Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pytania, które padły, to są pytania bardziej do wnioskodawcy niż do mnie. Natomiast ja powiem tylko jedno i krótko. Padają ze strony części posłów, zwłaszcza Nowoczesnej, która jest bardzo aktywna, oraz PSL-u, stwierdzenia, że nigdy taka sytuacja nie miała miejsca. Ale przyjmowano już w tym parlamencie ustawy w ciągu jednego dnia, i to w sprawach, w których taki pośpiech był zupełnie nieuzasadniony. Tym razem ten pośpiech, jeżeli tak można powiedzieć, czy to przyspieszenie prac wynika z tego, że trzeba do 30 listopada zakończyć tryb pracy nad tą ustawą, by ona mogła wejść w życie od 1 stycznia.
Natomiast na resztę pytań, myślę, adekwatnie powinni odpowiadać posłowie wnioskodawcy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym na wstępie wyrazić podziękowanie dla Kancelarii Prezydenta za tak szybkie i sprawne przygotowanie tego projektu ustawy. Tym samym pan prezydent dowiódł, że obietnice czy słowa z kampanii wyborczej obowiązują także natychmiast po zakończeniu wyborów.
Nie sposób też nie wyrazić zdumienia przebiegiem dzisiejszej dyskusji, zwłaszcza ze strony właśnie Platformy Obywatelskiej. Platforma Obywatelska, niektórzy inni z państwa też, się dziwi, że prezydent Andrzej Duda realizuje swoje obietnice wyborcze. No, proszę nie mierzyć innych swoją miarą. Otóż tak, najwyraźniej pan prezydent na serio traktuje własne słowa.
Natomiast przechodząc do pytania - to się właśnie też przejawiało w dzisiejszej dyskusji nad tym projektem, a pytam także jako samorządowiec, jako były radny Rady Miasta Bydgoszczy. Faktycznie jest tak, że samorządy będą miały uszczuploną jakąś kwotę, ale padają liczby, które często ciężko zweryfikować. Czy kancelaria albo Ministerstwo Finansów planowało, myślało o tym, aby przedstawić listę gmin z wykazem, jakie to konkretnie mogą być ubytki dla każdej z tych gmin? Bowiem kiedy słyszę ze strony pana prezydenta miasta, że w Bydgoszczy to będzie 70-80 mln, a w przypadku innych miast porównywalnej wielkości słyszę o zupełnie innych kwotach, to zastanawiam się, czy są to liczby podawane ad hoc, czy też stoją za nimi jakieś szczegółowe wyliczenia. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Otóż tak, chyba wielu zapomniało, w jakim stanie otrzymaliśmy państwo po rządach PO i PSL. To po pierwsze.
Po drugie, chciałbym znowu wyrazić zdziwienie, że państwo dziwicie się, że Prawo i Sprawiedliwość zamierza realizować program i zamierza dotrzymać obietnic wyborczych. Rozumiem, że sądzicie innych swoją miarą.
Co do deficytu budżetowego, to to zdumienie, które pada ze strony Platformy i PSL, jest wzruszające, muszę powiedzieć. Chciałbym tylko się zapytać, kiedy zaczęliście się przejmować deficytem budżetowym. Czy nie jest tak, że od momentu przejścia do opozycji? Bo zwiększyliście go o ponad 70 mld.
No i wreszcie warto przypomnieć, że dyskusja odbyła się właśnie na posiedzeniu Komisji Finansów Publicznych, że po ponad 2 godzinach, kiedy
przedstawiciele Ministerstwa Finansów, pan minister odpowiadał na wszystkie pytania. Chciałbym może jeszcze raz w związku z tym zapytać o to, jak szacunkowo liczy się, jakie są koszty, o ile może ten deficyt wzrosnąć, nawet jeżeli by maksymalnie wykorzystać te możliwości. Dziękuję bardzo.
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja bym chciał przypomnieć kilka rzeczy. Po pierwsze, już w trakcie prac nad tamtą nowelą mówiliśmy jasno i wyraźnie, co zresztą dzisiaj podkreślił pan przewodniczący Królikowski, że tempo tamtych prac było spowodowane tym, żeby ustawa w ogóle mogła wejść w życie, od 1 stycznia tego roku. Po drugie, jak rozumiem, te wszystkie głosy i żale, że to prawo jest tak źle uchwalone, dotyczą także państwa pracy. Proszę mi przypomnieć, jakie poprawki złożył którykolwiek z posłów Platformy, Nowoczesnej czy PSL-u.
Żadnej, żadnej poprawki nie złożono, ponieważ nie mieliście żadnego...
...pomysłu na to, jak to wówczas usprawnić.
Z tej mównicy, zdając sprawozdanie z prac Komisji Finansów Publicznych, mówiłem jasno
, że trzeba będzie w szybkim tempie także uszczegółowić pewne rzeczy. Do tego zmierza ta dzisiejsza nowela, to pierwsze czytanie. Jutro czy w najbliższym czasie, jak rozumiem, w Komisji Finansów Publicznych rzeczywiście musimy wypracować resztę rozwiązań. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Wiele dzisiaj o standardach jest mowy, więc ja mam pytanie do pani poseł wnioskodawcy: Czy to prawda, że dzisiaj podczas drugiego czytania odebrano pani głos, kiedy stała pani przy tej mównicy, i że ten głos odebrała pani marszałek z Platformy Obywatelskiej?
Macie czas, aby zadawać 80 tak samo brzmiących pytań, a nie macie czasu, aby wysłuchać pani poseł wnioskodawcy i...
...im dłużej tutaj przebywam...
...im dłużej Polacy mogą to obserwować, to wnioski są następujące. Demokracja jest, kiedy...
...macie 14 na 15 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a Białoruś - kiedy tylko 9.
Dobra zmiana jest wtedy, kiedy podwyższaliście VAT na ubranka dziecięce, a zła - kiedy jest podatek bankowy wprowadzony.
I wreszcie, szanowni państwo
, wysokie standardy były, kiedy pani poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska przepychała ustawę medialną i kiedy jej koledzy z Unii Wolności, panowie Dworak i Braun, obejmowali stanowiska, także koledzy pana Petru, a dzisiaj dzieje się...
...lincz na demokracji.
Dziękuję.
Czy to prawda, pani poseł?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałem skierować pytanie do przedstawicieli resortu Ministerstwa Finansów. Czy w ciągu tej kadencji odbyło się już spotkanie ministra finansów z samorządowcami, a jednocześnie jak wiele takich spotkań odbyło się przez ostatnich 8 lat, bo nie możemy abstrahować od tej dzisiejszej dyskusji, sprowadzać jej tylko do kontekstu ostatnich 2 miesięcy?
Rząd koalicyjny Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego miał wiele czasu i miał wiele pilnych zadań, które były...
...deklarowane także w exposé pana premiera Tuska. Pozwoliłem sobie wynotować parę takich fragmentów z 2007 r.: Społeczności lokalne staną się prawdziwymi gospodarzami na swoim terenie, a wojewoda będzie tym, czym powinien być - reprezentantem rządu, a nie konkurentem politycznym. I widziałem, jak w Bydgoszczy, w moim mieście, rola tego wojewody sprowadzała się tylko do roli konkurenta politycznego niezależnego prezydenta miasta Bydgoszczy.
Inny cytat: Jak już wspomniałem, cały czas obserwujemy taki zły proces, w którym samorząd dostaje coraz więcej zadań, a nie otrzymuje pieniędzy. Po czym wprowadzaliście takie rzeczy, jak ustawa śmieciowa i dokładaliście w dalszym ciągu coraz więcej zadań samorządom.
I wreszcie ostatni: Dzisiaj w Polsce mało kto wierzy w to, że politycy idą do władzy, do parlamentu, do samorządu po to, aby bezinteresownie służyć Polakom i Polsce. Trzeba ten stan rzeczy zmienić. Po czym tak zmieniliście ten stan rzeczy, że po ostatnich wyborach samorządowych wielu Polaków miało poważne zastrzeżenia czy wątpliwości, jeżeli chodzi o ich uczciwość.
Powiem tak. Pan premier Tusk, premier waszego rządu, podczas pierwszego exposé 21 razy użył słowa samorząd. Podczas drugiego exposé, 4 lata później, ani
jednego razu.
Dzisiaj na czele rządu stoi premier, która była samorządowcem.
Premier, która...
...wie jako jedyna, co tak naprawdę znaczy samorząd i rozumie to. I myślę, że jesteśmy...
Dziękuję, panie pośle.
...pod tym względem w dobrych rękach. Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Mam pytanie do pana posła wnioskodawcy, czy w takiej debacie nad poprawkami do budżetu można stwierdzić, że faktycznie nie tyle liczy się ilość poprawek, co ich jakość. A jaka jest ich jakość? Wszystkie czy większość z tych spraw to są ważne projekty, ważne dla małych miejscowości, ważne dla naszych miast. Ale jak to się układa w całości? Przecież skądś na to trzeba wziąć pieniądze.
Pozwoliłem sobie policzyć, skąd państwo chcecie wziąć pieniądze na swoje pomysły. Podstawowa sprawa to podatki.
Chcecie, by rząd zwiększył ściągalność podatków o 19 mld zł. Chcecie złupić obywateli na kolejną sumę pieniędzy. I jest jeszcze druga grupa instytucji szczególnie przez was znienawidzonych, które chcecie ograbić - to Kancelaria Prezydenta
, której chcecie zmniejszyć wpływy o 80 mln ze 168 mln zł, oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne. I tak wygląda to w całości.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Powiedzmy sobie jasno: najpierw mieliśmy zawłaszczenie przez Platformę Trybunału Konstytucyjnego w poprzedniej kadencji, później były wycieczki po mediach prezesa Trybunału Konstytucyjnego, autorytet tego trybunału już jest i tak zszargany i dzisiaj trzeba znaleźć próbę wyjścia z sytuacji. Ten projekt, ten pomysł, tak jak i wcześniejszy pomysł Prawa i Sprawiedliwości, to próba wyjścia z klinczu. Państwo tę próbę odrzucacie i macie też ciekawy stosunek do matematyki. Kiedy macie wybranych przez siebie sędziów Trybunału Konstytucyjnego w ilości 2/3, słyszycie i mówicie...
...o tym, że jest to zamach na demokrację. Kiedy dzisiaj proponuje się, by 2/3 tego Sejmu wybierało...
...sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to słyszymy, że to PiS ma zawłaszczyć Trybunał Konstytucyjny. Była o różnych sprawach mowa, była mowa o taśmie
, o entliczku i pentliczku, była cytowana encyklika nawet, ale nie było jednego: nie było z waszej strony żadnego pomysłu na to...
Dziękuję, panie pośle.
...jak rozwiązać ten klincz konstytucyjny.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Mam pytanie do pani minister, czy nie podziela tego zdania, że część posłów opozycji straciła kontakt już nie tylko z przyzwoitością, ale także z rzeczywistością, i to taką, którą sama tworzy.
Chciałbym przypomnieć, że mówiliście, że nie ma 22 mld na ten program, a dzisiaj chcecie, by znalazło się 39 mld. Ale niech przemówi lider opozycji, niech przemówi milczący pan przewodniczący Grzegorz Schetyna: Z urzędu pracy mówią mi urzędnicy, że dzwonią ludzie i pytają, kiedy mogą odebrać 500 zł na dziecko.
Będziemy twardą opozycją i będziemy pokazywać, że to są obietnice nie do zrealizowania. Nie ma takich możliwości. To nawet nie jest problem, że trzeba komuś zabrać, bo nie ma tych pieniędzy, nie ma takich możliwości. Budżet ani ten, ani przyszłoroczny, ani następnego roku nie ma takich możliwości.
TVP Info, ˝Po przecinku˝, 10 listopada 2015 r.
3 miesiące temu pan to mówił. W ciągu 3 miesięcy całkowita rewizja poglądów.
Dziękuję panu.
I kiedy tak patrzę na to i słucham, to myślę, panie przewodniczący, że dokonując takiej rewolucji...
Panie pośle...
...poglądów, za 3 miesiące przedstawi pan projekt 500 zł...
Dziękuję panu posłowi.
...na każde planowane dziecko. Dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Na wstępie trzeba podkreślić, że osiągnęliście dwa sukcesy. Po pierwsze, w ciągu 4 miesięcy działania parlamentu udało się skierować pierwsze projekty ustaw - ustaw to za dużo powiedziane, to są nowele ustaw - po drugie, pan poseł wnioskodawca odczytał uzasadnienie do projektu. Na tym niestety pochwały muszą się skończyć. Ten projekt jest niechlujny, o tym już mówiono, o uzasadnieniu Sądu Najwyższego. Ale jeszcze bardziej ciekawe jest w tym kontekście to, że krytykujecie tak mocno Prawo i Sprawiedliwość za wszystko, co robimy, za ustawy, które są wnoszone, a sami uznaliście, że najważniejsze dla Polaków jest to, czy cisza wyborcza panuje w sobotę i jakie prawa zabrać związkom zawodowym. Moje pytanie jest tego rodzaju: Z kim
były prowadzone konsultacje na tak wielką skalę i czy te konsultacje nie skończyły się na odczytaniu wyników badań CBOS? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja dla odmiany faktycznie zadam pytanie. Obradujemy, debatujemy nad dwoma projektami uchwał. Mam pytanie do posła sprawozdawcy, bo w pierwszym czytaniu mówił pan o pewnego rodzaju wadach projektu klubu Kukiz’15. Mam pytanie: O jakie to wady chodzi i co miał pan wówczas na myśli? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość przedstawić stanowisko wobec projektu ustawy. Zacznę od tego, że idea powstania Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych łączy się z rozwojem chińskiej inicjatywy rewitalizacji tras handlowych na linii Chiny - Europa ˝Jeden pas i jeden szlak˝. Ten nowy jedwabny szlak to jednoznaczne odwołanie do okresu świetności Chin. To historyczno-kulturalne odwołanie, które musi wskazywać na to, że Chiny zamierzają do tego okresu nawiązać. Polska wtedy była na peryferiach świata antycznego. Dzisiaj możemy odegrać w tym kluczową czy jedną ze strategicznych ról. Tak naprawdę powstanie tego pomysłu, cała idea, opiera się na daniu impulsu do inwestycji infrastrukturalnych w Azji i na Pacyfiku. Azjatycki Bank Rozwoju szacuje, że do 2020 r. aż 8 bln dolarów zostanie zainwestowanych w infrastrukturę w Azji. Tak naprawdę jedne z kluczowych rzeczy dla nas to kolej towarowa i trzy magistrale, które mają połączyć Eurazję. Mówimy więc o wielkim projekcie cywilizacyjnym. Ale ten projekt już dzisiaj trwa. Pomiędzy 2011 r. a 2014 r. już trzy miasta chińskie, Chengdu, Chongqing i Suzhou, rozpoczęły pracę nad połączeniem i stałymi liniami kolejowymi do Europy. Jest to także kluczowe z punktu widzenia Europy Środkowo-Wschodniej.
Dla Polski są tak naprawdę trzy podstawowe cele, trzy podstawowe wymiary powstania banku. Pierwszy niesie ze sobą skutki ekonomiczne, drugi - polityczne, trzeci wreszcie - społeczno-gospodarcze. O skutkach ekonomicznych można powiedzieć krótko: Polska subskrybuje kapitał w wysokości 830 mln dolarów, realna wpłata to 166 400 tys. dolarów, czyli 20%, płatna w pięciu równych ratach, reszta stanowi zabezpieczenie. Odpowiedzialność krajów członkowskich opiera się na wysokości ich udziałów.
Drugi czynnik to czynnik, który niesie skutki polityczne. W projekcie wśród państw założycielskich jest 57 krajów. Znajdują się tam wszystkie duże kraje Unii Europejskiej: zarówno Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy, jak i Wielka Brytania. Do państw założycielskich przystąpiła także Rosja. Pozycja Polski jako lidera w Europie Środkowo-Wschodniej w relacjach ze stroną chińską została podtrzymana. Jesteśmy jedynym krajem Europy Środkowo-Wschodniej, który jest wśród państw członkowskich założycieli. Wątpliwości, o których trzeba powiedzieć, dotyczą stanowiska Stanów Zjednoczonych, które jest negatywne. Tak naprawdę początków tego należałoby szukać w zachwianiu systemu z Bretton Woods i upadku Lehman Brothers, w kryzysie w Stanach Zjednoczonych na przełomie lat 2008 i 2009. Niewątpliwie inicjatywa Chin jest poczytywana jako ofensywa, jest poczytywana jako stawienie wyzwania Bankowi Światowemu i Azjatyckiemu Bankowi Rozwoju, ale Zachód został zaproszony, a sojusznicy Ameryki, w tym Australia, Korea Południowa, Izrael czy Wielka Brytania, także przystąpili do AIIB.
No i wreszcie najważniejsza sprawa z punktu widzenia Polski - skutki społeczno-gospodarcze. Mamy na dzień dzisiejszy rekordowy deficyt handlowy z Chinami. Do 2020 r. sprzedaż towarów z Polski do Chin ma według prognoz rosnąć średnio o 11%. To przystąpienie do Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych może niewątpliwie tylko ten proces przyspieszyć. Samo przystąpienie Polski do AIIB znalazło się także w planie wicepremiera Morawieckiego i zostało podkreślone w ˝Kapitale dla rozwoju˝. Dla Polski to wielkie szanse, zarówno szanse infrastrukturalne, jak i szanse na zwiększenie eksportu, na ekspansję polskich firm, na to, byśmy się stali pomostem między Wschodem a Zachodem, a więc na zwiększenie roli w tranzycie, na znalezienie swojej niszy, wreszcie na zwiększenie roli politycznej. Korytarze będą biegły dwa
, jeden zachodni, przez Kazachstan, Rosję i Białoruś, drugi północny, z pominięciem Kazachstanu - oba idą przez Polskę do krajów Europy Zachodniej. Można więc powiedzieć, że szlak morski preferuje kraje bałkańskie, tutaj Grecja jest strategicznym państwem, zaś szlak lądowy - właśnie Polskę.
Dziękuję, panie pośle.
Podsumowując, chciałbym powiedzieć, że ciągle oczywiście AIIB pozostaje wielkim znakiem zapytania...
Panie pośle, proszę kończyć.
...wiedzą to nawet Chińczycy. To ma być główny impuls - kolejny - rozwoju dla Chin, o tym też wszyscy wiemy. Ale chciałbym podkreślić dwie rzeczy. Nie jest to na pewno inicjatywa...
Panie pośle, dziękuję panu bardzo.
Już kończę.
Nie jest to inicjatywa: z Chinami przeciw Amerykanom, jak często można przeczytać, natomiast możemy wreszcie wykorzystać nasze położenie geograficzne, które wcześniej tak często w historii było dla nas...
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Luka w podatku VAT, jak oszacował premier Morawiecki, w budżecie to 35 do 55 mld zł. Uszczelnienie systemu VAT było zapowiadane zarówno w programie Prawa i Sprawiedliwości, jak i w trakcie samej kampanii. Ministerstwo Finansów postawiło sobie za cel w roku 2016 uszczelnienie poboru należności podatkowych. Żeby tego dokonać, należy dać organom skarbowym środki do zwalczania tego rodzaju przestępstw i, jak rozumiem, temu celowi służy powołanie spółki celowej do spraw informatyzacji. Przedmiotem działalności spółki celowej nie mogą być i nie będą, jak rozumiem, pozyskiwanie danych i administrowanie danymi podatników, ale przygotowanie rozwiązań informatycznych.
W związku z pojawiającymi się wątpliwościami chciałbym zadać kilka pytań: Po pierwsze, jakie jest uzasadnienie powołania spółki celowej do spraw informatyzacji? Po drugie, kiedy będą pierwsze efekty? Po trzecie, czy spółka będzie miała dostęp do tajemnic handlowych? Po czwarte, czy pracowników będzie obowiązywała tajemnica skarbowa? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przysłuchując się tej debacie, trzeba stwierdzić, że jest kraj, który potrzebuje pilnego zainteresowania opozycji. Jest kraj, w którym mamy podobny spór. I to nie jest Bangladesz, Białoruś ani Rosja, tylko Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. Myślę, że macie świetną szansę, by zainteresować Komisję Wenecką tą sprawą, zwłaszcza że Stany Zjednoczone są jednym z członków także Komisji Weneckiej.
Jaką mamy sytuację w Stanach Zjednoczonych?
Mamy sytuację, w której po śmierci konserwatywnego sędziego Sądu Najwyższego Antonina Scalii, do której doszło 13 lutego, prezydent Barack Obama chciałby nominować swojego sędziego, ale lider republikańskiej większości, nawet nie znając jego nazwiska, powiedział, że Senat Stanów Zjednoczonych nie będzie przeprowadzał procedury głosowania i przesłuchiwania tego sędziego.
A republikanie jak to argumentują? Że pozostał tylko już rok do czasu, gdy prezydent Barack Obama kończy kadencję.
Skąd taka awantura? Bo tam jest dziewięciu sędziów i ten dziewiąty sędzia wpłynie na to, w którą stronę Sąd Najwyższy będzie orzekał. Ale oczywiście oprócz tych podobieństw są i różnice. W Polsce sędzia Trybunału Konstytucyjnego jest wybierany na 9 lat, w Stanach Zjednoczonych sędzia Sądu Najwyższego - na dożywotnią kadencję. W Stanach Zjednoczonych nikt nie jest hipokrytą i nie mówi, że ci sędziowie nagle się stają jacyś apolityczni.
Jest czterech liberałów, czterech konserwatystów i jeden, który jest języczkiem u wagi, wybrany zresztą prawie 30 lat temu. No i jest zasadnicza różnica...
... w postawie Platformy Obywatelskiej, która nie tylko spieszyła się tak bardzo, by wybrać trzech sędziów, których
kadencja wygasała już po wyborach, ale jeszcze wybrała awansem kolejnych dwóch. Nikt w Stanach Zjednoczonych nie wzywałby Komisji Weneckiej, nie demolował porządku publicznego. Nikt nie pozwoliłby na utratę suwerenności kosztem Komisji Weneckiej. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie w zasadzie do wnioskodawców: Skąd pomysł na ten projekt, skąd ten pomysł, skoro wiedzieliście, że ta zapowiedź była w exposé pani premier Szydło, skoro jest wiadome, że Ministerstwo Finansów pracuje nad takim projektem? Czy nie jest tak, że jedynym powodem ku temu jest właśnie ten fakt? W kampanii wyborczej obiecywaliście 3 razy 16, czyli CIT na poziomie 16%. Rozumiem, że wtedy były to nieprzemyślane zapowiedzi, czy chodzi tylko o licytację? To po pierwsze.
Jedyna zmiana, jaką zauważyłem w kontekście zapowiedzi rządu, to to, żeby wartość przychodu ze sprzedaży wraz z kwotą należnego podatku od towaru i usług nie przekraczała równowartości 10 mln zł, a w projekcie rządowym, nad którym są prowadzone prace, jest mowa o kwocie 1200 tys. euro.
Jeśli jest tak, że skoro po 100 dniach jeszcze wszystkiego nie zrobiliśmy, to w takim razie co z resztą waszych zapowiedzi? Co z konstytucją podatkową, co z kontami socjalnymi dla najuboższych, co z powszechnym systemem emerytalnym dla wszystkich, co z pomysłami na uszczelnienie systemu VAT, co z konstytucją podatkową? Co z tym wszystkim zrobiliście? Bo dotąd też nie ma waszych projektów ustaw w tej sprawie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jak się wydaje, prostych spraw nie należy komplikować. Konstytucja w art. 13 i Kodeks karny w art. 256 zakazują publicznego propagowania faszystowskiego, komunistycznego lub innego totalitarnego ustroju państwa.
Sprawa tej ustawy wzbudza emocje, bo dotyczy niemal wszystkich większych miejscowości w kraju. Jako radny Bydgoszczy występowałem także w tej sprawie. Odpowiedź była negatywna. Argument zawsze stanowiły uciążliwości dla mieszkańców. Sprawa nie jest jednak marginalna. W moim mieście dotyczy to nazw 12 ulic, skwerów i placów oraz takich osób, jak Tadeusza Duracza, związanego z rezydenturą wywiadu sowieckiego w II RP, Zygmunta Berlinga, który przyjął obywatelstwo sowieckie, współpracował z NKWD i został zaocznie skazany na śmierć przez polski sąd polowy, Oskara Lange - przewodniczącego Klubu Poselskiego PZPR w latach 1948-1952, czyli w czasach największych represji, terroru, Zbigniewa Załuskiego, który wyspecjalizował się w pisaniu książek wykpiwających sens walki i dorobek Polskiego Państwa Podziemnego, działań zbrojnych Armii Krajowej. Jest też ulica wychwalająca plan 6-letni, który rujnował polską gospodarkę, czy też ulica Armii Ludowej.
Tylko rozwiązanie ustawowe może przywrócić historyczną sprawiedliwość. Cieszę się, że będę mógł głosować za tym projektem. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt i honor przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość wobec projektu ustawy o ratyfikacji Konwencji między Rzecząpospolitą Polską a Federalną Demokratyczną Republiką Etiopii w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu, podpisanej w Addis Abebie dnia 13 lipca 2015 r.
Podpisanie tej konwencji i przyjęcie jej ma szerszy wymiar niż tylko w zakresie unikania podwójnego opodatkowania, bo ten wymiar pokazuje zacieśnienie i zbliżenie relacji, i pogłębianie ich z Federalną Demokratyczną Republiką Etiopii.
Zacznę od takiej krótkiej ciekawostki. Pierwsze kontakty historyczne Polska z Etiopią nawiązała już w XVII w., kiedy rozpętała się wojna z Imperium Osmańskim. Król Jan III Sobieski wysyłał posłów do sąsiadów, w tym właśnie do przedstawicieli cesarza, do Abisynii. Oni wówczas zostali zatrzymani.
W każdym razie stosunki handlowe między Polską a Etiopią przed II wojną światową były ograniczone, one dopiero w latach 50. zyskały na znaczeniu. W latach 90. struktura polskiego eksportu uległa zmianie. W latach 2003-2004 obroty handlowe pomiędzy oboma krajami wyrównały się i osiągnęły wartość ok. 6 mln dolarów. Z każdym rokiem ta wartość rośnie. Dowodem na to dzisiaj są choćby wielomilionowe kontrakty Ursusa na sprzedaż ciągników, przyczep i części zamiennych do transportu trzciny cukrowej. Umowa z Etiopią jest 91. tego rodzaju umową, którą Polska zawiera. To wyraz pogłębiających się stosunków handlowych z tym jednym z trzech największych krajów Afryki. Wcześniej tego typu umowy podpisaliśmy z następującymi afrykańskimi krajami: z Republiką Południowej Afryki, Tunezją i Zimbabwe - w roku 1993, z Egiptem - w roku 1996 i Marokiem - w roku 1994.
Ta konwencja będzie mieć zastosowanie po stronie polskiej do podatków dochodowych PIT i CIT, po stronie Etiopii chodzi o podatek od dochodu i zysku oraz podatek od działalności górniczej, wydobycia ropy naftowej i rolnictwa. W porozumieniu przyjęto zasadę mówiącą, że zyski przedsiębiorstwa jednego państwa podlegają opodatkowaniu jedynie w tym państwie, chyba że przedsiębiorstwo prowadzi działalność w drugim kraju poprzez położony w nim zakład. Konwencja w zakresie regulacji dotyczących tzw. dochodów pasywnych, obejmujących dywidendę, odsetki, należności licencyjne zawiera klauzulę pozwalającą na zastosowanie obniżonej stawki podatku u źródła jedynie w przypadku, gdy odbiorcą należności jest rezydent drugiego państwa będący osobą uprawnioną do tych kwot.
W zakresie opodatkowania zysków z przeniesienia własności majątku konwencja wprowadza tzw. klauzulę nieruchomościową. Konwencja przewiduje też, że emerytury powinny być opodatkowane jedynie w państwie, w którym miejsce zamieszkania ma osoba otrzymująca te świadczenia. Ponadto konwencja zawiera szereg postanowień regulujących sprawy pomniejsze.
Przy okazji spotkania obu ministrów w Addis Abebie, gdzie doszło do podpisania tej konwencji, poruszono także kwestie dotyczące współpracy kredytowej, której efektem było udzielenie Etiopii kredytu w ramach pomocy wiązanej w wysokości 50 mln dolarów, przeznaczonego na finansowanie eksportu towarów i usług z Polski. Sama konwencja została wynegocjowana w oparciu o aktualną wersję modelowej konwencji Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w sprawie podatku od dochodu i majątku z lipca 2010 r.
Konwencja nie budzi, tak jak już powiedział pan poseł sprawozdawca, niczyich zastrzeżeń, myślę. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość w całej rozciągłości popiera tę konwencję i będzie głosował za. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zaproszeni Goście z Bydgoszczy! Szanowni Państwo! Chciałbym powiedzieć, że w Bydgoszczy tak naprawdę - to, o czym rozmawiamy - zrobiliśmy w najnowszej historii dwa błędy: pod koniec lat 90., gdy na własną prośbę godziliśmy się, by urząd marszałkowski przenieść do Torunia, i w roku 2004 w sprawie Collegium Medicum. Ale te 160 tys. bydgoszczan, które się podpisało pod tym projektem, to wyraz boleści, to wyraz trochę frustracji, to właśnie wyraz krzywd miasta Bydgoszczy.
Szanowni państwo, chciałbym, by z tej Izby wybrzmiały też słowa i przekonania studentów Collegium Medicum, społeczności 6 tys. studentów, którzy dali im wyraz także na sesji bydgoskiej rady miasta i których przedstawiciel zwrócił uwagę na bardzo istotną sprawę. Otóż na dziesięć najbardziej obleganych kierunków na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika aż siedem to kierunki na bydgoskim Collegium Medicum, i warto o tym pamiętać.
Mam też pytanie do pana ministra i do rządu, bo rozumiem, że z punktu widzenia rządu, zamiarem rządu jest to, by tworzyć silną akademickość w kraju. Ale jaka sytuacja jest lepsza? Czy sytuacja, którą mamy dzisiaj, czy sytuacja, która w perspektywie następnych kilku, może kilkunastu lat doprowadziłaby do powstania uniwersytetu bydgoskiego na bazie Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego, Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego i dzisiejszego Collegium Medicum? I czy można wzmocnić akademickość w kraju tylko dwoma, trzema silnymi ośrodkami, czy też potrzeba ich co najmniej ośmiu, dziesięciu?
W takim wypadku Bydgoszcz ma swoje miejsce. Dziękuję bardzo.
