Pani Marszałek! Pani Premier! Szanowni Państwo! W exposé pani premier, o czym już mówił pan minister Kosiniak-Kamysz, nie było ani słowa na temat samorządu terytorialnego. Trochę mnie to dziwi, bo wielu zapowiedzi, które znalazły się w exposé pani premier, bez wątpienia nie uda się zrealizować bez udziału samorządu. Chciałbym zapytać o kilka kwestii.
Pierwsza sprawa, która była już poruszana przez pana posła Meysztowicza, to jest kwestia realizacji kontraktów regionalnych. Samorządy regionalne mają taki specjalny, bym powiedział, przywilej w ustawie o zasadach prowadzenia polityki rozwoju, że mogą negocjować kontrakty regionalne. Te kontrakty zostały z rządem wynegocjowane w ubiegłym roku. Wszystkie województwa podpisały stosowne umowy, mają również duży wpływ na zarządzanie funduszami europejskimi. Chciałbym zapytać panią premier: Czy pani rząd zamierza w całości zrealizować zawarte pomiędzy województwami a rządem kontrakty, które zostały podjęte?
Druga kwestia dotyczy kwoty wolnej od podatku. To dotyczy również naszego powiatu, o czym mówiła pani poseł, dotyczy Małopolski - kwota ponad 700 mln utraty, powiat oświęcimski - strata 7,5 mln zł, a gmina Brzeszcze - 4,5 mln zł. Chcielibyśmy jasnej deklaracji, że znajdą się inne źródła zrekompensowania ubytków w dochodach jednostek samorządu terytorialnego.
Trzecią kwestią, o której pani premier mówiła, są zbyt wysokie koszty budowy autostrad.
Chcę powiedzieć, że jeden ze sprawców jest w pani rządzie. To jest pan minister Jan Szyszko, który właśnie w 2007 r. wprowadził przepisy regulujące kwestie dopuszczania norm emisji hałasu na drogach poza terenem zabudowy. Koszty budowy ekranów akustycznych to 25% kosztów budowy tych nowych dróg. Prezes Kaczyński mówił o złych lobbystach.
Panie pośle, proszę kończyć.
Nie wiem, w czyim imieniu robił to pan minister Szyszko, ale warto sprawdzić na samym początku, żeby pani nie miała podrzucanych takich kukułczych gniazd. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Ja również w tym samym duchu, co pani przewodnicząca, chciałbym zapytać, bowiem w uzasadnieniu do ustawy nie ma ani słowa o ubytkach i planach zrekompensowania tej kwoty samorządom, a warto tutaj te kwoty precyzyjnie przywołać - to jest ponad 270 mln tylko dla samorządów województw, to jest 1750 mln zł dla powiatów i to jest 6,5 mld zł dla gmin. Zatem pytanie: Jak państwo planujecie zrekompensować ubytki jednostkom samorządu terytorialnego?
Pytanie do pana ministra: Czy planowane jest zwiększenie udziału podatku PIT z 47,5% - bo dla tych trzech jednostek łącznie to jest taka wysokość - np. do 60% po to, aby w pełni, w całości to zrekompensować? Czy jest przewidziane rozpoczęcie pracy nad ustawą o dochodach jednostek samorządu terytorialnego? Bo w mojej ocenie, biorąc pod uwagę właśnie kwestię janosikowego, jest to niezwykle potrzebne. Od 1 stycznia 2017 r. taka ustawa powinna obowiązywać i tam oczywiście wszystkie te kwestie w sposób precyzyjny powinny zostać uregulowane. W związku z powyższym bardzo proszę o jasną odpowiedź w tym względzie, bo nie mam żadnych wątpliwości, że to, że ten projekt jest składany przez pana prezydenta, nie przez rząd, jest spowodowane tylko i wyłącznie jedną intencją...
...żeby całkowicie pominąć przedstawicieli strony samorządowej, którzy muszą wyrazić swoją akceptację dla projektów rządowych, muszą wypowiedzieć się na komisji wspólnej rządu i samorządu. Jeżeli te skutki byłyby negatywne, to wiadomo, że taka ustawa w tym trybie nie miałaby żadnych szans trafić pod obrady Wysokiej Izby
, a w przypadku inicjatywy poselskiej czy inicjatywy pana prezydenta ten przepis już nie obowiązuje i to jest typowe pójście na łatwiznę po to, aby sfinansować część obietnic wyborczych kosztem samorządów.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Myślę, że na tej sali jestem jedyną osobą, która rozpoczynała szkołę w wieku 6 lat. Nie jestem specjalistą z zakresu edukacji, ale mogę się podzielić własnym życiowym doświadczeniem. Nie bójcie się. To człowiekowi nie szkodzi.
Pójście w wieku 6 lat naprawdę człowiekowi nie szkodzi. Ja się o tym na przestrzeni swojego życia doskonale przekonałem, bo zanim trafiłem do tej Izby, przeszedłem drogę od sołtysa małej miejscowości do marszałka województwa.
I teraz chciałbym zadać pytanie pani minister właśnie w sprawie tych lokalnych społeczności. Pani doskonale zdaje sobie sprawę, że żadna klasa w wiosce do 2 tys. nie zostanie uruchomiona, bo nawet jeśli zgłosi się tam 5-6 uczniów, to żaden wójt, burmistrz nie zgodzi się na uruchomienie klasy. Musicie państwo zdawać sobie z tego sprawę.
Alternatywą pójścia do szkoły będzie wożenie tego dziecka do najbliższego miasta, tam gdzie taka klasa zostanie uruchomiona. Przecież to spowoduje ogromne problemy i oczywiście będzie związane z redukcją liczby nauczycieli. Myśmy to szacowali w województwie małopolskim. To może być nawet 3 tys. nauczycieli, którzy nie znajdą zatrudnienia. Zostawicie państwo samorządy bez subwencji, o czym była już mowa, z koniecznością płacenia odpraw, a dwie godziny czy trzy godziny temu była prezentowana ustawa, która kasuje samorządom 8,5 mld zł. Do czego chcecie doprowadzić?
Każda reforma budzi opory, to jest dla mnie zrozumiałe, ale jak już się to przejdzie, to jest po prostu akceptowalna. Jestem przekonany, że dzisiaj akceptowalność dla 6-latków jest dużo większa
, niż była w momencie wprowadzenia tego. Jeśli państwo mi nie wierzycie, to proszę, zapytajcie panią premier Beatę Szydło. Przecież nie chciała swojemu dziecku zaszkodzić, posyłając je w wieku 6 lat do szkoły. Dlaczego premier rządu chce zwiększyć szanse rozwojowe swojego dziecka, a nie chcecie tego zrobić dla wszystkich?
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ja mam również parę pytań do pana ministra Adamczyka. Tak się składało, że przez ostatnie 5 lat często mnie przepytywał w sprawie programu i w przeciwieństwie do pana o tym programie mówił, że on nie jest ambitny ani nie jest duży, że powinien być zrealizowany dużo większy. Mówił m.in., że jest wręcz obrażony na panią minister Wasiak, która dyskryminuje Kraków, Małopolskę, mówiąc, że np. północna obwodnica nie ma szans. - Nie łudźmy się, samorząd tej drogi nie zrealizuje. Wysiłek finansowy jest zbyt duży, musi być finansowana ze środków centralnych. Z punktu widzenia formalnoprawnego nie ma żadnych przeciwwskazań, by wpisać tę drogę do programu budowy dróg krajowych.
Mam zatem kilka pytań, bo rozumiem, że chce zmieniać program po to, aby wywiązać się ze swoich zobowiązań wyborczych, że dopisze północną obwodnicę Krakowa, zrealizuje zapowiedź wyborczą pana Jarosława Kaczyńskiego wypowiedzianą w Nowym Targu, że zbuduje również nie tylko drogę ekspresową S7 do Rabki, ale również na odcinku Chabówka - Nowy Targ, czy deklarację pani premier Beaty Szydło, że powstanie Beskidzka Droga Integracyjna na odcinku Bielsko-Biała - Głogoczów - Kraków. I proszę pana ministra, by również podał terminy realizacji tych inwestycji...
...i kiedy te inwestycje zostaną w tym nowym programie ujęte.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Jesteśmy już po miesiącu rządów Prawa i Sprawiedliwości. Myślę, że to już jest wystarczający czas, żeby korzystać z własnych doświadczeń. Przywołany przed chwilą przykład Edmunda Jannigera nie jest jedyny. Nowy wojewoda małopolski Józef Pilch również do urzędu wkroczył ze swoim Dżedajem i po pierwszym dniu urzędowania w wywiadzie udzielonym dla LoveKrakow.pl na pytanie, jak po pierwszym dniu urzędowania, odpowiedział: Spadł na mnie nawał wiedzy. Jestem zmęczony i muszę rozłożyć sobie w czasie te zadania, a później je realizować. Teraz telefony, komputery, urzędnicy. Nie jestem w stanie tego na razie opanować, ale jest sympatycznie.
Szanowni państwo, strach pomyśleć, co będzie, jak po przeprowadzeniu tej ustawy do urzędów wejdą sami aparatczycy partyjni. Samymi gabinetami politycznymi nie da się rządzić. I nie zmienią tego słowa pana posła Górskiego, który coś mówił o kompetentnych urzędnikach. Zapomniał tylko dodać, że swoich. Strach pomyśleć, co będzie. Jedno jest wiadome - wszyscy ludzie o najwyższych kwalifikacjach zostaną zwolnieni w ciągu 30 dni. A szkoda, bo sam na przestrzeni ostatnich 16 lat miałem okazję współpracować z pracownikami służby cywilnej i mogę z własnego doświadczenia powiedzieć, jak zwiększał się profesjonalizm tych ludzi.
To profesjonaliści i państwowcy.
Szanowni Państwo! Dzisiaj zabieracie się za demontaż służby cywilnej. Korpus służby cywilnej to dorobek wolnej Polski. Polski, której tak bardzo nie lubicie, że postanowiliście ją zniszczyć. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Od miesiąca demontujecie polskie państwo. Trudno się było tego spodziewać. Dwie godziny temu demontaż służby cywilnej, teraz kolejna odsłona dotycząca Trybunału Konstytucyjnego. Nie rozumiem, dlaczego jeszcze przy okazji upokarzacie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Mogę zrozumieć komunistycznego prokuratora Piotrowicza, że marzy o tym, aby tak jak w PRL-u sędziowie ślubowali przed marszałkiem, ale przecież prezydent Duda wykazał się w ostatnich tygodniach wyjątkową lojalnością względem Prawa i Sprawiedliwości. Łamiąc konstytucję, chciał zasłużyć na państwa szacunek i zaufanie. Niestety tego nie dostał.
Mam pytanie również do pana premiera Jarosława Gowina, którego tutaj nie ma, ale mam nadzieję, że mu państwo przekażecie. Często wypowiadał się, że są kompromisy, których granicy się nie przekracza. Warto być ministrem, ale nie za wszelką cenę. Czy trójpodział władzy, łamanie konstytucji nie mieści się w tym kanonie? Czy obrona filarów polskiej wolności i demokracji nie mieści się w tych walorach? Gdzie jest pan Jarosław Gowin? Kiedy zabierze wreszcie głos w sprawie tego, co tutaj się dzieje? Czy już można powiedzieć, że za cenę bycia ministrem jest w stanie wszystko przyjąć?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Premierze Jarosławie!
Pełniąc funkcję ministra sprawiedliwości, często kwestionowałeś stanowiska rządu, po czym często bardzo chętnie je komentowałeś publicznie. Dzisiaj milczysz, a przecież mówiłeś, że warto być ministrem, ale nie za wszelką cenę.
Dzisiaj sprzedajesz tę konstytucję taniej niż Judasz sprzedał Chrystusa, bo on sprzedał za 30 srebrników.
Jaka jest cena, Jarku, twojej wiarygodności? Kiedy zabierzesz głos w sprawach kluczowych dla nas?
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Pani premier Beata Szydło w trakcie swojego exposé mówiła: program naszego rządu mogę streścić w jednym zdaniu: po pierwsze, rozwój, po drugie, rozwój, po trzecie, rozwój.
A tymczasem zgłoszony przez posłów PiS projekt ustawy o zmianie ustawy o systemie oświaty jest bez wątpienia antyrozwojowy. Bo jak inaczej nazwać ustawę, która w swoim założeniu zakłada niewykorzystanie najważniejszego kapitału, jakim dysponuje państwo, tj. kapitału intelektualnego Polaków? Jak można mówić o rozwoju, nie troszcząc się o rozwój intelektualny najmłodszego pokolenia?
Mam zatem kilka pytań. Czy posłowie PiS uważają, że najmłodsi Polacy są mniej uzdolnieni od swoich rówieśników w Europie?
Dlaczego zlekceważone zostały opinie m.in. Związku Nauczycielstwa Polskiego czy korporacji samorządowych? Czy zdajecie sobie państwo sprawę, że skutki tej zmiany będziemy ponosić dużo dłużej, niż będą trwały niszczące Polskę i demokrację rządy PiS-u?
Na koniec miałem się odwołać do osobistego
doświadczenia pani premier. Jak wiadomo, posłała swojego syna w wieku 6 lat do szkoły. Czy nie kierowała się troską o jego rozwój? Dlaczego państwo nie chcecie dać tej szansy wszystkim Polakom?
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na początku cytat z ustawy budżetowej opisujący Polskę w ruinie: Gospodarka polska znajduje się na ścieżce szybkiego wzrostu, począwszy od 2013 r. W wyraźnym trendzie wzrostowym utrzymuje się eksport, któremu sprzyja wysoka konkurencyjność polskich przedsiębiorstw oraz poprawa dynamiki aktywności na polskich głównych rynkach eksportowych. Znajduje to odbicie w wyższej dynamice produkcji przemysłowej oraz inwestycji. Wraz ze wzrostem popytu na pracę i spadkiem stopy bezrobocia poprawia się sytuacja na rynku pracy.
Za to w budżecie brak jest zapowiadanych zwiększonych dochodów podatkowych z tytułu zwiększenia ściągalności podatków. A przypomnę, że jeszcze parę tygodni temu minister Kowalczyk twierdził, że w przyszłym roku poprawa ściągalności podatków da dodatkowo kilka lub kilkanaście miliardów złotych. Warto zapytać: Gdzie są te pieniądze? W ustawie z tytułu wpływów podatkowych mamy tylko 177 mln zł więcej, niż prognozował poprzedni rząd.
Dodatkowo w budżecie nie znajduję środków, o które w ubiegłych latach zabiegali na małopolskie inwestycje
posłowie Gowin i Adamczyk. Jak to możliwe, że mając realny wpływ na kształt budżetu, zapomnieli o swoich obietnicach?
Dziękuję bardzo.
Chcę zapewnić panów ministrów, że w toku dalszych prac nad budżetem zgłoszę odpowiednie poprawki.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Pewnie jak wielu jestem również pod wrażeniem szczerości wypowiedzi marszałka Terleckiego, który - cytuję tutaj za mediami - powiedział dzisiaj: jeżeli media wyobrażają sobie, że będą zajmować Polaków krytykowaniem zmian, to trzeba to przerwać.
Dziwi mnie ta wypowiedź, bo jeśli mnie pamięć nie myli, pan marszałek Terlecki w czasach minionego systemu, tzw. komuny, był tą osobą, która wolne media tworzyła, był wśród tych, co w wolnej Polsce zakładali pierwszy niezależny dziennik - ˝Czas Krakowski˝, był tą osobą, która zachęcała do dziennikarstwa wielu młodych ludzi, w tym również mojego brata.
Dzisiaj pan marszałek jest twarzą zamachu na jedną z podstawowych wolności - wolność słowa i niezależne media. Aż nie chce mi się wierzyć, że forsujecie państwo swego rodzaju komisję weryfikacyjną w osobie ministra skarbu państwa, która będzie dowodzić czystką w zarządach publicznej telewizji i radia. Czy naprawdę pan marszałek chce być zapamiętany jako grabarz wolnych mediów? Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pani premier w trakcie objazdu podczas kampanii wyborczej, ale również w trakcie exposé wielokrotnie podkreślała, że będzie słuchać Polaków. Po wczytaniu się w zapisy tej ustawy wygląda na to, że chodziło jej nie o słuchanie, tylko o podsłuchiwanie Polaków.
I to ta ustawa ma zapewnić dodatkowo bezkarność, jak również brak wiedzy osób, których to dotyczy.
Mam zatem dwa pytania: Dlaczego projektodawca nie przewidział jakichkolwiek konsekwencji prawnych dla funkcjonariuszy bezpodstawnie sięgających po dane telekomunikacyjne? Drugie pytanie: Dlaczego nie uwzględnili państwo w projekcie procedury zobowiązującej do poinformowania osób po zakończeniu kontroli operacyjnej, że ich dane zostały pobrane? Co prawda projekt przewiduje, że do przeprowadzenia czynności operacyjnych nadal potrzebna będzie zgoda sądu, jednak osoba, wobec której te czynności zostaną podjęte, może się nigdy o tym nie dowiedzieć. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W tym budżecie najbardziej mnie interesowała ta część regionalna. Pani poseł Zuba mówiła, że posłowie, głównie opozycji, złożyli tak wiele poprawek do tego budżetu. Chciałbym zauważyć, że to były poprawki, które nie tylko ja zgłaszałem, ale pełno posłów, dotyczące tego, co państwo obiecywaliście w trakcie kampanii wyborczej. Przecież ten budżet powinien być pierwszym etapem realizacji obietnic wyborczych tak szumnie zapowiadanych w październiku, jesienią ubiegłego roku. Niestety wszystkie poprawki, wszystkie 214 poprawek zostało odrzuconych, co mnie bardzo dziwi. Tak błyskawicznie zmieniliście państwo swoje nastawienie. 8 lat mówienia, co trzeba zrobić, a w momencie gdy przychodzi czas próby, jest możliwość realizacji swoich zobowiązań finansowych, to nagle posłowie zapominają o swoich deklaracjach wyborczych. To chyba nie jest w porządku.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Jeśli chodzi o dostęp do środków na inwestycje przez ostatnie lata rządów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, to było istne eldorado. Mógł się o tym przekonać pan poseł Zbigniew Biernat, bo to był jego najlepszy okres w czasie, gdy pełnił przez 16 lat funkcję burmistrza Zatora.
Ale chcę wrócić i poruszyć...
...temat, który dotyczy relacji samorząd - rząd w zakresie realizacji zadań zleconych. Ten problem z finansowaniem, a właściwie brakiem finansowania zadań zleconych narasta od wielu lat i dotyczy wszystkich samorządów. Skala niedoszacowania wynosi ok. 50%. Prawdą jest, że niemal przez cały okres ten problem był całkowicie negowany przez Ministerstwo Finansów. Problemy z finansowaniem zadań zleconych zostały zauważone w wielu wystąpieniach pokontrolnych NIK-u. Zdaniem NIK-u zadania te nie mogą być finansowane z budżetów samorządów terytorialnych.
Minister Szczurek podjął się tego i wyraził taką gotowość szukania rozwiązania w tym zakresie, niestety proponowane przez samorządy rozwiązania po pełnej weryfikacji, również przez wojewodów, nie zostały zaakceptowane. Zmierzały one do tego, aby odejść od historycznego podejścia w tym zakresie, a przygotować nowe i wypracować nowe standardy realizacji zadań zleconych z rzeczywistym kosztem ich realizacji, uwzględniające niezbędne koszty wynagrodzeń, ilość spraw, niezbędny czas na rozpatrzenie tych spraw.
Dzisiaj trzeba bardzo wyraźnie powiedzieć: samorządy coraz częściej idą z pozwami do sądów i robią to skutecznie. Wygrywają należne im środki finansowe w sądach. To w interesie państwa leży, aby ta kwestia jak najszybciej została uregulowana. Sam w ubiegłym roku w imieniu woj. małopolskiego składałem stosowny wniosek.
Wygraliśmy w całości, nie została zakwestionowana ani jedna złotówka. Złożyliśmy go za kolejne 5 lat do tyłu. To pokazuje, że jeśli tego resort finansów nie ureguluje, będziemy mieli do czynienia z gigantyczną skalą pozwów i zaostrzeniem relacji samorząd - rząd.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać, dlaczego posłowie Prawa i Sprawiedliwości nie chcą przeznaczyć środków finansowych na budowę drogi S1 Mysłowice - Bielsko-Biała wraz z obwodnicą Oświęcimia. Ta droga jest wpisana do ˝Programu budowy dróg krajowych˝, przez długi czas była uzgadniana.
Mam nadzieję, że państwo nie wiecie, gdzie ta droga dokładnie przebiega. Jakbyście słuchali obywateli, słuchali pani premier, jej wystąpień, tobyście doskonale wiedzieli, że w miejscu, w którym żyje i mieszka pani premier na co dzień, to jest najważniejsza kwestia do zrealizowania.
Dlatego mam wielką prośbę do pani premier: wystarczy jeden gest, a posłowie Prawa i Sprawiedliwości błyskawicznie zmienią swoją decyzję i zagłosują za tą poprawką.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Sprawa dotyczy bardzo ważnej sprawy: budowy północnej obwodnicy Krakowa.
23 października 2015 r. na sesji Rady Gminy Zielonki i w wywiadzie udzielonym LoveKraków.pl pan minister Andrzej Adamczyk mówił tak: ˝Nie łudźmy się, samorząd tej drogi nie zrealizuje, wysiłek finansowy jest zbyt duży, musi być finansowana ze środków centralnych. Z punktu widzenia formalnoprawnego nie ma żadnych przeciwwskazań, by wpisać tę drogę do 'Programu budowy dróg krajowych'˝. Nakładem 7 mln zł samorządy województwa małopolskiego i miasta Krakowa uzyskały decyzję środowiskową, jeśli chodzi o to zadanie, i nic nie stoi na przeszkodzie, aby w tym roku to już było realizowane.
Mam nadzieję, panie ministrze, że tylko przez błąd i niedopatrzenie nie uwzględnił pan na posiedzeniu Rady Ministrów tej poprawki w budżecie.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Ta poprawka, która została zgłoszona w imieniu małopolskich posłów Platformy Obywatelskiej, została zainspirowana państwa aktywnością. Przeczytam więc wystąpienie pani Barbary Bartuś z 14 grudnia 2014 r.: Mój Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość kolejny raz składa poprawkę dotyczącą drogi nr 28...
...która biegnie od Podhala w kierunku Krosna.
Proszę wstrzymać czas, dobrze?
Proszę kontynuować, panie pośle.
Pytamy o możliwość zbudowania obwodnicy i szybszego przemieszczania się właśnie obok Gorlic, Sącza, Grybowa, tak aby do Gorlic zjeżdżać tylko w dobrych celach, w tym celach turystycznych.
Chcę państwu powiedzieć, że będąc marszałkiem, wybudowałem tam sześć obwodnic: Podegrodzia, Starego Sącza, zachodnią obwodnicę Sącza razem z powiatem
, Gorlic, Bobowej, Muszyny. Nie jest pod tym względem tak źle. Ale chcemy dać państwu szansę, skoro nie mogliście się doczekać
poparcia tych poprawek przez 8 lat, dzisiaj poprzemy je bardzo chętnie.
Panie Marszałku! Pani Premier! Wysoka Izbo! Muszę państwu powiedzieć, że sytuacja nie jest dobra. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości nie tylko nie słuchają Polaków, ale nie słuchają również pana prezesa Kaczyńskiego...
...który tydzień przed wyborami powiedział w Nowym Targu, że do Nowego Targu musi być dwupasmowa droga. Za czasów rządu...
...Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego ta droga została w pełni przygotowana...
...do realizacji.
Panie pośle, to nie jest pytanie.
Jest już po przetargach na budowę drogi ekspresowej S7 do Rabki. Dlaczego nie chcecie przeznaczyć środków finansowych, żeby ją przedłużyć do Nowego Targu?
Panie Marszałku! Pani Premier! Do zabrania głosu skłonił mnie pan Stanisław Biernat, radny miasta Oświęcimia z PiS-u, który 2 dni temu złożył interpelację i pytał, dlaczego ja i pani poseł Dorota Niedziela głosujemy przeciwko inwestycjom na naszym terenie. Chciałbym powiedzieć, że ta poprawka dotyczy obwodnicy Zatora i jestem ciekawy, jak posłowie PiS-u zagłosują w przypadku tej poprawki.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Z wystąpienia pana ministra nie dowiedzieliśmy się, jakie są prawdziwe i najważniejsze interesy ekonomiczne Polski. Poza podniosłymi hasłami nie usłyszeliśmy, co i gdzie jest najważniejszym naszym interesem. Zabrakło w tym wystąpieniu spojrzenia na rolę, jaką choćby w budowaniu wizerunku Polski i Polaków odgrywa obecność polskich firm za granicą naszego kraju oraz ekspansja, także ekonomiczna, polskiego biznesu poza granicami kraju. Nie poświęcił pan za dużo miejsca i czasu roli, jaką polskie firmy mogą odgrywać w promowaniu Polski i jej dorobku na arenie międzynarodowej. Największy hit polskiego eksportu, nasza zdrowa i bezkonkurencyjna żywność i jej rosnąca sprzedaż, której nie zaszkodziło nawet rosyjskie embargo, nie zasłużyła nawet na słowo docenienia.
Ale mnie to szczególnie nie dziwi, bo pierwsze 100 dni PiS-owskiego rządu to nic innego, jak pasmo niefortunnych działań i wypowiedzi, wizerunkowej porażki, jaką zafundowaliście Polsce i Polakom na arenie międzynarodowej. Polska przez ostatnie ćwierć wieku wypracowała
znakomity wizerunek europejskiego prymusa, lidera zmian społecznych, ekonomicznych i politycznych. Wy w ciągu krótkiego czasu posadziliście Polskę w oślej ławce. I to jest niestety prawdziwa miara skuteczności waszej dyplomacji. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Premier! Bawcie się dalej tak dobrze.
Na przeciwdziałanie i usuwanie klęsk żywiołowych przez ostatnie 8 lat...
...rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego przeznaczył grubo ponad 10 mld zł.
Najniższa kwota to było 1 mld 200. Państwo w tym budżecie przeznaczacie tylko 800 mln zł. Powinniście sobie zdawać sprawę, że nie jesteście w stanie realizować nawet tych zadań, w związku z którymi są już zaciągnięte zobowiązania.
Czy państwu nie wstyd, pani premier, czy pani nie wstyd dawać na tak ważną kwestię dla wszystkich mieszkańców naszego kraju tyle mniej niż Platforma Obywatelska?
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Trudno się nie odnieść do tych słów. To nie były słowa wyrwane z kontekstu - to jest nieważne, czy były wypowiedziane tak, jak pani minister mówi, w emocjach, czy nie - te słowa padły wielokrotnie. Padły one w kampanii wyborczej, padły również w grudniu na tej sali.
Państwo dzisiaj powinniście uczciwie stanąć tutaj i powiedzieć Polakom...
...wycofujemy się z naszej wyborczej obietnicy. Jeśli tego nie zrobicie, to jest to po prostu oszustwo.
Szanowni Państwo! Chciałbym zapytać o jedną bardzo ważną kwestię. Jak wiadomo, na realizację tego programu samorządy gminne otrzymają 2% środków, na pokrycie wszystkich kosztów. Ale, jak wiadomo, zgodnie z art. 16 projektu tej ustawy, podobnie jak w sprawach świadczeń rodzinnych, jeśli jedno z rodziców przebywa poza granicami naszego kraju, w Unii Europejskiej czy w kraju Europejskiego Obszaru Gospodarczego, będzie konieczne ustalenie prawa do zasiłku. To będzie musiało być zrealizowane przez regionalne ośrodki polityki społecznej
, przez służby pana marszałka. Wiadomo, że wojewodowie nie dysponują środkami na ten cel w żadnym zakresie. Czy przewidujecie państwo finansowanie tego zadania jako zadania zleconego?
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Bardzo bym prosił o określenie terminu, kiedy resort będzie gotowy do tych działań. Mnie również interesuje - i chciałbym, aby pan minister udzielił nam odpowiedzi - które województwa będą objęte renegocjacją programów regionalnych. Taką informację przekazał w poniedziałek pan premier Morawiecki, który powiedział, że to będzie dotyczyło przynajmniej kilku województw; jako jedyne podał województwo mazowieckie. Myślę, że marszałkowie są zainteresowani tym, aby taka informacja została udzielona. I na jakiej podstawie, jakie są przesłanki dla tego, aby to zrobić?
Drugie pytanie, które również mam. Czy prawdą jest, że ministerstwo gospodarki i rozwoju zamierza dokonać zmian w ustawie o zasadach prowadzenia polityki rozwoju, tak aby przesunąć z samorządów regionalnych do wojewodów część zadań, w tym również zarządzanie funduszami europejskimi?
Panie Marszałku! Pani Minister! Szanowni Państwo! Muszę powiedzieć, że bardzo mi się nie podobało, jak państwo wczoraj kwestionowaliście wypowiedzi pani premier, która przypomniała obietnicę: 500 zł na każde dziecko.
Muszę powiedzieć, że wieczorem otrzymałem od państwa materiały, te, które również tutaj mieliście, ulotkę, na której faktycznie bardzo wyraźnie jest napisane, że jest to na każde drugie dziecko i przy progu dochodowym również na pierwsze. Mam też umowę pana prezydenta Andrzeja Dudy z ludźmi.
Jak ta ustawa zostanie zastosowana do konkretnej rodziny, rodziny, którą znam? 19 lat ma najstarszy, druga osoba w lutym będzie miała 18 lat, trzecia osoba ma 16 lat, więc za 1,5 roku osiągnie pełnoletność, i czwarta osoba ma 12 lat. Taka rodzina, która - można powiedzieć - jest modelową rodziną, tylko przez 2 lata będzie mogła uzyskiwać 500 zł.
Ten mechanizm w ogóle nie zostanie zastosowany. Bardzo proszę o uwzględnienie tego faktu.
Panie Marszałku! Pani Premier! Szanowni Państwo! Dwa dni temu na tej sali w czasie debaty nad tym projektem ustawy wielokrotnie były przywoływane słowa pani premier, że 500 zł będzie na każde dziecko. Państwo robiliście z pani premier swojego rządu kłamczuchę, pokazywaliście ulotki
, które pokazywały, że będzie na każde, ale drugie lub trzecie. I co? Dzisiaj się okazuje, że ta ustawa nie gwarantuje 500 zł na drugie dziecko, jeśli ma starszego brata lub siostrę, nie gwarantuje środków na trzecie, czwarte dziecko, jeśli ma starsze rodzeństwo.
Do czego ta ustawa doprowadza? Do potwierdzenia tego, że cały wasz program wyborczy był jednym wielkim oszustwem.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu wobec raportu o pomocy publicznej w Polsce udzielonej przedsiębiorcom w 2014 r. wraz z raportem o pomocy de minimis w Polsce udzielonej przedsiębiorcom w roku 2014.
Pomoc publiczna jest ważnym elementem wsparcia. Udzielana jest w różnych formach, najczęściej są to dotacje, pożyczki, gwarancje czy odroczenia. W roku 2014 z tej pomocy, z wyłączeniem pomocy de minimis, skorzystało 46 tys. podmiotów, dla których łączna wielkość pomocy publicznej przekroczyła 25 mld zł, w tym w sektorze transportu blisko 6 mld. Średnia wartość wsparcia dla jednego przedsiębiorstwa wyniosła blisko 550 tys. zł.
Warto w tym miejscu podkreślić, że wysokość pomocy publicznej w roku 2014 była znacząco wyższa niż w latach poprzednich. Tylko w stosunku do roku 2013 wzrost pomocy publicznej wyniósł 15%, tj. o ponad 3100 mln zł więcej.
Głównym czynnikiem wzrostu pomocy publicznej jest rozpoczęcie udzielania przez ministra środowiska spółkom energetycznym pomocy w formie przydziału bezpłatnych uprawnień do emisji gazów cieplarnianych - blisko 4 mld zł oraz znacznego wzrostu pomocy udzielonej w sektorze transportu - o blisko 2 mld zł. Wyłączając sektor transportu, w ramach pomocy regionalnej łączne wsparcie wyniosło 8200 mln i zostało przeznaczone głównie na wsparcie nowych inwestycji. W tym obszarze obserwujemy spadek udzielonej pomocy publicznej w odniesieniu do lat 2012-2013. Związana ona jest z harmonogramem wdrażania funduszy europejskich, gdzie kulminacja kontraktowania, a więc i zaliczenia pomocy publicznej, była w latach poprzednich.
W ramach pomocy horyzontalnej łączne wsparcie wyniosło 8600 mln zł i zostało przeznaczone głównie na ochronę środowiska, zatrudnienie i restrukturyzację przedsiębiorstw. W tej części ujęte są również bezpłatne uprawnienia do emisji dwutlenku węgla. Pomoc ta udzielana jest w celu zapobieżenia zjawisku przenoszenia działalności związanych ze znaczną emisją do krajów, gdzie wymogi w tym zakresie są znacznie mniejsze. Ponadto ten instrument ma przyczynić się do modernizacji polskiego sektora elektroenergetycznego.
W ramach pomocy sektorowej łączne wsparcie wyniosło 1400 mln i pomoc skierowana została głównie do sektorów górnictwa i energetyki. Pozostała wielkość wsparcia, 1200 mln, udzielona została z tytułu realizacji zadań publicznych. 2/3 wielkości tego wsparcia udzieliła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jednostkom radiofonii i telewizji.
Udzielanie pomocy publicznej angażuje wiele podmiotów. Tylko w roku 2014 pomocy udzieliło 686 podmiotów spośród ogólnej liczby ok. 5 tys. uprawnionych do wsparcia. Najwięksi dysponenci pomocy publicznej, jak już było mówione, w 2014 r. to byli minister środowiska, prezes PFRON-u, organy podatkowe, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości czy marszałkowie województw.
Biorąc pod uwagę poszczególne województwa, największa pomoc została udzielona w województwach mazowieckim, łódzkim i śląskim. Tam przypada łącznie 50% całej udzielonej pomocy. Najniższe wsparcie udzielone zostało w województwach opolskim, podlaskim i zachodniopomorskim. Warto podkreślić, że pomoc publiczna przypisana jest regionom, gdzie znajduje się siedziba podmiotu. Tak więc istnieje nie tylko możliwość, ale zapewne jest wiele takich przypadków, że przedsiębiorca otrzymał wsparcie w związku z prowadzeniem działalności na terenie innego województwa.
W odniesieniu do wielkości podmiotów zdecydowanie największa część pomocy trafiła do dużych przedsiębiorstw, tj. ponad 62%, ale jeśli uwzględnimy pomoc de minimis, duże przedsiębiorstwa partycypowały w 46% pomocy publicznej. Natomiast bardzo duży wzrost, z 11 do 26%, jest w przypadku mikroprzedsiębiorstw, bo jak już zostało wspomniane, właśnie mikroprzedsiębiorstwa są tą grupą, która najczęściej i najchętniej korzysta z pomocy de minimis.
W podziale na sektor prowadzonej działalności największa skala pomocy skierowana została na wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną - blisko 30%. Stąd też naturalne jest, że największymi beneficjentami były właśnie spółki z tego sektora: PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, Tauron Wytwarzanie, Polskie Linie Lotnicze, Telewizja Polska, EDF Polska i Spółka Restrukturyzacji Kopalń.
Martwić może stosunkowo niskie wsparcie na prace badawczo-rozwojowe, którego wysokość w roku 2014 wyniosła 528 mln zł. Wysokość tego wsparcia była znacząco niższa niż w latach 2012-2013, kiedy to udzielono wsparcia odpowiednio na poziomie 815 i 1273 mln zł. Przyczyna jest dokładnie taka sama jak w przypadku pomocy regionalnej, związana z funduszami europejskimi w dużej mierze.
Pomoc publiczna w sektorze transportu udzielona została na poziomie blisko 6 mld zł. Z tej kwoty blisko 2,5 mld, tj. 42%, skierowane zostało do podmiotów działających w sektorze transportu kolejowego, a 3200 mln - na transport lądowy pozostały.
Największej pomocy udzielili prezydenci miast, burmistrzowie, wójtowie i starostowie, tj. 2600 mln, w tym gronie największa pomoc została udzielona przez prezydenta miasta Krakowa spółce obsługującej transport zbiorowy. Marszałkowie województw - 2300 mln, minister infrastruktury i rozwoju - blisko 900 mln zł. Pomoc publiczna w sektorze transportu niemal w całości jest udzielana jako rekompensata za realizację usług świadczonych w obrocie gospodarczym, jest wypłacana na podstawie dwóch ustaw: o publicznym transporcie zbiorowym i o transporcie kolejowym. Największa część wsparcia skierowana została do spółki Przewozy Regionalne sp. z o.o. - 681 mln zł i PKP Intercity SA - 642 mln zł.
Reasumując, od roku 2011 obserwujemy coroczny wzrost udzielanej pomocy publicznej. Skala udzielonej pomocy publicznej w roku 2014 wyniosła 1,46% PKB. Najczęstszą formą udzielanej pomocy były dotacje i ulgi podatkowe. Udzielana pomoc jest badana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a na poziomie Unii Europejskiej - przez Komisję Europejską. Największy problem w udzielaniu pomocy zawsze stanowi pomoc sektorowa skierowana na ratowanie i restrukturyzację przedsiębiorstw, gdyż stanowi ona największe zagrożenie naruszeniem konkurencji. Pomoc ta stanowi zwykle doraźną reakcję państwa na problemy poszczególnych podmiotów. Bez wątpienia sektor górniczy jest typowym przykładem takiej pomocy.
Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska pozytywnie ocenia przedłożony przez Radę Ministrów raport o pomocy publicznej w Polsce udzielonej przedsiębiorcom w 2014 r. wraz z raportem o pomocy de minimis i jest za jego przyjęciem. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Projekt prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zmieniający ustawę o podatku dochodowym od osób fizycznych oczywiście z jednej strony realizuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego, z drugiej strony bardzo mocno ogranicza zaufanie obywateli i łamie demokratyczną zasadę państwa prawa, bowiem z jednej strony obywatelom daje kwotę wolną w wysokości 8 tys. zł, z drugiej strony zabiera samorządom - są różne szacunki - od 8 mld zł do 9 mld zł na realizację własnych zadań. Wielokrotnie już na tej sali było przywoływane, m.in. przez pana posła Protasa czy sprawozdawcę tego projektu, że de facto pozbawia to stronę samorządową możliwości realizacji zadań inwestycyjnych, bo taki jest skutek ustawy przygotowanej przez pana prezydenta, lub też zmusza samorządy do ograniczania realizacji zadań własnych, co siłą rzeczy musi się odbyć kosztem jakości. Pani premier Beata Szydło na pierwszym spotkaniu z samorządowcami zapowiedziała i złożyła jasną deklarację, że żadnego ubytku w dochodach jednostek samorządu terytorialnego nie będzie, a na wszystkie dodatkowe zadania będą przekazywane dodatkowe środki, które w pełni zrekompensują ponoszone koszty. Dziwi mnie zatem, dlaczego pani Maria Zuba, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, składa wniosek o odrzucenie tej ustawy. Przecież ona w pełni realizuje nie tylko obietnice wyborcze Prawa i Sprawiedliwości, ale również w pełni realizuje deklarację pani premier Beaty Szydło. Nie może być tak, że państwo z jednej strony dajecie na obsługę wielkiego zadania 350 mln zł, a z drugiej strony zabieracie 8,5 mld zł. To jest po prostu
zachowanie bardzo niepoważne. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Panie Premierze! Pani Minister! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt przedstawić nasze stanowisko odnośnie do tej ustawy.
Wizyta Ojca Świętego Franciszka w Polsce oraz organizacja Światowych Dni Młodzieży - Kraków 2016 jest wydarzeniem wyjątkowym. Zgodnie z zapowiedziami organizatorów będzie w nich uczestniczyć nawet 2,5 mln młodych ludzi z całego świata, stąd też inicjatywa przygotowania szczególnych rozwiązań prawnych jest w pełni zasadna. Zawarte w ustawie zapisy powinny ułatwić organizację spotkań, jak i poprawić warunki do zapewnienia bezpieczeństwa uczestników tego wyjątkowego wydarzenia, w szczególności medycznego, i porządku publicznego.
Niestety kilka przepisów budzi nasze wątpliwości. Z uwagi na krótki czas wystąpienia skoncentruję się na tych najważniejszych kwestiach. Tytuł ustawy sugeruje, że dotyczy ona całej wizyty, zresztą mówiła o tym pani minister Kempa. Jednak proponowane zapisy odnoszą się niemal wyłącznie do organizacji Światowych Dni Młodzieży, bowiem jako jedynego organizatora wskazuje się archidiecezję krakowską. Zgodnie z ogłoszonym w ostatnią sobotę programem wizyty Ojca Świętego organizatorów będzie co najmniej kilku, w tym Konferencja Episkopatu Polski, organizująca choćby uroczystości w Częstochowie na Jasnej Górze. Trudno sobie wyobrazić sytuację, w której za wszystko ma odpowiadać jedna diecezja. Tak więc w toku dalszych prac należy nanieść stosowne poprawki lub ograniczyć ustawę tylko do Światowych Dni Młodzieży. Zdziwienie budzi również fakt obarczania pełną odpowiedzialnością za opracowanie planu zabezpieczenia bezpieczeństwa podczas Światowych Dni Młodzieży wyłącznie archidiecezji krakowskiej. W moim głębokim przekonaniu archidiecezja i Konferencja Episkopatu Polski mogą i powinny odpowiadać wyłącznie za przygotowanie tego planu w miejscach spotkań, to jest na Jasnej Górze, w Krakowie-Łagiewnikach, na Błoniach oraz w Campusie Misericordiae. W pozostałych miejscach za przygotowanie tego planu powinien odpowiadać wojewoda. To on dysponuje narzędziami, aby taki plan przygotować. Myślę, że obarczanie tym strony kościelnej jest zbyteczne.
Jeszcze większe zdziwienie budzi zapis art. 5 ust. 4 mówiący o tym, że Policja może pobierać, uzyskiwać, gromadzić, sprawdzać, przetwarzać, wykorzystywać informacje, w tym dane osobowe osób zarejestrowanych jako uczestnicy Światowych Dni Młodzieży lub wolontariusze współpracujący przy ich organizacji, bez ich wiedzy i zgody. Oznacza to, że każdy z nas, każdy Polak i każdy gość z zagranicy, jeśli tylko zechce wziąć udział w uroczystościach, będzie mógł być inwigilowany. Zapis ten powinien być ograniczony wyłącznie do osób stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego. Nie wierzę, że Ojciec Święty chciałby być w tytule ustawy inwigilacyjnej.
Fakt, że wojewoda będzie odpowiadał za przygotowanie planu zabezpieczenia medycznego, za zawarcie z podmiotami umowy na świadczenie usług podczas Światowych Dni Młodzieży, za dokonanie niezbędnych zakupów, nie budzi żadnych wątpliwości. Problemem jest brak terminów, w których wojewoda powinien przedłożyć plan zabezpieczenia medycznego oraz zawrzeć umowy na świadczenie usług z podmiotami wymienionymi w art. 15 ustawy. Jeśli nie wpiszemy do ustawy terminów, to jak znamy życie, wszystko będzie przesuwane na ostatni możliwy dzień.
W zakresie transportu ustawa daje duże możliwości spółkom kolejowym, kolejom regionalnym. Mamy możliwość wprowadzenia rozkładu jazdy pociągów, ale nie dotyczy ona, w mojej ocenie, kluczowego problemu, o którym również pani minister mówiła i który znajduje się w uzasadnieniu tej ustawy, mam na myśli tabor kolejowy. Nie tylko Przewozy Regionalne nie dysponują wystarczającą ilością taboru, również spółki regionalne tego taboru nie mają. Według mojej wiedzy tylko w Małopolsce potrzebujemy 150 składów znacznie wydłużonych, a dzisiejsze możliwości są na poziomie połowy tej ilości, będziemy więc mieli problem, bo brak będzie niezbędnego taboru.
Ustawa nakłada na zarządców dróg wiele obowiązków, jednak nie przewiduje możliwości refundowania poniesionych kosztów. Chciałbym również zwrócić uwagę, że potrzebny byłby zapis, który upoważni ministra infrastruktury i budownictwa do wyłączenia części autostrady na odcinku Kraków - węzeł Wielicka - Szarów.
Na zakończenie chciałbym wyrazić żal, że samorządy zbyt często są pomijane przez rząd w podejmowaniu decyzji w tym zakresie, chodzi mi również o konsultacje w sprawie tej ustawy.
Przypomnę chociażby ubiegłotygodniowy chaos związany ze zmianą miejsca spotkania z młodymi ludźmi, nieuwzględnienie poprawek samorządów. Chciałbym zaapelować, to co mówiła pani minister, papież Franciszek nie przyjeżdża tylko do PiS-u. Przyjeżdża do nas, do Polski. Przyjeżdża spotkać się z młodzieżą z całego świata. Wykorzystajmy te 4 miesiące, abyśmy mogli im pokazać nowoczesną, otwartą, uśmiechniętą Polskę. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Najpierw odniosę się do jednego głosu posłanki z Prawa i Sprawiedliwości. Chcę państwu powiedzieć, że to nie jest tak, że prace nad organizacją Światowych Dni Młodzieży zostały uruchomione, kiedy nowy rząd przejął władzę. Również w poprzednim roku funkcjonował zespół, działał i były podejmowane zobowiązania finansowe. Miałem okazję jako marszałek województwa uczestniczyć w pracach tego zespołu. Podjęliśmy decyzję w samorządzie województwa małopolskiego na kilkadziesiąt milionów złotych. Stosowne decyzje podejmowali pani premier Ewa Kopacz, pan minister Władysław Kosiniak-Kamysz. Dzięki temu ta organizacja, która dla nas jest wielkim zaszczytem, jest po prostu możliwa do zrealizowania.
Mam jeszcze dwa pytania. Na podstawie liczby pytań, również posłów z Prawa i Sprawiedliwości, zakładam, że będzie podwyższony próg dotyczący zakupów bez stosowania ustawy, bo siłą rzeczy po to wprowadzamy przepisy, żeby ułatwić, jeśli nie możemy zrealizować zakupów, to byłby zapis, który byłby martwy. Reakcja pani minister wskazuje, że taka zgoda będzie. Natomiast chciałbym zgłosić jeden postulat. Mówimy o montowaniu dodatkowych instalacji w Krakowie i na terenie Campusu Misericordiae. Chciałbym zgłosić, żeby również było to rozszerzone o Częstochowę, Oświęcim, ale przede wszystkim o Kraków-Łagiewniki i Rynek Główny
, bo ci ludzie poza uroczystościami będą po prostu przebywali głównie w tych miejscach i warto, żeby tam również były te sprawy zabezpieczone. Dziękuję bardzo.
Panie marszałku! Pani Minister! Zgłosiłem się, żeby w pełni jeszcze raz powtórzyć: ustawa jest potrzebna, chcemy nad nią pracować. Chcemy za tą ustawą głosować po to, aby ona nam ułatwiła wykorzystanie tych 4 miesięcy i jak najlepsze przygotowanie. Natomiast pewne wątki, do których się odnosiłem, były spowodowane tym, że pani, prezentując projekt ustawy, nie powiedziała o tym, że w wyniku ogłoszonego planu wizyty Ojca Świętego w ubiegłą sobotę będziecie wprowadzali zmiany. Na samym początku o tym powiedziałem, że albo robimy to tylko dla Światowych Dni Młodzieży, albo to konsekwentnie uaktualniamy do programu wizyty, który był.
I jeszcze słowo na temat spotkań poprzedniego rządu. Chcę powiedzieć, że był upoważniony pan wojewoda Jerzy Miller. Jestem o tym głęboko przekonany, że sprawozdanie otrzymała również pani premier Beata Szydło na koniec, w momencie jego odejścia ze służby. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej mam zaszczyt zreferować nasze stanowisko w sprawie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z organizacją wizyty Jego Świątobliwości Papieża Franciszka w Rzeczypospolitej Polskiej oraz Światowych Dni Młodzieży - Kraków 2016.
Myślę, że dla ludzi wierzących najważniejszy jest wymiar duchowy tych uroczystości. Znając to, co i jak mówi papież Franciszek, oraz to, jak przygotowują się do tego wydarzenia poszczególne parafie, jestem spokojny o efekt Światowych Dni Młodzieży w tym zakresie. Myślę, że dla nas, ludzi wierzących, będzie to wyjątkowe wydarzenie. Jednak dla nas, polityków, a także dla obywateli Polski bardzo ważne jest również to, z jakim obrazem Polski i Polaków goście, uczestnicy Światowych Dni Młodzieży, wrócą do swoich krajów. Chciałbym, myślę, że chciałby tego każdy Polak, aby wspominali Polskę jako kraj gościnny, nowoczesny, dobrze rozwinięty i otwarty, aby chcieli później wielokrotnie wracać do naszego kraju. Chciałbym również, aby w trakcie tego wyjątkowego wydarzenia każdy, niezależnie od tego, skąd jest i jaki ma kolor skóry, czuł się u nas dobrze, aby czuł, że to właśnie on jest tym najważniejszym gościem.
Muszę powiedzieć, że cieszę się, że w trakcie prac komisji część tych uwag, które zgłaszałem w trakcie pierwszego czytania, została przyjęta. To są w szczególności właśnie scedowanie tego obowiązku zabezpieczenia medycznego i porządku publicznego na wojewodę, kwestie zamówień publicznych, ale jest szereg rzeczy, które jeszcze nie zostały ujęte. Z uwagi na charakter pracy wczoraj zgłosiliśmy w imieniu naszego klubu tylko trzy poprawki. Dzisiaj będę zgłaszał osiem poprawek. Dwie dotyczą tych samych aspektów, o których mówił pan poseł Siarka. Tak się składa, że jedna z tych uwag, dotycząca infrastruktury drogowej, była również wczoraj omawiana i nie została przyjęta. Ta poprawka również jest w ramach pakietu poprawek klubu Platformy Obywatelskiej, jak i kwestia dotycząca melioracji. Wydaje nam się, że jest bezzasadne utrzymanie zapisu, który daje możliwość ściągania z właścicieli gruntów, tych właścicieli, którzy na 1,5 roku użyczyli bezpłatnie gruntów na Campus Misericordiae, potencjalnych kwot do budżetu państwa. Taki zapis jest, przynajmniej na ten moment, w przedłożeniu rządowym.
Pozostałe poprawki dotyczą art. 2. Chcemy, aby po słowach, że organizatorem jest archidiecezja krakowska, dopisano: lub Konferencja Episkopatu Polski. Bo nie archidiecezja krakowska jest organizatorem wydarzeń w Częstochowie, na Jasnej Górze, tylko Konferencja Episkopatu Polski. Jeśli tego nie zrobimy, to ten artykuł będzie stać w sprzeczności z wszystkimi kolejnymi zapisami, będzie po prostu nieprawdziwy.
Również postulujemy, i będziemy to wprowadzali w art. 9, gdzie mówimy o wypłacie za nadgodziny, i później jeszcze, bodajże w art. 31, o zwiększeniu wynagrodzenia o 25% w stosunku do przedłożenia rządowego. To jest praca na pełnych obrotach. Miałem okazję uczestniczyć w dwóch pielgrzymkach i chociaż zapisujemy w ustawie, że pracownicy Policji, wszystkich służb mają prawo do odpoczynku, to oni po prostu z tego prawa nie korzystają. Te dwa, trzy kluczowe dni to jest praca na ciągłych obrotach. Ja to obserwowałem. Wydaje mi się, że tak jak jest szereg dodatków za noce, za pracę ponad 48 godzin, gdzie zwiększa się ten iloczyn, to również w tym przypadku to wynagrodzenie powinno być zwiększone o te symboliczne 25%.
Dopracowujemy również zapis art. 21 ust. 4, bowiem chcemy, aby była możliwość pełnej refundacji w przypadku dotacji na przewozy kolejowe. W ustawie niby jest możliwość pełnego uzyskiwania dotacji, a w uzasadnieniu mamy ograniczenie do 80%. Chcielibyśmy tę niespójność w sposób bardzo precyzyjny wyartykułować.
Wreszcie ostatnia poprawka, którą będziemy zgłaszali. Była o tym mowa
wczoraj na komisji, wydaje nam się, że ten zapis, który mówi, że minister obrony narodowej, po zasięgnięciu opinii wojewody, może wskazywać czy przesuwać wojsko do pomocy przy organizacji Światowych Dni Młodzieży, powinien brzmieć, że minister obrony narodowej na wniosek wojewody. Bo skoro wojewoda odpowiada za przygotowanie planu, jest gospodarzem tego wydarzenia, koordynuje wszystkie prace, to jeśli jest taka potrzeba, żeby wojsko zaangażować do pracy, powinien wystąpić ze stosownym wnioskiem. To rozwiązywałoby problem.
Mam nadzieję, że w duchu miłosierdzia dzisiaj państwo na te nasze propozycje spojrzycie łaskawie. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie do pani minister Kempy i do pana sprawozdawcy. Dlaczego państwo chcecie ukarać mieszkańców Wieliczki za to, że dobrowolnie przekazują, użyczają burmistrzowi Wieliczki grunty, prawie 200 ha, po to abyśmy mogli 30 i 31 lipca spotkać się tam z Ojcem Świętym, i chcecie obłożyć kilkutysięczną karą w postaci opłaty melioracyjnej za to, że udostępniają grunt? Dlaczego, panie prezesie Kaczyński, łamie pan kręgosłupy posłów Małopolski, którzy będą musieli się z tego tłumaczyć?
Dlaczego pan karze burmistrza Artura Kozioła z PiS-u? Tego nie mogę pojąć.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chcę powiedzieć, że posłowie Platformy Obywatelskiej poparli każdą poprawkę, nawet tę niedoskonałą. Niemniej jednak przed momentem pani minister Kempa wprowadziła wszystkich państwa posłów w błąd.
Wszystkich posłów.
Zapis tego artykułu, o którym była mowa, mówi jednoznacznie: Urządzenia melioracji wodnych szczegółowych są wykonywane za zwrotem. Przyznał to wczoraj w komisji pan minister Majewski. W związku z powyższym ta opłata, a poszły już na to 2 mln zł udzielone w ubiegłym roku z budżetu państwa, będzie wyegzekwowana. To może być kwota nawet 10 tys. zł od 1 ha. Takie konsekwencje ma punkt, który został wprowadzony.
Ja wiem, co państwa boli. Państwa boli to, że ten teren w całości został uzbrojony w ubiegłym roku dzięki finansom pani premier Ewy Kopacz, która udzieliła 5 mln zł dotacji
, dzięki 20 mln z budżetu województwa
, dzięki pieniądzom z budżetu miasta Wieliczki, dzięki wsparciu również ministra Kosiniaka-Kamysza. To państwa boli.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo!
Oczywiście wojewoda tutaj nie ma nic do gadania, bo to jest uprawnienie marszałka województwa. I to żadna łaska ani prawo, ale tylko i wyłącznie obowiązek. Nanosicie państwo w tym punkcie na marszałka województwa obowiązek wydania takiej decyzji, która obciąży mieszkańców, właścicieli tych gruntów kwotą. I ta kwota musi być wyegzekwowana. Musicie państwo sobie zdać sprawę z konsekwencji. Ja mam nadzieję, że to poprawicie w Senacie, że przemyślicie tę sprawę. Ale naprawdę proszę nie wprowadzać w błąd.
Jeszcze jedna uwaga. Pani minister mówiła, że ostatnie spotkanie zespołu odbyło się w lipcu. Spotkanie całego zespołu było w lipcu, ale było również upoważnienie wówczas dla wojewody małopolskiego. Nie tylko pani premier Ewa Kopacz dostała sprawozdanie, w grudniu to sprawozdanie dostała również pani premier Beata Szydło. I państwo w rządzie doskonale wiecie o tym, jaki był stan zaawansowania wszystkich prac.
Nie udawajcie, że wszystko się rozpoczęło w listopadzie.
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Pan minister jasno zdefiniował, że ma prawo powoływać osoby po to, aby realizowały jego politykę. Ale ja mam pytanie do pana ministra, czy naprawdę nie ma już kogo powoływać do tych spółek. Parę przykładów. Część pierwsza, powroty. Akurat w województwie małopolskim mamy dwa takie ciekawe przykłady. Pierwszy dotyczy kopalni soli w Wieliczce. Wrócił pan Zbigniew Zarębski, odwołany w 2009 r. za nieprofesjonalne zarządzanie firmą. W ocenie naukowców z Akademii Górniczo-Hutniczej z powodu zamknięcia zaworów na tamie chodnika Mina niebezpiecznie wzrosło ciśnienie wody, grożąc zalaniem solnych podziemi. Mógł zatopić kopalnię soli w Wieliczce. Czy państwo sobie to wyobrażacie? I taka osoba dzisiaj wraca ponownie na ten urząd.
Drugi przykład, Władysław Krakowski, pierwszy prezes ZEW Niedzica. Tu sytuacja podobna, został powołany w czasie rządów Akcji Wyborczej Solidarność i nie dotrwał nawet do końca tej kadencji. W roku 2001 odwołany z tytułu nieudzielenia absolutorium. Państwo doskonale wiecie, jak współpracował wówczas z właściwym ministerstwem, nietrafione inwestycje. Dzisiaj osoba mająca 72 lata wraca ponownie. Co po? Na to nie mogę odpowiedzieć.
Trzeci przykład był już tutaj podawany: swoi. Zdzisław Filip, kolega szkolny pani premier Beaty Szydło, od razu awansował na dwa fotele prezesa: spółki Tauron Wydobycie i Tauron Nowe Brzeszcze. Osoba, która w życiu nie kierowała żadnym zespołem ludzkim, osoba, która nie ma żadnego doświadczenia, pozwalacie państwo, aby eksperymentowała na 7,5 tys. ludzi zatrudnionych w trzech kopalniach: Sobieski, Janina i Brzeszcze. Osoba, która w życiu nie prowadziła żadnych inwestycji, dzisiaj ma nadzorować wielomiliardowe inwestycje.
Czy naprawdę uważacie państwo
, że jakość kadry menedżerskiej nie ma żadnego znaczenia?
