Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska przedstawić nasze stanowisko do sprawozdania Komisji Zdrowia dotyczącego ustawy zmieniającej ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw.
Główny artykuł przygotowanej ustawy dotyczy przedłużenia aneksowania umów na świadczenia zdrowotne do dnia 30 czerwca roku 2017. Podczas dyskusji w Komisji Zdrowia dosyć długo i obszernie rozmawialiśmy na ten temat, zwłaszcza na temat terminu wprowadzenia tych zmian, i uważamy, że ten okres jest zbyt długi. Uważamy, że najlepszym okresem, optymalnym na wprowadzenie kontraktów, nowych konkursów na świadczenia zdrowotne powinien być 1 stycznia roku 2017, a nie dopiero 30 czerwca, zakończenie aneksów. Dlaczego? Zdajemy sobie sprawę, że trwają prace dotyczące przygotowania map potrzeb zdrowotnych, które trwają zresztą już od wielu, wielu miesięcy, w niektórych zakresach medycyny są one już przygotowane. Dlatego też zdajemy sobie sprawę z konieczności wydłużenia tego terminu, ale ten termin jest zbyt odległy, tym bardziej że bardzo wiele ośrodków, bardzo wiele szpitali, bardzo wiele podmiotów, zwłaszcza tych źle wycenionych, jeżeli chodzi o wycenę świadczeń medycznych, a dotyczy to głównie tak głośnych protestów środowiska psychiatrów, również opieki hospicyjnej i opieki medycyny paliatywnej, która już jest zmieniona przez Agencję Oceny Technologii Medycznych, oczekuje na zmianę tego kontraktu i na podniesienie wyceny zgodnie z agencją oceny, która już to przygotowała.
Również mamy wątpliwości co do podpisywania umów zgodnie z tą propozycją ustawową, ponieważ w exposé pani premier, jak również w wystąpieniu pana ministra zdrowia podawane są terminy likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia. Według ostatniej informacji Narodowy Fundusz Zdrowia powinien być zlikwidowany od stycznia roku 2018. W związku z tym nie wiemy, na jaki okres i z kim byłyby podpisywane umowy w ramach konkursów na świadczenie usług medycznych z narodowym funduszem od 1 lipca 2017 r.
Naszą wątpliwość również budził fakt, że ten projekt ustawy nie był projektem rządowym, że był projektem grupy posłów, którzy kierowali się, jak powiedział nasz kolega przedstawiciel wnioskodawców, własnym doświadczeniem i osobistymi przemyśleniami. Myślę, że konsultacje społeczne, zwłaszcza ze środowiskiem medycznym, ze środowiskiem związków zawodowych, Naczelnej Rady Lekarskiej, Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych, na pewno przyczyniłyby się do bardziej jasnego zapisu projektu tej ustawy.
W związku z tym i z tymi wątpliwościami Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska będzie przeciwny temu projektowi ustawy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! W trójkę zostaliśmy na tej sali, godz. 1... przepraszam, w czwórkę, w piątkę - jesteśmy dzisiaj bardzo licznie na tej sali o tej porze.
Mam takie pytanie do pana ministra. Czas działa właściwie chyba, tak specyficznie, na szkodę szpitali, zwłaszcza szpitali publicznych. Ten czas odwlekania kontraktacji nowych usług medycznych, nowych kontraktów powoduje, że szpitale publiczne - zwłaszcza szpitale publiczne, które są zadłużone w tej chwili na ok. 9-10 mld zł - w ciągu tych 2 kolejnych lat będą wpadały w jeszcze większe kłopoty finansowe, a niektóre mogą się po prostu wykrwawić. Czy w związku z tym ta sytuacja, ten czas kilkunastu miesięcy nie spowoduje, że sieć szpitali, o której mówimy, słyszymy i która dziś się pojawia ponownie w państwa planach, sama się nie stworzy w wyniku tego kilkunastomiesięcznego oddalania terminu zakontraktowania usług dla szpitali
, z których niektóre borykają się z dramatycznymi sytuacjami ekonomicznymi i do tego czasu mogą nie wytrzymać? Czy pan minister bierze pod uwagę takie rozwiązanie? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt reprezentować Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska. W uzasadnieniu doczytałem się następującego sformułowania: ustawa nie wywołuje skutków finansowych dla budżetu państwa. Nie wiemy, na jakiej podstawie państwo tak uważacie, skoro nie ma żadnych konsultacji, nie ma żadnych liczb, które stanowiłyby o możliwościach strat finansowych, tym bardziej w kontekście możliwości przeniesienia trybunału w inne miejsce.
Ale za to też państwo piszecie, że ustawa wywołuje pozytywne skutki społeczne. No to już, myślę, zakrawa chyba na niezły żart. Myślę, że ten akapit powinien być ujęty albo w cudzysłów, albo przynajmniej podkreślony wężykiem, jak mówił Jan Kobuszewski w Kabarecie ˝Dudek˝ przy tego typu projektach. Jak naprawdę jest odbierany ten atak na trybunał przez opinię społeczną, to my wiemy najlepiej, ponieważ rozmawiamy na co dzień z mieszkańcami naszych miejscowości, naszych miast, z Polakami. Ten podział w tej dyskusji, ocena tego wszystkiego jest zawarta w jeszcze wolnych mediach, które wyrażają tę opinię w radio, w telewizji publicznej i w prasie ogólnopolskiej. Nasi słuchacze, nasi rodacy nie chcą tych zmian i my, wszyscy członkowie Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska, będziemy głosowali przeciwko temu projektowi. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Myślałem, że będziemy mówili o zagadnieniach, o tym, jakie są oczekiwania względem resortu, co do przyszłości, bo pani poseł, jak wiem doskonale, przez kilkanaście lat nie udało się żadnemu właściwie rządowi tak zreformować ochrony zdrowia, żeby pacjenci byli zadowoleni. Zresztą nie ma takiego systemu publicznej ochrony zdrowia w całej Europie, który by dawał satysfakcję pacjentom i pracownikom ochrony zdrowia. Ale chciałbym wrócić do konkretnych pytań. Narodowy Fundusz Zdrowia - zapowiedziana likwidacja, ale według pana ministra rok 2018. W związku z tym jak to będzie się miało do przedłużania, aneksowania umów z Narodowym Funduszem Zdrowia, jeżeli chodzi o lecznictwo szpitalne? Głównie chodzi mi o przedłużenie do 30 czerwca 2017 r. W związku z tym po pół roku praktycznie partnerem w zakresie finasowania już nie będzie fundusz. Nie wiemy, kto. Może budżet, a jeżeli tak, to w jakiej formule?
Kolejny problem - sieć szpitali, o której słyszymy od bardzo wielu, wielu lat. Jaki będzie algorytm przystąpienia do tej sieci szpitali? Czy siatka i mapa potrzeb zdrowotnych będą o tym decydowały? Czy nie byłoby warto wrócić do koncepcji, aby w danym regionie, danym województwie rzeczywiście jeden samorząd był organem prowadzącym dla wszystkich szpitali publicznych? Może to spowodowałoby możliwość połączenia tych usług w szpitalach, dziesiątkach szpitali w danym regionie, aby nie konkurowały one ze sobą, nie wyrywały sobie kontraktów, lekarzy, personelu medycznego, ale żeby się uzupełniały, co na pewno byłoby bardziej efektywne.
W końcu ostatnie moje pytanie, które parokrotnie już stawiałem, chodzi o wycenę usług dotyczących psychiatrii oraz opieki hospicyjnej i opieki paliatywnej. To te dziedziny, które są
najbardziej niedofinansowane, które cierpią z powodu braków finansowych, i im grozi naprawdę duży problem w ciągu najbliższych paru lat, ich istnieniu. Jeżeli są przygotowane przez agencję wyceny nowych kosztów tych świadczeń, dlaczego nie mogą one być zastosowane przy aneksie od 1 stycznia, a dopiero za rok, kiedy ten rok może spowodować dramatyczne pogorszenie się albo wprost likwidację tych jednostek, a psychiatria i hospicja, myślę, są takimi dziedzinami, co do których nie musimy przekonywać siebie, lekarzy i zwłaszcza resortu zdrowia, że powinny być naprawiane. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoki Sejmie! W uzasadnieniu do proponowanej ustawy jest zapis, który mówi o tym, że nieprzygotowana jest infrastrukturalna część szkół na przyjęcie sześciolatków. Skąd państwo macie takie informacje, będące informacjami nieprawdziwymi...
...i krzywdzącymi dla większości samorządów, które olbrzymie środki finansowe ze swoich własnych budżetów przeznaczyły na remonty infrastrukturalne, na wyposażenie, na zakup sprzętu dydaktycznego?
Dlaczego państwo nie korzystacie z innych informacji? Przecież już prawie 2 lata temu, w roku 2014, NIK przeprowadziła kontrolę i objęła tą kontrolą prawie 7 tys. szkół. I co wynikało z jej raportu? To, proszę państwa, że 98% placówek ma przygotowane odpowiednie pomoce dydaktyczne. Panie sprawozdawco, 97% placówek...
Bardzo proszę o spokój na sali.
...ma przystosowane świetlice szkolne, 90% ma odpowiednie meble dla sześciolatków, 82% ma odpowiednio przystosowane biblioteki dla tych dzieci. Proszę pana, 100% placówek...
...zapewnia uczniom miejsca do zostawienia książek do edukacji, w 97% placówek jest możliwość zjedzenia posiłku. Twierdzicie państwo, że samorządy, ponosząc takie nakłady, źle przygotowały szkoły do przyjęcia sześciolatków? Proszę słuchać samorządowców, proszę słuchać ludzi, proszę słuchać rodziców.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! W tym rozporządzeniu również jest dodatkowe kryterium, które zostało ujęte w państwa propozycji, mianowicie dotyczy to badania satysfakcji pacjentów, które ma obejmować nie mniej niż 10% pacjentów, którym udzielono świadczenia w danym zakresie. Jest to też bardzo nieprecyzyjny zapis, ponieważ w tym wzorze nie ma przede wszystkim pokazanego wzoru tej ankiety, na jakiej ma opierać się to badanie satysfakcji. Poza tym budzi to duże wątpliwości. Czy ta ankieta satysfakcji pacjenta ma być przygotowana już przed złożeniem oferty do procedury konkursowej, czy też w momencie podpisania kontraktu dany podmiot ma zobowiązać się, że taką ankietę przeprowadzi - satysfakcji pacjenta? Poza tym kiedy te badania mają być prowadzone, czy tuż po zakończeniu, czy w trakcie danej dziedziny w zakresie usług medycznych, czy po uzyskaniu ostatecznych wyników? Bo przecież wiemy, że czasami ta procedura zakończenia udzielania świadczenia kończy się po paru dniach, tygodniach albo miesiącach. W końcu jak będzie wyglądała weryfikacja, jeżeli chodzi o fundusz zdrowia, oceny rzetelności tych badań rzeczywiście niesatysfakcjonujących pacjentów?
A wracając jeszcze do poprzedniego pytania
, również chciałem zwrócić uwagę, że akredytacja, która w tej chwili jest uzyskiwana przez podmioty, głównie chodzi o szpitale, dotyczy ok. 200 szpitali w Polsce. Mamy ich ok. 800. W związku z tym, jeżeli to będzie jedyne kryterium oceny, dodatkowe do oceny konkursowej, będzie to też niesprawiedliwe dla pozostałych, które nie zdążyły jeszcze tej akredytacji przygotować, ponieważ to trwa również wiele miesięcy i te wszystkie certyfikaty jakości są uzupełnieniem bardzo dobrze idącym w kierunku oceny bezpieczeństwa danego szpitala, danego podmiotu.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Kryzys demograficzny w Polsce rozpoczął się nie 8 lat temu, ale 23 lata temu. Rok 1983 był rokiem ostatnim, kiedy urodziło się w Polsce 750 tys. dzieci. Jestem lekarzem położnikiem, obserwowałem tę demografię. Później było tylko gorzej i gorzej. Państwa projekt 10-letni zakłada, że koszt tego projektu będzie w granicach 254 mld zł. Wiedzieliście państwo również, że powinno urodzić się 284 tys. dzieci. Pytanie: Na jakiej podstawie jest opracowany ten wskaźnik dzietności przez państwa? Może okazałoby się, że gdyby to było 580 zł, urodziłoby się może 312 tys. dzieci, a gdyby było 460 zł - może 260 tys. Skąd ta liczba 284 tys. nowych urodzin w ciągu tych 10 lat? Jest to trudne do oceny. Myślę, że państwo macie doskonale przygotowaną tę ocenę.
A na koniec, pani minister, wracając do pani wystąpienia, ˝Orliki˝ mają się doskonale i są wypełnione przez 7 dni w tygodniu i 12 miesięcy w roku. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Miałem nadzieję, że te pytania, które państwo złożyliście, rzeczywiście otworzą dyskusję na temat lecznictwa uzdrowiskowego. Mam nadzieję, panie ministrze, że ta liczba sześćdziesięciu paru milionów na cel uzdrowiskowy to była pomyłka. 600 mln w skali roku, parokrotnie pan minister był uprzejmy to trochę zaniżyć. Gdyby tak było, to rzeczywiście byłaby tragedia i byśmy to mogli zakopać. Ja mam może tę przewagę, że jestem lekarzem i pracowałem w uzdrowisku, w największym Uzdrowisku Kołobrzeg, znam doskonale problem uzdrowisk kołobrzeskich i generalnie uzdrowisk w Polsce.
Miałem nadzieję, że te pytania sprowokują ministerstwo i resort do pokazania, jakie są kierunki zmian w lecznictwie uzdrowiskowym, bo rzeczywiście wymaga ono bardzo wielu zmian. Osobiście uważam, że kierunek zmian powinien polegać na tym, aby wykorzystać tę naprawdę doskonałą bazę sprzętową, lekarską, ludzką, żeby jak najszybciej rehabilitować pacjentów. Jeżeli możemy mówić o jakichś kierunkach, w których powinniśmy zmierzać, to uważam, że powinna być to wczesna rehabilitacja poszpitalna - neurologiczna, ortopedyczna, kardiologiczna, a nawet rehabilitacja onkologiczna.
Jeżeli dzisiaj pacjent oczekuje na skierowanie do sanatorium na leczenie uzdrowiskowe przynajmniej 18 miesięcy - bo takie są zapisy w funduszu zdrowia - to zmiany wynikające z choroby, powiedzmy, neurologicznej są już nieodwracalne. Jeżeli taki pacjent trafiłby bezpośrednio po leczeniu szpitalnym ortopedycznym, neurologicznym na oddział rehabilitacyjny dobrego uzdrowiska, mógłby w ciągu paru miesięcy powrócić do zdrowia, nie korzystając z zasiłków, z renty, z opieki medycznej. I myślę, że o takim kierunku powinniśmy mówić. Zdajemy sobie też doskonale sprawę - i myślę, że państwo również - że niektórzy traktują leczenie uzdrowiskowe, zwłaszcza w atrakcyjnych miejscowościach, jako dodatkowe uzupełnienie leczenia wczasowego, i to też powoduje
, że ta kolejka się wydłuża. Są osoby, które - też państwo znacie - od wielu, wielu lat korzystają co parę lat jakby z dodatkowego urlopu w świetnych warunkach sanatoryjnych, i na to powinniśmy zwrócić uwagę, ale przede wszystkim na te zmiany systemowe, bo uważam, że od 40-50 lat profil lecznictwa uzdrowiskowego się nie zmienił.
Bardzo dziękuję.
Panie ministrze, ja bym prosił, żebyśmy właśnie w takim kierunku prowadzili rozmowy o przyszłości uzdrowisk, bo to wszystko, co pan minister powiedział, oczywiście jest nam wszystkim znane.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Panie Pośle! Ja jestem członkiem Komisji Zdrowia, jestem lekarzem, znam choroby, znam pacjentów, ich kłopoty i dolegliwości. Po raz kolejny chciałem zaapelować do pana ministra w sprawie wypisywania recept przez wszystkich lekarzy. Mówiliśmy o tym przecież wielokrotnie. I wczoraj, i dzisiaj powtarza się ten sam apel. Nie może być tak, że tylko lekarz rodzinny. Utrudniając życie temu starszemu człowiekowi, taki mu los zgotuje... Dzisiaj może to zrobić geriatra czy specjalista, który zdaje sobie sprawę z interakcji leków. Przecież te leki musi przepisać ktoś, kto zna doskonale i farmakologię, i reakcję pacjentów na bardzo różne leki: cukrzycowe, kardiologiczne, reumatologiczne, neurologiczne, bo najczęściej ci chorzy takie leki przyjmują. A jeżeli już lekarz rodzinny, to też wiem doskonale, panie ministrze, że żeby lekarz rodzinny mógł przepisać lek zalecony przez specjalistę, musi mieć na piśmie oświadczenie lekarza specjalisty, które jest ważne rok, dotyczące choroby, rozpoznania, diagnozy, dalszego leczenia, jakie leki, w jakiej dawce, i musi tego przestrzegać. Jeżeli tego nie przestrzega, to będzie ukarany przez Narodowy Fundusz Zdrowia albo zerwaniem umowy, albo karą finansową.
Ale te rzeczy, o których mówił pan poseł, że nie wszystko i może nie dla wszystkich emerytów, to jakby pokrywa się z wypowiedzią pana ministra, który jeszcze we wrześniu, w ubiegłym roku, panie ministrze, udzielił wywiadu, w którym zapytany był o darmowe leki dla seniorów. Co pan powiedział? - To hasło wyborcze i nic więcej.
Osobiście wolałbym, aby politycy zapowiedzieli skrócenie kolejek do świadczenia. To jest ważniejsze niż ofiarowanie leków za darmo czy za złotówkę. Kolejny cytat: W pierwszej kolejności zapewnijmy im dostęp do lekarza, który mógłby przepisać te leki.
Cóż się wydarzyło, panie ministrze, że tak radykalnie
zmienił pan podejście do tego pomysłu, który jeszcze we wrześniu, dwudziestego trzeciego, zupełnie inaczej pan oceniał? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska wobec ustawy o zmianie ustawy o zmianie ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia oraz niektórych innych ustaw. Myślę, że to jest ustawa, która nie budzi żadnych kontrowersji. Cieszę się, że pan poseł sprawozdawca tak dobrze przygotował argumentację dotyczącą tych zmian, została ona dziś rzeczywiście przyjęta jednogłośnie w Komisji Zdrowia, bez żadnych dyskusji, ponieważ jest to bardzo istotny problem. Dotyczy on przede wszystkim monitorowania kształcenia pracowników wszystkich zawodów medycznych, a w momencie zdobywania specjalizacji czy podnoszenia kwalifikacji medycznych przejście z tego historycznego systemu papierowego na system elektroniczny, informatyczny jest bardzo istotne, bo to ułatwi w przyszłości i kształcenie, i monitorowanie tego kształcenia we wszystkich grupach zawodów medycznych. Dlatego też uważam, że ten czas potrzebny na wprowadzanie tych stopniowych zmian polegających może i na testowaniu, ale na takim wchodzeniu w te grupy zawodowe najmniej narażone na powikłania z tej strony, jest konieczny, dlatego też Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska będzie głosował za przyjęciem tej ustawy i myślę, że nie będzie tutaj żadnych problemów z jej przyjęciem. Tak że klub Platformy jest za. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Panowie Wnioskodawcy! Ja akurat reprezentuję środowisko lekarskie, w związku z tym tak na zmianę będziemy mówili o swoich spostrzeżeniach. Na tę ustawę, która została przyjęta i podpisana przez pana prezydenta, czeka nie tylko ok. 70 tys. fizjoterapeutów, ale czekają też tysiące, można powiedzieć, kilkanaście tysięcy, pacjentów, którzy w długich wielomiesięcznych kolejkach oczekują na rehabilitację. Ta rehabilitacja jest dzisiaj tak oczekiwana, tak potrzebna - rehabilitacja kardiologiczna, neurologiczna, ortopedyczna i wiele innych. Tego dostępu do niej nie ma. Na tę ustawę też czeka chyba parę tysięcy pseudofizjoterapeutów, którzy bez żadnego doświadczenia i bez żadnej wiedzy wykonują ten zawód w bardzo różnych warunkach. Dzisiaj w Polsce odpowiedź na pytanie, kto może zostać fizjoterapeutą, jest prosta: może nim zostać każdy, wystarczy...
...skończyć paromiesięczny kurs fizjoterapii w różnych ośrodkach prowadzony, założyć działalność gospodarczą i uważać się za fizjoterapeutę.
W związku z tym ta ustawa jest konieczna, jest bardzo potrzebna.
Myślę, że jest potrzebne ˝zbicie˝ tych dwóch projektów ustaw, czyli projektu obywatelskiego, który, okazuje się, bo dzisiaj wielokrotnie wszyscy to potwierdzili, jest bardzo zgodny z tym, co było oczekiwane w środowisku, i tej ustawy już przyjętej, podpisanej - czekamy tylko do 31 maja, aż rzeczywiście to zostanie wprowadzone.
I na koniec mam pytanie do pana ministra Radziwiłła, czy w dalszym ciągu uznaje swoją wypowiedź z 28 października. Cytuję: ˝Źle, że ta ustawa powstała. Uczynienie z zawodu fizjoterapeuty profesjonalisty pierwszego kontaktu, który sam przyjmuje pacjentów, planuje im leczenie i ma dostęp do dokumentacji medycznej, to nie jest dobre rozwiązanie. Trzeba będzie nad tą ustawą jeszcze popracować. Nie jest przecież wyryta w kamieniu˝.
Szkoda, że tak się nie stało, bo dzisiaj byśmy o tej ustawie nie rozmawiali. Dziękuję bardzo.
