Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! W kampanii wyborczej zarówno pani, jak i pan prezes Jarosław Kaczyński mówiliście, że chcecie sprzedawać mieszkania dla młodych ludzi po 2,5 tys. zł za 1 m
. Tylko tak się zastanawiam, jak zamierzacie to zrobić, jeżeli z badań wśród przedsiębiorców w branży budowlanej wynika, że cena wybudowania mieszkania w średnim standardzie wynosi ok. 3,5 tys. zł za 1 m
. Pani premier, czy to będzie kolejna obietnica, która nie będzie miała pokrycia, jak ta sprzed lat, kiedy chcieliście wybudować 3 mln mieszkań?
W exposé mówiła pani również, że należy wspierać polskie przedsiębiorstwa i że zamierzacie państwo wreszcie zająć się ustawą o prawie zamówień publicznych. Jeżeli tak, to proszę o odpowiedź: Jak zamierzacie rozwiązać ten problem? Czy kryterium najniższej ceny wreszcie zostanie zlikwidowane? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kolejny raz PiS wprowadził pod obrady wniosek ustawy, która jakże istotnie zmniejsza rangę Trybunału Konstytucyjnego i go upartyjnia. Czy nie wystarczy już ustaw niezgodnych z konstytucją? Dlaczego chcecie państwo, aby sędziowie składali ślubowanie przed marszałkiem Sejmu, a nie - jak było dotychczas - przed prezydentem? Takie praktyki były stosowane już w 1985 r. Przecież jeszcze przez 4,5 roku będzie piastował swoje stanowisko prezydent Andrzej Duda. Wasz prezydent, bo już chyba nikt się nie łudzi, że jest prezydentem wszystkich Polaków. Jest to umniejszenie rangi i roli sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jak również zmniejszenie roli prezydenta, a zarazem zdjęcie z niego odpowiedzialności. Czy kolejnym krokiem będzie składanie ślubowań przed marszałkiem przez wszystkich sędziów sądów powszechnych? Dlaczego nie zajmujecie się realizacją obietnic wyborczych, tylko niszczeniem demokratycznych struktur państwa? Mówicie o naprawie państwa, a tak naprawdę je niszczycie. Naprawa państwa przez PiS to jak naprawa nowoczesnego samochodu za pomocą młota i kilofa. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym poruszyć kwestię budżetu, środków europejskich, a w szczególności ich wydatkowania.
W projekcie ustawy budżetowej na rok 2016 jest zapisane, że z 341 mld zł przeznaczonych na politykę spójności w perspektywie finansowej 2014-2020 zamierzacie wydać tylko 8%. Jeżeli chcielibyśmy to podzielić na programy krajowe i RPO, to według umowy partnerstwa na rok 2016 z programów krajowych powinna być wydana kwota ok. 29,5 mld złotych. W budżecie jest 14,5 mld, czyli tylko około 49% tego, co mamy w umowie partnerskiej. Jeżeli chodzi o ogół środków przeznaczonych na programy krajowe, to w przyszłym roku wydamy tylko 7% z 215 mld. Jeżeli chodzi o RPO, to umowa partnerstwa na rok 2016 zakłada 17 mld, a wykorzystamy 13 mld. Jest to 76%, więc troszeczkę lepiej niż w programach krajowych.
Jeśli chodzi o ogół środków...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
...to mamy 10% ze 125 mld.
Bardzo proszę przestrzegać dyscypliny czasowej.
Chciałbym zadać pytanie: Dlaczego to tempo jest tak wolne? Uważam, że to jest tempo niezadowalające i niepokojące. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W proponowanym projekcie ustawy chcecie państwo, by znowu minister sprawiedliwości był prokuratorem generalnym. Chcecie państwo również wprowadzić zmiany znoszące kadencyjność funkcji kierowniczych w prokuraturze oraz odstąpić od obowiązkowego przeprowadzania konkursów na wyższe stanowiska. Uważam, że to jest w 100% upolitycznienie prokuratury. Chcecie, aby prokuratura była zależna od rządu i aby to Jarosław Kaczyński ustalał, kogo oskarżyć, a kogo nie oskarżać. To jest, proszę państwa, powrót do czasów prowokacji, podsłuchów, aresztowań niewinnych obywateli. Proszę przypomnieć sobie sprawę doktora G., czyli pana dra Garlickiego. Kogo teraz będziecie szkalować? Znowu kardiologów? A może neurologów czy psychiatrów? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! W kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość, przedstawiając projekt ustawy 500 zł na dziecko, podawało, że w roku 2016 będzie to kosztowało budżet państwa 13,5 mld zł. Niestety w przygotowanej przez PiS ustawie budżetowej możemy zauważyć, że w 2016 r. przewiduje się wydatki na ten projekt w kwocie ponad 17 mld. Pani premier nie dość, że niejednokrotnie w kampanii mówiła, że będzie to 500 zł na każde dziecko, a teraz jest, że będzie na drugie i kolejne, to jeszcze okazuje się, że wzrastają koszty wdrożenia tej ustawy. Jak zamierzacie znaleźć na to pieniądze w przyszłorocznym budżecie? Czy będziecie robić wszystko, żeby na siłę wprowadzić tę ustawę i jej kosztem obciążyć wszystkich Polaków? Chciałbym w takim razie na ręce pani minister przekazać prezent - jest to kalkulator...
...aby w przyszłości nie popełniać takich poważnych błędów rachunkowych, przygotowując projekty ustaw.
Kalkulator kupiłem za własne pieniądze, panie pośle. A za różnicę w koszcie projektu ustawy 500+ zapłacą wszyscy Polacy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Klub Nowoczesna podtrzymuje swoje stanowisko, które przedstawiliśmy w Komisji do Spraw Unii Europejskiej. Będziemy głosować przeciwko tej uchwale. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W projekcie ustawy o zmianie konstytucji Kukiz - a może nie tylko Kukiz, myślę, że lepiej powiedzieć, że PiS i jego cichy koalicjant Kukiz’15 - chce małymi kroczkami zmieniać konstytucję. Może warto już stworzyć jeden klub koalicyjny i wtedy nie będziecie ukrywać tego, że jesteście w cichej koalicji?
Przedstawiony projekt zmiany ustawy zasadniczej stanowi kolejną próbę ingerencji w funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. Proszę państwa, chcecie po prostu zlikwidować trybunał, bo tak naprawdę on nigdy już nie zostanie wybrany. Wnioskodawcy zakładają wybór sędziów TK większością kwalifikowaną 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby przedstawicieli Sejmu, a to znaczy, że jeżeli PiS nie będzie na sali, to nigdy tych sędziów nie powołamy. Twierdzicie, że chcecie, wprowadzając niniejsze zmiany, zażegnać spór o TK. Tylko pytanie: Kto wywołał ten spór? Trzeba na to pytanie sobie odpowiedzieć. Podzieliliście, państwo, polskie społeczeństwo
na dwa obozy. Dzisiaj po raz kolejny chcecie zrobić zamach na trybunał. A co jutro? Może zmiana całej...
Dziękuję bardzo, panie pośle. Bardzo dziękuję.
...konstytucji pod nieobecność klubów opozycyjnych?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W Polsce instytucja ciszy pojawiła się w 1989 r., gdy mianem mediów określało się prasę, radio, telewizję. Niestety czasy się zmieniają, a może nawet na szczęście czasy się zmieniają i do tych mediów należy zdecydowanie dodać Internet, w tym blogi, portale społecznościowe i oczywiście strony WWW, które zajmują się bieżącą sytuacją w naszym państwie.
Proszę państwa, cisza wyborcza w czasach tak dobrze rozwiniętego Internetu już, można powiedzieć, praktycznie nie istnieje, to jest fikcja. Jak wiadomo, większość z nas korzysta z social mediów. Mam w takim razie pytanie: Czy prawdą jest, że na portalach społecznościowych polubienie, czyli lajk, nie jest złamaniem ciszy wyborczej, a udostępnienie czy nowy post jest złamaniem ciszy wyborczej? Bo ja tak naprawdę nie wiem, jak to jest. Może już niedługo Państwowa Komisja Wyborcza w ogóle zakaże
używania portali społecznościowych w trakcie ciszy wyborczej.
Szanowni państwo, czasy się zmieniają i prawo też powinno się zmieniać. Dlatego Nowoczesna prosi o poparcie tej ustawy.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie pośle, mam nadzieję, że klub Kukiz’15 złoży taki projekt generalnej naprawy tego systemu, skoro uważacie, że on jest zły. Czekamy na ten projekt.
Szanowni Państwo! Chciałem przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Nowoczesna odnośnie do projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego.
Przedmiotowy projekt ma na celu podwyższenie kwoty wolnej od podatku do poziomu umożliwiającego minimum egzystencji. Zgodnie z obowiązującym ustawodawstwem podatkowym dochód niepodlegający opodatkowaniu wynosi obecnie, po zaokrągleniu, 3091 zł. Posiłkując się danymi przedstawionymi przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, należy stwierdzić, że kwota wolna od podatku jest dwukrotnie niższa od kwoty wydatków, jakie przeciętny człowiek ponosi celem zapewnienia sobie minimum egzystencji. Ponadto kwota ta nie podlega waloryzacji. Jeżeli chodzi natomiast o przepisy ustawy regulujące tę kwestię, to są one archaiczne, nie były one bowiem nowelizowane od 2009 r. W obecnym kształcie nie uwzględniają one niestety zmian społeczno-gospodarczych, które zaszły w naszym kraju.
Proponowana nowela będzie także uwzględniała konsekwencje prawne wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 28 października 2015 r., w którym to trybunał orzekł, że obowiązująca ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych w zakresie, w jakim nie przewiduje procedury modyfikowania wysokości kwoty zmniejszającej podatek do wysokości gwarantującej co najmniej minimum egzystencji, jest niezgodna z art. 2 i art. 84 konstytucji. W związku z powyższym z dniem 30 listopada 2016 r. traci we wskazanym zakresie moc powszechnie obowiązująca.
Konieczność podwyższenia kwoty wolnej od opodatkowania dostrzega także Prawo i Sprawiedliwość. Zgodnie z zapowiedziami pani premier nowela wysokości kwoty od podatku miała zostać wprowadzona w ciągu 100 pierwszych dni rządu. Niestety nie została wprowadzona, tak jak większość obietnic pani premier. Pan prezydent Andrzej Duda przedstawił projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych zakładający podwyższenie kwoty wolnej od opodatkowania do 8 tys. zł. Co prawda odbyło się pierwsze czytanie projektu, ale prace nad nim utkwiły w komisjach. Fakt ten świadczy o tym, że Prawo i Sprawiedliwość również dostrzega niedoskonałości proponowanych zmian.
Bez wątpienia rządowi, na czele z panią premier Beatą Szydło, brakuje czasu na realizację swoich obietnic wyborczych, może dlatego że rząd, zamiast zająć się wprowadzeniem obiecywanej dobrej zmiany, która przyczyniłaby się do poprawy warunków życia mieszkańców naszego kraju, zajął się zrujnowaniem Trybunału Konstytucyjnego, prokuratury, służby cywilnej czy mediów publicznych.
Dlatego członkowie klubu Nowoczesna, obserwując, jak bardzo zapracowany jest obecny rząd, pragną przejąć inicjatywę i wyręczyć Prawo i Sprawiedliwość. Nasza inicjatywa dowodzi, że nie jesteśmy opozycją totalną, co się nam często zarzuca, a przedstawiamy konstruktywne rozwiązania poprawiające sytuację materialną wszystkich pracujących Polaków, jak również zawierające rekompensatę dla jednostek samorządu terytorialnego.
Proponowany projekt ma na celu podniesienie kwoty wolnej od podatku do poziomu pozwalającego na zwolnienie z opodatkowania dochodów zapewniających minimum egzystencjalne. Niewątpliwie ta zmiana będzie korzystna dla wszystkich. Odczują ją nie tylko podatnicy, wpłynie ona także w pozytywny sposób na rynek pracy. Ponadto proponowany mechanizm określenia wysokości kwoty wolnej od podatku umożliwi także waloryzację tej kwoty wraz ze wzrostem minimum egzystencji, czego nie zakłada projekt prezydencki.
Przedmiotowe rozwiązanie umożliwiające permanentne dostosowywanie wysokości kwoty wolnej od podatku do zmieniających się kosztów życia umożliwia także pełną realizację wyroku TK. Kwota ta będzie stanowiła piętnastokrotność ustalonego przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, na zasadach określonych w przepisach o pomocy społecznej, średniorocznego minimum egzystencji dla jednoosobowego gospodarstwa pracowniczego w roku poprzedzającym o 2 lata rok podatkowy. Biorąc pod uwagę dane za rok 2014, tak wyliczona kwota wynosiłaby w tym momencie 8161,35 zł. Nie można pomijać jednakże faktu, iż zwiększenie kwoty wolnej od podatku wpłynie na uszczuplenie dochodów JST, albowiem dochody z PIT stanowią dochody własne samorządów. Obecnie udział dochodów państwa z tytułu PIT przynależnych JST wynosi 49,45%. Zasadnicza różnica między projektem klubu Nowoczesna a projektem przedstawionym przez Kancelarię Prezydenta polega na uwzględnieniu i zrównoważeniu strat w tych budżetach. Jest dla mnie oczywiste, że projekt Nowoczesnej powinien być poddany procedowaniu w komisjach. Chcemy, aby udział JST w podatku dochodowym od osób fizycznych wzrósł do 65,63%.
Szanowni Państwo! Praca w komisjach umożliwi wypracowanie właściwszego rozwiązania dotyczącego modyfikacji prawa podatkowego, bo niewątpliwie jest ono konieczne. Uważam, że nasza propozycja z punktu widzenia społecznego nie ma słabych stron. Polska, proszę państwa, nie może być traktowana jako kraj zasiłków. Pragniemy, aby nasza ojczyzna była traktowana jako kraj ludzi pracy. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego grunty leśne w Polsce to obszar ok. 9 mln ha, z czego niecałe 2 mln należą do prywatnych właścicieli. Zmiany proponowane w projekcie ustawy o lasach wprowadzają prawo pierwokupu prywatnych gruntów leśnych dla Lasów Państwowych. Jak zapewnia projektodawca, celem zmian jest ochrona lasów prywatnych przed niekontrolowanym wykupem po 1 maja 2016 r., kiedy to mija 12-letni okres ochronny na zakup ziemi rolnej i gruntów leśnych przez cudzoziemców na specjalnych warunkach. Ponadto ma być to zabezpieczenie dla Lasów Państwowych dotyczące realizacji obowiązku zwiększania obszarów w ramach ˝Krajowego programu zwiększania lesistości˝. Lasy Państwowe będą miały wpływ na ceny prywatnych gruntów poprzez kwestionowanie tychże cen i możliwość skierowania sprawy do sądu w celu ustalenia wiążącej kwoty. Projekt zakłada przy tym, że grunty mogą być nabywane za cenę nie wyższą od wartości określonej przez rzeczoznawcę majątku.
Rządowy projekt wprowadzi dwuetapowy proces sprzedaży nieruchomości leśnych. Sprzedający i kupujący mogą zawrzeć umowę warunkową, którą notariusz będzie zobowiązany zgłosić Państwowemu Gospodarstwu Leśnemu Lasy Państwowe. Jeśli Lasy Państwowe złożą oświadczenie o realizacji prawa pierwokupu, zbywca będzie zobligowany do zawarcia umowy sprzedaży swojego gruntu Lasom Państwowym wg wytycznych umowy warunkowej, o ile cena nie zostanie zakwestionowana przez nadleśniczego Lasów Państwowych. W projekcie zauważyliśmy też kilka nieścisłości i zaproponowaliśmy poprawkę dotyczącą działek, które łączą grunty leśne i grunty zurbanizowane.
Uzasadnieniem dla ograniczenia w swobodnym przepływie kapitału ma być interes publiczny, jakim wg projektodawcy jest zwiększenie zasobów leśnych należących do Skarbu Państwa. Jednak trzeba zauważyć, że gospodarka Lasów Państwowych często wiąże się ze zwiększeniem wycinki lasów będących pod jurysdykcją tej jednostki państwowej. Jednocześnie nie jest ona objęta kontrolą społeczną poza konsultacjami planów urządzenia lasu, które odbywają się raz na 10 lat i nie są wiążące.
W złym świetle stawiają Lasy Państwowe ostatnie wydarzenia związane z Puszczą Białowieską. Wśród obywateli, organizacji zainteresowanych ochroną przyrody w Polsce i polityków mnożą się wątpliwości co do szlachetnych pobudek działań Lasów Państwowych, których celem jest ochrona przyrody, z założenia oczywiście. Istnieją podstawy do stwierdzenia, że gospodarka leśna, którą prowadzą Lasy Państwowe, nie zawsze służy środowisku. Konieczne są właściwe działania i decyzje Lasów Państwowych, które pozwolą odzyskać zaufanie społeczne. Prace przy projekcie wiązały się w tym wypadku z krótkim czasem na konsultacje społeczne oraz okrojonym zakresem instytucji opiniujących projekt, mimo to niektóre zastrzeżenia zostały wzięte pod uwagę i wpłynęły na końcową wersję ustawy. Związek Powiatów Polskich zakwestionował ograniczenie prawa pierwokupu tylko dla Lasów Państwowych. W efekcie jednostki samorządu terytorialnego nie zostały objęte tymi przepisami ze względu na funkcje dotyczące wykonywania zadań publicznych przez samorządy przy kupnie gruntów. Ustawa ta skutkować będzie ingerencją państwa i ograniczeniem swobody dysponowania majątkiem przez prywatnych właścicieli, co w konsekwencji prowadzi w prostej linii do nacjonalizacji gruntów leśnych. Jest to następstwo po gruntach rolnych.
W obliczu takich zmian Klub Poselski Nowoczesna nie poprze tej nowelizacji. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Należy stwierdzić, że uchwała Sejmu w sprawie uznania projektu dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającej dyrektywę 96/71/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 16 grudnia 1996 r. dotyczącą delegowania pracowników w ramach świadczenia usług za niezgodny z zasadą pomocniczości jest uchwałą słuszną. Założenia projektu dyrektywy są niezgodne z zasadą pomocniczości, czyli jedną z podstawowych zasad ustrojowych Unii Europejskiej. Sam projekt nie zawiera jakiegokolwiek uzasadnienia wskazującego na jego zgodność z powyższą zasadą.
Zmiany proponowane w tej dyrektywie mogą budzić wątpliwości interpretacyjne i konstrukcyjne, są bowiem skonstruowane w sposób niezrozumiały i niezgodny z prawidłową techniką legislacyjną. Prowadzą one jednoznacznie do ograniczenia swobody świadczenia usług i powstawania luk prawnych. Ponadto są niezgodne z prawem europejskim i ograniczają w sposób zasadniczy konkurencyjność przedsiębiorstw delegujących.
Przedmiotowa dyrektywa ma na celu pozorne przeciwdziałanie nieuczciwym praktykom i zapewnienie poszanowania praw pracowników. Wprowadzenie zmian zakładanych w projekcie tak naprawdę doprowadzi do zmniejszenia skali delegowania pracowników, co spowoduje szereg negatywnych konsekwencji na rynkach pracy. Przede wszystkim dojdzie do ograniczenia konkurencyjności polskich przedsiębiorców, a nawet wykluczenia ich z rynków europejskich, czego naturalną konsekwencją będzie zwiększenie skali zjawiska bezrobocia.
Szczególne wątpliwości budzi wprowadzenie regulacji zakładającej, iż w przypadku delegowania trwającego ponad 24 miesiące do pracownika delegowanego należy stosować prawo pracy państwa przyjmującego od pierwszego dnia delegowania, gdy z góry było wiadomo, że przekroczy ono 24 miesiące, oraz od pierwszego dnia następującego po upływie 24 miesięcy, gdy nie można było przewidzieć, że delegowanie przekroczy te 24 miesiące. Przyjęcie takiego stanowiska nie jest niczym uzasadnione, albowiem żadne z regulacji Unii Europejskiej nie dają podstaw do przyjęcia okresu 24 miesięcy za wyznacznik do stwierdzenia, iż mamy do czynienia z państwem, w którym praca jest zazwyczaj świadczona. Delegowanie w świetle takich regulacji przestanie być po prostu opłacalne.
Proponowana dyrektywa zakłada także odejście od sformułowania ˝minimalna stawka płacy˝ na rzecz ˝wynagrodzenie˝. Nowy termin jest niedookreślony i będzie podlegał dowolnej interpretacji z uwagi na fakt, iż pod tym pojęciem będzie należało rozumieć wszystkie składniki wynagrodzenia wymagane przez prawo krajowe, rozporządzenia lub przepisy administracyjne, układy zbiorowe lub orzeczenia arbitrażowe mające zastosowanie na podstawie dyrektywy. Następstwem takiej zmiany będzie zmniejszenie skali transgranicznego świadczenia usług z wykorzystaniem własnych pracowników.
Reprezentujący pracodawców partnerzy społeczni, którzy uczestniczyli w obradach Komisji do Spraw Unii Europejskiej, również bardzo negatywnie wypowiedzieli się na temat tej dyrektywy, podkreślając, że proponowany projekt zwiększy niepewność prowadzenia działalności o charakterze transgranicznym poprzez wprowadzenie zawiłych regulacji prawnych. Ponadto zaznaczyli
, że budzi on wątpliwości w świetle traktatowej zasady swobody świadczenia usług. Nowoczesna poprze projekt uchwały. Dziękuję bardzo.
