Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! To pytanie ma zakres szerszy, ponieważ dotyczy generalnie komunikacji, przejazdu pojazdów ciężarowych przez granicę polsko-słowacką. Otóż okazuje się, że na tak długim odcinku granicy polsko-słowackiej na obszarze Małopolski tylko w dwóch miejscach istnieje przejście graniczne dla samochodów ciężarowych. Myślę tu o przejściu granicznym w Barwinku i w Hyżnem. To oznacza, że firmy transportowe, których jest niezwykle dużo na Sądecczyźnie czy też w Małopolsce, chcąc przekroczyć granicę, muszą pokonywać trasę do Barwinka czy też do miejscowości Hyżne, tj. kilkaset kilometrów. Czyli praktycznie chcąc przekroczyć granicę, jadąc np. z Nowego Sącza czy z Piwnicznej, czy z Rytra, czy spod sądeckich miejscowości do sąsiedniego Popradu, muszą przejeżdżać dystans 300-350 km. Z tego powodu sytuacja ta musi być uregulowana. Okazuje się, że z różnych powodów Słowacy przy nowo wybudowanym moście - wybudowano go ze środków unijnych, kosztował ponad 50 mln zł - ustanowili ograniczenie dla pojazdów ciężarowych powyżej 7 t, argumentując to kiepskim stanem dróg w miejscowości Mniszek. Ta sytuacja budzi olbrzymie rozgoryczenie firm transportowych, dużych firm, które korzystają z transportu drogowego, ponieważ są w sposób, powiedziałbym, często nieproporcjonalny karane przez policję słowacką. Mandat za przekroczenie w tym miejscu granicy wynosi 1 tys. euro.
Wiele z tych firm po prostu prosi o pomoc parlamentarzystów, zwracają się także do samorządowców.
Panie ministrze, ta sprawa pozostała nam w spadku po poprzednim rządzie, rządzie Platformy i PSL-u, ale wymaga pilnego uregulowania. Dlatego mam prośbę, panie ministrze, o podjęcie pilnych działań i pilnych rozmów ze stroną słowacką w tej sprawie.
Pozostaje tylko życzyć, że tak powiem, panie ministrze, dobrej drogi do Nowego Sącza i owocnych rozmów pana ministra Andrzeja Adamczyka w Brukseli 10 grudnia.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Pan poseł sprawozdawca w sposób bardzo szczegółowy omówił przedłożony projekt nowelizacji Kodeksu karnego, opisując w sposób precyzyjny skutki tej nowelizacji. Celem nowelizacji czy autopoprawki jest przywrócenie podstawy przedłużenia okresu przedawnienia karalności na wzór art. 106 Kodeksu karnego z 1969 r., zgodnie z którym stanowiło ją wszczęcie postępowania karnego w sprawie, a nie przeciwko osobie.
W dniu dzisiejszym należy zadać pytanie, co miała na celu rządząca większość - Platforma Obywatelska i PSL, gdy w ubiegłej kadencji parlamentu podjęła decyzję, iż należy skrócić karalność, skrócić okres przedawnienia karalności określonej kategorii przestępstw. Gdy zaczniemy analizować tę sytuację, to stwierdzimy, że być może jest to wynik po prostu obawy niektórych środowisk, które wprowadziły takie rozwiązania, ażeby przy obecnym funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości, które jest, jak wiemy, bardzo rozwleczone w czasie, bo wszyscy wiemy, iż postępowania przed organami ścigania charakteryzują się przewłoką, być może niektóre sprawki ze strony byłej koalicji rządzącej nie zostały w sposób skuteczny i sprawiedliwy osądzone.
Celem tej nowelizacji jest wydłużenie okresu przedawnienia karalności określonej kategorii przestępstw, co w konsekwencji doprowadzi do tego, iż prokuratura i organy ścigania będą mogły przez dłuższy okres, czas ścigać sprawców określonych przestępstw. W uzasadnieniu w sposób szczegółowy jest omówiona sytuacja, co dzieje się w przypadku prowadzenia postępowania od momentu postawienia zarzutów wobec sprawcy przestępstwa, czyli gdy biegnie postępowanie w sytuacji, gdy prokuratura postawi zarzuty danej osobie. Wówczas mamy postępowanie i od tego okresu rozpoczyna się bieg przedawnienia. Natomiast często mamy do czynienia z taką sytuacją, w której wobec współsprawcy określonego przestępstwa ten bieg przedawnienia nie będzie biegł. Jeśli dojdzie do wprowadzenia w życie tej nowelizacji, którą proponujemy, sytuacja wszystkich współsprawców czy wspólników danego przestępstwa będzie identyczna.
Reasumując, ta nowelizacja znajduje w pełni uzasadnienie i powinna być uchwalona. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość popiera ją i wnosi o skierowanie tego projektu do dalszych prac w Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Panie ministrze, moje pytanie dotyczy drogi Brzesko - Nowy Sącz, słynnej tzw. sądeczanki. O tę drogę, można powiedzieć, już od wielu, wielu lat zarówno sądeccy samorządowcy, jak i przedsiębiorcy, parlamentarzyści dopominali się i dobijali się do kolejnych ministrów rządów Platformy Obywatelskiej, do marszałków Platformy Obywatelskiej. Niestety te wszystkie głosy, te wszystkie wołania to były wołania na puszczy. Przez 8 lat rządów słyszeliśmy tylko i wyłącznie obiecanki kolejnych ministrów rządów Platformy, ministrów infrastruktury. Nawet pani premier Ewa Kopacz przyjechała przed wyborami parlamentarnymi do Nowego Sącza i ogłaszała, że już, już właśnie sądeczanka będzie budowana. Oczywiście, jak wiemy, te wszystkie obietnice spełzły na niczym. Panie ministrze, jest pytanie: Jakie są plany, jeśli chodzi o budowę sądeczanki, drogi szybkiego ruchu Brzesko - Nowy Sącz? To jest region niezwykle przedsiębiorczy - wiele dużych, prężnych firm - to jest wreszcie połączenie na Słowację, w kierunku Popradu i Koszyc. Myślę, że to jest kierunek, który powinniśmy wspierać i rozwijać. Dlatego też bardzo proszę, panie ministrze, o odpowiedź, jakie są plany rządu wobec tej bardzo ważnej dla sądeczan inwestycji. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Pozwolę sobie przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość odnośnie do ustawy nowelizującej ustawę o Trybunale Konstytucyjnym.
Wysoka Izbo! Na wstępie pozwolę sobie na kilka uwag natury ogólnej o sytuacji, w której...
...znalazł się Sejm oraz Trybunał Konstytucyjny, i z czego wynika konieczność tej pilnej i nagłej nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Trzeba jeszcze raz przypomnieć Wysokiej Izbie oraz opinii publicznej, że to w poprzedniej kadencji Sejmu sędziowie Trybunału Konstytucyjnego przygotowali projekt ustawy dla prezydenta Bronisława Komorowskiego. Projekt ten w konsekwencji został uchwalony przez większość Platformy i PSL. I to właśnie nie kto inny jak pan poseł Robert Kropiwnicki zgłosił poprawkę, zgodnie z którą Sejm poprzedniej kadencji wybrał dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego na zapas w sposób niezgodny z konstytucją.
Na marginesie tylko chcę przypomnieć, że pan poseł Robert Kropiwnicki był doktorantem obecnego prezesa Trybunału Konstytucyjnego pana prof. Rzeplińskiego.
Należy więc zapytać: Czy ta inicjatywa była tylko i wyłącznie inicjatywą posła Kropiwnickiego...
...czy była inicjatywą Platformy, czy też była wynikiem innych sugestii?
Należałoby też publicznie zapytać, jak uczyniła to pani redaktor Ewa Ivanova z ˝Gazety Prawnej˝: Czy Trybunał Konstytucyjny i pan prezes trybunału nie widzą problemu w tym, że obecni i byli sędziowie TK opracowują gotowy projekt ustawy wraz z uzasadnieniem, który potem przekazuje się prezydentowi? A trzeba przecież podkreślić, że Trybunał Konstytucyjny nie ma inicjatywy ustawodawczej. Co więcej, jak wiemy, Trybunał Konstytucyjny nie może nawet opiniować ustaw. Skąd więc ta inicjatywa trybunału? Trzeba więc przypomnieć parlamentowi, że ta cała sprawa Trybunału Konstytucyjnego ma swoje źródło w inicjatywie ustawodawczej, do której przyczynił się sam Trybunał Konstytucyjny.
Należy też zadać pytanie: Jacy sędziowie brali udział w pracach nad tą ustawą? Czy byli to też na przykład byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego? Jacy profesorowie?
Bo dzisiaj wiemy, że bardzo wielu z nich w sposób bardzo ostry wypowiada się na temat sytuacji, którą nazwiemy kryzysem konstytucyjnym.
Nie kwestionując także na gruncie obecnych przepisów ustawy kompetencji prezesa do wyznaczania składu Trybunału Konstytucyjnego - w składzie 5, 9, 13 sędziów - należałoby zapytać: Jak to było, że w ostatniej rozprawie z 3 grudnia nagle sprawa jest bardziej doniosła, a po chwili staje się mniej doniosła?
Tak więc ta cała sytuacja, jaka miała miejsce w ciągu ostatniego roku, podważyła w sposób zdecydowany zaufanie Wysokiej Izby i opinii publicznej do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego też konieczna jest nowelizacja, która ograniczy czy też wyeliminuje możliwość uznaniowego wyznaczania terminów rozpraw czy też dobierania składu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wreszcie jasno określi procedury rozpatrywania spraw oraz ograniczy czy też wyeliminuje możliwość manipulowania terminami i składami Trybunału Konstytucyjnego.
Dlatego też wprowadzamy gruntowne zmiany, jeśli chodzi o ten aspekt działania Trybunału Konstytucyjnego. Nie będzie możliwości manipulowania ani składem trybunału, ani terminami rozpraw, tak iż Trybunał Konstytucyjny będzie ścigał się z parlamentem, kto pierwszy uchwali ustawę, a kto pierwszy ją uchyli. Bo tak to jest w ciągu ostatnich wielu lat i z takimi przykładami wielokrotnie się spotykaliśmy.
Dlatego też kluczowe zmiany to zmiany następujące. Trybunał orzeka w pełnym składzie. Nie ma możliwości żonglowania składem trybunału.
Tak że 3 sędziów składu 5-osobowego decyduje o tym, czy dana ustawa będzie prawem, czy też prawem nie będzie. Bo pogląd, często mylny, 3 sędziów nie może kwestionować woli całej Wysokiej Izby, Sejmu, Senatu, a także prezydenta.
Kolejna sprawa to jest kwestia taka, że orzeczenia mają zapadać większością 2/3 głosów. To spowoduje, że głos jednego sędziego czy głosy dwóch sędziów nie będą decydować o takim, a nie innym kierunku rozpoznawania sprawy, tylko kwalifikowana większość będzie decydowała o wyroku. To spowoduje, że będzie powaga orzecznictwa, to orzecznictwo będzie jednolite i nie będzie zmieniało się z kadencji na kadencję.
Chcę też podkreślić, że niezwykle ważną inicjatywą jest propozycja zmiany
siedziby Trybunału Konstytucyjnego.
Szanowni Państwo! Dzisiaj jest tak, że Trybunał Konstytucyjny jest w ogniu walki politycznej. Widzimy media, które czatują pod Trybunałem Konstytucyjnym, które podgrzewają atmosferę. Trybunał Konstytucyjny trzeba wyprowadzić z Warszawy. Jest wiele pięknych miast na ścianie wschodniej.
Takimi miastami na przykład są: Przemyśl...
...Suwałki, Ełk...
...Lublin, Rzeszów. I myślę, że...
...w tych miastach...
...Trybunał Konstytucyjny...
...może pełnić swoją rolę i swoją funkcję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Reasumując...
...bo widzę, że pan Stefan Niesiołowski jest bardzo pobudzony dzisiaj...
Reasumując, niniejsza nowelizacja usprawni
organizację, tryb i sposób działania Trybunału Konstytucyjnego.
Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość popiera ją w całości. Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Rolą Trybunału Konstytucyjnego jest orzekanie o zgodności ustaw z konstytucją. Praktyka w ciągu ostatnich lat, zarówno za prezesowania pana prezesa Rzeplińskiego, jak i poprzednich prezesów, pokazywała, że często Trybunał Konstytucyjny wbijał się w spór polityczny. To często miało związek z wyznaczaniem terminów rozpraw przed wejściem na przykład w życie ustawy lub też często, w mojej opinii czy także w opinii ekspertów, z takim manipulowaniem czy żonglowaniem składem sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ażeby wyrok był taki, jaki ma być. Bardzo często z góry było wiadomo, jaki ten wyrok będzie. Takich spraw było wiele. Przypomnę sprawę lustracji czy ustawę o OFE, wiele, wiele innych spraw. W sprawach gdy Trybunał Konstytucyjny miał stać na straży konstytucji, często okazywało się, że stał na straży partyjnych interesów większości, która rządziła przez 8 lat.
Mam pytanie do pana posła sprawozdawcy: Panie pośle, czy te zmiany, które proponujemy, dają możliwość żonglowania przez prezesa trybunału składem sędziów orzekających, czy dają możliwość żonglowania terminami rozpraw, czy też będzie to w sposób jasny i precyzyjny uregulowane? Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Chciałem zgłosić wniosek przeciwny wobec głosu pana posła Budki...
Ale nie, panie pośle, to...
Ale skoro został przegłosowany, to wnoszę o przejście do porządku obrad.
Panie pośle Borysie Budka, proszę nie wprowadzać w błąd opinii publicznej. W Komisji Ustawodawczej pracujemy, odbywa się wszystko zgodnie z prawem i proszę nie przeszkadzać, bo chcemy po was posprzątać.
Chcemy posprzątać bałagan, który wywołaliście.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Chciałem przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w sprawie przedstawionego sprawozdania o projekcie ustawy o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
Trzeba podkreślić, że nowelizacja, która została przedłożona Wysokiej Izbie, ten projekt ustawy ma za zadanie zakończyć kryzys konstytucyjny, który powstał w wyniku działań Platformy Obywatelskiej. Te działania, które miały miejsce w poprzedniej kadencji, które doprowadziły do wyboru dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego...
...ale także później rozstrzygnięcia trybunału, które niejako wbijały się w okres wejścia w życie poszczególnych nowelizacji, pokazują, że Trybunał Konstytucyjny w tym przypadku nie chce zakończyć sprawy, która od dwóch miesięcy powoduje, że mamy w Polsce kryzys konstytucyjny.
Te zmiany, które zostały zaproponowane...
...w konsekwencji zmierzają do tego, ażeby uregulować tę sytuację, wyjaśnić i rozstrzygnąć. Kluczowe w tej sprawie są regulacje, których celem jest to, ażeby prezes Trybunału Konstytucyjnego nie miał możliwości w sposób dowolny, w taki sposób ustalać terminów rozpraw oraz w taki sposób ustalać składów poszczególnych izb orzekających, ażeby w konsekwencji doszło do wydania rozstrzygnięcia, jakie z góry jest oczekiwane.
Celem poprawek, które składamy, jest to, ażeby trybunał podejmował decyzje, podejmował orzeczenia kwalifikowaną większością, ażeby nie było takiej sytuacji, iż głos jednego sędziego czy dwóch sędziów decyduje o tym, czy dana ustawa jest konstytucyjna, czy też nie jest konstytucyjna.
Wprowadzamy także rozwiązania, które spowodują, że Trybunał Konstytucyjny będzie orzekał według kolejności wpływu spraw do Trybunału Konstytucyjnego. Tak więc kluczem jest to, ażeby nie było możliwości żonglowania sprawami, tak iż jedne sprawy w Trybunale Konstytucyjnym są czy też nie są rozstrzygane przez dwa, trzy, pięć lat, a inne są rozstrzygane w ciągu miesiąca czy trzech tygodni, jak było to dotychczas. Ta sytuacja ma tę sprawę uregulować.
Trzeba też zwrócić uwagę, że zgłoszone są poprawki, których celem jest eliminacja, tak jak powiedziałem wcześniej, możliwości manipulowania terminami rozpraw, składem Trybunału Konstytucyjnego oraz procedowaniem w poszczególnych przypadkach. Dlatego też ta nowelizacja ma wprowadzić pewne jasne zasady, jakie sprawy kiedy będą rozstrzygane. Uważamy, że ta nowelizacja zakończy kryzys konstytucyjny, jaki mamy w ostatnim miesiącu, jaki powstał w wyniku działań Platformy Obywatelskiej.
Co jest także niezwykle istotne, ograniczamy możliwości zatrudnienia sędziów Trybunału Konstytucyjnego na różnych innych stanowiskach, jak to było dotychczas. Nie powinno być tak, że sędziowie trybunału, którzy są świetnie wynagradzani, którzy zarabiają ponad 20 tys. zł miesięcznie, jednocześnie są zatrudnieni na wielu etatach i orzekanie w Trybunale Konstytucyjnym jest niejako dodatkiem do ich działalności. Chcemy, ażeby sędziowie skupili się na orzecznictwie, skupili się na orzekaniu, ponieważ są do tego wyznaczeni, mają do tego kwalifikacje i kompetencje, co więcej - po ustaniu ich pracy w Trybunale Konstytucyjnym posiadają przyznane przez ustawodawcę prawo do stanu spoczynku i 70% swojego wynagrodzenia, czyli oni w ciągu tych dziewięciu lat pracy w trybunale powinni skupić się na orzekaniu i skupić się na tym, żeby sprawy były rozstrzygane w sposób szybki i terminowy. Uważamy też, że te przepisy spowodują, że nie będzie takiej przewłoki jak dotychczas.
Wyszliśmy naprzeciw pewnym wnioskom ze strony ekspertów, które padały, że pełny skład izby do każdej sprawy może spowolnić pracę trybunału. Dlatego też nasze poprawki, które złożyliśmy, zmierzają ku temu, ażeby skład siedmiu sędziów Trybunału Konstytucyjnego rozstrzygał pytania prawne i skargi obywateli.
Reasumując, klub parlamentarny popiera przedłożone sprawozdanie. Jednocześnie chcę poinformować, że składamy jeszcze
poprawki doprecyzowujące. Dziękuję bardzo.
Panie pośle Trzaskowski, proszę nie kłamać.
Nie ma żadnego trybu znoszenia sędziego z urzędu. Jeśli zgromadzenie trybunału uzna, że są przesłanki do złożenia sędziego, to składa wniosek do Sejmu i to Sejm na podstawie decyzji trybunału podejmuje decyzję. Skoro Sejm wybiera, Sejm odwołuje, panie pośle. Dziękuję. A więc niech pan nie kłamie.
Niech pan nie kłamie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Pośle Borysie Budko! Nie kto inny jak pan poseł Borys Budka, nie kto inny jak pan poseł Kropiwnicki zgłosili poprawkę, która była niekonstytucyjna.
Szanowni Państwo! Doprowadziliście do kryzysu konstytucyjnego, łącznie z trzema sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Musimy po was posprzątać. Przeszkadzacie, utrudniacie, przewlekacie.
Szanowni Państwo! Dzisiejszy projekt kończy kryzys konstytucyjny. Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Padło fundamentalne pytanie posła o przewlekłość postępowania. A więc, szanowni państwo, chciałem powiedzieć, że...
...w sądach rejonowych czy w sądach okręgowych sędziowie rozpatrują po kilkaset spraw rocznie.
A czy wiecie państwo, ile spraw rozpatrują sędziowie Trybunału Konstytucyjnego rocznie na osobę? Sześć, siedem, osiem spraw.
Szanowni państwo, ok. 80 spraw rocznie rozpatruje trybunał. A czy wiecie państwo, ile sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zarabiają miesięcznie? Dwadzieścia kilka tysięcy. A oprócz tego dorabiają sobie na uczelniach, na jednym, drugim etacie, piszą...
...a jednocześnie posiadają wielu ekspertów i doktorantów, którzy przygotowują za nich orzecznictwo i uzasadnienia. Szanowni państwo, niejeden Polak, niejeden prawnik chciałby mieć taką fuchę. A więc to jest pytanie o przewlekłość postępowania.
Zabrać te etaty na uczelniach i skupić się na orzecznictwie, tak jak jest w Niemczech, gdzie nie ma przewlekłości postępowania. Dziękuję bardzo.
Ja mam pytanie do pana posła wnioskodawcy. Panie pośle wnioskodawco, nadrzędną zasadą prawną jest, że nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Moje pytanie dotyczy roli pana posła Roberta Kropiwnickiego, autora tej nieszczęsnej poprawki, która spowodowała wybranie sędziów na zapas. Jak wszyscy dowiedzieliśmy się niedawno, pan Robert Kropiwnicki był doktorantem u prezesa trybunału pana Rzeplińskiego.
Panie pośle wnioskodawco...
...czy uważa pan za właściwe, że taka osoba, która jest doktorantem prezesa trybunału
, jest jednocześnie autorem poprawek w sprawie trybunału? Czy to jest właściwa zasada, panie pośle?
Bardzo proszę o odpowiedź. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałem podziękować za dyskusję nad przyjętym sprawozdaniem. Widać, że jest ta inicjatywa potrzebna, konieczna. Jest ona wynikiem przemyśleń i pracy Ministerstwa Sprawiedliwości, jest także akceptacja dla tej inicjatywy, dla wdrożenia jej, tak że mam nadzieję, że zostanie przyjęta i spowoduje, że większa ilość obywateli zamiast przebywać w zakładzie karnym, będzie odbywała karę w trybie dozoru elektronicznego. Bardzo dziękuję, panie marszałku.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić uzasadnienie projektu ustawy nowelizującej ustawę o Instytucie Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zwanym dalej instytutem.
Wysoka Izbo! Dzisiejsza nowelizacja jest wynikiem analizy funkcjonowania przez ostatnich 5 lat Instytutu Pamięci Narodowej. Ta analiza dotyczy nie tylko oceny funkcjonowania IPN w ciągu ostatnich 5 lat, ale też nowych zadań, nowych wyzwań, jakie powinny stać przed Instytutem Pamięci Narodowej jako instytucją, która powinna służyć kształtowaniu i kreowaniu polityki historycznej państwa.
Niewątpliwie państwo polskie musi i powinno kształtować postawy obywatelskie, postawy patriotyczne, bo to wszystko służy budowaniu potencjału państwa. Dlatego też ta nowelizacja skupia się na tych elementach, które dadzą w naszej ocenie podstawę do ofensywnej działalności Instytutu Pamięci Narodowej, dadzą prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej możliwość kształtowania polityki historycznej państwa, bo Instytut Pamięci Narodowej nie jest instytucją, która jest oddana korporacji historyków. To jest instytucja, która ma służyć państwu polskiemu, a nie takiej czy innej korporacji zawodowej. Chcę to wyraźnie podkreślić.
Główne założenia tej ustawy idą w kierunku takim, ażeby poszukiwania, identyfikacji i upamiętniania ofiar systemu komunistycznego, który tak wiele zła uczynił w Polsce, dokonywała jedna instytucja - Instytut Pamięci Narodowej. W dniu dzisiejszym mamy pewien dualizm, jeśli chodzi o kwestie poszukiwania ofiar, identyfikacji i wreszcie upamiętniania.Dlatego też wprowadzamy wśród tych nowych rozwiązań takie, które dadzą możliwość ekshumacji ofiar totalitaryzmów w trybie postępowania karnego. Takie przepisy umożliwią znacznie szybsze ustalanie miejsc pochówku oraz upamiętnianie i wreszcie oddawanie honorów ofiarom państwa komunistycznego. Dlatego też, jednocześnie zmieniając w tym zakresie ustawę, odchodząc od procedur administracyjnych w poszukiwaniu ofiar, wprowadzamy przepisy karne, które dadzą możliwość ekshumacji w trybie karnym, a tym samym znacznie szybszego odnajdywania i poszukiwania ofiar systemu komunistycznego. Temu też celowi służy połączenie Instytutu Pamięci Narodowej z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Uważamy zatem, iż poszukiwanie, identyfikacja i upamiętnianie ofiar totalitaryzmów powinny odbywać się w jednej instytucji, tak ażeby jedna instytucja miała pieczę nad całością tego procesu.
Co jest niezwykle ważne, wprowadzamy również w zupełnie nowy sposób nowe funkcje badawcze i edukacyjne do działalności Instytutu Pamięci Narodowej. Chcemy, ażeby te dwa elementy - funkcje badawcze i edukacyjne - były znacznie bardziej efektywnie wykonywane niż dotychczas, tak żeby rzeczywiście IPN miał instrumenty do tego, żeby kreować i kształtować politykę historyczną państwa polskiego, ale też żeby przeciwdziałać różnym nieprawdziwym informacjom, które często pojawiają się nie tylko w mediach polskich, ale przede wszystkim w mediach zagranicznych, na temat funkcjonowania i polskiej historii.
Co jest niezwykle ważne, wprowadzamy nowy model wyboru prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Otóż proponujemy, ażeby wyboru prezesa dokonywał Sejm za zgodą Senatu, po zasięgnięciu opinii Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. Ustawa przewiduje mianowicie, że w miejsce rady powołamy kolegium, które będzie składało się z dziewięciu przedstawicieli: pięciu powołanych przez Sejm, dwóch powołanych przez prezydenta i dwóch powołanych przez Senat. Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej to powrót do rozwiązania, które było przed 2010 r. Powołany organ będzie organem opiniodawczo-doradczym prezesa Instytutu Pamięci Narodowej i będzie zatwierdzał jego roczne sprawozdania, opiniował i rekomendował kierunki działalności instytutu, zatwierdzał zasady ewidencjonowania, przechowywania, opracowywania, zabezpieczania, udostępniania i publikacji dokumentów, wyrażał opinie o decyzjach prezesa, jeśli chodzi o udostępnianie dokumentów, a także ustalał priorytety w zakresie udostępniania dokumentów zgromadzonych przez instytut.
Co jest niezwykle ważne, wprowadzamy zakaz zatrudniania członków Kolegium IPN-u przez Instytut Pamięci Narodowej. Uważamy, że jest sytuacją wysoce niewłaściwą to - tak jest obecnie - że członkowie rady, czyli ciała, które powinno być organem nadzorczym, kontrolnym, jednocześnie są podmiotami umów cywilnoprawnych z Instytutem Pamięci Narodowej. Prosilibyśmy pana prezesa instytutu, jeśli przysłuchuje się tej debacie, żeby jak najszybciej ujawnił te wszystkie umowy, jakie zostały zawarte przez prezesa z członkami rady, wszystkie umowy cywilnoprawne.
Nowy kształt instytutu będzie wiązał się z nowymi zadaniami, które są nałożone na instytut, dlatego proponujemy, ażeby oprócz dotychczasowych jednostek zostały utworzone nowe komórki organizacyjne, takie jak Biuro Ochrony Miejsc Pamięci Narodowej, Biuro Poszukiwań i Identyfikacji, Biuro Badań Historycznych oraz Biuro Edukacji Narodowej. Uważamy, że ten model, połączony z dotychczasowymi funkcjami, które byłyby ujęte oprócz tego w Biurze Lustracyjnym, biurze archiwum, w sposób całościowy będzie wypełniał i dawał możliwość pewnej specjalizacji i kierunkowego działania IPN-u na tych wszystkich płaszczyznach.
Chcę podkreślić, że te instrumenty, które, jak oczekujemy, Instytut Pamięci Narodowej będzie realizował, czyli odbudowanie polityki historycznej państwa, będą wiązały się właśnie z tworzeniem nowych zadań, które będą realizowane przez funkcje badawcze IPN-u. Dajemy możliwość czy też nakładamy obowiązek na instytut, ażeby badania naukowe były prowadzone nie tylko nad najnowszą historią Polski, ale także nad porozbiorową historią Polski, w tym także historią polskiej emigracji oraz historią polskiego dziedzictwa kulturowego na Wschodzie.
Chcemy także - to jest nowy element - ażeby z kolei funkcje edukacyjne Instytutu Pamięci Narodowej były realizowane właśnie przez upowszechnianie w kraju i za granicą stanowisk i opinii dotyczących najważniejszych dla narodu polskiego wydarzeń historycznych, popularyzację porozbiorowej i najnowszej historii Polski jako elementu wychowania patriotycznego czy promowanie wiedzy o udziale Polaków i ich formacjach wojskowych na frontach walk. I tutaj nowy, niezwykle ważny w naszej ocenie element: ta funkcja edukacyjna ma polegać także na przeciwdziałaniu rozpowszechnianiu w kraju i za granicą informacji, publikacji o nieprawdziwych treściach historycznych, krzywdzących lub zniesławiających Rzeczpospolitą lub naród polski. Instytut Pamięci Narodowej ma także informować o metodach, miejscach i sprawcach zbrodni popełnionych przeciwko narodowi polskiemu, a także wspierać przedsięwzięcia społeczne mające na celu kreowanie patriotyzmu i tożsamości narodowej.
To są nowe elementy i uważamy, że Instytut Pamięci Narodowej powinien w sposób skuteczny w praktyce, w działaniu je realizować, tak ażeby mieć możliwości kształtowania i kreowania polityki historycznej w naszym kraju. Te instrumenty dają Instytutowi Pamięci Narodowej także możliwość przeciwdziałania rozpowszechnianiu informacji o Polsce i narodzie polskim o nieprawdziwych treściach historycznych lub Polskę zniesławiających i w tym zakresie Instytut Pamięci Narodowej może i powinien współpracować nie tylko z polskim rządem, ale także ze służbami dyplomatycznymi państwa polskiego.
Chcę zwrócić uwagę na kolejny niezwykle ważny element tej ustawy, który właśnie jest novum i który daje możliwość, jak powiedziałem wcześniej, znacznie szybszego, niż to było dotychczas, prowadzenia prac poszukiwawczych ofiar systemu totalitarnego, ponieważ wprowadzamy do trybu poszukiwawczego tryb karny w przypadku odnalezienia przez Instytut Pamięci Narodowej miejsc, w których mordowani byli Polacy - tryb karny, a więc w przypadku odnalezienia takich miejsc o sytuacji informowany powinien być prokurator Instytutu Pamięci Narodowej, głównej komisji ścigania zbrodni i wówczas w trybie karnym odbywa się ekshumacja takich ofiar, ofiar totalitaryzmów. W naszej ocenie ta sytuacja doprowadzi do znacznego przyspieszenia ekshumacji w porównaniu do stanu obecnego. Ci wszyscy, którzy interesują się tą problematyką, wiedzą, jak długotrwałe i czasochłonne było dotychczas ustalanie, poszukiwanie, ekshumacja ofiar totalitaryzmów, jak trudno było ustalać miejsca pochówku, a wreszcie ekshumować szczątki żołnierzy niezłomnych, żołnierzy wyklętych i wszystkich bohaterów walk o naszą wolność oraz ofiar totalitaryzmów.
Na gruncie nowych przepisów ekshumację ze wszystkich grobów będzie zarządzał prokurator oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, zawiadamiając prezesa instytutu o miejscu i czasie dokonania ekshumacji. Pojawiają się zarzuty w mediach, że ta sytuacja może doprowadzić to pewnych nierówności czy do takich sytuacji, w których jeśli dochodzi np. do ekshumacji na miejscach obecnych cmentarzy... Bo trzeba pamiętać, że aparat komunistyczny w taki sposób urządzał miejsca egzekucji, żeby później je przykryć, i bardzo często te miejsca śmierci, miejsca, w których prowadzone są ekshumacje, są na aktualnie czynnych cmentarzach. Taki był cel komunistów, żeby przykryć pamięć, przykryć wiedzę i zamazać pamięć o tych zbrodniach. Dlatego uważamy, że należy zrobić wszystko, żeby doprowadzić do usunięcia istniejącego od lat stanu bezprawności. Nasze rozwiązania przyjęte w projekcie mają na celu przywrócenie równowagi i ochronę praw rodzin ofiar zbrodni oraz realizację obowiązków państwa polskiego w sferze karnoprawnej, cywilnoprawnej i administracyjnoprawnej.
Przyjęcie odmiennego stanowiska, że ta cała procedura będzie oparta tak jak dotychczas na prawie administracyjnym, na wielomiesięcznych odwołaniach, na prawie do sądu, prowadzi do takiej sytuacji, że nie tylko rodziny ofiar, ale także potencjalni zbrodniarze, którzy jeszcze mogą żyć, ze spokojem mogą oczekiwać na takie ekshumacje, ponieważ takie ekshumacje nie wiążą się w obecnym stanie prawnym ze śledztwami i jednocześnie z poszukiwaniem potencjalnych sprawców, bo - być może - część z tych osób jeszcze żyje. Stąd uważamy za w pełni zasadne przyjęcie procedury karnej do obecnej sytuacji i obecnego procesu ekshumacyjnego w tych miejscach, w których dochodziło do zbrodni przeciwko polskim obywatelom.
Kolejnym niezwykle istotnym elementem jest wprowadzenie do tej nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej przepisów dotyczących Bazy Materiału Genetycznego. Dotychczas ta sytuacja, czyli ekshumacja, następnie ustalenie materiału genetycznego zwłok, szczątków osób, które utraciły życie wskutek walki z systemem totalitarnym lub wskutek represji - te informacje nie były w sposób publiczny... Instytut Pamięci Narodowej nie miał instrumentów, żeby te informacje gromadzić, przechowywać, a wreszcie informować o efektach prac. Dlatego też proponujemy, ażeby w tej nowelizacji stworzyć przepisy, które dają możliwość tworzenia Bazy Materiału Genetycznego, która będzie obejmowała informacje o krewnych ofiar, jak też dane informacje o zwłokach lub szczątkach osób, które utraciły życie na skutek represji komunistycznych.
Kolejnym ważnym elementem, o którym też już wcześniej wspominałem, jest rozbudowa funkcji edukacyjnych instytutu, które będą związane właśnie z ochroną miejsc pamięci i męczeństwa. Jest to nowy rozdział, który dodajemy do ustawy, a który wiąże się z połączeniem Instytutu Pamięci Narodowej z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Uważamy, że funkcjonowanie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która de facto wykonuje bardzo wiele podobnych czynności czy pełni wiele podobnych funkcji, nie jest celowe. Uważamy też, że proces upamiętniania powinien funkcjonować w ramach Instytutu Pamięci Narodowej. Dlatego proponujemy połączenie tych instytucji i przejęcie przez Instytut Pamięci Narodowej zarówno pracowników, jak i wszelkich umów i zobowiązań, które obecnie są realizowane przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. To spowoduje, że prezes instytutu będzie inicjować i koordynować działalność związaną z upamiętnieniem historycznych wydarzeń, miejsc oraz postaci w dziejach walk i męczeństwa narodu polskiego zarówno w kraju, jak i za granicą, a także bliskich narodowi polskiemu miejsc walk i męczeństwa innych narodów na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w tym proponuje się właśnie, ażeby prezes instytutu sprawował opiekę nad takimi miejscami, inspirował i współdziałał w organizowaniu obchodów i uroczystości, oceniał stan opieki nad takimi miejscami oraz sprawował funkcje opiniodawcze i opiekuńcze wobec muzeów walk i męczeństwa.
Na zakończenie chcę podkreślić, że ustawa zawiera również przepisy, które będą likwidowały tzw. zbiór zastrzeżony, który obecnie funkcjonuje w Instytucie Pamięci Narodowej. Przypomnę, że jest to zbiór, który już od niemal 30 lat jest utajniony z uwagi na interes służb specjalnych. W ciągu ostatnich lat padało wiele głosów, czy jest potrzeba, ażeby ten zbiór zastrzeżony nadal był do dyspozycji służb, skoro już tak dużo czasu upłynęło od upadku komunizmu w Polsce oraz czy przypadkiem nie jest tak, że ten zbiór zastrzeżony jest wykorzystywany przez tajne służby czy też przez ludzi, którzy mają wiedzę o tajnym zbiorze czy też materiałach, które są zawarte w tajnym zbiorze, do pewnej gry, także gry politycznej.
Nie tak dawno media ujawniły informacje właśnie o osobach, których dane przez wiele lat były utajnione w zbiorze zastrzeżonym. Uważamy, że w chwili obecnej zbiór ten powinien być zlikwidowany po uzgodnieniu z odpowiednimi służbami. Tutaj tworzymy przepis, który daje możliwość prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej likwidacji zbioru, oczywiście po przeanalizowaniu i uzgodnieniu materiałów, które są tam zawarte, z ministrem obrony narodowej, z ministrem koordynatorem służb specjalnych, szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i szefem Agencji Wywiadu pod kątem bezpieczeństwa państwa i ewentualnego utajnienia wybranych materiałów, ale tylko i wyłącznie w oparciu o przepisy ustawy o informacjach niejawnych.
Wysoka Izbo! Uważamy, że przedstawiony projekt ustawy będzie miał pozytywne skutki społeczne, pozytywne skutki dla kreowania polityki historycznej państwa, dla krzewienia postaw obywatelskich, postaw patriotycznych. Jesteśmy otwarci na dyskusję nad tym projektem, na uwagi, bo ta problematyka nie jest problematyką łatwą, tak że prosimy tutaj o życzliwe przyjęcie tej inicjatywy, o pochylenie się nad rozwiązaniami. Jesteśmy także otwarci na państwa inicjatywy, które pozwolą, aby Instytut Pamięci Narodowej spełniał swoją rolę, do której został powołany, i w sposób pozytywny budował naszą politykę historyczną oraz postawy patriotyczne, budował naszą tożsamość narodową. Bardzo dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałem bardzo podziękować kolegom parlamentarzystom za pytania, za poruszone w tych pytaniach zagadnienia. Postaram się na te, które w mojej ocenie są najważniejsze, najistotniejsze, odpowiedzieć.
Główna państwa obawa, przede wszystkim opozycji, klubu Platformy, Kukiz, PSL, to jest obawa o upolitycznienie IPN z uwagi na wybór prezesa. Ja chcę powiedzieć jasno. Prawo i Sprawiedliwość nie stoi na stanowisku, że ten wybór musi być w takim trybie, jaki jest zgłoszony. Możemy zastanowić się nad zmianą trybu, nad konkursem. Ale tu jest apel do pana prezesa. Panie prezesie, my wszyscy chcemy, żeby nie było takiej sytuacji, że jest jakiś konflikt interesów pomiędzy radą a prezesem IPN. Bardzo proszę o ujawnienie w ciągu najbliższych dni, na przykład do końca tygodnia, wszystkich umów, jakie pan zawarł z członkami rady w ciągu tej kadencji, wraz z kwotami, na jakie zostały zawarte. To pozwoli nam ocenić, czy sposób funkcjonowania rady i prezesa był sposobem, który nie budzi wątpliwości z uwagi na konflikt interesów. Szanowni państwo, czy te przepisy, które dawały możliwość zatrudniania członków rady za wynagrodzeniem, de facto nie powodowały powstania takiego zamkniętego środowiskowego układu, gdzie rączka rączkę myje?
I my to zmieniamy. Od tej kadencji nie będzie możliwości zatrudniania członków kolegium na umowę zlecenia, panie prezesie. Proszę to ujawnić, bo o to dzisiaj pytamy. Jeśli państwo mówicie, uważacie, że powinien być konkurs, dobrze, zastanowimy się nad konkursem i jesteśmy gotowi do takich rozmów, ale tutaj konkurs musi być jasny, wybrani zostaną rzeczywiście najlepsi kandydaci.
Chcę powiedzieć jasno. Padły tu w mojej ocenie bardzo niesprawiedliwe i niedobre słowa pod adresem pana prof. Cenckiewicza. Co państwo macie do zarzucenia panu prof. Cenckiewiczowi?
Moim zdaniem nie jest ładnie mówić w taki sposób o osobie, która nie ma możliwości obrony, panie pośle Sławomirze.
Różnicie się, dobrze.
A więc podczas prac komisji pomyślimy oczywiście, czy jest możliwość, jakie są perspektywy, szanse rzeczywiście powrotu do konkursu, ale chcielibyśmy te informacje uzyskać przed decyzją o powrocie do konkursu.
Szanowni Państwo! Padało bardzo wiele ważnych pytań o to, czy ta nowa procedura przyspieszy i ułatwi proces ekshumacji żołnierzy niezłomnych i ofiar totalitaryzmu. Uważamy, że tak, że te procedury, które trwają obecnie, tak naprawdę procedury ekshumacji w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, stawiają potomków żołnierzy wyklętych czy niezłomnych w sytuacji gorszej, tak? Oni zostali zamordowani, zakopani, na miejscu ich pochówku stworzono cmentarze, a ich rodziny muszą w ramach k.p.a. odwoływać się, często też do sądów, chcąc ich upamiętnić, chcąc im oddać cześć, chcąc mieć miejsce, gdzie ich pochowają. Dlatego uważamy, że stworzenie procedur karnych, czyli ekshumacja w oparciu o przepisy Kodeksu postępowania karnego, jednocześnie podjęcie śledztwa przez IPN w sprawie poszukiwania osób podejrzewanych o popełnienie tych zbrodni, będzie rozwiązaniem znacznie lepszym. I tu chcę podziękować za pomoc przy konstruowaniu tych przepisów pani Annie Szeląg z Fundacji Łączka, która czynnie wspiera nas w tworzeniu tych rozwiązań.
Chcę jeszcze przypomnieć i zwrócić uwagę, w szczególności kolegom z Platformy i z PSL, na to, co miało miejsce 5 lat temu. Przypomnę, że ta ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej, jaka obowiązywała jeszcze przed śmiercią Janusza Kurtyki, właśnie w taki sposób regulowała wybór prezesa, że to Sejm powoływał prezesa IPN bezwzględną większością. I to państwo, czyli Platforma i PSL, dokonaliście zmiany ustawy, najpierw zmniejszając liczbę głosów potrzebnych do wyboru prezesa, chcąc, że tak powiem, uniemożliwić wybór śp. Janusza Kurtyki na ponowną kadencję, a gdy doszło do katastrofy smoleńskiej, wprowadziliście system wyboru elektorów i wyboru prezesa przez środowiska akademickie.
Nie uważamy, żeby to był proces właściwy, osobiście tak uważam, dlatego że IPN nie jest instytucją korporacyjną historyków. To nie jest instytucja dedykowana profesorom historii.
Mam pytanie, panie pośle Antoni. Cenię pana przeszłość opozycyjną. Pan nie jest profesorem historii, ale ja uważam, że pan mógłby zasiadać w Kolegium IPN czy w Radzie IPN, podobnie jak pan Andrzej Gwiazda czy Krzysztof Wyszkowski, którzy nie mają tytułów profesorskich. Ale czy nie mają kompetencji, kwalifikacji, by być członkami Rady IPN czy też Kolegium IPN? Mają. Czy na przykład profesor historii - abstrahuję w tym momencie od konkretnej osoby, bo nie mam tu nikogo na myśli - który w czasach, powiedzmy, państwa komunistycznego był piewcą komunizmu, będzie lepszym kandydatem na szefa, powiedzmy, na członka rady czy kolegium niż Antoni Mężydło? Uważam, że nie.
Tytuł profesorski czy doktorski na pewno nie daje podstaw do tego, żeby uznać, że ktoś ma lepsze kwalifikacje.
Jeśli chodzi o bazę genetyczną, to chcę zwrócić uwagę, że obecne rozwiązania, jakie regulują tę kwestię, w naszej ocenie powinny zostać uregulowane, dlatego że w chwili obecnej ta baza de facto funkcjonuje, ale funkcjonuje w Szczecinie, w szczecińskim uniwersytecie medycznym nie na podstawie rozwiązań ustawowych, ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, lecz na podstawie umowy i porozumienia. Szanowni państwo, czy chcemy, żeby taką metodą, powiedziałbym, umowną jeden z uniwersytetów prowadził bazę? My chcemy to uregulować.
I żeby była jasność, panie pośle - zwracam się do posła Sławomira Nitrasa - nikt nie kwestionuje dokonań, dorobku uniwersytetu w Szczecinie. My chcemy po prostu, żeby te regulacje były zawarte w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej. A nowy prezes instytutu pamięci podejmie właściwe decyzje, czy będzie to obsługiwał uniwersytet w Szczecinie, czy też może konsorcjum, czy większa liczba uniwersytetów, czy akademii medycznych, które mają takie uprawnienia i kompetencje.
Ale chcę tylko o jednej rzeczy powiedzieć, bo to mnie też bardzo zastanawia. Jak to jest, że 23 listopada 2015 r., tuż po wyborach, Instytut Pamięci Narodowej zawiera porozumienie o konsorcjum, gdzie wprowadza jeszcze do tego typu działalności kolejne uniwersytety? Moim zdaniem koincydencja czasowa w pewien sposób tutaj podaje w wątpliwość tę całą sytuację.
Ta ustawa na pewno nie zmierza w kierunku zabrania czegoś uniwersytetowi ze Szczecina, ale w kierunku uregulowania tego, żeby to organ publiczny był właścicielem bazy, żeby to organ publiczny miał wszelkie informacje o bazie genetycznej. Na pewno nie jest to żaden zamach na akademię medyczną w Szczecinie, panie pośle.
Uniwersytet w Szczecinie.
Jeśli chodzi o kwestie - padało to ze strony kilku parlamentarzystów - funkcjonowania Instytutu Pamięci Narodowej, głównej komisji ścigania zbrodni, to rzeczywiście jest tak, że ta sprawa wymaga pewnego przeglądu, bo sytuacje, jakie miały miejsce w związku z ujawnieniem akt Lecha Wałęsy przez żonę Czesława Kiszczaka, pokazują, że ten cały system lustracji, który stworzono wiele lat temu, jest systemem wadliwym, skoro osoba, co do której są informacje, że współpracowała przez wiele lat, otrzymuje wyrok sądu lustracyjnego, że nie jest kłamcą lustracyjnym. Co więcej, Instytut Pamięci Narodowej daje jej poświadczenie, że jest pokrzywdzonym.
A w kontekście tego, że ujawnia się informacje o tym, że przez 6 lat była tajnym współpracownikiem, pobierała środki finansowe za współpracę, cały ten system, który został stworzony, jest systemem fikcyjnym. On tworzy fikcję. Wyroki, które są wydawane, tworzą sytuację fikcyjną. I trzeba to zmienić.
Dlatego powinniśmy wrócić za jakiś czas do rozmowy oczywiście o powrocie do tej ustawy z 2007 r., kiedy rzeczywiście wszystkie kluby parlamentarne, z wyjątkiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej, poparły inicjatywę szerokiego otwarcia archiwum. Ale tu i teraz stwórzmy dobry projekt, stwórzmy dobrą ustawę, która da kompetencje nowemu prezesowi, nowemu kolegium oraz Instytutowi Pamięci Narodowej do tworzenia dobrej polityki historycznej.
Szanowni państwo, tak jak powiedziałem, jeszcze raz to podkreślam: jestem otwarty na dyskusję podczas prac komisji. Oczekuję na konstruktywną dyskusję, oczekuję na państwa inicjatywy i oczywiście zapraszam wszystkich posłów do pracy w komisji nad tym projektem. Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Chcę powiedzieć jednoznacznie: po 5 latach funkcjonowania Instytutu Pamięci Narodowej konieczne są zmiany. Te zmiany przyczynią się do ekshumacji żołnierzy niezłomnych, którzy przez wiele lat nie byli godnie upamiętniani. Te zmiany przyczynią się do takiego funkcjonowania Instytutu Pamięci Narodowej, które da możliwość kreowania i kształtowania polskiej polityki historycznej. Dziś widzimy, jak często, jak wiele na świecie jest przekłamań dotyczących kłamstwa oświęcimskiego, polskiej historii. Dlatego dajemy prezesowi IPN szerokie instrumenty do działań.
Szanowni państwo, chcę jednocześnie podkreślić, zachęcając państwa do prac nad tą ustawą, nad tym projektem, że jesteśmy w stanie dokonać pewnych korekt.
Zachęcam państwa do pracy w komisji. Chcemy zaproponować powrót do konkursu, który będzie przeprowadzać kolegium. Jednocześnie chciałbym państwu przekazać informacje, które dzisiaj uzyskałem. Otóż, szanowni państwo, ta ustawa, którą stworzyła Platforma i PSL, która dała możliwość wyboru przez radę prezesa IPN, a następnie, później, zatwierdzania sprawozdań przez prezesa IPN, jest ustawą w mojej ocenie głęboko patologiczną, dlatego że w dniu dzisiejszym zostałem poinformowany, że pan prezes Łukasz Kamiński zawarł 71 umów cywilnoprawnych z członkami Rady IPN.
Pięciu profesorów, na czele z panem prof. Antonim Dudkiem, zawarło 71 umów cywilnoprawnych z prezesem IPN. Czyli państwo powołaliście instytucję, radę IPN-u, która miała wybierać prezesa, a następnie go kontrolować, po czym się okazuje, że pan prezes zawiera umowy cywilnoprawne na recenzję publikacji, które w mojej ocenie stanowią o konflikcie interesów tego modelu funkcjonowania ustawy o IPN-ie.
Szanowni państwo, proponuję: poprawmy tę ustawę, wychodzimy państwu naprzeciw, wszystkim klubom opozycyjnym. W dniu dzisiejszym nie głosujcie za odrzuceniem tej ustawy. W komisji przeprowadźmy takie przepisy, które dadzą możliwość transparentnego konkursu. Zachęcam państwa do prac nad tą ustawą. Dziękuję bardzo.
