Panie Prezesie! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Najpierw warto przedstawić cytat z opinii Sądu Najwyższego do waszej ustawy naprawczej. Zupełnym niezrozumieniem idei sądownictwa konstytucyjnego jest wynikająca z treści uzasadnienia teza, jakoby zmiany proponowane w ustawie służyły dopasowaniu rozwiązań prawnych do zamierzeń programowych większości parlamentarnej. Jak mówi Sąd Najwyższy, jest to założenie wypaczające sens funkcji ustrojowych Trybunału Konstytucyjnego w demokratycznym państwie prawa. Ale jak widać, nie wszyscy tak myślą.
Warto odnieść się jeszcze do jednego przypadku. Dwa dni temu Władimir Putin podpisał ustawę pozwalającą sądowi konstytucyjnemu Federacji Rosyjskiej na odrzucanie orzeczeń międzynarodowych organów do spraw praw człowieka. Jak stwierdził Putin: Nie wymyśliliśmy tu niczego nowego. Kraje europejskie idą w zasadzie tą samą drogą.
I to jest pytanie do wnioskodawców, ale właściwie też do rządu: Kogo miał na myśli prezydent Rosji: czy może Francję, czy Hiszpanię, czy może Polskę pod rządami Jarosława Kaczyńskiego? Konstytucja obowiązuje bez względu na wynik wyborów. Chyba że zmieniamy standardy.
Pan poseł z PSL dobrze powiedział, że właściwie dochodzi do zupełnego odwrócenia pojęć. Miała być dobra zmiana, a nie jest ani dobra, ani zmiana. Wtedy kiedy mówicie o ustawie naprawczej, wiadomo, że to będzie ustawa zupełnie destrukcyjna. Miało być lepiej, a jest tak, że lepiej nie mówić.
W swojej kampanii dużo mówiliście też o Polsce w ruinie. Tylko nie mówiliście, że nie jest to opis stanu faktycznego, tylko wasza obietnica wyborcza. Dziękuję bardzo.
Panie Prezesie! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Po pierwsze, uwaga do pana marszałka, bo jestem w tej Izbie trzecią kadencję i mam wrażenie, że tak jednostronnie prowadzącego obrady marszałka ten Sejm jeszcze nie widział.
Panie pośle, w swoim wystąpieniu odbiega pan od przedmiotu obrad
określonego w porządku dziennym.
Ja rozumiem, że pan marszałek mi przedłuży możliwość zadania pytania.
Przywołuję pana do rzeczy i proszę zadać pytanie.
Szanowni Państwo! Kilka dni temu do parlamentu wpłynął wniosek klubu PiS i klubu Kukiz’15, inicjatywa zmiany konstytucji. Mówicie w niej, że od tej pory to Sąd Najwyższy powinien oceniać konstytucyjność ustaw o Trybunale Konstytucyjnym. Zabawmy się w taką zabawę.
Sąd Najwyższy...
...Sąd Najwyższy, szanowni państwo
, Sąd Najwyższy zmiażdżył waszą...
...nowelizację ustawy.
Zmiażdżył ją. Zmiażdżył ją też prokurator generalny, Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz Naczelna Rada Adwokacka.
Panie marszałku, w związku z tym, że pan mi przerwał, proszę o przedłużenie czasu.
Panie pośle, przywołuję pana ponownie do rzeczy, proszę zadać pytanie.
Do rzeczy. Już kończę, panie marszałku. Zacytuję tylko dwa fragmenty z tej opinii Sądu Najwyższego.
Panie pośle, proszę zadać pytanie, bo skończył się panu czas.
Rażące naruszenie praw i wolności obywatelskich, w tym prawa do sądu, które...
...faktycznie przestaje być chronione.
Panie Marszałku! Rzeczywiście, 1 minuta to jak zwykle ogrom czasu, ale jedna odpowiedź do pana posła narodowca.
Sam pan siebie tak określił.
Media publiczne były mediami publicznymi, które wielokrotnie krytykowały rząd, i to nie tylko rząd Platformy i PSL, ale często również wcześniej. Ja również pamiętam audycje pana Pospieszalskiego, pamiętam audycję ˝Warto rozmawiać˝, i nikt mi nie powie, że to były audycje prorządowe. Dzisiaj w Polsce jest ponad 200 stacji polskojęzycznych i wiele kanałów informacyjnych. Proszę o odpowiedź, dlaczego tak jest, że widzowie wybierają Telewizję Polską i telewizję TVP Info - to są telewizje, które są zdecydowanym liderem na rynku medialnym - a nie na przykład Telewizję Trwam, która jest ogólnodostępna na multipleksie? Mówicie, że Telewizja Polska jest upolityczniona, tylko że dzisiaj prezesa telewizji można odwołać w przypadku śmierci albo ciężkiego naruszenia obowiązków, a wy proponujecie odwołanie jednym podpisem ministra skarbu.
Czas minął, panie pośle.
Jeśli mogę, jedno słowo.
Ludzie decydują pilotem i tak naprawdę to jest wybór. I nawet ten wybór chcecie ludziom zabrać, bo tylko ten wybór, który służy waszym interesom, jest dla was dobry.
Dziękuję, panie pośle.
Dlatego to jest złe. Znowu pod osłoną nocy...
Dziękuję, panie pośle.
...wprowadzacie kolejną nocną zmianę...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rzeczywiście tak jest, że świat według PiS-u układa się nam bardzo ciekawie. Najpierw, co już stało się standardem, przyjmujemy niezgodną z konstytucją ustawę. Pierwszy raz nie procedujemy nocą, więc tu ukłony w stronę Prezydium Sejmu. Potem ustawa trafia do Trybunału Konstytucyjnego, więc ten próbujecie sparaliżować. Teraz czas na prokuraturę, na której czele stanie polityk PiS. A więc każdy prokurator zastanowi się 10 razy, zanim zajmie się kimś z tej partii, a nawet jeśli się zajmie, to przecież nie szanujecie wyroków - na razie Trybunału Konstytucyjnego, później być może sądów. A nawet jeśli uda się kogoś skazać, to prezydent Duda go ułaskawi, tak jak zrobił to z Mariuszem Kamińskim. A to wszystko przedstawi Jacek Kurski w nowej telewizji.
I w takim razie pytanie: Jakie powinno być w tej chwili rozwinięcie nazwy PiS? Czy to jest jeszcze prawo i czy to jest jeszcze sprawiedliwość? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie i Panowie Posłowie! Najpierw cytat: Bez ciebie, ojcze dyrektorze, nie byłoby tego zwycięstwa. To są słowa Jarosława Kaczyńskiego z 5 grudnia
, zresztą 2015 r.
Tylko zapytam przewrotnie wnioskodawców o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu: Czy nie sądzicie państwo, że dając, zamiast najpierw 500 zł na dziecko, 20 mln na Kościół, tylko ten w Toruniu...
...powodujecie, że tego typu projekty i tego typu postawy są zgłaszane?
Właśnie mówię o projekcie, że tego typu projekty są zgłaszane.
Czy naprawdę posłowie Prawa i Sprawiedliwości uważają, że takimi rzeczami, takimi poprawkami przysługują się Kościołowi?
Druga sprawa jest taka: Czy odrzucenie obywatelskiego projektu w pierwszym czytaniu nie kłóci się z waszymi deklaracjami? Mówiła o tym pani poseł, ale zacytuję również bardzo ważnego obywatela, pierwszego obywatela w tym kraju, czyli pana prezydenta Dudę: Liczę, że nowy rząd - rozumiem, że to o państwa rządzie - będzie szanował inicjatywy obywatelskie.
Praktyka polegająca na tym, że nie uwzględnia się postulatów obywateli, nie prowadzi do niczego dobrego. I z tym przesłaniem państwa zostawiam. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na samym początku pragnę obalić pewien mit dotyczący opozycji totalnej, bo w tym przypadku będziemy głosować za tym projektem. Zresztą, tak jak powiedział pan minister, jest to projekt wypracowany jeszcze przez poprzedni rząd, a przynajmniej jeśli chodzi o pewne założenia, bo w przypadku bezpieczeństwa akurat w tym aspekcie się zgadzamy.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Poprawa i zwiększenie bezpieczeństwa Polek i Polaków jest bezsprzecznym obowiązkiem i odpowiedzialnością państwa polskiego. Szczególnie w kontekście trudnej sytuacji na Ukrainie, ale też wobec innych konfliktów na świecie ta odpowiedzialność wzrasta. Oczywistym gwarantem polskiego bezpieczeństwa jest członkostwo w Pakcie Północnoatlantyckim oraz w Unii Europejskiej, ale także szeroka, aktywna i zintegrowana współpraca z państwami członkowskimi tej organizacji. I taki jest cel powyższej zmiany.
Ustawa w nowym brzmieniu stwarza wyraźne podstawy prawne do wyrażenia zgody przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek ministra obrony narodowej kierowany za zgodą prezesa Rady Ministrów. Tu warto dodać, że jest to właściwie taki najmocniejszy bezpiecznik, bo i minister obrony narodowej, i prezes Rady Ministrów, i prezydent Rzeczypospolitej jako zwierzchnik Sił Zbrojnych są bezpośrednio zaangażowani w tę decyzyjność, więc trzeba raczej ten mechanizm pochwalić.
Powyższa zmiana ma również dwa aspekty: zewnętrzny i wewnętrzny. W aspekcie wewnętrznym państwa, które miałyby wysyłać swoje wojska do Polski, muszą mieć pełną świadomość tego, że mogą podejmować działania na terytorium naszego kraju jedynie w oparciu o legitymację i decyzje władz Rzeczypospolitej, czyli państwa suwerennego i niepodległego, oraz w ramach narodowego prawa. Takie przestrzeganie zmian omawiany projekt ustawy gwarantuje. Z kolei w aspekcie zewnętrznym warto dodać, zresztą tak jest, że dziś nikt nie wątpi, że w sytuacjach bazujących na pograniczu kryzysu militarnego sam pokaz siły i gotowości działania może mieć duże znaczenie.
Konkludując, przynajmniej w tej części, powyższy projekt służy zwiększeniu bezpieczeństwa Polski, zapewnieniu jej niepodległości i suwerenności poprzez wzmocnienie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej. Wzmacnia również polskie relacje z państwami NATO i Unii Europejskiej, a tak bardzo jest to dziś potrzebne.
Tak naprawdę, panie ministrze, problem nie jest w tej ustawie, bo ona jest, obiektywnie rzecz ujmując, potrzebna. Problem polega na tym, że dzisiaj na czele resortu obrony narodowej stoi człowiek, który jest ogarnięty jakiegoś rodzaju paranoją, a Polska jest zakładnikiem tej paranoi. Dziś attaché wojskowi wysyłają informację do swoich krajów, że polski minister obrony, który zarządza 18. armią świata, zamierza w Legnicy szukać broni elektromagnetycznej.
Dzisiaj największym problemem w polityce obronnej jest nasza wiarygodność. Minister, który właściwie w jednym zdaniu potrafi powiedzieć o zamachach, błyskach, wybuchach, atakach terrorystycznych, a potem jak gdyby nigdy nic powiedzieć, że on nigdy nie wskazywał na żadne przyczyny katastrofy, w tym przypadku katastrofy smoleńskiej, minister, który w nocy przy użyciu łomu wchodzi do własnego centrum kontrwywiadu NATO, z całym szacunkiem, ale nie powinien być ministrem obrony narodowej. Ustawa ustawą, ale wiarygodność w tym przypadku jest bezcenna.
Warto też dodać do tego jakość naszych stosunków z innymi krajami i uwagi, które pan minister Macierewicz tak często podnosi. Właściwie można powiedzieć, że za każdym razem, kiedy minister Macierewicz wymienia jakiś kraj, to raczej w takim dość trudnym kontekście. Okazuje się, że ten kraj może co najmniej czuć się obrażony. A więc to nie jest dobry pomysł na prowadzenie polityki ani zagranicznej, ani obronnej.
A jeżeli chodzi o samą ustawę, to klub Platformy Obywatelskiej zagłosuje za tą ustawą. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Oczywiście Panowie Posłowie! Pani Poseł! Są projekty, które łączą opozycję z koalicją. I tak jest też w tym przypadku, zwrócił na to uwagę pan poseł sprawozdawca. Założenia czy przesłanki zostały wypracowane jeszcze przez poprzedni rząd. I ten, i poprzedni rząd uważa, że to jest zasadne działanie, taka ustawa jest potrzebna. Zwiększenie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej jest niewątpliwie naszym obowiązkiem i odpowiedzialnością państwa polskiego, odpowiedzialnością naszą jako posłów. Gwarantem polskiego bezpieczeństwa są zarówno Sojusz Północnoatlantycki, Unia Europejska, jak i własne Siły Zbrojne, plus oczywiście zintegrowana współpraca z państwami, które są członkami czy to Sojuszu Północnoatlantyckiego czy Unii Europejskiej. W omawianej ustawie zostały zapisane bezpieczniki, a właściwie bezpiecznik, który jest najmocniejszy ze wszystkich, gdy przy wydaniu odpowiedniej decyzji uczestniczy zarówno zwierzchnik Sił Zbrojnych, czyli prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, jak i minister obrony jako ten, który w imieniu prezydenta wykonuje te uprawnienia, i premier, który jest szefem rządu, więc jest to najmocniejszy możliwy mechanizm i należy ten mechanizm pochwalić.
Każdy żołnierz, który jest na naszej ziemi, nie jest żołnierzem polskim, jego legitymacja musi być jasna, też zasady jego obecności na terenie Rzeczypospolitej muszą być jasne, ale panie ministrze, mam takie wrażenie, że największym problemem w tej chwili nie jest ta ustawa, ona jest dobra i ją trzeba pochwalić i trzeba za nią głosować, ale problemem w tej chwili jest nasza międzynarodowa wiarygodność. Dzisiaj tę wiarygodność uosabia minister obrony narodowej, czyli minister Antoni Macierewicz. Po jego ostatnich wypowiedziach, które tak często pojawiają się w debacie publicznej, kiedy mówi o atakach terrorystycznych, zamachach czy broni elektromagnetycznej, właściwie można przebierać w tych wypowiedziach, ta wiarygodność, co wydawało się może mało prawdopodobne, jeszcze osłabła. Szczerze mówiąc, wolałbym, żeby to pan był ministrem obrony i reprezentował polski interes, ale rozumiem, że jest to suwerenna decyzja waszego rządu. Dziś ponad wszystko musimy pokazywać się jako mocny i pewny partner, a niestety jest tak, że minister obrony narodowej, minister spraw zagranicznych w budowaniu tego wizerunku nie pomagają. I można dokonać szybkiego przeglądu naszych stosunków zewnętrznych, bo USA - złe, demokracja w Stanach - zła, Merkel - zła, Tusk - zły, wenecjanie - źli, Zachód - zły, Hollande - zły, Schulz - zły, Orbán - dobry.
I ustawa - dobra. Rzeczywiście tak to wygląda. Dzisiaj prezydent naszego kraju, zwierzchnik Sił Zbrojnych, w Stanach Zjednoczonych musiał odpowiadać na pytania dotyczące właśnie Trybunału Konstytucyjnego i tego, co się w Polsce dzieje. Polityka zagraniczna to budowanie sojuszy i relacji, a władza PiS robi dokładnie coś odwrotnego: niszczy sojusze, obraża partnerów. I wypadałoby mimo wszystko zadać pytanie: Czy tak ma być budowane polskie bezpieczeństwo? Dziękuję bardzo.
