Szanowna Pani Marszałek! Pani Premier! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Poza pytaniem o źródła finansowania obietnic, które tutaj zostały przedstawione, natomiast ewidentnie tego w tym exposé zabrakło - a szkoda - niepokój budzi fakt, że o polityce zagranicznej pani premier mówiła bardzo ogólnikowo i właściwie na zakończenie swojego exposé. Mało tego, można odnieść wrażenie na podstawie tego, co się usłyszało, że szuka się wroga w Brukseli, Berlinie, a ani słowem nie mówi się o zagrożeniach płynących z Rosji, o trudnej sytuacji na Ukrainie i o tym, jak uregulować sytuację na Wschodzie. W związku z tym stawiam pytanie: W sytuacji tego dwugłosu w sprawie relokacji uchodźców, gdyby doszło do pogorszenia sytuacji na Ukrainie, a przypomnę, że w tym roku wydaliśmy prawie 270 tys. długoterminowych wiz dla obywateli Ukrainy, jakich argumentów pani premier będzie używać wobec pozostałych krajów Unii Europejskiej, żeby przekonać je do idei solidarności, gdyby właśnie taka fala ze Wschodu się pojawiła? Jakich argumentów pani użyje, jeżeli trzeba będzie to kontynuować, podtrzymać sankcje wobec Rosji? A przecież jest to oczywiste, że postanowienia Mińsk 2 nie zostaną dotrzymane, a co za tym idzie, te sankcje właśnie powinny zostać utrzymane. Jeżeli ta idea solidarności z uchodźcami będzie łamana, to się po prostu na nas w dalszej perspektywie zemści w kontekście wschodnim. Jest tutaj pan minister Waszczykowski. Apeluję o to, żeby właśnie debata o polityce zagranicznej, o kwestiach uchodźców była przeprowadzona jak najszybciej
, żeby nie czekać do wiosny. Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Co do zasady przekształcenia instytutu i wzmocnienia go finansowo, myślę, że nie ma tutaj sporu. Co więcej, uważam, że ten ośrodek nie powinien stanowić konkurencji dla Ośrodka Studiów Wschodnich, jeżeli mówimy o zajmowaniu się szeroko pojętą problematyką niemcoznawczą, tylko stanowić po prostu jego uzupełnienie.
Natomiast pytanie mam do pana posła wnioskodawcy, a związane ono jest z trybem zatrudnienia dyrektora instytutu. Według projektu - jest to art. 5 ustawy - powołuje go prezes Rady Ministrów. Czy nie lepsze byłoby jednak wprowadzenie procedury konkursowej na takie stanowisko? Dałoby to pewną niezależność dyrektorowi. Poza tym uważam, że wymóg, jaki się stawia dyrektorowi, który polega na tym, że musi on posiadać tytuł doktora i trzyletnie doświadczenie, w obecnej sytuacji, kiedy mamy grono naprawdę zacnych profesorów, wydaje się niewystarczający w dzisiejszej rzeczywistości. Czy nie należałoby jednak tego progu podwyższyć? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie do posłów wnioskodawców. Chciałem zapytać, w jakim kraju na świecie występuje orzekanie w pełnym składzie sądu konstytucyjnego, w sytuacji kiedy sąd taki liczy zazwyczaj kilkunastu sędziów? Nie dość, że przyjmując orzekanie większością 2/3 głosów, możecie tak naprawdę wszystko przyblokować, każdą decyzję trybunału, to jeszcze chcecie całkowicie spowolnić pracę trybunału i zamiast zwyczajowo trzech składów, które orzekały, wprowadzić tylko jeden, a co za tym idzie, co najmniej trzykrotnie opóźnić pracę tego trybunału. W imię czego to robicie? Chyba nie w imię powagi tego sądu.
Proszę mi powiedzieć, co się jeszcze musi wydarzyć, byście przestali psuć państwo, niszczyć trójstopniowy podział władzy i elementarne zasady demokracji. Czy nie jest wam po prostu wstyd?
Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Szkoła potrzebuje przede wszystkim stabilizacji, przewidywalności, długofalowej strategii i sukcesywnego rozwoju. Proponowane zmiany autorstwa PiS to wprowadzenie bałaganu, który będą musiały posprzątać samorządy, i cofnięcie się parę kroków wstecz.
Doświadczenie kilku lat pokazało, pani minister, że dzieci 6-letnie dobrze odnajdują się w środowisku szkolnym. Są chłonne wiedzy i w zdecydowanej większości osiągają dojrzałość szkolną. Świat poszedł do przodu i nie wiem, dlaczego nie chce pani tego dostrzec. Dlaczego psuje pani dobrą reformę, która przyniosła wymierne korzyści uczniom i sprawdziła się? Dlaczego nie dopuszcza pani sześciolatków, a zamiast tego nie dostosowuje pani tych szkół, które jeszcze mają problemy? To po pierwsze. I po drugie, dlaczego pani nie obserwuje efektów, żeby to tylko korygować, a nie odwracać całą reformę i wywracać ją do góry nogami? Przecież nie jesteśmy gorsi niż inne
kraje Unii Europejskiej, które obniżyły ten wiek. Czemu ma to służyć? Bo na pewno nie dobru dziecka. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Z wielką uwagą wysłuchałem pana exposé i nowej próby nakreślenia zadań polityki zagranicznej. Muszę powiedzieć, że w odniesieniu do swoich poprzedników, szukając pozytywnych aspektów pana wystąpienia, potwierdził pan, że silna i bezpieczna Polska to jeden z najważniejszych priorytetów, jaki będzie pan realizował. Zresztą kwestię bezpieczeństwa podnosił pan wielokrotnie - i myślę, że na tej sali co do tej kwestii panuje absolutna zgoda - ale niepokojące jest to, że w swojej wizji przestawił pan akcenty, jeżeli chodzi o kraje, z którymi chce pan budować sojusze. Pana raczej pobożnym życzeniem są silniejsze relacje ze Stanami Zjednoczonymi, dla których nadrzędnym celem obecnie jest walka z Państwem Islamskim, zaangażowanie w sytuację na Bliskim Wschodzie, z Wielką Brytanią, która za chwilę będzie chciała wyjść z Unii Europejskiej, i państwami Europy Środkowo-Wschodniej. I można by się, panie ministrze, z tym zgodzić, gdyby tę współpracę z krajami Grupy Wyszehradzkiej chciał pan rozwijać dodatkowo, ale nie kosztem czy zamiast naszych dotychczasowych dobrych, partnerskich relacji z Niemcami, z krajem, którym, z przykrością to muszę powiedzieć, ministrowie nowego rządu na nowo straszą Polaków, sięgając do wypominania nazistowskiej przeszłości, a pan, panie ministrze, stara się robić dobrą minę do złej gry. To pytanie o sojusze wydaje się być kluczowe.
Kluczowe jest pytanie, w jakim miejscu będzie Polska za 25 lat, ba, w jakim miejscu będzie Polska za 4 lata. Z kim będzie współpracować i kto będzie naszym strategicznym partnerem? Co stanie się z naszym dorobkiem 25 lat wolności? Zostanie on pomnożony czy roztrwoniony? Sam pan, panie ministrze, wyraził obawy o stan naszej demokracji, zgłaszając wątpliwości do Komisji Weneckiej w sprawie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Ze zdefiniowaniem zadań naszej polityki zagranicznej nie było problemu i wątpliwości po 1989 r. Wtedy postawiliśmy sobie cztery cele: wejście do Unii Europejskiej, wejście do NATO, wprowadzenie zasad wolnego rynku i demokracji opartej na wolności i praworządności. Ale sam pan wie, że nic nie jest dane raz na zawsze. I przypomnę panu, że gorącym orędownikiem wejścia Polski do Unii Europejskiej były Niemcy, z którymi 25 lat temu podpisaliśmy traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Było to konsekwencją żmudnego i niełatwego pojednania między naszymi narodami, począwszy od listu biskupów z 1965 r. z przesłaniem: przebaczamy i prosimy o wybaczenie.
Panie Ministrze! Czy nie odnosi pan wrażenia, że dzisiaj po nieodpowiedzialnych wypowiedziach ministrów pańskiego rządu roztrwaniamy wysiłek tysięcy osób, dla których problem pojednania z Niemcami był sensem życia, a relacje dobrosąsiedzkie były istotne, żeby utrzymać jedność kontynentu europejskiego? O tej jedności wspominał pan kilka dni temu w swoim ostatnim wywiadzie cytowanym przez ˝The Australian˝. Panie ministrze, proszę mi zatem powiedzieć, jak konkretnie zamierza pan obchodzić czerwcową rocznicę 25 lat podpisania traktatu. Jak zamierza pan podsumować ten dorobek? Jakie tak naprawdę miejsce w naszych relacjach zajmują Niemcy? I nie pytam tutaj o gospodarkę, bo przecież pan wie, że udział Niemiec w naszym eksporcie przekracza 25%, a w imporcie 23%. Pan akurat wie, że ten, kto chce zaszkodzić niemieckiej gospodarce, szkodzi jednocześnie polskiej, ponieważ jest to system naczyń połączonych. Bardzo szkoda, że nie wiedzą tego ci z pańskiej partii, którzy nawołują do bojkotu niemieckich produktów.
Dzisiaj Europa stoi w obliczu wielu wyzwań, począwszy od tak podkreślanej przez pana polityki bezpieczeństwa, wspólnej polityki energetycznej po politykę azylową czy migracyjną. To są aktualne pola współpracy. Panie ministrze, proszę powiedzieć, co udało się panu uzgodnić z pana odpowiednikiem z Niemiec, ministrem Steinmeierem. ˝Frankfurter Allgemeine Zeitung˝ podaje, że poza kurtuazją niestety niewiele. To smutne, ale miał pan to po części na własne życzenie, kiedy po krytycznych wypowiedziach niektórych polityków niemieckich, ale europejskich, reprezentujących Parlament Europejski czy Komisję Europejską, wezwał pan na dywanik niemieckiego ambasadora, a przecież pan doskonale wiedział, że akurat ci niemieccy politycy nie reprezentowali niemieckiego rządu. Dlatego chciałem zapytać, jaki miał pan pomysł na rozmowy z Niemcami.
Otwartość i szczerość w rozmowach, o których pan wspominał w exposé, była obecna w poprzednich latach. Jakie działania zamierza pan podjąć w odniesieniu do planowanej budowy drugiej nitki gazociągu północnego? Jakich argumentów zamierza pan użyć, by zaangażowanie Niemiec na Bliskim Wschodzie nie odbyło się kosztem polityki wschodniej? Jak chce pan przekonać Niemców do wzmocnienia wschodniej flanki NATO? Ja wiem, że trzeba dbać o atmosferę przy rozmowach, i to dobrze, ale to nie wszystko. Jednym słowem, panie ministrze, żeby zmierzać do końca, jakie ma pan argumenty, by sprawić, że Niemcy będą bardziej europejskie, a nas będą dalej traktować jako równorzędnego partnera, który bierze współodpowiedzialność za Europę i czyni to w imię tych wartości, o których pan wspomniał w exposé, ale jednocześnie z uwzględnieniem zasady solidarności?
I podpowiem panu na koniec. Niech pan weźmie przykład z ministra Krzysztofa Skubiszewskiego, którego dalekowzroczność doprowadziła do powstania polsko-niemieckiej wspólnoty interesów. Niech pan kontynuuje w imię odpowiedzialności za losy naszego kraju program współpracy załączony 5 lat temu do wspólnej deklaracji obu rządów, Polski i Niemiec, ˝Sąsiedzi i partnerzy˝, a wtedy rzeczywiście będzie tak, że protokół zbieżności będzie znacznie większy niż protokół rozbieżności. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Było tu już pytanie dotyczące rocznicy traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Chciałbym pana zapytać o konsultacje międzyrządowe między Polską a Niemcami. Czy są one planowane? Czy ta rocznica traktatowa będzie włączona w te konsultacje? I co pan zamierza zrobić z okrągłym stołem? Jest parę miesięcy. Okrągły stół to było miejsce do rozwiązywania spraw trudnych. Czy w ciągu tych kilku miesięcy będą kontynuowane jego prace, czy pan, tak jak pan wspomniał, dopiero rozpocznie ten remanent i okrągły stół będzie działał dopiero po czerwcu? Dziękuję.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Chciałem zapytać, dlaczego oszukujecie wyborców.
Dlaczego przedkładacie inny projekt niż ten, o którym mówiliście w kampanii wyborczej? Dlaczego stosujecie zasadę: mówić prawdę, ale nie do końca? Według tej zasady premierem jest niby pani Beata Szydło...
...ale w rzeczywistości Jarosław Kaczyński. Niby jest teczka pełna ustaw, ale to na razie wydmuszki.
Niby słuchacie obywateli, ale na razie oszukujecie ich i słuchacie samych siebie.
Niby łączycie, ale dzielicie dzieci na lepsze i gorsze.
Dlatego chciałem, pani minister, zapytać: Dlaczego ta ustawa nie obejmuje wszystkich dzieci? Mówię to w imieniu tych 3 mln dzieci, których te świadczenia nie obejmują. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko dotyczące poselskiego projektu uchwały w sprawie polityki imigracyjnej państwa polskiego na forum Unii Europejskiej.
Przedmiotowy projekt uchwały jest zły, szkodliwy społecznie i należy go odrzucić, podobnie jak uczyniła to Komisja do Spraw Unii Europejskiej na swoim posiedzeniu w dniu 26 listopada ub.r. Poza tym dotyczy programu relokacji, który tak naprawdę dzisiaj w ogóle nie jest przez Unię realizowany, a poseł wnioskodawca w uzasadnieniu zdecydowanie wykroczył poza zakres omawianej uchwały.
Poniżej w kilku punktach zaprezentuję nasze uzasadnienie. Przede wszystkim uchwała zawiera trzy fałszywe tezy o rzekomym narzuceniu przez Komisję Europejską kwot migrantów. Po pierwsze, nikt nikomu niczego nie narzucał. Polska zgodziła się pod pewnymi warunkami, o których wspomnę później, w drodze głosowania większością kwalifikowaną w imię bezpieczeństwa i solidarności, na jaką powołują się wnioskodawcy, ale przede wszystkim w imię odpowiedzialności za Unię Europejską na przyjęcie określonej grupy uchodźców, co było konieczne, by Grecja i Włochy zaczęły się wywiązywać ze swoich zobowiązań, czyli uszczelniać granice i rejestrować uchodźców. Po drugie, nie Komisja Europejska to narzuciła, tylko kraje członkowskie zgodziły się suwerennie pomóc Grecji i Włochom i przyjąć od nich uchodźców. I po trzecie, rząd zgodził się na przyjęcie nie migrantów, ale uchodźców, którzy ewidentnie wymagają ochrony międzynarodowej. Wnioskodawcy mylnie używają terminów ˝uchodźcy˝, ˝migranci˝, a ostatnio używają określenia ˝najeźdźcy˝. Zgodnie z konwencją genewską uchodźcą jest osoba, która żywi uzasadnioną obawę przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub poglądów politycznych, znajduje się poza terytorium kraju, którego jest obywatelem, i z powodu tych obaw nie chce lub nie może do tego kraju powrócić.
Na uwagę w przedmiotowej uchwale zasługuje jedynie postulat opracowania planu pomocy uchodźcom i o tym możemy dziś dyskutować. Ale warunkiem dyskusji jest to, by nie zamykać oczu na problem uchodźców i migrantów, twierdząc, że jest to problem niemiecki czy europejski, bo Polska jest od 12 lat członkiem Unii Europejskiej, a dzisiaj żaden kraj w Europie nie jest w stanie tego problemu rozwiązać samodzielnie.
Fakty są takie, że codziennie tysiące osób zmuszone są do opuszczenia swoich domów i szukania schronienia przed śmiercią i przemocą. W wyniku działań wojennych w samej Syrii zginęło w ciągu 5 lat ponad 260 tys. osób.
Musimy mieć świadomość, że obecnie w wyniku konfliktów na świecie przesiedlonych jest prawie 60 mln osób. W samej Syrii wewnątrz kraju migrowało ponad 7,5 mln obywateli, a 4 mln szukają ratunku poza granicami.
Poprzedni rząd w wyniku negocjacji obwarował przyjęcie uchodźców twardymi warunkami, które zostały uwzględnione w planie Junckera. Po pierwsze, mówiliśmy cały czas, że Unia nie jest w stanie przyjąć wszystkich i należy uszczelnić granice. Po drugie, postulowaliśmy wyraźne odróżnienie uchodźców od migrantów ekonomicznych. Po trzecie, w celu zapewnienia bezpieczeństwa chcemy poprzez sprawnie działające hotspoty rejestrować każdego i ustalać jego tożsamość. Po czwarte wreszcie, podkreślamy, że należy skuteczniej walczyć z przemytem ludzi i handlem nimi, zwiększyć pomoc humanitarną na miejscu, ściślej współpracować z krajami uznanymi za bezpieczne, zwłaszcza z Turcją, a przede wszystkim dążyć do zażegnania konfliktu na Bliskim Wschodzie.
To Państwo Islamskie jest dzisiaj zagrożeniem, a nie uchodźcy. Brak solidarności w Europie w szukaniu wspólnych rozwiązań może skutkować powstaniem strefy mini-Schengen. Wie o tym minister Waszczykowski, który chce wypełnić zobowiązania poprzedniego rządu, oczywiście po spełnieniu tych warunków, które przedstawiliśmy.
I na koniec apel. Europa to przede wszystkim wspólnota wartości. Naszym zadaniem jest utrzymanie jedności Europy, a rozwiązanie kwestii uchodźców i migrantów jest z całą pewnością testem dla Europy. I to jest problem, z którym będziemy się zmagać przez lata. Dlatego nie straszcie uchodźcami, zrezygnujcie z mowy nienawiści, a zamiast tego szukajcie wspólnie rozwiązań.
Wnioskuję o odrzucenie omawianego projektu uchwały. Dziękuję bardzo.
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Ja właściwie mam w tym punkcie pytanie bardziej do przedstawicielu rządu niż do wnioskodawców. Mianowicie chciałem zapytać, jakie będą skutki przyjęcia tego typu uchwały. Jednym słowem, czy pani premier Beata Szydło po przyjęciu tego typu uchwały wycofa się z wrześniowych postanowień w sprawie relokacji uchodźców? Nie imigrantów, o których była tu mowa, tylko właśnie uchodźców. A jeżeli się wycofa, to w takim razie jakie będą polskie propozycje, zwłaszcza w kontekście szczytu Unia Europejska - Turcja? I jakie działania zamierza podjąć rząd w imię odpowiedzialności, solidarności, żeby nie być częścią problemu, a właśnie tą grupą, która rozwiązuje problemy uchodźców? Chciałem też zapytać, czy krajowe kryteria, zwłaszcza te dotyczące mniejszości religijnych wspomnianych w projekcie uchwały, są zgodne z podpisaną przez Polskę konwencją genewską o statusie prawnym uchodźców.
Chciałem również zapytać, jakie środki wyasygnujemy na te dodatkowe 3 mld euro, które ma otrzymać Turcja oprócz tych skromnych, zapowiedzianych na pomoc humanitarną dla Syryjczyków. Dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam pytanie do ministra obrony narodowej w kwestii zgodności projektu ustawy z prawem Unii Europejskiej w kontekście Prawa zamówień publicznych. Była o tym mowa. Swoje wątpliwości przede wszystkim przedstawił wiceminister spraw zagranicznych pan Konrad Szymański w opinii dołączonej do projektu ustawy z 9 marca tego roku. Wskazał on na dyrektywy, które ta ustawa narusza, i podkreślał, że ustawa przez swoje ogólne sformułowanie nie spełnia wyłączeń dopuszczonych w tych dyrektywach. W związku z tym mam, panie ministrze, do pana pytania: Jakie będą konsekwencje naruszenia prawa unijnego i kto poniesie za to odpowiedzialność? To pierwsza rzecz. Druga rzecz: Co w takim razie robił MON przez ostatnie 4 miesiące, skoro teraz musi po raz kolejny łamać prawo, by przygotować szczyt NATO? Dziękuję bardzo.
Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Jest rzeczą oczywistą, że opinia Komisji Weneckiej jest dokumentem niewiążącym, ale brak respektowania jej postanowień w sprawie tak fundamentalnej jak Trybunał Konstytucyjny to jest właściwie podanie w wątpliwość, czy Polska jest jeszcze w ogóle państwem prawa.
Pan minister zacytował punkt 123 opinii Komisji. Ja zacytuję punkt 124, w którym czytamy, że decyzje sądu konstytucyjnego muszą być respektowane przez inne organy polityczne. To standard europejski i międzynarodowy o niezwykle istotnym znaczeniu dla podziału władzy, dla niezawisłości sądownictwa i właściwego funkcjonowania rządów prawa. Dlatego nie ma żadnych wątpliwości, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego musi być opublikowany i wykonany. Pytanie tylko: Kiedy?
Chciałem zapytać, czy rząd zastanawia się nad konsekwencjami dla Polski na arenie międzynarodowej. Bo zapewne będzie tak, że Komisja Europejska podzieli opinię Komisji Weneckiej i wyda rekomendacje, które mogą doprowadzić do sankcji wobec Polski, chociażby przez zmniejszenie miliardowych finansowań, które udało się wynegocjować poprzedniemu rządowi, a to będzie kolejny sygnał po obniżeniu ratingu w Polsce, że u nas się źle dzieje. Poza tym kto likwiduje państwo prawa, ten właściwie na własną prośbę stawia się poza Unią Europejską. I pytanie: Czy taki jest cel? Czy chcecie tego samego co wasz nowy strategiczny partner Wielka Brytania?
Mało tego, tak naprawdę ta dzisiejsza dyskusja nie jest wcale debatą o opinii Komisji Weneckiej, ale o tym, czy Polska będzie demokratyczna i jaka będzie jakość funkcjonowania państwa w przyszłości, ponieważ jako państwo członkowskie Unii Europejskiej jesteśmy zobowiązani traktatami do przestrzegania wspólnych wartości czy również zasad państwa prawa. Platforma przyznała się do błędu i zobowiązuje się do przestrzegania zaleceń Komisji Weneckiej, natomiast Jarosław Kaczyński, nazywając opinię niezależnej Komisji Weneckiej absurdalną, potwierdza tylko, że dąży do rządów autorytarnych. Chciałem zapytać: Czy taki jest wasz ostateczny cel? Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu wobec przedmiotowej ustawy związanej z zawarciem konwencji o unikaniu podwójnego opodatkowania z Etiopią.
Podobnie jak w przypadku innych krajów afrykańskich, dzięki zacieśnianiu współpracy gospodarczo-handlowej zasadne jest podpisanie umowy regulującej zasady wzajemnej współpracy, jeżeli chodzi o opodatkowanie dochodów. Mimo że obroty handlowe z Etiopią stanowią zaledwie 0,01% polskiej wymiany handlowej, widoczna jest tendencja wzrostowa, co oczywiście służy obopólnie obydwu gospodarkom.
Konwencja pozwoli na nawiązanie bliskiej współpracy organów podatkowych obu krajów i ułatwi inwestorom prowadzenie działalności gospodarczej, eliminując podwójne obciążenie podatkami od dochodu. Co istotne, jak wspomniał mój przedmówca, konwencja została wynegocjowana w oparciu o aktualną wersję modelowej konwencji OECD.
Wejście w życie tej konwencji nie będzie miało ujemnego skutku dla dochodów sektora finansów publicznych, przeciwnie, z uwagi na zawarcie w konwencji klauzuli o wymianie informacji będzie ona skutecznym narzędziem weryfikacji deklarowanych podstaw opodatkowania przez podatników osiągających dochody w relacjach z Etiopią, zatem jej wejście w życie będzie miało pozytywny wpływ na wysokość dochodów budżetowych Skarbu Państwa. Klub podziela stanowisko rządu, wyraża nadzieję, że wejście w życie konwencji może spowodować aktywizację dwustronnej współpracy gospodarczej, m.in. poprzez zwiększenie polskiego eksportu. Ponieważ zawarcie tej konwencji w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu będzie krokiem w kierunku rozwoju dwustronnej współpracy podatkowej i gospodarczej między Polską a Etiopią, klub Platforma Obywatelska będzie głosował za projektem ustawy o ratyfikacji przedmiotowej konwencji. Dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu wobec przedmiotowego rządowego projektu ustawy o ratyfikacji Umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Demokratyczno-Socjalistycznej Republiki Sri Lanki w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od dochodu.
Zgodnie z uzasadnieniem, jak zostało tu już powiedziane, przedstawione przez przedstawiciela rządu, Polska w odniesieniu do krajów azjatyckich wynegocjowała ostatnio umowy czy protokoły zmieniające umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania i zapobieganiu uchylaniu się od opodatkowania.
Wejście w życie niniejszej umowy pozwoli na podniesienie jakości otoczenia prawnego w zakresie stosowania postanowień międzynarodowego prawa podatkowego w relacjach między Polską a Sri Lanką.
Podobnie jak poprzedni projekt ustawy odnoszący się do Etiopii, przedmiotowa umowa jest oparta o aktualną wersję Modelowej konwencji OECD w sprawie podatku od dochodu i majątku oraz o modelową konwencję ONZ.
Z uwagi na zawarcie w umowie klauzuli o wymianie informacji umowa będzie skutecznym narzędziem weryfikacji deklarowanych podstaw opodatkowania przez podatników osiągających dochody w relacjach ze Sri Lanką, zatem jej wejście w życie będzie miało pozytywny wpływ na wysokość dochodów budżetowych Skarbu Państwa, mam nadzieję, że ułatwi to również życie przedsiębiorcom, dlatego klub Platformy Obywatelskiej będzie głosował za przyjęciem przedmiotowego projektu ustawy. Dziękuję bardzo.
