Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Przyznam, że dzisiaj nie usłyszałem z ust przedstawicieli Platformy Obywatelskiej niczego nowego. Ciągle te pełne arogancji pouczenia o tym, że to dla dobra Polaków, dla dobra Polski, że to w interesie ojczyzny. Natomiast zupełnie przemilczane są w dalszym ciągu, przy równoczesnym zarzucaniu półprawd osobom proponującym tę zmianę, takie argumenty.
I tu apel, uwaga, do tych wszystkich, którzy się odwołują do swoich umiejętności liczenia. Bardzo proszę, skorzystajcie z tych talentów i zróbmy prosty bilans, bilans rąk do pracy na rynku pracy. Wydłużenie aktywności zawodowej Polaków o ok. 4 lata - już pomijam kwestię obniżania wieku szkolonego - dla kobiet, dla mężczyzn spowoduje, że dla 4 roczników w tym bilansie rynku pracy... Jeśli nie wzrośnie istotnie ilość miejsc pracy osób zatrudnionych, to w ogólnym bilansie okaże się, że to jest wyrok na cztery roczniki polskiej młodzieży. Absolwenci kończący szkoły - cztery roczniki - skazani są na emigrację albo bezrobocie.
Również. Tak, to prosty rachunek.
Natomiast po drugiej stronie tych osób w wieku przedemerytalnym, i tu jest jedno z głównych źródeł oszczędności dla budżetu, są osoby tracące pracę przed osiągnięciem wieku emerytalnego nie ze swojej winy, bez względu na to, czy mają ochronę, czy nie, są tracący pracę, którzy skazani są na trwanie
, doczekanie do tego wieku emerytalnego bez środków do życia. To jest ta wasza główna oszczędność i tym się przejawia ta wasza troska o dobro Polaków.
Wiek emerytalny absolutnie trzeba obniżyć i niech pozostanie dobrą wolą i wyborem osób, które będą podejmowały decyzje, czy wolą niższe świadczenie, ale teraz, czy, jeśli mają możliwość, będą pracowały dłużej, po to żeby wypracować rzeczywiście to nieco wyższe świadczenie.
Panie Przewodniczący! Wysoka Izbo! Składam wniosek formalny, bo chcę zabrać głos
jako wieloletni przewodniczący Społecznego Komitetu Budowy Pomników Ofiar Grudnia 1970 r. w Gdyni.
Chcę zabrać głos i odnieść się do tej uchwały przed chwilką przez nas przyjętej.
Chciałbym podkreślić - nie zamkniecie mi ust - że 17 grudnia, każdy czarny czwartek co roku to jest okazja do rachunku sumienia. Dzisiaj takiego rachunku sumienia w Gdyni rano przy pomniku, przy stoczni dokonała głowa państwa, pan prezydent Andrzej Duda.
W sposób znakomity trafił w odczucia i uczucia stoczniowców, tych środowisk, których to dotyczyło.
Ja już kończę, ja już kończę, spokojnie.
Oświadczam państwu w taki sposób: nasza rzeczywistość w sposób bolesny odbiega od pragnień, oczekiwań, od przesłań zarówno ofiar Grudnia, jak i ideałów Sierpnia.
Jeśli chcemy rzeczywiście składać hołd ofiarom Grudnia i robimy to w sposób szczery i uczciwy, to przede wszystkim powinniśmy równocześnie złożyć deklarację, że będziemy realizowali ich testament.
Nie ma szacunku, nie można okazywać szacunku tym ofiarom bez deklaracji, bez poczucia potrzeby realizacji ich testamentu. I sądzę, że takiej realizacji testamentu Prawo i Sprawiedliwość dokona, że taka nadzieja w tym roku się w Polsce zrodziła.
