Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! Ktoś policzył, że w exposé pani premier padło 55 obietnic, które mają kosztować ponad 55 mld zł rocznie. Zapewnienie środków na realizację tych obietnic to oczywiście zadanie dla rządu, ale część tych obietnic musi być sfinansowana również z budżetów innych podmiotów, np. samorządów. Jest pięć obietnic, które dotykają samorządy. Pierwsza z tych obietnic to oczywiście kwota wolna od podatku w wysokości 8 tys. zł. O 9 mld zł pomniejszone zostaną w związku z tym roczne dochody samorządów z tytułu udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych. Druga z obietnic to niższy CIT. W sposób oczywisty dotknie to również samorządy gmin, powiatów, ale przede wszystkim województw w związku ze zmniejszeniem wpływów i udziałów samorządów z tego tytułu. Trzecia z obietnic, przedszkola za darmo, to również obietnica, która dotyczy budżetów samorządów. Dziś samorządy wydają miliardy na utrzymanie przedszkoli, środki na to dorzucają również rodzice. Jeśli przedszkola mają być za darmo dla rodziców, ktoś musi pozostałą kwotę uzupełnić. Piąta obietnica wreszcie... Czwarta obietnica dotyczy zatrzymania likwidacji szkół. Co z małymi szkołami, które liczą kilkunastu uczniów, których koszty utrzymania w ogromnej większości pokrywają samorządy, a które wymagają likwidacji i których likwidacja ma być
wstrzymana na podstawie obietnicy z exposé? I wreszcie pytanie o godziny karciane. Zajęcia pozalekcyjne i konsultacje są finansowane z tych godzin.
W jaki sposób rząd znajdzie środki na rekompensatę dla samorządów, słyszeliśmy, ponad 1700 mln zł, które kosztują zajęcia pozalekcyjne z godzin karcianych obecnie? Dziękuję serdecznie.
Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Zmiana ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych zawiera bardzo poważny błąd. Ustawa zmniejsza bowiem obciążenia podatkowe obywateli, jednocześnie zmniejszając, i to drastycznie, dochody wszystkich polskich samorządów. Gdyby ustawa w tym brzmieniu została przyjęta przez Sejm, samorządy stracą w przyszłym roku według wyliczeń sprzed kilku tygodni Ministerstwa Finansów 8600 mln zł. Oznaczałoby to w praktyce bankructwo bardzo wielu samorządów. Ustawa w tym brzmieniu naruszałaby art. 167 konstytucji, mówiący o tym, że dochody jednostek samorządu terytorialnego muszą być odpowiednie do nakładanych na nie zadań. Cytuję: ˝Jednostkom samorządu terytorialnego zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań˝. Ustawa nie zmniejsza zakresu zadań nakładanych na samorządy, drastycznie redukując dochody na realizację zadań własnych.
Gminy i powiaty uchwalają właśnie swoje budżety na 2016 r. Ten projekt przewiduje zmniejszenie dochodów samorządów z tytułu PIT o ponad 20%. Każdy z samorządów może sobie wyliczyć, ile będzie wynosił ubytek ich dochodów. Warszawa na przykład straciłaby 800 mln zł, Radom 42 mln zł, a podwarszawskie Legionowo 13 mln zł. Są to ogromne środki, których brak oznaczałby drastyczne cięcia, na przykład likwidację żłobków, przedszkoli czy podwyżki cen w komunikacji publicznej. Obywatele zyskują siedemdziesiąt kilka złotych, ale tracą jednocześnie miejsca w żłobkach i przedszkolach. Czy właśnie o to chodziło autorowi projektu ustawy, by przerzucić koszty podniesienia kwoty wolnej na samorządy? Czy ma to być kolejny zamach, tym razem zamach na samorządy, na samodzielność finansową samorządów? Czy też jest to pomyłka kancelarii i pan prezydent przedstawi w trybie pilnym projekt zmian naprawiający ten błąd i rekompensujący w pełni utracone dochody samorządom? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Służba cywilna budowana była w Polsce przez lata i oczywiście ma ona swoje mankamenty. Powinna być systematycznie wzmacniana i poprawiana. Co jednak proponuje Prawo i Sprawiedliwość? Proponuje zwalnianie kompetentnych urzędników, rezygnację z konkursowego otwartego systemu naboru, obniżanie wymagań, mieliśmy tego przykład kilka dni temu przy zmianie zasad dotyczących kompetencji wojewodów, którzy nie muszą już dzisiaj mieć żadnego doświadczenia w zarządzaniu zasobami ludzkimi.
Czy nowym wzorem urzędnika ma być pani minister Beata Kempa? Czy nowy wzorzec urzędnika to urzędnik, który odmawia niezwłocznego wykonania prawomocnego i ostatecznego wyroku sądu?
Czy Polacy mają oczekiwać tego, że kiedy pójdą do urzędu z ostatecznym wyrokiem sądu albo ostateczną decyzją administracyjną, urzędnik będzie mógł im odmówić wykonania tych decyzji ze względu na swoje poglądy polityczne? Czy tego chcą Polacy i czy na tym właśnie miała polegać ta dobra zmiana zapowiadana przez Prawo i Sprawiedliwość? Czy naprawdę o taką zmianę chodziło wyborcom PiS? Czy chcecie naprawdę zastąpić urzędników działaczami politycznymi? Urzędnicy, pani minister, nie powinni kierować się polityką. Szkoda, że Prawo i Sprawiedliwość tego nie rozumie. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani minister, ja wiem, że pan prezes Kaczyński zwykł był mawiać, że nikt was nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne.
Ale proszę uwierzyć, że niezwłocznie oznacza niezwłocznie. Jeśli nie mogą pani minister do tego przekonać prawnicy Rządowego Centrum Legislacji, to być może przekona do tego prokurator. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Trzeba mieć rzeczywiście dużo tupetu, żeby przedstawiać nowy projekt ustawy zmieniający ustawę o Trybunale Konstytucyjnym w momencie, w którym poprzednia ustawa tych samych autorów, autorstwa PiS, została kilka dni temu oceniona przez Trybunał Konstytucyjny za niemal w całości niekonstytucyjną.
Pani minister Beata Kempa jeszcze nie zdążyła opublikować wyroku trybunału dotyczącego tej ustawy, państwa autorstwa, a już zgłaszacie kolejny projekt, równie absurdalny, a może nawet bardziej. Zacytuję Cycerona, proszę państwa: każdy człowiek może zbłądzić, uparcie trwa w błędzie tylko głupiec.
Co o waszym projekcie ustawy mówi Sąd Najwyższy? Niezbędne jest zachowanie równowagi między poszczególnymi władzami. Gwarantuje ono, że organy stanowiące prawo nie naruszają zasad i wartości konstytucyjnych chroniących wszystkich obywateli Rzeczypospolitej, a to z tego powodu, że ustrojowa pozycja trybunału jest jedną z niewielu gwarancji zapobiegających w państwie dyktatowi większości.
I to wam przeszkadza? Zapytałbym: I to panu przeszkadza, panie prezesie?, ale pan prezes już opuścił salę. Może nie chciał słuchać słów prawdy o polityce przez niego prowadzonej.
Ja oczywiście bardzo chętnie zaprosiłbym Trybunał Konstytucyjny do Legionowa, bo każdy
mieszkaniec każdego miasta w Polsce...
Bardzo dziękuję, panie pośle, czas pana minął.
...byłby dumny, goszcząc sędziów Trybunału Konstytucyjnego w swoim mieście, ale powstaje pytanie...
Panie pośle, bardzo dziękuję, czas minął.
Kończę pytanie tylko, panie marszałku.
Bardzo proszę skończyć.
Czy na pewno o to chodzi, żeby przenieść siedzibę trybunału, czy - jak mówi poseł Mularczyk - odizolować sędziów? Więc może to miasto na wschodzie to Arłamów, a może Bereza Kartuska?
Panie pośle, proszę kończyć.
Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Moje pytanie dotyczy zmiany 7. w druku nr 119. Padło tutaj stwierdzenie, że projekt nie likwiduje służby cywilnej. Być może formalnie rzeczywiście tej służby nie likwiduje, ale z pewnością odcina głowę służbie cywilnej, pozbawiając apolitycznego szefa służbę cywilną, zwalniając z automatu tysiące wyższych urzędników służby cywilnej...
...i proponując, by w miejsce wysoko wykwalifikowanych urzędników zatrudniać ludzi bez konkursu i bez jakichkolwiek wymagań. Zmiana 7. polega na tym, że te osoby zatrudnione bez konkursu i bez wymagań będą również zwolnione z odbywania służby przygotowawczej, a także w związku z tym ze zdawania egzaminu z podstawowej wiedzy urzędniczej.
Pytanie do wnioskodawców: Czego się państwo obawiacie? Czy obawiacie się, że ci wasi menedżerowie, wysoko wykwalifikowani, rzeczywiście nie będą potrafili zdać egzaminu - po zakończeniu służby przygotowawczej - z podstawowej wiedzy urzędniczej? Czemu służy ta zmiana? Bardzo proszę o wyjaśnienie w tej sprawie.
Czy to jest rzeczywiście dobra zmiana proponowana przez PiS?
Bardzo dziękuję pani marszałek za zapowiedzenie mojej wypowiedzi z przywołaniem pełnej nazwy klubu.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Chciałbym zapytać o sytuację sześciolatków. Tak się składa, że jestem rodzicem dziewczynki, która w przyszłym roku skończy 6 lat. W tym roku uczy się w przedszkolu, zaczyna liczyć, całkiem nieźle czyta, rozpoznaje litery. Projekt proponowany przez wnioskodawców zakłada, że w przyszłym roku powinna rozpocząć naukę ponownie w przedszkolu...
...i znowu od początku roku...
...uczyć się rysowania szlaczków.
To jest zalecenie wynikające wprost z projektu. Owszem, projekt dopuszcza, by dziecko wcześniej, mimo ogólnej normy dotyczącej wieku pierwszoklasistów, poszło do I klasy, tak, dopuszcza. Czy pani minister zamierza przeprowadzić
akcję informacyjną...
Panie pośle, czas upłynął.
Dziękuję bardzo.
...informującą rodziców sześciolatków o tym, że zrobią krzywdę swoim dzieciom, jeśli korzystając z zapisów ustawy, zmuszą swoje dzieci do ponownego chodzenia do tej samej klasy i uczenia się jeszcze raz tych samych treści?
Panie pośle, skończył się czas.
Bardzo dziękuję, pani marszałek.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Zarządzanie państwem przypominać może prowadzenie samochodu. Państwo jako większość parlamentarna zostaliście wynajęci przez naród do tego, żeby ten samochód bezpiecznie przez 4 lata prowadzić. Tylko zaczęliście prowadzenie...
...tego samochodu od wymontowania hamulców i przeniesienia ich do bagażnika, żeby można było szybciej jechać...
...bo Trybunał Konstytucyjny może was hamować w realizacji waszych planów politycznych. Później...
...zamiast paliwa do baku lejecie wodę, bo służba cywilna wyłaniana w drodze konkursów stanowi problem, lepiej wybierać swoich bez konkursów...
...i bez kwalifikacji. A dzisiaj, dzisiejszej nocy proponujecie państwo, żeby szyby tego samochodu zamazać, bo ten obrazek, który mogą widzieć pasażerowie waszego samochodu, może się im nie spodobać, to ma być obrazek określony przez kierowcę.
Jak, proszę państwa, chcecie kierować tym samochodem, jakim jest polskie państwo, pani premier, w jaki sposób chcecie go bezpiecznie prowadzić,
jeśli za kierownicę...
Dziękuję, panie pośle.
...chwyta osoba siedząca na fotelu pasażera i to niemająca prawa jazdy?
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Premier! Ustawa wprowadza nową kategorię stanowisk, wyższych stanowisk w służbie cywilnej. Dlaczego? Jaki jest cel tej nowej kategorii stanowisk? Nie wyższe kwalifikacje, nie wyższe oczekiwania od osób, które mają zajmować te stanowiska, ale obniżenie kwalifikacji, zdjęcie warunku konkursu, zdjęcie nawet warunku odbycia służby przygotowawczej kończącej się egzaminem. Taka zmiana powoduje również - to być może jest powód tego, że się państwo tak spieszycie z tą ustawą - że z mocy prawa jeszcze w sylwestra pracę może stracić 1600 osób.
Czy zdajecie sobie państwo sprawę, jakie będą skutki przyjęcia ustawy nieskonsultowanej wcześniej ze związkami zawodowymi? Każdy sąd pracy w Polsce tym zwolnionym ludziom przyzna odszkodowanie albo przywróci ich do pracy. Kto zapłaci te odszkodowania? Kto zapłaci odsetki? Niestety nie posłowie wnioskodawcy, bo może
wtedy pamiętalibyście państwo o tym, jak się pisze prawidłowo ustawy, i nie zmuszalibyście Sejmu do przyjmowania bubli. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam dwa pytania dotyczące tego projektu ustawy. Pierwsze pytanie kieruję do wnioskodawców. Dotyczy ono tego, dlaczego tak ważny akt prawny, akt dotyczący organu konstytucyjnego państwa, bardzo ważnej instytucji w naszym państwie, jest skierowany jako projekt poselski, jest przygotowany naprędce, dosyć niezgrabnie, nieumiejętnie. W końcu mamy odpowiedni tryb projektów rządowych, mamy tryb uzgodnień i konsultacji, który umożliwiałby wyeliminowanie z tego rodzaju projektów wszystkich błędów, które tam się zdarzają. Obie ustawy: i przepisy wprowadzające, i Prawo o prokuraturze, mają ponad 250 artykułów. Nic dziwnego, że autorzy, naprędce przygotowując te projekty, nie zdołali nawet wyeliminować błędów ortograficznych z uzasadnienia do tej ustawy. Radzę przejrzeć to uzasadnienie i je znaleźć. Jestem ciekaw, ile jeszcze błędów legislacyjnych spotkamy w komisji.
Drugie pytanie dotyczy właściwego sensu tej ustawy, bowiem autorzy w uzasadnieniu piszą o tym
, że chodzi o poczucie bezpieczeństwa Polaków. W jaki sposób, skupiając władzę...
Panie pośle, bardzo proszę...
...nad prokuraturą w ręku politycznego ministra sprawiedliwości, to poczucie bezpieczeństwa Polacy osiągną? Nie widzę tutaj żadnego związku. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Rzeczywiście projekt ustawy o Policji, zmiana ustawy o Policji budzi ogromne zainteresowanie dużej części polskiego społeczeństwa, zwłaszcza internautów. Te zapisy, które pojawiły się w tym projekcie, których nie było w projekcie procedowanym w poprzedniej kadencji Sejmu, budzą duże zdziwienie i duży niepokój. Pojęcie danych internetowych, którym operuje ten projekt ustawy, jest pojęciem kompletnie nieostrym. Zwracają na to uwagę nie tylko posłowie opozycji, panie ministrze, ale również eksperci od informatyki, których opinie wpłynęły do komisji. Szkoda, że te opinie nie zostały wysłuchane, nie zostały uwzględnione w pracach, w toku pierwszego czytania. Mam nadzieję, że być może teraz posłowie wnioskodawcy zechcą do nich sięgnąć, a jest to bardzo ważne, bowiem ten projekt ustawy ma realizować wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Powinien więc być po uchwaleniu zgodny z konstytucją. Tymczasem rzecznik praw obywatelskich w opinii przesłanej do komisji, do pana marszałka
, która trafiła do komisji, pisze, że projekt ustawy w tym kształcie...
Dziękuję, panie pośle.
...jest niezgodny z art. 30, 47, 49, 51 konstytucji Rzeczypospolitej...
Panie pośle, dziękuję bardzo.
...Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, panie marszałku.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pani Premier! Moje pytanie dotyczy...
...jest związane właśnie z tymi 8 latami. To zapewne państwa nie dziwi, że bardzo wiele poprawek budżetowych dotyczy właśnie dróg...
...ale moje pytanie dotyczy tych inwestycji drogowych, co do których poprzedni rząd podjął decyzję, że są realizowane, które zostały odpowiednio przygotowane i zostało zgromadzone finansowanie na budowę tych dróg.
I uzyskujemy informację, że te inwestycje drogowe, które są w toku, co do których rozpisane są przetargi...
...co do których przygotowany jest harmonogram przetargów, że te inwestycje drogowe są wstrzymywane.
Są wstrzymywane, bowiem w przygotowanym przez państwa budżecie, w którym znajdują się środki na realizację socjalnych obietnic wyborczych, brakuje zabezpieczenia na realizację tych obietnic.
Pytanie do pana premiera Morawieckiego, którego chyba nie ma, nie widzę go w ławach rządowych. Czy to prawda, że
rząd wstrzymuje realizację tego typu inwestycji...
...które są ważne dla wszystkich Polaków, które są przygotowane...
...i co do których przygotowane jest finansowanie, ze względu na złe zaplanowanie...
...zabezpieczenia wydatków socjalnych będących realizacją obietnic wyborczych PiS-u? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Program 500+, program rządu PiS-u nie jest programem na każde dziecko. To już wiemy. Odrzuciliście podczas prac w komisji poprawkę Platformy Obywatelskiej, która rozwijała ten program tak, żeby dotyczył każdego dziecka. Ale ten program nie jest również programem na każde drugie dziecko, bo dowiadujemy się, że nawet dziecko, które ma 2, 3 lata i jest drugim dzieckiem w rodzinie, nie będzie dostawało pomocy, jeśli jego starszy brat czy siostra ma 18 lat i 1 dzień. Poprawki, które składała Platforma Obywatelska, zostały odrzucone.
Ale zwróćcie uwagę na jeszcze jedną poprawkę, którą złożymy dzisiaj. Ta poprawka dotyczy mitręgi, jaką fundujecie rodzicom, dotyczącej składania wniosków w ramach tego programu. Otóż co roku rodzice będą musieli składać wniosek, nawet jeśli dziecko ma rok, co roku. 18 wniosków trzeba będzie przez kolejne lata składać. Dlaczego? Po co są te wnioski? Przygotowaliśmy poprawkę, która sprawia, że można złożyć
raz wniosek, raz otrzymać decyzję, a dziecko przez swoje całe dziecięce życie może uzyskiwać dofinansowanie.
Dziękuję, panie pośle.
Poprzyjcie tę poprawkę, która zmniejsza biurokrację i zmniejsza mitręgę rodziców. Dziękuję bardzo.
Pani minister, chciałbym poprosić o sprecyzowanie, bo to, co pani mówiła, jest bardzo ważne. Mamy dwoje dzieci w rodzinie, pierwsze dziecko ma lat 17, drugie dziecko ma rok. Na jak długo w ramach projektu PiS-u dostanie pomoc to drugie dziecko, które ma dzisiaj rok? Jak długo będzie mu wypłacana pomoc?
I druga kwestia dotycząca tej biurokracji. Otóż koszty, jakie będzie generował ten program...
...zależą od tego, jak skomplikowana jest procedura wydawania decyzji. Gdyby procedura była prostsza, można by zatrudnić o połowę mniej ludzi. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Odrzuciliście państwo, PiS odrzucił, wszystkie poprawki opozycji dotyczące tego programu.
Odrzuciliście, po pierwsze, bardzo ważną poprawkę dotyczącą realizacji waszej obietnicy wyborczej, by pomoc dotyczyła wszystkich dzieci. Poprawka Platformy: na każde dziecko, została przez PiS odrzucona, mimo że obiecaliście to w kampanii wyborczej. Dziś mówicie, że takie słowa nigdy nie padły, ale propaganda PiS-u nie działa skutecznie, albowiem do dziś na stronie internetowej PiS-u figuruje cytat z wypowiedzi pani premier...
Panie pośle...
...która powiedziała, że pomoc...
...poprawka dotyczy oceny systemów świadczeń.
Właśnie o tym mówię. Do tego zmierzam.
...ma być przyznana na każde dziecko.
Panie pośle, będę musiał pana przywołać do rzeczy.
To jest cytat z waszej strony internetowej.
Proszę odnieść się do poprawki i zadać pytanie.
Dziękuję bardzo, panie marszałku.
Drugie pytanie dotyczy tego, że nawet tak drobne poprawki, jak te dotyczące...
...ilości składanych przez rodziców wniosków, odrzuciliście. Dlaczego rodzice muszą składać wnioski co roku
na to samo dziecko.
Dziękuję panu posłowi.
Czy chodzi o to, że nie macie środków na...
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Mam zaszczyt przedstawić w imieniu wnioskodawców, posłów Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska, poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego.
Konieczność nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych wynika wprost z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 29 października 2015 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż art. 27 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych ustalający stawki podatku dochodowego jest niezgodny z art. 2 i art. 84 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie, w jakim nie przewiduje mechanizmu korygowania kwoty zmniejszającej podatek, czyli tzw. kwoty wolnej od podatku, do wysokości zapewniającej co najmniej minimum egzystencji. Trybunał orzekł, iż przepis ten w tymże zakresie traci moc obowiązującą z dniem 30 listopada 2016 r.
Wpływy z podatku od osób fizycznych stanowią dochody budżetu państwa oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego. Zmiana skali podatkowej zawartej w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych wymaga więc wprowadzenia jednoczesnych zmian w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Udział w podatku dochodowym od osób fizycznych stanowi bowiem istotną część dochodów jednostek samorządu. Uszczuplenie dochodów z tytułu PIT wynikające z realizacji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wymaga rekompensaty po stronie dochodów samorządów. Podwyższenie kwoty wolnej bez rekompensaty dla samorządów oznaczałoby radykalne zubożenie większości jednostek samorządu, a dla setek z nich byłoby równoznaczne z praktycznym bankructwem. Co prawda w dniu 29 listopada 2015 r. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda przedstawił Sejmowi Rzeczypospolitej projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych - 2 grudnia ubiegłego roku na posiedzeniu plenarnym Sejmu odbyło się pierwsze czytanie tego projektu, który został skierowany do prac w Komisji Finansów Publicznych - to jednak projekt ten w istocie ani nie realizuje orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, ani nie zawiera żadnego mechanizmu rekompensującego samorządom utracone dochody.
Sentencja wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 28 października 2015 r. wskazuje na konieczność dostosowania kwoty zmniejszającej podatek do aktualnej wysokości wskaźnika minimum egzystencji, ale też na konieczność stworzenia mechanizmu prawnego zapewniającego, że także w przyszłości wskutek wzrostu poziomu cen nie dojdzie do sytuacji, w której kwota wolna od podatku określona pośrednio w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych będzie niższa niż roczna wartość wskaźnika minimum egzystencji. Aktualna wysokość wskaźnika minimum egzystencji określona przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych dla gospodarstwa pracowniczego wynosi 544 zł miesięcznie, a więc 6529 zł rocznie. Natomiast za prawną granicę ubóstwa należy uznać kryteria dochodowe ustalone w ustawie o pomocy społecznej, dokładnie w art. 8 ust. 1 tej ustawy. Kryterium tym jest wysokość miesięcznego dochodu, do jakiej osoba uprawniona jest do świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej. Aktualnie wysokość kryterium dochodowego dla osoby samotnie gospodarującej ustalona jest rozporządzeniem Rady Ministrów i wynosi 634 zł, tj. 7608 zł w skali roku. Projekt ustawy proponuje kwotę zmniejszenia podatku tożsamą z kwotą zaproponowaną w projekcie ustawy zgłoszonym przez pana prezydenta. Odpowiada to zwolnieniu od opodatkowania kwoty 8000 zł rocznie, a więc kwoty nieco wyższej niż roczny odpowiednik kwoty kryterium dochodowego, przypominam - 7608 zł.
Trybunał Konstytucyjny wskazuje na potrzebę stworzenia trwałej gwarancji, że kwota zmniejszenia podatku zachowa swą realną wartość, a przede wszystkim już nie spadnie poniżej minimum egzystencji nie tylko w momencie uchwalania ustawy, ale również w kolejnych latach stosowania jej przepisów. Projekt ustawy przedstawiony Wysokiemu Sejmowi przez prezydenta Rzeczypospolitej zawiera podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 8000, ale nie zawiera żadnego mechanizmu podwyższającego wysokość kwoty wolnej w kolejnych latach. Nie realizuje więc w istocie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, nie zapobiega bowiem ponownemu spadkowi realnej wartości kwoty wolnej poniżej minimum egzystencji. Rozwiązane proponowane przez wnioskodawców - posłów Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska - polega na kwotowym określeniu kwoty zmniejszającej podatek w pierwszym roku obowiązywania nowej regulacji i wprowadzeniu mechanizmu korekty tej kwoty w latach następnych na podstawie wskaźnika wzrostu cen towarów i usług ogłaszanego przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego.
Najważniejszą jednak wadą projektu przedstawionego przez pana prezydenta Andrzeja Dudę jest brak przepisów pozwalających zrekompensować samorządom negatywne skutki podwyższenia kwoty wolnej od podatku. W uzasadnieniu do projektu prezydenckiego wnioskodawca szacuje wprawdzie, że samorządy stracą rocznie ok. 7 mld zł, nie proponuje jednak w zamian żadnej rekompensaty. Wnioskodawca wskazuje w uzasadnieniu, iż spodziewanym skutkiem podwyższenia kwoty wolnej będzie zwiększenie poziomu konsumpcji, a w ślad za tym dochodów budżetowych, głównie z tytułu podatku VAT. W oczywisty sposób jednak wpływy te nie będą stanowiły żadnej rekompensaty dla samorządów, bowiem ustawodawca nie przewidział udziału samorządów w podatku VAT.
Tymczasem podwyższenie kwoty wolnej w wersji zaproponowanej przez prezydenta sprowadza się do bardzo znaczącego, sięgającego ok. 20% oraz trwałego obniżenia poziomu dochodów samorządów, tych dochodów pochodzących z udziałów we wpływach z podatku PIT.
Udziały we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych są największym źródłem dochodów własnych samorządów. W 2014 r. stanowiły ponad 18% dochodów ogółem i ponad 35% dochodów własnych samorządów. Dla gmin ten wskaźnik udziału dochodów z tytułu PIT w stosunku do ogółu dochodów własnych wynosi ponad 33%, dla powiatów - ponad 51%, dla miast na prawach powiatu - ponad 37%, dla województw - nieco ponad 17%.
W praktyce więc stratę poniosłyby na skutek przyjęcia ustawy w wersji przygotowanej przez Kancelarię Prezydenta wszystkie samorządy. I tak Warszawa straciłaby ok. 900 mln zł rocznie, Poznań - ok. 190 mln zł rocznie, Wrocław - ponad 210 mln zł rocznie, Gdańsk - 140 mln zł rocznie. Straciłyby też oczywiście mniejsze gminy i miasta, np. Radom - 45 mln zł rocznie, Legionowo - 13 mln zł rocznie, a np. powiat wołomiński - 13 mln zł rocznie.
Wprowadzenie zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych bez jakiejkolwiek rekompensaty niekorzystnych dla samorządu terytorialnego zmian oznacza znaczące zmniejszenie dochodów samorządu i pogorszenie ich stanu oraz warunków i możliwości wykonywania przez te samorządy zadań publicznych. Skutkiem tego będzie ponadto zmniejszenie samodzielności i autonomii działania jednostek samorządowych w ich aspekcie finansowym.
Należy zwrócić także uwagę, że uszczuplenie dochodów samorządu terytorialnego ma nastąpić bez zmiany zakresu ich zadań. Oznacza to znaczące zmniejszenie możliwości inwestycyjnych samorządów i radykalne zmniejszenie finansowania inwestycji ze środków własnych. W efekcie może dojść albo do poważnego obniżenia poziomu wydatków inwestycyjnych, w tym wykorzystania środków europejskich, albo też do znaczącego wzrostu zadłużenia jednostek samorządu terytorialnego.
Dla wielu samorządów jednak obniżenie dochodów z tytułu udziału w PIT o 20% oznacza praktyczne bankructwo. Dochody budżetowe tych samorządów będą niższe niż ich wydatki bieżące. Zrównoważenie budżetów w ich przypadku musiałoby być związane z rezygnacją z realizacji części zadań własnych nie tylko poprzez ograniczenie poziomu inwestycji, ale również na przykład przez likwidację przedszkoli, bibliotek, domów kultury, części świadczeń socjalnych czy współfinansowania komunikacji publicznej.
Wszystkie powyższe okoliczności prowadzą do przekonania, że zmianie w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, prowadzącej do zmniejszenia dochodów samorządów, powinny towarzyszyć równolegle inne zmiany ustawowe rekompensujące samorządowi terytorialnemu utratę już zaplanowanych dochodów. Za najprostsze rozwiązanie należy uznać powiązanie ze zmianą w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych równoczesnej zmiany w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, podwyższającej udziały samorządów we wpływach z podatku w takim stopniu, aby zwiększony procent udziału we wpływach podatkowych rekompensował zmniejszenie ogólnego wolumenu wpływów.
Przygotowując projekt ustawy, braliśmy pod uwagę stanowiska organizacji samorządu terytorialnego. Odnosiły się one jednolicie krytycznie do projektu ustawy przedstawionego przez prezydenta Rzeczypospolitej ze względu na brak rekompensaty wynikającej z podwyższenia kwoty zmniejszającej podatek.
I tak Związek Powiatów Polskich w stanowisku z 15 grudnia pisze: Przypominamy, że zgodnie z art. 167 konstytucji jednostkom samorządu terytorialnego zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań, zatem tak znaczące zmiany - pisze związek powiatów - w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych powinny być skorelowane ze zmianami w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, czego bezdyskusyjnie w przedłożonym projekcie zabrakło.
I jeszcze fragment stanowiska Związku Miast Polskich: Najbardziej sprawiedliwym sposobem rekompensaty byłby wzrost udziału samorządów we wpływach z PIT, ponieważ faktyczna rekompensata następowałaby dokładnie tam, gdzie wystąpił ubytek.
Związek Gmin Wiejskich również apeluje o równoczesną zmianę ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Cytuję: Należy odpowiednio zwiększyć udział JST w podatku PIT lub przekazać część dochodów budżetu państwa z podatków pośrednich, jak VAT czy akcyza, w takim stopniu, który zrekompensuje planowaną utratę dochodów. Opinia Związku Gmin Wiejskich z 23 grudnia 2015 r.
Proponujemy więc w przedłożonym projekcie zwiększenie procentowych udziałów jednostek samorządu terytorialnego odpowiednio do całkowitego zmniejszenia kwoty wpływów podatkowych poprzez zmianę stosowanych liczb procentowych ustalanych osobno dla gmin, powiatów i województw w art. 4, art. 5 i art. 6 ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego oraz wzorów wyliczania kwot dla poszczególnych jednostek uregulowanych w art. 9 ust. 1-3 ustawy o dochodach jednostek. Ponieważ potrzeba zrekompensowania pełnej kwoty zachodziła będzie dopiero w roku 2018, proponuje się wprowadzenie przepisu przejściowego przez dodanie w ustawie art. 89a określającego udziały procentowe poszczególnych kategorii samorządów w 2017 r. odpowiadające zmniejszeniu ogólnych wpływów z podatku od osób fizycznych. W rezultacie proponuje się następujący układ procentowy udziałów jednostek samorządu terytorialnego we wpływach z podatku dochodowego od osób fizycznych: dla gmin docelowo ten udział ma wynosić 48,82%, dla powiatów - 12,82% i dla województw - 1,97%.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Przedstawiony projekt ustawy ma dwa cele. Po pierwsze, realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego sposobu wyliczania kwoty zmniejszającej podatek, i po drugie, ochronę dochodów jednostek samorządu terytorialnego przed negatywnymi skutkami koniecznych zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Zmiany proponowane w ustawie o dochodach jednostek są pochodne w stosunku do zmian w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych, gdyż celem przedstawionego projektu nie jest w istocie zmiana poziomu dochodów samorządów, ale zachowanie ich obecnego poziomu w stopniu niezagrożonym na skutek zmian legislacyjnych wynikających z wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Mając to na względzie, zwracam się do Wysokiej Izby o podjęcie decyzji o dalszym procedowaniu nad tym projektem ustawy i dalszej pracy w komisjach sejmowych. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Bardzo dziękuję za te pytania, chociaż zapowiedź złożenia wniosku o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu ze strony Klubu Parlamentarnego PiS-u wydaje mi się zapowiedzią kompletnie niezrozumiałą. Otóż ten projekt, który zaproponowaliśmy, jest faktycznie ręką wyciągniętą do rządu i prezydenta Rzeczypospolitej. Projekt, który zakłada podniesienie kwoty wolnej do 8 tys. zł, jest obietnicą wyborczą PiS-u wielokrotnie powtarzaną przez panią premier i pana prezydenta. Dla nas zasadnicze znaczenie ma oczywiście wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zapadł 3 miesiące temu, i to do niego się odnosimy w naszym projekcie.
Projekt przedstawiony w listopadzie ubiegłego roku przez pana prezydenta zawiera ogromny, kolosalny błąd. Stanowi zagrożenie dla egzystencji samorządów terytorialnych w Polsce. Z formalnego punktu widzenia nawet nie będziecie mogli państwo tego projektu poprawić, gdybyście nad nim procedowali, albowiem zawiera on zmiany jedynie w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. W związku z tym, jeśli chodzi o zmiany dotyczące zupełnie innej ustawy - ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, ich wprowadzenie na podstawie tego projektu prezydenckiego byłoby z punktu widzenia legislacyjnego karkołomne. W związku z tym nasz projekt, propozycja, aby te projekty procedować łącznie, to jest tak naprawdę szansa, by naprawić błąd prezydenta Andrzeja Dudy, błąd, który niepokoi środowiska samorządowe w całej Polsce, które głośno i wyraźnie zajęły stanowiska negatywne w stosunku do tego projektu. Zaniepokojeni są samorządowcy również sympatyzujący z Prawem i Sprawiedliwością. Państwo jako parlamentarzyści doskonale to wiecie. W związku z tym propozycja odrzucenia tego projektu jest de facto odrzuceniem szansy na naprawę tego błędu popełnionego przez pana prezydenta.
My oczywiście uprzedzaliśmy o tym, że podniesienie kwoty wolnej bez rekompensaty dla samorządów przyniesie dramatyczne skutki. I mówiliśmy o tym uczciwie i podczas debaty nad exposé - pani premier na te uwagi i na te pytania o rekompensatę dla samorządów wówczas nie odpowiedziała, nie odpowiedziała do tej pory na piśmie, mimo że deklarowała, że te odpowiedzi pisemne zostaną udzielone - i podczas debaty, podczas pierwszego czytania projektu prezydenckiego również zadawaliśmy to samo pytanie o rekompensaty dla samorządów. Wówczas pani minister reprezentująca Kancelarię Prezydenta poinformowała, że prezydent podczas kampanii wyborczej obiecywał jedynie podniesienie kwoty wolnej. Nie obiecywał rekompensat dla samorządów. To jest oczywiście absurdalny punkt widzenia, dlatego cieszę się, że Ministerstwo Finansów wyraża również krytyczne uwagi pod adresem projektu prezydenckiego. Dzisiaj pan minister to potwierdził. I te krytyczne uwagi stały się podstawą do skierowania projektu, który właśnie omawiamy, projektu Platformy Obywatelskiej.
Apel do parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości: spróbujcie państwo posłowie, panie posłanki spojrzeć na ten projekt bez tego logo partyjnego, bez założenia, że jest to projekt polityczny. To jest ręka wyciągnięta do państwa, by można było ten błąd naprawić i by można było przyjąć dobre prawo, zgodne z waszą intencją, ale zarazem niekrzywdzące samorządów. Nie można realizować obietnic wyborczych, płacąc z kieszeni samorządów. Wyciąganie ręki do kieszeni samorządów jest po prostu nieuczciwe. Cieszę się z tych deklaracji pana ministra. Liczę, że rozwiązania przygotowane przez Ministerstwo Finansów będą w duchu naszego projektu, a nie projektu prezydenta Andrzeja Dudy. I jeszcze raz apeluję o przemyślenie kwestii głosowania nad procedowaniem tego projektu ustawy, bo jest to projekt niepolityczny, ale projekt merytoryczny, który pozwala naprawić błąd popełniony przez prezydenta Andrzeja Dudę. Dziękuję bardzo.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W obszarach metropolitalnych, które mogą utworzyć związki metropolitalne - tych obszarów jest w Polsce 10, zgodnie z kryteriami zawartymi w ustawie i z zapisami koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju - mieszka 15 mln obywateli, Polaków, którzy czekają na możliwość lepszego zorganizowania transportu publicznego w obszarach aglomeracyjnych.
W tych miesiącach zapadają też decyzje dotyczące wydatkowania funduszy unijnych, m.in. na budowę infrastruktury transportowej. Bardzo ważne dla samorządów jest to, by określić perspektywę, moment możliwości utworzenia związków metropolitalnych, tak by samorządy mogły planować, czy mają budować np. linie tramwajowe wyłącznie na terenach ich gmin, czy też mają budować z tego spójne systemy transportowe, czego zresztą oczekuje od nas Unia Europejska. Bez wprowadzenia w życie ustawy metropolitalnej nie będzie to w praktyce możliwe. Czy rząd zdąży do 30 kwietnia uruchomić związki metropolitalne? Czekają na to nie tylko mieszkańcy Śląska, ale również aglomeracji warszawskiej.
