Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo!
Ustawa jest na pewno ciekawa, kontrowersyjna i warta analizy, zastanowienia się i poszukania najlepszego rozwiązania.
Było wiele spraw poruszanych w trakcie debaty, ale nie wszyscy państwo posłowie wiedzą, że już od dłuższego czasu przy zaangażowaniu każdego z ministrów skarbu można było prowadzić takie rozwiązania, w ramach których prezesi ustępujący ze stanowisk nie musieli uzyskiwać tak wysokich odpraw. Jak państwo wiedzą, takich zmian w ostatnim okresie było kilka. Z drugiej strony były też takie przypadki, że niektórzy prezesi, myśląc o zmianie zadań w firmie, którą prowadzili, chcieli zyskać kontrakty menadżerskie zupełnie nienależne w stosunku do zadań, które wypełniali. Tacy prezesi też nie dostali kontraktów. Tak prowadzone były też od lat sprawy w Ministerstwie Skarbu Państwa.
Jednak, wracając do uporządkowania systematycznego problemu odpraw nienależnych prezesom czy członkom zarządu, chciałem zapytać wnioskodawców, czy przychylą się do wniosku Platformy Obywatelskiej, która w ciągu najbliższych dwóch tygodni przygotuje kompleksowy, pełny, spójny projekt ustawy porządkującej tę sprawę, ponieważ nie można bardzo zaawansowanej choroby leczyć złym lekarstwem. Chcemy wyjść naprzeciw idei, pomysłowi Prawa i Sprawiedliwości, ale nie możemy się zgodzić na to, żeby wesprzeć
ustawę dziurawą, niekompletną, przygotowywaną na kolanie. Dwóch tygodni nam trzeba na przygotowanie projektu i pytam: Czy Prawo i Sprawiedliwość wesprze nasze kompleksowe rozwiązanie tego problemu?
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Tak na dobrą sprawę nie powinienem nawet używać argumentów w stosunku do tego, co tutaj się dzieje, ponieważ tak sądzę, że będą się odbijały jak groch od ściany. Aczkolwiek to wystąpienie i parę argumentów przekazuję, ponieważ mam szacunek dla pana ministra. Ten szacunek opieram na tym, że przy procedowaniu ustawy o OZE w lutym należał do jednych z nielicznych osób w opozycji, która optowała za jedną z poprawek, która była bardzo kontrowersyjna. Wiem, że nie popierał jej dlatego, że się pomylił, tylko dlatego że wiem, że była logiczna, i nie chcę do niej wracać, nie chcę mówić, na czym ona polegała, bo obaj dobrze wiemy, o co szło.
Chcę wykorzystać tę okazję, żeby też przedstawić po prostu ogólne założenia tej zmiany. Wiemy, że nad ustawą o odnawialnych źródłach energii toczyły się bardzo długo duże dyskusje. Wiemy, że gdyby energia odnawialna była atrakcyjna, to nie trzeba by było żadnej ustawy, tylko po prostu przyjęta byłaby przez system i uzupełniałaby konwencjonalną energetykę i każdą inną, która mogłaby być tańsza od przeciętnej ceny w systemie. Tak nie jest i pewnie jeszcze długo nie będzie w poszczególnych technologiach. Ale obowiązuje nas prawo Unii Europejskiej, obowiązuje nas też odpowiedzialność za pokolenia przyszłe i obowiązuje nas ochrona klimatu. I dlatego przyjęliśmy ustawę o odnawialnych źródłach energii umożliwiającą uczestniczenie w rynku energii tym podmiotom, które wykażą się spełnieniem pewnych warunków, aby można było od nich kupować energię.
Jak doszliśmy do porozumienia rok temu? Otóż po 4 latach dyskusji doszliśmy do wniosku, że powinniśmy zmienić system funkcjonujący w Europie i u nas, odejść od certyfikatu i znaleźć najracjonalniejsze i najtańsze rozwiązanie na rynku, czyli wprowadzić aukcję, konkurs na te technologie, które przy najmniejszej dotacji z rynku, nie państwa, nie jednostek samorządu terytorialnego, tylko bez obciążenia obywatela, bez obciążenia końcowego odbiorcy energii elektrycznej, po prostu umożliwią zainstalowanie źródeł odnawialnych i spełnienie tego popularnego 3 x 20. I co dzisiaj mamy? Dzisiaj mamy dyskusję nie nad tym, kogo obciążyć, nie obciążyć, tylko nad tym, czy rząd był przygotowany do decyzji, czy nie. Bo to, że ktoś używa argumentu, że trzeba biogazowni pomóc, to jest łapliwy temat, mówiąc kolokwialnie. Ale prawda jest taka, że niestety, panie ministrze, i pan to dobrze wie, rząd nie był gotowy do wdrożenia tej dobrej ustawy. Od 1 stycznia nie ma gotowych rozporządzeń i rząd nie jest przygotowany do wprowadzenia tych zapisów, które najmniejszym kosztem dla obywateli spełniałyby wymogi Unii Europejskiej. I dlatego przesuwa się o pół roku obowiązywanie aukcji. A przecież na ten temat dyskusja była i tu niejeden lobbysta przychodził, prosząc, błagając niemal o trzy miesiące przesunięcia, o miesiąc, bo przez ten miesiąc, trzy miesiące może wjechać do naszego systemu coś, co wcale nie musi być tanie, ale co będzie miało przez lata dofinansowanie. Na to nie ma zgody. I nie chodzi o to, że będę protestował przeciwko niektórym zapisom, bo one są logiczne, ale do metodologii nie... Dyskutowaliśmy na tyle, że mogę to powiedzieć: każdy rząd, który wiedział, co go czeka, bo od lutego zeszłego roku ustawa obowiązywała i wiedzieliśmy, że wchodzi w życie od 1 stycznia 2016 r., powinien mieć przygotowane rozporządzenia, decyzje administracyjne do tego, aby najtańsza możliwa ustawa respektująca wymogi europejskie w naszym kraju, bardzo nowoczesna, obowiązywała.
Dlatego w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska nie chcę się odnosić do poszczególnych uwag, tylko... Nie będę prorokiem, ale powiem, że jeszcze niejedna poprawka w tym procedowaniu będzie zgłoszona
, bo znając życie, to jest nieprzygotowane, na kolanie pisane, wynikające tylko z tego, że rząd był nieprzygotowany. Tej zmiany generalnej przesuwającej termin wejścia w życie tej ustawy nie będziemy popierali. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Ustawa o funkcjonowaniu górnictwa rodziła się w bardzo gorącej atmosferze na przełomie lat. Klub, wtedy opozycyjny, PiS na każdym kroku krytykował zapisy przygotowane przez rząd pani premier Ewy Kopacz. Nie poddaliśmy się presji, nie poddaliśmy się też wobec krytyki. Przygotowaliśmy rozsądne rozwiązania, które w tej gorącej atmosferze mogły wyprowadzić górnictwo na stabilne ekonomiczne drogi.
W jakiej jesteśmy dzisiaj sytuacji? Jesteśmy w takiej sytuacji, że z dnia na dzień dostajemy projekty ustaw nieprzygotowane, nieperspektywiczne, ale ważne. I takim projektem jest też projekt ustawy o funkcjonowaniu górnictwa. Dostajemy ustawę, która jest kopią ustawy przygotowanej przez Platformę Obywatelską
, ale z jej treści nie dowiadujemy się - poza tym, że program będzie obowiązywał do 2018 r. - czy rząd PiS przewiduje jakiekolwiek kopalnie do likwidacji. Słyszymy o wygaszaniu kopalń
, ale nie wiemy, co to znaczy. Dlatego chciałbym zapytać panią premier: Czy w programie, tym, który my zaaprobujemy, czyli przedłużenia działań o 3 lata, przewiduje pani zlikwidowanie kopalń? Jeśli tak, to których? Jeśli o tym programie mamy dyskutować, to kiedy usłyszymy jego szczegóły poza tymi, że restrukturyzacja górnictwa będzie trwała do 2018 r.? Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku!
Szanowny Panie Ministrze Grzegorzu Tobiszowski!
Chciałem pana uprzejmie prosić o słuchanie ze zrozumieniem...
...ponieważ zapytałem o ramy, nad którymi dzisiaj pracujemy, czyli o ustawę o restrukturyzacji górnictwa, która przedłuża wam, bo o to prosicie, możliwości decyzji do 2018 r.
Pytałem panią premier o szczegóły programu, bo nikt z was o tym nic nie mówił. Trochę mnie cieszy, że zaczyna pan się uczyć górnictwa.
Przepraszam, że tak mówię, ale napisałem sobie - żeby przypadkiem panu na odcisk nie nadepnąć - żeby mówić o wyciszaniu, a nie o wygaszaniu. Jakby pan dokładnie słuchał tego, co pan powiedział, to pan też powiedział o tym, że jest konieczność likwidacji kopalń, bo my to zrobiliśmy. Chcę panu powiedzieć wyraźnie, że programem pani premier Ewy Kopacz była restrukturyzacja górnictwa
, że Jastrzębska Spółka Węglowa zbliżyła się do warunków ekonomicznych, że Katowicki Holding Węglowy był o krok od inwestora stabilizującego jego pozycję, że połączenie energetyki z Kompanią Węglową stabilizowało na lata właśnie te 11 kopalń i wy w tej chwili macie decyzję, co z tym będzie.
O godz. 2 w nocy śledziłem, co powiedział nasz przedstawiciel pan poseł Krzysztof Gadowski, i wiem, że zadeklarował pomoc w wydłużeniu tego programu, abyście mogli w tym trudnym temacie, niezałatwialnym z dnia na dzień, popracować.
Ze zdumieniem przyjmuję pana uwagi dotyczące personaliów, omijania problemów i bagatelizowania tego, co przed panem. Bo ja chciałbym panu pomóc, chciałbym również, żeby pani premier Ewa Kopacz...
Dziękuję, panie pośle.
...miała swój udział w tym, co zrobiła...
Panie pośle, proszę nie...
...bo nikt jej tego nie zabierze.
Proszę nie wykraczać poza procedurę sprostowania.
Kończąc, chciałbym zadeklarować, że nie będziemy uczyć się pewnej złośliwości...
Panie pośle...
...naśladować ten tupot też związkowców, którzy mówili: nie chodzi nam o restrukturyzację górnictwa, tylko chodzi nam o zmianę rządu. Mógłbym powiedzieć nazwiska tych związkowców.
Panie pośle, dziękuję bardzo.
Nam chodzi o to...
...żeby uzdrowić...
Panie pośle...
...i postawić na ekonomicznych torach nasze polskie górnictwo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowna Pani Premier! W imieniu klubu Platformy Obywatelskiej przedstawię opinię o sprawozdaniu Senatu.
Opinia o tych czterech poprawkach jest pozytywna, one są logiczne. Chcę zwrócić uwagę tylko na to, iż Senat przychylił się do naszej wspólnej propozycji, PSL i Platformy Obywatelskiej, aby część ustawy dotycząca prosumentów, tych do 10 kW, mogła wejść w życie od stycznia. My jako Sejm nie możemy w tej chwili wprowadzać żadnych innych poprawek do ustawy, o tym mówi procedura legislacyjna. Dlatego chcę wyraźnie podkreślić, że projekt ustawy uderza bezpośrednio w odbiorców energii, przesuwając ze stycznia na lipiec wprowadzenie bardzo dobrej ustawy, jednej z lepszych na świecie, minimalizującej koszty produkcji energii z odnawialnych źródeł energii, i o tym powinniśmy pamiętać. Prawo i Sprawiedliwość przesuwa rozpoczęcie obowiązywania tej ustawy na lipiec, chodzi o wprowadzenie aukcji, czyli minimalizowanie kosztów produkcji, dlatego iż nie było gotowe do tego, żeby wszystkie rozporządzenia były gotowe od 1 stycznia 2016 r.
Reasumując, popieramy te cztery poprawki i będziemy głosować nad nimi pozytywnie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! 8 lat posłowie PiS-u szli utartym szlakiem: zgłaszali poprawki do budżetu, organizowali później dziesiątki, setki konferencji lokalnych, twierdząc, że rząd lekceważy ludzi.
Nie pójdę tym szlakiem. Ale do zadania pytania sprowokował mnie pan wojewoda Józef Pilch...
...który w poniedziałek 25. zorganizował spotkanie na Sądecczyźnie i zakomunikował m.in., pani premier, taką rzecz: Koniec ze strumieniem finansowania tych regionów, gdzie nie głosowano na PiS.
Nie pójdą pieniądze do Gdańska, pójdą pieniądze do Małopolski, do Sądecczyzny.
Chciałem zapytać: Jeśli posłowie PiS-u pod wodzą posła sprawozdawcy Wiesława Janczyka nie sfinansują tych dróg, które wymienił minister i posłowie PiS-u
, że będą finansowane, z jakiego źródła pozabudżetowego będą w tym roku wykonane?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przyzwyczailiśmy się do tego, że rząd PiS-u i posłowie bardzo krytykują i krytykowali to, co poprzedni rząd zrobił, a tutaj od dwóch dni słyszymy trochę inne stanowisko.
Pierwsze. Wczoraj, dwa dni temu pan minister Szyszko powiedział, że po wizycie w Paryżu na konferencji COP Polska jako kraj została oceniona, tu cytuję: jako kraj wielkiego sukcesu.
Dzisiaj słyszeliśmy też od pana ministra Waszczykowskiego, że dywersyfikacja dostaw energii jest załatwiona i dowodem na to jest oddany do użytku w grudniu gazoport. Co słyszeliśmy na ten temat, wiemy.
Moje pytanie o politykę energetyczną jest skierowane do pana ministra: Co rząd zrobi, żeby rzeczywiście zabezpieczyć się przed wpływem Rosji i budową Nord Stream II? Czy jest w planie działanie gazociągu Nabucco?
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chcę uzupełnić o pewne informacje, ponieważ w tym tonie powszechnego spokoju odbywa się coś, co trzeba oddzielić od merytorycznej pracy panów ministrów. I tu z szacunkiem chciałem powiedzieć, że panowie musicie wykonać ciężką pracę, ale zostaliście włączeni w wir polityki. To jest typowa polityka, która tu się dzieje na sali. Dlaczego? Ponieważ mówiono o tym, że Polska jest źle zarządzana, że przyjdzie nowa władza, inaczej ją zorganizuje. I jak wygląda organizacja pracy w nowym wydaniu? Z Ministerstwa Skarbu Państwa i Ministerstwa Gospodarki tworzą się trzy niezależne podmioty administracyjne: ministerstwo do spraw gospodarki morskiej, ministerstwo energetyki i pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej. Jak widzimy, wszystkie organy i spółki, jednostki organizacyjne czym jako pierwszym zostały ogarnięte? Wymianą personalną. Mamy nieliczne jednostki organizacyjne, które mają ciągłość zarządzania. Mamy chaos zarządzania, bo jak ludzie, setki ludzi, nawet tysiące ludzi, którzy ciągle mają zmienianego szefa, nie wiedzą dokładnie, kto będzie decydował o ich losie i przyszłości, mają na co dzień podejmować decyzje? W takiej trudnej dziedzinie, jaką jest energetyka, jaką jest gospodarka majątkiem, po prostu nie może być chaosu. A przez informację skierowaną do ludzi, że Prawo i Sprawiedliwość jest przygotowane do pełnienia władzy, że ma wszystkie ustawy gotowe, że będzie likwidowane ministerstwo skarbu - była informacja o tym, że z dnia na dzień państwo będzie lepiej zarządzane - mamy chaos. Chaos wprowadzony do tego stopnia, że firmy, przedsięwzięcia, jednostki, spółki, które do tej pory miały zadania, były z nich rozliczane, w tej chwili miotają się, chodzą od Annasza do Kajfasza, żeby przedstawiać sprawozdania, do których składania są ustawowo zobowiązane, do coraz to nowych tworzonych podmiotów administracyjnych.
Jeśli chodzi o górnictwo i o to, co się dzieje na Śląsku, to jaki jest skutek działań i decyzji rządu Prawa i Sprawiedliwości? Otóż w ministerstwie energetyki będziemy mieć dodatkowych generalnych dyrektorów górnictwa. To jest efekt tych działań. Dlaczego? Ponieważ i minister, i sekretarz stanu w ministerstwie energetyki z mocy ustawy będą generalnymi dyrektorami górnictwa. Czyli patrzymy na to, co się dzieje - zmiana dobrze robi administracji. Administracja się rozrasta, a ci, którzy wykonują konkretne zadania, mają coraz mniej narzędzi do wykonywania tych zadań.
Na koniec w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej chcę powiedzieć, że liczę na to, że panowie ministrowie wywiążecie się z tych zadań, ale poddani
zostaliście presji polityki, przez którą to presję stworzyliście potężny chaos w ważnej dziedzinie gospodarki państwa.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Ministrze! W imieniu klubu Platformy Obywatelskiej przedstawię opinię do projektu ustawy o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw.
Zacznę od tego, że nawet gdy słuchałem wystąpienia mojego poprzednika pana Marka Suskiego, przewodniczącego komisji, widziałem, że trudno mu jest utrzymać powagę wobec słów, które powiedział, bo wiemy wszyscy, na czym polegają zmiany. Jedno muszę tutaj... Może nie jedno, ale chcę oddać prawdę temu, co powiedział, bo faktycznie jest ta ustawa realizacją obietnic wyborczych. Ktoś mówi: bo odważnie realizujemy obietnice wyborcze. Ale chcę przypomnieć - to być może pod rozwagę pana posła i innych podobnie myślących - że nie odwaga jest najważniejsza w przeprowadzeniu zmian, bo takich odważnych, którzy zakładają kask - albo nawet nie zakładają - na głowę i biją w ścianę, jest sporo.
Najważniejsza jest wiedza na temat tego, czego się podejmujemy. I tutaj mam duże wątpliwości co do czystych intencji, bo nie chcę zarzucać braku wiedzy, tych, którzy proponowali taką zmianę. Bo jeśli już w tej kadencji mamy trzeci raz dyskutować i podejmować decyzje na temat bardzo ważnej ustawy, którą dzisiaj w Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa nazwano ustawą przejściową, to o co tu chodzi? To jest zmiana wprowadzona dla zmiany, która zadowala inicjujących tę zmianę, która być może zadowala dziesiątki urzędników, którzy dostają nowe stanowiska, ale nie można nic dobrego powiedzieć o tych, którzy będą korzystać z zapisów tej ustawy. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu, gdy dyskutowaliśmy i odbywało się pierwsze czytanie tej ustawy, mówiono, że trzeba to szybko wprowadzić, bo jesteśmy przygotowani, bo są pewne rzeczy, które muszą natychmiast być wprowadzone, musi być ścisły nadzór. A co się okazuje w tym krótkim okresie? Że komisja dzisiaj debatowała nad 25 kluczowymi zmianami. Cośmy słyszeli od legislatorów? Że to, co przedstawiamy, jest niezgodne ze sztuką legislacyjną. To, co słyszymy od pana ministra, powtórzę, którego zawsze bardzo cenię, to jest to, że... Ja się też zgadzam z legislatorami, ale mi podpowiadają, że żeby jako tako było - nie cytuję, ale tak to odebrałem - żeby nie było praktyki, że nam w sądach będą odrzucać albo podejmować wyroki niezgodne z oczekiwaniami, trzeba jednak wprowadzić taką procedurę, ponieważ sądy nie patrzą na rozporządzenia, tylko patrzą na ustawy. I to jest jeden z argumentów na rzecz wprowadzenia tej zmiany.
I teraz czego możemy się spodziewać? Ja, jeśli się pomylę, to przeproszę z tej trybuny, ale stwierdzę, nie jako prorok, tylko obserwator tego, co się dzieje, że kolejne zmiany nam wprowadzi Senat. I to nie przecinek, nie zapis ˝lub˝ na ˝i˝ czy jakiekolwiek drobne zmiany, tylko zasadnicze zmiany, ponieważ jest to ustawa robiona na kolanie. Celem jest wprowadzenie obietnicy wyborczej, czyli powołanie Ministerstwa Energii, a cel zasadniczy, czyli obsługa obywatela, jest na drugim planie. Ta ustawa, jeśli rzeczywiście byłaby dobrze przygotowana, powinna obowiązywać na drugi dzień po konstrukcji rządu. Powinien to być projekt rządowy, nie poselski. Powinniśmy być zarzucani argumentami, dlaczego jest lepiej. A co otrzymujemy? Ja bym pana ministra... Przepraszam, że zapytam: Czy pan minister wie, kto dzisiaj odpowiada za przyjęcie statku w Świnoujściu? 203 tys. m
na rozruch gazoportu przypłynęło dzisiaj. To było w jednych rękach. Kto dzisiaj za to odpowiada? Czy ten, który za to odpowiada, ma narzędzia, że to wszystko jest okej? Duże przedsięwzięcie. Tych pytań mogłyby być jeszcze dziesiątki i one będą zadawane.
Na koniec, panie ministrze, ja panu życzę osobiście, żeby pan podołał w tym wszystkim, ale muszę stwierdzić w imieniu Platformy Obywatelskiej, że nie możemy poprzeć tak chaotycznej ustawy. Ona nie ma nic wspólnego z porządkowaniem naszego państwa.
Bardzo dziękuję.
Panie ministrze, ze zdumieniem słuchałem tego, co pan powiedział. Być może pytanie, które mieliśmy zadać, przekazano panu zbyt wcześnie i nieprecyzyjnie. Pytanie nasze dotyczyło konkretnie źródła finansowania energetyki czy wytwarzania konwencjonalnego, z naciskiem, tu pan poseł wyraźnie powiedział, na źródła finansowania inwestycji PAK-u. Te rzeczy są zagrożone. Jednym z rozwiązań finansowania jest podpowiadany przez nas i przygotowywany przedtem w Ministerstwie Gospodarki tzw. rynek mocy, czyli to jest ustawa, która w długoletnim programie może sfinansować wytwarzanie. Mogą być jej inne alternatywne rozwiązania, np. ustawa o mechanizmie... kontraktach różnicowych.
Krótko mówiąc, proszę nam powiedzieć nie o tym, co dystrybucja, co przesył, co OZE, tylko to, co pani premier mówiła, że ma gotowy pakiet ustaw
, który rozwiąże problem odtworzenia, wytwarzania konwencjonalnych źródeł energii.
