie, żeby następnych wyborów dokonywać odpowiedzialnie.
Panie Marszałku! Pani Minister! Ja przywołałem przykład Niemiec, dlatego że na przykład Niemiec powołują się politycy Prawa i Sprawiedliwości. I to jest przykład, który doskonale potwierdza tezę, że to nie jest program demograficzny, tylko program socjalny albo nawet program polityczny, i to niesprawiedliwy i źle skonstruowany.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie do wnioskodawców. Czy faktycznie jest tak, że obecne uregulowania prawne pozwalają na przepalanie pieniędzy podatników na nic niewnoszące spoty, billboardy w kampaniach wyborczych i nie motywują partii politycznych do żadnej pracy programowej, bo nie jest to w żaden sposób uregulowane? I czy faktycznie jest tak, że partie polityczne w Polsce prawie nie wydają środków na prace programowe, merytoryczne, służące lepszym rozwiązaniom?
I jeszcze pytanie do wnioskodawcy pana posła Misiły. Czy jest tak, że propozycja Nowoczesnej wprowadza pełną transparentność, jeśli chodzi o finansowanie wszystkich partii politycznych w Polsce, i że nie będzie wątpliwości, czy jakieś ugrupowanie jest finansowane z nieznanych źródeł, że przestaną być podnoszone takie kwestie np. w sytuacji, kiedy zbiera się kongres jakiejś partii i głoszone są
poglądy sprzeczne z polską racją stanu, np. o uznaniu separatystycznych republik w Donbasie czy zajęciu Krymu przez Rosję? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Nowoczesna nie kwestionuje tego, że związki zawodowe powinny się zająć ochroną pracowników, natomiast uważamy, że to powinno być ich podstawowe działanie, a nie angażowanie się w politykę partyjną.
Stąd pytanie do wnioskodawcy: Czy ten projekt faktycznie skupia się na tym, żeby związki zawodowe zajmowały się przede wszystkim ochroną pracowników, a nie...
...startowaniem w wyborach na przykład?
I chciałem się odnieść do tego, co powiedziała pani poseł Ewa Tomaszewska, pytając, czy projekt był konsultowany. Rozmawialiśmy o nim w trakcie konsultacji podczas kampanii wyborczej. Chciałbym zapytać, dlaczego pani nie pytała o to, kiedy były procedowane np. ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, o prokuraturze. Dlaczego pani nie pytała o konsultacje wtedy, kiedy fundamentalne dla ustroju naszego państwa akty prawne przechodziły w Sejmie bez żadnych konsultacji?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dobra zmiana nie potrzebuje ciszy, tym bardziej ciszy fikcyjnej. W czerwcu 1989 r. nie było ciszy wyborczej, a miliony Polaków dokonało dobrej zmiany. I w związku z tym mam pytania do wnioskodawcy. Czy to prawda, że cisza wyborcza w Polsce jest zupełnie fikcyjna? Czy prawdą jest, że postawienie lajka na Facebooku - taki popularny portal mediów społecznościowych, gdyby ktoś nie wiedział - jest faktycznie łamaniem ciszy wyborczej? Czy prawdą jest, że w czasie ciszy wyborczej jeden z liderów ugrupowania startującego w wyborach robi koncert poza granicami Polski dla polskich wyborców
i otwarcie przyznaje, że to jest fikcja, i naigrywa się z tego fikcyjnego rozwiązania? I czy prawdą jest, że w czasie ciszy wyborczej są rozsyłane SMS-y zachęcające do głosowania? To jest absurdalne rozwiązanie. Zlikwidujmy je, bo ono do niczego nie prowadzi.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To faktycznie bardzo dobry projekt, który ma szansę uprościć prawo gospodarcze, być tym pierwszym krokiem do uproszczenia prawa gospodarczego w Polsce i uwolnienia energii polskich przedsiębiorców. Truizmem jest stwierdzenie, że skala opodatkowania ma fundamentalne znaczenie dla konkurencyjności.
Mam pytanie do wnioskodawców: Czy są już wstępne wyliczenia, jaki wpływ będzie miało obniżenie tej kwoty podatku CIT na konkurencyjność polskich przedsiębiorstw w relacjach z partnerami zagranicznymi? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna w sprawie ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny.
Tak jak wszyscy nasi przedmówcy uważam, że głowa państwa jest symbolem narodowym, i uważamy, że głowie państwa jako symbolowi narodowemu należy się ochrona tak jak innym symbolom narodowym. Zgadzamy się z powoływanym tutaj wcześniej, przywoływanym przez przedmówców zdaniem, które zostało wyrażone w wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który wskazał, że doniosły charakter funkcji prezydenckich wynikających z ustawy zasadniczej powoduje, że prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej należy się szczególny szacunek. Tak, zgadzamy się z tym, ale obecne przepisy, oprócz tego, że nie przystają do obecnej rzeczywistości, w której jest Internet, media społecznościowe, w której są fora, komentarze na forach internetowych, nie zapewniają głowie państwa należnej ochrony i należnego szacunku. Przeciwnie, obniżają powagę urzędu i nie chronią autorytetu urzędu głowy państwa. Co więcej, wikłają głowę państwa w często bardzo groteskowe sprawy, w które prezydent nie powinien być uwikłany. Chodzi o ścigane z urzędu sprawy, tak jak to było w przypadku AntyKomor.pl. Prezydent ma związane ręce, nie jest w stanie zareagować i musi czekać na wyrok sądu, by móc daną osobę ułaskawić. Nie jest w stanie nic w tej sprawie zrobić.
Są takie bardzo dobre przykłady tych dziwnych, groteskowych sytuacji. Myślę, że posłowie PiS-u bardzo dobrze znają sprawę, na którą się już tu powoływaliśmy, sprawę AntyKomor.pl. O świcie ABW przychodzi do autora strony internetowej, zabezpiecza mu komputer. Rozpoczyna się cała procedura, cały autorytet państwa jest w to zaangażowany. Cała Polska przeciera oczy ze zdumienia, widząc, co się dzieje, jaka jest sytuacja.
Wszyscy politycy, szczególnie politycy, jak pamiętacie państwo, Prawa i Sprawiedliwości, zrobili z tego wielką akcję polityczną. Nie wiem, czy pamiętajcie państwo wypowiedzi ministra Zbigniewa Ziobry, eurodeputowanego Janusza Wojciechowskiego czy prezesa telewizji Jacka Kurskiego mówiące o łamaniu demokracji, łamaniu wolności słowa i o tym, że prezydent boi się krytyki. W tej sprawie prezydent Komorowski nie był w stanie nic zrobić, nie był w stanie ułaskawić danej osoby. Cała procedura musiała być procedowana zgodnie z obowiązującym prawem.
Podobna sytuacja była nie tak dawno. Chodzi o filmik, fotomontaż pokazujący, jak prezydent Andrzej Duda składa kwiaty, który był zmontowany od tyłu. Prezydent Andrzej Duda, jak myślę, też był zdumiony tą sytuacją, tym, że cała machina ruszyła. Był wniosek do prokuratury. Politycy Prawa i Sprawiedliwości odcinali się od tej sytuacji. Ministrowie kancelarii prezydenta musieli się tłumaczyć. Czyim to było kosztem? Kto na tym najwięcej stracił? Prezydent Andrzej Duda. Te przepisy nie chronią autorytetu prezydenta, tylko utrudniają jego funkcjonowanie, obniżają jego rangę. Prezydent jest uwikłany w groteskowe sytuacje.
Takie przepisy, jakie są teraz, w obecnym stanie prawnym, doprowadzają do takich już kompletnie absurdalnych sytuacji, np. z jaką mieliśmy do czynienia w szkole w Opolu, kiedy uczniowie napisali na drzwiach toalety jakiś napis, a nauczyciele, bojąc się reakcji organów państwa, rozpoczęli absurdalne i zupełnie groteskowe śledztwo dotyczące tego napisu. Cały Internet się z tego śmieje. Wszyscy uważają, że sprawa jest zupełnie groteskowa i absurdalna. Kto na tym najwięcej traci? Autorytet głowy państwa.
Te przepisy nie chronią autorytetu urzędu prezydenta, co więcej, doprowadzają do tego, że przepisy mogą być wykorzystane politycznie. Ktoś specjalnie używa takich stwierdzeń po to, żeby ABW czy Policja o świcie wyprowadziła go w kajdankach, a wtedy rozpoczyna się cała procedura. Politycy wykorzystują takie sprawy. W tej sytuacji musimy sobie odpowiedzieć na podstawowe pytania. Co przysparza więcej kłopotów i mocniej godzi w szacunek urzędu: czy bezsensowny obraźliwy wpis albo słowa najczęściej osoby małoletniej, czy Policja wchodząca do mieszkania autora, który tak się zachowywał, rekwirująca komputer i ciągnąca się miesiącami, tygodniami sprawa w mediach narażająca głowę państwa na obniżenie jej rangi? Co jest lepsze, niemożność działania prezydenta RP przeciw obowiązkowi prokuratury ścigania z urzędu czy możliwość oskarżenia prywatnego?
Warto zrozumieć, że świat się zmienia i są nowe, nowoczesne technologie, rozwija się Internet. Potrzebne są nowe rozwiązania, a nie tkwienie w rozwiązaniach archaicznych. W wielu krajach odchodzi się od dodatkowej ochrony głowy państwa i organów konstytucyjnych. W Czechach już w 1994 r.
przepis o znieważeniu głowy państwa i parlamentu został uchylony.
Szanowni państwo, chrońmy powagę urzędu prezydenta, ale dajmy prezydentowi szansę w majestacie urzędu głowy państwa spuścić zasłonę milczenia na sprawy, które nie licują z powagą...
Dziękuję, panie pośle.
...głowy państwa i godnością urzędu. Rozważmy podczas pracy komisji konkretne rozwiązania, które będą go chroniły...
Dziękuję, panie pośle.
...a nie utrudniały mu funkcjonowania.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Mam pytanie dotyczące samorządów. Wiele osób, wielu posłów i wiele pań posłanek już o to pytało. Ja mam pytanie dosyć konkretne. Czy prowadzi się jakiekolwiek konsultacje z samorządowcami?
Są stroną, samorządy też są stroną. Spotkałem się z wieloma samorządowcami w ostatnim czasie i mam wrażenie, że są naprawdę przerażeni brakiem informacji i brakiem komunikacji ze stroną rządową.
Przed chwilą pani Joanna Borowiak zarzuciła niektórym samorządowcom sabotowanie tych zmian i namawianie rodziców do złych decyzji.
To, jak wiemy, jest decyzja rodziców. Natomiast sytuacja, przed jaką zostali postawieni samorządowcy i samorządy w Polsce, jest naprawdę bardzo trudna, bo z całą pewnością w przedszkolach zabraknie miejsca dla trzylatków. Z całą pewnością będzie też problem z zerówkami. I ten chaos...
Składałem niedawno wniosek o przyjęcie trzylatka do przedszkola. Stąd wiem.
Dobrze.
Pani minister, będzie pani miała swój czas.
Bardzo dziękuję, pani minister, ale rozmawiałem też z szeregiem samorządów, samorządowców w południowej Wielkopolsce, którzy mówią, że po prostu fizycznie nie dadzą rady i że nie będzie tych miejsc dla trzylatków w przedszkolach. I to jest poważny problem. Ja po prostu pytam o to, bo być może pani minister ma już jakieś rozwiązanie w tym temacie.
Natomiast jest jeszcze druga sprawa, o którą chcę zapytać. Jaka jest przyszłość gimnazjów i liceów w Polsce? Tu też odwołam się do osobistego przykładu. Rozmawiałem niedawno z moją bratanicą i zapytałem, jak tam w szkole i jakie ma plany. Powiedziała, że nie wie, czy pójdzie do gimnazjum, czy dalej będzie to podstawówka. Widać, że uczniowie o tym rozmawiają, nie wiedzą, co dalej i po prostu boją się o swoją przyszłość.
Tak że bardzo proszę w tych dwóch aspektach o odpowiedź pani minister na piśmie. Bardzo serdecznie dziękuję.
