Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoki Sejmie! Dyskutujemy dzisiaj nad zmianami w ustawie o służbie cywilnej. Zapewne etatowi obrońcy demokracji ustawili się już w długiej kolejce, aby krytykować przyjęte rozwiązania. Zadajmy sobie pytanie: Czego będą bronić?
Oczywiście zasad państwa prawnego.
Tak, państwa prawnego, państwa prawnego, które z taką wytrwałością budowaliście przez te lata III RP. Teoretycznie obywatele mogą zgłaszać projekty ustaw i wnioski o referendum, ale nikt ich nie przyjmował. Teoretycznie Trybunał Konstytucyjny stoi na straży konstytucji, ale bez zmrużenia oka zgodził się na kradzież naszych składek z OFE. Teoretycznie mamy profesjonalną, apolityczną służbę cywilną, jednak dotychczasowa praktyka ustawiania konkursów dla swoich czy praktyka długotrwałego kierowania urzędami przez pełniących obowiązki
całkowicie zaprzecza tej tezie.
Panie pośle, przypominam: czas.
Ewidentnym przykładem tej bezstronności i rzetelności jest prezes Najwyższej Izby Kontroli - tej instytucji, która powinna stać poza wszelkimi podejrzeniami. Zadaję pytanie: Czy tak wygląda państwo prawa?
Panie pośle, czas się skończył.
Czy tak powinna funkcjonować służba cywilna? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wobec toczącej się dyskusji na temat zmian granic jednostek samorządu terytorialnego i powołania nowych województw, działając w imieniu własnym, terenowych struktur Prawa i Sprawiedliwości oraz w imieniu mieszkańców powiatu lublinieckiego, pragnę przedstawić jednoznaczne stanowisko w przedmiotowej sprawie.
Lubliniec od czasu swojego powstania w XIII w. związany jest ze Śląskiem. Na lublinieckiej ziemi działali tacy piewcy śląskości, jak Józef Lompa, Juliusz Ligoń, Jan Nikodem Jaroń czy Konstanty Damrot. To tutaj po I wojnie światowej aktywnie działali powstańcy śląscy. W znajdującym się na terenie powiatu lublinieckiego Koszęcinie swoją siedzibę ma Zespół Pieśni i Tańca Śląsk, będący ambasadorem śląskiej tradycji i kultury. Identyfikacja mieszkańców ziemi lublinieckiej ze Śląskiem wyraża się w miejscowych nazwach, gwarze, tradycji i obyczajach. Dlatego przynależność naszego powiatu do województwa śląskiego jest kwestią fundamentalną. To potwierdzenie jego tożsamości oraz 800-letniej historii związanej z Górnym Śląskiem.
W roku 1976 w wyniku reformy administracyjnej przeprowadzonej przez władze komunistyczne powiat lubliniecki włączony został do nowo powstałego województwa częstochowskiego. Decyzja ta spotkała się z powszechną dezaprobatą, czego dobitnym wyrazem było referendum przeprowadzone przez NSZZ ˝Solidarność˝ w 1981 r., w którym to ponad 90% głosujących opowiedziało się za powrotem do województwa katowickiego. Dopiero w 1998 r. ziemia lubliniecka wróciła w administracyjne granice Górnego Śląska.
Po 17 latach od tamtych wydarzeń pojawiają się plany powrotu województwa częstochowskiego na mapę administracyjną kraju. Nie odmawiamy takich dążeń mieszkańcom Częstochowy oraz terenów kulturowo i historycznie złączonych z duchową stolicą Polski, jednak stoimy na stanowisku, iż wszelkie zmiany administracyjne, które ewentualnie miałyby się dokonać, muszą uwzględniać wolę zainteresowanych stron. Żadne wiążące decyzje nie mogą odbyć się bez zgody mieszkańców wyrażonej poprzez szerokie konsultacje społeczne, opinie samorządów, ewentualnie zgody wyrażonej w drodze referendum.
Jeszcze raz na koniec podkreślam, że opowiadamy się zdecydowanie i jednoznacznie za dalszą przynależnością powiatu lublinieckiego do struktur województwa śląskiego. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Minister! Myślę, że polityka prorodzinna nie powinna nas dzielić. Ta dyskusja chyba przybiera zły ton, zły trop. Moim zdaniem do tej pory działania wszystkich rządów nie doprowadziły do realnego wzrostu urodzeń i rzeczywiście na tym trzeba się skupić. Trzeba fundamentalnych działań, żeby to zmienić. Moim zdaniem projekt, który przedstawiła pani minister, doprowadzi do tego, że jednak zacznie wzrastać poziom dzietności.
Dziwi mnie troszeczkę tutaj zachowanie posłów opozycji, którzy jeszcze 2 miesiące, 3 miesiące temu mówili o tym, że zostanie zdemolowany budżet, jeżeli wprowadzimy program 500+. W tej chwili słyszę o tym, że mają być pieniądze płacone na każde dziecko. W takim rozumieniu każdy z nas jest dzieckiem, każdy ma swoich rodziców, czyli idąc tym nieracjonalnym albo racjonalnym tropem myślenia, można powiedzieć, że każdy z Polaków powinien dostać 500 zł.
Naprawdę trzeba racjonalnie patrzeć.
Pani minister, na poważnie. Mam pytanie: W trakcie konsultacji społecznych jakie elementy zostały zgłoszone, które zostały wprowadzone...
Dziękuję panu posłowi.
...do programu? Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie i Panowie Posłowie! Aby osiągnąć wzrost cywilizacyjny i liczyć się w globalnej gospodarce, nasz kraj potrzebuje szybkiego rozwoju gospodarczego. Obecnie głównym wyzwaniem jest zwiększenie konkurencyjności i efektywności naszej gospodarki. Ten cel można osiągnąć poprzez działania innowacyjne, ulepszanie technologii, badania naukowe skorelowane z odpowiednimi gałęziami gospodarki. Moim zdaniem niezbędne jest również, przy pomocy instrumentów wsparcia, zwiększenie zaangażowania przedsiębiorców w zakresie prac badawczo-rozwojowych. Wydaje się, że w ostatnich latach nie doceniano w pełni tego rodzaju działań. Nasze wydatki na badania i rozwój, mimo iż systematycznie rosną, wciąż są małe w porównaniu ze średnią europejską.
Mam więc pytanie do nowego rządu, szczególnie do przedstawiciela ministra rozwoju. Jakie działania już zostały podjęte, wprowadzone przez ministerstwo w zakresie zwiększenia innowacyjności polskiej gospodarki oraz w zakresie udziału wydatków na badania i rozwój w naszym PKB? Dziękuję.
Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec projektu ustawy o systemach oceny zgodności i nadzoru rynku.
Istotą procedowanego projektu jest określenie zasad i warunków wprowadzania do obrotu na terytorium Polski wyborów przemysłowych. Ten system jest oparty głównie na prawodawstwie harmonizacyjnym Unii Europejskiej, które ma na celu realizację zasady swobody przepływu towarów i eliminację barier w handlu, w tym ułatwienie obrotu towarowego. Mówimy o projekcie, którego celem jest pełne dostosowanie naszych wewnętrznych uregulowań prawnych do pakietu dyrektyw unijnych, które będą obowiązywać od 20 kwietnia tego roku już w perspektywie nowych ram prawnych.
Ustawa z 2002 r., która reguluje ten obszar, nie zawiera wielu fundamentalnych postanowień z nowych dyrektyw, stąd niezbędny jest całkowicie nowy akt prawny, a nie nowelizacja obowiązującej ustawy. System nadzoru rynku funkcjonuje w Polsce już od przeszło 10 lat. To okres, który upoważnia do krytycznego przeglądu uregulowań. Myślę, że również domaga się tego większa ochrona konsumenta oraz środowiska naturalnego.
Oczywiście nie można pominąć również mocno zainteresowanych importerów, dystrybutorów czy instalatorów funkcjonujących na polskim rynku obrotu gospodarczego. Dlatego jeśli chodzi o główne zasady zgodności systemu, to jest on oparty na zasadzie zaufania do producenta lub osoby, która wprowadza ten towar lub produkt do obrotu, jak też na zasadzie odchodzenia od formułowania w przepisach prawa bardzo szczegółowych wymagań technicznych dla poszczególnych wyrobów.
Ważny i różny od rozwiązań istniejących w starym prawie jest fakt, że wyroby nie podlegają obowiązkowej weryfikacji jeszcze przed ich wprowadzeniem na rynek ani formalnemu dopuszczeniu przez organy władzy publicznej, ale podlegają ocenie zgodności, która jest wykonywana przez samego producenta, który robi to na własną odpowiedzialność. W zależności od przyjętej procedury oceny wyrobu konieczny może być udział zewnętrznej jednostki kontrolującej lub certyfikującej bądź też laboratorium, które posiada uprawnienia i jest notyfikowane w Komisji Europejskiej.
Zdaniem naszego klubu jest to podejście prawidłowe, które ułatwia funkcjonowanie podmiotów gospodarczych. Wyroby, które są objęte obowiązkową oceną zgodności, podlegają kontroli służb publicznych, ale już po wprowadzeniu ich do obrotu. Dzieje się to w ramach systemu nadzoru rynku, opartego na kontrolach wyrywkowych, a nie na kontrolach ciągłych, systematycznych i powszechnych. Trzeba powiedzieć, że jest to proces dopuszczania na rynek europejski, a nie tylko polski. Naczelną zasadą oceny zgodności jest to, że wprowadzenie wyrobu do obrotu na terenie jednego państwa członkowskiego jest równoznaczne z wprowadzeniem lub dopuszczeniem takiego wyrobu na terenie całego rynku europejskiego. Wyrazem wspólnotowej regulacji jest oznakowanie CE, które jest umieszczane na wyrobie.
Jeśli chodzi o nadzór nad rynkiem, to celem projektu jest poprawa skuteczności systemu w obszarze produktów nieżywnościowych oraz umożliwienie jednolitego funkcjonowania unijnego rynku wewnętrznego, którego filarem jest swobodny przepływ towarów.
Ostatnia rzecz, którą chciałbym podkreślić, to kwestia zmiany systemu wymierzania kar. Jest to przejście z systemu prawa karnego do systemu prawa administracyjnego, żeby zapewnić skuteczność tych działań. Należy również zaznaczyć, że istnieje potrzeba utrzymania niektórych rozwiązań z ustawy z 2002 r. Stara ustawa będzie konsekwentnie wygaszana wraz z postępem prac w Komisji Europejskiej.
Projekt opatrzony jest datą 10 lutego 2015 r. Konsultacje społeczne trwały od 16 lutego 2015 r. do 17 marca 2015 r. Należy stwierdzić, że poprzednia ekipa nie była w stanie sprawnie wprowadzić tak istotnej regulacji. Rozumiemy złożoność materii oraz duży obszar uregulowań, jednak poprzednia koalicja, obecnie opozycja, tak czuła na punkcie zgodności przepisów z prawem unijnym, nie była w stanie wcześniej zająć się harmonizacją prawa polskiego z prawem wspólnotowym w tak ważnym dziale gospodarki. Dobrze, że merytoryczna praca w komisji wszystkich ugrupowań daje szansę na to, że ustawa w szybkim terminie zostanie uchwalona.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Klub Prawo i Sprawiedliwość popiera w całości zaproponowane rozwiązanie i będzie głosować za przyjęciem projektu ustawy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Zawsze nad projektem obywatelskim należy się pochylić i dogłębnie go zbadać, bo to jest duży wysiłek, żeby zebrać tyle podpisów wyrażających poparcie obywateli. Dlatego myślę, że taka dogłębna dyskusja będzie toczona w komisji. Ale mam kilka pytań do wnioskodawców. W jaki sposób projektodawcy chcą ominąć obowiązujące przepisy, mówiące, że o przyznaniu jednostce organizacyjnej uprawnień decyduje w pierwszej kolejności liczba pracowników posiadających tytuły i stopnie naukowe, zatrudnionych w tej jednostce? Czy projektodawcy wiedzą, że osoby zaliczane do minimalnej liczby osób zatrudnionych powinny być zatrudnione w jednostce co najmniej 1 rok, zaś samo nadanie uprawnień następuje na wniosek, a nie z urzędu? I ostatnie pytanie. W jaki sposób projektodawcy chcą zapewnić prawidłowe funkcjonowanie nowej uczelni w sferze nadania stopni naukowych w kontekście niepewnej sytuacji poszczególnych pracowników i składu organów uczelni? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Sejm przyjął ważną i potrzebną ustawę o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych ustaw, chroniącą polską ziemię przed masowym wykupem przez obcokrajowców. Jest to ustawa, która korzysta z podobnych rozwiązań, jakie zastosowano w innych krajach Unii Europejskiej. Jej regulacje musiały jednak być ścisłe i dosyć restrykcyjne, ponieważ poprzednio obowiązujące przepisy mogły być omijane, np. przez podstawianie tzw. słupów, co mogło prowadzić do spekulacyjnego obrotu ziemią.
Jedna z przyjętych poprawek do ustawy o obrocie ziemią zakłada, że związki wyznaniowe i Kościoły zachowują prawo do nabywania nieruchomości rolnych, co budzi pewne wątpliwości, gdyż jest to wyjątek od zawartej w ustawie zasady, że nabywcą nieruchomości rolnej może być tylko rolnik indywidualny. W tym momencie rodzi się pytanie: Czy oto nie będziemy mieli do czynienia z wyjątkiem, który w jakimś zakresie rozszczelni ten zbudowany system? Moim zdaniem sprawa wymaga bliższego i głębszego wyjaśnienia, a więc proszę ministra o czytelne stanowisko rządu w tej budzącej pewne kontrowersje sprawie. Jaki jest cel i sens takich uregulowań zawartych w ustawie i jakie mogą być tego skutki? Myślę, że pozwoli to rozwiać pewne obawy na temat przyjętych rozwiązań.
Ponieważ nie będę zadawał drugiego pytania, jeszcze tylko dodam to: Czy widzi pan minister zagrożenie, że mogą powstawać takie związki, które by mogły wykorzystać właśnie możliwość handlu ziemią, i czy ministerstwo przewiduje jakiś program informacyjny dla rolników w związku z wejściem w życie ustawy? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość dotyczące ustawy o systemach oceny zgodności i nadzoru rynku.
Kończą się prace legislacyjne nad przywołaną ustawą. Senat wniósł kilkanaście drobniejszych redakcyjnych i porządkowych poprawek, które tutaj poseł sprawozdawca przedstawił. Jako klub popieramy te poprawki i będziemy głosować zgodnie z opinią komisji. Jedynie w przypadku poprawki nr 7 będziemy głosować przeciwko jej przyjęciu. Naszym zdaniem ustawa chroni konsumentów oraz będzie korzystnie wpływać na ochronę środowiska. Jest również korzystna dla przedsiębiorców, którzy po wejściu w życie tych przepisów, które będą spójne z przepisami unijnymi, będą mogli lepiej wprowadzać na rynek państw Unii Europejskiej swoje produkty. Jedyną kontrowersję w trakcie całej pracy nad ustawą budziły kary pieniężne, które są tutaj przewidziane, ale w ustawie są odpowiednie przepisy, które mogą dostosować wysokość tych kar do zaniedbań producentów.
Tak że na koniec dziękuję wszystkim za merytoryczne prace w komisji. Nasze stanowisko jest takie, że głosowaliśmy za przyjęciem ustawy już wcześniej, ale w przypadku wszystkich poprawek, które zostały zgłoszone w komisji gospodarki, będziemy głosować za, z wyjątkiem poprawki 7. Dziękuję bardzo.
