Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Pani minister, czy nie uważa pani za sensowne wydania białej księgi, w której obnaży się wszystkie kłamstwa Platformy Obywatelskiej i PSL o rzekomej reformie prorozwojowej z roku 2008, tej, która zafunkcjonowała w rzeczywistości w ostatnich latach?
Po pierwsze, kłamstwo jest następujące. Dzisiaj przy okazji dowiedziałem się o jeszcze jednym argumencie: że po to posłano dzieci do szkoły rok wcześniej, żeby zrobić miejsce i upowszechnić wychowanie przedszkolne trzylatków. Pani minister, wasza reforma polega na tym, że edukację wczesną skróciliście z czterech lat do trzech, ponieważ po 1 września 2007 r., po zmianie rozporządzenia o podstawie programowej wychowania przedszkolnego, wczesna edukacja rozpoczynała się w zerówce, gdzie formalnym wymogiem była nauka liczenia, czytania i pisania. To, coście państwo zlikwidowali, i to, co było realizowane w zerówce i w trzech pierwszych klasach szkoły podstawowej, czyli przez cztery lata, wtłoczyliście w trzy lata. Na tym polega prorozwojowość waszego rozwiązania - to po pierwsze.
Po drugie, ubolewała pani dzisiaj nad powtarzaniem klasy przez tych, którym stwarzamy możliwość jak gdyby cofnięcia. A czy pani wie, co się dzieje z tymi dziećmi, które mają odroczenia, chociażby z tymi 20%, którym w tym roku to odroczono? Przecież w roku... One po raz drugi są w obowiązkowych grupach pięciolatków, realizują tę samą podstawę programową. Pani straszy jakimś powtarzaniem, które jest uzależnione od woli rodziców
, a wyście to już zafundowali. Straszy pani zwolnieniem nauczycieli, a załóżmy, że nie przeprowadzimy tej reformy. Co się będzie działo, kiedy opuści klasy I-III obecna II klasa, a za rok kolejny - obecna I klasa...
...gdzie są dwa roczniki po 500 tys. w stosunku do normalnych 300 tys.? Dlaczego pani nie mówi o tym, że ci nauczyciele też będą tracili pracę? I to będzie się przetaczać i przez klasy IV-VI, i przez gimnazjum, i przez szkołę średnią.
Tylu równocześnie kłamstw i manipulacji, jakich państwo dokonaliście przy tej reformie, to po 1989 r. nie było.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Przez dłuższy moment zastanawiałem się, skąd taki frontalny atak na tę możliwość powtórzenia w wyjątkowych sytuacjach na wniosek rodziców I klasy. I doszedłem wreszcie do wniosku, że to jest przejaw, i za to chciałbym serdecznie posłom Platformy podziękować, samokrytyki - samokrytyki rozwiązania, które Platforma z PSL-em przyjęła, które sprawiło, że w tym roku 91 tys. wychowanków, tych, którzy byli sześciolatkami, powtarza oddział, ostatni oddział wychowania przedszkolnego, realizując ten sam program wychowania przedszkolnego, mało tego, w grupach mieszanych z pięciolatkami.
Tak że rozumiem, że bardzo krytycznie oceniacie swoje rozwiązanie i stąd prosicie nas o to, żeby i taką możliwość rodzicom wykreślić.
I druga uwaga, taki problem matematyczny, pani minister.
Liczba dzieci w roku 2016 objętych wychowaniem przedszkolnym i obowiązkiem szkolnym jest taka sama, a nawet trochę mniejsza niż w roku 2015, 2014, 2013. W tamtym czasie było świetnie, były miejsca i dla przedszkolaków, i dla uczniów szkół podstawowych, były pieniądze. Teraz, mimo wzrostu części oświatowej subwencji ogólnej, nie będzie. Za mało pieniędzy i budynki gdzieś znikły. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Muszę powiedzieć, że w roku 1050. rocznicy chrztu Polski, aktu, któremu zawdzięczamy powstanie państwa polskiego, a być może to, że dzisiaj tu w języku polskim mówimy, z zażenowaniem słucham wypowiedzi posłów Nowoczesnej. Sprowadziliście państwo debatę na poziom kasy, na poziom tego, ile to różnych potrzeb można byłoby zaspokoić, gdyby zrezygnować z finansowania lekcji religii. Na tej zasadzie można podważyć finansowanie z budżetu państwa wielu innych zajęć w szkole i wręcz przedmiotów. Zapominacie państwo o wartości tego przedmiotu w budowaniu m.in. postaw etyczno-moralnych. Wychodzi jawnie państwa kompletna nieznajomość zarówno prawa oświatowego w zakresie nadzoru pedagogicznego, awansu zawodowego nauczycieli, któremu też podlegają nauczyciele katechezy
, jak i podstawy programowej katechezy Kościoła katolickiego 2010. Przeczytajcie sobie państwo - zrozumiecie niedorzeczność swoich wypowiedzi. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec projektu ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela oraz niektórych innych ustaw.
Pragnę równocześnie, panie marszałku, zapewnić, że moje kolejne wystąpienie to nie próba okupacji trybuny sejmowej. W imieniu pozostałych klubów na pewno wypowiedzą się inni przedstawiciele. Przedstawiając opinię Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, pragnę zaznaczyć, że nie będzie w tej opinii żadnych negatywnych odniesień do załączonego projektu we wszystkich zakresach, które przedstawił poseł sprawozdawca. Nie będę szerzej nawiązywał do wszystkich treści, poza fragmentem dotyczącym tzw. godzin karcianych.
Otóż wszystkie regulacje, dotyczące m.in. postępowania dyscyplinarnego, zostały przygotowane przy współpracy Ministerstwa Edukacji Narodowej ze związkami zawodowymi, ale również w wyniku konsultacji z rzecznikiem praw dziecka, czemu wyraz dał jego przedstawiciel w trakcie posiedzenia komisji. Podobnie jest, jeśli chodzi o kwestię związaną z wynagrodzeniem nauczyciela uhonorowanego tytułem profesora oświaty. One nie wzbudziły w czasie posiedzenia komisji żadnych kontrowersji, w związku z tym w tym zakresie jest pełna, praktycznie rzecz biorąc, zgoda wszystkich klubów parlamentarnych.
Kontrowersje w czasie posiedzenia komisji dotyczyły zmiany w art. 42 Karty Nauczyciela. Pragnę podkreślić w imieniu klubu, że jest to zmiana, która była zapowiadana przez Prawo i Sprawiedliwość w trakcie kampanii wyborczej, była zapowiadana w exposé pani premier Beaty Szydło. Jest to odpowiedź na wielokrotne postulaty, które powstały po 21 listopada 2008 r., kiedy Sejm ówczesnej koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego przyjął... I wtedy ta zmiana wywołała mnóstwo kontrowersji zarówno co do idei, jak i sensu jej wprowadzenia, ale przede wszystkim co do jakości rozwiązań prawnych. Pragnę przypomnieć, że wprowadziła ona m.in. sytuację niebywałą, mianowicie że ten sam rodzaj zajęć: opieka świetlicowa, szczególnie w obrębie szkoły podstawowej, te same zajęcia realizowane są jak gdyby przez dwie kategorie nauczycieli. Pierwsza z nich to osoby, które są zatrudnione jako nauczyciele wychowawcy w świetlicy szkolnej, dla których określone jest pensum w Karcie Nauczyciela, gdzie godziny wykraczające poza wymiar obowiązkowy, wynikający z ust. 3 art. 42, traktowane są jako godziny ponadwymiarowe, a więc dodatkowo płatne. Druga kategoria realizuje w ramach godzin karcianych tego samego typu zajęcia, które już nie stanowią godzin ponadwymiarowych, tylko są, krótko mówiąc, godzinami bezpłatnymi w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy. Jest to rozwiązanie wręcz niekonstytucyjne, niezgodne z prawem. Najwyższy czas, żeby szybko ten błąd naprawić.
Jest to tym istotniejsze, że wprowadziło to w wielu samorządach tendencję do zastępowania nauczycieli pracujących na etacie nauczyciela opiekuna w świetlicy szkolnej i wprowadzania w to miejsce właśnie tych 2-godzinnych zajęć realizowanych przez innych nauczycieli. Jest to rozwiązanie patologiczne, najwyższy czas z tym kończyć, a moment jest o tyle dobry, że uwolnienie tych godzin jako godzin karcianych na rzecz godzin realizowanych przez nauczyciela zatrudnionego na etacie jest jednym z elementów, które mogą złagodzić ewentualne
niedogodności wynikające z podwyższenia wieku obowiązku szkolnego.
Dlatego też całym sercem cały klub Prawa i Sprawiedliwości popiera wszystkie rozwiązania i wszystkie regulacje zaproponowane w powyższej nowelizacji. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Pierwotnie nie zamierzałem występować, ale zwracam się do pani minister Szumilas: To, co powiedziała pani...
To znaczy pani głos jest ważny ze względu na określenia, jakich pani używa, a szczególnie w tym ostatnim fragmencie, zresztą podobnie było w poprzednim.
Otóż, pani minister, ja teoretycznie byłbym w stanie uwierzyć w autentyczność polemiki i podstawy do takich czy innych sformułowań, gdyby nie dwa fakty.
Po pierwsze, już mówiła o tym pani minister, nie tworzymy nowego zapisu - wracamy do poprzedniego. Tu przy okazji pan poseł Jarubas... Chcę mu przypomnieć, że ten zapis, do którego wróciliśmy, w połowie lat 90. przygotowywał minister Łuczak z PSL-u, a wprowadzony został do Karty Nauczyciela wtedy, kiedy PSL razem z SdRP był w koalicji rządzącej. Ale, pani minister, uwierzyłbym w to i jak gdyby zrozumiał używanie pewnych określeń, gdyby nie to, żeście włączyli godziny świetlicowe w to.
To w ogóle nie ma żadnego związku z realizacją dodatkowych zajęć, tych, które mają być odpowiedzią na zainteresowania i potrzeby uczniów. To wtedy państwo dokonaliście oszustwa - pod płaszczykiem troski o realizację dodatkowych zajęć wprowadziliście właśnie tę sytuację. Pani doskonale pamięta, że to był kompromis, próba otarcia łez i uzyskania pozytywnej opinii, jeśli chodzi o samorządy...
...tylko i wyłącznie dlatego, że ponosiły określone koszty. Te określenia, których pani użyła, są niedopuszczalne i absolutnie właśnie z pozycji sprawozdawcy uważam, że tego typu polemika jest niegodna zarówno na posiedzeniach komisji, jak i w sali plenarnej, kiedy się oszukało w 2008 r. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Czy prawdą jest, że przyjęcie tego wniosku Platformy Obywatelskiej utrzyma obecny patologiczny stan prawny, wprowadzony w 2008 r. przez koalicję PO-PSL, który spowodował, że wielu nauczycieli wychowawców świetlic szkolnych straciło pracę, ponieważ ich godziny pracy zastąpiono tzw. godzinami karcianymi realizowanymi bezpłatnie przez nauczycieli innych przedmiotów? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Pytanie: Czy prawdą jest, że nowelizacja przywraca stan sprzed 2008 r., który został ustalony jeszcze przez koalicję PSL-SLD w 2003 r.? I czy prawdą jest, że pilną potrzebą jest odbudowa nadzoru pedagogicznego zdegradowanego przez koalicję PO-PSL, co pozwoli zapewnić właściwą organizację przez szkoły zajęć...
...wynikających z rzeczywistych potrzeb i zainteresowań uczniów? Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani Minister! Czy prawdą jest, że wprowadzone w 2008 r. przez koalicję PO-PSL tzw. godziny karciane odpowiadały...
...na potrzebę zaspokojenia zapisów ustawy, a nie rzeczywistych potrzeb i zainteresowań uczniów, a nowelizacja, nad którą dzisiaj głosujemy, jest po prostu przywróceniem normalności? Dziękuję.
