Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! Reklamując w ostatnich dniach exposé pani premier, mówiło się o jego przeformatowaniu ze względu na zamachy terrorystyczne we Francji, jednak ten problem potraktowała pani premier zaledwie hasłowo jako zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom naszego kraju. Po tak szumnej zapowiedzi spodziewałem się - a myślę, że również i opinia publiczna - szerszego potraktowania tego tematu, szczególnie po niezbyt jasnych, pokrętnych, a w pierwszej wersji skandalicznych wypowiedziach dwóch, już dzisiaj konstytucyjnych, ministrów rządu pani premier. Myślę, że to nam się należy, więc pytam.
Czy Prawo i Sprawiedliwość stoi tak jak po zamachach w 2001 r. po stronie koalicji antyterrorystycznej, gdy wtedy odważnie, za rządów SLD, poparło wysłanie wojsk do Iraku i Afganistanu, czy też pod pręgieżem władzy zmieniło zdanie, bo z nią wiąże się większa odpowiedzialność i nie jest w stanie unieść tej odpowiedzialności ze strachu przed opinią wyborców?
Drugie pytanie dotyczy reform. Często nazywa pani swój rząd rządem dobrych zmian. Mówiła pani dzisiaj trzy razy: rozwój, a pan prezes Kaczyński mówił o skoku cywilizacyjnym. Wobec tego jakie reformy zamierzacie państwo przeprowadzić, aby to osiągnąć? W wystąpieniu słyszałem tylko, jakie reformy zamierzacie wycofać, a że to są dobre reformy, uzasadnił tutaj dzisiaj w swoim wystąpieniu pan poseł Ryszard Petru. Pytam, czy będzie to rząd dobrych zmian, czy też rząd wycofania dobrych reform. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam pytanie dotyczące węzła autostradowego Toruń Południe ze względu na to, że jest to węzeł, który ma strategiczne znaczenie dla regionu zarówno pod względem komunikacyjnym, jak i pod względem inwestycyjnym. Ma też bardzo ważne znaczenie dla miasta Torunia pod względem komunikacyjnym. Dzisiaj w planach ministerstwa i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jest wpisany jako inwestycja wraz z drogą ekspresową S10 na odcinku Toruń - Bydgoszcz. Natomiast z pana dzisiejszego wystąpienia wynika, że szanse na realizację tego odcinka S10 są bardzo małe ze względu na to, że brakuje 90 mld zł na wszystkie inwestycje. Czy nie można by było ze względu na to, że mamy wybudowaną jedną nitkę S10 wokół Torunia w południowej części, ona służy jako obwodnica Torunia, wybudować tego węzła niezależnie od inwestycji S10 Toruń - Bydgoszcz, tak jak było to zaplanowane dla węzła Toruń Kluczyki? Technicznie jest to możliwe, bo jest to dokładnie ta sama obwodnica, ta sama nitka S10 wokół Torunia, tylko oddalona od autostrady o 3-4 km. Wszyscy samorządowcy publicznie, zarówno prezydent, sejmik wojewódzki, jak i wszystkie kluby w mieście, opowiadają się za jak najszybszą budową
tego węzła Toruń Południe, dawniej zwanego Toruń Czerniewice. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Jeśli chodzi o świadczenie wychowawcze, to wydaje się, że podstawowy cel tej ustawy nie zostaje zrealizowany. Wystarczy wziąć kilka liczb i je porównać. A więc wydaje się, patrząc nawet na prognozy, które państwo w uzasadnieniu przedstawiacie, że gdybyśmy ten efekt osiągnęli, to osiągnięty poziom dzietności będzie bardzo nieefektywny ze względu na to, że koszty będą ogromne.
Natomiast ten projekt ustawy na pewno poprawi sytuację materialną rodzin wielodzietnych. I ja podczas pierwszych rządów Prawa i Sprawiedliwości, wspierając duże rodziny, a szczególnie stowarzyszenie Trzy Plus, zabiegałem również o takie wsparcie, żeby zlikwidować strukturalną biedę w wielkich rodzinach, w dużych rodzinach. I wtedy natknęliśmy się na barierę budżetową. Dzisiaj, po tych 8 latach, które państwo nam wypominacie tutaj bez przerwy, tej bariery budżetowej nie ma. Ale pytam, pani minister, czy nie za daleko poszliście, czy nie zachłysnęliście się tymi dobrymi
efektami budżetowymi i czy nie realizujecie tego nadmiernie, bo poziom wsparcia akurat tego programu jest taki jak państw Unii Europejskiej, które mają dwukrotnie większe PKB per capita.
Bardzo dziękuję panu posłowi.
Natomiast...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ja się chętnie zgodziłem z panem, że ta ustawa jest spóźniona o 12 lat, ale dzisiaj ona już jest nieaktualna pod tym zasadniczym względem, który ona ma rozwiązać, czyli nienabywania tej ziemi przez cudzoziemców, zapobiegania temu. Wtedy rzeczywiście było zagrożenie, wtedy rządziliśmy wspólnie i tego nie zrobiliśmy. Ale to, że wtedy tego nie zrobiliśmy, nie znaczy, że dzisiaj w ogóle jest sens tworzenia takiej ustawy, ze względu na to, że dzisiaj rozwiązał to już rynek. Wtedy ziemia była tania, wtedy zachodni nabywcy, zachodni rolnicy byli zainteresowani, natomiast dzisiaj w Polsce cena ziemi jest porównywalna do cen ziemi na Zachodzie. Na Kujawach kosztuje tyle samo co w Bawarii, w najdroższym landzie Niemiec, natomiast w pozostałych częściach cena jest mniej więcej porównywalna do cen w Niemczech. Ten problem rozwiązał za nas rynek. Wy oczywiście nie do końca wierzycie w rynek, w działanie rynku i w tę ekonomię, natomiast ja jestem wstrząśnięty tym, co tutaj proponujecie. Myślę, że to bardziej PRL bis z pewnymi elementami z XVI-wiecznej gospodarki rolnej, tzn. tym przywiązaniem rolnika do ziemi, przywiązaniem rolnika do ziemi 10-letnim nakazem pracy osobistej na tej ziemi. Co to znaczy - art. 2b dotyczący art. 7? Czy rzeczywiście chodzi o to, że on musi osobiście wszystko wykonywać?
I czy zdajecie sobie państwo
sprawę z tego, że nie uzgadniacie tego z innymi resortami?
Dziękujemy, panie pośle.
Przecież te ręce do pracy będą potrzebne również w przemyśle nowoczesnym, który proponuje pan wicepremier Morawiecki. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz niektórych innych ustaw, druk nr 334, oraz poselskiego projektu uchwały w sprawie zmiany Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, druk nr 333.
Zakres przedmiotowy ustawy o zmianie ustawy o IPN dotyczy trybu powołania prezesa IPN-u, zniesienia dotychczasowej Rady IPN-u i utworzenie w jej miejsce Kolegium IPN-u jako organu wyłącznie opiniotwórczo-doradczego prezesa, zmiany struktury jednostek organizacyjnych IPN-u, poszerzenia funkcji badawczych i edukacyjnych IPN, rozszerzenia zakresu czasowego badań IPN-u o okres od 8 listopada 1917 r., stworzenia bazy materiału genetycznego ofiar represji i czystek etnicznych, zlikwidowania Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i przekazania jej kompetencji IPN-owi, likwidacji zbioru zastrzeżonego znajdującego się w archiwach IPN-u.
Natomiast projekt uchwały w sprawie zmiany regulaminu Sejmu dotyczy trybu powołania pięciu z dziewięciu członków Kolegium IPN-u oraz prezesa IPN-u. Proponuje się powoływanie członków kolegium zwykłą większością głosów na wniosek marszałka Sejmu lub co najmniej 35 posłów, a prezesa również zwykłą większością głosów na wniosek 115 posłów, po zasięgnięciu opinii Kolegium IPN-u.
Jak wynika z uzasadnienia projektu ustawy, ta nowelizacja to efekt dotychczasowych doświadczeń IPN-u i próba naprawy. Co łatwo zauważyć, nie ma ona jednak charakteru kompleksowego. Nie wprowadzono zmian w pionie śledczym czy w zakresie sprawdzania oświadczeń lustracyjnych, mimo że są to chyba najbardziej widoczne dziś mankamenty funkcjonowania IPN-u.
Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska najpoważniejsze zastrzeżenia ma do proponowanych zmian dotyczących trybu powoływania prezesa IPN-u oraz Kolegium IPN. PiS wzorem już znanym nam w tej kadencji Sejmu, m.in. z nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, upolitycznia sposób wyłaniania władz IPN-u, a przez to całą instytucję. Dotychczasowe rozwiązania w tym zakresie miały charakter wręcz wzorowy. Prezesi, ale również członkowie Rady IPN byli wyłaniani w drodze kompromisu pomiędzy środowiskiem naukowym a parlamentem. Kandydaci do rady byli zgłaszani przez ośrodki akademickie i z tego grona wybierani przez Sejm i Senat oraz zgłaszani przez środowisko prawników i wybierani przez prezydenta, natomiast kandydat na prezesa był najpierw w drodze konkursu wyłaniany przez Radę IPN, a następnie w drodze głosowania powoływany przez Sejm za zgodą Senatu. W wielu instytucjach mimo wielokrotnych wysiłków nie udało nam się wypracować takiego poziomu odpartyjnienia. Najlepszym przykładem może być tutaj Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, gdzie to się nie udało.
Nie dość, że to obecne rozwiązanie dotyczące wyłaniania prezesa IPN-u spełnia najwyższe standardy spotykane w cywilizowanym świecie, to jeszcze sprawdziło się doskonale w naszej rzeczywistości i najlepszym potwierdzeniem tego jest funkcjonowanie IPN obecnej kadencji. Obecny prezes wielokrotnie wykazywał się pełną niezależnością od polityków, gdyż to Rada IPN-u reprezentowana przez środowiska akademickie sprawuje nad nim bezpośredni nadzór, a nie politycy. Z pracy IPN zadowolone są środowiska opozycyjne i solidarnościowe, co często jest wyrażane przy okazji różnych uroczystości. Również historycy i środowiska opiniotwórcze nie znajdują powodów do narzekań.
Jednak tymi zmianami zawartymi w poselskim projekcie ustawy doprowadzicie państwo nie tylko do odejścia od tych standardów i upartyjnienia IPN-u, ale biorąc pod uwagę to, że to jedna partia dysponuje dzisiaj większością parlamentarną, doprowadzicie wręcz do swoistego uwłaszczenia IPN-u przez tę partię. To PiS praktycznie będzie wyznaczał prezesa IPN-u i członków kolegium. Na to nie może być naszej zgody.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mimo że pozostałe zmiany nie budzą już naszych większych zastrzeżeń, to tylko z tych względów Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość...
Platformy Obywatelskiej wnosi o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Mimo że pewnie to przegłosujecie, to i tak ten nasz wniosek ma sens, bo na to zgody w polskim parlamencie być nie może.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Pośle Wnioskodawco! W swoim wystąpieniu położył pan główny nacisk na tę funkcję tego projektu ustawy, która polega na zajmowaniu się kreowaniem polityki historycznej, ale musi pan zauważyć, że nie macie państwo monopolu na kreowanie polityki historycznej i dbanie o tę politykę historyczną. To jest zadanie nas wszystkich i my naprawdę nie czujemy się gorszymi patriotami niż przedstawiciele PiS-u i my też o to dbamy i dbaliśmy. Natomiast przy takim dużym... Tutaj wyraźnie widać, że ta ustawa jest przewartościowana w tym kierunku, jeżeli się czyta cały ten projekt ustawy, natomiast zapominacie o niektórych kwestiach, które należały do zadań IPN, i myślę, że nad tymi sprawami można by się pochylić. Przedstawiciel Kukiz’15 mówił o tym, żeby może zreformować strukturę tak, żeby ona odpowiadała podziałowi administracyjnemu. Istnieje problem prokuratorów w pionie śledczym, istnieje problem wielkiej ilości oświadczeń lustracyjnych - żeby tym również zajmował się IPN, bo gdy tak bardzo zaczniecie kreować tę politykę historyczną, to może zapomni się o podstawowej wartości historycznej, jaką jest prawda. Myślę, że ja bym nie parł na to, żeby ta kreacja polityki była ponad wartościami, które
w historii są najwłaściwsze, dlatego my kładziemy taki nacisk również na to, żeby środowiska akademickie miały swój udział w procesie wyłaniania organów IPN. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jako torunianin nie chciałem zabierać głosu akurat w tej sprawie, w sprawie tej ustawy i tej inicjatywy ustawodawczej, żeby nie zaostrzać tego konfliktu między Toruniem a Bydgoszczą, bo jestem akurat zwolennikiem koncyliacji między Bydgoszczą a Toruniem. Natomiast to wystąpienie pana posła wnioskodawcy było dosyć kuriozalne. Ono było bardzo jednostronne i mocno upolitycznione, upolitycznione przez patrzenie na Bydgoszcz. Tak naprawdę w zamiarze pewnie chodziło o to, żeby spojrzeć przez pryzmat Bydgoszczy na tę wyższą uczelnię, ale ten pryzmat jest nieprzezroczysty. Pan się skupił tylko na interesie Bydgoszczy, a nie na interesie uniwersytetu. W tym wystąpieniu nie było widać żadnego interesu uniwersytetu ani studentów, ani uczelni, ani kadry naukowej.
Słuchałem.
I na to wskazuje przede wszystkim stanowisko Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, która całkowicie krytycznie oceniła, bardzo krytycznie oceniła ten projekt ustawy wraz z uzasadnieniem. Podawała, że te fakty, które są podane w uzasadnieniu, są nieprawdziwe. Pan dzisiaj dodał znacznie więcej tych faktów. Podejrzewam, że one też nie są do końca słuszne ze względu na to, że w ogóle pan pominął problem, że istnieje taka tendencja do łączenia akademii medycznych czy uniwersytetów medycznych z uniwersytetami. Pominął pan problem Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Natomiast w stanowisku Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego jest taka sentencja, że w innych silnych ośrodkach akademickich w Polce rozważana jest taka możliwość łączenia również uniwersytetów medycznych. Dzisiaj silne ośrodki chcą łączyć się z ośrodkami uniwersyteckimi.
Przepraszam bardzo, takie tendencje są zauważalne.
Pytam właśnie pana ministra, bo chciałbym, żeby pan potwierdził, czy rzeczywiście stanowisko Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego jest prawdziwe, czy takie tendencje istnieją oraz gdzie tu jest miejsce na autonomię wyższych uczelni, bo tego też nie widać w tym projekcie ustawy ani w uzasadnieniu, które pan dzisiaj rozszerzył. Dziękuję bardzo.
