Dziękuję.
Pani Marszałek! Szanowna Pani Premier! Wysoka Izbo! Śląsk, jak i posłowie ze Śląska wsłuchiwali się w exposé i chcieli usłyszeć coś na temat Śląska. Usłyszeliśmy: Chcemy, by na Śląsku biło serce polskiego przemysłu.
Tak, pani premier. Te słowa padły z tej mównicy. To było hasło. Wcześniej rozwój polskiego górnictwa, przemysłu na Śląsku deklarowała również pani premier Ewa Kopacz, ale poza hasłem zostawiła dokument ˝Program dla Śląska 2.0˝, dokument, który przewiduje wiele inicjatyw, wiele działań, wiele funduszy, które mają wesprzeć Śląsk, jego przemysł, i nie tylko, również samorządy. Chciałbym zapytać, pani premier: Czy to hasło, które zostało przez panią wypowiedziane, to wypełnienie tego programu? Czy będzie pani przynajmniej w części realizowała ten program?
I drugie pytanie, bliskie mojemu sercu. Otóż w tym programie znajdują się zapisy, które mówią o tym, że w mieście Jastrzębie-Zdrój zostanie wybudowany Dom Solidarności, który m.in. doceni górników i mieszkańców regionu i doceni porozumienie podpisane w Jastrzębiu, sierpniowe, w obchodach rocznicy którego uczestniczyła pani, jak i
prezydent Duda. Chciałbym zapytać, czy pani rząd będzie wspierał tę inicjatywę i przeznaczy konkretne środki na budowę Domu Solidarności w myśl hasła czy apelu, który padł tu, z tej mównicy: Nie wstydźmy się budować etosu polskich bohaterów. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Ja chciałem zapytać o Agencję Rezerw Materiałowych, o której wcześniej wspomniała pani poseł. Otóż w okresie Barbórki pani premier i ministrowie pojawili się na Śląsku i wyraźnie padły obietnice zakupu węgla od kopalń, od spółek węglowych przez Agencję Rezerw Materiałowych, ale konkretnie nikt nie wskazał ani cyfry, ani miejsca, ani podmiotu, od którego będzie dokonywany zakup.
Dlatego chciałem zapytać, pani minister, jakie środki budżetowe w roku 2015 zostały zabezpieczone na zakup węgla przez Agencję Rezerw Materiałowych. Od kogo ten węgiel był kupowany: czy od spółek węglowych, czy od banków? Ten węgiel, który zalega, jest w pewnej części rekompensatą, zabezpieczeniem kredytów, które zaciągnęły te spółki. Proszę o odpowiedź również na piśmie w tym temacie. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie ministrze, myślałem, że mnie pan zaskoczy swoją odpowiedzią, ale tak się nie stało. No cóż, myślałem, że oprócz tego odcinka, który został wpisany do programu dotyczącego modernizacji czy budowy autostrady A1 na odcinku Częstochowa - Pyrzowice, dorzuci pan kolejne kilkadziesiąt kilometrów na odcinku Częstochowa - Tuszyn.
Pytanie do pana. Na jakim etapie jest realizacja tego pierwszego odcinka Pyrzowice - Częstochowa?
I drugie pytanie. Czy to prawda, że państwo planujecie wprowadzić opłaty na autostradach? Szczególnie interesuje mnie odcinek autostrady A1 na odcinkach Gorzyczki - Gliwice, Katowice - Mysłowice. Czy to prawda, że państwo planujecie wprowadzić opłaty na tych autostradach? Pan minister Adamczyk, pani premier, pan prezes - wielokrotnie powtarzaliście, że budujemy autostrady najdrożej w Europie. Chciałem usłyszeć od pana, jakie jest pana zdanie, o ile taniej powinniśmy budować te autostrady. Jakie jest pana zdanie w tym temacie?
Jeszcze jedno pytanie dotyczące realizacji budowy tych autostrad. W programie są wskazane stricte dwie firmy, wykonawcy tego programu
, są to generalna dyrekcja i spółki specjalnego przeznaczenia. Czy państwo planujecie jakąś inną formułę budowy i remontu tych dróg? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt i przyjemność przedstawić stanowisko klubu Platforma Obywatelska w temacie poselskiego projektu ustawy złożonego przez klub Prawo i Sprawiedliwość o zmianie ustawy o efektywności energetycznej, druk nr 120 i druk sprawozdania komisji sejmowej.
Projekt ustawy, nad którym dzisiaj debatujemy, ma wprowadzić zmiany do ustawy, którą przyjęliśmy w 2011 r., konkretnie 15 kwietnia, o efektywności energetycznej. Wiele na temat tego projektu się mówi, mówi się o terminach, a nikt nie mówi o złożoności tego procesu i złożoności tej ustawy. Ja pozwolę sobie kilka zdań na ten temat powiedzieć.
Ustawa o efektywności energetycznej dokonała wtedy, w 2011 r., wdrożenia dyrektywy 2006/32 Wspólnoty Europejskiej w sprawie efektywności końcowego wykorzystania energii i usług energetycznych. Ta ustawa zobowiązywała wszystkie państwa członkowskie do uzyskania oszczędności energii właściwie w każdej fazie produkcji i wykorzystania, począwszy od produkcji, przez dystrybucję, z dużym naciskiem na odbiorcę końcowego. Określiła również krajowy cel w zakresie oszczędnego gospodarowania energią elektryczną, który został ustalony na 9% średniego rocznego zużycia energii do roku 2016. Sformułowała również zadania dla jednostek sektora publicznego, zasady uzyskania i umarzania świadectw efektywności energetycznych, tzw. białych certyfikatów. Określiła również zasady sporządzania audytu efektywności energetycznej. Ustawa nakreśliła plan działania, zakres, to wszystko miało się znaleźć w krajowym planie działań. Tę ustawę jakby administrował, pilotował cały ten proces, został do tego upoważniony, minister do spraw gospodarki. Ta ustawa miała funkcjonować do roku 2016. Co się w tym okresie stało? Oczywiście cały ten proces związany z wdrożeniem tej ustawy funkcjonował, trwały przetargi na te certyfikaty, później można było te certyfikaty wykupić, były aukcje, były również kary, wszystko było monitorowane przez ministra gospodarki. Ale w roku 2012 zmieniła się dyrektywa, która weszła później w życie, która część zapisów dyrektywy w 2016 r. jakby cofnęła, ograniczyła, pozostawiając część do funkcjonowania do roku 2017.
Co się w tym zakresie dzieje? W tym zakresie, proszę państwa, rząd przystępuje do przygotowania nowego projektu ustawy, pracuje nad założeniami, nad nowym systemem. Mamy doświadczenia już ponad 4-letnie, gdzie można w pracy związanej z przygotowaniem projektu ustawy pewne rzeczy skorygować, rozpatrzeć i przyjąć nowe rozwiązania. W związku z tym mam nadzieję, że ten proces, który w tej chwili się dokonuje na mocy projektu ustawy, który dzisiaj jest procedowany, przedłuży jej funkcjonowanie do roku 2017, co pozwoli przygotować rządowi ustawę, która na bazie obecnych doświadczeń funkcjonowania tej ustawy z 2011 r., na bazie nowej dyrektywy, która została przyjęta w roku 2012, wypracowania nowej dyrektywy... że zostaną określone nowe cele do roku 2020, zostanie przyjęty przez rząd krajowy plan działań. Mam nadzieję, że skutecznie ten proces będzie prowadzony, wspierający również tę działalność związaną z oszczędnością energii na bazie określonego celu do roku 2020.
Szanowni państwo, w związku z powyższym, że rzeczywiście pewne działania trzeba podjąć skutecznie i rzetelnie, Platforma Obywatelska, po przeanalizowaniu tego projektu ustawy, poprze ten projekt na posiedzeniu plenarnym, kiedy przystąpimy do głosowania. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mógłbym zadać takie pytanie, nieładnie odnosić się do tego, na jakim etapie rząd przygotował ten projekt ustawy, bo przecież do wyborów szedł, wiedział, w jakim stanie jest ta ustawa i że trzeba ją przygotować, ale nie o to chodzi. Nie o to chodzi.
Mam nadzieję, że ten projekt jest w szufladzie i tylko czeka na wprowadzenie. Pozostaje tylko kwestia, kiedy i jaki cel państwo przyjmiecie. Ale, panie ministrze, w tej ustawie w art. 4 ust. 1 został wyraźnie określony krajowy cel w zakresie oszczędności w gospodarowaniu energią, określono go na poziomie 9% średniej krajowej zużycia energii, która powinna być liczona w latach 2001-2005. Ja chciałbym się dowiedzieć, na jakim dzisiaj jesteśmy etapie co do realizacji tego celu, który został postawiony przed rządem w roku 2011, kiedy tę ustawę przyjmowaliśmy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam przyjemność w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska przedstawić stanowisko klubu odnośnie do projektu ustawy o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego.
Proszę Państwa! Należy się cieszyć, że w ogóle ten projekt się pojawił w takiej formie, jaka została nam przedstawiona, bo jest to kontynuacja tego, co zapoczątkowała Platforma. To właściwie projekt, który wymaga kilku drobnych poprawek, uzupełnień, co wynikło w trakcie realizacji programu naprawczego górnictwa węgla kamiennego, który został przyjęty przez rząd premier Ewy Kopacz. W dużej części te zapisy zostały zachowane.
Niezmiernie cieszy to, że dotarło w końcu do opozycji, wcześniejszej naszej opozycji, a dzisiaj koalicji rządowej, że otoczenie górnictwa się zmieniło, że spadły ceny węgla na rynkach światowych, że pojawiła się nadprodukcja węgla, w związku z czym ten proces naprawczy i ten projekt ustawy, który wcześniej był przedłożony przez Platformę Obywatelską, był i jest niezbędny.
Te stwierdzenia znalazły się w zapisie uzasadnienia projektu ustawy. Postaram się je zacytować: Konieczność restrukturyzacji polskiego sektora górnictwa węgla kamiennego w dużej mierze wynika z utrzymującej się od dłuższego czasu trudnej sytuacji na międzynarodowym rynku węgla, przejawiającej się głównie nadpodażą surowca oraz spadkiem cen węgla, i tym samym narastaniem strat we wszystkich krajach Unii Europejskiej będących producentami tego surowca. To głównie te czynniki spowodowały znaczące pogorszenie kondycji ekonomiczno-finansowej polskich przedsiębiorstw górniczych. W szczególności dotyczy to największego producenta węgla w Europie, to jest Kompanii Węglowej, która została zagrożona postawieniem w stan upadłości. Dlatego też niezbędne stało się opracowanie - powtórzę to jeszcze raz - niezbędne stało się opracowanie i realizacja planu naprawczego, który z jednej strony zapewni szeroko rozumiane bezpieczeństwo energetyczne państwa poprzez kontynuację wydobycia węgla w sposób ekonomicznie uzasadniony, a z drugiej wygaszanie działalności jednostek, które przynoszą największe straty, a ich dalsze funkcjonowanie jest ekonomicznie i geologicznie nieuzasadnione.
Proszę Państwa! Wnioskodawcy w swojej ustawie przedłużają okres związany z funkcjonowaniem, z przedłużeniem obowiązywania regulacji dotyczących możliwości zbywania kopalń, zakładów górniczych lub ich oznaczonych części do końca 2018 r. Troszeczkę nas ten fakt zasmucił, bo myśleliśmy, że ta restrukturyzacja, program naprawczy będą sprawniej prowadzone i przynajmniej, jeśli nie do 2016 r., to do 2017 r. ten proces zostanie wydłużony.
Oczywiście wprowadzone zmiany w sensie wypłat tych osłon socjalnych są uzasadnione, to rzeczywiście może mobilizować pracowników to tego, żeby szybciej ewentualnie decydowali się na podjęcie czy zawieszenie pracy czy odprawy, czy urlopu górniczego. I to wydaje się zrozumiałe.
Oczywiście Platforma Obywatelska jest za poprawą również tych drobnych zmian, które wynikają z korekty, i niedociągnięć, które w trakcie realizacji procesu restrukturyzacji się pojawiły.
Pewno państwo już się zastanawiacie, czy poprzemy swój projekt, swoją ustawę z korektami, które państwo jako rząd wnosicie do tego projektu, czy nie. Otóż powiem państwu, nie będę trzymał w niepewności: poprzemy te wszystkie zmiany, które prowadzą do tego, żeby restrukturyzacja górnictwa węglowego przebiegała sprawnie, żeby nie ucierpieli na tym ludzie, pracownicy, żeby bezpieczeństwo energetyczne Polski było budowane na węglu kamiennym. O tym mówiliśmy cały czas. Jutro podczas głosowań poprzemy projekt ustawy o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. Dziękuję bardzo.
Dziękuję, panie marszałku.
Pewno tego pytania bym nie zadał, gdyby było więcej czasu na procedowanie nad tym projektem ustawy. Chciałbym przypomnieć, że otrzymaliśmy ten projekt ustawy może godzinę, najdalej godzinę przed posiedzeniem komisji, a później tempo było bardzo szybkie.
Panie ministrze, chciałbym pana zapytać o zmianę 12. Proponuje się tu pracownikowi, który nie skorzysta z odprawy, a jego zakład zostaje zlikwidowany, wypłacenie odszkodowania, jednorazowej odprawy w ciągu 9 miesięcy od zbycia kopalni do SRK. W projekcie, który myśmy przyjmowali jako Platforma, ta wypłata następowała od razu, a tutaj mamy przesunięty termin tej wypłaty - 9 miesięcy. Mówię tu o art. 11e ustawy, to jest art. 1 pkt 12 nowelizacji ustawy. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Platforma Obywatelska mam zaszczyt i przyjemność przedstawić stanowisko wobec sprawozdania dotyczącego zmiany ustawy o efektywności energetycznej, a konkretnie dotyczącego uchwały Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 24 grudnia 2015 r.
Przykro, że sprawozdawca komisji bardzo pobieżnie odniósł się do tej zmiany, która została przedstawiona przez Senat, a nie odniósł się konkretnie do uzasadnienia, które tę poprawkę w jakiś sposób sygnalizuje i rozszerza. Otóż chciałem powiedzieć Wysokiej Izbie, że te poprawki, które zostały wykreślone przez Senat, zostały wniesione pobieżnie, ot tak sobie, na posiedzeniu komisji, na którym zostaliśmy zaskoczeni.
Posłowie wnioskodawcy albo część wnioskodawców wniosła konkretne poprawki, które rozszerzały zakres funkcjonowania ustawy o poszerzenie katalogu związanego z efektywnością, albo wnoszące opłaty zastępcze w zakresie gazu ziemnego. Okazuje się, że te zapisy i te poprawki były niekonstytucyjne. W związku z powyższym te poprawki zostały odrzucone przez Senat.
W związku z uzasadnieniem właściwym co do zakresu i konkretnych rozwiązań zapisanych w tych poprawkach klub Platforma Obywatelska będzie głosował za przyjęciem poprawek wnoszonych przez Senat. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Jestem zdziwiony tym, że pan poseł sprawozdawca nie odnosi się do meritum sprawy, tylko próbuje wprowadzać w Wysokiej Izbie jakieś zamieszanie i serwuje nam kłamstwo. Otóż Platforma Obywatelska poparła projekt ustawy, który przedstawili wnioskodawcy, konkretnie klub Prawa i Sprawiedliwości. Myśmy wszyscy byli za tymi poprawkami. Ja wyraźnie tu mówię, w swoim sprawozdaniu, że wnioskodawcy, którzy w trakcie posiedzenia wnieśli poprawkę, zrobili to szybko, w sposób nieprzemyślany. Wyższa Izba, czyli Senat, odniosła się do tej poprawki i stwierdziła, że ona jest niezgodna z konstytucją, bo takie są zapisy i tak w uzasadnieniu wyraźnie ten temat podnosi Senat. I nic innego nie powiedziałem. Platforma Obywatelska była za projektem uchwały, który został pierwotnie przedstawiony. I dzisiaj jest za tym, żeby przyjąć również uwagę Senatu, czyli poprawkę, która została wskazana przez Senat. Panie pośle sprawozdawco, proszę uważnie słuchać, ze zrozumieniem. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chcemy, by na Śląsku znów biło serce polskiego przemysłu. Jeszcze nie tak dawno, kilka tygodni temu, w listopadzie tu, z tej trybuny, padły słowa, które powiedziała pani premier. Dziś zaglądam do tego projektu budżetu i patrzę, co możemy odczytać, żeby to serce pobudzić, wzmocnić. Szukam i nie widzę. Dwa tygodnie temu czy tydzień przyjmowaliśmy ustawę o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, gdzie zabezpieczyliśmy kolejne miliardy złotych, które Platforma wtedy wnosiła, przedłużyliśmy ten program, daliśmy kredyt zaufania. Ale oprócz tego jest do realizacji plan restrukturyzacji górnictwa, który jest kontynuowany przez Prawo i Sprawiedliwość, ale do tego pakietu pani premier Kopacz dorzuciła ˝Program dla Śląska˝. Co zaproponowało Prawo i Sprawiedliwość? Zakup węgla przez Agencję Rezerw Materiałowych. Dlatego, panie ministrze, pytam się, ile środków zabezpieczono
w tym budżecie na zakup tego węgla. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Miała być dobra zmiana. Tak, dobra zmiana, zmiana, gdzie panuje transparentność, przejrzystość, gdzie Prawo i Sprawiedliwość stoi i broni prawa, gdzie broni sprawiedliwości. A co czytamy w ustawie?
W ustawie czytamy, że chroni się skazanych prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwa umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub przestępstwo skarbowe, działających na szkodę spółki. Kogo? Proszę państwa, członków zarządów, członków rad nadzorczych. PiS proponuje wykreślić z projektu ustawy dwa artykuły, w których jest mowa o tym, że członek zarządu może być odwołany w przypadkach, o których mówiłem. Podobnie z art. 28, w którym PiS proponuje wykreślić te same zasady, które dotyczą członków rad nadzorczych. Jaka obłuda
zapanowała na sali! Do czego państwo jesteście zdolni? Chronicie przestępców. Tego chcieliście? Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Ministrze! Ekwiwalent albo deputat węglowy wzbudzał wiele kontrowersji od wielu lat, szczególnie sprawa, że tak powiem, nabrzmiała czy zaczęła wzbudzać jeszcze większe emocje, kiedy spółki węglowe popadły w problemy ekonomiczne. Do tej pory mieliśmy dwie, może trzy grupy. Pierwsza grupa to emeryci i renciści, którzy mają zabezpieczone świadczenia przez budżet państwa, przez ZUS. To jest regulowane, to dotyczy dwóch ustaw. Pierwsza związana jest z ustawą o funkcjonowaniu górnictwa, a druga dotyczy wypłaty ekwiwalentu pieniężnego dla przedsiębiorstw robót górniczych. Druga grupa to są górnicy, którzy do końca rzetelnie w swojej pracy pracowali. Oni nagle, w związku z tym, że sytuacja ekonomiczna w spółkach się pogorszyła, zostali pozbawieni tego ekwiwalentu - dziś pieniężnego - bo zmienialiśmy przecież ustawę. Pozmieniały to zarządy i związki zawodowe.
Rozumiem, że poprzedni rząd nie zdążył tego tematu uregulować, bo ważniejszą sprawą było ratowanie spółek węglowych. Dzisiaj, panie ministrze, sytuacja jest troszeczkę niepoważna, bo wszyscy zaczynają pokazywać nam tę taką niesprawiedliwość dziejową. W związku z powyższym chciałbym pana ministra zapytać: Co w tej sytuacji? Ile jest osób, które utraciły w poszczególnych spółkach to prawo? Co rząd zamierza zrobić?
Panie ministrze, padały takie słowa, spróbuję je zacytować: Jeśli deputaty miałyby zostać odebrane, to musi nastąpić zrekompensowanie tych deputatów. Kilkanaście lat temu deputat został odebrany kolejarzom, ale sprawę uregulowano, ich uprawnienia reguluje państwo. Trzeba tę kontrowersyjną sytuację uporządkować. To są słowa pana szefa, pana ministra
Tchórzewskiego, wypowiedziane w kontekście zamiaru odbioru czy pozbawienia tych emerytów i rencistów przez zarządy spółek i związki zawodowe ekwiwalentu. Co w tej sytuacji robi rząd? Czy zamierzacie państwo tę sytuację uregulować? Czy pojawi się konkretny projekt ustawy?
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Jeśli tak, to na jakich zasadach? Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Miała być ˝dobra zmiana˝, miało być sprawiedliwie, zgodnie z prawem, ale z tego wychodzi, że zgodnie z prawem stanowionym przez Prawo i Sprawiedliwość.
Otóż w projekcie stwierdza się, że w ramach kontroli sąd może zapoznać się z materiałami uzasadniającymi udostępnienie Policji i innym służbom danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych - i dobrze, bardzo dobrze - ale czemu sąd nie może się zapoznać z wynikami w odniesieniu do tej kontroli? Dlatego kieruję pytanie do wnioskodawców: Czemu państwo zabroniliście sądowi sięgnięcia do tych informacji, które w ramach podjętych działań zostały zebrane? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Swoje oświadczenie dzisiaj chciałem... Chciałbym przedstawić sytuację, która u wielu wzbudza wiele emocji, kontrowersji, dotyczącą ekwiwalentu pieniężnego czy ekwiwalentu, deputatu węglowego, który dotyczy górników. Tu, na tej sali wielokrotnie na ten temat mówiliśmy. Polska patrząca na Śląsk i dzisiaj nawet nie na Śląsk, ale również na inne regiony w kraju, w których wydobywa się węgiel, ma wiele co do tego zastrzeżeń i uwag. Spójrzmy na sytuację, jaka dzisiaj panuje.
Otóż mamy jakby trzy grupy emerytów i rencistów górniczych, którzy w różnym stopniu i w różnych warunkach korzystają z ekwiwalentu. Po pierwsze, mamy pierwszą grupę, której ten ekwiwalent zabezpieczyły dwie ustawy. Jest ustawa o funkcjonowaniu górnictwa z 7 września 2007 r., wielokrotnie zmieniana, która właściwie dotyczy kopalń likwidowanych. Zarówno ci górnicy, jak i ci, którzy korzystają z ustawy o ekwiwalencie pieniężnym z tytułu prawa do bezpłatnego węgla dla osób uprawnionych z przedsiębiorstw górniczych - tu chodzi o ustawę z 6 lipca 2007 r. - korzystają ze środków z budżetu państwa przeznaczonych, przekazywanych do ZUS-u. Na ten cel w roku budżetowym 2016 zapisano ponad 180 mln zł.
Mamy drugą grupę emerytów górniczych, którzy do tej pory korzystali z wypłaty tego ekwiwalentu przez spółki węglowe. Jak to dzisiaj wygląda? Od 1 stycznia 2015 r. ci emeryci zostali pozbawieni tego ekwiwalentu przez Kompanię Węglową, przez Jastrzębską Spółkę Węglową i... a, tu nie. Katowicki Holding Węglowy zawiesił od 1 stycznia 2015 r. na 3 lata wypłatę tego ekwiwalentu. Mamy z kolei trzy podmioty górnicze, które dalej wypłacają ten ekwiwalent - Tauron Wydobycie, który wypłaca za 3 t węgla rocznie, kopalnia Bogdanka oraz Spółka Restrukturyzacji Kopalń. To są podmioty, które w jakiś sposób albo bezpośrednio w 100% należą do Skarbu Państwa, albo uczestniczą kapitałowo również w strukturach państwa.
Z dniem 1 stycznia 2015 r. grupa 200, ponad 220 tys. osób, a więc emerytów i górników, została pozbawiona skutecznie prawa do ekwiwalentu przez zarządy spółek węglowych i zarządy związków zawodowych. Oczywiście działo się to z przyczyn związanych z ekonomicznym bytem tych podmiotów. Ale wracając do punktu pierwszego - część tych osób korzysta z dotacji, z dofinansowania do tego ekwiwalentu z budżetu państwa.
Jest jeszcze trzecia grupa osób, która do tej pory nie została zabezpieczona, została pozbawiona tego ekwiwalentu. To byli pracownicy przedsiębiorstw górniczych, którzy, również ze względów ekonomicznych ich podmiotów gospodarczych, zrezygnowali skutecznie, na bazie decyzji zarządów i związków zawodowych, z tego ekwiwalentu.
Wszystkie te trzy grupy, osoby ciężko pracowały pod ziemią, narażając swoje życie, zdrowie i życie naraz w warunkach zagrożenia wybuchem metanu, pyłu węglowego, tąpnięciem, ruchem górotworu. Wszystkie te trzy grupy osób pracowały w przedsiębiorstwach państwowych. Czy zasadne i uczciwe wobec tych osób jest to, że jedne dzisiaj korzystają z tego prawa, a drugie nie korzystają? Czy to jest wina tych osób, których tego pozbawiono? Chyba nie.
Emeryci i renciści górniczy ze Śląska i nie tylko nie oczekują niczego szczególnego, czegoś nadzwyczajnego. Oczekują, żeby władza ich nie dzieliła. Oczekują tego, żeby zostały uporządkowane kwestie ekwiwalentu górniczego. Dziś składają w tysiącach sztuk pozwy do sądów rejonowych, składają odwołania do zarządów spółek węglowych.
Z tego miejsca chciałbym zaapelować do rządu, do rządu pani premier Szydło o to, żeby rząd jak najszybciej zajął się tą sprawą i ją uporządkował. Tak dalej być nie może. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Co roku praktycznie większość z nas siedzących tu, na sali i tu, w ławach rządowych, uczestniczy w uroczystościach rocznicowych Sierpnia roku 1980. Spójrzmy, jak ta historia została przez nas zapisana, utwierdzona. W Gdańsku, w Szczecinie i w Jastrzębiu-Zdroju zostały podpisane porozumienia. W Gdańsku i w Szczecinie wybudowano odpowiednie muzea, domy dialogu. W Jastrzębiu na Śląsku to mieszkańcy Śląska, górnicy mocno włączyli się w to, aby to Polska stała się krajem wolnym, demokratycznym. Wielu poświęciło również swoje życie. Dzisiaj nie ma tu takiego miejsca. Do tego miasta przyjeżdżają byli, obecni prezydenci, dzisiejsza pani premier, wtedy jeszcze poseł. Apeluję z tego miejsca, aby poprawka, którą złożyłem, o wybudowanie domu ˝Solidarności˝ została przez Wysoką Izbę przyjęta. To dom ˝Solidarności˝ ma być takim miejscem pamięci, takim centrum historyczno-edukacyjnym, które łączy wiele pokoleń. Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałbym swoje oświadczenie poświęcić wydarzeniom, które miały miejsce w styczniu 2015 r., a konkretnie 17 stycznia 2015 r.
17 stycznia 2015 r. to bardzo ważna data, ważna data dla całej branży górniczej i całego Śląska, ale przede wszystkim dla pracowników Kompanii Węglowej. Styczeń i cały ubiegły rok to niełatwy czas dla polskiego górnictwa węgla kamiennego, ale na pewno bardzo ważny. Podejmowane od początku roku decyzje wynikały z sytuacji na rynku światowym węgla i jej skutków w Polsce. Na świecie spadek ceny, nadpodaż węgla, a w kraju spadek rentowności spółek węglowych. Początek roku, można powiedzieć, konkretny, zdecydowany co do decyzji rządu w sprawie naprawy polskiego górnictwa węgla kamiennego. Towarzyszy temu wiele emocji, pojawiają się niepokój, niepewność.
Pamiętamy negocjacje rządu ze związkami zawodowymi w celu przyjęcia programu restrukturyzacji. Strajki, protesty od lat były nieodłącznym atrybutem związków zawodowych, strony społecznej w trakcie rozmów. Tak było i tym razem. To wszystko dzieje się bardzo szybko, w szybkim tempie. 7 stycznia Rada Ministrów przyjmuje plan naprawy dla Kompanii Węglowej, a 17 stycznia podpisano już porozumienie ze związkami zawodowymi. Cały Śląsk czekał na tę chwilę. Wszyscy odetchnęli po słowach pani premier Kopacz: ˝Chciałam podziękować za dobry, zdrowy kompromis. Dobry nie dla nas, ale dla przyszłości polskiego górnictwa˝. Przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego ˝Solidarności˝ tak wtedy skomentował te wydarzenia: ˝Na tę chwilę jestem święcie przekonany, że to porozumienie wejdzie w życie i będzie dobrze skutkować dla Śląska i dla pracowników kopalń˝.
Pamiętam wtedy wielką determinację pani premier Ewy Kopacz w ratowaniu polskiego górnictwa węgla kamiennego, która kilka miesięcy wcześniej, a konkretnie 22 września objęła urząd prezesa Rady Ministrów. Ktoś może powiedzieć: musiała, już było tak źle. No tak, niedobrze było, ale kilka miesięcy wcześniej, może rok, dwa lata wcześniej też było niedobrze. Pamiętamy wtedy próby tworzenia programu naprawy Kompanii Węglowej przez kolejnych prezesów przy współudziale wicepremierów, ministra gospodarki. Kończyło się odwołaniem prezesów i przesunięciem decyzji w czasie. Wtedy, 17 stycznia, pojawił się dodatkowy wątek, premier zadeklarowała również pracę nad programem dla Śląska. Mówiła: ˝Chcę, żeby tu, na Śląsku, biło serce przemysłu polskiego, a więc ten program będzie także dobrym wstępem do tego, żeby to centrum przemysłowe tutaj, na Śląsku, powstało˝. ˝Program wsparcia przemysłu Województwa Śląskiego i Małopolski Zachodniej Śląsk 2.0˝ został przyjęty przez rząd w Katowicach w czerwcu 2015 r. Cieszyłem się, że w tym programie zapisano także budowę Domu Solidarności w Jastrzębiu-Zdroju, doceniając górników, mieszkańców Śląska za to, co zrobili dla Polek i Polaków, dla Polski w latach 80. i nie tylko. Niewątpliwie bardzo duże znaczenie i wpływ na to, co wydarzyło się w styczniu i podczas całego ubiegłego roku, miał również kalendarz polityczny, zbliżające się wybory parlamentarne i trwająca od początku roku kampania prezydencka, ostra retoryka, potok nieprawdziwych informacji, przekształcanie faktów przez opozycję, którą mocno wtedy wspierały związki zawodowe. Wszystko to podnosiło emocje, wzbudzało niepokój wśród zdezorientowanych górników. To na Śląsku związki zawodowe mocno włączyły się w kampanię wyborczą. To tu obserwowaliśmy nawet wewnętrzne podziały w ramach jednej struktury związku, gdzie jedni wspierali PiS, inni Kukiza, ba, nawet mówi się o tym, że układali listy wyborcze. Te fakty nie ułatwiały negocjacji i przyjęcia planu naprawczego Kompanii Węglowej czy nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu
górnictwa węgla kamiennego, choć w tym przypadku strona społeczna popierała zapisy ustawy.
Pani marszałek, już kończę.
Dziś z perspektywy roku, kiedy opadł już kurz kampanii wyborczej, łatwo nam ocenić tamte wydarzenia. To nie był czas stracony dla górnictwa. Były ważne decyzje, dobre i zdrowe kompromisy, które podejmowane wtedy były na różnych szczeblach, w poszczególnych kopalniach, spółkach węglowych, z górnikami, ze związkami zawodowymi, z dyrekcją, z zarządami spółek, a nawet rządem. Wszystkim tym stronom i ich działaniom przyświecała odpowiedzialność za każde miejsce pracy, za zdrowe, ekonomiczne górnictwo. O słuszności wtedy podejmowanych decyzji niech świadczą dzisiejsze działania rządu Prawa i Sprawiedliwości, wcześniej opozycji krytykującej porozumienie i nowelizację...
Panie pośle, zmierzamy do końca, bardzo proszę.
...ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. PiS dzisiaj przedłuża funkcjonowanie nowelizacji ustawy i w pełni realizuje zapisy programu naprawczego autorstwa rządu premier Ewy Kopacz. Ba, program ten wprowadzają w życie te same osoby - pełnomocnik rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa i ci sami prezesi spółek węglowych powołani wtedy przez rząd Platformy. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Szanowna Pani Minister! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Pani minister, może wrócę do tego, co pani powiedziała na początku. To ważne, że państwo macie program i chcecie go realizować. Macie do tego prawo. My chcemy, żebyście go realizowali, bo praktycznie przystępując do wyborów, państwo w swoim programie wyborczym obiecywali Polakom kwotę wolną od podatku 8 tys. zł. Obiecywaliście również zmniejszenie wieku przedszkolnego. Mówiliście o wielu rzeczach, które dotykają bezpośrednio samorządy. I takie jest wasze prawo. Nikt tego prawa nie zabiera dzisiaj Prawu i Sprawiedliwości. Ale chcemy, żebyście państwo, realizując rzetelnie te swoje założenia programowe, ba, nawet konkretne programy... Bo przecież pamiętamy, jak pani premier przynosiła teczkę i mówiła, że to są gotowe programy. Państwo wstępujecie, przychodzicie i rządzicie, to od razu kładziecie te projekty. I co się okazuje? Że państwo właściwie mieliście tylko tytuł, myśl, a za tymi myślami nie szedł, nie pojawiał się żaden konkretny projekt. Tak było też z projektem ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych złożonym przez pana prezydenta, który miał to uzgadniać ze społeczeństwem, w tym przypadku z jednostkami samorządu terytorialnego. I nie było nic, nie było konkretnej rozmowy.
Dzisiaj samorządy rzeczywiście czują się zaniepokojone i mają ku temu prawo, bo nagle tracą prawie 8 mld zł. Kto im to zrekompensuje? Platforma Obywatelska złożyła w grudniu projekt ustawy, w którym wyraźnie wskazuje, że istnieje formuła rekompensowania tych utraconych środków z budżetu państwa przez zmianę kwoty podatku z PIT, zmieniając jego części i proporcje, żeby w jakiś sposób zrekompensować te dodatki. Nie ukrywam, że dziś samorządy z niepokojem piszą do nas różne pisma.
U mnie związek subregionu zachodniego z siedzibą w Rybniku wyraźnie wskazuje, ile straci środków finansowych, kiedy pani wprowadzi tę swoją reformę związaną z likwidacją gimnazjów. Już są zaniepokojeni tym, co padło, zgodnie z ustawą związaną z przywróceniem wieku szkolnego od 7 lat czy ograniczeniem ilości uczniów. Mówię o konkretnych cyfrach.
Bardzo dziękuję, panie pośle.
W Jastrzębiu to są 4 mln zł, w Rybniku to jest prawie 10 mln zł, w gminach mniejszych, do 10 tys., to jest 600 tys., od liczby 20 tys. mieszkańców to jest kwota ponad 1200 tys. zł. To są konkretne kwoty, które tracą samorządy z budżetów swoich gmin. Skąd je mają wziąć? Znowu mają opodatkować swoich mieszkańców?
Dziękuję, panie pośle.
Taka jest opieka, troska rządu o mieszkańców, o samorządy, a mówi się, że rzeczywiście wielką troską otacza się samorząd. Dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Szanowny Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie ministrze, w dzisiejszej informacji w temacie: zadania polskiej polityki zagranicznej na 2016 r. - nie ukrywam - brakło mi troszeczkę wielu wątków związanych z polityką gospodarczą, w tym kierunku, w którym zmierza Ministerstwo Spraw Zagranicznych, aby tę politykę wspierać. Platforma mówiła wyraźnie i realizowała zadania związane z dywersyfikacją dostaw gazu i ropy naftowej. To było realizowane. A dzisiaj chciałem pana zapytać: Jak to wygląda w kontekście zawieranych ostatnio umów przez nowego prezesa Orlenu, byłego posła Prawa i Sprawiedliwości, prezesa firmy Lotos w kontekście tych kontraktów zawieranych z Rosją? Czy w tym kierunku zmierzamy i pan też tę politykę rozszerza?
Jestem posłem ze Śląska. Dzisiaj na Śląsku przeżywamy problemy związane z górnictwem. Oprócz tego, że chcemy uratować to górnictwo, szukamy również rynków
zbytu węgla. Chciałem się pana ministra spytać, bo pojadę na Śląsk i chcę im odpowiedzieć: Co w tym roku minister spraw zagranicznych... Jak będzie on wspierał to górnictwo w sensie sprzedaży choćby tego węgla? Przecież Niemcy zamykają do 2018 r. wszystkie elektrownie...
Bardzo dziękujemy, panie pośle.
...potrzebują ok. 40 mln t węgla kamiennego. Czy pan minister zamierza podjąć jakieś działania w tym kierunku, aby sprzedać polski węgiel? Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Szanowna Pani Premier! Wysoka Izbo! Przez 8 lat Platforma budowała drogi. Wybudowała ich kilka tysięcy. Budowała również tory kolejowe i wybudowała ich również kilka tysięcy.
Faktem jest, że w latach 2014-2015 wybudowała i zmodernizowała linię kolejową nr 58, która otworzyła korytarz między Warszawą, subregionem zachodnim województwa śląskiego, przez Rybnik, Wodzisław, aż do granicy, do Czech, do Pragi. Od 13 grudnia uruchomiono pociąg do Pragi na tej linii, ale faktem jest, że pozostał do realizacji tego projektu odcinek między Wodzisławem a Chałupkami z budową przystanku kolejowego. Mam taką propozycję: poprzyjcie ten wniosek. Panie ministrze Adamczyk, będziemy mieli szansę sprawdzić, jak sprawnie realizujecie tę inwestycję i czy ona będzie rzeczywiście tańsza. Dziękuję.
Panie Marszałku! Szanowna Pani Premier! Wysoka Izbo! W sierpniu większość siedzących tu, na sali, uczestniczy w uroczystościach upamiętniających Sierpień 1980 r. - w Szczecinie, Gdańsku, przyjeżdżacie państwo również do Jastrzębia-Zdroju. Przyjeżdżacie i mówicie, że szanujecie górników, szanujecie to, co zrobili w latach 80. dla Polski, mówicie, że trzeba to docenić. Ta poprawka, proszę państwa, dotyczy budowy Domu Solidarności w Jastrzębiu-Zdroju. Mamy europejski dom solidarności w Gdańsku, mamy Centrum Dialogu w Szczecinie. Pani premier, proszę o to, abyście poparli tę poprawkę. Rada Ministrów wykonała już pierwszy krok. Premier Ewa Kopacz 30 sierpnia zapisała w programie dla Śląska budowę Domu Solidarności.
W czerwcu, 30 czerwca 2015 r...
Bardzo dziękujemy, panie pośle.
...samorząd przygotował teren, jest on gotowy do realizacji tego zadania. Dziękuję.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Wiele słów na tej sali padało. Padały również te ważne i jakże wartościowe: że ziemia jest wartością, że nieruchomości rolne zabezpieczają bezpieczeństwo żywnościowe Polski. To prawda, ale jeszcze nie tak dawno słyszeliśmy w Polsce słowa kierowane do rolników: Łączcie się, twórzcie spółdzielnie, twórzcie spółki prawa handlowego, walczcie z przedsiębiorcami, którzy kupują wasze produkty, którzy je u was kontraktują, łączcie się. A dzisiaj im mówimy: Nie, wy ziemi nie możecie kupić, ani pół hektara, ani ara.
Panie ministrze, chciałem pana zapytać, co pan proponuje dzisiaj tym aktywnym rolnikom, którzy chcą dbać o bezpieczeństwo żywnościowe Polski, którzy chcą się rozwijać, chcą chronić swoje rodziny, dawać im lepsze życie, stwarzać im nowe warunki. Co pan im oferuje dzisiaj?
Jaka z tej ustawy wynika propozycja dla tych ludzi?
Panie ministrze, drugi temat: dwuzawodowcy. Oni występują w całej Polsce, ktoś ma kawałek ziemi, dzisiaj pracuje ciężko, również zarabia na utrzymanie i zawsze sobie dorobi na tej ziemi, bo wyhoduje jakąś zwierzynę, ma tam jakieś warzywa. Czy oni będą mogli później, kiedy przejdą na emeryturę, kupić taki kawałek ziemi, a dzisiaj zabezpieczyć się przed tym...
żeby mogli na starość korzystać z tego dobrodziejstwa? Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Tak, rzeczywiście jest to wielkie wydarzenie wymagające szczególnych warunków związanych z zachowaniem odpowiedniego bezpieczeństwa podczas tych uroczystości.
Pani minister, mamy przygotowany projekt ustawy, pewno nad tym projektem międzyresortowo pracowało wiele osób. Chciałem się pani zapytać: W jakim stopniu państwo konsultowaliście ten projekt, choćby ze stroną głównego organizatora, o którym piszecie w art. 3 czy 4? Jakie zostały wniesione uwagi Kościoła - głównego organizatora tych uroczystości, które państwo uwzględniliście w swoim projekcie? Ile uwag dotyczyło samorządu, który niebagatelnie bierze udział w tym całym przedsięwzięciu?
Kolejne pytanie: Jak daleko sięga ingerencja wojewody w zachowanie tego bezpieczeństwa? Bo z jednej strony mówimy tak: Kościół jest organizatorem, a z drugiej mamy bezpieczeństwo, które jest z tym związane nie tylko w ramach samych uroczystości, ale i poza uroczystościami. Przecież wiemy, że - jak państwo podajecie - prawdopodobnie ponad 2 mln osób przyjedzie do Polski w tym czasie. Jaka jest odpowiedzialność wojewody małopolskiego?
I trzecie pytanie. Otóż w ramach tych uroczystości osoby fizyczne oddają swoje grunty na przygotowanie, na przyjazd, na to spotkanie z papieżem. Państwo z jednej strony staracie się refinansować samorządom środki na wykonanie pewnych melioracji
, ale z kolei w art. 36 ust. 3 mówicie, że te środki podlegają zwrotowi, tak? Pytanie: Kto ma zwracać? Czy będą to te osoby, prywatni właściciele, którzy udostępniają ten grunt, czy samorządy? Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Co się właściwie stało? Lewicowe gremium, Komisja wspiera lewicowo-liberalne inicjatywy, weneckie połajanki - to słyszymy dzisiaj. A 24 grudnia 2015 r. rzecznik prasowy ministra Waszczykowskiego pisał: ˝Minister jest głęboko przekonany, że międzynarodowy prestiż Komisji Weneckiej oraz jej profesjonalizm pozwolą na dokonanie obiektywnej oceny zagadnień prawnych będących przedmiotem wniosku˝. Pisał dalej: ˝Rolą Komisji jest udzielanie państwom członkowskim opinii prawnych, a w szczególności wspieranie ich w procesie dostosowywania i udoskonalania prawa i struktur instytucjonalnych do standardów europejskich w obszarze demokracji, praw człowieka i rządów prawa˝. Co się stało, panie ministrze, od tego czasu, że nagle rządzący zmieniają zdanie na temat Komisji Weneckiej?
Startując do wyborów, państwoście wielokrotnie krzyczeli i to robicie, uzgadniacie, korygujecie, uzgadniacie z wyborcami to, co wprowadzacie. Czy jesteście świadomi, co ostatnio mówią sondaże? Co wasza gazeta, która wspierała was przez... publikuje?
Polacy po stronie Trybunału Konstytucyjnego. Wasi wyborcy w 74% są za opublikowaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Padają pytania, kto pana, pani zdaniem ma rację w sporze o Trybunał Konstytucyjny. 45% Polaków mówi: opozycja i Trybunał Konstytucyjny.
Padają pytania, czy pana, pani zdaniem wyrok powinien zostać opublikowany przez rząd w dzienniku urzędowym.
74% Polaków mówi: tak.
Moi drodzy, róbcie konsultacje, zbierajcie, czytajcie, słuchajcie, co mówią Polacy.
Panie ministrze, kiedy rząd opublikuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego? Dziękuję bardzo.
Jeszcze nie przeszedłem, panie marszałku.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie ministrze, na dzień dobry muszę pana pochwalić, że jeździ pan, stara się konsultować, ale zadaję pytanie: Czemu tak mało pan jeździ? Im dłużej by pan jeździł, tym może więcej tych uwag co do zmian w tej ustawie by pan usłyszał, i należałoby to wszystko zmienić, i rzeczywiście ta ustawa wychodząca finalnie miałaby bardzo dobry koniec, finał. Ja mam do pana takie pytanie, bo oczywiście możemy się tu spierać politycznie, i co z tego wynika? Do naszych biur, do państwa biur przychodzą konkretni ludzie z konkretnym pytaniem i z konkretnym problemem. Ja chciałem pana zapytać. Przychodzi do mnie rolnik, razem z żoną gospodarują na kilku hektarach, w podeszłym wieku, i mówi mi tak: Panie pośle, razem z żoną mamy te kilka hektarów, staramy się w jakiś sposób gospodarować, zapewnić sobie byt, ale już nie jesteśmy w stanie. Pomaga nam małżeństwo nierolników. Chcemy im ten
grunt przepisać, żeby oni dalej mogli nas wspomagać i wspierać. Czy możemy to w świetle tej ustawy zrobić? Czy oni otrzymają ten grunt, czy ten grunt przejmie agencja rolna Skarbu Państwa? Dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie ministrze, nie tylko pana resort, ale i inne resorty przeprowadzają w tej chwili na wielu płaszczyznach, w wielu firmach, w wielu spółkach audyty. Na przykład minister energii powołał społeczny zespół audytorów. Na czele tego zespołu audytowego stoją posłowie czy senatorowie. W tych zespołach są powołani również pracownicy ministerstw, może wielu innych ministrów. Proszę mi powiedzieć, jaka jest tego wartość w odbiorze społecznym. Jaka jest wartość tego audytu?
Nie ukrywam, że to trąci Inspekcją Robotniczo-Chłopską jeszcze z czasów Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, kiedy to na czele takiego zespołu staje funkcjonariusz o odpowiedniej randze partyjnej i ma on dostosować wnioski do z góry postawionej tezy. Wartość społeczna odbioru tego dokumentu jest minimalna.
Chciałem zapytać pana ministra...
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Wartość zamówień publicznych sięga już prawie 160 mld zł. Nie ukrywamy - i powinniśmy dołożyć starań o to - że te małe i średnie przedsiębiorstwa powinny jak najbardziej włączyć się w tym przypadku w te inwestycje, w wykonywanie zadań, które odbywa się w ramach ustawy o zamówieniach publicznych. Ta ustawa, jak pan minister mówi, ma dać wiele, żeby tak było.
Ja chciałem szczególnie pana ministra zapytać: Konkretnie jakie są te rozwiązania, które mają do tego doprowadzić? Przecież tych małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce jest prawie 1800 tys.
I drugie pytanie, które mi się cały czas ciśnie. Państwo w swoim projekcie chcecie zobowiązać w całości zamawiających do wymagania od wykonawców, żeby oni swoich pracowników, którzy będą wykonywać te zadania, zatrudniali na podstawie umowy o pracę. W poprzedniej kadencji myśmy wprowadzili takie mechanizmy, które umożliwiają takie... Chciałem pana ministra zapytać, jak odnoszą się do tego zapisu zarówno tzw. wykonawcy, jak i zamawiający. W trakcie tych konsultacji na pewno ten temat był podnoszony.
Drugi temat. W tej ustawie podnosicie państwo ten próg, kryterium ceny, do 60%. Skąd on wynika? Skąd się znalazło 60, 50 czy 70... Rozumiem, że te wartości czy procenty wyraźnie wynikają z jakichś konkretnych obliczeń i założeń. Bardzo bym prosił, żeby to pan minister przytoczył. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Proces restrukturyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej trwa już kilkanaście miesięcy. 1 grudnia 2015 r. zarząd spółki jakby dogadał się z bankami co do kwestii przygotowania scenariusza restrukturyzacji tej spółki. Wiemy dobrze, że główny temat czy taki filar to jest sprzedaż aktywów spółek, konkretnie Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych Victoria, Koksowni Przyjaźń, Spółki Energetycznej Jastrzębie oraz Zakładu Ciepłowniczego w Jastrzębiu-Zdroju. Są jeszcze inne nieruchomości, które w tym miesiącu mają być sprzedane.
Panie ministrze, dosłownie w ostatnich kilku dniach pojawił się list otwarty do parlamentarzystów ze Śląska, taki 3-stronicowy list, w którym związki zawodowe domagają się, żeby parlamentarzyści zwrócili uwagę na ten program naprawczy, żeby rząd zmienił tutaj swoje kryteria. Otóż górnicy mówią, że mają koncesję w Krupińskim do 2030 r., mają zasoby węgla wielkości 180 mln t. W planie techniczno-ekonomicznym spółki nie ma żadnych środków na rozcięcie tego złoża, na dalszą pracę. Podobnie dzieje się na ruchu Jastrzębie kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie. W związku z tym, panie ministrze, chciałem pana zapytać: Jaki jest ostateczny katalog podmiotów Jastrzębskiej Spółki Węglowej przygotowany do sprzedaży w ramach tego programu naprawczego? Czy znamy już inwestorów? Jaki ma być ostateczny układ kapitałowy inwestorów w tym podmiocie? Jakie są losy KWK Krupiński? Czy prawdą jest, że tutaj dość mocno prowadzone są rozmowy z inwestorem, który bazuje na kapitale niemieckim? Może, panie ministrze, należałoby w jakiś sposób zaangażować społeczny zespół audytorów, który dzisiaj prowadzi audyt w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, żeby ustosunkowali się
do listu i faktów tam zawartych? Co z ruchem Jastrzębie? Tutaj też brak konkretnych odpowiedzi na konkretne pytania stawiane przez górników. Ostatnie pytanie. Czy w ramach tego programu naprawczego, który jest przygotowany, są przewidywane jakieś zwolnienia? Jeśli tak, to kiedy i w jakim okresie? Dziękuję bardzo.
