Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Premier! Panowie Premierzy! Dzisiaj z bardzo dużą uwagą wysłuchałem tego exposé, exposé bardzo szerokiego, i będę starał się mówić więcej o rzeczach, które nas mogą łączyć, a nie dzielić. Na pewno dzielić mogą państwa obietnice, z którymi rzeczywiście pofolgowaliście w kampanii wyborczej. Mam nadzieję, bo czekamy oczywiście na konkretne projekty ustaw, że znajdą one uzasadnienie w budżecie, w naszym budżecie państwa, i nie będą prowadziły nas do wariantu greckiego, bo niestety jest takie zagrożenie. W związku z tym, że chcę mówić o tym, co może nas łączyć, chciałem odwołać się do tego i zapytać, czy aktualna jest część waszego programu z 2005 r. o naprawie Rzeczypospolitej, bo rzeczywiście po wczorajszych wydarzeniach jest co naprawiać. A chodzi mi dokładnie o słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego, prezesa pani premier, który mówił: Prezydent według naszego projektu nie będzie mógł ułaskawiać bez kontrasygnaty ze strony premiera.
Szanowni Państwo! Wielu specjalistów mówi o tym, że to, co wczoraj się wydarzyło, jest zamachem na trójpodział władzy, na władzę sądowniczą, i podważaniem państwa prawa. Dzisiaj, kiedy pani premier odwoływała się do opozycji, mówię w imieniu Platformy Obywatelskiej, że jeśli będziecie chcieli takie zapędy pana prezydenta Andrzeja Dudy powstrzymać, Platforma Obywatelska was poprze. Zmieńmy razem w tym kontekście prawo. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Nie wiem, chyba: Panie Ministrze! Nie wiem, czy to jest przedstawiciel rządu, bo przed chwilą jeszcze nikogo nie było na sali, ale mam nadzieję, że mamy przedstawiciela rządu, bo to niewątpliwie bardzo ważna ustawa dla systemu podatkowego i dobrze by było, gdybyśmy mogli dzisiaj również usłyszeć, jakie jest stanowisko rządu. Mam zaszczyt w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej zająć stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o administracji podatkowej, druk nr 76.
Minęło 20 lat, odkąd uchwaliliśmy ustawę o urzędach i izbach skarbowych. Zaszły od tej pory dość znaczne zmiany w ich funkcjonowaniu i w otaczającej nas rzeczywistości. Bez wątpienia nasz system jest dosyć archaiczny, bo niewiele przez te 20 lat zostało zmienione. Dzisiaj nasi podatnicy często traktują urzędy skarbowe jako zło konieczne i jako taką instytucję, która odpowiada głównie za ściąganie podatków, za ich egzekwowanie, ale bez takiego podejścia partnerskiego. Rozwiązania przewidywane w przyjętej w poprzedniej kadencji ustawie pozwalają to zmienić, chodzi o pewną filozofię funkcjonowania tych urzędów, i przede wszystkim zmieniają podejście samego urzędu do podatnika na takie o bardziej usługowej formie i roli.
Chciałbym tutaj stronie rządowej i wnioskodawcom tej ustawy, którzy też mówili, że ta ustawa jest ważna, przede wszystkim podkreślić te stwierdzenia dotyczące obsługi, wsparcia i roli usługowej, jaką urzędy skarbowe mają w stosunku do podatnika odgrywać. Powiem, że w poprzedniej kadencji, kiedy debatowaliśmy nad tą ustawą, wydawało mi się, że Wysoka Izba, od lewej do prawej strony, znalazła konsensus: wszyscy podkreślali, że jest to ważna ustawa, bo m.in. wprowadza ona jednolitą informację w zakresie stosowania przepisów prawa podatkowego niezależnie od miejsca zamieszkania danej osoby, danego podmiotu. Jak wiemy, często nasi przedsiębiorcy podkreślali, że jest to dla nich zmorą. Tą ustawą likwidujemy pewnego rodzaju lokalne raje podatkowe czy, co chyba najważniejsze, zwiększamy stabilność i zaufanie podatnika do urzędu skarbowego: kiedy ma on interpretację, to wie, że obowiązuje ona na terenie całego kraju.
Bardzo ważnymi rzeczami, które też wprowadzamy i wychodziły one naprzeciw szczególnie przedsiębiorcom, ich postulatom, jest choćby to wprowadzenie asystenta podatkowego w centrach obsługi podatnika w urzędach skarbowych czy zwiększenie możliwości wiążącej komunikacji elektronicznej między urzędami skarbowymi a podatnikiem, co niewątpliwie dzisiaj, w XXI w., jest rzeczą dość naturalną. Urząd skarbowy potrafi być bardziej mobilny, szybszy i przede wszystkim jest to dla podatnika wygodniejsze.
Dodatkowo obniża to koszty mniejszych, mikropodatników, często tych, którzy zaczynają działalność gospodarczą, bo jeśli mają za partnera urząd skarbowy i swojego doradcę, który ich prowadzi przez gąszcz przepisów, mogą ograniczyć swoje koszty, zlecając obsługę choćby biurom rachunkowym czy korzystając z usług księgowych.
W końcu trzecia, też bardzo ważna rzecz, która wychodzi, wydawałoby się, naprzeciw temu, co w kampanii mówiła opcja dzisiaj rządząca, a więc uszczelnieniu systemu podatkowego. Przypomnę, że wprowadziliśmy możliwość bycia oskarżycielem publicznym w przypadku organów podatkowych. Dodatkowo też już wprowadziliśmy możliwość pewnego rodzaju prewencji czy nawet interwencji urzędu skarbowego, kiedy widzi on, że może być popełnione przestępstwo. W gruncie rzeczy daje to taką możliwość, że kiedy jakiś urzędnik widzi, że jest niebezpieczeństwo, iż jakieś spółki powstały tylko po to, żeby być choćby częścią karuzeli podatkowej, to może on zabezpieczyć interesy państwa, interweniować przeciwko wyłudzaniu podatku VAT.
Ta ustawa... Mieliśmy pół roku na przygotowanie urzędów. Dzisiaj ja sam, kiedy dostałem ją w imieniu klubu, chciałem się zorientować, więc wykonałem kilka telefonów, sondując, czy urzędy rzeczywiście lub ci, którzy nimi kierują, twierdzą, że one są nieprzygotowane. Wprost przeciwnie, polskie urzędy są do tego przygotowane. Dzisiaj, podważając tamtą decyzję i nieprzygotowanie urzędów, podważamy jakby poprzednią opcję rządzącą, poprzedni rząd, ale przede wszystkim podważamy też naprawdę kolosalną pracę, jaką urzędnicy w tych urzędach skarbowych od pół roku wykonywali.
Szczerze mówiąc, nie widzimy podstaw, czemu dzisiaj mamy aż o 6 miesięcy, podkreślam: o 6 miesięcy, a więc o 100%, ten okres, który był do tej pory na przygotowanie, to vacatio legis wydłużyć. Wiemy - przynajmniej jest taka opinia - że nie ma odpowiednich aktów, rozporządzeń ze strony ministerstwa, ale one są przygotowane
, tylko przez obecnego ministra niepodpisane, stąd apelujemy, by Prawo i Sprawiedliwość wycofało swój projekt, ponieważ obecna ustawa jest bardzo dobra dla naszych podatników. Dzisiaj w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej składam wniosek o odrzucenie projektu tej ustawy w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt i przyjemność w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej wyrazić opinię, ustosunkować się do zawartego w druku nr 76 poselskiego projektu ustawy Prawa i Sprawiedliwości dotyczącego przedłużenia vacatio legis ustawy o administracji podatkowej.
Chyba z tą przyjemnością przesadziłem z tego względu, że niestety po ostatnim posiedzeniu Sejmu, tydzień temu, na którym dyskutowaliśmy na temat tej ustawy, miałem wrażenie, że doszliśmy, że przekonaliśmy się nawzajem, że przedłużenie tego terminu vacatio legis nie jest konieczne, i że posłowie Prawa i Sprawiedliwości dzisiaj na posiedzeniu komisji zagłosują za wnioskami Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, by ta ustawa, dobra ustawa, co podkreślał przed chwilą poseł Kosztowniak z Prawa i Sprawiedliwości, weszła w życie. Okazało się jednak, że nie. Do tej pory próbuję zrozumieć, co wami kieruje.
Ale muszę powiedzieć, że to nie jest jedyne zdziwienie, bo nawet wczoraj uczestniczyłem w swoim okręgu wyborczym w spotkaniu z przedsiębiorcami zorganizowanym akurat przez Lewiatana, w którym uczestniczyli również posłowie Prawa i Sprawiedliwości, m.in. Maria Zuba, doświadczony poseł, członek Komisji Finansów Publicznych, która powiedziała m.in., że jednym z głównych zadań, tym, co administracja musi zmienić, jest wyeliminowanie rozbieżności w interpretacji podatków. Mówiąc krótko: ujednolicić. Poseł Kosztowniak dzisiaj to wymienił z tej mównicy, że tą ustawą to regulujemy. Jeśli więc mówimy przedsiębiorcom, że mamy to zrobić szybko, to czemu dzisiaj to hamujecie?
W tej ustawie oczywiście jest wiele innych ważnych i potrzebnych rzeczy, o czym przed chwilą informowali też posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Zresztą ja myślę, że w zeszłej kadencji doszliśmy do konsensusu. Bo pół roku temu przeprowadziliśmy tę ustawę przez polski parlament. Była to ustawa rządu PSL i Platformy Obywatelskiej, ale rzeczywiście finalnie Prawo i Sprawiedliwość na nią zagłosowało. Oczywiście są te dobre rozwiązania, to też zmienienie funkcjonowania systemu podatkowego u nas, urzędów skarbowych z takich, powiem, analogowych na cyfrowe. Tego oczekują od nas przedsiębiorcy w XXI w. To również zmiana filozofii podejścia urzędu do podatnika. Tutaj rzeczywiście jest szereg instrumentów od doradcy podatkowego czy biura samego w urzędzie, gdzie przedsiębiorca może przyjść i porozmawiać, ewentualnie w razie jakichś wątpliwości je rozwiać.
Wszyscy mówimy, że to dobre rozwiązania, a jednak chcecie państwo przedłużyć, przesunąć wejście w życie tej ustawy o kolejne 6 miesięcy. Odniosę się tutaj trochę do posła z ruchu Kukiza, który tydzień temu mówił, jakby krytykując ogólnie być może, nie wiem, tę ustawę, cały system podatkowy, o uproszczeniu prawa. Powiem ruchowi Kukiza, że rzeczywiście, jeśli będziecie chcieli upraszczać prawo podatkowe - my to robiliśmy w zeszłej kadencji, to oczywiście debata na inny czas - jesteśmy z wami. Tylko że przypominam, że dzisiaj nie jesteśmy już w trakcie kampanii wyborczej i dzisiaj macie inicjatywę ustawodawczą, złóżcie więc takie ustawy, my będziemy z wami na ten temat rozmawiać i na pewno je poprzemy, bo rzeczywiście polskie prawodawstwo powinno podążać w tym kierunku.
Panie pośle, ja się tylko dziwię, że akurat urzędnicy, ten doradca podatkowy został przez pana nazwany bodajże nawet chyba donosicielem. Powiem: trochę zaufania również do urzędników. My przede wszystkim, jako Wysoka Izba, powinniśmy mieć takie zaufanie. Bo tu mi się przypomina takie staropolskie przysłowie, że każdy mierzy własną miarą. Tak naprawdę oczywiście mamy kontrolować urzędników, mamy im dawać pewne ramy, ale troszeczkę im zaufajmy. Dajmy też, żeby urzędy mogły być bardziej przyjazne dla podatnika, bo chyba wszystkim nam na tym zależy.
Szanowni państwo, już na koniec takie dwa pytania. Nie rozumiem, skąd ta zmiana i skąd wydłużenie tego vacatio legis ze strony klubu Prawa i Sprawiedliwości. Rozumiem, że próbujecie wmówić opinii publicznej, że polskie urzędy są nieprzygotowane, by to wprowadzić, ale sprawdziłem to i nie wiem, skąd posłowie Prawa i Sprawiedliwości mają taką wiedzę, bo do urzędów skarbowych w naszym kraju z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość nie wpłynęło żadne zapytanie, czy są gotowe, na jakim są etapie, co im potrzebne. Dlaczego sądzicie, że dzisiaj tę ustawę trzeba aż o pół roku przesunąć? Czy rzeczywiście jest tak, że tę ustawę, te dobre rozwiązania, staracie się poświęcić w ramach takich własnych, partyjnych interesów? Bo rzeczywiście w tej ustawie są zapisy, które już wprost nakazują, by szefów urzędów skarbowych, ich naczelników czy dyrektorów izb skarbowych wybierać w konkursach. Wiem, że ostatnio bardzo szybko wymieniacie kadry, ale, na Boga, nie poświęcajcie naprawdę dobrych rozwiązań, które zostały wypracowane z polskimi przedsiębiorcami, by im służyły, właśnie w ramach swojego interesu.
Panie Marszałku! W imieniu klubu Platformy Obywatelskiej, jeszcze chcąc dać również i Prawu i Sprawiedliwość czas na wycofanie się z tej ustawy, składam wniosek o odrzucenie projektu ustawy w drugim czytaniu. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Panie Prezesie! Wczoraj w wystąpieniach klubowych wszyscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości potwierdzali, że ustawa, którą dzisiaj blokujecie, jest bardzo dobrą ustawą. Podkreślam: wszyscy, którzy występowali tutaj, również z pana klubu, panie prezesie. To ustawa, która wychodzi naprzeciw polskim przedsiębiorcom, reguluje bardzo ważne kwestie, m.in. zmienia filozofię funkcjonowania urzędów skarbowych na bardziej przyjazną, bardziej partnerską dla polskiego podatnika, m.in. ujednolica również interpretacje podatkowe, które - jak wiemy - do tej pory były oczekiwane przez polskich przedsiębiorców od wielu lat. Mimo iż mówicie, że to dobra ustawa, dzisiaj przedłużacie jej wejście w życie o kolejne pół roku.
Panie prezesie, czy powodem tego przesunięcia jest to, że w tej ustawie również sankcjonujemy wybór w drodze konkursowej w administracji podatkowej na kierownicze stanowiska?
Panie prezesie, czy po zawłaszczeniu wielu instytucji, jakie mamy przez ostatnich kilka tygodni, teraz przyszedł czas na administrację skarbową?
Panie prezesie
, czy to ma być ta kolejna dobra zmiana, którą proponujecie Polakom? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Przysłuchiwałem się z bardzo wielką uwagą tej debacie i muszę powiedzieć, że szczególnie pan poseł Jerzy Żyżyński wprowadził mnie w zdumienie. Moglibyśmy polemizować w wielu kwestiach, ale szczególnie kiedy ubolewał, jak to nasz kraj jest zadłużony u kapitału zagranicznego i kiedy stwierdził, zacytuję: dotyczy to również zadłużenia we frankach, muszę powiedzieć, że pan poseł ma ogromny tupet.
Wiem, że dzisiaj chcecie sprawiać wrażenie - bo niedługo złożycie projekt, prezydent złoży ten projekt - m.in. zbawców frankowiczów, ale przypomnę, jak zachował się wasz klub w 2006 r., kiedy była rekomendacja S - rekomendacja, która sugerowała wprowadzenie ograniczeń w dostępności kredytów, a była to rekomendacja KNF-u. Co wtedy mówił oficjalnie klub Prawa i Sprawiedliwości? Tu kilka cytatów: Klub Parlamentarny PiS podchodzi krytycznie do tego zalecenia z co najmniej kilku powodów. Kolejny cytat: Wprowadzenie sztucznych ograniczeń tamujących naturalny rozwój rynków kredytów udzielonych we frankach nie służy polskiej gospodarce, a już na pewno nie służy obywatelom. Proszę państwa, wy nakłanialiście obywateli, żeby brali kredyty we frankach. I w końcu: Komisja Nadzoru Bankowego poprzez swoje niejasne i nieznajdujące poparcia w faktach działania udowadnia, że realizuje jedynie interesy korporacyjne banków. Stawia ona interesy największych sieci bankowych ponad interesem zwykłych obywateli i interesem publicznym. Tak krytykowaliście wszystkich
, łącznie z tymi, którzy chcieli ograniczać kredyty, ograniczać ich udzielanie przez banki, którzy mówili Polakom, że jest to zagrożenie. Moje pytanie w takim razie jest krótkie: Czy nie lepiej czasami milczeć? Panie ministrze, czy dzisiaj wam po prostu nie jest wstyd? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Panie Prezesie! To jedna z trzech poprawek, które zgłosiłem jako poprawki mniejszości. Pierwsza nie przeszła, ale myślę, że tylko dlatego, że państwo z prawej strony nie wiedzieliście, nie mieliście wszystkich informacji na temat tych poprawek. Wiem i zdaję sobie sprawę, że budżet nie jest z gumy, że ważne jest źródło finansowania oraz na co te pieniądze się wydaje. Dlatego chciałem znaleźć wspólny mianownik i coś, co wydawało mi się, nas nie poróżni. Czerpałem, wzorowałem się na poprawkach Prawa i Sprawiedliwości złożonych do budżetu na rok 2015. Ba, szczerze mówiąc, było to ˝kopiuj-wklej˝. Macie państwo to samo źródło finansowania, tę samą inwestycję i te same pieniądze.
Sprawdziłem to rok temu, większość państwa na tej sali, w zasadzie wszyscy, którzy tu zasiadali, głosowali za tymi poprawkami, włącznie z panem, panie prezesie Kaczyński.
Mam nadzieję, że to państwa przekona, bo chyba nie twierdzicie, że prezes Kaczyński mógł się kiedykolwiek mylić. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Powiem, że ciężko mi występować po moim przedmówcy, ponieważ chciałem usłyszeć stanowisko Prawa i Sprawiedliwości na końcu. Raz, że go nie usłyszałem wobec tego projektu, dwa - usłyszałem, że za wszystko już na szczęście nie tylko Platforma, ale jeszcze Nowoczesna i KOD są odpowiedzialni.
Ale podatki to rzeczywiście bardzo ważna rzecz. Wiemy, że od dawien dawna, w zasadzie od wieków toczą się debaty na temat tego, czy podatki powinny być wysokie, czy niskie. Na szczęście w tej Izbie nie odnajduję ugrupowań, które szły w kampanii wyborczej z hasłami podnoszenia podatków, chociaż oczywiście różnie to dzisiaj wygląda, bo widzimy, jaki problem ma dzisiaj rząd choćby z zapowiadaną tzw. ustawą o sklepach wielkopowierzchniowych, której projekt dzisiaj dotyczy i będzie dotyczył głównie handlu detalicznego i odbije się na małych polskich przedsiębiorcach.
Ale wracając do meritum, kiedy decydujemy o tym, czy podatki powinny być podwyższone, czy powinny być niższe. Przede wszystkim trzeba ocenić, czy stać na to budżet państwa. I tutaj w kampanii wyborczej często słyszeliśmy o tym, jak to Polska jest w ruinie, jak w fatalnym stanie są polskie wydatki. Ja się cieszę, że chociaż po wyborach trochę uprawdomównił się język przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, szczególnie ministra finansów czy ministra Morawieckiego. Trzeba powiedzieć, że dzisiaj rzeczywiście polskie finanse są w dobrym stanie. Przypomnę, że mamy stabilne zadłużenie, że w zeszłym roku Komisja Europejska zdjęła z nas procedurę nadmiernego deficytu, że mamy w miarę stabilne bezrobocie, a ten projekt na pewno jeszcze pomoże, żeby to bezrobocie spadło, że w końcu mamy pierwszy raz od ponad 20 lat za zeszły rok rewelacyjne wyniki w handlu zagranicznym, kiedy dominuje eksport nad importem.
Co do samej ustawy, rzeczywiście, 15-procentowy podatek to dobre rozwiązanie dla polskich przedsiębiorców. Wychodzimy im naprzeciw. To przede wszystkim zwiększenie ich konkurencyjności w kontekście firm z naszego regionu, to w przyszłości zmniejszenie bezrobocia, to w końcu też mniejsza pokusa generowania przez przedsiębiorców fałszywych kosztów. Chodzi też m.in. o wypływ poprzez transfery zagraniczne pieniędzy z naszego kraju.
Co do drugiej propozycji, a więc limitu w zakresie amortyzacji środka trwałego, od 2000 r. ta kwota nie była waloryzowana. To dobre rozwiązanie. To bez wątpienia też... Nie będę powtarzał tych argumentów, które są w uzasadnieniu, ale dodatkowo musimy pamiętać, że ta kwota może zachęcić przedsiębiorców, i to szczególnie tych najmniejszych, do inwestycji w swoje maszyny, w swój park technologiczny. Po pierwsze, co nie jest bez znaczenia, na pewno poprawi to bezpieczeństwo w polskich zakładach, i po drugie - myślę, że to bardzo istotna rzecz - będzie zwiększało efektywność pracy naszych pracowników, Polaków. My, Polacy, jesteśmy znani z tego, że ciężko pracujemy, że dużo pracujemy, ale ta efektywność jest zdecydowanie mniejsza niż w krajach wysoko rozwiniętych, a myślę, że to będzie dużą zachętą.
Co do trzeciej kwestii, a więc możliwości rozliczenia strat podatkowych w ciągu 15 lat, to na pewno też dla przedsiębiorców zmniejsza samo ryzyko finansowe, chociaż powiem, że to 15 lat to bardzo długi okres. Mamy przyjęty trochę w takiej naszej, powiedzmy, kulturze podatkowej ten okres 5-letni. Boję się. Nie chciałbym, żeby komuś np. przyszło do głowy wydłużać okres przedawnienia podatkowego, gdy zaczniemy przy tym gmerać, ale powiem, że jest to warte rozważenia. Tylko że będziemy chcieli też usłyszeć, przede wszystkim od Ministerstwa Finansów, jak to wpłynie na długoterminowe oceny perspektywy finansowej naszego budżetu. Być może nie 15, być może 10, 7. Mam nadzieję, że będziemy dyskutować o tym w komisjach i że największy klub w tej izbie nie złoży wniosku o odrzucenie tego, tej ustawy w pierwszym czytaniu.
Ale muszę też powiedzieć o słabych stronach tego projektu. Ma on przede wszystkim jedną słabą stronę, a więc nie uwzględnił tego, ile po obniżeniu stawki CIT stracą polskie samorządy. Przypomnę, że szczególnie gminy i województwa mają duży udział. Partycypacja właśnie w CIT stanowi bardzo wielką, dużą część ich dochodów. Przypomnę, jak jest choćby w przypadku województw. W województwie świętokrzyskim jest ok. 10%, województwie śląskim - ok. 28%, a w województwie mazowieckim - ok. 50%. A więc wydaje mi się, że ta kwota może oscylować, wg moich wyliczeń, naprawdę dzisiaj wokół 1700 mln zł. Trzeba się zastanowić, jak ją zrekompensować, by polskie samorządy nie były stratne.
Platforma Obywatelska jest za skierowaniem tego projektu do prac w poszczególnych podkomisjach.
Odpowiem jeszcze panu posłowi, apelując do pana ministra, bo mówił tutaj dużo o KOD i o tym, co się dzieje w naszym kraju. Żądamy od pani premier - proszę, panie ministrze, jej przekazać - żeby opublikowała wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 marca. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam wrażenie, że gdyby ktoś zaczął oglądać nasze obrady dzisiaj w Internecie, bo nasi internauci mają taką możliwość, od momentu zadawania pytań, to by pomyślał, że debatujemy o urodzie posłanek z Nowoczesnej. Rzeczywiście, gratuluję paniom, bo wzbudzacie emocje, ale też apeluje do panów, żebyśmy się rzeczywiście skoncentrowali na tym, co jest najważniejsze, bo myślę, że na tym też wnioskodawcom - a więc kobietom, paniom posłankom z Nowoczesnej - zależało.
Ale się zgadzamy, oczywiście.
Wracając jednak do meritum, zadam pytanie nie wnioskodawcom, a ministrowi finansów. Powiem, że trochę sprowokował mnie poseł z Prawa i Sprawiedliwości, który właśnie wnioskodawcom po zgłoszeniu tej ustawy zarzucił cynizm. Chciałbym dzisiaj poznać właśnie opinię rządu na temat tego poselskiego projektu i zapytać, jak wygląda projekt i jego założenia przygotowane przez ministerstwo, bo z doniesień medialnych wiemy, że grupa, którą ma obejmować niższy podatek CIT, jest bardzo wąska i tak naprawdę przychody były szacowane chyba na tylko ok. 270 mln ubytku w budżecie państwa, co według mnie w żadnej mierze nie wychodzi naprzeciw naszym, polskim przedsiębiorcom i temu projektowi, który mamy dzisiaj złożony przez klub Nowoczesnej.
W związku z tym mam pytanie: Czy to nie jest trochę tak, ? propos cynizmu, jak z dzisiejszą ustawą o lekach dla emerytów? De facto wiemy, że jest zarezerwowane 125 mln
, a więc 20 razy mniej, niż rzeczywiście nasi emeryci wydają na leki. Dziękuję bardzo.
