Panie Marszałku! Panowie Premierzy! Wysoka Izbo! Jestem polskim przedsiębiorcą i odniosę się do spraw, które w exposé słabo wybrzmiały w ustach pani premier, a dotyczących przedsiębiorczości. Przedsiębiorczość dzisiaj w Polsce wiąże się z pewnego rodzaju sytuacją, w której trzeba więcej wiedzieć, niż powinno się wiedzieć. To jest tak skomplikowana dziedzina, że dzisiaj kto rozpoczyna działalność gospodarczą, musi zadać sobie wiele pytań. Czy da radę? Czy ma pieniądze na prawników? Czy w ogóle jest w stanie ogarnąć tę masę przepisów, która przygniata dzisiaj polskiego przedsiębiorcę? Tymczasem w exposé widzimy tylko jeden akcent: 15% podatku CIT.
Chcę więc powiedzieć przedstawicielom rządu Rzeczypospolitej, że tak naprawdę nie chodzi o wysokość podatku, choć za tę też obniżkę bardzo dziękujemy, tylko chodzi o to, że jesteśmy jako przedsiębiorcy przygnieceni setkami przepisów, które są w ramach działalności gospodarczej sprzeczne ze sobą. Powiem tak, że w zakresie przepisów Platforma Obywatelska zafundowała nam taki pasztet polegający na tym, że jak już nikt nie wie, o co chodzi, to trzeba wystąpić o interpretację. Rocznie tych interpretacji wystawia się ok. 200 tys. Te interpretacje, zachodząc na siebie, są wzajemnie również sprzeczne. Tak więc to jest główny problem.
Księgowość memoriałowa - panu premierowi zapewne nie muszę tłumaczyć, co to znaczy księgowość memoriałowa - oznacza, że dzisiaj trzeba płacić podatki, a jutro otrzymać pieniądze. Amortyzacja w Polsce wyjątkowo sprzyja bankom i korporacjom bankowym, a nie przedsiębiorcy, bo inwestycja z własnych środków jest opodatkowana podatkiem CIT. Jedynym rozwiązaniem na dzisiaj - i to jest postulat Pawła Kukiza, ugrupowania Paweł Kukiz - to jest zlikwidowanie podatku CIT, bo tego po prostu nie da się już naprawić.
Musimy doprowadzić do takiej sytuacji, w której podatek, którym chcecie obciążać duże hipermarkety... Przecież to jest takie łatwe do obejścia: zrobić 10 małych hipermarketów w tym samym miejscu. Po co kombinować? Po co to wszystko komplikować? Wprowadzić jeden procentowy podatek dla wszystkich, tu można dywagować, czy to jest jeden czy dwa, z rozróżnieniem usług i handlu, i doprowadzić do takiej sytuacji, że wzrost przychodów Skarbu Państwa z tytułu podatku CIT, wtedy już nieistniejącego, wzrasta praktycznie dwukrotnie. Proste, nieskomplikowane i myślę sobie, że trzeba tę propozycję potraktować poważnie, ponieważ dzisiaj Polacy taki podatek już płacą i są z tego powodu bardzo zadowoleni. Osoby fizyczne, które płacą podatek zryczałtowany na karcie podatkowej, po prostu zryczałtowany, płacą dzisiaj podatek przychodowy. Bardzo skuteczny w swojej wymowie, nieciągnący za sobą tysięcy urzędników i wielkiej księgowości oraz interpretacji prawnych.
Chciałbym, żeby pani premier... Szkoda, że pani premier nie ma, może panowie premierzy przekażą pani premier, że jako polski przedsiębiorca chciałbym życzyć zarówno pani premier, jak i sobie, i całej Rzeczypospolitej Polskiej, aby na salony wróciło nazewnictwo: polski przemysłowiec. Słowo, które zaginęło totalnie po II wojnie światowej. Polski przemysłowiec to jest ta osoba, która jest właścicielem zakładu produkującego wartości, dobra materialne. Przypominam, że praktycznie cały przemysł w Polsce za bezcen został oddany, najczęściej w obce ręce. Polski przemysł to jest przyszłość tego narodu.
Na koniec chciałbym powiedzieć, że... Proszę państwa wyleciało mi to teraz z głowy.
Czy obniżka VAT-u została pominięta, czy ja jej nie zauważyłem?
To przypominam, że w kampanii wyborczej było. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! Zostaliśmy oświeceni przez mojego przedmówcę, który po ośmiu latach załapał, że mamy do czynienia z patologią. Brawo!
Mało tego, nawet wie, jak to załatwić. Gratuluję Prawu i Sprawiedliwości tak szybkiego działania. Nie potrzebują oni zazwyczaj tak długiego czasu, żeby załapać, że patologia polega na tym, że ludzie zarabiają nienależne im pieniądze. To jest prawdziwa patologia.
Jako przedstawiciel Kukiz’15 chcę powiedzieć, że jesteśmy absolutnie przeciw dodatkowemu komplikowaniu podatków, w tym CIT i PIT. Jesteśmy za likwidacją CIT, a w późniejszym terminie również PIT, jednak - jak to zawsze bywa - jest pewne ˝ale˝. W tym przypadku chodzi o odprawy i odszkodowania związane z utratą kontraktów podpisanych przez prezesów i członków zarządów spółek Skarbu Państwa. Mam wrażenie, że mówię o jakimś wirtualnym świecie, zupełnie oderwanym od rzeczywistości, bo trzeba tu jasno podkreślić, że mówimy o patologii, która dotyczy milionów złotych. Mam przekonanie, że dzisiaj mówienie o pensji, wynagrodzeniu prezesów spółek w wysokości 1 mln zł to jakiś wstyd, ponieważ dochodzi do tego, że zarabiają oni już po 3 mln zł rocznie. Uważamy - i chcę o tym państwa zapewnić, przecież ja też zatrudniam ludzi - że zmniejszenie poziomu wynagrodzeń prezesów spółek Skarbu Państwa do poziomu 30-50 tys. zł nie spowoduje niczego poza tym, że Skarb Państwa oszczędzi trochę pieniędzy.
Spółki, tak jak działały, będą działać dalej. Cała ta filozofia, że to menadżer, że on musi... Jesteśmy zdania, że najwięcej w Polsce powinien zarabiać prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jako głowa państwa.
Mamy też nadzieję, że do państwa wróci normalność. Mamy nadzieję, że będzie się płaciło za pracę, a nie za to, że się jest. Mamy wielką nadzieję, że ci, którzy mówią o tym, że to ma symboliczny wpływ na Skarb Państwa, że nie ma to wpływu na gospodarkę... Macie rację wy, którzy mówicie, że jest to symbol - jest to symbol arogancji władzy, i to nawet arogancji, którą można porównywać z pewnego rodzaju demoralizacją. Mam nadzieję, że mówimy w czasie przeszłym. Byli rządzący doprowadzili do sytuacji, w której ludzie dostają milionowe pensje za to, że są, a z drugiej strony matka, która opiekuje się niepełnosprawnym dzieckiem, dostaje 132 zł dodatku pielęgnacyjnego, a jestem przekonany, że jest to o wiele cięższa praca niż praca prezesa jakiejkolwiek spółki.
Proszę Państwa! Jesteśmy zdania, że to jedynie czubek góry lodowej, ponieważ przed oczami mamy tysiące członków rad nadzorczych i setki zarządów, którzy już tak naprawdę nie wiedzą, ile brać. Trzeba zbudować siatkę płac, trzeba to wszystko zorganizować od samego początku. Traktujemy tę zmianę ustawy o PIT jako celowe działania ograniczające wypływ nienależnych środków ze Skarbu Państwa, dlatego też poprzemy tę projektowaną ustawę.
Bardzo liczymy na to, że jest to początek prawidłowych zmian, które doprowadzą do wprowadzenia uczciwych stawek płacowych dla członków zarządów oraz rad nadzorczych. Trzeba się zastanowić, czy rady nadzorcze w ogóle są potrzebne, skoro jest jeszcze władza w postaci właścicielskiej. Trochę współczuję PiS-owi, ponieważ to jest test, to jest taki egzamin dla Prawa i Sprawiedliwości - teraz wszyscy zobaczą, ile powołani przez was prezesi będą naprawdę zarabiać. Mam nadzieję, że ten egzamin zdacie, i trzymam za was kciuki. Normalność to jest to, czym obdarzyli nas nasi wyborcy. My mamy doprowadzić do normalności w Polsce. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Nie wiem, czy powinienem się wypowiadać, dlatego że ja z celnikami bardzo blisko pracuję, codziennie. Wiem, jaka to jest ciężka i szczególnie mozolna praca.
Przy okazji chciałbym zwrócić uwagę Wysokiej Izby na fakt, że służby celne dzisiaj są chyba najbardziej zbiurokratyzowanymi służbami w Polsce, że tak naprawdę ta bardzo skomplikowana dziś na każdym kroku procedura wiąże ręce naszym celnikom. Ale to nie wszystko. Chcę powiedzieć, że celnicy różnią się, jest administracja i są ci, którzy tam w tych kapturach na mrozie stoją i pilnują tak granic Polski, jak i przebiegu celnego oznaczania towarów. Jestem zdania, że celnicy powinni być traktowani jak wszystkie służby mundurowe pracujące w szczególnych warunkach dla zdrowia i życia. Natomiast nie widzę powodu, żeby administracja korzystała z takich uprzejmości ze strony Skarbu Państwa, dlatego że administracja czy to izby celnej, czy administracja w mojej firmie nie różnią się w zasadzie niczym oprócz tego, że jedni mają więcej papierów, drudzy mniej. Rozszerzanie tego na służby mundurowe w mojej ocenie nie jest zasadne.
A panu sprawozdawcy z izby celnej chciałbym powiedzieć, trochę w obronie izby celnej, że retoryka taka: jak będziemy wszyscy mieli emerytury mniejsze czy te bardziej wygodne dla nas, to nam się węch poprawi, co najmniej śmiesznie brzmi. Jeżeli w taki sposób jest relacjonowany pogląd izby celnej, że jak będziemy mieli emerytury po 15 latach, to 15 czy 10 mld więcej wpłynie do Skarbu Państwa, to też jest troszeczkę nie tak. Bo pytanie brzmi: To w takim razie co teraz robicie? A ponieważ wiem, że wszystko robicie, to uważam, że ta teza jest po prostu tezą nietrafioną. Izby celne w tej chwili nie prowadzą strajku włoskiego, robią, co mogą, funkcjonują na 100%. I chodzi o to, żeby ci, którzy tam w terenie siedzą, mieli uprzywilejowane emerytury. To tyle. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zmora, mówi pan, ano zmora, właśnie zmora. Tylko czy tę zmorę należy leczyć poprzez przydzielanie stróża izby skarbowej każdemu podatnikowi?
No tak, jak by go nie zwać, pewnie będzie miał obowiązek donoszenia na tego, kogo pilnuje. Nie jest problemem w Polsce to, czy mamy asystenta, czy nie, czy urząd będzie uśmiechnięty, czy będzie smutny, to w ogóle nie ma żadnego znaczenia dla przedsiębiorczości. Dla przedsiębiorczości znaczenie ma proste prawo podatkowe, takie, którego nie trzeba będzie tłumaczyć i interpretować kilkaset tysięcy razy rocznie.
Mówicie państwo, że powstanie baza internetowa, która ma podatnikowi dać możliwość sprawdzania różnych interpretacji w różnych stronach naszego pięknego kraju i stwierdzania, która jest prawidłowa, a która nie. Drugi raz mówię: zmora, ma pan rację. Prawo, które trzeba interpretować, jest prawem złym i z takim prawem trzeba walczyć. Nie z urzędnikami, tylko z prawem. Prawo gospodarcze jest dzisiaj dla nikogo niezrozumiałe, jest to powód, dla którego z Polski wycofują się po kolei przedsiębiorcy zachodni, nie rozumiejąc w ogóle, o co w tym wszystkim chodzi. Powiadam: im bardziej proste prawo gospodarcze, tym mniej kłopotów z płaceniem podatków, tym mniej kłopotów z finansowaniem różnego rodzaju usług doradczych i tym tańsze prowadzenie działalności. To powinno być celem takich ustaw i takich poprawek. W Polsce mamy zarabiać, płacić podatki, a nie martwić się czy mieć zmory nocne. Bardzo mi się pańskie określenie spodobało.
Dzisiaj usłyszałem właśnie jeden konkret, za co bardzo panu z PO dziękuję. To, co przez 8 lat wytworzyliście w postaci, nie wiem, chyba setek kilogramów ustaw... Przypominam - ustawa o wolności gospodarczej już nie działa. Jaki problem znowu uchwalić coś, a potem przez lata wyciszać tę ustawę? Ustawy o wolności gospodarczej w Polsce nie ma. Za pomocą rozporządzeń każde ministerstwo wycofało własny udział z tejże wolności. I jak było, tak dalej będzie: przedsiębiorca będzie wykorzystywany.
Wasz minister od urzędów skarbowych powiedział jasno swoim urzędnikom: jak nie będziecie mieli wyników kontroli, to jesteście tu zbędni. Takie jest dzisiaj nastawienie bez względu na to, czy mamy dobrych urzędników. Ja już coraz więcej wierzę, bo patrzę im często w oczy i widzę wyraźnie, że te oczy już nie są takie, jak siedem czy dziesięć lat temu, oni, ci urzędnicy dzisiaj prawie się wstydzą. Ale doprowadzanie do takich absurdów, kiedy to kontrola przychodzi do firmy, każe na etykiecie zmienić słowo ˝składniki˝ na ˝skład˝ i grozi karą, to dopiero są absurdy, z którymi trzeba walczyć. Poprzez co? Tylko i wyłącznie przez uproszczenie prawa, nic więcej tu nie pomoże.
Dlatego też Kukiz’15 jest za tym, żeby zlikwidować w ogóle podatek CIT jako chory, bo to już jest ostatnie stadium, tego się nie da naprawić, to trzeba po prostu zlikwidować, a w to miejsce wprowadzić przychodowy podatek, równy, obligatoryjny dla wszystkich. Do Skarbu Państwa dzięki temu wpłynie przynajmniej trzy razy tyle pieniędzy. Myślę, że ten argument do państwa powinien dotrzeć. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Drugi raz po panu występuję. Dzisiaj nie będę używał takich określeń jak zmora, bo to już zostało powiedziane. Natomiast chcę powiedzieć, że cieszy mnie, że rozmowa na temat podatków, polskiej przedsiębiorczości czy polskiego przemysłu, nie musi mieć konotacji politycznych. W żaden sposób żaden polityk nie powinien mieć mądrości ponad tą, którą posiadają polscy przemysłowcy i polscy przedsiębiorcy. A my po prostu nie chcemy niczego innego, jak tylko znać swoje prawa i swoje obowiązki. Wtedy możemy usiąść do stołu i powiedzieć: mamy takie prawa i realizujemy nasze obowiązki. To jest nasz patriotyczny obowiązek. Natomiast dzisiaj cały czas lepimy. Ja też się zastanawiam. Tutaj chcę dzisiaj poprzeć posła z PO, dlatego że się zastanawiam: Jeżeli ta ustawa, ta poprawka jest tak dobra, to dlaczego ją się odsuwa w czasie? Zastanawiam się: Jeżeli to jest tak dobre dla przedsiębiorców, to dlaczego im tego nie dać? A z drugiej strony chciałbym, żebyśmy wszyscy, 460 posłów, zdali sobie sprawę z tego, że jak polski przemysł nie zarobi, jak polski przedsiębiorca nie zarobi na podatki i tych podatków nie wpłaci do Skarbu Państwa, to, drodzy państwo, nie będziecie mieli czym dzielić, dlatego że 90% podatków wpłacamy my, przedsiębiorcy.
I niczego więcej nie chcemy, jak tylko porządków w naszych przepisach podatkowych. Niczego więcej.
Dzisiaj mówimy o tym... To było źle zinterpretowane przez pana posła, że powiedziałem, jakoby ten urzędnik był donosicielem. Nie. Wiem, co zrobiliście z bankami. Wy, Platforma Obywatelska, kazaliście urzędnikom bankowym donosić na własnych klientów, jeżeli tylko nastąpi podejrzenie machinacji finansowej. Na to jest specjalna ustawa, którą wprowadziliście w życie.
I obawiam się, że do tych wszystkich ustaw następni, podobnym wzorem, wykorzystają urzędników, którzy będą zaglądali w papiery bez stosownych kontroli, którzy pójdą później do swoich przełożonych. Przełożony zapyta: I co tam w tych papierach słychać? A podwładny powie: Moim zdaniem tam coś nie gra. To o to chodzi. A wolność gospodarcza polega na tym, że ludzie w odpowiedzialny sposób zarabiają pieniądze i płacą podatki. Jeszcze raz powtarzam i będę powtarzał w tym parlamencie przez 4 lata, jeżeli nie dojdziemy do konsensusu: proste podatki są podstawą dobrobytu tego narodu. Od tego nie ma żadnego odnośnika, że możemy poczekać. Nie mamy czasu. Nikt nie ma czasu. Nie możemy zadłużać państwa.
Dzisiaj 1-procentowy podatek przychodowy jest tak naprawdę remedium na wszystkie bolączki, które mamy - prosty, nieskomplikowany. Pójdźcie z nami za rękę, pójdźcie tak, jak chodzicie na różnego rodzaju manifestacje, angażując cały naród. Weźmy się za ręce i zbudujmy takie prawo gospodarcze, żebyśmy wiedzieli, ile zarabiamy, kto wpłaca, w jaki sposób wpłaca, i ustalmy wreszcie, jakie są obowiązki, bo póki co wszystko to, co wymyślacie, przedsiębiorcy biorą na swoje plecy, nie patrząc, jaki to jest ciężar, bo to jest ich patriotyczny obowiązek.
Wiem, że w tej chwili już coraz więcej doceniacie pracę przedsiębiorców czy polskich przemysłowców, których już jest tak naprawdę bardzo mało w Polsce. Wiem, że wiecie, że już jest ciężko, tylko weźcie się za robotę i nie zwalajcie tego na mniejszościowy klub Kukiza, bo my proponujemy cały czas dokładnie likwidację podatku CIT i - dla otworzenia oczu na wszystko - 1-procentowy podatek przychodowy. To jest nasza koncepcja od samego początku, bez retoryki wyborczej. Jeżeli się zastanowicie nad tym głębiej, to dojdziecie do wniosku, że to jest bardzo dobry pomysł...
...czego wam serdecznie w imieniu klubu Kukiz życzę. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przepraszam, przegapiłem moment, przyznaję się do tego.
Panu posłowi sprawozdawcy chciałem jeszcze w uzupełnieniu do uchwały powiedzieć, że należy także zaznaczyć w tej uchwale, że ci ludzie szli na pewną śmierć. Ci, którzy ich szkolili w Wielkiej Brytanii, nie dawali im szans przeżycia w okupowanej Europie, a szczególnie w Polsce. Ten moment jest warty zaznaczenia, bowiem oni świadomie szli na śmierć. To jest bardzo istotne w tym przypadku, w tym momencie.
Dzień dobry, panie marszałku.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie Posłanki! Posłowie...
Ale już poproszę panią poseł o umożliwienie tym razem panu posłowi Markowi Jakubiakowi zabrania głosu. Pani poseł...
Pani poseł Krystyna. Dzień dobry.
Z braku czasu - wiecie państwo, taka sytuacja, w pędzie żyjemy - nie będę przeprowadzał głębszej analizy PKB, które ma być na poziomie 3,8% w 2016 r. Ciekawsze jest jednak uzasadnienie tego wzrostu. Ja tu zacytuję kawałek ustawy, tylko dosłownie kawałeczek: ˝W wyraźnym trendzie wzrostowym utrzymuje się eksport, któremu sprzyja relatywnie wysoka konkurencyjność polskich przedsiębiorstw oraz poprawa dynamiki aktywności na polskich głównych rynkach eksportowych. Znajduje to swoje odbicie w wyższej dynamice produkcji przemysłowej˝ - przemysłowej - ˝oraz inwestycji, w szczególności w kategorii tzw. zakupów, obejmującej maszyny i urządzenia oraz środki transportu. Wraz ze wzrostem popytu na pracę i spadkiem stopy bezrobocia stopniowo poprawia się też sytuacja na rynku pracy˝.
˝W efekcie w tendencji wzrostowej znajduje się konsumpcja prywatna˝ - to mówimy o 2014 r. i 2015 r., to jest już praktycznie rok przeszły. ˝Coraz większą rolę we wzroście PKB odgrywa popyt krajowy, który od IV kw. 2013 r. stał się głównym czynnikiem wzrostu gospodarczego˝.
I tak naprawdę nie ma się czego czepiać. Jeżeli tak jest, to należy się z tego niezmiernie cieszyć. Natomiast ja tego w ogóle nie widzę w cyfrach. Nie widzę tego, ponieważ przychody za 2014 r. i 2015 r. praktycznie są równe, tj. 283 i 286 mld, a dochody państwa w 2016 r. mają nagle wzrosnąć o 27 mld zł. I tak naprawdę to jest zastanawiające. Ja wiem, że LTE, ja wiem, że inne... Później o nich będę mówił. Pytanie brzmi: Dlaczego w związku z tym nie wzrasta wartość podatku CIT w prognozie? Tam jest wpisane tylko 400 mln.
Mówimy w ogóle o miliardach, więc 400 mln to tak naprawdę jest symboliczna kwota. Ten budżet to jest taki klasyczny przykład napisania biznesplanu, w którym przeszacowano dochody i nie doszacowano wydatków.
A teraz chciałbym powiedzieć trochę polskim przemysłowcom i przedsiębiorcom, bo tak naprawdę, posłowie i panie posłanki, jest taka wieść, którą warto by w tym momencie zdefiniować. Otóż w tym budżecie są zmiany podatkowe. To nie są te zmiany podatkowe, w oczekiwaniu na które trwaliśmy.
Najistotniejszymi zmianami podatkowymi, jakie będą miały wpływ na dochody budżetu państwa w 2016 r., będą m.in.: wprowadzenie podatku od niektórych instytucji finansowych, wprowadzenie podatku od sklepów wielkopowierzchniowych, zmiana zasad opodatkowania podatku VAT od paliw nabywanych od samochodów osobowych - trzeba pamiętać, że będziemy odliczać tylko 50%, zmiana w zakresie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących. Likwiduje się dolne granice zwolnienia z obowiązku rejestracji. Zmiany dotyczące tworzenia i prowadzenia przyzakładowych żłobków, to jest dobre, i przedszkoli przez pracodawców. Rozwiązania te umożliwią pracodawcom m.in. zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów kosztów poniesionych na utworzenie żłobka. A kto pokryje koszty utworzenia tego żłobka? Czym innym jest podstawa, czym innym są koszty. Koszty musi pokryć pracodawca, inaczej mówiąc, przedsiębiorca. Ja nie wiem, czy akurat to są dobre ręce, które miałyby rozwiązać problem żłobków w Polsce. Wydaje się jednak, że instytucja państwa powinna tym się zajmować, a nie przedsiębiorcy. Rozumiem, że to są takie przejściowe tylko czy pomocowe zachowania.
Ale to nie koniec tych głównych atrakcji, które nas, przedsiębiorców i przemysłowców polskich, czekają. Tak naprawdę dopiero te dwa punkty zwaliły z nóg i powiało lekko grozą. Strumień dochodów podatkowych w 2016 r. będzie również determinowany przez efekty realizowanych zadań mających na celu zwiększenie stopnia przestrzegania przepisów podatkowych i poprawę efektywności administracji podatkowej. Inaczej mówiąc, dochody podatkowe mają wzrosnąć o 7,4% poprzez kontrole podatkowe. Inaczej, skoro było źle, a ma być jeszcze lepiej poprzez to, że ma być jeszcze gorzej, źle, to jakaś chora teza.
Drugi punkt. Pozytywnie na poziom dochodów z podatku VAT wpłynie także realizowanie działań zwiększających stopień przestrzegania przepisów podatkowych i poprawiających efektywność administracji podatkowej. Wydaje się, że jednak nie tędy droga. Wszystkie manipulacje, transfery środków, o których dzisiaj moi koledzy z Kukiz’15 mówili. VAT - szacuje się 70 mld drenażu pieniędzy z kasy państwa, CIT - 10 mld drenażu państwowej kiesy. Przecież to wymaga zwyczajnie poprawy warunków dla przedsiębiorców. To wymaga prostych przepisów podatkowych, tak aby uniemożliwić pływanie rybom w mętnej wodzie. Jak chcemy poprawić efektywność administracji? Przez limity wykryć chyba. Pan minister Kapica za Platformy Obywatelskiej został nagrany przez jednego oburzonego wręcz urzędnika, który wtedy powiedział wyraźnie: urzędnik, który nie ściąga pieniędzy z kontroli, jest zbędny. Czy przypadkiem nie mamy powtórki z rozrywki?
Proszę Państwa! Są takie działy w budżecie państwa, które same z siebie i z inspiracji władz przyrastają po 20% rok do roku. Nie sądzę, żebyśmy je lubili, dlatego że często w wyniku działalności tych tzw. niepodatkowych dochodów przysyłają nam zdjęcia, stawiają nowe radary, ograniczenia bez sensu za rogiem, tak żeby policja mogła łapać. I to są przychody rzędu dwudziestu paru miliardów złotych rocznie, a dotyczą grzywien, mandatów, kar pieniężnych od ludności, wymierzanych przez sądy grzywien i kar pieniężnych, karnoskarbowych itd. Tam jest dynamika 20% rok do roku.
Jeżeli szukacie pieniędzy, to zlikwidujcie finansowanie partii politycznych...
...ale nie szukajcie, na litość boską, ciągle w kieszeniach pracodawców i w kieszeniach osób fizycznych, obywateli Rzeczypospolitej. To są pieniądze, które są ciężko zarobione i nie należy się, wydaje się, jednak na tym koncentrować. Żeby mieć, to trzeba komuś zabrać. To chyba nie tak, nie tak miało być.
Nie ma pani premier, to zwrócę się do pana ministra, bo chciałbym tak naprawdę pogadać trochę jak prezes z prezesem, panie ministrze. Panie ministrze, jak prezes z prezesem. Pana firma, czyli państwo polskie, jest w dużo lepszej sytuacji niż nasze firmy przede wszystkim dlatego, że kształtuje pan zasady, na jakich państwa firma działa. Ma pan takie możliwości. My, przedsiębiorcy, mamy znacznie gorzej, bowiem zasady naszego działania tworzy się bez nas, ale o nas. Myślę, że musi pan o nas częściej myśleć w kontekście sympatii i odpowiedzialności, również i za nas. Dobrze by było, aby pani albo pan premier objęli jednak swoim protektoratem polską przedsiębiorczość. My nie mamy urlopów, nie mamy czasu pracy, nie mamy kiedy chorować, ciężko pracujemy praktycznie całą dobę i wypracowujemy ponad 70% budżetu narodowego.
Czy to nie jest powód, żeby nie robić z nas wrogów, tylko przyjaciół? Czy to nie powinno być tak, że mamy lepiej, a nie gorzej? Chyba warto się o nas zatroszczyć. Ale nawet polski przedsiębiorca, panie ministrze, ma próg wytrzymałości.
Tylko w 2014 r. kilkuset z nas pozbawiło się życia z powodu bezradności wobec bezduszności urzędów i kłopotów finansowych. To my, przedsiębiorcy, bierzemy to na swój kark, płacąc często życiem. Rozwiązaniem, podkreślam, jedynym rozwiązaniem jest natychmiastowe rozpoczęcie prac nad uproszczeniem mętnych przepisów. Cała masa doradców podatkowych, prawników, którzy się specjalizują w optymalizacjach podatkowych, musi sobie znaleźć gdzie indziej pracę.
Póki oni tutaj mają eldorado, pan nie będzie miał pieniędzy w kasie. Proste podatki są załatwieniem tego, o czym mówię. W tym budżecie niestety tego nie widać - niestety, dlatego że liczyłem na to, że przedsiębiorczość będzie jednym z filarów, na bazie którego oprze pan przychody budżetowe, a tak nie jest. Dziękuję bardzo.
Sprawa tak banalnie prosta, że bez kartki przyszedłem.
Przyszło nam znowu debatować na tematy proste i nieskomplikowane. Jest nowy właściciel. W spółce akcyjnej zmienia zarząd według własnej definicji, bo jest właścicielem, i tyle gadania. I po co te afery, do cholery?
Czy media... A przepraszam, PO to inaczej zrobiło, tak? Czy są media jednostronne dzisiaj? Może i nie są jednostronne, ale przypominam sobie relację na żywo...
...z demonstracji KOD-u jednego dnia i demonstracji PiS dosłownie następnego praktycznie dnia.
Jedna była pokazywana z 20 m wysokości, a druga z 2 m wysokości, przez przypadek oczywiście. Pan poseł z PO mówi: wilcze prawo. No na pewno nie lisie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Dość szybko. Wysoki Sejmie! Oczywiście o bardzo poważnych sprawach rozmawiamy, ale bym prosił, żeby nie przy okazji tej rozmowy, przejmowania władzy, źle zarządzanych mediów państwowych, jednostronnie... I proszę nie udawać, że tak nie jest, bo tak właśnie jest. Dzisiaj dowiadujemy się, kto jest tu opozycją, kto nie jest opozycją. Ja mówię jako ta prawdziwa opozycja, a nie obrońca interesów poprzedniej władzy.
Tylko, proszę państwa, kończmy, wstydu zaoszczędźmy. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Pani Premier! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! W imieniu klubu Kukiz’15 pragniemy podziękować za wczorajsze spotkanie, które udowodniło, że można rozmawiać konstruktywnie nawet na tematy drażliwe.
Chcę powiedzieć tutaj w tym momencie, że wystąpienie mojego poprzednika...
...w ogóle unieważniło całe to zdanie. Jak bańka mydlana. Nie poznaję człowieka. Musi pan, panie pośle, uważać, co pan je.
Wczoraj pan był potulny, mówił pan merytorycznie i tak naprawdę byłem bardzo dumny z tego, że siedzę wśród ludzi, dla których Rzeczpospolita jest najwyższym dobrem.
Jesteśmy zdania, że każdy polityk - niezależnie od opcji politycznej, od tego, czy teraz to jest Platforma, czy wcześniej Prawo i Sprawiedliwość - wzywający kraje ościenne do jakiejkolwiek reakcji, jeżeli chodzi o wewnętrzne sprawy Polski, działa przeciwko polskiej racji stanu.
Klub Kukiz’15 z całą mocą podkreśla, że w stosunkach międzynarodowych rząd Rzeczypospolitej Polskiej powinien prowadzić politykę podniesionej głowy.
Szanowni Państwo! Nie mamy absolutnie żadnego powodu, aby pozwalać na traktowanie nas jako Europejczyków gorszego sortu.
Nie mamy takiego powodu. Naród polski swoją dumną historią niejednokrotnie udowodnił, że określenia typu: wolność, suwerenność, niezależność czy też inne określenia tego typu są synonimem polskości. To Polacy uczyli Europę demokracji, wprowadzając Konstytucję 3 maja. Musimy o tym głośno mówić, bo dziś wiemy na pewno, że za nas tego nikt nie powie. Pierwszy tydzień stycznia daje nam pełne prawo twierdzić, że to Niemcy mają problem z wolnością słowa i szacunkiem dla swoich obywateli.
Dlatego stanowczo się sprzeciwiamy jakiejkolwiek ingerencji w nasze sprawy ze strony państw ościennych. W szczególności mówię do tego państwa, które historycznie ma sobie tak wiele do zarzucenia.
Mamy pełną świadomość tego, że problematyka, o której mówią nasi zachodni partnerzy, sugerując, że w Polsce ginie demokracja... że tym stwierdzeniem ukrywają prawdziwe problemy Europy, z którymi sami nie mogą sobie poradzić. Tym problemem jest imigracja.
Partykularne interesy Niemiec spowodowały największy kryzys imigracyjny w historii Europy i to jest główna przyczyna problemów zjednoczonej Europy.
Oświadczenie pana Schulza, sprowadzające polskie procesy demokratyczne do określenia ˝putinizacja˝, jest w naszym przekonaniu dowodem na to, że pan Schulz nie ma pojęcia o tym, czym jest Polska dla Europy. Wygląda na to, że pan Schulz nie ma również pojęcia, jak powinna wyglądać demokracja, i - co najważniejsze i co tak naprawdę wzbudza w nas niepokój - nie ma pojęcia o tym, czym naprawdę jest putinizacja. Wydaje się, że polityk na tym stanowisku powinien wiedzieć, że w Rosji dziennikarze giną na ulicach Moskwy.
Przy okazji należy nadmienić, że zdajemy sobie sprawę, iż w relacjach z Polską Niemcom wcale nie chodzi o szczytne idee, ale jedynie o interesy gospodarcze na terenie Polski i gigantyczne zyski transferowane z naszego kraju.
Wreszcie to trzeba powiedzieć. Można spokojnie stwierdzić, że niemieckie interesy istnieją praktycznie w każdej dziedzinie życia gospodarczego w Polsce. I tu mamy jako Kukiz’15 przesłanie dla Niemców. Nie lękajcie się!
Jeśli będziecie płacić podatki w Polsce, to tylko takie, jakie płacą Polacy.
Jesteśmy narodem, który szanuje swoich sąsiadów i ich historię. Tego samego oczekujemy od nich. Nie życzymy sobie wtrącania się w sprawy polskie bez względu na intencje. O stan naszej demokracji zadbamy sami i nie potrzebujemy żadnej bratniej pomocy.
Już raz takiej bratniej pomocy nam udzielono.
Do rządzących na koniec tej wypowiedzi. Odwagi! Jesteśmy zdania, że powinniście wycofać się z zobowiązań rządu Ewy Kopacz na temat przyjmowania imigrantów.
Nie lękajcie się również i nie przyjmujcie żadnych imigrantów.
To są interesy niemieckie. Niech sobie teraz sami z tym dadzą radę. Dziękuję.
Czyli wnioskuję, że w kancelarii premiera, prezesa Rady Ministrów można być dobrze wychowanym, a w Sejmie nie. Dziękuję.
Dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Pani premier nie ma. Szanowna Izbo! W imieniu Klubu Poselskiego Kukiz’15 pragnę zaprezentować nasze stanowisko w sprawie ustawy budżetowej.
Na początku swojej wypowiedzi jako polski przemysłowiec pragnę i chcę powiedzieć, że czuję się - niestety muszę to z całą mocą podkreślić - zdradzony, zwyczajnie przez was zdradzony.
Jednym z filarów państwa polskiego są setki tysięcy przedsiębiorców, którzy praktycznie w całości tworzą budżet. Tylko rzesza małych i średnich przedsiębiorców wpłaca do budżetu państwa ponad 70% PKB. Spodziewać by się można, że myślenie gospodarcze powinno polegać na tym, że skoro w budżecie brakuje pieniędzy, to należy usprawnić polską przedsiębiorczość poprzez maksymalne uproszczenie prawa gospodarczego, a tymczasem mamy do czynienia z sytuacją, w której... w swojej istocie ta sytuacja jest irracjonalna.
Chcę zapytać: Gdzie są obiecane obniżki CIT i VAT? Gdzie jest traktowanie przedsiębiorców jako partnerów? W budżecie nie ma na ten temat ani słowa. Dociskanie podatkami ma zawsze taki sam skutek: mniejsze wpływy podatkowe. Taka sytuacja miała za każdym razem miejsce, kiedy akcyzę podnoszono, kiedy podnoszono podatki. Po prostu jest granica, taki deadline, którego przekraczać nie można. Zamiast obniżać, podwyższacie. Tymczasem budżet wprowadza nowe obciążenia podatkowe poprzez zatrudnianie tysięcy nowych urzędników. Teraz już wiemy, dlaczego przy tworzeniu nowych ministerstw na nasze pytania państwo wymijająco odpowiadaliście, poseł sprawozdawca zachowywał się, jakby nie znał odpowiedzi. Odpowiedź była jedna: tysiące nowych urzędników, czyli - trzeba to jasno powiedzieć - konsumentów podatków. Od 1 stycznia, proszę państwa, po cichu, podnosicie opłaty ZUS. Jakby tego było mało, zapowiadacie wnikliwe i skuteczne kontrole, kontrole przedsiębiorczości, nie urzędów.
Szanowni państwo, prawdą jest, że Kukiz’15 zabiega o zreformowanie prawa gospodarczego poprzez likwidację podatku CIT i o wprowadzenie w zamian podatku przychodowego dla wszystkich. Ale chcę tutaj powiedzieć: w zamian, niech to wybrzmi głośno. ˝W zamian˝ oznacza, że nie nowy podatek, tylko inny podatek, bardziej sprawiedliwy, obligatoryjny, nieciągnący za sobą tysięcy urzędników, biur, deklaracji, kontroli i zapewniający, co jest najważniejsze dzisiaj, spokojne sny przedsiębiorcom. Kukiz’15 nie zgadza się na państwo, które jest nieprawdopodobnie drogie, generujące ponad 55 mld zł deficytu. Na to nie ma naszej zgody. Budżet ma być budżetem zrównoważonym. Nie ma zgody na zadłużanie naszego państwa. Bezwzględny zakaz zadłużania Polaków powinien zostać zapisany w konstytucji. Powinniśmy mieć gwarancję, że jakakolwiek władza dojdzie do rządzenia, ma zakaz zadłużania państwa, bowiem bilion złotych, który w spadku pozostawiła po sobie Platforma Obywatelska, będziemy spłacać pokoleniami, i to wystarczy.
W jaki sposób, tak zupełnie na prosty rozum, chcecie pomagać własnej rodzinie, która jest zadłużona? Poprzez branie nowych kredytów? Od kiedy jest to takie proste? Przecież to jest zwykłe wariactwo. Trzeba się opamiętać. Dość zadłużania Rzeczypospolitej Polskiej. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Ograniczę się do wykorzystania minuty. Skoro pan minister lekceważy nas, to myślę, że nie ma co tutaj za długo się rozgadywać.
Cieszy nas polityka podniesionej głowy wobec naszych sąsiadów, cieszą nas zapowiedzi dobrze rozumianej asertywności wobec Niemiec. Jednak chciałbym odnieść się do tej części wypowiedzi pana ministra, która dotyczyła Ukrainy. Uważam, że słowa pana ministra są niejako wynikiem nadgorliwości i oparte są na poprawności politycznej. Uważam, że Ukraina budowę swoich relacji z sąsiadami i Unią Europejską powinna zacząć przede wszystkim od siebie. Zacznijmy od Wołynia, skutecznie omijanego w stosunkach polsko-ukraińskich. Wreszcie rozliczmy czarne dziury w naszej wspólnej historii. Chcę powiedzieć, że na poczet dobrej współpracy mimo wizyty pana prezydenta w następnym dniu zrobiono bohatera z bandyty Bandery, bandyty skazanego na karę śmierci w II Rzeczypospolitej Polskiej. I ten temat też trzeba załatwić. Nie można tak sobie przechodzić obok tego.
W rankingu krajów o największej korupcji Ukraina znajduje się w niechlubnej czołówce, jeżeli nie na pierwszym miejscu. W tym przypadku zachęcanie polskiej przedsiębiorczości do inwestowania w takich warunkach jest co najmniej ryzykowne, jeżeli nie jest napuszczaniem polskich przedsiębiorców, żeby stracili własne majątki na rzecz Ukrainy. Oświadczenie to powinno zostać wręcz wycofane. Zacznijmy od siebie, od polskiej gospodarki, zanim będziemy innym pomagać. Mamy podstawę przypuszczać, że każda pomoc finansowa powoduje uśmiech oligarchów, a nie Ukraińców. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jesteśmy młodymi posłami i tak naprawdę to nic przyjemnego starać się za wszelką cenę pogodzić zwaśnione strony, które nie potrafią znaleźć choćby odrobiny dobrej woli w sprawie tzw. konstytucyjnego pata. Dzisiaj mamy nawet za granicą zaangażowane w to bezpośrednio strony, Komisję Wenecką. Mówi się o Polsce jako o kraju, który traci demokrację, kraju, który ma problemy wewnątrz. Widać wyraźnie, że są. Z przyjemnością odnoszę się do tego, że pan poseł z Platformy Obywatelskiej dzisiaj w takiej koncyliacyjnej postawie występuje, że jest pole czy przestrzeń w ogóle do rozmawiania. Chciałbym państwu wskazać na parę ważnych momentów w tym problemie.
Otóż 18 sędziów nie wzięło się z kosmosu. Proszę policzyć, może w komisji dojdziemy do kompromisu. Być może jest tak, że musimy usiąść, porozmawiać i być może wszyscy razem, posłowie Rzeczypospolitej, przedstawiciele, dojdziemy do konsensusu i raz na zawsze temat załatwimy. Wadą oczywistą jest to, że wybiera się zwykłą większością sędziów, którzy mają reprezentować społeczeństwo. Zawsze będą polityczni. 2/3 daje możliwość, choćby odrobinę, taką nadzieję na to, że ci sędziowie nie będą przez jedną partię polityczną wybierani, że będzie potrzebny konsensus na okoliczność wybierania ich jako przedstawicieli. Ten tzw., brzydko mówiąc, deadline, czyli ta graniczna linia czasowa, jest po to, żeby zdyscyplinować również Sejm, jest po to, żeby, gdyby Sejm nie postanowił, kto będzie sędzią, w to miejsce weszła rada, wszedł w to, nie wiem, ktoś, Sąd Najwyższy wszedł w te kompetencje. Nie chodzi o nazewnictwo, chodzi o pomysł, dlatego też bardzo gorąco do tego zachęcamy.
Mam nadzieję, że Nowoczesna nas wesprze w tych działaniach. Nie chodzi o sztywny zapis, chodzi o załatwienie sprawy, chodzi o wyprowadzenie Polski z tego pata. Ja już nie będę wracał do korzeni, bo wszyscy wiemy, jak było, i teraz te dyskusje, że to wasza wina, że to wasza wina, są bez sensu. Jest dzisiaj taka sytuacja, że mamy problem i ten problem musimy załatwić. Jedna strona zaparła się na swojej rubieży, druga na swojej rubieży i teraz trzeba znaleźć rozwiązanie, żeby było logiczne, sprawiedliwe i z korzyścią na przyszłość. Dziękuję bardzo.
Tak jest.
Proszę Państwa! Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja wiem, że Nowoczesnej...
...trzeba czasu, zanim zrozumie, że kropkę się stawia po, a nie przed. Natomiast chcę powiedzieć, że jak się mówi
Kukiz, to się mówi ˝pan˝, a jak się mówi o ugrupowaniu, to się mówi Kukiz’15. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Faktycznie jesteśmy w momencie, w którym będziemy dokonywać głosowania za specustawą. Chciałbym uzupełnić jeszcze głos posła sprawozdawcy, przewodniczącego Komisji Obrony Narodowej, że praktycznie wszyscy członkowie Komisji Obrony Narodowej byli za tym, żeby tę ustawę przegłosować, i byli za tym, żeby tu nie robić jakichś wielkich komplikacji, albowiem problem jest dość istotny, dość poważny. Jeżeli założymy, że do tej pory przygotowania do szczytu NATO są przeprowadzone w zakresie kilkunastu, kilkudziesięciu procent, to mamy do czynienia z taką typową sytuacją, dla naszego kraju oczywistą, że wszystko na ostatnią chwilę się robi. A więc będąc ludźmi już przygotowanymi do takiej sytuacji, nie powinniśmy się dziwić, że wprowadzamy ustawy specjalne. Proszę państwa, oczywiście ja bym tutaj mojemu koledze z klubu Kukiz’15 chciał powiedzieć: oby te szczyty co roku były. Nawet gdyby te specustawy trzeba było wprowadzać, to ten szczyt dla nas jest bardzo istotny, bardzo ważny. Dlatego też Kukiz’15 ze zrozumieniem podchodzi do tej sprawy i będziemy głosowali za przyjęciem tej specustawy. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chcę zacytować takie oto zdanie: Państwo musi być partnerem biznesu. Dziś doradcami premier są w dużej części analitycy dużych banków. U mnie w Radzie Gospodarczej, jeśli zostanę premierem, znajdą się przedsiębiorcy, bo muszą w niej być praktycy - pani Beata Szydło, lipiec 2015 r.
Szanowna Pani Premier! Dziś czytamy o pomyśle, który do życia gospodarczego nie wnosi nic oprócz dalszego komplikowania życia przedsiębiorcom. Nie mam żadnych wątpliwości, że pomysł ministra finansów skończy się wprowadzeniem represyjnego prawa i kolejnym ograniczeniem wypływającym z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, ustawy, po której w zasadzie pozostał tylko tytuł. Normalnym językiem całą tę zmianę można by nazwać tak: zmienia się 15 tys. euro na 15 tys. zł i jest to maksymalna kwota, którą można rozliczać pomiędzy przedsiębiorcami z pominięciem banku. Jak napisano? Cytuję: ˝Kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 16 ust. 1, z uwzględnieniem art. 15d˝. Czy ktoś coś zrozumiał? Bełkot. Takie mamy prawo, tak mamy napisane prawo.
Co do całości, powiem tak, cel jest jak zwykle ten sam, płacić musimy za najdroższe państwo, jakie znamy. Dzisiejszy pomysł na ustawę w swojej istocie można nazwać chyba podziękowaniem za ciężką pracę przedsiębiorcom, bowiem sugeruje się w ramach wdzięczności, że jesteśmy prawdopodobnie oszustami. Cytuję autora: Faktury opiewające na kilkadziesiąt tysięcy złotych mogą być w praktyce dokumentem dotyczącym transakcji, która nie miała miejsca. A ja zapytam: A co was to obchodzi? To jest sprawa stron faktury, a nie ministra finansów. Nawet jeżeli nie było zapłaty, to po stronie wystawcy faktury jest przychód, od którego nalicza się podatek CIT, o ile oczywiście jest dochód w firmie.
W projekcie ustawy wnioskodawca zakłada ciekawą figurę księgową. Mieliśmy już kratki w samochodach osobowych i sami państwo wiecie, że stanowiliśmy wzór do naśladowania odwrotny dla całego świata, nawet słyszałem dowcipy. A teraz mamy następną innowacyjność. Podam przykład. Sposób zapłaty decyduje o tym, czy coś jest kosztem, czy nie jest. Jeżeli pani Basia zapłaci za towar w sklepie 18 200 zł, to 15 tys. zł jest kosztem, a 3200 zł z tej kwoty jest przychodem. Można skomplikować?
Kto na tym korzysta? Po pierwsze, banki. Pytają w opisach dalej tylko o szczegóły. Nie o całą transakcję, tylko o szczegóły, bowiem to są miliony operacji, za które ktoś będzie musiał kiedyś gdzieś zapłacić. Oczywiście będą to przedsiębiorcy. Dlatego w ocenie głównej pomysłodawcy tej ustawy jest napisane, że państwo nie ponosi żadnych kosztów. Natomiast całość ponosi przedsiębiorca. Mają oni pełną świadomość tego, dlatego że napisali: Na podstawie analizy aktualnej oferty rynkowej skierowanej do przedsiębiorców można stwierdzić, iż wysokość opłat i prowizji za prowadzenie rachunków nie powinna stanowić bariery w prowadzeniu takich rozliczeń pomimo proponowanego obniżenia progu płatności.
A zatem macie pełną świadomość, wiecie, że będą koszty tej reformy, że niczego nowego ona nie wprowadzi, a jednak dalej w to brniecie. Powiem, że z wielkim zdziwieniem zanotowałem, chociaż może zaskoczony nie byłem, opinię naszych księgowych, którym płacimy tysiące złotych miesięcznie. Stowarzyszenie Księgowych w Polsce dokonało pozytywnej oceny projektu z uwagi na zwiększenie transparentności dokonywania transakcji oraz pozytywny wpływ na dyscyplinę podatkową przedsiębiorców. W drugim punkcie poszli dalej, wskazując na rozszerzenie projektowanych przepisów na płatności dokonywane przez przedsiębiorców - nawet na rzecz osób fizycznych proponują. No, drodzy księgowi.
Reasumując, powiem, że jest to kolejna ustawa, która jest zbędna i bardzo komplikuje życie przedsiębiorczości. Kukiz’15 nie przyjmuje do wiadomości tego projektu, absolutnie jesteśmy przeciw. Nie akceptujemy komplikowania i tak skomplikowanego systemu gospodarczego. Traktowanie przedsiębiorców i przemysłowców jak potencjalnych oszustów jest nie do zaakceptowania, jest to sabotaż wobec państwa polskiego.
Wysoki Sejmie! Kukiz’15 już traci nadzieję na to, że cokolwiek tutaj może wyniknąć dobrego. Mamy jeszcze jakieś szczątki nadziei, natomiast weźmy się za prawdziwą reformę, nie gońmy królika
, nie patrzmy na Polskę jak na bandę złodziei. Po prostu stwórzmy prawo, z którego będziemy dumni w całym świecie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! U podnóża tego pomysłu jest taka oto teza. Faktury opiewające na kilkadziesiąt tysięcy złotych mogą być w praktyce dokumentem dotyczącym transakcji, która nie miała miejsca. I zachodzę po prostu w głowę, co to w ogóle obchodzi ministra finansów. Przecież są strony faktury i one pomiędzy sobą się rozliczają. Czy to jest powód, żeby budować dzisiaj przepis, który nam w takim kształcie się proponuje? Kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 16 ust. ... itd., itd. Zrozumieliście coś? Nic, dlatego że u samego podnóża, pod całą tą tezą jest nieufność i podejrzewanie, że przedsiębiorca z natury coś kombinuje. Otóż sytuacja dzisiaj, jeśli chodzi o wysokość 15 tys. euro, jest powszechna i mało stosowana. Po co grzebać w przedsiębiorczości?
Tylu wśród was jest przedsiębiorców, podpowiadajcie. Nie grzebmy przy przedsiębiorczości.
Proszę Państwa! W imieniu przedsiębiorców wypraszam sobie takie traktowanie nas.
Jeżeli pan mówi o złodziejstwie, to niech pan pomyśli o sobie. Dziękuję bardzo.
Bardzo Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jesteśmy przekonani o tym, że w parlamencie ponad podziałami politycznymi powinna powstać komisja, która powinna się zająć gruntownym przemeblowaniem, naprawą prawa gospodarczego, które dzisiaj jest naprawdę w opłakanym stanie. Mówię o tym, dlatego że... Rozumiem wasze dobre intencje. Rozumiem, że pani poseł sprawozdawca ma dobre intencje, natomiast dobrze by było, gdybyśmy w sposób otwarty rozmawiali na specjalnie powołanej do tego komisji, która mogłaby się wyłącznie zajmować tym, żeby prawo gospodarcze na nowo napisać i przede wszystkim je nadzorować, bo tego zawsze brakowało. Z ustawy o wolności gospodarczej, o działaniu i wolności gospodarczej z 1992 r. nie pozostało już nic poza tytułem, poza nazwą. Nie ma już tej ustawy, bowiem każdy minister podobny do tego, który tu dzisiaj wystąpił, urwał sobie kawałek rozporządzeniem, wyłączył się z działania ustawy. A więc takie sytuacje są możliwe, dlatego też ta komisja powinna zająć się nie tylko reformą, ale i nadzorem nad działaniem takiej ustawy. To w kontekście dobrych chęci.
Jeżeli chodzi o sam wniosek państwa, to faktycznie on się dzieli na trzy grupy. Chcę powiedzieć, że jeżeli chodzi o amortyzację i podwyższenie do 10 tys., nawet poszedłbym dalej. 10 tys. to jest za mało, dlatego że nawet gdyby, tak jak państwo tutaj piszecie o rewaloryzacji inflacyjnej tej kwoty... Oceniam, że 10 tys. dzisiaj nie kosztuje, przepraszam, nawet dwa biurka więcej kosztują. A więc 10 tys. jest kwotą za małą na inwestycje albo na pobudzanie inwestycji, przedsiębiorczości. Nie chcę tutaj rzucać właściwej cyfry, bo to jest właśnie sprawa dla tej komisji.
Ona powinna się zastanowić, usiąść i powinniśmy to wypracować, jeżeli w ogóle o amortyzacji możemy mówić, bo gdybyśmy zastosowali np. księgowość kasową, to nie mielibyśmy amortyzacji w ogóle, co by było najlepszym rozwiązaniem dla przedsiębiorczości w ogóle. Tak więc tutaj to rozumiemy.
Chciałbym, żebyście państwo... To taka koleżeńska podpowiedź z mojej strony, że jeżeli już pracujemy nad art. 16 ustawy i poprawiacie ją tam, to zamieńcie słowo ˝oddania ich do użytkowania˝ na ˝rozpoczęcie używania˝. Zawsze były kłopoty z definicją, czy ten środek trwały został oddany do użytkowania, czy rozpoczęto działanie na tym środku. Myślę, że ta druga część jest lepsza.
Proszę państwa, natomiast niewątpliwie, i tutaj chciałbym się na tym skupić, uważam, że to jest ewidentny błąd, rozliczanie straty firmy w 15 ratach rocznych, bowiem chyba nastąpiła tutaj jakaś pomyłka. My mówimy o płynności finansowej. Jeżeli wystąpiła strata finansowa w spółce i ona jest rozliczana w okresie 5 lat, a w pierwszym roku nie może być wyższa niż 50, to nie dlatego, że w spółce jest lepiej, że się dalej rozlicza, tylko fiskus chce od nas więcej pieniędzy, których nie posiadamy. I warto wiedzieć o tym, że wydłużanie tego okresu to jest pozbawianie spółki pieniędzy, bowiem z samego założenia rozpisywanie straty w roku następnym ma spowodować przywrócenie płynności finansowej w spółce, bo odliczanie od dochodu straty powoduje, że spółka w następnym roku nie płaci podatku. Jeżeli spółka nie może tego zrobić, to musi zapłacić podatek od nieistniejących kwot, bowiem strata z zeszłego roku może być pokryta albo przez dopłatę, albo z przyszłych okresów, a w tym przypadku ten okres się niweluje czy rozkłada na 15 lat. Uważam to za kardynalny błąd w myśleniu o płynności finansowej spółki.
Sądzę, że jednak bankowcy to pisali, bo tu mówimy o projekcji finansowej i o zachowaniu cyfr w bilansie, a nie w faktycznym cash flow. Tak że bardzo bym prosił... Myślę, że komisja będzie się szczegółowo tym zajmowała. Natomiast nasze zdanie jest takie, że na temat gospodarki rozmawiania nigdy nie jest za mało. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Oczywiście, pani poseł, jest to bardzo ciekawa dyskusja i cieszy, że już nas tylu tutaj, w tym parlamencie, siedzi i na temat gospodarki rozmawia w tonie spokojnym i zrównoważonym. Mam nadzieję, że i pan minister dzisiaj dowie się, że to są przedsiębiorcy i niekoniecznie są złodziejami.
Mam wrażenie, że pan minister powinien jednak sprostować to swoje oświadczenie dzisiaj, bo z tego pańskiego oświadczenia wynikło wprost, że pan pisze ustawy pod złodziei, jakimi są przedsiębiorcy.
Brawo. No tak, bo przedsiębiorcy panu pensję płacą, trzeba to jasno sobie wyjaśnić.
Proszę państwa, jeżeli chodzi o gospodarkę, jeżeli chodzi w ogóle o CIT, wiecie państwo, w dzisiejszej dyskusji omijamy jeden bardzo ważny moment - otóż wyprowadzanie CIT to jest to, czym w pierwszej kolejności powinno się zająć Ministerstwo Finansów. To jest kilkadziesiąt miliardów złotych wyprowadzanych najczęściej za granicę Polski. Wyprowadza się to jedną fakturą, góra dwoma. Dzieje się to w majestacie prawa i w blasku fleszy. I tak naprawdę, pani poseł, to wszystko jedno jest, ile wyprowadza się tego CIT - 19, 15 czy 18, wszystko jedno. Pierwsze kroki, które powinniśmy zrobić po to, żeby budżet był bogatszy, to ograniczyć wypływ pieniędzy z naszego rynku, należnych pieniędzy. Tymczasem przed chwilą debatowaliśmy na temat ustawy, która ogranicza, ale nie wypływ, tylko swobody obywatelskie. I bardzo proszę państwa: stwórzmy komisję, poważną komisję, która tylko i wyłącznie powinna się tym zajmować. Dziękuję bardzo.
Ale porządek dzisiaj.
Wysoki Sejmie! Platforma do PiS: Zatrudniacie tysiące osób. PiS do Platformy: Tak, ale wyście ich zatrudniali poprzednio. Powinien zjawić się PSL i powiedzieć: Nepotyzmowi mówimy: nie.
Po prostu to wszystko już zakrawa na kabaret. Proszę państwa, musimy oddzielić władzę wykonawczą od ustawodawczej. Widać wyraźnie, że to jest przymus. Tak musi być, żeby było zdrowo.
A teraz pytanie do pana ministra. Panie ministrze, bardzo bym prosił, żeby pan odpowiedział na takie oto pytanie: O ile obniżyliście pensje członkom spółek Skarbu Państwa, oczywiście z wyłączeniem tych zwolnionych? Chyba nie będę zadawał pytania, ilu członków partii Prawo i Sprawiedliwość dostało w ostatnim okresie pracę w spółkach Skarbu Państwa, bo pewnie na to pan mi nie odpowie. Dziękuję.
Wysoka Izbo! Prawdę mówiąc, nie zrozumiałem wypowiedzi pana posła. Taka dwoistość postawy. Raz jesteśmy za 15 tys. euro, a potem za 15 tys. zł - tak to brzmiało. Kukiz’15 zawsze będzie działał na rzecz upraszczania do minimum przepisów gospodarczych i zawsze będziemy mówić, że przedsiębiorcy i przemysł Polski utrzymują państwo polskie. Tutaj przypomnę, że 90% PKB wytwarzane jest przez małe i średnie przedsiębiorstwa.
Kukiz’15 będzie działał na rzecz likwidacji podatku CIT w ogóle i podatku PIT od osób, które prowadzą działalność gospodarczą na tymże podatku również, a ten przykład ustawy o CIT i PIT jest dobitnym przykładem, bowiem bez względu na rozliczenie - czy to będzie rozliczenie gotówkowe, czy to będzie rozliczenie przelewowe - w przypadku podatku przychodowego ten podatek będzie musiał być zapłacony. A więc uproszczona do minimum forma rozliczenia się z fiskusem, czyli ze Skarbem Państwa.
Wtedy nie ma w ogóle co kombinować, dlatego że jest proste przeliczenie: mam przychód, odprowadzam 1% czy 2% podatku i koniec rozliczania z państwem. Nie ma kosztów uzyskania przychodu, nie ma kombinacji, nie ma definiowania, co jest kosztem, co nie jest kosztem. Komputer stacjonarny jest kosztem, laptop nie jest kosztem. To zaczyna robić się już po prostu zwyczajny kabaret, a mówimy o poważnych sprawach. Mówimy o państwie, mówimy o podatkach, mówimy o tym, z czego państwo ma być finansowane. Jeżeli prowadzimy dyskusje na temat podatków, a tych dyskusji jest za mało w Sejmie, to mówimy: uproszczenie spowoduje zwiększenie przychodów, dlatego że zminimalizuje kombinowanie bądź nawet je uniemożliwi.
Jako przedsiębiorca i przedstawiciel klubu Kukiz’15 powiem, że jestem zadowolony z pracy komisji, dlatego że komisja wzięła pod uwagę dokładnie wszystkie uwagi, które wygłosiłem z trybuny w dość emocjonalny sposób, dotyczące kwoty 15 tys. zł, jak też tego bełkotu prawnego, który był w tej ustawie zawarty. Wszystkie te moje uwagi zostały wzięte przez komisję pod uwagę. Gratuluję i powiem, że uważam, że rola opozycji dzisiaj to nie jest zabetonowanie się, tylko właśnie dyskutowanie, pokazywanie kwestii w sposób maksymalnie racjonalny i uzasadnianie, że strona rządowa w pewnych momentach błądzi i trzeba naprowadzić ją na tory. Mam nadzieję, że te wszystkie uwagi, który żeśmy zgłaszali podczas naszego wystąpienia, będą jednak wzięte pod uwagę. Z całą pewnością strona rządowa nie będzie lekceważyła stanowiska komisji. Skoro komisja składająca się w sposób pluralistyczny ze wszystkich sił politycznych uważa, że 15 tys. euro jest do przyjęcia, to my taką zmianę ustawy poprzemy, mimo że jest to dalsze komplikowanie prawa gospodarczego. Jako przedsiębiorca wiem, że kwot sięgających 70 tys. nie płaci się gotówką, tylko przelewem, a więc mówimy o bardzo wirtualnych przepływach finansowych, bo z teczką z 70 tys. dzisiaj już nikt nie chodzi, łatwość płacenia za pomocą przelewu jest już powszechna, ale ograniczanie tego do 15 tys. jest już ograniczeniem bardzo poważnym. Wiem, że takie transakcje są dokonywane, np. płatności gotówkowe w sklepach. Tak więc z przyjemnością muszę powiedzieć, że wszystkie nasze uwagi zostały wzięte pod uwagę.
Na koniec swojego wystąpienia powiem tylko tyle, że jako Kukiz’15 będziemy zawsze bronić przedsiębiorców przed komplikowaniem ich życia codziennego i będziemy zawsze doceniać ich ciężką pracę na rzecz zaspokajania budżetu, Skarbu Państwa podatkami, które naprawdę w ciężki sposób w Polsce się zdobywa. Tyle tylko, że strona rządowa musi zauważyć, że czym bardziej komplikuje się nam życie, tym mniej podatków się płaci, bo coraz kosztowniejsze jest utrzymanie przedsiębiorstwa. Uproszczenie spowoduje w zasadzie legalność życia przedsiębiorczości w Polsce, a chyba wszystkim nam o to chodzi. Dziękuję.
Dzień dobry, panie marszałku.
Wysoka Izbo! Jeżeli chodzi o obywatelskie emerytury, to chcę powiedzieć, że jest to część programu klubu Kukiz’15. Chcę powiedzieć, że tak naprawdę nie zwracamy uwagi na to, w jakiej wysokości będzie składka tej emerytury. Zwracamy uwagę na fakt, że dzisiejsza polityka rządu, która prowadzi do absurdu polegającego na tym, że koszt wypłacenia jednej emerytury jest praktycznie równy tej emeryturze, jest na dłuższą metę nie do zniesienia.
Na pytanie zadane 2 lata temu, ile ZUS kosztuje jeden emeryt, wyszło nam, że rocznie 18 tys. To jest 1,5 tys. zł miesięcznie. Pani poseł, chcę powiedzieć, że jeżeli zakładamy, że emerytura kosztuje Skarb Państwa średnio 1,9 tys. zł, to koszty wypłaty jednego świadczenia są równe świadczeniu. Przecież to jest bzdura i absurd!
Chodzi o to, że emerytura obywatelska, jakakolwiek by była, będzie równa i koszt poniesiony na nią powinien być minimalny. Te 80 tys. ludzi zatrudnionych w ZUS-ie to jakiś absurd, chichot. Wychodzi na to, że nasze składki na emeryturę idą na urzędników, nie na emerytury. Dziękuję bardzo.
Pani poseł, chcę powiedzieć tylko tyle, że dostarczę pani artykuł z poważnej prasy branżowej, w którym dokładnie napisane jest tak, jak powiedziałem. Jedno świadczenie rocznie kosztuje w ZUS 18 tys. zł a w KRUS - 9.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! A od kiedy to wolność gospodarcza polega na tym, że ciągle się ją ogranicza? A gdzie są obietnice przedwyborcze o działaniu na rzecz przedsiębiorczości, a nie o ciągłym i notorycznym przykręcaniu nam życia? Od kiedy to w bankach pieniądze są bezpieczne? Przecież gotówkowe obroty są tak samo ewidencjonowane jak przelewowe. Gdzie widzicie ten problem, przed czym się bronicie? 100 mld zł wyprowadza się na waszych oczach. Z tym nic nie robicie, ale tych najmniejszych, tam na dole, trzeba przygnieść.
Taki etat. Ja wiem, że Prawo i Sprawiedliwość ma kłopot z wolnością, ale przecież to ma polegać na tym, my się mamy skupić na tym, żeby działać, a nie ciągle się obawiać. Dziękuję.
Panie pośle, my mówimy tutaj o przelewach i o płatnościach gotówkowych, nie o podatkach.
Nie, nie, spokojnie. Nie mówię o tym, że przedsiębiorcy nie korzystają z kont bankowych. Wy nas macie za analfabetów? Wy nam po prostu ograniczacie możliwość płacenia gotówką.
? propos pana ministra, który występował tutaj. Skoro Prawu i Sprawiedliwości tak bardzo podoba się system hiszpański, to ja chcę powiedzieć, że działalność gospodarcza w postaci każdej formy działalności ma kwotę wolną od podatku w wysokości, uwaga, 17 350 euro. Poprosimy.
