Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Poselskiego Kukiz’15 przedstawić stanowisko w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, druki sejmowe nr 74 i 90.
Projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego, zwany dalej projektem, przewiduje nowelizację art. 32 ustawy z dnia 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Proponowana zmiana ma na celu zapewnienie najemcom prawa do lokalu zamiennego oraz pokrycia kosztów przeprowadzki w związku z koniecznością remontu lub rozbiórki budynku, który wymaga opróżnienia. Obowiązek ten spoczywa na właściwej gminie.
Ustawa o ochronie praw lokatorów wyznaczyła datę 31 grudnia 2015 r. jako graniczną dla stosowania powyższego przepisu. Wydłużenie obowiązywania tego przepisu, jak chcą wnioskodawcy, o 10 lat, tj. do dnia 31 grudnia 2025 r., jest nieuzasadnione. Odkładanie docelowego uregulowania problemu ad Kalendas Graecas jest de facto jego odkładaniem do terminu, który nigdy nie nastąpi. Z satysfakcją, panie przewodniczący, przyjmuję propozycję autopoprawki wnioskodawcy co do skrócenia tego terminu do 2 lat, czyli do 31 grudnia 2017 r. Jednakże przygotowując wystąpienie, mieliśmy informację o terminie 10-letnim.
Rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego w końcówce poprzedniej kadencji Sejmu najwyraźniej przeoczył zbliżający się termin obowiązywania omawianego przepisu ustawy. Nie przeprowadzono, szanowni państwo, konsultacji z gminami, na których ciąży ustawowy obowiązek zapewnienia najemcom prawa do lokalu zamiennego oraz pokrycia kosztów przeprowadzki w związku z koniecznością remontu lub rozbiórki budynku. Nie ustalono skutków finansowych przedłużenia obowiązywania tego przepisu. Nie skonsultowano także projektu we wspólnej komisji rządu i samorządu. Komisje infrastruktury i samorządu terytorialnego na swym połączonym posiedzeniu w dniu 10 grudnia 2015 r. nie otrzymały informacji niezbędnych do podjęcia właściwej decyzji, czy rekomendować Wysokiej Izbie wydłużenie obowiązywania przepisu bezterminowo, jak zgłosiła to Platforma Obywatelska w zaniechanym projekcie, czy ograniczyć jego obowiązywanie w terminie uzasadnionym racjonalnymi przesłankami, czy też może w ogóle nie przedłużać jego obowiązywania, jak chciałyby samorządy, jak chciałyby gminy. W tej sytuacji wnioskodawcy zaproponowali przedłużenie w ciemno obowiązywania tego przepisu o 10 lat. Powyższe rozwiązanie spowoduje odłożenie w czasie tematu, którym przez dwie kadencje Sejmu, licząc 10 lat, nie trzeba się będzie zajmować.
Jednakże przedmiotowa sprawa bardzo martwi jednostki samorządu terytorialnego, które muszą wypełniać nałożony na nie obowiązek. Praktyka pokazuje, że obowiązujące rozwiązanie co prawda chroni najemców, jednakże rodzi ryzyko, że właściciele lokali mieszkalnych będą umyślnie zaniedbywać stan nieruchomości w celu ich szybkiej dekapitalizacji i wymuszenia przeprowadzki najemców oraz zapewnienia im lokalu zastępczego na koszt gminy. Chodzi tu bowiem o właścicieli lokali, w przypadku których w dniu wejścia w życie ustawy obowiązywał czynsz regulowany, w związku z czym mają oni realne problemy z uzyskaniem z czynszu środków umożliwiających wywiązanie się z obowiązku utrzymania budynków w dobrym stanie technicznym. Wymuszony stan tymczasowy na skutek przymusowej przeprowadzki najemców bardzo często trwa latami.
Projektowana zmiana, obiektywnie rzecz biorąc, będzie miała wpływ na budżety jednostek samorządu terytorialnego, przy czym, jak wskazywał wnioskodawca, nie ma możliwości jego oszacowania, ponieważ nie jest znana liczba budynków stanowiących własność osób fizycznych, zasiedlonych przed laty w trybie administracyjnym, nie jest także znany ich stan techniczny.
Twierdzenie wnioskodawcy, że projektowana zmiana nie stanowi nałożenia na gminę nowego zadania własnego w stosunku do tych realizowanych dotychczas, do końca 2015 r., co oznacza, że nie wymaga zwiększenia środków finansowych na jego realizację, jest błędne. Pozostawienie w stanie niepewności jednostek samorządu terytorialnego co do nakładanych na nie zadań oraz skutków finansowych ich realizacji w okresie uchwalania przez gminy budżetów na rok 2016 jest nieodpowiedzialne. Jednakże w tym przypadku odpowiedzialnością za zaistniałą sytuację należałoby obciążyć poprzedni rząd PO-PSL, który nie zajął się tą sprawą na czas. Obecnie jesteśmy zmuszeni do gaszenia pożaru, gdyż obowiązywanie przepisu ustawy ustanie z końcem bieżącego roku, a ustawowa
ochrona praw najemców w warunkach określonych przepisem art. 32 w związku z art. 11 ust. 2 pkt 4 ustawy jest usprawiedliwiona.
W tej sytuacji jako Klub Poselski Kukiz’15 uważamy, że konieczne jest skierowanie projektu ustawy do dalszego procedowania do Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej w celu dokonania zmiany określonego w art. 1 projektu ustawy terminu obowiązywania przepisu z: do dnia 31 grudnia 2025 r. na: do dnia 31 grudnia 2016 r.
Jednocześnie wskazuję, że proponowana zmiana zmierza do wymuszenia przeprowadzenia przez Sejm szybkiej ścieżki legislacyjnej w ciągu najbliższego roku w celu wypracowania w oparciu o informacje zebrane od jednostek samorządu terytorialnego racjonalnego docelowego rozwiązania legislacyjnego w tej sprawie.
Stanowisko klubu Kukiz’15 jest zbieżne ze stanowiskiem Zarządu Związku Miast Polskich, który przedłożył swoją opinię w tej sprawie na posiedzeniu połączonych komisji.
Uważamy za niecelowe wprowadzenie rozwiązań tymczasowych, dlatego też będziemy głosować za odrzuceniem sprawozdania połączonych Komisji Infrastruktury i Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej i skierowaniem projektu ustawy do komisji w celu dalszego procedowania w kierunku zmiany zaproponowanego przez wnioskodawcę terminu obowiązywania omawianego przepisu. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie ministrze, chciałbym zwrócić uwagę, że nie ma jednakowych miejsc, jeżeli chodzi o tereny zalewowe na terenie Polski. Są tereny Podkarpacia, które mają swoją specyfikę. Są tereny Dolnego Śląska, szczególnie rejonu byłego województwa wałbrzyskiego, które charakteryzują się występowaniem rzek górskich, takich jak Nysa Kłodzka, Nysa Szalona, Bystrzyca, Pełcznica. To są rzeki, które w ciągu godziny potrafią przybrać tak, że po prostu w sposób bardzo niszczący powodują intensywne zniszczenia. Taka liberalizacja tych przepisów jest więc niezrozumiała. Po prostu jeżeli dopuścimy do takiej sytuacji i tam, gdzie przez dłuższy czas nie występowały powodzie, na skutek tej fakultatywności inwestorzy będą mogli wznosić nowe zabudowania mieszkalne bądź przemysłowe, to w przyszłości mogą wystąpić znaczne straty i de facto wystąpią także roszczenia odszkodowawcze. Do kogo te roszczenia odszkodowawcze będą mieli ci inwestorzy, którzy będą kupować, albo ich następcy prawni, którzy nie będą nawet mieli tej informacji, wiedzy na ten temat, że obiekt jest wzniesiony na terenie zalewowym? Prawdopodobnie do gmin. Jeżeli miną terminy przedawnienia, to też ci inwestorzy albo właściciele tych nieruchomości pozostaną ze szkodą, bez odszkodowania, pozostaną im tylko ubezpieczenia prywatne. Tak że proszę o rozwagę i zastanowienie się.
Myślę, że jednak należałoby uwzględniać w pewnych obszarach...
Już kończę, panie marszałku.
W pewnych obszarach należałoby jednak uwzględnić obowiązkowe wprowadzenie tego w planie zagospodarowania przestrzennego, zaznaczanie tych obszarów, gdzie są tereny zalewowe. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałbym zapytać o ˝Program budowy dróg krajowych na lata 2014-2023˝. Chciałbym zapytać, czy prawdą jest, że wartość zadań wpisanych w tym programie, przygotowanym jeszcze przez rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, jest zaniżona o ok. 30%? Jeżeli tak, to chciałbym zapytać, jakie działania rząd zamierza podjąć, żeby sfinansować realizację tego programu, tak aby branża budowlana, przedsiębiorstwa drogowe nie spotkały się z kolejną falą upadłości.
I drugie pytanie. 1 stycznia 2016 r. wchodzi w życie ustawa o bezpłatnej pomocy prawnej. Proszę powiedzieć, jaka kwota została przeznaczona w budżecie na 2016 r. na realizację tego programu, bo ja się jej w budżecie nie doszukałem, panie ministrze. Jeżeli tej kwoty nie ma
, to czy rząd planuje...
Dziękuję bardzo.
...pokrycie w całości kosztów realizacji tego programu przez samorządy terytorialne? Proszę o odpowiedź na piśmie.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! - o ile pan mnie słyszy. W swoim wystąpieniu pan minister Waszczykowski stwierdził, że rząd pani premier Beaty Szydło będzie respektował zobowiązania międzynarodowe przyjęte przez poprzedni rząd w sprawie uchodźców. Panie ministrze, apeluję do państwa o zerwanie z polityką poprawności politycznej zgodnej z oczekiwaniami Unii Europejskiej i podporządkowania się interesom Niemiec. Polityka międzynarodowa musi zejść do poziomu interesu obywateli. To nie może być polityka wyalienowanych elit politycznych, jaką prowadziła poprzednia ekipa i jakiej rażącym przykładem było wystąpienie byłego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który w Berlinie prosił panią kanclerz Merkel o objęcie przywództwa w Unii Europejskiej...
...twierdząc, że my już nie boimy się niemieckich czołgów, wyrażając tym samym swoisty akt poddaństwa. Otóż pani Merkel wzięła sprawy w swoje ręce, zaprosiła i sprowadziła do Europy ponad milion imigrantów, wymuszając również na polskim rządzie zgodę na przyjęcie kwot imigrantów.
Polska nie jest przygotowana na przyjęcie uchodźców, gdyż nie posiada możliwości zweryfikowania, czy mamy do czynienia z uchodźcami, imigrantami, czy terrorystami. Społeczeństwo polskie nie chce napływu obcych nam kulturowo imigrantów. Jeśli rząd ma problem z wycofaniem się z zobowiązań poprzedników, powinien odwołać się do woli narodu i rozpisać w tej sprawie referendum, o co zabiega klub Kukiz’15. Bezpieczeństwo Polaków powinno być nadrzędnym motywem polskiej polityki zagranicznej.
Pan minister w swoim wystąpieniu apelował do Polaków, w tym Polonii mieszkającej za granicą, o niepozostawanie bezczynnym, interweniowanie i zgłaszanie przypadków szkalowania dobrego imienia Polski, zwłaszcza w sprawie uporczywego używania określenia ˝polskie obozy śmierci˝. Panie ministrze, proponuję powołanie urzędu rzecznika prawdy historycznej, w którego kompetencjach będzie m.in. składanie pozwów przeciwko gazetom, telewizjom, rządom, politykom itp. uporczywie używającym sformułowania ˝polskie obozy śmierci˝. Urząd ten powinien zostać wyposażony w odpowiedni budżet i narzędzia pozwalające na skuteczne podejmowanie działań w zakresie obrony dobrego imienia Polski na świecie.
Chciałbym w tym miejscu zwrócić również uwagę, że problem szkalowania dobrego imienia Polski jest immanentną częścią polityki historycznej prowadzonej przez Ukrainę, która buduje swoją tożsamość państwową na banderyzmie. Pan minister wskazał, że rząd, rozwijając dobre stosunki z Ukrainą, będzie wspierał ją finansowo, pilnując jednocześnie właściwego wykorzystania tych środków. Panie ministrze, w jaki sposób, jaki będzie pan miał wpływ na to, aby udzielonej Ukrainie w grudniu pożyczki w wysokości 4 mld zł rząd tego kraju nie przeznaczył na kłamliwą, wymierzoną przeciwko Polsce politykę historyczną, która jest prowadzona przez instytucje państwa ukraińskiego w wymiarze wewnętrznym i międzynarodowym? W tym czasie, kiedy została udzielona pomoc Ukrainie, we Lwowie została zorganizowana wielotysięczna manifestacja, podczas której gloryfikowano postać Szuchewycza oraz domagano się przywrócenia
czy przyłączenia Przemyśla do Ukrainy. Polska nie może tego nie dostrzegać. Polska nie może nie reagować na tego typu fakty.
Panie ministrze, wszyscy pragniemy dobrych stosunków z Ukrainą, jednak Polska w ramach polityki zagranicznej nie może nie zauważać tych faktów i nie reagować. Polacy liczą na to, że pod pana kierownictwem polska polityka zagraniczna będzie uwzględniać żywotne, długofalowe interesy państwa i narodu polskiego. Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie ministrze, przez ostatnie lata byliśmy świadkami prowadzenia polityki zagranicznej, a jakże, w imieniu społeczeństwa, ale również ponad społeczeństwem, a często także niezgodnie z interesem społeczeństwa i państwa polskiego. W swoim wystąpieniu poinformował pan: ˝Będziemy nadal zapewniać obywatelom bezpośredni dostęp do informacji o sprawach zagranicznych˝. Czy społeczeństwo powinno być tylko informowane o sprawach zagranicznych? Czy może należałoby lepiej wsłuchiwać się w głos społeczeństwa i konsultować z obywatelami i przedstawicielami społeczeństwa ważne decyzje w sprawach międzynarodowych? Decyzje te dotyczą obywateli i ich interesów, jak np. decyzje w sprawie przyjęcia uchodźców. Czy nie uważa pan, że w obecnej sytuacji rząd Polski powinien przeprowadzić referendum w tej sprawie? Ponadto jakie kroki zamierza pan jako minister spraw zagranicznych podjąć w celu zapobieżenia bezpodstawnemu odbieraniu dzieci polskim obywatelom przez urzędy w Norwegii i w Niemczech? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowna Pani Minister! Program 500+ to oczekiwany przez społeczeństwo polskie program wsparcia rodzin. Myślę, że przez długi czas takie wsparcie było oczekiwane przez polskie rodziny. Muszę jednak zauważyć, że przyjęte ograniczenie - granica wieku to 18. rok życia w przypadku pierwszego dziecka - jest rozwiązaniem niesprawiedliwym. Chciałbym tutaj zauważyć, pani minister, że dzieci, które ukończyły 18. rok życia, to dzieci, które uczą się w II klasie szkoły ponadgimnazjalnej, np. w liceum. W związku z tym nie są to osoby samodzielne, które mogłyby się same utrzymać. Proponuję, pani minister, przesunąć tę granicę co do przyznawania świadczenia wychowawczego przynajmniej do czasu ukończenia szkoły średniej przez takie dziecko, z jednoczesnym nieograniczeniem odnośnie do następnego dziecka, które byłoby
widziane w świetle ustawy jako pierwsze dziecko, jeżeli chodzi o uzyskiwanie świadczenia wychowawczego.
Chciałbym również zapytać...
Panie pośle, ale czas mija, tak że bardzo proszę...
Zadam tylko pytanie, panie marszałku.
Miał pan całą minutę na zadanie pytania.
Czy nie uważa pani, że lepiej byłoby ustawowo ograniczyć...
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Kontynuuję wypowiedź mojego klubowego kolegi.
W omawianym ˝Sprawozdaniu o stanie ochrony języka polskiego za lata 2012-2013˝ brakuje odpowiedzi na pytania dotyczące ochrony języka polskiego w życiu publicznym, zwłaszcza w mediach i reklamie. Za to przeprowadzono bardzo szczegółową analizę treści etykiet leków, produktów parafarmaceutycznych, kosmetyków, sprzętu AGD oraz wybranych wzorców umów konsumenckich.
W sprawozdaniu zauważono, że w treści etykiet leki są opisywane w sposób sformalizowany, tak aby wyłącznie spełnić wymagania narzucone przez przepisy dotyczące tych produktów, co skutkuje stosowaniem języka trudnego do zrozumienia dla przeciętnego odbiorcy. Ulotki wielu produktów parafarmaceutycznych zawierają informacje marketingowe o sposobie działania oraz właściwościach. Z kolei w przypadku kosmetyków autor sprawozdania zauważa, że treści opisowe są często mało czytelne ze względu na wielkość liter i kontrast napisów. Zwrócono również uwagę na wprowadzanie terminów brzmiących profesjonalnie, ale niezrozumiałych dla większości odbiorców, które mają sugerować wyższą wartość produktu. Kolejnym zabiegiem marketingowym w przypadku kosmetyków jest wprowadzanie do nazw i opisów treści w języku angielskim. Sugeruje to obce pochodzenie produktu i wprowadza barierę zrozumienia dla osób nieznających języka.
Instrukcje obsługi sprzętu elektronicznego także charakteryzują się występowaniem licznych określeń obcojęzycznych, przy czym im bardziej urządzenie jest zaawansowane technologicznie, tym więcej występuje obco brzmiących nazw funkcji. Nie używa się spolszczeń odnośnie do pozycji menu urządzeń i nazw funkcji.
Przy okazji omawiania sprawozdania warto zauważyć potrzeby zmian legislacyjnych dotyczących ochrony języka polskiego. Regulacje odnoszące się do ochrony języka polskiego są potrzebne, jednakże sposób, który jest wyrażony w ustawie z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim, oraz ukształtowana praktyka nie odpowiadają współczesnym realiom. Brakuje też jasno określonych celów i instrumentów ich realizacji. Jednoznacznie powinien być określony stopień restrykcyjności ochrony prawnej. Powinna zostać dobrze zdiagnozowana skala zagrożeń. Wtedy można będzie dobrać odpowiednie środki ochrony. Wydaje się, że obecna ustawa ze względu na ogólnikowość zawartych tam norm oraz wprowadzenie do niej wielu pobocznych, nieistotnych zagadnień nie jest w stanie realizować założonych celów ochrony języka polskiego.
Ustawa o języku polskim powiela regulacje dotyczące instytucji kontroli, które zostały już uregulowane w innych ustawach, np. prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Inspekcji Handlowej, powiatowego, miejskiego rzecznika konsumentów, jak również Państwowej Inspekcji Pracy.
Rzeczywista ochrona języka polskiego powinna być realizowana przez ministra kultury, ministra konstytucyjnego. Powinien on prowadzić stały monitoring, diagnozować sytuację, prowadzić analizy i formułować strategię ochrony języka polskiego adekwatną do bieżącej sytuacji.
Z ustawy powinny zniknąć nadmiernie kazuistyczne przepisy odnoszące się m.in. do opłat za egzamin z języka polskiego dla cudzoziemców. Takie regulacje mogą zostać ujęte w aktach prawnych niższego rzędu.
˝Sprawozdanie o stanie ochrony języka polskiego za lata 2012-2013˝ jest bardzo szczegółowe i merytoryczne. Szkoda jednakże, że jego zlecenie i opracowanie obejmowało tak wąski zakres, co de facto powoduje, że sprawozdanie przedstawia i ocenia jedynie fragment rzeczywistości dotyczącej stanu języka polskiego. Sprawozdanie nie odnosi się, jak wspomniałem, do ochrony języka polskiego w życiu publicznym, zwłaszcza do wypowiedzi polityków, o czym była dzisiaj mowa, które w dużym stopniu wpływają na stan języka używanego powszechnie przez Polaków w życiu codziennym. Pozostaje wyrazić nadzieję, że sprawozdanie za następne okresy będzie w pełniejszy sposób oceniać stan języka i formułować odpowiednie wnioski dotyczące jego ochrony.
Klub Poselski Kukiz’15 przyjmie sprawozdanie o stanie ochrony języka polskiego za lata 2012-2013. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Zgodnie z zapowiedziami partii rządzącej z kampanii wyborczej i treścią exposé pani premier Beaty Szydło słyszeliśmy często powtarzane hasło dobrej zmiany, w tym zmiany w zarządzaniu majątkiem publicznym, oraz o skończeniu z nepotyzmem i kumoterstwem. Tymczasem partyjne nominacje do spółek z udziałem Skarbu Państwa dokonane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości w żaden sposób nie odbiegają od tego, co robiła poprzednia ekipa rządząca.
Jako przykład można podać Wałbrzyską Specjalną Strefę Ekonomiczną Invest-Park sp. z o.o., która obszarem swojej działalności obejmuje blisko 3 tys. ha terenów inwestycyjnych w 48 miejscowościach Polski południowo-zachodniej. Łącznie firmy zainwestowały na terenach strefy ponad 20 mld zł. Od marca 2016 r. przewodniczącym rady nadzorczej jest pan Bogdan Kożuchowicz, członek Prawa i Sprawiedliwości, osoba z wykształceniem rolniczym, która nigdy nie miała do czynienia z zarządzaniem lub nadzorem właścicielskim w dużych spółkach prawa handlowego z udziałem Skarbu Państwa. Jest to osoba, która od wielu lat pełni z wyboru funkcję w organach samorządu gminnego. Jednakże czy znajomość tematyki komunalnej jest wystarczającą kwalifikacją do tego, aby obsadzić taką osobę w roli przewodniczącego rady nadzorczej największej specjalnej strefy ekonomicznej w Polsce, panie ministrze? Czy pan Bogdan Kożuchowicz posiada kompetencje do pełnienia stałego nadzoru nad działalnością spółki? Czy będzie w stanie dokonywać merytorycznej oceny sprawozdań zarządu z działalności spółki oraz sprawozdań finansowych za ubiegły rok obrotowy w zakresie zgodności z księgami, dokumentami, jak również ze stanem faktycznym, oceny wniosków zarządu co do podziału zysku i pokrycia straty, a także podejmować inne ważne decyzje wymagające wysokich kompetencji, m.in. dotyczące majątku spółki i spraw kadrowych? Panie ministrze, kto i na podstawie jakich procedur obsadził to stanowisko? Czy kandydat przed objęciem podlegał merytorycznej weryfikacji? Jeśli tak, to w jakim zakresie, w jakiej formie? Czy czynności dotyczące przeprowadzonej weryfikacji kompetencji zostały udokumentowane i czy taka dokumentacja znajduje się w posiadaniu ministerstwa? Czy to nie jest działanie na szkodę spółki...
Dziękuję bardzo.
...a zatem i na szkodę Skarbu Państwa?
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Poselskiego Kukiz’15 mam zaszczyt zaprezentować stanowisko w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od wydobycia niektórych kopalin.
Klub Kukiz’15 co do zasady postuluje proste, niskie i sprawiedliwe podatki. Każda inicjatywa obniżenia podatków powinna być poddana analizie z uwzględnieniem tych trzech kryteriów. Niestety inicjatywa grupy posłów Platformy Obywatelskiej ich nie spełnia, gdyż tworzy niepewność co do polityki państwa w tym ważnym obszarze gospodarki narodowej.
Zawieszenie poboru podatku nie jest sprzeczne z zasadami prawa podatkowego, nie narusza też prawa Unii Europejskiej, w tym przepisów prawa konkurencji, jednakże tworzy niekorzystną dla branży atmosferę tymczasowości i chaosu rozwiązań legislacyjnych.
Zastrzeżenia budzi jakość legislacyjna projektu, który wydaje się raczej elementem marketingu politycznego. Treść projektu ustawy została ograniczona do absolutnego minimum, przez co naruszone zostały zasady prawidłowej legislacji. Pominięto konieczność uregulowania m.in. obowiązku sprawozdawczego, o którym mowa w art. 14 ustawy, obowiązku ewidencyjnego opisanego w art. 15 i 16 ustawy oraz delegacji ustawowych, o których mowa m.in. w dziale VII ustawy.
W uzasadnieniu projektu czytamy, że wpływy z podatku od wydobycia niektórych kopalin wynoszą około 1-1,5 mld zł rocznie. Jest to ponad 0,5% rocznych wpływów budżetowych z podatków. Zawieszenie obowiązku podatkowego istotnie wpłynie na stan finansów publicznych, a ubytek będzie musiał być uzupełniony. Wnioskodawcy nie proponują nowych źródeł finansowania deficytu. Wskazywanie na wzrost wartości akcji KGHM nie oznacza wyższych dochodów budżetu państwa. Nie ma również podstaw do zakładania zwiększenia wydatków inwestycyjnych przez KGHM w analizowanym okresie.
W uzasadnieniu brakuje rzetelnej analizy sytuacji gospodarczej podmiotu, do którego adresowana jest nowelizacja ustawy. W 2015 r. KGHM zanotował 2788 mln straty na poziomie jednostkowym i 5012 mln zł straty na poziomie skonsolidowanym, ale jeszcze rok wcześniej było to odpowiednio 2414 mln zł i 2450 mln zł zysku. Minister skarbu wskazał na potrzebę przeprowadzenia audytu w spółce KGHM Polska Miedź SA, który ma pokazać m.in. przyczyny problemów związanych z inwestycją prowadzoną przez spółkę w Chile. Zarząd spółki potwierdził rozpoczęcie audytu, którego wyników należy spodziewać się na przełomie kwietnia i maja. A zatem inicjatywa poselska jest co najmniej przedwczesna, jeśli nie znamy dokładnej sytuacji przedsiębiorstwa.
Poza polem rozważań merytorycznych w zakresie zasad prawidłowej legislacji oraz zasad ekonomii pozostaje kwestia uzasadnienia ustawy ironicznym odwołaniem się do obietnic wyborczych złożonych przez panią premier. Bieżąca walka polityczna może być prowadzona podczas debaty publicznej, m.in. w fazie dyskusji nad projektem ustawy, ale polityczne argumenty w tej dyskusji nie powinny być przenoszone do treści uzasadnienia ustawy.
Jako podstawę rozważań w tej sprawie należy wskazać, że podatek od kopalin jest jednym z podstawowych instrumentów partycypacji całego narodu w zasobach surowcowych kraju, a rezygnacja z jego poboru nosi znamiona wywłaszczenia narodu z przynależnych mu praw. Manipulowanie podatkami bez wyraźnego uzasadnienia interesu narodowego narusza zasady sprawiedliwości społecznej.
Podatek od kopalin został wprowadzony przez rząd PO-PSL w 2012 r., o czym wnioskodawcy zdają się nie pamiętać. Uzasadniając jego wprowadzenie, przedstawiciel ministra finansów poprzedniego rządu stwierdził, że - tu przywołam - wobec ogromnych zysków sektora miedziowego nie ma uzasadnienia dla utrzymania government take na dotychczasowym niskim poziomie. Pozostałe państwa bogate w zasoby surowcowe mają pełną świadomość konieczności udziału ogółu w korzyściach płynących z kopalin nieodnawialnych, co realizują już od wielu lat. Skarb Państwa, a co za tym idzie, ogół obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, posiada wyłączną własność eksploatowanych złóż, zatem ma pełne prawo do realizowania pożytków z nimi związanych dla dobra ogółu. Koniec wypowiedzi.
Co do zasady ze stwierdzeniem tym należy się zgodzić. Trzeba zwrócić uwagę, że chaotyczne inicjatywy legislacyjne, zwłaszcza w obszarze podatków, tworzą turbulencje niosące dla inwestorów dodatkowe ryzyka polityczne, administracyjne i gospodarcze, czego należy się wystrzegać za wszelką cenę.
Czas realizacji projektów górniczych jest kilkadziesiąt razy dłuższy niż okres zawieszenia poboru podatku proponowany w projekcie ustawy. Wprowadzenie takich efemerycznych rozwiązań może mieć negatywny wpływ na ocenę opłacalności długookresowych projektów górniczych. Biorąc powyższe pod uwagę, klub Kukiz’15 nie poprze przedłożonego projektu ustawy. Dziękuję.
