Pani Marszałek! Panie Ministrze! Mam pytanie o skuteczność systemu dozoru elektronicznego skazanych, dlatego że o ten system wnioskowało wiele organizacji broniących praw człowieka, wiele osób, które na tej tematyce się znało. Nie rozumieliśmy, dlaczego Platforma Obywatelska wprowadza zmiany w kodeksie. Chciałbym zapytać: Czy przed tymi zmianami ten system się sprawdzał? Jakie były wady i zalety tego systemu? Dlaczego doszło do tej nowelizacji? Tak jak słyszeliśmy przed chwilą w pana wypowiedzi - nowelizacji, która się raczej nie sprawdziła.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Mam zaszczyt przedstawić dwie kandydatury.
Pan Mariusz Roman Muszyński, 51 lat, doktor habilitowany prawa, profesor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Studia prawnicze ukończył na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. W Toruniu uczęszczał też na aplikację prokuratorską, pozaetatową.
Prof. Muszyński specjalizuje się naukowo w prawie publicznym, zarówno międzynarodowym, jak i państwowym, w tym również w prawie Unii Europejskiej oraz polskim i niemieckim prawie konstytucyjnym. Jest autorem oraz współautorem blisko 200 publikacji naukowych i prasowych. Publikował w Polsce i za granicą, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Niemczech i na Ukrainie. Wiele z nich dotyczy funkcjonowania państwa w środowisku prawnym.
Jest redaktorem naczelnym rocznika ˝Polski przegląd stosunków międzynarodowych˝ oraz członkiem rad naukowych i kolegiów redakcyjnych w wielu czasopismach naukowych w kraju i za granicą. Jest członkiem stowarzyszenia naukowego International Law Association.
Posiada doświadczenie dydaktyczne. Prowadzi wykłady od 2002 r. Prócz uniwersytetu wykładał też problematykę prawa na uczelniach prywatnych i gościnnie na uczelniach zagranicznych. Na uniwersytecie pełnił też funkcję kierownika katedry oraz prodziekana do spraw współpracy międzynarodowej.
Kandydat posiada doświadczenie w pracy w administracji centralnej. Był zatrudniony w Ministerstwie Spraw Zagranicznych na stanowiskach prawnych, w tym był kierownikiem działu prawnego w Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Berlinie. Pełnił też funkcję przedstawiciela ministra spraw zagranicznych do spraw współpracy polsko-niemieckiej. Był przedstawicielem rządu Rzeczypospolitej Polskiej w niemieckiej fundacji ˝Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość˝.
Kandydat posiada też doświadczenie eksperckie. Był członkiem Rady Legislacyjnej przy prezesie Rady Ministrów w latach 2007-2009, a także wieloletnim ekspertem Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, podkomisji sejmowych, jak również Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.
Działał też na forum organizacji pozarządowych. Był przewodniczącym Zarządu Fundacji ˝Polsko-Niemieckie Pojednanie˝.
Sejm dwukrotnie obdarzył go zaufaniem, wybierając na członka Trybunału Stanu na kadencję 2011-2015 oraz na funkcję zastępcy przewodniczącego Trybunału Stanu w 2015 r.
Zarówno wykształcenie, jak i bogate doświadczenie zawodowe wskazują, iż pan Mariusz Roman Muszyński jest dobrym kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Wysoki Sejmie! Pani Julia Anna Przyłębska, z domu Żmudzińska, urodzona w 1959 r. w Bydgoszczy, w 1982 r. ukończyła studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, uzyskując tytuł magistra prawa na podstawie pracy magisterskiej dotyczącej pojęcia dóbr osobistych. W czasie studiów działała w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów.
W 1988 r. po odbyciu aplikacji sędziowskiej i asesury w pionie cywilnym okręgu Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu została sędzią Sądu Rejonowego w Poznaniu w Wydziale Cywilnym Nieprocesowym. Od 1991 r. do 1998 r. orzekała najpierw jako sędzia delegowany, a następnie sędzia Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu w Wydziale Ubezpieczeń Społecznych. W latach 1990-1992 była przewodniczącą Rady Pracowniczej w Okręgu Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu, a w latach 1990-1997 była członkiem i zastępcą przewodniczącego Wojewódzkiej Komisji Wyborczej w Poznaniu.
W latach 1998-2007 po zrzeczeniu się stanowiska sędziego pracowała w służbie dyplomatycznej jako konsul i dyplomata, radca ambasady w ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Kolonii i Berlinie. Jako przedstawiciel ambasady Rzeczypospolitej Polskiej była członkiem grupy negocjacyjnej dotyczącej odszkodowań z tytułu pracy przymusowej. Odpowiedzialna za współpracę rzecznika interesu publicznego z Urzędem ds. akt Stasi doprowadziła do nawiązania kontaktów obu urzędów, a później koordynowała współpracę z IPN-em. Była członkiem zespołu ds. pozyskiwania informacji przez obywateli polskich z archiwum w Arolsen. Doprowadziła do zwrotu w 2006 r. nieruchomości nabytej przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej w 1939 r. na budowę Instytutu Polskiego w Berlinie. Przygotowywała dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych analizy prawne z zakresu prawa krajowego i międzynarodowego. W latach 2005-2007 koordynowała rozmowy w sprawie odszkodowań związanych z działaniem III Rzeszy oraz przyznania Polonii w Niemczech statusu mniejszości.
Odznaczona medalem Stowarzyszenia Żydów Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej poszkodowanych przez III Rzeszę.
W 2007 r. na podstawie postanowienia prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego wróciła na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Poznaniu w Wydziale VIII Ubezpieczeń Społecznych, gdzie pełniła funkcję zastępcy przewodniczącej wydziału, a od 1 lipca 2015 r. jest przewodniczącą Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
Brała udział w stażach europejskich oraz konferencjach na temat prawa krajowego i europejskiego. Świetnie zna języki angielski i niemiecki.
Zarówno wykształcenie, jak i bogate doświadczenie zawodowe wskazują, iż pani Julia Anna Przyłębska jest dobrym kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Po raz kolejny z ust przedstawiciela Platformy Obywatelskiej słyszymy o tym, że coś działo się nie tak. Wczoraj rzeczywiście byliśmy w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, a nie w restauracji Sowa i Przyjaciele czy na stacji benzynowej.
I to państwo wczoraj pokazaliście arogancję i nieprzygotowanie do pełnienia funkcji posła.
Jeżeli występują wasi posłowie i mówią, że nie wiedzą, po co tutaj są, albo nie znają prawa, to najpierw niech się zastanowią, dlaczego są posłami i czyje interesy reprezentują - czy są posłami Rzeczypospolitej Polskiej...
...i mają podejmować suwerenne decyzje, czy są lobbystami jakiejkolwiek organizacji czy organu wybranego przez Sejm. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Można całe posiedzenie komisji spokojnie zobaczyć, zapoznać się ze stenogramem i wtedy będziecie wiedzieć...
...czy byliście przygotowani, czy nie byliście przygotowani. I jeżeli głosowaliście wczoraj za tymi kandydatami, których przedstawialiśmy...
...to wzięliście udział w legalnie odbywającym się posiedzeniu komisji.
Doskonale o tym wiecie.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Dziękujemy za tę odpowiedź. Na szczęście nie we wszystkich placówkach MSW jest tak dramatyczna i tragiczna sytuacja. Natomiast jako posłowie jesteśmy zainteresowani także placówkami MSW w innych miejscowościach. Mnie bardzo interesuje przyszłość placówki chociażby w Gdańsku. W związku z tym mam pytanie: Czy ministerstwo przygotowuje raport, co będzie w tych placówkach w najbliższym czasie się działo, czy będą podejmowane różnego rodzaju inwestycje i czy będzie przedstawiony stan funkcjonowania tych placówek na konkretny dzień, abyśmy jako posłowie mieli pełen ogląd sytuacji? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! 45 lat temu 16 grudnia komunistyczna władza oddała strzały do robotników Stoczni Gdańskiej. Pod bramą nr 2, pod historyczną bramą polegli Stefan Mosiewicz, 22 lata, i Jerzy Matelski, 27 lat.
Proszę o uczczenie tych ofiar, ale także ofiar Gdańska, Gdyni, Elbląga i Szczecina minutą ciszy.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Kiedy słucham tych pytań, które zadają przedstawiciele Platformy i Nowoczesnej, zastanawiam się, o co chodzi. Czy chodzi tylko i wyłącznie o wywołanie awantury, czy chodzi o obrażenie naszych posłanek, naszej pani premier, czy chodzi jeszcze...
...o największą obłudę, jaka przed chwilą była?
Tego typu sformułowania, jakie przed chwilą padły...
...nie powinny paść nie tylko z ust osób, które mają chociaż odrobinę kultury, ale nie powinny paść...
...ze strony osób, które mają chociaż odrobinę przyzwoitości w stosunku do osób, które były autorytetami i które są dla nas autorytetami. Proszę w żaden sposób...
...nie wycierać sobie ust pamięcią śp. prof. Lecha Kaczyńskiego.
Co robiliście w stosunku do prezydenta, wiedzą Polacy, a co próbujecie dzisiaj robić, to jest tylko i wyłącznie
żałosne przedłużanie tego, co dzieje się na tej sali...
...i próba naprawienia tego, co popsuliście.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Mam prośbę do pani poseł wnioskodawcy, przedstawiciela wnioskodawców, aby ustosunkowała się do wypowiedzi, które padały na tej sali, ale także padały w wystąpieniach medialnych. Ja zdaję sobie sprawę, że Prawo i Sprawiedliwość nie rozwiąże wszystkich problemów po 8 nieudanych latach nieudanych rządów PO-PSL...
...natomiast będziemy starali się to, co państwo popsuliście, naprawić.
Konkretne pytania. Czy był kiedykolwiek pomysł opodatkowania banków spółdzielczych? Ja nie pamiętam, aby taki pomysł był, a tutaj w wystąpieniach ten temat co chwilę się pojawia. Czy w tym projekcie, który został przedstawiony, jest opodatkowanie Kasy Stefczyka? Jestem przekonany, że jest, a państwo cały czas pokazujecie, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Czy mamy taką sytuację, że na posiedzeniu komisji odniosła pani wrażenie, że przeszkadzała komisja, przeszkadzał prowadzący obrady komisji, czy przeszkadzali posłowie Platformy Obywatelskiej? Bo w przeciwieństwie do tego, co powiedziała jedna pani poseł, niestety nie pamiętam, która, obrady komisji przebiegały sprawnie, wszyscy mieli możliwość zabrania głosu, każdy został wysłuchany, i właśnie ta komisja pokazała, że te uwagi, które były do nas kierowane, były uwagami właściwymi, do których potrafiliśmy się odnieść.
I ostatnie pytanie.
Czy te wystąpienia, zwłaszcza posłów Nowoczesnej, to rzeczywiście wystąpienia w obronie polskiej gospodarki i polskiego podatnika, czy w obronie tylko i wyłącznie właścicieli banków? Bo do tego państwa wystąpienia się sprowadzają. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Te dwie ostatnie wypowiedzi bardzo dobrze pokazały, o co chodzi opozycji. Nie chodzi o telewizję publiczną, nie chodzi o dobro słuchaczy, widzów, chodzi tylko o obronę swoich własnych interesów i interesików swoich własnych kolesi.
Pytacie, dlaczego minister skarbu. Dlatego, że ma pilnować pieniędzy publicznych...
...żeby te pieniądze nie szły dla waszych kolegów.
To wasi koledzy, ci, którzy dzisiaj zatruwają umysły Polaków, potrafią wyciągnąć z telewizji publicznej 5,5 mln zł rocznie.
To Tomasz Lis za jeden odcinek bierze 70 tys. zł, co tydzień.
I jego firma dodatkowo jest jeszcze zatrudniona i zarabia na produkcji tego programu. O to wam chodzi?
Czy chodzi wam rzeczywiście o pracowników Telewizji Polskiej?
O to, żeby żyli godnie i uczciwie, a nie żeby byli przez swoich szefów
dobijani i zmuszani do tego, aby opozycja była dzisiaj pokazywana jako wspaniała, a ci, którzy rządzą, byli pokazywani jako ci, którzy chcą cokolwiek zniszczyć.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoki Sejmie! Maurice Hubert Stans, wysoki urzędnik amerykański, sekretarz handlu i księgowy, miał kiedyś powiedzieć, iż opracowanie budżetu państwowego jest to sztuka równomiernego rozkładania rozczarowań. Po części miał rację. Zawsze ktoś będzie bardziej lub mniej niezadowolony, zawsze znajdzie się ktoś, kto jest w stanie wskazać inne, według niego lepsze rozwiązania, i zawsze będzie brakowało środków, aby zaspokoić oczekiwania wszystkich.
W przypadku tego budżetu to powiedzenie na szczęście nie ma zastosowania. Jak mówiłem w swoim wcześniejszym wystąpieniu przed chwilą, budżet na 2016 r. zapewni finansowanie wszystkich podstawowych funkcji państwa. W odniesieniu do budżetu ostatnich ośmiu lat jest to jednak budżet wyjątkowy. Będzie to budżet oparty na zasadzie solidarności i sprawiedliwości, jako że jego celem jest ochrona najuboższych grup społecznych nie tylko poprzez waloryzację emerytur i rent czy podniesienie zamrożonych wcześniej wynagrodzeń, ale przede wszystkim poprzez szerokie finansowanie działań z zakresu polityki prorodzinnej.
W projekcie ustawy budżetowej na rok 2016 zapewniono m.in.: finansowanie programu ˝Rodzina 500+˝, którego celem jest przede wszystkim pomoc dla rodzin wychowujących dzieci oraz przeciwdziałanie spadkowi demograficznemu w Polsce - ponad 17 mld zł; wprowadzenie bezpłatnych leków dla osób, które ukończyły 75. rok życia; zwiększenie o ponad 2 mld zł wynagrodzeń dla grup pracowniczych, które były objęte tzw. zamrożeniem wynagrodzeń; środki na jednorazowe dodatki pieniężne dla niektórych emerytów, rencistów i osób pobierających świadczenia przedemerytalne, zasiłki przedemerytalne, emerytury pomostowe albo nauczycielskie świadczenia kompensacyjne - prawie 1,5 mld zł; środki na dofinansowanie zadań restrukturyzacyjnych w sektorze górnictwa węgla kamiennego w kwocie prawie 1 mld zł; podniesienie wydatków na obronę narodową do wysokości 2% PKB, tj. o blisko 3 mld zł więcej w stosunku do roku 2015; środki na realizację ustawy o świadczeniach rodzinnych - ponad 10 mld zł; dofinansowanie działań jednostek samorządu na rzecz rozwoju na ich terenie sieci dziennych domów Senior-WIGOR; realizację rządowego programu ˝Studia dla wybitnych˝ mającego na celu wspieranie wybitnych studentów w podejmowaniu kształcenia na zagranicznych uczelniach; realizację programu ˝Bezpieczna+˝ obejmującego m.in. działania dotyczące bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni oraz upowszechnianie wiedzy o bezpieczeństwie przeciwpożarowym; finansowanie regulacji z ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz środki na dopłaty od paliw rolniczych.
Szanowni państwo, zacząłem od cytatu i cytatem chciałbym zakończyć. Walter Bagehot, brytyjski ekonomista, politolog, redaktor ˝The Economist˝ i wpływowy dziennikarz, powiedział, że największą przyjemnością w życiu jest robić coś, o czym ludzie mówią, że jest to niemożliwe. Pani premier udowodniła, że obietnice wyborcze mogą i muszą być realizowane, bez względu na to, że opozycja, że nieprzychylne media krzyczały wtedy, iż jest to niemożliwe. Te obietnice są zapisane w tym budżecie. Te obietnice zostaną zrealizowane. Pani premier, damy radę.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani poseł niestety jest w tej chwili na posiedzeniu komisji, jest ważne głosowanie, więc postaram się sam sprostać temu wyzwaniu.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! 28 lipca 2015 r. ówczesny wojewoda pomorski kieruje do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu przez wojewódzkiego weterynarza w Gdańsku. Dokładnie 23 września Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście wszczyna śledztwo w sprawie pomorskiego lekarza weterynarii, a delegatura CBA w Gdańsku rozpoczyna przesłuchania byłych lekarzy powiatowych, którzy składali oświadczenia w sprawie nieprawidłowości. Dochodzi później zmiana wojewody. 18 grudnia nowy wojewoda pomorski Dariusz Drelich informuje, iż analizuje dokumentację dotyczącą zastrzeżeń do pracy dr. Włodzimierza Przewoskiego, pomorskiego lekarza weterynarii, i podległego mu inspektoratu. To m.in. efekt interwencji szefowej kancelarii premiera Beaty Kempy po liście otwartym skierowanym do pani premier Beaty Szydło. W tym samym czasie Program 2 Telewizji Polskiej emituje reportaż o postępowaniu wojewódzkiego weterynarza. W mediach lokalnych i w mediach ogólnopolskich pojawia się bardzo duża dyskusja na temat tego, co się dzieje w pomorskiej weterynarii, są pisane skargi przez poszczególnych lekarzy weterynarii, którzy skarżą się na mobbing, skarżą się na to, że są poddawani różnym naciskom. Do dnia dzisiejszego w tej sprawie właściwie nic się nie dzieje. My nie jesteśmy oczywiście od tego, aby roztrząsać, kto ma rację, natomiast przy tego typu zastrzeżeniach wydawałoby się, że przynajmniej zawieszenie osoby, co do której jest takie duże zamieszanie, to byłoby minimum, które należałoby zrobić.
Dziękuję.
Dziękuję.
Panie ministrze, dziękujemy za te wyjaśnienia, tylko problem polega na tym, że według informacji od pana wojewody pomorskiego taka kontrola została już wszczęta i od tego momentu, jak nawet czytałem, mija już ponad miesiąc i żadnych informacji nie ma, a sytuacja się nasila. W związku z tym prosilibyśmy jednak o szybsze działanie polegające na zakończeniu tej sprawy, ponieważ każdy kolejny dzień to jest tak naprawdę tylko i wyłącznie udawanie, że coś się robi, i niewyjaśnianie tego problemu. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Musimy sobie dzisiaj też odpowiedzieć na pytanie, czy w bezpiecznym państwie prokurator generalny ma możliwość ostrzegania osób o zagrożeniach chociażby atakiem terrorystycznym.
Bo dokładnie według tych przepisów, jakie obowiązują, prokurator generalny nie może poinformować nawet głowy państwa.
Nie może poinformować pani premier.
Nie może poinformować danych osób, których to dotyczy. Dlatego dzisiaj państwo z opozycji musicie sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcecie, aby była taka możliwość, czy tylko ze względów politycznych boicie się, aby taka możliwość właśnie zaistniała dla dobra nie tylko głowy państwa i rządu, ale także każdego obywatela. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Nie jest prawdą, że nie idą pieniądze do Gdańska.
To wczoraj ten rząd, rząd Prawa i Sprawiedliwości, wydał 40 mln zł, aby pomóc firmie, która należy do miasta Gdańska i która tak się zadłużyła, że za chwilę nie byłaby w stanie normalnie funkcjonować. Nie mówcie więc, że nie pomagamy wtedy, kiedy potrzeba, nawet jeżeli to są firmy, które wy zadłużacie, bo tam rządzicie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Cieszę się, panie marszałku, że zwrócił pan uwagę i przywołał pana posła do porządku, jeżeli chodzi o zwracanie się do osób z szacunkiem.
Ja zawsze także do opozycji zwracam się z szacunkiem.
Natomiast w odpowiedzi na wystąpienie pana posła chciałbym przypomnieć, że gdybyście nie marnowali pieniędzy w poprzednich latach, ten budżet miałby także większe możliwości, jeśli chodzi o przeznaczenie na to środków, o których mówicie.
Kto wydał 100 mln zł na niepotrzebne referendum? Za te 100 mln zł można byłoby zrealizować całą masę inwestycji.
Kto wydał 10 mln zł na program promocji matematyki w prywatnej telewizji, kiedy można to było robić w telewizji publicznej?
Kto wydał z budżetu sportu 5 mln zł na koncert, który budził duże kontrowersje?
Kto wydał 35 mln zł na firmę Cam Media, kiedy urzędnicy ministerialni mogli robić tę promocję bez żadnego problemu?
A jeżeli macie takie wątpliwości, że inwestycje prywatne są dofinansowywane...
...to może zapytajcie się, dlaczego z publicznych pieniędzy poszło 465 mln na prywatną inwestycję w Warszawie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Ja chciałbym tylko zwrócić uwagę, że zarówno te wystąpienia w tym punkcie, jak i poprzednie, to jest dyskusja pomiędzy opozycją, więc proszę nie pytać tutaj rządu, co na ten temat myśli, bo to są wnioski mniejszości, które sami zgłosiliście.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Dokładnie tak samo jest w tym punkcie. To są punkty, sprawy zgłaszane przez opozycję, więc proszę nie mówić do rządu czy kierować do Prawa i Sprawiedliwości zarzutów w tych kwestiach.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Ja tylko chciałbym przypomnieć państwu posłom, że gdybyśmy chcieli skonsumować wszystkie poprawki opozycji w sprawie zmiany co do rzecznika praw obywatelskich, i jego budżetu, to te pieniądze byłyby zabrane w dużo większej skali, niż zostały przeznaczone w tej chwili.
Natomiast jeżeli nie wiecie, co się stało z pieniędzmi, które mogłyby iść na tę instytucję, której tak bardzo bronicie, to przypomnijcie sobie, jak 300 mln zł zostało wydane bez sensu na polski atom. Przypomnijcie sobie, jak 125 mln zł zostało wydane na reklamy przez rząd Donalda Tuska, z czego połowa poszła do ˝Gazety Wyborczej˝.
Dziękuję.
Panie marszałku, teraz nie jako sprawozdawca, tylko jako poseł z Gdańska. Ja także nie zgadzam się na budowę tej drogi, wielokrotnie to mówiłem. Nie możemy wchodzić w bizantyjskie inwestycje, które niszczą Gdańsk, które niszczą przyrodę, które nic nie powodują.
A jeżeli, pani poseł, chodzi o most na Wyspę Sobieszewską, to przecież marszałek województwa pomorskiego z Platformy Obywatelskiej, prezydent Paweł Adamowicz z Platformy Obywatelskiej wielokrotnie zapewniali, że ten most powstanie ze środków unijnych marszałka województwa pomorskiego.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pani Poseł! To, że jakaś poprawka czy jakiś wniosek mniejszości nie przejdzie, to nie znaczy, że nie będzie inwestycji. Proszę zapoznać się z propozycją Prawa i Sprawiedliwości mówiącą o przekopie Mierzei Wiślanej i z częścią infrastruktury dotyczącej tej wielkiej inwestycji. Jeżeli ona dojdzie do skutku, w co bardzo głęboko wierzę, ten problem także zostanie rozwiązany. Nie trzeba nad tym głosować dzisiaj.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Przed głosowaniem chciałbym przypomnieć, że Komisja Finansów Publicznych bardzo długo i rzetelnie pracowała nad tym budżetem i opiniuje, aby ten budżet przyjąć. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pragnę przedstawić kandydatów zgłoszonych przez klub Prawa i Sprawiedliwości.
Pani Grażyna Maria Ancyparowicz - doktor habilitowany nauk ekonomicznych, profesor nadzwyczajny Górnośląskiej Wyższej Szkoły Handlowej im. Wojciecha Korfantego w Katowicach, autorka wielu publikacji z zakresu bankowości, finansów publicznych, odznaczona Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi, uhonorowana nagrodą rektora Akademii Pedagogiki Specjalnej za publikacje naukowe.
Pan Eryk Mariusz Łon - doktor habilitowany nauk ekonomicznych, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, autor wielu publikacji z zakresu rynku kapitałowego, bankowości oraz prawa finansowego. Od 2015 r. jest profesorem nadzwyczajnym w Katedrze Finansów Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Jest pomysłodawcą i kierownikiem studium podyplomowego ˝Mistrzowie rynków finansowych˝. Pan prof. Eryk Łon jest członkiem Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeju Dudzie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Komisja negatywnie zaopiniowała kandydaturę pana Mateusza Szczurka. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Myślałem, że w tym parlamencie już nic mnie nie zdziwi, natomiast w momencie, kiedy usłyszałem z ust opozycji, że w swoim dzisiejszym sprawozdaniu wylałem tyle złości, skrytykowałem wszystkie kluby z wyjątkiem Prawa i Sprawiedliwości, to trochę oniemiałem, bo całe sprawozdanie brzmiało dokładnie tak: Komisja Finansów Publicznych przyjęła wszystkie poprawki Senatu. A więc nie wiem, jakie złości w tym sformułowaniu były i w jaki sposób skrytykowałem w tym jednym zdaniu całą opozycję.
Szanowni Państwo! Proponowałbym jednak pewną rozwagę przy wypowiadaniu słów, które później zostają w stenogramie. Rozumiem, że pani poseł Genowefa Tokarska, która to powiedziała, której teraz nie ma na sali, po prostu chyba przygotowała sobie tekst kilka dni wcześniej i ten tekst przeczytała.
Jeżeli chodzi o wypowiedzi, o kwestię pytań, że były słabe wystąpienia w sprawie właśnie poprawek i uzasadnień, to dokładnie na te pytania, które były zadane, odpowiedzi padły, a z PSL nikt żadnego pytania z tego, co pamiętam, nie zadał, więc nie można było w komisji odpowiadać na pytania niezadane.
Pani poseł Hennig-Kloska - przestańcie trwonić pieniądze Polaków. Droga opozycjo, program 500+ i wprowadzenie 500 zł na dziecko to nie jest trwonienie pieniędzy, to jest inwestycja w rodzinę i myślę, że należałoby jednak także ten język trochę bardziej szanować, zwłaszcza jeżeli wypowiadamy się publicznie.
Jeżeli chodzi o odszkodowanie dla Fundacji Lux Veritatis, ten temat w Komisji Finansów Publicznych nie był podjęty, natomiast jeżeli państwo są zainteresowani, to proponuję zapoznać się z wypowiedzią pana wicepremiera Janusza Piechocińskiego z PSL, wicepremiera rządu koalicyjnego PO-PSL, który powiedział wprost wszystkim zainteresowanym, do dziennikarzy i publiczności, że decyzja o wycofaniu tych pieniędzy na badania geotermalne w Toruniu była decyzją polityczną, nie merytoryczną i miała tylko i wyłącznie zaszkodzić tej inwestycji. W związku z powyższym sąd nie miał innej możliwości, a do ugody dojść musiało. Cieszę się, że pan minister środowiska poinformował, że rozważa w tej chwili skierowanie sprawy do odpowiednich organów, jeżeli tego typu wypowiedzi miały miejsce. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! My rozmawiamy z przedsiębiorcami, rozmawiamy z polskimi przedsiębiorcami, którzy nie boją się płacić za swoje faktury przelewami elektronicznymi. Dzisiaj, jeżeli przedsiębiorca ma gotówkę, to trzyma ją na koncie. Jeżeli prowadzi legalne interesy, to jest mu wszystko jedno, czy pójdzie do banku, wypłaci pieniądze i zapłaci gotówką, czy zrobi przelew.
To zaprzyjaźniona z państwem partia w Hiszpanii kilka lat temu właśnie dla ograniczenia szarej strefy wprowadziła jeszcze niższe kwoty i okazało się, że to zadziałało.
Bo tylko ci, którzy dzisiaj prowadzą lewe interesy, tylko ci w różny sposób - fakturami, które bardzo często są sfałszowane, bardzo często kupowane na tzw. lewym rynku - robią różnego rodzaju operacje księgowe.
I nie mówcie dzisiaj, że polscy przedsiębiorcy nie mają konta
, nie potrafią z tego konta skorzystać i nie potrafią zrozumieć, że właśnie konkurencja z nielegalnym obrotem jest dla nich lepsza niż to, co wy proponujecie. Dziękuję.
