Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! Pani premier powiedziała w exposé: rozwój, rozwój i rozwój. Odnosząc się do tego, mówię: tak, tak, tak. Natomiast nie powiedziała pani premier o sprawach ważnych dla milionów Polaków i dotyczących milionów Polaków. Nie wiem, a chciałbym wiedzieć, czy pani premier ma zamiar kontynuować antypracowniczą politykę Platformy Obywatelskiej, czy też pójść inną drogą. To po pierwsze. Po drugie: Co z osobami wykluczonymi społecznie, co z milionami Polaków, a mówią o tym dane Głównego Urzędu Statystycznego, żyjących w ubóstwie, skrajnym ubóstwie czy też poniżej minimum egzystencji? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Historia naszego kraju i jego najlepszych synów pozostaje ciągle tematem mało rozpowszechnionym, dla niektórych nawet tematem passé i niewartym eksploracji. Postaci wyjątkowe, obdarte z czci i honoru przez sowieckich namiestników i ich spadkobierców
, zapomniane czy wręcz wymazane z historii Polski przez PRL-owskich aparatczyków i politruków, stają przed nami ciągle jak wyrzut sumienia. Powracają natomiast dzięki tym z nas, dla których ich poświęcenie i oddanie ojczyźnie godne jest naśladowania.
W walce o wolną Polskę, szarpani przez Sowietów i Niemców, to właśnie tacy Polacy - jak cichociemni - odnajdywali w sobie siłę, by nie tylko przetrwać, ale by niezłomnie walczyć z poświęceniem życia za nasz naród. Czy to w kraju, czy na obczyźnie nie ustawali w wysiłkach, by naszą ojczyznę ocalić.
Cichociemni - żołnierze Polskich Sił Zbrojnych i Armii Krajowej, bo o nich tu mowa - w swym założeniu powołani do walki, stanowili zalążek tego, co w nowoczesnym wojsku nazwalibyśmy siłami dywersyjno-desantowymi. To oni przyjąć mieli na siebie zadanie wsparcia Polski Podziemnej w walce z profesjonalną machiną wojenną wermachtu i jego specjalnych jednostek policyjnych.
Skomplikowane losy cichociemnych, jak m.in. jedynej wśród nich kobiety, Elżbiety Zawackiej, dowodzą heroizmu i determinacji w walce o wolną Polskę. Pamiętać musimy, że część z nich mordowana była w lochach ubeckich. Tych natomiast, których do dziś historia nie rozliczyła i już nie rozliczy, ich oprawców i katów, skazujących ich komunistycznych sędziów i oskarżających prokuratorów PRL-u, nie spotkała niestety zasłużona kara.
Dziś nie jest to już możliwe, lecz prawda, prawda historyczna, musi zwyciężyć. Zwyciężyć nieprawość.
Pamięć o cichociemnych stanowić powinna mocny element wychowania młodych pokoleń Polaków. Żołnierze wyklęci, żołnierze ZWZ, Armii Krajowej, WIN-u, Narodowych Sił Zbrojnych, żołnierze z lat drugiej konspiracji, działacze opozycji antykomunistycznej więzieni i represjonowani w czasach PRL-u, wreszcie cichociemni zasługują na szczególne miejsce w historii naszej ojczyzny, zasługują na szczególne miejsce w naszych sercach i umysłach. Prawda o ich losach musi pozostać żywa. Naród, który nie szanuje swojej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości. Słowa marszałka Piłsudskiego nie tracą aktualności.
W imieniu Klubu Poselskiego Kukiz’15 rekomenduję ustanowienie roku 2016 Rokiem Cichociemnych - ludzi honoru i olbrzymiej odwagi. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wydatki zaplanowane w projekcie budżetu na 2016 r. na funkcjonowanie Krajowego Biura Wyborczego oszacowano na kwotę prawie 91 mln zł, stanowi to 176,6% w stosunku do roku bieżącego. Pytanie: Dlaczego w roku niewyborczym prawie dwukrotnie zwiększa się budżet KBW w porównaniu z budżetem roku wyborczego?
I druga kwestia. Północna część województwa lubuskiego z jego stolicą, Gorzowem Wielkopolskim, jest bardzo ułomnie skomunikowana ze stolicą i większymi miastami naszego kraju. Pytanie: Czy w budżecie na rok 2016 zapisane są środki na modernizację i elektryfikację połączenia kolejowego na trasie Kostrzyn nad Odrą - Krzyż? Jeżeli tak, to jaka to jest kwota, a jeżeli nie, to dlaczego. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Poselski Kukiz’15 dostrzega fatalny stan polskiego systemu emerytalnego. Fakt ten nakłada na nas, parlamentarzystów, obowiązek troski o losy polskiego emeryta, a jego emerytura, jak wiadomo, odbiega od standardów europejskich i często zmusza do życia na granicy minimum egzystencji. Każda realna pomoc, która będzie przez polskiego emeryta odczuwalna, warta jest rozważenia i w adekwatny sposób wsparcia aktywnością poselską.
W zakładanym projekcie ustawy zauważamy pozytywne aspekty ekonomiczne, a jednorazowy dodatek będzie istotną częścią portfela dla osób uprawnionych. Jak wiemy, waloryzacja świadczeń emerytalnych ze względu na deflację będzie niewielka, stąd też konieczna jest forma rekompensaty. Proponowany dodatek w opinii Klubu Poselskiego Kukiz’15 jest potrzebny i spełni swoją rolę w podniesieniu bytu ekonomicznego.
Ustawa o jednorazowym dodatku pieniężnym dla niektórych emerytów, rencistów i osób pobierających świadczenia przedemerytalne, zasiłki przedemerytalne, emerytury pomostowe albo nauczycielskie świadczenia kompensacyjne w 2016 r. zakłada cztery stawki wsparcia. Propozycja zróżnicowania jest oczywiście bardzo zasadna, gdyż osoby o najniższym statusie materialnym będą otrzymywały większą rekompensatę.
Kukiz’15 jako klub, który zauważa rażącą dysfunkcjonalność polskiego systemu podatkowego i dąży do jak najmniejszego opodatkowania Polaków, zauważa, że pozytywnym aspektem jest też zwolnienie od podatku dochodowego tej kwoty właśnie jednorazowej. Tym samym, co ważne, niedokonywanie potrąceń z tej kwoty będzie skutkowało realniejszym i silniejszym wsparciem dla polskich emerytów i rencistów mogących skorzystać z dodatku.
Poruszamy tu ważną kwestię wsparcia osób starszych, mówimy o jednorazowym dodatku, ale to nie wystarczy. Pamiętajmy, że od lat nierozwiązana jest kwestia usług opiekuńczych i wsparcia seniora w domu, zapewnienia mu opieki. Niestety do tej pory nie wypracowano sensownego modelu finansowania usług opiekuńczych. Państwo woli płacić 3,5 tys. zł za miejsce w domu pomocy społecznej. Czy DPS-y mają być jedyną propozycją dla osób starszych? Trzeba wyraźnie powiedzieć: nie prowadzimy sensownej polityki wobec osób starszych. Potrzebna jest rewolucyjna zmiana w tym zakresie, a nie koncentrowanie się na jednorazowych dodatkach i kosmetycznych zabiegach nierozwiązujących docelowo problemu.
Klub Poselski Kukiz’15 poprze oczywiście projekt ustawy o jednorazowym dodatku pieniężnym. Ze względu chociażby na aspekt demograficzny liczymy ponadto na pogłębioną debatę na temat Polaków, którzy zakończyli już swoją aktywność zawodową, których państwo polskie winno otoczyć opieką. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Do zadania pytania, chyba retorycznego, zainspirował mnie przewodniczący Grzegorz Schetyna, który w przedwczorajszej swojej wypowiedzi telewizyjnej stwierdził, że projekt Kukiz’15 jest zły generalnie, stwierdzając jednocześnie odkrywczo, że to my, politycy, powinniśmy rozwiązać ten kryzys, nie dotykając konstytucji. W związku z tym chciałbym zadać pytanie, czy oprócz projektu złożonego przez Kukiz’15 są inne realne do wdrożenia projekty, propozycje przygotowane przez Platformę Obywatelską, Nowoczesną, PSL, bo do tej pory tylko cały czas słyszę wypowiedzi właśnie przedstawicieli tych ugrupowań, które jedynie nakręcają niezdrową atmosferę i powodują m.in. to, że lewacy, aktywiści z KOD toną w strugach deszczu, co miało miejsce m.in. wczoraj. Błagam, oszczędźcie im, nie róbcie im tego.
I powiem, że jednocześnie nie słyszę żadnych wypowiedzi, chociażby liderów tych ugrupowań, żadnych propozycji racjonalnych...
...ani z ust przewodniczącego Schetyny...
Dziękuję panu posłowi.
...ani z ust przewodniczącego Petru, ani z ust przewodniczącego Kosiniaka-Kamysza, niestety. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Poselskiego Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie przygotowanego przez Klub Poselski Nowoczesna projektu ustawy o zmianie ustawy o związkach zawodowych oraz ustawy Kodeks pracy.
Na wstępie powiem, że miałem moralny dylemat, bo nie jest w mojej naturze masakrowanie czegoś, co wcześniej już poddane zostało dużej krytyce, ale wyszedłem z założenia, że jeżeli coś się o to prosi, to proszę bardzo.
Zacznę od stanowiska Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego. W przedłożonej do projektu opinii, odnosząc się do czterech głównych zagadnień projektu, w zakresie zastąpienia płatnych zwolnień od pracy na czas wykonywania czynności doraźnych wynikających ze sprawowanej funkcji związkowej zwolnieniami bezpłatnymi stwierdzono m.in., że projektowana zmiana opiera się na kryteriach pozaprawnych. W zakresie zniesienia obowiązku pracodawcy pobierania składek związkowych, a wprowadzenia możliwości pobierania tych składek przez pracodawcę jedynie na podstawie umowy z zakładową organizacją związkową stwierdzono m.in., że tym samym pracodawca mógłby różnie traktować pod tym względem działające u niego organizacje związkowe.
W zakresie ustanowienia obowiązku podawania przez związki zawodowe do publicznej wiadomości sprawozdań finansowych stwierdzono m.in., że taki obowiązek stanowiłby nadmierną ingerencję w prowadzenie przez związki zawodowe działalności, gdyż musiałyby one podawać do wiadomości, również pracodawców, w szczególności stan środków zgromadzonych w funduszu strajkowym i wydatki dokonywane z tego funduszu, co w oczywisty sposób byłoby sprzeczne z uzasadnionym interesem związku zawodowego. Natomiast w zakresie obciążenia kosztami działalności komisji pojednawczej w równych częściach pracodawcy i działających u pracodawcy organizacji związkowych stwierdzono m.in., że ich istnienie służy interesom pracodawców i indywidualnych pracowników, a nie interesom związków zawodowych, tym samym obciążanie związków zawodowych kosztami nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia. To tylko niektóre zastrzeżenia Sądu Najwyższego do przedłożonego projektu, który w świetle przedstawionych uwag uznał, że przedłożony projekt ustawy, cytuję, nie powinien być przedmiotem dalszych prac legislacyjnych.
Ponadto nie sposób nie odnieść się do samego uzasadnienia projektu ustawy odnośnie do publikacji sprawozdań finansowych. W uzasadnieniu do projektu czytamy: Obecnie związki zawodowe nie są ustawowo zobligowane do ujawniania sprawozdań finansowych w odróżnieniu od innych organizacji społecznych, stowarzyszeń, fundacji. Informuję: nieprawda. Nie mają takiego obowiązku ani stowarzyszenia, ani fundacje, ani organizacje pracodawców. Obowiązek taki mają tylko organizacje pożytku publicznego, co jest zrozumiałe, bo otrzymują 1% podatku dochodowego od osób fizycznych.
Związki zawodowe finansowane są ze składek członkowskich, czyli z prywatnych pieniędzy, a nie z pieniędzy publicznych. Ponadto składają sprawozdania do urzędów skarbowych. Każdy członek związku ma prawo wglądu w sprawozdania finansowe związku. Odnośnie do finansowania działalności związków zawodowych, lokali, etatów itd. piszecie, że dzięki oszczędnościom pracodawcy będą mogli zwiększyć inwestycje lub poprawić warunki w zakładzie pracy. Jeżeli pracodawca będzie chciał zwiększyć inwestycje lub poprawić warunki pracy, to po prostu to zrobi, na pewno nie z tych ewentualnych oszczędności. To może od razu dla oszczędności wprowadźmy 16-godzinny dzień pracy i zlikwidujmy konstytucyjne prawo do zrzeszania się pracowników w związki zawodowe.
Odnośnie do zniesienia obowiązku pracodawcy pobierania i przekazywania składek związkowych proponowana zmiana, co stwierdził Sąd Najwyższy, prowadzić może do nierównego traktowania związków zawodowych. Ponadto jednak, przy złej woli pracodawcy, niepodpisanie porozumienia przez pracodawcę praktycznie uniemożliwi związkom zawodowym pobieranie składek, z których się utrzymują, a co za tym idzie, uniemożliwi ich normalne funkcjonowanie, w szczególności w dużych firmach. Bo odpowiedzmy sobie na pytanie, jak np. zbierane mają być składki w Kopalni Węgla Brunatnego Turów. 2630 pracowników, z czego ok. 94% należy do związków zawodowych, rozproszonych jest, pracuje na obszarze 26 km
. W jaki sposób zbierać składki?
Albo od 50 tys. związkowców z Poczty Polskiej pracujących w 5 tys. urzędów pocztowych rozrzuconych po całym kraju. Zamiast krótkiej operacji elektronicznej dokonanej przez pracodawcę - wielodniowe i comiesięczne zbieranie do kapelusza? Przecież to byłaby jakaś farsa.
Jedyne, w czym można się z wami zgodzić, to stwierdzenie... Jak piszecie, skala przywilejów związkowych w Polsce jest unikalna na tle Europy. Macie rację. Ale uzupełnię: unikalnie niska. Ale nie skala przywilejów, tylko uprawnień. To właśnie obecnie niska skala uprawnień związków zawodowych w Polsce przekłada się na niskie uzwiązkowienie. Na ok. 15 mln pracowników związkowców jest tylko 11%. Jesteśmy w unijnym ogonie, a przecież mamy gonić Europę, równać do najlepszych. Dla przykładu, kraje skandynawskie: uzwiązkowienie - ok. 70%, w Szwecji pensje działaczy i koszty działalności związków zawodowych, lokale, media, telefony, szkolenia finansowane są
przez pracodawców, Wielka Brytania, Francja, Niemcy: związki zawodowe są bardzo wpływowe, mają więcej uprawnień w relacji z pracodawcami, są dużo bardziej cywilizowane, prawo jest bardziej czytelne. Szef Nowoczesnej Ryszard Petru, gdy omawiał niedawno polskie sprawy z byłym premierem Belgii Verhofstadtem, obecnie posłem Parlamentu Europejskiego, mógł się dowiedzieć, że podobne standardy są w Belgii, gdzie ponadto co drugi pracownik to związkowiec.
Już kończę, pani marszałek.
Reasumując, propozycje zawarte w przedłożonym przez Klub Poselski Nowoczesna projekcie ustawy są antypracownicze, antyspołeczne, a co za tym idzie, antyobywatelskie. Pomimo przewijającej się w uzasadnieniu, trzeba o tym głośno powiedzieć, fałszywej troski o jakość i poziom prowadzonej przez związki zawodowe działalności, propozycje te biją w sposób oczywisty m.in. w niezależność i samorządność związków zawodowych.
Panie pośle, proszę kończyć.
Powiem więcej, idą w kierunku ich osłabienia, a nawet ich zniszczenia. Parlamentarzyści Nowoczesnej, nie idźcie antyzwiązkową drogą Platformy Obywatelskiej.
Panie pośle, proszę kończyć.
Czy przejawem nowoczesnego państwa ma być wprowadzenie XIX-wiecznych stosunków pracy?
Już kończę, ostatnie zdanie.
Na koniec powiem, że Klub Poselski Kukiz’15 przygotuje rozwiązania, które dopasują prawo do standardów międzynarodowych na miarę XXI w., eliminując patologie, które istnieją na linii pracodawca - związki zawodowe...
...pamiętając jednak o założeniu, że pracownik jest podmiotem, a nie przedmiotem.
Reasumując, Klub Poselski Kukiz’15 wnioskuje o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ja tak słuchałem polityków Nowoczesnej, Platformy Obywatelskiej i PSL-u, i powiem tak. Po tym, jak usłyszałem tyle z ich ust niedorzeczności, informacji, które generalnie są niekonsekwentne w stosunku do jak gdyby celów, które tutaj prezentują, a przede wszystkim jak słyszę w tym te olbrzymie pokłady hipokryzji, przejawiające się m.in. w mówieniu o tym, że: my to robimy w trosce o związki zawodowe, bo chcemy, żeby one były silne, to ja nie wiem, gdzie jestem. I w związku z tym oczywiście chciałbym zadać pytanie retoryczne. Czy wy naprawdę wierzycie w to, co mówicie? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Biuro analiz Sądu Najwyższego zrugało projekt Nowoczesnej wzdłuż i wszerz...
...z góry na dół
, nie pozostawiając na nim suchej nitki...
...stwierdzając na koniec, że projekt nie powinien być przedmiotem dalszych prac legislacyjnych. Czy sądzi pan - pytanie do posła sprawozdawcy - że można dalej pracować nad tym bardzo złym projektem? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Poselskiego Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie projektu ustawy o utworzeniu Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim.
Gorzów Wielkopolski jest jedyną stolicą województwa w Polsce, w której nie funkcjonuje dotąd samodzielna publiczna uczelnia akademicka. Co bardzo istotne, miasto leży w regionie z najsłabszymi dochodami na jednego mieszkańca. Oznacza to, że spora część młodzieży, nie mając uczelni akademickiej na miejscu, nie podejmie studiów w ogóle, bo nie stać jej będzie na kształcenie się poza miejscem zamieszkania.
Negatywne symptomy widać już dziś. Gorzów Wielkopolski jako stolica województwa, jako miasto średniej wielkości ma dramatycznie niską liczbę studentów na 1 tys. mieszkańców, bowiem współczynnik 27,7 stanowi najsłabszy wskaźnik pośród wskaźników dotyczących pozostałych miast wojewódzkich w Polsce. Tym samym brak uczelni akademickiej w północnej części województwa lubuskiego nie przysparza na dzisiaj chwały polskiemu szkolnictwu wyższemu.
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa, z której powstać ma akademia, osiągnęła wiele sukcesów, co widać po prowadzonych rankingach, oraz na przestrzeni lat znacznie powiększyła swój potencjał. Koncentruje się ostatnio na kierunkach technicznych, co ma istotne znaczenie dla regionalnego rynku pracy. Obserwowana dynamika rozwoju Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Gorzowie Wielkopolskim daje mocne podstawy do spełnienia - w ciągu wskazanych ustawowo 3 lat - wszystkich warunków formalnych, w tym otrzymania prawa do doktoryzowania.
Trzeba uwypuklić, że za powołaniem wielokierunkowej uczelni akademickiej bardzo wyraźnie przemawiają względy społeczne. Znacznie zahamowany zostanie odpływ wartościowej młodzieży z regionu przygranicznego, a tym samym z kraju, pojawią się możliwości prorozwojowe i stworzone zostaną możliwości szeroko rozumianej aktywizacji, wzmocnimy aspekt zrównoważonego rozwoju. Powołana Akademia im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim stanie się zatem dobrem regionalnym umożliwiającym realizację konstytucyjnego prawa wszystkich do równego traktowania przez władzę publiczną oraz zapewnienia obywatelom powszechnego i równego dostępu do wykształcenia.
Reasumując, Klub Poselski Kukiz’15 głosował będzie za przyjęciem ustawy o utworzeniu Akademii im. Jakuba z Paradyża w Gorzowie Wielkopolskim. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Poselskiego Kukiz’15 mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy, druk nr 382.
Projektowana zmiana dotyczy art. 176 Kodeksu pracy. Obecne brzmienie art. 176 stanowi, iż nie wolno zatrudniać kobiet przy pracach szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia. Proponuje się zmianę poprzez określenie, że kobiety w ciąży i karmiące dziecko piersią nie będą mogły wykonywać prac uciążliwych, niebezpiecznych lub szkodliwych dla zdrowia, mogących mieć niekorzystny wpływ na zdrowie kobiet, przebieg ciąży lub karmienie dziecka piersią.
Proponuje się również doprecyzowanie upoważnienia dla Rady Ministrów do określenia, w drodze rozporządzenia, wykazu obejmującego prace mogące mieć niekorzystny wpływ na zdrowie kobiet, przebieg ciąży lub karmienie dziecka piersią, związane z nadmiernym wysiłkiem fizycznym, w tym ręcznym transportem ciężarów, ze względu na sposób i warunki wykonywania tych prac z uwzględnieniem rodzajów czynników środowiska pracy i poziomu ich występowania.
Projekt ma na celu dostosowanie naszego prawa do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wprowadzenia w życie zasady równości szans oraz równego traktowania kobiet i mężczyzn w dziedzinie zatrudnienia i pracy, a także dostosowania upoważnienia do wymagań art. 92 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Klub Poselski Kukiz’15 popiera proponowane zmiany tylko dlatego, że w uzasadnieniu do projektu ustawy znajduje się deklaracja utrzymania w stosownych rozporządzeniach wykazu prac zabronionych pozostałym kobietom, czyli niebędącym w ciąży ani niekarmiącym. Kukiz’15 stoi bowiem na stanowisku, że wszystkie kobiety należy traktować z szacunkiem i w sposób szczególny, gdyż po prostu na to zasługują. Dziękuję bardzo.
