Pani Marszałek! Panowie Premierzy! Wysoka Izbo! Wprawdzie pytania chciałem zadać bezpośrednio pani premier, ale ponieważ jej nie ma, będę prosił o odpowiedź na te pytania na piśmie. A dotyczy to sprawy, która dwa lata temu była takim burzliwym momentem, kiedy Sejm, a właściwie komisja finansów miała zamiar odebrać finansowanie na rewaloryzację zabytków Krakowa. Wówczas pani poseł Beata Szydło jako członkini Komisji Finansów Publicznych zdecydowanie popierała również te starania, żeby to pozostawić, żeby pozostawić takie wysokości finansowania, jakie były poprzednio. Wobec tego jest pytanie. Pan prezydent jest z Krakowa i pan wicepremier jest z Krakowa, więc rozumiem, że ten fundusz pozostanie.
Tylko czy rząd i koalicja, to znaczy nie koalicja, tylko Prawo i Sprawiedliwość będzie łaskawe powrócić do sytuacji finansowania zabytków Krakowa, tak jak deklarowano dwa lata temu, kiedy to było właśnie na tapecie?
Drugie pytanie dotyczy - o tym już była mowa - żołnierzy kontraktowych. Czy jest jakiś pomysł na to, jak wykorzystać żołnierzy, którzy po 12 latach odchodzą ze służby? Wydaje się, że gdyby pomyśleć o obronie terytorialnej dobrze zorganizowanej, to można by ich umiejętności dobrze wykorzystać.
Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Rzeczywiście informacja pana ministra była taka przeglądowa. Wprawdzie nie wnosiła nic nowego w stosunku do tego, co media podają, ale rozumiem, że jest to pewien sposób na to, żeby nie ujawniać wszystkich działań, które być może są podejmowane.
Chciałbym może również odnieść się do wypowiedzi pana posła Polaka, który stwierdził zupełnie bezpodstawnie, że rząd PO-PSL osłabiał służby poprzez zmniejszanie budżetu. Otóż, panie pośle, wystarczyło zaglądnąć do budżetów, które są ogólnie dostępne, i pan by takiego stwierdzenia już pewno nie mówił. Mam pytanie do pana ministra, żeby pan minister podał konkrety, jak to wyglądało w tych służbach i budżetach w poszczególnych latach w ostatnich właśnie latach.
Natomiast chciałbym też uzyskać informacje dotyczące takiego sposobu przekazywania, właściwie powtarzania jak mantry, zresztą pan minister użył tego również dzisiaj w swoim wystąpieniu, chodzi o decyzję o automatyzmie w przyjmowaniu uchodźców. To znaczy rozumiem, że chodzi o to, że proporcjonalnie, w zależności od napływu uchodźców Polska rzekomo zobowiązała się do automatycznego przyjmowania proporcjonalnie do ilości. Przed utworzeniem rządu przez Prawo i Sprawiedliwość państwo mówiliście, że sprawdzimy, jak to wygląda naprawdę, bo były jakieś tajemnice, ktoś tam deklarował, żeby nikomu nic nie mówić. Chciałbym wobec tego zapytać pana ministra dziś, kiedy pan minister ma dostęp do pełnych informacji: Jak to naprawdę jest? Prosiłbym o podanie opinii publicznej faktów. Nie wiem, czy te fakty, które państwo powtarzaliście, te informacje są potwierdzone, czy nie.
Jeśli nie, to prosiłbym o jasne sprecyzowanie i skorygowanie. Dziękuję.
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Specjalne strefy ekonomiczne to przecież jest ogromny kapitał, bo - jak się podaje informację zresztą na stronie ministerstwa - to jest na koniec czerwca zainwestowanych 106, prawie 107 mld zł, zatrudnionych 310 tys. osób i każdego dnia powstaje 40 nowych miejsc pracy. Takie są oficjalne informacje. Jeśli chodzi o kapitał krajowy i zagraniczny, to mniej więcej to się kształtuje pół na pół.
Pani minister powiedziała o tym, że polskie przedsiębiorstwa nie mogą tu korzystać, w związku z czym jakaś analiza i przegląd będą robione. Rozumiem, że pewne rzeczy trzeba zawsze usystematyzować w jakiś sposób, ale chciałbym zapytać, co to oznacza, bo trochę się zaczynam obawiać o taki znowu zwrot, prawda: narodowy kapitał, jak wszystko teraz mamy narodowe, a przecież miejsca pracy są dla ludzi, którzy tutaj mieszkają i ten kapitał również jest wytwarzany tutaj. Dziękuję bardzo.
Jeśli można, to tylko dopytałbym w jednej sprawie. Pani minister użyła zwrotu, że polskie przedsiębiorstwa nie mają możliwości korzystania z tych udogodnień. Czy pani się przejęzyczyła, czy to ma jakieś faktyczne podstawy?
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Początkowo się zmartwiłem, jak pan z takim zatroskaniem mówił o tym programie, który został przygotowany i wdrożony w poprzedniej kadencji, ale skoro pan powiedział na końcu: Damy radę, to rozumiem, że nasze pytania, obawy są poniekąd nieuzasadnione. Ja rozumiem również, że gdyby były kłopoty z tym: Damy radę, to jest jakaś możliwość wsparcia czy podpowiedzi.
Gratuluję również panu ministrowi Adamczykowi, szczególnie panu ministrowi Adamczykowi, gdyż wielokrotnie w debatach publicznych z panem, wówczas posłem, wieloletnim członkiem Komisji Infrastruktury, również wiceprzewodniczącym tej komisji, dyskutowaliśmy o inwestycjach, które są dla Małopolski ważne. Udało się S7 doprowadzić do takiego stanu, że zgłoszono przetarg na odcinek od Krakowa do granicy województwa świętokrzyskiego. Pani poseł pytała o drogę do Nowego Sącza. Rozumiem, słyszałem wielokrotnie, jak pan, wówczas poseł, Adamczyk oświadczał publicznie, że będzie to wszystko realizowane, jeśli tylko PiS wygra wybory. Chciałbym poprosić, panie ministrze, o jedną konkretną odpowiedź na piśmie, gdyż pan Adamczyk, wówczas poseł, dzisiaj minister, praktycznie przysięgał publicznie, że północna obwodnica Krakowa zostanie ujęta w tym programie.
Bardzo bym prosił o odpowiedź, czy te słowa, które pan, dzisiaj minister, Adamczyk wielokrotnie wypowiadał, deklarował to publicznie, są prawdą, czy też to była tylko hucpa wyborcza. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tak właściwie, idąc tu na dół, do mównicy, zadałem sobie pytanie, czy w ogóle warto zadawać jakiekolwiek pytania w tej sytuacji, jaka jest. Nawet pani poseł, która reprezentuje wnioskodawców, lekceważąc to po prostu, jest nieobecna, co również świadczy o tym, że nasze pytania są tylko wypowiedziami, które rzeczywiście... Wypowiadamy własne zdanie, ale ono jest bez znaczenia. Zdaję sobie z tego sprawę, niemniej jednak moje doświadczenie administracyjne, a pewnie także z tytułu wieku, upoważnia mnie, a nawet zobowiązuje do wypowiedzenia, właściwie do przekazania takiej przestrogi dla dzisiaj rządzących. Prawo i Sprawiedliwość zachłysnęło się władzą, tak jak czasem dziecko, dostając masę cukierków pod choinkę, po prostu szaleje. Dzisiaj wy to robicie. Wydaje się wam, że macie taki miodowy miesiąc. Bez refleksji, jak roboty sterowane przez jeden mózg, przez prezesa, i jeszcze do tego uważacie...
...że jesteście tym lepszym sortem Polaków. Działacie na swoją zgubę, zapamiętajcie to sobie: działacie na swoją zgubę. To jeszcze byłoby pół biedy, bo to byłoby szczęście dla Polski, ale działacie również na zgubę
polskiej demokracji, wpychacie Polskę w tę czarną dziurę demokracji. Nie idźcie tą drogą.
Pytanie jest takie: Czy w ogóle ktokolwiek z was, ludzi, którzy nie są sterowani jak roboty, bo przecież tacy również są w tym klubie, zdaje sobie sprawę, dokąd zmierzacie? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Od kilku tygodni obserwujemy spektakl, który można by określić takimi właśnie słowami, jak w stanie wojennym określano, że działa się wspólnie i w porozumieniu. Otóż wspólnie i w porozumieniu Prawo i Sprawiedliwość przy pomocy swojej pieszczotki, pana prokuratora stanu wojennego, może marionetki, pana posła Piotrowicza próbuje, w porozumieniu z prezydentem, próbuje i pewnie to mu się uda unicestwić...
...Trybunał Konstytucyjny, oczywiście używając w międzyczasie różnego rodzaju obelg, różnego rodzaju epitetów. Ja chciałbym państwu również przytoczyć słowa Lecha Kaczyńskiego, śp. Lecha Kaczyńskiego, który jako prezydent Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 4 listopada 2006 r., wręczając nominację na prezesa Trybunału Konstytucyjnego panu Stępniowi, powiedział: Trybunał Konstytucyjny jest, był i będzie organem władzy całkowicie niezależnym i...
...jak wszyscy w Polsce zauważyli, pilnie owej niezależności strzegącym. Nie sądzę, żeby cokolwiek mogło temu stanąć na przeszkodzie i nikt tego rodzaju zmian nie oczekuje.
Jeśli te słowa są również pewnym przesłaniem dla państwa...
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zwracam się do przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, którzy tak bardzo oburzali się, kiedy Martin Schulz określił, że to, co się dzieje, to jest zmierzanie w kierunku putinizacji Polski. A czymże innym jest to, co państwo robicie, to, że stosujecie zasady, wprowadzacie przepisy, które uwalniają was od stosowania jakichkolwiek zasad i reguł, kierując się tylko własnym widzimisię? To jest sprawa służby cywilnej, mediów, nie mówiąc o Trybunale Konstytucyjnym. Pewnie za chwilę - dzisiaj mamy prokuraturę - będzie sądownictwo.
Przypomina mi się z lat 70. takie powiedzenie komunistów. Mówili tak: Mówimy - partia, myślimy - Lenin. Myślimy - Lenin, mówimy - partia. I tak od lat 70. co innego mówimy, a co innego myślimy. I dokładnie tak jest u was. Pani premier dzisiaj mówiła o tym
, co tak naprawdę jest zaprzeczeniem tego, co robicie. To ręczne sterowanie, panie ministrze, wcale nie przyniesie panu chluby. Pan zapisze się jako ktoś, kto po prostu...
Panie pośle, proszę zmierzać do końca.
...psuje ten system. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo!
Przyznaję, panie marszałku, że jestem nieco zażenowany...
...zadając to pytanie, gdyż przez 8 lat...
...kolega poseł Andrzej Adamczyk...
...przeważnie występujący razem z panią poseł Beatą Szydło, upominali w różnych dyskusjach, że sprawy, które dotyczą właśnie Małopolski, różnych dróg, powinny być dawno załatwione.
A zażenowanie moje polega na tym, że dzisiaj, kiedy...
Czyż nic innego nie potraficie mówić
, tylko jak papugi powtarzacie: 8 lat?
Panie pośle, proszę kontynuować.
Zażenowanie moje polega na tym, że dzisiaj zarówno pan minister Andrzej Adamczyk, jak i pani premier Beata Szydło oraz wicepremier Jarosław Gowin
, którzy zawsze mieli dużo do powiedzenia w tej sprawie, milczą...
...w sprawach, które powinny być załatwione.
Panie ministrze, czy panu nie wstyd?
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Na wstępie chciałem oczywiście powiedzieć, że dzięki ˝Solidarności˝ możemy funkcjonować tu, gdzie funkcjonujemy. Z tym że to wówczas nie był jeszcze związek zawodowy, był to ruch społeczny prowadzony...
Proszę państwa, kolego, byłem przy tym, tworzyłem, wiem.
...prowadzony zresztą przez Lecha Wałęsę, którego tak bardzo w tej chwili chcecie zniszczyć.
Ale ja mam pytanie do posła sprawozdawcy w jednej sprawie. Otóż rok temu, kiedy była dyskusja o kopalniach węglowych, o Kompanii Węglowej, podawało się, że średnia płaca wynosi 6700 zł brutto. Jednocześnie pojawiły się głosy pracowników, górników, pracujących również na przodku, że mają ok. 50% tego. Jednocześnie były takie informacje, że w tych kopalniach działają spółki, część spółek zakładanych przez związki zawodowe, i te spółki nie wypłacają tych wynagrodzeń
porównywalnych do wynagrodzeń za tę samą pracę pracowników kopalni.
Czy to jest poprawne? Czy to, co pan powiedział, że nie ma w tym nic złego i dziwnego, potwierdza pan? Bo uważam, że to jest patologia. Dziękuję.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Powiem szczerze, że kiedy słucham niektórych wypowiedzi, ostatnie włosy mi się jeżą na głowie, ze zdziwienia oczywiście. Przed chwilą tu wystąpił poseł Prawa i Sprawiedliwości, który niedawno był samorządowcem, i mówił, że to jest niesłuszne - to, co proponuje w tej chwili Platforma - czyli wyrównanie tych strat, które poniosłyby samorządy w związku z wprowadzeniem tego projektu, który przedstawił prezydent. Jak widać, łatwo się mówi, łatwo się deklaruje. Prezydent też obiecał: zrobię to, zrobię tamto. Oczywiście złożył projekt, mówi: spełniłem swoją obietnicę wyborczą. A Prawo i Sprawiedliwość, czyli rządzący obecnie, mówi: tak, oczywiście podniesiemy kwotę wolną od podatku, ale zabierzemy samorządom. I żadnej refleksji nie ma, że to jest normalna kradzież w stosunku do samorządów.
Pan poseł mówił przed chwilą: gdzie byliście, kiedy te wskaźniki rosły w sposób nieznaczący. Otóż, panie pośle, pan na pewno wie o tym, że te wskaźniki były odpowiednio regulowane w stosunku do nowych zadań - odpowiednio do tego, jakie były te zadania dodatkowe, te wskaźniki były podnoszone. A więc mówienie w tej chwili, że wszystkiemu jest winna Platforma... To jest zresztą bardzo charakterystyczne: we wszelkich sprawach, cokolwiek się dzieje - komendant Policji, teraz kwota wolna od podatku - winna jest Platforma. W końcu stuknijcie się w głowę i zastanówcie się, bo to wy odpowiadacie za rządzenie w tej chwili państwem.
W związku z tym apeluję do was, żeby nie dzielić - nie tylko dzieci na lepsze i gorsze
, obywateli na lepszy i gorszy sort, ale również żebyście nie dzielili społeczeństwa i nie dzielili tych struktur, które są, czyli samorządu i państwa. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Tak od dłuższego czasu już się zastanawiam nad tym, w jakim celu proponujecie państwo najpierw bardzo restrykcyjny projekt, teraz troszkę mniej, bo się zorientowaliście, że poszło to za daleko. Myślę, że chyba jest jeden cel, który zresztą od początku realizujecie, czyli rzeczywiście wszystko podporządkować władzy państwowej i wszystko przejąć jako własność państwa. Więc wbrew temu, o co tutaj pan minister się denerwował, że to nie jest nacjonalizacja, otóż to nią jest. Pan minister powiedział w jednym ze swoich licznych wystąpień, że to nie jest zamach na polską ziemię. Tak, to nie jest zamach na polską ziemię, tylko to jest zamach na własność, na własność polskiego rolnika. Być może pan minister rozumie to jako przywiązanie chłopa do ziemi, że można przywiązać go prawem, można go przywiązać nakazami. Nie, przywiązać go można warunkami.
Chciałbym poprosić pana ministra o takie wyjaśnienie, ponieważ powiedział pan przed chwilą, a raczej nie przed chwilą, że nie ma żadnych ograniczeń, jeśli chodzi o obrót ziemią prywatną, są tylko w przypadku, kiedy to jest z zasobu. A przecież jeden z zapisów mówi tak, że za rolnika indywidualnego uważa się osobę fizyczną będącą właścicielem
, użytkownikiem wieczystym, samoistnym posiadaczem lub dzierżawcą, posiadającą kwalifikacje rolnicze oraz co najmniej od 5 lat zamieszkałą w gminie, na której obszarze jest położona jedna z nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rolnego itd. To nie jest ograniczenie?
Ale to rolnik może zakupić ziemię rolną, no właśnie. To to jest ograniczenie, panie ministrze, więc proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Rzeczywiście to sprawozdanie pokazuje, że są bardzo pozytywne efekty tego działania, z czego się bardzo wszyscy pewnie cieszymy, wszyscy posłowie na tej sali, bo to jest konkret. Natomiast ja mam takie pytanie, właściwie trochę systemowe, do samego sprawozdania.
Otóż sprawozdanie jest bardzo dobrze przedstawione i pokazane są bardzo szczegółowo różne dane, ale w moim przekonaniu sprawozdanie ma dwa cele. Po co robi się sprawozdanie? Sprawozdanie robi się po to, żeby zobaczyć, jaki jest stan faktyczny, jaki jest efekt, ale też w moim przekonaniu sprawozdanie powinno dawać pewne wnioski, przesłanki tego, co dalej, prawda? Ja z tą nadzieją zaglądnąłem do punktu ostatniego: Wnioski wynikające z realizacji ustawy i niestety tych wniosków tam nie znalazłem, bo znalazłem tylko podsumowanie. Podsumowanie to nie są wnioski.
Czy pan minister byłby w stanie przedstawić jakieś wnioski, które z państwa analizy, z państwa przemyśleń wynikają? Czy należałoby tak samo prowadzić dalej te projekty, czy też należałoby coś uzupełnić, zmienić? Czy w tym zakresie pan minister mógłby to jakoś przedstawić? Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! W projekcie ustawy jest określone, że głównym organizatorem jest archidiecezja krakowska, czyli Kościół, i jednocześnie zadaniem tego głównego organizatora jest opracowanie planu zapewnienia bezpieczeństwa podczas Światowych Dni Młodzieży. To jest trochę dziwne ujęcie. Może niektóre z tych punktów, które należą do tego planu, nie dziwią mnie tak bardzo, jak bardzo dziwi mnie punkt, który mówi o tym, że właśnie ten główny organizator ma przygotować i przekazać informacje, m.in. głównemu komendantowi Policji, o przewidywanych zagrożeniach bezpieczeństwa i porządku publicznego. Jeśli to jest tak, że Kościół ma przygotować tę informację, to ja się pytam, gdzie są służby odpowiedzialne właśnie za to bezpieczeństwo.
Nie chcę oczywiście tu niczego snuć, ale być może to jest takie dziwne zabezpieczenie się, że gdyby nie daj Boże wyszła jakaś trudna sytuacja, nieprzewidziana w tym planie, to wtedy powiecie: To nie my, to Kościół.
Druga sprawa. Komu ma przekazać Kościół tę informację, jeśli głównego komendanta Policji nie ma? Kiedy ten główny komendant będzie?
I trzecia sprawa, króciutko. Już tu była o tym mowa: sprawa służby ochrony kolei. Czy ci ludzie, którzy będą mieli uprawnienia tak jak policja do przeszukania, nagrywania itd., legitymowania, będą do tego czasu odpowiednio przeszkoleni? Dziękuję.
Dziękuję, panie marszałku.
Wysoka Izbo! Moje oświadczenie też będzie dotyczyć wybitnej postaci - postaci, która 6 marca br. obchodziła 90-lecie urodzin. Jest to pan Andrzej Wajda.
Pan Andrzej Wajda swoje 90-lecie obchodził w Krakowie. Był piękny koncert muzyki filmowej z jego filmów, później spotkanie. Tym, którzy może nie pamiętają - aczkolwiek jest powszechnie znany - przypomnę za Wikipedią, wolną encyklopedią, kim jest Andrzej Wajda.
Andrzej Witold Wajda, urodzony 6 marca 1926 r. w Suwałkach - polski reżyser filmowy i teatralny, w latach 1989-1991 senator I kadencji, kawaler Orderu Orła Białego.
Popularność przyniosły mu filmy inicjujące tzw. polską szkołę filmową: ˝Kanał˝ oraz ˝Popiół i diament˝, w których dokonywał rozrachunku z czasami II wojny światowej. Dokonał ekranizacji wielu dzieł literackich, jak ˝Popioły˝, ˝Brzezina˝, ˝Wesele˝, ˝Ziemia obiecana˝, ˝Panny z Wilka˝ i ˝Pan Tadeusz˝. Współtworzył kino moralnego niepokoju, w którego ramach powstały osadzone w tematyce społecznej, demaskujące patologie systemu komunistycznego w Polsce obrazy: ˝Człowiek z marmuru˝ i jego kontynuacja ˝Człowiek z żelaza˝, nagrodzona Złotą Palmą w Cannes. Do współczesnej twórczości Andrzeja Wajdy należą: martyrologiczny film ˝Katyń˝ oraz eksperymentalny ˝Tatarak˝. Reżyser zainicjował również powstanie istniejącego w latach 1972-1983 Zespołu Filmowego X, Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej utworzonej w 2001 r. oraz autorskiego studia filmowego. Jego działalność teatralna obejmowała wystawianie sztuk w teatrach gdańskich, warszawskich, krakowskich, jak ˝Z biegiem lat, z biegiem dni˝, a także za granicą.
Twórczość Andrzeja Wajdy nawiązuje do polskiego symbolizmu i romantyzmu, jest próbą rozrachunku z mitami polskiej świadomości narodowej. Za zasługi dla rozwoju kinematografii Wajda był wielokrotnie nagradzany, m.in. w 2000 r. otrzymał nagrodę Akademii Filmowej, czyli Oscara, za całokształt twórczości.
Tyle z Wikipedii.
Dlaczego pozwoliłem sobie to odczytać? Otóż na tej uroczystości, która miała miejsce w Krakowie, nie było żadnego sygnału, żadnego śladu, aby władze państwowe, aby minister kultury czy pani premier, nie mówiąc o panu prezydencie, złożyli gratulacje, życzenia. Miałbym prośbę do pana marszałka, aby przekazał panu ministrowi kultury, wicepremierowi informację, że Andrzej Wajda obchodził 90-lecie, aby jeśli pan minister tego jeszcze nie uczynił, jednak zachował się tak, jak powinien zachować się minister kultury. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na podstawie art. 184 ust. 3 pkt 1 regulaminu Sejmu zwracam się do pana marszałka o chwilę przerwy w obradach. Czas trwania tej przerwy i sposób jej wykorzystania pozostawiam do decyzji panu marszałkowi, gdyż oczekuję od pana zrealizowania postulatu, o którym za chwilę.
26 marca minęła 3. rocznica śmierci Krzysztofa Kozłowskiego. Był on doradcą Komisji Robotniczej Hutników w Nowej Hucie i ekspertem ˝Solidarności˝. Uczestniczył w negocjacjach okrągłego stołu. W rządzie Tadeusza Mazowieckiego został ministrem spraw wewnętrznych. Objął stanowisko przewodniczącego komisji weryfikującej oficerów Służby Bezpieczeństwa, a później pierwszego szefa Urzędu Ochrony Państwa. Był również senatorem.
Pan Mariusz Błaszczak jako minister spraw wewnętrznych i administracji zakazał swoim podwładnym - tak donoszą media - uczcić 3. rocznicę śmierci pierwszego niekomunistycznego ministra spraw wewnętrznych Krzysztofa Kozłowskiego poprzez zwykły gest złożenia kwiatów pod stojącym na terenie ministerstwa popiersiem człowieka, który po 1989 r. tworzył Policję i służby specjalne wolnej Polski. Obecni funkcjonariusze resortu nie mogli więc złożyć symbolicznych kwiatów, by przypomnieć pierwszego polskiego niekomunistycznego ministra spraw wewnętrznych. Pan Krzysztof Kozłowski otrzymał Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Wolności i Solidarności.
Panie Marszałku! Reprezentuje pan Sejm, który udzielił wotum zaufania obecnemu rządowi. Z racji pełnionej funkcji uważam, że jest pana obowiązkiem dbać o jakość polskiej polityki. Nie powinien pan milczeć, gdy minister spraw wewnętrznych rządu 38-milionowego państwa postępuje tak niegodziwie w stosunku do jednego ze wspaniałych twórców tego państwa, swojego poprzednika, a w dodatku osoby nieżyjącej.
Liczę na to, że znajdzie pan w sobie tyle przyzwoitości i odwagi, by wytłumaczyć, przynajmniej poprosić młodego człowieka, który chwilowo jest ministrem spraw wewnętrznych, powiedzieć, że jest to zły sposób realizacji polityki historycznej, że jest to po prostu niegodziwe. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska przedstawić stanowisko wobec sprawozdania Komisji Infrastruktury, druk nr 325, o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, druk sejmowy nr 190.
Celem nowelizacji jest wypełnienie wymogów dostosowania prawa krajowego do prawa unijnego w zakresie jednolitego systemu elektronicznych opłat drogowych w ramach Wspólnoty Europejskiej. Zasady te zostały określone w decyzji Komisji 2009/750/WE z dnia 6 października 2009 r. wydanej na podstawie art. 4 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2004/52/WE z dnia 29 kwietnia 2004 r.
System EETS, czyli European Electronic Toll Service, ma charakter uzupełniający wobec krajowej usługi opłaty elektronicznej. Poprzez stosowanie odpowiednich urządzeń i oprogramowania zapewnia się komunikowanie między systemami elektronicznego poboru opłat stosowanymi na terytorium Polski oraz ze wszystkimi systemami używanymi na terytorium całej Unii Europejskiej. Obecnie systemy elektronicznego poboru opłat stosują Niemcy, Austria, Węgry, Czechy, Słowacja i oczywiście Polska.
Nowe, uzupełniające przepisy regulują prawa i obowiązki dostawców EETS, podmiotów pobierających opłatę oraz użytkowników EETS, a także wymianę informacji między państwami członkowskimi, podmiotami pobierającymi opłaty, dostawcami EETS, użytkownikami dróg i Komisją Europejską.
W obowiązującym obecnie w Polsce systemie to Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad pobiera wszystkie opłaty od użytkowników korzystających z krajowej sieci dróg publicznych podlegających poborowi opłat w systemie elektronicznym, czyli w systemie viaTOLL. Natomiast w systemie EETS użytkownik dróg będzie rozliczał się za pośrednictwem dostawcy EETS z opłat naliczonych przez podmioty pobierające opłatę w systemie elektronicznym w skali całej Unii Europejskiej. Dostawca EETS gwarantuje podmiotom pobierającym opłaty w systemie elektronicznym uiszczenie wszystkich opłat za swoich klientów, czyli użytkowników takich płatnych dróg.
Dzięki wdrożeniu systemu EETS jedno interoperacyjne urządzenie pokładowe pojazdu, dostarczane przez dostawcę EETS, pozwoli na naliczanie opłat podczas podróżowania po wszystkich sieciach drogowych Unii Europejskiej, tam gdzie opłata pobierana jest w systemie elektronicznym. Ważne, że urządzenie to może być używane w pojazdach poruszających się po drogach zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, bowiem będzie ono współdziałać z systemem viaTOLL, co poseł sprawozdawca bardzo dokładnie wyjaśniał. To jest bardzo ważne. Nie będzie więc potrzeby dokonywania zmiany technologii zastosowanej w Polsce do poboru opłaty elektronicznej.
Panie Marszałku! Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska będzie głosował za przyjęciem nowelizacji ustawy, zgodnie ze sprawozdaniem Komisji Infrastruktury. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Muszę powiedzieć, że z podziwem patrzę na takiego pretorianina prezesa, jakim jest pan minister Jackowski, który...
...potrafi w żywe oczy, publicznie, nie tylko na sali sejmowej, ale wszystkim obywatelom, którzy mogą oglądać te obrady, po prostu...
...opowiadać takie rzeczy, w które sam na pewno nie wierzy.
Otóż, panie ministrze, pan miał problem, żeby się zmieścić w czasie. 4 minuty 30 sekund mówił pan o tym, co było kiedyś. I to jest wasza metoda. Kogokolwiek się zapytać, czy dziennikarza, czy kogokolwiek, panią premier, ministrów i polityków PiS-u, zawsze mówią, co było. Nigdy nie mówią o tym, co jest. Jak oni tę dobrą zmianę realizują? Realizują ją w sposób tragiczny. Tragiczny, gdyż, panie ministrze, pan po prostu chyba nie ma żadnych kompetencji do tego, żeby być ministrem. Jeśli pan mówi, z pana słów wynika, że jedyne kryterium to zaufanie, to znaczy, że pan nie ma pojęcia, na czym polega zarządzanie. Zaufanie jest potrzebne i jest warunkiem, ale podstawowym elementem są kompetencje. Ani słowem pan się nie zająknął na temat kompetencji powoływanych przez pana osób.
Jeśli chodzi o to, w jaki sposób są dobierani przedstawiciele różnych firm, spółek, to podam przykład z samego początku, jeszcze z listopada, pana Daniela Obajtka, który został prezesem agencji, jednej z najważniejszych agencji, bo dysponującej dużymi pieniędzmi, agencji modernizacji rolnictwa. Otóż ten człowiek, który ma zarzuty, zarzuty korupcyjne
, zarzuty przyjmowania łapówek...
Dziękuję, panie pośle.
...jest kompetentny, ma zaufanie.
Proszę pana posła...
Poseł Piotrowicz jest bohaterem, tak samo jak pan minister będzie bohaterem...
Proszę pana posła Jarosława Sachajkę...
...rozkładu polskiej gospodarki.
