Dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowna Pani Premier! Exposé ze swej istoty jest wystąpieniem ogólnym, kierunkowym, zapowiadającym zmiany, proponującym rozwiązania. Można z nimi się zgadzać lub nie, ale oczywiście wszyscy wiemy, że zgodnie z powszechnie znanym powiedzeniem: diabeł tkwi w szczegółach, dopiero projekty ustaw mogą być podstawą do pytań szczegółowych. Na bazie exposé mam dwa pytania do szanownej pani premier. Oboje, szanowna pani premier, pracowaliśmy przez szereg lat w Komisji Finansów Publicznych, gdzie troską zarówno pani premier, jak i moją był przede wszystkim zrównoważony budżet. Z zapowiedzi wynika kierunek powiększenia deficytu, by zrealizować jeden z zapowiadanych priorytetów.
Szanowna Pani Premier! Mój klub, klub Polskiego Stronnictwa Ludowego, złożył projekt ustawy o jednorazowych dopłatach dla emerytów i rencistów, niemałych dopłatach, bo sięgających 350 zł, i na ten cel, co jest tu istotne, zabezpieczyliśmy w tym projekcie budżetu, który przekazaliśmy, pieniądze w kwocie ponad 1410 mln zł. Dokładnie tyle ona wynosi. Już ona jest w tym budżecie. Pytam: Czy to dobre, przygotowane zarówno legislacyjnie, jak i finansowo, jak mówiłem, rozwiązanie będzie pani rząd realizował?
I drugie pytanie z obszaru rolnictwa. Trudno nie zauważyć pewnej skąpości pomysłów w obszarze rolnictwa. Ale co mnie uderzyło i o co pytam? Mianowicie przez ostatnie miesiące na każdym posiedzeniu Sejmu
zgłaszany był wniosek o referendum w sprawie prywatyzacji lasów. Czy macie państwo zamiar przeprowadzić to referendum, czy też ustała przyczyna tego raz na zawsze? Bo co do tego, by była to własność państwa, całkowicie się od zawsze z państwem przecież też zgadzaliśmy. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję, pani marszałek.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Nim zadam pytanie, nim sformułuję pytanie, cytat: Jeśli chodzi o administrację, będzie zlikwidowanych albo połączonych kilka ministerstw. Jest szereg różnych inspekcji, organizacji kontrolnych, które sprawdzają całą działalność handlową, produkcyjną, rolniczą. One będą połączone, podobnie - i tu, uwaga - izby celne i administracyjne fiskalne w jednolity urząd podatkowy.
Starałem się dosłownie zacytować słowa pana posła, ówczesnego pana posła Pawła Szałamachy, dzisiejszego ministra. Wprawdzie to był maj 2012 r., ale patrząc na niektóre posunięcia, które już się odbywają, jeśli chodzi o łączenie, zmiany organizacyjne, wydaje się, że to jest realizowane.
W związku z tym, na tle tej wypowiedzi, mam pytanie: Czy planowana jest konsolidacja Służby Celnej ze służbami skarbowymi w ramach tzw. krajowej administracji skarbowej? Bo takie są obawy, przynajmniej części przedstawicieli Służby Celnej, żeby w wyniku przewidywanej konsolidacji nie nastąpiła swoista weryfikacja celników. A z dobrodziejstwa, bo tak trzeba to określić, tej obywatelskiej inicjatywy skorzystałoby wówczas niewielu celników. Bardzo bym prosił pana ministra o odpowiedź pisemną na to postawione pytanie. Dziękuję za uwagę.
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W ubiegłym tygodniu, na poprzednim posiedzeniu Sejmu rozpatrywaliśmy czy rozpoczęliśmy procedowanie, tak to będzie lepiej brzmiało, obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o dochodach JST. Rzeczywiście projekt ten był prezentowany przez mieszkańca Poznania czy województwa wielkopolskiego, pana Andrzeja Porawskiego, tu się zgadzam. Było wiele zachwytów, że jest zmiana obyczajów, że to projekt obywatelski, że teraz już będzie inaczej, że koalicja tym właśnie różni się od poprzedniej, ale w uzasadnieniu czytamy - i ważne są tu daty, drodzy państwo parlamentarzyści, posłowie - otóż tak, w uzasadnieniu projektu prezentowanego przez pana Andrzeja Porawskiego czytamy: 16 listopada 2006 r. Sejm uchwalił zmiany w ustawie o podatku PIT, które wprowadziły m.in. nową, dwustopniową skalę podatku - 18% i 32%. Weszły one w życie 1 stycznia 2009 r. i rodziły skutki w tymże roku. 5 września 2007 r. - warto zapamiętać ten rok - Sejm uchwalił kolejne zmiany w ustawie o podatku PIT, które wprowadziły ulgi na wychowanie dzieci. Weszły one w życie od razu, począwszy od roku 2008, bo wtedy można było je odliczyć. Efekty tych zmian zostały określone kwotowo i procentowo w sprawozdaniach Ministerstwa Finansów i je zacytuję. Otóż skutki ulgi prorodzinnej w roku 2008 wyniosły 5,4 mld zł, z czego dla samorządu - 2,6 mld, zaś skutki zmiany skali podatkowej w roku 2009 wyniosły 8,6 mld, a dla JST - 4,2 mld, czyli łącznie dla jednostek samorządu terytorialnego w tychże latach 2005-2007, drodzy panowie posłowie, to jest blisko
7 mld zł. Pytanie może retoryczne, chociaż po wypowiedzi pana przewodniczącego komisji samorządu wydaje się, że może już nie: Może wstrzymajmy się z procesem legislacyjnym dotyczącym tego obywatelskiego projektu w aspekcie tych zaległości i spróbujmy oszacować to, co wynika z prezydenckiego projektu - mówimy o 8,6 mld - i załatwmy to w jednym rozstrzygnięciu. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Pośle Wnioskodawco! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o administracji podatkowej.
Wysoka Izbo, projekt, jak to już wielokrotnie mówiono, jest bardzo krótki, można powiedzieć, lapidarny, dwuartykułowy, a sprowadza się do przesunięcia terminu wejścia w życie ustawy z dnia 10 lipca 2015 r. o administracji podatkowej. Projekt tej ustawy został przez poprzedni rząd, mój rząd, wniesiony do Sejmu 10 kwietnia 2015 r., a prezydent podpisał ustawę 31 lipca. A więc tzw. vacatio legis było, zdaje się, wystarczające. Ja też zasięgałem informacji w urzędach skarbowych i potwierdzam słowa wypowiedziane tu, z trybuny sejmowej, przed moim wystąpieniem. Urzędy skarbowe i izby skarbowe są przygotowane do wejścia tej ustawy.
Często mówicie państwo - tu zwracam się do posłów wnioskodawców - może mówiliście, bo już trochę mniej to słyszę, o represyjności państwa w stosunku do obywateli, o braku pomocy obywatelom, a jednocześnie kiedy jest taka szansa, są takie rozwiązania, to je odsuwacie. Na razie - tu warto podkreślić te słowa: na razie - na pół roku.
Tak więc o czym była czy też jeszcze jest ta ustawa? Może kilka słów o historii. Otóż administracja podatkowa w Polsce przechodzi rzeczywiście proces zmian, których celem jest usprawnienie funkcjonowania organów podatkowych, wzmocnienie struktury obsługujących te organy jednostek oraz wdrożenie formy interakcji z podatnikami, akcentującej funkcje usługowe, ukierunkowane na ułatwienie podatnikowi rzetelnego i prawidłowego wypełniania obowiązków przewidzianych w przepisach prawa podatkowego.
W pierwszym etapie usprawnienia i poprawy funkcjonowania administracji podatkowej ministerstwo, poprzednie ministerstwo, podjęło działania mające na celu wzmocnienie organizacyjne izb i urzędów poprzez przygotowanie tych jednostek do wdrożenia konsolidacji. Drugim etapem działań było stworzenie prawnych warunków wzmocnienia organizacyjnego administracji podatkowej poprzez zmianę ustawy o urzędach i izbach skarbowych, a ta ustawa z 15 stycznia weszła w życie 1 kwietnia br., zaś przewidywała ona czy też przewiduje skonsolidowanie na poziomie województwa procesów pomocniczych realizowanych w izbach i urzędach skarbowych.
I właśnie ten trzeci etap, etap, który zawarty był w ustawie, którą dzisiaj rozpatrujemy, ustawie o administracji podatkowej, przewiduje wprowadzenie regulacji prawnych w zakresie określenia zadań oraz organizacji administracji podatkowej, wprowadzenia sytemu obsługi i wsparcia podatnika - podkreślam: wsparcia podatnika - regulacji dotyczących pracowników administracji podatkowej oraz zasad naboru na niektóre stanowiska urzędnicze w administracji podatkowej - to chyba też wypadałoby podkreślić, może nawet wężykiem, bo to jest chyba clou tego poselskiego projektu ustawy - zasad naboru na niektóre stanowiska urzędnicze w administracji podatkowej. Wdrożenie rozwiązań przewidzianych w projekcie ustawy da możliwość w maksymalnym stopniu orientacji - czy dałoby w tej chwili, w takim czasie trzeba mówić - na podatnika poprzez stworzenie systemu obsługi i wsparcia podatnika.
Zasadniczym celem zapisów ustawy w zakresie wyznaczania naczelników urzędów skarbowych do obsługi niektórych kategorii podatników i płatników jest zidentyfikowanie podmiotów dokonujących skomplikowanych operacji gospodarczych oraz wprowadzenie zmian legislacyjnych, w wyniku których wyspecjalizowane urzędy skarbowe będą miały we właściwości obsługę jedynie tych podmiotów. Korzystne będą rozwiązania, w ramach których asystent będzie mógł pomagać podatnikowi nawet przez 18 miesięcy od dnia wydania podatnikowi potwierdzenia nadaniu numeru identyfikacji podatkowej.
Asystent podatnika w ramach swoich zadań w pierwszej kolejności będzie zobowiązany do nawiązania kontaktu z podatnikiem, któremu ma udzielić pomocy z wykorzystaniem dostępnych środków komunikacji. Rolą asystenta będzie także inicjowanie kontaktu z podatnikiem w celu zaoferowania swojej pomocy, a następnie udzielenia, w zależności od potrzeb, różnego rodzaju informacji o terminach składania deklaracji, płatnościach podatnika, sposobie wypełniania zeznań itd. Jest jeszcze wiele innych - kończy mi się czas - dobrych rozwiązań dla podatnika, dla obywatela.
Dlatego też, biorąc to pod uwagę
i to, co jest zawarte w tej ustawie, którą chcecie państwo nowelizować, nie znajduję podstaw, by mój klub mógł poprzeć przesunięcie wejścia w życie tej ustawy. Dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Aktualnie toczy się dyskusja i trwają prace nad budżetem państwa na rok 2016. To kolejne prace nad budżetem, w których mam przyjemność uczestniczyć czy też pracować. To również kolejna próba podejmowana przeze mnie, przez nas, przez posłów z różnych regionów Polski, w tym oczywiście województwa lubelskiego, skąd pochodzę, może tym bardziej... Bardziej zmobilizowani przez pracowników Urzędu Ochrony Zabytków w Lublinie, ale myślę, że nie tylko lubelski urząd tak się mobilizuje. Otóż są podejmowane próby w celu wyjaśnienia - to jest chyba dobre słowo, właśnie wyjaśnienia - zasad naliczania budżetów poszczególnych województw w dziale 921 w części 85. Mówię ˝wyjaśnienia˝, dlatego że wielokrotnie podejmowaliśmy próbę dojścia do sedna tego, jak ten budżet jest tworzony. Zwracaliśmy się zarówno do ministra finansów, ministra administracji i cyfryzacji, jak i do ministra kultury i niestety do tej pory te odpowiedzi były mało precyzyjne.
Pytam o to jeszcze raz tym razem nowy rząd, nowego ministra. Otóż w 2014 r. - to też jest istotna uwaga - rząd, wprawdzie poprzedni rząd, przyjął ˝Krajowy program ochrony zabytków˝, w którym m.in. zapisano tzw. odzespolenie służb konserwacji, co oznaczałoby czy mogłoby oznaczać, że system naliczania byłby ujednolicony. Nie mówię, że byłby wyrównany, bo oczywiście muszą być jakieś kryteria, czynniki, które powodują, że w danym województwie budżet ma określoną wartość, mniejszą, większą, dzisiaj natomiast trudno się w tym rozeznać.
I pytanie: Czy będą respektowane zapisy zawarte właśnie w tym ˝Krajowym programie ochrony zabytków˝? Zdaję sobie sprawę, że to jest trochę pytanie obok, w związku z pracą nad budżetem
niecierpiące zwłoki. Czy będzie kontynuowany ten ˝Krajowy program ochrony zabytków˝, czyli czy będzie kontynuowany proces tzw. odzespolenia, nieelegancko to nazywając? I czy kryteria dzielenia środków w dziale, o którym wspomniałem, w dziale 921 w części 85 będą jasne, obiektywne? Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu wobec sprawozdania Komisji Finansów Publicznych o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o administracji podatkowej.
Wysoka Izbo! Prezentowane przeze mnie w pierwszym czytaniu w ubiegłym tygodniu stanowisko zamknąłem konkluzją, iż nie znajduję podstaw, by mój klub mógł poprzeć proponowane zmiany, proponowaną ustawę. Dzisiaj już mogę to wyrazić stanowczo i na początku wystąpienia: nie poprzemy tej proponowanej złej zmiany, podkreślam, złej zmiany.
W ubiegłym tygodniu w czasie pierwszego czytania poruszaliśmy się jeszcze w sferze domniemań, przypuszczeń, że potrzebna jest wam, drodzy posłowie z PiS, ta nowela, by ułatwić sobie zmiany kadrowe, by to, co zarzucaliście innym - nepotyzm, kumoterstwo - mogło być w waszym wydaniu uznane przez was za sprytne i finezyjne rozwiązania.
A dzisiaj? Dzisiaj już wiemy, mówią o tym fakty i krzyczą tytuły, chociażby taki tytuł ˝Czystka w skarbówce˝. Już 9 z 16 szefów izb skarbowych straciło pracę.
W takim razie już jesteśmy w domu.
Tu chyba warto zaznaczyć, że te informacje są z wczoraj. Dzisiaj pewnie są już następni dyrektorzy urzędów kontroli skarbowej, urzędów skarbowych, izb celnych itd. To po to, drodzy wnioskodawcy, potrzebna jest wam ta ustawa. Zresztą reakcja sprzed chwili o tym świadczy.
Przypomnijmy, że ustawa, którą próbujecie znowelizować, wprowadza wymóg pięcioletniego stażu pracy w administracji skarbowej, w tym przez 3 lata na stanowisku kierowniczym. I mógłby być problem. Więc co? Ano szybka ścieżka legislacyjna, wrzutka tematu do ustalonego już porządku obrad i problem zniknie. Otóż nie, drodzy panowie, nie zniknie. On się pojawi i to ze wzmożoną siłą. To nie są zwykłe urzędy i to nie jest zwykła administracja. Będziecie mieli problem, raczej my, Polacy będziemy mieli problem. Ale cóż, dzisiaj nie spodziewam się ani refleksji, ani zmiany zdania. Dzisiaj, a w zasadzie pewnie jutro w trakcie głosowań przegłosujecie i usuniecie przeszkodę, wedle was, do tzw. dobrej zmiany. A ja oświadczam jeszcze raz: to jest zła zmiana, to jest zły projekt.
Wysoki Sejmie! Ustawa, którą właśnie PiS psuje, wprowadzała wiele bardzo oczekiwanych i potrzebnych rozwiązań, oczekiwanych przez podatnika i przez obywatela. Przewidywała ona utworzenie funkcji tzw. asystenta podatkowego. Takie osoby miały pomagać zaczynającym działalność gospodarczą przedsiębiorcom w wywiązywaniu się z obowiązków podatkowych przez pierwsze 18 miesięcy działalności, a doradztwo to miało obejmować pomoc w wypełnianiu dokumentów i ich składaniu, informowanie o zasadach korzystania z ulg itd.
Utworzone mają zostać czy miały zostać, bo to chyba w czasie przeszłym trzeba mówić, centra obsługi podatnika, w których niezależnie od właściwości miejscowej organu podatkowego pracownicy administracji podatkowej będą przyjmować podania i deklaracje, wydawać zaświadczenia, udzielać wyjaśnień w zakresie przepisów prawa podatkowego, w tym także podmiotom, które zamierzają dopiero podjąć działalność gospodarczą.
Ma być stworzone specjalne narzędzie informatyczne, mianowicie Centralny Rejestr Danych Podatkowych, który ma umożliwić wymianę informacji bezpośrednio między urzędami i obsługę podatników niezależnie od miejsca zamieszkania. Stworzenie elektronicznej bazy wiedzy administracji podatkowej ma zapewnić dostęp do jednolitej, powszechnej, dostępnej informacji podatkowej, a do zadań administracji podatkowej ma również należeć pobór niepodatkowych należności budżetu, w tym np. z mandatów.
Nowe przepisy przewidują też, że ze struktur administracji ma być wyodrębnione Biuro Krajowej Informacji Podatkowej, organ wyspecjalizowany w wydawaniu indywidualnych interpretacji prawa podatkowego. Uzasadnieniem dla powołania krajowego biura było według autorów ustawy duże zainteresowanie obywateli biurami informacji, które też mają się wyspecjalizować w konkretnych działaniach prawa podatkowego. A więc działaliśmy na korzyść obywateli. Ta ustawa jest bardzo potrzebna.
Wysoka Izbo! To, co przed chwilą przytoczyłem z zapisów lipcowej ustawy, pewnie będzie tylko historią, zapewne pojawi się za kilka miesięcy następna nowela i przesunie te rozwiązania
, te dobre dla podatnika rozwiązania w nieznaną przyszłość. Dlatego też to nasze stanowisko, które na wstępie wyraziłem. Dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! 3 listopada Rada Ministrów podjęła uchwałę dotyczącą wsparcia rozwoju Uniwersytetu Warszawskiego. Uniwersytet Warszawski otrzymać ma dofinansowanie na lata 2016-2025 w niemałej wielkości, w niemałej kwocie, bo blisko 1 mld polskich złotych.
W preambule czy tam w uzasadnieniu uchwały można przeczytać, że Uniwersytet Warszawski jest jedną z kilku polskich instytucji znanych i rozpoznawalnych na świecie za sprawą swoich wielkich uczonych, tysięcy rozproszonych po świecie absolwentów, stacji badawczych i naukowych odkryć, współtworzy wizerunek naszego kraju za granicą.
Co do tych słów, do ich prawdziwości zapewne nikt, a na pewno nie ja, nie ma wątpliwości, ale niewątpliwie rodzą się pytania w innych ośrodkach akademickich, w tym oczywiście w moim rodzinnym Lublinie, a w piśmie, które otrzymywałem od władz Lublina, można przeczytać - tu cytuję: Dziś trudno sobie wyobrazić Lublin bez wymiaru akademickiego. Co czwarty mieszkaniec miasta jest studentem. Obecność studentów i naukowców ma wpływ niemal na każdy aspekt życia miasta. Kształcąc blisko 6 tys. studentów z ponad 70 krajów świata, jesteśmy w czołówce pod względem umiędzynarodowienia polskich uczelni, zajmując pod tym względem drugie miejsce w kraju, za Warszawą. Jesteśmy liderem w kontaktach ze Wschodem. Dzięki uczelniom kontakty te przybierają praktyczny wymiar, co jest istotne dla polskiej polityki zagranicznej. Wszystko to świadczy o sile i potencjale lubelskiego środowiska naukowego.
Myślę, że warto również zaznaczyć, iż jeden z lubelskich uniwersytetów, mianowicie Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, za dwa lata, w 2018 r., obchodzić będzie 100-lecie istnienia, a inny znany uniwersytet, UMCS, obchodził
w roku ubiegłym 70-lecie istnienia.
A więc pytanie do ministerstwa, do pana ministra: Czy lubelski ośrodek akademicki, czy inne ośrodki akademickie mogą się spodziewać podobnego centralnego wsparcia, jaki uzyskał Uniwersytet Warszawski? Dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Szanowna pani minister, dziękuję za odpowiedź. Najbardziej cieszy mnie to ostatnie zdanie, mówiące o tym, że następne ewentualne programy będą konsultowane, bo wydaje się, że jednak mimo zasług tych trzech ośrodków - ja tego nie neguję - to dodatkowe finansowanie tych ośrodków, dużych ośrodków, zacnych ośrodków, to wszystko rozumiem, odbywało się przy małej konsultacji. Natomiast jeśli chodzi o programy operacyjne, to oczywiste, że z tego ostatniego okresu programowania, i mam nadzieję, że w następnym również uczelnie lubelskie będą sprawne i będą wykorzystywać te pieniądze. Podejrzewam, że Uniwersytet Warszawski i inne uczelnie warszawskie również z tego programu korzystały. To nie jest tak, że to jest tylko dla tych innych ośrodków. Cieszy mnie to, że jest zapowiedź konsultowania programów, cieszyłbym się również, żeby w budżecie państwa było jak najwięcej pieniędzy na finansowanie uczelni, również oprócz programów operacyjnych. Bo jeśli chodzi o Lublin, o ten ośrodek akademicki, to to, co przeczytałem w piśmie od pana prezydenta, jest absolutnie prawdą
, to jest miastotwórczy ośrodek akademicki. Dziękuję.
Żeby nie tracić czasu, z miejsca.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Na początku taka konstatacja, że to jest kolejny obszar, który podlega wstrząsom. No niestety, to taka pierwsza myśl. Obszar jest bardzo istotny, o czym świadczą chociażby zadawane do tej pory pytania. Z wielkim niepokojem środowiska lokalne oczekiwały właśnie na ten ostateczny program budowy dróg krajowych, wydawało się, że ostateczny. Wygląda na to, że tak nie jest. Minister Adamczyk zasiał spory niepokój, że trzeba to weryfikować, a pańska wypowiedź przed chwilą oznacza, że to jest kwestia 70-80 mld, jak ja to policzyłem, odejmując te kwoty, które pan podawał.
No i właśnie teraz jest pytanie, które drogi wypadną, które obwodnice wypadną. Pytam o konkretne z mojego terenu dotyczące siedemnastki i dziewiętnastki. Polska wschodnia jest bardzo zacofana, że tak powiem, czy też zdegradowana infrastrukturalnie, choć wysiłek był ogromny w ostatnich latach, ale mimo wszystko bardzo dużo brakuje. I w tym kontekście mam jeszcze pytanie dotyczące trochę innego programu, ale związanego, bym powiedział, z ogólną infrastrukturą drogową w Polsce, mianowicie jest to Narodowy Program Przebudowy Dróg Lokalnych zwanych ˝łopatówkami˝ od nazwiska autora.
To jest niewątpliwie uzupełnienie tego programu budowy dróg krajowych. To pomoc dla samorządów, dla lokalnych samorządów i
załatwianie pewnych problemów. Czy będzie kontynuowany? To koniec pytania. Dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W wystąpieniach wielu wnioskodawców padało stwierdzenie: ta nowelizacja zakończy kryzys konstytucyjny. Otóż niestety nie zakończy, niestety, można dodać wielokroć, bo projekt nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym zakłada podejmowanie rozstrzygnięć większością 2/3 głosów składu orzekającego. I po pierwsze: Czy regulacja ta pozostaje w zgodzie z art. 190 ust. 5 konstytucji, zgodnie z którym orzeczenia trybunału zapadają większością głosów? Po wtóre: Czy regulacja ta nie narusza art. 77 ust. 2 konstytucji poprzez ustawowe zamknięcie drogi sądowej do ochrony swych praw i wolności przez wielu obywateli? Jak ustawodawca przewiduje uregulować stan zawisłych spraw w sądach powszechnych, w których zawieszono postępowanie w celu
uzyskania odpowiedzi na pytanie prawne skierowane do trybunału w przypadku braku możliwości uzyskania w trybunale większości dla wydania wyroku? No i co ze skargami konstytucyjnymi?
To szanowni
wnioskodawcy jawi się jako naruszenie praw i wolności obywateli. Nie po to był powoływany Trybunał Konstytucyjny. Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rzeczywiście ustawa budżetowa to jedna z najważniejszych i najistotniejszych ustaw. Wiele lat nad projektami tych ustaw osobiście pracowałem, wsłuchiwałem się i wysłuchiwałem wielu katastroficznych ocen i diagnoz ze strony dzisiejszej opozycji... ówczesnej opozycji oczywiście. Dzisiaj role się odwróciły, ale nie mam zamiaru wpisywać się w ten scenariusz, tym bardziej że rząd pani premier Szydło nie za bardzo ingerował w przedstawiany przez nas budżet, a po wtóre życzę dobrego wykonania budżetu, bo życzę dobrze Polsce. Jednak nie sposób nie zapytać o to dodatkowe zwiększenie dochodów i dodatkowe zwiększenie wydatków, bo co do wydatków na ten sztandarowy projekt mimo kolejnych przeliczeń i zwiększenia ich można całkowicie, dość precyzyjnie je podać, natomiast jeśli chodzi o te dodatkowe dochody, projektowane dochody, to są same niewiadome, bo zarówno dopiero procedowana ustawa o podatku od instytucji finansowych, jak i od sklepów wielkopowierzchniowych to duża niewiadoma, więc pytanie może retoryczne
, ale jednak pytanie o realność tych dochodów. Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W druku sejmowym nr 24 z 19 listopada ub.r. marszałek Sejmu przekazał wniesiony jeszcze w VII kadencji, a konkretnie w 2012 r., obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Pan marszałek przekazał ten projekt ku, nie ukrywam, dużemu zaskoczeniu samego środowiska samorządowego, ale też i dużej nadziei. Bo zauważmy, co podają również wnioskodawcy, że od roku 2005 nastąpiły liczne zmiany ustawowe, które spowodowały zmniejszenie dochodów własnych jednostek samorządu terytorialnego, przekazały nowe zadania albo rozszerzyły zakres dotychczasowych realizowanych zadań i wprowadziły inne zmiany w przepisach, a skutki tych zmian, zestawione łącznie, spowodowały ubytek w dochodach gmin, powiatów i województw w wysokości co najmniej 8 mld zł w skali roku. Najważniejsze negatywne skutki finansowe dla gmin i powiatów województw spowodowały zmiany w systemie podatku dochodowego od osób fizycznych uchwalane w latach 2006-2007 - powtórzę te lata, coby nie było tutaj wątpliwości: w latach 2006-2007 - i to jest 6,8 mld zł.
No i pytanie. Nie widać, ja przynajmniej nie widzę, dalszych prac nad tą ustawą, widać zaś, i dostrzegają to samorządy, możliwość paraliżu
przy wprowadzaniu sztandarowego programu rządowego 500+. To ogromne zadanie, nikt tego nie ukrywa. Wiedza o praktycznej, technicznej stronie realizacji tego programu jest bardzo ograniczona, a o stronie finansowej wsparcia samorządy również nie mają większej wiedzy.
Dziękuję, panie pośle.
Zostały według zapowiedzi 2 miesiące. Czy samorządy mają dopisać już do tamtej ustawy kolejne koszty? Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Państwo Ministrowie! Kiedy pod koniec ubiegłego roku, druk sejmowy nr 24, pod datą 19 listopada, marszałek Sejmu wprowadził pod obrady Sejmu obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o dochodach JTS, zapanowało - nie ukrywam - zdziwienie, ale była i pewna doza nadziei, rzecz dotyczy bowiem propozycji wyrównania dochodów utraconych przez samorządy. Od roku 2005 ta kwota niedofinansowania szacowana jest na 8 mld zł, w tym z tytułu zmiany opodatkowania PIT w latach 2006-2007. Ta informacja, w szczególności mówię do pani minister Zalewskiej, która mnie w tej chwili nie słucha, ale bardzo bym prosił, żeby pani...
Bo nie wierzę, żeby pani tego nie pamiętała, tylko pani nie chce pamiętać, że w latach 2006-2007 to premier pani rządu pani Zyta Gilowska poprzez zmianę ustawodawstwa PIT-owskiego doprowadziła do zachwiania równowagi w finansowaniu samorządów, chodzi o blisko 7 mld zł. Warto o tym pamiętać, kiedy tak się tutaj zwraca do naszej koalicji, naszej kadencji.
W kampanii wyborczej PiS obiecywał, że zadba o samorządy, więc pytania są ze wszech miar zasadne i wydaje się, że na czasie: ani za wcześnie, ani za późno. No i tak po kolei. Kwestia wiodąca to projekt wyborczy PiS-u 500+. Utrzymywana jest w tajemnicy techniczna i praktyczna, a również finansowa strona obsłużenia tego projektu. Według zapowiedzi zostały 2 miesiące do uruchomienia projektu. Już oczami wyobraźni widzę tytuł, że oto dobry rząd, może bardzo dobry, a samorządy torpedują program. Kiedy można liczyć na konkrety?
Poza tym, jako autor realizowanego od 2009 r. narodowego programu przebudowy dróg lokalnych - teraz jest trochę zmieniona nazwa - stawiam
pytanie: Czy jest to program, który znajdzie wsparcie w rządzie PiS, i czy ten dobry program, przynoszący wiele potrzebnych inwestycji, będzie kontynuowany? Bardzo dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! 1 maja 2016 r., a więc tak na dobrą sprawę za chwilę, kończy się 12-letni okres ochronny na zakup polskiej ziemi przez cudzoziemców. Sejm poprzedniej kadencji dokładnie 5 sierpnia 2015 r. uchwalił ustawę, która miała wejść w życie 1 stycznia 2016 r. Jak wiemy, termin ten został przesunięty na 1 maja 2016 r. W tym czasie, jak zapowiadał rząd, ma zostać uchwalona nowa ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa oraz o zmianie niektórych innych ustaw, w szczególności - ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego.
Sposób pracy nad tymi zmianami, nad tymi ustawami i brak konsultacji powodują wielki niepokój na wsi. Podsycają ten niepokój niewątpliwie również tytuły artykułów medialnych; ot, pierwszy z brzegu: ˝Państwo zabierze ojcowiznę polskim rolnikom˝. Efektem są dziesiątki rolników w biurach poselskich, jak również ta moja prośba, to moje pytanie o wyjaśnienie intencji, w szczególności - art. 4 tej nowej ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, która według tego zapisu ma prowadzić do nacjonalizacji ziemi rolnej przez agencję. Ona będzie możliwa praktycznie w każdej sytuacji, gdy ziemia zmienia właściciela, a więc w stosunkach wiejskich - najczęściej w drodze dziedziczenia. Tak więc rolnik, sporządzając przed śmiercią testament lub zapis testamentowy, nie będzie pewny, czy jego ziemia trafi w ręce spadkobiercy jako ojcowizna, czy zostanie znacjonalizowana, upaństwowiona. W taki sposób prawo własności staje się de facto jedynie prawem dożywocia.
W związku z tym mam pytania: W jaki sposób w kontekście art. 4 nowej ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego, która de facto doprowadzi do nacjonalizacji ziemi przez Agencję Nieruchomości Rolnych
, zostanie zabezpieczone to święte prawo dziedziczenia? I czy proponowane zmiany nie naruszają art. 21 ustawy zasadniczej? Dziękuję.
To dotyczy właśnie spadku wartości ziemi, jak się domyślam, pan minister ma na to odpowiedź. Otóż po wejściu tej ustawy w życie tak na dobrą sprawę 90% społeczeństwa będzie wyłączone z możliwości obrotu ziemią. W związku z powyższym stanie się tak, że wartość ziemi rolnej będzie miała tendencję spadkową. Rolnicy, którzy zaciągnęli kredyty, zabezpieczając je hipotecznie na ziemi rolnej, mogą mieć poważny problem, jeśli wartość gruntów rolnych w najbliższych latach spadnie i banki zażądają dodatkowego zabezpieczenia kredytu. Istnieje poważne ryzyko, że banki będą bardzo ostrożne, jeśli chodzi o finansowanie sektora rolniczego. A spora część dotychczasowych kredytów może zostać wypowiedziana - i to jest ta druga obawa, z którą rolnicy też przychodzą do mnie do biura poselskiego, oprócz prawa dziedziczenia. No można przyjąć to pańskie, panie ministrze, wyjaśnienie o uprawnieniach agencji, ale tak nieostre kryteria, jakie tam zapisaliście, w tym projekcie ustawy, powodują, że na dobrą sprawę będzie to, no przepraszam za wyrażenie, widzimisię szefa agencji, czy zechce to wykupić jako pierwokup, czy też nie. To nie jest dobre rozwiązanie. Dziękuję.
Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu co do sprawozdania komisji o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.
Wysoka Izbo! 25 września 2015 r. Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych w wydanej interpretacji nr 2015/ESMA/1462 stwierdza, że opłaty płacone w modelu ex-ante na rzecz Bankowego Funduszu Gwarancyjnego przez banki sporządzające sprawozdania finansowe zgodnie z międzynarodowym standardem rachunkowości powinny być jednorazowo zaliczane w koszty, przy czym nie jest możliwe rozpoznanie składnika aktywów z tytułu takiej opłaty, a następnie rozliczanie jej kosztów w czasie. Innymi słowy, jeśli chodzi o powstające zobowiązanie, jak i koszty wynikające z dokonania płatności, jest obowiązek ujęcia tego jednorazowo na początku okresu sprawozdawczego. Chciałbym tu przytoczyć inny przepis regulujący tę materię gwarancji bankowych, chodzi mianowicie o dyrektywę 2014/49 UE, a szczególnie jej art. 10 ust. 1, który stwierdza, że państwa członkowskie zapewniają, by systemy gwarancji depozytów dysponowały odpowiednimi systemami służącymi określeniu ich potencjalnych zobowiązań. Dostępne środki finansowe systemów gwarancji depozytów są proporcjonalne do tych zobowiązań. Systemy gwarancji depozytów pozyskują dostępne środki finansowe ze składek, które ich członkowie wnoszą co najmniej jeden raz w roku. To jest istotne - co najmniej jeden raz w roku.
Wniosek z przytoczonych przeze mnie uregulowań prawnych jest taki, iż nie ma przeciwskazań z przyczyn prawnych, by zastosować kwartalny system wnoszenia opłat, zmienić go z rocznego, jaki był do tej pory. Jest to propozycja właśnie zawarta w tym projekcie. Efektem czy konsekwencją tych zmian będzie możliwość uniknięcia wielce niepożądanego obrazu polskich banków, które w przypadku rozliczenia kosztów obciążeń na Bankowy Fundusz Gwarancyjny jednorazowo na początku roku w pierwszym kwartale wykazać by mogły, czy musiały, stratę bilansową, co w sytuacji jeszcze, określę to tak, ˝ciepłych˝ zdarzeń z okresu niedawnego kryzysu finansowego rodzić by mogło daleko idące konsekwencje, łącznie z zastosowaniem art. 142 ust. 1 ustawy Prawo bankowe, czyli programu postępowania naprawczego. To z kolei niewątpliwie byłoby dostrzeżone przez rynki finansowe, agencje ratingowe, a wszystkim nam, tak myślę, powinno zależeć na tym, by obraz naszego sektora, polskiego sektora bankowego był jasny, dobry, by ani za sprawą nieodpowiedzialnych wypowiedzi osób rządzących, ani zaniechań zmian legislacyjnych ten obraz nie ucierpiał. I to jest konkluzja naszego klubu i wynikające z niej stanowisko dotyczące poparcia zaproponowanych zmian. Dziękuję za uwagę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego mam zaszczyt przedstawić nasze stanowisko w sprawie sprawozdania komisji o rządowym projekcie ustawy dotyczącej utworzenia Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych.
Wysoki Sejmie! Żyjemy w świecie zglobalizowanym, można by rzec, czy tego chcemy czy nie. Bo trzeba się zgodzić z powtarzaną dość często opinią, że jest to i dobra, i zła strona naszego życia, naszej państwowości. O przyjęcie do wielu instytucji o charakterze międzynarodowym sami zabiegaliśmy - chociażby do NATO, Unii Europejskiej czy już tu wspominanego Międzynarodowego Funduszu Walutowego - upatrując w tym wiele korzyści dla tego kraju, dla naszych obywateli.
Staraliśmy się o członkostwo, będąc też świadomi pewnych ograniczeń i obowiązków przypisanych tym organizacjom. Uczestnictwo w utworzeniu banku inwestycyjnego może, a nawet na pewno, nie ma aż tak doniosłego znaczenia, ale też wymagało wielu negocjacji i poprzedzone było szeroką analizą uwarunkowań politycznych i gospodarczych. Trwało to kilka lat. Warto o tym wspomnieć, bo zapoczątkowane to było przez rząd PO-PSL z ministrem gospodarki kolegą Januszem Piechocińskim.
Analizy i konsultacje z przedsiębiorcami, którzy potencjalnie zainteresowani są ekspansją na rynkach azjatyckich, oraz tymi, którzy już są obecni na tych rynkach, zgodnie wykazały, że ta inicjatywa cieszy się uznaniem i wsparciem tych środowisk. Udział Polski w banku ma rzeczywiście uwarunkowania, o czym tu już też była mowa wcześniej w wystąpieniach, w wielu wymiarach, w tym politycznym, o czym trzeba wspomnieć, bo ta decyzja ma pewien wymiar rosnącej aktywności Polski na kontynencie azjatyckim, z coraz bardziej zacieśniającymi się relacjami z Chinami. Od 2012 r. Polska ma ustanowione partnerstwo strategiczne z Chińską Republiką Ludową. Również w wymiarze gospodarczym udział w banku jest postrzegany przez Polskę jako element wspierający ekspansję międzynarodową i inwestycyjną polskich firm na rynkach zagranicznych, co jest niewątpliwie czynnikiem istotnym wzrostu gospodarczego. W ostatnim czasie szczególnie obserwujemy bardzo duże zainteresowanie przedsiębiorstw właśnie tymi pozaeuropejskimi, a zwłaszcza azjatyckimi rynkami. Udział Polski w banku wpisuje się też w cele zagranicznej polityki ekonomicznej naszego kraju, zarówno w średnim, jak i w długim okresie.
Warto, Wysoki Sejmie, również podkreślić bieżącą przydatność banku inwestycyjnego. Otóż istotna jest możliwość pozyskiwania przez polskich przedsiębiorców, też przez potencjalnych polskich inwestorów finansowania w ramach projektów podejmowanych wspólnie z Azjatyckim Bankiem Inwestycji Infrastrukturalnych. Myślę, że może to w sposób zasadniczy ograniczyć również pewne ryzyko prowadzenia inwestycji w tamtym rejonie świata.
Wysoki Sejmie! Jeśli chodzi o stronę kapitałową, to, była już wielokrotnie o tym mowa, rzeczywiście nasz udział w kapitale banku jest stosunkowo niewielki. Ustalono kwotę założycielską na 100 mld dolarów, nasz udział jest na poziomie 0,847%. Pewnie w takim też wymiarze będziemy mogli tam oddziaływać, przy czym powinniśmy się starać o znacznie większe możliwości działania czy oddziaływania.
W każdym razie, podsumowując moją wypowiedź i stanowisko klubu, biorąc pod uwagę pozytywy tej instytucji, chcę stwierdzić, iż członkostwo Polski w niej może stać się rzeczywiście istotnym narzędziem wspierającym realizację polskich interesów politycznych i gospodarczych za granicą. W związku z powyższym pozytywnie opiniujemy rządowy projekt ustawy o ratyfikacji Umowy o utworzeniu Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałbym dopytać, bo - zapewne jest to czysty przypadek - wstrzymujecie państwo możliwość zakupu, nazwę to, państwowej ziemi na okres 5 lat, i to jest prawo dla was, a jednocześnie w 9. zmianie w definicję rolnika wpisujecie obowiązek co najmniej 5-letniego zamieszkiwania w gminie. Właśnie, czy to jest przypadek, czy też oczekiwanie, by dzisiejsi dzierżawcy zdążyli zameldować się w tejże gminie?
Druga taka wątpliwość czy pytanie. W wielu gospodarstwach w Lubelskiem, skąd pochodzę, praktykowany jest zwyczaj - a może to był wręcz przymus - pracy czy też dorabiania do dochodów przez jednego ze współmałżonków, współwłaścicieli, zaznaczę, bo to jest istotne, tegoż gospodarstwa. Niech pan minister wyjaśni status tego gospodarstwa na dzień dzisiejszy i możliwość jego rozwoju pod tą ustawą, którą pewnie przeprowadzicie.
I jeszcze jedno. Pewnie to dla PiS mało istotne, ale art. 64 konstytucji mówi, że każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo dziedziczenia. Ta ustawa to kolejne łamanie konstytucji w wykonaniu PiS.
I konkluzja ostatnia. To bardziej podziękowanie dla władz klubu, w zasadzie dla autora tej ustawy, myślę, że to od lat ta sama osoba. Państwo jeszcze o tym nie wiecie, ale właśnie rozpoczął się wasz odwrót ze wsi. Dziękuję.
Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Przysłowia są mądrością narodów, powiadamy, ale już niekoniecznie je stosujemy. Jedno z bardziej znanych powiada, że pośpiech jest dobry, ale przy innej czynności niż reforma oświaty.
Ta wymagała i wymaga niewątpliwie czasu, rozwagi i umiejętności przewidywania, niestety zabrakło tych wszystkich elementów. Dobrze pamiętam tę grudniową, listopadową dyskusję i ponaglanie, by tę ustawę jak najszybciej wprowadzić, i dzisiaj nauczyciele, samorządy, rodzice biją na alarm.
Pani minister, cokolwiek by pani mówiła, taka jest prawda. Uczestniczyłem w spotkaniach. Totalny bałagan i chaos, powiadają.
A ekstremalna wręcz sytuacja jest w środowiskach wiejskich.
Tak, wiejskich, gdzie i tak objawy niżu demograficznego dramatycznie zrobiły swoje. Poszczególnych roczników dzieci niestety jest coraz mniej. Zrobiłem rozeznanie przed tym dzisiejszym pytaniem w dobrze znanym mi samorządzie i okazuje się, że w dwóch szkołach będzie po piętnaścioro dzieciaków. To jeszcze jest dobry wynik, bym powiedział, ale w klasach I trzech pozostałych szkół jest ich pięcioro, sześcioro i siedmioro. No i problem. I abym był dobrze zrozumiany, przecież nie chodzi tylko o problem ekonomiczny czy finansowy, choć ta konkretna gmina, ten konkretny samorząd wydaje 13 mln zł na oświatę, a dostaje 6,5 mln zł subwencji, dokładnie połowę, ale przede wszystkim chodzi o problem społeczny.
Zwolnienia nauczycieli, padają nazwiska, już się pojawiają. Przewóz dzieciaków do innych obwodów szkolnych, do innych gmin to też jest problem. I problem mało licznych pierwszych oddziałów, gdyby samorządy się zdecydowały. Przecież te oddziały, przecież ta liczebność uczniów będzie przenoszona na następne roczniki. Jak prowadzić oddział, klasę V, VI przy takiej liczbie dzieciaków? Przecież to naprawdę będzie określony problem.
I na zakończenie prośba. Pani mówiła tu wiele o konsultacjach. Być może to przysłowie, które na początku nie do końca zacytowałem, w tej sytuacji nie będzie
potrzebne i właściwe, ale bardzo proszę, by teraz już myśleć, z wyprzedzeniem, co będzie następstwem tych wszystkich reform, które pani przygotowuje.
