Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Via Baltica to jeden z najważniejszych korytarzy transportowych drogowych europejskiej sieci bazowej TEN-T Morze Północne - Bałtyk o wielkim znaczeniu strategicznym dla Unii Europejskiej i NATO. Kilka lat temu wyznaczony został przebieg nowej drogi ekspresowej S61 jako fragment polskiego odcinka. Umieszczenie tej inwestycji w ˝Programie budowy dróg krajowych na lata 2014-2023˝
na odcinku S61 od Ostrowi Mazowieckiej wraz z obwodnicą Łomży po Szczuczyn bez wskazania źródła finansowania nie daje możliwości budowy. W programie ˝Infrastruktura i środowisko˝ brak jest środków finansowych na te inwestycje. Jestem zaniepokojony takim rozwojem wydarzeń i brakiem wskazania źródeł finansowania budowy ok. 90-kilometrowego odcinka tak potrzebnej mieszkańcom Polski i Unii Europejskiej trasy Via Baltica. Pragnę poinformować, że obecnie fragment tego odcinka z Ostrowi Mazowieckiej do Łomży jest jedynie drogą wojewódzką. Brak też jest tak bardzo oczekiwanej od wielu lat obwodnicy Łomży. Ze względu na zaniechania i spowolnienia działań w budowie Via Baltica ostatnich rządów bardzo proszę pana ministra o przyjęcie pilnego priorytetu rządu Rzeczypospolitej w sprawie budowy drogi ekspresowej S61, w tym wskazania finansowania odcinka Ostrów Mazowiecka
- obwodnica Łomży po Szczuczyn.
Pytania. Panie ministrze, jakie źródła finansowania tej inwestycji może pan wskazać? I drugie: W jakim terminie możliwe jest wybudowanie i oddanie do użytku wyżej wymienionego odcinka drogi ekspresowej S61? Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Czerwone to sołectwo położone w województwie podlaskim, w powiecie kolneńskim, w gminie Kolno. W tym roku ta mazowiecka wieś obchodziła 600-lecie istnienia. Pozwólcie, panie i panowie posłowie, że opowiem dziś o tej miejscowości, bo uważam, że działania podejmowane przez jej mieszkańców są dowodem na to, że nawet w tak trudnych czasach, czasach kryzysu wartości, w pewnych społecznościach tradycja, historia, ojczyzna, patriotyzm są wciąż ważne, żywe i odkrywane na nowo, a to, co dzieje się w gminie Kolno, może być przykładem dla innych.
Początki wsi Czerwone sięgają XV wieku. Najstarszy dokument dotyczący Czerwonego pochodzi z 1415 r. i jest to kontrakt z wójtem Marcinem Kostro na lokację Czerwonegostoku na prawie kolneńskim. W dokumencie znajdującym się w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie czytamy, i tu, panie marszałku, dołączę tekst źródła w załączeniu.
Przetłumaczenie i udostępnienie szerokiej publiczności tego aktu było jednym z ważnych elementów obchodów 600-lecia Czerwonego. Mieszkańcy tej wsi odczytali akt w trakcie uroczystości, których trwałą pamiątką jest głaz z tablicą i napisem ˝W hołdzie wszystkim pokoleniom mieszkańców wsi Czerwone w 600-lecie istnienia˝ posadowiony w centrum Czerwonego, tuż obok biblioteki i remizy.
Czerwone i okolice to bardzo ciekawe pod względem historycznym miejsca. Świadectwami średniowiecznej historii tej okolicy są tzw. Piekarzowa Góra i Śmierciowa Góra przy drodze Kozioł - Wincenta. Grody te wraz z innymi broniły północnego Mazowsza przed zagonami Prusów i Jaćwingów. Innym ważnym historycznie obiektem jest krzyż poświęcony powstańcom styczniowym. Stoi on przy drodze krajowej nr 63, tuż przed wjazdem do Czerwonego od strony Kolna. Krzyż został odnowiony w maju 2013 r., roku obchodów 150. rocznicy wybuchu powstania styczniowego. Obok Gminnej Biblioteki Publicznej w Czerwonem stoi pomnik poświęcony marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu i poległym na polu chwały w latach 1918-1920.
W miejscowości tej znajduje się Gminna Biblioteka Publiczna, Szkoła Podstawowa im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, działają również organizacje społeczne - ochotnicza straż pożarna, klub seniora, koło gospodyń wiejskich, Stowarzyszenie KaFcuki oraz zespół Czerwieniacy. O inicjatywach mieszkańców tej wsi, lokalnych organizacji i instytucji można było przeczytać nie tylko w lokalnych mediach, ale również na stronach internetowych Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej, Senatu RP, a nawet usłyszeć z mównicy poselskiej. Ta mała miejscowość prezentowana była na zdjęciach przed Pałacem Prezydenckim podczas wystawy pt. ˝Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy, choć macie sami doskonalsze wznieść˝. Niewątpliwie wielkim wyróżnieniem było objęcie w bieżącym roku patronatem prezydenta RP uroczystości święta patrona w szkole podstawowej oraz 5. rocznicy zespołu Czerwieniacy w ramach 25 lat samorządności w Polsce.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wspominam dziś o tej wyjątkowej miejscowości, by podzielić się z państwem radością i dumą. Oto wieś mająca zaledwie tysiąc mieszkańców potrafi aktywnością, dbałością o dziedzictwo historyczne i kulturowe, o tradycję zadziwić i zawstydzić większe, bogatsze, lepiej położone miejscowości.
Jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej, podobnie jak szanowne koleżanki i szanowni koledzy, staram się jak najczęściej bywać w terenie, wśród ludzi. W Czerwonem poczułem, że po 25 latach samorządności są takie miejsca na mapie Polski, gdzie odzyskana wolność nie oznacza zadeptania naszej wiary i tradycji, gdzie nowoczesność to nie brak zasad, gdzie możliwa jest integracja różnych grup wiekowych na rzecz wspólnego działania, gdzie z pokolenia na pokolenie wciąż przekazywane są tradycje, ale też gdzie mieszkańcy uczą się nowego, np. wykorzystywania unijnych środków do zaspokajania lokalnych potrzeb. Są takie miejsca. Czerwone jest takim miejscem, gdzie naprawdę widać pozytywne efekty wolności, solidarności, współdziałania i aktywności, która czerpie z tradycji i odbywa się z poszanowaniem wiary i historii. Warto o tym głośno mówić.
W ostatnim zdaniu mojego wystąpienia chciałbym pogratulować mieszkańcom wsi Czerwone jubileuszu 600-lecia istnienia i podziękować za pamięć i żywą lekcję historii, lokalnego patriotyzmu i oddolnej obywatelskiej aktywności. Dziękuję.
Panie marszałku, pragnę przedstawić Wysokiej Izbie informację przekazaną mi przez rodzinę jednego z żołnierzy wyklętych o życiu i walce polskiego oficera.
W ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci ˝Żołnierzy Wyklętych˝ w 2016 r. w Łomży odbyło się szereg wspaniałych uroczystości - projekcja filmu ˝Bez przebaczenia˝, bieg wilczym tropem, msza święta w intencji ojczyzny i ofiar komunistycznych represji, marsz pamięci żołnierzy wyklętych oraz wzruszająca uroczystość dedykowana pamięci mjr. Stanisława Cieślewskiego pseud. Lipiec, przygotowana przez uczniów III Liceum Ogólnokształcącego im. Żołnierzy Obwodu Łomżyńskiego Armii Krajowej w Łomży.
Stanisław Cieślewski pseud. Lipiec to świętej pamięci żołnierz niezłomny ziemi łomżyńskiej, który za działalność konspiracyjną odznaczony został Krzyżem Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych i Krzyżem Zasługi z Mieczami oraz pośmiertnie Krzyżem z Mieczami Orderu Niepodległości.
Stanisław Cieślewski, podporucznik rezerwy Wojska Polskiego, kapitan AK, komendant obwodu AK Łomża, zastępca inspektora Inspektoratu Rejonowego AK Łomża, dowódca 33. Pułku Piechoty AK, urodził się w 1907 r. w Bronowie, gmina Łomża, powiat Łomża. W kampanii wrześniowej walczył w 77. pułku w plutonie pionierów. Po rozbiciu tej jednostki powrócił do domu w Bronowie i w październiku 1939 r. rozpoczął działalność konspiracyjną. Początkowo był zastępcą komendanta obwodu ZWZ Łomża por. Franciszka Skowronka, a po jego śmierci w walce z NKWD w marcu 1941 r. przejął dowództwo nad obwodem. Poszukiwany przez NKWD ukrywał się. W odwecie Sowieci deportowali w czerwcu 1941 r. w głąb ZSRR jego rodziców, rodzinę, brata i siostrę.
W 1942 r. został mianowany zastępcą inspektora Inspektoratu III Łomża AK Jana Tabortowskiego. W listopadzie 1942 r. został aresztowany w Łomży razem z Tabortowskim oraz oficerem komendy obwodu przez patrol żandarmerii niemieckiej i osadzony w łomżyńskim więzieniu. W nocy z 12 na 13 stycznia 1943 r. wraz z grupą współwięźniów uciekł z więzienia dzięki pomocy miejscowej organizacji AK. Podczas ucieczki złamał nogę i przez kilka miesięcy leczył się w ukryciu. Następnie wrócił do czynnego dowodzenia obwodem łomżyńskim, do lipca 1944 r. jako zastępca inspektora kpt. Hieronima Łagody. Używał wówczas pseudonimu Lipiec. Został wyznaczony na dowódcę odtwarzanego przez obwód AK Łomża 33. Pułku Piechoty AK. Obowiązki dowódcy pułku objął w maju 1944 r.
Już od wiosny 1944 r. wśród bagien narwiańskich rozpoczęło się tworzenie bazy partyzanckiej, w której przebywał sztab obwodu i ok. 30 partyzantów. Z biegiem czasu stan oddziału wzrastał. Po ogłoszeniu mobilizacji na przełomie lipca i sierpnia 1944 r. liczył ok. 200 partyzantów. W czerwcu i lipcu 1944 r. zgrupowanie podzielone na małe pododdziały przeprowadzało akcje wypadowe przeciwko wycofującym się oddziałom niemieckim. Od 10 do 12 sierpnia zgrupowanie podjęło udaną próbę przebicia się przez niemiecki pierścień, a następnie przeszło na zabezpieczony teren.
15 listopada 1944 r. Cieślewski został aresztowany na ulicy w Białymstoku przez NKWD i pod fałszywym nazwiskiem wywieziony w głąb ZSRR. Był przetrzymywany w obozach w Ostaszkowie i Riazaniu. Wrócił do kraju pod koniec 1946 r.
Podczas amnestii w 1947 r. ujawnił się. Przez jakiś czas pracował w fabryce sklejek w Piszu. Następnie wyjechał do Warszawy, gdzie zamieszkał razem ze swoim dawnym przełożonym i przyjacielem mjr. Janem Tabortowskim. Prawdopodobnie na początku 1948 r. zaczął się interesować nim III Departament Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Zaczęto go wzywać na przesłuchania. Wiosną 1948 r. razem z Tabortowskim opuścił stolicę i wyjechał na pogranicze łomżyńsko-grajewskie. Tam ukrywał się w bezpiecznym miejscu, lecz po kilku miesiącach wrócił do Warszawy, gdzie ponownie interesowało się nim UB. Wiosną 1949 r. po raz drugi uciekł z Tabortowskim w okolice Łomży i ukrywał się wśród bagien biebrzańskich. Gdy po kilku miesiącach Tabortowski wrócił do stolicy, Cieślewski ukrywał się u zaufanych gospodarzy w powiecie łomżyńskim. Wiosną 1950 r. Tabortowski ponownie osiadł nad Biebrzą. W listopadzie 1950 r. obaj zastrzelili dwóch funkcjonariuszy UB
podających się za członków rozbitego oddziału partyzanckiego. Od zimy 1951 r. do początku lata 1952 r. oddział liczący wtedy sześć osób przebywał w bunkrze pod stodołą Wacława Chrostowskiego we wsi Nadbory, gmina Jedwabne, powiat Łomża.
Latem 1952 r. nasiliły się działania grup operacyjnych UB, MO i KBW. Doszło wtedy do rozdźwięku między Tabortowskim a Cieślewskim, który opuścił oddział i w sierpniu 1952 r. nawiązał łączność z ukrywającym się samotnie byłym zastępcą prezesa Obwodu WiN Łomża por. Józefem Ramotowskim. Razem znaleźli kryjówkę u znajomych gospodarzy w gminie Jedwabne. W nocy z 26 na 27 sierpnia 1952 r. przemieścili się do zabudowań Jarosława Modzelewskiego i Bronisława Chojnowskiego we wsi Grądy Małe. O ich przybyciu zameldował konfident UB w Łomży. O świcie 27 sierpnia 1952 r. dom otoczyła grupa operacyjna UB Łomża i KBW. Podczas walki Cieślewski został zabity, a Ramotowski ranny i aresztowany.
Rada Miejska Łomży podjęła uchwałę o nadaniu ulicy nazwy mjr. Stanisława Cieślewskiego, co uzyskało również akceptację mieszkańców podczas głosowania. Na uroczystości dedykowanej pamięci mjr. Stanisława Cieślewskiego obecnych było wielu znakomitych gości, m.in. bp Tadeusz Bronakowski, poseł RP Lech Kołakowski, prezydenci miasta Łomży, radni, służby mundurowe, młodzież szkolna oraz rodzina mjr. Cieślewskiego, która bardzo dziękuje wszystkim osobom za udział i pomoc w uhonorowaniu pamięci żołnierzy wyklętych ziemi łomżyńskiej.
Stanisław Cieślewski pseud. Lipiec za działalność konspiracyjną został odznaczony Krzyżem Virtuti Militari V klasy, Krzyżem Walecznych, Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami i pośmiertnie Krzyżem z Mieczami Orderu Niepodległości. Dziękuję.
