Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Kilkadziesiąt dni temu, jeszcze za poprzedniego rządu, była przeprowadzana akcja, jeżeli chodzi o negocjacje co do ilości, co do kwoty uchodźców, których Polska miałaby ewentualnie przyjąć. Mówię tutaj oczywiście o uchodźcach z terenów objętych wojną w Syrii. Była też robiona taka akcja rozpoznania w powiatach, ile jest ewentualnie wolnych miejsc, który powiat może tych uchodźców przyjąć.
Natomiast moje pytanie jest takie: Czy Ministerstwo Spraw Zagranicznych dysponuje jakąkolwiek statystyką, jakimikolwiek informacjami, jeśli chodzi o ewentualnych polskich repatriantów z terenów wschodnich, i to oczywiście zarówno jeśli chodzi o te tereny na Ukrainie, objęte walkami, ale też i byłe państwa czy byłe republiki byłego Związku Sowieckiego?
Czy mamy tutaj jakiekolwiek dane, które oczywiście zostały jeszcze z poprzednich lat?
Grudniowa masakra na Wybrzeżu w 1970 r. to nie tylko nierozliczona zbrodnia komunistyczna. To także ważny krok na polskiej drodze do wolności. Co ciekawe, to wydarzenie niezwykłe także pod względem ideologicznym: robotniczy bunt przeciwko tym, którzy ponoć sprawowali władzę zarówno w imieniu robotników, jak i w ich interesie.
Jest w tym grudniowym buncie jeszcze jeden paradoks: grudzień 1970 r. to czas, gdy na oczach wszystkich zrealizowało się coś, co trochę pompatycznie - ale prawdziwie - nazywa się ˝solidarnością klasy robotniczej˝. Gdzie paradoks? W tym, że system zniewolenia, może trochę niezamierzenie, mimo wszystko zbudował wśród robotników poczucie ich ważności, godności i solidarności, poczucie wspólnoty, zaś III RP to poczucie wspólnoty znacznie ograniczyła lub wręcz zniszczyła.
Dziś krew, którą komuniści przelali w Gdańsku, Gdyni i Szczecinie, to historia, o której winniśmy pamiętać, historia, którą dzieci powinny poznawać w szkole na równi z najważniejszymi wydarzeniami z naszych dziejów.
Szacunek i pamięć walczącym o wolną Polskę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W zasadzie bez pewnego zdumienia konstatuję, że ponad 90% pytań w ogóle nie odnosi się do treści ustawy. Widocznie jest zbyt skomplikowana, żeby niektórzy posłowie mogli ją pojąć - z pewnym zdumieniem. Natomiast widziałem też, że góra 15 minut temu pani posłanka Scheuring-Wielgus zadała pytanie, pytała, czy piąte dziecko z rodziny przeniesione do rodziny zastępczej, w której będzie pierwszym dzieckiem, otrzyma świadczenia. Bo ona twierdzi, że w ustawie o tym nic nie ma. Ja twierdzę, że w ustawie o tym jest. Wystarczy to po prostu przeczytać.
Natomiast wczoraj w jednym z mediów słyszałem również kompletne banialuki na temat tego, jak to będzie, czy rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka dostaną, czy nie dostaną. To było tam tak szalenie poplątane, że widać, iż czytanie ustawy po prostu sprawia problem niektórym dziennikarzom, ale także niektórym posłankom.
Dlatego bardzo proszę panią minister, żeby jeszcze raz tutaj naświetlić, jak to będzie z rodzinami zastępczymi i rodzinnymi domami dziecka. Dziękuję.
Panie Ministrze! Może nie w formie pytania, bo rozumiem, że rząd funkcjonuje dosyć krótko, ale przypomnę, że mimo wszystko ta prewencja, ale też i zapobieganie, te wszystkie działania, o których pan mówił, to jest jedna strona medalu, natomiast drugą stroną medalu są transakcje już zawarte, te, co do których zgłaszane były duże wątpliwości i z których, jak domniemywam, część może okazać się rzeczywiście transakcjami, jak pan tutaj użył tego sformułowania, na tzw. słupy, czyli w jakiś sposób nielegalnymi. Rozumiem, że w jakiś sposób będą też trwały prace, które zakończą się rozwiązaniami zmierzającymi do, mówiąc wprost, pozbawienia tych ludzi tej ziemi. Przypominam sobie wielokrotne zobowiązania Jarosława Kaczyńskiego, które miały miejsce na spotkaniach z rolnikami, który jasno i wyraźnie stwierdził, że w przyszłości wszystkie transakcje zawarte z naruszeniem prawa, te, które prawo omijały, te, które prawo naginały, powinny być po prostu unieważnione. Dziękuję.
8 lutego 1951 r. w komunistycznym więzieniu w Warszawie zamordowano czterech wybitnych oficerów okręgu wileńskiego Armii Krajowej.
O godz. 19.45 stracono kpt. Henryka Borowskiego ps. Trzmiel.
O godz. 19.55 stracono ppor. Lucjana Minkiewicza ps. Wiktor.
O godz. 20.05 stracono ppłk. Antoniego Olechnowicza ps. Pohorecki.
O godz. 20.15 stracono mjr. Zygmunta Szendzielarza ps. Łupaszka.
Zginęli za wolną Polskę, walcząc z bolszewicką okupacją. Cześć ich pamięci.
24 lutego 1953 r. w komunistycznym więzieniu zamordowano gen. Augusta Emila Fieldorfa ps. Nil, byłego dowódcę Kedywu KG AK, jednego z głównych organizatorów walki o niepodległą Polskę. W śledztwie zachował godną postawę. O łaskę nie prosił. Przed egzekucją przekazał żonie: Czy wiesz, dlaczego mnie skazali? Bo odmówiłem współpracy z nimi. Pamiętaj, żebyś nie prosiła ich o łaskę! Zabraniam tego.
Relacja prokuratora uczestniczącego w egzekucji: Byłem zdenerwowany, napięty. Czułem, że trzęsą mi się nogi. Skazany patrzył mi cały czas w oczy. Stał wyprostowany. Nikt go nie podtrzymywał. Po odczytaniu dokumentów zapytałem skazanego, czy ma jakieś życzenie. Na to odpowiedział: Proszę powiadomić rodzinę. Oświadczyłem, że rodzina będzie powiadomiona. Zapytałem ponownie, czy jeszcze ma jakieś życzenia. Odpowiedział, że nie. Wówczas powiedziałem: Zarządzam wykonanie wyroku. Kat i jeden ze strażników zbliżyli się
. Postawę skazanego określiłbym jako godną. Sprawiał wrażenie bardzo twardego człowieka. Można było wprost podziwiać opanowanie w obliczu tak dramatycznego wydarzenia.
Szacunek i pamięć walczącym o wolną Polskę.
