Pani Marszałek! Pani Premier! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Z uwagą przysłuchuję się tej debacie i chciałem powiedzieć kilka słów o planach, tych, które zostały zarysowane w exposé pani premier, dotyczących reindustrializacji polskiego przemysłu. Chodzi o ten pomysł, który jest oparty na pewnej naszej polskiej tradycji, w której to, można dzisiaj powiedzieć, chcemy doprowadzić do odrodzenia się polskiego przemysłu, opierając się na polskiej myśli technologicznej, na polskich inżynierach, na polskich surowcach. Tak jak była tutaj mowa, chodzi o to, żeby oprzeć się na polskim węglu, który jest naszym narodowym skarbem. To jest pewna tradycja, którą polscy inżynierowie w dwudziestoleciu międzywojennym nazwali budową Centralnego Okręgu Przemysłowego. COP był taką myślą, wtedy kiedy Polska po zaborach była państwem w gruncie rzeczy rolniczym, nie miała przemysłu. Wtedy postanowiono rozbudować polski potencjał ekonomiczny właśnie przez rozśrodkowanie przemysłu, który miał być ulokowany tam, gdzie są duże sfery biedy. I dzisiaj, można powiedzieć, Polska jest rozwijana, można nawet stwierdzić, że w słupkach to wygląda nieźle, ale poprzez kilka, co najwyżej kilkanaście, ośrodków - stolica, Katowice, Gdańsk, Wrocław, Poznań, jeszcze kilka innych miast - które ten rozwój generują. Jest to sytuacja bliska gospodarkom latynoamerykańskim, gdzie są duże ośrodki bogactwa, często otoczone drutami kolczastymi, i ogromne obszary państwa, które są biedne, gdzie są slumsy i gdzie obywatele żyją na skraju ubóstwa. Dzisiaj Polska co prawda nie przypomina tych krajów, bo nie ma aż tak drastycznych podziałów, ale niestety te ostatnie osiem lat rządów Platformy Obywatelskiej spowodowało, że bieda pogłębiła się, a bogactwo, można powiedzieć, uciekło. Choćby przykład Mazowsza - dochody w Warszawie przez ostatnie osiem lat zamiast się wyrównać do poziomu dochodów, które mają osoby mieszkające poza stolicą, zwiększyły się. Te proporcje, można powiedzieć, prawie się podwoiły. Dzisiaj Mazowsze, które jest województwem najbogatszym, ma również najbiedniejsze powiaty. Osłabiona ściana wschodnia jest bardziej wspierana - wspierana pieniędzmi z Mazowsza - niż te powiaty, które mają w Polsce większe bezrobocie i mniejszą dochodowość na jednego mieszkańca niż właśnie ściana wschodnia.
Jeżeli mówimy o wykorzystaniu naszego narodowego potencjału poprzez odbudowę polskiego przemysłu, poprzez powrót do zrównoważonego rozwoju, który wymyślili kiedyś, kilkadziesiąt lat temu, polscy ekonomiści, to jest to powrót do pewnej polskiej tradycji. Tradycji, która oparła polski przemysł właśnie na naszych surowcach, na własnej myśli technologicznej i na własnej sile roboczej, która dawała szansę na to, żeby polscy obywatele, którzy mieszkają poza dużymi ośrodkami przemysłowymi, mieli również szansę na pracę, na dobrą pracę, na rozwój. Mieliśmy takie dokonania jak chociażby, przypomnę, przemysł chemiczny, który powstał - polski przemysł w Pionkach, zakłady, które mają takie dokonania, jak chociażby wynalezienie kleju Wikol, który stosuje dziś cały świat, a my go sprowadzamy z zagranicy, bo ten zakład został zlikwidowany, czy przemysł zbrojeniowy, który był oparty na Radomiu. Dzisiaj jest jedna fabryka. Co prawda Platforma szczyci się tym, że udało im się jedną fabrykę w Polsce wybudować przez ostatnie osiem lat. Polski przemysł zbrojeniowy dzisiaj ma wielką szansę właśnie dzięki modernizacji polskiej armii. Co zrobiła Platforma? Chce zamawiać uzbrojenie głównie za granicą, wydawać pieniądze nie w kraju...
...tak żeby tutaj były miejsca pracy, tylko za granicą. Ten rząd proponuje właśnie powrót do dbałości o polski przemysł
, o Polaków...
...o to, żeby pieniądze, które wydajemy na restrukturyzację naszej armii, były wydawane tu, żebyśmy mieli tu miejsca pracy i żebyśmy mieli po prostu też broń na wypadek, nie daj Boże, jakiegoś nieszczęścia. Bo jeżeli jest tak, że dzisiaj w Polsce sprowadzamy materiały wybuchowe do produkcji nabojów z zagranicy, a mieliśmy pierwszą w Europie, pierwszą na świecie w ogóle technologię, którą nasi technolodzy opracowali, ciągłej produkcji nitrocelulozy - dzisiaj ten zakład jest zlikwidowany - to jaki jest zatem sens wydawania za granicą pieniędzy, które można skierować tutaj na odbudowę, na odrodzenie naszego przemysłu narodowego? Taką propozycję dzisiaj składa ten rząd Polakom, naszemu narodowi, żebyśmy po prostu nie mieli młodzieży, którą kształcimy i która szuka miejsc pracy gdzieś tam za granicą, na obczyźnie, tylko żeby tu mogli się realizować, żeby tu mieli miejsca pracy.
Ten rząd przez ostanie osiem lat zajmował się tak naprawdę demolowaniem polskiej gospodarki, polskiego przemysłu, również polskiego systemu edukacji, o czym przed chwilą bardzo dobrze pani minister Joanna Kluzik-Rostkowska powiedziała. Dobrze opowiedziała tu, jak zdemolowała polski system oświatowy. To był piękny wykład. Dziękuję pani minister, bo pani powiedziała dokładnie...
...jak zrujnowaliście swoimi ideologicznymi pomysłami polski system oświatowy.
Trzeba to wszystko po prostu odwrócić. Trzeba przywrócić Polsce normalność i doprowadzić do tego, żeby w Polsce polscy urzędnicy pracowali na rzecz Polaków i słuchali tego, czego oni oczekują. Wy wyrzuciliście miliony podpisów Polaków do kosza, żeby realizować swoje szalone pomysły.
Otóż można też powiedzieć, że ocena waszego rządu została wydana przez was samych, bo wasza pani premier, kiedy straciliście władzę, nawet nie otrzymała od was propozycji przewodniczenia Komisji Zdrowia.
Tak więc sami sobie wydaliście świadectwo, jak oceniacie skutki waszych rządów.
Tak, waszą panią premier po prostu potraktowaliście, być może w sposób właściwy, jako osobę, która nie miała żadnych dokonań.
Szanowni Państwo! Przed chwilą też słyszałem wiele słów. Minister Halicki chwalił się, jakie to ma osiągnięcia w cyfryzacji. Mówił, że pani Streżyńska to dobry wybór. Tak, to dobry wybór, ale będzie miała dużo do posprzątania po was: afery, ta afera, która spowodowała, że Unia Europejska nałożyła na Polskę specjalną klauzulę tarczy antykorupcyjnej, która z Brukseli pilnowała, żeby tutaj nie były rozkradane pod waszym nosem polskie pieniądze. Szanowni państwo, jeśli minister Halicki chwalił się tymi dokonaniami, to niech powie, ile lat opóźnień jest w realizacji CEPIK-u, podpisu elektronicznego, ile lat pracowaliście nad ustawą o ochronie wartości intelektualnych. Gdzie jest ta ustawa? Jeżeli mówicie, że macie takie osiągnięcia, to ja sobie przypominam, że wasz minister Boni zamiast zajmować się cyfryzacją chciał powoływać jakieś komisje, które by zwalczały mowę nienawiści. Tym się zajmowali wasi ministrowie, a nie pracą, więc gdzie miały być efekty tej pracy? Dzisiaj pani minister będzie miała dużo pracy, rzeczywiście. Życzę sukcesów, a wiem, że jest fachowcem i że będzie nadrabiać to, co zawaliliście.
Gdzie jest, szanowni państwo, ten dostęp do szerokopasmowego Internetu? Obiecaliście, że będzie w całym kraju. Dzisiaj - wstyd. Jesteśmy zapóźnieni, a transfer danych jest po prostu, nie wiem, chyba na takim poziomie jak w Albanii albo jeszcze gorszym. A więc, szanowni państwo, nie ma się co tutaj chwalić. Osiągnięć waszego rządu po prostu nie widać. To jest smutny obraz. A jeśli przyjrzeć się temu, co się działo chociażby w spółkach Skarbu Państwa...
Ministerstwa między sobą biły się o różne spółki. Ministrowie sobie je wydzierali, wydzierano je sobie między różnymi resortami. To, co się działo np. przy okazji energetyki... No, nie ma tutaj pana Burego, który nadzorował energetykę. Dobrą wydali mu opinię wyborcy, nie wybierając go do Sejmu, bo zamiast zajmować się bezpieczeństwem energetycznym kraju, próbował sobie po prostu na tym zarobić. Swojej prywatnej spółce zabezpieczył możliwość handlu energią i chciał jako minister nadzorujący energetykę jednocześnie robić na tym interesy. Nawet wasz premier za to go upominał. Dzisiaj trwają poszukiwania kolejnych złotych sztabek tego pana ministra.
Chwalicie się, że oddajecie Polskę w dobrym stanie. Ten stan wygląda tak, że polski przemysł stoczniowy został zlikwidowany. Przypominam sobie, kiedy minister Grad opowiadał, jakiego to ma świetnego katarskiego inwestora. Mieliśmy budować flotę statków, które zapewnią bezpieczeństwo energetyczne. Miały one przywozić do Polski gaz. I tak było przed wyborami. A po wyborach okazało się, że stocznie zostały zlikwidowane, gazu nie przywozimy, a gazoport do dzisiaj, choć został otwarty, to jest zamknięty z powodu otwarcia.
I tak te wasze rządy wyglądały.
Prawo i Sprawiedliwość zapowiada, że będzie nadrabiać te wszystkie opóźnienia, a rzeczywiście będzie co robić. Przypomnę jedną z inwestycji - budowa linii kolejowej z Warszawy do Radomia. Kiedy oddawaliśmy władzę, ta inwestycja miała być zakończona pod koniec 2013 r. Dzisiaj z waszych odpowiedzi na interpelacje dowiadujemy się, że jak dobrze pójdzie, to będzie to 2020 r. 8 lat rządów Platformy, 8 lat opóźnienia w jednej inwestycji.
Z czego to wynika? No z tego, że jak przejęliście władzę, to zaczęliście zmieniać plany, puszczać to nową trasą. CBA się bało tym zająć, bo mówiono, że prawdopodobnie chodzi o jakieś działki, które gdzieś tam ktoś ma i chciałby, żeby państwo je wykupiło. A po zmianie trasy okazało się, że nowy tor nie trafił pod istniejący wiadukt
, wiaduktu zaś nie zaprojektowano. A pani Wasiak w nagrodę za te pomysły wzięła 510 tys. odprawy, kiedy odchodziła na stanowisko ministra infrastruktury.
Później te pieniądze przekazała pewnemu stowarzyszeniu. Do dzisiaj trwa spór prawny, czy miała prawo rozdysponować bez przetargu pieniądze publiczne, przekazać stowarzyszeniu, szlachetnemu oczywiście. I były tego typu działania. A pan Ostachowicz? 2 dni pracy w Orlenie i miał dostać kilka milionów odprawy. Jest pytanie: Ile takich odpraw żeście sobie wypłacili? Na ile milionów złotych zostały ograbione spółki Skarbu Państwa, żeby wasi towarzysze mogli po prostu się dorobić? Bo, przypominam, kiedy przejęliście władzę...
...obowiązywała ustawa, która mówiła o ograniczeniu dochodów, tzw. kominówka. Znieśliście to, zrobiliście tzw. kontrakty menedżerskie, z wielomilionowymi odprawami.
I wasi towarzysze partyjni poszli do spółek, i tam wyczyniali najdziksze rzeczy, i za to jeszcze brali ogromne pieniądze. Mam nadzieję, że nasz rząd szybko przygotuje ustawę, tak jak Viktor Orbán, która opodatkuje te niesłusznie pobrane wynagrodzenia, i one wrócą do systemu finansowego.
Szanowni państwo, mówiono tutaj o tym, że to PiS zrujnuje stosunki Polski z Rosją. Ja sobie przypominam z tych rozmów na taśmach, jak się pani wicepremier śmiała, że to myśmy podpalili tę budkę pod ambasadą rosyjską. To ja nie wiem, czy Prawo i Sprawiedliwość będzie gorzej prowadzić politykę zagraniczną, bo my nie zamierzamy podpalać budek pod ambasadą rosyjską.
Szanowni Państwo! Jestem przekonany, że ten rząd będzie rządem naprawy Rzeczypospolitej, naprawy stosunków społecznych w kraju, poprawy stosunków międzynarodowych, ale ten rząd będzie też rządem, który będzie dbał o Polskę, będzie dbał o Polaków i nie będzie na kolanach zgadzał się na wszystko, co będzie nam próbowała narzucać Unia czy jakiekolwiek inne kraje. W Unii Europejskiej, jak Wielka Brytania miała mieć niewygodne dla siebie przepisy, to powiedziała: zrobimy referendum i najwyżej wystąpimy z Unii Europejskiej, bo premier Wielkiej Brytanii dba o Anglików, a premier Polski załatwił sobie dobrze płatną fuchę.
Likwidując stocznie i może jeszcze parę innych rzeczy...
...zapłacił za tego rodzaju awans.
Ja jestem przekonany, że nasz premier zrobi wszystko, żeby w Polsce żyło się Polakom naprawdę lepiej, a nie tak, jak za waszych czasów, lepiej tylko waszym kolegom. Dziękuję bardzo za uwagę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie do posła wnioskodawcy. Chciałbym zapytać: Kiedy zostały wprowadzone te kontrakty menedżerskie, na podstawie których są wypłacane milionowe odprawy? Czy takie odprawy... Bo tu padł zarzut ze strony pani poseł, która jest od niedawna w Sejmie i mówiła, że takie odprawy były wypłacone w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości. Czy rzeczywiście 1 mln, 1300 tys., 1700 tys. zł odpraw otrzymywali jacykolwiek menedżerowie, którzy zarządzali spółkami w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości?
I mam też takie pytanie. Być może pani poseł pamięta, w jakim trybie zmieniano ustawę znoszącą tzw. kominówkę, czyli górne ograniczenie dochodów, jaka koalicja dokonała takich zmian i jak wtedy artykułowano, że trzeba znaleźć świetnych menedżerów z rynku, a później - mam pytanie - jacy to byli świetni menedżerowie powiązani rodzinnie, pracujący w biurach poselskich, którzy często bez kwalifikacji trafiali do spółek Skarbu Państwa?
I mam też pytanie, jak zmieniono zasady wyłaniania jeszcze za czasów ministra Grada, kiedy to minister Grad w zasadzie jednoosobowo powoływał różne osoby do spółek Skarbu Państwa, do zarządów i do rad nadzorczych.
Mam zatem pytanie: Czy
rzeczywiście jest tak, że za czasów Prawa i Sprawiedliwości prezesi pracowali za godne pieniądze, ale nie brali 2-, 3-milionowych czy może większych odpraw, tak jak to jest teraz? I czy za czasów Prawa i Sprawiedliwości 100-tysięczne odprawy i pensje jak teraz były utajnione? Dziękuję bardzo.
Panie marszałku, w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość proszę o 10 minut przerwy.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Głos przeciw. Polecam - ekspertyzy są. Te ekspertyzy miażdżąco...
...skrytykowały to, jak łamaliście konstytucję...
...w poprzedniej kadencji, przyjmując te uchwały
, co do których dzisiaj stwierdzamy zgodnie z prawdą i prawem, że po prostu są...
...niezgodne. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przed chwilą na posiedzeniu Konwentu coś, wydaje mi się, ustaliliśmy, ale - jak widać - tych ustaleń nikt nie przestrzega. Zatem zgłaszam wniosek formalny o niezwłoczne przejście...
...do porządku dziennego.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Prawo i Sprawiedliwość wobec ustawy o zmianie ustawy o efektywności energetycznej.
Wysoki Sejmie! Szanowni Państwo! Ustawa o efektywności energetycznej jest w gruncie rzeczy aktem, który ma umożliwić działanie dobrych zapisów pozwalających na funkcjonowanie świadectw efektywności energetycznej. Ona musi zostać przyjęta w tym roku, żeby nie było luki prawnej, żebyśmy mogli kontynuować proces dobrego wspierania właśnie tych działań, które umożliwiają efektywność energetyczną.
Szanowni państwo, niestety odziedziczyliśmy po poprzednikach bardzo wiele rzeczy, które nie zostały załatwione wtedy, kiedy powinny być załatwione, i dlatego dzisiaj w takim trochę nawet trybie ekstraprzyspieszonym musimy przyjąć kilka ustaw do końca roku. I to jest jedna z takich pozostawionych nam pod choinkę jako ˝prezent˝ ustaw, które powinny być przyjęte w poprzedniej kadencji Sejmu, ale niestety nie zostały przyjęte. Ja przypominam sobie, jak w poprzedniej kadencji Sejmu bardzo szybko zmieniano ustawę o Trybunale Konstytucyjnym, jak chciano załatwić miejsca dla swoich nominatów, jak debatowano nad tym, jak zabezpieczyć swoich ludzi odprawami wysokimi, zarobkami, różnego rodzaju umowami. Tym Platforma oczywiście była bardzo żywotnie zainteresowana, natomiast jeśli chodzi o wspieranie efektywności energetycznej naszych producentów energii, żeby mogli funkcjonować na rynku, żeby rozpoczęte inwestycje mogły być kontynuowane, to Platformy i PSL-u specjalnie nie interesowało. Może czasami PSL nawet na ten temat wspominał, ale ponieważ byli mniejszym koalicjantem, a ich główna postać, która miała zajmować się energetyką, Jan Bury, zajmowała się właściwie energetyką, ale pod kątem załatwienia swoich interesów, wpisania chociażby handlu energią elektryczną do swojej prywatnej spółki, to sprawami publicznymi zajmować się nie było czasu. Stąd też ten bardzo szybki tok procedowania ustawy, stąd też, można powiedzieć, na szczęście, niewielka krytyka byłego obozu rządzącego, bo zdają sobie sprawę, że to jest wyrzut sumienia, że to jest zostawiony nam spadek niezałatwionych spraw, które dzisiaj musimy na koniec roku przyjmować w trybie ustawy, która nie jest ustawą pilną, ale tak naprawdę w trybie ustawy pilnej.
Szanowni państwo, Prawo i Sprawiedliwość popiera przedłożenie. Chcielibyśmy, żebyśmy w zgodzie pracując nad możliwościami dla naszych obywateli, uzyskali jak największe poparcie, dlatego też ograniczam swoją krytykę pod adresem tych, którzy zaniedbali to i zostawili nam taką lukę, tylko do tych kilku stwierdzeń. Bardzo proszę Wysoka Izbę o poparcie tego projektu, bo on jest bardzo potrzebny wielu inwestorom, którzy rozpoczęli inwestycje i nie mogliby ich dokończyć i skorzystać z dobrodziejstw tej ustawy. Dziękuję bardzo za uwagę.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałbym zapytać przedstawiciela rządu pana ministra Tchórzewskiego o stan przygotowań do tej ustawy, ponieważ przed paroma minutami pan były minister Czerwiński, były minister skarbu, który miał pod sobą energetykę, zarzucił, że rząd jest nieprzygotowany, że rząd nie przygotował ustawy, że to, co tutaj robimy, to jest wszystko tak szybko przygotowywane i niedopracowane, że nie będą popierać tych zmian, bo pewnie trzeba będzie jeszcze nowelizować ustawę.
Ja chciałbym zapytać pana ministra właśnie o stan przygotowań. Chyba wszyscy pamiętamy, że rząd pracuje dopiero od miesiąca. Ja chciałbym zapytać pana ministra, co zostawił poprzedni rząd, właśnie pan były minister Czerwiński, który tu tak głośno mówił o tym, że rząd Prawa i Sprawiedliwości jest nieprzygotowany i szybko wprowadza ustawę, a przecież można było to zrobić, tak jak powiedział, dużo wcześniej.
Ja mam do pana ministra pytanie, bo jakoś nie jestem w stanie zrozumieć pana Czerwińskiego: Kto sprawował władzę przez ostatnich 8 lat i kto był ministrem skarbu państwa, który nadzorował również energetykę? Dlaczego to panowie z poprzedniej ekipy tego nie przygotowali?
A dlaczego nam to zarzucają, to wszyscy wiemy, bo wszystko, co złe na tym świecie, jest dziełem Prawa i Sprawiedliwości. Ale szkoda, że wszystko, co dobre, jak mówił pan minister, nie jest dziełem Platformy Obywatelskiej i PSL. Rzeczywiście taki zarzut, zupełnie absurdalny, pojawił się tu po miesiącu trwania tego rządu
, a minęło 8 lat rządów poprzedników i poprzednik wychodzi i mówi, że rząd czegoś nie przygotował. Szkoda, że nie ma tu pana Czerwińskiego. Może by się trochę zreflektował i zawstydził za swoje słowa, bo to on zawalił. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym zadać pytanie wnioskodawcom, być może rządowi, jakie były czy też są zaniechania, jeśli chodzi o restrukturyzację górnictwa, i jak wzrosły koszty zarządzania spółkami górniczymi. O ile sobie przypominam, to był to jakiś ogromny skok, ponad 1 mld zł wzrostu, jeśli chodzi o koszty samego zarządu Kompanii Węglowej.
Mam pytanie: Jak takie rozrzutne zarządzanie, tworzenie różnych stanowisk doradców za dziesiątki tysięcy złotych rzutuje na to, że dziś jesteśmy w tak trudnej sytuacji? Mam też pytanie: Dlaczego te zmiany nie zostały dotychczas wprowadzone, mimo 8 lat rządzenia poprzedników?
A pan Gadowski, który tak krytykuje ten rząd
za to, że przyjmuje ustawy tak szybko, po miesiącu, powinien się trochę uderzyć w piersi, bo oni w 8 lat mogli to przygotować, nie musielibyśmy tego robić szybko. A za krytykę tempa ja w zasadzie chciałbym podziękować, bo to znaczy, że ten rząd szybko rozwiązuje problemy, jakie pozostały po nieudolnych rządach poprzedników. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałem zadać pytanie też kierowane do pana ministra: Czy to prawda, że przez 8 lat Platforma Obywatelska tego problemu nie załatwiła, zostawiła to temu rządowi?
Tak, zostawiła temu rządowi nierozstrzygnięte sprawy. I czy to prawda, że jedyną metodą załatwiania problemów w górnictwie przez Platformę było strzelanie gumowymi kulami do górników?
Tak, pani Ewo Kopacz, to pani chciała zamykać kopalnie. My je chcemy ratować.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgłaszam wniosek formalny o niezwłoczne przejście do porządku obrad.
Uzasadniam to w taki sposób. Otóż mamy tutaj dziesiątki wniosków...
...dziesiątki wniosków, które nie są wnioskami formalnymi, tylko są głosami w dyskusji.
Była umowa na Konwencie, że z klubu będzie zgłaszany jeden wniosek formalny...
...ale żadnych umów, jak widać, nie dotrzymujecie, i wnoszę o to, panie marszałku, żeby przejść do pytań. A jeśli chodzi o to, co pan Kropiwnicki tutaj przed chwilą mówił, to wy złamaliście konstytucję i to jest wynik waszej czerwcowej...
...waszej czerwcowej ustawy, która złamała konstytucję, i przez was wybrany trybunał to stwierdził, panie pośle.
To pan jest tutaj człowiekiem, który doprowadził do tego zamieszania, a dzisiaj próbujecie stroić się w piórka demokratów. Przypominam sobie jak na tej sali, marszałek chociażby Komorowski dawał pół minuty czasu na zadanie pytania i tylko jedno pytanie
, jedno pytanie dla klubu przy ustawie. I wtedy to była demokracja.
To wtedy było łamanie demokracji. Dzisiaj to jest targowica, to, co robicie. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Prostuję. Pan poseł pomylił posłów, ja się w ten sposób nie wyraziłem. Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości wyrażam poparcie dla przedstawionych przez Senat poprawek. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja chciałbym zadać pytanie tym, którzy zadawali pytania, bo można zadać pytanie.
Otóż chciałbym zadać takie pytanie.
Czy istnieje możliwość przegłosowania czegoś mniejszością? Jak do tej pory, zawsze większość przegłosowywała to, co planowała.
To po pierwsze.
Po drugie...
...wyjaśniam sprawę uzupełnienia składów komisji.
Składy komisji, jak wszyscy żeśmy ustalali, zostały ustalone na podstawie regulaminu Sejmu, który mówi o parytetach w komisjach.
W tej komisji mamy 18 członków Prawa i Sprawiedliwości, a według parytetu mamy prawo do 20. Odwołujemy jednego kolegę, który jest chory, jest w szpitalu, i uzupełniamy tę komisję do normalnego składu...
...parytetowego. Nie jest to nic nadzwyczajnego.
Natomiast do tej pory, a jestem już tutaj 5. kadencję
, nigdy nie było podważane prawo klubów do wypełnienia parytetów w komisjach.
A więc jeżeli ten obyczaj sejmowy
jest kwestionowany w tej Izbie, to można powiedzieć, że państwo mówicie o demokracji, a próbujecie wprowadzać anarchię. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja mam pytanie do posłów wnioskodawców: Czy to prawda, że instrukcje do wiadomości w telewizji publicznej były pisane w urzędzie Rady Ministrów za rządów Platformy Obywatelskiej?
To pierwsza rzecz.
I czy to prawda...
...że program Pospieszalskiego był zdejmowany z anteny, kiedy chciał mówić o niewygodnych rzeczach, i zabraniano mu zapraszać niewygodnych dla rządu Platformy gości do tego programu?
I pytanie, jakiej to niezależnej i niepolitycznej telewizji bronicie. To ja mam pytanie, w jakim charakterze była zatrudniona żona waszego posła Sonika w telewizji publicznej.
A w jakim charakterze był zatrudniony syn posła Mężydły? Czy o taką niezależną i niepolityczną telewizję walczycie? Bo to, że dzisiaj tak bardzo płaczecie nad tym
, że przyjdzie dobra zmiana dla telewizji, to jest po prostu obrona waszej...
Dziękuję, panie pośle.
...reduty kłamstwa.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Mam zaszczyt w imieniu klubu Prawo i Sprawiedliwość przedstawić stanowisko klubu wobec zmiany ustawy o radiofonii i telewizji. Przepraszam, biegłem z posiedzenia konwentu, trochę jestem...
Trzeba dbać o zdrowie, panie pośle, naprawdę.
Szanowni Państwo! Prawo i Sprawiedliwość przedłożyło projekt, który ma unormować, ucywilizować sytuację, która występuje w mediach publicznych.
Przepraszam, ale to wynik biegu.
Chodzi przede wszystkim o to...
Ale naprawdę...
Bardzo proszę o spokój.
Przed chwilą zakończyło się posiedzenie Konwentu...
...i po prostu musiałem dobiec, więc proszę o wybaczenie.
Otóż, szanowni państwo, Prawo i Sprawiedliwość proponuje, żeby tak jak w innych spółkach Skarbu Państwa, a media publiczne są spółkami Skarbu Państwa, za to, co dzieje się w zarządach, w radach nadzorczych, jaki jest nadzór właścicielski, odpowiedzialny był minister skarbu. Wszędzie tak jest, to jest norma, która jest w tym wypadku złamana, a przykładem może być tutaj Urząd Regulacji Energetyki, który nie powołuje rad nadzorczych w spółkach energetycznych ani zarządów, nadzoruje taryfy, rozdziela różnego rodzaju przywileje, tak jak Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. W związku z tym chcemy, żeby ta sytuacja została naprawiona. Natomiast w trakcie prac zgłosiliśmy jedną poprawkę usuwającą pewną wadę, o której była mowa na posiedzeniu komisji. Chodzi o to, żeby członkowie zarządów byli powoływani spośród osób posiadających kompetencje w dziedzinie radiofonii i telewizji oraz nie byli skazani za przestępstwo umyślne. Natomiast proponujemy usunąć wymóg posiadania obywatelstwa polskiego, ponieważ nastręczałoby to wątpliwości natury prawnej ze względu na prawo europejskie, gdzie wolny przepływ pracowników jest zasadą, którą przyjęliśmy wraz z przystąpieniem do Unii Europejskiej. Stąd też usuwamy tę, można powiedzieć, niedoskonałość tej ustawy. Proponujemy również inną poprawkę do tej ustawy po debacie, w której opozycja zgłaszała wątpliwości, ale i Biuro Legislacyjnej je zgłaszało, co do wejścia w życie tej ustawy. Proponujemy, żeby weszła ona w życie z dniem następnym po dniu ogłoszenia, żeby była zachowana zasada vacatio legis.
Otóż, szanowni państwo, wczoraj w gorącej debacie - jak sądzę, dzisiaj też będą gorące pytania i wystąpienia klubów - podnoszono tu wiele zarzutów wobec tej zmiany, że jest to kolejny zamach Prawa i Sprawiedliwości...
...że upolitycznienie, i różne tego typu zarzuty, ale, szanowni państwo, oczywiście ta zmiana nie ma na celu wyeliminowania wszystkich nieprawidłowości, jakie były w polskich mediach publicznych, ale ma ona na celu przygotowanie właśnie tej dobrej zmiany, która ma spowodować, że będą to media narodowe, informujące, rzetelne, uczciwe, takie, które będą oczywiście informować o tym, co się dzieje w kraju, wytykać błędy wszystkim, rządzącym również...
...bo przecież nie o to chodzi.
Natomiast, szanowni państwo, to, co dziś i wczoraj tutaj słyszeliśmy na temat tego, co jest w telewizji, bo głównie chodziło w tej debacie o telewizję - nie wiem, dlaczego radio publiczne było pomijane - to wszystko, co działo się za rządów Platformy Obywatelskiej, te wszystkie patologie po prostu chcemy usunąć, żeby polskie media służyły polskiemu społeczeństwu, rzetelnie informując o tym, co się dzieje w kraju, a nie żeby były tubą partii rządzącej, tak jak było...
...za waszych rządów.
Szanowni państwo, telewizja publiczna była kwaterą kłamstwa, której dziś bronicie w sposób symultaniczny, była siedliskiem resortowych dzieci, była siedliskiem nominatów politycznych, często mówiących, że są dziennikarzami, a tak naprawdę wypełniających misję promocji Platformy i PSL-u.
A najlepszym tego dowodem jest to, że ujawniono, też przez niezależnych...
Przekroczył pan czas, panie pośle. Bardzo proszę kończyć.
...dziennikarzy, których wyrzuciliście z pracy, że scenariusze dla ˝Wiadomości˝ w telewizji publicznej były pisane w kancelarii premiera Platformy Obywatelskiej.
Panie pośle, bardzo proszę kończyć.
Dziękuję bardzo.
Wysoka Izbo! Prosimy o poparcie tego projektu, który naprawia tę chorą...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
...sytuację. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ja, słuchając tej debaty, chciałem jeszcze w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości zgłosić dwie poprawki do projektu ustawy, które będą mówiły, że z dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ulegają skróceniu kadencje oraz wygasają mandaty...
...dotychczasowych członków zarządów i rad nadzorczych spółek Telewizja Polska SA i Polskie Radio SA, z zastrzeżeniem ust. 2, i minister właściwy do spraw Skarbu Państwa dostosuje statut spółek Telewizja Polska SA i Polskie Radio SA do przepisów, o których mowa w niniejszej ustawie.
Szanowni państwo, chciałem zadać pytanie. Czas mi się już kończy, ale tak naprawdę chciałem zapytać: A ilu członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji jest niezależnych? Wszyscy mieli poparcie partyjne, a pan Dworak był, zdaje się, prominentnym działaczem Platformy Obywatelskiej. I czego bronicie?
Tej Hieny Roku, która w telewizji nam po prostu...
Panie pośle, bardzo proszę uważać na słowa.
...próbuje nadawać ton debaty publicznej?
Hiena Roku to nie jest brzydkie słowo.
To jest nadawany dziennikarzowi tytuł, który otrzymał...
Ale ja nie do tej formy się odnosiłam...
...Tomasz Lis.
...nie do tej części pana wypowiedzi.
Dziękuję, pani marszałek. Składam poprawki - bardzo proszę.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jestem bardzo zadowolony z troski państwa posłów z Platformy Obywatelskiej o wolności obywatelskie, chociaż wątpię, czy ona jest szczera, bo właśnie ujawniono aferę inwigilowania przez was, podsłuchiwania dziennikarzy, polityków, nawet rodzin tych dziennikarzy.
I jeżeli, szanowni państwo, z taką troską się nad tym pochylacie, to najpierw uderzcie się w swoje piersi, bo wy pod płaszczykiem ACTA chcieliście nałożyć kaganiec na obywateli, ale się nie udało.
Ale, szanowni państwo, jak słyszałem o tym apelu pana Krzysztofa Brejzy o poparcie poprawek zgłoszonych przez Platformę, to mam też pytanie: Czy to są aby poprawki zgłoszone przez Platformę, czy przez służby specjalne?
Bo właśnie się dowiedzieliśmy, że pan Brejza składał interpelacje pisane przez oficerów kontrwywiadu.
Nie bzdura, w komisji do spraw służb właśnie to zostało ujawnione.
Bardzo dziękuję, panie pośle.
Ja mam pytanie: Czy to są poprawki Platformy Obywatelskiej, czy to są poprawki pisane przez służby specjalne, które wami sterują? Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt w imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości zaopiniować projekt zmiany ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw.
Prawdę powiedziawszy, niewiele mogę dodać do tego, co mówił poseł wnioskodawca, ponieważ jest to nasz klubowy projekt i trudno by było, żebyśmy mieli jakieś specjalne uwagi do wniesionego przez nas projektu. Zatem od razu na wstępie powiem, że w pełni popieramy ten projekt. Jest to zmiana, tak jak powiedział przedmówca, dostosowująca do nowej struktury rządu uprawnienia, jak również nadzór właścicielski nad odpowiednimi spółkami Skarbu Państwa i sektorami gospodarki w zakresie właśnie energii.
Powiem też dwa słowa o tym, co się stało, jeśli chodzi o decyzję utworzenia Ministerstwa Energii, czym to było spowodowane. Otóż można powiedzieć, że od wielu lat świat stoi przed taką alternatywą, skąd znaleźć źródła energii, jak też zapobiegać zmianom klimatu, i w wielu krajach istnieją właśnie resorty, które zajmują się energetyką, gdzie są pod jednym władztwem przedsiębiorstwa, spółki, kwestie dotyczące klimatu, dotyczące kopalni, energetyki, ciepłownictwa, przesyłu energii, przesyłu gazu czy ropy, właśnie po to, żeby była koordynacja w sytuacji, kiedy dziś, można powiedzieć, strategicznym dobrem jest energia, źródła energii, kopaliny czy paliwa płynne.
Idąc tą drogą, rząd Prawa i Sprawiedliwości postanowił właśnie stworzyć taki resort, który będzie dbał o bezpieczeństwo energetyczne, które jest, można powiedzieć, strategiczne dla rozwoju kraju i bezpieczeństwa obywateli, a jednocześnie dbał o to, żeby surowce energetyczne, ich przetwórstwo, wytwarzanie energii elektrycznej było jak najtańsze, żeby obywatele mogli korzystać z taniej energii czy z tanich paliw. To rzutuje nie tylko na koszty życia, ale również na możliwość rozwoju gospodarczego, ponieważ te koszty, które są do poniesienia przy każdej działalności, wynikają też z konieczności ogrzewania, a nasza strefa klimatyczna ma to do siebie, że przez większość roku trzeba ogrzewać, a jeszcze do tego doszło, że dzisiaj latem są takie temperatury, że też trzeba mieć klimatyzację. A zatem ciągły wzrost zapotrzebowania na energię musi stać się przedmiotem szczególnego zainteresowania rządu, który jest odpowiedzialny za to, żeby zadbać o takie bezpieczeństwo.
Stąd też ta ustawa w zasadzie zmienia tyle tylko w różnych ustawach, że jest zamiana różnych ministrów, którzy do tej pory w rozproszony sposób nadzorowali całą branżę energetyczną, i jest zamiana właśnie na ministra energii. Myślę, że dostosowanie takiej struktury, tak jak w innych krajach, które chcą dbać o energetykę, i zebranie tych wszystkich spółek, przedsiębiorstw, działów czy też agencji, które się zajmują energią, w jeden resort będzie korzystne. Pozwoli zresztą też rozwiązać, może nie od razu i nie w pełni, ale zdecydowanie złagodzić to, co dzieje się dzisiaj w górnictwie, które zostało bardzo mocno nadwątlone, a w ostatnim okresie 8 lat nawet zmierzano do likwidacji polskiego górnictwa. Pamiętamy wypowiedzi pani premier Ewy Kopacz, która mówiła, że trzeba zamykać kopalnie, likwidować nasz skarb narodowy, przemysł wydobywczy węgla kamiennego. Podążając...
Pamiętamy to. Pamiętamy...
...jak po takich wypowiedziach pani premier górnicy wyszli na ulicę i strzelaliście do nich, można powiedzieć, pierwszy...
Tak, gumowymi kulami panowie strzelaliście do górników, więc proszę tutaj nie opowiadać takich rzeczy.
Panie pośle, to może wróćmy do...
Pani marszałek, przepraszam bardzo
, ale ja odpowiadam.
Prosiłabym, żeby polemiki na sali nie było. To pana wystąpienie, bardzo proszę, żeby pan zabierał głos.
Odpowiadam na zaczepki posła, który z ław poselskich odnosił się do mojego wystąpienia...
Proszę właśnie na zaczepki nie odpowiadać, panie pośle, zachować spokój.
...tak że bardzo bym panią prosił, żeby pani marszałek zwracała uwagę posłom, że jednak nie należy przeszkadzać w wystąpieniach mówców.
Bardzo proszę o spokój na sali.
Bardzo, bardzo dziękuję, pani marszałek, Wysoka Izbo, a fakt, że strzelaliście do górników, jest bezsporny. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Ja w zasadzie chciałem zadać pytanie, to prawda, odnoszące się do trochę szerszego zakresu niż tylko do ustawy, po trosze odnoszące się do teorii względności w polityce i w pracach przy ustawie. Usłyszałem tutaj zarzuty, że od listopada było wiele czasu na to, żeby to przygotować, że to był długi okres. A teraz słyszę, że to za szybko. Tak więc wszystko zależy od tego, jak się to ocenia, drogi kolego z klubu Kukiz’15. Otóż rzeczywiście wtedy było to zrobione szybko. Teraz też jest szybko, tyle tylko że nie tak szybko jak wtedy, ponieważ dzisiaj mamy pierwsze czytanie, a drugie czytanie będzie na następnym posiedzeniu. Spokojnie więc, dwa tygodnie posłowie będą mieli, żeby się zapoznać z treścią ustawy. Tak że nie ma obaw, że nie będziemy wiedzieć, nad czym pracujemy, choć rzeczywiście ustawa została wniesiona na tym posiedzeniu Sejmu i pierwsze czytanie odbywa się na tym posiedzeniu Sejmu. Ale nie jest to jakaś specjalnie szybka ścieżka. Jeśli chodzi o...
...spokój podczas prac - bo tutaj była mowa o tym, że chodzi o spokojną pracę i że dlatego mamy wystąpienie o skierowanie tego do komisji administracji - to ja sobie przypominam, jak w komisji administracji działy się różne rzeczy, tam raczej spokoju nie było. Chciałem pana posła wnioskodawcę zapytać, czy rzeczywiście takie sceny, jakie były w komisji administracji, miały miejsce w komisji energii, bo ja sobie ich nie przypominam. Raczej zgodnie tam pracujemy.
Choć czasem opozycja miała inne zdanie, ale nie dochodziło do takich scen jak w komisji administracji.
I w końcu też chciałem podziękować panu posłowi z PSL, który rzeczywiście docenia to, jak ważna jest energetyka, i podnosi to, że występowały
blackouty. Chciałem więc zapytać posła wnioskodawcę: Czy ta ustawa pozwoli, żeby zagrożenie blackoutem zostało zmniejszone, kiedy nadzór nad tym resortem będzie w jednym ręku? A co do wiedzy na temat energetyki, to rzeczywiście PSL ją ma. Miał fachowca od tej dziedziny Jana Burego. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałbym sprostować, ponieważ pan poseł chyba nie do końca mnie zrozumiał. Mówiąc o klimacie, mówiłem o kwestiach dotyczących emisji dwutlenku węgla, opłat z tego tytułu, ograniczania emisji, która właśnie dzięki nowoczesnym technologiom, które będą mogły być wykorzystywane w energetyce, właśnie dzięki kumulacji tych różnych spółek pod jednym nadzorem będzie mogła być redukowana. To ma ogromny wpływ na cenę energii, więc ściśle wiąże się to z zagadnieniami energetyki. Mam nadzieję, że pan poseł rozumie, że to nie jest oderwane od zakresu ustawy, która mówi właśnie o energetyce. A co do uznania umiejętności to bardzo dziękuję, panie pośle, i chciałbym też zauważyć, że pan także ma te umiejętności, bo też niewiele pan się odnosił do ustawy, tylko odnosił się do różnych innych kwestii, tak że jest pan dobrym uczniem. Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałem kilka słów powiedzieć na temat przebiegu prac i tego, co było, jest pan poseł Gawlik, bo chciałem między innymi podziękować posłowi Gawlikowi za pracę w komisji, bo rzeczywiście pracowaliśmy, choć szybko, ale zgodnie, posłowie opozycji poparli ten wniosek, zdaje się tylko jeden głos był wstrzymujący, tak że zrozumienie konieczności ochrony naszych inwestycji jest. Ten projekt jest w zasadzie rozszerzeniem projektu poprzedników, czyli za czasów pana ministra, co prawda pan minister twierdzi, że jest nieudolnie pisany, siekierą, ale zapewniam pana ministra, że pisany był na komputerze przy użyciu klawiatury, nie siekiery, więc myślę, że chyba trochę przesadna jest krytyczna ocena tego projektu, tym bardziej że, jak mówię, w komisji zgodnie pracowaliśmy.
Uwaga dotycząca rozbieżności w zapisie pomiędzy dwoma przedłożonymi drukami jest cenna. Myślę, że będziemy pracować nad zmianą ustawy o działach i tam dokonamy poprawek, które spowodują, że nie będzie rozbieżności. Tak że dziękuję za tę uwagę. Nie wychwyciliśmy także tego. Jak widać, rola opozycji jest bezcenna, panie ministrze, że tak powiem.
Jeśli chodzi o rozporządzenie, to była mowa o tym już na posiedzeniu komisji, więc jeszcze raz przytoczę to, co mówił pan minister, że lista podmiotów jest przygotowywana, a rozporządzenie, tak jak mówił pan minister, jest gotowe. Udało się to przygotować w okresie od uchwalenia ustawy do dnia dzisiejszego. Tak że ta nowelizacja jest potrzebna, żeby to rozporządzenie mogło być łącznie... Chociaż znając sposób legislacji i wymogi, to przynajmniej przy projektach rządowych, kiedy uchwala się ustawę, rozporządzenie powinno być integralną częścią ustawy. Jeżeli więc krytykuje pan minister to, że takiego rozporządzenia nie ma, to jest to trochę krytyka samego siebie, bo w poprzedniej kadencji trzeba było dać ustawę wraz z rozporządzeniem. Teraz tę sprawę udało się naprawić, już, szanowni państwo. Była tu też mowa o przedstawicielach w komitecie, kto będzie to finansował, jak to będzie funkcjonować. Z ustawy wynika wprost, że do komitetu są delegowani przedstawiciele różnych ministerstw, jak też różnych agencji, które nadzorują działalność chociażby dotyczącą służb, które będą chronić, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, kontrwywiadowczych czy wywiadowczych. Te osoby nie zostaną przecież oddelegowane, pozbawione etatów. A zatem finansowanie będzie po stronie tych instytucji, z których będą delegowane osoby. Stąd też ta ustawa nie będzie generować konieczności dodatkowego finansowania. Być może pan minister ma inne zdanie.
Jeżeli coś wynika z tej ustawy, to też z przyjemnością posłuchamy tego, co pan minister będzie miał do powiedzenia. Ale uspokajam pana ministra, że nie ma tutaj jakiejś specjalnej groźby.
Jeszcze raz dziękuję bardzo i proszę mimo wszystko, mimo jakichś niektórych drobnych uwag o poparcie tej ustawy. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Wbrew czarnowidztwu opozycji pan minister jest z nami na sali.
Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Prawa i Sprawiedliwości wobec projektu ustawy o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw, druki nr 211 i 229.
Szanowni Państwo! Ten projekt tak naprawdę jest realizacją naszych zobowiązań, w ramach których powiedzieliśmy, że państwo polskie powinno ze szczególną troską zająć się energetyką, która jest nerwem gospodarki: od ceny energii, od ceny paliw zależy tak naprawdę cała gospodarka. Stąd też, idąc śladem wielu krajów, postanowiliśmy utworzyć Ministerstwo Energii, które zajęłoby się właśnie tym ważnym działem gospodarki. Z drugiej strony ta ustawa realizuje również program likwidacji ministerstwa skarbu, które od wielu lat było w jakimś sensie siedliskiem różnych dziwnych zjawisk, najdelikatniej mówiąc, często - obiektem zainteresowania prokuratury i obiektem pożądania tzw. przyjaciół mienia Skarbu Państwa, którzy, uwłaszczając się na tym mieniu, często robili świetne interesy ze szkodą dla naszych finansów publicznych. Stąd też połączenie tych dwóch ważnych interesów spowodowało powstanie ustawy, która przekazuje nadzór nad strategicznymi spółkami energetycznymi. Chodzi tutaj o ENEA, ENERGA, Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica, PGE Polska Grupa Energetyczna, Tauron, Siarkopol oraz - w nieco późniejszym terminie - Lotos, Orlen, PGNiG i Naftoport.
Otóż, szanowni państwo, przekazanie tych uprawnień ministrowi energii spowoduje, że nadzór nad branżą energetyczną i paliwową będzie, można powiedzieć, w jednym ministerstwie. Będzie to ministerstwo nieobciążone nadzorem nad setkami innych spółek, niestrategicznych, który powodował, że ministrowie bardzo często zajmowali się drobnymi sprawami, a te najważniejsze czasami leżały gdzieś na uboczu polskiego zainteresowania, zainteresowania naszych ministrów skarbu albo gdzieś w zaciszu gabinetów były przedmiotem różnych rozgrywek między koalicjantami, przepychanek, tak jak to widzieliśmy choćby w ostatniej kadencji Sejmu - między PSL-em, panem Burym, panem Gradem i różnymi innymi osobami, które między sobą prowadziły boje o te strategiczne spółki, o to, żeby tam obsadzić swoich ludzi i dzięki nim robić różne, często niewyjaśnione, interesy.
Teraz, kiedy będzie nadzór nad tymi spółkami, będzie zdecydowanie lepiej, tym bardziej że nadzór z jednej strony, poprzez ciało nadzorcze, będzie w rękach ministra skarbu państwa, a z drugiej strony spółki będą nadzorowane przez ministra energii. To pozwoli też ministrom patrzeć sobie wzajemnie na ręce, co z pewnością wpłynie na jakość zarządzania. Chociaż nie mam wątpliwości, że nasi ministrowie są z innej, można powiedzieć, półki, jeśli chodzi o podejście do majątku Skarbu Państwa, niż ci z niektórych poprzednich koalicji, niemniej jednak trzeba ten nadzór zwiększyć. Stąd też ta ustawa jest niezwykle potrzebna i w konsekwencji z całą pewnością przyniesie dodatnie skutki dla polskiej gospodarki, polskich energetyków i polskiego odbiorcy, który będzie pewien, że bezpieczeństwo energetyczne jest pod dobrym nadzorem. Zatem życzę panu ministrowi, który obejmie nadzór nad tymi spółkami, owocnej pracy dla naszego społeczeństwa.
Nietrudno się domyślić, że w związku z tym, że jest to nasz, poselski, projekt, wyrażamy pełne poparcie dla tego projektu i prosimy o poparcie tego rozwiązania
inne kluby. Dziękuję bardzo, panie marszałku.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałem zadać pytanie posłowi sprawozdawcy dotyczące pracy w komisji i dotyczące też doświadczeń posłów, ponieważ padło tutaj z jednej strony, że trochę za wolno, a z drugiej strony, że za szybko. Chciałbym zapytać: Czy rzeczywiście tak jest, że tego typu ustawę przenoszącą uprawnienia z ministerstwa do ministerstwa, jak powiedział pan poseł Czerwiński, można było przyjąć na drugi dzień po przejęciu władzy? Wydaje mi się, że trudno by było przenosić nadzór nad spółkami do ministerstwa, którego jeszcze nie było. Czyli najpierw trzeba było powołać ministerstwa i dopiero wtedy można było to robić. A więc wydaje mi się, że tempo nie jest zbyt wolne.
Natomiast chciałem w uzupełnieniu - może nie w sensie pytania - podziękować również opozycji za pracę nad tą ustawą, bo rzeczywiście, jak pan poseł tutaj powiedział, to jest trudna ustawa. Rzeczywiście męczyliśmy się. Ja jako przewodniczący, prowadzący też się nieco męczyłem, ale nie zgadzam się z tą oceną, że nie wiedziałem, co z tym zrobić, skoro jest sprawozdanie. Rzeczywiście to jest materia trudna i rzeczywiście treści poprawek było więcej niż pierwotnego przedłożenia, ale wynikało to też z tego dwutygodniowego okresu, kiedy rzetelnie popracowaliśmy nad tym projektem ustawy.
I tu chciałbym też podziękować legislatorom sejmowym, którzy rzeczywiście dzielnie pracowali, i spędziliśmy sporo czasu, żeby ustawa była dużo lepsza niż pierwotne przedłożenie. Ale rzeczywiście, szanowni państwo, bardzo dziękuję opozycji, bo też wasze wskazówki przyczyniły się...
Bardzo dziękuję, panie pośle.
...do poprawienia tego projektu. Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chciałbym zadać pytanie pani minister. Chodzi w tym wniosku mniejszości o to, żeby w przypadku przekroczenia kwoty kryterium jakby wyrównywać z tego tytułu brak programu 500+ dla dziecka.
Mam pytanie dotyczące tego zrozumienia sprawiedliwości, bo tutaj państwo mówią o zrozumieniu sprawiedliwości: Jak ta sprawiedliwość była wykonywana przez poprzednią koalicję? Otóż rzeczywiście realizowaliście program, tylko że mniej więcej jakiś program minus 100 na każde dziecko, bo podnieśliście podatek od ubranek, bucików, wózków z 8% na 23%. To mniej więcej kosztowało każdą rodzinę jakieś 100 zł chyba miesięcznie, ale to było sprawiedliwe, bo od każdego dziecka, niezależnie od dochodu rodziny. Wtedy się nie troszczyliście, że jeżeli ktoś nie ma dochodów, to i tak musi płacić.
A więc mam pytanie: Jakie były wpływy do budżetu, czyli ile Platforma zabrała dzieciom i rodzicom? My teraz chcemy tym dzieciom i rodzicom dać grube miliardy.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgłaszam wniosek przeciwny wobec wniosku zgłoszonego przez Platformę Obywatelską. Otóż mogę państwu powiedzieć, że podczas posiedzenia Komisji do Spraw Służb Specjalnych uzyskaliśmy informację na temat kilkudziesięciu podsłuchów stosowanych wobec dziennikarzy.
Były tam i legalne, i nielegalne podsłuchy, szanowni państwo.
A jeśli chodzi o szczegóły, to nie mogę o tym mówić, bo jest to informacja tajna, więc proszę nie wprowadzać opinii publicznej w błąd. Podsłuchy były. Dziękuję bardzo.
